Objawienie Fatimskie z 13 lipca – wizja piekła, zapowiedź kary i sposoby jej uniknięcia

13 lipca 1917 – trzecie objawienie się Matki Bożej

13 lipca 1917 r. krótko po naszym przybyciu do Cova da Iria do dębu skalnego, gdy odmówiliśmy różaniec z licznie zebranymi ludźmi, zobaczyliśmy znany już blask światła, a następnie Matkę Boską na dębie skalnym.

– „Czego sobie Pani ode mnie życzy?” – zapytałam.
– „Chcę, żebyście przyszli tutaj 13 przyszłego miesiąca, żebyście nadal codziennie odmawiali różaniec na cześć Matki Boskiej Różańcowej, dla uproszenia pokoju na świecie i o zakończenie wojny, bo tylko Ona może te łaski uzyskać”.
– „Chciałabym prosić, żeby Pani nam powiedziała, kim jest i uczyniła cud, żeby wszyscy uwierzyli, że nam się Pani ukazuje”.
– „Przychodźcie tutaj w dalszym ciągu co miesiąc! W październiku powiem, kim jestem i czego chcę, i uczynię cud, aby wszyscy uwierzyli”.

FatimaPotem przedłożyłam kilka próśb, nie pamiętam, jakie to były. Przypominam sobie tylko, że Nasza Dobra Pani powiedziała, że trzeba odmawiać różaniec, aby w ciągu roku te łaski otrzymać. I w dalszym ciągu mówiła:
– „Ofiarujcie się za grzeszników i mówcie często, zwłaszcza gdy będziecie ponosić ofiary: O Jezu, czynię to z miłości dla Ciebie, za nawrócenie grzeszników i za zadośćuczynienie za grzechy popełnione przeciwko Niepokalanemu Sercu Maryi”.

Przy tych ostatnich słowach rozłożyła znowu ręce jak w dwóch poprzednich miesiącach. Promień światła zdawał się przenikać ziemię i zobaczyliśmy jakby morze ognia, a w tym ogniu zanurzeni byli diabli i dusze w ludzkich postaciach podobne do przezroczystych, rozżarzonych węgli, które pływały w tym ogniu. Postacie te były wyrzucane z wielką siłą wysoko wewnątrz płomieni i spadały ze wszystkich stron jak iskry podczas wielkiego pożaru, lekkie jak puch, bez ciężaru i równowagi wśród przeraźliwych krzyków, wycia i bólu rozpaczy wywołujących dreszcz zgrozy. (Na ten widok musiałam krzyczeć «aj», bo ludzie to podobno słyszeli.) Diabli odróżniali się od ludzi swą okropną i wstrętną postacią, podobną do wzbudzających strach nieznanych jakichś zwierząt, jednocześnie przezroczystych jak rozżarzone węgle.

Przerażeni, podnieśliśmy oczy do Naszej Pani szukając u Niej pomocy, a Ona pełna dobroci i smutku rzekła do nas:
– „Widzieliście piekło, do którego idą dusze biednych grzeszników. Żeby je ratować, Bóg chce rozpowszechnić na świecie nabożeństwo do mego Niepokalanego Serca. Jeżeli się zrobi to, co wam powiem, wielu przed piekłem zostanie uratowanych i nastanie pokój na świecie. Wojna zbliża się ku końcowi. Ale jeżeli ludzie nie przestaną obrażać Boga, to w czasie pontyfikatu Piusa Xl rozpocznie się druga wojna, gorsza. Kiedy pewnej nocy ujrzycie nieznane światło, (ma na myśli nadzwyczajne światło północne, które widziano w nocy 25 stycznia 1938 r. w całej Europie, także w Polsce. Łucja uważała je wciąż za znak obiecany z nieba) wiedzcie, że jest to wielki znak od Boga, że zbliża się kara na świat za liczne jego zbrodnie, będzie wojna, głód, prześladowanie Kościoła i Ojca Świętego.
Aby temu zapobiec, przybędę, aby prosić o poświęcenie Rosji memu Niepokalanemu Sercu i o Komunię św. wynagradzającą w pierwsze soboty. Jeżeli moje życzenia zostaną spełnione, Rosja nawróci się i zapanuje pokój, jeżeli nie, bezbożna propaganda rozszerzy swe błędne nauki po świecie, wywołując wojny i prześladowanie Kościoła, dobrzy będą męczeni, a Ojciec Święty będzie musiał wiele wycierpieć. Różne narody zginą. Na koniec jednak moje Niepokalane Serce zatriumfuje. Ojciec Święty poświęci mi Rosję, która się nawróci i przez pewien czas zapanuje pokój na świecie. W Portugalii będzie zawsze zachowany dogmat wiary itd. Tego nie mówcie nikomu; Franciszkowi możecie to powiedzieć. Kiedy odmawiacie różaniec, mówcie po każdej tajemnicy: „O mój Jezu, przebacz nam nasze grzechy, zachowaj nas od ognia piekielnego, zaprowadź wszystkie dusze do nieba, a szczególnie te, które najbardziej potrzebują Twojego miłosierdzia”.

