Ks. Adam Skwarczyński: Modlitwa w rodzinnym gronie

Wersja ostateczna – z podziękowaniem Czytelnikom za uwagi.

MODLITWA W RODZINNYM GRONIE

    Zasady.
    Wielkie obietnice Pana Jezusa dotyczą tych, którzy modlą się wspólnie: „Zaprawdę powiadam wam: jeśli dwaj z was na ziemi zgodnie o coś prosić będą, to wszystkiego użyczy im Mój Ojciec, który jest w Niebie. Bo gdzie są dwaj albo trzej zebrani w imię Moje, tam jestem pośród nich” (Mt 18, 19-20). A więc mamy tu podwójną „gwarancję”: wysłuchania modlitwy, ale i czegoś większego: rzeczywistej obecności Pana Jezusa w tym miejscu! Jak wiele tracą więc domy i rodziny, w których nie ma wspólnej modlitwy. Są i takie małżeństwa, niby katolickie, które po odejściu od ołtarza w dniu ślubu nigdy potem nie modliły się wspólnie, więc jak Bóg może łączyć małżonków? Symboliczne złączenie ich rąk przed Bogiem stułą kapłana ma tylko wskazywać kierunek, nie może zastąpić ich codziennego łączenia się w modlitwie. Gdzie jej brak, szatan łatwo prowadzi do zerwania więzi sakramentalnej.
    Tu chodzi nam nie tylko o modlitwę małżonków, ale i całej rodziny. Gdzie jej brakowało – najwyższy czas ją wprowadzić, co pomoże rodzinom przetrwać najtrudniejsze lata końcowego zmagania się Nieba z piekłem na ziemi, która ma być oczyszczona i piękna. Pomoże także wypełnić przykazanie: „Będziesz miłował Pana, Boga swego, z całego swego serca…”. Oto ogólne zasady.
1. Rodziną Boga jesteśmy, więc mamy w tymże duchu, z otwartym sercem przychodzić do Niego: jak dzieci do Tatusia, jak rodzeństwo do Brata, jak przyjaciele do najlepszego Przyjaciela. Mamy przychodzić nie tylko po to, by coś otrzymać – może z egoizmu – lecz by dawać, dzielić się, sprawić Bogu radość swoją postawą, serdecznością, zaufaniem, a nawet… pieszczotą! Czy Tatuś Niebieski nie ucieszy się, gdy dziecko przytuli się do Niego, czy nawet wdrapie Mu się na kolana? Będzie się cieszył nawet wtedy, gdy przyjdzie brudne i umorusane, aby tylko przyszło! Ten brud to grzech, a Bóg może go z nas zmyć, gdy żałujemy i postanawiamy poprawę. Idźmy więc chętnie do spowiedzi gdy trzeba, gdyż modlitwa w grzechu ciężkim nikogo nie pociąga, lecz wprost przeciwnie: odpycha!

2. Wieczorna wspólna modlitwa w niektórych domach jest problemem, gdyż trudno wszystkich zwołać, stąd i czekanie, i zniecierpliwienie, a nawet zdenerwowanie. Aby tego uniknąć, warto uwzględnić co następuje:
a) wybieramy stałą godzinę (np. 21 – początek Apelu Jasnogórskiego) i jej przestrzegamy;
b) głowa rodziny oznajmia: ja o tej godzinie zawsze się modlę, a was zapraszam – dołączcie do mnie. Gdy z jakiegoś powodu nie przyjdziecie – wiem, że pomodlicie się sami. (Wtedy uszanowana zostanie wolność wszystkich, zwłaszcza w trudnym okresie dojrzewania).
c) Dobrze mieć jakiś sygnał umówiony: dzwonek, zwrotka pieśni lub rota Apelu itp. Po chwili osoba prowadząca modli się, nawet gdyby nikt nie przyszedł.
d) Rodzina umawia się, że będzie to na stałe godzina jej duchowej łączności – także z tymi, którzy chwilowo wyjeżdżają, a nawet na stałe opuszczają dom.

3. Dobrze jest wspólną modlitwę urozmaicić. Do najlepszych sposobów należy
a) związanie jej na stałe z tematami przypisanymi do dni tygodnia,
b) losowanie każdego dnia numeru zestawu modlitw.
Numery od 1 do 6 można wypisać na jednakowych przedmiotach: kostkach, kulkach, kartonikach, te zaś losować przed modlitwą z pudełeczka lub woreczka. Niedziela ma swój stały „program”, bez losowania.
    To jasne, że modlitwy (co do treści i długości) muszą być dostosowane do wieku uczestników. Gdy młodsze dzieci zaczynają ziewać i kręcić się, lepiej pobłogosławić je (np. znakiem krzyża na czole, podaniem krzyża do pocałowania) i pozwolić im odejść, niż zmuszać do nużącego pozostawania.

4. Nie może to być odmawianie czegoś „z marszu”, bez nawiązania kontaktu z Bogiem. Ten kontakt nie jest łatwy, jeśli nie staniemy przed Bogiem w prawdzie, czyli bez krótkiego rachunku sumienia i aktu pokuty. Tak więc przechodzimy do konkretnych, szczegółowych propozycji.

Pobierz PDF: Ks. Adam Skwarczyński: Modlitwa w rodzinnym gronie

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

187 odpowiedzi na „Ks. Adam Skwarczyński: Modlitwa w rodzinnym gronie

  1. wobroniewiary pisze:

    Do codziennego odmawiania przez niewolników NMP:

    Ja, N…, grzesznik niewierny, odnawiam i zatwierdzam dzisiaj w obliczu Twoim śluby Chrztu Św. Wyrzekam się na zawsze szatana, jego pychy i dzieł jego, a oddaję się całkowicie Jezusowi Chrystusowi, Mądrości wcielonej, by pójść za Nim, niosąc krzyż swój po wszystkie dni życia.
    Bym zaś wierniejszy Mu był, niż dotąd, obieram Cię dziś, Maryjo, w obliczu całego dworu niebieskiego za swą Matkę i Panią. Oddaję Ci i poświęcam jako niewolnik Twój, ciało i duszę swą, dobra wewnętrzne i zewnętrzne, nawet wartość dobrych moich uczynków, zarówno przeszłych, jak obecnych i przyszłych, pozostawiając Ci całkowite i zupełne prawo rozporządzania mną i wszystkim bez wyjątku co do mnie należy, według Twego upodobania, ku większej chwale Boga w czasie i wieczności.

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości
    i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty, Wodzu niebieskich zastępów, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła. Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

  2. Agnieszka pisze:

    Chciałabym zaprosic wszystkich czytających WOWiT do wspólnej modlitwy Telegramem Świętego Józefa w intencji szczęśliwej operacji nowotworu ucha dla Asi – córki naszej adminki Pani Ewy. Operacja za trzy dni w godzinach wieczornych, dlatego też zaczynamy od jutra i odmawiamy przez kolejne trzy dni (wtorek, środa, czwartek). Tekst modlitwy bez problemu znajdą Państwo tu na stronie. Wszystkich chętnych proszę o zgłaszanie sie pod moim komentarzem

  3. wobroniewiary pisze:

    Ja odmawiam jeszcze modlitwę do św. Jana Pawła II, bo moja Asia w 2002 roku była przy samym Janie Pawle II a ja tuż obok. O. Konrad Hejmo zawołał z chóru najmłodsze dziecko pod tron papieża (Asia miała wtedy 7 lat) i mamę tego dziecka, czyli mnie.
    Nawet zamieszczę zdjęcie (ja tylko się nachylam, bo papież mówił do mnie przez Asię, ja taka wygadana a powiedziałam tylko „Asiu powiedz papieżowi, że go kochamy”, nic więcej nie wydusiłam z siebie…)
    Ta maleńka w okularach to moja Asia w 2002 roku ❤

  4. Grażyna K. pisze:

    ja rowniez sie zglaszam do modlitwy za Asie

  5. Ania pisze:

    +++
    Za Asię

  6. weronika pisze:

    Archaniele Rafale prowadż nas ścieżkami co wiodą prosto do niebios . Zachowaj nas od chorób ciała i zdrowie przynieś naszym duszom. Amen.

