Katarzyna ze Sieny o grzechu homoseksualizmu: same diabły gardzą tym grzechem i uciekają od niego

Grzech ten jest tak obrzydliwy dla Mnie, który jestem najwyższą i wieczną czystością, że przez ten jeden grzech zniszczyłem pięć miast z wyroku mej boskiej sprawiedliwości (por. Mdr 10,6; Rdz 19,24-25; Iz 13,19; Rz 9,29), która nie mogła go ścierpieć. Tak wstrętny był Mi ten grzech. I nie tylko Mnie, lecz i samym diabłom (których ci nieszczęśni obrali sobie za swych panów). Nie aby czuli odrazę do złego: nie lubią oni dobra, lecz z powodu swej natury, która była naturą anielską, odpycha ich widok tego potwornego grzechu, popełnianego obecnie. Wprawdzie rzucają oni zatrutą strzałę pożądliwości, lecz, gdy dochodzi do samego grzechu, uciekają z powodu, który ci podałem

CXXIV – Jak tymi kapłanami rządzi grzech przeciwny naturze; i o pięknym widzeniu, które w związku z tym przedmiotem miała dusza.

Oznajmiam ci, najdroższa córko, że żądam od was i od kapłanów moich, w przyjmowaniu tego Sakramentu, tak wielkiej czystości, do jakiej człowiek jest zdolny w tym życiu. Co do was winniście czynić wszelkie wysiłki, aby zdobywać ją bez przerwy. Winniście myśleć, że gdyby natura anielska mogła stać się jeszcze czystsza, sami aniołowie musieliby się oczyścić do tego misterium. Lecz nie jest to możliwe: aniołowie nie potrzebują się oczyszczać, gdyż jad grzechu nie może ich dotknąć. Chcę tylko, abyś przez to wiedziała, jakiej czystości żądam od was i od nich, a zwłaszcza od nich, w tym Sakramencie. Lecz oni czynią przeciwnie. Zbrukani przystępują do tego misterium i to nie tylko z powodu nieczystości, do której jesteście skłonni przez ułomność waszej natury (choć rozum, gdy wolna wola chce tego, może opanować ten bunt), jednak ci nieszczęśni nie tylko nie powściągają tej skłonności, lecz czynią jeszcze gorzej, popełniając przeklęty grzech przeciw naturze. Są jak ślepcy i szaleńcy! Światło ich intelektu gaśnie i nie widzą już zgnilizny i nędzy, w której są pogrążeni. Grzech ten jest tak obrzydliwy dla Mnie, który jestem najwyższą i wieczną czystością, że przez ten jeden grzech zniszczyłem pięć miast z wyroku mej boskiej sprawiedliwości (por. Mdr 10,6; Rdz 19,24-25; Iz 13,19; Rz 9,29), która nie mogła go ścierpieć. Tak wstrętny był Mi ten grzech. I nie tylko Mnie, lecz i samym diabłom (których ci nieszczęśni obrali sobie za swych panów). Nie aby czuli odrazę do złego: nie lubią oni dobra, lecz z powodu swej natury, która była naturą anielską, odpycha ich widok tego potwornego grzechu, popełnianego obecnie. Wprawdzie rzucają oni zatrutą strzałę pożądliwości, lecz, gdy dochodzi do samego grzechu, uciekają z powodu, który ci podałem.

Przed morem, jeśli pamiętasz, ukazałem ci, jak bardzo jest Mi wstrętny ten grzech i do jakiego stopnia świat jest nim zarażony. Wzniósłszy cię wtedy ponad ciebie, przez święte pragnienie i wzlot twego ducha, przesunąłem przed twymi oczami cały świat z wszystkimi narodami, które go tworzą, i mogłaś widzieć ten obrzydliwy grzech i diabłów, którzy uciekają na ten widok, jako ci rzekłem. Jak wiesz, tak wielka była twoja boleść i tak nieznośna zaraza, którą odczuwałaś w duchu, iż zdawało ci się, że konasz. Nie widziałaś miejsca, gdzie byś mogła się schronić z innymi sługami mymi, ażeby uniknąć tego trądu. Mali i wielcy, młodzi i starzy, zakonnicy i klerycy, przełożeni i poddani, panowie i słudzy, wszyscy byli zakażeni tą zarazą. Dałem ci ogólny obraz świata, nie ukazując ci poszczególnych wyjątków, których zaraza nie dotknęła. Bo wśród złych zachowałem kilku moich, dla których sprawiedliwości powściągam moją sprawiedliwość (por. Rdz 18,23-32), nie każąc kamieniom kamienować winnych ani ziemi pochłonąć ich, ani zwierzętom pożreć ich, ani diabłom porwać ich dusze i ciała. Znajduję nawet drogi i sposoby, aby uczynić im miłosierdzie, doprowadzając ich do odmiany życia i używam mych sług, którzy ustrzegli się od trądu i są zdrowi, aby modlili się za nich.

Tym ustrzeżonym ukazuję niekiedy te obrzydliwe grzechy, aby żarliwiej pragnęli zbawienia grzeszników i wzywali Mnie z większym współczuciem, z żywszą boleścią z powodu błędów bliźniego i wyrządzonej Mi obrazy i modlili się za nich. Uczyniłem tak i z tobą, jak wiesz o tym. Jeśli pamiętasz, wówczas, kiedy dałem ci poczuć lekkie tchnienie tej zarazy, doznałaś takich mdłości, że nie mogłaś dłużej wytrzymać. „O Ojcze wieczny, rzekłaś, zlituj się nade mną i nad twoimi stworzeniami. Wyrwij duszę mą z ciała, bo zdaje mi się, że nie zniosę tego dłużej. Albo ześlij mi pociechę i wskaż mi miejsce, gdzie byśmy, ja i inni słudzy twoi, mogli się schronić, aby trąd ten nie mógł nas dotknąć, ani odebrać czystości duszom i ciałom naszym”.

Odrzekłem ci, zwracając ku tobie spojrzenie tkliwości: „Córko moja, schronieniem waszym niech będzie oddawanie chwały i sławy imieniu mojemu i wzbijanie ku Mnie kadzidła ciągłej modlitwy, za tych nieszczęśliwych, pogrążonych w tak wielkiej nędzy, gdyż zasłużyli przez grzechy swoje na surowy sąd boski. Ucieczką waszą niech będzie Chrystus ukrzyżowany, Jednorodzony Syn mój. Zamieszkajcie i schrońcie się w ranie boku Jego, gdzie przez miłość, w tej naturze ludzkiej zakosztujecie mej natury boskiej. W otwartym sercu tym znajdziecie miłość dla Mnie i dla bliźniego. Bo dla chwały mojej, Ojca wiecznego i z posłuszeństwa dla rozkazu, który Mu dałem dla waszego zbawienia, pospieszył na śmierć haniebną na najświętszym krzyżu. Patrząc na miłość tę, kosztując jej, pójdziecie za nauką Jego, będziecie żywić się u stołu krzyża, znosząc w miłości, z prawdziwą cierpliwością, bliźniego swego, jak i cierpienia, udręki, trudy, skądkolwiek przyjdą. W ten sposób zdobędziecie zasługi i unikniecie trądu”.

