Spotkanie z Wojciechem Sumlińskim w ramach promocji książek: „Niebezpieczne związki Donalda Tuska” i „Komisarz”

Spotkanie autorskie z dziennikarzem śledczym Wojciechem Sumlińskim w ramach promocji książek: „Niebezpieczne związki Donalda Tuska”, „Komisarz. Pomiędzy niebem a piekłem”.

Zachęcam, aby każdy Czytelnik wysłuchał tego nagrania – jest długie, a więc można słuchać  fragmentami po 15 min czy po pół godz. Tu jest o wszystkim, o polityce, o wyborach, o śledztwie w sprawie zabójstwa ks. Jerzego Popiełuszki, o ks. Stanisławie Małkowskim, o p. Jarosławie Kaczyńskim, prok. Andrzeju Witkowskim oraz o ojcu Tadeuszu Rydzyku, potem o Bronisławie Komorowskim i sprawach sądowych z jego udziałem, o Donaldzie Tusku i o wpływie obcych agentur na nasz kraj, o śmierci gen. S. Petelickiego i Andrzeja Leppera – o przyszłych wyborach i losach naszej Ojczyzny. Jest też mowa o Jacku Wronie i cudzie uzdrowienia jego córki (ten cud posłużył do beatyfikacji św. Jana Pawła II) – http://www.gloriamaria.pl/

Przy okazji przypominam i zapraszam, a Wy zapraszajcie innych do Nowenny Pompejańskiej za Polskę wolną od aborcji, eutanazji, lgbt i wszelkiego diabelstwa. Link do zapisów: kliknij 

Policzmy się: modlitewnie – różańcowo! I niech nas będą tysiące – nie dozwólmy komunistom, liberałom i różnym dziwnym ludziom „z nienaszej cywilizacji”  jak mówi Wojciech Sumliński – na rządzenie naszą Ojczyzną.

*****
W 1872 roku Pan Jezus przekazał Wandzie Malczewskiej zapowiedź przyszłych wydarzeń, które będą mieć miejsce w Polsce.

Słowa Pana Jezusa:
„Zbliżają się czasy przewrotne. Ojczyzna wasza będzie wolna od ucisków wrogów zewnętrznych, ale ją opanują wrogowie wewnętrzni. Przede wszystkim starać się będą wziąć w swe ręce młodzież szkolną i dowodzić będą, że religia w szkołach niepotrzebna,że można ją zastąpić innymi naukami. Spowiedź i inne praktyki religijne, kontrola Kościoła nad szkołami zbyteczna, bo ścieśnia myślenia ucznia. Krzyże i obrazy religijne ze sal szkolnych będą chcieli usunąć, aby te wizerunki chrześcijańskie nie drażniły żydów. Przez młodzież pozbawioną wiary, zechcą w całym narodzie wprowadzić niedowiarstwo. Jeżeli naród uwierzy temu i pozbędzie się wiary, straci przywróconą Ojczyznę. – Niechże tedy ojcowie i matki zwracają uwagę na szkoły. Niech protestują przeciwko usuwaniu wizerunków religijnych ze szkoły i przeciwko nauczycielom dążącym do zaprowadzenia szkoły bezwyznaniowej. – Nauka bez wiary nie zrodzi Świętych ani bohaterów narodowych. – Zrodzi szkodników – módl się o dobrą chrześcijańską szkołę”.

Ks. Jan Pęzioł: proroctwa o Polsce dane Sł.B. Wandzie Malczewskiej
spełniają się na naszych oczach

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

117 odpowiedzi na „Spotkanie z Wojciechem Sumlińskim w ramach promocji książek: „Niebezpieczne związki Donalda Tuska” i „Komisarz”

  1. wobroniewiary pisze:

    Do codziennego odmawiania

    Boskie Serce Jezusa, ofiaruję Ci przez Niepokalane Serce Najświętszej Maryi Panny wszystkie modlitwy, sprawy, prace i krzyże dnia dzisiejszego jako wynagrodzenie za grzechy moje i całego świata. Łączę je z tymi intencjami w jakich Ty ofiarowałeś się za nas na krzyżu i ofiarujesz się codziennie na ołtarzach całego świata. Ofiaruję Ci je za Kościół katolicki, za Ojca Świętego, a zwłaszcza na intencje miesięczną, oraz na intencję misyjną, jako też na intencje dziś potrzebne. Pragnę też zyskać wszystkie odpusty jakich dostąpić mogę i ofiaruję Ci je za dusze w czyśćcu. Amen

    Do codziennego odmawiania przez niewolników NMP:

    Ja, N…, grzesznik niewierny, odnawiam i zatwierdzam dzisiaj w obliczu Twoim śluby Chrztu Św. Wyrzekam się na zawsze szatana, jego pychy i dzieł jego, a oddaję się całkowicie Jezusowi Chrystusowi, Mądrości wcielonej, by pójść za Nim, niosąc krzyż swój po wszystkie dni życia.
    Bym zaś wierniejszy Mu był, niż dotąd, obieram Cię dziś, Maryjo, w obliczu całego dworu niebieskiego za swą Matkę i Panią. Oddaję Ci i poświęcam jako niewolnik Twój, ciało i duszę swą, dobra wewnętrzne i zewnętrzne, nawet wartość dobrych moich uczynków, zarówno przeszłych, jak obecnych i przyszłych, pozostawiając Ci całkowite i zupełne prawo rozporządzania mną i wszystkim bez wyjątku co do mnie należy, według Twego upodobania, ku większej chwale Boga w czasie i wieczności.

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty, Wodzu niebieskich zastępów, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła. Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

    Módlmy się o ochronę dla siebie i swoich bliskich

    „Zanurzam się w Najdroższej Krwi naszego Pana Jezusa Chrystusa. Krwią Jezusa pieczętuję wszystkie miejsca w moim ciele, poprzez które duchy nieczyste weszły, lub starają się to uczynić. Niech spłynie na mnie, Panie, Twoja Najdroższa Krew, niech oczyści mnie z całego zła i z każdego śladu grzechu. Amen!”

    „Panie, niech Twoja Krew spłynie na moją duszę, aby ją wzmocnić i wyzwolić, – na tych wszystkich, którzy dopuszczają się zła, aby udaremnić ich wysiłki i ich nawrócić – a na demona, aby go powalić.”

    Modlitwa na cały 2019 rok

    Jezu, Maryjo, Józefie – kocham Was, ratujcie dusze! Święta Rodzino opiekuj się moją rodziną i uproś nam wszystkim pokój na świecie. Amen!

  2. wobroniewiary pisze:

    Gloria Maria Wrona urodziła się 1 lipca 2005 r. Historia jej przyjścia na świat i cudownego wyzdrowienia była jednym z dowodów świętości w procesie beatyfikacyjnym Sługi Bożego – Jana Pawła II.

  3. kropka pisze:

    Bardzo dobry wywiad, również poruszono sprawę Jedwabnego
    A tymczasem wieści z kraju i ze świata:

    Sąd Rejonowy w Göteborgu nie wyraził zgody na wydanie polskim władzom Stefana Michnika

  4. wobroniewiary pisze:

    Alicja Lenczewska
    SŁOWO POUCZENIA – o wynagradzaniu

    pt. 7.05.2004
    † Trzeba płakać w duszy swojej z powodu braku należnej Mi czci, także w Kościele Moim, i z bólem wynagradzać, i uzupełniać to, czego brak ze strony dzieci Moich i tych, którzy powinni być dla nich wzorem i przewodnikami. To także jest powinnością twoją i dlatego obdarzyłem cię wrażliwym sercem. Coraz więcej będzie okazji do współcierpienia z Matką Moją z powodu braku czci, miłości i dostrzegania Mojej żywej obecności w Kościele i wśród ludzi ochrzczonych w Imię Moje.

    Niech płacze dusza twoja – nie nade Mną, lecz nad tymi, którzy okazują Mi lekceważenie i pogardę.
    Oni naprawdę nie wiedzą, co czynią, bo nie poznali Mnie, bo nie chcą obcować ze Mną w duszach swoich. Bo popadli w rutynę i tak naprawdę służą sobie samym, posługując się Mną.

  5. 🙆 pisze:

    Kościół w świecie.
    Modlitwa wspólnoty Adoracji Jezusa w Afryce https://youtu.be/9mHfymAMeGA (teraz żywo).

  6. Krzysztof pisze:

    Prawda o zabójstwie błogosławionego księdza Jerzego wyjdzie na jaw albo przed sądem albo informacje te zostaną ujawnione w książce …o tym możemy usłyszeć od Wojciecha Sumlińskiego

  7. im pisze:

    Pozostań ze mną, Panie – piękna modlitwa Ojca Pio
    Ojciec Pio był blisko Boga. Ale poznał też jak bardzo może cierpieć dusza oddzielona od Niego. Dlatego prosił Pana Boga, by na zawsze z nim pozostał, by nie był przez Niego opuszczony.

