Święty Antoni – módl się za nami! Liczne cuda św. Antoniego

Książę ciemności, zgadując, że św. Antoni (Ferdynand) będzie w przyszłości wielkim świętym, bardzo wcześnie zaczął manifestować swoją obecność. Pewnego dnia, gdy młody człowiek modlił się w katedrze Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, lampka płonąca przed ołtarzem nagle zgasła i wnętrze świątyni pogrążyło się w mroku. Domyślając się, że chodzi o podstęp szatana, Ferdynand nakreślił palcem na marmurze znak krzyża, a płomień natychmiast zapłonął z powrotem. Zły duch rzucił się do ucieczki, co zostało wyobrażone na jednym z fresków katedry.

Święty Antoni z Padwy czyli Ferdynand z Lizbony – urodził się prawdopodobnie 15 sierpnia 1195 r. Nie znamy nazwiska jego rodziców. Wiemy jedynie, że ojciec miał na imię Marcin, a matka – Maria Teresa. O wczesnym dzieciństwie Ferdynanda nie wiadomo praktycznie nic, poza tym, że do 1210 roku uczęszczał do szkoły przykatedralnej, był nadzwyczaj religijnym chłopcem i żywił głębokie nabożeństwo do Matki Bożej.

Św. Antoni pracował niestrudzenie i odznaczał się niezwykłą pamięcią. Znał on Biblię tak doskonale, że mówiono o nim: „Gdyby wszystkie święte Pisma uległy zniszczeniu, Antoni mógłby podyktować je sekretarzowi, aby w ten sposób zostały odtworzone”.

Trudno zliczyć cuda, jakie towarzyszyły jego krótkiemu życiu (zmarł, mając zaledwie 36 lat). Został kanonizowany w niespełna rok po swojej śmierci, natomiast w 1946 roku, papież Pius XII ogłosił go doktorem Kościoła, nadając mu przydomek „Doctor Evangelicus”.

Niektóre z cudów św. Antoniego

1) Chleb świętego Antoniego:
Święty Antoni był znany, jako obrońca biednych. Dzisiaj wiele kościołów prowadzi zbiórkę na rzecz biednych nazywaną: „Chlebem św. Antoniego”. Ma ona swoje korzenie w następującym fakcie:
Dwudziestomiesięczny chłopiec, bawiąc się w domu, wpadł do misy z wodą. Zrozpaczona matka zaczęła krzyczeć i wyjmować ciało nieżyjącego już chłopca z wody. Tuliła go do siebie i prosiła świętego Antoniego, by przywrócił jej syna do życia, a ona w zamian ofiaruje biednym tyle pszennej mąki ile waży chłopiec. Chłopiec ożył. Tak powstał chleb świętego Antoniego. 13 czerwca w Lizbonie, w kościele pod jego wezwaniem, rozdaje się małe chlebki. W zamian za chlebek składa się dobrowolną ofiarę, kwota w ten sposób zebrana przeznaczona jest na biednych.
Chlebki te zawsze wyglądają tak samo, nie tracą koloru, nie psują się. Wiele osób przechowuje je w domu, w miejscu, gdzie przechowuje się żywność, wierząc, że w domu nie zabraknie jedzenia.

2) Patron rzeczy zagubionych
Istnieje portugalska tradycja wzywania św. Antoniego, aby odnaleźć zagubioną rzecz. A wszystko zaczęło się za sprawą człowieka o głębokiej pobożności do Św. Antoniego, z Alcácer do Sal. Pracując na swojej posiadłości około południa udał się do studni, aby umyć spoconą twarz i ręce. Zdjął z palca złoty pierścień i położył go na brzegu studni, jednak przez nieuwagę pierścień wpadł do wody. Mimo wielu wysiłków nie udało mu się go znaleźć. Modlił się do św. Antoniego, aby pomógł mu odzyskać zagubioną rzecz. Po wielu miesiącach, kiedy mężczyzna modlił się w dniu wspomnienia św. Antoniego w kościele, do świątyni wszedł jego pracownik z pierścieniem w dłoni. Odnalazł go, jak wyciągał kijem wiadro wody ze studni – zguba była przyczepiona kija.

3) Kazanie do ryb
Brat Antoni został wysłany przez przełożonych do Rimini, z poleceniem nauczania i nawracania heretyków, którzy w tym mieście mieli wielu zwolenników. Jego słowa jednak, pomimo natchnionych zdolności naszego świętego, nie przekonały słuchaczy, którzy nawet przepędzili go, złorzecząc i mówiąc, aby się wyniósł z miasta.

Wówczas Antoni, nie zrażony niepowodzeniem, poszedł nad rzekę, która w okolicach Rimini wpadała do Morza Adriatyckiego. Zwracając się do wód rzeki zaczął przemawiać: „Słuchajcie słowa Bożego, wy, ryby morskie i rzeczne, jeżeli heretycy nie chcą go słuchać!” Gdy tylko wypowiedział te słowa, do brzegu zbliżyło się mnóstwo ryb różnej wielkości i gatunków, zarówno rzecznych jak i morskich. Wszystkie wystawiły głowy nad poziom wody i zwróciły się ku świętemu Antoniemu, który polecił im, aby ustawiły się przed nim według wielkości, z przodu najmniejsze, zaś z tyłu największe. Tak też uczyniły. Następnie zaczęły słuchać jego słów, odpowiadając na znak zrozumienia skłonami głowy. Im dłużej święty Antoni przemawiał, tym więcej ryb przybywało.

Widząc takie zjawisko mieszkańcy Rimini, a tym bardziej heretycy, nie mogli pozostać obojętni, toteż zaczęli przychodzić i przysłuchiwać się niecodziennemu nauczaniu głoszonemu przez tak zdolnego kaznodzieję oraz zobaczyć tak niezwykłe audytorium. Po skończonym kazaniu ryby odpłynęły, dla okazania swej radości wyskakując z wody, natomiast ludzie prosili Antoniego, aby pozostał w mieście i dalej głosił kazania. Doszło do tego, że Antoni nawrócił heretyków i zdobył przychylność wszystkich mieszkańców Rimini.

