Ks. Adam Skwarczyński: Anioł z kadzielnicą

ANIOŁ Z KADZIELNICĄ

Bądź uwielbiony, Boże, w wyjątkowo pięknej polskiej złotej jesieni, w obfitości plonów pól i ogrodów! Oby w naszej Ojczyźnie, zanurzonej w przedwyborczej krzątaninie, znalazło się jak najwięcej ludzi, którzy ku Tobie wzniosą serce i głos, okazując Ci miłość i wdzięczność. Ale bądź uwielbiony także w trzęsieniach ziemi, w olbrzymich falach i tajfunach, które jak nigdy pustoszą ziemię jeden za drugim i powinny być dla ludzi ostrzeżeniem przed największym w historii kataklizmem, po którym ziemia będzie nie do poznania – trzeba będzie na nowo opracowywać mapy, na których nie będzie już niektórych narodów…

     Ktoś powie: ty ciągle o tym samym, a tu trzeba normalnie żyć i robić swoje, co będzie to będzie! Przecież mamy się uświęcać przez to, że będziemy się starać jak najlepiej wypełniać wszystkie swoje obowiązki, i to wszystko! To prawda, lecz tylko częściowa – tak mogliście mówić 100 lat temu. A teraz nie bądźcie jak wilki, które z otwartą paszczą rzucają się na biedną owieczkę! Ona musi robić swoje, bo tak rozpoznaje wolę Bożą. I musi Was teraz zapytać: czy wcale nie odczuwacie smutku, a nawet trwogi ogarniającej całe Niebo wobec tego, co nadchodzi i już jest nieuniknione? Czy nie słyszeliście, że nie tylko wizerunki Maryi i Jezusa, ale niedawno także cały rząd ikon Świętych na ścianie korytarza jednego z klasztorów płakał łzami krwi? Niebo jest zwrócone ku ziemi! Czy nie wiecie, że aniołowie pochylają się nad ziemią gotowi do akcji, z napięciem wpatrując się w oblicze Boga i czekając na Jego skinienie? Czy nie zdajecie sobie sprawy z tego, że ta „cisza przed burzą” to już tylko „pół godziny”? Przeczytajcie, proszę, początek 8. rozdziału Apokalipsy, a znajdziecie tam odpowiedź, na co w tej ciszy czekają aniołowie z siedmioma trąbami. Leniwym, którym się nie chce wziąć Pisma Świętego do ręki, napiszę, że czekają na anioła z kadzielnicą…

     Nawet nie macie pojęcia, jak w tych ostatnich godzinach starego świata Niebo ceni sobie każdą, choćby najcichszą modlitwę, i od niej uzależnia kształt zbliżających się kar Wielkiego Oczyszczenia! Dotyczy to także Polski. Na węgle swojej kadzielnicy anioł rzuca każdą modlitwę jak kadzidło, a jego wonny dym wznosi się do tronu Boga. Jednak nieuchronnie zbliża się przerwanie tej ciszy – moment znany Bogu, opisany w 8. rozdziale w wierszu 5: anioł weźmie naczynie na żar, napełni je ogniem z ołtarza i zrzuci na ziemię, a nastąpią grzmoty, głosy, błyskawice i trzęsienie ziemi. Od tej chwili modlitwy z ziemi nie będą już miały wpływu na bieg wydarzeń, gdyż (wiersz 6.) zatrąbi anioł pierwszy, a potem sześciu następnych. Wypełniajmy więc teraz jak najgorliwiej swoje powołanie do modlitwy, dopóki jest ona aż tak dokładnie ważona na Bożej szali! I mobilizujmy do niej innych, na miarę swoich możliwości.

