Konferencja o. Cipriano de Meo, wygłoszona podczas pobytu w Niepokalanowie

W Niepokalanowie w każdą pierwszą sobotę miesiąca odbywa się spotkanie z zawierzeniem Niepokalanemu Sercu NMP: Oddaj się Maryi. W czerwcu 2018 gościem spotkania był o. Cipriano de Meo, włoski egzorcysta i duchowy syn o. Pio 

Oto zapis konferencji, wygłoszonej przez O. Cipriano, nagrany dzięki pozwoleniu ojca Mirosława Kopczewskiego, inicjatora Wielkiego Zawierzenia Niepokalanemu Sercu Maryi w Niepokalanowie

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

64 odpowiedzi na „Konferencja o. Cipriano de Meo, wygłoszona podczas pobytu w Niepokalanowie

  1. wobroniewiary pisze:

    Do codziennego odmawiania przez niewolników NMP:

    Ja, N…, grzesznik niewierny, odnawiam i zatwierdzam dzisiaj w obliczu Twoim śluby Chrztu Św. Wyrzekam się na zawsze szatana, jego pychy i dzieł jego, a oddaję się całkowicie Jezusowi Chrystusowi, Mądrości wcielonej, by pójść za Nim, niosąc krzyż swój po wszystkie dni życia.
    Bym zaś wierniejszy Mu był, niż dotąd, obieram Cię dziś, Maryjo, w obliczu całego dworu niebieskiego za swą Matkę i Panią. Oddaję Ci i poświęcam jako niewolnik Twój, ciało i duszę swą, dobra wewnętrzne i zewnętrzne, nawet wartość dobrych moich uczynków, zarówno przeszłych, jak obecnych i przyszłych, pozostawiając Ci całkowite i zupełne prawo rozporządzania mną i wszystkim bez wyjątku co do mnie należy, według Twego upodobania, ku większej chwale Boga w czasie i wieczności.

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości
    i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty wodzu zastępów anielskich, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

  2. Jacek pisze:

    Komunikat na ekranie
    Twoja przeglądarka nie rozpoznaje obecnie,
    żadnego z dostępnych formatów.
    Zaskoczony jestem niemile.
    Pozdrawiam z Panem Bogiem i Niepokalaną

  3. Jacek pisze:

    Mam Mozillę, Operę i na obu nie działa.
    IE nie używam bo mam W-XP więc brak uaktualnień.
    Pozdrawiam z Panem Bogiem i Niepokalaną

    • Windows XP nie jest już wspierany co za tym idzie nie ma aktualizacji na niego żadnych programów i jeżeli coś jest zrobione w nowych programach to na XP-ku już nie zadziała. Mozilli dawno się pozbyłem bo ciągle były jakieś problemy. Pora zastanowić się nad zmianą systemu.

      • eska pisze:

        Jacku, ja tez mam XP i na Operze mi tez wiele filmów nie działa. Działa jeszcze na Firefox’ie.

        • Jacek pisze:

          ewangeliadlanas
          Masz rację co do Mozilli, ale na Operze też mam problemy.
          Odnośnie W-XP to nie wejdę już w ich następne kombinacje
          i jeżeli zmienię to na Linuksa który na dodatek jest darmowy
          eska
          Firefox to jest drugi człon nazwy Mozilli
          Pozdrawiam z Panem Bogiem i Niepokalaną

      • M. pisze:

        A może trzeba zainstalować Adobe Flash Player albo zaktualizować jeżeli ma się ją zainstalowaną?

        • Jacek pisze:

          M
          Dziękuję za radę , ale mam ustawione na automatyczne aktualizacje.
          Pozdrawiam z Panem Bogiem i Niepokalaną

        • Jacek pisze:

          M.
          Dziękuję za podpowiedź ,
          bo mimo ustawienia na automatyczne aktualizacje.
          Zrobiłem ręcznie i skutek jest pozytywny.
          Pozdrawiam z Panem Bogiem i Niepokalaną

  4. Małgorzata pisze:

    Szczęść Boże,
    Proszę wszystkich o modlitwę w intencji naszego nienarodzonego dziecka o cud życia. Dzisiaj byliśmy na wizycie u lekarza, 8 tydzień i lekarz stwierdził że serduszko dzieciątka nie bije. Mam się zgłosić do szpitala aby potwierdzić diagnozę. Błagam o modlitwę. Dla Pana nie ma rzeczy niemożliwych. Bądź uwielbiony Panie.