Nastała chwila ciszy, a ja zapytałam:
– „Pani nie życzy sobie ode mnie niczego więcej?”
– „Nie, dzisiaj już nie chcę od ciebie niczego więcej”.

I jak zwykle uniosła się w stronę wschodu, aż znikła w nieskończonej odległości firmamentu. 

Siostra Łucja wspomina, że wizja piekła do tego stopnia przerażała siedmioletnią Hiacyntę, „że wszystkie kary i umartwienia wydawały się jej zbyt małe, aby uzyskać u Boga łaskę wybawienia niektórych dusz. Jak to się stało, że Hiacynta taka mała, mogła zrozumieć ducha umartwienia i pokuty i z takim zapałem mu się oddać. Wydaje mi się, że była to najpierw szczególna łaska, której Bóg za pośrednictwem Niepokalanego Serca Maryi chciał udzielić, a potem widok piekła i nieszczęścia dusz, które się tam dostają. Niektórzy ludzie, nawet pobożni, nie chcą dzieciom mówić o piekle, żeby ich nie przerażać, ale Bóg nie zawahał się pokazać go trojgu dzieciom, z których jedno miało zaledwie 8 lat.. Hiacynta często siadała na ziemi lub na jakimś kamieniu i zadumana zaczynała mówić: «Piekło, piekło, jak mi żal tych dusz, które idą do piekła, i tych ludzi, którzy tam żywcem płoną, jak drzewo w ogniu.» Drżąc klękała z rękami złożonymi, aby powtarzać modlitwę, której Pani nasza nas nauczyła: 0 mój Jezu, przebacz nam nasze grzechy, zachowaj nas od ognia piekielnego, zaprowadź wszystkie dusze do nieba a szczególnie te, które najbardziej potrzebują Twojego Miłosierdzia. Obecnie Ekscelencja rozumie, dlaczego ostatnie słowa tej modlitwy odnoszą się do dusz, które znajdują się w największym lub najbliższym niebezpieczeństwie potępienia.”

     Tuż przed swoją śmiercią przebywając w szpitalu w Lizbonie Hiacynta długie godziny spędzała na modlitwie, z jej pokoiku widać było wnętrze kościoła i tabernakulum. Adorowała Jezusa ukrytego w Najświętszym Sakramencie. Kilka razy odwiedziła ją Matka Boża. Po tych odwiedzinach zwierzała się siostrze Godinho przekazując jej to, co usłyszała od Matki Bożej.

     Między innymi Maryja powiedziała jej, że „najwięcej ludzi trafia dopiekła przez grzechy nieczystości. Mówiła również: Gdyby ludzie wiedzieli, czym jest wieczność, na pewno uczyniliby wszystko, by odmienić swoje życie. Pojawią się na świecie mody, które będą obrażać naszego Pana. Ludzie, którzy służą Bogu, nie mogą być niewolnikami mody. W Kościele nie ma miejsca na mody. Bóg jest zawsze ten sam.”

