Ks. Adam Skwarczyński: Do moich „margaretek” i wszystkich przyjaciół duchowo złączonych – zaproszenie na 1 XII 2018!

Kapłański Ruch Maryjny w Polsce odradza się!

29 października dane mi było uczestniczyć, na terenie diecezji Szczecińsko-Kamieńskiej, w spotkaniu odradzającego się w Polsce Kapłańskiego Ruchu Maryjnego, o który pytaliście. Słusznie wielu bolało nad tym, że Polska, królestwo Maryi, jako jedyna w świecie nie ma tego ruchu, i to już od 35 lat. Teraz mamy nadzieję, że Ruch Maryjny na nowo zjednoczy wielu kapłanów diecezjalnych i zakonnych w ramach comiesięcznych spotkań modlitewnych, zwanych „wieczernikami”. 

Ks. Adam Skwarczyński: Do moich „margaretek” i wszystkich przyjaciół duchowo złączonych – zaproszenie na 1 grudnia 2018!

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus i Maryja Zawsze Dziewica.

       Drodzy Przyjaciele, zwłaszcza wspierający mnie swoją modlitwą! Jak co roku pragnę się Wam odwdzięczyć własną modlitwą, a nawet czymś o wiele większym: ofiarą Mszy świętej. Ze zgromadzonymi wokół ołtarza w mojej kaplicy będziemy też mogli w rodzinnej atmosferze zamienić kilka ważnych słów. Przebywających daleko mogą reprezentować ich Aniołowie Stróżowie, roznosiciele Bożych łask.

       Termin tym razem wcześniejszy: pierwsza sobota grudnia – 1 grudnia, godz. 18-ta. Ostatnio na pierwsze soboty przybywało kilkadziesiąt osób, więc i teraz je zapraszam. By nie obawiać się braku miejsca w ławkach, niech przywiozą na wszelki wypadek składane krzesełka.

       Po co jechać, i to zimą, na Mszę tyle kilometrów – mogą się niektórzy zastanawiać. Ja jednak nie wątpię, że każda Msza święta ma wartość nieskończoną, będą więc najbogatszymi na świecie, sam Bóg się o to zatroszczy. Każda Msza jest wyjątkowa, niepowtarzalna, a poza tym nigdy nie wiadomo, kto z nas dożyje następnej w przyszłym roku. Właśnie ta dla niektórych może już być pożegnalna…

       Na pewno zechcemy podziękować wspólnie Bogu za wszelkie dobro, które stało się naszym udziałem dzięki Jego łasce. Tym bardziej, jeśli tym dobrem mogliśmy obdarowywać nawet cały świat! Bo przecież wielu spośród nas, w ramach „Iskry z Polski”, niesie swój codzienny krzyż za nawrócenie świata, w tej też intencji zanosi do Boga modlitwy. Jednoczy nas i z Bogiem, i między sobą to nasze zawołanie: OTO JESTEM!, wyrażające gotowość na wszystko, co Bóg uzna dla nas za dobre. Towarzyszy nam świadomość, że w ten sposób niejako przyśpieszamy Paruzję czyli Powtórne Przyjście Jezusa, a tym samym królowanie Boga Ojca, nowe zstąpienie Ducha Świętego oraz tryumf Niepokalanego Serca Maryi. Stworzył nas Bóg właśnie na te czasy, byśmy się stali duchowymi matkami i ojcami ogromnej liczby duchowo umarłych, potrzebujących wskrzeszenia.

       Pisząc do Was rok temu, ubolewałem nad tym, że nie słychać w kościołach modlitwy do świętego Michała Archanioła o wspieranie nas w walce i o obronę. Bogu dzięki, że papież Franciszek zrobił wiele, by ją przywrócić! Jednak coraz większy upadek wiary i moralności, widziany przez starą Norweżkę 50 lat temu – o tym także wtedy pisałem – wciąż się pogłębia. Pozwólcie, że przypomnę jej wizje: „chrześcijaństwo sukcesu”, wyludniające kościoły i czyniące z nich sale rozrywki i kultury; dalszy rozkład małżeństwa i uznawanie za „normę” grzechów przeciwnych naturze; filmy ukazujące wszelkiego rodzaju grzechy w ich najohydniejszej postaci; szczyt tych grzechów zbiegnie się z napłynięciem do Europy ludności z ubogich krajów. Przywołałem stwierdzenie Jana Pawła II w Fuldzie, że Kościół i tym razem musi oczyścić się przez krew. Cytowałem III tajemnicę fatimską i wypowiedź siostry Łucji na temat wielkiej kary dla świata. Poruszyłem rolę Polski w przygotowaniu świata do Paruzji, jak też skuteczność Różańca – ratunku dla nas.

       Kto z nas przetrwa trudne i bolesne oczyszczenie świata i ujrzy przez okno świt poranka po „trzech dniach ciemności”, będzie szczęśliwy. Jego krzyż codzienny stanie się lekki w tym świecie bez dzisiejszych problemów, błędów i cierpień. Stanie jednak wobec pytania: co dalej? Komu teraz będzie potrzebny mój krzyż i moja płomienna modlitwa? Nasze spotkanie 1 grudnia ma przynieść na to odpowiedź. Wszyscy otrzymają po Mszy coś w rodzaju „przepustki” do Nowego Świata, pięknie wydrukowanej. Niech jej treść na razie pozostanie tajemnicą.

       List ten do Was daje mi możliwość podzielenia się z Wami garścią wiadomości. Najpierw z ostatniej chwili. Otóż 29 października dane mi było uczestniczyć, na terenie diecezji Szczecińsko-Kamieńskiej, w spotkaniu odradzającego się w Polsce Kapłańskiego Ruchu Maryjnego, o który pytaliście. Słusznie wielu bolało nad tym, że Polska, królestwo Maryi, jako jedyna w świecie nie ma tego ruchu, i to już od 35 lat. Teraz mamy nadzieję, że Ruch Maryjny na nowo zjednoczy wielu kapłanów diecezjalnych i zakonnych w ramach comiesięcznych spotkań modlitewnych, zwanych „wieczernikami”. Realizując program, przygotowany przed laty przez samą Królową i Matkę Kapłanów, będziemy kroczyć drogą prawdziwej świętości. Niewątpliwie i Wy, Drodzy, możecie nam w tym pomóc swoją modlitwą, ale nie tylko. Moglibyście wspomnieć swoim duszpasterzom o wskrzeszeniu Ruchu i podać numer telefonu księdza, który udzieli im potrzebnych informacji. Oto on: 506 999 845. Niektórzy z Was znają, czytają i doceniają „Niebieską Książkę” księdza Gobbiego, założyciela Ruchu. W piątym zeszycie „Iskry z Polski” napisałem, że książka ta zawiera m.in. naświetlenie niedalekiej przyszłości, związanej z Tryumfem Niepokalanego Serca Maryi. Właśnie kapłanami w pierwszym rzędzie pragnie posłużyć się Matka Boża na rzecz swojego tryumfu.

       Zaglądający w internecie na stronę „wobroniewiaryitradycji” zwrócili ostatnio uwagę na teksty przeze mnie komentowane, a pochodzące od „Tomasza”, dawniej „Piotra” (zmienił swój pseudonim dla uniknięcia nieporozumień). Polecam więc Wam Tomasza, bardzo dobrze mi znanego i godnego zaufania. Jego biskup ordynariusz zna jego teksty, wyznaczył mu księdza opiekuna. W czasach największego zamętu dary, które ten człowiek otrzymał od Boga, przyniosą Wam światło w trudnych sprawach, dopóki tylko internet będzie dostępny dla katolików. Potem pozostaną tylko druki. Tomasz będzie miał ich wiele.

       Kościół, także w Polsce, będzie musiał przejść bardzo bolesne oczyszczenie, zwłaszcza kapłani. To jest i nieuniknione, i bliskie. Stary świat na tyle stał się duchowym rumowiskiem, że na nim nie da się już niczego zbudować – musi się rozpaść, by było miejsce pod nowy fundament i nową budowlę, na wskroś Bożą. Ten rozpad będzie bardzo bolesny, ogarnie cały świat. Gdy ziarno obumiera w ziemi, by wydać plon, nie jest to dla niego bolesne, lecz obumieranie człowieka-ziarna takim jest, i to bardzo. Na to trzeba się przygotować. W tej chwili ważą się losy całych narodów, miast i wsi, parafii i rodzin, choć wszyscy „śpią”. Gdyby swój los mogli zobaczyć, zamieniliby się ze zgrozy w słup soli, jak żona Lota przy ucieczce z Sodomy, zapadającej się z hukiem i dymem pod ziemię. Grzechy dzisiejszej „Sodomy” o wiele przewyższyły tamte sprzed 4 tysięcy lat! A więc i kara nie może być mniejsza. Gdy jedziemy z Tomaszem przez takie miasta jak Warszawa, Radom czy Szczecin, widzi je jako kompletne rumowisko, którego już nikt nigdy odbudowywać nie będzie. Szczęśliwi, którzy zdążą z nich w porę uciec!

