Ks. Adam Skwarczyński – Z orędzi Piotra: Ostrzeżenie do krajów, które odwracają się od Trójjedynego Boga

Ks. Adam informuje: Piotr to Polak w średnim wieku, mieszkający z rodziną w Kraju, dobrze sytuowany. Był u mnie niedawno. Opowiedział mi o swoim nawróceniu i o tym, jak Bóg prowadzi go i poucza.

2018‑08‑18 godz. 20:30. Dyktowane głosem wewnętrznym:

OSTRZEŻENIE DO KRAJÓW,
KTÓRE ODWRACAJĄ SIĘ OD TRÓJJEDYNEGO BOGA

A oto wyślę sforę niewiernych i uderzą od wschodu i zachodu, od południa i północy.

Biada wam, którzyście odeszliście ode Mnie, biada miastom i wsiom.

Tyle słów wylałem, tylu proroków posłałem, ale wy zamknęliście serca, zasłoniliście twarze i odwróciliście oblicza od tego co się dzieje, dając rosnąć złu.

Gdzież wasza odwaga? Gdzież waleczność?

Wasze życie jest jak bagno, bo brak w nim Wody Życia i Chleba Zbawienia.
Wasze życie cuchnie zgnilizną przyziemności, bo brak wam wiary i tęsknoty za Mną.

Jeśli nie odwrócicie się od zła i nie zwrócicie [się] do oblicza Mego, wyleję cztery potoki ognia, który spali was od środka. Będzie on palił was we własnych łóżkach, a nim go ugasicie, zostaną tylko zgliszcza z tego czym się żywiliście i z tego co było dla was najważniejsze. Nie stawaliście w obronie wiary, porzuciliście ją dla wygody i bożków, które paśliście. Hodowaliście wilki wśród siebie, a teraz wilki te rozerwą od środka trzewia wszystkim którzy je karmili.

Czara goryczy rozleje się po Europie. Płacz matek i wołanie o pomoc dzieci!

Idziecie drogą wprost na zatracenie, drwiąc z Majestatu Mojego i nieustannie Mnie obrażając!

Moja ręka drży już, a gniew wstrzymują męczennicy i nieliczne wierne mi dusze!

Ileż czasu Moja Matka prosi was i napomina! Czemu nie słuchacie Jej wołania miłości i troski?!

Czyż w swym bałwochwalstwie chcecie zadrwić z Mojego Miłosierdzia i Cierpliwości!?Biada wam którzy tak myślicie, biada miastom i wsiom wschodu i zachodu, południa i północy!

JAM JEST BÓG SPRAWIEDLIWY!

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

66 odpowiedzi na „Ks. Adam Skwarczyński – Z orędzi Piotra: Ostrzeżenie do krajów, które odwracają się od Trójjedynego Boga

  1. wobroniewiary pisze:

    Do codziennego odmawiania przez niewolników NMP:

    Ja, N…, grzesznik niewierny, odnawiam i zatwierdzam dzisiaj w obliczu Twoim śluby Chrztu Św. Wyrzekam się na zawsze szatana, jego pychy i dzieł jego, a oddaję się całkowicie Jezusowi Chrystusowi, Mądrości wcielonej, by pójść za Nim, niosąc krzyż swój po wszystkie dni życia.
    Bym zaś wierniejszy Mu był, niż dotąd, obieram Cię dziś, Maryjo, w obliczu całego dworu niebieskiego za swą Matkę i Panią. Oddaję Ci i poświęcam jako niewolnik Twój, ciało i duszę swą, dobra wewnętrzne i zewnętrzne, nawet wartość dobrych moich uczynków, zarówno przeszłych, jak obecnych i przyszłych, pozostawiając Ci całkowite i zupełne prawo rozporządzania mną i wszystkim bez wyjątku co do mnie należy, według Twego upodobania, ku większej chwale Boga w czasie i wieczności.

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości
    i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty wodzu zastępów anielskich, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

  2. Ania pisze:

    Ze strony „Pogotowie modlitewno-duchowe” na fb

    „Kochani nie wiem czy pamiętacie jak prosiłam Was o modlitwę za nienarodzone dzieciątko które nie miało kości nosowej dawałam też zdjęcie USG że lekarze postawili diagnozę ze albo będzie miało rurkę albo zespół Downa.. Alicja właśnie dziś przyszła na świat całkowicie zdrowa i z noskiem 🙂 ❤ Modliło się bardzo dużo ludzi Pan Jezus uzdrowił malutkie dzieciątko ! ❤ Chwała Panu !!!! ❤ 🙂

    https://www.facebook.com/groups/511279745642063/permalink/1663328740437152/?__tn__=-R

  3. Ewa pisze:

    Bóg zapłać .

  4. Martyna pisze:

    Jest jeszcze chwila, ale wcześniej już warto się przygotować, zastanowić.