     Według relacji s. Łucji Franciszek, w przeciwieństwie do swojej siostry Hiacynty, był mniej przejęty wizją piekła, „choć zrobiła na nim wielkie wrażenie. Całą swoją uwagę skupił na Bogu, który jest Trójcą Przenajświętszą w tym świetle ogromnym, które nas przenikało do głębi duszy. Potem powiedział: myśmy płonęli w tym świetle, które jest Bogiem, i nie spaliliśmy się. Jakim jest Bóg, tego nie można by powiedzieć. Tego właśnie nikt nie zdoła wypowiedzieć.”

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Wydarzenia i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

47 odpowiedzi na „Objawienie Fatimskie z 13 lipca – wizja piekła, zapowiedź kary i sposoby jej uniknięcia

  1. wobroniewiary pisze:

    Do codziennego odmawiania przez niewolników NMP:

    Ja, N…, grzesznik niewierny, odnawiam i zatwierdzam dzisiaj w obliczu Twoim śluby Chrztu Św. Wyrzekam się na zawsze szatana, jego pychy i dzieł jego, a oddaję się całkowicie Jezusowi Chrystusowi, Mądrości wcielonej, by pójść za Nim, niosąc krzyż swój po wszystkie dni życia.
    Bym zaś wierniejszy Mu był, niż dotąd, obieram Cię dziś, Maryjo, w obliczu całego dworu niebieskiego za swą Matkę i Panią. Oddaję Ci i poświęcam jako niewolnik Twój, ciało i duszę swą, dobra wewnętrzne i zewnętrzne, nawet wartość dobrych moich uczynków, zarówno przeszłych, jak obecnych i przyszłych, pozostawiając Ci całkowite i zupełne prawo rozporządzania mną i wszystkim bez wyjątku co do mnie należy, według Twego upodobania, ku większej chwale Boga w czasie i wieczności.

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości
    i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty wodzu zastępów anielskich, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

  2. tu MariaPietrzak pisze:

    Kiedy mowa o piekle , przypominają mi się słowa świętego Jana Pawła ll … „Zobacz siebie w drugim człowieku , a już bedziesz wiedział , co masz czynić”!

  3. wobroniewiary pisze:

    Modlitwa za dusze czyśćcowe pomaga. Świadectwa mistyków

    Miłosierny Bóg sprawił, że możemy skrócić czas czyśćcowego oczyszczenia tym, którzy odeszli już do wieczności, ale ze względu na swoje nieodpokutowane grzechy i zaniedbania nie są jeszcze gotowi aby wejść do nieba.

    Jak wskazują słowa mistyków, oni nie zapominają o swoich dobroczyńcach. Odwdzięczają się tym wszystkim, którzy pomagają im dostać się do raju, czyli do miejsca prawdziwego, najdoskonalszego szczęścia, do miejsca spotkania z ukochanym Stwórcą oraz bliskimi.
    „ Musimy modlić się za dusze w czyśćcu. To niewiarygodne, co one mogą uczynić dla naszego duchowego dobra. ” Św. Ojciec Pio

    „ Często to, co przez Świętych w Niebie uzyskać nie mogłam, otrzymałam natychmiast, kiedy zwróciłam się do dusz w czyśćcu. ” Św. Katarzyna z Bolonii

    „ To, co ktoś dla dusz czyśćcowych czyni, czy modli się za nie, czy ofiaruje cierpienie, zaraz mu to wychodzi na korzyść i wtedy one są bardzo zadowolone, szczęśliwe i wdzięczne. Kiedy za nie ofiaruję moje cierpienie, wtedy one modlą się za mnie. ” Bł. Katarzyna Emmerich

    „ O, gdyby wiedziano, jak wielką moc posiadają te dusze nad Sercem Bożym i jakie łaski można za ich wstawiennictwem uzyskać, nie byłyby tak bardzo opuszczone. Kiedy uprosić chcemy u Boga prawdziwy żal za nasze grzechy, zwróćmy się do dusz czyśćcowych, które od tak wielu lat żałują za swe grzechy w płomieniach ognia czyśćcowego. Trzeba się dużo za nie modlić, aby i one modliły się dużo za nas. ” Św. Jan Maria Vianney