4) Otwarte mury
Gdy przebywał w klasztorze Świętego Krzyża w Coimbrze, poza obowiązkiem nauki i modlitwy, Ferdynand musiał wykonywać pewne prace: zmywał, odkurzał, sprzątał. Pewnego dnia był zajęty jedną z tych przykrych czynności w pomieszczeniu przyległym do kościoła, dlatego nie mógł uczestniczyć we Mszy świętej, chociaż gorąco tego pragnął. Otóż w chwili podniesienia rozwarły się ściany kościoła i Ferdynand mógł zobaczyć ołtarz i uklęknąć, by uczcić Najświętszy Sakrament.

5) Ferdynand i wróble
Pewnego czerwcowego dnia, gdy zboże nadawało się już do koszenia, ojciec Ferdynanda don Martino zabrał chłopca do jednego z ich gospodarstw na przedmieściu Lizbony. Ledwie znaleźli się blisko pola, zobaczyli, że stado wróbli wydziobuje bez przeszkód kłosy zboża. Don Martino pobiegł zaraz po ludzi, aby przepędzili nieproszone ptactwo. Odchodząc polecił Ferdynandowi zabawić się w „stracha na wróble”. Po pewnym czasie dzwon kościelny oznajmił „Anioł Pański”. Ferdynand niezdecydowany, czy ma posłuchać głosu wzywającego do modlitwy, czy ojca, który polecił mu chronić zboże przed wróblami, zwrócił się do ptaków. Poprosił je, aby odleciały z pola i ukryły się na strychu, gdyż musi iść do kościoła na modlitwę. Wróble posłuchały, a gdy ojciec z wieśniakami powrócił i stwierdził, że wróble są zamknięte na strychu, mógł jedynie wyrazić swoje zdumienie.

6) List szatana
Jeden z najbardziej znanych faktów wydarzył się podczas pobytu Antoniego we Francji. Diabeł w postaci gońca wszedł do kościoła, gdzie Antoni wygłaszał kazanie. Pewnej kobiecie, która słuchała nauki, przyniósł tragiczną wiadomość, że jej syn na skutek zdrady został zamordowany przez bandytów. Słysząc to kobieta, jak również wszyscy zgromadzeni, przestraszyli się i przestali słuchać Antoniego, który widząc w tym diabelską sztuczkę, uspokoił matkę: „Bądź spokojna, twój syn jest zdrowy, ten zaś nie jest gońcem, lecz przebranym szatanem, który chciał cię oszukać”. Zwrócił się także do rzekomego gońca, lecz ten nagle znikł w kłębach dymu i smrodzie siarki ku zdumieniu obecnych i radości matki. W tej właśnie chwili syn wszedł do kościoła, zaś matka pobiegła, aby go wziąć w ramiona.

7) Cud przyrośniętej stopy
Antoni, także we Francji, był sprawcą innego cudu. Pewien młody człowiek wyznał mu na spowiedzi, że kopnął swoją matkę. Spowiednik zganił go: „Twój grzech jest tak poważny, że zasługiwałbyś na odcięcie stopy, którą kopnąłeś”. Lecz widząc żal młodzieńca, dał mu rozgrzeszenie. Jednak ten, będąc pod wielkim wrażeniem słów spowiednika, w chwili uniesienia odciął sobie stopę siekierą. Matka, słysząc krzyk bólu syna, przybiegła, a widząc co się stało, pośpieszyła czym prędzej do Antoniego, krzycząc na niego i zarzucając mu sprowadzenie nieszczęścia na syna. Wówczas Antoni poszedł do młodzieńca, wziął stopę i ku zdumieniu matki i syna umieścił ją na dawnym miejscu.

8) Nowe Zesłanie Ducha Świętego
Wiosną 1228 roku Antoni wybrał się do Rzymu do swego przełożonego generalnego, który prosił go o pomoc. W tym czasie był już znanym i cenionym kaznodzieją, a jego sława dotarła również do uszu papieża Grzegorza IX. Poproszono go więc o wygłoszenie nauki w obecności Ojca Świętego i kolegium kardynałów.

Pochodzili oni z różnych krajów i każdy z nich posługiwał się własnym językiem, greckim, łacińskim, francuskim, niemieckim, angielskim i innymi. Antoni, natchniony przez Ducha Świętego, wyjaśniał Słowo Boże z takim zapałem, mądrością i zdolnością, że wszyscy słuchacze, choć wywodzili się z różnych narodów, rozumieli jego słowa, tak jakby mówił w ich własnym języku. Wszyscy byli zdumieni. Wydawało się, że został odnowiony dawny cud Pięćdziesiątnicy, gdy za sprawą Ducha Świętego apostołowie przemawiali różnymi językami. Kardynałowie z podziwem mówili jeden do drugiego: „Czyż ten, który przemawia, nie jest Portugalczykiem? Jak więc słyszymy w jego mowie nasze własne języki?” Także sam papież zachwycony głębią jego słów, powiedział: „Rzeczywiście, ten jest arką Testamentu i biblioteką Pisma świętego”.

9) Serce lichwiarza
W czasach św. Antoniego wielu mieszkańców Padwy doszło do ogromnych bogactw przez handel i zaczęło parać się lichwą. Zdarzało się, że pieniądze pożyczano nawet na 40 procent. Dłużników nie mogących spłacić sporych sum skazywano na wygnanie albo osadzano w więzieniu. Ten proceder doprowadził do ruiny i upadku wiele rodzin. Św. Antoni ubolewał nad losem niewypłacalnych dłużników, z którymi lichwiarze postępowali bezwzględnie. Jego orężem w walce z lichwą było słowo. I o dziwo, lichwiarze poruszeni do głębi kazaniami zakonnika rezygnowali z pobierania wysokich procentów. Zagrabione pieniądze składano u stóp kaznodziei dla wynagrodzenia pokrzywdzonych. W ten sposób Święty uratował wielu dłużników, a ponadto przyczynił się do uchwalenia ustawy, która zakazywała więzienia za długi.

