Ks. Adam Skwarczyński: Tekst na spotkanie z Duchową Rodziną i z Przyjaciółmi przed Mszą świętą w ich intencji 1 XII 2018

Ks. Adam Skwarczyński

     Tekst na spotkanie z Duchową Rodziną i z Przyjaciółmi
przed Mszą świętą w ich intencji 1 XII 2018

            Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus i Maryja Zawsze Dziewica!
To pozdrowienie rozbrzmiewa tu dzisiaj, w Pierwszą Sobotę Miesiąca, w którą odpowiadamy na apel naszej Pani Fatimskiej. Rozchodzi się ono także z Torunia na falach Radia Maryja, obchodzącego rocznicę swojego powstania. Tymi słowami witam Was, moi Drodzy, w tej niewielkiej wiosce na wschodzie Polski. Ale także witam gości niewidocznych: Aniołów Stróżów, przysłanych przez tych, którzy osobiście przybyć nie mogli, a którzy rozsiani są po Kraju i po całym świecie.

     Jestem pełen podziwu dla Was, którzy przyjechaliście tutaj zimową porą z tak wielkim nakładem czasu, sił i środków. Nie dziwi mnie jednak to, że zdecydowaliście się na tę podróż! Nawet przybywających tu po raz pierwszy prowadziła nie prosta ciekawość, ale potrzeba serca. Ono czuje dobrze to, czego nie wypowiadają usta ani nie słyszą uszy w innych miejscach, choć powinny – ani w Rzymie, ani w kościołach świata. Oto Powtórne Przyjście Jezusa jest bardzo bliskie, a nie mówi o tym ani Papież (jeden czy drugi), ani biskupi, ani kaznodzieje, a jeśli ktoś ośmiela się mówić, jest wyśmiewany. Wszyscy oni spychają Paruzję na sam koniec świata, co jest z gruntu nielogiczne, i spokojnie śpią. Ja też tak czyniłem jeszcze 30 lat temu i pewno czyniłbym do dzisiaj, gdyby sam Bóg mnie nie oświecił. Na szczęście mój Biskup Ordynariusz przyjął w milczeniu moje świadectwo wiary w bliską Paruzję i niczemu nie zaprzeczył, a to już bardzo dużo. Nie mogłem jednak uczynić wobec niego tego, do czego przecież nie wezwał mnie Bóg, chociaż samą Paruzję pozwolił mi przeżyć: nie mogłem upaść na kolana i błagać, by tę ideę przekazał dalej; błagać, by polscy biskupi przesłuchali mnie w tej sprawie, a potem podjęli zdecydowane kroki. By spowodowali, aby do Paruzji jako przełomowego wydarzenia przygotowała się Polska, a wraz z nią cały świat.

     Jednak co mogłem, to w tej kwestii uczyniłem. I tak ten nieznany nikomu księżulek, emeryt z małej wioski, odważył się udzielić wywiadu telewizji z Barcelony, wywiadu obecnego w internecie od 6 lat w językach polskim i angielskim. Potem, ukrywając się pod pseudonimem „Ivan Novotny”, wydał coś w rodzaju powieści „Z Aniołem do Nowego Świata”, by przybliżyć ludziom to „Nowe”. Wreszcie, idąc za wyraźnym natchnieniem, pociągnął tysiące ludzi na drogę ofiarowania Bogu osobistego krzyża i swojej modlitwy za cały świat, dostrzegając w tym swego rodzaju ruchu zapowiedzianą przez Pana Jezusa „Iskrę z Polski”. W ten sposób Pani Fatimska w 100-lecie swoich objawień doczekała się przynajmniej takiej odpowiedzi na swój jakże bolesny wyrzut: „Widzieliście piekło, do którego idą tysiące grzeszników, bo nie ma komu za nich ofiarować się i modlić”.

