Ks. Adam Skwarczyński: Apel prostaczka do wielkich tego świata w sprawie Paruzji

APEL PROSTACZKA DO WIELKICH TEGO ŚWIATA W SPRAWIE PARUZJI

Wstęp
     Biorę Boga na świadka, że pragnę teraz głosić tylko i wyłącznie Jego Prawdę, i tylko Prawdę, na ile jest mi to w tej chwili dane w sposób wyraźny i zobowiązujący. Niech przy tym głoszeniu moje własne „ja” będzie zdruzgotane i poniżone, moje własne przemyślenia mało ważne, a wszystko co nie jest Boże – pominięte.

     W Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Na jak największą chwałę Najświętszej Trójcy i na pożytek Kościoła, który gorąco miłuję. Kościoła, który wreszcie, na końcu czasów, musi powrócić do swojej własnej i właściwej eschatologii, w ciągu wieków wypaczonej. Świadectwem tych wypaczeń był chociażby millenaryzm czyli pogląd, według którego Jezus miałby na końcu świata założyć na nim swoje ziemskie i widzialne królestwo – ten pogląd Kościół na soborze odrzucił. Są jednak dzisiaj poważniejsze wypaczenia, do których tu nawiążę.

  Choćby zamieszczone tu stwierdzenia były dla wielu szokujące, ośmielam się je wypowiedzieć w oparciu o wiedzę wlaną, od wczesnego dzieciństwa otrzymywaną. Jako małe, może 2-3 letnie dziecko, zostałem przez Maryję w Jej ramionach zaniesiony do Nieba, wprost przed Oblicze Boga siedzącego na tronie. Szczegółowy opis tegoż pomijam. Na oczach mieszkańców Nieba została mi powierzona misja, dotycząca całego mojego życia, a koleje życia – włącznie z rodzajem śmierci – stały mi się znane. Aż do dzisiaj, na przestrzeni lat, przypominam sobie i odkrywam powoli to, co wówczas dane mi było poznać. Ostatnie objawienie, spinające jak klamra wszystko co dotąd poznałem, dane mi było około roku 1983 w czasie nocnej modlitwy w kościele, a dotyczyło przeżycia Paruzji – Powtórnego Przyjścia Jezusa – w sposób identyczny, jak wkrótce doświadczą go w jednej chwili wszyscy mieszkańcy ziemi.

     Już w tym miejscu oświadczam, co dalej wyjaśnię: przyjście Jezusa „powtórne” będzie jednocześnie „ostatecznym”. Nie bardzo rozumiałem, dlaczego (chodzi o „Dzienniczek” św. Faustyny) Pan Jezus użył właśnie tego określenia: „Moje ostateczne przyjście”. Na nocnej modlitwie Bóg mnie oświecił, że ma się ono dokonać nie na końcu świata, lecz na końcu czasów, a więc za naszych dni. Pierwsze z tych przeżyć opisywałem dość szczegółowo, wiążąc je z „Ostrzeżeniem” albo „małym sądem”, czy też „prześwietleniem sumień”. Jednak było i drugie. Gdy w ciemności nocy trwałem w kościele, przed Majestem Boga padłszy na twarz, od Jego Tronu wychodził bardzo wąski promień, który powoli przesuwał się po ziemi i jej mieszkańcach, oddzielając zbawionych od potępionych. Kiedy zobaczyłem, że niektóre z bliskich mi osób znalazły się „po lewicy”, oddzielone od reszty, zanurzyłem się w błaganiu o Miłosierdzie dla nich. Po chwili promień przesunął się dalej, pozostawiając je po „naszej” stronie. Była to jeszcze chwila, w której mogłem błagać, lecz mam świadomość, że już wkrótce stanie się to niemożliwe. Napisałem o tym w artykule „Anioł [Apokalipsy] z kadzielnicą”.

     Czerpię teraz z nocnych wizji-pouczeń, które otrzymywałem przez całe lata jako dziecko. Gdy, wstrząśnięty ich głębią i rozmiarami, wracając na ziemię żałowałem, że prawie niczego nie jestem w stanie zapamiętać, a tym bardziej komukolwiek przekazać, zawsze bywałem uspokajany, że w swoim czasie – gdy będzie to potrzebne – skarbiec ten stanie się dla mnie dostępny. Wierzę, że dzisiaj ten czas nadszedł. Wstawszy nad ranem, piszę z polecenia Bożego. Nie otrzymuję go w jakichś słowach, tylko rozpoznaję w swojej woli, nastawionej na wypełnienie Woli Bożej.

     Chrześcijanie pierwszych wieków żyli w przekonaniu, że Jezus powróci „niebawem” i zakróluje na ziemi (w Apokalipsie „niebawem” użyte jest aż osiem razy). Przy tym musieli wiedzieć, że nie chodzi tu o chodzenie Jezusa po ziemi w ciele, ale o tym dalej. Pozdrawiali się słowami „Marana tha”, którymi potwierdzali swoje przekonanie. Później zanikł nie tylko ten zwyczaj, ale także samo oczekiwanie. W ciągu wieków Paruzja splotła się w nauczaniu Kościoła z „Sądem Ostatecznym” na samym końcu świata, a tym samym ukryła się za mgłą wydarzenia, które za ileś tysięcy lat przyjdzie nieuchronnie samo i nie wymaga ani oczekiwania, ani jakiegoś przygotowania. I właśnie teraz ten błąd powinien zostać przezwyciężony! Spróbujmy pójść w tym kierunku.

I. Kościół powinien stanąć wobec poniższych pytań.

A. Jeżeli Jezus ma założyć na samym końcu świata swoje Królestwo na ziemi, komu, na chwilę przed jego unicestwieniem, będzie ono potrzebne, i do czego? Przecież wtedy ziemia przestanie pełnić swoją rolę jako miejsce zasługi na Niebo! Komu potrzebny będzie sąd, mający wskazać grzechy i błędy do naprawienia, by uświęcić się w nadchodzącym Bożym Królestwie, skoro ziemi ma już nie być?

B. Kogo miałby dotyczyć Sąd Ostateczny na samym końcu świata?
1 Garstki sprawiedliwych jeszcze na nim żyjących? Oni jednak nie tyle doczekają się powrotu Pana na ziemię, co On sam doczeka się ich powrotu do Domu Ojca, gdy zostaną „porwani w powietrze, na obłoki, naprzeciw Pana, i w ten sposób zawsze będą z Panem” (1 Tes 4,17).
2. A może ostatnich buntowników i prześladowców Kościoła, dowodzonych przez szatana? Na nich jednak „zstąpi ogień z Nieba i pochłonie ich” (Ap 20,9).
3. Może Sąd obejmie zmarłych? Ale przecież oni już zostali osądzeni bezpośrednio po śmierci i albo bezpowrotnie znaleźli się „po prawicy” Sędziego – w Niebie – albo „po lewicy” – w piekle. Po co Bóg-Sędzia miałby wyciągnąć wszystkich z piekła i z Nieba i postawić przed sobą? Tylko po to, by im pokazać, kto znalazł się po Jego „prawej”, a kto po „lewej stronie”? Czy oni tego nie wiedzą? Czyżby chciał postawić potępionych na progu Nieba, by do niego zajrzeli, a zbawionych na progu piekła w tym samym celu? A może – tylko po co? – miałby postawić ich wszystkich razem na okręgu ziemi…?
4. Może Sąd Ostateczny miałby objąć w takim razie będących w Czyśćcu? Jednak oni już zostali osądzeni i nikt nie ma wątpliwości co do ich losu. Poza tym w momencie „końca” będą już oni tam bardzo nieliczni. Czyściec zakończy się ich „porwaniem” – czy „na obłoki”, czy do Bramy Nieba – szczegóły nie mają znaczenia.
5. Więc może Sąd ma dotyczyć samych ciał, które wtedy zmartwychwstaną? Po co im jednak Sąd, skoro z natury rzeczy trafią albo do piekła, albo do Nieba, łącząc się ze swoimi duszami? (Dusze nie mają teraz świadomości odłączenia się od ciała, gdyż zachowały pamięć o nim tak, jakby go nie utraciły).

Tak więc dla logicznie myślącego człowieka po pięciokrotnie negatywnej odpowiedzi Sąd Ostateczny, w ten sposób zwykle rozumiany, rozpływa się, traci rację swojego zaistnienia! A jednak to, że nasz Pan „stamtąd” – z Nieba – przyjdzie sądzić żywych i umarłych, jest prawdą naszej wiary… Jak więc rozstrzygnąć ten dylemat?

II. Co znaczy: „Przyjdzie sądzić żywych i umarłych”?
Gdy wypowiadałem słowa Credo: „Przyjdzie sądzić żywych i umarłych”, przeczuwałem, że chodzi tu nie o stronę fizyczną, lecz duchową śmierci – o grzech. Teraz lepiej to sobie uświadamiam.
Poza tym Sąd Ostateczny wiąże się nie z chwilą unicestwienia ziemi czyli z samym końcem świata, lecz z Paruzją Jezusa „na końcu czasów”, w naszych czasach! Taka była wiara pierwszych chrześcijan i powinniśmy do niej powrócić. Spójrzmy więc teraz szczegółowo na tak rozumiany Sąd.
1. Będzie on wypełnieniem się zapowiedzi Aniołów z Góry Wniebowstąpienia: „Jezus przyjdzie ponownie tak, jak widzieliście Go wstępującego do Nieba”, czyli w swojej chwale, z wielką mocą i majestatem. Przyjdzie nie sponad naszych głów, gdzieś z kosmosu, lecz w naszym duchowym doświadczeniu, nie mniej realistycznym niż fizyczne. Tak przyszedł do mnie w nocy.
2. Przyjdzie z Aniołami, a więc i zabrzmią ich trąby, i otwarte zostaną trzymane przez nich księgi, według których każdy człowiek zostanie osądzony. Szczęśliwy, kto do tego momentu zdąży obmyć się ze wszystkich grzechów swojego życia we Krwi Baranka. Wtedy grzechy swoje, zapisane w księgach, wprawdzie pozna, lecz nie będą one „bolały” ani jego, ani Chrystusa. Stąd najlepszym przygotowaniem do Paruzji jest spowiedź generalna. Czy jednak kapłani do niej nawołują, czy sami do niej przystąpili?
3. Tak czuwający są przygotowani do Paruzji jak „panny mądre” – zaopatrzeni w „oliwę” łaski uświęcającej, która jest warunkiem życia Trójjedynego Boga w duszy człowieka. Oni są według Credo „żywi”. Ja w czasie nocnego spotkania z Sędzią byłem na szczęście „żywy”, więc nie było ono dla mnie czymś strasznym. Było podniosłe, piękne i radosne.
4. Sąd ten – właśnie „na końcu czasów” – jest konieczny także dla „dusz oziębłych” (w Nowennie do swojego Miłosierdzia określa tych ludzi Jezus niedwuznacznie: są „podobni do trupów”) albo „letnich” (zgodnie z określeniem Apokalipsy). Wielu z tych ludzi pogrąży się wielkim płaczu na widok marnowanego życia i wejdzie na drogę świętości.
5. Wielu w momencie tego Sądu umrze, na szczęście nie w rozpaczy, lecz w ogromnej skrusze i wewnętrznym bólu, będącym dla nich nawróceniem. Trudno będzie im znieść kontrast między nieskończoną miłością Boga do nich oraz ich szczątkową do Niego! To właśnie oni natychmiast, gorączkowo zaczną szukać kapłanów-spowiedników, przez Sąd przygotowani doskonale do spowiedzi z całego życia, jednak jakże trudno będzie ich wtedy znaleźć! Litościwi kapłani, wychodzący z ukrycia, narażą się na utratę życia.
6. Wśród „umarłych” jest wielu takich, których „lampa” łaski wprawdzie zgasła, jednak nastawieni są na powrót do Boga, lecz odkładają go na później. Są jak „panny głupie”, których sen jest niespokojny. Gotowi są jak one wyruszyć w każdej chwili do „sklepu z oliwą”, jednak wciąż nie wyruszają, lekceważąc grzechy oraz sakramenty. Możliwe, że w czasie Sądu z przerażeniem zobaczą oni szatana, siedzącego w ich duszy na tronie Boga. Dla nich Sąd będzie miał znaczenie przełomowe – zadecyduje o ich wiecznym szczęściu (jeśli zechcą się nawrócić i uświęcić), lub o nieszczęściu (gdy łaskę odrzucą). Na samym końcu świata podobny Sąd nie mógłby mieć na czyjekolwiek nawrócenie wpływu.
7. Śmierć dotknie w tym momencie te sługi i czcicieli szatana, którzy dotychczas zdecydowanie odrzucali Jezusa i Jego miłość, i uczynią to także wtedy. Ogarnie ich tak wielki płomień nienawiści do Niego, że ich wieczny los zostanie wtedy przypieczętowany. „Gdzie są trupy” – powiedział Jezus – „tam się zgromadzą i sępy”, a tymi „sępami” będą wtedy duchy piekielne, przychodzące po swoją zdobycz. Jednak to nie znaczy, że w tym dniu zabiorą one wszystkich, gdyż niektórzy ich słudzy, odwracając się ostatecznie od Boga, staną się niezwykle okrutnymi prześladowcami Kościoła. Po nich przyjdą demony w ciągu „trzech dni ciemności” na końcu kary, oczyszczającej ziemię. Wtedy to „ziemia zostanie zżęta”, a „ziarno oddzielone od plew”, te zaś „zapłoną w ogniu nieugaszonym”.
8. Nasz Pan przyjdzie nagle i niespodziewanie, „jak złodziej w nocy”, jak powracający do domu z uczty weselnej pan młody, a więc zaskoczy swoim przyjściem wszystkich. Stąd konieczność czuwania i stałej gotowości. Dzisiaj, pouczeni zwłaszcza przez „Prorokinię Naszych Czasów” Maryję wiemy o tym, że dzień ten jest bardzo bliski, jednak możliwe, że do ostatniej chwili nie poznamy precyzyjnej jego daty.