     Po drugie, zbliża się moment, w którym dopełni się liczba dusz-ofiar, współpracowników Anioła Krawędzi, o których pisałem. Bo czyż najpotężniejsza z modlitw to nie ta z Golgoty: „Ojcze, w Twe ręce oddaję ducha mego!” – a więc akt ofiarowania się Chrystusa Ojcu, ale i nasz akt współofiarowania się razem z Nim za świat i nawrócenie grzeszników? „Pół godziny” się kończy, zwierają się szyki żertw ofiarnych, wskazówka zegara dziejów zbliża się do godziny Miłosierdzia, a od niej zacznie odmierzać godziny Bożej Sprawiedliwości. Kto się dotąd wahał, niech teraz przyłączy się do nas i pociągnie za sobą innych, co ma znaczenie dla całej wieczności – i naszej, i wszystkich mieszkańców ziemi.

     Niech się zdecyduje właśnie teraz, gdy nasz zwykły codzienny krzyż jest aż tak dokładnie ważony na Bożej szali! Niech na ten czas najbardziej zażartej walki między Niebem i piekłem, której terenem jest i będzie ziemia, przez orędownictwo Zwycięskiej Królowej, Pani Fatimskiej, Niewiasty obleczonej w słońce, jak też całego Dworu Niebieskiego, błogosławi Was Bóg Ojciec i Syn i Duch Święty.
ks. Adam Skwarczyński
R., 13 października 2018, w 101 rocznicę fatimskiego cudu słońca.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Wydarzenia i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

51 odpowiedzi na „Ks. Adam Skwarczyński: Anioł z kadzielnicą

  1. wobroniewiary pisze:

    Do codziennego odmawiania przez niewolników NMP:

    Ja, N…, grzesznik niewierny, odnawiam i zatwierdzam dzisiaj w obliczu Twoim śluby Chrztu Św. Wyrzekam się na zawsze szatana, jego pychy i dzieł jego, a oddaję się całkowicie Jezusowi Chrystusowi, Mądrości wcielonej, by pójść za Nim, niosąc krzyż swój po wszystkie dni życia.
    Bym zaś wierniejszy Mu był, niż dotąd, obieram Cię dziś, Maryjo, w obliczu całego dworu niebieskiego za swą Matkę i Panią. Oddaję Ci i poświęcam jako niewolnik Twój, ciało i duszę swą, dobra wewnętrzne i zewnętrzne, nawet wartość dobrych moich uczynków, zarówno przeszłych, jak obecnych i przyszłych, pozostawiając Ci całkowite i zupełne prawo rozporządzania mną i wszystkim bez wyjątku co do mnie należy, według Twego upodobania, ku większej chwale Boga w czasie i wieczności.

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości
    i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty, Wodzu niebieskich zastępów, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła. Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

  2. babula pisze:

    Są wilki co się rzucają na owieczkę (naszego Księdza) ale są też tacy co się za Owieczkę modlą. Niech Pan Bóg Księdza umacnia. błogosławi we wszystkim.
    Łączę się w modlitwie ❤ i w cierpieniu jakie jest mi dane.

  3. Grażyna pisze:

    niech Maryja otacza ks Adama plaszczem swej opieki i nas wszystkich

  4. im pisze:

    Dziękuję Księdzu za każde słowo, które są dla mnie bardzo cenne bo odczuwam, że ogarnia mnie odrętwienie z powodu zła jakiego doświadczam. Tylko modlitwa i nasi kochani kapłani sprawiają, że trwamy w tym cierpieniu w nadziei, że ono ma najgłębszy sens. Serdecznie Księdza pozdrawiam.

  5. Krzysztof pisze:

    Jakżeż Bogu dziękuję za ks Adama i innych kapłanów, którzy pozostali wierni prawdziwej Ewangelii. Umacniają i dodają nadzieję w czasie tego zamętu a przede wszystkim wskazują na Niepokalaną Dziewice jako jedyny ratunek. Chwała Panu.

  6. A. pisze:

    Maryjo błogosław i dodawaj siły ks.Adamowi prawdziwemu duszpasterzowi w prowadzeniu owieczek do zbawienia .

  7. Robert P. pisze:

    Wczytuję się w słowa ks. Adama kierowane do nas, które trafiają do mojego serca, odnajduję się w nich, szczególnie w tym danym nam jeszcze i pozostałym czasie. Są one teraz dla mnie bardzo ważne. Drogi Księże – łączę się w modlitwie. Bóg zapłać.