    Zacznij nowennę pompejańską 8 września, w święto Narodzenia Najświętszej Maryi Panny. To także wspomnienie bł. Alana de Rupe, któremu Matka Boża przekazała 15 obietnic związanych z odmawianiem różańca. Koniec części błagalnej przypadnie na 4 października (św. Franciszka z Asyżu). Część dziękczynną rozpoczniesz 5 października (wspomnienie bł. Bartola Longa oraz św. Faustyny), a zakończy się ona 31 października, w przeddzień uroczystości Wszystkich Świętych. Odmawiając nowennę pompejańską w tym okresie, możesz liczyć na wyjątkową pomoc z nieba!

    Z Bogiem, Drodzy. ☺

  5. Robert pisze:

    W intencji ks. Adama +++

  6. Helena pisze:

    +++ W intencji wszystkich zaglądających na tą stronę.

  7. Agnieszka pisze:

    To wszystko co przeczytałam powyżej brzmi strasznie. Wydaje się, że Bóg jest bardzo rozgniewany. Jednak chciałabym wiedzieć w jaki sposób ks.. Skwarczynski rozeznal ze przekazy pana Piotra sa autentyczne? Nie twierdze ze tak nie jest ale sa to jednak slowa podane jako natchnienia od samego Boga; czy takie ostrzeżenia / teksty nie powinny miec imprimatur zanim zostaną puszczone do sieci przeciez praktycznie kazdy może twierdzić ze otrzymał przekaz od Boga . Czy ktos z wyższych duchownych to zatwierdza? Niejeden moze pomyslec ze straszycie ludzi itd. Ja od samego początku wzięłam na poważnie ostrzezenia ks. Adama i wszystko wydaje się być bliskie skoro juz teraz mamy robić zapasy….
    Zastanawia mnie takze fakt ze nie wszyscy zdaza powrócić zza granicy a sa tam przeciez i dobrzy ludzie… Czy oni tez zgina? I druga mysl: Skoro ludność miejska powinna szukac schronienia na wsi wiec niemożliwym jest by wszystkim sie to udalo….
    Skoro podczas oczyszczenia wszelkie zlo ma byc usunięte to jakim sposobem „oni” jak nazwał ich pan Piotr przetrwają w podziemnych bunkrach i dalej beda zwodzić ludzi aż do konca świata. Czemu Pan pozwoli im przeżyć skoro wielu ludzi nie przezyje pomimo ze beda mieli dobre kryjówki??? Nie odczytujcie mojej wpisu jako formy ataku i podważania tych przekazów bo sama w nie wierze. Jednak wszelkie choćby nawet próby przekazania tego moim znajomym czy rodzinie kończą sie na wysmianiu mnie. Po prostu albo nie zrozumiałam wszystkiego dobrze albo nie ogarniam po prostu…

    • JO pisze:

      Tu chyba raczej chodzi o tych co szukaja luksusow i dobrobytu za granica. Mnie nie stac na zamieszkanie w Polsce, ani na w miescie, ani na wsi. Nie stac mnie nawet na bilety do Polski. Modlimy sie I ufamy Bogu. Nie kazdy ma wracac do Polski, bo ktos musi swiatu glosic to o czym ks Adam mowi. Ja czuje, ze jestem na swoim miejscu, ale mam otwarte serce na powrot do Polski jesli Bog tak ze chce. Natomiast mamy za granica wiele rodakow, ktorzy tesknIâ I chca do Polski, ale szkoda I’m domu, auta I innych rzeczy materialnych. Nie zdaja sobie z tego sprawy, ze za chwile straca zycie z powodu wlasnych przywiazan.
      Prawda jest jednak, ze ja takze chcialabym uslyszec cos o tym od biskupa.

      • Kazimierz pisze:

        Laudetur Iesus Christus et Maria Immaculata!

        „Kto ma uszy, niechaj słucha!». 
        (Mt 13, 9)

        (…) ci, którzy mają mówić, będą milczeć!”.