  5. W kaplicy Matki Bożej Śnieżnej w miejscowości Zaragoza w diecezji Cabanatuan na wyspie Luzon na Filipinach zamordowano wczoraj kolejnego kapłana, 40. letniego ks. Richmonda Nilo. Zamach miał miejsce o godz. 18.05 czasu miejscowego, kiedy kapłan znajdował się przy ołtarzu, przegotowując się do Mszy św. Jest on 18 duchownym katolickim zabitym w tym roku na świecie.
    http://niedziela.pl/artykul/36033/Kolejne-zabojstwo-kaplana

  6. Małgorzata pisze:

    Dziękuję wszystkim za modlitwę. Jak dobrze że jest ta strona i rodzina WOWiTowa, która się wspiera. Niech Pan wszystkim błogosławi. Pozdrawiam. Z Panem Bogiem

  7. wobroniewiary pisze:

    Dzień 9. nowenny do św. Antoniego

    Modlitwa wstępna
    Przeczysta lilio niewinności, drogi klejnocie ubóstwa, jasna gwiazdo świętości, chwalebny święty Antoni, który miałeś szczęście piastować na rękach Dzieciątko Jezus, z ufnością uciekamy się do Ciebie błagając, byś nas przyjął pod swoją opiekę. Uproś nam u Boga łaskę szczerego żalu za grzechy i łaskę miłowania Go nade wszystko. Ufamy, że za Twoją przyczyną zwyciężymy wszystkich nieprzyjaciół naszej duszy i będziemy służyć Bogu, najlepszemu Ojcu, przez całe życie w świętości i sprawiedliwości, a potem z Tobą kochać i uwielbiać Go na wieki w niebie. Amen.

    Rozważanie
    Święty Antoni pragnął podjąć dla miłości i chwały Bożej rzeczy wielkie. Bóg jednak nie chciał od niego wielkiej ofiary jednorazowej, ale zażądał wierności w rzeczach drobnych, codziennych. I on w tych właśnie codziennych drobiazgach wykazał nadzwyczajną wierność, za co otrzymał od Boga wieniec chwały. Bóg i od nas oczekuje wierności w naszych konkretnych codziennych obowiązkach i drobiazgach, za co przygotowana jest dla nas wieczna nagroda. Aby ją jednak otrzymać, powinniśmy żyć na wzór świętego Antoniego i wytrwać w dobrym aż do końca. Święty Antoni, wielki Mistrzu wierności Bogu w zwyczajnej codzienności, naucz nas, byśmy cenili wszystko, co składa się na nasze szare codzienne życie i byśmy gorliwie wykorzystali te drobiazgi ku chwale Bożej i własnemu zbawieniu. Ty wiesz, że chcemy otrzymać wieczną nagrodę, lecz tak mało czynimy, aby na nią zasłużyć. Chcemy odnieść zwycięstwo, lecz brak nam sił do walki. Chcemy cieszyć się z Tobą na wieki, lecz boimy się cierpień. Święty nasz Opiekunie, uproś nam u Boga światło i siły do takiego życia, byśmy po śmierci mogli osiągnąć chwałę niebieską i cieszyć się z Tobą na wieki. Amen.

    Modlitwa na zakończenie
    Przedziwny i chwalebny święty Antoni, wsławiony przez swe cuda i przez łaskawość Jezusa Chrystusa, którą Ci okazał, gdy przyjąwszy postać Dzieciny, na Twych rękach raczył spocząć. Wyjednaj nam u Jego dobroci łaskę, której z całego serca pragniemy. Ty, który zawsze byłeś tak litościwy dla biednych grzeszników, nie zważaj na nasze przewinienia i grzechy, ale na chwałę Boga, która jeszcze raz niech będzie przez Ciebie wsławiona, oraz na zbawienie naszych dusz, o które prosimy w naszej modlitwie.

  8. eska pisze:

    Z dedykacją dla Ewy i wszystkich „wowitów” na codzienne trudy 🙂
    +++

  9. Martyna pisze:

    Witajcie, dziś chciałabym Was poprosić o modlitwę za mojego męża, Mateusza. W sobotę wyjeżdżam z naszą córeczką, wzawiam leczenie, potrzebuję pomocy rodziny, gorzej się mam… Pomodlcie się proszę za Niego, żeby się tak nie martwił, nie smucil… najważniejsze, żeby nie wracał w dawne nałogi…

    Z Panem Bogiem

  10. wobroniewiary pisze:

    A u mnie od dwóch pada, wczoraj trochę padało – a dziś lało przez godzinę 🙂
    Teraz się przejaśnia ale Bóg wysłuchał naszych modlitw

    • Monika pisze:

      W naszej parafii też modliliśmy się o deszcz już od dawna.
      Pan wysłuchał naszych modlitw i zesłał deszcz. Padało dziś pierwszy raz od około 2,5 miesiąca. Od razu powietrze jest inne, bo temp. w niektóre dni dochodziła do 37-38 stopni i żadnego opadu. Wierzymy, że jeszcze popada, bo nie za długo padało.
      Mały deszcz niewiele uratuje.
      O dziwo w tę suszę wszelkie owady a w tym komary nadzwyczaj dopisują.
      Według wszelkich prognoz pogody, przepowiadanych od wielu tygodni, przez większość dni u nas miało być deszczowych i te zapowiedzi się w ogóle nie sprawdzały, bo praktycznie żadnego opadu nie było od Wielkanocy. Dopiero dziś chwilę popadało.

      W mediach prawie nic nie mówi się o suszy i jej skutkach ale rolników nie oszuka się. Gdy dawno już susza była zauważalna a wręcz ogromna, to nic się nie mówiło w mediach – zupełna cisza.
      My widzimy co się dzieje, bo rolnicy obserwują rzeczywistość także za pomocą internetu jak jest w innych regionach i u innych rolników. Niektórzy mogą być bardzo zdziwieni przyszłymi cenami żywności. I to nie jest wróżenie ale rzeczywistość, w której żyjemy.
      Do tego koncentracja toksycznych środków chemicznych w żywności (z tego co jeszcze przetrwało) w tym roku też będzie niemała, zważywszy na fakt dostarczania roślinom wody głównie i przede wszystkim z chemią, czego rolnicy wcale nie kryją opisując faktyczny stan choćby w nagrywanych przez siebie filmikach. Ci mniejsi, jak i więksi rolnicy stwierdzają wprost, że gdyby nie te opryski chemiczne (środki ochrony i nawozy), to rośliny w ogóle nie miałyby dostarczonej wody – czyli tyle wody co z chemią rośliny dostały.

      Brak wody oczywiście będzie miał swoje ogromne skutki ale do tego obserwujemy zdwojony atak ogromnej ilości szkodników (dosłownie wszędzie), nawet takich, o których uczyłam się tylko w szkole na entomologii, bo na żywo ich jeszcze nie widziałam, podobnie jak i inni rolnicy – praktycy dotąd nie widzieli na żywo.
      I nie chodzi tylko o te ilości większe niż zwykle ale i o konkretne gatunki owadów.
      W tym roku rzeczywiście można zgłębiać entomologię na żywo.

      • Kazimierz pisze:

        Plaga suszy

        „Słowo, które Pan oznajmił Jeremiaszowi w związku z suszą:
        «Smutek ogarnął ziemię Judy,
        a bramy jej pełne są żałoby,
        skłaniają się smutno ku ziemi,
        a podnosi się krzyk Jerozolimy.
        Jej najznakomitsi mężowie
        posyłają swe sługi po wodę,
        przychodzą do cystern, nie znajdują wody.
        Wracają z pustymi naczyniami
        .
        Uprawa roli ustała,
        albowiem deszcz nie pada na ziemię;
        przepełnieni zgryzotą rolnicy
        zakrywają swoją głowę.
        Nawet łania rodzi na polu
        i opuszcza swoje małe,
        bo nie ma trawy.
        Dzikie zaś osły stoją na pagórkach,
        chwytają powietrze jak szakale;
        ich oczy mętnieją,
        bo braknie paszy».
        Jeśli nasze grzechy świata przeciw nam,
        Panie, działaj przez wzgląd na Twoje imię,
        bo pomnożyły się nasze występki,
        zgrzeszyliśmy przeciw Tobie.
        Nadziejo Izraela, Panie,
        jego Zbawco w chwilach niepowodzeń,
        dlaczego jesteś jak obcy w kraju,
        jak podróżny, który się zatrzymuje,
        by tylko przenocować?
        Dlaczego upodabniasz się do człowieka,
        który popadł w osłupienie,
        do wojownika, co nie jest w stanie pomóc?
        Ty jednak jesteś wśród nas, Panie,
        a imię Twoje zostało wezwane nad nami.
        Nie opuszczaj nas!
        To mówi Pan do tego narodu:
        «Lubią tak biegać na wszystkie strony,
        nóg swoich nie oszczędzają.
        Ale Pan nie ma w nich upodobania.
        Teraz przypomina sobie ich nieprawości
        i karze ich grzechy».
        (Jr 14, 1-10)

