Widzenie Piotra (19.08.2018, 03:30). Nadesłał wraz z komentarzem ks. Adam Skwarczyński

Widzenie Piotra (19.08.2018, 03:30).
Nadesłał wraz z komentarzem ks. Adam Skwarczyński

       Zobaczyłem potężnego anioła, stojącego na krawędzi Nieba i ziemi, pięknie ubranego, na plecach narzuconą miał jakby pelerynę. Na plecach na tej pelerynie naniesiony był obraz, który nazywał się „Sprawiedliwość”. Obraz ten był żywy, chociaż trudno mi to wyjaśnić. W prawym ręku anioł trzymał włócznię, na jej końcu był proporczyk z napisem „Kara”. Nagle włócznia zaczęła opadać, ale nie dotknęła ziemi (chyba jej ostrze wskazywało Skandynawię).

       Zawołałem: Panie, czy można to zatrzymać?! I zobaczyłem z tyłu za tym aniołem wielką liczbę mniejszych aniołów, którzy zadęli w złote trąby. Wtedy nad ziemią pokazała się Matka Boża ubrana w niebieski płaszcz. W prawym ręku trzymała różaniec, a lewą pokazywała na Swoje Serce, to Serce poprzebijane było jakby ostrzami.

       Zapytałem, co mam z tym widzeniem zrobić?
– Przekaż je, twój czas nadchodzi.
– Nie obawiaj się niczego, Ja będę z tobą.
– Mów i działaj, bo czas jest bliski.

       KOMENTARZ

       Obraz ten kojarzy mi się z wizją dzieci Fatimskich, zawartą w ujawnionej już części III tajemnicy Fatimskiej. Tam anioł kieruje ku ziemi ognisty miecz kary, a Maryja gasi jego płomień jako Królowa Różańca świętego (tak określiła siebie w Fatimie). Tutaj jest anioł z włócznią kary w pelerynie, na której jest zapewne coś w rodzaju mapy świata, Bóg daje też odpowiedź na to, czy karę można zatrzymać. Odpowiedź zawarta jest w obrazie różańca w ręku Maryi.

       Doświadczenie mówi nam, że Bóg zwykle posługiwał się cierpieniem jako „ostatnią deską ratunku” tam, gdzie ktoś do końca odrzucał wezwanie do nawrócenia – czy to jednostka, czy to cały naród. Gdy ludzkie siły i możliwości zawiodły, człowiek w swej bezradności często przypominał sobie o Bogu i zwracał się do Niego o ratunek. Świat w chwili obecnej z dnia na dzień uporczywie przekreśla wszystkie wysiłki, jakie podejmuje Bóg dla uratowania go przed piekłem i sam wybiera wieczną śmierć. Kara w postaci niewyobrażalnych cierpień, dotykających mieszkańców ziemi, może stać się taką właśnie „ostatnią deską ratunku” i dopingiem do nawrócenia. Nie wykluczone, że krach gospodarczy i bankowy, dotykający teraz Turcję, raczej ukrywany przed światem, nie rozleje się na inne kraje i nie będzie takim jakby zapalnikiem nadchodzącej kary? W politykę się nie bawimy, jednak znaki czasu trzeba się uczyć odczytywać i pewne pytania stawiać…

       Jednak czas nadejścia tej kary, jej zasięg i dolegliwość, zależą jeszcze w tej ostatniej chwili od Różańca! Cieszy nas, że niektóre kraje publicznie przystępują do tej modlitwy, biorąc przykład z Polski. Ile tych krajów będzie i na ile gorliwa będzie ta ich modlitwa, Bóg to wie. Mamy jednak nadzieję, że narzędzia kary – ognisty miecz czy włócznia anioła – nie dotkną ziemi, zanim nie zamknie się łańcuch różańcowy. Czeka na to Bóg, który wciąż chce być dla ludzkości miłosierny, a nie surowy w swej sprawiedliwości. Kto wie, czy data zakończenia „Różańca Międzynarodowego” 7 października nie ma tu jakiegoś znaczenia?

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Wydarzenia. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

78 odpowiedzi na „Widzenie Piotra (19.08.2018, 03:30). Nadesłał wraz z komentarzem ks. Adam Skwarczyński

  1. wobroniewiary pisze:

    Do codziennego odmawiania przez niewolników NMP:

    Ja, N…, grzesznik niewierny, odnawiam i zatwierdzam dzisiaj w obliczu Twoim śluby Chrztu Św. Wyrzekam się na zawsze szatana, jego pychy i dzieł jego, a oddaję się całkowicie Jezusowi Chrystusowi, Mądrości wcielonej, by pójść za Nim, niosąc krzyż swój po wszystkie dni życia.
    Bym zaś wierniejszy Mu był, niż dotąd, obieram Cię dziś, Maryjo, w obliczu całego dworu niebieskiego za swą Matkę i Panią. Oddaję Ci i poświęcam jako niewolnik Twój, ciało i duszę swą, dobra wewnętrzne i zewnętrzne, nawet wartość dobrych moich uczynków, zarówno przeszłych, jak obecnych i przyszłych, pozostawiając Ci całkowite i zupełne prawo rozporządzania mną i wszystkim bez wyjątku co do mnie należy, według Twego upodobania, ku większej chwale Boga w czasie i wieczności.

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości
    i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty wodzu zastępów anielskich, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

  2. Anna pisze:

    Sama wiem jak ociągałam się z odmawianiem Różańca,kiedy przyszedł dosłownie kataklizm w moim życiu sama nie wiem jak ale odmówiłam Nowennę Pompejańską.Tak trudno jest mi przekonać innych ludzi żeby zechcieli się modlić.W pracy mam większość feministek,oddaję je Panu Bogu w modlitwie.JEZUS JEST MOIM PANEM!!!!!