    „ Żaden okres mojego życia nie był dla mnie tak szczęśliwy i bardziej błogosławiony niż czas, który spędziłam z duszami i dla dusz czyśćcowych. Bóg wspaniałomyślnie nagradza miłość do dusz czyśćcowych i tą drogą najprędzej pomaga nam w cnotach i doskonałościach, ponieważ te dusze leżą Mu bardzo na Sercu, dlatego że są najbiedniejsze i same już sobie pomóc nie mogą. ” Anna Maria Lindmayr

    Na koniec słowa Jana Pawła II, św. Faustyny i Pana Jezusa, które dodatkowo powinny nas zachęcić do tego aby nieść jak najwięcej pomocy przebywającym w czyśćcu.

    „ Modlitwa za zmarłych jest ważną powinnością, bowiem nawet jeśli odeszli w łasce i w przyjaźni z Bogiem, być może potrzebują jeszcze ostatniego oczyszczenia, by dostąpić radości Nieba. ” Jan Paweł II

    „ Ujrzałam Anioła Stróża, który mi kazał pójść za sobą. W jednej chwili znalazłam się w miejscu mglistym, napełnionym ogniem, a w nim całe mnóstwo dusz cierpiących. Te dusze modlą się bardzo gorąco ale bez skutku dla siebie, my tylko możemy im przyjść z pomocą. ” Św. Faustyna (Dz.20)

    „ Wszystkie te dusze [w czyśćcu przebywające] są bardzo przeze mnie umiłowane, odpłacają się mojej sprawiedliwości; w twojej mocy jest im przynieść ulgę… O, gdybyś znała ich mękę, ustawicznie byś ofiarowała za nie jałmużnę ducha i spłacała ich długi mojej sprawiedliwości. ” Jezus Chrystus do św. Faustyny (Dz.1226)

    Gdy tylko możemy, to módlmy się za wszystkich pokutujących w czyśćcu, ONI CZEKAJĄ NA NASZĄ POMOC.

    „ Wieczny odpoczynek racz im dać Panie, a światłość wiekuista niechaj im świeci. Niech odpoczywają w pokoju. Amen. „

  4. Kasia M pisze:


    ks. Marcin Modrzyński – Najstraszniejsza Nieprzyjaciółka szatana

    • Maggie pisze:

      Już wiem czemu, jakby podświadomie, darzyłam ich sympatią 🙂. Dodam, że Chorwaci przypominali mi naszych zawodników (szybkością i zmianą gry skrzydeł) tj naszych kadrowiczów sprzed wielu lat.

      Sport jest sportem, a wynik to „nie koniec świata”. W tym roku Biało-czewoni się zakwalifikowali a np taka potęga jak Włochy .. NIE.
      „Zbieg okoliczności”: Właśnie w tych dniach, u nas, pojawił się kawał:
      Zapytali Grzegorza Latę czy reprezentacja z 1974 pokonałaby dzisiejszą kadrę.
      -Tak, wygralibyśmy 1:0
      -Tylko tyle?
      – No Tak, proszę pamiętać, źe większość z nas jest już po 70.

    • Z dzisiejszej Ewangelii
      „…Do każdego więc, kto się przyzna do Mnie przed ludźmi, przyznam się i Ja przed moim Ojcem, który jest w niebie. Lecz kto się Mnie zaprze przed ludźmi, tego zaprę się i Ja przed moim Ojcem, który jest w niebie”
      https://ewangeliadlanas.wordpress.com/2018/07/14/14-lipca-wspomnienie-swietego-kamila-de-lellis-prezbitera/

  5. Maggie pisze:

    Cytat ze zbioru ks.Ludwika Bielerzewskiego:
    „W dobie kosmicznych podróży jest rzeczą konieczną uznać Boga jako o wiele wyższego i potężniejszego Stwórcę i Pana, aniżeli wielu z nas czyniło to dotąd. Jak za czasów odkryć geograficznych umieszczano jeden nowy kraj po drugim na mapie świata, tak my musimy starać się uwolnić od ziemskiego prowincjonalizmu i uznać Boga jako Pana świata o wiele większego niż nasza mała Ziemia.” (W.Braun).