     Maryja zebrała w ten sposób nas, którzy nie tylko wierzymy w bliski już Tryumf Jej Niepokalanego Serca (zbieżny w czasie z Paruzją), ale ten Tryumf przybliżamy, o niego walczymy! O Niej to powiedział Jej Boski Syn: Eliasz „przyjdzie i naprawi wszystko”. Tak, to właśnie Ona jest tym oczekiwanym „Eliaszem” końca czasów, jednak wciąż lekceważonym, niezrozumianym i zagłuszanym. Nawet papież Jan XXIII odważył się odmówić Jej w roku 1960 opublikowania Jej fatimskiego Orędzia, zwanego Trzecią Tajemnicą Fatimską. Do dzisiaj znaczna jego część jest nieznana światu, który woli w sposób coraz bardziej szalony pławić się w grzechu i przywoływać szatana na swój tron, lekceważąc wszelkie upomnienia i ostrzeżenia. Czyż możemy się dziwić, że z oczu Maryi w tylu Jej wizerunkach płyną łzy, jakże często krwawe?

     Pocieszmy więc przynajmniej my Panią Wszystkich Narodów, Apokaliptyczną Niewiastę Obleczoną w Słońce, pogrążoną w bólach porodu, i to z krzykiem, którego prawie nikt nie słyszy. Dwa tysiące lat temu nie cierpiała rodząc Syna, a teraz cierpi i woła, gdy ma On przyjść na świat po raz drugi. Pocieszmy Ją swoim własnym wołaniem, rozlegającym się  w tłumie głucho-niemych świata. Pocieszmy Ją swoim wyznaniem wiary, unoszącym się ponad tłum siedmiu i pół miliarda niewierzących! Pocieszcie Ją teraz swoimi, mocnymi i zdecydowanymi, odpowiedziami na moje pytania:
– czy wierzycie, że powtórne przyjście Jezusa dotyczy nie samego końca świata, lecz bliskich nam dni?
– Czy wierzycie, że wkrótce każdy mieszkaniec świata stanie oko w oko z Jezusem, widząc Go jako przychodzącego z wielką mocą i majestatem w otoczeniu Aniołów?
– Czy wierzycie, że w następnej chwili każdy będzie musiał osądzić samego siebie na podstawie wizji przebiegu całego dotychczasowego życia?
– Czy wierzycie, że po strasznych wydarzeniach, zapowiedzianych przez Jezusa w Ewangelii, zostaną na ziemi tylko ci, którzy zechcą budować na niej Jego Królestwo?
– Czy wierzycie, że będzie to najpiękniejszy okres w życiu ludzkości, od Raju począwszy?
– Czy wierzycie, że zgodnie z Apokalipsą na samym końcu tego okresu szatan-prześladowca zostanie wypuszczony na ziemię, co będzie miało zastąpić ostatnim ludziom czyściec?
– Czy wierzycie w pięć wspaniałych obietnic Matki Bożej dla ofiarowujących się za świat, zwłaszcza w darowanie im kary czyśćcowej?
– Czy Wy wszyscy, składający siebie Bogu w ofierze za świat, naprawdę wierzycie, że prosto z ziemi, tak jak męczennicy, wejdziecie do Nieba na przygotowane przez Jezusa miejsce?

     Niech tym wyznaniem wiary cieszy się dziś całe Niebo, a może i niedługo ziemia wraz z tymi, którzy się obudzą. Niech raduje się dzisiaj także moje serce, które mi potwierdza, że już teraz mogę iść ku pełni swojej ofiary.

     A teraz staję razem z Wami przed Obliczem Naszego Pana w Eucharystii – tego, który był, który jest i który przychodzi. Wołajmy do Niego słowami adwentowej pieśni. Wołajmy tym greckim słowem MARANA THA, które rozlegało się dwa tysiące lat temu w oczekiwaniu na Jego rychły powrót. Choć jeszcze świat jęczy w okowach szatana, my wołajmy mocno i radośnie, bo się spełniły wieki!!! (Śpiew: Marana tha, przyjdź Jezu Panie, w swej chwale do nas przyjdź. Marana tha, usłysz wołanie, bo się spełniły wieki).

