Świadectwo: Wszystkie węzły się wchłonęły, przerzuty zniknęły a uzdrowienie zostało potwierdzone medycznie

Na stronie „Przystań Duchowa”, prowadzonej przez wspólnotę związaną z ks. Łukaszem Prausa SAC (miałam łaskę uczestnictwa w rekolekcjach z tym kapłanem w Licheniu) możemy przeczytać następujące – udokumentowane medycznie – świadectwo 

Szczęść Boże.
Po wielu poszukiwaniach, milionach różnych badań, zdiagnozowano u mnie chłoniaka Hodgkina (złośliwy nowotwór ziarniczy węzłów chłonnych). Zanim jednak to się stało zaczęłam zawierzać Bogu swoje życie. Na Mszę Świętą i nabożeństwo z modlitwą o uzdrowienie prowadzone przez księdza Łukasza Prausa, kiedy pierwszy raz trafiłam byłam pełna nadziei, że podczas tych spotkań Pan wysłucha moich modlitw i mnie uzdrowi. Diagnoza mnie nie zaskoczyła, przyjęłam to ze spokojem i pokorą. Wiedziałam, że jestem w dobrych rękach, ze Pan nade mną czuwa.
Po dokładniejszych badaniach okazało się, że są przerzuty do płuc, kości, wątroby. 
Przed wizytą u lekarza udało mi się porozmawiać z ks.Łukaszem, przedstawiłam mu swoją sytuację, ksiądz zapewnił, że w swoich modlitwach będzie o mnie pamiętał. Na efekty modlitwy nie trzeba było długo czekać. Przed pierwszą chemią pobrano do badania szpik -okazał się być czysty. Wszystko przebiegało bardzo dobrze, a ja nadal uczestniczyłam w Mszach Świętych z modlitwą o uzdrowienie prowadzonych przez ks. Łukasza. Na jednym z takich spotkań usłyszałam słowa poznania, które przekazał ks Łukasz: „Jest wśród nas osoba chora na nowotwór. Pan mówi do Ciebie: ta choroba nie zmierza ku śmierci”.
Wiedziałam, ze chodzi o mnie, a potwierdziło się to na kolejnym spotkaniu, kiedy ks. Łukasz modlił się nade mną, i otrzymał słowo poznania: „Angeliko, Pan kieruje do Ciebie takie słowa: ta choroba nie zmierza do śmierci”, oraz obraz ciemnego tunelu na końcu którego jest światło. Po modlitwach ks. Łukasza udałam się na wizytę lekarską gdzie wykonano kontrolne badanie PET, które pokazało, ze jestem czysta. Wszystkie węzły się wchłonęły. Zniknęły przerzuty. Zostałam uzdrowiona. A uzdrowienie zostało potwierdzone medycznie.
Dziękuje Jezusowi, Maryi za to, że z całą moją rodziną, przyjaciółmi możemy uczestniczyć w tak pięknych spotkaniach ewangelizacyjnych prowadzonych przez księdza Łukasza Prausa.
Wierzymy że to Boże dzieło, które wydaje tak piękne owoce nadal będzie się rozwijać bo my ludzie świeccy tego bardzo potrzebujemy. Każde spotkania ewangelizacyjne, charyzmatyczne Msze św. z modlitwą o uzdrowienie, nas umacniają i sama zachęcam tych, którzy jeszcze nie byli, aby się nie wahali i skorzystali z możliwości uczestniczenia w spotkaniach prowadzonych przez tego kapłana.
Z serca jeszcze raz za wszystko dziękuję. Dziś jestem szczęśliwą żoną i matką. A.K
Za:  profil wspólnoty na fb

Zaproszenie na najbliższe spotkanie modlitewne

Drodzy w Sercu Jezusa, bracia i siostry!
Posługa ks. Łukasza przypada w obecnym czasie, szczególnie naznaczonym mentalnością, która uległa sekularyzacji, w której nie ma miejsca dla Boga, gdzie Bóg jest całkowicie lub częściowo nieobecny w ludzkim sumieniu i egzystencji. Oprócz szczególnego kontaktu z Jezusem podczas odprawianej Mszy Świętej ks. Łukasz otrzymał także inne łaski, takie jak moc modlitwy wstawienniczej o fizyczne i duchowe uzdrowienie oraz uwolnienie od jakiegokolwiek związku ze złem oraz dar uwielbienia Jezusa, które przenika do głębi dusze, porusza i prowadzi do nawrócenia.