  6. kasiaJa pisze:

    Taki sposób na głoszenie Ewangelii – głoszenie na dachach..samochodów 🙂
    Można zamówić takie „cosik” według podanych zasad.
    http://www.jezusjest.pl/jak-przylaczyc-sie

    • Betula pisze:

      UZDROWIENI KRWIĄ JEZUSA –

      Droga krzyżowa z męczennikami: o. Michałem Tomaszkiem OFMConv i o. Zbigniewem Strzałkowskim OFMConv

      Św. Piotr napisał w swoim liście: „To się Bogu podoba, jeżeli dobrze czynicie, a przetrzymacie cierpienia. Do tego bowiem jesteście powołani. Chrystus przecież również cierpiał za was i zostawił wam wzór, abyście szli za Nim Jego śladami. On grzechu nie popełnił, a w Jego ustach nie było podstępu. On, gdy Mu złorzeczono, nie złorzeczył, gdy cierpiał, nie groził, ale oddawał się Temu, który sądzi sprawiedliwie. On sam, w swoim ciele poniósł nasze grzechy na drzewo, abyśmy przestali być uczestnikami grzechów, a żyli dla sprawiedliwości – Krwią Jego ran zostaliście uzdrowieni. Błądziliście bowiem jak owce, ale teraz nawróciliście się do Pasterza i Stróża dusz waszych” (1 P 2, 20-25).

      Cierpienie można i trzeba przetrzymać dzięki Jezusowi, który jako pierwszy przeszedł drogę krzyża. Każdy z nas przechodzi drogę cierpienia, ale w jaki sposób? Wkładając swoje stopy w Jego ślady jak Matka Jezusa, czy umiłowany uczeń, jak święty, jak męczennicy? A może, jako stroniący od stóp Chrystusowych, obserwatorzy, jako zbuntowani wobec swego krzyża? A może jako oprawcy? Ileż może być postaw w tym samym pochodzie za Ukrzyżowanym?

      Męczennicy – o. Michał Tomaszek i o. Zbigniew Strzałkowski – naśladując swojego Zbawiciela, przetrzymali cierpienia. Zachowanie misjonarzy, szczególnie w ostatnich godzinach życia ich kroki, słowa, upodobniły ich w niezwykły sposób do Jezusa na drodze krzyżowej. Nie złorzeczyli, choć im złorzeczono, choć cierpieli nie grozili, ale oddawali się Bogu, dźwigając cierpienie, ból, niesprawiedliwość, grzechy bliskich i dalekich od Boga. Nie zbłądzili przyjmując taką właśnie drogę, nie przepadła ich ofiara, ponieważ Dobry Pasterz i Stróż ich dusz poprowadził ich królewską drogą do chwały: do nieba i do uznania ich ofiary przez Kościół jako męczeństwo – udział w świętości Króla Męczenników Jezusa Chrystusa.

      Prośmy Ducha Świętego, aby Krew Zbawiciela, która uzdrawia każdego, stającego z wiarą przed Nim, spływała na nas obficie podczas tego nabożeństwa drogi krzyżowej. Niech wstawiennictwo naszych męczenników, prawdziwych braci św. Franciszka, obudzi nas i nawróci do radykalnej odpowiedzi wobec woli Bożej w naszym życiowym powołaniu.