III. Jakie będą skutki Sądu Ostatecznego na końcu czasów?
1. Ocalonych z Wielkiego Oczyszczenia będzie niewielu, gdyż z woli Boga cała przyroda zbuntuje się przeciwko człowiekowi, z lubością nurzającemu się w bagnie zła, wielokrotnie większego niż kiedyś u mieszkańców Sodomy i Gomory; zbuntuje się przeciwko dzieciom Boga, które głoszą (czyż nie czynią tego dzisiaj bibliści i teologowie), że On, miłosierny, „nigdy nie karze”…! „Ziemię pochłania przekleństwo, a jej mieszkańcy odpokutowują – pisze Izajasz (24, 6,13) – dlatego się przerzedzają mieszkańcy ziemi i mało ludzi zostało. Tak bowiem będzie na środku ziemi pomiędzy narodami, jak przy otrząsaniu oliwek, jak ostatki winogron po winobraniu”. Czyż nie o tym samym mówił Jezus (Łk 17,26-37) – o przepołowieniu ludzkości? „Tej nocy dwóch będzie na jednym posłaniu: jeden będzie wzięty, a drugi zostawiony. Dwie będą mleć razem: jedna będzie wzięta, a druga zostawiona”. Wiązał to z „Dniem Pańskim”, z dniem swojego objawienia, który zaskoczy wszystkich: „Jak działo się za dni Noego, tak będzie również za dni Syna Człowieczego: jedli i pili, żenili się i za mąż wychodziły aż do dnia, kiedy Noe wszedł do arki; nagle przyszedł potop i wygubił Podobnie jak działo się za czasów Lota: jedli i pili, kupowali i sprzedawali, sadzili i budowali, lecz w dniu, kiedy Lot wyszedł z Sodomy, spadł z nieba deszcz ognia i siarki i wygubił wszystkich”.

2. Co się stanie z ocalonymi – z Bożym „ziarnem”, zebranym przez Aniołów do „spichlerza”?
Ci ocaleni otrzymają w darze od Boga „Nowy Świat”, który próbowałem nieudolnie opisać w swojej „powieści” „Z Aniołem do Nowego Świata”. Pisałem ją jako naoczny świadek tej rzeczywistości, w której od dziecka poruszałem się wiele razy w nocnych widzeniach. Będzie to jedyny taki okres w całej historii świata, która z pewnością byłaby bardzo ułomna, gdyby zabrakło w niej owego szczęśliwego okresu! Gdyby ludzkość po wyjściu z Raju nie miała nigdy doświadczyć, jak miała wyglądać (zgodnie z Bożym planem) pełnia jej życia na ziemi po Odkupieniu – życia, ściśle opartego na Bożych przykazaniach i na zasadach ewangelicznych. Doświadczy więc wielkiego i wyjątkowego szczęścia, swojego pełnego rozkwitu, spełnienia się najszlachetniejszych marzeń. Ziemia stanie się jakby jednym wielkim ogrodem i klasztorem, rozmodlonym i rozśpiewanym z wdzięczności wobec Boga. Nad ziemią, oczywiście w sensie duchowym, rozbłysną „Trzy Słońca”: promieniejące i zjednoczone Miłością Najświętsze Serca Jezusa, Maryi i Józefa. Cała materia, jak ja to nazywam, będzie „podświetlona duchem”.

3. Okres ten nie będzie długi – nie tylko nie „tysiąclecie”, ale nawet nie „złoty wiek”. Zaledwie tyle, by ludzie zdążyli opróżnić Czyściec, którego po końcu świata nie będzie, jak też umocnić się duchowo na ostatnie prześladowania. Te prawdy poruszyłem w artykule „Nie będzie «Tysiącletniego Raju» na ziemi”.

4. Ponieważ dla żyjących na samym końcu świata nie będzie już Czyśćca (który, nota bene, jest bolesnym męczeństwem), będą go musieli przejść na ziemi. To właśnie o tym niedługim okresie, obejmującym apokaliptyczne „trzy i pół roku”, czyli połowę „doskonałej siódemki”, pisze święty Jan, że szatan „z więzienia swego zostanie zwolniony”, by „otoczyć obóz świętych i miasto umiłowane”. Będzie to czas ostatnich męczenników, dla których otworzy się Niebo. Temu okresowi poświęciłem drugą część swojej „powieści”: „Wejdź do Radości”. O ile w pierwszej czerpałem z różnych źródeł, o tyle w drugiej oparłem się tylko na własnej wyobraźni.

5. W „Nowym Świecie” Kościół będzie absolutnie jedną owczarnią pod przewodem jednego pasterza, żaden błędny ekumenizm nie będzie już potrzebny („jedność w wielości”, „poszanowanie różnic”, „dialog teologiczny” itp.). Mało tego: poza katolicyzmem nie będzie na świecie innych religii ani wyznań. Wielkim wysiłkiem będzie dla Kościoła objęcie ewangelizacją i doprowadzenie do Chrztu wszystkich mieszkańców ziemi. Do tego będzie potrzebna cała armia „Apostołów Czasów Ostatecznych”.

6. Kościół, jednoczący wszystkich mieszkańców ziemi, będzie święty, czysty i ubogi. Papież nie będzie otoczony ogromną kurią z jej dykasteriami, a z Watykanu nic nie zostanie – z całego jego bogactwa, muzeów i archiwów. Na „ziemi nowej będzie mieszkała sprawiedliwość”. „Wilk paść się będzie z barankiem, a dziecko włoży rękę do kryjówki żmii” – tak te czasy widział i opisywał Izajasz. Tak i mnie było dane widzieć je wiele razy, za co dziękuję Bogu. Jestem przy tym przekonany, że „nowi”, uzdowieni wewnętrznie ludzie będą kompletnie oderwani od wszelkiego zła, które miało miejsce w historii ich oraz świata. Pisze Izajasz (65,17): „Oto Ja stwarzam nowe niebiosa i nową ziemię; nie będzie się wspominać dawniejszych dziejów ani na myśl one nie przyjdą”. Bez tego oderwania chore dusze budowałyby powtórnie chory świat, w którym się wychowały.

Konkluzja
     Wiem, że powyższe idee, związane z Paruzją i Sądem Ostatecznym (bardzo bliskim!!!) będą dla wielu trudne do przyjęcia, nawet wręcz rewolucyjne. Wiem, że przestawienie całego własnego myślenia, nawet życia, i oczekiwanie na bliską „godzinę Damaszku” musi być wsparte specjalną łaską Bożą. Wiem, że wstrząsem dla wielu będzie uświadomienie sobie, że należą do pokolenia wyjątkowo uprzywilejowanego, ale też w pełni odpowiedzialnego za skorzystanie z tego przywileju. Oto wkrótce przejdzie ono przez sąd szczegółowy na ziemi, nie tracąc przy tym, jak wszystkie inne pokolenia, ziemskiego życia! Dar ten zaplanował Bóg w ściśle określonym celu: by podać rekę wszystkim, którzy zechcą się nawrócić i wiecznie z Nim żyć. – Błagam więc – ja, biedna „oślica Balaama” – błagam usilnie moich Rodaków, na których ręce składam to swoje świadectwo, biorąc Boga na świadka swojej prawdomówności – by wykorzystali ostatnie chwile na przygotowanie i siebie, i Polski, i świata na Sąd Ostateczny. Błagam, by nie zlekceważyli tego głosu, przychodzącego od Boga przez różne osoby – między innymi ostatnio przez Tomasza; by na próżno nie rozlegał się Jego głos na pustyni, nie odbijał od murów serc, sumień, umysłów.

– Błagam, by nie przeciwstawiali się samemu Bogu twierdząc, że „objawienia prywatne” ich do niczego nie zobowiązują, gdyż od początku świata Bóg przez takie właśnie objawienia prowadził i pouczał swoich wybranych, a przez nich chciał pouczać innych. Z Biblii można zaczerpnąć tysiące przykładów – i takich objawień, i skutków ich przyjęcia lub odrzucenia. Z historii Polski także.
– Błagam, by nie lekceważyli zwłaszcza pouczeń, upomnień i objawień Maryi, która jest Bożym Posłańcem na Końcu Czasów i oczekiwanym „Eliaszem”, który miał przyjść. Jest „Aniołem-Posłańcem” na końcu Drugiego Adwentu, jak na końcu Pierwszego był święty Jan Chrzciciel. To właśnie Ona przez 25 lat dyktowała włoskiemu kapłanowi, ks. Gobbiemu (założycielowi Kapłańskiego Ruchu Maryjnego) swoje orędzia, naświetlając dostatecznie jasno zbliżającą się Paruzję, Nową Pięćdziesiątnicę oraz Tryumf swego Niepokalanego Serca, mające stanowić jedno i to samo wydarzenie. Kongregacja Nauki Wiary, po dziesięcioletnim studiowaniu tych orędzi, nie znalazła w nich żadnego błędu. Zresztą w ilu to krajach Maryja objawiała się, nauczała, upominała, jakże często płacząc w swoich wizerunkach łzami krwi…

     Jezus „Polskę szczególnie umiłował” i jeszcze liczy na to, że wyda ona ze siebie, i to w całej pełni, „Iskrę” przygotowującą świat na Jego powtórne, a zarazem ostateczne przyjście. Wszyscy prawdziwi Polacy, z Hierarchami Kościoła na czele, są za to odpowiedzialni. Ale czas nagli!

     Niech na wszystkich, którzy w sercu i w czynie odpowiedzą pozytywnie na głos Boga, jak też na całe dalsze ich życie spłynie, przez orędownictwo Niewiasty Obleczonej w Słońce, Boże błogosławieństwo i łaska.
Ks. Adam Skwarczyński Rakowiec, 7-9 grudnia 2018.
Pobierz PDF: Sad-Ostateczny-Paruzja

Ten wpis został opublikowany w kategorii Wydarzenia i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

112 odpowiedzi na „Ks. Adam Skwarczyński: Apel prostaczka do wielkich tego świata w sprawie Paruzji

  1. wobroniewiary pisze:

    Do codziennego odmawiania przez niewolników NMP:

    Ja, N…, grzesznik niewierny, odnawiam i zatwierdzam dzisiaj w obliczu Twoim śluby Chrztu Św. Wyrzekam się na zawsze szatana, jego pychy i dzieł jego, a oddaję się całkowicie Jezusowi Chrystusowi, Mądrości wcielonej, by pójść za Nim, niosąc krzyż swój po wszystkie dni życia.
    Bym zaś wierniejszy Mu był, niż dotąd, obieram Cię dziś, Maryjo, w obliczu całego dworu niebieskiego za swą Matkę i Panią. Oddaję Ci i poświęcam jako niewolnik Twój, ciało i duszę swą, dobra wewnętrzne i zewnętrzne, nawet wartość dobrych moich uczynków, zarówno przeszłych, jak obecnych i przyszłych, pozostawiając Ci całkowite i zupełne prawo rozporządzania mną i wszystkim bez wyjątku co do mnie należy, według Twego upodobania, ku większej chwale Boga w czasie i wieczności.

