Zapraszamy na kolejne 33-dniowe rekolekcje Oddania się Maryi w niewolę wg św. Ludwika M. Grignion de Montfort

Zapraszamy na 33-dniowe rekolekcje przygotowujące do
ODDANIA SIĘ MARYI
w Świętą Niewolę Miłości

Rekolekcje organizuje i prowadzi
Wspólnota Duchowych Niewolników Maryi
AD IESUM PER MARIAM

w Sanktuarium Matki Bożej Nauczycielki Młodzieży
w Warszawie na Siekierkach
 (ul. Gwintowa 3)

Akt Ofiarowania Panu Jezusowi
przez Niepokalane Serce Maryi

wg św. Ludwika M. Grignion de Montfort
złożymy w Niedzielę 24 MARCA 2019 r.

Pierwszy dzień 33-dniowych przygotowań: 18 lutego 2019
(szczegółowy harmonogram na plakacie)

Rekolekcje trwają 33 dni.
Codziennie każdy uczestnik rekolekcji podejmuje swoje ćwiczenia duchowe, indywidualnie, w domu. Otrzymuje od nas wskazówki praktyczne na każdy dzień (zawarte w dedykowanych materiałach rekolekcyjnych oraz przesłanych wiadomościach mailowych).

Spotykamy się razem raz w tygodniu – w soboty o godz. 18.00 – wszyscy rozpoczynamy wspólną modlitwę – modlitwą największą: Eucharystią! Następnie trwamy na wspólnej adoracji, podczas której rozważamy treści rekolekcyjne. 
Dwa ostatnie dni rekolekcji to zaproszenie do udziału we wspólnych nabożeństwach pokutnych – bardzo ważnych na drodze przygotowań do przyjęcia szczególnej łaski.
Rekolekcje kończą się uroczystym Aktem Ofiarowania i wejściem na zupełnie nową drogę życia – życia oddaniem! jako niewolnik Jezusa w Maryi – niewolnik z miłości!

Osoby z odległych miejsc Polski i z zagranicy, które nie mogą fizycznie uczestniczyć we wspólnych spotkaniach rekolekcyjnych, jak najbardziej mogą wziąć udział w tych rekolekcjach poprzez „udział w duchowej łączności”. Wszelkie informacje/nagrane konferencje itp. będą przesyłane mailem (na wskazany adres e-mailowy).

Każdy uczestnik rekolekcji otrzymuje dedykowane materiały, z których wspólnie się przygotowujemy (m.in. Przewodnik „33 DNI Ad Iesum Per Mariam”), a także łańcuszek niewolnika Maryi, imienny certyfikat oraz pamiątkowy akt.

Przewodnik „33 dni Ad Iesum Per Mariam” – krok-po-kroku dla duchowego niewolnika Maryi – zawiera program 33 dni przygotowań, wszelkie niezbędne modlitwy oraz praktyczne wskazówki! Posiada Imprimatur, Nihil Obstat. Format: 15 cm x 10 cm, 344 strony, oprawa: twarda

Aby zapisać się na rekolekcje należy wnieść ofiarę rekolekcyjną 40 zł i odebrać wyżej wspomniane materiały rekolekcyjne. 
Nasza Wspólnota jest gotowa pokryć koszty osób, dla których ofiara rekolekcyjna miałaby być przeszkodą w podjęciu rekolekcji. Osoby te prosimy o kontakt: 609 146 445.

Uczestnicy rekolekcji, którzy przyjadą na spotkanie organizacyjne w dniu 10 lutego 2019 r. do Sanktuarium Matki Bożej Nauczycielki Młodzieży w Warszawie będą mogli odebrać dedykowane materiały rekolekcyjne osobiście

Uczestnicy rekolekcji w łączności duchowej otrzymają materiały rekolekcyjne przesłane pocztą/kurierem na wskazany w zgłoszeniu adres (ulica, numer domu/mieszkania, kod pocztowy, miasto, kraj). W takim przypadku należy do w/w ofiary rekolekcyjnej doliczyć koszt przesyłki (szczegóły oraz dane do przelewu znajdują się w formularzu zgłoszeniowym).