       Pewno powiecie: Ksiądz wciąż o tym samym, czy nie mógłby chociaż przed Bożym Narodzeniem napisać nam czegoś weselszego…? Owszem, mogę! Razem z pięćdziesięcioma uczestnikami ostatniej Mszy świętej pierwszosobotniej przeżywaliśmy radość z obietnic Matki Bożej, odnoszących się do tych ludzi, którzy swój codzienny krzyż ofiarują Bogu za nawrócenie grzeszników świata. Jedna z obietnic to ominięcie przez nich Czyśćca, co dotąd bywało udziałem męczenników. Nawet dobrzy ludzie drżą, gdy słyszą o straszliwych mękach czyśćcowych, przewyższających wszelkie ziemskie cierpienia, a do tego trwających długo – według Marii Simmy przeciętnie 40 lat ziemskich. A tu nagle (zob. zeszyt pierwszy „Iskra z Polski” str. 19) otrzymują obietnicę samej Królowej Nieba, że ich krzyż codzienny nie tylko będzie otwierał do końca świata Niebo wielu ludziom, ale im samym już je otwiera: w chwili śmierci poszybują prosto do swojego wiecznego mieszkania! Ta świadomość dodała nam animuszu, gdy w pierwszą sobotę zaśpiewaliśmy znaną pieśń z refrenem: „Tak, ja mam pałac tam poza górami, w tym Jasnym Kraju, gdzie młodość wciąż trwa; gdzie łzy nie płyną, wszystkie troski przeminą. Tam mi mój Zbawca koronę da!” Obietnice te pochodzą z Węgier, gdzie otrzymała je siostra Maria Natalia w latach 60-tych ubiegłego wieku, jednak wciąż zachowują swoją aktualność. Kto ich jeszcze nie zna, niech czyta:

  1. Imię ich zostanie zapisane w miłością gorejącym Sercu Jezusa i Niepokalanym Sercu Maryi.
  2. Przez swoją ofiarę, zjednoczoną z zasługami Jezusa, uratują wiele dusz od wiecznego potępienia. Zasługi ich ofiar rozciągną się na dusze aż do końca świata.
  3. Nikt z członków ich rodzin nie zostanie potępiony, i to nawet wtedy, gdyby zewnętrzne pozory na to wskazywały: zanim ich dusza odłączy się od ciała, uzyskają łaskę żalu doskonałego.
  4. W dniu, w którym złożą siebie Bogu w ofierze, zostaną uwolnieni z czyśćca członkowie ich rodzin.
  5. W godzinie ich śmierci będę ich wspierać i towarzyszyć im – z pominięciem Czyśćca – [przed oblicze] Chwalebnej Trójcy Przenajświętszej, gdzie zajmą miejsce przygotowane im przez Pana i będą razem ze Mną szczęśliwi.

       Niczego się tak nie boją ludzie, jak „codziennego krzyża”, a nawet samej wzmianki o nim! Dlatego Pan Jezus ma na ziemi tak mało prawdziwych uczniów… Myślę, że Wy, Drodzy Przyjaciele, do prawdziwych należycie i krzyża się nie lękacie… Weźcie więc pod opiekę „moje dziecko” – „Iskrę z Polski” – i rozszerzajcie wśród swoich i wśród obcych, bo czasu zostało niewiele. Wierzę w to, co wyżej napisałem: w tej chwili ważą się losy świata. Na tej „wadze” przed Obliczem Boga szczególne miejsce zajmują wszyscy, którzy za świat się ofiarują i o jego nawrócenie się modlą. Niech nie boją się dla Jezusa cierpieć, być lekceważonymi czy nawet wyśmianymi, niech działają! Mogą ze strony „wobroniewiaryitradycji” wydrukować sobie „List do moich Rodaków o Paruzji” i zrobić z niego dobry użytek. Niech pamiętają, że każdy człowiek, przyłączający się do naszej „Iskry z Polski”, zyskuje wpływ na losy całego świata. A do tego staje się niezmiernie bogaty, co zapewniają mu obietnice Matki Bożej.

       Powiedzmy więc sobie na zakończenie: do zobaczenia! Jeśli nie na ziemi, to na pewno w Bramie Nieba, w której zostaniemy powitani razem z rzeszą tych, którym pomogliśmy tam się dostać. A więc na każdej drodze: i do mojej wsi Rakowiec, i do Bramy Nieba, niech Wam towarzyszy błogosławieństwo Boga Ojca i Syna i Ducha Świętego.

ks. Adam Skwarczyński, 5 listopada 2018 r.

Pobierz list w pdf: kliknij

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

124 odpowiedzi na „Ks. Adam Skwarczyński: Do moich „margaretek” i wszystkich przyjaciół duchowo złączonych – zaproszenie na 1 XII 2018!

  1. wobroniewiary pisze:

    Do codziennego odmawiania przez niewolników NMP:

    Ja, N…, grzesznik niewierny, odnawiam i zatwierdzam dzisiaj w obliczu Twoim śluby Chrztu Św. Wyrzekam się na zawsze szatana, jego pychy i dzieł jego, a oddaję się całkowicie Jezusowi Chrystusowi, Mądrości wcielonej, by pójść za Nim, niosąc krzyż swój po wszystkie dni życia.
    Bym zaś wierniejszy Mu był, niż dotąd, obieram Cię dziś, Maryjo, w obliczu całego dworu niebieskiego za swą Matkę i Panią. Oddaję Ci i poświęcam jako niewolnik Twój, ciało i duszę swą, dobra wewnętrzne i zewnętrzne, nawet wartość dobrych moich uczynków, zarówno przeszłych, jak obecnych i przyszłych, pozostawiając Ci całkowite i zupełne prawo rozporządzania mną i wszystkim bez wyjątku co do mnie należy, według Twego upodobania, ku większej chwale Boga w czasie i wieczności.

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości
    i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty, Wodzu niebieskich zastępów, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła. Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

  2. Sylwia pisze:

    Gdzie odbędzie się ta msza ?

  3. wobroniewiary pisze:

    Za 10 dni moja córka Asia będzie mieć poważną operację nowotworu ucha z otwarciem kości czaszki. Już dzisiaj proszę Was o modlitwę za nią

  4. Helena pisze:

    https://niepokalanow.pl/przydatne-informacje/sztafeta-rozancowa/

    Dla Niepokalanej – Królowej i Matki naszej….

  5. Quis ut Deus pisze:

    Na stronie http://www.popierajmy.pl znajduje się apel do Ministra Spraw Zagranicznych o wystąpienie z inicjatywą wobec władz w Islamabadzie o azyl dla Asi Bibi i jej rodziny.
    Polecam go Waszej uwadze.

  6. Grzegorz pisze:

    Zdrowas Maryjo w intencji Asi

  7. Ania pisze:

    Za Asię
    +++

  8. Ania pisze:

    Nie tylko na listopad: 🍁🍂

    W czasie jednej z licznych wizji Pan Jezus podyktował św. Gertrudzie prostą modlitwę. Prostą i krótką, ale niezwykle skuteczną. Nasz Pan obiecał, że za każdorazowe jej odmówienie uwolni z czyśćca 1000 dusz. Modlitwę tę można odmawiać wielokrotnie w ciągu dnia, samemu lub w grupie. Daje to niewyobrażalne wręcz możliwości pomocy duszom, które cierpią w czyśćcu.

    Wyczyśćmy razem czyściec! 🙂

  9. wobroniewiary pisze:

    Zaproszenie na rekolekcje (opata: dobrowolna ofiara) z kapucynem z Przeprośnej Górki, o. Józefem Marią Zderkiewiczem (miałam łaskę poznać go na Przeprośnej Górce a potem spotkać w San Giovanni Rotondo)

    Myśl przewodnia rekolekcji:
    „Święty Ojciec Pio jako dar opatrzności Bożej dla zbawienia dusz ludzkich na trudne dzisiejsze czasy przypadające na jubileusz setnej rocznicy niepodległości naszej ojczyzny.”

    Program i więcej informacji:
    https://ewangelizacyjnezacisze.pl/wydarzenia/rekolekcje-z-ojcem-jozefem-maria-zderkiewiczem

    • wobroniewiary pisze:

      O. Józef o sobie:
      „Jestem zakonnikiem ze zgromadzenia Instytutu Zakonnego Apostołów Jezusa Ukrzyżowanego założonego przez syna duchowego ojca Pio – Domenico Labellarte, który jeszcze żyje i ma 97 lat.

      Formację zakonna nowicjat w tym roku mija 30 lat, śluby zakonne i święcenia kapłańskie, które otrzymałem nad grobem Świętego Ojca Pio w San Giovanni Rotondo w 1994r. Następnie po święceniach kapłańskich pracowałem kilka lat na placówce w Częstochowie i w sanktuarium Świętego Ojca Pio na Górce Przeprośnej. Ostatnie trzy lata spędziłem w San Giovanni Rotondo. Mam nadzieję, że swymi doświadczeniami będę mógł się osobiście z Wami podzielić przy różnych okazjach naszych spotkań rekolekcyjnych.”

      • Kazimierz Michał pisze:

        „Nie zioła ich uzdrowiły ani nie okłady, 
        lecz słowo Twe, Panie, co wszystko uzdrawia.”
        (Mdr 16, 12)

        Bóg zapłać o. Józefie, za Twój wykład rzeczy Bożych, który pomimo upływu czasu, nic nie stracił na swojej aktualności i wciąż jest „żywy”, tak jak podstawy wiary katolickiej, które w prosty sposób przedstawione zostały w nieco już zapomnianym Katechizmie Katolickim Kardynała Gaspariego.

        Z Katechizmu:
        […] Rozdział II
        O Objawieniu Boskim

        12. Czy przyrodzonym światłem rozumu możemy Boga poznać i udowodnić?

        Przyrodzonym światłem rozumu, wnioskując ze stworzeń o stwórcy, ze skutku o przyczynie, z rzeczy stworzonych możemy na pewno poznać i udowodnić Boga jednego i prawdziwego, początek i koniec wszystkich rzeczy, stwórcę i Pana naszego.

        13. Czy oprócz przyrodzonego światła rozumu możemy jeszcze inną drogą poznać Boga?

        Oprócz przyrodzonego światła rozumu możemy Boga poznać również inną drogą, to jest przez wiarę, bo podobało się Jego mądrości i dobroci objawić rodzajowi ludzkiemu samego Siebie i odwieczne swej woli postanowienia przez nadprzyrodzone objawienie.

        14. Co rozumiesz przez objawienie nadprzyrodzone?

        Przez objawienie nadprzyrodzone rozumiem zarówno przemówienie, w którym Bóg sam, żeby nas objaśnić w nauce żywota wiecznego, ukazał ludziom pewne prawdy, jako też te właśnie prawdy razem wzięte.