  8. xxx pisze:

    Bogu niech będą dzięki za świętych kapłanów. I tylko od siebie dodam : Pan Jezus pouczył swoich uczniów słowami :kiedy się to dziać zacznie podniesie głowy i niech was, ę serce się nie trwoży. Łatwo powiedzieć ale czuję też i pomoc np powrót zdrowia, przyjmuję to jako umocnienie na przyszłość albo też jak to napisał ksiądz Adam że czas dobiega końca a potem już modlitwy z ziemii niczego nie zmienią.

    Z Panem Bogiem

  9. Robert pisze:

    Poprzez WOWIT nauczyłem się wreszcie cenić i chwalić Najświętszą Panienkę oraz modlić się ku Niej; dlatego dołączam i swoją modlitwę za tych, którzy codziennie poświęcają się za innych za cenę utrapień w cichości. Tyle jeszcze mogę zrobić, bo sam nie daję już rady się zmagać…
    +++

  10. Anna pisze:

    Bóg zaplac Ksiedzu za wszystkie do tej pory wezwania dla nas do nawrocenia się i ofiarowania za świat.

  11. AnnaSawa pisze:

    Bóg zapłać za słowo księdzu Adamowi Skwarczyńskiemu.

    • Kazimierz Michał pisze:

      „Mojżesz zaś zszedł z góry z dwiema tablicami Świadectwa w swym ręku, a tablice były zapisane na obu stronach, zapisane na jednej i na drugiej stronie. Tablice te były dziełem Bożym, a pismo na nich było pismem Boga, wyrytym na tablicach. 
      A Jozue, usłyszawszy odgłos okrzyków ludu, powiedział do Mojżesza: «W obozie rozlegają się okrzyki wojenne». On zaś odpowiedział: 
      «To nie głos pieśni zwycięstwa 
      ani głos pieśni klęski, 
      lecz słyszę pieśni dwóch chórów». 
      A Mojżesz zbliżył się do obozu i ujrzał cielca i tańce. Rozpalił się wówczas gniew Mojżesza i rzucił z rąk swoich tablice i potłukł je u podnóża góry. A porwawszy cielca, którego uczynili, spalił go w ogniu, starł na proch, rozsypał w wodzie i kazał ją pić Izraelitom. I powiedział Mojżesz do Aarona: «Cóż ci uczynił ten lud, że sprowadziłeś na niego tak wielki grzech?»
      (Wj 32, 15-21)

      „Gdy więc ujrzycie „ohydę spustoszenia”, o której mówi prorok Daniel, zalegającą miejsce święte – kto czyta, niech rozumie -” wtedy …
      (Mt 24, 15)

  12. EwaT. pisze:

    Bog zaplac ks Adamowi za te madre slowa +++
    Lzy same sie cisna jak pomysle o przyszlosci,co nas czeka ile z nas wytrwa. Pod Twoj plaszcz Maryjo♡

  13. wobroniewiary pisze:

    14 października wspomnienie św. Małgorzaty Marii Alacoque – nazywanej „świętą od Serca Jezusowego”.

    To ona otrzymała od Jezusa orędzie i polecenie, aby ustanowiono święto czczące Jego Najświętsze Serce oraz przystępowano przez 9 miesięcy do pierwszopiątkowej Komunii św. wynagradzającej.

    Kult Najświętszego Serca Pana Jezusa został uznany oficjalnie w 1765 r. przez Klemensa XIII.

  14. wobroniewiary pisze:

    Nowenna do św. Jana Pawła II – Dzień 2

    Boże i Ojcze, przed Kościołem obecnego tysiąclecia otwiera się rozległy ocean wyzwań współczesnego świata. Wierzący w Ciebie, pokładając nadzieję w Chrystusie, chcą Go naśladować i doznać cudu obfitego połowu. Pomóż, proszę, wszystkim chrześcijanom tego pokolenia wypłynąć na głębię prawdy, dobra i piękna. Uczyń Świętego Papieża Jana Pawła II patronem nowej ewangelizacji, a mnie przez jego przyczynę obdarz łaską…, o którą pokornie Cię proszę.