Taki jest sposób, który wskazałem i wskazuję tobie i innym. Jakże dusza twoja nie mogła zatracić pamięć tej zgnilizny, a oko intelektu tonęło w ciemnościach. Lecz opatrzność moja przyszła ci z pomocą. Gdyś przyjmowała Ciało i Krew Syna mojego, całego Boga i całego człowieka, w świętym Sakramencie ołtarza, na znak prawdy słów moich, odór zgnilizny wyparła woń, którą wchłonęłaś z tym Sakramentem i ciemności rozproszyło światło, które zeń spłynęło. Przez osobliwą łaskę dobroci mojej, zachowałaś w ustach, w sposób wyraźny i cielesny, woń i smak tej Krwi przez kilka dni.

Widzisz więc, najdroższa córko, jak wstrętny jest Mi ten grzech we wszelkim stworzeniu. Pomyśl, o ile bardziej odraża Mnie on w tych, których wezwałem do życia w powściągliwości. Wśród tych powściągliwych są tacy, których oderwałem od świata przez życie zakonne, innych przez włączenie ich w ciało mistyczne świętego Kościoła, a wśród nich są moi kapłani. Nie masz pojęcia, do jakiego stopnia brzydzę się tym grzechem w nich. Obraża Mnie on daleko bardziej, niż u ludzi świata oraz tych, którzy z innych względów ślubowali powściągliwość. Bo postawiłem ich, jak lampy na świeczniku (por. Mt 5,15-16), aby rozdawali Mnie, prawdziwe Słońce, w świetle swej cnoty, przez przykład uczciwego i świętego życia; a oni rozdają Mnie w ciemnościach.

Są tak pogrążeni w ciemnościach, że nie rozumieją Pisma Świętego. Pismo jest pełne światła, gdyż wybrani moi otrzymali to Pismo ode Mnie, Światła wiecznego, przez nadprzyrodzone oświecenie ich ducha. Lecz oni nie rozumieją go. Nadęci pychą, skażeni rozpustą, widzą i rozumieją tylko korę, literę, nie znajdując w niej smaku. Ich smak, smak duszy, nie jest zdrowy, jest zepsuty przez miłość własną i pychę; żołądek pełen jest nieczystości, pożądliwości i skąpstwa. Wszystkie chucie łakną zadowolenia w wyuzdanych uciechach. Bez wstydu, jawnie, popełniają grzechy. Uprawiają lichwę, której zakazałem, lecz ciężką za to poniosą karę.
Źródło: http://sienenka.blogspot.com

Bóg w mówi jasno

Kpł 18,22 „Nie będziesz obcował z mężczyzną, tak jak się obcuje z kobietą. To jest obrzydliwość!”
Kpł 20,13 „Ktokolwiek obcuje cieleśnie z mężczyzną, tak jak się obcuje z kobietą, popełnia obrzydliwość. Obaj będą ukarani śmiercią, sami tę śmierć na siebie ściągnęli.”
Rz 1,26-28 „Dlatego to wydał ich Bóg na pastwę bezecnych namiętności: mianowicie kobiety ich przemieniły pożycie zgodne z naturą na przeciwne naturze. Podobnie też i mężczyźni, porzuciwszy normalne współżycie z kobietą, zapałali nawzajem żądzą ku sobie, mężczyźni z mężczyznami uprawiając bezwstyd i na samych sobie ponosząc zapłatę należną za zboczenie. A ponieważ nie uznali za słuszne zachować prawdziwe poznanie Boga, wydał ich Bóg na pastwę na nic niezdatnego rozumu, tak że czynili to, co się nie godzi.”
1Kor 6,9 „Czyż nie wiecie, że niesprawiedliwi nie posiądą królestwa Bożego? Nie łudźcie się! Ani rozpustnicy, ani bałwochwalcy, ani cudzołożnicy, ani rozwieźli, ani mężczyźni współżyjący z sobą”

Kościół mówi tak:
Kongregacja Nauki Wiary w liście skierowanym do wszystkich biskupów Kościoła katolickiego o duszpasterstwie osób homoseksualnych (1.10.1986 r.) stwierdza, że „szczególna skłonność osoby homoseksualnej, choć sama w sobie nie jest grzechem, to jednak stwarza mniej lub bardziej silną skłonność do postępowania, które z punktu widzenia moralnego jest złe. Z tego powodu sama skłonność musi być uważana za obiektywnie nieuporządkowaną. Dlatego ci, którzy mają tego rodzaju predyspozycje, powinni być przedmiotem szczególnej troski duszpasterskiej, aby nie doszli do przekonania, że realizowanie owej skłonności w relacjach homoseksualnych jest opcją z moralnego punktu widzenia do przyjęcia”

W Katechizmie Kościoła katolickiego czytamy:
„Tradycja, opierając się na Piśmie Świętym, przedstawiającym homoseksualizm jako poważne zepsucie, zawsze głosiła, że «akty homoseksualizmu z samej swojej wewnętrznej natury są nieuporządkowane» Są one sprzeczne z prawem naturalnym; wykluczają z aktu płciowego dar życia. Nie wynikają z prawdziwej komplementarności uczuciowej i płciowej. W żadnym przypadku nie będą mogły zostać zaaprobowane” (2357)

„Znaczna liczba mężczyzn i kobiet przejawia głęboko osadzone skłonności homoseksualne. Osoby takie nie wybierają swej kondycji homoseksualnej; dla większości z nich stanowi ona trudne doświadczenie. Powinno się traktować je z szacunkiem, współczuciem i delikatnością. Powinno się unikać wobec nich jakichkolwiek oznak niesłusznej dyskryminacji. Osoby te są wezwane do wypełnienia woli Bożej w swoim życiu i – jeśli są chrześcijanami – do złączenia z ofiarą krzyża Pana trudności, jakie mogą napotykać z powodu swojej kondycji” (2358).