Wszystkim uczestnikom zostanie wręczony upominek: druki w foliowej zgrzewce. Będzie to propozycja modlitwy w gronie rodzinnym, rozłożonej na poszczególne dni tygodnia, Różaniec jako egzorcyzm oraz „przepustka do Nowego Świata” – znany obrazek z Jezusem ofiarowującym się Ojcu, a na odwrocie osobiste ofiarowanie się każdego za Czyściec. Opróżnianie Czyśćca będzie aż do końca świata głównym dziełem odnowionego Kościoła.
Pobierz PDF: Tekst na spotkanie z Duchową Rodziną i z Przyjaciółmi przed Mszą świętą w ich intencji 1 XII 2018

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności, Wydarzenia i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

36 odpowiedzi na „Ks. Adam Skwarczyński: Tekst na spotkanie z Duchową Rodziną i z Przyjaciółmi przed Mszą świętą w ich intencji 1 XII 2018

  1. wobroniewiary pisze:

    Do codziennego odmawiania przez niewolników NMP:

    Ja, N…, grzesznik niewierny, odnawiam i zatwierdzam dzisiaj w obliczu Twoim śluby Chrztu Św. Wyrzekam się na zawsze szatana, jego pychy i dzieł jego, a oddaję się całkowicie Jezusowi Chrystusowi, Mądrości wcielonej, by pójść za Nim, niosąc krzyż swój po wszystkie dni życia.
    Bym zaś wierniejszy Mu był, niż dotąd, obieram Cię dziś, Maryjo, w obliczu całego dworu niebieskiego za swą Matkę i Panią. Oddaję Ci i poświęcam jako niewolnik Twój, ciało i duszę swą, dobra wewnętrzne i zewnętrzne, nawet wartość dobrych moich uczynków, zarówno przeszłych, jak obecnych i przyszłych, pozostawiając Ci całkowite i zupełne prawo rozporządzania mną i wszystkim bez wyjątku co do mnie należy, według Twego upodobania, ku większej chwale Boga w czasie i wieczności.

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości
    i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty, Wodzu niebieskich zastępów, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła. Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

  2. m-gosia pisze:

    Dziękuję księże Adamie za prowadzenie nas. Dziękuję adminom Ewie i Kazimierzowi.
    Niech Wam Pan Bóg błogosławi w każdy czas i Maryja otacza płaszczem swej opieki.

  3. Katarzyna pisze:

    +++

    • AnnaSawa pisze:

      „W życiu konsekrowanym i kapłańskim nie ma miejsca dla homoseksualistów” – powiedział Papież Franciszek.

      „Homoseksualizm wśród księży i zakonników „mnie niepokoi, bo być może w którymś momencie nie poświęcono problemowi należytej uwagi. Lepiej, by porzucili posługę czy życie konsekrowane niż wiedli podwójne życie”. Papież Franciszek mówi o tym w swym najnowszym wywiadzie „Siła powołania. O życiu konsekrowanym i poprawie relacji w Kościele”. Jego światowa premiera – w dziesięciu językach, w tym po chińsku – odbędzie się 3 grudnia. W Polsce książka ukaże się staraniem poznańskiego wydawnictwa św. Wojciecha….”

  4. AnnaSawa pisze:

    Dziękuję księdzu Adamowi za wszystko. Z chęcią bym przyjechała na kolejne najbliższe spotkanie. Proszę, księże Adamie i Was za modlitwę za mnie do Pana Jezusa i Matki Bożej w moich intencjach….i abym rozpoznawała dobrze głos Pana. Wielkie Bóg zapłać ! ❤ ❤ ❤

  5. AnnaSawa pisze:

    Taka dobra nowina:

    • tu MariaPietrzak pisze:

      « O Ty, której obraz widać w każdej polskiej chacie
      I w kościele i w sklepiku , i w pysznej komnacie »(J.Lechoń)

      Na francuskiej ziemi … w Paryskiej Swiątyni
      W Tobie nasza nadzieja , że się wiele zmieni
      Że tą wiarą , ktorąś mocna , paryskie odmienisz !
      Cud przemiany uprosisz – wodę w wino Syn zmieni !
      …..
      …….
      … Maryjne my … Częstochowskiej … acz francuskie dzieci !
      … Idzie lud nowy , wiosna Kościὁł kwieci !

  6. Wojtek pisze:

    Zgodnie z proroctwem Piotra/Tomasza powtórne przyjście Pana Jezusa ma nastąpić za ok 7 lat.

    • Maggie pisze:

      Tego nikt nie wie, bo czas dla Pana Boga nie istnieje.
      Św.JPII umierając, mówił, żebyśmy wytrzymali i trwali we wierze i miłości Pana Boga i bliźniego.