Chcąc wstrząsnąć sumieniami Antoni, dokonał niezwykłego cudu. Będąc we Florencji, Antoni natknął się na kondukt pogrzebowy pewnego bogatego lichwiarza. Zatrzymał pochód i rzekł: „Co robicie? Chcecie w poświęconym miejscu złożyć tego, którego dusza jest już pogrzebana w piekle?” I ku zdumieniu wszystkich mówił dalej: „Jak powiada Ewangelia: gdzie jest twój skarb, tam będzie i serce twoje. Otwórzcie jego pierś, a nie znajdziecie serca, które znajduje się tam, gdzie jego skarb”. Ludzie pobiegli wówczas do domu lichwiarza, do komnat, w których zgromadzone były wszystkie jego bogactwa, otwarli szkatuły wypełnione pieniędzmi i w jednej z nich znaleźli jeszcze gorące i bijące ludzkie serce. Otwarli także pierś zmarłego, lecz serca tam nie było.

10) Cud mówiącego noworodka
Żył w Ferrarze szlachetny rycerz, który miał bardzo piękną żonę. Człowiek ten był jednak szalenie zazdrosny. Gdy żona zaszła w ciążę, zazdrość skłoniła go do podejrzeń, że dziecko jest owocem cudzołóstwa. Żona starała się uspokoić męża, lecz rycerza coraz bardziej dręczyły wątpliwości. Gdy nadeszła chwila rozwiązania i urodził się syn o ciemnej karnacji, utwierdził się w przekonaniu, że jest to syn ciemnoskórego Maura, który był u niego na służbie. Ciągłe i okrutne sceny zazdrości i zniesławiające oskarżenia sprawiały szlachetnej kobiecie wielkie cierpienie.

Pewnego razu jednak Antoni spotkał dwoje małżonków, gdy wraz z krewnymi i przyjaciółmi szli do kościoła, aby ochrzcić nowonarodzone dziecko. Antoni, który znał cały dramat zazdrości, zbliżył się do dziecka, pogłaskał je, wziął w ramiona i poprosił, aby wobec wszystkich powiedziało, kto jest jego ojcem. Dziecko mające zaledwie kilka dni, odwróciło się i wskazując rączką tatusia, powiedziało: „On jest moim ojcem”. Sytuacja wywołała zdumienie wszystkich obecnych oraz szczery żal zazdrosnego męża, który prosił o przebaczenie Boga i spotwarzaną małżonkę. Od tego też dnia żyli z sobą w doskonałej harmonii.

MODLITWA DO ŚW. ANTONIEGO

Kłaniamy się Tobie, Święty Antoni, wielki nasz Patronie. Prosimy cię pokornie, abyś z wysokości swej chwały wejrzał na nas i przyszedł nam z pomocą. Ty pomagasz wszystkim, którzy wzywają Twego pośrednictwa i proszą o opiekę. Nie odrzucaj i naszych ufnych próśb, ale wspomagaj nas w naszych troskach i kłopotach.

Twoi czciciele znają twe skuteczne wstawiennictwo – świętego z Padwy – w odnalezieniu rzeczy zgubionych, ochronie przed złodziejami, opiece nad podróżującymi, niesieniu ulgi w cierpieniu chorym, biednym i zakłopotanym.

Z ufnością błagamy, spraw, abyśmy dzięki twej opiece mieli zawsze silną wiarę, pracowali nad poprawą życia i pomnożeniem łaski uświęcającej.

Polecaj nas Najświętszej Maryi, Matce Bożej, której zawdzięczasz szczególną pomoc w pracy dla zbawienia ludzi. Ty wiesz, jak słabi i nędzni jesteśmy, wiesz najlepiej, jakie zło zewsząd nas otacza i jak bardzo potrzebujemy twej pomocy. Prosimy cię, święty Antoni, abyś nas wspomagał w życiu i kierował ku dobremu Bogu. Wspieraj wszystkich, którzy zwracają się do ciebie w swych potrzebach i troskach. Niech wszyscy odczuwają twoją opiekę i doznają twej pomocy, wielbiąc Boga Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

54 odpowiedzi na „Święty Antoni – módl się za nami! Liczne cuda św. Antoniego

  1. wobroniewiary pisze:

    Do codziennego odmawiania przez niewolników NMP:

    Ja, N…, grzesznik niewierny, odnawiam i zatwierdzam dzisiaj w obliczu Twoim śluby Chrztu Św. Wyrzekam się na zawsze szatana, jego pychy i dzieł jego, a oddaję się całkowicie Jezusowi Chrystusowi, Mądrości wcielonej, by pójść za Nim, niosąc krzyż swój po wszystkie dni życia.
    Bym zaś wierniejszy Mu był, niż dotąd, obieram Cię dziś, Maryjo, w obliczu całego dworu niebieskiego za swą Matkę i Panią. Oddaję Ci i poświęcam jako niewolnik Twój, ciało i duszę swą, dobra wewnętrzne i zewnętrzne, nawet wartość dobrych moich uczynków, zarówno przeszłych, jak obecnych i przyszłych, pozostawiając Ci całkowite i zupełne prawo rozporządzania mną i wszystkim bez wyjątku co do mnie należy, według Twego upodobania, ku większej chwale Boga w czasie i wieczności.

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości
    i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty wodzu zastępów anielskich, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

  2. wobroniewiary pisze:

    Egzorcyzm św. Antoniego przeciwko burzom
    Przy każdym krzyżyku należy uczynić ręką znak Krzyża Św.

