Zagadka na niedzielę nr 2

Setki wizerunków Jezusa i Maryi (obrazy i figury) “płakały” lub “płaczą” łzami ludzkimi oraz łzami krwi. Jak to rozumieć, skoro w Niebie jest pełnia szczęścia i chwały? Czyżby schodzili na ziemię, by wśród nas, z nami i z naszego powodu cierpieć?

Odpowiedź zostanie opublikowana w niedzielę po godz. 23.00 (podobnie własnie wtedy zostaną wpuszczone Wasze odpowiedzi). Miłej soboty, niedzieli i owocnego rozmyślania nad ta zagadką.

Odpowiedź:
Odpowiedź: Mimo pełni chwały i szczęścia w Niebie Dwa Najświętsze Serca stanowią w nim wyjątek: cierpią i będą cierpieć aż do końca świata, czyli do czasu, gdy ostatni człowiek przestanie grzeszyć i wejdzie do Chwały Zbawienia. To jest Ich tajemnica, której Kościół nie głosi, ponieważ nie zna tej prawdy ani z Biblii, ani z dokumentów Świętej Tradycji, a objawienia charyzmatyczne są zlekceważone (w tym wypadku chodzi o Marię Valtortę). Uczestnicząc w nabożeństwach pasyjnych w Wielkim Poście, możemy więc nie tylko zagłębiać się w szczegółach Męki znanych nam z Biblii, ale jednoczyć się z Najświętszymi Sercami w Ich męce AKTUALNEJ (dzisiejszej), spowodowanej upadkiem moralnym ludzkości oraz świadomością nadchodzącej straszliwej kary. Prawie wszystkie wysiłki Jezusa i Maryi, by ludzi przed tą karą przestrzec i choć częściowo od niej uchronić, spełzły na niczym. Czy mogliby nie cierpieć ziemscy rodzice widząc, jak ich dzieci beztrosko zbliżają się do bezdennej otchłani i zaraz w nią wpadną, głuche na wszystko? Tym bardziej więc cierpią Jezus i Maryja z powodu wzgardzonej i odrzuconej Miłości.

Nagroda w załączniku: pobierz zdjęcie ikony

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

23 odpowiedzi na „Zagadka na niedzielę nr 2

  1. wobroniewiary pisze:

    Do codziennego odmawiania

    Boskie Serce Jezusa, ofiaruję Ci przez Niepokalane Serce Najświętszej Maryi Panny wszystkie modlitwy, sprawy, prace i krzyże dnia dzisiejszego jako wynagrodzenie za grzechy moje i całego świata. Łączę je z tymi intencjami w jakich Ty ofiarowałeś się za nas na krzyżu i ofiarujesz się codziennie na ołtarzach całego świata. Ofiaruję Ci je za Kościół katolicki, za Ojca Świętego, a zwłaszcza na intencje miesięczną, oraz na intencję misyjną, jako też na intencje dziś potrzebne. Pragnę też zyskać wszystkie odpusty jakich dostąpić mogę i ofiaruję Ci je za dusze w czyśćcu. Amen

    Do codziennego odmawiania przez niewolników NMP:

    Ja, N…, grzesznik niewierny, odnawiam i zatwierdzam dzisiaj w obliczu Twoim śluby Chrztu Św. Wyrzekam się na zawsze szatana, jego pychy i dzieł jego, a oddaję się całkowicie Jezusowi Chrystusowi, Mądrości wcielonej, by pójść za Nim, niosąc krzyż swój po wszystkie dni życia.
    Bym zaś wierniejszy Mu był, niż dotąd, obieram Cię dziś, Maryjo, w obliczu całego dworu niebieskiego za swą Matkę i Panią. Oddaję Ci i poświęcam jako niewolnik Twój, ciało i duszę swą, dobra wewnętrzne i zewnętrzne, nawet wartość dobrych moich uczynków, zarówno przeszłych, jak obecnych i przyszłych, pozostawiając Ci całkowite i zupełne prawo rozporządzania mną i wszystkim bez wyjątku co do mnie należy, według Twego upodobania, ku większej chwale Boga w czasie i wieczności.