Ks. Łukasz, który prowadzi modlitwy o uzdrowienie, jest świadkiem wielu cudów. Bóg wybierając takich jak ks. Łukasz, przypomina o sobie. Ten kapłan ma wiele darów: uzdrawiania, pocieszania a przede wszystkim widoczne jest to jak ludzie zmieniają swoje życie po spotkaniu z nim. W każdą czwartą sobotę do Łódzkiego Sanktuarium Świętości Życia przyjeżdża spora liczba osób z całej Polski w tym czasie ks. Łukasz modli się nad każdym indywidualnie. Jeśli masz wśród bliskich osoby nieuleczalnie chore lub niepełnosprawne – zabierz je ze sobą. Jeżeli nie masz takiej możliwości, weź ze sobą zdjęcie osoby chorej. Zapraszamy serdecznie wszystkich na Spotkanie z Jezusem Boskim Lekarzem i z Jego uczniem ks. Łukaszem Prausa w Łódzkim Sanktuarium Świętości Życia ul. Łagiewnicka 197/201.

W sobotę 26 stycznia br. odbędzie się charyzmatyczne spotkanie ewangelizacyjne które poprowadzi ks. Łukasz Prausa. Spotkanie ma charakter otwarty dla wszystkich. Rozpoczęcie o godz. 11:30 Modlitwą Różańcową, podczas której będzie możliwość spowiedzi. O godz. 12:00 – Msza Święta z homilią ks. Łukasza Prausa. W przerwie od godz. 14:00 do 15.00 czynna będzie herbaciarnia klasztorna. Po Mszy świętej ks. Łukasz poprowadzi modlitwę uzdrowienia i uwolnienia za chorych oraz za wszystkich przybyłych parafian i pielgrzymów, nastąpi również błogosławieństwo Najświętszym Sakramentem udzielonym na sposób lourdzki wszystkim chorym i pielgrzymom. Zakończenie Spotkania ok. godz. 17:00.

Ps. 1: Info dla osób z okolic  Śląska: 
Kochani organizujemy wyjazd w dniu 26 stycznia z okolic Śląska do Łodzi na charyzmatyczne spotkanie ewangelizacyjne z Mszą Świętą i modlitwą o uzdrowienie i uwolnienie prowadzone przez ks. Łukasza Prausa. (…) Jesteśmy wstanie po drodze zabrać pielgrzymów. Zastrzegamy, możliwość odwołania wyjazdu w przypadku, gdy zgłosi się mniej niż 40 osób. Informacje i zapisy: 509-260-865 dzwonić po godz. 18:00

Ps. 2 dla tych, którzy nie mogą pojechać i uczestniczyć osobiście
Dla nas pozostaje możliwość duchowego uczestnictwa oraz udziału w nabożeństwie dzięki transmisji on-line, którą udostępnimy również na naszej stronie

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności, Świadectwa i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

31 odpowiedzi na „Świadectwo: Wszystkie węzły się wchłonęły, przerzuty zniknęły a uzdrowienie zostało potwierdzone medycznie

  1. wobroniewiary pisze:

    Do codziennego odmawiania przez niewolników NMP:

    Ja, N…, grzesznik niewierny, odnawiam i zatwierdzam dzisiaj w obliczu Twoim śluby Chrztu Św. Wyrzekam się na zawsze szatana, jego pychy i dzieł jego, a oddaję się całkowicie Jezusowi Chrystusowi, Mądrości wcielonej, by pójść za Nim, niosąc krzyż swój po wszystkie dni życia.
    Bym zaś wierniejszy Mu był, niż dotąd, obieram Cię dziś, Maryjo, w obliczu całego dworu niebieskiego za swą Matkę i Panią. Oddaję Ci i poświęcam jako niewolnik Twój, ciało i duszę swą, dobra wewnętrzne i zewnętrzne, nawet wartość dobrych moich uczynków, zarówno przeszłych, jak obecnych i przyszłych, pozostawiając Ci całkowite i zupełne prawo rozporządzania mną i wszystkim bez wyjątku co do mnie należy, według Twego upodobania, ku większej chwale Boga w czasie i wieczności.

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty, Wodzu niebieskich zastępów, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła. Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

    Módlmy się o ochronę dla siebie i swoich bliskich

    „Zanurzam się w Najdroższej Krwi naszego Pana Jezusa Chrystusa. Krwią Jezusa pieczętuję wszystkie miejsca w moim ciele, poprzez które duchy nieczyste weszły, lub starają się to uczynić. Niech spłynie na mnie, Panie, Twoja Najdroższa Krew, niech oczyści mnie z całego zła i z każdego śladu grzechu. Amen!”

    „Panie, niech Twoja Krew spłynie na moją duszę, aby ją wzmocnić i wyzwolić, – na tych wszystkich, którzy dopuszczają się zła, aby udaremnić ich wysiłki i ich nawrócić – a na demona, aby go powalić.”

    Modlitwa na cały 2019 rok

    Jezu, Maryjo, Józefie – kocham Was, ratujcie dusze! Święta Rodzino
    opiekuj się moją rodziną i uproś nam wszystkim pokój na świecie. Amen!