  3. Ada pisze:

    a ja wysłuchałam konferencji ojca Dominika z Niepokalanowa. wiele mi dały, ale jedno mnie zastanawia. ojciec Dominik mówił też tam o odmawianiu różańca, żeby robic długie przerwy podczas odmawiania, i praktycznie jedna dziesiątka trwa ok 10-15minut. że lepiej odmówić jedną dziesiątkę powoli i dobrze niż cały różaniec. potem że ojciec Pio odmawiał dziennie ok 30-40 różańców (różaniec jako 3 części liczone), przecież to nie jest możliwe, dosyć szybkim tempem mówiony zabiera godzinę, a 30 to 30 godzin. a doba miała i ma dalej tylko 24h. może ktoś to słuchał, i się wypowie. jak w końcu odmawiać różaniec. ja się np nie spieszę, mówię wyraźnie, ale nie że dziesiątka zajmuje mi 10 czy 15 min, zazwyczaj 5 minut.

    pozdrawiam i polecam te konferencje, są niesamowite.

    • Robert pisze:

      Ja jestem „niewydajny” na różańcu: dziesiątka zajmuje mi ok. 1,5 h, ale robię postępy. Myślę, że są tacy, którzy potrafią modlić się szybko i głęboko. (Obym się nadal modlił, bo cierpienie paraliżuje mnie duchowo.)

    • Renata Anna pisze:

      Myślę, że każdy ma inne umiejętności. Mi odmawianie Nowenny Pompejańskiej zajmuje cały dzień. Często odmawiam wiecej niż 10 Zdrowaś Maryjo, ale staram się rozważać poszczególne wydarzenia danej Tajemnicy Różańcowej. Myśli często mi uciekają, podczas różnych codziennych sytuacji, dlatego trwa to u mnie tak długo. Czyli długo jest moja droga do umiejętności modlitwy Ojca Pio. Piękny jest Różaniec z dopowiedzeniami, chociaż trudny dla niewprawionych takich jak ja. ; http://www.ksiadz-jerzy-zaprasza.opw.pl/rozaniec_z_dopowiedzeniami.htm

      • beat pisze:

        Ja szybko odmawiam N P na yotubie razem Sluga Jakub trwa ponad godzine wtedy idzie sprawnie a jak sama to zapominam i gubie sie

        • Renata Anna pisze:

          Też czasem odmawiam przy pomocy you- tube. Czasami w kościele przed lub po Mszy św., ale bywa często tak, że obowiązki codzienne powodują, że staram sie wykorzystywać jakąś chwilę między koniecznymi pracami, np. podczas podróży tramwajem itp. Lubię też odmawiać w domu na klęcząco. Wszystko zależy od sytuacji i czasu wolnego każdego dnia. Ważne aby nie rezygnować pomimo trudności . 🙂

  4. Witek pisze:

    Ada, odnośnie Różańca to ile osób tyle opinii. Jedno, a może dwie rzeczy zawsze są stałe:
    pierwsza: Różaniec odmawiany z miłością ma wartość nieskończoną i ten akt trwa na wieki,
    druga: każdy dziesiątek jest zawsze odmawiany z Maryją tzn. że Maryja razem z Tobą modli się na Różańcu.
    Podsumowując: idealnie jest ofiarować się Maryi w Niewolę Miłości, a Ona te Róże (być może niedoskonałe, tak jak my jesteśmy niedoskonali) będzie zamieniała na na przepiękne klejnoty, które ofiarowuje Bogu.
    Ja bym się skupił bardziej na intencji, a dlaczego o. Pio odmawiał tyle Różańców?
    myślę że tylko osoba święta mogła by odpowiedzieć na to pytanie.

    Odmawiaj, odmawiaj, ile możesz odmawiaj z Maryją na Chwałę Boga!

  5. eska pisze:

    W nawiązaniu do treści wpisu czuję potrzebę zaproponowania kolejnej nowenny pompejanskiej: za nawrócenie grzeszników, zwłaszcza wrogów Kościoła i o miłosierdzie boże dla świata.
    Proponuję termin 30.08 – 22.10, bo wówczas zakończenie jest w dniu wspomnienia liturgicznego św. Jana Pawła II. Jest to mój patron na ten rok ze strony faustyna.pl i przydzielona mi wraz z nim intencja.
    Jeśli jest ktoś chętny – zapraszam na starych zasadach do zgłaszania swego udziału i deklarowania, jaką część różańca chce się odmawiać.

    Przy okazji dodam, że czuję ostatnio większe zniechęcenia do różańca, jakby przesyt. Widocznie kogoś ten różaniec uwiera. Stąd wnioskuję, że jest ważny i ma coraz większą wartość.

    • Kasia pisze:

      Taj Bolesne poprosze.

      • eska pisze:

        Kasiu, twój wpis pokazał się dopiero teraz i taj. bolesne wzięła już Maria Pietrzak. Będę o Tobie pamiętać kompletując drugą grupę. Chyba, że zechcesz wziąć inną część różańca. 🙂

    • tu MariaPietrzak pisze:

      Ziemia sie trzesie pod stopami , stad dzieki za ten glos! Tajemnice bolesne , poprosze .