Należy wypełnić odpowiedni formularz zgłoszeniowy:

Po dokonaniu odpowiedniej wpłaty należy przesłać potwierdzenie przelewu na adres: 33dni.zapisy@gmail.com 

Informacje dodatkowe
Szczegółowych informacji udzielają koordynatorzy ze Wspólnoty Duchowych Niewolników Maryi:
+48 609 146 445   (w godz. 9.00-13.00)
+48 609 794 477   (w godz. 13.00-18.00)

Informacje związane z 33-dniowymi rekolekcjami zamieszczane są na stronie Wspólnoty Duchowych Niewolników Maryi oraz blogu ewangelizacyjnym animatorów WDNM: pomaranczki.wordpress.com, a także na stronie Sanktuarium Matki Bożej Nauczycielki Młodzieży

Całym sercem zapraszamy na wspólną drogę z Niepokalaną Maryją!
Wspólnota Duchowych Niewolników Maryi
AD IESUM PER MARIAM

Zapraszamy też tutaj do nas:
 33 dni przygotowania – Niewolnicy Maryi

Do codziennego odmawiania:

Ja, N…, grzesznik niewierny, odnawiam i zatwierdzam dzisiaj w obliczu Twoim śluby Chrztu Św. Wyrzekam się na zawsze szatana, jego pychy i dzieł jego, a oddaję się całkowicie Jezusowi Chrystusowi, Mądrości wcielonej, by pójść za Nim, niosąc krzyż swój po wszystkie dni życia.
Bym zaś wierniejszy Mu był, niż dotąd, obieram Cię dziś, Maryjo, w obliczu całego dworu niebieskiego za swą Matkę i Panią. Oddaję Ci i poświęcam jako niewolnik Twój, ciało i duszę swą, dobra wewnętrzne i zewnętrzne, nawet wartość dobrych moich uczynków, zarówno przeszłych, jak obecnych i przyszłych, pozostawiając Ci całkowite i zupełne prawo rozporządzania mną i wszystkim bez wyjątku co do mnie należy, według Twego upodobania, ku większej chwale Boga w czasie i wieczności.

AKT OFIAROWANIA SIĘ JEZUSOWI CHRYSTUSOWI PRZEZ RĘCE MARYI
wg św. Ludwika Marii Grignon de Montfort ,
“Traktat o doskonałym nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny”

O, odwieczna, wcielona Mądrości! O, najmilszy i czci najgodniejszy Jezu, prawdziwy Boże i prawdziwy człowiecze, Synu Jednorodzony Ojca Przedwiecznego i Maryi, zawsze Dziewicy! Oddaję Ci najgłębszą cześć w łonie i chwale Ojca Twego w wieczności oraz w dziewiczym łonie Maryi, Twej najgodniejszej Matki, w czasie Twego wcielenia.
Dzięki Ci składam żeś wyniszczył samego siebie, przyjmując postać sługi, by mnie wybawić z okrutnej niewoli szatana. Chwalę Cię i uwielbiam, żeś we wszystkim poddać się raczył Maryi, Twej świętej Matce, aby mnie przez Nią wiernym swym niewolnikiem uczynić. Lecz niestety! W niewdzięczności i niewierności swej nie dochowałem obietnic, które uroczyście złożyłem Tobie przy chrzcie św. Nie wypełniłem zobowiązań swoich; nie jestem godny zwać się dzieckiem lub niewolnikiem Twoim, a ponieważ nie ma we mnie nic, co by nie zasługiwało na Twój gniew, nie śmiem już sam zbliżyć się do Twego Najświętszego i Najdostojniejszego Majestatu. Przeto uciekam się do wstawiennictwa i miłosierdzia Twej Najświętszej Matki, którą mi dałeś jako Pośredniczkę u siebie. Za Jej możnym pośrednictwem spodziewam się wyjednać sobie u Ciebie skruchę i przebaczenie grzechów oraz prawdziwą mądrość i wytrwanie w niej.
Pozdrawiam Cię więc, Dziewico Niepokalana, żywy przybytku Boga, w którym odwieczna, ukryta Mądrość odbierać chce cześć i uwielbienie aniołów i ludzi. Pozdrawiam Cię, Królowo nieba i ziemi, której panowaniu prócz Boga wszystko jest poddane. Pozdrawiam Cię, Ucieczko grzeszników, której miłosierdzie nie zawiodło nikogo; wysłuchaj prośbę mą, pełną gorącego pragnienia Boskiej mądrości, i przyjmij śluby i ofiary, jakie Ci w pokorze składam.
Ja, … grzesznik niewierny, odnawiam i zatwierdzam dzisiaj w obliczu Twoim śluby chrztu św. Wyrzekam się na zawsze szatana, jego pychy i dzieł jego, a oddaję się całkowicie Jezusowi Chrystusowi, Mądrości wcielonej, by pójść za Nim, niosąc krzyż swój po wszystkie dni życia. Bym zaś wierniejszy Mu był niż dotąd, obieram Cię dziś, Maryjo, w obliczu całego dworu niebieskiego, za swą Matkę i Panią. Oddaję Ci i poświęcam jako niewolnik Twój ciało i duszę swą, dobra wewnętrzne i zewnętrzne, nawet wartość dobrych moich uczynków, zarówno przeszłych, jak i obecnych i przyszłych, pozostawiając Ci całkowite i zupełne prawo rozporządzania mną i wszystkim bez wyjątku, co do mnie należy, według Twego upodobania, ku większej chwale Boga, w czasie i wieczności.
Przyjmij, Panno łaskawa, tę drobną ofiarę z mego niewolnictwa dla uczczenia i naśladowania owej uległości, jaką Mądrość odwieczna macierzyństwu Twemu okazać raczyła; dla uczczenia władzy, jaką oboje posiadacie nade mną, nikłym robakiem i grzesznikiem nędznym; jako podziękowanie za przywileje, którymi Cię Trójca Najświętsza łaskawie obdarzyła. Zapewniam, że odtąd jako prawdziwy Twój niewolnik chcę szukać Twej chwały i Tobie we wszystkim być posłuszny. Matko przedziwna, przedstaw mnie Twemu drogiemu Synowi jako wiecznego niewolnika, aby jako mnie przez Ciebie odkupił, tak też przez Ciebie przyjąć mnie raczył. Matko miłosierdzia, udziel mi łaski prawdziwej mądrości Bożej i przyjmij mnie do grona tych, których kochasz, których pouczasz, prowadzisz, żywisz i bronisz jak dzieci swe i sługi. Dziewico wierna, spraw, abym zawsze i we wszystkim był tak doskonałym uczniem, naśladowcą i niewolnikiem Mądrości wcielonej, Jezusa Chrystusa, Syna Twego, abym za Twym pośrednictwem i za Twoim przykładem doszedł do pełni wieku Jego na ziemi i Jego chwały w niebie. Amen.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Wydarzenia i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