  2. wobroniewiary pisze:

    Przy okazji wszystkim polecam ten cudowny wpis ks. egzorcysty Marka Chmielewskiego
    Z dedykacją dla różnych fanów „cyprianów”, MBM i innych fanatyków skupionych na sobie, na kasie i na new age.

    Czy Katolik przez duże K rozmawiałby z Panem Jezusem w sposób „zamień mi rzyganie na sr…ie”, „powiedz dlaczego kobiety odczuwają bardziej przyjemności seksualne niż mężczyźni” i promowałby orgonity i inne odpromienniki z diabelskimi energiami itp, oraz zbierał sobie kasę na wypoczynek (1,5 miesięczny w Meksyku i marzył o przeniesieniu ciałem w piżamie pod obraz Matki Bożej z Guadalupe)?

    Zamieszczam fragmenty:
    „Egzorcysta przestrzega przed wiarą w fałszywe objawienia”

    Warto pamiętać, że katolik, nie mogąc uznawać objawień prywatnych uznanych za fałszywe przez biskupa miejsca, nie musi uznawać prawdziwych objawień prywatnych – grzechem nie jest brak wiary np. w objawienia w Fatimie. Tylko „Objawienie publiczne ma niepodważalny charakter” i tylko w nie musimy bezkrytycznie wierzyć. Prawdziwe „prywatne objawienia nie wnoszą niczego do niezmiennego Objawienia publicznego, lecz stanowią jedynie pomoc w jego przyjęciu, zrozumieniu i zachowaniu”. Prawdziwe objawienia prywatne nie mają „mocy zobowiązującej […] nie można nikomu nakazać przyjęcia ich treści”. Nakazane jest przyjecie się tylko Objawienia publicznego.

    (…) Objawienie publiczne Bóg przekazał nam w Tradycji i Piśmie Świętym (będącym częścią Tradycji) – herezją jest redukowanie Objawienia publicznego do Pisma Świętego (jak to robią protestanci, którzy nie zostaną zbawieni, bo nie ma zbawienia poza Kościołem katolickim). Subiektywna lektura Pisma Świętego, z racji na wieloznaczność tekstów biblijnych, może w nas zrodzić herezje, przed którymi broni nas nauczanie katolickie i urząd nauczycielski Kościoła katolickiego (mający niezbędny dla naszego zbawienia monopol na interpretacje Pisma Świętego, tak by Pismo Święte nie było odczytywane błędnie, tak jak to robią protestanci).

    (…) Nie ma innego Objawienia publicznego prócz tego w nauczaniu Kościoła katolickiego. Inne rzekome objawienia aspirujące do bycia objawieniami publicznymi sieją zamęt i służą złemu. Liczne pseudo objawienia są często wynikiem zaburzeń psychicznych bądź ludowej pobożności, pychy, chciwości, podszeptów diabelskich (wizjoner może nie być świadomy, że jest narzędziem w rękach diabła).

    Wśród nachalnie promowanych w środowiskach katolickich, przez osoby nieodpowiedzialne, pseudo objawień wiele jest banalnych, dziwacznych, sensacyjnych, sprzecznych z nauczaniem katolickim i zdrowym rozsądkiem. Fani prywatnych pseudo objawień często doskonale znają ich treść i równocześnie są ignorantami w kwestii nauczania katolickiego. Niestety braknie dziś inkwizytorów, którzy pacyfikowaliby, stanowiące zagrożenie dla naszej wiary, wszelkie herezje kolportowane wśród katolików.

    http://www.fronda.pl/a/egzorcysta-przestrzega-przed-wiara-w-falszywe-objawienia,121102.html

    • wobroniewiary pisze:

      A dla wróżących z Pisma Św. to ja mam taką odpowiedź.
      Najpierw przeczytał, że Kain zabił Abla no to się dalej pyta a co ja mam zrobić z tym wrednym mężem/ żoną. I otwiera „na chybił trafił” a tam słowa „idź i czyn podobnie”
      Mam nadzieję, że wielu po tym trzeźwieje 😀 😀

      Życzę wszystkim miłej soboty 🙂

  3. the_cure pisze:

    Belovéd Children, (…)
    edycja- Adminka

    • wobroniewiary pisze:

      Proszę mi nie wklejać nic, co jest niezrozumiałe (nie każdy zna ang., ja też nie znam)

      • the_cure pisze:

        myslalem ze pani zna, przerpaszam. a wpis pochodzil z bloga pewnej mistyczki chyba z usa, tematyka podobna do tekstow tej naszej z szczecina. chociaz ostatnio zaczely pojawiac sie wpisy bardziej katastroficzne mowiace o oczyszczeniu swiata. sa one bardzo ogolnnikowe. w przeciwienstwie do naszych rodzimych prorokow ktorzy wiedza wszystko co sie ydarzy przez najblizsze 50lat.