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty, Wodzu niebieskich zastępów, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła. Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

    Módlmy się o ochronę dla siebie i swoich bliskich

    „Zanurzam się w Najdroższej Krwi naszego Pana Jezusa Chrystusa. Krwią Jezusa pieczętuję wszystkie miejsca w moim ciele, poprzez które duchy nieczyste weszły, lub starają się to uczynić. Niech spłynie na mnie, Panie, Twoja Najdroższa Krew, niech oczyści mnie z całego zła i z każdego śladu grzechu. Amen!”

    „Panie, niech Twoja Krew spłynie na moją duszę, aby ją wzmocnić i wyzwolić, – na tych wszystkich, którzy dopuszczają się zła, aby udaremnić ich wysiłki i ich nawrócić – a na demona, aby go powalić.”

    Modlitwa na cały 2019 rok

    Jezu, Maryjo, Józefie – kocham Was, ratujcie dusze! Święta Rodzino opiekuj się moją rodziną i uproś nam wszystkim pokój na świecie. Amen!

    Matko Boża Niepokalanie poczęta – broń mnie od zemsty złego ducha!

  2. Agnieszka pisze:

    Często się nad tym zastanawiałam kiedys doszłam do wniosku ze figury i święte obrazy plączą krwawymi lzami by nas ostrzec lub przed jakimś ważnym wydarzeniem katastrofą. Jest to przestroga by ludzkość sie nawrocila inaczej czekają nas straszne wydarzenia choc jesli juz figura Matki Bożej placze to te wydarzenia sa pewne, nie mozna ich juz cofnąć. Matka Boza moze tez plakac nad tymi ludźmi którzy nie chca sie nawrócić i sami siebie skazują na potępienie a sa jej dziecmi i dlatego za nimi placze bo je kocha. Choc w niebie jest pelnia szczescia to tam na gorze widac co dzieje sie u nas na ziemi: grzechy aborcji, inne zabójstwa, wynaturzenia, wyrzucenie Boga z zycia codziennego i z przestrzeni publicznej, prześladowanie chrześcijan, wojny, zmiany zachodzące w cywilizacji itd.

  3. wobroniewiary pisze:

    ORĘDZIE MATKI BOŻEJ z dnia 02.03.2019 – Medjugorje

    Drogie dzieci!
    Nazywam was apostołami mojej miłości. Wskazuję wam na mojego Syna, który jest prawdziwym pokojem i prawdziwą miłością. Jako Matka, z łaski Bożej, pragnę prowadzić was ku Niemu. Przeto, moje dzieci, wzywam was, abyście przyjrzeli się sobie (w świetle) mojego Syna, abyście sercem wpatrywali się w Niego i sercem zobaczyli gdzie wy jesteście i dokąd zmierza wasze życie. Moje dzieci wzywam was do zrozumienia, że dziękując mojemu Synowi, żyjecie z Jego miłości i ofiary. Prosicie mojego Syna, by zmiłował się nad wami, natomiast Ja wzywam WAS do miłosierdzia. Prosicie Go, by okazał wam dobroć i wybaczenie, a ileż czasu ja proszę was, moje dzieci, abyście wybaczali i miłowali wszystkich ludzi, których spotykacie. Kiedy sercem pojmiecie moje słowa, pojmiecie i poznacie prawdziwą miłość i będziecie mogli być apostołami tej miłości, moimi apostołami, moimi drogimi dziećmi. Dziękuję wam.