    http://jpdwa.blogspot.com/2011/03/nowenna-do-jana-pawa-ii.html

    • tu Maria Pietrzak pisze:

      Nocą napisałam , do przeszłości wróciłam , do emocji i podziwu jakim Go , Wielkiego Rodaka , darzyłam . Na Dzień Papieski –
      – Dzielę z Wami 🙂

      Papieska Migawka …/

      Potrafił zapalić światło i wiedział jak gasić pożary .
      Umiejętnie pouczyć , byśmy sie nie obrażali !
      Dopowiadać „grypsem” 😎 między wierszami ….
      A wiersze natchnąć Bożymi światłami ….
      Ubogiego duchem – dobrocią … zaskoczyć !
      Zatańczyć !
      Dzieci rozśmieszyć .
      A wszystkich ująć , bo był dla nas i był z nami …🙂 !
      Jego ofiara i poświęcenie to rękojmia naszych zwycięstw i pokoju
      Dotąd zwyciężamy ,
      Kiedy go czytając , słuchamy …
      Był tym , który trzyma tamę .
      Jak Ojciec ramie …
      Którym osłania i broni .
      Przed wilkami .
      Czuwanie ? Czuwał , kiedy Boga przybliżał licznymi wydanymi Dziełami
      Był moim bohaterem
      Jak dziecko w ramionach rodzica – nie bałam sie ani wojny , ani zimy i mrozów , ani głodu .
      Ufałam Mu .
      Jak ufałam Mamie , która była i Jego Mamą
      Totus Tuus Marya
      Kiedy uslyszalam … w Sopocie , bodajże w ’99 roku…/ Naszym szczęściem jest człowiek dany nam i zadany przez Pana Boga , a przez niego tym szczęściem jest sam Bóg ,
      przez czlowieka. /
      wiedziałam …
      … to zadanie maturalne dla każdego z nas !
      Bez poprawki !
      I teraz pewnie wstawia się za nami , abyśmy zadanie wypełnili
      na miarę serca,
      którym się z nami dzielił
      … każdej dostępnej życiem chwili 🙂!

      …. Zostań z nami !!!

  15. wobroniewiary pisze:

    Mój tata, który określa się jako osoba niewierząca (nie siedzę w jego sumieniu; on pewnie mnie trochę prowokuje), ma trzeźwe spojrzenie. I mówi: gdybyście tak naprawdę wierzyli, że w komunii świętej obecny jest Chrystus, tobyście wszyscy podczas Mszy Świętej uczciwie padali na kolana. To on wymyślił nazwę ‘katolicy kucani’. Zobaczcie, często tak bywa, że nie chcemy wyróżniać się z tłumu, więc kucamy. Boimy się pognieść spodnie albo podrzeć rajstopy, więc stosujemy dygnięcie kościelne. Strasznie głupie. Smutne. Albo jeżeli się żegnamy, to wygląda jak drapanie się po klacie, bo trochę nam głupio. I od tego się zaczyna. Od tych najprostszych gestów, od wiary, którą można wyznać gestem. Może tu jest przestrzeń do pracy?

  16. kropka pisze:

    W sobotę w parafii pw. św. Józefa w Lublinie zorganizowano Mszę św. w intencji wszystkich osób, które mają zaburzenia sfery seksualnej i płciowej.

  17. Beat pisze:

    Bog Zaplac Ks A Skwarczynskiemu za przypomnienie jacy mamy byc i co bedzie sie dzialo przed Paruzja
    Boje sie o moja rodzine jest zdaleko od Boga
    Modle sie za nich o nawrocenie
    Prosze o modlitwe za wszystkich niewierzacych i grzesznikow w KK
    Bog Zaplac
    Ja tez modle sie we wszystkich intencjach WOWITowcow
    +++

  18. Dabrowka pisze:

    Bogu niech będą dzięki za Twój wysiłek duchowy i poswiecenie dla ratowania dusz wszystkich ludzi świata.