      Całość:
      http://www.meczennicy.franciszkanie.pl/modlitwy/droga-krzyzowa/uzdrowieni-krwia-jezusa/

    • Quis ut Deus pisze:

      Przed 26 grudnia 1982r. Mirjanie ukazuje się szatan i namawia ją, by wyrzekła się Maryi oraz poszła za nim, bo w ten sposób mogłaby być szczęśliwą w miłości i w życiu. Mówi jej też, że podążanie za Maryją, przeciwnie, doprowadzi ją tylko do cierpienia. Mirjana odrzuca go, a wtedy natychmiast znika, i Matka Boża się objawia.
      „Przepraszam cię za to, ale musisz zdawać sobie sprawę, że szatan istnieje. Pewnego dnia stanął przed Bożym tronem i poprosił o pozwolenie na wystawienie Kościoła na próbę przez pewien czas. Bóg pozwolił wystawić Go na próbę przez jeden wiek. Ten wiek jest we władzy diabła, ale kiedy wypełnią się tajemnice, które zostały wam powierzone, jego władza zostanie zniszczona. Już teraz zaczyna tracić władzę i stał się agresywny: niszczy małżeństwa, roznieca podziały wśród księży, wywołuje obsesje, zabójstwa. Musicie się przed tym chronić postem i modlitwą: przede wszystkim modlitwą wspólnotową. Noście przy sobie poświęcone przedmioty. Trzymajcie je w waszych domach, zacznijcie na nowo używać wody święconej”.
      Źródło: http://medziugorje.oredzia.net/pl/oredzia/pierwsze_lata-1982-03.1985-wybor.html

      To co proponuje ks. Gabriele Amorth to dziś niezbędna „fortyfikacja”.
      Dobra rada: Zaproście Kapłana niech poświęci Wasze domy i mieszkania. Zaproście świętych Aniołów Opiekunów domów do mieszkania na stałe z Wami. Miałem jeszcze odprawiony egzorcyzm i błogosławieństwo -> wielkie dzięki zaprzyjaźnionemu Kapłanowi. Trudno uwierzyć, jak po takich „zabiegach” zmienia się atmosfera w domu, relacje między mieszkańcami, zachowanie dzieci.
      Żegnanie się wodą egzorcyzmowaną przed wyjściem z domu jest koniecznością. Noszenie poświęconych przedmiotów też, podobnie jak wieszanie poświęconych przedmiotów w domu (obrazy, krzyże itp.) Zło stało się tak bezczelne, że trzeba stworzyć mocną linię obrony.
      A potem wyciągnąć ciężkie działa i przejść do kontrataku: RÓŻANIEC 🙂 POST 🙂
      I inne. Mamy całkiem spory arsenał…

  7. Ewa pisze:

    0 mój Jezu, przebacz nam nasze grzechy, zachowaj nas od ognia piekielnego, zaprowadź wszystkie dusze do nieba a szczególnie te, które najbardziej potrzebują Twojego Miłosierdzia.

  8. Betula pisze:

    W najbliższy poniedziałek w Święto Matki Bożej Szkaplerznej w Wadowicach u oo.Karmelitów gdzie jeszcze jako chłopiec modlił się Karol Wojtyła – jest odpust.
    Msze Św. w tym dniu jak w niedzielę, szczegóły na stronie http://www.karmel-wadowice.pl

    • Betula pisze:

      W Wadowicach u oo.Karmelitów w Święto Matki Bożej Szkaplerznej po każdej Mszy Św. będzie można przyjąć Szkaplerz Matki Bożej z Góry Karmel, tak samo jak kiedyś przyjął mały Karol Wojtyła w towarzystwie swojego ojca, dlatego zabierzcie ze sobą dzieci, bo są to radosne chwile zwłaszcza dla dzieci a po latach „zapisanie do Szkaplerza” wspomina się ze wzruszeniem.

  9. kasiaJa pisze:

    Instytut na Rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris pisze:
    „Mamy tylko dwa tygodnie – apelujemy do Wojewody o uchylenie uchwały wprowadzającej w Gdańsku tzw. Model na rzecz Równego Traktowania, przeciwko któremu gorąco protestowali rodzice i który jest sprzeczny z prawem. Prosimy o podpisy!!! ”
    http://www.maszwplyw.pl/ochronmy-gdansk-przed-ideologia-gender-,84,k.html

  10. wobroniewiary pisze:

    Panie, Wszystkich, którzy wybierają się w drogę – polecamy Ci!
    Przez wgląd na św. Jana Pawła II, Twojego Pielgrzyma, miej nas w opiece. Amen.