  4. Karola pisze:

    Figury „płaczą” nad losem ludzi, gdyż większość ludzi żyje tak, jakby Boga nie było.Zostali pochłonięci duchem tego świata pełnego egoizmu, materializmu, konsumpcjonizmu itp.Zamiast się nawracać,korzystać z sakramentów świętych,wzbudzać żal za grzechy i pokutować wolą usprawiedliwiać swoje grzechy i że Bóg jest tak miłosierny,że każdego kocha i każdemu wybaczy.Owszem Bóg kocha i wybaczy,ale stawia nam warunki” Nawróćcie się, albo wszyscy zginiecie”.I jak wołał Anioł w Fatimie „Pokuta,pokuta,pokuta”.Wielu idzie na zatracenie jak mówiła Maryja w Fatimie m.in.przez grzech nieczystości.Ale czy w obecnych czasach nawet wśród nas katolików widzimy wzór do naśladowania gdzie 90% nie wierzy, że w Białej Hostii jest Żywy Bóg i od poniedziałku do soboty żyją jak poganie … Na końcu czasów zostanie tylko maleńka trzódka,ta prawdziwie wierząca i życzę każdemu z nas osobna abyśmy się w niej znaleźli.Także moi drodzy pomóżmy Panu Jezusowi i Maryi powyciągać z ich serc ciernie (ciernie to grzechy ludzkości ),chwyćmy różańce do ręki i „postrzelajmy” do szatana.Każde „Zdrowaś Maryjo” wypowiedziane z wiarą wyjmuje cierń z Ich serc i przebija głowę węża …
    Chwała Panu Bogu ❤

  5. anna pisze:

    Ponieważ Jezus i Maryja nieustannie cierpią mistycznie. Z Panem Bogiem!

  6. Witek pisze:

    Z powodu zatwardziałości serc ludzkich, które nie chcą się nawrócić, pokutować i przyjąć Miłości Bożej, ludzi, którzy nie chcą przyjąć łaski zbawienia.

  7. kropka pisze:

    Piłam nadal. Po kolejnej próbie samobójczej, kiedy to odratował mnie starszy syn, a miał wtedy zaledwie 10 lat, obiecałam mu, że zacznę się leczyć. Udałam się do Wojewódzkiej Poradni Odwykowej w Krakowie i rozpoczęłam leczenie. Uczęszczałam na terapię i spotkania Anonimowych Alkoholików. Bardzo pragnęłam nie pić, ale nie udawało mi się dłużej niż kilka miesięcy i nie wiedziałam, dlaczego. Wtedy to na mojej drodze pojawił się drugi alkoholik, który zaprosił mnie na rekolekcje dla ludzi z problemem alkoholowym i ich rodzin. Z mieszanymi uczuciami wzięłam w nich udział. Prawie całe je przepłakałam, ale zapamiętałam z nich to, że Bóg bardzo mnie kocha taką, jaka jestem, i pragnie mojego dobra. Uwierzyłam w to, ale co dalej?

    Zaczęłam się modlić tak, jak potrafi – łam. Klękałam do modlitwy porannej, klękałam do modlitwy wieczornej, ale nie czułam żadnej więzi z Jezusem. Ruszyłam na pieszą pielgrzymkę do Częstochowy w intencji mojej trzeźwości. Miesiąc po pielgrzymce znów się napiłam. Pomyślałam – to już koniec, ja sobie nie dam rady. Wtedy to dowiedziałam się, że jest możliwość wyjazdu na drugi stopień rekolekcji dla alkoholików do Zgromadzenia Sióstr Najświętszej Duszy Chrystusowej w Siedlcu. Zapragnęłam bardzo tam pojechać. Chociaż według regulaminu nie powinnam, bo wymagana była dłuższa abstynencja, a ja ją przecież przerwałam zaraz po pielgrzymce. Pojechałam i tam właśnie doznałam cudu uzdrowienia z choroby alkoholowej.