        Wizja profanacji Sakramentów świętych
        20 stycznia 1610 roku Matka Boża objawiła się jej znowu (Matce Mariannie Franciszce de Jesús Torres y Berriochoa (1563-1635), przełożonej klasztoru Niepokalanego Poczęcia w Quito) ipowiedziała między innymi: „Wiedz, że od końca XIX, a szczególnie w XX wieku namiętności wybuchną i dojdzie do zupełnego zepsucia obyczajów, bo Szatan prawie całkowicie panował będzie przez masońskie sekty. Aby do tego doprowadzić, skupią się one szczególnie na dzieciach. Biada dzieciom w owych czasach! Trudno będzie przyjąć sakramenty chrztu i bierzmowania. Wykorzystując osoby posiadające władzę, diabeł starać się będzie zniszczyć sakrament spowiedzi (…) To samo będzie z Komunią świętą. Niestety! Jak bardzo zasmuca Mnie, że muszę ci wyjawić tak liczne i okropne świętokradztwa – tak publiczne jak i tajne – popełnione z powodu profanacji Najświętszej Eucharystii! W czasach tych wrogowie Chrystusa, zachęcani przez diabła, często kraść będą z kościołów konsekrowane Hostie, aby bezcześcić Postacie Eucharystyczne. Mój Najświętszy Syn widzi samego siebie rzuconego na ziemię i zdeptanego przez nieczyste nogi”. Dalej mówi Matka Najświętsza o lekceważeniu sakramentu ostatniego namaszczenia, przez co wiele dusz pozbawionych będzie pocieszenia i łask w decydującej chwili śmierci. „Sakrament małżeństwa, symbolizujący związek Chrystusa ze swoim Kościołem, będzie przedmiotem ataków i profanacji w najściślejszym znaczeniu tego słowa. Masoneria, która będzie wówczas sprawować rządy, zaprowadzi niesprawiedliwe prawa mające na celu zniszczenie tego sakramentu, a przez to ułatwi każdemu życie w stanie grzechu, oraz spowoduje wzrost liczby dzieci urodzonych w nielegalnych związkach, nie włączonych do Kościoła. Duch chrześcijański szybko upadnie, drogocenne światło Wiary zgaszone będzie do tego stopnia, że nastąpi prawie całkowite zepsucie obyczajów. Skutki zeświecczonego wychowania będą się nawarstwiać, powodując m. in. niedostatek powołań kapłańskich izakonnych.
        Sakrament kapłaństwa będzie ośmieszany, lżony i wzgardzony. Diabeł prześladować będzie szafarzy Pana w każdy możliwy sposób. Będzie działać z okrutną i subtelną przebiegłością, odwodząc ich od ducha powołania i aby uwodząc wielu. Owi zdeprawowani kapłani, którzy zgorszą chrześcijański lud, wzbudzą nienawiść złych chrześcijan oraz wrogów Rzymskiego, Katolickiego i Apostolskiego Kościoła, którzy zwrócą się przeciwko wszystkim kapłanom. Ten pozorny tryumf Szatana przyniesie ogromne cierpienia dobrym pasterzom Kościoła.
        Poza tym, w owych nieszczęśliwych czasach, nastąpi niepohamowany zalew nieczystości, która popychając resztę ludzi do grzechu, pociągnie niezliczone lekkomyślne dusze na wieczne potępienie. Nie będzie można znaleźć niewinności w dzieciach, ani skromności u niewiast. W owych chwilach największej potrzeby Kościoła, ci, którzy mają mówić, będą milczeć!”.

        https://wobroniewiaryitradycji.wordpress.com/2013/04/25/bl-marianna-wizja-profanacji-sakramentow-swietych-glowne-objawienie-o-zgasnieciu-wiecznej-lampki-oraz-objawienie-najswietszego-serca-pana-jezusa-o-kryzysie-w-kosciele/

        «Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom. Tak, Ojcze, gdyż takie było Twoje upodobanie.”
        (Mt 11, 25b-26)

    • eryk pisze:

      Nikt w nic nie musi wierzyć niektórzy nie wierzą w Boga a nawet śmieją się z tych co wierzą. Kościół uznaje takie rzeczy po zakończeniu ich trwania, a tu widać że trwają, takie Kościelne badania trwają latami a tu chyba czasu jest mało, Proroctwa są często wyśmiewane prawdziwy prorok jest niepopularny często wyśmiewany (Jeremiasz). Ks. Skwarczyński widać musi mieć jakieś powody. Bóg nie zostawia instrukcji krok po kroku część rzeczy może wyglądać nieco inaczej resztę oceni Bóg.

    • Lukasz pisze:

      Ja też jestem bardzo ostrożny w takich sytuacjach.
      Wszystko badajcie mówi pismo. Jest tyle zatwierdzonych objawień, że lepiej opierać się na nich jeżeli już potrzeba nam takiej wiedzy aby budować swoja wiarę.
      Ja jakiś czas temu bardzo wciągnąłem się w objawienia różnej maści nawet te niezatwierdzone ale to nie dawało pokoju.
      Teraz tylko Różaniec, Msza Święta, oraz wiedza apologetyczna aby wiedzieć kim się jest i jaki jest Nasz Kościół nasza Matka.

    • Ada pisze:

      a jak robicie te zapasy? ja zrobiłam jakiś czas temu, teraz rozpakowałam, wszystko się przeterminowało 😦 woda w plastiku też na pewno nie jest zdrowa, ja jeszcze mieszkam na poddaszu, jest tam tak gorąco w lecie, więc ta woda przechodzi tym plastikiem. a i gdzie to wszystko układać? też to kosztuje dodatkowe pieniądze. sama już się w tym gubię.
      może ktoś podpowie co i jak kupuje i jak przechowuje?

      • tu MariaPietrzak pisze:

        czyste serce i ducha prawego dnia kazdego , przeblaga i uczci Pana mego !
        ewentualnie sakramentalia , swiece poswiecone …kazdy dzien ma dosc swej biedy jak mowi Pismo

      • wobroniewiary pisze:

        Ja jestem przeciwna zapasom!
        Izraelici szli przez 40 lat przez pustynię i jedli mannę z Nieba, Bóg Ojciec sam się o wszystko zatroszczy!