    Pozostań ze mną, Panie,
    Twoja bowiem obecność jest mi konieczna, abym o Tobie nie zapomniał.
    Ty wiesz jak łatwo opuszczam Ciebie.
    Pozostań ze mną, Panie, bo jestem słaby i potrzebuję Twojej mocy,
    abym tak często nie upadał.
    Pozostań ze mną, Panie, bo Ty jesteś moim życiem,
    bo bez Ciebie popadam w zniechęcenie.
    Pozostań ze mną, Panie, bo Ty jesteś moim Światłem,
    bo bez Ciebie pogrążam się w ciemności.
    Pozostań ze mną, Panie, aby mi wskazać Twoją wolę.
    Pozostań ze mną, Panie, abym mógł słyszeć
    Twój głos i iść za Tobą.
    Pozostań ze mną, Panie bo bardzo pragnę
    Ciebie miłować i zawsze być z Tobą.
    Pozostań ze mną, Panie jeżeli chcesz,
    abym Ci dochował wierności.
    Pozostań ze mną, albowiem moja dusza choć taka biedna,
    pragnie być dla Ciebie miejscem pociechy
    i gniazdem miłości.
    Pozostań ze mną, Panie Jezu, albowiem ciemność zapada
    i dzień się kończy, to znaczy, że życie mija,
    a zbliża się śmierć, sąd, wieczność, toteż muszę
    odzyskać siły by w drodze nie ustać,
    stąd też potrzebuję Ciebie.
    Ciemność zapada i śmierć się zbliża.
    Lękam się mroków, pokus, oschłości, krzyży,
    cierpień, toteż tak bardzo pośród nocy i
    wygnania potrzeba mi Ciebie, Panie Jezu.
    Pozostań ze mną, Jezu, ponieważ pośród nocy
    tego życia, wśród jego zagrożeń potrzebuję Ciebie.
    Spraw, abym poznał Ciebie – tak jak Twoi uczniowie
    – przy łamaniu chleba, to znaczy w Komunii Eucharystycznej,
    aby była ona światłem rozpraszającym ciemności,
    wspierającą mnie siłą i jedyną radością mego serca.
    Pozostań ze mną, Panie, ponieważ w godzinę śmierci
    chcę być z Tobą zjednoczony przez Komunię albo
    chociaż przez łaskę i miłość.
    Pozostań ze mną, Jezu.
    Nie proszę Cię o Boskie pociechy, bo na nie nie
    zasługuję, ale o dar Twojej obecności.
    O tak !!! bardzo Cię o to proszę!!!
    Pozostań ze mną, Panie. Ciebie tylko szukam,
    Twojej miłości, Twojej łaski, Twojej woli,
    Twego Serca, Twego Ducha, bo Ciebie miłuję
    i nie pragnę innej nagrody niż większego
    pokochania Ciebie.
    Miłością mocną, praktyczną, z całego serca
    – na ziemi, aby potem zawsze i doskonale
    miłować Ciebie przez całą wieczność.
    Amen
    Ojciec Pio

  8. ciekawe pisze:

    Dnia 9 lutego 2019 roku w Hebronie wywrócił się uschnięty Dąb Mamre ! Dąb Mamre, zwany także Dębem Abrahama, to drzewo pod którym, według Biblii, Abraham przyjmował Boga. Biblia głosi, że „I ukazał mu się Pan w dolinie Mambre, siedzącemu we drzwiach namiotu swego w sam upał dnia.” (Księga Rodzaju 18:1). Abraham zaproponował trzem aniołom, którzy objawili mu się jako wędrowcy: „odpocznijcie pod tym drzewem” (Księga Rodzaju 18:4).

    Według tradycji, drzewo zachowało się do naszych czasów, jest to wiecznie zielony dąb palestyński, którego wiek przekracza już 5000 lat. Proroctwa na temat dębu mówiły, że pod koniec świata dąb uschnie i będzie to znak pojawienia się Antychrysta. Dziś już go nie ma.

    • Blondasek pisze:

      A gdzie się włącza tłumaczenie? Bo ja za bardzo komputerowa nie jestem:'(

    • Robert pisze:

      (Jakaś) telewizja z Moskwy podaje jednak (za „rosyjską misją duchowną”), że z korzenia owego dębu wyrastają dwie odrośle:

      Informacje na ten temat znalazłem również na sputniknews.com:

      https://pl.sputniknews.com/swiat/201902109790251-palestyna-dab-abrahama-mamre-koniec-swiata-sputnik/

      Pamiętajmy jednak (do siebie również to kieruję… albo i głównie), że serwisy informacyjne (także rosyjskie) serwują informację w sposób dla nich właściwy, czyli korzystny dla wydawcy; a my czerpiemy prawdy z Pisma i Tradycji Kościoła; które ciągle nam przypominają o nawracaniu się, a nie o robieniu zapasów lub budowaniu schronów. No, chyba że komuś osobiście Pan Bóg nakazał budowanie arki. ; ) Niemniej takie wiadomości działają na niektórych (np. na mnie) otrzeźwiająco. (A pod Dębem Mamre Abraham poczęstował Niebian także twarogiem, co mnie bardzo ujmuje swoją serdeczną prostotą.)

      • wobroniewiary pisze:

        Tak, ros. tv pokazują jak wiedźmy odprawiają czary nad Putinem a mi proponują tłumaczenie książki – czarów z kozłami 😦

        • Robert pisze:

          Pani jest filologiem i zna rosyjski. Byłoby może bardzo pouczające, aby przetłumaczyć na polski i udostępnić niektóre wypowiedzi mistyków Prawosławia po uprzedniej konsultacji, np. z ks. Adamem. One i tak krążą jakoś w sferze publicznej, ale chyba pogłosowo. Dla Rosjan ważna jest chociażby postać Jana Kronsztadzkiego, który wspominał m. in., że sobór w Warszawie, który tak cieszył prawosławnych w 1912 r., niedługo przestanie istnieć (1926). Może Prawosławie to i „mniejsze” płuco Kościoła, ale jednak to ‚Kościół’ (wg KKK), a nie (jakaś) ‚wspólnota’. I już się dalej nie mądrzę… ; )

        • wobroniewiary pisze:

          Nie jestem filologiem, choć jestem tłumaczem rosyjskiego. Na razie nie czuję potrzeby tłumaczenia tego.
          Wiele artykułów tłumaczy p. A. Leszczyński. Ja jestem tłumaczem technicznym i prawno-biznesowym (umowy, instrukcje, postanowienia, pouczenia, akty oskarżenia, wyciągi z KRS i inne ale w tej dziedzinie). Aby dobrze tłumaczyć z dziedziny religii – trzeba mega dobrze znać ich język religijny (nawet słowo biskup ma tam innego odpowiednika, bo u nich cerkiew). Jest jedna tłumaczka w USA (Polka, ta która wzywała ks. Adama do publicznego międzynarodowego egzorcyzmu, bo nie popiera MBM) która jak tłumaczy orędzia – to siąść i płakać. Np. Eucharystię zamiast Ucztą Niebieską tłumaczy na „Boski Bankiet”
          Trzeba robić to, na czym się człowiek zna – i tyle

        • Blanka pisze:

          Pani Ewa ma rację. To nie jest takie proste. Też jestem tłumaczem w tych samych dziedzinach co p. Ewa, ale języki inne. Porwałam się właśnie na przetłumaczenie z własnej inicjatywy w wolnych chwilach filmów z naukami pewnego kapłana z Wenezueli, Misjonarza Miłosierdzia ustanowionego przez Papieża, który to kapłan we wspaniały sposób wyjaśnia doktrynę katolicką, posługując się wyłącznie Słowem Bożym, dzięki czemu odzyskuje dusze zwiedzione przez różnych samozwańczych pastorów.
          Nam, katolikom, taka nauka jest bardzo potrzebna, szczególnie że i do nas, do Polski, nadciąga ta zielonoświątkowa fala.
          Ale wierzcie mi, że jest to trudna i czasochłonna praca. Religia ta sama, ale jednak dokładnie terminologii się nie zna. Poza tym pod względem technicznym (w związku z koniecznością rozstawiania napisów) to po prostu orka na ugorze. Ale się nie poddaję 🙂

    • Monika pisze:

      Sporo osób na świecie przygotowuje się (gromadząc zapasy, budując różne schrony, uczestnicząc w survivalach itp.) i czeka na taki koniec świata w postaci katastrof, głodu, wojny, ognia, powodzi i widzą to jako najgorsze co może się stać, tymczasem nie dostrzegają tego prawdziwego tsunami, które teraz rozwala rodzinę, huraganu, które ją niszczy.

      W filmiku „Antychryst nadchodzi” O. Augustyn Pelanowski mówi:

      „Znakiem zapowiadającym, że zbliża się koniec czasów jest to, że ten antychryst ukryty przed (pod) Baltazarem wyciągnie rękę po to co jest najświętsze w tym świecie czyli po rodzinę. I teraz możemy się przenieść do tego co Jezus wieści jako koniec świata. Mówi, że będą prześladowania chrześcijan, mówi, że będą trzęsienia ziemi, nie tylko w Boliwii czy w Turcji, czy za 10 lat czy może 50 lat temu i mówi, że będą wielkie znaki na niebie ale też powiedział, że znakiem zapowiadającym przyjście antychrysta i po nim samego Chrystusa w Paruzji będzie to, że rodzina zostanie rozbita, bo mówi: wydawać was będą nawet rodzice i bracia. Owszem w tym sensie wydawać was będą, bo będą wrogami waszej wiary ale też w szerszym sensie, że ta rodzina zostanie jakby zniszczona, święte naczynie rodziny zostanie zgruchotane przez antychrysta, bo jest to naczynie świętości, uświęcenia.
      Popatrzmy, bracia i siostry, na taki proces:
      Jest to prawda, że jakimś tragicznym znakiem naszych czasów, prawdziwym znakiem zapowiadającym jakiś bliski koniec, może nawet nie są te klęski żywiołowe, ani jakiś głód, ani tsunami czy też znaki na niebie, tylko właśnie dotknięcie rodziny.
      W takich samych Stanach Zjednoczonych 1/3 dzieci w Ameryce nie mieszka ze swoim ojcem. Co myśli wtedy o Bogu Ojcu? Czy może wytworzyć intymną relację z Bogiem Ojcem? 15 milionów dzieci dorasta w ogóle bez ojca. Jak może się modlić modlitwą „Ojcze nasz”?
      70% mężczyzn w więzieniach w Stanach Zjednoczonych – obliczono – wzrastało w domu bez ojca. Od roku 1920 wskaźnik rozwodów w USA wzrósł o 1420 %. Jeśli zabierze się ten obraz Boga z rodziny, tą ikonę Boga – ojcostwo, następują zupełnie inne połączenia, jakieś hybrydalne. W tej chwili w Hiszpanii, w Portugalii, we Francji pozwolono już na związki kazirodcze. Przygotowuje się Szwajcaria i Rumunia. Ciekawe jak będą się modlić do Boga? Chodzi o to antychrystowi, żeby stworzyć taką generację, w której nie będzie już możliwe nawet dla człowieka wyobrazić sobie, że Jest Bóg – Ojciec. I my jesteśmy tym wszystkim dotykani.
      Tak, to fakt, że również znakiem kończącym czas i przyjście, i antychrysta, i Chrystusa, jest to, że przyjdą prześladowania. One już powoli się zaczynają. Obliczono, że od początku chrześcijaństwa aż do tej pory zginęło 70 mln chrześcijan z powodu prześladowań, z tego w 20 wieku około 40 mln. O czym to wszystko mówi? Żyjemy w bardzo niebezpiecznych czasach i dlatego też proroctwo Jezusa jest dla nas pewnym ostrzeżeniem, żeby trwać przy Nim, bo On mówi: kto wytrwa do końca ten będzie zbawiony, nie bójcie się, włos z głowy wam nie spadnie. Jakkolwiek jesteśmy dotykani tym atakiem sił ciemności, musimy tym bardziej zbliżać się do światłości, żeby nie być sparaliżowanymi przez zło. Im bardziej atakuje nas ciemność, tym bardziej zbliżać się trzeba do światłości. Bo w tym jest tylko wybawienie. Amen.”

    • Monika pisze:

      Ten film podany przez Marię: „Antychryst nadchodzi” O. Augustyna zdążyli już usunąć – udało mi się zapisać z niego tylko mały fragment (powyżej) ale jest jeszcze ten sam film tutaj: https://gloria.tv/video/PviZLQJtt99M4RFP4ryZ1RatT
      I tego jeszcze istotnego nagrania nie usunęli:

  9. hxhjdjdjjdjd pisze:

    Kiedyś pogonimy klechów z tego kraju. Należy tępić nreligijne zabobony i fanatyków. Boga nie ma. Polska wolna od kościoła!!!

    • wobroniewiary pisze:

      Zostawiam ten jeden koment, którzy się „prześliznął” ze spamu. Teraz macie maleńką kroplę oceanu – z czym mamy do czynienia
      A BÓG JEST – I JEST SĘDZIĄ SPRAWIEDLIWYM, który za dobre wynagradza a za złe karze”!

      Ps. Proponuję nie odpisywać, bo „co ze ślepym o kolorach” ale „Ave Maria gratia plena” będzie najlepszym rozwiązaniem – nieważne czy po polsku czy po łacinie. Byle tym łańcuchem pogonić czorta, który krzyczy „Boga nie ma”.
      Bóg jest i nie dozwoli z Siebie szydzić!

    • Monika pisze:

      Ave Maria, gratia plena, Dominus Tecum, benedicta Tu in mulieribus et benedictus fructus ventris Tui, Jesus. Sancta Maria, Mater Dei ora pro nobis peccatoribus, nunc et in hora mortis nostrae. Amen.
      Ave Maria, piena di grazia, il Signore è con te. Tu sei benedetta fra le donne e benedetto è il frutto del tuo seno, Gesú.
      Santa Maria, Madre di Dio, prega per noi peccatori, adesso e nell’ora della nostra morte. Amen

    • the_cure pisze:

      ach Ci faszysci i ich polityka milosci. BTW proponuje Ci troche pociwczyc na silowni bo jak zaczniesz gonic tych klechow to zaraz zadyszki dostaniesz.

  10. wobroniewiary pisze:

    Józef Sánchez del Río, hiszp. José Sánchez del Río (ur. 28 marca 1913 w Sahuayo w Meksyku, zm. 10 lutego 1928 w Guadalajarze) – członek katolickiego ruchu oporu Cristeros, święty Kościoła rzymskokatolickiego.

    W dniu wykonania kary śmierci Józefowi przecięto skórę na stopach i zmuszono go, by doszedł krwawiąc na cmentarz. Kazano mu stanąć nad fosą, gdzie miało upaść jego ciało. Pchnięto go nożem i znowu zmuszano do wyrzeknięcia się wiary. Józef krzyknął „Viva Cristo Rey!” (hisz. Niech żyje Chrystus Król!) i poprosił, by go rozstrzelano. Kapitan, zdenerwowany odwagą i zachowaniem chłopca, zastrzelił go z własnego pistoletu. Przewróciwszy się, Józef zakreślił własną krwią znak krzyża na ziemi i umarł.

  11. Betula pisze:

    13 lutego – ósmy dzień nowenny przed 15 lutego bł.ks.Michała Sopoćko spowiednika i kierownika duchowego św.siostry Faustyny Kowalskiej Apostołki Bożego Miłosierdzia.

    Z „Dzienniczka” św.Faustyny:
    „O Jezu mój, Ty widzisz, jak wielką mam wdzięczność dla ks. Sopoćki, który tak daleko posunął Dzieło Twoje. Ta dusza, tak pokorna, umiała wytrzymać wszystkie burze i nie zniechęciła się przeciwnościami, ale wiernie odpowiedziała Wezwaniu Bożemu.”
    (Dz.1586)

    Rozważanie:
    O SPOWIEDZI ŚWIĘTEJ – z pism ks.dr Michał Sopoćko.

    „Nie zazna szczęścia, kto swe przewiny ukrywa,
    kto je wyznaje, porzuca, dostąpi Miłosierdzia” (Prz 28,13)
    „Grzechy odpuszczać może tylko Bóg. Instynktownie czuje to każdy, i kto pragnie inną drogą wyzwolić się od winy, sam się łudzi i nie rozumie Rzeczy Bożych. Świadomość winy głośno stwierdza, że nie ma na świecie takiej potęgi, która by zdolna była przebaczyć grzech.
    Nie potrafi tego żadna nauka i sztuka, ani wszystkie skarby na świecie. Tylko Chrystus przebaczał winy Jawnogrzesznicy, Piotrowi i Łotrowi na Krzyżu, i przekazał tę władzę Apostołom, a przez nich biskupom i kapłanom: „Weźmijcie Ducha Świętego! Którym
    odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie są im zatrzymane”(J 20,22-23).

    Nowoczesne społeczeństwo Wschodu i Zachodu aż nadto dowodzi swym głębokim upadkiem moralnym, że nie można bezkarnie łamać odwiecznego Prawa Bożego i dźwigni umoralnienia, jaka jest Spowiedź Sakramentalna – zarówno jednostki, jak i całe narody szybko wracają do spoganienia. Spowiedź bowiem powraca grzesznikowi duszę utraconą dla Boga, a przez to samo wraca Boga duszy, wraca jej wesele i sprowadza Błogosławieństwo.
    Spowiedź zapewnia jednostkom szczęśliwą przyszłość na Łonie Boga oraz Ojczyznę Niebieską, a przez to sprowadza Pokój między społeczeństwami i narodami.

    Z powyższego wynika, że ustanowienie Sakramentu Pokuty było ujawnieniem największego Miłosierdzia Bożego, zarówno pod względem doczesnym, jak i Wiecznym. Jest to życiodajne źródło Wody Żywej wytryskujące ku Życiu Wiecznemu, jest to Krynica obmywająca ustawicznie nasze skalanie i sprowadzająca nowe życie w duszy grzesznika.

    Przez Spowiedź grzesznik staje się zwycięzcą namiętności, pokonuje szatana, który go skusił, bierze pomstę nad światem, który go doprowadził do upodlenia – natomiast korzy się i przeprasza Ojca Miłosierdzia, jak syn marnotrawny i otrzymuje od Niego Przebaczenie. Ten, który przez grzech stał się niewolnikiem piekła, przez Spowiedź wydobywa się z przepaści jego i powraca znowu do Życia Łaski, staje się znowu przybranym dzieckiem Boga.
    Który kiedyś pogardzał człowiekiem, który swój upadek szczerze odżałował, wyrządzone krzywdy bliźniemu wspaniałomyślnie naprawił i pojednał się ze swymi bliźnimi? Dlatego ze wszystkich ludzi Chrystus Pan wyróżnił największych nawróconych grzeszników, Magdalenę i Piotra, ukazując się pierwszym po Zmartwychwstaniu.

    Dlatego najdroższymi dla spowiedników są tacy penitenci, którzy szczerze spowiadają się z najcięższych grzechów i odmieniają całe swoje życie. Między takim penitentem,
    a spowiednikiem wytwarza się jakieś duchowe najserdeczniejsze pokrewieństwo.
    Aby Spowiedź rzeczywiście przyniosła wymienione dobrodziejstwa, należy się do niej należycie przygotować i odprawić z zachowaniem wszystkich warunków, ustanowionych przez samego Zbawiciela. Żaden z Siedmiu Sakramentów nie wymaga takiego przygotowania i współudziału z Łaską, jak Sakrament Pokuty. Bez zachowania któregokolwiek z pięciu warunków Spowiedzi nawet częste przystępowanie do niej pozostanie bez oczekiwanego rezultatu.