        • the_cure pisze:

          wedlug tej mistyczki na wiosne maja sie pojawic trzesienia ziemii na calym swiecie, jezeli to okaze sie prawda to podam nazwe tego bloga. bo nie chce przez przyadek promowac kolejnej wariatki pokroju MBM.

        • Maggie pisze:

          Ogólnikowe wypowiedzi, czyli jak od starożytnej Pytii … lawirując którymi, można mgliście dopasować do rozgrywających się i zaistniałych wydarzeń.

          Po co ? szukać wróżebnych wieści,
          kiedy to, co ma nastąpić,
          Pismo Święte wieści.

          We wizje nieznanego mistyka, BYWA, że New Age paluszki swe wtyka.

        • Monika pisze:

          Przede wszystkim, my jako KATOLICY, wierzymy w Pismo Święte!
          A nie w „naszych rodzimych prorokow ktorzy wiedza wszystko”?
          Oni mogą się mylić! Pamiętajmy o tym. Jaką masz człowieku pewność, nawet jeśli dotąd wszystko się sprawdziło co wieszczka czy wieszcz objawił światu?
          Gdy wróżka wróży to też bardzo często się sprawdza.

          „Na łamach styczniowego numeru miesięcznika „Egzorcysta” ks. prof. Marek Chmielewski przestrzega przed wiarą w fałszywe objawienia. Wśród objawień prywatnych wiele jest fałszywych. W latach 1900-1973 miało miejsce 295 rzekomych objawień prywatnych, od 1973 do 1988 roku 41, od 1988 aż 200.
          Na przestrzeni wieków Kościół katolicki uznał tylko 14 objawień prywatnych (co świadczy jaki mały jest odsetek prawdziwych objawień wśród fałszywych). Pierwszym były objawienia z Guadalupe w Meksyku w 1531, ostanie w Kibeho w Rwandzie w 1981 roku. Jedynym uznanym przez Kościół polskim objawieniem prywatnym były objawienia w Gietrzwałdzie w 1877 roku w zaborze pruskim, gdzie Matka Boska przekazała przesłanie w języku polskim. Najbardziej znane są objawienia w Fatimie i w Lourdes.”
          http://www.fronda.pl/a/egzorcysta-przestrzega-przed-wiara-w-falszywe-objawienia,121102.html

        • Maggie pisze:

          @the_cure: czy wspominając „naszą mistyczkę ze Szczecina” masz na myśli śp.Alicję Lenczewską? Przecież śp.Alicja miała kapłana za kierownika duchowego i to co mówiła określiłabym jako „Rozmowy Duszy z Panem Jezusem”. Dodałabym jeszcze, że znoszone przez nią cierpienia fizyczne i pogoda ducha im towarzysząca dodają mocy tym rozmowom. Dlatego bym nie porównywała jej z kimkolwiek, a tym bardziej doszukiwała podobieństw z kimś … zwłaszcza z USA „dziesiejszych czasów”.

        • the_cure pisze:

          to co napisalem bylo skierowane do adminki i tylko do niej wiec prosze zyczliwe osoby o nie trudzenie sie w intereptowaniu mojej wypowiedzi. ja sie zaczne tlumaczyc a moje tlumaczenia i tak znow zostana zle odebrane. tylko pytanie czy to bedzie moja wina?
          .maggie odwaznie sie wypowiadasz, mi sie wydaje ze Bog kocha kazdy narod i do kazdego posyla prorokow mistykow i swietych. moze sie okazac ze w takich niemczech czy usa jest wiecej swietych, moze i tam jest malo katolikow ale Ci ktorzy sa musza wykazywac sie wyjatkowym heroizmem.
          .monika jesli jestes taka rygorystka i tradycjonalistka to dlaczego odiwedzasz tego bloga, gdzie regularnie publikowane sa oredzia z medjugorie. i wiele innych. sa dwie skrajne postawy: jedna to slepa bezrefleksyjna wiara w kazde oredzia i objawienia, a druga to skrajny sceptycyzm i negacja. Moze gdyby za czasow Fatimy bylo mniej tej negacji i sceptycyzmu to uniknelibysmy wielu wojen. i tak samo w przypadku Celakowny…

        • aga pisze:

          …trzęsienie ziemi jest wtedy, kiedy umiera się w niełasce, egzystując w życiu ziemskim bez Boga. Lepiej więc mieć duszę zawsze gotową a wtedy ziemskie anomalia nie będą tak straszliwe… Bóg sam wystarcza zawsze, wszędzie i we wszystkim.

