Nabożeństwo z modlitwą o uzdrowienie i uwolnienie wewnętrzne – dziś od godz. 19.00 w Polańczyku

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

66 odpowiedzi na „Nabożeństwo z modlitwą o uzdrowienie i uwolnienie wewnętrzne – dziś od godz. 19.00 w Polańczyku

  1. wobroniewiary pisze:

    Do codziennego odmawiania przez niewolników NMP:

    Ja, N…, grzesznik niewierny, odnawiam i zatwierdzam dzisiaj w obliczu Twoim śluby Chrztu Św. Wyrzekam się na zawsze szatana, jego pychy i dzieł jego, a oddaję się całkowicie Jezusowi Chrystusowi, Mądrości wcielonej, by pójść za Nim, niosąc krzyż swój po wszystkie dni życia.
    Bym zaś wierniejszy Mu był, niż dotąd, obieram Cię dziś, Maryjo, w obliczu całego dworu niebieskiego za swą Matkę i Panią. Oddaję Ci i poświęcam jako niewolnik Twój, ciało i duszę swą, dobra wewnętrzne i zewnętrzne, nawet wartość dobrych moich uczynków, zarówno przeszłych, jak obecnych i przyszłych, pozostawiając Ci całkowite i zupełne prawo rozporządzania mną i wszystkim bez wyjątku co do mnie należy, według Twego upodobania, ku większej chwale Boga w czasie i wieczności.

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty, Wodzu niebieskich zastępów, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła. Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

    Módlmy się o ochronę dla siebie i swoich bliskich

    „Zanurzam się w Najdroższej Krwi naszego Pana Jezusa Chrystusa. Krwią Jezusa pieczętuję wszystkie miejsca w moim ciele, poprzez które duchy nieczyste weszły, lub starają się to uczynić. Niech spłynie na mnie, Panie, Twoja Najdroższa Krew, niech oczyści mnie z całego zła i z każdego śladu grzechu. Amen!”

    „Panie, niech Twoja Krew spłynie na moją duszę, aby ją wzmocnić i wyzwolić, – na tych wszystkich, którzy dopuszczają się zła, aby udaremnić ich wysiłki i ich nawrócić – a na demona, aby go powalić.”

    Modlitwa na cały 2019 rok

    Jezu, Maryjo, Józefie – kocham Was, ratujcie dusze! Święta Rodzino
    opiekuj się moją rodziną i uproś nam wszystkim pokój na świecie. Amen!

  2. Sylwia pisze:

    Jestem z Katowic czy są odprawiane takie msze w mojej okolicy ?

  3. Renata Anna pisze:

    https://www.youtube.com/watch?v=lGZlwGPKzdE Różańcowe zwycięstwa – Wincenty Łaszewski | WZNSM-2018

  4. Ania pisze:

    Przede wszystkim unikaj smutku i zmartwień, bo nie ma racji do smutku. Czyż Opatrzność Boża nie kieruje światem? Czy może się wydarzyć cokolwiek, o czym by Pan Bóg nie wiedział i nie dopuścił? Jeżeli zaś On to dopuszcza, to bez wątpienia dla dobra naszego. Stąd i Twoje cierpienia, które opisujesz i które rzeczywiście są przykre, nie powinny Ci odbierać pokoju, ani trapić. Zło mieszka jedynie w woli. Jeżeli wola chce dobrze, to chociażby nie wiem co wbrew tej woli się działo, to ona za to nie odpowiada. Trapienie się w tych wypadkach drażni jeszcze bardziej nerwy i przyczynia się do tym większych zaburzeń. – Więc pokoju, dużo, bardzo dużo pokoju w oddaniu się całkowitym na Wolę Bożą, Wolę Niepokalanej we wszystkim. Nie pragnijmy ani mieć więcej czasu ni mniej, ani innego zajęcia niż mamy, ani też innego miejsca niż to, gdzie nas Opatrzność Boża umieściła.
    św. Maksymilian Maria Kolbe

  5. Ania pisze:

    Pan Marek Piotrowski: Dar języków w ruchu charyzmatycznym – oryginał czy imitacja?
    Bardzo ciekawy wykład, w którym pan Piotrowski opowiada jak jeden gość z Toronto Bleesing nakładał moc na chusteczki, które miały leczyć!

    • Ania pisze:

      W kwestii błogosławienia chusteczek kolejny film, który może wiele osób zaszokować. Kapłan katolicki namaszcza nie krzyż ale właśnie chusteczki!
      12 minut smutnych faktów. Nie linczujcie mnie, tylko obejrzyjcie dokładnie

    • Zapraszam na kolejny odcinek serii filmów o darze języków. Tym razem przyjrzymy się co Pismo Święte mówi na temat tego daru i czy na pewno przystaje to do powszechnych przekonań popularnych w ruchu charyzmatycznym?

  6. Edyta pisze:

    Pani Aniu,dziękuję za tę piękne słowa Pana Jezusa.Były mi bardzo potrzebne ❤

  7. Ola pisze:

    W intencjach adminów i wszystkich czytelnikow WOWiT
    +++🙏

  8. ona pisze:

    Czy coś jeszcze może dziwić?