    Łaska, jaką sprowadza na nas Sakrament Pokuty, zależy i od Boga i od nas. Bóg zawsze daje Łaskę według zamiarów swoich, ale z naszej strony winno być odpowiednie usposobienie. Przede wszystkim trzeba pragnąć, czyli otwierać i rozszerzać swą duszę na Łaskę Bożą, jak powiedział Zbawiciel: „Błogosławieni, którzy łakną i pragną Sprawiedliwości, albowiem oni będą nasyceni” (Mt 5,6). Pragnąć znaczy chcieć i modlić się o Łaskę Dobrej Spowiedzi (por. Łk 1, 53).

    Następnie trzeba mieć wspaniałomyślne usposobienie, by niczego Bogu nie odmawiać
    i pozwolić Mu działać w duszy całą pełnią Jego Potęgi. Takie usposobienie czyni duszę podatną na przyjęcie wylewu Łaski Ducha Świętego. Przy częstych Spowiedziach należy kłaść nacisk na skruchę i postanowienie poprawy, które jest naturalnym wynikiem żalu.
    Należy usilnie prosić o Łaskę Żalu.
    Najmniejszy grzech jest obrazą Boga, sprzeciwieniem się Jego Woli, niewdzięcznością względem najbardziej miłości godnego Ojca i Dobroczyńcy, niewdzięcznością tym dotkliwszą, iż jestem uprzywilejowanym Jego przyjacielem.”

    Z „Dzienniczka” św.Faustyny

    „Dzięki Ci, Panie, za Spowiedź Świętą,
    Za to źródło Wielkiego Miłosierdzia,
    Które jest niewyczerpane,
    Za tę krynicę Łask Niepojętą.”(Dz.1286)

  12. im pisze:

    W minioną noc po godz 24-tej zadzwonili do mojej córki niedaleko od nas mieszkający znajomi, że uciekł z domu ich syn (14 lat) bo zabrali mu komputer i telefon. Poszli spać a on pozostawił kartkę na łóżku z napisem „wolne życie” i uciekł. Jest uzależniony od gier. Od ok 2 lat ma problemy ze wzrokiem właśnie od komputera. Mąż i córka oraz ojciec tegoż chłopca wyruszyli samochodami w miasto na poszukiwanie. Wołałam do JP II aby przyszedł z pomocą i wstawił się do Miłosiernego Boga o ocalenie tego młodego życia. Wysłałam za nim mojego Anioła. Koronka do Bożego Miłosierdzia cały czas.
    Jego ojciec został zatrzymany przez policję za przekroczenie prędkości (wzmożona kontrola w Wa-wie przez konferencję) i policja włączyła się w poszukiwania. Znaleźli go. Odszedł z 5-7 km od domu. Udało się. Dzięki Bogu!!!
    Mój mąż (68 lat) po powrocie do domu płakał.
    Od wielu lat modlę się za dzieci, które w domach przeżywają trudności. Modlitwa różańcowa jaką zorganizowano w Niepokalanowie jest wielkim darem.
    Czy można poprosić adminów, aby do modlitwę za Ojczyznę dołączyć intencje zagrożonych młodych ludzi i ich rodziny?
    Narodowcy organizują dzisiaj o 18-tej na Placu Zamkowym modlitwę za Ojczyznę i pokój na świecie mając w sercu pamięć o zwycięstwie w 1920 roku, które nastąpiło po modlitwie mieszkańców Wa-wy. Teren ten jest pod szczególną obstawą. Oby zachowany był spokój. Ja w tych intencjach pójdę na wieczorną Mszę Święta.

  13. wobroniewiary pisze:

    Małe świadectwo:
    Zły wie czego mi brakuje i tędy próbuje się wśliznąć, żeby mnie wywieść na manowce. Pokusa była wielka. Odrzuciłam. Ale od początku:
    Od ok. 3 tyg. pomagałam pewnej osobie wyjść z sideł okultyzmu, sama byłam niemiłosiernie atakowana i to tak, że w niedzielę nie mogłam być w kościele. W pon. ojciec zakonny powiedział mi „mimo, że nie masz grzechu, idziemy z tym do konfesjonału, trzeba odciąć to w sakramencie pokuty” Czarny nie daje za wygraną – głównie za tę Nowennę za Polskę. Mnóstwo komentarzy przeciwko mnie, przeciwko Kościołowi, Polsce. A teraz jeszcze to”

    Jak 25 lat tłumaczę, to nigdy nie dostałam propozycji jak dzisiaj. Pewna firma wysyła mi zapytanie…o tłumaczenie. No propozycja wprost „bombowa” Pół roku pracy – ok. 500 stron i ponad 13 tys. brutto. Ktoś powie „żyć nie umierać”…. Problem w tym taki, że to książka mocno okultystyczna. Nie podam dokładnej tematyki, bo po co…. Mogłabym wziąć to zlecenie, powiedzieć sobie „przecież w to nie wierzę, nie promuję tego, nie uprawiam tego kultu itd….

    Wolę jeść chleb suchy niż przyłożyć rękę do rozpowszechniania treści okultystyczno-masońskich. Zadzwoniłam do księdza Adama, powiedział mi krótko „ta organizacja, która stoi za tą książka jest masońska, niezłą pułapkę czarny zastawił…” proszę nie brać tego tłumaczenia.
    Oczywiście, że nie wzięłam. Nie ma zlecenia, nie ma pracy, nie ma kasy a w spamie jest komentarz „oddaj mi cześć a będziesz mieć full zleceń i spać na kasie…”

    Dlatego od dziś precyzuję prośbę „proszę o modlitwę, abym miała zlecenia tłumaczeniowe, które nie stoją w sprzeczności z moją wiarą”. Oczywiście proszę o modlitwę, bo czuję się rozbita na swój sposób. Do ucha wciąż jakiś głos szepce „prosisz o modlitwę i pomoc a tłumaczenia nie chciałaś wziąć…”

    • Monika pisze:

      To świadectwo daje do myślenia i też pokazuje jak wielkie zapotrzebowanie jest teraz na rynku na ten cały okultystyczny chłam, że ludzie wokół to kupują, bo takie właśnie rzeczy teraz chcą czytać, w tym zepsutym do cna świecie. Zastawił sprytną pułapkę ale nie z Ewą takie numery i nie dała się w nią złapać. Taka walka też wyczerpuje człowieka. Też kiedyś przez to przechodziłam, że nie ma uczciwej, dobrej (czyli Bożej) pracy już dla nikogo i niestety mnie to strasznie przygnębiło, zdołowało, że nawet w depresję wtedy wpadłam – że nie można już pracować bez łamania Bożych Przykazań. Wtedy – jako, że słaba jestem – przygnębiło mnie to na jakiś czas, że zło się dziś świetnie miewa, świetnie sprzedaje a prawda i dobro nie mają, w tym zepsutym świecie co gna na zatracenie, już żadnej wartości. Ludzie wolą nie znać prawdy, zdaje się niewygodna i niedzisiejsza.

    • Do ostatniego zdania Twego małego świadectwa pozwolę sobie na mały komentarz: Miałem dokładnie te same podszepty, uległem im więc wziąłem pod koniec roku pracę marzenie, u osób z tzw. „pierwszych stron gazet”, bo przecież pracować muszę a taka (zaznaczę: niesamowicie dobrze płatna, gwarantująca wysoki prestiż społeczny) praca to marzenie. Ach!, w jaki nieprawdopodobnie perfidny, wyrafinowany, iście szatański sposób odciąga mnie ta praca od Boga, rodziny i mojej skromnej działalności charytatywnej to materiał na powieść. Sensacyjną. Szok, że składam wypowiedzenie – propozycja podwyżki i poprawienia (i tak już doskonałych) warunków pracy. A oczy otworzyło mi powtarzane przez kilka osób zdanie – z Nieba ci spadła taka praca a ty chcesz rezygnować?
      Potwierdzam wam wszystkim – cierpienie czy bieda jest lepsze niż dostatek za koszt oddalenia się od Boga, naszego Ojca.
      Dlatego Cię rozumiem i popieram.

    • Grażyna pisze:

      Kilka lat temu miałam podobne doświadczenie. Chciałam bardzo przestać palić papierosy. Sytuacja mojej rodziny była bardzo trudna. Ja prowadziłam działalność gospodarczą i tylko z tego się utrzymywaliśmy. Mąż jest ale … za granicą z kochanką. Pewnego razu dzwoni do mnie znajomy i mówi że dla szefa potrzeba ulotek i trzeba je wydrukować. Ucieszyłam się bardzo, już w głowie kupa myśli będa pieniądze na podstawowe wydatki, ale jakoś nie zajrzałam do projektu, który był na mailu. To trwało może dwa lub trzy dni w końcu dzwoni do mnie znajomy i pyta czy zrobiłam. Więc biorę się do pracy otwieram projekt a tam aż trudno uwierzyć .. tytuł PALENIE NIE MUSI BYĆ DROGIE…. byłam w szoku ulotek nie wydrukowałam, nie palę już kilka lat. Pan wie czego potrzebujemy mimo skromnych pieniążków chleba nam nie brakowało. Z Panem Bogiem

  14. Katarzyna pisze:

    +++

  15. Ami pisze:

    Nie martw się Ewo Pan Bóg ci to wynagrodzi

  16. kropka pisze:

    Zdjęli Lecha Kaczyńskiego, powróciła Armia Ludowa. KOMENTARZE mogą być tylko jedne: „Szok”, „Totalny Upadek”, „Wstyd”

  17. wobroniewiary pisze:

    W 1872 roku Pan Jezus przekazał Wandzie Malczewskiej zapowiedź przyszłych wydarzeń, które będą mieć miejsce w Polsce. Te słowa dotyczą naszych czasów.