„Osoby homoseksualne są wezwane do czystości. Dzięki cnotom panowania nad sobą, które uczą wolności wewnętrznej, niekiedy dzięki wsparciu bezinteresownej przyjaźni, przez modlitwę i łaskę sakramentalną, mogą i powinny przybliżać się one – stopniowo i zdecydowanie – do doskonałości chrześcijańskiej” (2359).

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Wydarzenia i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

51 odpowiedzi na „Katarzyna ze Sieny o grzechu homoseksualizmu: same diabły gardzą tym grzechem i uciekają od niego

  1. wobroniewiary pisze:

    Do codziennego odmawiania przez niewolników NMP:

    Ja, N…, grzesznik niewierny, odnawiam i zatwierdzam dzisiaj w obliczu Twoim śluby Chrztu Św. Wyrzekam się na zawsze szatana, jego pychy i dzieł jego, a oddaję się całkowicie Jezusowi Chrystusowi, Mądrości wcielonej, by pójść za Nim, niosąc krzyż swój po wszystkie dni życia.
    Bym zaś wierniejszy Mu był, niż dotąd, obieram Cię dziś, Maryjo, w obliczu całego dworu niebieskiego za swą Matkę i Panią. Oddaję Ci i poświęcam jako niewolnik Twój, ciało i duszę swą, dobra wewnętrzne i zewnętrzne, nawet wartość dobrych moich uczynków, zarówno przeszłych, jak obecnych i przyszłych, pozostawiając Ci całkowite i zupełne prawo rozporządzania mną i wszystkim bez wyjątku co do mnie należy, według Twego upodobania, ku większej chwale Boga w czasie i wieczności.

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości
    i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty wodzu zastępów anielskich, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

    • tu MariaPietrzak pisze:

      ***
      Po czym Pan rzekł: Skarga na Sodomę i Gomorę głośno się rozlega, bo występki ich [mieszkańców] są bardzo ciężkie.
      (…)
      Na to Abraham: O, racz się nie gniewać, Panie, jeśli raz jeszcze zapytam: gdyby znalazło się tam dziesięciu?
      Odpowiedział Pan: Nie zniszczę przez wzgląd na tych dziesięciu.
      Wtedy Pan, skończywszy rozmowę z Abrahamem, odszedł, a Abraham wrócił do siebie. / Rdz 17, 20-33
      …………………………………
      ….. zasmucił się Abraham, mówiąc:
      Ale może znasz jaką sprawiedliwą kobietę w Sodomie. Przypomnij sobie, proszę.
      I rzekła Sara: – Nie ma żadnej.
      – Czyż nie ma dziesięciu sprawiedliwych w Sodomie i Gomorze, aby dla nich zachował Pan to piękne miasto?
      Sara zaś rzekła: – Idź Abrahamie, idź jeszcze raz do Pana, padnij na kolana przed Jego Obliczem, rozerwij szaty swe i rzeknij: „Panie, Panie, ja i Sara, żona moja, z płaczem Cię błagamy, abyś nie zgładzał Sodomy i Gomory za grzechy ich”.
      I rzeknij Mu: „Zmiłuj się nad Twym grzesznym ludem i miej jeszcze cierpliwość. Miej zlitowanie Panie, i pozwól, niech żyją. Wszakże od nas, Panie, od nas – ludzi – nie żądaj, abyśmy Ci wybrali 10 sprawiedliwych z całego ludu Twego”
      / Karel Capek – O dziesięciu sprawiedliwych
      …………………
      ….. Człowiek pewien, uciekający z Sodomy,
      Obejrzał się za siebie,
      I zamienił się w słup gorejącej soli.
      Mimo to inni uchodźcy
      Również odwracali głowy,
      Albowiem pokusa poznania
      Była w nich silniejsza
      Od pokusy istnienia.
      / Przypowieść o Sodomie / Roman Brandstaetter
      ………………………………………………………………………………………………………………..Za tych , ktorzy sie pogubili … Swiety Michale ARCHANIELE …


      pod niebem Paryza … wprawdzie Melania uslyszala od Maryi , ze bedzie spalony , poki co posluchajmy , zdjecie tez niezle , bywali tu tez swieci ludzie . i to niemalo . Milej niedzieli .

    • beat pisze:

      Piekana pouczajaca Homilia
      Dla calego Narodu
      Biskupa Dydycza. Pielgrzymka RM

      • tu MariaPietrzak pisze:

        Dziekuje !!!
        Wlasnie mialam wkleic komentarz ,jak w tym samym momencie korki padly !
        Co za zbieg okolicznosci !!!

        “ Oto Człowiek !
        …O Człowieka …
        …Spotkałem Człowieka”!!! … / Ksiadz Bp. Dydycz
        ………………………………..
        Dobrze to podsumowuje modlitwa litanijna
        …….
        Spójrz Duchu Święty
        na ludzi idących przed siebie
        drogą nieskończonego postępu,
        na mędrców, którzy ulepili golema
        na własne podobieństwo i na własną zgubę.
        Spójrz Duchu Święty
        (…)
        i wybaw nas
        od głupoty udającej mądrość,
        od kłamstwa udającego prawdę,
        od ślepoty udającej dalekowzroczność,
        od chamstwa udającego obrażoną godność,
        od fanatyzmu udającego wiarę,
        od brudu udającego czystość,
        od nienawiści udającej miłość,
        od niewoli udającej wolność,
        od obłudy udającej szczerość,
        od pychy udającej pokorę,
        od warcholstwa udającego odwagę,
        od szatana, który mówi nie, a myśli tak, a mówiąc tak, myśli nie.
        Przybywaj Duchu Święty Wielousty
        (…)
        Przybywaj Boże, Zaczynie człowieczeństwa
        i uCzłowiecz człowieka jak uczłowieczyłeś Siebie ! / Roman Brandstaetter

        ……………………………………………………………………………………….
        Niech nie będzie uschłą gałęzią , która zasługiwałaby na spalenie .
        Niech nie będzie wykoślawiony, z którego śmianoby się .
        Niech bedzie piękny ,
        zdolny i zdrowy ,
        niech się łączy z CiAŁEM , niech żyje z Boga i dla Boga ! / Św. Jan Złotousty
        ……………………………………………………..
        ………………………………………………………………………………………….
        Niech bedzie Czlowiekiem !!!
        ……
        Spotkałem Człowieka …
        Spotkałem Człowieka …, bo spotkałem Boga w człowieku !
        Amen .

    • wobroniewiary pisze:

      Szczęść Boże,

      rozpoczynamy dziś nowennę do Najświętszej Maryi Panny z Góry Karmel, zwanej Matką Bożą Szkaplerzną. Św. Teresa od Dzieciątka Jezus mówiła: „Maryja jest przede wszystkim Matką. Ona jest bardziej Matką niż Królową””

      Każdego dnia nowenny należy odmawiać cały poniższy tekst.