    Jezus Chrystus Król Chwały przyszedł w Pokoju.
    + Bóg stał się człowiekiem
    + i Słowo stało się ciałem.
    + Chrystus narodził się z Dziewicy.
    + Chrystus cierpiał.
    + Chrystus został ukrzyżowany.
    + Chrystus umarł.
    + Chrystus powstał z martwych.
    + Chrystus wstąpił do Nieba.
    + Chrystus zwycięża.
    + Chrystus króluje.
    + Chrystus rządzi.
    + Niechaj Chrystus ochroni nas przed wszelkimi burzami i błyskawicami.
    + Chrystus przeszedł przez ich środek w Pokoju,
    + i Słowo stało się Ciałem.
    + Chrystus jest z nami razem z Maryją.
    + Uciekajcie wy, wrogie duchy, ponieważ Lew z pokolenia Judy, z rodu Dawida zwyciężył.
    + Święty Boże!
    + Święty mocny!
    + Święty i Nieśmiertelny!
    + Zmiłuj się nad nami. Amen!

  3. wobroniewiary pisze:

    Obranie sobie za Patrona św. Antoniego

    Św. Antoni, sławny sługo i przyjacielu Jezusa Chrystusa! Tyś dostąpił zaszczytu i piastował Dzieciątko Jezus na swych rękach, a dziś cieszysz się Nim w Niebieskiej Krainie. Składam Bogu dzięki za wszystkie łaski i dobrodziejstwa, którymi moją duszę obdarzyłeś. Na nowo obieram Ciebie dzisiaj za mego orędownika i wiernego Ojca. Postanawiam mocno nigdy Cię nie opuścić ani pozwolić ubliżyć Twej sławie, lecz zawsze Cię czcić i kochać. Proszę Cię, weź mnie w swoją opiekę i pomagaj mi we wszystkim. Nie opuszczaj mnie, lecz bądź mi towarzyszem w drodze do wieczności, moim orędownikiem, obrońcą i mą gwiazdą przewodnią tak w życiu, jak i przy śmierci. Amen.
    O św. Antoni, ubogacony łaską Bożą, do którego ułomni i uciemiężeni tak często wzdychają, a wzdychając pomocy, znajdują ją. Ja także z wielką ufnością proszę Cię o pomoc w mych przykrościach i trudach życia codziennego.
    Racz mnie wspierać w ostatniej godzinie mego życia. Przyjmij mnie, o najłaskawszy święty Antoni, na swego sługę i syna (córkę). Niech miłość Twoja będzie dla mnie opoką, która wielce u Boga zdziałać może, która pomoże mi dostąpić Królestwa Niebieskiego i pozwoli godnie umrzeć w obecności Jezusa Chrystusa i Najświętszej Matki Jego Maryi. Amen.

  4. wobroniewiary pisze:

    „Jam jest św. Antoni mam to z woli Najwyższego Pana, abym tobie opowiedział, iż na tym miejscu Chwała Boga Najwyższego odprawiać się będzie. Przeze mnie chorzy, ślepi chromi i różnymi dolegliwościami utrapieni znajdować i otrzymywać będą pociechy swoje. Chorzy zdrowie, ślepi wzrok, chromi chód, zgoła wszyscy uciekający się na to miejsce, bez łaski nie odejdą.”

  5. mała pisze:

    Nawróceni rabusie

    Sława brata Antoniego jako kaznodziei docierała nawet do ludzi, którzy oddalili się od Boga. Zdarzyło się, że banda dwunastu rabusiów żyjących z okradania podróżnych z czystej ciekawości przyszła do kościoła, aby posłuchać brata Antoniego. Jego słowa niezwykle ich poruszyły. Oto jak jeden z nich wspominał swoje nawrócenie: Kiedyś postanowiliśmy na własne uszy usłyszeć kazania tego sławnego zakonnika. Przebraliśmy się więc, by nikt nas nie poznał i poszliśmy. Już po pierwszych słowach Świętego dopadły nas ogromne wyrzuty sumienia. I stał się cud: poszliśmy do spowiedzi. Ja dostałem za pokutę odbyć dwanaście pielgrzymek do grobu apostołów. Teraz właśnie kończę odbywać swoją pokutę i jestem szczęśliwy. Zaraz po Mszy św. wszyscy przybiegli do zakonnika, aby wyznać mu swe grzechy i obiecać powrót na drogę uczciwości. Nie wszystkim udało się wytrwać w postanowieniach i powrócić na drogę uczciwości. Kilku jednak wypełniło zadaną pokutę i porzuciło niecny proceder.

    http://www.fronda.pl/a/niesamowite-cuda-za-wstawiennictwem-sw-antoniego-dzieja-sie-nawet-w-polsce,73351.html

  6. mała pisze:

    Po uzdrowienie do św. Antoniego. Czy w Radecznicy dzieją się cuda?

    Teresa Tomczyk z Gorajca nie potrafi opowiadać tej historii bez emocji, ale – jak tłumaczy – jej łzy to nie smutek: – Mówią mi „ciesz się”. A przecież ja się tak cieszę, inaczej nie potrafię – mówi zapłakana, ale uśmiechnięta. Na piersi gospodyni z Gorajca kilka lat temu pojawił się guz. Na początku niewielki, więc się nim nie przejęła. – Pojechałam do pracy za granicę. Po powrocie guz był już ogromny. Badania wykazały, że to złośliwy nowotwór. Nie wiedziałam, co mam robić – wspomina. Kobieta załamała się. Lekarze mówili o chemioterapii i operacji. A jej wydawało się, że została tylko modlitwa. – Poszłam do kościoła, modliłam się i patrzyłam w obraz Antoniego. Tylko tak mogłam się skupić, zebrać myśli – opowiada. Lekarze zdecydowali, że – choć cięcie jest niezbędne – przed operacją kobietę czeka dawka chemioterapii: – Po niej przed świętami zobaczyłam św. Antoniego. Powiedział: „Uzdrowiłem Cię”. Pojechałam na badania. Raka nie było. Ja byłam w szoku i lekarze byli w szoku. Teraz robię badania regularnie i nic mi nie jest. Czuję się świetnie. Święty dał mi drugie życie – mówi.