        15. Co wynika z tego pojęcia objawienia nadprzyrodzonego?

        Z tego pojęcia objawienia nadprzyrodzonego wynika, że jest ono wolne od wszelkiego błędu, gdyż Bóg nie może się ani sam mylić, ani też w błąd wprowadzać.

        16. Które prawdy mieszczą się w objawieniu Boskim?

        W objawieniu Boskim mieszczą się nie tylko tajemnice, przewyższające rozum stworzony, lecz także wiele innych prawd, które same z siebie nie są niedostępne rozumowi ludzkiemu.

        17. Dlaczego Bóg raczył ludziom objawić takie prawdy, które same z siebie nie są niedostępne rozumowi ludzkiemu?

        Bóg raczył ludziom objawić prawdy, które same z siebie nie są niedostępne rozumowi ludzkiemu, aby i one także w obecnym stanie rodzaju ludzkiego, mogły być poznane przez wszystkich łatwo, z wszelką pewnością i bez domieszki jakiegokolwiek błędu.

        18. Jakie zewnętrzne dowody swego objawienia Bóg zechciał dać, aby posłuszeństwo naszej wiary zgodne było z rozumem?

        Aby posłuszeństwo naszej wiary było zgodne z rozumem, Bóg zechciał z zewnętrzną pomocą łaski połączyć zewnętrzne dowody swego objawienia, czyli fakty Boskie, a zwłaszcza cuda i proroctwa; ponieważ dowodzą one jasno wszechmocy i nieskończonej wiedzy Bożej, przeto są najpewniejszymi znakami objawienia Bożego, dostosowanymi do zrozumienia wszystkich ludzi.

        19. Co to jest cud?

        Cud jest to wydarzenie, zdziałane przez Boga poza porządkiem całej natury stworzonej.

        20. Co to jest proroctwo?

        Proroctwo w ścisłym znaczeniu jest to stanowcza przepowiednia przyszłego wydarzenia, którego żadnym sposobem nie można naprzód poznać z przyczyn przyrodzonych.

        21. Gdzie się mieszczą prawdy od Boga objawione?

        Prawdy od Boga objawione mieszczą się w Piśmie św. i w Tradycji.

        22. Co to jest Pismo święte?

        Pismo święte są to księgi Starego i Nowego Testamentu, które napisane pod natchnieniem Ducha Świętego, Boga mają za autora i jako takie zostały powierzone Kościołowi od samego Boga.

        23. Na czym polega to natchnienie Ducha Świętego?

        To natchnienie Ducha Świętego polega na tym, że Duch Święty pisarzów tak do pisania pobudził i nakłonił, tak im przy pisaniu pomagał, że wszystko to, i tylko to, co sam napisać kazał, należycie umysłem pojęli i wiernie spisać chcieli i odpowiednio wyrazili z nieomylną prawdą.

        24. Co to jest Stary, a co Nowy Testament?

        Stary Testament są to księgi Pisma świętego, napisane przed przyjściem Jezusa Chrystusa, a Nowy Testament są to księgi, napisane po Jego Przyjściu.

        25. Co nazywamy Tradycją?

        Tradycją nazywamy wszystkie prawdy razem wzięte, które apostołowie otrzymali bądź z ust. Samego Chrystusa, bądź też z natchnienia Ducha  Świętego, a które podawane jakby z rąk do rąk i przechowywane w Kościele Katolickim dzięki nieprzerwanemu następstwu, doszły aż do nas.

        26. Jak nazywają się prawdy wiary razem wzięte?

        Prawdy wiary razem wzięte nazywają się skarbem wiary.

        27. Komu zechciał Jezus Chrystus powierzyć skarb wiary?

        Jezus Chrystus skarb wiary zechciał powierzyć Kościołowi, aby on przy pomocy Ducha Świętego prawdy objawionej sumiennie strzegł i dokładnie ją wykładał.

        28. Czego nam przede wszystkim potrzeba do zbawienia?

        Do zbawienia potrzeba nam przede wszystkim wiary w prawdy, które Bóg objawił, a Kościół nam do wierzenia podaje.

        29. Gdzie głównie znajdują się te prawdy, które Bóg objawił, a Kościół nam do wierzenia podaje?

        Prawdy, które Bóg objawił, a Kościół nam do wierzenia podaje, znajdują się w głównie w Składzie Apostolskim.
        […]

        „Żywe bowiem jest słowo Boże, skuteczne i ostrzejsze niż wszelki miecz obosieczny, przenikające aż do rozdzielenia duszy i ducha, stawów i szpiku, zdolne osądzić pragnienia i myśli serca. Nie ma stworzenia, które by było przed Nim niewidzialne, przeciwnie, wszystko odkryte i odsłonięte jest przed oczami Tego, któremu musimy zdać rachunek.”
        (Hbr 4, 12-13)

        Ps
        «Panie, do kogóż pójdziemy? Ty masz słowa życia wiecznego. A myśmy uwierzyli i poznali, że Ty jesteś Świętym Boga». 
        (J 6, 68-69)

  10. the_cure pisze:

    bez watpienia stoimy u progu wielkich zmian, mowa jest o tym w wielu proroctwach…
    natomiast mam watpliwosci jesli chodzi o tego rzekomego proroka tomasza piotra: byly tu zamieszczane dosyc dokladne opisy jego proroctw i one sie nie spelniaja. Czy ktos z was moze cos wiecej powiedziec o nim ? Jaki biskup sie nim opiekuje ?

    • Maggie pisze:

      @the_cure:
      Czy dokładny czas wypełnienia się proroctwa można określić, jak ten przewidziany dla upieczenia ciasta w piekarniku❓
      Czas wielu dawnych proroctw i wizji dopiero w naszych czasach nastał.
      Co takiego się nie wypełniło, ze zapala się u Ciebie „czerwona lampka”?

      Jestem tylko szarą (z darem gadulstwa) Wowitką ale z wszczepionym sceptycyzmem, a dodając do pierwszych mych zdań, to co niżej, widzę sprawę jako:

      To, co było dopuszczone do publikacji było sprawdzone przez doświadczonego=nietuzinkowego (❗️) i szlachetnego kapłana, mającego kontakt z biskupem, nie kłóci się z Wiarą i Pismem Świętym. Jeśli coś zmieniłoby się i zauważył On choćby tylko ślady czegoś niewłaściwego lub nawet zaprogramowanych wieści przez jakichś „psychologów” to z miejsca by wiedział co z „tym” zrobić – tak jak Marię z Irlandii dobrze rozgryzł i podsumował (u góry nt jest specjalny dział/zakładka w spisie treści).

      Jezus JEST Panem❣️

      • the_cure pisze:

        ow piotr podawal konkretne kraje konkretne kataklizmy i konkretne terminy, nic z tego o czym mowil sie nie spelnilo a tlumaczenie ze nasze modlitwy sprawily ze to zostalo oddalone jest w tym wypadu idiotyczne. Ogolnie zasada jest dosyc prosta co do weryfikacji proroka: prawdziwy prorok skupia sie na nawowlywaniu do nawtrocenia i pokuty,modlitwy zas falszywy na sensacji, wizjach kataklizmow i opisach tego jak sie przed nimi bronic (w stylu uciwkajcie na wies gromadzcie zapasy). Dlatego niestety MBM zrobila taka furore w PL i na swiecie a juz oredzi z onntario nikt sluchac nie chce.

        • babula pisze:

          Pytanie czy „ow piotr” o którym mówisz to „Piotr” przedstawiony nam przez ks. Adama. Bo pojawił się w sieci inny „Piotr” podszywający się pod tego pierwszego.
          No i którego Piotra poczytałaś /eś?
          Mnie wystarczy, że ks. Adam uważa Tomasza za wiarygodnego. Wierzę, że on się nie myli. Zostaliśmy ostrzeżeni (nie tylko przez ks. Adama i przez Piotra/Tomasza).
          Uwierzmy Maryi, świętym. Idźmy prostą drogą:pokuta, sakramenty, modlitwa (różaniec, koronka do Miłosierdzia Bożego). To wystarczy. Bogu zostawmy to gdzie ziemia się zatrzęsie, gdzie fale zmyją z jej powierzchni miasta..wszyscy musimy umrzeć więc lepiej się na ten moment przygotować a resztą nie martwić się 🙂

          PS. piszę ten komentarz już 3-ci raz. Może wreszcie się wklei.

        • Maggie pisze:

          @the_cure:
          Akurat Twoje twierdzenie, że modlitwa nie powstrzymuje karzącą Rękę Pana: NIE jest idiotycznym twierdzeniem, bo tak jest od wieków, że jak trwoga, to do Boga.
          Tak, że takie tłumaczenia (jeśli formalne) powinny być brane pod uwagę.

          Myślę, że „ciut” generalizujesz, łącząc w wypowiedzi jako konkluzję, różne źródła i sprawy.
          Wychodz osobiście z zasady:
          Będzie, co będzie, to będzie .. a dla Pana Boga nie ma rzeczy niemożliwych, więc zamiast panikować: z ufnością na kolanach, starając się zachować pogodę ducha .. dziękować, przepraszać i prosić oraz kierując się Miłością: wielbić Pana Boga, a także przebaczać winowajcom i pomagać bliźnim.

          Apokalipsa była widziana prawie 2 tys lat temu = szmat czasu … w niej nie ma kłamstwa ale poniekąd zagadkowe przenośnie w obrazach.

          W Toronto (GTA), gdzie jednak są i tacy co … słuchają tych co: „charyzmatycznie” zarabiają na „rzekomych tchnieniach”, NIE ma jednego spokojnego dnia bez strzelaniny, sztyletowania, pobicia etc i jakoś „to lotniskowe blessing” nie chroni… mieszkańców tej „światowej stolicy LGBTQ”. Paraliżujące miasto „kaprysy klimatyczne” coraz częstsze, wielkie jeziora alarmująco „wzbogacone”, powietrze również „udoskonalone”, legalny „raj” jak: aborcja, eutanazja, używki „rekreacyjne” … to tylko namiastka sodomalnej pychy i zdarzeń.