      • Monika pisze:

        Piszesz Ado: „wszystko się przeterminowało” – więc wierzę, że na pewno czegoś się nauczyłaś? I wyciągniesz dobre wnioski na przyszłość.
        Czy więc teraz Ado masz zamiar zjeść tę żywność przeterminowaną? Chyba jednak nie o to Ci chodziło. A może w swych planach nadal zamierzasz robić zapasy, żeby kolejne się przeterminowały i może zmarnowały? Może masz kury albo kaczki, że zawsze masz możliwość oddać im to co zostało a jeszcze się nadaje dla drobiu, który przerobi żywność na jaja? Czy według Ciebie nie jest grzechem marnowanie żywności, w świecie, w którym ludzie z głodu umierają?
        Czytaj uważnie to co pisze ksiądz Adam. Czy może wzywa On do gromadzenia żywności a potem wyrzucania jej? Przypomnij sobie do czego naprawdę wzywa ksiądz Adam.

        Gromadźcie sobie skarb w niebie.
        MT 6, 19-21
        19Nie gromadźcie sobie skarbów na ziemi, gdzie mól i rdza niszczą i gdzie złodzieje włamują się i kradną. 20Gromadźcie sobie raczej skarby w niebie, gdzie ani mól, ani rdza nie niszczą i gdzie złodzieje nie włamują się ani nie kradną. 21Gdzie bowiem jest twój skarb, tam będzie i serce.

        Najważniejsze dobre uczynki:
        1. Modlitwa.
        2. Post.
        3. Jałmużna.
        Przy czym jałmużna jest najmocniejsza w gładzeniu grzechów – o czym mówił O. Józef Witko.

        A może za dużo masz pieniędzy i nie masz co z nimi zrobić? Brak Ci pomysłu? Jeśli tak, to wspomóż jakiś dobry cel, który bez wątpienia jest w służbie Bogu i bliźniemu – tak przysłużysz się dla Boga – zgromadzisz wielki skarb w niebie a nie tu na ziemi, gdzie mól, rdza i złodzieje.
        Postać tego świata przemija, a niebo i jego skarby są wieczne.
        Może od dziś warto zmienić swoje życie, każdego dnia żyć tak jakby życie co dzień zaczynało się od nowa i miało za chwilę się skończyć.
        Nie myśl o tym ile już się zmarnowało ale od dzisiaj możesz żyć tak, by świadomie nie marnować jedzenia. Zmarnuje się to trudno, bywa i tak ale warto się starać. Jeśli masz wyrzucać, to raczej rozejrzyj się wokół siebie komu brakuje do przeżycia, do godnego życia. A może w rodzinie ktoś głód cierpi? Może nie ma na leki? Nigdy nie wiadomo.
        Wszyscy jesteśmy jedną wielką rodziną – jak mawiał kochany Papież Polak.
        Zwykle nie trzeba szukać daleko, by przekonać się komu naprawdę brakuje. Takie osoby nie chwalą się, że nie radzą sobie, że im brakuje, jednak szanują każdą kromkę chleba i na pewno jej nie wyrzucają, i przeważnie jest tak, że jeszcze same dzielą się tym co mają choć mają niewiele, zwykle to głównie serce dla drugiego. Za to ci, którym się przelewa i zastanawiają się co zrobić z nadmiarem pieniędzy, to nie kwapią się, by zobaczyć bliźniego w potrzebie, nawet we własnej rodzinie – stąd tyle zgorszenia i zepsucia w świecie pogrążającym się w bagnie zła, brudu, niemoralności, i totalnym braku umiejętności odróżniania dobra od zła.
        Naprawdę wiele jest osób, które robiąc w życiu cokolwiek zastanawia się tylko co ja będę z tego miał tu i teraz. Jeśli nic, to nic nie robię – wprost to ich życiowe motto.

        „Co jest skarbem w niebie? Jezus objaśnił go kiedyś jako rozdanie majątku ubogim (Mk 10, 21; Mt 19, 21; Łk 18, 22, por. 12, 33). Wskazówką jest też przypowieść o Sądzie Ostatecznym (Mt 25, 31-46). Do nieba wejdą ci, którzy pomogli głodnemu, spragnionemu, obcemu, nagiemu, choremu, więźniowi. Trzeba służyć bliźnim; skarb w niebie to dobre uczynki (1 Tm 6, 18-19). Potrzebny jest też odpowiadający niebu stan wewnętrzny. Od skarbów cenniejsza jest Boża mądrość (Mdr 8, 10-11). W przypowieści o uczcie weselnej człowiek nieodpowiednio ubrany został wyrzucony na zewnątrz (Mt 22, 11-13). Niebo wymaga gotowości na zbawienie: otwarcia na Boga i oczyszczenia wnętrza człowieka.

        Pouczenie Jezusa o skarbach ujęte jest w dwa zdania o bardzo podobnej budowie. Takie powtórzenie, planowy paralelizm, był cechą żydowskich pouczeń mądrościowych i cechą stylu mówionego, gdyż ułatwiał zapamiętanie maksymy. Po fragmencie o skarbach pojawia się jeszcze trzecie zdanie na temat serca, dodatkowe, które może być osobnym przysłowiem. To zdanie jest trochę podobne do maksym ze Starego Testamentu: z Księgi Przysłów (Prz 4, 23) i Księgi Psalmów (Ps 62, 1-13). Nie musiało być wygłoszone jednocześnie z poprzednimi, pasuje jednak do ich treści.