    Czytaj więcej: http://www.kurierlubelski.pl/artykul/3407873,po-uzdrowienie-do-sw-antoniego-czy-w-radecznicy-dzieja-sie-cuda,id,t.html

  7. Ania pisze:

    Pomódlmy się
    Agencja Reuters informuje, że w Paryżu nieznany sprawca przetrzymuje zakładników, w tym najprawdopodobniej kobietę w ciąży. Napastnik domaga się kontaktu z irańską ambasadą .

    Do ataku doszło w 10 dzielnicy Paryża. Mężczyzna domaga się kontaktu z ambasadą Iranu, by przekazała informację francuskiemu rządowi – podaje Reuters powołując się na źródła policyjne.

    https://malydziennik.pl/w-paryzu-mezczyzna-wzial-zakladnikow-w-tym-kobiete-w-ciazy-trwa-akcja-odbicia/

  8. Maggie pisze:

    Za WOWIT’ów i ich intencje

  9. Skrzyńska Ewa pisze:

    Bóg zapłać ❤

  10. Martyna pisze:

    Drodzy, jeszcze raz ja, chciałam prosić o modlitwę, tym razem za siebie. Mam dziś ogromne problemy z oddychaniem, jestem sama z córką. Nie chcę znowu robić zamieszania, trafić na pogotowie… Niech boli jak musi, tylko żebym mogła być z Emi, żeby nic się już tak strasznego nie działo…
    Westchnijcie i za mną w swoich modlitwach. Bóg zapłać.

  11. Betula pisze:

    Wczoraj w ostatnim dniu nowenny Kochany Św.Antoni zadziałał bardzo skutecznie, załatwiłam bardzo trudną sprawę i św.Antoni znalazł mi dobrą i serdeczną osobę na wysokim urzędzie, wszędzie Pan Bóg ma swoich ludzi a św.Antoni znajduje ich jak się o to poprosi, dlatego dobrze jest odprawiać przed 13 czerwca nowennę do tego świętego dla jego uczczenia i potem w razie potrzeby np. jak chcemy spotkać dobrego dentystę, lekarza, mechanika samochodowego itd.

    • wobroniewiary pisze:

      U mnie w każdy wtorek jest Nabożeństwo do św. Antoniego, nowenna trwa 9 wtorków, jest procesja, modlitwy, wystawienie Najświętszego Sakramentu, dziś mamy odpust,
      A dzisiejszym wieczornym uroczystościom (w tym procesja z Najświętszym Sakramentem i figurką św. Antoniego, którego mam zaszczyt nosić) będzie przewodniczyć bp Artur Miziński
      O 16-00 specjalne błogosławieństwo dla dzieci, po każdej Mszy św. dzięki dobremu sercu naszego piekarza – każdy może otrzymać „chlebki św. Antoniego” a ofiara za nie złożona zasila Akcję „Chleba św. Antoniego”

      Ps. Ja sama tak wiele wymadlam dzięki św. Antoniemu. I śmiało mogę powiedzieć, że gdyby nie NMP i św. Antoni oraz św. O. Pio – to nie wiem co by było ze mną.
      A jeśli chodzi o naszą Niebieską Mamusię – to dziś rocznica objawienia fatimskiego i dziś w bazylice mamy Nabożeństwo Fatimskie. Ale nie da się być w 2 miejscach w tym samym czasie 🙂

  12. Betula pisze:

    W najbliższą niedzielę zabierzcie dzieci do Kalwarii Zebrzydowskiej bo jest Odpust Św.Antoniego i po każdej Mszy św. będzie specjalne w tym dniu błogosławieństwo dzieci.

    A o godz.12.30 rozpoczną się klasztorne Dróżki Najświętszej Maryi Panny.

    http://www.kalwaria.eu

  13. tu MariaPietrzak pisze:


    Direct z Groty w Lourdes

    • Betula pisze:

      Powodzie są także w innych krajach.

      Pilna Modlitwa dana w 24 Rocznicę Orędzi Prawdziwego Życia w Bogu

      28 listopada, 2009

      Zostałam poproszona przez naszego Pana, aby przekazać to orędzie, które otrzymałam dzisiaj (w 24. rocznicę Prawdziwego Życia w Bogu), wszystkim, ażeby zostało przetłumaczone. To nie jest całe orędzie, jest ono znacznie dłuższe, ale zostałam poproszona o przekazanie tylko tej modlitwy do przetłumaczenia oraz do jej rozpowszechnienia.

      Zwróć się do Mnie Vassulo w ten sposób:

      Czuły Ojcze, nie wylewaj swego gniewu na to pokolenie,aby całkiem nie zginęło;

      Nie wylewaj na swe stado udręki i cierpienia,
      albowiem wtedy wody wyschną i natura zwiędnie;
      wszystko upadnie wobec Twego gniewu, nie pozostawiając po sobie żadnego śladu;

      Żar Twojego Tchnienia podpali ziemię, zamieniając ją w ugór!
      Ponad horyzontem ukaże się gwiazda;
      Noc zniszczeje i popiół spadać będzie jak śnieg zimą,
      pokrywając Twój lud niczym zjawy;