  7. wobroniewiary pisze:

    Właśnie rozmawiałam z ks. Janem Pęziołem, jeszcze dziś włączył Asię do modlitwy powszechnej w Mszy św. o 18-00 oraz do modlitw różańcowych i brewiarza.

  8. Witek pisze:

    A ja już od dawna modlę się w intencji Ani.
    Od dzisiaj dodam modlitwę uniżenia Krzyżem. Do wczoraj było w intencji ks. Glasa i wszystkich Kapłanów. Muszę to napisać, …. wszystko będzie dobrze…
    A odnośnie gazety wyborczej i innych mediów tego typu…szkoda czasu. Sami utopią się w swojej nienawiści…
    Święto piękne. Dzięki Bogu:)

    • Maggie pisze:

      Masz rację Witku. Zło wraca jak bumerang do złorzeczącego, nieżyczliwość do nieżyczliwego etc.
      Dobro zaś z Dobrem idzie w parze – nawet wśród zamętu i pocie czoła, a przez podkładane nogi też przejść zdoła.
      💕🙏🏻❣️

  9. Ehmm pisze:

    +++
    Cały czas na żywo z Krzeptówek ❤

  10. wobroniewiary pisze:

    Przed chwilą dostałam też info od o. Mirosława Kopczewskiego z Niepokalanowa
    (…) „Obiecuję modlitwę za Joannę, aby wszystko dobrze się skończyło. Niech Matka Najświętsza ma Ją w swojej opiece. Pozdrawiam, o. Mirosław

    A 29.11 zaczniemy wspólną akcję z Niepokalanowem Nowennę przed Uroczystością Niepokalanego Poczęcia NMP według św. Faustyny Kowalskiej, 1000 Zdrowaś Maryjo dziennie.
    „Już trzeci raz odprawiam taką nowennę do Matki Bożej, to jest składającą się z jednego tysiąca Zdrowasiek dziennie, to jest dziewięć tysięcy pozdrowień składa się na całość tej nowenny.”(św. Faustyna, Dzienniczek nr. 1413)
    Wpis pojawi się ok. 27-28 listopada

  11. Małgorzata pisze:

    Jutro rusza kolejna nowenna przez wstawiennictwo św. Rity.
    Oczywiście, że polecę Joannę wstawiennictwu św. Rity prosząc o Boże prowadzenie dla lekarzy będących przy Jej operacji, o udaną operację i wszelkie łaski potrzebne dla zdrowia Jej duszy i ciała oraz o pokój serca dla Jej mamy.
    Bardzo żałuję, że nie mogę podjąć się „pisania” telegramu do św. Józefa…(taka praca plus dodatkowe zajęcia).
    Postaram się trzy razy dziennie chociaż westchnąć: św. Józefie, miej Asię w swojej opiece.

  12. Ehmm pisze:

    A’propos św. Jana Pawła II
    Jan Paweł II uczył, że przed Bogiem trzeba klękać. Wywiad z ks. Jarosławem Cieleckim

    https://ekai.pl/jan-pawel-ii-uczyl-ze-przed-bogiem-trzeba-klekac-wywiad-z-ks-jaroslawem-cieleckim/

    • Ehmm pisze:

      „Mam wciąż przed oczyma obraz modlącego się tam, na kolanach, papieża. Niezwykły czas, szczególnie, gdy człowiek sobie uświadamiał, że św. Jan Paweł II jest sam „Piotrem naszych czasów”. To pozostaje w człowieku i wraca, gdy myślę o własnej modlitwie czy szerzej o naszych modlitwach. Zawsze, gdy zachęcam ludzi do tego, by trwali na kolanach, przywołuje ten obraz i przypominam, że papież nie miał wówczas sił, że był schorowany, że przeżył zamach, a jednak klęczał i to bardzo długo, adorował miejsce, w których skonał Jezus, a my często, choć zdrowi, to nie mamy chęci czy potrzeby klęknąć. A przecież św. Jan Paweł II nieustannie, za pomocą własnego przykładu, mówił nam o tym, że mamy być na klęczkach przed Bogiem, że nie możemy zapomnieć o tym, że mamy kolana. Świat dzisiaj zmierza w inną stronę, nie chce klęczeć, nie chce adorować.”

  13. Witek pisze:

    Odnośnie modlitwy rodzinnej. Ja proponuję Rachunek Ignacjański. Na początku dziękujemy Bogu za wszystkie dary i łaski. Grzech nie jest większy od Miłosierdzia Boga. Dziękowanie pozwala dostrzec Miłość Boga w naszym życiu.
    W następne dni jak będzie to możliwe, powoli przechodzimy do proszenia Pana Jezusa aby ukazał nam nasze grzechy. Pokazujemy że mamy za co przepraszać. Tu jest okazja do wybaczenia sobie na wzajem naszych przewinień. W milczeniu możemy wymienić nasze grzechy. A na koniec Dziękujemy Panu Jezusowi za odpuszczenie grzechów i odmawiamy Ojcze Nasz i Zdrowaś Maryjo i czynimy znak Krzyża…..

  14. wobroniewiary pisze:

    Dziękuję Wam wszystkim za modlitwę, modlą się ojcowie Franciszkanie u mnie w mieście, modli się ks. Adam, ks. Jan Pęzioł a przed chwilą i o. Agostino napisał:
    „My ze swojej strony rano do brewiarza a o 16.30 ja odprawie Msze sw. w naszym Santuario Madonna del Soccorso”

  15. Magda pisze:

    Gdyby mi się udało prowadzić rodzinną modlitwę także wtedy gdy moje dzieci „wyrosną z pieluch” to chciałabym żebyśmy każdego dnia:
    – przepraszali,
    – dziękowali,
    – prosili,
    – uwielbiali.
    A może by też skożystać z tego, co w objawieniach Marii Valtorty, Pan Jezus mówi do Margcjama o modlitwie w różnych godzinach dnia (np. o 21: podziękować za konczący się dzień, prosić o opiekę i przebaczenie, by zasnąć bez obawy przed sądem i szturmem demona, o 24: modlimy się by wynagrodzić za grzechy nocne, oddalić szatana od słabych, prosić by winni odczuli skruchę i dobre postanowienia, które jutro staną się rzeczywistością…)

  16. kropka pisze:

    Modlitwa o uzdrowienie za przyczyną św. Jana Pawła II
    Za przyczyną świętego Jana Pawła II uzdrowionych zostało wiele osób. W potrzebie warto zwrócić się do niego o pomoc!

    Boże, który jesteś Stwórcą człowieka oraz Panem życia i śmierci, bądź uwielbiony! Jeśli jest Twoją wolą, Panie, abym wyzdrowiał, proszę Cię za przyczyną świętego Jana Pawła II o uzdrowienie mnie z tej choroby. Niech Duch Święty, którego otrzymałem w sakramencie chrztu i bierzmowania, pomoże mi przyjąć Twoją świętą wolę. Niech On mnie prowadzi; niech mnie obdarzy męstwem, abym potrafił przyjąć i dźwigać swój krzyż.

    Uwielbiam Cię, Panie, za wszystkie łaski, którymi mnie obdarzyłeś i ciągle obdarzasz. Chcę wykonać do końca zadanie, jakie mi zleciłeś. Przez zasługi Twojego Syna, który cierpiał na krzyżu, proszę Cię: obdarz mnie zdrowiem ciała i duszy. Amen.

    https://misyjne.pl/modlitwa-o-uzdrowienie-przyczyna-sw-jana-pawla-ii/

  17. kropka pisze:

    Lekarze z Uniwersytetu Kalifornijskiego nie mogli uwierzyć, gdy złośliwy nowotwór całkowicie wycofał się z organizmu w przededniu operacji. Mężczyzna nie ma wątpliwości… to zasługa żarliwej modlitwy!