    “House of One” – synagoga, kościół i meczet w jednym
    https://ekai.pl/house-of-one-synagoga-kosciol-i-meczet-w-jednym/

  9. Ania pisze:

    Wspaniała homilia. Czy można ją zgrać tak samą?
    Bo trzeba ja rozpowszechniać gdzie się da, cała prawda o nas grzesznikach, modlących się za dziki a popieramy aborcje, o mamusiach, które się cieszą, że córka z chłopakiem mieszka, o psychopatach, którzy udają miłych na ulicy a w domach szykują horror.
    I te słowa Pana Jezusa do Alicji Lenczewskiej, że w klepsydrze czasu wpada ostatnie ziarenko, i objawi się niebawem Gniew Boży.
    Albo to, że my wychodzimy z Egiptu ale Egipt z nas nie wychodzi

  10. Witek pisze:

    Dla wszystkich strapionych i potrzebujących. Czyli dla wszystkuch:)
    JEZU SYNU DAWIDA…

      • Rafał pisze:

        Nie osądzamy człowieka. Osądzamy jego czyny, które są publiczne.

        • Maggie pisze:

          No właśnie, czyny. Ten kto przed Bożym Trybunałem staje doznaje Sądu i słyszy wyrok na wieczność.
          Dlatego też nasuwa się pytanie… takie ziemskie pytanie: dlaczego burmistrz nie będzie pochowany na najzwyczajnieszym cmentarzu❓ … to nie żaden biskup ani kardynał … a czy on już taki święty, to nie człowiekowi przesądzać ALE by obchodzić się z cialem zmarlego świeckiego jakby to była nadzwyczajna … relikwia … czy to coś więcej jak nadgorliwość 😳⁉️🤕

          Sorry, zła decyzja … jak herezja … bo modlić się to TAK ale „beatyfikować” to „NIE” tego zamordowanego.
          Przypomnę tu, że z innego ugrupowania tj zamordowanego „PiS’owianina”, z premedytacją w Łodzi, NIE wynoszono na ołtarze … no i NIE było takiego rozgłosu światowego.

          Niemieckie i poprawnościowe media zaś wyją o Polakach pełnych nienawiści i mających zbrodnię w … żyłach etc .. (łatwo to sprawdzić na blogu Reduta Dobrego Imienia – walczącym o rzetelność i Prawdę z oczerniającymi i obwiniającymi nas Naród i Państwo np obwiniając za IIWŚ i zbrodnie).
          Wrzawa ta przypomina o możliwości robienia interesu na czyjejś śmierci i uzyskania na tej podstawie benefitów, w formie szantażu politycznej poprawności … – uwaga !, bo może nastąpić „inwazja koalicyjna” w sprawy polityki, religii, prawa i gospodarki, i możliwe, że już taka wisi na włosku?
          W historii świata było wiele prowakacji .. choćby np gliwicka z 1939r … „zwycięzcy nikt nie pyta o racje” – tak mówił niejeden dyktator.

        • wobroniewiary pisze:

          Dla świeckich są przecież Aleje Zasłużonych – typu „Powązki”

  11. Monika pisze:

    Stary ale wciąż aktualny filmik. Kto jeszcze nie oglądał ma szansę też zobaczyć rąbek prawdy o czasach w jakich żyjemy. Bo jak widać one się nie zakończyły. Prawda jest skrzętnie ukrywana, nie ujawniana, przemilczana, nie karana. A jak słyszymy: media podają, że Polska to państwo prawa.
    Może ktoś wie czyjego prawa?
    Prawo dla nas dla wszystkich ludzi jest tylko jedno: a jest to dekalog.
    Wojciech Sumliński powiada: „Miałem umrzeć i nie umarłem. Pomyślałem: cóż gorszego może mnie spotkać? Odkryłem też pewną ciekawą rzecz, że jak człowiek dotknie dna, to może się tylko wspinać i odkryłem także, że gdzieś tam na dole jest granica strachu, po której się zaczyna spokój. We mnie rzeczywiście coś pękło – ja nie to, że przestałem się bać, bo boję się o siebie, boję się o rodzinę ale nauczyłem się nad tym panować.”

  12. wobroniewiary pisze:

    Wiedzieliście o tym???
    Dzień po zwolnieniu z więzienia Stefan W. próbował wedrzeć się w nocy na teren Pałacu Prezydenckiego w Warszawie.

    Dzień po zwolnieniu z więzienia Stefan W. próbował wedrzeć się w nocy na teren Pałacu Prezydenckiego w Warszawie – dowiedziała się Polska Agencja Prasowa w źródłach zbliżonych do śledztwa. Przyjechał do stolicy, ponieważ – jak tłumaczył – „chciał zrobić coś dużego, o czym wszyscy będą mówić”.

    https://www.tvp.info/40910028/stefan-w-chcial-wedrzec-sie-do-palacu-prezydenckiego-planowal-zamach

    • ona pisze:

      Stefan W. planował zamach na prezydenta Dudę?! ,,Chciał zrobić coś dużego”

      http://www.fronda.pl/a/stefan-w-planowal-zamach-na-prezydenta-dude-chcial-zrobic-cos-duzego,121090.html

    • kropka pisze:

      Po tragedii w Koszalinie w escape roomie organizator trafił do aresztu na 3 miesiące. Będzie miał zarzuty. Po tragedii w Gdańsku organizator WOŚP czyli Jerzy O. został zgłoszony do pokojowej nagrody Nobla.