  19. Grażyna K. pisze:

    Proszę wowitów o modlitwę w intencji Tomka, który przeszedł do protestantów

  20. babula pisze:

    „W Rosji i na Ukrainie, w kilku klasztorach i cerkwiach, ikony zaczęły toczyć łzy. W tradycji prawosławnej (tak zresztą, jak i w zachodniej, gdzie płaczące figury, zwiastują poważne wydarzenia) jest to wyraźny znak z góry, który jest wezwaniem do ludzi do nawrócenia i ostrzeżeniem przed zbliżającymi się trudnymi czasami. Ikony mają obecnie płakać m.in. w Rostowie nad Donem, Odessie, Równym, Nowokuzniecku. Wcześniej podobne zjawiska, w Rosji i na Ukrainie, miały miejsce przed rewolucją październikową i upadkiem caratu, a także tuż przed rozpadem Związku Sowieckiego.Jeśli rzeczywiście do takich zjawisk dochodzi, to – mimo iż opowieść dziennikarza o tym, że podobne zjawiska mogły mieć miejsce przed upadkiem Związku Sowieckiego mogą nas niepokoić i budzić nieufność – to warto zadać sobie pytanie, czy Bóg nie chce nas w ten sposób ostrzec przed nadchodzącymi trudnymi czasami i wezwać do nawrócenia? Modlitwy nigdy za wiele, a sytuacja międzynarodowa, cywilizacyjna nie skłania do przesadnego optymizmu… Stąd do różańców, do modlitwy, i do nawrócenia! Każde takie wydarzenia jest dla chrześcijan wezwaniem do przemiany życia, i znakiem tego, co nadejdzie.”
    (ze strony gloria.tv -link mi się nie daje skopiować)

    • eska pisze:

      Czytałam, że Cerkiew ukraińska odłączyła się od rosyjskiej. Może to przez ten kolejny rozłam ikony płaczą?

      • Maggie pisze:

        O ile pamiętam, ikony płakały też przed wybuchem wojny, tej która ciągle trwa. Do tego tylko dodać obrazek: banderowscy, oprawcy są tam gloryfikowani, i kłamstwem nadziewanym pychą wokół się częstuje i pałaszuje, aż się uszy trzęsą. Zamiast wspólnej modlitwy i bicia się w piersi, jawi się jakby majstersztyk: diabelską ręką wypisany scenariusz pt „dziel i rządź”.
        Cierpią uczciwi ludzie, kraje się Serce Niepokalanej Matki, roni strumienie łez rozmodlone Niebo.
        Jezu, Ty się tym zajmij❣️

    • tu Maria Pietrzak pisze:

      …… jako Bóg /
      Urodził sie, dorósł, wypiękniał …. i zamiast Bogu dziękować , zapragnął nad Bogiem „górować” ….
      A nie mogąc inaczej …. dotknął sługę Jego , umiłowanego !
      Ręce związał , usta zakneblował , okradł, w cyberświecie wymanewrował …
      nad sercem nie przemógł , bo nie mógł !
      Bogiem nakarmione figę pokazało ,
      Wierne pozostało !
      – Szatana przypomina ta „ludzka kraina” …
      ……..
      Stąd i wiele dziś napaści na ludzi Kościoła . Nie tylko Kapłani wadzą . Przez Twoje Święte i Niepokalane Poczęcie, Maryo, zachowaj nas od złego , przewrotnego . Amen.

  21. ona pisze:

    Proszę powiedzcie, że to nieprawda 😦

    Marcin Zieliński twierdzi, że osoby które wątpią w uzdrowienie po seansach charyzmatycznych i mówią osobom, które na nich były by się przebadały i zweryfikowały je u lekarza to słudzy szatana, którzy „kradną łaskę” uzdrowienia. Niech mnie ktoś uszczypnie. Przecież to zakrawa na jakiś szamanizm. Jak długo jeszcze biskupi będą pozwalać na głoszenie tego typu herezji?