  18. kropka pisze:

    Posłuchajcie proszę tego nagrania. Dr Michał Krajski w bardzo spokojny wyważony sposób omawia zagrożenia i całą tą sytuację z charyzmatykami i M. Zielińskim i sytuacją wokół filmu ze strony zwiedzeni.pl.
    Bardzo wartościowy materiał
    Dr Michał Krajski: Ruchy charyzmatyczne w Kościele i nie tylko – Magazyn Polskie Sprawy

  19. Monika pisze:

    Odnośnie modlitwy w rodzinach, w sierpniu 2019 r. ewangelizacyjna intencja papieska będzie taka: Aby rodziny przez życie modlitwy i miłości stawały się coraz bardziej „szkołami wzrastania w człowieczeństwie”.

  20. Leon pisze:

    My z żoną również trwamy w modlitwie za Asie… JEZU UFAMY TOBIE!

  21. EwaT. pisze:

    Dolaczam i ja za Asie +++

  22. wobroniewiary pisze:

    Dziękuję Wam wszystkim ❤

    Kaplica Wieczystej Adoracji w Niepokalanowie:
    SĄ JUŻ 3 ZGŁOSZENIA O CUDACH!
    "Tutaj już się dzieją cuda. Od momentu konsekracji Kaplicy Adoracji mam już świadectwa o trzech cudach, które tutaj się dokonały. Dwa z nich dotyczą fizycznych uzdrowień a jedno pogodzenia się rodziny, która od lat żyła w nieustannym konflikcie. Matka Boża sama potwierdziła, że to miejsce wybrała do modlitwy w intencji jedności i pokoju" – mówi o. Andrzej Sąsiadek.

  23. Renata Anna pisze:

    Za Asię +++

  24. wobroniewiary pisze:

    Kochani tu potrzeba oceanu modlitwy!
    Zły tak kładzie kłody pod nogi, że aż strach myśleć.
    Nie mogę wszystkiego napisać, ale boję się nawet wyobrazić sobie, jak będą w czyśćcu cierpieć ci, którzy mają a nie wypełniają obowiązków wobec własnych dzieci a zatruwają im życie i utrudniają choćby leczenie!!!
    Dziś i jutro mam tysiąc załatwień aby operacja doszła do skutku, chodzi o obowiązki rodziców względem dziecka, które prawnie ma dwoje rodziców….
    Proszę o niekomentowanie tego, ale o żarliwą modlitwę

  25. wobroniewiary pisze:

    Dziś wielkie święto w Pompejach!
    Drodzy! Dziś Kościół w Pompejach wspomina rocznicę przywiezienia obrazu Matki Bożej Pompejańskiej do starej, zniszczonej świątyni, która stała tu przed obecną wspaniałą bazyliką. To niezwykle ciekawa historia ze wspaniałym podtekstem duchowym.

    Obraz ten kupił bł. Bartolo Longo w Neapolu – była to ostania możliwość zakupu, a obraz był potrzebny do założenia bractwa różańcowego. Był on bardzo mocno zniszczony, podziurawiony, z odchodzącą malaturą. Z braku innych możliwości, obraz ten miał przewieźć woźnica, który nie wiedząc, co jest w paczce, przewiózł obraz na… wozie obornika. Obraz tak więc przyjechał do Pompejów i… został schowany przed biskupem, bo wstyd go było pokazać w tak opłakanym stanie!

    https://pompejanska.rosemaria.pl/2017/11/13-listopada-dzis-wielkie-swieto-w-pompejach/

  26. kropka pisze:

    🚫 Nie zgadzamy się na nieusankcjonowaną prawnie NOWĄ FALĘ NIELEGALNEJ IMIGRACJI! 🚫
    ➡️ Dołącz do nas i podpisz petycję do Premiera Morawieckiego!

    https://www.pch24.pl/rzadowe-tak-dla-imigracji–przypomnijmy-politykom-pis-ich-wyborcze-obietnice-,64139,i.html

    • Maggie pisze:

      Podpisujcie i to koniecznie .. bo podstępna inwazja/wojna trwa.
      Kochana, niestety, są też polskie firmy, które zatrudniają legalnie zapraszając tylko ‼️ i wyłącznie ‼️obcokrajowców jak np z Nepalu i Pakistanu etc. Budują oni pozory przez inwazyjne … multi-kulti i w ten sposób, stwarzają zagrożenie ekspansją islamskiej „kultury” etc. (Jeśli „pokojową” to .. w zanadrzu podszytą: szybszą prokreacją niż u królików czy kangurów.).

  27. m-gosia pisze:

    ††† W intencji Asi.

  28. Edyta pisze:

    Ja również dołączam do modlitwy za Asię +++

  29. MK pisze:

    Również modlę się za Asię †††

  30. Grzegorz pisze:

    Zdrowas Maryjo za Asie

    Polecam warto obejrzec

  31. Grzegorz pisze:

    Polecam
    (…) edycja

    • Anna pisze:

      Arcybiskup Vigano napisal wiadomość do biskupów amerykańskich i pisze że pości i modli się ukrywając , wiadomość sprzed chwili na p.ch

    • Renata Anna pisze:

      Kardynał Burke wielokrotnie dawał wyraz swojego zatroskania o Kościół targany w kryzysie. Podał między innymi 10 konkretnych sposobów, dzięki którym możemy przyczynić się do zmniejszenia kryzysu w Kościele:
        
      1. Studiuj uważnie Katechizm Kościoła Katolickiego, tak byś był gotów bronić nauczania Kościoła.
       
      2. Stale przypominaj sobie i innym wiele przykładów wiernych Chrystusowi dobrych i niezłomnych wiernych, kapłanów, biskupów.
       
      3. Módl się często do Najświętszej Maryi Panny, staraj się naśladować jej jedność z sercem Jezusa.
       
      4. Często w ciągu dnia wzywaj wstawiennictwa świętego Michała Archanioła, gdy widać zdecydowanie diaboliczne zaangażowanie w tworzenie coraz większego chaosu w Kościele.
       
      5. Módl się każdego dnia za wstawiennictwem świętego Józefa, by chronił Kościół przed zamieszaniem i podziałami, które zawsze są dziełem szatana.
       
      6. Módl się za wstawiennictwem wielkich świętych papieży, prowadzących Kościół w trudnych czasach.
       
      7. Módl się za kardynałów, aby posiedli szczególną jasność i odwagę w myśleniu i działaniu.
       
      8. Zachowaj spokój pamiętając, że trwamy w Chrystusie i że bramy piekielne nie przemogą Jego Kościoła. Unikaj zatem desperacji i rozpaczy, wyrażanej tak agresywnie przez świat.
       
      9. Bądź gotów zaakceptować śmieszność, niezrozumienie, prześladowania, wygnanie a nawet śmierć, które mogą być ceną pozostawania z Chrystusem na wzór świętego Atanazego i innych wielkich świętych.
       
      10. Pielęgnuj w sobie miłość do papieża Franciszka modląc się za niego stale i prosząc o wstawiennictwo świętego Piotra w intencji Ojca Świętego.

    • Kaśka pisze:

      Proszę adminów o zdjęcie tego materiału. Oglądanie przez trzy czwarte materiału symboli satanistycznych jest obrzydliwe. Jak można taki materiał tak poskładać? Nie krytykuję słów księdza, tylko kogoś, kto złożył tekst z grafiką satanistyczną. Dotrwałam do 12 minuty i już mam dosyć.