26 odpowiedzi na „Zapraszamy na kolejne 33-dniowe rekolekcje Oddania się Maryi w niewolę wg św. Ludwika M. Grignion de Montfort

  1. wobroniewiary pisze:

    Do codziennego odmawiania

    Boskie Serce Jezusa, ofiaruję Ci przez Niepokalane Serce Najświętszej Maryi Panny wszystkie modlitwy, sprawy, prace i krzyże dnia dzisiejszego jako wynagrodzenie za grzechy moje i całego świata. Łączę je z tymi intencjami w jakich Ty ofiarowałeś się za nas na krzyżu i ofiarujesz się codziennie na ołtarzach całego świata. Ofiaruję Ci je za Kościół katolicki, za Ojca Świętego, a zwłaszcza na intencje miesięczną, oraz na intencję misyjną, jako też na intencje dziś potrzebne. Pragnę też zyskać wszystkie odpusty jakich dostąpić mogę i ofiaruję Ci je za dusze w czyśćcu. Amen

    Do codziennego odmawiania przez niewolników NMP:

    Ja, N…, grzesznik niewierny, odnawiam i zatwierdzam dzisiaj w obliczu Twoim śluby Chrztu Św. Wyrzekam się na zawsze szatana, jego pychy i dzieł jego, a oddaję się całkowicie Jezusowi Chrystusowi, Mądrości wcielonej, by pójść za Nim, niosąc krzyż swój po wszystkie dni życia.
    Bym zaś wierniejszy Mu był, niż dotąd, obieram Cię dziś, Maryjo, w obliczu całego dworu niebieskiego za swą Matkę i Panią. Oddaję Ci i poświęcam jako niewolnik Twój, ciało i duszę swą, dobra wewnętrzne i zewnętrzne, nawet wartość dobrych moich uczynków, zarówno przeszłych, jak obecnych i przyszłych, pozostawiając Ci całkowite i zupełne prawo rozporządzania mną i wszystkim bez wyjątku co do mnie należy, według Twego upodobania, ku większej chwale Boga w czasie i wieczności.

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty, Wodzu niebieskich zastępów, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła. Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

    Módlmy się o ochronę dla siebie i swoich bliskich

    „Zanurzam się w Najdroższej Krwi naszego Pana Jezusa Chrystusa. Krwią Jezusa pieczętuję wszystkie miejsca w moim ciele, poprzez które duchy nieczyste weszły, lub starają się to uczynić. Niech spłynie na mnie, Panie, Twoja Najdroższa Krew, niech oczyści mnie z całego zła i z każdego śladu grzechu. Amen!”