          Nie bez powodu, Pan Jezus polecił św.Faustynie aby na Jego wizerunku umieścić krucjalną wskazówkę: JEZU UFAM TOBIE
          ❣️🙏🏻❣️

          P.S.💕 … bez względu na to jak o nim myślisz to w j.polskim, Piotr pisze się przez P 💕
          Muszę zabrać się do pracy, więc uciekam z forum
          Jezus JEST Panem❣️💕

        • Maggie pisze:

          Babulu, dobre spostrzeżenie
          Pamiętam o 💕🙏🏻❣️

        • xxx pisze:

          To przeczytaj artykuł pod tym tytułem i wiedz że lewactwo przegrywa a ich zawołanie to,, władzy raz zdobytej nie oddamy”. Po nas choćby i potop to inne zawołanie postkomuny. A więc czytaj: UWAGA! Idą na nas! 20 tys. uzbrojonych imigrantów na granicy bośniacko-chorwackiej. Czy to szturm na Europę?

        • wobroniewiary pisze:

          Lewactwo przegrywa!
          W moim mieście po 12-latach rządów prezydent z sld wygrał kandydat PIS. Pogoniliśmy lewactwo, że hej!

        • the_cure pisze:

          babula poczytaj wizje piotra z wakacji zamieszczone na tym portalu, te w ktorych twoeirdzil ze we wrzesniu wybuchnie wojna w niemczech i nastepne w ktorych twierdzil ze kataklizmy dotkna skandynawie to jest dokladnie ten sam klimat co MBM.

        • the_cure pisze:

          Maggie nie rozumiem o co Ci chodzi z tym Toronto. Oredzia z ontario to potoczna nazwa oredzi z bloga JEBEZ IN ACTION, ktore kiedys byly zamieszczane na wowicie. Oredzia maja owszem wymiar apokaliptyczny jednak glownie skupiaja sie na przygotowaniu duchowym do tego co ma nadejsc a nie na opisach kataklizmow. Jesli chodzi o nasze modlitwy to one owszem sa jak najbardziej wazne ale prosze zwrocic uage na to co powiedziala jedna z widzacych z medjugoria: 10 tajmnic sie wypelni i przez modlitwy mozemy jedynie pewne rzeczy zlagodzic.

        • wobroniewiary pisze:

          orędzia z Onrario zawierały herezje minelaryzmu i nie ma ich u nas i nie będzie!

        • babula pisze:

          @the_cure -poczytałam (https://wobroniewiaryitradycji.wordpress.com/page/9/ )
          Z tego wpisu nie wynika, że to wszystko ma się zacząć Tej Jesieni. To będzie kiedyś w jesieni albo -jak myślę – może w innej porze roku bo Wszystko zależy od reakcji ludzi na ostrzeżenie i od podjętej modlitwy -to nie jest „idiotyzm” (jak piszesz), że modlitwa wpływa na przebieg wydarzeń. I „Piotr” też tak uważa i to wyraźnie mówi a historia dostarcza na to wiele przykładów. Podany przebieg zdarzeń dotyczy długiego okresu czasu nie ustalonego dokładnie (możliwe, że nawet 7 lat). Uważnie śledzę to co ks. Skwarczyński podaje i muszę ci powiedzieć, że najbardziej mi brakowało właśnie tej kolejności zdarzeń, którą „Piotr” podał.
          Niestety jesteśmy pokoleniem, któremu trzeba nie tylko wezwania do pokuty (jesteśmy zbyt leniwi by posłuchać) ale trzeba je też trochę przestraszyć by przynajmniej Niektórzy raczyli zacząć się modlić. Bo wszyscy nie zaczną.
          A jeśli chodzi o MBM -odniosła sukces bo posłużyła się Prawdziwymi orędziami, których części ładnie wmontowała we własne wymyślone orędzia.
          Powiedziałabym, że to świetny pomysł na biznes.
          Zobacz ile cierpień i upokorzeń znosi ks. Adam głosząc swoje wizje.
          Poczytałam życiorys MBM już po tym jak ją zdemaskowano. U źródeł „objawień” jest oszustwo i chęć zarobienia. To pewna różnica -prawda?

      • Kasia pisze:

        Do ‚the cure’: podaj konkretnie date oredzia i zacytuj prosze fragment w ktorym mowi o tym, ze w Niemczech wybuchnie wojna we wrzesniu? Dziekuje.

        • babula pisze:

          the_cure nie musisz być zaskoczony/a tym co Ewa pisze. Np. ogólnie wiadomo, że są kapłani, którzy wiernie głosili słowo Boże a potem wypowiedzieli posłuszeństwo papieżowi. To nie zmienia faktu, że na początku ich posługa była dobra i zasługująca. Podobnie jest z blogami, prorokami….głoszącymi coś tam. Na początku głoszą zgodnie z nauczaniem Kościoła a potem niezgodnie. I w tej drugiej części swojej działalności nie mają poparcia u ks. Skwarczyńskiego.
          U Ewy i reszty narodu na tej stronie też nie mają 🙂

      • Maggie pisze:

        @the_cure
        Tyś o 17:04 pierwszy wspomniał ontaryjskie brednie , na mój wcześniejszy wpis o 16:42. Kopiuję ten fragment:
        “a juz oredzi z onntario nikt sluchac nie chce.”.

        Tutaj jednak się pomylileś, bo torontońskie “blessings” nie tylko jeszcze słuchają .. ale i mają już nawet w Polsce naśladowców. Rozwinęłam ciut temat Toronto/Ontario, bo choć ci „uduchowieni” są tak silnie „napompowani podmuchem” .. z … drgawkami, to jednak nie potrafią wyzwolić ludzi z panoszącego się wokół zła .. i do tego są popularni w Polsce☹️, dzięki rodzimym „charyzmo-machlojkarzom” , a Ty .. nie z nimi „wojujesz”…

        Również na zasadzie kija włożonego w mrowisko .. prowokuję, bo … to ciekawe, że szukasz chłopca do bicia, w Tomaszu (vel Piotrze), który przeszedł pomyślnie pierwszą weryfikację, a nie w kradnącym tożsamość Tomasza, którego Ty nie demaskujesz… kiedy z miejsca .. „ruszasz” na Tomasza i księdza weryfikatora …
        Wielu myli WOWIT z WOTIW, choć diametralnie się różnią… więc patrząc na to, tym bardziej można pomylić Tomasza z tym lisim Piotrem.

        Ponadto,Twój angielski pseudonim, ma w sobie wiele „w zanadrzu” znaczeniowym, w kontekście sprawy … zwłaszcza, że sprytnie ukrywasz: czyś On czy Ona.Gubię się w domysłach …

        Kończę, bo oczy mi się zamykają … przysypiam, gdyż już północ minęła, a jutro rano tj dziś, muszę wcześniej wstawać.

        Jezus jest Panem❣️
        💕🙏🏻❣️

        • wobroniewiary pisze:

          Maggie, „toronto bleessing” to jedno a orędzia z Ontario to drugie!
          Ale i to i to nie dla nas. Jednak należy te dwie rzeczy odróżniać

        • the_cure pisze:

          maggie Tobie sie wszystko miesza: Toronto blessing to protestancka hucpa, a oredzia z ontario to jest blog wydawalo sie ze katollicki. Co do tomasza podszywajacego sie pod tomasza to ja nie wchodze na inne blogi i nie wiem znow o czym Ty mowisz. a co do mojego nicku to twoje ataki na niego to juz calkowita aberracja. the_cure – lekarstwo. Domysl sie co jest tym lekarstwem wszak jestesmy na katolickim blogu.

        • the_cure pisze:

          woborniewiary no to mnie zaskoczylas, pamietam ze ksiadz Adam popieral te oredzia z ontario a potem nagle cisza, teraz juz wiem dlaczego. Wydawaly sie byc bezpiczne a jednak zlo potrafii sie niezle zakamuflowac. Przynajmniej teraz juz wiem o co chodzi.

        • wobroniewiary pisze:

          popieral do czasu dopóki nie pojawiły się wlaśnie te herezje, bo na początku wszystko było ok

        • the_cure pisze:

          wobronie slyszalas moze o takiej mistyczne rzekomej Picaretta ona zyla we wloszech na poczatku xx wieku podobno jej proces batyfikacyjny jest w toku natomiast jej opiekun duchowy i spowiednik jest juz beatyfikowany. u tej mistyczki pojawilaly sie takie twierdzenia ze na Ziemii ma zapanowac Krolestwo Woli Bozej tutaj mozesz na ten temat poczytac: http://www.wolaboza.org/ . Zauwazylem ze w tych oredziach Jebez in action pewne podobienstwa. Jezeli bedziesz miala chwile to zerknij na ta strone ewentualnie mozesz to pokazac ksiedzu ewentualnie jakiemus innemu…

        • wobroniewiary pisze:

          I fragment najpiękniejszego – dla mnie – wpisu: (aż go dam znowu na górę)

          Znajdźmy chwilę czasu i odmówmy wraz ze Służebnicą Bożą
          Luisą Piccarretą tę modlitwę

          Zanurzajmy we Krwi Pana naszego Jezusa Chrystusa wszystkie nasze sprawy, cierpienia, pragnienia, rodziny, współmałżonków, dzieci, wnuki, rodzeństwo a nawet nieprzyjaciół i tych, którzy nam źle życzą, pamiętajmy o duszach czyśćcowych, o konających i umierających!