      Miej Miłosierdzie dla nas, Boże,
      i nie osądzaj nas surowo;
      Wspomnij na serca, które radują się w Tobie,
      a Ty – w nich!
      Wspomnij na Twoich wiernych
      i nie pozwól by Twoja Ręka spadła na nas z mocą,
      W Twoim Miłosierdziu podźwignij nas raczej
      i umieść Twoje nakazy w każdym sercu.
      Amen

      http://www.tlig.org/pl/messages/1092/

  14. Ehmm pisze:

    Chwała Panu ❤
    Abp Henryk Hoser o Komunii dla rozwodników po ,,Wytycznych'' do Amoris laetitia

    ,,Podstawowym wymogiem dopuszczenia osób żyjących w związku niesakramentalnym do sakramentu Eucharystii – o czym pisał Jan Paweł II w encyklice +Familiaris Consortio+, jest wstrzemięźliwość seksualna. Dla ludzi ochrzczonych współżycie jest uprawnione tylko w kontekście małżeństwa sakramentalnego, a poza małżeństwem współżycie jest aktem cudzołóstwa'' – mówi abp Henryk Hoser. Tak podsumowuje sprawę rozwodników w świetle ,,Wytycznych pastoralnych do adhortacji Amoris laetitia'' episkopatu Polski.

    http://www.fronda.pl/a/abp-henryk-hoser-o-komunii-dla-rozwodnikow-po-wytycznych-do-amoris-laetitia,111264.html

  15. wobroniewiary pisze:

    Nie tylko św. Maksymilian darzył Maryję szczególną czcią. Św. Antoni z Padwy poświęcił Jej wiele kazań. Zapraszamy do lektury fragmentu jednego z nich – przygotowanego na święto Oczyszczenia Najświętszej Maryi Panny, będące jedną z najstarszych uroczystości ku czci Maryi.
    Jak kadzidło pachnące w dni letnie, jak ogień błyskający się i kadzidło gorejące w ogniu (Syr 50,8n). Mówi Chrystus w Eklezjastyku: Jestem jak rzeka Dorix i jak wodociąg wyszedłem z raju (Syr 24,41). Dorix, czyli lekarstwo stosowane przy porodzie, oznacza Jezusa Chrystusa, który jest lekarstwem rodu ludzkiego, zepsutego z przyczyny Adama. Ponieważ przez przyjęcie ciała z Najśw. Panienki stał się dla nas jakby Dorix i jakby wodociągiem prowadzącym przez wodę chrztu św. do wiary; lekarstwem – Dorix, przez swą Mękę, kiedy to wylał swą Krew, za pomocą której uleczył nasze rany; wodociągiem przez udzielanie łask. Poprzez Niego bowiem, jak przez wodociąg, Bóg Ojciec wlewa w nas łaskę. Stąd to mówimy na końcu modlitwy: Przez Pana naszego Jezusa Chrystusa….
    O Najśw. Pannie czytamy w Eklezjastyku: Jako Liban bez nacięcia napełniłam wonnością mieszkanie moje (Syr 24,21). Liban to drzewo w Arabii, które wylewa wonną żywicę. Miano swoje otrzymało od góry w Arabii, zwanej Libanem, na której zbiera się kadzidło dwa razy do roku – w jesieni i na wiosnę.
    Libanem bez nacięcia jest Najśw. Maryja, która nigdy nie była nacięta żelazem jakiejkolwiek pożądliwości. Ona przez miłość swą napełniła wonnością górę, na której mieszkała, to znaczy wypełniła ją zapachem cnót. Skutkiem tej wonności owo mieszkanie tchnie przyjemnym zapachem pokory i czystości. Najśw. Maryja, która ze względu na piękno życia zwie się Libanem, który znaczy białość, wydała z siebie pachnące kadzidło, czyli człowieczeństwo Jezusa Chrystusa, którego zapachem został napełniony cały świat.
    Dwukrotny zbiór kadzidła oznacza podwójne ofiarowanie Chrystusa. Po raz pierwszy ofiarowała Go Matka w świątyni zgodnie z prawem Mojżeszowym. Po raz drugi sam siebie złożył w ofierze Bogu Ojcu w celu pojednania z Nim rodzaju ludzkiego. W pierwszym ofiarowaniu był kadzidłem – thus, nazwanym od theos, ofiarowany Bogu. W drugim był kadzidłem nazwanym od tondendo – strzyżenie, bo został ostrzyżony za grzechy nasze; i wówczas był kadzidłem, pachnącym we dni letnie, to znaczy w upale żydowskiego prześladowania…

  16. aljan pisze:

    Prosze Was o modlitwe: zebym rozpoznala Wole Boza i z radoscia ja przyjela. Dotyczy to mojego
    uczestnictwa w pielgrzymce do Wloch (14 lipca 2018). Bylo to moim wielkim marzeniem byc w tych miejscach, szegolnie u Matenki w Pompejach i u O. Pio. Niestety zbiegi okolicznosci (w tym i finnansowe) utrudniaja mi udzial w tym pieknym przezyciu. Chce zeby do konca wypelnila sie Wola Boza, zebym ja prawidlowo rozpoznala. Bog sam wie najlepiej co jest dla mnie najlepsze. Ja czasami chce zrobic to po swojemu.
    Z Panem Bogiem, Alicja z Australii

  17. wobroniewiary pisze:

    Św. Antoni – módl się za nami ❤

  18. Ehmm pisze:

    Modlitwa ku czci św. Antoniego w intencji dzieci (1910r)

    O najdroższy święty Antoni, zwracamy się do Ciebie, by oddać pod Twą opiekę, to co mamy najdroższego i najcenniejszego nasze dzieci.Tobie, pogrążonemu w modlitwie, ukazało się Dzieciątko Jezus, a gdy opuszczałeś ten świat, dzieci rozgłaszały wiadomość O Twej błogosławionej śmierci. Skieruj twój wzrok na nasze dzieci, które Tobie powierzamy, abyś pomógł im wrastać, tak jak Jezus, w latach, mądrości i łasce.Spraw, by zachowały niewinność i prostotę serca. Udziel im łaski, by zawsze towarzyszyła im troskliwa miłość i mądre kierowanie rodziców. Czuwaj nad nami, by wzrastając w latach, dotarły do pewnej dojrzałości i jako chrześcijanie dawały świadectwo przykładnej wiary. O święty Antoni, nasz patronie, bądź blisko wszystkich dzieci i wspomagaj także nas Twą nieustanną opieką. Amen.

    za: Nowy brewiarzyk Tercyarski (1910r)

  19. Ania pisze:

    8 maja 1664 roku na Łysej Górze, u stóp której położona jest wieś Radecznica, objawił się św. Antoni. Było to pierwsze objawienie świętego z Padwy na terenie Polski.