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości
    i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty, Wodzu niebieskich zastępów, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła. Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

  2. ks. Adam Skwarczyński pisze:

    Wprawdzie to nie jest komentarz do “Apelu”, ale OGROMNIE WAŻNA WIADOMOŚĆ OSTATNIEJ CHWILI!!!

    Przecieki medialne mówią, że Jarosław Kaczyński kategorycznie zabronił swoim podwładnym publicznych wypowiedzi na temat obrony życia poczętego! Zakaz dotyczy nie tylko prasy, radia i telewizji, ale również umieszczania jakichkolwiek deklaracji w social mediach! Zakazowi towarzyszyła zapowiedź sankcji, jeśli któryś z posłów zacznie w mediach bronić życia. Dodatkowo posłom PiS nie wolno pospieszać Trybunału Konstytucyjnego, aby zajął się poselskim wnioskiem o stwierdzenie sprzeczności aborcji eugenicznej z Konstytucją RP.

    PIS EKSKOMUNIKOWANY!
    Ktokolwiek w jakikolwiek sposób przyczynia się do zabójstwa nienarodzonego dziecka, także przez swoją bierność i milczenie w tej sprawie, przez sam ten fakt podlega ekskomunice. To znaczy, że od tej chwili jest wyłączony z Kościoła i nie ma prawa uczestniczyć w sakramentach świętych. Gdyby uczestniczył, będzie to czynił w sposób świętokradzki. Może jedyne przystąpić do sakramentu Pokuty ze szczerym żalem i mocnym postanowieniem poprawy, a wtedy kapłan (chociaż nie każdy i nie zawsze!) może go od tej ekskomuniki uwolnić. Będzie to znaczyło, że zerwał on ze swoim grzechem.

    Wyobraźmy sobie, że ktoś idzie brzegiem rzeki i widzi tonącego. Idąc dalej obojętnie, przyczyna się do jego śmierci, a więc staje się zabójcą. Jeżeli więc posłowie PIS przechodzą obojętnie wobec polskich dzieci, tonących we własnej krwi w łonach matek “w majestacie polskiego prawa”, które przed wyborami obiecali w tym względzie zmienić, stają się zabójcami. Każdy z nich, kto w tej sprawie uzna wyższość woli swojego szefa nad Bożym przykazaniem NIE ZABIJAJ oraz nad Kodeksem Prawa Kanonicznego, orzekającym ekskomunikę, będzie wyłączony z Kościoła. Katolicy nie powinni więc na niego głosować jako na niekatolika! Takich też “Radio Maryja” nie powinno wpuszczać na swoją antenę!
    Jeżeli wśród posłów PIS-u są tacy, którzy pragną pozostać w Kościele, WIDZĘ DLA NICH TYLKO DWIE MOŻLIWOŚCI: albo otwarcie wypowiedzieć posłuszeństwo prezesowi partii, albo PIS opuścić. Jeśli ktoś widzi jakąś trzecią – niech się odezwie!
    ks. Adam Skwarczyński

    • wobroniewiary pisze:

      Zgadzam się z tym, co ksiądz pisze, księże Adamie.
      Popieram w 100%. V przykazanie – nie zabijaj! A więc i nie przyzwalaj na zabijanie. Panem życia i śmierci jest tylko Bóg – i nikt więcej.

      Ps. „Jeżeli wśród posłów PIS-u są tacy, którzy pragną pozostać w Kościele, WIDZĘ DLA NICH TYLKO DWIE MOŻLIWOŚCI: albo otwarcie wypowiedzieć posłuszeństwo prezesowi partii, albo PIS opuścić”.
      Ja nie widzę trzeciej opcji. Tylko albo pierwsza albo druga, o której ksiądz pisze.
      Ewa

      • Anna pisze:

        Pani Ewo ja dopiero od 5mcy odkryłam waszą stronę,więc każdego dnia czytam tutaj, rozmy$lam ,a co mnie nurtuje to pytam no i teraz mimo tego że uważałam p.Kaczyńskiego za męża stanu i człowieka szczerej wiary to teraz zwątpiłam i wewnątrz głos mówi mi że muszę zaufać Wam i ufam ale to tylko dzięki wewnątrz Duchowi Świętemu bo czuję spokój , inaczej pewno bym nie wierzyła i powtarzała jak większość że nikomu juz sie nie wierzy, ale odkąd dostałam łaskę nawrócenia cały czas dojrzewam z każdym dniem .

      • babula pisze:

        Najlepiej byłoby gdyby posłowie pozostali w partii i Zbuntowali się przeciwko Kaczyńskiemu. PIS jest wciąż postrzegane jako prokatolickie (chociaż przestaje takie być -jak widać). Przed wyborami nie zdąży się utworzyć partii, która pozyska zaufanie wyborców i będzie miała tylu głosujących by wygrać.

        • beat pisze:

          babula tez tak uwazam
          nie ma innej tak duzej parti prawicowej duzo dobrego robia dla ludzi i rodzin musza wierzacy politycy zjednoczonej prawicy opowiedziec sie przeciwko aborcji
          koniec kropka

        • wobroniewiary pisze:

          A ja dostałam na maila nagranie z prof. R. Nowakiem i panem Stanisławem Michalkiewiczem, spotkanie poprzedziła modlitwa ks. S. Małkowskiego
          Nagranie z kanału „wrealu24” z 20.11.2018. Tytuł związany z PAD

    • kropka pisze:

      Tomasz Terlikowski ostro o PiS: To nie jest prawica

      ,,Nie ma dobrej zmiany, naprawdę dobrej zmiany, bez zmiany prawa aborcyjnego, bez ograniczenia zabijania przede wszystkim dzieci niepełnosprawnych (a w dalszej perspektywie wszystkich)” – pisze Tomasz Terlikowski.

      Terlikowski skomentował sprawę ustawy o zakazie aborcji eugenicznej, która od dawna leży w Trybunale Konstytucyjnym. PiS obiecywało, że zajmie się kwestią zabijania dzieci nienarodzonych; także w rozmowie z portalem Fronda.pl wielu polityków tej partii przekonywało, iż władza poczeka na projekt obywatelski, który zrealizuje.

      http://www.fronda.pl/a/tomasz-terlikowski-ostro-o-pis-to-nie-jest-prawica,119409.html

    • Ania pisze:

      Już nie tylko aborcja
      W necie można przeczytać „PiS wycofuje się z zaostrzenia zakazu handlu”
      Już nie wrócą te czasy, gdy premierem była Beata Szydło.

      • Kaśka pisze:

        Doczytaj. Chodzi o propozycje Solidarności, by zakaz handlu w niedzielę był już od 22 w sobotę do 5 rano w poniedziałek. Nie znaczy to, że wracamy do handlu w niedziele.

    • Marcin pisze:

      8 grudnia tego roku minela 3 rocznica mojego nawrocenia do Ojca Niebieskiego.
      Tego dnia w czasie modlitwy prosilem Boga o pomoc. Bylem skołowany z prywatnych powodów. Prosilem Boga co mam robic.
      W sercu uslyszalem tylko jedno:
      +proś o wszystko.
      Jestesmy bardzo ułomni, słabi i czesto nie wiemy o co prosic.
      Moze wiec nalezy dzis prosic Boga Ojca o wszystko – dla nas, dla ojczyzny, dla rzadzacych. Dzis mysle, ze te slowa nie byly tylko do mnie.
      Nie wiem ojcze Adamie ile prawdy jest w mediach. Ja juz nie ufam temu, co czytam. Czasem nie ufam nawet sobie, ale staram sie ufac Bogu. Pisze, ze staram sie, bo nawet Jemu nie zawsze potrafie zaufac. Taki slaby jestem. Kiedy jednak mam prosic o wszystko, to wiem, ze tym slowom moge zaufac.
      Blogoslawienstwa zycze ojcze.

    • m pisze:

      Modlitwa jest najlepszą opcją i bardzo mocny nacisk społeczny na rząd. ,,Emocje” w tej sprawie są zrozumiałe bo dotyczą Życia, ale jak to często bywa mogą nie być dobrym suflerem pomimo najlepszych intencji. Ileż można czekać na tą ustawę – tak rozumiem to przesłanie Księdza, już dawno powinna ona wejść ,,Życie”, a tymczasem w co ona wchodzi ,,w Śmierć”. Tak być nie może, trzeba to natychmiast, czym prędzej zmienić. Jednak ta sytuacja może ma nam pokazać i ukazać też, żebyśmy nie pokładali nadziei w stworzeniu, człowieku, polityku, politykach tym czy tamtym, ponieważ ,,prochem jest i w proch się obróci”, sam z siebie jest niczym, słabą, chwiejącą się na wietrze trzciną, suchym badylem, jeżeli nie ma przy Nim i w Nim Tej, która go podtrzymuje, prostuje, kieruje i prowadzi ku Słońcu, Tej która go ożywia, odżywia, daje mu Drogę Prawdę i Życie – samego Pana Jezusa. Potrzebny jest narodowy modlitewny szturm do nieba w tej intencji bo tylko Pan Bóg rozwiązuje wszystkie problemy życiowe, światowe, a nie Ci, którzy są źródłem tych problemów i je nieustannie pomnażają. Trzeba się zapytać czy w Polityce jest miejsce, dla Tego, który te wszystkie problemy rozwiązuje czy to miejsce, aby nie zajął człowiek? Czy jest tam obecna wzajemna chrześcijańska miłość, a przynajmniej brak nienawiści? Czego i od kogo wymagamy?

    • AnnaSawa pisze:

      Popieram słowa ks Adama Skwarczyńskiego jak najbardziej. To jest cała powtórka tzw „kontrolowanej prawicy”, która odgrywa teatr od okresu Okrągłego stołu i Magdalenki. Jak już u władzy….to kolejna zmiana rządu….a potem cisza i kolejne rozkładanie państwa i społeczeństwa na łopatki…..i kontrolowane niby-kłótnie z opozycją.

      • Tak, tak… „teatr” „niby-kłótnie”
        A śp. Marek Rosiak działacz PiS-u z Łodzi dał się na ochotnika zamordować sympatykowi i byłemu członkowi PO Ryszardowi Cybie i to wszystko po to aby ten „teatr” uwiarygodnić.
        A tak w ogóle to nie ma i nigdy nie było żadnego przemysłu pogardy, działacze KOD śpiewali poseł Pawłowicz pod sejmem kołysanki i grzecznie odprowadzili do samochodu a po katastrofie nad Smoleńskiem to żółwiki z Putinem razem z Tuskiem przybijał Kaczyński tylko go wymazali z fotografii, tak dla niepoznaki.

    • Adamir13 pisze:

      Nie mam pewności ale chyba będą 3 przyjścia Pana oprócz tych co mamy na Mszy św. Niech każdy sam pomyśli, nad tym tekstem polecam poniżej do lektury:
      POEMAT BOGA-CZŁOWIEKA
      Księga VI – Męka Jezusa Chrystusa
      15. ŚRODA PRZED PASCHĄ. CZĘŚĆ I: DZIEŃ. (2)
      Maria Valtorta
      http://www.objawienia.pl/valtorta/valt/v-06-015a.html

      nie mówie tak ani tak nie uważam się za znawce

  3. wobroniewiary pisze:

    Właśnie miałem rozpoczynać nabożeństwo o godz. 12 kiedy zobaczyłem kobietę na stopniach przed ołtarzem, która nieco nieporadnie próbowała inicjować pieśń „Czarna Madonno” – opowiada proboszcz parafii na Poczekajce o. Mirosław Ferenc

  4. im pisze:

    W 2016 r przekazałam moje uwagi o kłamliwej polityce pis w piśmie do jednego z posłów i senatorów tej partii, poruszając temat utrzymywania aborcji i braku zgody na wznowienie śledztwa w sprawie morderstwa ks Jerzego Popiełuszki. Odpowiedzią posła (katolika z pierwszych ławek w kościele) było wyrzucenie z pracy mojego męża i skierowanie sprawy do prokuratury, aby za wszelką cenę udowodnić mu jakiekolwiek złe zarządzanie zakładem.
    Prokuratura po badaniach dużych inwestycji prowadzonych przez męża nie znalazła żadnych nieprawidłowości. Był cenionym w branży inżynierem i uczciwie realizował zadania.
    Bywam na spotkaniach polskich naukowców i patriotów, którzy przekazują bardzo trudną sprawę naszego kraju zdradzonego przez obecnie rządzących, którym zaufaliśmy w 2015 r. Skomentowałam w internecie tę politykę i były próby włamania się w mój komputer odpowiednich służb.