      Kiedy zobaczyłam tą siódemkę, uśmiechnęłam się i pomyślałam, że może by tak zapytać czy świetlne lata, czy z któregoś ze znanych w świecie kalendarzy….

      Tymczasem niech się każdy, kto może, cieszy się i ma wyprzątane serce na przyjście Jezusa i to wielokrotne (!) dostępne w Eucharystii.
      Czas niedługi, robotników mało, żniwa wielkie … napewno też nastąpi Paruzja … może szybciej niż podejrzewamy … Módlmy się za kapłanów, aby służyli Panu Bogu i dawali posługę ludowi w prawdziwym Duchu Chrystusowym i aby każdy człowiek doznał nawrócenia i takiej przemiany aby stać się godnym Obietnic Chrystusowych.
      💕🙂
      💕❣️🙏🏻❣️💕

      • Agnieszka pisze:

        Miało zacząć sie na jesieni (niestety nie wiemy ktorej) od banków i fakt afera jest… Get in bank, Idea bank itp. W moim pobliskim miescie ludzie stali na ulicy przed oddziałem jednego z tych banków i masowo wyciągali pieniadze i zrywali lokaty… Przezorni po aferze Amber Gold… Jednak czas pokaze czy ostatnie wydarzenia mozna laczyc z przepowiednia Piotra. Błogosławię

        • Jan pisze:

          Szczęść Boże!
          Mam pytanie do tego terminu 7 lat. Nie obserwuję niestety zbyt często tej strony, lecz wspomnianego pana kojarzę z jakichś wpisów. Niestety nie pamiętam by padła jakaś data/czas w tym wpisie. Dlatego zwracam się z prośbą o podanie z wpisu jakiego tytułu lub jakiej daty na tym blogu padł ten termin. Jeśli ma to miejscen a innej stronie lub ompletnie innym źródle prosiłbym o jego podanie.
          Bóg zapłać!

        • wobroniewiary pisze:

          ❤ Łk 21,25-28.34-36

          „Będą znaki na słońcu, księżycu i gwiazdach, a na ziemi trwoga narodów bezradnych wobec szumu morza i jego nawałnicy. Ludzie mdleć będą ze strachu, w oczekiwaniu wydarzeń zagrażających ziemi. Albowiem moce niebios zostaną wstrząśnięte. Wtedy ujrzą Syna Człowieczego, przychodzącego na obłoku z wielką mocą i chwałą. A gdy się to dziać zacznie, nabierzcie ducha i podnieście głowy, ponieważ zbliża się wasze odkupienie. Uważajcie na siebie, aby wasze serca nie były ociężałe wskutek obżarstwa, pijaństwa i trosk doczesnych, żeby ten dzień nie przypadł na was znienacka jak potrzask. Przyjdzie on bowiem na wszystkich, którzy mieszkają na całej ziemi. Czuwajcie więc i módlcie się w każdym czasie, abyście mogli uniknąć tego wszystkiego, co ma nastąpić, i stanąć przed Synem Człowieczym”.

    • the_cure pisze:

      A kim jestes i skad to wiesz ?

      • Maggie pisze:

        @the-cure: ❓ czy to zaczepka i do kogo lub czego się odnosi? Przecież w dyskusji znaleźć można wyjaśnienia .. i po to ta dyskusja, abyśmy wyjaśniając, dzieląc się myślami/doświadczeniem etc wspomagali się na ścieżkach życia, na które weszliśmy (czasem nieroztropnie) aby finalnie wejść na tą właściwą drogę.
        Każdy z nas na ziemi jest pyłem na wietrze, bo z prochu powstał i w proch się obróci. Gdzie Ty widzisz pychę w takim podejściu do życia? Przepraszam, jeśli źle odebrałam Twoje pytanie, rzucone jak oszczep w tłum.

        Jezus JEST Panem❣️💕

  7. Maria pisze:

    Bóg zapłać za spotkanie i ks. Adama.