      K. Boże wejrzyj ku wspomożeniu memu
      W. Panie pośpiesz ku ratunkowi memu.
      Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu…
      Przyjdź Duchu Święty,
      Napełnij serca swoich wiernych
      I zapal w nich ogień swojej miłości.
      K. Ześlij Ducha swego a powstanie życie.
      W. I odnowisz oblicze ziemi.

      Módlmy się: Boże, który pouczyłeś serca swoich wiernych światłem Ducha Świętego. Daj nam w tymże Duchu poznać co jest prawe i Jego pociechą zawsze się radować. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.

      Pieśń: Królowo i Matko Karmelu, albo Witaj Królowo…
      Królowo i Matko Karmelu
      Skłoń ku nam przejasną swą skroń.
      Niech wiedzie nas prosto do celu
      Matczyna i święta twa dłoń.

      Bo Szkaplerz święty to Twoja ręka,
      Która nas wspiera, gdy ból nas nęka,
      Gdy wichry nieszczęść nad nami wieją,
      Tyś zawsze przy nas krzepisz nadzieją.

      Jak Matka z nami wśród pracy, znoju,
      Ty miłującą Pani Pokoju,
      Spraw, niechaj wolę Bożą pełnimy,
      Wiarą, miłością bliźnim służymy.

      Na każdą chwilę życia naszego
      Zachęcaj Matko nas do dobrego,
      byśmy królestwem Syna się stali
      I w Jego łasce zawsze wytrwali. Amen.

      Modlitwa: Ojcze miłosierdzia, Ty dałeś Twoim dzieciom, widzialne i niewidzialne dobra, dając nam w Maryi Dziewicy, Matce Twojego Syna i naszej Matce, Orędowniczkę wszelkich łask; zbaw nas przez Jej Święty Szkaplerz i prowadź nas wszystkich na szczyt doskonałości, przez Chrystusa Pana naszego. Amen.

      LITANIA DO MARYI, KRÓLOWEJ KARMELU

      Kyrie elejson. Chryste, elejson, Kyrie, elejson
      Chryste, usłysz nas. Chryste, wysłuchaj nas.
      Ojcze z nieba, Boże, zmiłuj się nad nami.
      Synu Odkupicielu świata, Boże,
      Duchu Święty, Boże,
      Święta Trójco, Jedyny Boże,
      Dziewicza Boża Rodzicielko, módl się za nami.
      Zapowiedziana proroczo przez Eliasza,
      Patronko i Pani Karmelu,
      Matko i Siostro nasza,
      Opiekunko Karmelu,
      Chroniąca nas Szkaplerzem świętym,
      W historii Karmelu zawsze obecna,
      Błogosławiona Dziewico z Góry Karmel, mód się za nami.
      Chwało Góry Karmel,
      Kwiecie karmelu,
      Gwiazdo morza,
      Bramo nieba,
      Życie i nasza nadziejo,
      Matko najsłodsza,
      Matko miłosierdzia,
      Matko pięknej miłości,
      Matko łaski Bożej,
      Matko dziewico,
      Dziewico czystego serca,
      Dziewico Niepokalana,
      Oblubienico Ducha Świętego, módl się za nami.
      Mieszkanie Trójcy Świętej,
      Przeczysty obrazie Kościoła,
      Mistrzyni życia duchowego,
      Nosząca słowo Boga,
      Dziewico zasłuchano w Słowo,
      Dziewico czuwająca,
      Dziewico cicha i ukryta,
      Zachowująca w sercu wszystkie Boże sprawy,
      Trwająca na modlitwie,
      Trwająca mężnie w mroku wiary,
      Zawsze uległa Duchowi Świętemu,
      Posłuszna woli Ojca,
      Idąca za Chrystusem aż do stóp krzyża, módl się za nami.
      Oczekująca ufnie na zmartwychwstanie Pana,
      Zjednoczona z Jezusem w bólu i radości,
      Doskonała uczennico swojego Syna,
      Pierwsza pośród ubogich Pana,
      Pokorna służebnico Pańska,
      Wzorze modlitwy i wyrzeczenia,
      Wzorze kontemplacji i wstawiennictwa,
      Wzorze naszego oddania się Bogu,
      Maryjo, miłująca obecności,
      Towarzysząca nam w pielgrzymce wiary, módl się za nami.
      Przewodniczko na Górę Karmel,
      Królowo Szkaplerza świętego,
      Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, przepuść nam Panie.
      Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, wysłuchaj nas Panie.
      Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, zmiłuj się nad nami.

      K. Nasza Matko i Królowo z Góry Karmel.
      W. Daj nam znak opieki Twojej.

      Módlmy się: Boże, z Twojej dobroci otrzymaliśmy Niepokalaną Dziewicę Maryję za Matkę i Królową Karmelu, spraw, abyśmy będąc na świecie Jej wiernym obrazem, tak jak Ona ustawicznie rozważali twoje słowo, Jej sercem miłowali braci i pociągali ich do Chrystusa, życie za nich oddając. Przez Chrystusa Pana naszego.

      Pomnij o Najświętsza Panno Maryjo, że nigdy nie słyszano, abyś opuściła tego, kto się do Ciebie ucieka, twej pomocy przyzywa, Ciebie o przyczynę prosi. Ta ufnością ożywiony, do Ciebie, o Panno nad Pannami i Matko biegnę, do Ciebie przychodzę, przed Tobą jako grzesznik płaczący staję. O Matko Słowa, racz nie gardzić słowami moimi, ale usłysz je łaskawie i wysłuchaj. Amen.

      K. Królowo i Ozdobo Karmelu.
      W. Módl się za nami.

    • Renata Anna pisze:

      Dobre! 🙂 Przecież Nowenna rozpoczęła się 7 lipca , wczoraj w sobotę. Nie w piątek, ani w niedzielę! ! Dobrze o tym wszyscy wiemy, ale pobawić się możemy. :-)))

      • Ehmm pisze:

        Pobawić się możemy? Czym?
        Nie rozumiem tej wypowiedzi wcale a wcale 😦

      • Maggie pisze:

        @Renata Anna:
        Wstydź się i niech Pan Bóg obdarzy Ciebie tą Łaską, której brak wykazałaś w swoim ataku, w czasie: kiedy „wyskoczyły” trudności i gorąca prośba o modlitewne wsparcie była umieszczona na WOWIT.