    13 czerwca Kościół wspomina Antoniego Padewskiego. Święty wpisał się w historię naszego kraju objawiając się ubogiemu Szymonowi na Łysej Górze, koło Radecznicy. Stało się to 8 maja 1664 roku. Święty przemówił tymi słowy:

    Jam jest św. Antoni mam to z woli Najwyższego Pana, abym tobie opowiedział, iż na tym miejscu Chwała Boga Najwyższego odprawiać się będzie. Przeze mnie chorzy, ślepi, chromi i różnymi dolegliwościami utrapieni, znajdować i otrzymywać będą pociechy swoje. Chorzy zdrowie, ślepi wzrok, chromi chód, zgoła wszyscy uciekający się na to miejsce, bez łaski nie odejdą.

    Read more: http://www.pch24.pl/wiesz–gdzie-w-polsce-objawil-sie-sw–antoni-padewski-,60890,i.html#ixzz5ILOPkePk

  20. Maria pisze:

    Niektórym się wydaje, że wysoka temperatura zwalnia z odpowiedniego ubioru w miejscu największego sacrum, jakie istnieje – miejscu przebywania Najświętszego Sakramentu. Otóż gorąco jest wszystkim, a krótkie spodnie czy odsłonięte ramiona niekoniecznie sprawią, że będzie nam chłodniej.

    W sklepach przy placu Świętego Piotra w Watykanie można znaleźć nie tylko dewocjonalia, ale także… jednorazowe spodnie. Jakkolwiek absurdalnie to brzmi, kupują je właśnie turyści, którzy mimo nieodpowiedniego stroju chcą wejść do Bazyliki św. Piotra i nie zostać z niej wyproszeni. Strój w kościele – miejscu, w którym przechowywany jest Najświętszy Sakrament, a także sprawowana jest Eucharystia powinien być nie tylko skromny, ale także – jak cała nasza postawa – winien oddawać cześć Panu Bogu.

    W czasie wakacji bądź w ogóle występowania wysokiej temperatury niektórym po prostu się nie chce przebierać i w niedzielę idą do kościoła w stroju – możnaby rzec – „wakacyjnym”. Jednak powinny obowiązywać nas w tej kwestii dwie główne i najważniejsze zasady.

    Pierwsza z nich to właśnie skromność. To właśnie z jej powodu mężczyźni nie powinni przychodzić do kościoła, a szczególnie na Eucharystię w krótkich spodniach bądź t-shirtach. Kobiety powinny wystrzegać się krótkich sukienek bądź spódniczek, odsłoniętych ramion, widocznego dekoltu czy prześwitujących ubrań. Z oczywistych względów te wytyczne mają praktyczne zastosowanie nie tylko ze względu na znajdujących się w świątyni wiernych ale i księży, którzy podczas sprawowania Eucharystii zwróceni są w stronę wiernych. Musimy mieć pełną świadomość tego, że nasz ubiór, nawet w chwilach gdy nie jesteśmy tego świadomi, może być miejscem, na którym wiele osób zatrzymuje swój wzrok – celowo bądź nie.

    Drugą kwestią, która właściwie wynika z tej pierwszej, jest kultura naszego ubioru. Musimy zwracać uwagę nie tylko na to, czy odsłaniamy ramiona, ale także na to, czy strój, który na sobie mamy, jest wyrazem oddania czci Panu Bogu obecnemu w Najświętszym Sakramencie. Można przecież przyjść do kościoła w długich spodniach i koszuli, ale niekoniecznie będzie to strój godny spotkania z Bogiem.

    Jak zatem powinniśmy się ubrać do kościoła? Nie chodzi przecież o to, żeby mieć w głowie same zakazy i nakazy. Każdy z nas powinien w swoim sumieniu i według własnego rozeznania przygotować się na spotkanie z Chrystusem, który przecież nie jest oskarżycielem, ale Czystą Miłością.

    http://misyjne.pl/jak-w-upalne-dni-ubrac-sie-kosciola/

    • Renata Anna pisze:

      Wierni powinni brać przykład z ksieży którzy podczas Mszy Świetej zawsze są ubrani tak samo niezależnie od pory roku i temperaury. 😉

    • Kazimierz pisze:

      Laudetur Iesus Christus et Maria Immaculata!

      „Przyjacielu, jakże tu wszedłeś nie mając stroju weselnego?”
      (Mt 22, 12b-c)

      „Wtedy im przykazał: «Uważajcie, strzeżcie się kwasu faryzeuszów i kwasu Heroda!»
      (Mk 8, 15)

      (…)
      Można przecież przyjść do kościoła w długich spodniach i koszuli, ale niekoniecznie będzie to strój godny spotkania z Bogiem. (???!)

      Jak zatem powinniśmy się ubrać do kościoła? Nie chodzi przecież o to, żeby mieć w głowie same zakazy i nakazy. Każdy z nas powinien w swoim sumieniu i według własnego rozeznania (???!)

      „Wcale nie macie się czym chlubić! Czyż nie wiecie, że odrobina kwasu całe ciasto zakwasza?”
      (1Kor 5, 6)

      Światłem niech będzie mi Krzyż Święty,
      a nigdy wodzem smok przeklęty.
      Idź precz, szatanie, duchu złości,
      nigdy mnie nie kuś do marności.
      Złe to, co proponujesz mi.
      Sam swoją truciznę pij!