      • Magda pisze:

        Mimo wszytsko , nie trafione porównanie . . .

        • Marek pisze:

          W Gdańsku ktoś nie dopilnował, ktoś nie zgłosił imprezy jako masową a taką przecież była, ktoś kto to organizował zaniżył celowo nie pierwszy zresztą raz liczbę uczestników aby były mniejsze koszty ochrony i nie trzeba było obstawy policji. Takie coś aż się prosi o atak jakiegoś bandyty, no i stało się, znalazł się bandyta który tu nie miał żadnych przeszkód aby dokonać mordu.
          W Koszalinie również ktoś nie dopilnował co skutkowało tragiczną śmiercią pięciu dziewczyn ale tu postawiono zarzuty a w Gdańsku nie.

        • Monika pisze:

          Gdańsk to już chyba wiemy, że rządzi się innymi prawami.
          Gdańsk to państwo w państwie a wiemy to choćby z emitowanych publicznie komisji śledczych.

        • Maggie pisze:

          @Monika: Nie tylko prawami i relacjami z komisji … bo i chyba wyrażania podziwu dla „ekspresji artystycznej” Nergala …
          Po 1956 roku Poznań otoczono specjalną opieką, a o Gdańsk zadbano podobnie POsolidarnościowo …. wystarczy przyjrzeć się układance na mapie elekcyjnej.

  13. kropka pisze:

    Jan Śpiewak: Jestem jedyną osobą, która została dwukrotnie skazana w ramach afery reprywatyzacyjnej, tylko że to ja ujawniałem przekręty, a te osoby, które się wzbogacały na tej aferze, na razie pozostają bezkarne.

  14. wobroniewiary pisze:

    Kodeks Prawa Kanonicznego (1983):
    Kan. 1242 – W kościołach nie należy grzebać zmarłych, chyba że chodzi o Biskupa Rzymskiego, kardynałów lub biskupów diecezjalnych, również emerytowanych, którzy powinni być chowani we własnym kościele.

    • Monika pisze:

      Dacie wiarę…?!
      Ja nie daję wiary, do tej chwili nie wierzę w to. Trudno się obudzić w tej rzeczywistości.
      Od tej pory wszystko się zmieni i już nic nie będzie takie samo.
      Dla niejednego myślę, że to zgorszenie i profanacja.
      I kto do tego zgorszenia ręce przykłada?

      Rację ma W. Sumliński, mówiąc:
      „Po tragedii w Gdańsku, po śmierci prezydenta Gdańska obudziliśmy się w zupełnie innej rzeczywistości niż przed tą tragedią.
      Innymi słowy twierdzę – i niestety każdy kolejny dzień potwierdza, że te moje twierdzenia, przypuszczenia i przekonania są jak najbardziej słuszne – że ta, jak bardzo źle by to nie zabrzmiało, bo wiem, że to zabrzmi bardzo źle co powiem, ale ta straszliwa tragedia stała się wielkim paliwem dla ludzi pokroju Donalda Tuska. Oni to potraktowali jako paliwo i dlatego uważam, że moment tej tragedii, to jest moment, to może być moment przełomowy dla wielu najbliższych lat. To znaczy uważam, że ci ludzie już tego nie odpuszczą i będą robić wszystko, żeby na kanwie tej tragedii doprowadzić do eskalacji, do pogłębienia tych podziałów, do epatowania właśnie agresją, nienawiścią.”
      „Tą zręczność (Donalda Tuska) widać w tym mamieniu opinii publicznej, w tym rozgrywaniu.”

      • eska pisze:

        Tak dla przypomnienia, z października 2012:

        „Wojciech Dąbrowski, który przez blisko dwa miesiące prowadził strajk głodowy przed Urzędem Miejskim w Gdańsku, zmarł w czwartek rano. Mężczyzna żyjąc od początku sierpnia w namiocie protestował przeciwko eksmisji z mieszkania komunalnego, domagał się spotkania z prezydentem Pawłem Adamowiczem. Władze Gdańska rozmów z protestującym podjąć jednak nie chciały. Urzędnicy tłumaczyli bowiem, że eksmisja została przeprowadzona zgodnie z procedurą i wyrokiem sądu, z powodu wielokrotnie powtarzającej się sytuacji niepłacenia czynszu, co powodowało znaczne zadłużenie. W czasie trwania strajku Dąbrowskiego wspierali stoczniowcy z Karolem Guzikiewiczem na czele. Odwiedzali go też radni PiS oraz poseł tej partii Andrzej Jaworski. Sprawą zainteresował się też Rzecznik Praw Obywatelskich.