      • eska pisze:

        Dziękuję, Mario. ❤

        NP 1: ….. – Taj.Radosne, ……. – Taj.Światła, MariaPietrzak – Taj.Bolesne, …… – Taj.Chwalebne

        Sposób odmawiania naszych nowenn jest opisany tutaj: https://wobroniewiaryitradycji.wordpress.com/modlitwa/nowenna-pompejanska-za-kaplanow/

        Zapraszam!

        • tu MariaPietrzak pisze:

          Odwieczna nieprzyjaźń !!!

          … Bo Szatan działa tak:
          Jeżeli nie mogę
          pokonać ich siłą,
          to przyłączę się do nich.
          Wstąpię w ich szeregi
          przebrany za anioła światłości
          (2Kor.11:14).
          Potem powoli naciągnę zasłonę nad tym czego chce od nich Bóg.
          Wreszcie znieczulę ich serca.
          Niech rozmawiając o Bogu oddalają się od Boga.
          Zawładnę ich czasem.
          Czas jest czynnikiem zasadniczym.
          […]
          Moim dziełem będzie to,
          że chrześcijanie zaczną się uczyć o Chrystusie,
          zamiast uczyć się Chrystusa,
          będą mówić o Duchu Świętym
          zamiast pozwolić prowadzić się Duchem Świętym.
          Będę godził się na pobożność tych,
          których omamię,
          ale tylko na jej pozór.
          https://wobroniewiaryitradycji.wordpress.com/

          strzał w dziesiątkę , powiedzmy sami !
          Maryjo, wina nie mamy !!
          W odpowiedzi po Rozaniec siegamy , bo to jedyna a skuteczna droga dla pokonania wroga !

          A oto tylko niektorzy Swieci i Uroczystosci , Towarzysze i Swiadkowie tej drogi , Swiadkowie ze zlem zmagania , Swiadkowie Zwyciestw i Maryjnego Krolowania !
          5 09 Sw Matka Teresa z Kalkuty
          8 09 Urodziny Maryi
          12 o9 Imieniny Maryi
          14 09 Podwyzszenie Krzyza Swietego
          15 09 Matki Bozej Bolesnej
          19 09 Matki Bozej z la Salette
          23 09 sw. Ojca Pio
          27 09 sw Wincentego a Paulo
          29 09 swietych Archaniolow
          1 10 sw Teresy od Dzieciatka Jezus
          2 10 swietych Aniolow Strozow
          4 10 sw. Franciszka
          5 10 sw s. Faustyny
          13 10 Krolowej Rozanca Swietego
          14 10 sw Marii Malgorzaty
          15 10 sw Teresy z Avila
          16 10 sw Jadwigi
          …..
          22 10 sw Jana Pawla ll

        • Maggie pisze:

          Dzięki Mario za tą listę, bo naprzód widzimy ile uroczystości w tak krótkim czasie. Dodam tu, że Św.Franciszek otrzymał Stygmaty w Święto Podwyższenia Krzyża – pamiętam, bo moja chrześniaczka ma 14.09. urodziny.

    • Maria pisze:

      Proszę o Tajemnice Światła.
      W sobotę byłam w Rybnie k/Sochaczewa u Sióstr Służebnic Bożego Miłosierdzia, które proszą o modlitwę za Kościół i kapłanów, nawrócenie grzeszników Koronką do Miłosierdzia Bożego.

      • eska pisze:

        Dziękuję, Mario, i Tobie. 🙂

        NP 1: ….. – Taj.Radosne, Maria – Taj.Światła, MariaPietrzak – Taj.Bolesne, …… – Taj.Chwalebne

        • eska pisze:

          NP 1: EwaT – Taj.Radosne, Maria – Taj.Światła, MariaPietrzak – Taj.Bolesne, eska – Taj.Chwalebne

          NP 2: ….. – Taj.Radosne, ……. – Taj.Światła, Kasia – Taj.Bolesne, …… – Taj.Chwalebne

          Kasiu i Ewo T. – dziękuję za odzew 🙂

        • EwaT pisze:

          Tajemnice Radosna poprosze .Ewentualnie kolejna wolna.

        • Danka pisze:

          proszę Taj.Chwalebne w 2 grupie ; jeśli jest jeszcze wolna

        • Barbara pisze:

          Taj.Bolesne poproszę lub które wolne

        • eska pisze:

          NP 1: EwaT – Taj.Radosne, Maria – Taj.Światła, MariaPietrzak – Taj.Bolesne, eska – Taj.Chwalebne

          NP 2: Barbara – Taj.Radosne, ……. – Taj.Światła, Kasia – Taj.Bolesne, Danka – Taj.Chwalebne

          Bóg zapłać! 🙂 ❤

        • tu MariaPietrzak pisze:

          zdaje sie , ze w NP2 Tajemnice Swiatla sa nie obsadzone .
          na dole wpisu jest @Malgorzata , chetna do Nowenny . Dobrego Dnia !

  6. Marcin pisze:

    Prosze przeczytac w internecie calosc, tego co wkleje.
    Pan Jezus powiedział do Ludmiły Krakowieckiej: Potrzebuję dusz dla wynagradzania, współodkupienia i zbawienia świata – dusz ofiarnych, uświęconych powołaniem do współcierpienia z Miłością Ukrzyżowaną.