    W nocy każdy z nas miał półgodzinne czuwanie i modlitwę przed cudownym obrazem Najświętszej Duszy Chrystusowej. Nie zapomnę tej chwili, kiedy pełna obaw i lęku szłam w nocy do kościoła. Weszłam, uklękłam i zaczęłam po raz pierwszy – tak z głębi serca – modlić się i prosić Chrystusa o pomoc i opiekę. Wtedy stał się cud. Patrząc na obraz, poczułam wielkie ciepło, pot oblał całe moje ciało, pomimo chłodu nocy, a promienie wychodzące z Duszy Chrystusa tak jakby mnie objęły i delikatnie otuliły. Bardzo się wystraszyłam, miałam wrażenie, że Jezus schodzi do mnie z tego obrazu. Strach był tak wielki, że zaczęłam głośno płakać. Chciałam uciekać, ale jakaś dziwna siła zatrzymywała mnie. Wtedy to po raz pierwszy, i do dnia dzisiejszego ostatni, wyraźnie usłyszałam, jak sam Chrystus zwraca się do mnie. Nagle ustąpił lęk, a ja w ciszy i spokoju modliłam się dalej.

    Nie sposób opisać, co przeżyłam tej nocy. Kiedy przyszedł czas na czuwanie następnej osoby, nie miałam zupełnie ochoty na zakończenie mojego cudownego spotkania z Jezusem. On mówił wprost do mojego serca. Wróciłam do mojego pokoiku i przepłakałam całą noc. To były oczyszczające łzy szczęścia. Czułam, że coś wielkiego wydarzyło się w moim życiu.

    Od tego wydarzenia czuję wielką ulgę. Zostałam uwolniona z obsesji picia i od tamtej pory nie miałam alkoholu w ustach.

    http://www.fronda.pl/a/chwala-panu-jezus-uzdrowil-ja-z-alkoholizmu,123044.html

  8. Tina pisze:

    Płaczą, ponieważ widzą odepchniętego Boga przez ludzi, zadając mu ciągle ból przez popełniany grzech

  9. RrddQQ12 pisze:

    „Święte” figury płaczą jako znak na popełniane przez nas – ludzkość grzechy.

  10. Joanna pisze:

    Figury płaczą ponieważ Niebo krzyczy ludzie nawracajcie się , czas jest krótki.Jest to ostatni moment, aby zmienić swoje myślenie i wrócić do Boga Ojca i pełnić Jego wolę.

  11. Ania pisze:

    Te łzy to ostrzeżenie. Znaczy, że jest z nami coraz gorzej i powinniśmy się nawrócić, bo inaczej zginiemy.

  12. Krystyna pisze:

    Płaczą z miłości do nas – ludzi na ziemi, widząc ogrom zła i bagno grzechu, w którym się zatapiamy.

  13. Ola pisze:

    Wydaje mi się ,że m.in. odpowiedzią na tę zagadkę jest niepojęta Miłość Boga do każdego człowieka i dlatego mają miejsce takie cuda w – celu ożywienia wiary i nawrócenia grzeszników ,aby jak najwięcej zbłąkanych owiec wreszcie powrocilo do Boga. Krwawe łzy Maryi skojarzyły mi się z modlitwą Koronką do Krwawych Łez Matki Bożej,w której błaga się Jezusa o wysłuchanie prośby przez wstawiennictwo Krwawych Łez Jego Matki ,której Syn niczego nie odmówi. Krwawe Łzy Maryi kruszą móc szatana ,Maryja płacze nad światem ,aby skruszyć móc szatana . Krew Zbawiciela obmywa nas z win ,Najświętsza Krew Jezusa jest dla nas Napojem Życia . Takie znaki są nam dane jako przeogromna łaska w tych czasach ostatecznych i najbardziej zepsutych , Bóg posługując się w sposób naoczny czyniąc takie znaki, wyciąga do nas Swoją Rękę ,daje szansę na przyjęcie Jego Miłosierdzia i nawrócenie się dla całego świata .

  14. Elżbieta pisze:

    Kiedy obrazi i figury płaczą tzn, że w kraju i na świecie jest bardzo źle. Ludzie odeszli od Boga i służą mamonie. To jest powodem cierpień i prześladowań. Tam gdzie nie ma Boga jest ciemność, a ludziom to odpowiada. Ci którzy są Bogu oddani modlą się za nich. Pan Jezus i Matka Boża przez krwawe łzy mówią nam o tym, ale nawet rządzący nie chcą tego widzieć choć zasiadają w pierwszych rzędach w kościołach. Jezu wybacz tym, którzy nie chcą Ci ufać i nie kochają Ciebie.