        Serce jest tam, gdzie skarb człowieka. Tym skarbem mogą być rzeczy, może być bliska osoba, może być Bóg i niebo. W Biblii „serce” nie jest wcale, jak u nas, symbolem uczuć do płci odmiennej, serduszkiem walentynkowym. Oznacza przenośnie wnętrze, czyli myśl, wolę i sumienie człowieka. Jezus powiedział więc, że ludzie myślą o tym, co dla nich cenne, i do tego dążą. O czym, o kim myślimy najwięcej?”
        https://opoka.org.pl/biblioteka/M/MR/czy_wiele_01.html

        • Ada pisze:

          akurat mam kury więc nic się nie zmarnowało, tym bardziej że kupowałam w promocjach. o tych trzech rzeczach też pamiętam. ale wiem też że mam dzieci za które jestem odpowiedzialna. kiedy 8 lat temu przyszła do nas powódź, nie mieliśmy co pić i jeść. a bylismy odcięci wodą od świata. dorośli jak dorośli, ale dzieciom trudno. choć i nam bez picia już źle było.nawet leków nie było czym popić. myślę że roztropnie warto mieć coś więcej niż tylko na dziś. ale jak to zrobić mądrze. Warto chyba połączyć obie te sprawy, i modlitwę i małe zapasy. nawet wdowa z sarepy miała choć trochę oliwy i mąki, i to się nie wyczerpało. a jak nie ma nic?

      • Hala pisze:

        Uważam, że robienie zapasów żywności niestety nie ma sensu. Przede wszystkim nie wiemy, kiedy przyjdzie na nas ten straszny czas, a żywność ma termin ważności. Tylko nadzwyczajna łaska Boża uratuje chrześcijan, którzy nie dadzą się zaczipować.Nie wiemy dokładnie, jak długo to potrwa. Czipowanie wg zapowiedzi ma nastąpić po zakończeniu 3 wojny światowej, wiec nie wiadomo, ilu ludzi przeżyje. Jedyne co nam pozostaje, to zbroić się duchowo i ufać Panu Bogu.

        • wobroniewiary pisze:

          Mam dość o czipowaniu. Tyle razy tłumaczyliśmy i wszystko na nic 😦
          Na rękę (to co robisz) na czoło (to jak myślisz) – to znaki bestii, o czym tłumaczył ks. Gobbi!

        • Maggie pisze:

          Po co mi „czip”?, kiedy Pieczęć Chrztu Świętego na sercu wystarcza ponad wszelkie dowody tożsamości i to taka duża, że nie ma już miejsca na … elektronikę 😉❣️

      • AnnaSawa pisze:

        Ludzie o jakich Wy zapasach mówicie ???? 😀
        Ja wiem, ze roztropność pochodzi od Ducha Świętego….ale jak Pan przyjdzie to będzie ważne ile ja mam kg mąki w piwnicy i wody w wiadrach czy moja dusza ???… Czy raczej będzie to zależeć od Woli Pana czy mnie wziąć do siebie czy zostawić tu jeszcze na tej ziemi ?
        Pamiętajmy, że włosy nasze na głowie są policzone i żyjemy i odchodzimy w Opatrzności Bożej….a nie w zależności od zasobów spiżarni.

        ps: a ci co muszą brać codziennie leki ????…..tak jak ja np. na tarczycę???
        …mam teraz wpadać w panikę „co ja zrobię bez leków” ??….daj mi Panie Boże abym wołała Matki, której się zawierzyłam….a nie kradła z aptek 🙂 Amen.

        • Maggie pisze:

          No właśnie, co za wielkie zapasy … każdy włos na głowie policzony i żaden nie spadnie z przyzwolenia Bożego.

        • Olo pisze:

          Zapasy mają być nie duże, ale mają być ! Woda świecona , świece święcone , zapałki, żywność , nasze babcie zawsze coś miały w swoich domowych spizarkach i dzieki temu przeżyły wojnę cale rodziny !

        • wobroniewiary pisze:

          Mieć coś w spiżarni na czas zimy czy wojny to nie to samo co święcone zapałki, konserwy i koce na „trzy dni ciemności” czekając na Pana Jezusa nie myśli się o zapasach tylko o własnym sumieniu.

        • beat pisze:

          moze tu chodzi o zapasy na te trzy dni ciemnosci wtedy musimy miec wode do picia chleb i wode swiecona gdzies to czytalam

      • Quis ut Deus pisze:

        A ja stanę w obronie robiących zapasy. I w kilku punktach o tym:
        – Jest rzeczą oczywistą, że myśląc o zapasach materialnych duszę mamy czystą i gotową (w każdym razie najlepiej jak potrafimy).
        – Ile osób w Polsce słyszało o ks. Skwarczyńskim? O jego dzieciństwie, książkach, obecnych wpisach? Może stanowimy nieliczne grono tych, który mają wiedzieć?
        Pamiętacie jak zaczyna się Jego książka „Z aniołem do Nowego Świata”?:
        „Wierzę, że książka ta znalazła się w twoich rękach, drogi Czytelniku, nie przypadkiem. Być może jesteś jednym z tych szczęśliwców, którym Dobry Bóg wypisał p r z e p u s t k ę d o N o w e g o Ś w i a t a i już teraz d u c h e m powinieneś w nim się znaleźć?.”