        Czytaj więcej: https://dziennikbaltycki.pl/zmarl-wojciech-dabrowski-ktory-prowadzil-strajk-glodowy-przed-urzedem-miejskim-w-gdansku/ar/686017

        **********************
        https://www.newsweek.pl/polska/polityka/prezydent-pawel-adamowicz-gdanszczanin-z-pierwszego-pokolenia/3cm8rep
        „„Przełom lat 80. i 90. był dla mnie czasem rozwoju aktywności politycznej”– wspomina. Współorganizował m.in. zjazdy Kongresu Liberałów i spotkania Gdańskiego Klubu Politycznego imienia Lecha Bądkowskiego. Część politycznych znajomości przetrwała lata. Po wygranej jesiennej kampanii samorządowej prezydent składał podziękowania m.in. wicemarszałkowi Senatu Bogdanowi Borusewiczowi, Aleksandrowi Hallowi oraz przewodniczącemu Rady Europejskiej, Donaldowi Tuskowi.”

        Jak rozumiem, przetrwały te znajomości, o których p.Sumliński mówił kiedyś w kontekście „osiemnastego piętra”.

        „Platforma Obywatelska i Nowoczesna podjęły się misji wspólnego, antypisowskiego bloku i wystawiły syna byłego prezydenta jako swojego kandydata. Adamowicz – choć od lat nosił w Gdańsku przezwisko „budyń” – odważnie zagrał va banque i zadeklarował, że nawet bez ich poparcia będzie kandydował na włodarza miasta. – Jest demokracja, każdy może kandydować. Kandydatura Pawła Adamowicza wynika z jego suwerennej, ale osobistej decyzji – mówił wtedy cierpko Grzegorz Schetyna.”

        A więc wyłamał się i nie miał poparcia…
        Reszta jakoś dziwnie się kojarzy z pewnymi opisami z książki W.Sumlińskiego „Ksiądz”, rozdział chyba 3, gdzie mowa o roli kryminalistów.

      • Maggie pisze:

        Kampania wyborcza nieoficjalnie się zaczyna, więc niech się o tym nie zapomina, że to potworna walka … więc może dlatego tu ktoś jeszcze zrobił przekręty, bo dla LGBTQ, i ta ofiara … to jak ichni święty ? … którego „stopnia” te .. „jego relikwie”? … cisza … bo przy korycie nikt o tym nie kwiknie …

    • kropka pisze:

      Ale to już było!
      Gdańsk: Marszałek Maciej Płażyński będzie pochowany w bazylice Mariackiej

      https://dziennikbaltycki.pl/gdansk-marszalek-maciej-plazynski-bedzie-pochowany-w-bazylice-mariackiej/ar/245225

  15. wobroniewiary pisze:

    Modlitwa końca mojego wieku

    Ty który śmieszne kawki
    nauczyłeś latać
    Ty który jesteś z tego
    i nie z tego świata

    Uchowaj dzisiaj od nienawiści
    Moje serce moje oczy moje myśli

    Ty który stworzyłeś
    jaśminu gałązkę
    Ty który orzech włoski
    zawiązujesz w piąstkę

    Zachowaj dzisiaj od nienawiści
    Moje serce moje oczy moje myśli

    Ty który ciepłym słońcem
    napełniasz mieszkania
    Ty który dałeś nam
    trudne przykazania

    Uratuj dzisiaj od nienawiści
    Moje serce moje oczy moje myśli

    Ty który kaczeńce
    Wymyśliłeś dla nas
    A żaby nauczyłeś
    Nocnego kumkania

    Odwróć dziś – proszę – od nienawiści
    Moje serce moje oczy moje myśli

    Ty który do morza
    Prowadzisz swe rzeki
    Ty który zmęczonym
    Zamykasz powieki

    Nachyl dziś – proszę – w stronę miłości
    Moje serce moje myśli moje oczy

  16. wobroniewiary pisze:

    Zrobiło się politycznie, ale muszę to dodać 🙂

  17. Ania pisze:

    Coś na wesoło 😀

  18. Elizeusz pisze:

    Wczytując się w blogowe komentarze dot. okoliczności śmierci p. A. Adamowicza, którego zdaje się „proces beatyfikacyjny” nabiera rozpędu, a w tym udziale chcą też mieć udział niektórzy hierarchowie z polskiego KK, zwróciłem uwagę na wpis Marka (g. 16.05), w którym mottem jest słowo „gdyby to, gdyby tamto, to wtedy… w Gdańsku, Koszalinie doszłoby do…
    W takich i podobnych wypadkach zawsze będzie to „gdyby”.
    Spójrzmy na te wydarzenia z innej strony, ze strony wiary w miłość Boga do każdego człowieka, Boga, który „daje życie i śmierć” (1Sm 2,6a) w każdej chwili może powiedzieć: „synowie ludzcy wracajcie” (Ps 90,3) i zrządzenia Jego Opatrzności.
    W dyktandzie zatyt. «Godzina śmierci jest zawsze słuszna» ((napis. 9.VIII.1943r.) z książki „Koniec Czasów” M. Valtorty”,
    (http://www.mocmodlitwy.info.pl/files/Maria_Valtorta-KONIEC_CZASOW.pdf)
    możemy przeczytać takie słowa, Pana Jezusa
    „Kiedy bowiem zostanie wyznaczona godzina, żadne środki ostrożności nie zdołają uchronić od śmierci. Godzina śmierci jest zawsze słuszna, gdyż daje ją Bóg (por. Syr 41,1-3). Ja sam jestem Panem życia i śmierci. Nawet jeśli nie są Moimi pewne sposoby umierania, jakimi człowiek się posługuje za n a m o w ą d e m o n a (też np. poprzez zamachy terrorystyczne – dop. mój), to zawsze są Moimi wyroki śmierci wydawane po to, aby unieść duszę ze zbyt wielkiego cierpienia ziemskiego lub zapobiec większym grzechom tej duszy…”
    ( w pdf: pkt 24, str. 42; w książce: str. 73n)
    Podobnie mówi Bóg Ojciec w „Dialogu o Bożej Opatrzności czyli Księdze boskiej Nauki” św. Katarzyny ze Sieny (XIV w.) w rozdz. «Opatrzność Boża»:
    http://sienenka.blogspot.com/2011/10/opatrznosc-boza-cxxxvii.html
    CXXXVII – … Jak nic nie spotyka człowieka, co by nie było zrządzeniem opatrzności Boskiej.
    … Lecz opatrzność Ma zsyła też wszystko w szczególności: życie i ś m i e r ć, i towarzyszące im okoliczności, głód, pragnienie, utratę stanowiska w świecie, nagość, zimno, gorąco, obelgi, szyderstwa, zniewagi. Dopuszczam, aby wszystkie te rzeczy zdarzały się wśród ludzi, choć nie Ja jestem przyczyną przewrotności woli tego, który czyni zło i wyrządza zniewagi…
    Niekiedy dopuszczam, aby sprawiedliwy był celem nienawiści wszystkich i wreszcie poniósł śmierć, ku wielkiemu zdumieniu ludzi światowych. I wyda się im rzeczą niesłuszną, aby sprawiedliwy zginął śmiercią gwałtowną, bądź w wodzie, bądź w ogniu, bądź od kłów dzikich zwierząt lub pod gruzami swego domu.
    Jakże niezwykłe wydają się te wypadki oku pozbawionemu wewnętrznego światła najświętszej wiary! A jak proste wierzącym, którzy, przez miłość znaleźli i rozpoznali opatrzność Mą w tych wielkich wspaniałych zdarzeniach. Wierzący widzi i uznaje, że to Ja, przez opatrzność Mą, zrządzam wszystko i tylko w celu zbawienia człowieka. Przed wszystkim, co się dzieje, skłania głowę z szacunkiem. Nie gorszy się niczym, co odkrywa w sobie, w bliźnim lub w czynach Moich. Wszystko znosi z prawdziwą cierpliwością. Żadnego stworzenia nie pominie opatrzność Moja; ona zrządza wszystko. (por. Rz 8,35 i 11,33)
    Niekiedy, gdy ześlę na ciało stworzenia Mego grad lub burzę, lub piorun, ludzie uważają to za okrucieństwo, sądząc, że nie dbałem o ich życie, podczas gdy Ja dopuściłem to nieszczęście, aby uchronić tę duszę od śmierci wiecznej. Ale oni twierdzą przeciwnie.
    Tak to ludzie świata starają się wszystkim zbrudzić dzieła Moje i sprowadzić je do miary swych niskich myśli. cdn

    • Elizeusz pisze:

      Nie powinno się zapominać o tym, cj. powiedziane w jakże pożytecznej duchowo książce „O naśladowaniu Chrystusa” Tomasza a Kempis, w rozdz. «O rozpamiętywaniu śmieci»:

      3. Gdy nadejdzie ranek, pomyśl, że nie doczekasz wieczora. Wieczorem nie obiecuj sobie tak śmiało poranka. Zawsze więc bądź gotowy i żyj tak, aby śmierć nigdy nie zastała cię nie przygotowanym. Tylu ludzi umiera nagle i niespodziewanie. Bo o godzinie, której się nikt nie spodziewa, przyjdzie Syn Człowieczy…

      7. Ach, ty głupcze! Dlaczego myślisz , że będziesz żył długo, gdy żaden dzień twój nie jest pewny? Jak wielu ludzi zwiodła ta pewność, a nagła śmierć znienacka wyrwała ich z życia! Ileż to razy słyszałeś, że ten zginął od miecza, tamten utonął, ów runął z góry i złamał kark, tego przy stole, tamtego przy zabawie dosięgnął koniec! Jeden zginął w ogniu, drugi od żelaza, trzeci od zarazy, czwarty z rąk zabójców; i tak śmierć jest kresem każdego, a życie ludzkie przemija jak cień.