        P.S.
        Nawiasem mówiąc, dla Pana Boga nie ma pojęcia czasu. Człowieka poznaje się po tym z czego i kiedy się śmieje – pamiętaj o tym kochana, bo nie wystarczy się przeżegnać i nawet paść na kolana aby w 100% było O’K. Niech Pielrzymi zaniosą Ciebie do o.Dolindo.
        Jezus jest Panem❣️

        • Renata Anna pisze:

          Kochane kobietki uwierzcie mi Pan Bóg ma niesamowite poczucie humoru. 🙂 Nie bądzcie takie smutasy!!! Mi często robi ciekawe dowcipy i dlaczego miałabym się smucić, jak jest czas radości. Na czas smutku mam jeszcze czas.
          Polecam!
          (Mt 9,14-17)
          Po powrocie Jezusa z krainy Gadareńczyków podeszli do Niego uczniowie Jana i zapytali: „Dlaczego my i faryzeusze dużo pościmy, Twoi zaś uczniowie nie poszczą?” Jezus im rzekł: „Czy goście weselni mogą się smucić, dopóki pan młody jest z nimi? Lecz przyjdzie czas, kiedy zabiorą im pana młodego, a wtedy będą pościć. Nikt nie przyszywa łaty z surowego sukna do starego ubrania, gdyż łata obrywa ubranie, i gorsze staje się przedarcie. Nie wlewają też młodego wina do starych bukłaków. W przeciwnym razie bukłaki pękają, wino wycieka, a bukłaki przepadają. Ale młode wino wlewają do nowych bukłaków, a tak jedno i drugie się zachowuje”
          Błogosławionego i radosnego tygodnia z Panem Bogiem Wam życzę Ehmm i Maggie i zresztą wszystkim innym też. 🙂

        • Maggie pisze:

          Renato Anno, szkoda, że nie rozróżniasz przytyku od żartu. A jeśli chodzi o zarzucanie (znów zarzut …) poczucia humoru i połączenie tego z faryzeuszami … to „rzeczywiście” do „śmiechu”.

          Dziękuję za „pouczenie”. Mój ojciec zaś pouczał kiedyś: masz dwoje uszu, aby jednym wpuścić, a drugim wypuścić, to… co nie powinno (bo nie warte) dojść do serca. Tak też czynię 🙂, polecając Ciebie Bożej Łaskawości i Opiece 💕.
          A propos uśmiechu, to potrafię nawet przez skrywane łzy aby pocieszać – nazywano mnie smiley 😃.
          Przepraszam, że odpowiedziałam szpileczką, sprowokowaną Twoim wpisem.
          Jezus jest Panem❣️

      • Anna pisze:

        Renata -można było zacząć i wczoraj i dzisiaj – to jest dozwolone,że koñczy się albo w Wigilię Święta,albo w samo Święto.Z Panem Bogiem

        • Maggie pisze:

          💕

        • Renata Anna pisze:

          To dobrze, że można i nie widzę w tym żadnego problemu. Pan Bóg jest elastyczny i dlatego pozwala nam dzisiaj na sprawowanie Mszy św. w różnych rytach. Błędem jest zabranianie jednego lub drugiego. 🙂
          Dlatego się cieszę i nie widzę tutaj żadnego problemu. Ja moją wiedzę oparłam o Modlitewnik Karmelitański, (który posiadam), wydany w Warszawie 21 lipca 2012 roku. Dzięki Wam poszerzyłam wiedzę. Niech Bóg Trójedyny ma nas wszystkich w swojej opiece. 🙂
          Proszę zwrócić jeszcze uwagę, że 21 lipca jest związany z Danielem, a przez niego z „Księgą Daniela”, którą warto teraz przeczytać. Dzięki pomyłkom zdobywamy nową wiedzę i nie widzę w tym niczego złego. 🙂 Mam nadzieje, że też się czegoś nauczyłyście kochane kobietki. 🙂

        • wobroniewiary pisze:

          Błagam o wyrozumiałość.
          Komentarz zamieszczony parę minut po północy jak się nie poszło spać i dla mnie był to ciągle dzień „wczorajszy” – spowodował tyle zamieszania.
          Przypowieści o faryzeuszach, szpilki, złośliwości. Przecież widać, że komentarz zamieściłam o godz. 00:19 i dla mnie to była jeszcze „sobota”
          Wystarczyło napisać „już jest po północy, to już pora na dzień drugi”.

        • Monika pisze:

          Wiedza to jedno a wiara drugie.
          Czy i wtedy będziecie się spierały lub kłóciły, drogie Siostry, gdybym Wam powiedziała, że jeśli Jest żywa wiara i miłość, to nawet tylko jeden dzień z nowenny Panu Bogu wystarczy, by obsypać swymi Łaskami bez miary? A nawet większymi niż takie, których się spodziewamy.
          Może trudno to zrozumieć ale jeśli wierzymy Bogu to wszystko jest możliwe.
          To co u ludzi nie (możliwe), u Boga tak.

          Porównując, to trochę tak, jak z pracownikami poszukiwanymi do winnicy: ci, którzy pracowali tylko jedną godzinę dostaną taką samą zapłatę jak ci, którzy cały dzień w pocie czoła pracowali niestrudzenie.
          Nie do końca znam się na sztuce wojennej ale wiem, że czasem szybki zryw do walki i element zaskoczenia zdziała nieraz dużo więcej niż długie przygotowania, zwłaszcza, jeśli jest serce do walki połączone z żarliwością i gotowością ponoszenia ofiar – i odwaga, która też, jak i wszystko, jest darem od Boga.
          Któż jak Bóg!

        • Maggie pisze:

          Są takty i nietakty etc … ale niestety Ewo, to przede wszystkim Ty: NIE zostałaś przeproszona, choć mój wpis to (!) i tylko to (!) sugerował, kiedy ani Ehmm ani Anny również nie skutkował przejrzeniem.

          Nikt się nie pogniewał .. ale nauka niestety utonęła w uśmiechach, choć ten uśmiech to .. nie śmiech do rozpuku, Renato .. – „Metoda Sorry” pomiędzy wierszami, okrężnie to wyjaśniała.
          🤔 Jezus jest Panem i Radością napełnia serca i umysły: więc życzmy sobie skupienia w radości i Jego błogosławieństwa oraz aby UŚMIECH Z POGODĄ DUCHA (a nie wyśmiewanie z przytykami) BYŁY NAM CHLEBEM POWSZEDNIM 💕🙂🙏🏻❣️

        • Agnieszka pisze:

          Mysle ze nie ma z czego robic wielkiego „halo”. Pan Bóg to nie urzędnik a Maryja to nie księgowa skrupulatnie odhaczajaca dni. To ze dana nowenna zaczyna sie w tym czy innym dniu nie znaczy to ze akurat musimy zacząć ja w danym terminie. Sama wielokrotnie odprawialam nowenny np do św. Józefa czy św. Rity np. pierwszego dnia każdego miesiąca zamiast 13. tak jak powinno sie zaczynać. Moim zdaniem spóźnienie sie nie ma wpływu na to czy otrzymamy łaskę o ktora prosimy. Liczy sie to co mamy w sercu i jak przezywamy

      • AnnaSawa pisze:

        ….bardzo dobre ! haha…..jeśli umieszczenie modlitwy innego dnia oznacza zabawę to bawmy się dalej ;).