        Wiele osób, którym o tym wszystkim mówimy po prostu w to NIE WIERZY. Ja tak, wierzę.

        – Na spotkaniu zadałem ks. Adamowi pytanie, dla mnie bardzo ważne: – Gdzie jest granica między ufnością a byciem przygotowanym? (jestem ojcem rodziny, odpowiedzialnym za nią, przecież w JAKIMŚ CELU się o tym dowiedziałem…
        Ks. Adam odpowiedział genialnie: Jako ojciec rodziny powinienem być tak przygotowany, żeby jak przyjdą wydarzenia, zamiast biec do sklepu, powinienem iść się z ufnością modlić.”
        I tak właśnie robię w zakresie, który uważam za słuszny.

        I proszę, nie róbmy sobie jedni drugim wyrzutów, nie krytykujmy. Każdy ma swoją specyficzną drogę, wobec każdego z nas Pan ma swój plan. Niekoniecznie musimy wszyscy przygotowywać się tak samo.

    • Olo pisze:

      To co Pan Bóg mowi przez Piotra mówiła Matka Boża w Fatimie , mówiła Anna Dombska w książce Świadkowie Bożego Miłosierdzia oraz w książce Zaufajcie Maryii gdzie Bóg i Matka Boża przepięknie tłumaczą co musi się stać przed oczyszczeniem, polecam tę książkę ! Jeżeli mieszkasz w Niemczech lub Holandii wracaj prędko i napisz jak można Ci pomóc ?

  8. Martyna pisze:

    O Jezu, ja jestem owocem Twojej Męki, młodym pędem Twoich ran. O Jezu, poszukaj dla mnie miłości, bo nie mam jej więcej, ukradłeś mi serce. Mówisz mi zawsze, że kto cierpi, kocha, a krzyż dajesz temu, kogo kochasz. Ty traktujesz mnie tak, jak Ciebie traktował Twój Ojciec. Jezu, pozwól mi czerpać z Twojej Męki aż do ostatniej kropli. Udzielaj mi tego po trochu. Nie opuszczaj, o Jezu, tych biednych grzeszników. Jestem gotowa uczynić wszystko. Ty umarłeś na krzyżu, spraw, abym i ja tam umarła. Wszyscy oni są Twoimi dziećmi – jeśli są Twoimi dziećmi, nie opuszczaj ich. Ja pragnę zbawić ich wszystkich, o Jezu. Jeżeli Ty ich opuścisz, nie ma już nadziei. Czyż nie ja powinnam cierpieć za nich? Dlatego weź mnie. Grzeszników masz wielu, ale osób ofiarujących siebie mało.

    Święta Gemma Galgani

    • Maggie pisze:

      Jezus NIE kradnie serca. On jego dotyka i obejmuje pochłaniająca wielkością Jego Miłości. Dowode fragmenty z dwóch modlitw:

      1/ „Panie Jezu, Chryste, przeniknij mnie Mocą Twego ducha, ogarnij mój umysł, serce, wolę, ducha mojego i ciało moje. Uzdrow mnie z ran, ktore w życiu zadał mi szatan, ludzie, sytuacje i moje wlasne grzechy”.
      2/ Duchu Święty natchnij mnie, Miłości Boża pochłoń mnie, na wsłaściwą drogę zaprowadż mnie.

      Kiedyś w RM słyszałam piosenkę, w której śpiewający zawodził, że Pan Jezus ukradł mu serce.. poszło WIĘC w świat .. takie bardzo nietrafne określenie. Syn Człowieczy tj Jezus Chrystus nie miała grzechu‼️

      Osobiście pragnę, aby Chrystus żył bezgranicznie i na wieki w mym sercu.

      • Maggie pisze:

        Może tlumaczenie tekstu nie odzwierciedlone prawdziwie.

        • Maggie pisze:

          Oczywiście tekstu modlitwy podanego przez Martynę, a nie tej pieśni wyżej.

          Chcę przy okazji zwrócić uwagę, że dość często słyszy się nazywanie Pana Jezusa .. księciem .. a ON JEST KRÓLEWICZEM (jest to podkreślone nawet w kolędzie: Gdy śliczna Panna Syna kołysała … mój Ty Królewiczu..). To logiczne, skoro Archaniołom nadaje się tytuł księcia … i nawet kosmaty nazywany jest księciem ciemności.

