Nowenna do św. Józefa. Dzień I nowenny – Pokora świętego Józefa

Modlitwa wstępna na każdy dzień nowenny

O chwalebny Patriarcho, święty Józefie, z pokorą upadam przed Tobą. Oddaję się pod Twą przemożną opiekę, zobowiązując się do najszczerszej wiary i pobożności. Przyrzekam czynić wszystko, co w mojej mocy, aby Cię czcić przez całe moje życie i okazywać Ci miłość. Dopomóż mi w tym, święty Józefie. Bądź przy mnie teraz i przez całe moje życie, a szczególnie w chwili mej śmierci, jak byli przy Tobie Jezus i Maryja, abym mógł pewnego dnia w niebie razem z Tobą wielbić Boga na wieki wieków. Amen.

Bądź pozdrowiony, święty Józefie, któremu powierzono bezcenne skarby Nieba i Ziemi. Bądź pozdrowiony, przybrany Ojcze Tego, który karmi wszystkie stworzenia świata. Ty bowiem, po Maryi, spośród świętych jesteś godzien naszej największej czci i miłości, bo zostałeś wybrany do najwyższej godności wychowywania, karmienia, a nawet trzymania na rękach Mesjasza, którego tak wielu królów i proroków pragnęło choćby tylko zobaczyć.

Dzień 1
10 marca – Pokora świętego Józefa

Święty Józef pochodził z królewskiego rodu Dawida, więc według powszechnej opinii powinien być bogaty i sławny. Jednak z woli Bożej spędził życie w ubóstwie, miłował je i nie pragnął odmiany. Nie przewidując godności, jaka miała go spotkać, poślubił pokorną Dziewicę Maryję. Gdy dowiedział się, że za wolą Bożą została Ona Matką Zbawiciela, przejął się w stosunku do Niej głęboką pokorą. Kiedy Syn Boży nazywał go ojcem, jeszcze bar-dziej wzrastała w nim ta cnota, także pod wpływem przykładu uniżenia się Boga – Zbawiciela.

Święty Józefie, wyjednaj mi u Boga skromne mniemanie o sobie. Niech nigdy nie wynoszę się nad innych, lecz pamiętam, że wszystko dobro, które jest we mnie, zawdzięczam jedynie samemu Bogu.

Modlitwa na zakończenie każdego dnia nowenny

Chwalebny Patriarcho, święty Józefie, Ciebie Bóg wybrał na Opiekuna Świętej Rodziny; proszę, byś otaczał mnie zawsze swoją opieką. Od tej chwili obieram Ciebie na mojego Ojca, Opiekuna, Doradcę i Patrona. Błagam, abyś mnie przyjął pod swoją opiekę: wszystko, czym jestem, wszystko, co posiadam, moje życie i moją śmierć.

Wejrzyj na mnie, broń mnie od zasadzek nieprzyjaciół widzialnych i niewidzialnych, wspomagaj mnie we wszystkich moich potrzebach, pocieszaj w cierpieniach mego życia, a szczególnie bądź przy mnie w godzinie mojej śmierci. Wstawiaj się za mną do Boskiego Odkupiciela, którego byłeś godny trzymać w swych ramionach, oraz do Najświętszej Dziewicy Maryi – Twej Najczystszej Oblubienicy.

Udziel mi tych błogosławieństw, które doprowadzą mnie do zbawienia. Zalicz mnie do grona Twych czcicieli, a ja będę się starać, by okazać się godnym Twej opieki. Amen.

Modlitwy na każdy dzień nowenny

W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen.
O święty Józefie, mój Patronie i Obrońco, do Ciebie przychodzę, byś dla mnie uzyskał u Boga łaskę, o którą Cię pokornie proszę. Być może niepowodzenia i gorycz w mym życiu są karą za moje grzechy. Ale nawet gdy widzę swą winę, czyż ma tracić nadzieję na otrzymanie Bożej pomocy? „O nie! – rzekłaby Twoja oddana czcicielka święta Teresa – naprawdę nie! Biedni grzesznicy, bez względu na wielkość waszych potrzeb, zwróćcie się o pomoc do świętego Józefa! Idźcie do Józefa ze szczerą pewnością i spokojem, że wasze prośby będą wysłuchane”.