    ***
    Modlitwa za wyruszających w drogę:

    Nie bój się, nie lękaj! Wypłyń na głębię!
    Bóg nie żąda od nas rzeczy, które nas przerastają.

    Maryjo Panno,
    która wybrałaś się z pośpiechem w podróż,
    aby odwiedzić swą krewną Elżbietę,
    i która znajdując u niej gościnę,
    rozradowałaś się w Bogu swoim Zbawcy
    Wspomagaj wszystkich, którzy wyruszają w drogę
    z sercem otwartym na innych,
    i pomagaj im spotykać w nich braci,
    synów tego samego Ojca.
    /św. Jan Paweł II/

  11. wobroniewiary pisze:

    ,,Gdy doszedłem do katedry w Santiago, spotkałem parę Hiszpanów. Wiesz, jakie mieli pierwsze pytania? Jaki seks wolę, czy klasyczny, czy w trójkącie. To pokazuje, jakie życie wiedli… Jednego dnia dochodzę do katedry. Patrzę – znajome buzie. „Co tu robicie? Mieliście być już na Ibizie!” Dziewczyna trzyma w ręce obrazek ks. Jerzego i uśmiecha się: „Tak się jakoś poskładało”. Co się okazało? Doszli tu dzień wcześniej. Przed dwunastą. Stwierdzili: „Pójdziemy na Mszę dla pielgrzymów”. Zobaczyli w konfesjonałach księży i… poszli do spowiedzi. Trafili do różnych kapłanów, a każdy z nich spytał: „Czy jesteś w stanie zrezygnować z Ibizy i pójść jeszcze cztery dni do Finisterry?”. Oboje niezależnie od siebie powiedzieli: „Tak”. Zdumiałem się, miałem w oczach łzy, ale starałem się to ukryć. „To wszystko przez twojego księdza – powiedziała dziewczyna. – Zaczęliśmy czytać to, co było napisane na obrazku, i ten ks. Popiełuszko doprowadził nas do spowiedzi”.

  12. AnnaSawa pisze:

    Kochani !!! pilna prośba o oddanie głosu przez sms :
    UWAGA: GŁOSOWANIE DO DZISIAJ DO GODZ. 24.00

    Aby zagłosować na panią Danutę wyślij sms o treści KR.187 na numer 72355. Niestety sms kosztuje 2,46

    WYSYŁAMY SMS I UDOSTĘPNIAMY

  13. AnnaSawa pisze:

    Wspaniałe świadectwo!…….burmistrz Siemianowic Śląskich.
    „Siemianowice Śląskie – Miasto Maryi” – świadectwo opowiada prezydent miasta Rafał Piech – na Spotkaniu „Oddaj się Maryi, 07.07.2018 w Niepokalanowie

    https://www.facebook.com/groups/160807390997833/permalink/475910696154166/

  14. tu MariaPietrzak pisze:

    „Piekło, proszę pani, to niemożność kochania.
    (…)
    Nie kochać już, znaczy dla żywego człowieka kochać mniej albo kochać gdzie indziej.
    A gdyby ta właściwość, która nam się wydaje nieodłączna od naszej istoty, samą naszą istotą mogła zniknąć?
    Już nie kochać, już nie rozumieć – rozumieć to jest jeszcze jeden sposób kochania, a żyć mimo to, cóż za dziw! (…)
    Nieszczęściem
    niesłychanym
    tych
    rozpalonych kamieni,
    które niegdyś były ludźmi,
    jest to,
    że one niczym już nie mogą się dzielić”
    – G. Bernanos /z Pamietnika wiejskiego proboszcza /

    ! PRZERAŻAJĄCE PIEKŁO !
    ! PRZERAZAJACA RZECZYWISTOSC !
    Czyz nie jest czyms naglacym slyszec Maryjne …

    „Ofiarujcie się za grzeszników i mówcie często, zwłaszcza gdy będziecie ponosić ofiary:
    O Jezu, czynię to z miłości dla Ciebie, za nawrócenie grzeszników i za zadośćuczynienie za grzechy popełnione przeciwko Niepokalanemu Sercu Maryi”.