  15. Krzysztof pisze:

    cd.
    1) BAYER MONSANTO- produkcja cyklonu-b do obozów koncentracyjnych tj Auschwitz.

    2)W preparatach do chemioterapii znajduje się min. IPERYT tak ten sam którego użyto pod Verdę podczas 1 wojny światowej ( źródło dr. Medycyny H. Czerniak )ale w innym stanie skupienia . ŚP. Dr. Religa odmówił tej terapi bo wiedział co tam jest.

    3)wojska na to używają broni jądrowej na szeroką skalę na całym bliskim wschodzie. Ile osób ma ta świadomość?
    Chodzi o zuburzony uran odpad z elektrowni który jest przerabiany na pociski do karabinów działek armat i bomb lotniczych. Ziemia tam jest napromieniowana rodzą sie kaleki cywile chorują. Do stanów wracają też chorzy weterani z us army. Tzw. Syndrom iracki.
    Jeśli wybuchnie wojna z Rosją to ziemię polskie czeka ten sam los. Nie daj Boże.
    4) można wymienić jeszcze dużo wiecej przykładów ale nie chce mi się już pisać.
    DEPOPULACJA NA CAŁEGO !
    Polaków ma być 16 milionów jako niewolnicy rasy panów górali z góry Synaj tak mówił ŚP. Lepper.

    • Kaśka pisze:

      Krzysztof, nie mamy szukać w świecie masonów, mamy szukać całym sercem Boga. Każdy z nas wie, że wielcy tego świata mają swoje plany, ale Pan Bóg jest większy! Pracujmy nad sobą, kochajmy tych, których Pan Bóg nam daje, módlmy się, a świat będzie stawał się powoli coraz lepszy.

  16. babula pisze:

    Myślę, że Jezus żyje w nas bo jesteśmy Kościołem, Mistycznym Ciałem Jezusa.A tam gdzie jest On tam tez jest Maryja. I jeśli Oni teraz płaczą to jest to płacz Mistycznego Ciała Jezusa i płacz Jego Matki, naszej Matki, który rozlega się tu na ziemi bo to Ciało żyje tu na ziemi.
    Chociaż z drugiej strony – jesteśmy częścią Kościoła, który istnieje na ziemi, w niebie i w czyścu. To jest Całość a Kościół Walczący stanowi jej część.

  17. EVA pisze:

    Św. Jan Paweł II oddany całkowicie Maryi, 40 lat temu (28 lutego 1979) powiedział :
    „Jeżeli Maryja płacze, to znaczy, że ma powody do tego”.
    (…) Te łzy Maryi należą do porządku znaków. Świadczą one o obecności Matki w Kościele i świecie. Matka płacze wówczas, kiedy dzieciom zagraża jakiekolwiek zło, duchowe czy też fizyczne. Łzy Maryi są zawsze uczestnictwem w płaczu Chrystusa nad Jerozolimą, czy też na drodze krzyżowej, czy wreszcie przy grobie Łazarza…» (Z przemówienia Papieża z okazji konsekracji nowego sanktuarium Matki Bożej Płaczącej w Syrakuzach 6.11.1994.)
    Nic dodać nic ująć. Jezus i Matka, cierpią widząc, że coraz więcej ich dzieci idzie na zatracenie. Także dlatego, że są tak bardzo zwodzeni. To co złe, nazywa się dobrem. Kłamstwo, oszustwo, nienawiść, kłótnie, pycha, nieczystość panoszy się wszędzie. Miłość i dobroczynność jest wyśmiewana, skromność, pokora, uległość, kultura jest uznawana za słabość. Wiara i modlitwa, bycie chrześcijaninem, żyjącym według zasad wiary i przykazań, to ciemnogród i zacofanie. Świat stanął na głowie, wszystko tłumaczone opacznie. Panie Boże, Matko Najświętsza, wybacz, że tak mało w nas prawdziwej wiary i miłości.