  5. Witek pisze:

    Już wcześniej o tym pisałem, że pis przymyka oczy na dzieci zabijane w łonach matek. Ktoś pisał brawo pis…., a ile jeszcze wyjdzie…., nie łódzkie się tymi srebrnikami rozdawanymyi z naszych podatków, 500 plus i inne. To po to aby zamknąć ludziom usta….
    Boże ratuj!

  6. im pisze:

    Dodam jeszcze, że w tym piśmie skierowanym do posła i senatora wskazywałam na głoszone przez Ks Adama przekazy o Paruzji i konieczności przygotowania się do tych wydarzeń.

  7. Robert pisze:

    W intencji ks. Adama: +++.

    Przyjdź, Panie Jezu!

  8. Kaśka pisze:

    dostałam dziś informację dot. o Pelanowskiego. osoba która to przysłała prosi o modlitwę za Niego szczególne w dniu jutrzejszym, ponieważ jutro mają zapaść kolejne decyzje w Jego sprawie.

  9. kropka pisze:

    Księże Adamie – polecam posłuchać
    KTO NAPRAWDĘ RZĄDZI W POLSCE?OBCE SŁUŻBY PISZĄ NAM USTAWY? – prof. Mirosław Piotrowski

    https://web.facebook.com/2223490454596900/videos/552541598554187/

    • Maggie pisze:

      Kropko, ks. Adam i wielu z nas o tym wie, ale nauka i nauczka czasem musi, tak jak dyplomacja polegać na otwieraniu oczu przy mówieniu: bez otwierania ust – podobnie jak mowa między wierszami: wiele treści w sobie mieści.

      Ważnym jest aby oczy mieć skierowane na prawdę, a nie tylko na monitor IPhone’a itp ekrany i ekraniki, tj „technologii” prowadzącej do małpio-papuziego jazgotu i ubezwłasnowolniającego zamętu. Był kiedyś rozbiór Polski, a po nim pozostała zmora, która dusi Polskę „bez rozbiora”… Komu w świecie zależy, aby Polska była silna i do tego Katolicka ? – chyba odpowiedź na to pytanie jest dobrym podsumowaniem historii powszechnej…

      Jezus, JEST Panem❣️, a Maryja gruchocząc łeb węża, zwyciężyła i zawsze zwycięża❣️

  10. Krzysztof pisze:

    Wielką pokusą szatana jest rzucanie błotem w pis i tworzenie na kilka miesięcy przed wyborami innych partii.Konsekwencje łatwe do przewidzenia rozdrobnienie wyborców brak samodzielnej większości chaos w państwie, wykorzystany przez partię liberalne (których wartości pochodzą wprost od szatana). Należy podjąć z wiarą krucjatę różańcową (nowennę pompejańską) za rządzących, których zły duch rozum zaciemnia i wywołuje nieuzasadniony lęk w tej kwestii. Tylko tak należy postępować -żywa modlitwa o światło Ducha Św dla rządzących jest odpowiedzią na brak kroków w tej sprawie

    • Dziękuję Krzysztof, a myślałem, że już tylko ja tutaj wolę modlitwę zamiast rozłamów.

      • wobroniewiary pisze:

        No ładnie, zarzucisz mi, że się nie modlę za nich?
        Modlę się ale też patrzę trzeźwo, moje „zakochanie” minęło – teraz czas dojrzałej miłości, która każe głośno krzyczeć NON POSSUMUS!

        • Nic nikomu nie zarzucam i nie mam zamiaru tego robić.
          Jestem natomiast przeciw podziałowi i wychodzeniu kogokolwiek z PiS-u. Tak uważam bo jeszcze żaden podział nikomu ani niczemu na dobre nie wyszedł, tak będzie i tym razem w sprawie zakazu aborcji eugenicznej. Mieliśmy już takie podziały, co z tego wyszło to widać i widać też co uzyskali dla sprawy ci co wyszli.
          Im większa i silniejsza w PiS będzie frakcja za życiem, tym lepiej i tym wcześniej nastąpi jego pełna ochrona, dlatego należy według mnie budować i dokładać cegieł do tego muru a nie wydłubywać ich.
          Takie jest moje zdanie, czy właściwe? to niech Bóg osądzi a historia za jakiś czas pokaże.
          To tyle co mam do powiedzenia w tej sprawie, szanuję wolność wyboru każdego, nikogo nie obdarowuję epitetami i nie obrażam i bardzo bym chciał aby szanowano też moje wybory.

      • Jerzy W. pisze:

        Podobnie uważam jak p. Krzysztof, że powinniśmy jeszcze bardziej gorąco modlić się za rządzących, nie odnoszę tego ani do P. Ewy, ani też do innych braci i sióstr WOWiTowych,ale generalnie do pozostałych katolików. Nie ma innej opcji aktualnie,żeby powstała nowa partia która zagwarantuje natychmiastową zmianę i uchwali antyaborcyjną ustawę. Gdyby była taka sytuacja jak na Węgrzech, że partia Orbana ma ponad 50% ilość, ta ustawa byłaby uchwalona. A jeżeli teraz my odejdziemy od PIS-u to możemy zapomnieć o tym jakże ważnym, a nawet najważniejszym celu jakim jest ochrona życia poczętego. Ani PO, ani Nowoczesna tego nam nie zaproponują.

        • beat pisze:

          ewangeliadlanas i Jerzy W
          mam taka sama opinie glosujcie na PIs ale nalezy naciskac na sprawy zakazu aborcji w Pis np pan Gowin i inni letni katolicy boja sie ruszyc tego tematu bo boja sie totalnych i feministek !!
          nie ma innej opcji politycznej dla Katolikow chyba ze Wolni Solidarni pana Andruszkiewicza i pana Morawieckiego
          Moc w Jednosci bo Totalna opozycja zwycieza tak jak w Warszawie czy Gdansku Krakowie

        • Kaśka pisze:

          Nie zaproponują. A na dokładkę zaproponują jeszcze rozszerzenie przesłanek zezwalających na aborcję. Modlitwa, modlitwa, modlitwa.

    • wobroniewiary pisze:

      Każdy ma swoją wolną wolę i nikt nikomu nie zakazuje ani nie nakazuje glosować.
      Ale nie będę milczeć, jak kolejny raz wygrywa opcja „głosujcie na nas, bo lepszych nie będzie” – „a my i tak zrobimy was w konia”
      Ja takiej hipokryzji mówię NIE!!!

      • im pisze:

        Zgadzam się z każdym słowem, bo trzeba słuchać Boga a nie ludzi i wspierać tych, którzy Boga słuchają. Tak, to jest rozłam, który sam Jezus zapowiedział. Jedna z wizjonerek podawała, że Polska będzie zewnętrznie bezpieczna, ale będzie miała wrogów wewnętrznych. O to chodzi w Intronizacji Chrystusa Króla na Króla Polski.

      • mer pisze:

        Szef, tzn. JK należy do Instytutu Spraw Publicznych. co to jest Ins Spr Publ – oto tutaj http://blogmedia24.pl/node/7320. W radzie programowej jest i Olechowski i byl Geremek i Lech W. Finansuje go m.in. Fund Batorego. Nie ma ludzi niezastapionych… Modlić sie trzeba ciągle i wciąż za Ojczyznę. W PiSie jest dużo wartościowych ludzi. Czy sie zdołają skrzyknąć? Na przykład z Ruchem Narodowym?

        • Inicjały JK pobieżnie czytających mogą wprowadzać w błąd, trzeba zajrzeć do artykułu o kogo chodzi.

        • Maggie pisze:

          No właśnie, mimo dobrych intencji mer, taki wpis tylko inicjałów jest bardzo mylący, zwłaszcza, że tam w pogramie, czołowym zadaniem jest również „Platforma musi zniszczyć mit PIS” i tak się dzieje na naszych oczach. Nim zajrzałam do linku, sądziłam, że chodzi o kogoś innego.
          Stara Prawda oczywista: gdzie się dwóch bije … trzeci korzysta. Niech rozsądek i uczciwość zwycięży aby: Polska była Polska i nade wszystki Chrystusowa.

          Różaniec na szaniec, bo jak mówił Adam Mickiewicz:
          Szkapa najprzedniejszego rumaka wyprzedzi,
          jeśli, miast człeka duch na szkapie siedzi.

        • wobroniewiary pisze:

          No wpis jest bardzo mylący
          Wiele osób pomyślało, że JK -to Jarosław Kaczyński a nie prof. Jerzy Rogulski czy Dr Jacek Kucharczyk albo nawet dr Jerzy Kropiwnicki.
          Jak tak można? – nieładnie!!!

      • jan pisze:

        otóż to

    • Monika pisze:

      Krzysztofie, czy rzeczywiście wierzysz w to, że to tylko i jedynie „brak kroków w tej sprawie”? Może do tej pory tak to wyglądało dla wielu. Teraz to już nie brak kroków w tej sprawie ale raczej wyraźne kroki w przeciwnym kierunku. Niektórzy już dawno to zauważyli. Pytanie co z tym zrobić? Czy mamy iść za tymi albo popierać tych, którzy odrzucają w sposób jawny Boga?
      Mamy zawsze i do końca trwać przy Bogu, bez względu na wszystko – nawet za cenę utraty życia.
      A na pewno nie układać się ze złym, który wykorzystuje do swoich celów kogo się tylko da.
      Nie wolno robić kompromisów ze złem – mówi o tym ks. Piotr Glas w konferencji II tych obecnych adwentowych rekolekcji. Maryja wskazuje drogę, Ona uczy strategii:

      Piękna i umacniająca konferencja.

        • beat pisze:

          naciskajcie na Polski Episkopat niech oni cos zrobia niech napisza do Premiera i Prezydenta i Pana Kaczynskiego

      • Krzysztof pisze:

        Tu nie chodzi o modlitwę indywidualną, ale zorganizowaną modlitwę na zasadzie akcji
        „Czyścimy czyściec”. Pamiętajmy, że politycy nie są aniołami i nigdy nie będzie idealnej partii. Poza tym mają mało czasu na modlitwę, która jest pancerzem przed atakiem złego ducha, który to atak nasila się w kwestii ochrony życia. Powtarzam trzeba się zorganizowań w modlitewny łańcuch a nie atakować bo to jest taktyka złego aby zdestabilizować sytuację w Polsce.

        • Monika pisze:

          „Poza tym mają mało czasu na modlitwę” – i tu jest sedno i właśnie chyba „tu jest pies pogrzebany”, bo czy katolik może mówić i tłumaczyć się tym, że ma mało ma czasu na modlitwę? Inni mają go więcej a ja nie? – o tym mówił dziś kapłan podczas Mszy Św. rekolekcyjnej.
          Krzysztofie, w tej chwili w taki sposób próbujesz ich czyli polityków tłumaczyć. Nie odbieraj przypadkiem mojej wypowiedzi Krzysztofie jako atak na Ciebie, bo nie o to chodzi.