    Szukał ludzi, którzy Jemu zaufają i poświęcą całe swoje życie i serce, aby z Nim ratować świat – pozwolą Mu dysponować każdą chwilą ich życia dla zdobywania dusz dla nieba. Znaczenie w tym powołaniu miało mieć nie tylko samo zaangażowanie zewnętrzne, ale oddanie Bogu wszystkiego: cierpienia i ofiary, radości, pracy, wypoczynku, sił, zdrowia, choroby, modlitwy, trudów życia, słabości i upadków, stanu posiadania.
    Prosze wyszukac strone( jeste bezpieczna):

    https://www.vicona.pl/single-post/Milosc-ukrzyzowana-zdobywa-dusze-dla-nieba

    Jezus szuka juz dzis ludzi, ktorzy ofiaruja sie w calosci za innych. Tylko cierpienie i ofiary ludzi prawych i ich blagania, powstrzymuja Ojca niebieskiego od sprawiedliwosci.
    On powiedzial Ludmile, ze jesli wielu sie ofiaruje, to jest szansa na zbawienie dla wszystkich.

    Tutaj jest link do fragmentow tego, co powiedzial Jezus do pani Ludmiły. Link z tej strony:

    https://wobroniewiaryitradycji.wordpress.com/2018/08/11/pan-jezus-do-ludmily-krakowieckiej-oto-juz-nadchodzi-godzina-gdy-swiat-z-przerazeniem-oczekiwac-bedzie-boga-sedziego/
    Oddajcie sie Maryi, trwajcie przy Sercu Jezusa. Kto zdobedzie Serce Jezusa, ten ma wszystko.

    • Maggie pisze:

      Marcinie, ten link na końcu to do naszej strony – chyba słowo „tej” przy „strony”, jest przypomnieniem syntezującym informacje, bo nie wszyscy, zawsze/każdego dnia, mogą „wejść i posiedzieć” by się zagłębiać. Dobrze, że myślisz o bliźnich 💕

  7. Witek pisze:

    Kochani może już słyszeliście o CUDZIE ZWIĄZANYM Z ODMAWIANIEM RÓŻAŃCA w małej miejscowości Garnek podczas II wojny światowej. Ale wklejam ten lin dla pokrzepienia serc i do zachęcenia do odmawiania Różańca tak jak kto umie i potrafi:
    Wstępną informację podał +ks.Bp Zbigniew Kraszewski na spotkaniu Kapłańskiego Ruchu Maryjnego.
    https://gloria.tv/article/72Tt2RT7vajq1wFq7LDLMKHdE

  8. Helena pisze:

    „Żle odmówiony Różaniec to tylko ten, którego nie odmówimy…..” tak mówił św. Ojciec Pio

    • Bakluk pisze:

      Dokładnie!

    • Robert pisze:

      Oj, tak!

    • Krystyna pisze:

      Dziękuję Heleno za pokrzepienie, bo przeszkadzają rozproszenia.

      • Helena pisze:

        oddawajmy wszystko panu Bogu….. rozproszenia też. On zna nasze starania i słabości…. nasze intencje… na Chwałę Bogu i Zwycięstwo Maryii naszej Mamy i Królowej…. Któż jak Bóg 🙂

      • Helena pisze:

        Prośmy cały Dwór Niebieski – Archaniołów i Aniołów, wszystkich Świętych, dusze w czyjscu cierpiące, dzieci abortowane….. aby nam pomogły, aby modliły się razem z nami, a naszej modlitwie niech przewodzi Maryja. Przed modlitwą módlmy się:

        Modlitwa do Ducha Świętego
        Bł. Maria od Jezusa Ukrzyżowanego, karmelitanka bosa (1848-1878r)

        Duchu Święty, natchnij mnie,
        Miłości Boża, pochłoń mnie,
        na właściwą drogę zaprowadź mnie.
        Maryjo, Matko, spójrz na mnie,
        z Jezusem błogosław mi.
        Od wszelkiego złego,
        od wszelkiego złudzenia,
        od wszelkiego niebezpieczeństwa
        zachowaj mnie. Amen.

        Wezwań tych nauczył Duch Święty swoją służebnicę s. Marię od Jezusa Ukrzyżowanego. Zamiast „mnie” – mówiła – można używać liczby mnogiej „nas”, albo wymienić własną Ojczyznę np. „Polskę”.

        Módlmy się z wszystkimy, których nosimy w swoim serce – a oddajem Bogu przez ręce Maryii, z tymi wszystkimy których Bóg nam dał, których nam powierzył i postawił na naszej drodze. Ich też przynośmy przed Najświętsze Oblicze Jezusa, i składajmy w kropli wody, która z winem staje się Najświętszą Krwią naszego Pana…. niech On obmywa, uwalnia, oczyszcz, uzdrawia i uświęca……. Chwała Panu.

  9. ikska pisze:

    7 października kończy się różaniec międzynarodowy. Może to nie przypadek, że to właśnie tego dnia, w święto Matki Bożej Różańcowej, będzie prawdziwa setna rocznica odzyskania przez Polskę niepodległości (o czym mało kto wie). https://wmeritum.pl/7-pazdziernik-prawdziwa-rocznica-odzyskania-niepodleglosci/16617

  10. ANN pisze:

    Czy myślicie, ze oczyszczenie świata jest nieuniknione? Zastanawiam się, kiedy to nastąpi… 😦

  11. Quis ut Deus pisze:

    Odnośnie nawrócenia grzeszników.
    Z kazania o czystości św. J.M Vianney: „Wielki sługa Maryi, św. Bernard, mówi, że więcej nawrócił dusz przez odmawianie „Zdrowaś Maryjo”, niż przez wszystkie swoje kazania.”