  18. AgaMK82 pisze:

    Wizerunki Jezusa i Maryi płaczą, aby uświadomić nam, że ludzie zapominają o swoim Bogu, nie kochają Go ale coraz bardziej obrażają swoimi grzechami i te często krwawe łzy są wołaniem byśmy się nawrócili, gdyż Bóg cierpi, że Jego dzieci odrzucają Jego miłość, a idą w stronę piekła, bo nasz Ojciec pragnie aby wszyscy zostali zbawieni.

  19. Elizeusz pisze:

    O powodach wylewanych łez, tak przykładowo mówi, Matka Boża w Orędziach do Jej umiłowanych synów, Kapłanów (http://www.objawienia.pl/gobbi/%21gobbi-spis.htm):

    1. „Powodem Mojego płaczu – płaczu waszej Mamy – są Moje liczne dzieci, które żyją zapomniawszy o Bogu, zanurzone w przyjemnościach cielesnych i biegnące bez ratunku ku swemu zatraceniu. Dla wielu z nich – z powodu ich obojętności – Moje łzy płynęły zupełnie na próżno.
    G ł ó w n ą jednak p r z y c z y n ą Mojego płaczu są Kapłani, synowie najmilsi, źrenica Moich oczu, ci synowie Mi poświęceni.
    Widzisz, że Mnie już nie kochają, że Mnie już nie chcą? Czy widzisz, że nie słuchają już słów Mojego Syna, że często Go zdradzają? Jak bardzo Jezus – obecny w Eucharystii – jest przez wielu zapomniany, pozostawiony samotnie w Tabernakulum. Często obrażają Go świętokradztwami i łatwo popełnianymi zaniedbaniami…” (4b-f, 13.07.1973)

    2. „Duch buntu przeciw Bogu zwiódł ludzkość. Ateizm wdarł się do wielu dusz i zgasił w nich wszelkie światło wiary i miłości.
    To czerwony Smok, o którym mówi Biblia (Ap 12,3n.17). Czytajcie ją, Moi synowie, bo w obecnych czasach spełniają się jej zapowiedzi. Ileż Moich dzieci stało się już ofiarami szatańskiego błędu!
    Iluż Moich Kapłanów już nie wierzy, a jednak pozostaje jeszcze w Moim Kościele. To prawdziwe wilki w owczej skórze (Mt 7,15; Dz 20,28n), prowadzące do upadku niezliczoną ilość dusz!
    Teraz nic już nie może powstrzymać ręki Bożej sprawiedliwości. Zwróci się ona wkrótce z niezwykłą mocą przeciw szatanowi i jego zwolennikom – dzięki miłości, modlitwie i cierpieniu wybranych.
    i Nadchodzą chwile wielkich i niewymownych udręk. Gdyby ludzie o tym wiedzieli, być może by się nawrócili! Któż jednak posłuchał Moich przesłań, kto zrozumiał s e n s Moich ł e z, Moich matczynych wezwań? Prawie nikt. Tylko nieliczne, nieznane dusze, dzięki którym kara została jeszcze oddalona”. (28e-j, 1.12.1973)