          Tak się składa, że dzisiaj u nas zaczęły się rekolekcje i akurat kapłan, młody, nawrócony ksiądz dawał przykłady tego czy rzeczywiście i w jaki sposób ludzie wierzą, oraz jak wielu tłumaczy samych siebie, że nie ma czasu na modlitwę i jakże częsta to wymówka a przy tym niezgodna z prawdą.
          W odpowiedzi uczynił tylko i aż znak krzyża na sobie i zapytał tylko to: czy naprawdę wiele czasu zajęło mu zrobienie tego znaku krzyża – odpowiedział: 3 sekundy – dał więc przykład krótkiej modlitwy, poprzez uczynienie znaku krzyża – bo czy nie jest już modlitwą oddanie Bogu całego siebie i swojego życia tym jednym aktem?
          Skoro tak wiele spraw odciąga ich od modlitwy a my jeszcze próbujemy ich usprawiedliwiać? A przecież całe życie może być modlitwą. Czy nie uczy nas tego wielu świętych swoim życiem, swoim przykładem? A przede wszystkim sama Matka Najświętsza?
          Nie mnie oceniać czy i ile kto się modli ani jak, to Pan Bóg jest Sędzią- dla nas wskazówką mają być owoce za kim iść i komu wierzyć – a czy owoców tej ich modlitwy nie mamy aż nadto? Martwe dzieci – czy to mało? Ale dla nich to nie koniec, bo na tę chwilę, to ich wybór i oni go podjęli. Chociaż przecież zawsze mogą go zmienić – na tę chwilę jednak wolą w ciszy przyglądać się rzezi niewiniątek. Czy to mało? Kto jeszcze odważy się bronić oprawców?

          Dokładnie wczoraj zadzwonił do mnie działacz i polityk czy nie zapiszę się do PISu, bo właśnie tworzą u nas oddolne struktury tej partii i mają ze sobą formularze itd. (u nas do tej pory nikt tu do PISu nie należał, bo w całej rozciągłości rządziło PSL od bardzo wielu lat) – jednak osoba wiedziała od razu jaka będzie moja odpowiedź i co o tym sądzę, tylko chciał się upewnić, czy może nie zmieniłam zdania – odpowiedź mogła być tylko jedna: że nie mam zamiaru wstępować w ich szeregi. Można powiedzieć, że moja wiara mi nie pozwala, by przykładać do tego rękę i sumienie nie pozwala tego uczynić. Tuż po wyborach było u nas spotkanie z członkami PIS, którzy w naszym regionie doszli teraz do władzy i trochę zaniemówili jak zapytałam ich wprost o życie dzieci nienarodzonych, o aborcję eugeniczną i o cały stosunek PIS do tej sprawy. Nabrali tylko wody w usta i powiedzieli, że to temat na osobne spotkanie, które oni zresztą zechcą zorganizować – tak więc teraz zobaczymy czy zorganizują to spotkanie na ten właśnie temat.
          Zaś po spotkaniu potwierdzili mi tylko wprost i bez ogródek, zupełnie szczerze, że prof. Mirosław Piotrowski jest za bardzo katolicki jak dla PIS-u. I oni dokładnie od jakiegoś czasu wiedzieli, że z listy PIS to On już nie wystartuje do Europarlamentu – jak widać za duży dysonans światopoglądowy. Kościół zaś popiera profesora a PIS daje do zrozumienia, że to nie po ich linii polityk. Jeśli ma się pytanie konkretne, to warto szukać odpowiedzi u źródła, najlepiej z pierwszej ręki. Dlatego to czego dowiedziałam się zbierając podpisy na liście z nazwiskiem prof. M. Piotrowskiego wolałam też skonfrontować z ich podejściem i stanowiskiem w tej sprawie – to była lista potrzebna (wymagana) do zarejestrowania tej nowej partii bazującej i tworzonej na „Europa Christi”.

        • wobroniewiary pisze:

          „prof. Mirosław Piotrowski jest za bardzo katolicki jak dla PIS-u”
          No moje poglądy też są za bardzo katolickie jak dla PIS-u
          A w spamie jest za dużo komentarzy typu „nie dziel, nie rozbijaj, bo przez ciebie PIS nie będzie rządzić, zostanie nam Tusk”. Usuwam je na bieżąco i odpowiadam – nie rusza mnie ten emocjonalny szantaż polityczny! Co za pycha i buta „musicie nas wybrać, bo nie macie innej opcji”

        • eska pisze:

          „Ręce przy pracy, serce przy Bogu”. – św.Katarzyna Laboure. Można nie mieć czasu na odmawianie długich modlitw, bo się ma na przykład obowiązki stanu, rodzinę. ALE przecież nie tylko to jest modlitwą: ofiarowane Bogu obieranie ziemniaków czy prasowanie TEŻ. Tak więc brak czasu na modlitwę jest jak rozumiem uzasadnieniem wypowiadanym przez tych, którzy tak nie patrzą.

          A odnośnie palącej potrzeby ratowania życia poczętego – przypominam, że 30 stycznia rozpoczniemy w tej intencji Nowennę Pompejańską. Komu obowiązki stanu i zdrowie pozwalają – zapraszam już teraz. Wpis pojawi się po zakończeniu nowenny za Dusze Czyśćcowe na górze strony. Będzie to prezent dla Dzieciątka Jezus na Boże Narodzenie. Być może modląc się w tej intencji, wymodlimy tym samym przemianę serc polityków – tak, aby zaistniały możliwości (w sensie ich zaangażowania) do zmiany prawa. Wszystko przez Niepokalaną! Różaniec na szaniec!

        • Kaśka pisze:

          Każdy ma swoje zadanie. Zadaniem polityka jest działać zgodnie z sumieniem. Zadaniem kapłąna jest przypominać politykowi o tym. A moim zadaniem? Moim zadaniem jest się modlić za siebie, innych, polityków i kapłanów aby dobrze wykonywali swoje zadania. Zadaniem prowadzącego bloga jest informować. Nie sprzeczajmy się, niech każdy odczyta swoje powołanie w takiej sytuacji, bo każdy ma inne. Jak my zrobimy swoje dobrze, resztę uczyni Pan Bóg. Wszelkie niepokoje i niechęć w sercu są od złego.

        • Maggie pisze:

          Moniko, masz rację: Każdy ma czas na modlitwę, ale nie każdy korzysta z niego, bo wielu nie umie tego zauważyć i rozporządzać czasem – ileż razy i ja sama go traciłam i tracę … bo wybór nie był dobry, albo gdy ślamazarność stanęła na przeszkodzie, czy zamiary ponad siły… albo brak skupienia.
          Powinniśmy wszyscy sobie zdawać sprawę i tłumaczyć innym, że modlitwa to nie tylko na kolanach, ale może nią być żmudna czy z radością wykonywana praca, albo krótkie westchnienie serdeczne, w każdej sytuacji i czasie, które może stać się modlitwą. Nie na darmo oddajemy Panu Bogu, siebie, ze wszystkimi myślami, pracami, czynami i całym swoim jestestwem .. bo to owocuje Dobrem.

          DOŚWIADCZONY CUD MODLITWY, W GODZINIE MIŁOSIERDZIA:
          Wczoraj o mało włos .. a przejechałby mnie, idiota łamiący przepisy drogowe. Walił prosto na mnie, skrętem w lewo, kiedy ja mając już niewielki dystans do chodnika, i to na pasie, na którym on nie powinien się wogóle (!) znajdować, bo dla niego pas ten był w przeciwnym kierunku jazdy. Dochodziła Godzina Miłosierdzia, a ja uczcilam ją westchnieniem serca i uznając, że lepiej w domu, za kilka minut, na klęczkach koronką się pomodlić , więc zamiast tej Koronki, idąc, zaczęłam odmawiać/rozważać Różaniec, z tym, że bacznie obserwując, co się dzieje wokół. Ten „yahoo driver” jechał niby na południe i był na telefonie❗️. Kierowca auta, zamierzający skrętem w prawo na południe, dał mu miejsce pierszeństwa … a ten „air head”, nie pojechał dalej na południe tylko … czmychnął łukiem, bez uprzedniego sygnalizowania, przed innym autem jadącym na północ. Ja, idąca na północ, gdybym nie uskoczyła, (nie wiem jak, to udało się, bo na mnie wjeźdżał) to byłabym pod tym rozpędzonym masywnym autem, o zbliżonej wielkości do dawnej polskiej Nysy…

          Nie wypowiadam bez szacunku i bez potrzeby Imienia Boga i Świętych .. ale w mgnieniu oka, (teraz, naprawdę nie wiem, jak mi się udało, niczym uniesionej, dać susa na przód i do tego z półobrotem,tak że nie rąbnął mnie ani w żołądek, ani nawet zahaczył lampą czy lusterkiem), wezwałam piorunującą myślą: Jezus, Maria❗️oddałam się w Ich objęcia. Widziałam w ułamkach sekundy więcej niż światło jego lamp, bo także nagłą jasność tak ostrą, jakby ze spawania i czułam przenikający wielki spokój…. to był cud, bo wypadek był nie do uniknięcia.

          Modlitwa czyni cuda, zwłaszcza, gdy z sercem i nie jest nigdy (!) nudnym zabijaniem czasu, czy jego stratą, jeśli jest jakby wdzięcznym zanurzeniem się w Panu Bogu, który uświęca wszystko i wszystkich. Każda chwila może być modlitwą, bo nawet błogosławienie, w duchu jakiejś osobie jest jak modlitwa, przepojona z miłością. Nigdy zbyt wiele modlitwy.

        • wobroniewiary pisze:

          Modlitwą jest praca, gotowanie, sprzątanie i wszelkie czynności, jeśli oddamy je Bogu (przez Maryję) na początku dnia i złączymy z męką Jezusa Chrystusa!

          „Boskie Serce Jezusa, ofiaruję Ci przez Niepokalane Serce Najświętszej Maryi Panny wszystkie modlitwy, sprawy, prace i krzyże dnia dzisiejszego jako wynagrodzenie za grzechy moje i całego świata. Łączę je z tymi intencjami w jakich Ty ofiarowałeś się za nas na krzyżu i ofiarujesz się codziennie na ołtarzach całego świata. Ofiaruję Ci je za św. Kościół katolicki, za Ojca Świętego, a zwłaszcza na intencję miesięczną, oraz na intencję misyjną, jako też na intencje dziś potrzebne, za moich żywych i zmarłych krewnych.Pragnę też zyskać wszystkie odpusty jakich dostąpić mogę i ofiaruję Ci je za dusze w czyśćcu cierpiące”

    • leszek pisze:

      Czy opinie oparte na prawdzie są rzucaniem błotem?
      Wielkim zwiedzeniem szatańskim jest rozpowszechnianie wizerunku pis jako partii narodowej, chrześcijańskiej, prawicowej (cokolwiek miałoby to oznaczać). Fakt, że politycy tej partii fotografują się z biskupami, że występują w tv trwam, czy radio Maryja nie oznacza jeszcze potwierdzenia domniemanej tożsamości. Oznacza natomiast hipokryzję, fałszywą naturę wilka w owczej skórze, przebiegłość węża i wszelką nieprawość, za którą zapłatę wkrótce będą odbierać wszyscy zdemaskowani jako zdrajcy.
      Jak ślepym trzeba być ,żeby nie widzieć co się dzieje! Ludzie obudźcie się! W czyje ręce oddaliście swój los?
      Lepiej być wiernym Chrystusowi i Jego Niepokalanej Matce Maryi. Nie ma się co łudzić, że jakiś polityk albo partia może nam przynieść oczekiwaną sprawiedliwość. Pan Jezus Jest blisko, wkrótce się przekonamy gdzie jest prawo, a jaka jest sprawiedliwość.

      • Maggie pisze:

        Nie ludzi, a ludzkie czyny sądzimy, a na wystawienie pod pręgierzem, to znacznie więcej niż tylko to „trzy-literkowe zgrupowanie” zasłużyło.
        Tak naprawdę, to wyszło szydło z worka, kiedy P.Szydło=Matkę kapłana, na boczne tory odstawiono….

        Pamiętajmy, że rogaty jeśli nie sam, to zwodzi poprzez pojmanych/w sieci zaplątanych, tj „swoich emisjariuszy”, ubierających się w cudze piórka i dlatego dopiero po czynach można takie chytre zło poznać …
        a wciska się ono wszędzie … do polityki ale i życia duchowego, atakując rodziny etc.

        Zgadza się Leszku, że jest powiedzenie o wilku, ale też takie, że: ubrał się cz..t w komeżkę i na mszę ogonem dzwoni … a więc to znów odwieczny problem „konia trojańskiego”, który niestety niezauważany, urósł do mega rozmiarów w formie różnych „poprawności” – charakterystycznych w czasie bliskiej Paruzji.