          Moja Matko, przybiegam do Ciebie, bo Jezus chce dusz, On potrzebuje pocieszenia. Dlatego daj mi Twoją Matczyną dłoń i razem pójdźmy naokoło całego świata w poszukiwaniu dusz. Zamknijmy w Jego Krwi: uczucia, pragnienia, myśli, czyny i kroki wszystkich stworzeń. I wrzućmy w ich dusze płomienie Jego Serca, aby mogły Mu się poddać. I tak, zawarte w Jego Krwi i przekształcone wewnątrz Jego płomieni, zgromadzimy je wokół Jezusa, aby osłodzić ból Jego najbardziej gorzkiej agonii.

          Mój Aniele Stróżu, pośpiesz przed nami, idź i przygotuj dusze na otrzymanie tej Krwi, aby ani jedna kropla nie została stracona bez przyniesienia pożądanego efektu. Pośpieszmy się Mamo, ruszajmy w drogę. Widzę spojrzenie Jezusa towarzyszące nam i słyszę Jego powtarzający się szloch, który zmusza nas do pośpieszenia naszego działania.

          Popatrz Mamo, pierwsze kroki zaprowadziły nas przed drzwi domów, w których spoczywa niedołęstwo. Ileż umęczonych bólem kończyn! Jakże wielu, w obliczu ogromnego bólu wybucha przekleństwami i próbuje targnąć się na własne życie. Inni, opuszczeni przez wszystkich, nie mają nikogo, kto dałby im słowa otuchy lub najpotrzebniejszą pomoc. Złorzeczą więc jeszcze bardziej i rozpaczają. Och Matko, słyszę szlochanie Jezusa. Widzi On, jak jego najwspanialsze podarunki Miłości, które w postaci przynoszonego ludziom cierpienia, czynią je podobnymi do Niego, są odpłacane obelgami. Och, dajmy im Jego Krew, aby mogli otrzymać niezbędną pomoc i światło dla zrozumienia dobra, jakie płynie z cierpienia i z podobieństwa do Jezusa, jakie nabywają. A Ty, Moja Mamo, proszę podejdź do nich i jako czuła matka, dotknij ich bolących kończyn Swymi Matczynymi dłońmi. Uśmierz ich ból, weź ich w Twoje ramiona, i na ich boleści, wylej ze Swojego Serca, strumienie łask.

          https://wobroniewiaryitradycji.wordpress.com/2018/03/15/zanurzmy-w-krwi-chrystusa-wszystkie-nasze-sprawy-troski-i-cierpienia-oraz-naszych-zywych-i-zmarlych-krewnych/

        • the_cure pisze:

          ha no wlasnie, no i super …

        • Maggie pisze:

          @Wobroniewiary:
          Te herezje sprowadzam do tego samego mianownika i … wkładam do jednego worka (garbage bag) .. może to nieprawidłowe, ale śmietnik to jedynie stosowne dlań miejsce – są ludzie, którzy tylko biegają za takimi nowinkami. Nie miałam zbyt wiele czasu (dojazd do/z pracy czasami zabierał mi ponad 5 godzin komunikacją miejską), bo walczyłam aby przetrwać, ciężko pracując za „grosze”.
          Kiedyś ktoś z otoczenia przebąkiwał o tych sprawach, ale zignorowałam i dopiero na WOWIT dowiedziałam się, czego się ustrzegłam – jak widać tu sprawdza się, że najciemniej pod latarnią😉. Z pieczęcią z zielonej wyspy to już później się spotkałam … u bardzo religijnej osoby i dzięki WOWIT’owi miałam silne argumenty w ręku, aby nakłonić do zniszczenia.

          @the_cure …
          nie chodziłam i nie chodzę, po blogach, bo „przypadkowo” trafiłam i się ciut „zadomowilam” na WOWIT – chyba sam zauważyłeś, że warto być w tej Rodzinie.
          Nie atakuję Twego, dumnego pseudonimu … ale szczerze i otwarcie .. wyraziłam poniekąd rodzaj niepokoju z zagadki , co lub kto się za nim kryje … To NIE jest, jak twierdzisz, nazwa na lekarstwo ale coś więcej .. znacznie szersze pojęcie/zasięg. Lekarstwo to medication.
          Nie wiem na czym polega Twoja recepta na uzdrawianie .. but I am cured already -Thanks to WOWIT😁. Teraz już wiesz, że ks.Adam wie kiedy się wycofać i chyba rozumiesz nasze (Babuli i mojego) głosy contra Twojej nieco buńczucznej uwadze.
          💕🙏🏻❣️

  11. Kazimierz Michał pisze:

    Laudetur Iesus Christus et Maria Immaculata!

    „Nie zwlekaj z nawróceniem do Pana 
    ani nie odkładaj tego z dnia na dzień: 
    nagle bowiem gniew Jego przyjdzie 
    i zginiesz w dniu wymiaru sprawiedliwości.”
    (Syr 5, 7)

    Kilka rad kard. Krajewskiego, jak być gotowym na śmierć
    https://gloria.tv/article/Pcz7ZjmSCtZU3GZNTNy8XVPSt

    „Niech zaś dla was, umiłowani, nie będzie tajne to jedno, że jeden dzień u Pana jest jak tysiąc lat, a tysiąc lat jak jeden dzień. Nie zwleka Pan z wypełnieniem obietnicy – bo niektórzy są przekonani, że Pan zwleka – ale On jest cierpliwy w stosunku do was. Nie chce bowiem niektórych zgubić, ale wszystkich doprowadzić do nawrócenia. Jak złodziej zaś przyjdzie dzień Pański, w którym niebo ze świstem przeminie, gwiazdy się w ogniu rozsypią, a ziemia i dzieła na niej zostaną znalezione.”
    (2P 3, 8-10)

    Z Panem Bogiem

  12. Agata pisze:

    Asiu Jezus będzie prowadził ręce lekarza . Maryja ochraniac będzie Ciebie i twojo Mamusie . Prosimy Ciebie Duchu Swiety o dar pokoju i nadziei dla Asi i jej Mamy. Duchowo locze się w modlitwie.

  13. Małgonia pisze:

    +++

  14. wobroniewiary pisze:

    Dziś rozpoczynamy I-szy dzień naszego przygotowania – niech dobry Bóg nam wszystkim błogosławi.
    Zaczynamy tzw. okres pierwszy i teraz w dniach od 5- do 16 listopada przez dwanaście dni będziemy starać się “uwolnić samych siebie od ducha świata”.

    https://wobroniewiaryitradycji.wordpress.com/2014/11/05/i-dzien-z-33-dniowego-okresu-cwiczen-duchowych-do-aktu-ofiarowania-sie-jezusowi-chrystusowi-przez-maryje/

  15. wobroniewiary pisze:

    Mijają cztery miesiące od powołania podkomisji, która miała pracować nad projektem „Zatrzymaj Aborcję”. Do tej pory posłowie nie zebrali się w tej sprawie. Jednocześnie minął rok odkąd do Trybunału Konstytucyjnego został złożony wniosek o zbadanie zgodności z ustawą zasadniczą tzw. przesłanki eugenicznej.

    • Witek pisze:

      Smutne. Teraz wybory, kampania, 100 lecie, święta, protesty, wizyty, uściski dłoni. Tak wybierzcie nas bo my wam damy to co wam zabierzemy. Demokracja.
      Już od dawna wiadomo że z katolikami, których jest tak naprawdę mało nikt tu na ziemi się nie liczy. Co innego pójść na Mszę Święto w świetle kamer, zdobyć więcej głosów, sfotografować się z Biskupem, uczestniczyć w uroczystościach kościelnych.
      Nie łudze się już dawno.
      A będzie nas jeszcze mniej i mniej i mniej…
      Ale, czy Chrystus znajdzie wiarę, jak przyjdzie…?
      o. Augustyn Pelanowski w swoim proroctwie pytał: dlaczego szukacie innych panów pozagranicami?
      Ja (Jezus) jestem waszym (Polaków) Panem!
      Nie ufam tej władzy, ani żadnej innej. Tylko nas okłamują wszyscy aby się wepchnąć na stołki.
      Bez totalnej krytyki Episkopatu, bez zagrożenia ekskomuniką, ci ludzie niczego nie zmienią w kierunku prawdziwego Chrześcijaństwa.
      Jest nas mało i będzie nas mniej, takich prawdziwych, bezkompromisowych Katolików którzy przetrwają trzymając dwie Kamienne Tablice z Przykazaniami
      Maryja zwycięży jak wszystko już będzie się wydawało, że jest stracone….
      Jezy mój Miłosierny ulituj się nad naszą Ojczyzną!

    • Kazimierz Michał pisze:

      Laudetur Iesus Christus et Maria Immaculata!

      „Nie będziesz zabijał”
      (Wj 20, 13)

      Z homilii Jana Pawła II w Sanktuarium św. Józefa w Kaliszu
      w dniu 4 czerwca 1997 roku
      […]
      Tu, w Kaliszu, gdzie święty Józef, ten wielki obrońca i troskliwy opiekun życia Jezusa, jest czczony w szczególny sposób, pragnę przypomnieć wam słowa matki Teresy z Kalkuty, skierowane do uczestników Międzynarodowej Konferencji ONZ na temat Zaludnienia i Rozwoju, jaka miała miejsce w Kairze w 1994 roku: „Mówię dziś do was z głębi serca – do każdego człowieka we wszystkich krajach świata (…) do matek, ojców i dzieci w miastach, miasteczkach i wsiach. Każdy z nas jest dziś tutaj dzięki miłości Boga, który nas stworzył, i naszych rodziców, którzy nas przyjęli i zechcieli obdarzyć nas życiem. Życie jest najpiękniejszym darem Boga. Dlatego z tak wielkim bólem patrzymy na to, co dzieje się w wielu miejscach świata: życie jest umyślnie niszczone przez wojnę, przemoc, aborcję. A przecież zostaliśmy stworzeni przez Boga do wyższych rzeczy – by kochać i być kochanymi.