      • Monika pisze:

        Kasiu, czy mogłabyś wyrazić się precyzyjniej? Gdzie to widzisz? Ja tu naprawdę nigdzie nie widzę symboli satanistycznych – ani we wpisie głównym o modlitwie w rodzinnym gronie ani w żadnym z linków tutaj tego nie ma ani w żadnym z filmików. Może po prostu wyskakują Ci jakieś reklamy a wtedy wystarczy zainstalować adblocka, bo to nie z tej strony pochodzi.

  32. Barbara pisze:

    dołączam do modlitwy za Asię+.Telegram do św Józefa.

  33. Agata pisze:

    Ja również modle się o Asie . Również za jej rodziców wiem jak bardzo przeżywają. Św Janie Pawle II patronie również moich dzieci wstawiaj się za nimi. Również tobie Św Joanno moja patronki powierzam tobie Asie
    Jezu Maryjo Ufamy Tobie. Już bodzcie uwielbieni za udano operacje. Ty Panie powiedziałeś gdzie 2 lub 3 modli się w moje imię Jestem. Dziekujemy Tobie i Ufamy Tobie. Amen

  34. AnnaSawa pisze:

    Oczywiście jestem w modlitwie za Asię. +++

  35. wobroniewiary pisze:

    Dziękuję Wam za modlitwy
    Jedna rzecz załatwiona, całą noc nie spałam. Wczoraj okazało się, że Asia….nie jest ubezpieczona, twarz i ucho opuchnięte tak, że już nawet nie może jeść czy pić, a tu…brak ubezpieczenia (dla mnie to nienormalne, zawsze była ubezpieczona a tu nagle …. złośliwość ludzka nie zna granic)
    Asia 300 km ode mnie, ja 60 km od miejsca mego ubezpieczenia z chorą nogą, konsultacje przedoperacyjne o 11-50 (zaczęły się 5 min temu)
    Dzięki pomocy ludzi dobrej woli, pani z mego ubezpieczenia i sąsiada, który mnie już po 6-00 powiózł do innego miasta i dzięki pani doktor rodzinnej, z ludzko-Bożą pomocą ubezpieczyłam dziecko na siebie, zarejestrowałam czy zaopcjonowałam, jak to się tam zwie, na nowo, i zdążyłam wziąć zaświadczenia, że może być operowana w znieczuleniu ogólnym.

    Łzy mi ciekną ciurkiem, ileż to dziecko cierpi i jeszcze wczoraj okazało się, że jest nieubezpieczona (w październiku jeszcze normalnie była ubezpieczona) i lekarz nie mógł jej już wczoraj przyjąć, ani przepisać leków, a dziś w Klinice czekała jak na szpilkach, czy mi się uda ją ubezpieczyć i wziąć zaświadczenia przed operacją i konsultacjami – do godz. 11.00
    To był mega maraton – wyścig z czasem i nerwami. Teraz Asia już jest w rękach lekarzy, operacja jutro a w tej chwili trwają konsultacje.
    Sami widzicie, a podaję tylko fragmenty kłopotów – że Wasze modlitwy są nieocenione i bardzo potrzebne!

    • Anna pisze:

      Ojejku że Pani ma jeszcze siłę tu z nami być , tym bardziej i ja dziś wieczorem poświęcę swój czas na modlitwę w tej intencji.

    • duszyczka pisze:

      Ewo, to co Ty robisz dla nas jest nieocenione. Ile Cię przykrości spotyka za prowadzenie te strony, ile mściwości od złego. Szczera, wspólna modlitwa czyni cuda i my wierni czytelnicy jesteśmy Ci to winni. Choć życie Twoje potoczyło się tak a nie inaczej,to wiedz, że nie jesteś sama, masz nas. Jest szturm do nieba za Asieńką i wiara wielu serc w łaski potrzebne dla Ciebie i córeczki.

  36. Witek pisze:

    Nie dziękuj Ewa. Działaj. Bogu tylko dziękuj. Z pewnością wielu ludzi i ja będziemy się modlić dalej.

  37. Monika pisze:

    Udało się z ubezpieczeniem ale jeszcze nie koniec modlitw o przywrócenie zdrowia Asi.
    Dzięki Bogu dobrze, że o braku ubezpieczenia dowiedziałyście się na 3 dni przed operacją a nie w dniu operacji. Bo wtedy koszty leczenia operacyjnego byłyby ogromne. Pozostajemy w modlitwie i ofiarujmy własne cierpienia kto może. +++

    • wobroniewiary pisze:

      Ale ona jest tak opuchnięta, że już nie może otworzyć buzi a wczoraj jej lekarz nie przyjął, bo …brak ubezpieczenia. Teraz jest już w dobrych rękach.
      Przepraszam, że tyle o tym piszę, ale jest mi dziś bardzo trudno 😦

      • Helena pisze:

        +++ Za Asię i całą Twoją rodzinę Ewo. Jezu ufam Tobie i dziękuję, bo jestem pewna, że nas wysłuchujesz. Maryjo Mamo nasza Ty się tym zajmij.

      • m-gosia pisze:

        W Twojej Ewa intencji i Asi †††.
        A propos ubezpieczeń. Mój mąż w zeszłym tygodniu był u lekarza rodzinnego. Nie chcieli go przyjąć bo jest pan na czerwono w systemie. Po podpisaniu jakiegoś oświadczenia został przyjęty, ale rejestratorka poradziła iść do ZUSu. W ZUSie nic nie wyjaśnili i polecili iść do NFZ. Dziś był w NFZ i miła pani poinformowała go ,że od 1 sierpnia nie są odprowadzane składki zdrowotne. Mąż jest na emeryturze , a więc te składki odprowadza za niego ZUS. Dlaczego nie odprowadzał od sierpnia? Jutro znów spacer do ZUS.

  38. Leon pisze:

    +++ JEZU UFAMY TOBIE!

  39. Renata Anna pisze:

    Pytanie może nie na temat, ale poszukuję informacji, czy można nosić biżuterię z Tagua. Jest to orzech ,roślina rosnąca w Pd. Ameryce. Mam inormację, że uboga ludność Pd. Ameryki używała Tagua do podniesienia magnetycznej, romantycznej kobiecej energii. tubylcy wierzyli, że osoba nosząca tagua będzie żyła w harmonii ze swoją rodziną i przyjaciółmi. Tagua ma zastępować kość słoniową i jest uważana za zdrową ekologicznie.

    • Witek pisze:

      Renata trochę brak taktu. Kobieta powinna go posiadać. A jak podkreśla kobiecość.

    • Helena pisze:

      Renata Anna w co Ty wierzysz?

    • Monika pisze:

      Trochę to dziwne, że pytasz o to Renato Anno, bo czy człowiek rozumny, myślący a do tego Katolik może pomyśleć, że jakieś przedmioty, np. rośliny, kamienie albo muszle, też służące do ozdoby kobietom, zastąpią mu Boga?
      Albo jak można wierzyć w to, że po założeniu, dajmy na to jakichś nasionek fasoli, orzecha czy takiego tigua (piszesz dużą literą, choć to jak widać tylko bożek dla niektórych?) nagle przestaniemy być skłóceni z rodziną czy przyjaciółmi? Więc nie Bogu czy też swoim staraniom będziemy to zawdzięczać tylko jakiejś roślinie magicznej? Że niby tak na mózg nam podziała, że wszyscy będą nas kochać i będziemy odtąd już żyć w harmonii?
      Na serio to piszesz?