    “Żeby je ratować, Bóg chce rozpowszechnić na świecie nabożeństwo do mego Niepokalanego Serca. Jeżeli się zrobi to, co wam powiem, wielu przed piekłem zostanie uratowanych i nastanie pokój na świecie”.

    Czy nie jest piekielnym wyziewem nie slyszenie tego blagania !?l
    Ilu idzie do piekla z powodu ludzkiej gnusnosci i opieszalosci ?
    Czy nasze dzieci znaja Fatimskie Wolanie ?
    Czy ktos im o nim mowi ?
    Jak na nie reaguja ?
    Czy wspolczuja … z Sercem Niebieskiej Matki ?
    Te i inne pytania i noc nie przespana . Dzis Matki z Rozancem sie nie rozstaja , czasy jakie przezywamy … nie daja !!!

  15. Betula pisze:

    Tydzień temu na Jasnej Górze był św.Michał Archanioł, można o tym przeczytać i posłuchać tu:
    http://www.jasnagora.com/news.php?ID=12050

    O tym jakie były początki pielgrzymki ze Św.Michałem na Jasnej Górze opowiada ks.Rafał Szwajca:
    http://www.jasnagora.com/multimedia/news_audio_nowe/34878.mp3

  16. Ania pisze:

    „Akcja św. Krzysztof” – MIVA Polska zachęca do wspierania misjonarzy
    „Z mocą Ducha Świętego niesiemy Chrystusa” – to hasło XIX Ogólnopolskiego Tygodnia św. Krzysztofa i tegorocznej „Akcji św. Krzysztof”. Będzie on obchodzony w Polsce od 22 do 29 lipca. Po raz kolejny MIVA Polska zaprasza kierowców, aby za każdy bezpiecznie przejechany kilometr wpłacili 1 gr na środki transportu dla misjonarzy.
    http://www.niedziela.pl/artykul/36687/

  17. tu MariaPietrzak pisze:

    Kardynał Francis Arinze z Nigerii

    / Eucharystia nie należy do nas, nie możemy się nią dzielić z przyjaciółmi – wskazywał dodając:
    Jeżeli chcecie dostąpić Najświętszej Tajemnicy, zostańcie członkami Kościoła.
    Wtedy będziecie mogli przyjmować Eucharystię nawet siedem razy w tygodnui.
    Inaczej, jest to niemożliwe.

    Kard. Arinze odniósł się także do problemu związanego z udzielaniem Komunii świętej rozwodnikom żyjącym w nowych związkach cywilnych.
    Wskazał, że nie możemy być bardziej miłosierni niż Chrystus.
    Jeżeli On sam ustanowił takie prawa dla wierzących, to my nie możemy – w imię własnego rozumienia miłosierdzia – ich zmieniać.

    zrodlo /Polonia Christiana

    Moj Boze , wierze wielbie ufam i kocham Cie
    prosze przebacz tym , ktorzy nie wierza nie wielbia nie ufaja i nie kochaja Cie / Fatima, 1917/
    …….
    Którzy o szaty los rzucają
    Którzy poniewieraja
    Którzy zapominają
    Żeś Jest Bóg !

  18. Agnieszka pisze:

    Proszę o modlitwę. Gdzies położyłam swoje wazne dokumenty i szukam wszedzie nie mogąc ich znalezc. Dzisiaj bylam zmuszona prowadzić auto bez prawa jazdy i dowodu osobistego…
    Św. Antoni dopomóż!

    • Maggie pisze:

      Staraj się też przypomnieć kiedy/gdzie ostatnio miałaś je w ręku. Módl się ze spokojem, przedstawiając swój niepokój i konsekwencje. Św.Antoni to mój Wielki Przyjaciel (ochrzczono mnie u Św.Antoniego). Poradzo mi na WOWIT w sytuacji „kluczyki do auta”, dodatkową prośbę do Dusz Czyśćcowych i pomogło wówczas.
      💕🙏🏻❣️

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s