  8. Witek pisze:

    Tak tak proroctwo… za 7 lat , ale nie wiadomo czy wiosną czy jesienią.
    Po co skupiać na datach?! Przecież Pan Jezus przychodzi w każdej Komunii Świętej! Czyli do mnie codziennie. A do kogoś przyjdzie….wg Kogoś tam za 7 lat. Co za bzdury. Przepraszam nie chciałem nikogo obrazić.
    Żyj każdego dnia jakby Jezus miał przyjść.
    Nie czekaj nie trać czasu. Żyj teraz tą chwilą. Przyszłość należy tylko do Boga,!

    • wobroniewiary pisze:

      Dokładnie, a jakktoś umrze jutro czy za tydzień to ważne by był gotowy już teraz na spotkanie z Bogiem, bo jego koniec świata nastanie w dniu jego śmierci

    • Wojtek pisze:

      Chciałbym tylko dodać że proroctwo Piotra/Tomasza zawiera dość precyzyjne określenie terminów różnych wydarzeń szczególnie ich początku i zostało uznane przez ks. Skwarczyńskiego za wiarygodne.

      • Maggie pisze:

        Wojtku, jednak NIE tak bardzo precyzyjne, A ks.Adam ZAWSZE głosi i głosił to co w Ewangelii: nie znacie dnia i godziny i tylko Bóg Ojciec ją zna … – trudno coś niepewnego poprawiać, bo nie ma i nie będzie takiej daty … i do tego … to może być o każdej porze dnia czy roku (zawsze nieznanym roku).

        Pojawił się też Piotr „kukułka”, który zaciemnia obraz i zamieszanie gotowe. Ludzie zaś łatwo popadają w popłoch, strach ma wielkie oczy i lubi z igły robić widły, a plotki i języki rosną szybciej niż drożdżowe ciasto.

        Czytałam tylko to, co na WOWIT jako wpis opublikowane i nie zwróciłam uwagi na ten „detal z siódemką” oraz nie mam pojęcia, czy tak było z powodu zamętu etc. Liczba 7 ma znaczenie w Starym Testamencie (do tego tydzień to 7 dni) – sen faraona i wyjaśnienie Józefa zaprzedanego w niewolę .. i to wszystko nt.

        Było podane, że sprawa jest już u biskupa, więc nie u ks.Adama. Do tego krążą fałszywki, które sprowadziły do konieczności zmiany imienia na Tomasz i powstał wielki zamęt .. a w mętnej wodzie „łowi się ryby”… Uznanie jak i „analiza mętnej wody” i czegokolwiek zeń wyłowionego, lub poza nią „niezależnie pływającego” .. trwa całe lata w KK. Bywa, że wśród poprawności pojawia się jakiś mikro znak „?” i taki, tym bardziej, musi być przeanalizowany nim się definitywnie odrzuci.

        We wszystkich znanych Maryjnych objawieniach przewija się prośba i myśl, o tym jak ważna jest nasza modlitwa i życie w zgodzie z Bożymi Przykazaniami.
        Św.JPII mówił, że to niedługo. Wobec wieczności, ziemskie istnienie to jak mgnienie oka.

        💕
        Jezus jest Panem❣️

  9. Zawsze jak ktoś mówi o jakichś datach to mi się przypomina przypowieść Pana Jezusa o pannach roztropnych i nierozsądnych i już nie potrzebuję żadnych dat.
    http://www.biblijni.pl/Mt,25,1-13

  10. „W życiu konsekrowanym i kapłańskim nie ma miejsca dla homoseksualistów”

    Homoseksualizm wśród księży i zakonników „mnie niepokoi, bo być może w którymś momencie nie poświęcono problemowi należytej uwagi. Lepiej, by porzucili posługę czy życie konsekrowane niż wiedli podwójne życie”. Papież Franciszek mówi o tym w swym najnowszym wywiadzie „Siła powołania. O życiu konsekrowanym i poprawie relacji w Kościele”. Jego światowa premiera – w dziesięciu językach, w tym po chińsku – odbędzie się 3 grudnia. W Polsce książka ukaże się staraniem poznańskiego wydawnictwa św. Wojciecha.

    Franciszek opowiada o życiu Kościoła. O źródłach, z których czerpie on swą siłę i swój sens, o trudach i wyzwaniach dnia dzisiejszego, a także o bliższej i dalszej przyszłości stanu zakonnego i duchownego. Wywiad z Papieżem przeprowadził hiszpański klaretyn o. Fernando Prado. Czterogodzinna rozmowa zaowocowała ponad 130-stonicową książką. „Przez słowa Papieża przebija prawda, mądrość i pasja. Franciszek to człowiek naprawdę zakochany w Jezusie Chrystusie” – podkreśla autor wywiadu.