      • Monika pisze:

        Ciekawostka z tym nasilonym występowaniem owadów.
        Turkucia podjadka – tego olbrzyma nie widziałam do tej pory na żywo a teraz w kilka dni widziałam aż kilka sztuk.
        Przykład owada – szkodnika, o którym do tej pory mało kto z rolników słyszał, a który już w ubiegłym roku spowodował większe straty (np. na Zamojszczyźnie): szarek komośnik.
        I w tym roku też będzie podobnie jak chodzi o szkody. Na tyle był niespotykany, że do niedawna nie było na niego żadnego zarejestrowanego środka chemicznego. Choć żeruje na burakach cukrowych, to u nas zjadł w całości nawet łubin wąskolistny (choć to ten gorzki, to mu wcale nie przeszkadzało) – skutki jego żerowania jak po szarańczy – gdy łubinu zwykle nic się nie czepiało. Szkodnika wcale nie widać, bo jest dokładnie koloru ziemi i w momencie, gdy ktoś się zbliża spada na ziemię, więc trudno go wypatrzeć, tym bardziej, że żeruje nocą. Działa szybko i niepostrzeżenie – buraki w 3 dni potrafi zjeść.

        Odnośnie tego co mamy obecnie czyli aktualnej suszy w Polsce.
        Tutaj jest aktualny z wczoraj filmik (jeden z wielu o tej suszy), jak to wygląda i tak jest teraz w całej Polsce – wystarczy poczytać komentarze, których jest już dość sporo i inni to potwierdzają.

        Fakt, że w mediach obecnie prawie się o tym nie mówi, a wcześniej to w ogóle nic, nawet symbolicznie, choć susza była od dawna mocno widoczna i odczuwalna – to przecież nie znaczy, że problem nie istnieje ale oni go nie widzą, bo cisza na ten temat.
        Owszem, nie wszyscy są rolnikami i nie wszyscy mają świadomość tego co akurat aktualnie mamy i co obserwujemy, chociaż dokładnie wszystkich nas to dotyczy i to w niemałym stopniu, pomimo, że do dziś telewizyjne panie pogodynki wpadają w nieopisany zachwyt nad piękną, słoneczną pogodą – i to w momencie, gdzie w wielu rejonach od ponad 2 miesięcy nic nie spadło i tylko żar leje się z nieba. Czy to nie jest manipulacja i kpina z ludzi, by uzależnieni od telewizji ludzie uwierzyli w to, że pogoda jest świetna, wspaniała i wszystko z nią OK? Bo wg nich dobra i piękna pogoda, to tylko bezdeszczowa i upiornie upalna, i wg nich właśnie wszyscy tylko na taką czekamy.
        A jeśli przepowiadają przez wiele dni opady, których zresztą do tej pory nikt nie widział, bo zupełnie nie było ich w wielu miejscach aż od Wielkanocy, to mają takie miny i w taki sposób to przedstawiają, że to jakaś ogromna tragedia narodowa, że nie będzie słońca i że niestety w wielu regionach popada – przy czym dodają z nutką nadziei, że na szczęście opady będą tylko przelotne. Albo, że tylko na Zamojszczyźnie popada – a tam przecież susza, że ręce opadają i rolnicy się załamują, zachodząc w głowę co z kredytami.

        Zwykły rolnik jak to ogląda to siwieje i włos mu się jeży, ten, który pozostał, jak można tak cieszyć się z tej suszy i z tej ich własnej głupoty, która aż świeci i poraża – dla nich susza po prostu nie istnieje a swymi wypowiedziami chcą tylko przekonać innych, by dla nikogo nie istniała – to jedno wielkie kłamstwo.
        A co gorsze, niestety przeciętny rolnik już dawno przestał wierzyć w te opady – wystarczy popytać co o tym myślą i czy ktoś jeszcze wierzy, że coś popada. Albo zupełnie szare komórki im wypaliło w tych mediach albo ktoś im sporo za to płaci: za tak puste, bezmyślne gadanie, a jednocześnie milczenie o tym o czym powinno się mówić non stop.
        Bo jak na razie żar lał się z nieba przez wiele dni, a nawet tygodni, do tego stopnia, że często nocami podczas tych upałów spać się nie dało.
        Od dawna mówię, że to cud, że jeszcze lasy się nie palą. Tego już ukryć by nie zdołali.