        • Kazimierz pisze:

          „Albowiem Dziecię nam się narodziło, 
          Syn został nam dany, 
          na Jego barkach spoczęła władza. 
          Nazwano Go imieniem: 
          Przedziwny Doradca, Bóg Mocny, 
          Odwieczny Ojciec, Książę Pokoju”.
          (Iz 9, 5)

        • Maggie pisze:

          @Kazimierz: myślę, że to wolne i zwyczajowe tłumaczenie jest winne oraz interpretacje starego jezyka. Pan Jezus nie miał rodzeństwa .. ale w Piśmie Św. jest, że przyszli Jego bracia …. a to był tylko zwyczajowy zwrot a nie rzeczywstość.
          Do tego zapytam: co polecił wypisać Piłat na tablicy? Czyż nie było tam Król? Sam Pan Jezus mówił o Swoim Królestwie.

        • Maggie pisze:

          No i Kogo Intronizował Naród ? .. przecież, że KRÓLA ❣️🙂

        • Quis ut Deus pisze:

          Maggie, z tego co pamiętam / kojarzę, nie mieszkasz w Polsce tylko w kraju anglojęzycznym.
          Spieszę więc z wyjaśnieniem, że jest to często używana fraza (u was byłby to idiom), czyli nie należy czytać słów dosłownie tylko zwrot znaczeniowo.
          Skraść komuś serce – rozkochać kogoś w sobie.
          Za: http://wsjp.pl/index.php?id_hasla=1158
          Lub jeszcze piękniej:
          Skraść komuś serce: poz­ba­wić go możli­wości pat­rze­nia na świat, czymś więcej jak tyl­ko ocza­mi.
          Za: https://www.cytaty.info/mysl/skrasckomusserce.htm

        • Maggie pisze:

          Są też inne słowa, bo język POLSKI jest piękny i bogaty. Można znaleźć lepsze/adekwatniejsze słowa, nawet tam, gdzie trudno o takie dla wyrażenia uczuć. Powtarzam się tu: Jest mnóstwo ❗️ innych słów, które bardziej zbliżają do wyrażenia uczuć i piękna przez ekspresję i to z większą finezją.

          Nie powinniśmy się ograniczać łatwizną, zwłaszcza tam, gdzie wieloznaczność zawiera w sobie możliwy element negatywny. Przy Jezusie i Niepokalanej TYLKO piękno i dobro – bez cienia nawet w przenośni.

          Dlatego, że zza oceanu, to widzę co się dzieje z językiem. Kocham nasz język, choć już sama nie mam takiego polotu i giętkości jak dawniej (etc), ale uginając się pod tym, co wokół słyszę, staram się by nie skostropaciał pod wpływem „pośpiechu i nowoczesnej łatwości”.
          Chyba zauważyłeś, wpływ Sienkiewicza na mój dar gadulstwa i styl (Trylogię „pochłonęłam”gdzieś w 4/5 klasie podstawówki), który pewna partyjna nauczycielka polskiego, nazwała biblijnym .. inna zaś, bardzo wysoko oceniała.

          Nie uczmy dzieci, że Jezus i Maryja kradną‼️ .. bo taka przenośnia choć przenośnią ale przenosi/łączy nawet w podświadomości z negatywnym grzechem – w moich uszach brzmi bardziej niż obraza JEŚLI skierowana do Jezusa czy Maryji. Taka orzenośnia użyta wobec uczuć do osób żyjących wokół nas, NIE razi ALE w odniesieniu do Jezusa i Maryji .. niezmiernie.

          Ta prosta pieśń, którą wyżej wkleiłam, jak się wsłuchasz jest tym co myślę: o Królu i „kradzieży”.

        • Quis ut Deus pisze:

          Maggie, ewidentnie nie mam jeszcze takiego poziomu wrażliwości jak Ty, dlatego dziękuję za cenną lekcję.
          Co do „braci Jezusa” ksiądz tłumaczył to na kazaniu ubogim językiem oryginału, w którym to samo słowo oznacza zarówno braci jak i kuzynów czy nieco dalszą rodzinę.

          P.S. Również się zaczytywałem w Sienkiewiczu 🙂

        • Maggie pisze:

          🙂 Poniżej trochę językowej próby, bez patosu i rozróby

          Częstochowskie rymy i trochę drwiny:

          Czekając na „strit karę”, na „kornerze”,
          oczom/uszom swoim, już .. nie wierzę,
          gdy wpadają w nie różne „hejta”,
          oraz językowych „flipów … dejta”.

          Dziś na co dzień, a nie tylko w „necie”,
          „flipy” typu „hejta”, co rusz,znajdziecie.
          Dziwne, bo jak dotąd, hejta!, wio!
          wołał furman … by konisko szło.

          Językowych „flipów” mamy krocie.
          Panie chodzą więc w „furkocie” –
          czyżby … to tak .. od furkotania …
          i we wietrzny dzień .. paradowania ?

          To nie żadne czary mary,
          każdy też chce … super „kary” !?!
          Tak, że gdy się dobrze stara,
          wnet przed domem… własna „kara”.

          Kara?, kara za co ? – zapytania …
          – lecz nie koniec zaśmiecania,
          naszej pięknej polskiej mowy,
          by obrazek był światowy.

          Toż nie tylko na emigracji,
          poddając się jakby wibracji,
          dziwne słowa wciąż wplatamy:
          w Polsce już „fast fudy” mamy!