        • Monika pisze:

          The_cure, może nie zauważyłeś ale za Adminką podałam ten link i treść z tego samego artykułu, której Ona sama właśnie nie wkleiła z podanego przez siebie linku
          – ale, żeby podkreślić wagę tego całego artykułu podam tym razem jedynie jego końcówkę (powielę, bo jest powyżej):
          „Wśród nachalnie promowanych w środowiskach katolickich, przez osoby nieodpowiedzialne, pseudo objawień wiele jest banalnych, dziwacznych, sensacyjnych, sprzecznych z nauczaniem katolickim i zdrowym rozsądkiem. Fani prywatnych pseudo objawień często doskonale znają ich treść i równocześnie są ignorantami w kwestii nauczania katolickiego. Niestety braknie dziś inkwizytorów, którzy pacyfikowaliby, stanowiące zagrożenie dla naszej wiary, wszelkie herezje kolportowane wśród katolików.”
          http://www.fronda.pl/a/egzorcysta-przestrzega-przed-wiara-w-falszywe-objawienia,121102.html

          Ważne jest szczególnie to zdanie wyszczególnione pogrubioną czcionką, które przytoczyła Ewa. Nie będę już go powielać – czyli samo Pismo Św. NIE ale łącznie Pismo Św. i Tradycja KK (Dlatego strona – też nie bez przyczyny – nosi nazwę WOWIT.) – tylko wtedy to nie jest herezją.
          Trzeba też pamiętać, że obowiązuje CAŁE Pismo Św. bez odrzucania czegokolwiek z Niego wg własnego widzimisię, ani przekręcania wg własnej koncepcji i dowolnych interpretacji, które często mogą okazać się wielkim fałszem i zwiedzeniem (np. świadkowie Jehowy).
          Musimy szczególnie być ostrożni co do fałszywych objawień prywatnych – a jest ich mnóstwo. Ten kto myśli, że właśnie on sam jest bardziej przebiegły, mądrzejszy i sprytniejszy od diabła z pewnością się myli. A przecież to zły jest źródłem tych fałszywych wizji. A jednak zwodzi „widzącego” jak i tych, którzy tego słuchają lub czytają – tych fałszywek – przynajmniej przez jakiś czas. Najczęściej po pewnym czasie zostaje to wykryte i ujawnione ale ile zła przez ten czas zasieje? To co zasiejesz potem zbierasz.
          A niestety jednak całkiem sporo osób, Pismem Św. się aż tak nie zachwyca i nie czyta z tak wielką gorliwością, żarliwością, otwartością i częstotliwością Pisma Świętego, jak czytają te fałszywe pisemka jak choćby od tej MBM. Nie mówiąc już o tym, że są i tacy, którzy zostali ostrzeżeni a mimo to nie posłuchali i dalej w tym siedzą, i brną w co weszli a na domiar złego wciągają też innych.

          Co do Medjugorie: byłam (nie raz) i wierzę w te objawienia ale Kościołowi jestem posłuszna, słucham tego co mówi i podporządkowuję się. Gdyby cokolwiek było niezgodne z nauczaniem KK już dawno by to ogłoszono i wiedzielibyśmy o tym a takiej informacji nie ma. Gdyby okazało się, że nie są prawdziwe, to również się podporządkuję.
          Ewa też wierzy w te Przekazy od Matki Bożej dla swoich dzieci i też jest tu posłuszna KK – na tyle się znamy, że mogę to napisać. Zresztą czytelnicy też to wiedzą.
          The_cure, gdybyś tu regularnie wchodził na tę stronę, to wiedziałbyś też, że Ewa nie zna języka ang. i nieraz prosiła o pomoc w tłumaczeniu.
          Jeśli dobrze znasz j. angielski, to mógłbyś się tutaj przydać i w odpowiednim momencie zareagować, bo chętnych za wiele nie ma – czasem jest z tym problem.

        • Maggie pisze:

          @the_cure: nie mylisz się, że Bóg kocha każdego, bo kocha nawet najnędzniejszego grzesznika – ZA wszystkich dał się maltretować i ukrzyżować: tak też wierzę.

          Nigdy nie ośmieliłabym się twierdzić, że w USA nie ma dobrych ludzi. Masoństwo jednak zawędrowało tam mniej więcej w czasie Rewolucji Francuskiej i … zagnieździło się też tam na dobre: oglądalam dokumentalny film na ten temat (niestety nie mam tej płyty, bo podalam dalej), z ukazaniem podstępnego wkręcania się we wszystkie dziedziny życia (nawet na „zielonych” są ich symbole). Satanizm zaś, został ostatnimi czasy zrównany ze wszystkimi religiami .. tak, że ma oficjalną swoją „świątynię” i status prawny w tym kraju.