        Przekłamują rzeczywistość jak tylko się da i ciekawe tylko czy sami uwierzyli już w te brednie i kłamstwa, którymi Polaków karmią na co dzień?
        Dobrej edukacji praktycznie brak w TV za to całe masy uzależnionych ludzi żyją tylko życiem innych rodzin we wszystkich po kolei telenowelach zamiast zająć się swoją.
        Dobrej zmiany nie widać jak na razie w mediach i może się już nie doczekamy – media i to wszystko co w nich dają, to też laurka jaką rządzący sobie sami wystawiają i to na każdym kroku.
        Nie mówiąc już o najważniejszej, priorytetowej sprawie dla nas wszystkich, czyli prawnej ochronie życia ludzkiego – bo tu widzimy jak na dłoni ogromny mur, tamę, zaporę, przeszkodę nie do pokonania a wszelkie wymówki rządzących są dobre ale chyba tylko dla nich, bo strasznie im coś przeszkadza, by chronić to co w każdej jednej sytuacji najważniejsze, czyli ludzkie życie a tym samym Boże prawo i przykazania.
        Giną najbardziej niewinne dzieci każdego dnia i czy ktoś w naszym kochanym rządzie się tym przejmuje? Jakoś tego nie widać – dla nich to już temat tabu.

        Propaganda zaś się szerzy na każdym polu a rolników, którzy jeszcze w tym kraju cośkolwiek myślą, to aż śmiech łapie z tego co nam przedstawiają i wmawiają.
        Oczywiście pośród rolników najmniej jest osób, które oglądają telewizję ale to jest jak najbardziej zrozumiałe, dlatego jeszcze resztki myślenia zachowali. Czy jakiś pracujący rolnik ma czas na telewizję? To właśnie oni nie dadzą się przerobić w tej bezwzględnej, miażdżącej machinie do niszczenia człowieka.

        Mój mąż, gdy widzi jaka ogromna rzesza ludzi siedzi cały czas i dosłownie non stop w internecie, choćby na fb i tam zajmuje się… (żeby nie powiedzieć czym), do tego stopnia, że świata Bożego nie widzieli od bardzo dawna, nie mówiąc o pracy jakiejkolwiek – to On zawsze dziwi się kto ma na to czas i zapytuje często: czy ktoś jeszcze w tym kraju pracuje?
        Też się nad tym zastanawiam, bo wszyscy chcą robić, żeby się nie narobić.
        Ale to też wynik edukacji i mediów, które lansują wygodnictwo i wieczny urlop od wszystkiego, jak i obojętność na wszystko.

  11. Helena pisze:

    🙂 dzięki Panu Bogu za deszcz.

    • Maggie pisze:

      Toronto to jakby stolica światowego zboczenia, a czerwiec, miesiąc poświęcony Najświętszemu Sercu Pana Jezusa, to jakby z premedytacją został w Toronto ogłoszony „świętem tęczowych”. Nieszczęśni, zwiedzeni.
      Oby przegrana liberałki Pani Premier Ontario w dniu 7.VI.2018, która wprowadzała przywileje dla swoich z LGBTQ (w tym do szkól), była pierwszą jaskółką opamiętania.

  12. wobroniewiary pisze:

    Dziś mamy znaki końca świata! Oto one…

    Powinniśmy być wyczuleni na znaki apostazji, czyli odstępstwa od wiary, które będą poprzedzać nadejście naszego Pana. Nie ma wątpliwości, że obecnie widzimy je na niemal każdym kroku – powiedział w wywiadzie dla programu „Warto Rozmawiać” kard. Raymond Leo Burke.

    Amerykański hierarcha został zapytany, czy napięcie, które obserwujemy dzisiaj w Kościele nie przywodzi nam na myśl 675. art. Katechizmu Kościoła Katolickiego: „Przed przyjściem Chrystusa Kościół ma przejść przez końcową próbę, która zachwieje wiarą wielu wierzących. Prześladowanie, które towarzyszy jego pielgrzymce przez ziemię, odsłoni tajemnicę bezbożności pod postacią oszukańczej religii, dającej ludziom pozorne rozwiązanie ich problemów za cenę odstępstwa od prawdy. Największym oszustwem religijnym jest oszustwo Antychrysta, czyli oszustwo pseudomesjanizmu, w którym człowiek uwielbia samego siebie zamiast Boga i Jego Mesjasza, który przyszedł w ciele”.