      • Monika pisze:

        No cóż, kobiety często lubią błyszczeć, nosić przeróżne świecidełka, błyskotki, nawet piękne i nietandetne rzeczy, będące wyrazem artystycznego kunsztu, by się podobać, wyróżniać itd., choć nie wszystkie takie są. Można upiększać się na zewnątrz, ale żeby w to wierzyć, że nam to pomoże być lepszymi ludźmi: dla siebie, dla innych i dla Boga?
        Są i takie kobiety, które nie muszą tego wszystkiego nosić, by czuć się kobieco, niektóre wychodzą z założenia, że warto być wartościową, cenną w oczach Bożych. A Pan Bóg nie patrzy na to co na zewnątrz ale na to co w sercu a tego przed Bogiem się nie ukryje pod żadną, nawet najpiękniejszą tapetą i lukrem.
        Jest zrozumiałe, że trochę leży to w naturze kobiety, być piękną – a łatwiej jest z pewnością nałożyć na siebie coś pięknego, urokliwego niż zadbać o własne, jasne i czyste wnętrze. Jednym słowem idzie się na łatwiznę i nie potrzeba takiego wysiłku.

    • Ehmm pisze:

      Rozumiem, że ta kwestia jest tak ważna, że (…) edycja

      • Ewelina pisze:

        Bardzo was proszę o modlitwę za malego pięćio miesiecznego Maksymiliana u ktorego jest podejrzenie wodoglowia,proszę was dolaczcie go do modlitwy za Asie.

        • Robert pisze:

          +++

        • Helena pisze:

          +++

        • Renata Anna pisze:

          Moi kochani, dziękuję Wam wszystkim za szczere słowa, chociaż uważam, że niesłusznie. niech to będzie na chwałę Panu Bogu. 🙂 Napisałam z dużej litery, bo to nazwa rośliny i z dużej było napisane w tekście.. Tekst gdzie jest ta nazwa, jak i same korale otrzymałam od siostry zakonnej Karmelitanki Bosej. Też otrzymała je od kogoś w upominku z informacją, że korale mają dużą wartość. W rzeczywistości koszt tych korali to ok. 40- 50 zł. Są ich dwie sztuki. Mają w Karmelu wydatki i Siostra OCD, którą znam poprosiła mnie bym się zorientowała ile one kosztują, by je sprzedać. Do korali otrzymałam od Siostry OCD tekst, który Wam częściowo zacytowałam. Są tam słowa, które mnie zaniepokoiły, dlatego poprosiłam o pomoc. Pisałam do Siostry OCD w sprawie tych korali, bo nie wiem co mam dalej zrobić, ale od Siostry OCD nie otrzymałam odpowiedzi, może nie wie co odpisać. Pomyślałam by je podarować dzieciom i pieniążki przekazać na Karmel. Pomyślałam też by zrobić z tych korali różańce. Wyjdą dwa. Przecież Bóg stworzył tę roślinę by służyła ludziom, a przez to również Bogu. Wiarę w ich magiczną moc przecież stworzyli ludzie. Jak Was kocham za krytykę. 🙂 A jeżeli już chodzi o ozdoby, to jedynie noszę obrączkę małżeńską,Szkaplerz , Medalik i Krzyżyk. Nie maluję się itp. Jak bym wysłała Wasze odpowiedzi na moje pytanie to Karmelitanki Bose by się bardzo zdziwiły udzielona mi przez Was pomocą. Może poradzicie mi mimo wszystko, co mam napisać do Siostry OCD w tej sprawie!!!

        • wobroniewiary pisze:

          No ja Ci chyba poradziłam 🙂

        • Renata Anna pisze:

          +++

        • Kaśka pisze:

          +++

        • Bernadeta pisze:

          +++

        • Aleksandra pisze:

          Za Asie i Maksymiliana +++

        • Bożena Bożena pisze:

          +++

    • Maggie pisze:

      Renato Anno, sama podałaś contra-argumenty, ale jak widzę … coś z czym się zetknęłaś jakby chciało Ciebie zahipnotyzować, i tylko SERCE, a nie oczy ostrzegają powstałymi wątpliwościami… dlatego pytanie, jakby szukanie rady.

      Tam gdzie multi-kulti, każdy „zachwala swoje” zwyczaje itp i co więcej, wokół szczerzy się zęby ze wskazówką: korzystajmy po trochu ze wszystkiego i „ubogacajmy się wzajemnie .. kulturowo – myśląć, że również i duchowo”. Podsuwa się i promuje pogaństwo, profanacje, okultyzm przez treści, symbole, zachowania itp. Mydlenie na kaźdym kroku.

      Myślę, że, po przeczytaniu zdań z paru wpisów, od paru WOWIT’ów, pomogło Tobie zrzucić „sieci omanu”, które potrafią pętać/otumaniać (znam to z życia w multi-kulti). Takim przykładem sideł jest wszechobecna i promowana w świecie yoga, jako „przedłużająca życie i młodość i sprawność umysłową i fizyczną”, po to by pod „sztandarem pychy”, przesączonej zakamuflowanym okultyzmem: zachęca i promuje bałwochwalstwo poprzez próżność … wyrażonej niby tylko w formie marzenia o nieśmiertelnym pięknie, zdrowiu, sprawności etc.

      • Maggie pisze:

        Miało być:
        po to, by „pod sztandarem pychy”, przesączonej zakumuflowanycm okultyzmem: … zachęcić i promować bałwochwalstwo poprzez … wyrażoną niby tylko w formie cielesnego marzenia o nieśmiertelnym pięknie, zdrowiu, sprawności, etc.

      • Renata Anna pisze:

        Miałó być nie wierzę w ich magiczną moc. Nie wiem dlaczego tak wyszło!

        • Maggie pisze:

          @Anna Renata: Tak też odczułam Twoje pytanie, że do ozdoby nie dołączasz przypisywanych właściwości i szukasz potwierdzenia, o słuszności Twoich obaw.

          Wyjaśnienie, ktore dałaś, ukazuje, że zło wkrada się również do sióstr … przypomina się tu historia innych zakonnic i ich pytania do znanego kapłana, co robić, gdy podawana „cudowna” hemopatyczna kuracja nie pomagała chorej zakonnicy i … zaleceniem homeopaty było … aby odrzuciła przyjmowanie Komunii Św.

          Skoro osoby, które oddały się Panu Bogu mają problemy, a my mamy do nich zaufanie, jako do autorytetów i mogą nas zwieść przez swoją nieuwagę, to jakżesz wielkim jest dla nas ich nieuwaga i dopuszczenie omanu?!
          Przypuszczam, że kwota ze sprzedaży tej biżuterii miała iść na cele charytatywne lub zatkanie tzw dziur w budżecie i dlatego Ciebie zapytano – może z nadzieją, że pomożesz w „handlu”.
          Teraz masz daną Łaskę ostrzeżenia tych sióstr🙂… oby bez przeszkód to poszło/doszło do sióstr 🙏🏻💕❣️

    • eska pisze:

      Trochę mnie dziwi tak jednoznaczna interpretacja i wręcz atak na Renatę Annę ze strony niektórych osób. Tak łatwo osądzić?
      A może po prostu dostała od kogoś taką biżuterię i się zastanawia, czy w ramach zrobienie przyjemności darczyńcy może ją nosić, czy też nie powinna, skoro ta roślina jest jakoś tam powiązana z dziwnymi wierzeniami. I gdzie o to powinna zapytać, jak nie na katolickiej stronie?
      A o kłokoczce słyszał ktoś może? Robi się z niej różańce. A tymczasem w przeszłości była uważana za krzew magiczny, o czym łatwo przeczytać w internecie. Dla mnie nie byłoby wcale jednoznaczne, czy można w jakikolwiek sposób używać kłokoczki z uwagi na dawne wierzenia – i też bym zapytała. Kto pyta, nie błądzi.

      Co do wyboru czasu na zadanie pytania – można było zaczekać z kilka dni. Ale co do tak jednoznacznego osądzenia intencji bez żadnych dodatkowych przesłanek niż tylko ta jedna wypowiedź – jestem zdumiona.

      • Renata Anna pisze:

        Dziękuję esce za konstruktywna odpowiedź. Być może mogłam poczekać kilka dni, ale ten problem gnębi nie już dość długo. Te korale mam już 2 miesiące i dzisiaj mnie natknęło by poprosić na tym forum o pomoc.