      Wiele razy powtarzam – i jestem tego pewny – że największym niebezpieczeństwem zagrażającym pokojowi jest dzisiaj aborcja. Jeżeli matce wolno zabić własne dziecko, cóż może powstrzymać ciebie i mnie, byśmy się nawzajem nie pozabijali? Jedynym, który ma prawo odebrać życie, jest Ten, kto je stworzył. Nikt inny nie ma tego prawa: ani matka, ani ojciec, ani lekarz, żadna agencja, żadna konferencja i żaden rząd. (…) Przeraża mnie myśl o tych wszystkich, którzy zabijają własne sumienie, aby móc dokonać aborcji. Po śmierci staniemy twarzą w twarz z Bogiem, Dawcą życia. Kto weźmie odpowiedzialność przed Bogiem za miliony i miliony dzieci, którym nie dano szansy na to, by żyły, kochały i były kochane? (…) Dziecko jest najpiękniejszym darem dla rodziny, dla narodu. Nigdy nie odrzucajmy tego daru Bożego” (L’Osservatore Romano, wyd. pol., nr 11 /1994/, str. 49). [To wszystko, ten długi cytat, to są słowa Matki Teresy z Kalkuty. Cieszę się, że Matka Teresa mogła przemówić w Kaliszu.]

      3. Umiłowani Bracia i Siostry, bądźcie solidarni z życiem. Wołanie to kieruję do wszystkich moich rodaków bez względu na przekonania religijne. Do wszystkich ludzi, nie wyłączając nikogo. Z tego miejsca jeszcze raz powtarzam to, co powiedziałem w październiku ubiegłego roku: „naród, który zabija własne dzieci, jest narodem bez przyszłości”. [Wierzcie, że nie było mi łatwo to powiedzieć. Nie było mi łatwo powiedzieć to z myślą o moim narodzie, bo ja pragnę dla niego przyszłości, wspaniałej przyszłości.] Potrzebna jest więc powszechna mobilizacja sumień i wspólny wysiłek etyczny, aby wprowadzić w czyn wielką strategię obrony życia. Dzisiaj świat stał się areną bitwy o życie. Trwa walka między cywilizacją życia a cywilizacją śmierci. Dlatego tak ważne jest budowanie „kultury życia”: tworzenie dzieł i wzorców kulturowych, które będą podkreślały wielkość i godność ludzkiego życia; zakładanie instytucji naukowych i oświatowych, które będą promowały prawdziwą wizję osoby ludzkiej, życia małżeńskiego i rodzinnego; tworzenie środowisk wcielających w praktykę codziennego życia miłość miłosierną, którą Bóg obdarza każdego człowieka, zwłaszcza cierpiącego, słabego i ubogiego, [nienarodzonego].

      Wiem, że wiele czyni się w Polsce w sprawie obrony życia. Bardzo jestem wdzięczny wszystkim, którzy w to dzieło budowania „kultury życia” w różnoraki sposób się zaangażowali. W szczególny sposób wyrażam moją wdzięczność i uznanie tym wszystkim w naszej Ojczyźnie, którzy w poczuciu wielkiej odpowiedzialności przed Bogiem, swoim sumieniem i narodem bronią ludzkiego życia, godności małżeństwa i rodziny. Dziękuję z całego serca Federacji Ruchów Obrony Życia, Stowarzyszeniom Rodzin Katolickich i wszystkim innym organizacjom i instytucjom, których powstało bardzo dużo w ostatnich latach w naszym kraju. Dziękuję lekarzom, pielęgniarkom i osobom prywatnym. Brońcie dalej życia! Jest to wasz wielki wkład w budowanie cywilizacji miłości. Niech szeregi obrońców życia wciąż rosną. Nie traćcie otuchy. To jest wielkie posłannictwo i misja, jakie Opatrzność wam powierzyła. Niech Bóg, od którego pochodzi wszelkie życie, błogosławi wam! [Z czasów, kiedy byłem jeszcze w Polsce duszpasterzem, biskupem, kardynałem mam wielkie długi wobec osób, które ze mną współpracowały w obronie życia. Pragnę im dzisiaj za to wszystko z serca podziękować.]

      4. Obowiązek służby życiu spoczywa na wszystkich i na każdym z nas, ale ta odpowiedzialność w szczególny sposób spoczywa na rodzinie, która jest „wspólnotą życia i miłości” (Gaudium et spes, 48).

      [Drodzy] Bracia i Siostry, ani na chwilę nie zapominajcie o tym, jak wielką wartością jest rodzina.
      […]

      Warte wysłuchania:
      Wystąpienie Kai Godek na KUL 17.10.2018 w ramach II Kongresu Europa Christi

      (Dopisek własny: Kaję Godek można przyrównać do kanadyjskiej obrończyni życia Mary Wagner, oraz do biblijnej: „Judyt wojującej”!)

      W sobotę 6 października odbyła się również pielgrzymka prawników na Jasną Górę pod hasłem „Życie ludzkie jest święte”. Bardzo ważny list do jej uczestników wystosował Prezydent RP Andrzej Duda.Czytamy w nim m.in.:
      „Fundamentalne wartości cywilizacji Zachodu, a z drugiej strony traumatyczne doświadczenie masowych zbrodni dokonywanych przez niemieckich nazistowskich zwolenników eugeniki przemawiają za tym, aby dzisiaj, w XXI wieku, wyraźnie opowiedzieć się za nienaruszalnością prawa do życia. Dlatego raz jeszcze deklaruję, iż ustawowy zakaz aborcji eugenicznej na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej uzyskałby moją akceptację”.

      Panie Prezydencie RP oraz Parlamentarzyści RP: czekamy na respektowanie Prawa Bożego w naszej Ojczyżnie, której na imię Polska!

      1. My chcemy Boga w rodzin kole,
      W troskach rodziców, w dziatek snach.
      My chcemy Boga w książce, w szkole,
      W godzinach wytchnień w pracy dniach.

      2. My chcemy Boga w naszym kraju,
      Wśród starodawnych polskich strzech.
      W polskim języku i zwyczaju,
      Niech Boga wielbi Chrobry, Lech.

      3, My chcemy Boga w wojsku, w sądzie
      W rozkazach królów, w księgach praw
      W służbie na morzu i na lądzie
      Spraw to Maryjo, spraw to, spraw!

      „Bo słowo Pana jest prawe,
      a każde Jego dzieło niezawodne.
      On miłuje prawo i sprawiedliwość:
      ziemia jest pełna łaskawości Pańskiej.”
      (Ps 33, 4-5)

      „Kto ucho odwraca, by Prawa nie słyszeć,
      tego nawet modlitwa jest wstrętna.”
      (Prz 28, 9)

      „Słuchajcie więc, królowie, i zrozumiejcie,
      nauczcie się, sędziowie ziemskich rubieży!
      Nakłońcie ucha, wy, co nad wieloma panujecie
      i chlubicie się mnogością narodów,
      bo od Pana otrzymaliście władzę,
      od Najwyższego panowanie:
      On zbada uczynki wasze i zamysły wasze rozsądzi.
      Będąc bowiem sługami Jego królestwa, nie sądziliście uczciwie
      aniście prawa nie przestrzegali,
      aniście poszli za wolą Boga,
      przeto groźnie i rychło natrze On na was,
      będzie bowiem sąd surowy nad panującymi.
      Najmniejszy znajdzie litościwe przebaczenie,
      ale mocnych czeka mocna kara.
      Władca wszechrzeczy nie ulęknie się osoby
      ani nie będzie zważał na wielkość.
      On bowiem stworzył małego i wielkiego
      i jednakowo o wszystkich się troszczy,
      ale możnym grozi surowe badanie.
      Do was więc zwracam się, władcy,
      byście się nauczyli mądrości i nie upadli.
      Bo ci, co świętości święcie przestrzegają,
      dostąpią uświęcenia,
      a którzy się tego nauczyli, ci znajdą [słowa] obrony.
      Pożądajcie więc słów moich,
      pragnijcie, a znajdziecie naukę.”
      (Mdr 6, 1-11)

      „Strzeżcie się, żebyście nie gardzili żadnym z tych małych; albowiem powiadam wam: Aniołowie ich w niebie wpatrują się zawsze w oblicze Ojca mojego, który jest w niebie. .
      (Mt 18, 10-11)

      Z Panem Bogiem

    • tu Maria Pietrzak pisze:

      Biernosc?
      Bo to nie ich biora pod noz !

  16. Helena pisze:

    Sztafeta Różańcowa

    Biskupi Polscy w liście pasterskim z okazji 100. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości pisali, że nasi przodkowie wymodlili i wywalczyli niepodległość. Wolność jest dana i zadana, ciągle musimy walczyć, aby jej nie utracić. Św. Paweł w liście do Efezjan pisze jednak: Nie toczymy bowiem walki przeciw krwi i ciału, lecz przeciw Zwierzchnościom, przeciw Władzom, przeciw rządcom świata tych ciemności, przeciw pierwiastkom duchowym zła na wyżynach niebieskich [Ef 6,12].

    Z błogosławieństwa naszego prowincjała o. Wiesława Pyzio rozpoczęta 27 października 2018 r. Sztafeta Różańcowa będzie kontynuowana do stulecia Cudu nad Wisłą, tzn. do 15 sierpnia 2020 r. Wdzięczni Bogu i Maryi, Królowej Polski za odzyskaną niepodległość i uchronienia nas od nawały sowieckiej w 1920 r. podejmujemy duchową walkę z mocami zła, które niszczy nasz naród.

    Naszym orężem jest Różaniec święty. Każdy uczestnik Sztafety podejmuje się przez jedną godzinę w tygodniu, przez cały czas trwania Sztafety, trwać na modlitwie różańcowej w następującej intencji: o wyzwolenie nas, naszych rodzin i całej naszej ojczyzny, od wszelkich zniewoleń demonicznych, skutków przekleństw, złorzeczeń, paktów i cyrografów diabelskich, praktyk okultystycznych, magicznych, spirytualistycznych, wpływu złej literatury, sztuki, muzyki, kinematografii, gier komputerowych itp.