          Są więc różne: „fudy”, „hejty”,”lajki” …
          wzięte z życia, a nie z bajki!
          Można tutaj dostać bzika,
          słysząc: w kraju, co rusz .. „klika”!

          Tu się szuka, tam „zamyka”(!?!),
          kiedy się na „łebsie” … „klika”,
          z myszką w ręku – literalnie,
          klika (?) .. bez wyroku i legalnie!

          Kiedy zaś potrzebne hasło/słowo,
          z myszą rusza się .. na „Googlowo”.
          Przy „googlaniu” znów się „klika”
          i czas błyskawicznie zmyka.

      • Kaśka pisze:

        ,,Skradłeś mi serce” – tak ukochana mówi do swego ukochanego. Tylko z tym mi się to kojarzy i chciałabym, aby w taki właśnie sposób Pan ,,skradł” moje serce, abym w niczym innym nie szukała spełnienia i radości…

        • Maggie pisze:

          Kasiu, rozumię, przenośnię, ALE jeśli chodzi o Pana Boga, to nie tylko, że to nieleganckie lecz również niewłaściwe, wyrażanie uczuć, w odbiesieniu do Zbawiciela, gdyż kojarzące się bardziej z wyrzutem i przestępstwem i bez odpowiedniego dystansu .. jakby do kumpla.

          Mojego serca Jezusowi nie żałuję i wręcz proszę, by je oczyścił i przyjął, a śpiewam jak wielu innych w kościele: serce moje weź, niech Twą śpiewa cześć. Serce moje, duszę moją Panie Jezu weź.

          Jezu, Ty się tym ale i mną i moimi sprawami zajmij – chyba lepsze i z szacunkiem w porównaniu z „ukradnij” ?

          Jezus jest Panem❣️

        • Maggie pisze:

          POPRAWKA❗️Pisałam w odniesieniu‼️a dziwnym trafem wyszło 😳☹️.. odbiesieniu… oczywiście widać, kto miesza kiedy chcę coś dobrego .. jedna literka i problem.

          PROSZĘ O POPRAWKĘ, na „w ODNIESIENIU do Zbawiciela”

        • Kaśka pisze:

          Maggie, polecam poczytać o św Gemmie Galgani. Ona była zakochana w Zbawicielu, z tej miłości nosiła Jego Rany. Mnie nie dziwi, że właśnie w ten sposób mówiła do swego Ukochanego, w najprostszych słowach, które dyktowało jej serce. Nie zastanawiała się nad teologią, bo jej nie znała – była młodą chorowitą dziewczyną. Jedyne co miała to wielkie uczucie do Pana Jezusa. Ja właśnie takiej miłości do Zbawiciela pragnę.

        • Maggie pisze:

          Kasiu czytaj, co wyżej napisałam. Młodzi ludzie często nie zastanawiają się nad wieloznacznością czy mocą słów, zwłaszcza gdy emocje ponad wszystko. To co czytasz jest tłumaczeniem,a do tego jedno słowo może być wieloznaczne .. przykładem „bracia Jezusa” nie jest dosłowną rzeczywistością, ale bluźniercy imputują, że On miał rodzeństwo.
          Chciałabym wiele książek przeczytać, ale na Internecie nie mogę z wielu powodów (w tym prozaicznych), a kupić ani wypożyczyć też nie mogę lub nie mam możliwości.
          Niech Ciebie Maryja prowadzi a Pan Bóg obdarza oceanem Łask.
          💕

  9. Gabriela pisze:

    Witam. Mieszkam w Londynie z mężem i 2 lenia córkę. Jesteśmy tu już 9 lat. W ciągu tego czasu nasze priorytety się zmieniły. Rodzina jest najważniejsza. Planujemy powrót w przyszłym roku. Tęsknimy bardzo za rodzicami bliskimi…. tu cały czas zdani tylko na siebie. Bez głębokich relacji z rodzicami. Widzę teraz jak bardzo dziecko potrzebuje dziadków aby się rozwijać i normalnie funkcjonować w w społeczeństwie. Jest to niesamowicie ważne. Relacja dziecko-dziadki. Planujemy powrót w przyszłym roku maj. Boże proszę dopomóż abyśmy cała rodzina wrócili. Mąż również.
    Apropo masa ludzi wraca do Polski z zagranicy.
    Ale poznałam tu Boga. Tu na obczyźnie. Jezusie, Mamo Maryjo i Jozefie prosze o blogoslawienstwo dla mojej rodziny. A wszystkich członków WOWIt proszę o modlitwę. Bo codzienne decyzję co i jak dalej nie są łatwe. Pozdrawiam z Bogiem.

  10. an m pisze:

    Witajcie, ja dziś proszę o modlitwę w intencji naszych trudnych spraw ……….. osoby w stanie łaski uświęcającej. Dziękuję.

  11. Katarzyna pisze:

    Szanujmy wzajemnie swoje wypowiedzi. Nie wszystkie opinie musimy calkowicie popierac,a nieraz mam wrazenie,ze niektore wypowiedzi to takie odbijanie pileczki…. Pozdrawiam wszystkich☺

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s