      • Agnieszka pisze:

        Zapytanie Renaty odczytalam jako przezorność.
        I jest to miejsce jak najbardziej przeznaczone do takich zapytan bo niby gdzie miala zapytać? Na łonecie? Tam to dopiero dostalaby odpowiedz… Ma do nas zaufanie tu czuje się bezpiecznie i tu zapytała. Pomyslcie ile osob moze przestać tu wchodzić przez takie reakcje. Sama kiedys o cos zapytałam i ktos mi tak odpalił ze przez 2 tygodnie sie nie udzielalam zeby znowu nie dostać w nos… Bo tak sie czułam. Jak Znokautowana prawym sierpowym. Trochę wstyd ze na katolickiej stronie takie reakcje. Nie upatruje tu celowej złośliwości, kazdy z nas ma problemy ktore go przytlaczaja i chcąc nie chcąc maja wpływ na nasze zachowanie ale skarćmy lapki dwa razy zanim cos napiszą…

        • Monika pisze:

          Wszyscy mamy przede wszystkim mówić prawdę i uczyć się tę prawdę przyjmować jaka by ona nie była.

        • Kasia pisze:

          Piekno, Dobro, Prawda wyrastaja z Milosci.
          Bez tego to zwykle gadulstwo, ocenianie, pisanie wzburzonym tonem, rozlam, nieporozumienia…itd

        • Agnieszka pisze:

          Obydwie macie rację. Przede wszystkim prawda. Ale wyrażana w odpowiedni sposób.

        • Monika pisze:

          Prawda = Miłość. – Tylko wtedy jest Prawdą, bo Bóg jest Miłością, Drogą, Prawdą i Życiem. A czy prawda nie wypływająca z Miłości jest jeszcze prawdą?

        • Kasia pisze:

          Po Prawde trzeba sie udac do Zrodla Prawdy.
          Spojrzenie ludzkie jest skazone, wypaczone slabosciami.

        • Monika pisze:

          O, tak. Źródło Prawdy czyli Jedyny Bóg, obecny z nami w Eucharystii – Który nie zwodzi nas nigdy i daje nam nieustannie odpowiedzi na najbardziej zawikłane pytania, jak i na te najprostsze. Nie zostawia nas w niepewności, jeśli prosimy Go o pomoc i zawsze możemy na Niego liczyć – jeśli zwracamy się do Niego a nie do bożków. A nawet, jeśli sami zagubimy się w drodze do Niego, to On nigdy nie przestaje nas ratować, nie „załamuje rąk”.
          Dlatego tak niezmiernie ważne jest, by zacząć przyjmować Go codziennie i przynajmniej próbować słuchać co do nas mówi, i prosić usilnie o wypełnienie Woli Bożej w naszym życiu, byśmy nie pobłądzili i nie chcieli zastąpić Jego – Jedynego i Prawdziwego Boga, obecnego z nami, na jakiegokolwiek innego bożka, któremu zaczynamy ufać i za nim iść, a który tak naprawdę nie istnieje, bo nie ma innego Boga, niż Ten, który mówi o Sobie: JESTEM, KTÓRY JESTEM.
          Pierwsze i najważniejsze przykazanie, które niestety chyba najczęściej jest łamane i to często nieświadomie.

    • Aby stwierdzić jednoznacznie czy można nosić te korale czy nie, trzeba znać źródło ich pochodzenia, kto je zrobił i czy wykonał je w jakiejś konkretnej intencji. Bo jeżeli ktoś je zrobił i sprzedał bo ładne, to w porządku. Ale jeżeli ktoś je zrobił po to aby służyły osobie noszącej jako źródło jakiejś energii czy czegoś tam jeszcze to już jest zupełnie inna sprawa. Podobna sytuacja jest np z kryształem górskim, jest ładny i może służyć do robienia różnych ozdób ale jeżeli ktoś kto je obrabia, robi nad nimi jakieś „czary-mary” i sprzedaje je np jako źródło „pozytywnej energii” to już jest to okultyzm i bałwochwalstwo.
      Tak więc podstawowa sprawa to wiedza, kto robił, po co robił, czy sprzedał je z intencją jak piszesz Renato „podniesienia magnetycznej, romantycznej kobiecej energii”
      PS. mam nadzieję, że siostry nie sprzedają tych korali razem z kartką o której piszesz.

      • Agnieszka pisze:

        Zgadzam sie. Jakiś czas temu moja mama zakupiła mi 3 powłoczki na poduszkę: jedna w kwiaty, jedna w baranki a trzecia cala usłana w … jednorożce i tęcze. Tłumaczyłam jej ze jednorożce są okultystyczne itd i ze tęcze to używane środowisko na co ona odparla: ” ale ja o tym.nie wiedzialam a tęcza dla mnie to po prostu tecza, taki piękny lacznik nieba z ziemią”. Kupila.to u starszego pana na bazarku. W sumie ja tez nigdy nie przykladalam wagi ze jednorożec itd. bardziej mi sie jednorożec to to czy tamto bardzoej kojarzy mi sie z literaturą nie przypisuję mu zadnych właściwości. Jest mi obojętny. Dlatego postanowiłam nie palic. Żal mi sie mamy zrobiło bo wydala troche pieniążków bym to miala. Powłoczka to powłoczka ot co. Tak samo i z tymi koralami bym podeszla.
        ➕➕➕ w intencji malego Maksymilianka i mamy Pani Bogumily..

  40. wobroniewiary pisze:

    Ja uważam, że można nosić tę biżuterię. To co ktoś uważał, to jego sprawa, ważne, aby jakiejś energii nie powkładał w te przedmioty. W necie można znaleźć, że tagua inaczej słoniorośl – występuje naturalnie w klimacie tropikalnym Ameryki

    ZADAM PYTANIE – CZY JAK KTOŚ OKULTYSTYCZNIE PALI LEN NAD DZIECKIEM, ŻEBY ONO DOBRZE SPAŁO I NIE PŁAKAŁO – to ja już nie mogę używać lnu? Bo ktoś sobie uważa, że len ma działanie magiczne i poświęcony na gromnicy odpędza złe duchy?
    A swoją drogą kapłan zawsze poświęca gromnice a nie len na gromnicy.

  41. wobroniewiary pisze:

    Do jutra wieczór wam wszystkim

    We śnie
    Szedłem brzegiem morza z Panem,
    oglądając na ekranie nieba
    całą przeszłość mego życia.
    Po każdym z minionych dni
    zostawały na piasku dwa ślady – mój i Pana.
    Czasem jednak widziałem tylko jeden ślad
    odciśnięty w najcięższych dniach mego życia.
    I rzekłem:
    „Panie, postanowiłem iść zawsze z Tobą,
    przyrzekłeś być zawsze ze mną;
    czemu zatem zostawiłeś mnie samego
    wtedy, gdy było mi tak ciężko?”

    Odrzekł Pan:
    „Wiesz, synu, że cię kocham i nigdy cię nie opuściłem.
    W te dni, gdy widziałeś tylko jeden ślad,
    ja niosłem ciebie na moich barkach”

    • duszyczka pisze:

      Ewo, to co Ty robisz dla nas jest nieocenione. Ile Cię przykrości spotyka za prowadzenie te strony, ile mściwości od złego. Szczera, wspólna modlitwa czyni cuda i my wierni czytelnicy jesteśmy Ci to winni. Choć życie Twoje potoczyło się tak a nie inaczej,to wiedz, że nie jesteś sama, masz nas. Jest szturm do nieba za Asieńką i wiara wielu serc w łaski potrzebne dla Ciebie i córeczki.

    • Hala pisze:

      Zapewniam o modlitwie za Pani córkę. Niech dobry Bóg doda Pani sił i obdarzy Pani rodzinę łaskami.