          Monika podała zaś fakty, poparte rachunkowo, które były .. jakby uzupełnieniem tego co napisałam .. więc nie powinieneś się denerwować, bo wszystko to: jest na zasadzie wymiany informacji a NIE zaś „wkroczenia na wojenną ścieżkę” .. Niepotrzebnie Monikę „trykasz”: czemu Mjedjugorje Ciebie razi, bo narazie 3 papieży pozytywnie je przyjmowało .. i byli/są wydelegowani duchowni przyglądający się z bliska temu, co się dzieje i nikt tam nie jest suspendiowany ani na „indeksie”.

          Nie rozumiem dlaczego mnie atakujesz, kiedy tylko zapytałam, czy? (!) miałeś na myśli śp.Alicję Lenczewską, stwierdzając, że bym nie porównywała jej z żadną osobą. Zaakcentowałam, że śp.Alicja konała w boleściach i nie snuła wizjo-straszydeł o „horoskopowej naturze”, ani nie pretendowała aby uważano ją za wyrocznię czy jasnowidza.

          Kiedyś trafiłam na stronę z USA … z mistyczką … może i tą samą, ktora Ciebie zainteresowała, mającą bardzo dobrze zorganizowany blog i regularne wizje etc. Nie skorzystałam z zachęt tam oferowanych. Więc stąd było ostrzeżenie … i NIC więcej.

          Chyba jesteś przewrażliwiony, bo nikt nie zamierzał Ciebie obrażać, kiedy dzielił się doświadczeniem czy wiedzą: w trosce abyś nie wpadł w sidła. Wybór zawsze do Ciebie należy.

          Jeśli chodzi o to, że się odezwalam, i jestem pewna, że dlatego również Monika: BO Ewa prosiła, aby nie absorbować JEJ pytaniami, gdyż potrzebuje po angielsku tzw „time out”. Jesteśmy przecież Rodziną Wowit’ową.
          Uszanujmy to i trwajmy w ❣️🙏🏻❣️💕

        • zaniepokojona pisze:

          dodam tylko ze np ks Glass bardzo czesto wspomina o prw ej mistyczce-charyzmatyczce z USA z ktora ma staly kontakt i ktorej duzo zawdziecza jal sam mowi – kto ogolada jego filmy na yt roz e to slyszal 🙂

        • the_cure pisze:

          maggie monika blagam na przyszlosc nie komnetujcie juz moich wpisow, ja i tak tu rzadko pisze, jest admin jest moderator skoro oni przepuscili wpis to wy juz wyluzujcie.

          https://www.youtube.com/watch?v=1isfen_xvfk – tu cos z zatwierdzonych objawien.

  4. tylka pisze:

    Jak Pan Bóg chce kogoś ukarać, to mu rozum odbiera. Taka myśl mi przychodzi do głowy czytając wiadomosci w necie w ostatnich dniach. A Owsiakiem to nawet nie jestem zaskoczona skoro tak bardzo go wszyscy „prosili” żeby wrócił . Pewnie i Nobla dostanie.

    • the_cure pisze:

      heh tak to juz jest, jedni dostaja nagrody na ziemi a inni w niebie 🙂 jedni za zycia inni po smierci, jedni od ludzi a inni od Boga. :):)

      • Maggie pisze:

        Ale w przypowieści o bogaczu i Łazarzu dostajemy wskazówkę i ostrzeżenie, bo nie wszystko złoto co się świeci 🙂, a rozliczani będziemy nade wszystko z miłości Boga i bliźniego (dobrze jest „pilnować” tego co mamy na „koncie”, jakie możemy zabrać ze sobą na „tamten świat”)

  5. Asia B pisze:

    Monika, ja znam plynnie angielski. W razie czego jestem do uslug. 🙂

  6. wobroniewiary pisze:

    „Oto tu jesteś, mój Boże. Szukasz mnie? Czego chcesz? Nie mam Ci nic do dania. Po naszym ostatnim spotkaniu, nic nie odłożyłam dla Ciebie. Nic… Ani jednego dobrego uczynku. Byłam zbyt zmęczona. Nic… Ani jednego dobrego słowa. Byłam zbyt smutna. Obrzydzenie życiem, nuda, bezużyteczność.
    – Ofiaruj.
    Zniecierpliwienie, gdy każdego dnia widzisz dzień kończący się bezużytecznie. Pragnienie, by odpoczywać wolna od obowiązku i zobowiązań, obojętność na dobro, które należy uczynić, zmęczenie Tobą, mój Boże!
    – Ofiaruj.
    Ospałość duszy, wyrzuty sumienia za moją apatię silniejszą od wyrzutu… Potrzeba bycia szczęśliwą; czułość, która wyczerpuje; ból, że jestem taka, jaka jestem; niestety…
    – Ofiaruj.
    Niepokoje, lęki, wątpliwości. Panie, niczym szmaciarz wędrujesz, zbierając… odpadki i śmieci. Co chcesz z nich zrobić, Panie?
    – Królestwo Niebieskie.” –

    Bruno Ferrero „Czasami wystarcza promyk słońca”.