  12. Robert pisze:

    Dla pierwszej części internautów:

    • Robert pisze:

      I dla drugiej:

      • Robert pisze:

        I jeszcze znowu – dla pierwszych słuchaczy:

      • Maggie pisze:

        ❓Czy to w kościele, czy w ex-kościele, bo widzę witraże … a słyszę przecież … dzikie, ze zbójeckiego tańca rytmy i wycie, plus coś z rodzaju rapp. Ks.prałat Kneblewski (na TubaCordis) miał kiedyś kazanie na temat muzyki sakralnej … tak, że tutaj tylko „brakuje” aby zaczęli hopaka wywijać…

        Niestety pozostałe tj niżej wklejone filmiki „Roberta” są zablokowane dla odbioru z „mego kraju” przez Crowley Media.

    • Maggie pisze:

      To duży kościół … dziwi, dlaczego wykonawcy „plecami” do ołtarza w prezbiterium, a nie na chórze, bo chyba tak duży kościół ma organy i tradycyjne miejsce dla chórzystów .. ☹️

  13. Martyna pisze:

    Wiecie, zgadzam się i ja, że Różaniec zle odmówiony, to ten nie odmówiony właśnie.
    Jednego dnia mogę zmówić trzy, a drugiego z wielkim wysiłkiem jeden albo nawet jedną Jego część. I to jest piękne. I tak ma być właśnie.
    W ostatnich wpisach mogliśmy przeczytać, żeby Bogu, Maryi wszystko ofiarowywać, tak? Nasze trudy, cierpienia, radości. To jest naszą modlitwą. Trwaniem serduchem w Niebie.
    Wracając do Różańca, wszystko, co się mówi na jego temat jest prawdą, jest dla odważnych, jest relacją…
    Jeszcze dwa lata temu nie mogłam odmówić choćby jednej dziesiątki. A dziś? To już 5 czy 6 Nowenna Pompejanska dobiega końca.
    Nauczyłam się dzięki niej (m. in.) i ja, że modlitwa, to nie jest zaklęcie… ☺…
    Trwajmy. Ufajmy. Nie bójmy się, Drodzy.
    Czekałam strasznie mocno na dzień, kiedy wyzdrowieje w końcu. Dziś? Dziś też, tak po ludzku chciałabym już być zdrową… ale nie to już jest najważniejsze… nie to na pierwszym planie… Mało… Ja naprawdę jestem ogromnie wdzięczna za to trudne doświadczenie… Dzięki niemu staje się lepszym człowiekiem, choć upadam jeszcze i to na samo dno… ale i ludzie, którzy się mną opiekują zmieniają się…
    Pamiętajmy. Jak jest, jest dobrze. Bóg wie, co robi. ☺
    Bądźcie dzielni, Drodzy.

  14. Martyna pisze:

    Jeszcze chciałbym Was zachęcić, przypomnieć o Różańcu do Siedmiu Boleści Matki Bożej – dla mnie jest trudny, ale udaje mi się go odmówić raz na jakiś czas.
    Ostatnimi czasy również bardzo pomaga mi trwać przy Bogu modlitwa 24 godzinnej Męki Pana Jezusa. Pamiętam w tamtym roku zupełnie nie dałam sobie z nią rady, a od kilku dni już staram się i trwam w tej modlitwie. Dzięki niej jestem spokojniejsza i bardziej pokorna (a tak trudno mi jescze taką być…).
    Tyle chciałam jeszcze dodać od siebie. ☺

    • tu MariaPietrzak pisze:

      Tekst rozwazan poszczegolnych bolesci Matki Bozej pochodzi z godzinek ku czci Matki Bozej Bolesnej // ujmujace sa te rozwazania i doskonale odmawia sie przy nich te Koronke .
      Sam tekst porusza serce i kruszy co twarde !
      Matka Boza w Rwandzie szczegolnie mocno poleca te koronke Bolesci ludziom schylku czasow , bo jak mowi sama „ZALUJ , ZALUJ , ZALUJ ZA GRZECHY”!
      A MY NIE ZALUJEMY !!!

      Bolesc 1/
      Witaj Matko Bolesna Boga Służebnico
      Już w chwili Zwiastowania Bolesna Dziewico.

      Bo proroctwa wyroki dobrze Tobie znane,
      Że Zbawiciel Twe Dziecię tak będzie nazwane:

      Wzgarda pospólstwa, robak, owca na zabicie,
      A w stajence we żłobie zacznie ziemskie życie.

      Słyszysz Kapłanko święta słowa Symeona,
      Że odkupienia świata Twój Jezus dokona.

      Że znakiem nieuznanym będzie w Izraelu,
      Na upadek, powstanie położony wielu.

      Składasz ofiarę z Syna, Bóg Ci Go zabierze.
      O jakżeś wielka Matko w drogiej Twej ofierze.

      Bolesc 2/
      Zawitaj Domie złoty, Lilio śnieżnobiała,
      Któraś Świętego Świętych w objęciach trzymała.

      Szczęście Twoje niebiańskie wieść zakłóca sroga,
      Że na Twe Boskie Dziecię nastaje złość wroga.

      Gdy Herod wyciąć każe pierworodne syny,
      Uchodzisz z Twym Dziecięciem w Egiptu krainy.

      Ptaki mają swe gniazda, lisy swe mieszkania.
      Syn Boży jest bezdomny od życia zarania.

      Dzielisz z świętym Józefem Twe życie tułacze.
      Ileż razy w niedoli Twa dusza zapłacze.

      Bolesc 3/
      Witaj Wygnanko święta w domku w Nazarecie,
      Pełna szczęścia, żeś Twoje ocaliła Dziecię.

      Szczęśliwaś Matko Boża w Najświętszej Rodzinie,
      Gdy patrzysz na Jezusa o każdej godzinie.

      Skończyło lat dwanaście Twe boskie Pacholę.
      Idzie do Jeruzalem spełnić Pana Wolę.