  42. Bogumiła pisze:

    Ja też modlę się za zdrowie Asi, Jezu Ty się nią zajmij.

    Jeśli kto ma jeszcze siłę wspomnieć za moją mamą. Właśnie jest operowana a ja nie mogę być przy niej bo opiekuję się tatą, który nie pojmuje dlaczego jest sam i nie rozumie dlaczego mama poszła do szpitala. Ona daje mu energię do życia. Przeżyli razem 59 lat. Bez mamy tata zapomina nawet pić wody a ma cukrzycę i dla niego to niebezpieczne. Mało też je odkąd mama wyjechała. Z bolącym sercem patrzę jak starość sprawia, że są tak bezbronni i zapominają kim są. Bywa ciężko….

  43. Ehmm pisze:

    18 listopada w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach zostanie odnowiony Akt Przyjęcia Jezusa za Króla i Pana ❤️

    – Wolność trzeba nam dobrze zagospodarować, ale własnymi siłami nie jesteśmy tego w stanie uczynić. Dlatego chcemy upraszać pomoc od naszego Pana – napisał bp Stanisław Jamrozek.

  44. ona pisze:

    Oto, co napisał niejaki Cyprian Polak o p. Ewie i jej córce, że to kara Jezusa za to, że opublikowała oświadczenie M. Bodasińskiego a nie kurii, że krytykuje jego orędzia i że nie dała oświadczenia księdza Adama, że jego orędzia są prawdziwe

    „CyprianPolakWiara15 listopada 2018 00:59
    +JMJ
    Czwartek, 15 XI
    00:59
    Zapisz
    – Administratorka katolickiego, popularnego portalu otrzymała Moje ostrzeżenie (24 X).
    Nie zaprzestała jednak ataków na te Orędzia a nadto ukryła sprostowanie, oświadczenie ks. Skwarczyńskiego w sprawie tych Orędzi.
    Przy tym nie opublikowała oświadczenia Kurii w sprawie Cudu Eucharystycznego w Sokółce.
    To trzy najważniejsze rzeczy z tego dla wiernych najważniejsza rzecz to stronniczość w sprawie Cudu w Sokółce.

    Dotknąłem ją więc w jej córce.
    Czy zrozumie? Czy zechce zrozumieć? Oby.

    Na tym zakończymy mój synu.
    – Dziękuję Panie Jezu.
    Chwała Tobie Chryste.”

    • wobroniewiary pisze:

      Diabelska podłość pseudoproroka!!!

      1. Oświadczenie kurii jest u nas na stronie w kilku komentarzach.
      2. Ostrzeżenie 24 X to spam w postaci żądań Cypriana Polaka, abym promowała jego orędzia, bo niby uznał je ks. Adam. W rozmowie z ks. Adamem on powiedział, że najpierw nie widział nic złego, a teraz nie zajmie stanowiska żadnego, bo rzeczywiście widzi wiele błędów. Przysłał mi, co wysłał jemu, ale nie kazał mi tego u mnie publikować.
      Jeszcze i dwa dni temu pokazałam księdzu Adamowi jego wypociny typu:
      – satanizm z jasnego nieba ( przecież satanizm jest z ciemnego piekła a nie z jasnego nieba)
      – promocja orgonitów
      – słowa „Pana Jezusa”: „jestem czakramem serca”
      i wiele innych typu „Pan Macierewicz to ruski agent i szykuje zamach na niego”

      Czy to za krytykę orędzi Cypriana Polaka dotknął Pan Jezus moją córkę?
      To jest SIÓDMA JEJ OPERACJA – TERAZ DOSZŁY ZMIANY NA TWARZY ALE MOJE DZIECKO WALCZY Z NOWOTWOREM JUŻ 15 LAT A NIE OD CZASU TYCH PSEUDOORĘDZI!!!
      A po drugie nie nazywam się Ewa J. a on podaje inne nazwisko i wali nim niczym mięsem armatnim!
      WIDZICIE TERAZ DIABELSKĄ PRZEWROTNOŚĆ?

    • ona pisze:

      O mój Boże. Tam są same kłamstwa, a wiadomo kto jest ojcem kłamstwa.
      Satanizm z jasnego Nieba? W Niebie jest Bóg i Aniołowie i Święci.
      Orgonity to bioenergoterapie
      Boże widzisz i nie grzmisz!

      • ona pisze:

        On zdjął ten wpis, już go nie ma.
        Ale złorzeczenie p. Ewie i jej córce pozostało.
        Módlmy się!

        • wobroniewiary pisze:

          Wpisu nie zdjął – mimo ostrego maila od ks. Adama – tylko bezczelnie ukrył jako komentarz pod innym wpisem przeciwko nam
          Ale dosięgnie go za to wszystko sprawiedliwość Boga Żywego!
          Bo Bóg nie dozwoli z siebie szydzić!

        • Monika pisze:

          Ten kolejny pseudoprorok wyraźnie i jawnie bluźni, złorzeczy i wyzywa, pisze stek bzdur na temat naszej Adminki (wczoraj dała mi do przeczytania i sama widziałam to długie oświadczenie) – zwalcza Ewę i WOWIT, i to nawet nie wiedząc kogo tak naprawdę oczernia, bo nawet Ewy nie zna i myśli, że to inna Ewa, a tamta Ewa J. nie jest Admninką tego bloga. Człowiek w swej nienawiści, zajadłości i zapalczywości w zwalczaniu dobra i prawdy na tej stronie, nie ma nawet świadomości z kim walczy i jaki ma w tym cel – bo na pewno nie jest to szukanie prawdy. Zapatrzony jest za to w siebie i w tej zajadłości i błędach tkwi i ani mu się śni ustąpić. Czy on naprawdę tego nie widzi co za brednie rozgłasza? Jest przekonany, że ma prawdziwe proroctwa, że właśnie te jego przekazy są od Boga i tu błądzi, bo to ewidentnie widać skąd one są.
          Niestety kłamstwa są u niego a nie tutaj na stronie, więc nie warto iść do tego bagna, bo tylko można się pogrążyć. Szczerze, nie warto tak ryzykować.
          Widziałam na własne oczy co wypisywał. On nie zajmuje się prawdą ale wyszukiwaniem tutaj błędów. Szok i niedowierzanie!

          To tylko moje zdanie: po przeczytaniu tych kłamstw na Ewę, które wypisywał, najchętniej, gdyby mógł, to by chyba zlikwidował tę stronę, bo tylko on ma słowa prawdy. A skoro Ewa nie chce nawet o nim pisać i ma już dość jego pomówień, to on nadal będzie szukał sposobności jak Ją zwalczać. Gdzie jeszcze zechce wykazać, że tu są kłamstwa?
          I się zaczyna jak zawsze gdy prawda zaczyna wychodzić na wierzch – a Ewa nawet nie chce dziś o tym myśleć – Ona też ma swoją rodzinę, tłumaczenia operację Asi i swoje potrzeby. Ma też prawo do swojego życia prywatnego. Oby nadal była chroniona wraz z całą rodziną.
          Oby przejrzał na oczy i nie zatruwał Ewie życia a nas wszystkich, którzy zetknęli się z tymi „orędziami” nie prowadził więcej na manowce – mamy przecież kapłanów, wielkich kapłanów i tych mniej znanych ale oddanych Bogu, i mamy nawet kapłanów-proroków i Świętych, którzy nam pomagają, mamy swoich Aniołów Stróżów, a za świeckimi pseudoprorokami nie musimy iść, bo oni nawet ewidentnych błędów i niezgodności nie dostrzegają.