    „Panie, niech Twoja Krew spłynie na moją duszę, aby ją wzmocnić i wyzwolić, – na tych wszystkich, którzy dopuszczają się zła, aby udaremnić ich wysiłki i ich nawrócić – a na demona, aby go powalić.”

    Modlitwa na cały 2019 rok

    Jezu, Maryjo, Józefie – kocham Was, ratujcie dusze! Święta Rodzino opiekuj się moją rodziną i uproś nam wszystkim pokój na świecie. Amen!

    • gosc pisze:

      U nas u Bonifratów jest zakonnik zielarz, ma bardzo wiele pacjentów. Kolezanka mówiła jej znajomą postawił na nogi, miała kręgosłup bardzo zdziadowany.
      Mam umówioną wizytę do niego.

  2. wobroniewiary pisze:

    Dzień 9. nowenny za chorych

    W Światowym Dniu Chorego zwracam się również z prośbą do kompetentnych władz, ażeby dołożyły starań o rozwój i doskonalenie odpowiednich struktur opieki zdrowotnej, aby służyły one pomocą i były wsparciem dla cierpiących, przede wszystkim dla najuboższych i potrzebujących (Benedykt XVI, z Orędzia na Światowy Dzień Chorego 2011). Społeczeństwo, które nie jest w stanie zaakceptować cierpiących ani im pomóc i mocą współczucia współuczestniczyć w cierpieniu, również duchowo, jest społeczeństwem okrutnym i nieludzkim (Benedykt XVI, Encyklika Spe salvi, 38).

    Módlmy się za sprawujących władzę, aby przy ustanawianiu praw dbali o chorych i najbardziej potrzebujących i zwiększyli pomoc na rzecz zakładów opieki zdrowotnej dla ubogich. Módlmy się także, by ci, którzy są uważani przez społeczeństwo za nieprzydatnych, bezproduktywnych, byli widziani tak, jak widzi ich miłujący Bóg.

    Maryjo, Uzdrowienie chorych i Pocieszycielko strapionych, powierzamy Twej matczynej opiece chorych i cierpiących; wstawiaj się za nimi u Twojego Syna, a naszego Pana Jezusa Chrystusa, aby otrzymali łaskę przyjęcia cierpienia jako daru Bożej miłości oraz zostali uzdrowieni.

    Pod Twoją obronę…
    Ojcze nasz…

    Módlmy się.
    Boże, Ty jesteś ucieczką w chorobie, okaż swoją moc nad Twoimi chorymi sługami i służebnicami, aby dzięki Twojemu miłosierdziu odzyskali zdrowie i mogli uczestniczyć w życiu świętego Kościoła. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.

  3. gosc pisze:

    Ewo kochana jesteś, że prowadzisz tą stronę. Niech Ci Bóg obficie błogosławi

  4. Betula pisze:

    10 lutego – piąty dzień nowenny przed 15 lutego bł.ks.Michała Sopoćko spowiednika i kierownika duchowego św. siostry Faustyny Kowalskiej, Apostołki Bożego Miłosierdzia.

    Z „Dzienniczka” św.Faustyny:
    „Msza św., którą odprawiał ks.Sopoćko. Byłam na niej obecna,ujrzałam małego Jezusa, który dotykając jednym paluszkiem czoła tego kapłana, rzekł do mnie:
    „Myśl jego jest ściśle złączona z myślą moją, a więc bądź spokojna o dzieło moje, nie dam mu się pomylić, a ty nic nie czyń bez jego pozwolenia” – napełniając duszę moją wielkim spokojem o całość dzieła tego.(Dz.1408)

    Rozważanie:
    KRÓL MIŁOSIERDZIA I DOBRY PASTERZ – z pism ks. dr Michała Sopoćko

    „Błądziliście bowiem jak owce, ale teraz nawróciliście się do Pasterza i Stróża dusz waszych” (1P 2,25)

    „Św. Piotr mówi, że Chrystus jest Pasterzem dusz, za które umarł i które zgromadził wokół siebie; a sam Zbawiciel nazywa siebie Dobrym Pasterzem (por. J 10,11).
    Chrystus wylicza osiem cech Dobrego Pasterza: wchodzi przez bramę, oddźwierny mu otwiera, owce słuchają głosu Jego, nazywa owce po imieniu, czyli traktuje każdą duszę indywidualnie, owce pasie, idzie przed nimi, owce idą za Nim, kładzie życie swe za owce. Wszystkie te cechy znajdujemy u Pana Jezusa, który zresztą sam je ukazuje w sobie: „Ja jestem Dobrym Pasterzem i znam [owce] moje, a moje Mnie znają, podobnie jak Mnie zna Ojciec, a Ja znam Ojca. Życie moje oddaję za owce” (J 10,14-15).