    Żeby się zapisać do Sztafety Różańcowej wystarczy podać dzień tygodnia i godzinę, w której będziesz odmawiać Różaniec święty we wspomnianej intencji. Wystarczy wypełnić poniższy formularz, podając dzień tygodnia i godzinę. Na podany w formularzu adres e-mail przyjdzie potwierdzenie przystąpienia do akcji.

    Można także zgłoszenia oraz pytania przysyłać na adres: poczta@niepokalanow.pl

    • Renata Anna pisze:

      Zgłosiłam wczoraj link zgłoszeniowy. Jak długo czeka się na odpowiedź zwrotną ma g-mail?

      • Monika pisze:

        Helena podała wszelkie potrzebne informacje:
        „Na podany w formularzu adres e-mail przyjdzie potwierdzenie przystąpienia do akcji.”
        „Można także zgłoszenia oraz pytania przysyłać na adres: poczta@niepokalanow.pl” – czyli wszelkie pytania kierujemy do źródła na podanego maila.
        Jeśli ktoś zgłosił swój udział i podał dzień oraz godzinę, to nie musi czekać na potwierdzenie, które w swoim czasie dojdzie, tylko zacząć modlitwę.

        „Każdy uczestnik Sztafety modli się we wskazanej intencji raz w tygodniu przez jedną godzinę, odmawiając dowolne tajemnice różańca św.” Do 15 sierpnia 2020 r. (stulecie Cudu nad Wisłą). Intencja jest podana.

  17. Helena pisze:

    W sobotę w Niepokalanowie było sporo pielgrzymów (I sobota miesiąca, Zawierzenie Matce Bożej) i deklaracji przyjmowanych na”papierze”….. ja też wczoraj wysłałam – czekam.

  18. wobroniewiary pisze:

    132. Może ktoś powie, iż nabożeństwo, przez które oddajemy Panu naszemu przez ręce Najświętszej Maryi Panny wartość wszystkich naszych dobrych uczynków, modlitw i umartwień, uniemożliwia nam spieszenie z pomocą duszom naszych krewnych, przyjaciół i dobroczyńców. Odpowiadam więc. Po pierwsze, nie można w żaden sposób przypuścić, że nasi przyjaciele, krewni lub dobroczyńcy poniosą stratę, ponieważ poświęciliśmy i ofiarowaliśmy się bez zastrzeżeń na służbę naszemu Panu i Jego Najświętszej Matce. Znaczyłoby to uwłaczać wszechmocy i dobroci Jezusa i Maryi, którzy potrafią pomóc naszym krewnym, przyjaciołom i dobroczyńcom, czy to z nikłych naszych zasobów duchowych, czy też innymi drogami.

    Po drugie, nabożeństwo to bynajmniej nie przeszkadza nam modlić się za innych, zmarłych lub żywych, jakkolwiek odniesienie naszych dobrych uczynków zależy od woli Najświętszej Dziewicy. Przeciwnie, wolno nam modlić się z tym większą ufnością. Jak osoba bogata, która całe swoje mienie dała jakiemuś wielkiemu księciu, chcąc go przez to bardziej uczcić: ona z większą ufnością prosiłaby go o jałmużnę dla potrzebującego swego przyjaciela. Prośbą swą nawet sprawiłaby księciu radość, bo dałaby mu sposobność do okazania swej wdzięczności wobec tego, kto stał się ubogi, by księcia uczcić. To samo trzeba powiedzieć o Panu naszym i Najświętszej Dziewicy: nigdy nie pozwolą prześcignąć się w hojności.

  19. kropka pisze:

    Franciszek przestrzega przed naiwnym myśleniem, że Jezus jest tak dobry, że w końcu wszystko wybaczy.

  20. Quis ut Deus pisze:

    Czy wie ktoś może, kto jest autorem słów: „Największym sukcesem szatana jest to, że ludzie przestali w niego wierzyć”?

    • Ania pisze:

      W googlach znajdziesz wszystko. Mówił tak Gabrielle Amorth, egzorcysta Marian Rajchel oraz Cezary Pazura:
      „Największym sukcesem Szatana jest to, że my przestaliśmy w niego wierzyć. Zgadzam się ze Świętym Janem od Krzyża, który mówił, że mamy trzech wrogów: świat, nasze ciało i Szatana. Gdy coś takiego się powie, ludzie uważają, że to śmieszne.
      Źródło: Rafał Porzeziński, Urodzeni na nowo, „Magazyn Familia”, 6 kwietnia 2009”

    • Helena pisze:

      Ks. Gabriele Amorth to jeden z najbardziej znanych egzorcystów świata. W ciągu swego długiego życia dokonał wiele tysięcy egzorcyzmów. Ten włoski kapłan, urodzony 85 lat temu w Modenie, poświęcił się całkowicie nie tylko walce z Szatanem, ale i przekonywaniu ludzi o jego istnieniu, ponieważ — jak twierdzi — największym diabelskim podstępem jest wmówienie ludziom, że go nie ma.

  21. kropka pisze:

    „NASZ DZIENNIK”: W SOBOTĘ W CAŁEJ POLSCE ODBĘDĄ SIĘ MODLITEWNE CZUWANIA W INTENCJI OJCZYZNY

    W sobotę, w wigilię Święta Niepodległości, w parafiach w całej Polsce wierni będą modlić się na różańcu w intencji ojczyzny – czytamy we wtorkowym wydaniu „Naszego Dziennika”.

    Jak informuje „Nasz Dziennik”, inicjatywa modlitewnego czuwania powstała podczas podsumowania pierwszego powojennego Kongresu Różańcowego, który odbył się we wrześniu 2017 r. na Jasnej Górze. W akcję włączył się nie tylko Żywy Różaniec, ale wszystkie środowiska różańcowe obecne na kongresie.

    „Wspólnoty Żywego Różańca obecne są niemal w każdej parafii w Polsce i należy do nich ponad 2 miliony osób. 100-lecie odzyskania przez Polskę niepodległości uczczą Różańcem – modlitwą, która towarzyszy im codziennie” – czytamy dalej.

    Według „Naszego Dziennika” do włączenia się w akcję zaproszeni są nie tylko członkowie wspólnot, lecz wszyscy – także osoby, które z różnych względów, np. zdrowotnych, nie będą mogły przyjść tego dnia do kościoła; mogą one „ofiarować tego dnia w intencji ojczyzny swoje cierpienia, inne post”.

    Zdaniem autora artykułu, modlitwa różańcowa 10 listopada będzie dziękczynieniem za to, że przed stu laty Polska odzyskała niepodległość. Drugim celem będzie „otoczeniem modlitwą współczesnej Polski”.

    http://www.radiomaryja.pl/informacje/nasz-dziennik-w-sobote-w-calej-polsce-odbeda-sie-modlitewne-czuwania-w-intencji-ojczyzny/

  22. Ania pisze:

    „Przepowiadanie pana Marcina nie jest wolne od błędów teologicznych, są tam błędy. Taka próba krytyki jednak jest nie do przyjęcia”. Zaznaczył, że jest potrzeba dialogu i weryfikowania na bieżąco, co jest zgodne z depozytem wiary, ale trzeba to robić po katolicku. „Szukajmy dialogu, spotkania. Jestem gotów, by usiąść przy stole z panem Marcinem, autorami filmu i wszystko wyjaśnić”

    Bp Andrzej Czaja zdystansował się do swojego pierwotnego oporu w kwestii pentekostalizacji, bazującego na artykułach ks. Kobylińskiego. Zapowiedział dokument, w którym jeszcze raz podejmie tę kwestię.

    ➡ Odniósł się do kontrowersyjnego filmu krytykującego Marcin Zieliński:

    „Przykro mi bardzo, że doszło do takiej mocnej polaryzacji stanowiska w kwestii funkcjonowania wspólnot w Polsce, że doszło do zachowania mało ewangelicznego, mówiąc bardzo delikatnie. Jest mi przykro i musimy zrobić dużo więcej, żeby sprawnie wyjaśnić rzeczy z tego zakresu, by nie dokonała się polaryzacja, byśmy podejmowali dialog. Przepowiadanie pana Marcina nie jest wolne od błędów teologicznych, są tam błędy. Taka próba krytyki jednak jest nie do przyjęcia”. Zaznaczył, że jest potrzeba dialogu i weryfikowania na bieżąco, co jest zgodne z depozytem wiary, ale trzeba to robić po katolicku. „Szukajmy dialogu, spotkania. Jestem gotów, by usiąść przy stole z panem Marcinem, autorami filmu i wszystko wyjaśnić. Musimy się uczyć ewangelicznego funkcjonowania Kościoła”.

    • AnnaSawa pisze:

      Mocna polaryzacja musi być bo mocne są herezje, polaryzacja jak widać musi być też mocna w samym KK bo jest ona przewidziana przez samego Pana Jezusa jako oczyszczenie i w samym KK dochodzi do coraz większych herezji, odstępstw, i spustoszenia.
      „Taka próba krytyki”…..a gdzie do tej pory była więcej „ewangeliczna” postawa pasterzy???…nic nie widzieli i nic nie wiedzieli, nic nie słyszeli??……przepraszam ale to jest jakaś polit. poprawna nowomowa.

  23. Ania pisze:

    Nadia Bolz-Weber, prominentna pastor Kościoła Luterańsko-Ewangelickiego w Ameryce skrytykowała tradycyjne podejście do pornografii. Jej zdaniem, nie ma w niej nic złego, zwłaszcza kiedy pochodzi ona „z etycznych źródeł”.

  24. Ehmm pisze:

    W związku z narastającą w ostatnim czasie popularnością serwisu zwiedzeni.pl, którego twórcy posuwają się do opiniowania wielu środowisk związanych z nową ewangelizacją, została w ramach Zespołu KEP ds. NE powołana grupa robocza do przeanalizowania treści serwisu oraz sporządzenia opinii nt. wiarygodności publikowanych w nim materiałów.