      Został Jezus w świątyni wśród uczonych grona.
      Wracasz sama z Józefem świętym zasmucona.

      I niepewności boleść duszę Twą przesłania,
      Nim Jezusa odnajdziesz po trzech dniach szukania.

      Bolesc4 /
      Witaj Matko niezłomna cichych łez krynico.
      Oceanie cierpienia i zasług skarbnico.

      Nadeszła wypełnienia Proroctwa godzina
      Odkupienie ludzkości przez Twojego Syna.

      Idzie Jezus niewinny na śmierć zasądzony,
      Trzykrotnie upadając krzyżem obciążony.

      Na widok Twój o Matko wstaje Syn kochany.
      Z wieńcem cierni na głowie, zraniony, oplwany.

      Odpychana przez tłumy zbliżasz się do Niego,
      By okazać współczucie Serca matczynego.

      Bolesc 5/
      Witaj żywy ołtarzu Matko odkupionych.
      Witaj słońce miłości, Ucieczko strapionych.

      Wyzionął Jezus ducha. Już Syn Twój nie żyje.
      Już nie czuje gdy włócznia Jego bok przeszyje.

      Ty cierpisz dalej Matko i po Jego zgonie.
      Zdejmują Syna z krzyża, kładą na Twym łonie.

      Masz Go znowu przy sercu lecz już nieżywego,
      Matko Bolesna Syna tak umęczonego.

      Całujesz martwe Ciało, liczysz wszystkie rany.
      I gorzko płaczesz Matko: Jezu mój kochany.

      Bolesc 6/
      Zawitaj Męczenników Bolesna Królowo.
      Żywy krzyżu, kolcami kwitniesz purpurowo.

      Ewa w grzechu Adama zgubny udział brała.
      Tyś za grzechy z Jezusem wespół umierała.

      Przeżyłaś pełne hańby Syna krzyżowanie.
      Jego na krzyżu mękę, bolesne konanie.

      Tyś Syna Najświętszego na krzyżu straciła,
      A nas jako Twe dzieci w boleści zrodziła.

      Testamentem Jezusa Tyś nam przekazana.
      Przyjm nas biednych grzeszników Matko ukochana .

      Bolesc 7/
      Witaj Pani wśród niewiast przebłogosławiona,
      Któraś za nasze grzechy boleścią zraniona.

      Zrodziłaś Boskie Dziecię wśród bydlęty w żłobie.
      Złożyłaś Jego zwłoki w pożyczonym grobie.

      Przykryła Twego Syna Józefowa skała.
      Tyś pod opieką Jana tylko pozostała.

      Wracasz z pogrzebu Matko w życia podróż długą,
      By odtąd wszystkich sierot zostać Matką drugą.

      Współczując z Tobą Matko w bolesnej żałobie,
      Złożenie miecza grzechów Ślubujemy Tobie

      !!!

      I oby tak sie stalo , grzech zmiotlo z tej ziemi … Dobro pozostalo !

  15. Monika pisze:

    Spotyka mnie od czasu do czasu coś takiego, że mam może trochę dziwne, nietypowe sny, że właśnie w snach a nie w realu przeżywam mocniej wydarzenia natury duchowej, związane z wiarą, które wydają się w tych snach bardziej dobitnie i realnie przemawiać do mnie niż sam real. Nie wiem czy to jest dość powszechne i normalne, i na ile inni też tak mają, że takie sny o wiele mocniej przemawiają, że po takich właśnie snach chciałoby się już być w niebie, a nawet sama śmierć coraz pewniej nie wydaje się czymś złym czy strasznym ale bardziej oczekiwaniem, że wreszcie nic nie będzie już nas ograniczać, ani rzeczy ani nawet słowo – bo nawet trudno to wyrazić, bo bardzo jednak słowo ogranicza. Bóg sam wystarczy – chciałoby się po takim śnie powiedzieć wszystkim.

    Takich snów zbliżających do Boga było już trochę w moim życiu – trudno je wyrazić, opisać i nazwać chyba inaczej niż tęsknotą za niebem – są nawet pewnym doświadczeniem nieba, bliskością nieba właśnie akurat w snach a może raczej są pewną wskazówką w drodze do nieba, jakąś Bożą komunikacją, często bez słów lub z mocno ograniczoną ilością słów. Potem też brak słów by wyrazić to wszystko co we śnie.
    Ostatni taki sen miałam tej nocy. Często potem rozważam, rozmyślam, kontempluję co miałoby znaczyć to wszystko czego doświadczyłam podczas każdego z takich snów i jak mam go rozumieć. Myślę, że dobrze jest i warto przypominać to sobie a może nawet dzielić z innymi, tym bardziej, że to samo bezwiednie powraca i jakoś ukierunkowuje w życiu, modlitwie, kontemplacji. W każdym razie takie sny pamięta się całe życie i to wrażenie pozostaje i powraca, bywa, że nawet dość często. One mają na pewno jakiś sens i zmieniają człowieka, jego myślenie, zmuszają do zastanowienia się, zatrzymania, rozważania Bożych tajemnic, kojarzenia faktów.