    Jeżeli Chrystus jest Pasterzem, a my owcami, mamy iść za Nim. Tymczasem nieraz owieczka błądzi – grzeszy i zaplątuje się w ciernie – następstwa grzechu, jakimi są wyrzuty sumienia, upadek sił, niesława, ubóstwo, wymówki, pogarda ze strony drugich, a czasami kryminał. Oddala się owca od Dobrego Pasterza, a oddalając się zapomina o Nim i już nawet Go nie poznaje, gdy się zbliża – ucieka od Niego, męczy się i wpada w ostateczną nędzę. Tym trzem nędzom owcy Dobry Pasterz przeciwstawia trzy skutki swego Miłosierdzia: szuka owcy zgubionej, dogania ją, znajduje uciekającą i wyczerpaną; leczy rany, koi ból lub przynajmniej użycza sił do znoszenia cierpień, a wreszcie przynosi na swych ramionach do owczarni.
    Tą owczarnią jest Kościół Chrystusowy.

    Grzesznik już nie jest w ścisłej łączności z Kościołem, a traci tę łączność nie w tym znaczeniu, jakoby był z niego wykluczony zupełnie, ale w tym znaczeniu, że nie zespala go ze sprawiedliwymi miłość Boża, którą przez grzech śmiertelny utracił, a tylko ona czyni wiernych żywymi członkami Mistycznego Ciała Chrystusa. Grzesznik jest już tylko martwym członkiem Kościoła, dlatego Chrystus przedstawia go, jako owcę odłączoną od trzody, jak sparaliżowane ramię w organizmie.
    Na cóż się przyda ramieniu sparaliżowanemu, że się trzyma reszty ciała, za pomocą żył i mięśni, kiedy już nerwy nie działają i nie odczuwają – nie odbierają wrażeń z zewnątrz, ani też rozkazów z wnętrza mózgu. Grzesznik już nie posiada miłości Boga, a miłość – to serce Kościoła – to pierwiastek i źródło życia, z którego rozlewa się ciepło po całym organizmie. Kto wyratuje owcę zbłąkaną i grzesznikowi przywróci utraconą miłość Boga? Kto ożywi martwy członek Kościoła? Król Miłosierdzia.

    Jezus Chrystus, jako dobry Pasterz, jest Królem Miłosierdzia. Założył On wieczne Królestwo, jak to wyznał Piłatowi w czasie swej Męki. Jakim Królem jest Chrystus w swoim Królestwie? Czy Królem nieubłaganej sprawiedliwości i grozy? Nie! Chrystus jest Królem Miłosierdzia, a to Miłosierdzie jest naczelną zasadą w Jego Królestwie.
    W nim panuje prawdziwa wolność, jak mówi Apostoł: „Ku wolności wyswobodził nas Chrystus” (Ga 5,1). Posłannictwem Chrystusa na ziemi było odsłonić duszom tajemnicę Miłosierdzia Bożego: „Chcę raczej miłosierdzia niż ofiary. Bo nie przyszedłem, aby powołać sprawiedliwych, ale grzeszników” (Mt 9, 13).

    Szczególnie odsłania tę tajemnicę w przypowieści o Dobrym Pasterzu. Ażeby zejść na naszą małą ziemię i iść za zbłąkanymi owieczkami przyjmuje naturę ludzką.
    W życiu publicznym idzie za nędznymi grzesznikami przez góry, doliny, przez ciernie i głogi, szuka owiec, nieraz zaplątanych w ciernie, woła na nie, leczy ich swą łaską, prowadzi na dobrą paszę swojej nauki i swojego przykładu, karmi ich swoim Ciałem i Krwią Przenajświętszą. Wśród cierpień umiera za swoje owce na krzyżu.

    Po Zmartwychwstaniu gromadzi znowu swoje owieczki, pociesza je, daje im Ducha Świętego i życie wieczne. On stał się dla wszystkich pokoleń wszystkim: i ogrodzeniem, i drzwiami, i drogą, i Pasterzem, i Królem Miłosierdzia. Bądźmy dobrymi owieczkami Dobrego Pasterza, wpatrując się w Jego przykład, rozważając Jego słowa, wstępując w Jego ślady, a przede wszystkim naśladując Jego Miłosierdzie w stosunku do swoich bliźnich, świadcząc im uczynki miłosierne względem duszy i ciała.