    https://www.facebook.com/groups/592750044195966/permalink/1387544001383229/

  22. Anna Maria pisze:

    Niedawno(kilka tygodni temu) we snie usłyszałam;
    najpierw był potężny(ale jednocześnie srebrzysty i dzwięczny) głos trąby a potem głos mocny(jak gdyby głos męski w naszym ludzkim pojęciu )ale jednocześnie taki nieziemski tj człowiek/mężczyzna nie ma tak mocnego i szerokiego głosu oraz nie potrafi zrobić takiej modulacji…
    A wołał coś na kształt (z tego co zrozumiałam) „Desauuuuuulll… ” W swojej duszy wiedziałam że to pochodzi z innego wymiaru i jest mi pokazane to w celu uświadomienia mnie że w tamtym wymiarze cos ważnego się dzieje…. oraz jakby upewnienia mnie że ten inny wymiar istnieje, i jest on bardzo potężny i bardzo realny i prawdziwy.
    Czułam że to była specjalna łaska i dar dla mnie i było to jak gdyby „dotknięcie” tamtego wymiaru…
    Cały czas zastanawiam sie co może oznaczać to anielskie wołanie i słowo „Desauuuuuulll… ” ale nic nie wymysliłam…. niestety….

    • Maggie pisze:

      A może to było coś jakby chodziło o Saula … czyli de Saul ?

      • wobroniewiary pisze:

        Maggie, takie coś to w konfesjonale.
        Nie wchodź w to, nie gdybaj, nie wiemy co to za krzyk, od kogo. Zostawmy to Panu i jego tajemnicom. On jest panem wszystkiego, w tym snów

        • Maggie pisze:

          Słusznie, bo nie wiadomo co to za sen i czy to było o św.Pawle i w ogóle coś dziwnego … bo może za oknem coś zatrąbiło a reszta doszła, jak to w snach bywa. Ksiądz zaś w konfesjonale to raczej nie czeka na opowiadanie wszystkich snów, bo dosyć ma do wysłuchiwania poważniejszych spraw niż doszukiwania się znaczenia snów -chyba, źe się powtarza i nurtuje. Pismo Święte, a nie sennik „egipski” raczej polecane.😉

          Ja z wczoraj/dzisiaj miałam zaś koszmar, bo biegałam po różnych korytarzach i nerwowo szukałam drogi powrotnej, do sklepu Apple (w Sherway Gardens), gdyż wychodząc z niego na moment, nagle się znalazłam w korytarzach kliniki ortopedycznej w Poznaniu (u prof Degi – śp obchodził imieniny 17 paździenika), ubrana w biały mundurek (wąska spódnica do kolan i bluza z krótkimi rękawami z mankietami) 😄😂 … ale jak miałabym to wytlumaczyć to chyba tym, że wielokrotnie podpisuję petycję ws MZ i nie przechodzi ..😕

  23. Ada pisze:

    nie wiem, czytając to odechciewa się wszystkiego, wiem że to ma przyjść. ale powiem Wam szczerze, że naczytałam się o tym kilka lat temu, po czym się tylko modliłam, zawalałam pracę,dom, dzieci, nie było czasu na czytanie bajek no bo trzeba się wymodlić milionami modlitw. Dopiero niedawno złapałam inny rytm, że niestety skoro mam dzieci i jestem sama, to nie mogę być codziennie na Mszy św czy adoracji, choć bym bardzo chciała. że nie mogę się modlić godzinami, bo muszę mieć czas na wszystkie inne sprawy. dodam że nie oglądam tv bo jej nie mamy, przestałam tracić czas na internet, czytam jedynie Was i pch24. i to wszystko. odmawiam o ile możność cały różaniec, i koronkę. i tyle. kocham adorację, ale z kim zostawię dzieci? na chwilę je wezmę,a le nie na godzinę modlitwy. ciężkie są te sprawy. kiedyś miałam czas, to wtedy się nie modliła, nie miałam wiary. chyba jednak jest lepiej tak jak mówi ks Chmielewski, życie uczynić modlitwą. nawet te trudne sprawy rodzinne, waśnie, problemy, to wszystko w to włączyć. Bo Bóg przecież wie że nie rzucimy nagle całego życia i będziemy się modlić 24h/dobę. choć pewnie to by było najlepsze dla ratowania dusz.
    Pozdrawiam i łączę się w modlitwie. Dziękuję za tą stronę