        Widoczna jest reguła, że: kiedy nienawistnie dajemy się dzielić … to się osłabiamy, nie łącząc się prawdą, aby żyć z miłością w Bogu, z Bogiem i dla Boga … a wówczas „trzeci” korzysta i najczęściej wychodzi obrazek jak z rymowanki:
        Rewolucji tor utarty,
        przetasują ciut swe karty,
        a, że talia tylko jedna,
        zawsze wyjdzie jakaś wredna.

        Dlatego: Różaniec, na szaniec, bo przez Maryję wzrasta miłość i męstwo i przez Niepokalaną, kruszącą łeb węża, przyjdzie zwycięstwo❣️

    • ks. Adam Skwarczyński pisze:

      Z publicznymi grzechami walczymy, a nie z PIS-em. One są przed Bogiem na koncie całej Polski, a więc i każdego z nas, a więc i kara za nie się zbliża. Gdyby ją ludzie zobaczyli, nie uwierzyliby, że TO JEST POLSKA! Zło ani przez jedną sekundę nie będzie dobrem, ani dobro złem. A czas płynie tylko w jednym kierunku.

  11. Klara pisze:

    Mam tumult myśli i mętlik w głowie.Czy ktos kto dobrze rozumie i zna pisma ks Skwarczyńskiego może mi wytłumaczyć i rozjaśnić,bardzo proszę!
    Jak to właściwie ma się rozegrać pod względem chronologicznym.
    Ma być III wojna światowa,nuklearna i szybka i jeszcze ma uderzyć kometa z kosmosu i wybić ziemię z jej obecnej orbity. Ma ocaleć po tym wszystkim tylko 1/3 ludzkości. I teraz mam pytanie czy Pan Jezus przyjdzie przed tymi wydarzeniami do jeszcze całej liczby ludzkości czy po tych wydarzeniach i tylko do ocalałej 1/3? Jeżeli przed tymi wydarzeniami to dlaczego potem musi być ta III wolna światowa skoro on jest nazywany również Królem Pokoju i niesie piękny boski pokój?

    Oraz dlaczego ludzie ocaleni (to ostatnie pokolenie),którzy według ks Skwarczyńskiego którzy przecież będą uzdrowieni i oderwani od wszelkiego zła muszą jeszcze przejść czyściec na ziemii i siły strasznego zła znów muszą powrócić?

    • wobroniewiary pisze:

      Przeczytaj książki ks. Adama i najwięcej sama zrozumiesz
      „Wejdź do radości” oraz „Z Aniołem do nowego świata”

    • leszek pisze:

      Zawierzenie polega na całkowitemu poddaniu się i zaufaniu Bożej Opatrzności bez zbędnych pytań. Jeżeli pisma księdza Skwarczyńskiego czy jakiekolwiek objawienia budzą w tobie nieufność czy niezrozumienie zapytaj najpierw Boga o twoją relację z Nim Samym, a następnie poproś o światło Ducha Świętego do rozeznania czy to objawienie ci potrzebne. Każdy ma indywidualną relację z Bogiem i dla każdego Bóg przygotował drogę do zjednoczenia z Nim. Trzeba tylko zaufać i zawierzyć się Bogu jak Maryja, ąby wypełnić wolę Bożą. Jeżeli motywacją jest miłość to relacja z Bogiem jest prawidłowa. Jeżeli natomiast żyjesz strachem, to jest jeszcze wiele do zrobienia. Nie wolno się zniechęcać! Bóg czeka na każdego z nas.

  12. Klara pisze:

    To nie jest odpowiedż na moje uczciwe pytania. Jeżeli ich nie znasz to proszę skieruj je z prośbą o wyjaśnienie do ks.Skwarczyńskiego. Może ty otrzymałaś dar wiedzy wlanej ale ja i tysiące czytających tutaj tego nie mamy a nie chce robić złych odpowiedzi bo to są poważne i święte sprawy.

    • Monika pisze:

      Klaro, Ewa napisała Ci prawdę, tam właśnie znajdziesz odpowiedź. Dokładnie to samo bym Ci odpowiedziała. Dowiesz się tam o wiele więcej, na wiele więcej pytań uzyskasz odpowiedzi właśnie od ks. Adama, który o tym pisze. Po co właściwie zawracać Mu głowę, skoro to osobiście i już dawno opisał. Trochę cierpliwości: przeczytasz i sama będziesz wiedzieć. Na to ostatnie pytanie, też udziela odpowiedzi. Najpierw przeczytaj później dopytuj.
      Jezus jest Panem!

    • AnnaSawa pisze:

      Dostała Pani uczciwą odpowiedź….to czego jeszcze Pani oczekuje???..prywatnej audiencji??

  13. bogdan pisze:

    Jak mam z jednej strony wziąć na szalę prywatne objawienia/przekonania jednego – nawet szacownego księdza, a z drugiej strony nauczanie urzędu nauczycielskiego Kościoła Katolickiego , wybieram to drugie. Przecież to trąci herezją!!!

    • wobroniewiary pisze:

      Ależ nikt ci nie każe!

      • bogdan pisze:

        To prawda, ale wywołuje to niezłe zamieszanie w głowach wierzących, które ,moim zdaniem zdecydowanie nie sluży dojrzałej wierze, która powinna opierać się na Ewangelii i nauczaniu Kościoła

        • Maggie pisze:

          @Bogdan: Pismo Święte i zawarte w Nim Prawdy są niepodważalane, a te również głosi ks.A.Skwarczyński.
          Św.o.Pio był pokornym i wycierpiał wiele, choć nie głosił herezji. Pismo Święte i Przykazanie Miłości Boga i bliźniego, wyznaczało mu kierunek w całym życiu.

          W swoim imieniu można się wypowiadać, ale nie w imieniu „wielu czy wielu tysięcy”. Możesz myśleć, mieć wrażenie, że wielu podziela Twoje zdanie … ale nigdy takiej pewności.
          Jezus jest Panem❣️
          🙏🏻❣️💕

        • Maggie pisze:

          @Bogdan: Dobrze,że w tej materii o Prawdzie się zgadzasz – dopiero przed momentem doszłam do późniejszych wypowiedzi i wiem o co Ci chodzi.
          Nie zamartwiaj się, bo bez Woli i Pomocy Bożej trudno coś dobrze zrobić, nawet w małych swoich prywatnych sprawach.
          💕🙏🏻❣️💕
          Dostaliśmy tą ważną wskazówkę, nie bez przyczyny: JEZU UFAM TOBIE❣️

        • beat pisze:

          Bogdan
          mamy czasy ostateczne i musimy sie przygotowac na Paruzje
          wszyscy Bozy Prorocy przygotowuja ludzkosc na Powtorne Przyjscie Chrystusa
          Kiedy to tylko Bog wie ale np Vassula mowi ze Bog jej objawil ze za naszych czasow bedzie Paruzja tak samo Adam Prorok czy Matka Boska w Medjiurorji
          Czasy sie wypelniaja a czas Paruzji jest opisany w Bibli Apokalipsa Ksiega Daniela Izajasz
          Ja tez mam odczucia zla i zametu jaki sie dokonuje na naszych oczach
          z Panem Bogiem
          Zaufaj Bogu

    • leszek pisze:

      Jedno wiem na pewno, ksiądz Adam Skwarczyński głosi prawdę zgodną z treścią Pisma Świętego, a to oznacza, że nie ma podstaw do zarzutu o herezje. Przekonamy się o tym wkrótce. Jezus Jest blisko.

      • wobroniewiary pisze:

        Podobne treści głosi ks. P. Glas, o. A. Pelanowski i wielu innych (patrz: film Proroctwo) ale czasami mam ochotę napisać największą możliwą czcionką i w kolorze „co ze ślepym o kolorach”

        • leszek pisze:

          Mam ochotę wołać tak jak oni, ale nie mam na to zgody. Kiedy mówiłem o swoich przeżyciach i wizjach nikt mnie nie słuchał ani nie traktował poważnie. Wiem, że rozmiar cierpienia i zaskoczenie jakim będą wydarzenia o których mówi ks. Adam wielu ludziom wydają się nierealne. Tego co ma nastąpić nie można zatrzymać. Żałuję ale więcej nie mogę mówić.

        • wobroniewiary pisze:

          Wiem o czym chcesz mówić. Rozumiem Cię aż nadto – to co mnie połączyło duchowo z ks. Adamem, to podobne przeżycia duchowe…
          I wszystkie się dotąd wypełniły, przed nami Ostrzeżenie i Oczyszczenie. Ale wybieram modlitwę i milczenie…. oraz ewangelizację w necie poprzez prowadzenie tej strony. Takie moje zadanie…

        • Joanna pisze:

          Wiem pewnie nie raz na stronie pojawiła się ta informacja, ale bardzo proszę o przypomnienie, gdzie mogę zakupić książki „Wejdź do radości” oraz „Z Aniołem do nowego świata”?

        • beat pisze:

          @ leszek
          przeciez Pan Jezus daje prywatne proroctwa czy objawienia aby ludzkosc sie przygorowala na oczyszczenie i na Poprawe swojego postepowania
          czy nawrocenia pisze z chrzescjanskimi ewangelikami to jest horror co oni wypisuja
          ale mysle ze jak bedzie maly sad to zrozumia swoje grzechy i wroca do KK
          z Panem Bogiem

      • Quis ut Deus pisze:

        Na ostatnim spotkaniu wiele osób wyznało, w co wierzy.
        Ja wierzę.
        To przywilej i łaska, o której ks. Adam pisał wyżej.
        I jestem za nią Bogu głęboko wdzięczny.

    • ks. Adam Skwarczyński pisze:

      Bogdanie, w moim „Apelu prostaczka” jest jasny układ:: punkty i podpunkty ponumerowane. Co to za pisanie „TO trąci herezją”…? Odnieś się do poszczególnych punktów i wskaż, CO nią trąci, gdzie są błędy???

  14. Dominika pisze:

    Warto posłuchać polecanych przez Ewę wypowiedzi m.in. prof Jerzego Nowaka. I chyba nie powinniśmy mieć już złudzeń, oto co dostałam na maila:
    ,,Hotel Windsor w Jachrance to właśnie tam w jednym z ekskluzywnych hoteli spotkali się w ostatni weekend posłowie Prawa i Sprawiedliwości, aby przygotowywać plan postępowania na 2019 rok. Podczas dwóch dni wysłuchali komunikatów kierownictwa partii o strategii działania na najbliższy czas. Na dostępnej dla mediów konferencji prasowej przemawiał prezes Jarosław Kaczyński.
    Jednak to, co najważniejsze, odbyło się już później, kiedy drzwi za posłami się zamknęły i zostali ze swoi szefem sami. (…)
    Przecieki medialne mówią, że Jarosław Kaczyński kategorycznie zabronił swoim podwładnym publicznych wypowiedzi na temat obrony życia poczętego! Zakaz dotyczy nie tylko prasy, radia i telewizji, ale również umieszczania jakichkolwiek deklaracji w social mediach! Zakazowi towarzyszyła zapowiedź sankcji, jeśli któryś z posłów zacznie w mediach bronić życia. Dodatkowo posłom PiS nie wolno pospieszać Trybunału Konstytucyjnego, aby zajął się poselskim wnioskiem o stwierdzenie sprzeczności aborcji eugenicznej z Konstytucją RP.
    Posłowie rządzącej partii są zatem w sytuacji wyboru moralnego pomiędzy rozkazami przełożonego a koniecznością obrony życia dzieci. Podobnie jak lekarz oddelegowany do wykonania aborcji przez kierownictwo szpitala nie może tłumaczyć, że zabił dziecko, bo dostał takie polecenie tak i polityk upomniany, aby nie bronił życia, nie może zostawiać nienarodzonych dzieci bez pomocy!
    Oczywiście nie mogliśmy pozostać bierni wobec tego, co stało się w Jachrance. Podczas, gdy w cieple, przy suto zastawionych stołach decydenci ustalali strategię uciszenia pro-liferów, Wolontariusze Fundacji ŻiR w zimny jesienny dzień stanęli z banerami przypominając posłom, że mali Polacy są nieustannie zabijani w majestacie prawa (…)
    Kaja Godek
    Inicjatywa #ZATRZYMAJABORCJĘ
    Fundacja Życie i Rodzina
    zycierodzina.pl