      8. Któż będzie o tobie pamiętał po twojej śmierci? I któż się za ciebie pomodli? Rób, rób teraz, najmilszy, co możesz zrobić, bo nie wiesz, kiedy umrzesz, i nie wiesz, co cię czeka po śmierci! Póki masz jeszcze czas, gromadź skarby nieśmiertelne…

      Więcej/całość: http://www.truechristianity.info/pl/books/o_nasladowaniu_chrystusa/o_nasladowaniu_chrystusa_1_23.php)

    • Elizeusz pisze:

      Pan Bóg walczy o szczęście wieczne każdego z nas, również poprzez sposób odwoływania z tego świata, w czym przejawia się Jego nieskończone miłosierdzie.
      I tak na pytanie (22.VII.1991 r.):
      – Proszę Cię, Panie, o „słowo” o tym, co jest nam konieczne, zwłaszcza kiedy giniemy nagle, nie przygotowani na śmierć. Wiem, że nigdy człowiek nie spotka się z większym miłosierdziem, niż kiedy staje przed Tobą.
      Pan w cz. 2 książki „Świadkowie Bożego Miłosierdzia” Anny, w rozdz. VII «Pan mówi Sam o swoich dzieciach – ludziach»
      – Cieszę się, że zrozumiałaś to, córeczko. Nawet w nagłej, niespodziewanej śmierci objawiam swoje Miłosierdzie. Jeżeli wybieram ją, to często po to, aby była usprawiedliwieniem dla tych z Moich dzieci, po których nie spodziewam się, że kiedykolwiek zechcą przygotować się na spotkanie ze Mną, natomiast dłuższe życie powiększy ciężar ich win.
      Jest to też ostrzeżenie dla ich otoczenia – wezwanie do zastanowienia się nad stanem własnej duszy i zachęta do szybszego oczyszczenia się z win (Łk 13,1–5 – zawalenie sie wieży w Siloe); mówię oczywiście o tych, którzy wiedzą, że mogą oczyścić się w sakramencie pokuty.
      Lecz i inni mogą zastanowić się nad zmianą swego sposobu życia, naprawieniem krzywd przez siebie bliźnim wyrządzonych, porzuceniem nałogów lub złych nawyków, okazaniem bliźnim swoim – szczególnie tym, za których ponoszą odpowiedzialność – większej troski, uwagi, czasu, a zwłaszcza miłości. Patrząc na nagłą śmierć, zaskakującą innego człowieka, nie sposób nie zastanowić się:
      „A ja, czy jestem gotów? Czy rzeczywiście najważniejsze są dla mnie te sprawy, które mnie pochłaniają? Jaką pamięć pozostawię po sobie? Czy ludzie będą mi wdzięczni, życzliwi, czy też obojętni, ponieważ i ja byłem względem nich obojętny lub może nawet niemiłosierny? Czy zasłużyłem sobie na ich orędownictwo…?”
      Dla człowieka zmarłego w niedojrzałości duchowej straszny jest sąd jego bliźnich o nim, bo słyszy myśli ich i rozumie, lecz wytłumaczyć się nie może. Jeśli jednakże człowiek ginie nagle, opinia ludzka łagodnieje: jest w niej więcej współczucia, a także woli wybaczenia jego win. Ludzie gotowi są zapomnieć jego przewinienia i modlą się o pomoc dla niego. I to też zmarły słyszy i za każdą modlitwę, dobrą myśl lub słowo jest ogromnie wdzięczny.
      Pamiętaj o tym, że każdy z was od momentu śmierci żyje w świecie duchowym – w świecie Mojej prawdy. Odpadają odeń wszelkie mity, złudzenia, zakłamanie i fałsz – jeśli w nich żył. Obecność Boża jest żywą miłością i wobec niej człowiek, zrozumiawszy że jest kochany bezwarunkowo i na zawsze – a to poznaje natychmiast – nie chce kłamać, oszukiwać i udawać. Wie, że jest kochany taki, jakim był i jest. Wie też, że Chrystus Pan jest jego orędownikiem i obrońcą wobec sprawiedliwości Bożej.
      Człowiek poznaje prawdę o Bogu: Stwórcy, Ojcu i Zbawicielu swoim, i poznaje swoją odpowiedź na wszystko, co otrzymał: jest nią jego życie, jego czyny, słowa i miłość lub jej brak – niekoniecznie brak miłości do Mnie samego, bo mógł Mnie nie znać lub wychowany został w nienawiści do Mnie, lecz do bliźnich swoich. Dlatego taki nacisk kładę na słowo z Sądu Ostatecznego (Mt 25, 34–40), bo wypełnianie miłosierdzia usprawiedliwiać was może w oczach Moich.
      Ostatnią zaś szansą ocalenia waszego może stać się wasza n a g ł a ś m i e r ć. Wtedy gotów jestem wysłuchać waszego sądu o sobie: „Ojcze, nie jestem godzien, abyś przyjął mnie do domu Twego, ale wejrzyj na swoje nieskończone miłosierdzie i przebacz mi winy przeciw Tobie i braciom moim”. Kto odwołuje się do Miłosierdzia, odrzucony nie będzie.
      Natomiast sąd człowieka nad sobą samym może być straszliwym bólem i trwać długo, aczkolwiek poza czasem. Dlatego zachęcam was do miłosierdzia względem winowajców swoich, a szerzej – względem wszystkich braci swoich, którzy umierają lub właśnie zmarli, zwłaszcza zaś tych, którzy zginęli ś m i e r c i ą n a g ł ą.
      Proście za nich odwołując się do Mego miłosierdzia. Proście wraz z Maryją, Matką waszą, poprzez Jej przeczyste Serce. Dołączajcie zaś wasze czyny miłosierdzia zadośćczyniąc w ten sposób brakom w życiu zmarłego. Jeśli był skąpy, bądźcie hojni w swoim i jego imieniu; jeśli nienawidził i gardził ludźmi, kochajcie ich; jeżeli mściwy był i okrutny, bądźcież wy kochający i litościwi; gdy był chciwy, bądźcie bezinteresowni i wielkoduszni.
      Tak naprawiając winy zmarłego, wznosicie jego i siebie ku bramom niebieskim. Wszak wiecie, że zmarły nic już dla siebie zrobić nie zdoła. Lecz wam dany jest jeszcze czas. Możecie wybawiać z czyśćca braci swoich. A dla miłosiernych i Ja miłosiernym będę.