    Znakiem prawdziwej owieczki Jezusowej jest przyjmowanie wszystkiego z poddaniem się i odczuwanie radości we wszystkim, co się do Zbawiciela odnosi. Ofiarujmy Mu ten skromny dar naszego życia, naszych cierpień i naszych prac, naszych smutków i radości. Idźmy za Nim wszędzie: i do Betlejem, i na górę Tabor i do ogrodu Getsemani, i na Kalwarię. Pozwólmy, aby nas upominał, jeżeli zechce nas powstrzymać od zatrutej paszy światowych uciech i od wilków na nas czatujących.”

    Z „Dzienniczka” św.Faustyny:
    Jezu mój, oto dziś idę na puszczę, aby rozmawiać tylko z Tobą, Mistrzu mój i Panie. Niechaj ziemia umilknie,Ty sam mów do mnie.
    Jezu, Ty wiesz, że nie rozumiem głosu innego tylko Twój – Pasterzu Dobry.
    W mieszkaniu serca mojego jest owa puszcza, gdzie żadne stworzenie przystępu nie ma. Tyś sam w nim Królem.”(Dz.725)

  5. eska pisze:

    Dedykuję ten materiał nam wszystkim, między innymi Ani, która wczoraj pod innym wpisem napisała:
    „Powrót jest trudny jeśli mieszka się już bardzo wiele lat. Ja wierzę w to co ma nadejsc, bardzo chciałabym wrócić już teraz, nawet do rodziców. Czuje ze powinnismy wrócić. Ale np mój mąż w to nie wierzy za bardzo i śmieje się z tego. Nie mogę tak porostu zabrać dzieci i wrócić do Polski, zostawiając męża. Uznałby mnie pewnie za wariatkę i byłyby z tego kłótnie, a może nawet rozpadłoby się małżeństwo.”

  6. eska pisze:

    Odnośnie naszej Nowenny Pompejańskiej za Ojczyznę – Ewa napisała we wpisie, że nieprzypadkową jest data zakończenia nowenny. A ja chciałabym jeszcze zwrócić uwagę na datę rozpoczęcia! 1 kwietnia to rocznica ślubów lwowskich Jana Kazimierza!
    http://www.duchprawdy.com/lwowskie_sluby_jana_kaziemierza_1656.htm

    • wobroniewiary pisze:

      Tak, to prawda.
      Ps. Dobrze, że nie widziałaś komentarzy pewnej pani, która chciała nas skłócić, żądała w mailach i komentarzach oficjalnych przeprosin, bo jak śmiałam napisać, że zły tu macha ogonem, jak śmiałam zabrać Ci sprzed nosa Nowennę – do Nowenn jesteś tylko Ty a ja jestem taka i owaka…. i w ogóle dopuszczam na tej stronie krytykę niektórych kapłanów, za co pójdę do piekła i niszczę tę stronę

      Ps.2 Do wszystkich – nie będę wpuszczać takich komentarzy i dlatego chwilowo jest moderacja częściowa

      • eska pisze:

        Wielokrotnie przy różnych inicjowanych nowennach pisałam i zachęcałam, aby – jeśli ktoś widzi potrzebę, a ja się nie kwapię do ogarniania zapisów bądź nie mam czasu – sam się za to zabrał. Nowenna Pompejańska nie jest moją własnością – jest własnością Maryi i każdego wierzącego.
        Ja mam jakieś tam umiejętności organizacyjne, więc gdy jest potrzeba – staram się nimi służyć. To wszystko.

      • Renata Anna pisze:

        24 maja jest jednocześnie Świętem Matki Bożej Wspomożenia Wiernych. Jest to największe święto w Towarzystwie Salezjańskim SDB.
        Ciekawe informacje na tej stronie.
        http://koronacja.hope.art.pl/historia/

  7. ona pisze:

    Festival San Remo 2019 wygrał Mahmood (Matka Włoszka, ojciec Egipcjanin). W jednym z wywiadów Mahmood podkreślił, że jest bardzo zatroskany losem gejów w Egipcie. Wygrał oczywiście nie dzięki głosom telewidzów, ale dzięki jury ekspertów i jury dziennikarzy. Polityczna poprawność elit w rozkwicie. A włoska piosenka umiera.