  7. Betula pisze:

    Miesiąc styczeń w Tradycji Kościoła Rzymsko-Katolickiego jest poświęcony na oddawanie czci Przenajświętszemu Imieniu Jezus.

    Niech będzie uwielbione Przenajświętsze, Przenajdroższe i Najsłodsze Imię Boga-Syna – Pana Naszego Jezusa Chrystusa – Jedynego Zbawiciela i Odkupiciela świata.

    —————————————————————

    „Przywracajmy imię pańskie pośród nas!”

    W Ewangelii św. Jana czytamy: „Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga i Bogiem było Słowo” (J 1,1). Ten fragment podkreśla stwórczą, kreacyjną moc słowa. Wszystko zaistniało poprzez słowo Boga, poprzez Jego myśl i wolę. Nie ulega wątpliwości, że powyższy tekst stanowi źródło refleksji nie tylko filozoficznych czy teologicznych. Zawarte w nim przesłanie dotyczące początków wszelkiej rzeczywistości, wszelkiego istnienia ma swoje odniesienie również do nauk przyrodniczych i ścisłych, o czym świadczą wypowiedzi wielu wybitnych uczonych, takich jak Carrel, Heisenberg, Lemaitre, Marconi, Medi czy Pasteur.

    Relatywizowanie wartości

    Nie ulega wątpliwości, że jednym ze źródeł współczesnego zamętu epistemologicznego i aksjologicznego, świadomościowego i kulturowego są różnego rodzaju manipulacje dokonywane na słowie, na języku, na znaczeniach pojęć opisujących rzeczywistość. Neomarksizm i postmodernizm oraz wyrastające z nich ideologie dekonstruują teksty i kody kulturowe, kwestionują tradycyjne przekazy. To właśnie na płaszczyźnie słowa (mówionego i pisanego) dokonuje się dziś istotna batalia, która zadecyduje o przyszłości człowieka jako bytu racjonalnego, krytycznego i wolnego.

    Poprzez atak na słowo, poprzez podważanie sensów i znaczeń, niszczone są tradycja, historia, religia i wspólnoty. Najważniejszym pojęciom konstytuującym sensy cywilizacyjne nadawane są dziś nowe znaczenia deformujące rzeczywistość i relatywizujące wartości. Współczesna „kultura” i środki masowej komunikacji zalewają nas powodzią „nowych” słów, często pustych, wyjałowionych, pozbawionych treści. W mediach pojawiają się teksty, obrazy, dźwięki, które nie budują żadnego pozytywnego przekazu, przeciwnie: niszczą, rozbijają i zakłamują prawdę o człowieku. Jedną z konsekwencji owego procesu jest usuwanie sfery sacrum z przestrzeni publicznej, ze społecznej komunikacji, z relacji osobowych i języka codziennego.

    Zapomniane zwroty

    Ofiarą tego trendu padły m.in. tradycyjne pozdrowienia i zwroty zakorzenione w kulturze i duchowości chrześcijańskiej. Jeszcze nie tak dawno można było usłyszeć, zwłaszcza na polskiej wsi, takie wyrażenia, jak: „Daj, Panie Boże”, „Bóg zapłać”, „Szczęść Boże”, „Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus”, „Pokój temu domowi i jego mieszkańcom”. Spotykamy się z nimi i dzisiaj, ale już rzadko, zwykle w przestrzeni zredukowanej do miejsc związanych z kultem i praktykami religijnymi, w określonych środowiskach, sytuacjach i miejscach (kościoły, pielgrzymki). Więcej na ten temat mogliby z pewnością powiedzieć socjologowie religii i kultury.

    Słowa, wezwania i zwroty odwołujące się do sfery religijnej świadczyły o żywej wierze jednostek, ale również o istnieniu i przynależności do wspólnoty wierzących. Przywoływanie imienia Pańskiego było swego rodzaju manifestacją szczególnej więzi między rzeczywistością ziemską i niebieską. Stanowiło także dowód osobistej kultury, przejaw empatii wobec drugiego człowieka i dbałości o dobro publiczne.

    Zachodzące w dzisiejszym świecie niepokojące zjawiska atomizacji całych grup społecznych, zanikanie relacji sąsiedzkich, rodzinnych i towarzyskich, alienacja jednostek, poczucie osamotnienia, depresje, smutek, brak chęci do życia i działania nawet u ludzi młodych grożą jeszcze gorszymi konsekwencjami. Konieczne jest więc podejmowanie różnorodnych inicjatyw i działań na rzecz odwrócenia tych tendencji, na rzecz budowania więzi społecznych, bez których powołany do życia we wspólnocie („appetitus societatis”) człowiek karleje, wycofuje się z kreatywnej aktywności, a wreszcie — staje się „martwą duszą”.