    • Marek pisze:

      „zwróciłem uwagę na wpis Marka (g. 16.05), w którym mottem jest słowo „gdyby to, gdyby tamto, to wtedy… w Gdańsku, Koszalinie doszłoby do…”

      Napisałem tylko kilka suchych faktów które każdy powinien znać, gdzie żeś tam znalazł jakieś „gdybanie”. Morderca poszedł tam gdzie mu było łatwiej i tyle, chciał aby było o nim głośno i jest.
      Ty Elizeuszu masz zdumiewającą „zdolność” czytania tego co nie napisane i jeżeli jeszcze potrafisz słyszeć to co nie powiedziane to szczerze współczuję twoim adwersarzom ponieważ cokolwiek napiszą, powiedzą, ty i tak usłyszysz, przeczytasz, to co sam chcesz przeczytać.
      A teraz sobie „gdybaj” do woli, co by było GDYBY ten morderca rzeczywiście wtargał do pałacu prezydenckiego ale w Warszawie, GDYBY wszedł do pałacu prezydenta Warszawy a GDYBY wszedł do pałacu prezydenta Polski…? no patrz co masz „gdybania”.

      • Elizeusz pisze:

        Dziękuję Marku bardzo za „bardzo merytoryczną” odpowiedź, do której, jeśli pozwolisz krótko się odniosę.
        Pisałeś Marku jak twierdzisz suchych o faktach, że: …ktoś nie dopilnował, ktoś nie zgłosił… ktoś kto to organizował zaniżył… Takie coś aż się prosi o atak jakiegoś bandyty, no i stało się… W Koszalinie również ktoś nie dopilnował co skutkowało…
        Owszem mogłoby do tego co, się stało w Gdańsku czy Koszalinie nie dojść. Ale zauważ, że w wielu innych miejscach, miastach Polski tam, gdzie też …ktoś nie dopilnował.. nie zgłosił… podobnych tragicznych zdarzeń nie było! choć i tam mogło się stać, co
        w Gdańsku, czy w Koszalinie stało się! Po faktach, to wszyscy jesteśmy mądrzy, że ktoś…
        A i tak znowu może coś się zdarzyć, gdy znowu powiemy, że ktoś…
        Na tego typu wydarzenia nie można patrzeć tylko po ludzku, że ktoś… to by wtedy…
        dlatego jak może zauważyłeś, a może jednak nie zauważyłeś i – odpowiem Ci, Twoimi własnymi słowami – nie potrafisz zrozumieć, co napisałem, usłyszeć to, o czym jest mowa w treści przytoczonych przeze mnie źródłach…, no to, jeśli Ci nie odpowiada słowo „gdyby”, to sobie, wybacz „ktośiuj”.
        W tym momencie miałem zakończyć ten mój wpis, ale jeszcze dodam i to. Pisałeś, Marku, cytuję: „Morderca poszedł tam gdzie mu było łatwiej i tyle, chciał aby było o nim głośno i jest” (twierdził też, słyszał w sobie głosy, które go do tego czynu namawiały). Może miał rzeczywiście takie motywy, idąc za myślami, które się w nim zrodziły, które powziął. Pismo mówi o tym, że „16 Początkiem każdego dzieła – słowo, a przed każdym działaniem – myśl. 17 Korzenie zamierzeń jest serce, skąd wyrastają cztery gałęzie:
        18 dobro i zło, życie i śmierć, a nad tym wszystkim język ma pełną władzę”. (Syr 37,16-18)
        W t. III „Liturgii Godzin”, na str. 323 przytoczone są fragmenty traktatu św. Grzegorza z Nyssy, biskupa „O doskonałości chrześcijańskiej”, w którym to tak na początku czytamy:
        „Trzy rzeczy określają i znamionują życia chrześcijańskie: działanie, słowo, myślenie.
        Wśród nich pierwsze miejsce zajmuje myślenie. Na drugim miejscu jest skowo, które odsłania i wyraża myśl zaistniałą i ukształtowaną w duszy. Po myśleniu i mówieniu następuje działanie wprowadzające w czyn powstały w umyśle zamiar”. Tyle z tego traktatowego fragmentu.
        Czynem jest zarówno działalność jak i myśl.