    Słowa Pana Jezusa:
    „Zbliżają się czasy przewrotne. Ojczyzna wasza będzie wolna od ucisków wrogów zewnętrznych, ale ją opanują wrogowie wewnętrzni. Przede wszystkim starać się będą wziąć w swe ręce młodzież szkolną i dowodzić będą, że religia w szkołach niepotrzebna,że można ją zastąpić innymi naukami. Spowiedź i inne praktyki religijne, kontrola Kościoła nad szkołami zbyteczna, bo ścieśnia myślenia ucznia. Krzyże i obrazy religijne ze sal szkolnych będą chcieli usunąć, aby te wizerunki chrześcijańskie nie drażniły żydów. Przez młodzież pozbawioną wiary, zechcą w całym narodzie wprowadzić niedowiarstwo. Jeżeli naród uwierzy temu i pozbędzie się wiary, straci przywróconą Ojczyznę. – Niechże tedy ojcowie i matki zwracają uwagę na szkoły. Niech protestują przeciwko usuwaniu wizerunków religijnych ze szkoły i przeciwko nauczycielom dążącym do zaprowadzenia szkoły bezwyznaniowej. – Nauka bez wiary nie zrodzi Świętych ani bohaterów narodowych. – Zrodzi szkodników – módl się o dobrą chrześcijańską szkołę”.

    • kropka pisze:

      W drugi Piątek Wielkiego Postu roku 1872 ukazał się jej Pan Jezus w Ogrójcu i tak przemówił do niej: „Ojczyzna twoja i Kościół w tej Ojczyźnie… przez krwawą pracę i jedność bratnią dojdą do upragnionej wolności. Niech tylko naród tej wolności nie obróci w swawolę”.

      W piąty Piątek tegoż Postu widziała Zbawiciela dźwigającego krzyż na Kalwarię. A kiedy wraz z niewiastami jerozolimskimi litowała się Wanda nad Zbawicielem, Pan Jezus tak przemówił do niej: „Zbliżają się czasy przewrotne. Ojczyzna wasza będzie wolna od ucisków wrogów zewnętrznych, ale jq opanują wrogowie wewnętrzni. Przede wszystkim starać się będą wziąć w swe ręce młodzież szkolną i dowodzić będą, że religia w szkołach niepotrzebna, ze można ją zastąpić innymi naukami. Spowiedź i inne praktyki religijne, kontrola Kościoła nad szkołami zbyteczna, bo ścieśnia myślenia ucznia. Krzyże i obrazy religijne ze sal szkolnych będą chcieli usunąć, aby te wizerunki chrześcijańskie nie drażniły żydów. Przez młodzież pozbawioną wiary, zechcą w całym narodzie wprowadzić niedowiarstwo. Jeżeli naród uwierzy temu i pozbędzie się wiary, straci przywróconą ojczyznę. – Niechże tedy ojcowie i matki zwracają uwagę na szkoły. Niech protestują przeciwko usuwaniu wizerunków religijnych ze szkoły i przeciwko nauczycielom dążącym do zaprowadzenia szkoły bezwyznaniowej.

      http://www.fronda.pl/a/spelniaja-sie-proroctwa-nt-polski-dane-sl-b-wandzie-malczewskiej-1,89813.html

    • Iwona pisze:

      http://kpbc.umk.pl/Content/194227/Magazyn_270_05_HD_008.pdf
      To książka „Żywot świątobliwej Wandy J.N. Malczewskiej ks. A. Majewskiego z 1931 3.
      Na stronie 87 jest tekst modlitwy do Matki Boskiej podyktowanej przez W. Malczewską (za ojczyznę), a dalej innej- o zdrowie.

  18. Maria pisze:

    Film usunięty z mojego wcześniejszego wpisu pojawił się ponownie

    • Monika pisze:

      Ktoś kto go dziś zamieścił, napisał krótką notkę: „Proszę Wszystkich Państwa o udostępnianie tego filmu na swoich kanałach. Jest systematycznie usuwany przez administrację Youtube. Jest ponoć niewygodny ponieważ szerzy mowę nienawiści.”

  19. kropka pisze:

    Ilu jest homoseksualistów w Watykanie? Sensacyjna książka

    21. lutego w Watykanie rozpoczyna się zwołany przez papieża Franciszka szczyt dotyczący nadużyć seksualnych w Kościele. Tego samego dnia jednocześnie w ośmiu językach ukaże się książka na temat homoseksualnego lobby w Watykanie.

    Jej autor to Francuz Frederic Martel, socjolog i dziennikarz, który sam przyznaje się do homoseksualizmu. Martel twierdzi, że przeprowadził ponad 1500 wywiadów z kardynałami, biskupami, dyplomatami, księżmi i członkami gwardii szwajcarskiej. Według niego około 80 proc. duchownych pracujących w Kurii Rzymskiej to homoseksualiści

    http://www.fronda.pl/a/ilu-jest-homoseksualistow-w-watykanie-sensacyjna-ksiazka%2C122278.html

  20. kropka pisze:

    KRAJE UE, PE I KE POROZUMIAŁY SIĘ WS. KONTROWERSYJNYCH REGULACJI DOT. PRAWA AUTORSKIEGO; KOLEJNA PRÓBA OCENZUROWANIA INTERNETU?

    Kraje członkowskie, Parlament Europejski i Komisja Europejska porozumiały się w środę wieczorem w Strasburgu w sprawie kontrowersyjnych regulacji dotyczących prawa autorskiego.

    „Osiągnięte porozumienie w sprawie dyrektywy dotyczącej praw autorskich chroni europejską kreatywność. Muzycy, aktorzy, pisarze, dziennikarze, sektor audiowizualny będą mieli prawo do godziwego wynagrodzenia także od internetowych gigantów” – napisał na Twitterze szef PE Antonio Tajni.

    Nikt nie ma wątpliwości, że prawa autorskie powinny być chronione. Jednak to, co chce nam zafundować Unia Europejska pod płaszczykiem ich ochrony, budzi duży niepokój – zwraca uwagę europoseł prof. Mirosław Piotrowski.

    http://www.radiomaryja.pl/informacje/kraje-ue-pe-i-ke-porozumialy-sie-ws-kontrowersyjnych-regulacji-dot-prawa-autorskiego-kolejna-proba-ocenzurowania-internetu/

  21. Ania pisze:

    Hiszpańska lewica: Eutanazja rozwiąże problem starości

  22. wobroniewiary pisze:

    Wiele osób pytało o nagrania na yt Grzegorza z Leszna.
    Dziś mając więcej czasu postanowiłam go posłuchać, by wyrobić sobie samej zdanie – niekoniecznie na podstawie tego, co mówi Admin, ale samej posłuchać.
    Słucham najnowszego odcinka – no niby wszystko OK. Co prawda pod koniec usnęłam, więc nie wszystko dosłuchałam. No ale mówi o klękaniu do Komunii św., o zachowaniu tradycji, krytyka liberalnego kościoła z jego show protestanckim itp. itd. Ale coś mi nie daje spokoju, mówię sobie: posłucham jeszcze. I włączyłam sobie ten: https://youtu.be/EkMsbgNfyNE a tu od 10 min zaczyna się jajecznica:
    „inne kościoły i modlitwy be, inni posługujący be, ale ja! ja! ja! jak ja się modliłem wstawienniczo to było Ok. Potem krytyka biskupa „ty jesteś taki i owaki – śmiałeś się”, ale „ukląkłeś, nałożyłem ci dłonie na twoją głowę i modliłem się nad tobą…”

    No i fraza „jak wczoraj ustalaliśmy z Panem Jezusem”. Ja myślałam, że to Góra ustala i informuje a dół mówi „oto ja, poślij mnie” i dół wykonuje. A tu Jezus ustala z Grzegorzem szczegóły nagrania – dwóch równych sobie qmpli siada i debatuje…

    Dziękuję – mi to wystarczy. Dlatego jeszcze w nocy, zaraz po wysłuchaniu tego postanowiłam od razu o tym napisać i ostrzec Was!

    • the_cure pisze:

      moze ktos z Leszna albo ktos kto go zna cos powie …

      • wobroniewiary pisze:

        Nie trzeba być z Leszna, by widzieć kłamstwa i błędy
        1) Alicja Lenczewska jeszcze nie jest Sługą Bożym
        2) pretensje do kurii w Szczecinie, że pozwala na sprzedaż książek Alicji, bo „ma tyle kasy, że może rozdawać to wiernym w prezencie”
        3) pretensje, że wierzy się księżom różnym a jemu to już nie! Pretensje i rozżalenie jak u dzieciaka, które czegoś nie dostało
        4) wyrzuty do ludzi „ja mam 500 tys. intencji i tyle modlę się za was, tyle leżę a wy ….” Jak się za kogoś modli, to „robi się to w ciszy”.
        5) Nakładanie rąk na głowę biskupa w przekonaniu o swoich zdolnościach i właściwościach modlitewnych…. – do tego nie trzeba być z Leszna, by to odrzucić!