    Przywracanie „dobrego słowa”

    Początkiem tej drogi może być renesans „dobrego słowa” w naszych relacjach osobowych i społecznych. Przywracajmy więc tradycyjne, chrześcijańskie pozdrowienia w naszym codziennym życiu: w pracy, w szkole, w rodzinach, wśród przyjaciół. Stopniowo, delikatnie, z wyczuciem. Twórzmy kręgi osób witających się odniesieniem do rzeczywistości nadprzyrodzonej. Wprowadzajmy również te krótkie pozdrowienia do przestrzeni wirtualnej, do naszej korespondencji elektronicznej, do wiadomości esemesowych. Zaproponujmy naszym znajomym tego rodzaju zwroty w kontaktach krajowych i zagranicznych. Oczywiście, w wielu miejscach i konkretnych sytuacjach spotkamy się z niezrozumieniem, niechęcią i sprzeciwem. Możliwe, że wśród najbliższych, w rodzinie. Nie zrażajmy się jednak: „Gutta cavat lapidem non vi, sed saepe cadendo” (Kropla drąży kamień nie siłą, lecz częstym spadaniem). I nie lękajmy się, bowiem, jak pisze św. Jan Ewangelista: „Qui autem timet non est perfectus in caritate” (Ten zaś, kto się lęka, nie wydoskonalił się w miłości) (1 J 4,18).

    W ten sposób, posługując się chrześcijańskim pozdrowieniem, powitaniem i błogosławieństwem, w sposób subtelny i łagodny będziemy uświęcać przestrzeń naszych ludzkich relacji, a równocześnie zaprosimy Boga do naszego grona, zgodnie ze słowami Chrystusa: „gdzie są dwaj albo trzej zebrani w imię moje, tam jestem pośród nich” (Mt 18, 20). Słowo Boże obecne w przestrzeni komunikacji prywatnej i publicznej uleczy, ubogaci i umocni więzi międzyludzkie, a tym samym przyczyni się do uzdrowienia sumień, uspokojenia emocji i społecznego pokoju. Niech więc każdy, kto przeczyta ten tekst, to przesłanie, włączy się w dzieło przywracania imienia Pańskiego pośród nas!

    Chciałbym również przywołać słowa bł. Jana Pawła II, wygłoszone podczas jego wizyty w Polsce w 1997 r. Ojciec Święty powiedział wówczas:

    „Niech z polskich ust nie zanika to piękne pozdrowienie: „Szczęść Boże!” i „Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus”. Pozdrawiajcie się tymi słowami, przekazując w ten sposób najlepsze życzenia (bliźnim). W nich zawarta jest nasza chrześcijańska godność”.

    Źródło:
    http://www.doemaus.wordpress.com/2017/12/03/przywracajmy-imie-panskie-posrod-nas/

  8. Paulin pisze:

    Obejrzałam nagranie ze spotkania, które poprowadził ks. Łukasz, Bóg zapłać za jego umieszczenie; jedno tylko wzbudza moje wątpliwości: dlaczego księża przed Najświętszym Sakramentem stali, a nie klęczeli? Przecież Pan Jezus był właśnie obecny. Rozumiem, że mogą boleć kolana, ale to jest Pan Jezus.

    • tu MariaPietrzak pisze:

      kiedys w Medjugorje podczas objawienia jeden z Kaplanow nie kleczal . Kaplan ten powiedzial potem , ze mimo starania nie mogl ukleknac ,… A to ze wzgledu na Pana z ktorym byl wtedy tak mocno zjednoczony … Cos w tym musi byc !
      Moze i tu byl jakis powod .

  9. tu MariaPietrzak pisze:

    „W mocy Bożego Ducha”.
    Kaplani to czasem jak zrodlo nie , zeby wyschniete , ale nie eksploatowane !
    Jak talent zakopany !
    Powolaniem … Jedno z Panem … Gdybyz oni sobie sprawe zdawali !….
    Jaka moc Chrystusa plynie poprzez Kaplana , przemienia , uzdrawia , na nogi stawia !
    Nasza Narodowa Połὁwka potrzebuje takiego wejrzenia …, gorącej modlitwy i wynagrodzenia , by rak co ją toczy ustąpił .
    Duch zstapił!

    • tu MariaPietrzak pisze:

      Szczęśliwi, którzy mieszkają w domu Twoim, Panie, *
      nieustannie wielbiąc Ciebie.
      Szczęśliwi, których moc jest w Tobie, *
      którzy zachowują ufność w swym sercu.
      Przechodząc suchą doliną, w źródła ją zamieniają, *
      a wczesny deszcz błogosławieństwem ją okryje.
      / z Psalmu 84
      Takie skojarzenie…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s