    3. „Zobaczcie, ileż znaków towarzyszy Mojej pełnej niepokoju prośbie!… Przez orędzia i objawienia w wielu częściach świata, przez liczne łzawienia, nawet krwawe, chcę dać wam do zrozumienia powagę chwili i to, że kielich Bożej sprawiedliwości jest już pełny.
    Nieprzyjmowanie nadzwyczajnych znaków i brak wiary w nie rani wewnętrznie Moje matczyne Serce”. (233ef, 13.10.1981)
    4. „Dlaczego znowu płaczę?
    P ł a c z ę, ponieważ ludzkość nie przyjmuje Mojego macierzyńskiego zaproszenia do nawrócenia i do powrotu do Pana. Nadal podąża z uporem drogą buntu przeciw Bogu i Jego prawu miłości. Pan jest otwarcie odrzucany, znieważany, przeklinany. Gardzi się waszą Niebieską Mamą i publicznie się Ją ośmiesza. Moje nadzwyczajne wezwania nie są słuchane. Nie wierzy się w znaki, które daję w Moim ogromnym bólu.
    Nie kocha się swego bliźniego. Każdego dnia ktoś targa się na jego życie i na jego dobra. Człowiek staje się coraz bardziej zepsuty, bezbożny, złośliwy i okrutny. Kara większa niż potop ma właśnie spaść na tę biedną, zdeprawowaną ludzkość. Ogień zstąpi z Nieba i to stanie się znakiem, że Boża sprawiedliwość określiła już godzinę Swego wielkiego ujawnienia się.
    P ł a c z ę, ponieważ Kościół ciągle idzie drogą podziału, utraty prawdziwej wiary, odstępstwa, błędów, które coraz bardziej są rozpowszechniane i przyjmowane. Obecnie urzeczywistnia się to, co przepowiedziałam w Fatimie, co objawiłam właśnie tu w trzecim przesłaniu danym jednej z Moich małych córek. Również dla Kościoła nadszedł moment wielkiej próby, ponieważ niegodziwy człowiek zajmie miejsce w jego łonie i ohyda spustoszenia wejdzie do Świętej Świątyni Boga.
    P ł a c z ę, ponieważ dusze Moich dzieci w wielkiej liczbie potępiają się i wpadają do piekła.
    P ł a c z ę, ponieważ zbyt mało jest tych, którzy przyjmują Moje zaproszenie do modlitwy, wynagradzania, cierpienia i ofiary.
    P ł a c z ę, ponieważ mówiłam do was, a wy Mnie nie posłuchaliście. Dawałam wam cudowne znaki, a nie wierzyliście Mi. Objawiałam się wam uporczywie i stale, lecz wy nie otwarliście przede Mną drzwi waszych serc”. (362e-k, Akita, 15.09.1987) i

    5. „Jak wiele krwi wypływa ciągle z zapłakanych oczu waszej Niebieskiej Mamy! Jest to krew dzieci zabijanych w łonach swych matek. To krew wylewana przez wszystkie ofiary przemocy i nienawiści, ofiary bratobójczych walk i wojen.
    Obfite łzy płyną z Moich matczynych oczu, kiedy patrzę na ludzkość, noszącą w sobie przyczynę swego potępienia.
    Łzy i krew. Chcę pomóc tej biednej ludzkości powrócić do Pana drogą nawrócenia i skruchy, dlatego daję jej oczywiste znaki Mojego macierzyńskiego bólu i Mego bolesnego zatroskania.
    Sprawiam, że z niektórych Moich wizerunków płyną k r w a w e ł z y.
    Czy dziecko może nie wzruszyć się widząc łzy swojej Matki? Jakże możecie wy, Moi synowie, nie wzruszyć się widząc waszą Niebieską Mamę płaczącą krwawymi łzami?
    A jednak nie przyjmuje się i nie daje się wiary tym tak poważnym znakom, które wam dziś daję. Co więcej, sprzeciwia się im otwarcie i odrzuca je. Przeszkadzacie przez to Mojemu ostatniemu działaniu, mającemu was doprowadzić do zbawienia.
    I tak, Moje biedne dzieci, nie jest Mi już więcej dawana możliwość powstrzymania Sprawiedliwości Bożej, która przez straszliwą karę oczyści tę ludzkość. Nie można jej pomóc z powodu uporczywego odrzucania wszystkich nadzwyczajnych interwencji waszej Niebieskiej Mamy.
    Dla Kościoła i dla ludzkości nadszedł obecnie czas próby bolesnej i krwawej.
    Widzę wasze drogi pokryte łzami i krwią. Boża Sprawiedliwość oczyści tak ten świat, który dotknął dna zepsucia i buntu wobec swego Boga, który dla waszego zbawienia ofiarował się i został zabity na Krzyżu”. (542j-q, 14.04.1995)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s