    • Renata Anna pisze:

      Też słuchałam trochę na yt Grzegorza z Leszna, ale jak usłyszałam, że Salezjanie się od niego odcięli. Sam Grzegorz to powiedział. Zrozumiałam wtedy, że pomimo wielu rzeczy dobrych, które głosi, jest fałsz niezgodny z nauczaniem Kościoła. Sam św. Maksymilian Maria Kolbe zawsze uczył w Niepokalanowie, że podstawą jest posłuszeństwo przełożonemu. Grzegorza rozpiera pycha i dlatego już przestałam słuchać wypowiedzi Grzegorza z Leszna.

    • wobroniewiary pisze:

      Jeszcze jedno: Oczyszczenie to nie czystka, że źli zostaną zabrani a sami „święci” zostaną na ziemi. Oczyszczenie to Akt Miłosierdzia ale i przeżyją różni i zginą rożni. Zarówno źli, jak i dobrzy (w tym niektóre dusze-ofiary). Rozdział na dobrych i złych nastąpi ale podczas Sądu Ostatecznego (jedni na prawo inni na lewo)

      • the_cure pisze:

        tu by trzeba bylo zdefiniowac o co nam chodzi z tym oczyszczeniem. czy mowimy tutaj o calym procesie wypelniania sie 10 tajemnic z Medjugorie. czy moze chodzi o konkretnie 3 dni ciemnosci. bo jesli chodzi o 3 dni ciemnosci to na ten temat objawienia mialo wielu swietych i blogoslawionych i wszedzie jest mowa o tym, ze ucierpia glownie ci „zli’ chociaz dobrzy tez np jesli nie posluchaja i otworza okno albo drzwi do domu. poswiecone swiece beda sie palic tylko w domach tych „dobrych” .

        • wobroniewiary pisze:

          Taaa, a ci co nie mają świec, okien i zasłon do nich, np. żyją w lepiankach, w buszu – niechybnie zginą!
          Czyli życie zależy od świec i zasłon?
          Mój Boże – ileż wśród „światłych inteligentnych katolików” ogłupiałych heretyków!

        • Monika pisze:

          Podobne myślenie to tylko skutki czytania zamiast Słowa Bożego (Pisma Świętego, które, nie oszukujmy się, jest w wielu przypadkach i dla wielu tak naprawdę drugorzędne) – czytania z zapałem i wytrwałością, i wielkiego „znawstwa” wszelkich orędzi i orędzionek, i głównie po swojemu ich przyjmowanie lub odrzucanie, wg własnego rozumu i tej wiedzy, którą się posiadło.

  23. Betula pisze:

    14 lutego – dziewiąty dzień nowenny przed 15 lutego bł.ks. Michała Sopoćko spowiednika i kierownika duchowego św. siostry Faustyny Kowalskiej Apostołki Bożego Miłosierdzia.

    Z „Dzienniczka” św.Faustyny:
    „Dziś otrzymałam list od ks. Sopocki. Poznałam z listu tego, iż całą tą sprawą kieruje Bóg sam, a jako ją Pan zaczął, tak i Pan poprowadzi, a im widzę większe trudności, tym jestem spokojniejsza. O, gdyby w tej całej sprawie nie było Wielkiej Chwały Bożej i pożytku dla wielu dusz, nie sprzeciwiałby się tak szatan, ale on wyczuwa, co przez to utraci. Teraz poznałam, że szatan najwięcej nienawidzi Miłosierdzia, jest to dla niego największą męką, jednak Słowo Pańskie nie przeminie, Mowa Boża Żywą jest; trudności Dzieł Bożych nie umorzą, ale wykazują, iż Bożymi są…”(Dz.764)

    Rozważanie:
    „POKÓJ A MIŁOSIERDZIE BOŻE” – z pism ks.dr Michała Sopoćko.

    „Nad żłóbkiem betlejemskim śpiewali Aniołowie: „Chwała na wysokości Bogu, a na ziemi Pokój ludziom dobrej woli!” Ten zapowiedziany Pokój urzeczywistnił Chrystus po Zmartwychwstaniu swoim, gdy powiedział do Apostołów: „Pokój wam!” Przyniósł on Pokój z Bogiem, z sumieniem naszym i z bliźnimi, których mamy kochać i świadczyć im uczynki miłosierne jako konieczny warunek pokoju.
    Przy każdym prawie ukazaniu się po Zmartwychwstaniu Pan Jezus pozdrawia Apostołów słowami: „Pokój wam!” Czemu przed Męką Swoją nie pozdrawiał ich w ten sposób?
    Bo jeszcze nie było dokonane dzieło Odkupienia. Teraz zaś została śmierć – skutek grzechu pierworodnego – pokonana, sam grzech zgładzony, odwieczny wróg ludzkości zdeptany i nastąpiło pojednanie Boga z grzeszną ludzkością. Wraca tedy utracony w raju Pokój człowieka z samym sobą, z bliźnim i z Bogiem.

    Grzech zakłócił zgodę z Bogiem i wprowadził do duszy wewnętrzny niepokój i walkę
    ze sobą. Wyrzuty sumienia nie dają spokoju, powodują straszną udrękę wewnętrzną,
    której nikt i nic na świecie usunąć nie potrafi. Głosu sumienia nie zagłuszą ani nauka,
    ani sztuka, ani żadna potęga na świecie. Nie pomogą tu rozrywki i podróże, zabawy i uciechy tego świata. Aż oto przychodzi Chrystus i uspokaja wzburzone sumienia ludzkie.
    „Odpuszczone są twoje grzechy” (Łk 7,48).

    Tę władzę odpuszczania grzechów przekazał Chrystus Apostołom i ich następcom – biskupom i kapłanom – w dniu Zmartwychwstania i w ten sposób zapewnił pokój wewnętrzny i zgodę z Bogiem i z własnym sumieniem dla wszystkich ludzi dobrej woli po wszystkie czasy aż do skończenia świata.
    Pokój, jaki Sakrament Pokuty wprowadza do duszy przez pogodzenie jej z Bogiem
    i z sumieniem własnym, jest koniecznym warunkiem pokoju z bliźnim. Dlatego kto nie ma tego pokoju wewnętrznego, nie może mieć i zewnętrznego z ludźmi. Na świecie wszyscy, od dawna gonią za pokojem zewnętrznym, ale go nie znajdują. Zamiast pokoju są waśnie i nieporozumienia w rodzinach, społeczeństwach i państwach.

    Jeżeli pilnie wnikniemy w przyczyny tych mniejszych walk i wielkich wojen, przekonamy się, że one wszystkie sprowadzają się do jednej głównej, a jest nią brak zgody z Bogiem
    i z własnym sumieniem u poszczególnych jednostek, państw i narodów. Stąd rozumiemy, dlaczego Zbawiciel aż dwakroć pozdrawia Apostołów słowami: „Pokój wam!” przy ustanowieniu Sakramentu Pokuty, który jedynie może sprowadzić prawdziwy pokój na świecie.
    Dwaj są, którzy obiecują pokój dla ludzi: świat i Chrystus.

    Pokój świata jest obłudny, pozorny i kończy się zaburzeniami i wojną, albowiem świat nie może dać pokoju wewnętrznego, pokoju z Bogiem, którego nie uznaje, i pokoju z własnym sumieniem. Tylko Chrystus przynosi pokój trwały, bo wewnętrzny, prawdziwy, który polega na usunięciu głównej przyczyny niepokoju, jakim jest grzech.
    Chrystus Pan wziął grzechy całego świata na Siebie, odpokutował i złożył Bogu godne zadośćuczynienie za nie, stworzył bezcenny skarb swoich zasług, a po Zmartwychwstaniu stosuje te zasługi do poszczególnych dusz przez ustanowienie Sakramentu Pokuty, w którym kontynuuje się dzieło Odkupienia i będzie się kontynuowało aż do skończenia świata. To jest jedno z największych dzieł Miłosierdzia Bożego. Dlatego można z całą pewnością twierdzić, że ludzkość nie zazna pokoju, dopóki się nie zwróci z ufnością do Miłosierdzia Bożego.”

    Z „Dzienniczka” św.Faustyny:
    „Jezu, Przyjacielu serca samotnego, Tyś przystanią moją, Tyś pokojem moim, Tyś jedynym ratunkiem moim, Tyś uspokojeniem w chwilach walk i zwątpień morza. Tyś jasnym promieniem, który oświeca życia mojego drogę. Tyś wszystkim dla duszy samotnej. Ty rozumiesz duszę, chociaż ona milczy. Ty znasz słabości nasze i – jako dobry lekarz – pocieszasz i leczysz, oszczędzając cierpień, jako dobry znawca.”(Dz.247)

    Pan Jezus do s.Faustyny:
    „Mów światu o Moim Miłosierdziu, o Mojej Miłości.
    – Palą Mnie płomienie Miłosierdzia, pragnę je wylewać na dusze ludzkie. O, jaki Mi ból sprawiają, kiedy ich przyjąć nie chcą.
    – Córko Moja, czyń, co jest w twej mocy w sprawie rozszerzenia Czci Miłosierdzia Mojego, Ja dopełnię, czego ci nie dostawa. Powiedz zbolałej ludzkości, niech się przytuli do Miłosiernego Serca Mojego, a Ja ich napełnię Pokojem.
    – Powiedz, córko Moja, że jestem Miłością i Miłosierdziem samym. Kiedy dusza zbliża się do Mnie z ufnością, napełniam ją takim ogromem łaski, że sama w sobie tej łaski pomieścić nie może, ale promieniuje na inne dusze.”(Dz.1047)

  24. Katarzyna pisze:

    Bardzo proszę o modlitwę za moją mamę, która ma dzisiaj operację. Jezu ufam Tobie!