  8. Alutka pisze:

    Audycja o New Age. Od 9 minuty o Harrisie, i obecnych charyzmatykach. ks. prof. Jan Gerszon zaleca ostrożność. Sam przyznaje, że przez wiele lat korzystał a homeopatii gdy chorował na gardło, był nieświadomy zaklęć jakie odprawiano nad tymi specyfikami, dopiero po latach dowiedział się i odciął się od tego.
    Słucham co tydzień bardzo ciekawe sprawy są tu poruszane.”Mocni w wierze” piątek 15,20 Trwam, powtórka wtorek 11.05

    Ze strony radiomaryja multimedia audio
    http://www.radiomaryja.pl/multimedia/mocni-w-wierze-08-02-2019/

    • wobroniewiary pisze:

      Dzięki – leczenie kryształami, ziołami, metalami itp.
      Ps. – nie chodzi tu o zwykłe zielarstwo, które jest darem Bożym!
      Przed tym wszystkim ostrzegamy od tylu lat, przed wynalazkami „beat”, „zenobiusza”, „kefira” innych „taratajców” – dzięki Bogu, że i TV Trwam ma program o tym. To jest wszelkie diabelstwo i właśnie o Polskę wolna od wszelkiego diabelstwa będziemy się modlić od 1 kwietnia!

    • Monika pisze:

      Alutka podała nieprawidłowo pierwszą literę nazwiska księdza.
      Powinno być ks. prof. Jan Perszon, z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu.
      Kilka rzeczywistości rodem z New Age: akupunktura, chiropraktyka, kinezjologia, homeopatia, irydologia, masaże, dotyk terapeutyczny, medytacja, terapie odżywianiem, uzdrowienie psychiki – to są propozycje New Age. Ksiądz dalej dopowiada: leczenie kryształami, terapie ziołowe, metalami, muzyką, kolorami, terapie reinkarnacyjne, programy dwunastu kroków, grupy samopomocy.
      Istnieje zagrożenie duchowe spowodowane tymi terapiami leczniczymi, uzdrowicielskimi.
      Ksiądz mówi, że korzysta, bo kręgosłup wysiada, z masażu leczniczego związanego z kręgosłupem – ale ma nadzieję, że ten masażysta nie używa przy tym żadnych zaklęć i nie wzywa przy tym żadnego ducha, czy jakiegoś hasła czy jakiejś modlitwy – tylko powiedzą w Imię Boże będę działał, naprawiał. Tylko ksiądz nie dodał, może o tym nie pomyślał, że to należałoby w jakiś sposób też sprawdzić, bo to nie jest takie pewne do kogo idziemy. Znam jednego takiego masażystę, fizjoterapeutę – kiedyś o tym pisałam – który lecząc masażami wcale nie mówi ludziom jakie techniki stosuje właśnie przez dotyk podczas masażu stosuje ten przepływ tzw. energii Czi.

      • wobroniewiary pisze:

        Ale może Ty nie wiesz, że jak masz „wszystko pozamykane” czyli nie otwierałaś się na żadne czakramy to Ci żadne jego intencje nie zaszkodzą.
        Mówi o tym Krzysztof Zielski w swoim świadectwie, że jego zona odmawiała Różaniec św. i nie otwierała się na żadne energie, to własny mąż nie mógł jej „uleczyć” ani przepchnąć energii za to Ona wymodliła mu Różańcem nawrócenie.
        Więc taki oto wniosek: warto być w stanie laski, nie otwierać się na żadne energie a podczas zwykłego masażu leczniczego schować się pod płaszcz NMP i szeptać zdrowaśki.
        Nie dajmy się zwariować i nie szukajmy w każdym masażu i w każdej terapii diabła, a jeśli już – mamy środki ochronne: Różaniec św i Msza św.

      • Monika pisze:

        To, że ja to wiem, o tym co piszesz Ewo i o czym mówi nawrócony bioenergoterapeuta, że żadne zaklęcia ani nawet masaże energetyczne nie zadziałają szkodliwie, jeśli jesteśmy w stanie Łaski Uświęcającej, to nie znaczy, że wszyscy to wiedzą i że wszyscy są w stanie Łaski Bożej. A to, że nie wszyscy katolicy o tym wiedzą, świadczą kolejki do takich masażystów, którzy na wszystko mają papiery – certyfikaty. Swoją drogą to też ich zdradza i tu w pewnym stopniu można to wstępnie zweryfikować czy takie uprawnienia poza medyczne posiada. Te papiery tak naprawdę nie świadczą na ich korzyść – w tym wypadku na wszelkie „naturalne metody lecznicze”.
        Ten masażysta (uzdrowiciel, kręgarz, chiropraktyk), którego ja poznałam, bo to były mój sąsiad, praktycznie niemal zza ściany, miał dziesiątki certyfikatów na wszelkie metody: te medyczne i niemedyczne (paramedyczne), szkolenie w wielu odległych krajach Wschodu i Zachodu, mając wielu guru za przewodników. W przypadku kontaktu z katolikami – a tych była większość, ze zrozumiałych powodów, bo w takim środowisku działał, miał taką taktykę, w zależności z kim ma do czynienia, na ile wierzący czy letni to katolik, by przemilczać to i owo, i nie mówić nic o stosowanych na swoich pacjentach-klientach metodach, które w Kościele są niedozwolone – o czym bardzo dobrze wiedział, które to są metody niedozwolone. Oczywiście wiedząc, nie zgadzał się akurat z tym co mówi Kościół odnośnie tych metod. Myślał tak, jak wiele osób uważa, że jeśli się pomaga a nie szkodzi (bo tak to wygląda na pierwszy rzut oka), to przecież tylko to jest ważne, że to pomaga, że ludzie dochodzą do zdrowia, że stan się poprawia, nawet u tych, których lekarze już dawno skreślili, postawili krzyżyk, nawet po wypadkach samochodowych. Tak też i katolicy argumentują wiele tego typu praktyk: jeśli pomaga, to jak może szkodzić?

        • wobroniewiary pisze:

          Nie katolicy a pseudokatolicy tak to argumentują
          Katolik nie ima się tego co przeczy I przykazaniu Dekalogu!

        • Monika pisze:

          Masz rację, tak to wygląda z naszego punktu widzenia, gdy już to wiemy.
          To jednak praktyka jest taka, że mimo, że osoby mają się za katolików, ochrzczonych, bierzmowanych, chodzących do Kościoła, przyjmujących księdza po kolędzie, przynajmniej raz w roku przystępujących do Sakramentu Pokuty, przynajmniej raz w roku, w okresie wielkanocnym, przyjmujących Komunię Świętą, jednak świadomie lub nie, korzystających również i z tzw. medycyny niekonwencjonalnej, metod leczenia holistycznego, metod naturalnych, które są dziś tym czym są i to nawet w legalnych gabinetach rehabilitacji, tych refundowanych z funduszu NFZ – o czym nie wszyscy wiedzą. Okazuje się, że nawet jak gabinet jest refundowany z NFZ, to jest w nim zawsze wszystko po Bożemu, bo nie wszystkie zabiegi są OK, z niektórych potem trzeba się spowiadać i nieważne czy o tym wiedzieliśmy czy nie.
          Przykładowo takie osoby trochę starsze, schorowane, szukające wszędzie pomocy, nie zdając sobie sprawy z zagrożenia, bo nie w każdym kościele lokalnym, do którego uczęszczamy, mówi się o tych zagrożeniach a internetu często te starsze osoby nie mają, więc i nie korzystają z takich stron jak WOWIT.

  9. Damian pisze:

    Chciałem się podzielić takim moim małym świadectwem dla tych co się jeszcze wahają czy dokonać zawierzenia.
    Prawie rok temu dokonałem zawierzenia w swoim kościele (między innymi po lekturze wpisów na tej stronie). Wtedy staraliśmy się z żoną półtora roku o dziecko i ciągle się nam nie udawało. Udało mi się nawet odmówić nowennę pompejańską z nadzieją, że coś się zmieni. Już nawet się pogodziliśmy, że nie będziemy mieli własnych dzieci, zostawiając wszystko w rękach Boga. 4 dni po dokonaniu zawierzenia żona przyniosła mi pozytywny test ciążowy. Dzisiaj nasz syn zdrowo rośnie, udało się nam kupić wymarzony dom, a my należymy teraz do Maryjnej wspólnoty katolickiej. Udało się też nam kilka razy uczestniczyć w rekolekcjach małżeńskich, które nauczyły nas jak lepiej tworzyć dobrą rodzinę. Myślę że to wszystko nie stałoby się gdyby nie wstawiennictwo Najświętszej Maryi Panny. Bogu niech będą dzięki za te łaski.

  10. MagdaB pisze:

    Proszę o modlitwę w pewnej intencji.

  11. Helena pisze:

    +++ za całą rodzinę WOWiT, we wszystkich intencjach proszących.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s