    • wobroniewiary pisze:

      Ado, zrozum wreszcie, że opieka nad dziećmi czyli wypełnianie obowiązków stanowych – jest modlitwą 🙂

    • eska pisze:

      „Ręce przy pracy, serce przy Bogu” – św. Katarzyna Laboure

      ( http://www.apostolat.pl/?page=cms&gid=24 )

    • Hala pisze:

      Pani Ado, w Biblii jest napisane, żebyśmy się nieustannie modlili, ale nie możemy tego brać dosłownie, bo byśmy nie dali rady. Mamy przecież swoje rodziny, prace i obowiązki. Podczas porannej modlitwy powinno się ofiarować Panu Bogu wszystko, co w danym dniu zrobimy, co nam się przydarzy, nasze radości i smutki. Pan Jezus nie chce od nas tylko pacierzy, ale chce, żebyśmy mieli z Nim relację, chce być blisko nas w codziennych sprawach i obowiązkach. Gdy np. Gotujemy obiad możemy w myślach oddać mu tę czynność, praca jest modlitwą.
      Jak czytam, że ktoś odmawia codziennie 3 nowenny i inne modlitwy, to jest to z pewnością dla niektórych frustrujące, bo każdy ma tyle czasu i zapału. Uważam, że lepiej mniej, ale z sercem.

      • eska pisze:

        „Pan Jezus nie chce od nas tylko pacierzy, ale chce, żebyśmy mieli z Nim relację, chce być blisko nas w codziennych sprawach i obowiązkach. ”
        I chce też PRZEZ NAS być blisko innych osób, na przykład naszych dzieci – stąd właśnie nasze sumienne spełnianie obowiązków stanowych z miłością jest na Jego chwałę, bo On może wówczas okazywać Swą troskę i opiekę innym.

        Ponadto – gdy się modlimy za grzeszników, o to aby byli lepszymi ludźmi, to między innymi modlimy się, aby na przykład rodzice zaniedbujący swoje dzieci okazali im więcej miłości i opieki – czyż nie? 😉 Tego chce przecież Bóg – aby ludzie byli nawzajem dla siebie pełni miłości i troski, aby poświęcali sobie uwagę. Im człowiek bliżej Boga, tym lepiej mu wychodzi także miłość wobec bliźnich. Jak w przypadku św. Matki Teresy, św. Katarzyny Laboure i bardzo wielu innych.
        Tak więc dbanie o wypełnianie obowiązków stanowych jak najbardziej jest miłą Bogu modlitwą – wystarczy je wykonywać z intencją, że to wszystko jest na chwałę Boga.

  24. Karpińska Marzanna pisze:

        W dniu 2018-10-13 19:00:36 użytkownik W obronie Wiary i Tradycji Katolickiej napisał: WordPress.com wobroniewiary posted: „ANIOŁ Z KADZIELNICĄ Bądź uwielbiony, Boże, w wyjątkowo pięknej polskiej złotej jesieni, w obfitości plonów pól i ogrodów! Oby w naszej Ojczyźnie, zanurzonej w przedwyborczej krzątaninie, znalazło się jak najwięcej ludzi, którzy ku Tobie wzniosą serce i g”

    • Maggie pisze:

      @Marzanna: Czy “g” w ostatnim wersie wpisu to skrót słowa „głos”?

      Ktoś powie, że się czepiam … ale od kiedy żyję jednoliterowego skrótu, sprowadzającego się do 7-mej litery alfabetu, używano w miejsce pełnego wulgaryzmu. Nie wiem, coś się zmieniło w j.polskim, bo jeśli nawet tak, to choćby tylko dbając o czysty przekaz czyichś słów, a zawłaszcza kapłana ❗️… nie ulegajmy lenistwu .. unikając w ten sposób zbędnych nieporozumień…
      Może? Admini zauważą moją uwagę i zmienią tą literę na całe słowo, albo zmarzą, wprowadzając w zamian trzy kropki …
      Jezus jest Panem❣️
      💕

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s