  25. Ela pisze:

    Modlitwa do św. Walentego

    Święty Walenty, opiekunie tych, którzy się kochają i darzą przyjaźnią, Ty który z narażeniem życia urzeczywistniłeś i głosiłeś ewangeliczne przesłanie pokoju, Ty, który dzięki męczeństwu przyjętemu z miłości zwyciężyłeś wszystkie siły obojętności, nienawiści i śmierci, wysłuchaj naszą modlitwę.

    W obliczu rozdarć i podziałów na świecie daj nam zawsze kochać miłością pozbawioną egoizmu, abyśmy byli pośród ludzi wiernymi świadkami miłości Boga.

    • wobroniewiary pisze:

      Cześć Ci Walenty kapłanie oddaję,
      za łaski i pociechy, których doznaję.
      Bądź uwielbiony, dzięki Ci ponawiam,
      Ciebie pozdrawiam.
      Ty w smutku cieszysz, Ty duszę wątpiącą,
      Pociechą wspierasz, już upadającą.
      Z grzechu ratujesz i bronisz od tyrańskich
      sideł szatańskich.
      Bogu w osobach trzech niepojętemu,
      Ojcu, Synowi, Duchowi Świętemu,
      niech będzie chwała, przez Twoje zasługi,
      w wieczności długiej.

  26. wobroniewiary pisze:

    Bp Schneider broni głośnego „Manifestu wiary” jednego z niemieckich hierarchów

  27. Ania pisze:

    Jeszcze jedno 33-dniowe zawierzenie

  28. an m pisze:

    Dziś proszę o modlitwę za mojego męża, wspomozcie proszę modlitwą, choć jednym aktem strzelistym. Dziękuję

  29. anonimowy pisze:

    Piekielna herezja o. Adama Szustaka

    Chodzi mianowicie o wyrażaną przez niego bardzo mocną nadzieję powszechnego zbawienia, czyli przekonanie o tym, iż absolutnie wszyscy ludzie dostąpią wiecznego szczęścia z Bogiem i że nikt nie trafi do piekła. Myśl ta została przez o. Szustaka niezwykle jasno wyartykułowana w umieszczonym na kanale „YouTube” filmiku pt. „Czy wszyscy będą ZBAWIENI?”. Ksiądz ów mówi w tym filmowym materiale między innymi następujące rzeczy:

    „Głęboko wierzę i mam taką nadzieję, że absolutnie wszyscy będą zbawieni. Wszyscy. Absolutnie wszyscy. W momencie śmierci będzie sąd i zobaczymy całą prawdę o Bogu, dobru i złu. Nie będzie oszustw i zakłamań. Zobaczymy jaki jest Bóg. I Bóg nas zapyta:

    – Teraz kiedy widzisz całą prawdę – czy chcesz być ze mną na wieki czy trafić do piekła?
    Jeśli człowiek zapragnie być w niebie, to Bóg wpuści go. Może przez czyściec. Ale kiedy człowiek zobaczy Boga, to Mu się nie oprze. To nie będzie branie siłą. Nikt nie wpadnie na pomysł, by Mu się oprzeć i Go wybierze”.

    Ojciec Adam chociaż zastrzega, iż powyższa jego opinia ma charakter prywatny, jednocześnie de facto w pewien sposób ją dogmatyzuje, gdyż w ścisłym nawiązaniu do tegoż swego poglądu stwierdza też:

    „Jeśli chrześcijanin nie ma takiej nadziej, to jest to du**a, a nie chrześcijanin. Jeśli ktoś nie pragnie tego, nie marzy, nie działa by tak się stało – to żaden z niego chrześcijanin” (wykropkowanie wulgaryzmu moje – MS).

    http://www.fronda.pl/a/z-ambony-strzeleckiej-salwowskiego-piekielna-herezja-o-adama-szustaka,122297.html

    • wobroniewiary pisze:

      Jakkolwiek miło jest słuchać o Bogu, który „nigdy nie potępia” i „nigdy nie sądzi”, trzeba jasno stwierdzić, iż ten rodzaj „obrony piekła” jest bzdurą i de facto herezją.

      Ojcowie Kościoła zwykli mówić wszak, że o ile pierwsze przyjście Jezusa było objawieniem przede wszystkim Jego nieskończonej miłości i miłosierdzia dla grzeszników (czego najdobitniejszym wyrazem była męka i śmierć na Krzyżu), o tyle Jego drugie, powtórne przyjście będzie w stosunku do zatwardziałych złoczyńców manifestacją Jego sprawiedliwości i świętego gniewu. Św. Jan Vianney tak o tym mówił: „Teraz zjawia się On, jako surowy i nieubłagany Sędzia! To nie litościwy Pasterz, który szuka zbłąkanych owieczek, żeby im przebaczyć, ale Bóg pomsty, który na zawsze już oddziela grzeszników od sprawiedliwych, w zapalczywości Swojego gniewu karze przewrotnych, a sprawiedliwych zanurza w zdroje wiecznych rozkoszy (…) Niedługo już ten zaślepieniec, który spokojnie żył sobie w grzechu, usłyszy wyrok odrzucenia (…) Naprawdę przyjdzie chwila, w której nie będzie już miłosierdzia” (Cytat za: „Kazania Proboszcza z Ars”, Warszawa 2009, s. 377, 380, podkreślenia moje – MS).

      https://wobroniewiaryitradycji.wordpress.com/2013/03/01/trzy-prawdy-o-piekle-pieklo-nie-jest-ani-puste-ani-nie-trafiaja-tam-tylko-najwieksi-zbrodniarze-w-historii-ludzkosci/

    • wobroniewiary pisze:

      (…) Po trzecie: wedle nauczania katolickiego do piekła nie idzie się tylko za nieprawości typu: masowe mordy czy pedofilia, które i świecka moralność uznaje za wyjątkowo odrażające, a które są popełniane przez bardzo małą liczbę ludzi. Kara wiecznej męki jest zapowiedziana dla tych wszystkich, którzy z uporem i świadomie będą trwać do końca swych dni (lub za nie szczerze nie żałować) w choćby jednej z ciężkich nieprawości. Tradycyjnie zalicza się do nich zaś nie tylko masowe mordy czy seksualne wykorzystywanie dzieci, ale też wiele z tych czynów, które codziennie i beztrosko popełniane są przez bardzo wielu ludzi, a więc np. bluźnierstwa, bałwochwalstwo, pijaństwo, różne formy okultyzmu, nienawiść do bliźnich, cudzołóstwo, nierząd, pożądliwe spojrzenia, itp. Nie ma się zatem co łudzić, piekło to nie jest hipotetyczna możliwość dla unikatowych degeneratów, o których słyszy się w TV, ale realna opcja dla bardzo wielu „porządnych” i „statecznych” obywateli.

      W tym samym wpisie

  30. anonimowo pisze:

    W Polsce, gdy chodzi o książki i artykuły o ojcu Marcialu Macielu Degollado, mamy koncentrację na skandalach seksualnych, obyczajowych pedofiliskich. One były straszne, to były haniebne czyny, ale to jest tylko maleńki fragment wielkiej tajemnicy tego człowieka – powiedział o meksykańskim duchownym ks. Andrzej Kobyliński.

    Papież Franciszek przyznał, że istnieje problem wykorzystywania zakonnic przez księży. Powiedział też dziennikarzom, że sprawa o. Marciala Maciela Degollado, który był pedofilem, miał dzieci z różnymi kobietami i molestował seminarzystów, została zatuszowana za zgodą Jana Pawła II.

    Ks. Andrzej Kobyliński zaznaczył, że słowa Franciszka pojawiają się na „oficjalnej, urzędowej stronie Watykanu, w związku z tym mówimy o tym o oficjalnej wypowiedzi namiestnika chrystusowego”. Gość Polskiego Radia 24 przypomniał historię zgromadzenia Legioniści Chrystusa i samego o. Degollado, który „sprawił, że majątek zgromadzenia Legionistów urósł do 50 miliardów dolarów amerykańskich i gdy umierał, to według świadków jego śmierci, miał powiedzieć, że nigdy w Boga nie wierzy”. – Mamy do czynienia z historią nieprawdopodobną (…) Nie znam i w literaturze, i w filozofii, żeby był podobny człowiek, który miał tak naprawdę kilka wcieleń – powiedział ks. Andrzej Kobyliński.

    http://www.fronda.pl/a/ks-prof-andrzej-kobylinski-tajemnica-o-marciala-maciela-degollado,122298.html

    • wobroniewiary pisze:

      „Mamy do czynienia z historią nieprawdopodobną (…) Nie znam i w literaturze, i w filozofii, żeby był podobny człowiek, który miał tak naprawdę kilka wcieleń – powiedział ks. Andrzej Kobyliński.”

      Tak, czytałam książkę o nim. Pierwsze dwa rozdziały wystarczą, by zrozumieć w jakich czasach i w jakich okolicznościach żył i działał ten człowiek (ksiądz i jednocześnie mąż dwóch kobiet: jednej z Meksyku, drugiej z Hiszpanii)
      I mimo, że był tak blisko św. Jana Pawła II – ten mógł naprawdę nic nie wiedzieć o jego potrójnym życiu!
      Posłuchajcie tylko dwóch rozdziałów a zrozumiecie i nikt niech nie uderza w św. Jana Pawła II! NIKT!!!