      Z Bogiem

  21. Jacek pisze:

    Mario
    Zgadzam się z Tobą całkowicie, bo wstawiony przez Ciebie wpis
    z linkiem odniesieniem do tematu wyraża to co wielu razi.
    Wprawdzie T-shirt pod szyję z krótkim rękawem nie powinien razić,
    ale i to Bogu może się nie podobać.
    Postaram się by o tym pamiętać.
    Pozdrawiam z Panem bogiem i Niepokalaną

  22. mała pisze:

    Nigdy wcześniej nie słyszałam tego księdza, a jest dobry i mocny.
    Polecam wysłuchanie

  23. mała pisze:

    Pozwolić Bogu działać

    Możemy wypowiedzieć krótką modlitwę i zostać wysłuchanym. Nic więcej nie trzeba, bo ta modlitwa polega na zgodzie. Zgadzam się na to, co uczynił dla mnie Jezus Chrystus, zgadzam się na to, jaki jestem i zgadzam się na to, co Bóg przygotował dla mnie. Chcę błogosławieństwa. Modlitwa zgody sprawia, że pozwalamy Bogu działać tak, jak On chce. Można uzyskać wszystko, o co poprosimy na podstawie zasług Jezusa Chrystusa, Jego męki i śmierci. On tak nas ukochał, że za nas umarł. Nie do końca rozumiemy to słowo ,,zbawić”, bo często kojarzy nam się z tym, co będzie po śmierci, czyli uwolnienie od grzechów i życie wieczne. Tymczasem to słowo pochodzące z greki, które jest tłumaczone jako zbawić, jest też używane w Piśmie Świętym w takich sytuacjach, gdzie Jezus uzdrawia, uwalnia i wskrzesza zmarłych. W zbawieniu mieści się więc uzdrowienie, uwolnienie i zmartwychwstanie.

    Słowo Boże jest wieczne, ono nie jest opisem minionych wydarzeń, ale wskazuje na to, co tu i teraz się dzieje. Bóg jest wszechmocny, ale nasze modlitwy mogą Go ograniczać, gdy prosimy o niewiele. Kiedyś Pan Jezus skarżył się do jednej ze świętych, że ludzie swoimi modlitwami ograniczają Jego wszechmoc, prosząc o małe sprawy lub prosząc tylko w jednej intencji. Ludzie nie wierzą, że mogą otrzymać wszystko, więc proszą o niewiele, a Bóg chce im dać wszystko. Jego serce jest pełne miłości miłosiernej. Nie ważne czy mamy jedną, dwie, czy więcej intencji. Dla Boga wszystko jest możliwe i dla nas również, jeżeli uwierzymy, że Pan przyjdzie z pomocą. O tym, że przychodzi zapewnia nas Słowo Boże. Niech nasza obecność na każdej Eucharystii będzie wdzięcznością za to, że Bóg nas wysłuchuje. Ufając Bogu możemy już teraz dziękować.

    o. Józef Witko

    http://www.fronda.pl/a/o-jozef-witko-tej-modlitwy-bog-od-razu-wysluchuje-1,111300.html

  24. Ania pisze:

    Już po raz kolejny zostało czasowo zamknięte sanktuarium maryjne w Lourdes na południu Francji. Po silnych opadach deszczu w nocy z 12 na 13 czerwca wystąpiła z brzegów rzeka Gave de Pau, poinformowały media francuskie. Według doniesień pod wodą znalazła się m.in. grota Matki Bożej i baseny dla pielgrzymów, dlatego też trzeba było je zamknąć. Położona wyżej bazylika jest czynna, woda jej nie zagraża.

    W 2012 i 2013 roku potężne powodzie spowodowały szkody na wiele milionów euro. Po tych doświadczeniach zbudowano nowy system barier, który teraz został zastosowany w grocie Matki Bożej. Na razie sytuacja jest stabilna.

    Lourdes, do którego rocznie przyjeżdża sześć milionów pielgrzymów, jest największym miejscem pielgrzymkowym Francji. Rzeka Gave de Pau płynie w Lourdes wąskim korytem. Silne powodzie nawiedzały to miejsce nie tylko w 2012 i 2013 roku, ale także i wcześniej: w 1937, 1979 i 1982. Masy wody w 2013 roku spowodowały śmierć trzech osób, a pięć tysięcy mieszkańców trzeba były przenieść w bezpieczne miejsce.

    http://niedziela.pl/artykul/36098/Sanktuarium-maryjne-czasowo-zamkniete-z

  25. Ania pisze:

    Smutne, by nie rzec tragiczne 😦

    To już jest ponury, krwawy serial, wciąż bez happy endu. Zdominowana przez przedstawicieli Zjednoczonej Prawicy sejmowa Komisja Polityki Społecznej i Rodziny po raz kolejny zablokowała w środę procedowanie obywatelskiego projektu „Zatrzymaj Aborcję”.

    Przy takiej „prawicy” żadna lewica nie jest już potrzebna. Konsekwentnie dbający o dobre samopoczucie środowisk proaborcyjnych – tak jak gdyby te kiedykolwiek mogły zasilić grono wyborców PiS – posłowie obozu rządzącego znów zastopowali inicjatywę pro-life, popartą przez ponad 830 tysięcy osób.

    Projekt „Zatrzymaj Aborcję”, który pół roku temu gładko przebrnął przez pierwsze czytanie, zresztą przy aplauzie wielu posłów Prawa i Sprawiedliwości, na dobre utknął w komisyjnej zamrażarce.

    Read more: http://www.pch24.pl/poslowie-prawicy-konsekwentnie-odmawiaja-nienarodzonym-prawa-do-zycia,60937,i.html#ixzz5IOQkSi8X

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s