  2. tu MariaPietrzak pisze:

    ***
    Gdyby wszyscy mieli po cztery jabłka
    Gdyby wszyscy byli silni jak konie
    Gdyby wszyscy byli jednakowo bezbronni w miłości
    Gdyby każdy miał to samo
    Nikt nikomu nie byłby potrzebny
    Dziękują Ci że sprawiedliwość Twoja jest nierównością
    To co mam i to czego nie mam
    Nawet to czego nie mam komu dać
    Zawsze jest komuś potrzebne
    Jest noc żeby był dzień
    Ciemno żeby świeciła gwiazda
    Jest ostatnie spotkanie i rozłąka pierwsza
    Modlimy się bo inni się nie modlą
    Wierzymy bo inni nie wierzą
    Umieramy za tych co nie chcą umierać
    Kochamy bo innym serce wychudło
    List przybliża bo inny oddala
    Nierówni potrzebują siebie
    Im najłatwiej zrozumieć że każdy jest dla wszystkich
    I odczytywać całość.
    / Sprawiedliwość , ksiądz Jan Twardowski

    • Bozena pisze:

      Dziekuje pani Mario za ten wpis 🙂

      • Maggie pisze:

        Bożenko, mi też wyskakują literówki i czasem IPad literek nie wybija, a czasem „rekompensuje” dodatkowymi 🙂. Generalnie mówiąc przestałam, tak jak mi tu doradzono, tłumaczyć takie „gafy”.
        💕

      • tu MariaPietrzak pisze:

        No i po co „Pani” ?
        „Pani”wprawdzie trochę schudła , lecz pozostał zarys pudła” powie potem Jan Sztaudynger 😊.
        Prościej – Maria – 🙂

  3. Ufająca Bogu pisze:

    Bardzo proszę o modlitwę za chorego człowieka, niestety są to jego ostatnie chwile.

  4. Ania N pisze:

    .

    ➕➕➕

  5. wobroniewiary pisze:

    Bogu i NMP niech będą dzięki ❤
    Mamy księdza na pielgrzymkę – i to jakiego 🙂

    Ksiądz Zbigniew, asystujący u egzorcysty, kochający łacinę, który zrobi niezłe rekolekcje w drodze na temat zagrożeń duchowych, kultury ubioru i zachowania chrześcijańskiego, posługi bliźnim, chorym i umierającym w hospicjach oraz zagrożonym poprzez liczne nałogi.
    Dodam, że ksiądz Zbigniew nie toleruje skąpego ubioru, zbytniego gadulstwa (jest rozmowny, chodzi o zbytnie gadulstwo), ceni sobie liczne posty, medytacje i modlitwę.
    Na koniec rekolekcji dokona egzorcyzmu wody, soli i oleju.
    I jeszcze raz Bogu i Maryi niech będą za Niego dzięki.

    Ps. Ksiądz Zbigniew miał rano wyjechać na pewien obóz z młodzieżą z liceum katolickiego, ale w ostatniej chwili (10 min temu) dokonano rozeznania, że ks. Zbigniew ma służyć pielgrzymom we Włoszech.
    I bardzo dziękuję Jerzemu, który pomógł mi i proszę o dziękczynne Zdrowaś Maryjo za niego i rodzinę.

  6. Kazimierz pisze:

    Laudetur Iesus Christus et Maria Immaculata!

    „Treścią mądrości jest bojaźń Pańska, 
    rozsądkiem – poznanie Świętego. 
    Dzięki mnie twe dni się pomnożą, 
    lata życia będą ci dodane. 
    Pomagasz sobie, gdy jesteś rozumny, 
    a gdyś szydercą, sam na tym ucierpisz. 

    Niewiasta Głupota ciągle się rzuca, 
    Pustota niczego nie pojmie.”
    (Prz 9, 10-13)

    Z Bogiem
    😀

  7. Ania pisze:

    Potężna modlitwa św. Ojca Pio o nawrócenie grzeszników

    Pokornie proszę Cię, Panie, abyś ze względu na Twoją dobroć i miłosierdzie powstrzymał gromy Twego gniewu na nieszczęsnych grzeszników i udzielił im łaski nawrócenia i pokuty. Ty, Panie, przez Autora „Pieśni nad Pieśniami” powiedziałeś, że „jak śmierć potężna jest miłość” (Pnp 8, 6), dlatego z całym żarem proszę Cię: spojrzyj okiem niewypowiedzianej dobroci na tych braci i siostry, pociągnij ich ku sobie i złącz nierozerwalnymi więzami miłości.

    O Panie, niechaj znowu powstaną ci, którzy prawdziwie umarli. Ty, który swoim potężnym głosem wyprowadziłeś z grobu śmierci Łazarza, zawołaj na nich mocnym i potężnym głosem i przywróć im życie. Spraw, by na Twoje słowo porzucili swoje grzechy i mogli wraz ze wszystkimi odkupionymi sławić bogactwa Twego miłosierdzia…

    Ty sam, Panie, wiesz, jak wciąż wielu żyje z dala od Ciebie, źródła wody żywej; jak wciąż sprawdzają się Twe słowa, że „żniwo jest wielkie, a robotników mało”, że już jest dojrzałe żniwo na polu Kościoła! Oby ono nie zmarnowało się z powodu braku robotników! Oby nie zagarnęli go emisariusze szatana, którzy są tak aktywni! Nie dopuść do tego, o najsłodszy Boże, ale okaż swą litość i wejrzyj na nędzę oraz potrzeby duchowe współczesnych ludzi, i odpuść grzesznikom winy, i wprowadź ich na drogi sprawiedliwości i pokoju, prowadzące do Twego królestwa życia i nieśmiertelności. Który żyjesz i królujesz na wieki wieków. Amen.