    Trudno opisać każdy taki sen zbliżający do Boga.
    Ten z ostatniej nocy:
    tu snem była modlitwa bez słów – zatopienie w Bogu przez Maryję, za Jej sprawą, doświadczenie obecności Boga – podczas której straciłam poczucie czasu (modlitwa we śnie trwała 4 godziny: od godz. 1 do 5 rano, akurat to było w nocy, a byłam pewna, że ta cała modlitwa, to zatopienie w Bogu, trwało tylko jedną chwilkę) – gdy miałam już zamiar się modlić, w momencie jak tylko uklękłam przed ołtarzem, przed wystawionym w Monstrancji Panem Jezusem, to zaraz miałam spoczynek, bo natychmiast osunęłam się na ziemię, potem podczas całej tej modlitwy-spoczynku lewitowałam, to znaczy mówiąc ściślej unosiłam się z ciałem nieznacznie nad podłogą, oderwana zmysłami od świata zewnętrznego a zatopiona tylko w Bogu, w Jezusie obecnym w Monstrancji.

    Natomiast, co istotne w tym śnie, o ile nie najważniejsze, że tuż przed modlitwą przed owym ołtarzem z wystawionym Panem Jezusem, prosiłam tylko Matkę Najświętszą, by za mnie się modliła, skierowałam taką prośbę, bym to nie ja się modliła ale by Ona uczyniła to sama we mnie, bym Jej nie przeszkadzała (bo miałam świadomość, że ja nie umiem się modlić, że modlę się bardzo niedoskonale i w moim wykonaniu na pewno nie będzie to doskonała modlitwa), prosiłam więc Maryję, by to Ona zamiast mnie zatopiła się w Bogu, a moje ciało wzięła z jego władzami, zmysłami i ułomnościami, by moja osoba wraz z ciałem była dla Niej niejako tylko narzędziem dla Jej modlitwy, dla Jej adoracji, dla Jej kontemplacji, Jej „sposobu” Miłowania Boga, patrzenia na Boga – inaczej mówiąc by to Ona się modliła we mnie, zamiast mnie do Boga. Po tym jak do Niepokalanej wyraziłam w myślach taką prośbę, to natychmiast moje ciało osunęło się najpierw, a zaraz potem uniosło się nad ziemią jak śpiące czy martwe a całą duszą, wnętrzem, myślą, swoją całą istotą, byłam przez Maryję i dzięki Niej z Bogiem.
    Dalej we śnie po tym jak się ocknęłam przed ołtarzem z tej modlitwy, wróciłam do rzeczywistości (ale tylko we śnie) i zobaczyłam, że zostałam sama a wszyscy już poszli, bo widocznie było już późno, więc chciałam się zorientować ile to trwało, ta adoracja, skoro w tej kaplicy czy kościele nie ma już nikogo tylko ja zostałam, a wcześniej była grupka znajomych, bliskich osób, które też przyszły na adorację. Jak sprawdziłam godzinę to okazało się, że byłam tam aż 4 godziny, mimo, że miałam po tym wyraźne odczucie jakby ta modlitwa trwała tylko chwilkę, może kilka minut.
    To jest tylko sen ale zaraz po nim ma się wrażenie i takie odczucie jakby to było naprawdę, oraz że to jest istotne.

    Myślę, że z takiego snu też można wyciągnąć wiele spostrzeżeń i wniosków na przyszłość, choćby to, żeby wciąż nie zapominać o oddawaniu Matce Bożej wszystkiego tego co jeszcze nie zostało Jej oddane, każdy szczegół, pracę, dzieło, każdy czas, osobę, rzeczy materialne, cielesne, także i samą modlitwę, sposób kontemplacji, sposób przyjmowania Komunii Św. itd. Maryja każdą rzecz, osobę i nas samych zanosi za nas do Boga i o wiele doskonalej niż sami byśmy to uczynili.
    AVE MARYJA!

  16. Martyna pisze:

    Chciałam Was jeszcze raz prosić o modlitwę za mojego Teścia, jest już po amputacji. Widziałam się z Nim godzinę temu, widać bardzo cierpi, boli… ale też się boi tego wszystkiego…
    Proszę, wesprzyjcie nas tak cenną modlitwą.

  17. Martyna pisze:

    https://pompejanska.rosemaria.pl/2018/08/ewelina-ufajaca-lecz-watpiaca/

    Przepiękne świadectwo o drodze nawrócenia, wiary…
    * I również o tym, jak dusze potrafią nam pomagać. (Pamiętam jak w tamtym roku chodziłam oslupiala, kiedy po modlitwach za dusze w czyśćcu – głównie modlitwa Św. Gertrudy – działy się tak dobre, nie możliwe rzeczy nam…). Pamiętajmy o nich w modlitwach naszych, Drodzy.

  18. tu Maria Pietrzak pisze:

    To nie tylko Różaniec .
    Brakuje solidnej kolumny Eucharystii. Co sugerowal sen księdza Jana Bosko, mówiący o ocaleniu .
    ….. .
    „Powraca wątek zmęczonego ramienia Chrystusa, które chce już wymierzyć nam sprawiedliwość, słyszymy temat otwierający trzecią część Tajemnicy Fatimskiej, mówiącej o karze spadającej na świat . Karze warunkowej, uzależnionej od naszej postawy . „Jeśli sie nie nawrócicie”.
    W kranie Zulusów RPA jeszcze w latach 50 tych , Maryja w objawieniach ukazująca sie jako monstrancja dla Hostii , prosi nas byśmy na wzór Jezusa byli Hostiami .
    ” Bądźcie Hostiami . Przygotujecie dla mnie Hostie , które będą całkowicie do mojej dyspozycji. Tylko morze Hostii moze cofnąć nienawiść tego bezbożnego świata i powstrzymać zagniewaną rękę Ojca” .
    Co znaczy , ze mamy byc Hostiami ? To proste przynajmniej w słowach , bo w praktyce to zadanie jest trudne jak świętość . Znaczy to tak dalece zjednoczyć sie z Jezusem Eucharystycznym , az staniemy sie Hostią . Czyli , ze Jezus ukrywa sie pod postacią naszego ciała , naszego głosu i naszych czynów . Kiedy staniemy się drugim Chrystusem, a takich Hostii będzie cale morze , zło swiata okaże sie bezradne wobec mocy naszego Zbawiciela . Przypływ grzechu cofnie sie , a Bóg cofnie swa karzącą rękę” .