    Szeroko komentowany fragment wywiadu dotyczy obecności w zgromadzeniach zakonnych i wśród kapłanów osób o orientacji homoseksualnej. Papież zauważa, „że można wręcz odnieść wrażenie, że w dzisiejszym społeczeństwie homoseksualizm jest w modzie, w jakimś stopniu wpływa to nawet na życie Kościoła”. Jednoznacznie stwierdza, że „homoseksualizm jest kwestią bardzo poważną, którą od początku trzeba we właściwy sposób rozeznawać z kandydatami”. Wskazuje, że w tej sprawie „musimy być wymagający”.

    Franciszek podkreśla, że homoseksualni księża to rzeczywistość, której nie można negować, nie można się jednak na nią w żadnej mierze godzić. Wspomina, że pewien zakonnik radził się go, czy widzi coś złego w tym, że w jego zgromadzeniu są „dobre chłopaki, którzy byli gejami”. Mówił Papieżowi, że „nie jest to aż tak poważna sprawa; to tylko sposób wyrażania afektu”.

    Ojciec Święty wskazał, że jest to błędny sposób myślenia. „Nie jest to po prostu sposób wyrażania afektu. W życiu konsekrowanym i kapłańskim na tego rodzaju afekty nie ma miejsca. Dlatego Kościół zaleca, by osób o zakorzenionej tendencji homoseksualnej nie przyjmować do posługi kapłańskiej ani do zgromadzeń zakonnych” – zaznacza Franciszek. I wyraźnie dodaje: „Posługa kapłańska i życie konsekrowane nie są dla nich”. Zauważa, że „homoseksualnych księży, zakonników i zakonnic należy zdecydowanie nakłaniać do pełnego przeżywania celibatu”. Ojciec Święty podkreśla, że nie można godzić się na zgorszenie, jakim jest homoseksualizm wśród ludzi Kościoła. „Lepiej, by porzucili posługę [kapłańską] czy życie konsekrowane niż wiedli podwójne życie” – mówi Franciszek w swym najnowszym wywiadzie „Siła powołania”.
    https://www.gosc.pl/doc/5194693.W-zyciu-konsekrowanym-i-kaplanskim-nie-ma-miejsca-dla

  11. Quis ut Deus pisze:

    Ok. 7 lat mają trwać opisane wydarzenia, natomiast nikt, włączając Tomasza i ks.Adama nie wie kiedy się zaczną.
    Natomiast jest wielka grupa osób, które w Paruzję wierzą, tworzą Iskrę lub są członkami Szkoły Krzyża. Ja nie miałem świadomości, że jest NAS aż tylu!
    Na spotkaniu było ok. 200osób, a od aniołów stróżów kaplica pękała w szwach.
    Jak było…nie da się opisać.
    _______
    💫 z 🇵🇱

    • Wojtek pisze:

      W proroctwie Tomasza(Piotra) jest podana jesień jako początek 7 letnich wydarzeń do Paruzji, czy należy założyć że chodzi o jesień tego roku?

      • Wojtku, należy założyć, że nie powinniśmy w ogóle interesować się datami, my mamy tylko czekać gotowi cały czas na przyjście Pana który może przyjść za 7 minut, 7 tygodni, 7 lat albo jesienią, wiosną czy latem, rano czy o północy. Mamy być jak te panny roztropne które oprócz lamp przygotowały również zapas oliwy a kiedy Pan przyszedł i je obudził były gotowe pójść za Nim. Jeżeli będziemy zbytnio interesować się datami to możemy przegapić moment kiedy nam się w lampach skończy oliwa a wtedy Pan przyjdzie a my dalej będziemy szukać dat po ciemku ze zgaszoną lampą.
        Nas nie powinny interesować daty bo te zna tylko sam Pan Bóg.