    – Na świecie w ogóle, jak również w krajach chrześcijańskich mamy do czynienia z otwartą rebelią przeciwko Prawu, które Bóg zapisał w ludzkich sercach i w samej naturze – ocenił kard. Burke. Dodał, że te błędne poglądy przeniknęły także do Kościoła Katolickiego i wydaje się, iż „sam Kościół nie wie, jak odpowiedzieć na tę sytuację”.

    – Namawiam wszystkich do uważnego przeczytania artykułu 675 KKK, aby zainspirował Was do jeszcze bardziej gorliwego życia w pełni w wiary katolickiej na okoliczności wszechobecnej apostazji – dodał hierarcha.

    Kard. Burke odniósł się również do pogłębiającego się kryzysu w Kościele, jaki spowodowały m.in. interpretacje adhortacji Amoris laetitia. Hierarcha wraz z trzema innymi kardynałami – Walterem Brandmüllerem, Carlem Caffarą oraz Joachimem Meisnerem skierował do ojca świętego pismo z prośbą o wyjaśnienie wątpliwości wynikających wprost z papieskiego dokumentu. – Dubia stawiają pytanie: jak to możliwe, co wydaje się sugerować Amoris laetitia, że w niektórych przypadkach osoby, które żyją w nieuporządkowanych związkach małżeńskich mogą przyjmować sakramenty? Czy wciąż Kościół uważa, że są uczynki same w sobie złe? Innymi słowy: czy osoba, która je popełnia jest wyłączona z przyjmowania sakramentów? – pytał kard. Raymond Leo Burke.

    – Musimy rozumieć, że jeśli jest możliwe, aby sakramenty przyjmowały osoby żyjące publicznie w cudzołóstwie, to musi być również możliwe przyjmowanie sakramentów przez osoby, które publicznie popełniają inne ciężkie grzechy – podkreślił amerykański hierarcha.

    – To po prostu niemożliwe, żeby z jednej strony mówić, że życie jak w małżeństwie z kimś, kto nie jest twoim małżonkiem jest zawsze i wszędzie moralnie niewłaściwe, a jednak ktoś wyjątkowo możesz otrzymać sakramenty. Jeżeli wprowadza się taką praktykę, to zaprzecza to prawdziwości wiary. To jest fundamentalna zasada logiki. Nie można w tym samym czasie czegoś przestrzegać i nie przestrzegać. Co się stanie, jeśli będzie się ludziom mówić, że w niektórych „wyjątkowych” wypadkach można przyjmować sakramenty? Bardzo prędko stanie się to powszechną praktyką, co widać za zachodnią granicą Polski – podkreślił hierarcha.

    https://malydziennik.pl/dzis-mamy-znaki-konca-swiata-oto-one/

  13. wobroniewiary pisze:

    Mocne zapiski z dzienników Alicji Lenczewskiej: „powiedz dzieciom Moim, że ataki zła spiętrzają się coraz bardziej…”

    Pan Jezus mówił: „Dziecko Moje, powiedz dzieciom Moim, że ataki zła spiętrzają się coraz bardziej i nikt na tej ziemi nie jest na tyle osłonięty, aby nie musiał angażować wszystkich swoich sił, żeby ocaleć od niszczącej mocy zła”

    CZAS STAWANIA W PRAWDZIE
    Jest czas selekcji, czas stawania w Prawdzie i konieczności opowiedzenia się, po czyjej jest się stronie: Boga czy szatana. Im kto otrzymał wznioślejsze powołanie ode Mnie, tym większego wysiłku wymaga wybór pomiędzy tym, co oferuje świat, a w nim szatan, a tym, co zgodne jest z Moją wolą zawartą w Ewangelii.

    Nie można, będąc świadomie przy Mnie, deklarując Mi wierność, jednocześnie iść na jakiekolwiek ustępstwa na rzecz grzechu, który zawsze ma swoje korzenie w szatanie. Podobnie na ustępstwo na rzecz słabości natury i pokus świata. A ponieważ nawałnica zła przelewa się przez świat – ocalenie jest tylko w modlitwie, pokucie i czynach miłosierdzia wobec braci tak samo zagrożonych w duszy swojej.

    Aby nie dać się zwieść szatanowi, trzeba trwać w stanie łaski uświęcającej, w stanie modlitwy i nieustającego wzywania Mojego Imienia, tkwić w Kościele, żyjąc pełnią darów Moich tam otrzymywanych.

    Nie trzeba się lękać, ale trzeba ze wszystkich sił przylgnąć do Ran Moich i wołać o Miłosierdzie Moje w godzinie sądu nad światem, jaka trwa i zmierza do ostatecznego rozstrzygnięcia. To rozstrzygnięcie odbywa się w sercu każdego człowieka i każdy wydaje wyrok na siebie swoją decyzją wyboru z chwili na chwilę i swoją postawą wobec braci.