    – Daj mi swoje Serce Maryjo , aby mógł działać we mnie Duch Święty , i aby wzrastał we mnie Twoj Boski Syn Jezus , Ciało i Krew z Ciebie wzięte , mój Pokarm i moje Pokrzepienie .
    Nadzieja na ocalenie swiata i wieczne zbawienie . Amen .
    ……..
    Również na podstawie Pism pana Wincentego Łaszewskiego

    • Kazimierz pisze:

      Laudetur Iesus Christus et Maria Immaculata!

      „Rzekł do nich Jezus: «Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Jeżeli nie będziecie spożywali Ciała Syna Człowieczego i nie będziecie pili Krwi Jego, nie będziecie mieli życia w sobie. Kto spożywa moje Ciało i pije moją Krew, ma życie wieczne, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym. Ciało moje jest prawdziwym pokarmem, a Krew moja jest prawdziwym napojem. Kto spożywa moje Ciało i Krew moją pije, trwa we Mnie, a Ja w nim. Jak Mnie posłał żyjący Ojciec, a Ja żyję przez Ojca, tak i ten, kto Mnie spożywa, będzie żył przeze Mnie.”
      (J 6, 53-57)

      Bądźże pozdrowiona, Hostio żywa,
      W której Jezus Chrystus Bóstwo ukrywa!
      Witaj, Jezu, Synu Maryi,
      Tyś jest Bóg prawdziwy w świętej Hostyi.

      Bądźże pozdrowione, drzewo żywota,
      Niech kwitnie niewinność, anielska cnota.
      Witaj Jezu…

      Bądźże pozdrowiony, Baranku Boży,
      Zbaw nas, gdy miecz Pański na złych się sroży!
      Witaj Jezu…

      Bądźże pozdrowiony, Anielski Chlebie,
      W tym tu Sakramencie wielbimy Ciebie.
      Witaj, Jezu…

      Bądźże pozdrowiona, święta Krynico!
      Serce Przenajświętsze, łaski świątnico!
      Witaj, Jezu…

      Bądźże pozdrowiony, Boski Kapłanie,
      Przyjm nasze ofiary, usłysz błaganie.
      Witaj Jezu…

      Bądźże pozdrowiona, żywa Ofiaro!
      Broń nas przed doczesną i wieczną karą!
      Witaj, Jezu…

      Bądźże pozdrowiony, Dobry Pasterzu!
      Tyś dał duszę swoją za nas na krzyżu!
      Witaj, Jezu…

      Bądźże pozdrowiony, Wszechmocny Boże!
      Już Cię kocham szczerze, jak serce może!
      Witaj, Jezu…

      Źródło: ks. Jan Siedlecki, Śpiewnik kościelny (T: ks. Jarynkiewicz)

      „Teraz zaś już nie ja żyję, lecz żyje we mnie Chrystus. Choć nadal prowadzę życie w ciele, jednak obecne życie moje jest życiem wiary w Syna Bożego, który umiłował mnie i samego siebie wydał za mnie.”
      (Ga 2, 20)

      Z Bogiem

      • tu MariaPietrzak pisze:

        Mysle , ze jest jeden powazny powod , dlaczego tak nie wygladamy … otoz serc czystych nie mamy !
        Kiedys Pan Jezus powiedzial do p Anny Argasinskiej … modlitwa dnia dzisiejszego , to zgiete kolana i blaganie …serce czyste i Ducha prawego odnow we wnetrznosciach moich .
        Nieszczerosc , obmowa i osadzanie za plecami , to diabelska robota tak u malego , jak i u Kaplana , niemalze u kazdego !!
        To zwyciestwo szatana nad nami !!

  19. Małgorzata pisze:

    Czy mogę się jeszcze dołączyć do Nowenny Pompejanskiej?

  20. Renata Anna pisze:

    Też bym dołączyła. Dowolna tajemnica.

    • eska pisze:

      Małgorzato i Renato Anno – bardzo się cieszę i zapraszam!
      Do obsadzenia Taj. Światła w drugiej grupie (NP 2) oraz rozpoczynamy NP 3.

      Skoro Renata Anna napisała, że weźmie dowolne tajemnice, proponuję część Światła w NP 2.
      Małgorzato, Tobie pozostawiam wybór w ramach NP 3.

      Zapraszam kolejne osoby! 🙂

  21. Renata Anna pisze:

    Oczywiście biorę Taj. Światła NP 2. Eska proponuję bierzącą informację o NP3 przeniwść do najnowszego wpisu, bo tutaj już prawdopodobnie niewiele osób zagląda. 🙂

    • eska pisze:

      Mam ostatnio słabe możliwości korzystania z komputera, a gdy piszę z komórki, moje wpisy czekają w moderacji. To mi nieco utrudnia bieżące reagowanie.
      Ale już umieściłam informację pod najnowszym wpisem. Dziękuję za czujność i zaangażowanie. Również Marii Pietrzak, która zwróciła uwagę na wpisy kolejnych chętnych osób. 🙂
      Jeśli ktokolwiek chciałby mi na bieżąco pomóc w uaktualnianiu wpisów i kompletowaniu grup, nie mam nic przeciwko – zapraszam, aby to robić. 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s