  8. Martyna pisze:

    Powrót do źródeł

    Bóg w swej odwiecznej Mądrości i Miłości przygotował dla każdego najlepszy projekt życia. Niestety, człowiek ma wiele słabości i ograniczeń: zatwardziałość serca, nierozważne wybory, brak postawy słuchania, uleganie złym wpływom środowiskowym czy też nieudolność w odczytywaniu głosu sumienia. To wszystko może spowodować poważne kłopoty i życiowe komplikacje. Człowiek obiera bowiem ścieżki, które mniej lub bardziej oddalają się od pierwotnej drogi, przygotowanej i zaproponowanej przez Boga Ojca.

    Miłosierdzie Boże nigdy jednak nie obraża się i nie skazuje grzesznika na proces samozatraty. Nawet w przypadku największych powikłań i zagmatwania, z Miłującego Serca płyną łaski, które pozwalają realizować życie możliwie najlepiej w zaistniałych realiach. Nie jest to sytuacja idealna, ale optymalna w danej sytuacji. Nie można zapomnieć, że jedno zło ciąży do kolejnego zła. Bóg wciąż od nowa pomaga, aby nie odejść jeszcze bardziej, lecz maksymalnie zbliżyć się do wzorcowego projektu. Niewłaściwa droga może stać się jeszcze bardziej zagmatwana lub bardziej uporządkowana. Bóg jest realistą i bierze pod uwagę konkretną rzeczywistość, a nie postulowany abstrakcyjnie ideał. Zarazem ten ideał wciąż pozostaje aktualny jako ostateczny cel, ku któremu warto zdążać.

    Cierpliwa dobroć Boża powodowana jest także tym, że na życiowe wybory konkretnego człowieka wpływ mają także czynniki od niego niezależne: rodzina, środowisko, ogólna sytuacja społeczna. Ten zewnętrzny kontekst staje się często powodem poważnych utrudnień w odczytywaniu pierwotnego Bożego planu Miłości. W konsekwencji mają miejsce wybory i decyzje, które obiektywnie rzecz biorąc nie są właściwe. Odpowiedzialność indywidualna za dany błąd lub grzech jest ograniczona. Nie zmienia to jednak faktu, że realizowana droga życiowa nie jest zgodna z Bożym zamysłem. Najważniejsze, aby w każdej chwili obrać kierunek, który pozwoli realizować Wolę Bożą. Mówiąc inaczej, potrzeba nieraz wręcz heroicznego „powrotu do źródeł”.

    W wymiarze całego Kościoła pięknie pokazał to Sobór Watykański II. Kościół pokornie uznał, że w ciągu wieków w różnych obszarach odszedł od wierności ewangelicznemu przesłaniu. Status „Bożej sprawy” zyskiwało często to, co tak naprawdę nie było dziełem Boga, lecz ludzkim wytworem, produktem ludzkiego egoizmu i światowych relacji społecznych. Stąd pojawiło się inspirowane przez Ducha Świętego potężne wołanie o powrót do źródeł chrześcijaństwa. Tym najgłębszym źródłem jest Ewangelia, która doskonale wyraża odwieczną prawdę objawioną o Jezusie Chrystusie. Czerpiąc z tego doskonałego wzorca, można powiedzieć, że Bóg wypisuje w sercu każdego człowieka jego niepowtarzalne odzwierciedlenie Ewangelii. W głębi serca człowieka jest Księga Ewangelii, do której powinien dotrzeć. Tyko ta święta „lektura w sercu” pozwoli ujrzeć niepowtarzalny „czysty drogowskaz”, niezabrudzony brudem świata.

    Wiele lat temu doświadczyłem w sumieniu głębokiego wezwania, aby powrócić „do początku”. Wielu ludzi, którzy znali mnie, było zaskoczonych, że podjąłem z taką determinacją drogę pustelniczą. Pojawiło się zdziwienie, że zrezygnowałem z dotychczasowej intensywnej aktywności akademickiej i duszpasterskiej, aby rozpocząć „nowe życie”. Takie zaskoczenie jest uzasadnione jedynie w kontekście pewnego okresu życia. Gdy sięgniemy „do początków”, wtedy odsłania się odmienny obraz. Droga pustelnicza nie jest dla mnie czymś nowym, ale stanowi podjęcie pierwotnej tożsamości. Dostrzegam teraz wyraźnie, że w rdzeń mego istnienia wpisana jest Ewangeliczna Księga Samotności. Mówiąc inaczej, podejmując życie pustelnicze stałem się prawdziwie sobą. W ten sposób powracam do źródłowego planu Bożego, jaki w swej odwiecznej miłości Bóg zechciał mi ofiarować. Jestem wdzięczny Bogu za potrzebne siły i łaski, które pozwoliły mi zakwestionować wiele misternie konstruowanych obszarów życia. Warto, aby runęły nawet największe budowle, jeśli tyko będzie to pomocne w rozbłysku pierwotnego zamysłu Boga. Błogosławione odejście od świata. Za wstawiennictwem Maryi i wszystkich świętych, niech Bóg będzie uwielbiony w darze życia pustelniczego …

    Eremita Ove

  9. Ania pisze:

    „A Bóg, czyż nie weźmie w obronę swoich wybranych, którzy dniem i nocą wołają do Niego, i czy będzie zwlekał w ich sprawie? Powiadam wam, że prędko weźmie ich w obronę. Czy jednak Syn Człowieczy znajdzie wiarę na ziemi, gdy przyjdzie?” (Łk 18, 7-8).
    Odpowiedź wciąż jeszcze brzmi: TAK!

  10. tu MariaPietrzak pisze:

    W wizji biczowania Pan Jezus powiedział do SB Wandy MALCZEWSKIEJ :
    „Za grzechy rozpusty cały świat został ukarany potopem, a Sodoma i Gomora ogniem siarczystym.
    Jeżeli ludzie tych zbrodni nie porzucą,
    będą karani krwawymi wojnami,
    zaraźliwymi, śmiertelnymi chorobami
    i różnymi innymi klęskami,
    wylewem wód,
    posuchą,
    głodem, aby roztyłych rozpustników brakiem chleba sprowadzić na drogę moralności.
    A jeżeli i to nie powstrzyma ludzi od rozpusty, powymierają całe rodziny… zmarnieją całe państwa…”

    🌼 nic , tylko sie modlic !
    bo nigdy nie wiemy , czy w drodze i my nie padniemy , jak ostrzega swiety Pawel (1Kor10)!
    Boze uchowaj ! Wiare zachowaj ! Rozumu przydaj!
    Obrazę przebacz!

    – Przybądź Duchu Święty –
    …….
    Obmyj, co nie święte,
    – Oschłym wlej zachętę,
    Ulecz serca ranę!
    Nagnij, co jest harde,
    Rozgrzej serca twarde,
    – Prowadź zabłąkane.
    Daj Twoim wierzącym,
    – w Tobie ufającym,
    Siedmiorakie dary.
    Daj zasługę męstwa,
    Daj wieniec zwycięstwa.
    – Daj szczęście bez miary. –
    Amen.