  31. Bożena pisze:

    Kochani bardzo proszę o modlitwę za mnie od 2 tygodni ból żołądka leki nie pomagają

  32. Helena pisze:

    Proszę, pomódlcie się ze mną o uratowanie duszy mojej koleżanki Krystyny, chorej na raka. Być może są to ostatnie dni jej życia. Nie wpuszcza księdza, nie chce słyszeć o Bogu. Ja nie mam możliwości jej odwiedzić, mogę jedynie modlić się za nią na odległość. Jej brat z żoną odwiedzili ją, zostawili różaniec pobłogosławiony przez Matkę Bożą Medjugorską, ale ona nie życzy sobie dalszych odwiedzin.
    Kilkakrotnie czytałam o uratowaniu duszy chorej osoby w ostatnim momencie. Z zaufaniem, wytrwałością i głęboką wiarą modlę się o jej nawrócenie wierząc, że moje i nasze wspólne modlitwy zostaną wysłuchane.
    Bóg zapłać.

    • wobroniewiary pisze:

      +++
      Rozumiem Cię aż nadto – własnie pewna znana mi osoba była w tych dniach w szpitalu (ponad 83 lata) i nie chciała księdza ani spowiedzi do tego zaniki pamięci i mówienie do syna „tato, tato”. Sytuacja wydawałaby się beznadziejna – a od 2 dni jest po świadomej spowiedzi świętej 🙂

      W modlitwie – siła 🙂

      • Helena pisze:

        Oby się tak stało, jak w Twoim przypadku. Daj Boże.
        W modlitwie siła, coś na ten temat już wiem 🙂

        • wobroniewiary pisze:

          Modliłam się w tej intencji przez wstawiennictwo św. Bernadetty z Lourdes 11 lutego i przyjęłam m.in. w tej intencji Komunię Św.
          A już następnego dnia była spowiedź św. 😉

      • Monika pisze:

        +++ Dla Jego bolesnej męki miej miłosierdzie dla nas i całego świata.

      • Maggie pisze:

        Ewo, to co mówisz, to nie jest zwykłą demencją ale Alhzeimer . Chwała Bogu, że doszło do pojedniania.

        Byłam też świadkiem, że w niektórych (❗️ ) takich chorych … siedział zły – nie przesadzam, nie chcę podawać wielu przykładów, ale zapewniam, że to nie była moja imaginacja, gdy słyszałam nienawistny, chrapliwy głos…. np gdy chyba z 5 osób nie mogło sobie poradzić z osobą, która kiedy podtrzymywana ledwo trzymała się na nogach, a rzuciła się na czuwającą opiekunkę. Opiekunka ta sięgnęła po Róźaniec by odmawiać go w duchu i dyskretnie. Śpiąca osoba (całe zycie i do końca nie wierząca w Chrystusa) … wyskoczyła z rykiem.. i to jak sportowiec z łóżka, zdarła ze siebie piżamę i rzuciła się na opiekunkę, właśnie w chwili kiedy ta zaczęła się modlić. Napewno domyślasz się, gdzie wtedy pracowałam.

    • Bożena pisze:

      +++ we wszystkich intencjach

    • Renata Anna pisze:

      +++

    • Bernadeta pisze:

      +++

    • the_cure pisze:

      modlita i post (z modlitwa latwiej z postem juz trudniej)

  33. Karolina pisze:

    Chciałabym zadać pytanie odnośnie stroju kobiety. Czy kobieta nie powinna chodzić w spodniach w ogóle, czy tylko na Mszę Św.? Trafiłam dziś na fragment Starego Testamentu z Księgi Powtórzonego Prawa 22.5 „Kobieta nie będzie nosiła ubioru mężczyzny ani mężczyzna ubioru kobiety; gdyż każdy, kto tak postępuje, obrzydły jest dla Pana, Boga swego” w przypisie do tego fragmentu w Piśmie Św jest napisane „aluzja prawdopodobnie do pogańskich praktyk zmieniania odzieży przy sprawowaniu kultu”, ale oglądałam też kazanie na youtube księdza, który mówił że kobieta nie powinna chodzić w spodniach i jako argument wskazał właśnie ten fragment.

    • the_cure pisze:

      az dziwne ze nienamawial do kamienowania kobiet, ktore farbuja wlosy. Proponuje Ci abys skupila sie na czytaniu KKK i Nowego Testamentu. Stary Testament jest bardo trudny i jezeli chcesz go trakotwac doslownie to chyba powinnas sie zapisac do jakies szkoly zydowskiej. Polecam filmik ks Dominika Chmielewskiego – niektorzy czytaja Pismo SW na wlasna zgube.

    • Maggie pisze:

      Ten temat wraca jak bumerang.
      Karolino, a jak sobie wyobrażasz aby nie chodzić w spodniach i to z wieloma warstwami np kiedy odczuwalność (temperatura+wilgotność powietrza+wietrzysko) spada np poniżej -40c ❓
      Dodam‼️: ani Mojżesz, ani żaden z Apostołów NIE nosił spodni … więc nie przesadzajmy.

      Są jednak spodnie i „spodnie” … a teraz niestety weszła moda na coś obcisłego jak rajtuzy, noszone w formie leggins’ów albo skinny jeans/pants i to bez tunik i bardzo anatomiczne … ukazujące wdzięki i jeszcze częściej wszystkie nieperfekcyjności modnisi…

      Kiedyś nie czułam się w spodniach (tylko na wycieczkę czy w podróż) .. ale za oceanem przestałam nosić kiecki i spódnice, zwłaszcza, że mam uczulenie do plastików w tym i ciągle drących się rajstop.
      Trudno, jeśli wg niektórych spodnie na kobiecie to grzech .. to świadomie grzeszę nimi ☹️ … zwłaszcza, że uważam, iż takie wygodne … a latem jakżeż wygodne, obszernie powiewne, albo typu capri ☺️ … bo spódnico-spodnie to ze świecą w biały dzień raczej się nie znajdzie.

      Własnie od paru dni w … spodniach i w paru parach legginsów pod spodem, u siebie i sąsiadki, odśnieżałam, odbijałam lód przemieszany warstwami ze śniegiem (we wtorek to 4 godziny, a wczoraj to 3+2 i jeszcze nie wszystko zrobione, bo pogoda się zmienia i skacze temperatura i w każdej chwili może śnieżyć, lać deszcz, sypać się lód w postaci igiełek, lub marznącego deszczu (wszystko wtedy jakby polukrowane nieudanym, szklącym się lukrem lodowym). Ręce mi mdleją i czuję, że jeszcze mam mięśnie 😉 i z tęsknota spoglądam wokół czy wiosna już tuż, tuż … i … widziałam dziś ćwierkające dwa kardynały … nie wiem, czy przeżyją, bo wszędzie zwały śniegu. Poćwierkałam do nich i rzuciłam garść arachidowych orzeszków .. jeśli znajdą przed wiewiórkami .. to może przeżyją ..

      • Wiki pisze:

        Przepraszam ze wtrące swoją historię i powiem jak było ze mną .od zawsze nosiłam spodnie a juz w zimie koniecznie .Zresztą wygodnie i szybciej mi było załozyc spodnie i bluzkę rano…Jakies 2 lata temu przeczytałam jak Maryja prosi żeby kobiety nie nosiły spodni bo to bardzo obraża Boga i to jest strój męski.Dziwnym trafem przeczytalam to w kilku miejscach w ktotkim czasie i tak mnie to dotknęlo że zapragnęłam przestawic się na noszenie spódniczek dla Boga ..Nie było łatwo,akurat zaczynała sie zima .Nosiłam najgrubsze rajstopy jakie kupiłam na polarku a i tak było mi zimno ale zaparłam się i postanowiłam że to będzie też taki mój manifest kobiecości w czasach gdzie czasem niemozliwe jest rozróżnienie płci patrząc na kogoś nie mowiąc o przebierańcach trans.Jestem kobietą i chcę to pokazać bo to prawdziwa łaska i dar od Boga……
        Tej zimy zauważyłam ze juz nie marznę w rajstopach mimo źe nie nosiłam grubych i juz nie tęsknię za spodniami.Jak probowalam zalozyc było mi okropnie niewygodnie w spodniach

  34. the_cure pisze:

    bl Elzbieta Canori Mora jest oglupialym heretykiem ?

    • wobroniewiary pisze:

      Problem w tym, że te same słowa przypisuje się jej, potem św. O. Pio i jeszcze dziesięciu mistykom. A źródeł „niet”!
      Wierze, że i dla biedaków z buszu – bez świec i koców – znajdzie się miejsce wśród żyjących!

        • wobroniewiary pisze:

          Odpowiadam w tej kwestii OSTATNI RAZ!
          Czytajmy Pismo Święte! A tam jest napisane: „Albowiem łaską zbawieni jesteście przez wiarę, i to nie z was: Boży to dar; nie z uczynków, aby się kto nie chlubił.” (Efez 2:8,9; BW).
          TAK WIĘC JESTEŚMY ZBAWIENI ŁASKĄ PRZEZ WIARĘ – żadnymi świecami i kocami!
          Znam każde nagranie o. Augustyna i nic o świecach i kocach nie mówił!
          Ps. Sama mam poświęcone świece – ale nie na 3 dni ciemności i nie mam koców po to, by zakrywać okna
          Ps2. Nie wyglądajcie przez okna, nie patrzcie w Niebo, a przecież w Ewangelii św. Łukasza czytamy „nabierzcie ducha i podnieście głowy, ponieważ zbliża się wasze odkupienie”

          Czy będziesz dyskutować z Pismem Świętym?

        • Maggie pisze:

          Pan Jezus wysyłając Apostołów i uczniow w Świat, nie kazał im obarczać się bagażem… kiedy koniec bliski … czy potrzebny dzieciom bagaż? Niech się dzieje Wola Boża i w zanadrzu Wiara,Nadzieja i Miłość chyba wystarczą…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s