    Rzeczy drobne, czyny pozornie mało znaczące prowadzą coraz głębiej w jedną z dwu stron: w stronę Boga albo w stronę szatana, który, jak pająk, swą zdobycz oplątuje coraz ciaśniej nićmi ułudy i zaślepienia tych, którzy nie są Mi wierni w codzienności swojej” (3 kwietnia 1994 roku, Wielkanoc).

    więcej: https://malydziennik.pl/mocne-zapiski-z-dziennikow-alicji-lenczewskiej-powiedz-dzieciom-moim-ze-ataki-zla-spietrzaja-sie-coraz-bardziej/

    • Sylwek pisze:

      dziwne wczoraj otworzyłem książkę Alicji Lenczewskiej i właśnie ten fragment czytałem szkoda że tak mało czasu na czytanie w zimie było więcej

    • tu MariaPietrzak pisze:

      Dzisiaj niemalże jak z tym wozem z sianem …
      ****
      Świat jest wozem z sianem,
      Jak na tryptyku Hieronima Boscha,
      Święty Antoni.
      Zgubiliśmy sens życia,
      Wiarę,
      Nadzieję,
      Miarę wszelkich wartości
      I samych siebie.
      Jak mamy siebie odnaleźć, Święty Antoni?
      Jak?
      Gdzie?
      Szukamy się w złocie,
      W brylantach,
      W książeczkach oszczędnościowych,
      Na giełdach przypominających domy obłąkanych,
      W sejfach bankowych,
      W zagraconych szufladach,
      W pełnych spiżarniach,
      W ciemnych piwnicach naszych pożądań,
      W narkotykach,
      W wódce,
      W porywaniu ludzi,
      W mordowaniu ludzi,
      W biurokracji,
      W przybijaniu bezwartościowych pieczątek,
      W upajaniu się władzą.
      Jedzie wóz z sianem.
      Jedzie…
      Każdy chce z niego uszczknąć
      Źdźbło słomy.
      Największe źdźbło…
      Lub choćby najmniejsze…
      Święty Antoni,
      Święty znalazco igły w stogu siana,
      Naucz nas odnaleźć sumienie nasze,
      Które zgubiliśmy,
      Nic nawet o tym nie wiedząc.
      Jedzie wóz z sianem,
      Jedzie,
      Jak na tryptyku Hieronima Boscha…

      (Roman Brandstaetter / Litania do świętego Antoniego)

      *************************************************************
      https://youtu.be/hN0kI3K9O-4 Obudź mnie – Guadalupe
      ***
      Obudź mnie do wiary , Matko
      Obudź mnie !
      Bym nie zasnął !
      ….
      Obudź nas do wiary , Matko
      Obudź Narod !
      By nie zasnął !

      ***********
      ***********************************
      Cały Twój ?

    • tu MariaPietrzak pisze:

      *** (Śniłem, że Papież…)

      Śniłem, że Papież w komży tak skrwawionej
      Aż narodową barwę miała – stał u progu
      I czekał milcząc by my otworzono…
      Dom byt bez okien. Drzwi jak wieko grobu
      Lecz nie wiadomo skqd było wiadomym
      Że w środku coś chrobocze, pełga jak westchnienie
      Jak kamień niedobity…
      Wreszcie otworzenie
      Nadeszło, rozłamały się wrota z łoskotem
      I Papież wszedł do środka. I wybiegł z powrotem
      I wracał I wybiegał w sutannie dźwigając
      Obłamki które były ciałem jego kraju
      Układał je mozolnie mrucząc – O, ten kamień
      Bardzo wyraźne na Wawelu znamię
      A to od Częstochowy kawałek ołtarza
      A to ździebełko Narwi…
      Świat za nim powtarzał
      Skrzypiące nazwy i próbował skleić
      Tak jako być powinno. Lecz nie po kolei
      Nie podług prawdy było, bo sens był złamany
      I przed narodów okiem kraj nieznany
      Odradzał się tak straszny że każdy się wzbraniał
      Dotknąć palcem i sprawdzić jego Zmartwychwstania.