    • the_cure pisze:

      wystarczylo by gdyby M. Z odcial sie od protestantow i sekty toronto blessing. Przerazajace jest to, ze sie tak kurczowo ich trzyma. Przez niego obrywa sie calemu katolickiemu ruchowi charyzmatycznemu. Rodzi sie nieufnosc wobec o bashobory czy wspolnoty mimj.

    • eska pisze:

      Aha. Czyli będzie grupa do spraw analizowania treści serwisu zwiedzeni.pl, ale nie słyszę, aby była grupa do analizowania działalności MZ.
      Gdyby chodziło o obiektywną ocenę, to powinno się analizować OBIE strony będące ze sobą w opozycji.

      • Jerzy W. pisze:

        Bardzo słuszna uwaga!.

      • AnnaSawa pisze:

        Dokładnie….i w tej grupie bp. Ryś ???…..wszystkiego dobrego.

        • eska pisze:

          No bp Ryś mnie akurat nie dziwi. To nie pierwszy przejaw jego sympatyzowania z kierunkiem, który i tu widzimy. 😦
          W ogóle mam poczucie (to moje prywatne zdanie), że rzeczona grupa zbiera się celem udowodnienia z góry przyjętego wyniku, a nie celem uczciwego dotarcia do prawdy, jaka by nie była.

        • Monika pisze:

          Esko, mam dokładnie to samo odczucie.
          Dlaczego? Bo tu są świeccy ze swoim filmikiem (a gdyby go nie było to nie byłoby w ogóle sprawy) a z drugiej strony kapłani, którzy kierunek „ewangelizacji” mają już z góry i nie od dziś obrany.

        • wobroniewiary pisze:

          Ale czy czytałyście, że bp A. Czaja chce się spotkać z MZ i z twórcami filmu o MZ oraz że widzi jego błędy?

          „Przepowiadanie pana Marcina nie jest wolne od błędów teologicznych, są tam błędy. Taka próba krytyki jednak jest nie do przyjęcia”. Zaznaczył, że jest potrzeba dialogu i weryfikowania na bieżąco, co jest zgodne z depozytem wiary, ale trzeba to robić po katolicku. „Szukajmy dialogu, spotkania. Jestem gotów, by usiąść przy stole z panem Marcinem, autorami filmu i wszystko wyjaśnić”
          https://wobroniewiaryitradycji.wordpress.com/2018/11/05/ks-a-skwarczynski-do-moich-margaretek-i-wszystkich-przyjaciol-duchowo-zlaczonych/comment-page-1/#comment-207377

          Bo chodzi o to, żeby nie wylać dziecka z kąpielą i żeby nie przekreślać całej Odnowy!
          Polecam ten wpis Vicony – jest u nas
          https://wobroniewiaryitradycji.wordpress.com/2017/09/24/nie-wylac-dziecka-z-kapiela-czyli-o-ruchach-charyzmatycznych-w-kosciele-katolickim/

        • eska pisze:

          Tak, czytałam. Ale to jest osobna inicjatywa, osobnego biskupa – tak rozumiem. A ja mówię, że KEP powołała grupę dla portalu „zwiedzeni.pl”, natomiast nie widzę, żeby tenże sam podmiot czyli KEP zajął się dla równowagi sprawdzaniem MZ. O ten kontekst mi chodziło; w tym widzę pewne niebezpieczeństwo i ryzyko nieobiektywizmu.
          Być może, że rzeczywiście nie doczytałam, a biskup Czaja jest członkiem tegoż zespołu przy KEP – jeśli tak, to przepraszam i zwracam honor.
          Wpadam tu ostatnio na krótko, a głowę mam pełną własnych trosk i mogłam „prześlepić”.

        • wobroniewiary pisze:

          Bo są środowiska, które plują na wszystko związane z Odnową, dlatego ten wpis jest taki ważny. Jest wiele wspaniałych Mszy św., nabożeństw o uzdrowienie, gdzie wszystko jest w Bożym Duchu a nie w duchu ewangelii sukcesu.

        • eska pisze:

          I dobrze, że ktoś (czyli Ty) pilnuje równowagi 🙂 Dzięki ❤ 🙂
          P.S. Do zdrowej Odnowy nic nie mam, a nawet uważam za wartościową.

        • Monika pisze:

          Oby cała analiza, jak i wnioski z niej wypływające, i opinie, odbyły się zgodnie z Wolą Bożą i odzwierciedlały całą prawdę, która jest zawsze jedna i bez podtekstów, bez rozmywania tej prawdy. +++

  25. wobroniewiary pisze:

    Czy robienie sobie tatuaży da się pogodzić z chrześcijańskim rozumieniem ciała jako świątyni Ducha Świętego? Co mówi nauka Kościoła na temat tatuażu, jaka jest historia tatuażu oraz co na ten temat mówią najnowsze badania naukowe z dziedziny medycyny? – odpowiedzi na te pytania udziela ks. Sławomir Kostrzewa, kulturoznawca, w wykładzie wygłoszonym w Warszawie, 2 października 2018 roku.

  26. Ehmm pisze:

    O. Pelanowski w rozmowie dla Miesięcznika Egzorcysta:

    „Zjawisko protestantyzacji rozciąga się od stymulowanej coachingiem pentekostalizacji wspólnot charyzmatycznych, a kończy na nużących wspólnych nabożeństwach ekumenicznych, na których zaciera się nie tylko granica katolickości, ale w świadomości powszechnej Kościół katolicki zaczyna być porównywany z innymi wspólnotami chrześcijańskimi. Z roku na rok rozmywa się granica prawdy katolickiej, a Kościół katolicki zaczyna być postrzegany jako jeden z kościołów, a nie jedyny, apostolski, święty i powszechny – jak mówimy w Credo.”

    • Damian pisze:

      Dokładnie o tym braku prawdy (rozmywaniu jak mówi o. Pelanowski) mówi Orędzie dla Mirjany z 02.11.2018r.

      „Drogie dzieci, moje macierzyńskie serce cierpi, gdy patrzę na moje dzieci, które nie kochają prawdy i które ją ukrywają; gdy patrzę na moje dzieci, które nie modlą się sercem i czynami. Jestem smutna, gdy mówię mojemu Synowi, że wiele moich dzieci nie ma już wiary; że nie znają Jego, mojego Syna…”

      Wystarczy popatrzeć jak zmienia się twarz Mirjany w trakcie objawienia z radosnej na pełną smutku…1:40 i dalej…
      https://marytv.tv/mirjanas-apparition/?fbclid=IwAR2OwAkvqR7Kg95-dZ2y-LMLz_BcOnPdWsodz6TN0meErsb4RMBNVCVHsro

    • Kazimierz Michał pisze:

      Laudetur Iesus Christus et Maria Immaculata!

      „Prorocy przepowiadają kłamliwie, 
      kapłani nauczają na własną rękę, 
      a lud mój to lubi. 
      I cóż uczynicie, gdy kres tego nadejdzie?»
      (Jr 5, 31)

      «Nikt nie powinien sądzić 
      ani też nikt ganić – 
      [a jednak] przeciw tobie, kapłanie, skargę podnoszę. 
      Ty się potykasz we dnie
      wraz z tobą potyka się prorok – 
      do zguby prowadzisz swój naród. 
      Naród mój ginie z powodu braku nauki: 
      ponieważ i ty odrzuciłeś wiedzę, 
      Ja cię odrzucę od mego kapłaństwa. 
      O prawie Boga twego zapomniałeś, 
      więc Ja zapomnę też o synach twoich. 
      Im liczniejsi się oni stają, 
      tym bardziej mnożą się grzechy; 
      na hańbę zmienili swą Chwałę. 
      Z grzechu ludu mojego się żywią, 
      zabiegają o to, by czynił nieprawość. 
      Lecz los kapłana będzie taki jak i los narodu: 
      pomszczę jego złe postępowanie, 
      zapłatę oddam za jego uczynki.”
      (Oz 4, 4-9)

      „Biskup bowiem winien być, jako włodarz Boży, człowiekiem nienagannym, niezarozumiałym, nieskłonnym do gniewu, nieskorym do pijaństwa i awantur, nie chciwym brudnego zysku, lecz gościnnym, miłującym dobro, rozsądnym, sprawiedliwym, pobożnym, powściągliwym, przestrzegającym niezawodnej wykładni nauki, aby przekazując zdrową naukę, mógł udzielać upomnień i przekonywać opornych.”
      (Tt 1, 7-9)

      Ps
      Mam nadzieję, że powstała Grupa przy Zespole KEP (i nie tylko ta „grupka z fotki”) pod przewodnictwem Metropolity Łódzkiego, wszechstronie „rozezna” sprawę i skończy z tym „coachingem stadionowym” i spowrotem wierni zaczną powracać do opustoszałych naszych Katolickich Kościołów aby w nich na powrót oddawać chwałę prawdziwemu w Trójcy Świętej Jedynemu Bogu!

      Jako lekturę obowiązkową dla Grupy … aby i „ona” nie uległa czasami zwiedzeniu polecam:
      POSYNODALNĄ ADHORTACJĘ APOSTOLSKĄ
      CHRISTIFIDELES LAICIO POWOŁANIU I MISJI ŚWIECKICH W KOŚCIELE I W ŚWIECIE
      DWADZIEŚCIA LAT PO SOBORZE WATYKAŃSKIM II
      JANA PAWŁA II

      Z Panem Bogiem

  27. Jaka pisze:

    Nie rozumiem dlaczego mamy wierzyc słowom ks.Skwaczyńskiego?

    • wobroniewiary pisze:

      A kto ci każe? Nikt nie ma obowiązku wierzyć w cokolwiek więcej, niż jest zawarte w Objawieniu przez wielkie O czyli w Piśmie Świętym!
      Tak więc masz wolną wolę i wybór należy do Ciebie!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s