        W Księdze Przysłów czytamy, co następuje: „Z całą pilnością strzeż swego serca, bo życie ma tam swoje źródło” (Prz 4,23). Jeśli w sercu człowieka rodzi się demon, to przypomina ono komin, z którego wydobywa się czarny trujący dym, bądź smog, który próbuje się ograniczać, eliminować poprzez różne pomysły, ale nie myśli się o jego prawdziwym duchowym źródle, jego oczyszczeniu, z którego się wydobywa, co ma swe przełożenie w świecie materialnym. O tym zanieczyszczonym źródle, tak powie, Pan Jezus w św. Ewangelii: „Z wnętrza, z serca ludzkiego pochodzi cało zło (o 13-u imionach) i czyni człowieka w oczach Bożych nieczystym/skalanym” (Mk 7,21-23; por. Rdz 6,5n).
        Marku! Żyjemy w świecie materialnym, ale wokół nas istnieje niewidzialny świat duchowy, pełen rożnych duchów, jak o tym możemy przeczytać w książce Stefanii F. Horak „Święta Pani”, w rozdz. «I wy bądźcie gotowi»:
        „Cały świat niewidzialny pełny jest Duchów rozmaitego pokroju. Jakiego ducha dopuści człowiek dobrowolnie i na stałe w swe pobliże, taki stanie się jego zausznikiem, doradcą, opiekunem – wreszcie panem.
        Mylą się ci, którzy sądzą, że jakakolwiek myśl – dobra czy zła – jest ich własną myślą. Nie zdając sobie sprawy człowiek nachyla się zawsze, by słuchać podszeptów świata duchowego, którym albo ulegnie, albo nie.
        Wszystkie pragnienia, myśli, pomysły, w jakimkolwiek kierunku idące, wszystko co człowiek zwykł uważać za „swoje” – jest mu tylko podsunięte przez otaczający go ze wszystkich stron świat nadprzyrodzony. Nie ma myśli, która powstałaby sama z siebie w jego mózgu. Mózg jest tylko, jeśli tak można powiedzieć – odbiornikiem fal przesyłanych z zaświata. Od rozeznania zaś i wolnej woli człowieka zależy to jedynie, czy się danej fali podda, czy ją przyjmie i czy pójdzie za jej wskazaniem.
        Tak złe, jak dobre duchy mogą tylko radzić, namawiać, podsuwać to czy tamto. Narzucić nie mogą nam niczego. Jedną bowiem prawdziwą własnością człowieka, której nawet Bóg nie odbiera – jest Wolna Wola!”
        „Morderca poszedł tam gdzie mu było łatwiej i tyle, chciał aby było o nim głośno i jest”.
        Nie poszedł sam od siebie, ale poszedł za głosami wewnętrznymi/myślami, które wcześniej w życiu tego człowieka, odpowiednio go do tego czynu „przygotowały” , a te myśli i podszepty pochodziły od złych duchów. Dlatego, zauważ w dyktandzie „Godzina śmierci jest słuszna”, Pan Jezus wyraźnie mówi, że „Godzina śmierci jest zawsze słuszna, gdyż daje ją Bóg. Ja sam jestem Panem życia i śmierci. Nawet jeśli nie są Moimi pewne sposoby umierania, jakimi człowiek się posługuje za n a m o w ą d e m o n a (też np. poprzez zamachy terrorystyczne – dop. mój), to zawsze są Moimi wyroki śmierci”.
        To Pan Bóg układa okoliczności, w jaki sposób i kiedy dany człowieka ma zostać i zostaje odwołany do wieczności, a mówi się przecież ,że to ma miejsce w najlepszym dla człowieka czasie, czy też chwili. I tylko Bóg wie, dlaczego się dzieje i do czego dopuszcza.Jasno tj. powiedziane w przytoczonych przeze mnie źródłach, a podobnych im mógłbym i inne przytoczyć. Tak, że wybacz, to nie jest takie zwykle, że …ktoś to, czy tamto…
        Tak, że w w próbie zrozumienia tego tragicznego dla ciała (oby nie dla duszy) P. Adamowicza) trzeba „wypłynąć na głębię”, a nie zatrzymać się tylko jak pisałeś na suchych faktach. Może na tym zakończę, choć mógłbym jeszcze coś więcej napisać, mając nadzieję, że jednak nie będzie tak, jak pisałeś „i tak usłyszysz, przeczytasz, to co sam chcesz przeczytać”. Pozdr. w Panu

      • Elizeusz pisze:

        Marku, wybacz, jak tak odebrałem „o gdybaniu” przesłanie Twego wpisu. A jak inni blogowicze/blogowiczki, tego nie wiem, bo nikt z nich do treści Twego wpisu się nie odniósł.

Odpowiedz na Sylwia Anuluj pisanie odpowiedzi

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s