    • wobroniewiary pisze:

      No to samo napisał ks. Adam tylko w skrócie, bo on tez to dostał (ja jeszcze nie) – nowy wpis będzie najlepszą odpowiedzią na te komentarze 🙂
      A temat wybrała sama NMP – bo to NMP z Guadalupe, Obrończyni życia ma swoje święto 12 grudnia ❤

  15. Dominika pisze:

    I jeszcze to, z Instytutu Ordo Iuris:
    „gdybym nie widział akt tej sprawy, nigdy bym w to nie uwierzył. „Kto jest twoim ojcem? – Pan Bóg, Ojciec nasz najlepszy” – odpowiedziało dziecko na pytania sądowej biegłej. W ten sposób czysta, dziecięca pobożność i dobrze opanowany katechizm stały się powodem uznania rodziców za fanatyków religijnych i wydania postanowienia sądu o ograniczeniu władzy rodzicielskiej wobec dzieci. Wszystko zaczęło się od anonimowego zgłoszenia, zgodnie z którym ojciec miał używać przemocy fizycznej wobec 10-letniej córki. Postępowanie wykazało, że złośliwy donos był bezpodstawny, a w domu nikt nie znęca się nad dziećmi. Na tym cała sprawa mogłaby się zakończyć, gdyby nie opinia biegłej z Opiniodawczego Zespołu Sądowych Specjalistów w Kościanie.Biegła krytykuje katolickie wychowanie. Zdaniem sądowej biegłej katolickie wychowanie w domu rodzinnym nosiło znamiona patologii, bo to dzieci powinny same wybrać sobie wiarę. Na potwierdzenie swej krzywdzącej opinii biegła przytaczała odpowiedzi, których dzieci udzielały na jej pytania. Zapytane o to, kto jest ich ojcem, matką i najlepszym przyjacielem – wskazywały na Pana Boga, Maryję i Pana Jezusa. Sądowa specjalistka zignorowała fakt, że odpowiedzi były prostym cytatem z podręcznika do religii.”

    • Maggie pisze:

      Biegła z .. Kościana⁉️
      W czasie kiedy uczęszczłam do szkół w Poznaniu, jak ktoś plótł bzdury, to mówiło się, że ma miejsce w Kościanie – bo tam był cały zespół opieki zdrowotnej dla osób z chorobami nerwowymi ale również i z psychicznymi.
      Jeżeli, jaka-taka biegła sądowa … wychowanie katolickie zalicza do patologii … to ta „przebiegła ignorantka”=biegła … wymaga opieki specjalistycznej … i to nie tylko wielu sesji u specjalistów: tj u lekarza od chrób nerwowo-psychicznych oraz psychologa, ale i u egzorcysty. Jeśli nie skorzysta z możliwości takich kuracji TO Kodeks Karny kłania się jej w pas, BO
      Konstytucja RP (również i ta dawna PRL) zapewnia wolność wyznania … więc taka-siaka „przebiegła”, gdy neguje łamiąc to prawo: cierpi, dosłownie‼️, na KATOLIKO-FOBIĘ …

  16. Dominika pisze:

    Dopiero teraz spostrzegłam, że powieliłam przedostatni wpis i ta treść już była od ks. Adama

    • wobroniewiary pisze:

      W sumie to dobrze, bo warto o tym przypominać.
      Zapraszam do najnowszego wpisu – wybór należy do każdego z nas: czy wybierzemy Boga i życie czy partię rządzącą (bo „przecież inna nie ma szans”)

  17. Kasia pisze:

    Ksiazka z ‘Aniolem do nowego swiata’ jest dostepna rowniez w formie ebooka https://www.e-bookowo.pl/anioly/z-aniolem-do-nowego-swiata.html
    Jak chyba rowniez tutaj na stronie w pdf.

  18. babula pisze:

    Poczytałam wszystkie komentarze. Też uważam, że PIS udaje partię pro-katolicką i tak naprawdę przestaje nią być. Kaczyński Stchórzył! Wydaje mu się, ze jeśli nie będzie bronił życia nienarodzonych to pozyska więcej głosów.
    Chociaż może warto jeszcze pokładać nadzieję w tej części posłów, którym sumienie mówi, że aborcja to Morderstwo.
    Kochani ci posłowie to nasza nadzieja na Zwycięstwo! Ks. Adam dobrze mówi że „Z publicznymi grzechami walczymy, a nie z PIS-em.”.
    Nie czarujmy się, nie ma i nie będzie partii prawicowej poza PIS, która pokona zjednoczoną opozycję. Więc rzeczywiście jedynym rozsądnym wyjściem jest głosować na PIS i otoczyć Potężną modlitwą posłów, którzy zechcą walczyć z aborcją.
    Popieram gorąco Krzysztofa i wszystkich, którzy jako ratunek widzą Różaniec.
    Bardzo mi się podoba to co napisała Eska -by połączyć Nowennę Pompejańską w intencji ratowania życia poczętego z modlitwą za polityków by nie tworzyli prawa, które to życie zabija.
    A pomysł by był to prezent dla Dzieciątka na Boże Narodzenie -no jest Cudowny! 🙂
    Coś się temu Dzieciątku od nas należy 🙂

    • babula pisze:

      PS. dodam że jeśli ktoś ma możliwość zawsze może choćby poprzez internet domagać się ochrony życia dla maluchów. Dzisiaj politycy zamiast sumienia używają wyników badania opinii publicznej. Może im się w wyniku takiego działania objawi statystycznie jakaś Prawda nie do odrzucenia.

    • HeSo pisze:

      Też przeczytałem wszystkie komentarze. Pisanie, że PiS to partia „prawicowa” to jawne kłamstwo – to partia lewicowa (rozdawnicza, pozwalająca na naukę darwinizmu, genderyzmu, finansująca lewicową naukę, film, sztukę itd.)
      W tzw. rządzie to ponad połowa działaczy Unii Wolności i PO proszę nie mydlić ludziom oczu. Rzeczywistości nie da się zakrzyczeć.
      O ustawach 1066 czy 447 babula słyszała? O zamknięciu Cejrowskiemu ust w tzw. narodowej telewizji babula może nie wie za co go to spotkało?
      W osiem godzin nowelizacja ustawy o IPN uwalona, a w trzy o Sądzie Najwyższym pod zewnętrznymi naciskami – to co to za partia?
      Hasło Jaruzelskiego „mniejsze” zło to co to jest – dobro? Co to za mentalność sowiecka w naszym Narodzie wybierać pomiędzy „mniejszym” czy „większym” złem. My mamy wybierać DOBRO!!! Ze złem „większym” czy „mniejszym” utożsamia się SZATAN.

      Wierzenie, że nie ma nic poza tymi co „rządzili” to droga w ślepy zaułek – właśnie partiom zależy na zabetonowaniu sceny politycznej. Trzeba wybierać nowych, prawych ludzi do parlamentu którzy nie godzą się na tą degrengoladę spoza układu okrągłostołowego i nie mówić, że nie mają szans. Mają, tylko trzeba zmienić myślenie.

      Nam pozostaje MODLITWA i musimy korzystać z darów Ducha Świętego, a nie ma wśród nich kunktatorstwa, wybierania pomiędzy rodzajami zła.

      • Maggie pisze:

        HeSo, wszystko to prawda, ale nie daj Boże, aby poprzednia libero-lewica powróciła do koryta i do tego wzmocniona licznymi „mikro posiłkami o podobnym, kameleonowym kolorze” – a jak słyszę już się zwołują aby skonsolidowac siły ..

        Mylisz się, że zło nie można podzielić na mniejsze i większe, bo jednak istnieje hierarchia nawet zła, a takie „mniejsze” w niektórych sytuacjach jest tylko swego rodzaju przejściowym paradoksem.
        Zło można Dobrem zwyciężyć .. a im ono mniejsze, to większa szansa,z możliwością presji na przyszłość. Zgadza się, że zło nigdy nie jest Dobrem … ale … z Bożą Pomocą, wszystko jest możliwe np jak z Szawłem, który został św.Pawłem.

        Modlitwa ma wielką moc, więc z ufnością chwytajmy kulomiot Różańcowy i pod okiem Maryji śpieszmy na szaniec. Poczekajmy, zobaczymy co dobrego wymodlimy … bo może ? przyśpieszenie Paruzji .. ?.. i nie będzie polityki .. tylko rozrachunek….

        W polityce zaś:
        Problem jak historia stary,
        przeliczenia siły na zamiary.
        Koń trojański, non stop wzorem,
        jak cichaczem lub z rumorem,
        wkręcać się we wszystkie kręgi,
        aby skłócić niedołęgi */
        i się tak do żłobu pchać,
        aby pierwsze skrzypce grać.

        */ niedołęgi = lud niepazerny, Bogu oraz ideałom wierny.

        • HeSo pisze:

          Droga Maggie, Proszę nie powtarzać, że zgadzając się na „mniejsze” zło dojdzie się do dobra. To naprawdę nie ma logicznych podstaw, to jest bałamucenie ludzi i ich usypianie przed podjęciem przez nich zdecydowanych działań. Relatywizm jest grzechem.
          Zgadzanie się na „mniejsze” zło nie wywołałoby Sierpnia ’80, a iskrą był wybór na papieża Karola Wojtyły. Prymas Tysiąclecia Stefan Wyszyński w systemie totalitarnym też nie godził się na zło, podobnie jak wielu innych biskupów i kapłanów o czym się nie mówi teraz.
          To że świat został sprowadzony na ścieżkę antykultury nie znaczy, że my mamy się na nią godzić. Głosowałem na Grzegorza Brauna na prezydenta i nie wyszło. Zagłosowałem na konkretnego człowieka w wyborach parlamentarnych na dalekim miejscu na liście PiS i nie wszedł do parlamentu. Zostałem oszukany, bo miał być realizowany program wyborczy. Jeżeli ktoś mnie oszukuje to mam mu dalej „wierzyć”? Gdzie tu logika? To zwykłe chciejstwo.
          „Żółte kamizelki” we Francji to forma sprzeciwu, a nie dalsze popieranie Macrona i liczenie, że się zmieni, chociaż wcześniej na niego głosowali – jak to mówią głosowali na „mniejsze” zło.
          Proszę to przemyśleć, bo propaganda to zwykłe „pranie” mózgów. Hasło „jak nie my, oni” – to zwykły szantaż. Nie ma nikogo innego niż „my i oni” (?) – no są, a może jeszcze inni się pojawią. Odwagi.

        • Maggie pisze:

          NADE WSZYSTKO I PO PIERWSZE: Nie głoszę pochwały zła, ale zgodnie z logiką tam, gdzie nie ma innej alternatywy by usunąć kolosa zła, pozostaje jedynie możliwość mniejszym złem podciąć nogi większemu…

          W skłóconej i bałamuconej zbiorowości, trzeba sięgnąć do swego rodzaju „księgowości” – aby nie powtarzać odwiecznych błędów i nie zapewniać dziedzicznej pozycji zasiedziałemu, spasionemu złu. Zważyć i rozważyć … kalkulacja konieczna. Taka postawa wcale nie wyklucza wyzbycia się godności i poparcia dla łamania praw Bożych. Komuna zdemoralizowała i prawie półwieczną hegemonią zmieniła wiele .. nawet ludzie w kościele i Kościoła ulegli jej wpływom… bo zło bałamuci, otępiając herezjami i liberalnym komformizmem etc.

          Pozostaje obserwacja i kalkulacja, bo na totalne i skonsolidowane zło nie będę głosować ale na rywala, dającego nadzieję choćby tylko znamionami dobra.
          Trzeba dobrze się przyjrzeć kto i dlaczego … miesza kijem i następnie trzyma kij z zawieszoną na nim marchewką i nie być osiołkiem za nią człapiącym, i znów kijem grzmoconym po grzbiecie.
          Ciekawe, że libero-lewica szybko się konsoliduje, a chrześcijanie rozdrabniają i dzielą … nawet w jednej i tej samej grupie na frakcje (dlatego dają się wodzić za nos).