    • Bozena pisze:

      Dziekuje Mario i Maggie oraz wszystkim innym za wartosciowe wpisy szczegolnie te napisane pod natchnieniem Ducha Swietego najlepszego doradcy 🙂

  11. tu MariaPietrzak pisze:

    I … najmlodszym jak nasze dzieci

    ⚽⚽⚽
    ⚽⚽⚽⚽⚽

    Drogie dziewczęta , jest taka rzecz dla was ….. Apostolat Piękna⚽
    ⚽Apostolat Piękna…
    Wy zdajecie sobie sprawę , że jeżeli Piękno jest cnotą , ono jest o wiele bardziej przemawiąjące niż coś innego .
    Rozpoznajecie , że ja mam moc , którą dał mi Bóg , moc słowa .
    A wam dobry Bóg dal inną moc .
    Ono jest większą mocą , jak mawiał stary , mądry Grek — każdy kocha „Piękno”-!
    Więc praktykujcie ‚Apostolat Piękna’
    A wy , młodzi mężczyźni ?
    Życie jest ciężkie , jest walką .
    Ale Pan nie zawiedzie wyznawców w swej dobroci .

    ⚽- z katechezy abp Fultona J. Sheen’a. / Młodzi i seks /

    • tu MariaPietrzak pisze:

      „Bo Duch ludzki żyje prawdą i miłością.” nauczał i Jan Pawel II .
      Stąd rodzi się także potrzeba piękna. Powiedział poeta: „Cóż wiesz o pięknem?… Kształtem jest Miłości” (C. Norwid).
      Jest to zaś miłość twórcza.
      Miłość, która dostarcza natchnienia. Dostarcza najgłębszych motywów w twórczej działalności człowieka.
      Jakże daleko idzie tutaj Norwid, gdy mówi:
      “Bo piękno na to jest, by zachwycało do pracy – praca, by się zmartwychwstało” (Ibid. vv. 185-186).
      Jakże daleko idzie nasz “czwarty wieszcz”!
      Trudno się oprzeć przeświadczeniu, że w słowach tych stał się jednym z prekursorów Vaticanum II i jego bogatego nauczania.
      Tak głęboko umiał odczytać tajemnicę paschalną Chrystusa.
      Tak precyzyjnie przetłumaczyć ja na język życia i powołania chrześcijańskiego.
      Związek między pięknem – pracą – zmartwychwstaniem:
      sam
      rdzeń chrześcijańskiego być i działać,
      esse et operari. ( do artystów / ’87)

      Czytając „Beskidzkie rekolekcje” , jak wielki wpływ na duchowość Wandy Półtawskiej miało kapłaństwo księdza Karola Wojtyły.
      To poprzez nie ujrzała piękno Boga !
      Zachwyciło i poruszyło serce radosnym i płodnym Magnificat⚽
      ‚Apostolat Piękna’

      Aby wyostrzało i nasze poczucie odpowiedzialności za “piękno, które jest kształtem Miłości”… (JPII)
      …bo światu doczesnemu potrzeba dziś objawienia się synów Bożych (Rz 8,19),
      a nic tak nie przemawia jak Piękno , …. ” ono mi mówi o piękności Twojej , choć jest tylko słabym odbiciem Ciebie, niepojęta ⚽Piękności⚽
      zapewnia sw. S. Faustyna .


      Apostolat Piękna⚽

      wakacje 2018
      ……

    • Quis ut Deus pisze:

      Dziękuję za zamieszczenie tego doskonałego wykładu 🙂

    • Kazimierz pisze:

      Laudetur Iesus Christus et Maria Immaculata!

      OBLUBIENIEC:

      „O jak piękna jesteś, przyjaciółko moja, 
      jakże piękna! 
      Oczy twe jak gołębice 
      za twoją zasłoną. 
      Włosy twe jak stado kóz
      falujące na górach Gileadu. 
      Zęby twe jak stado owiec strzyżonych, 
      gdy wychodzą z kąpieli: 
      każda z nich ma bliźniaczą, 
      nie brak żadnej. 
      Jak wstążeczka purpury wargi twe 
      i usta twe pełne wdzięku. 
      Jak okrawek granatu skroń twoja 
      za twoją zasłoną. 
      Szyja twoja jak wieża Dawida, 
      warownie zbudowana; 
      tysiąc tarcz na niej zawieszono, 
      wszystką broń walecznych. 
      Piersi twe jak dwoje koźląt, 
      bliźniąt gazeli, 
      co pasą się pośród lilii. 
      Nim wiatr wieczorny powieje 
      i znikną cienie, 
      pójdę ku górze mirry, 
      ku pagórkowi kadzidła. 
      Cała piękna jesteś, przyjaciółko moja, 
      i nie ma w tobie skazy.
      Z Libanu przyjdź, oblubienico, 
      z Libanu przyjdź i zbliż się! 
      Zstąp ze szczytu Amany, 
      z wierzchołka Seniru i Hermonu, 
      z jaskiń lwów, 
      z gór lampartów. 
      Oczarowałaś me serce, siostro ma, oblubienico, 
      oczarowałaś me serce 
      jednym spojrzeniem twych oczu, 
      jednym paciorkiem twych naszyjników. 
      Jak piękna jest miłość twoja, 
      siostro ma, oblubienico, 
      o ileż słodsza jest miłość twoja od wina, 
      a zapach olejków twych nad wszystkie balsamy! 
      Miodem najświeższym ociekają wargi twe, oblubienico, 
      miód i mleko pod twoim językiem, 
      a zapach twoich szat 
      jak woń Libanu. 
      Ogrodem zamkniętym jesteś, siostro ma, oblubienico, 
      ogrodem zamkniętym, źródłem zapieczętowanym. 
      Pędy twe – granatów gaj, 
      z owocem wybornym kwiaty henny i nardu: 
      nard i szafran, wonna trzcina i cynamon, 
      i wszelkie drzewa żywiczne, 
      mirra i aloes, i wszystkie najprzedniejsze balsamy. 
      [Tyś] źródłem mego ogrodu), zdrojem wód żywych 
      spływających z Libanu. 

      OBLUBIENICA:

      Powstań, wietrze północny, nadleć, wietrze z południa, 
      wiej poprzez ogród mój, niech popłyną jego wonności! 
      Niech wejdzie miły mój do swego ogrodu 
      i spożywa jego najlepsze owoce!”
      (Pnp 4, 1-16)

      Z Bogiem 😙

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s