      / Ernest Bryll /

    • tu MariaPietrzak pisze:

      Z kolei Ks . Janusz Pasierb to co widzial , to i pisal … warto sie pochylic , bo to my tworzymy historie , a nie ona nas ./

      „Wolność związana jest z prawdą: prawda wyzwala.
      »Poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli«, powiedział Chrystus.
      Nasze wyzwalanie odbywało się przez prawdę.
      Upominaliśmy się i walczyliśmy o prawdę o naszej historii i teraźniejszości.
      Nasze wyzwalanie zaczęło się od tego dnia, kiedy w 1979 roku na placu Zwycięstwa w Warszawie [podczas pierwszej pielgrzymki do Ojczyzny – Jan Paweł II – P.K.] powiedział, w obliczu całego świata, publicznie, co z nami po II wojnie światowej zrobiono.
      Ta prawda okazała się wyzwolicielska.
      Teraz przyszedł czas na prawdę o nas samych, prawdę, jaką sami sobie musimy powiedzieć.
      Inaczej nie zrozumiemy nic z tego, co się wydarzyło.
      Potrzebna jest autodemistyfikacja.
      Szlachetny kostium opozycjonisty narzucał wzniosłą stylizację, po jego zdjęciu ukazała się nieświeża bielizna, spod błyszczącego hełmu wyjrzał kołtun.
      Upominaliśmy się o prawdę, póki mówiła o naszych wrogach czy zdradliwych przyjaciołach, ale brakuje nam odwagi na zobaczenie nas samych w świetle prawdy” (J.S. Pasierb, Obrót rzeczy, s. 78. )

      „Żeby zmartwychwstać, musimy uprzytomnić sobie, co w nas umarło, jak dalece przestaliśmy naprawdę żyć.
      Co w nas zostało zabite […], jakie wartości, jakie obywatelskie i indywidualne cnoty?
      Trzeba też zapytać, co w nas powinno umrzeć, żebyśmy mogli odżyć” (Ibidem, s. 77.)

      http://bazhum.muzhp.pl/media//files/Forum_Teologiczne/Forum_Teologiczne-r2008-t9/Forum_Teologiczne-r2008-t9-s145-157/Forum_Teologiczne-r2008-t9-s145-157.pdf

    • tu MariaPietrzak pisze:

      JAN PAWEŁ II
      HOMILIA W CZASIE MSZY ŚW. BEATYFIKACYJNEJ OJCA RAFAŁA CHYLIŃSKIEGO
      Warszawa, 9 czerwca 1991
      W dzisiejszej Eucharystii modlę się razem z wami, moi umiłowani bracia i siostry, moi rodacy; modlę się razem z wami o ten egzamin z wolności, który jest przed wami. Przeżywam wspólnie z wami trudności, które są nowe i często nieoczekiwane. Trudności, które są w nas, w każdym z nas i we wszystkich. Drodzy bracia i siostry, ja jestem jednym z was. Byłem stale, na różnych etapach, i jestem teraz. Ja kocham mój naród, nie były mi obojętne jego cierpienia, ograniczenia suwerenności i ucisk – a teraz nie jest mi obojętna ta nowa próba wolności, przed którą wszyscy stoimy.
      (…)
      A dlaczego dziś nam to Opatrzność przypomina?
      Dlaczego teraz dopiero dojrzał ten proces przez wszystkie znaki z ziemi i z nieba, że można ogłosić ojca Rafała błogosławionym?
      Odpowiedzcie sobie na to pytanie.
      Odpowiadajmy sobie na to pytanie. Kościół nie ma gotowych recept.
      Papież nie chce wam podpowiadać żadnej interpretacji, ale zastanówmy się wszyscy, ilu nas jest – 35 milionów Polaków – zastanówmy się wszyscy nad wymową tej beatyfikacji właśnie w Roku Pańskim 1991.
      https://opoka.org.pl/biblioteka/W/WP/jan_pawel_ii/homilie/44warszawa_09061991.html
      warto zajrzec i dowiedziec sie …dlaczego ?
      Ciagle sie przekonuje jak dobrym Nauczycielem I Pasterzem byl Jan Pawel ll

      • Robert pisze:

        Cytaty z końca tej pięknej homilii:

        „Zostało to na Warszawę, przepraszam…”

        ” ‚Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi. Tej Ziemi!’ Tej ziemi, tej polskiej ziemi, tej europejskiej ziemi, tej całej ziemi!”

        „Nie przestaję ufać Duchowi Świętemu. ‚Ten, który rozpoczął w was dobre dzieło, sam go dokona’ (por. Flp 1,6)”

        Dopiero odrabiam lekcje… : I

  14. Robert pisze:

    Dobrej nocy/Dzień dobry!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s