      • kropka pisze:

        Z dzisiejszej Ewangelii:

        „Powiedzą wam: „Oto tam” lub: „Oto tu”. Nie chodźcie tam i nie biegnijcie za nimi. „

  45. kropka pisze:

    Na stronie Cypriana jest oświadczenie ks. Adama, które mówi wyraźnie:
    „Oświadczam, że nie zajmuję żadnego stanowiska w sprawie tekstów, znajdujących się na stronie p. Krzysztofa Michałowskiego (Cypriana Polaka). Ocenę pozostawiam czytelnikom. ….”

    Czy to jest pochwała i akceptacja? Nie! Szkoda, że ksiądz nie powie jasno, że to jest złe, ale zajęcie neutralnej pozycji to nie akceptacja. A że mu błogosławi to ma prawo, bo kapłan ma każdemu błogosławić.
    Nieźle diabeł tu miesza 😦

    • Ania pisze:

      No cóż diabeł kolejny raz chce zniszczyć stronę.
      Tu ludzie mają modlitwę jak Nowennę Pompejańską, Różaniec, Koronkę i Adorację Najświętszego Sakramentu a tam mają orgonity i zbiórki na wczasy Cypriana do Meksyku (pielgrzymka z wczasami to koszt ok. 15 tys. złotych)
      Mądry i światły katolik wie w którą ma iść stronę

    • Maggie pisze:

      @Kropka:
      Czy „Cyprian” dopuściłby … aby na jego (!) blogu figurowało inne oświadczenie❓To, że ksiądz napisał tak lakonicznie (ANI jednego słowa za!) , samo w sobie jest mądrością i ostrzeżeniem. Zło DOBREM się zwalcza, zwłaszcza jeśli to zło się odrzuca … Wolna wola, to dar Boży.
      BŁOGOSŁAWIEŃSTWO zaś pomaga i broni przed ZŁEM. Niech Pan Bóg obdarzy Krzysztofa/Cypriana Łaską przejrzenia i prawdziwą miłością Boga i bliźniego powadzącą do Nieba❣️
      Więc,chóralnie powtórzny, jak zalecał o.Dolindo:
      JEZU TYSIĘ TYM ZAJMIJ❣️

      Jezus JEST Panem❣️

      • Monika pisze:

        JEZU TY SIĘ TYM ZAJMIJ❣️

      • Agnieszka pisze:

        Gdy weszłam.na te stronę tego „proroka” to nieźle sie ubawilam po przeczytaniu juz kilku linijek. W jednym.to nawet sam Pan Jezus niby kazal mu kupic szablę i trzymać w gotowości 😂😂😂 kto ma rozum od razu wie ze Pan Jezus Król Dobroci na pewno nigdy nie kazalby by w kazdym (!) domu byla broń. Ponadto język w jakim napisane sa slowa pochodzące niby od Jezusa sa napisane nieraz tak prostym językiem aż odrzuca. Poczytajcie Dzienniczek siostry Faustyny czy Dzienniki Alicji Lenczewskiej. Tam Pan Jezus choc czasami srogi używa jednak innego języka, godnego.
        Albo czy Pan Jezus dawalby orędzia na zawołanie? Nie. To Pan Jezus wybiera czas w ktorym przemawia do duszy. I do ktorej duszy ma przemowic. Jak cos sie dzieje wtedy – bach orędzie, jak krytykują wtedy znów bach orędzie. Najgorsze jest to ze pan CP używa i publikuje dane osobowe Pani Ewy J. To niedopuszczalne! Po cos w koncu wprowadzili to RODO. Mysle ze trzeba skopiować tekst i jak najszybciej zawiadomić Panią Ewę J. co sie wyprawia. Nie można pomiatać czyimś nazwiskiem i bezpodstawnie o cos oskarżać. W koncu na nazwisko nieraz mowi sie „godność” nie można szastać czyjas godnością na lewo i prawo. On nawet dobrze nie wie o kogo chodzi a ludzie wierzą ze sam Pan Jezus do niego przemawia? Asia choruje 17 lat a ten mowi ze choroba pojawila sie teraz? Nie zdazyliby nawet tak szybko zdiagnozować Asi.
        Pani Ewo pod żadnym pozorem nie podawać publicznie swojego nazwiska a fakty z zycia rodzinnego ograniczać do minimum. Jak widac wszystko mozna wykorzystac w niecnym celu…

        • I wyobraź sobie, że są ludzie którzy wierzą np. w to, że ziemia jest na zewnątrz a wszystkie planety, gwiazdy w środku ziemi, patrząc na gwiazdy, patrzymy do wnętrza ziemi.
          Zaglądam tam sporadycznie od kilku lat i jest tam znacznie więcej takich „perełek” jak bzdury o Smoleńsku czy „przekaz” o orgonitach, byłoby to może i nawet śmieszne gdyby nie odciągało czytelników od Kościoła i nie siało zamętu w ich umysłach.
          Teraz zapewne będzie kolejny „przekaz” „Pana Jezusa” tym razem na odpowiedź Ks. Adamowi i jak znam twórczość CP pełen będzie żalu jak to biedny CP jest poniżany. Prawda nigdy nie poniża, Prawda wyzwala, być może wyzwoli również CP od tych pseudo orędzi.

        • wobroniewiary pisze:

          Musiałam podać fakty o Asi, o operacji, bo przez CP byłam atakowana od dwóch tygodni i bez waszych modlitw nie dałabym rady. Dziś też nawiedziła mnie policja w domu (na szczęście nieporozumienie i szybkie wyjaśnienie ale nerwy i czas zabrane) – wszystko na tych dniach przeciwko mnie. Ale to dlatego, że rozpętała się wielka walka a nawet wojna duchowa z kolejnym pseudooprorokiem. MBM też miała „przeklinające przekazy” osobiście dotyczące mojej osoby. Pan Bóg i na swój sposób posłużył się chorobą Asi, a dzięki podanej o tym informacji wyszły na jaw zamysły serc wielu, w tym tego Cypriana

          Ks. Adam zaczyna dla Was wpis od słów „9 listopada…”
          Nie wiem, czy pamiętacie, że 9 listopada to dzień, który sobie MBM swego czasu obrała, że ją będą czcić tego dnia. Akurat na tydzień przed świętem Matki Bożej Miłosierdzia
          U Pana Boga nie ma przypadków, kolejny bioenergo orgonito newage’owski prorok – trafiony i zatopiony

        • Agnieszka pisze:

          Dodam jeszcze ze siostra Faustyna nie ukończyła nawet pełnej podstawówki a Dzienniczek jaki piękny napisała. Czytając w przedmowie Dzienniczka dowiadujemy sie ze tekst byl redagowany co normalne zanim cos trafi do druku jednak całość oparta na rękopisie Heleny Kowalskiej. Dziwiono sie tez jak Helena zdołała napisać Dzienniczek z tak skromnym wyksztalceniem nie mówiąc juz ze musiala to spamiętać. Jesli Jezus na prawdę działa to pokona wszystkie bariery

  46. Maggie pisze:

    Jezus jest Panem i Niezmierzoną Miłością oraz źródłem PRAWDZIWEJ Miłości w człowieku i każdym Stworzeniu (zawsze … nawet/zwłaszcza jeśli upomina ❗️). Choćby DLATEGO bajdurzenie tego człowieka: nasiąknięte pychą i nienawiścią, samo za siebie mówi od kogo pochodzi.

    Jeśli ktoś miał jakieś wątpliwości co do tych „objawień i ostrzeżeń”, to teraz ma dowód gdzie je należy uplasować i rozsądnie przyzna, że to przewrotnie podawana trucizna.

    Złorzeczenia wracają jak bumerang, więc niech ten chory, niech padnie na kolana, odwoła i przeprasza … jeśli do takiego aktu nie powodowany miłością do Boga i bliźniego, to choćby: z tzw egoizmu samo-zachowawczego …

    Jezus JEST Panem❣️
    JEZU TY SIĘ TYM ZAJMIJ❣️

    💕❣️🙏🏻❣️💕

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s