          MODBLITWY, MODLITWY, MODLITWY WIELKIEJ TRZEBA
          Jezu,Ty się tym zajmij i króluj nam zawsze i wszędzie❣️🙏🏻❣️
          💕

        • HeSo pisze:

          NADE WSZYSTKO I PO PIERWSZE.
          Ze złem się nie dyskutuje i nie kalkuluje – proszę pokaż gdzie Twoje nielogiczne teoryjki są w Piśmie św.
          Ktoś kto ma blade pojęcie o polityce nie powinien się podejmować powtarzania telewizyjnego bełkotu – na tym kanale nie mam zamiaru pokazywać jak wygląda „karuzela” sprawowania „władzy” po okrągłym stole. To GRA dla maluczkich. Ktoś rozliczył rozkładanie majątku Polaków przez blisko 30 lat? NIKT.
          A najważniejsze każde zabite dziecko w planie Boga to może dobry ksiądz, biskup, polityk, pielęgniarka, lekarz itd – i ich nie ma! Na nic się zda „ludzka” KALKULACJA. W mass mediach białego ani czarnego nie mamy, za to morze szarości. Może wiesz gdzie to jest napisane: „Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie. A co nadto …”
          Proszę nie zrzucać wszystkiego na „komunę”! Ale niech każdy sam przed sobą odpowie co zrobił żeby jej nie było i jak jej ulegał … bo sam KALKULOWAŁ. Wiem, że „boli”.

        • Maggie pisze:

          @HeSo
          Nie mam czasu na dyskusje, bo to co napisałam uciekło gdy nagle i pojawiła sie reklama zachęcająca do inwestowania w akcje i tzw bony izraelskie .. ciągle walczę z reklamami, czyszcząc ekran … nawet w j.chinskim.
          Szkoda mi tylko mojego czasu, spędzonego na poprzedniej pisaninie, który mogłabym spędzić poźyteczniej tj na modlitwie.

          Mylisz się bardzo, kiedy imputujesz mi „zbyt wiele”. Spójrz na mój pierwotny wpis, który Ciebie tak „rozgniewał” – 12.XII, godz. 03:09 i przeczytaj dokładnie, bo tam przyznaję Tobie rację z zastrzeżeniem moźliwości ew. konieczności wyboru, który niezbyt odpowiada ale nie oferuje lepszej alternatywy. Nawet w mojej rymowance jest ukrytych wiele treści.
          Głosować trzeba ale mądrze, tak aby nawet z czasem, małymi kroczkami, osiągnąć cel. Nie wolno rozbijać tych, ktorzy choćby tylko po części są sojusznikami. Moźe lepiej abyś ze swoją elokwencją zacząl agitować tych, którzy nie chodzą głosować, oraz szkodników wszelkiego autoramentu aby ich odmienić?

          Pomijasz zupełnie pojęcie hierarchi , a przecież całe Stworzenie opiera się na hierarchicznych fundamentach. Tak jak i Dobro, tak i zło również bazuje na strukturze hierarchicznej.
          W życiu też istnieje hierarchia wartości (czy się to komuś podoba czy teź nie, ale istnieje) .. ot choćby w podstawych, przyzienych wyborach. Jeśli Powstańcy Warszawscy wybrali wejście do kanału by się salwować ucieczką .. to umazanie się fekaliami, łącznie z medalikiem na szyji, nie było wyborem profanacji na rzecz życia i nie było zdradą wartości. Ukrywający się pobożni Żydzi, jeśli dostali strawę to jedli bez zmrużenia wieprzowinę etc.
          Myślę, że nie rozumiesz tragedii wyboru. Zbyt wiele w życiu przeszłam upokorzeń, ale nie liżąc obcych butów, aby nie widzieć, że można żyć godnie, choć niezbyt wygodnie, kiedy się staje przed wyborem i trzeba wybrać mniejsze zło: ABY zapobiec większemu złu.

          Mam limitowany Internet i już przekroczyłam czas, więc do końca miesiąca muszę się bardzo ograniczać,a nie chcę tracić kontaktu.
          💕🙏🏻❣️

        • @HeSo
          „Proszę nie zrzucać wszystkiego na „komunę”! Ale niech każdy sam przed sobą odpowie co zrobił żeby jej nie było i jak jej ulegał … bo sam KALKULOWAŁ. Wiem, że „boli”.

          Te słowa mają szczególny wydźwięk dzisiaj kilka godzin przed kolejną rocznicą stanu wojennego, bardzo przykry wydźwięk szczególnie dla jego ofiar.
          Przykry i obelżywy wydźwięk dla tych którzy walce z komuną oddali wszystko, niektórzy nawet swoje życie. Tak, trafiłeś w czuły punkt, to boli, to zabolało nawet nie wiesz ilu ludzi. Takie podłe insynuacje zawsze bolą.
          Kiedy osiem lat temu robiłem tutaj pierwszy wpis, kiedy z Ewą zastanawialiśmy się jaki tytuł nadać stronie, nawet przez myśl mi nie przeszło, że kiedyś będą tutaj tego typu „komentarze”. Możemy się politycznie różnic, mieć inne poglądy, to normalne nawet w rodzinie ale imputowanie komuś tutaj na tej stronie ulegania komunie bo „KALKULOWAŁ” jest podłością. Byłem tu osiem lat, czasem dzień i noc i wiesz co, nie mam już na to siły.

        • HeSo pisze:

          Kochani
          @Maggie i @ewangeliadlanas
          Nie miałem żadnego zamiaru kogokolwiek obrazić – przedstawiałem jedynie mój punkt widzenia jeżeli chodzi o „wybory” bez wyboru. Dostawałem za to w życiu cięgi. Jeżeli ktoś poczuł się obrażony to przepraszam.

          Też pamiętam 13 grudnia 1981 roku i pierwsze zatrzymanie w obcym mieście. Pamiętam również, że wiele razy robiłem krok do tyłu [KALKULOWAŁEM] w tamtych czasach.

          Co się tyczy cytatu: „Proszę nie zrzucać wszystkiego na „komunę”! Ale niech każdy sam przed sobą odpowie co zrobił żeby jej nie było i jak jej ulegał … bo sam KALKULOWAŁ. Wiem, że „boli””. Tym samym też poddałem siebie pod własny osąd i wiem, że nie wszystkie moje działania były dobre – były też ZŁE.

          Sądzę, że man niezłe rozeznanie w tym co się dzieje na świecie i widzę ogromne zagrożenie. Kiedy pytają się mnie znajomi co robić to odpowiadam „moim zdaniem pozostała nam jedynie MODLITWA!” Z czym się spotykam? Nietrudno zgadnąć. Jak mówił św. Jan Paweł II – „Demokracja bez wartości zamienia się w jawny lub ukryty totalitaryzm” i chyba to widzimy.

          Życzę błogosławionej nocy.
          Z Panem Bogiem

      • babula pisze:

        HeSo – „babula słyszała” -cytując Cię 🙂 i tym razem nie mam czasu czytać wszystkich komentarzy. W jednym przyznaję Ci rację. PIS to już nie partia prawicowa. Ale mnie nie tyle chodzi o to by głosować na nią co by głosować na nią w połączeniu z modlitwą, z wiarą, że dzięki niej ockną się dobrzy ludzie w partii i niech sobie JK mówi co chce a oni utworzą dobre, Boże prawo -wreszcie!
        22-25.II.1986 -pokojowa rewolucja na Filipinach -dzięki różańcowi -HeSo słyszał? 🙂 że o innych licznych cudach różańcowych nie wspomnę!
        Nie ma mocnych na różaniec!

  19. Jolantae pisze:

    Też pokladalam nadzieję w stosunku do wpisu jednak patrzyłam na ich poczynania z rozwagą i sceptycyzmem. Maski opadły i nie ma się co łudzić że kierują się katolickim nauczaniem. Jednak że smutkiem przyznaje, że wielu ludzi wierzących jest otumanionych pisem. Przykład mojej mamy, gorliwej sluchaczki radia Maryja, która nie ma w sobie krztyny krytycyzmu wzgledem wpisu A ż J. Kaczyńskiego i jego poplecznikow robi meczennikow. Mam nadzieję że o. Rydzyk odważnie stanie w obronie życia i zaprzestanie zapraszania tych skompromitowanych polityków do radia.

    • Jolantae pisze:

      Zreszta wprowadzenie calkowitego zakazu zabijania dzieciatek to jedno, a gdzie zakaz
      rozwodów, które kwitną na potęgę, co z walką z pornografią etc etc. Niestety dużo słów A mało czynow. Dużo mataczenia. Chce politykow których mowa jest tak tak nie nie. Bóg zapłać za te stronę i za ks. Adama. Niech Matka Boża ma Was w swej pieczy.

      • Maggie pisze:

        💕 Jolantae, w każdej partii są różni i rożniacy się moralnie ludzie – monolit jest rzadkością (koń trojański też bywa „lokatorem”), jeśli zaś chodzi o rozwody, to zwróć uwagę na to, że to bardzo skomplikowane, bo czasem czort tak namiesza, że ludzie się nienawidzą (nawet gdy nie było zdrady) i bywa, że dochodzi do takich scen i sytuacji jak np piekielne awantury, bicie, znęcanie się psychicznie, finansowy szantaż , notoryczna wiarołomność, zboczenia, porzucenie etc, a nawet morderstwo. Rozwody są tragedią, szczególną zaś dla dzieci… – nie zawsze obie strony jednocześnie są zgodne by „zadowalać się separacją” …

        Nie można na równi stawiać aborcji i rozwodów (nawet inne §§ z X Przykazań), bo przy rozwodzie (umiera miłość małżeńska – co najmniej u jednego z małżonków) są negocjacje i decyzja spadająca (po wielu rozprawach !) na dorosłych (!) ludzi. Natomiast poczęte dziecko, niewinne, bezbronne, bez możliwości i prawa nawet na ostatnie słowo, na jakie się zezwala przestępcy/skazańcowi, więc tak bez możliwości obrony … skazuje się na śmierć przez rozrywanie. Technologia poszla tak daleko, że uchwycono na filmach, jak dziecko broni się przed instrumentami mającymi je rozrywać i że maleństwo cierpi i że to boli … Aborcja to morderstwo z premedytacją‼️

        • Jolantae pisze:

          Maggie nie stawiam ich na równi co nie oznacza że rzekomo katolicka partia powinna się za nie wziąć. To Tak samo jest ogromne zlo. A to co zaobserwowalam po znajomych których już kilku zdołało się rozwiezc to są jakieś błahostki, brak chęci pracy nad sobą, zmuszenie się małżeństwem itp. Do tego sądy ż lekkością urzekają rozwody. Dla skrajnosci, agresji itp potrzebna jest separacja i to natychmiastowa. Wiadomo że w pisie są różni ludzie jednak programowo głoszą się partia katolicka więc obowiazuje ich katolickie nauczanie i wprowadzanie to w życie. Niestety to tylko fasada. Ja w to nie wchodzę więcej.

  20. Tomasz Tocawski pisze:

    ”..Bardzo niebezpieczną teorią jest twierdzenie, jakoby wszystkie religie świata czciły tego samego Boga. …
    Powiedziałem, że jestem jeden, czy to Bóg Katolików, Żydów czy Muzułmanów (…)~

    Od administracji strony:
    Żywemu Płomieniowi już dziękujemy – swego czasu ks. Adam odprawiał przez 3 dni modlitwy uwolnienia od skutków czytania tych wypocin od złego ducha!

    • wobroniewiary pisze:

      Do czego ten wykład?

      • Tomasz Tocawski pisze:

        Chodzi o uświadomienie ludzi że …

        • wobroniewiary pisze:

          Dziękujemy panu, ale ani ksiądz Adam Skwarczyński, ani ja nie promujemy Żywego Płomienia a wprost ostrzegamy przed jego orędziami. Więc szkoda czasu, bo nic pan tu nie wskóra i żaden komentarz się nie pojawi więcej z jego wypocinami. To są fałszywe przekazy od złego ducha!

          Dlatego pozostałe komentarze „delete” i już nie ujrzą światła dziennego, pozostaną w koszu na zawsze!

Odpowiedz na AnnaSawa Anuluj pisanie odpowiedzi

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s