        • Agnieszka pisze:

          U Boga tysiąc lat to jak jeden dzień. A jeden dzień to jak tysiąc lat. Dla Boga czas płynie inaczej. I dopóki żyjemy sie tego nie dowiemy. Tak samo jak niepojeta jest dla nas tajemnica Trójcy Świętej

        • Maggie pisze:

          Wojtku, inerpretacje mogą prowadzć do błędu i obłędu. Spójrz z tego, że coś ma trwać ok 7 lat … a z tego trwać, wyskoczyło tu „ni stąd ni z owąd”, że za 7 lat … a to wielka różnica. Pan Bóg to Pan Bóg i człowiek (!), a nie On będzie rozliczany, sam rozumiesz, więc, że nikt nie będzie stać z zegarkiem aby liczyć czas, zwłaszcza, że nawet logicznie nie wiadomo … który moment to start… gdyż czara cierpliwości, w ludzkim pojęciu, się przelewa i przelewa i tak non stop … bo jest juź tak wypełniona brudem i ludzką niegodziwością.

          Zamiast opowieści o pannach, coś wspóczsnego, bo … Ważne oby nie było jak w tym kawale z lekarzem:
          L: Hallo… przyszły pana wyniki. Mam 2 wiadomości. Którą mam podać jako pierwszą: dobrą czy złą?
          P: … dobrą.
          L: …. ma pan dzień życia.
          P: … uhmm … a zła to jaka?
          L: …. wczoraj nie dodzwoniłem się do pana.

      • Quis ut Deus pisze:

        Nigdzie w tekście nie jest podane kiedy, nie jest też wskazane, że chodzi o jesień tego bądź innego roku.
        A to, że oczekujemy z niecierpliwością, że się „spełniły wieki”, Marana Tha, to inna kwestia.

        • wobroniewiary pisze:

          W rekolekcjach adwentowych z ks. P. Glaem słyszymy, że Matka Boża mówi do ks. Stefano Gobbiego, że Godzina Przyjścia Pana Jezusa należy do Boga! I na tym poprzestańmy!

  12. im pisze:

    Odpowiedzią na nasze pytania i ciekawość są słowa wczorajszej Ewangelii:
    „Jezus POWIEDZIAŁ DO SWOICH UCZNIÓW:
    UWAŻAJCIE NA SIEBIE, aby wasze serca nie były ociężałe wskutek obżarstwa, pijaństwa i trosk doczesnych, ŻEBY TEN DZIEŃ NIE PRZYPADŁ NA WAS ZNIENACKA, JAK POTRZASK. Przyjdzie on bowiem na wszystkich, którzy mieszkają na całej ziemi. CZUWAJCIE więc i MÓDLCIE SIĘ W KAŻDYM CZASIE, A B Y Ś C I E M O G L I U N I K N Ą Ć T E G O W S Z Y S T K I E G O, C O M A N A S T Ą P I Ć, I S T A N Ą Ć P R Z E D SYNEM CZŁOWIECZYM”.

    Ostrzega Jezus? Ostrzega!
    Kogo? Jego uczniów, czyli nas!
    Co robić mają Jego uczniowie? Czuwać i modlić się w każdym czasie.
    Po co? Aby móc UNIKNĄĆ tego wszystkiego, co ma nastąpić.
    Jaki cel? Stanąć przed Synem Człowieczym!!!

    Dziękuję Bogu za Jego wybrańców na te czasy.
    Dziękuję Ks. Adamowi za piękne spotkanie, odpowiednie modlitwy i błogosławieństwo na cały ten czas do Paruzji, za Jego wierność Bogu w posłudze kapłańskiej, za zapowiadanie własnego odejścia i zapewnienie, że będzie opiekował się nami z DOMU OJCA. Poprosiłam i zawierzyłam się Jego opiece duchowej zanim wypowiedział taką możliwość. Wszystko było przeprowadzone perfekcyjnie, jakby sam Jezus był pośród nas. Bogu niech będą dzięki!

  13. Agata S pisze:

    Zapisałam się i odmawiam różaniec o uwolnienie duszyczek czysccowych-jestem w 62 grupie nowenny pompejanskiej organizowanej przez Wowit. Mam taką prośbę i propozycję-czy w nowym roku można by utworzyć podobną akcję modlitewną za Polskę żeby się nawrocila i byla wierna Bogu Ewangelii i Krzyzowi Świętemu?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s