Posłuszny nauczaniu świętej Teresy, staję przed Tobą, o święty Józefie, i błagam o Twe przemożne wstawiennictwo w moich obecnych trudnościach. Zanieś mą prośbę przed Boży tron i uzyskaj dla mnie tę łaskę, której ja sam nie byłbym godny otrzymać, abym po wysłuchaniu mej prośby mógł wrócić przed Twój ołtarz i tam, pełen oddania, chwalić Cię i dziękować za Twoje wstawiennictwo.
(Ojcze nasz… Zdrowaś Maryjo… Chwała Ojcu…)

Pomnij, najmiłościwszy przybrany Ojcze Pana Jezusa, że nikt, kto się do Ciebie zwraca, nie zostaje bez pomocy. Niezliczone są łaski, które otrzymali modlący się do Ciebie. Chorzy, uciskani, cierpiący niesprawiedliwość, zdradzeni, opuszczeni – wszyscy, którzy się oddali pod Twoją opiekę, uzyskali pomoc w swych potrzebach. Święty Józefie, nie dopuść, abym tylko ja był jej pozbawiony. Okaż się hojnym i łaskawym także dla mnie, bym mógł wznieść modlitwę dziękczynienia ku większej chwale Bożej. (Ojcze nasz… Zdrowaś Maryjo… Chwała Ojcu…)

O święty Józefie, Głowo Świętej Rodziny, cześć Ci oddaję z głębi mojego serca. Ty udzieliłeś pociechy i pokoju strapionym, którzy przede mną zwrócili się do Ciebie. Pociesz i moją biedną udręczoną duszę. Ty znasz wszystkie moje potrzeby, zanim je wypowiem w modlitwie. Przemożny święty Józefie, Ty wiesz, jak moja prośba jest ważna dla mnie. Całą swą ufność pokładam w Twoim wstawiennictwie. Dlatego uproś mi tę łaskę, o którą Cię gorąco proszę, a ja przyrzekam głosić wszędzie Twoją cześć i wspierać, w miarę mych możliwości, te dobre dzieła, które w Twoje imię wspomagają cierpiących i umierających na całym świecie. Święty Józefie, Pocieszycielu strapionych, ulituj się nade mną i pociesz mnie. (Ojcze nasz… Zdrowaś Maryjo… Chwała Ojcu…)
Wspólnota św. Józefa

Uwaga!!!
Pozostałe dni Nowenny będą pojawiać się w komentarzach pod wpisem – wystarczy kliknąć na  tytuł wpisu i pojawią się komentarze do niego

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności, Nowenna i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

33 odpowiedzi na „Nowenna do św. Józefa. Dzień I nowenny – Pokora świętego Józefa

  1. wobroniewiary pisze:

    Do codziennego odmawiania

    Boskie Serce Jezusa, ofiaruję Ci przez Niepokalane Serce Najświętszej Maryi Panny wszystkie modlitwy, sprawy, prace i krzyże dnia dzisiejszego jako wynagrodzenie za grzechy moje i całego świata. Łączę je z tymi intencjami w jakich Ty ofiarowałeś się za nas na krzyżu i ofiarujesz się codziennie na ołtarzach całego świata. Ofiaruję Ci je za Kościół katolicki, za Ojca Świętego, a zwłaszcza na intencje miesięczną, oraz na intencję misyjną, jako też na intencje dziś potrzebne. Pragnę też zyskać wszystkie odpusty jakich dostąpić mogę i ofiaruję Ci je za dusze w czyśćcu. Amen

    Do codziennego odmawiania przez niewolników NMP:

    Ja, N…, grzesznik niewierny, odnawiam i zatwierdzam dzisiaj w obliczu Twoim śluby Chrztu Św. Wyrzekam się na zawsze szatana, jego pychy i dzieł jego, a oddaję się całkowicie Jezusowi Chrystusowi, Mądrości wcielonej, by pójść za Nim, niosąc krzyż swój po wszystkie dni życia.
    Bym zaś wierniejszy Mu był, niż dotąd, obieram Cię dziś, Maryjo, w obliczu całego dworu niebieskiego za swą Matkę i Panią. Oddaję Ci i poświęcam jako niewolnik Twój, ciało i duszę swą, dobra wewnętrzne i zewnętrzne, nawet wartość dobrych moich uczynków, zarówno przeszłych, jak obecnych i przyszłych, pozostawiając Ci całkowite i zupełne prawo rozporządzania mną i wszystkim bez wyjątku co do mnie należy, według Twego upodobania, ku większej chwale Boga w czasie i wieczności.

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty, Wodzu niebieskich zastępów, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła. Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

    Módlmy się o ochronę dla siebie i swoich bliskich

    „Zanurzam się w Najdroższej Krwi naszego Pana Jezusa Chrystusa. Krwią Jezusa pieczętuję wszystkie miejsca w moim ciele, poprzez które duchy nieczyste weszły, lub starają się to uczynić. Niech spłynie na mnie, Panie, Twoja Najdroższa Krew, niech oczyści mnie z całego zła i z każdego śladu grzechu. Amen!”

    „Panie, niech Twoja Krew spłynie na moją duszę, aby ją wzmocnić i wyzwolić, – na tych wszystkich, którzy dopuszczają się zła, aby udaremnić ich wysiłki i ich nawrócić – a na demona, aby go powalić.”

    Modlitwa na cały 2019 rok

    Jezu, Maryjo, Józefie – kocham Was, ratujcie dusze! Święta Rodzino opiekuj się moją rodziną i uproś nam wszystkim pokój na świecie. Amen!

    Matko Boża Niepokalanie poczęta – broń mnie od zemsty złego ducha!

  2. kropka pisze:

    W Medjugorje
    ⚔️GRUPA SZTURMOWA🛡️ Wojownikow Maryi Warszawa
    W imieniu wszystkich 💪Wojowników Maryi🗡️

    otrzymała specjalne 🙏Błogosławieństwo Arcybiskupa Henryka Hosera, który oficjalnie uznał Medjugorie za miejsce 💒 dozwolonego kultu, do którego można organizować pielgrzymki.

    W imieniu Wojowników Maryi, wręczyliśmy Księdzu Arcybiskupowi 💽płytę z 📽️filmem o naszej Wspólnocie i odśpiewaliśmy błogosławienstwo dla Arcybiskupa.

    Chwała Kecharitomene!

  3. Maria pisze:

    W dniach 10 – 18 marca, w parafii Matki Bożej Częstochowskiej w Szpakach odprawiana będzie nowenna do Św. Józefa. Uroczystość Św. Józefa Oblubieńca, która zakończy nowennę przypada 19 marca.

    Nowenna będzie odprawiana codziennie o godz. 19.30 do 21.00; w dzień odpustu, tj. 19 marca, o godz. 19.30. Celebracji uroczystej sumy odpustowej będzie przewodniczył Biskup Siedlecki Kazimierz Gurda. Wszystkie nabożeństwa będą transmitowane na antenie Katolickiego Radia Podlasie.
    Proboszcz parafii Szpaki ks. Jacek Nazaruk zachęca do przesyłania osobistych intencji, które będą omadlane przed św. Józefem. Przez strone internetową http://www.szpaki.sacro.pl zakładka „Intencje do św. Józefa”

    http://www.radiopodlasie.pl/sluchaj-online-radia-podlasie.html

  4. wobroniewiary pisze:

    Mam i każdemu polecam 🙂

  5. mmmc2 pisze:

    Adminko obejrzałem sobie filmik o którym wspomniała Anna z Ks.Dominikiem i Panem Zielińskim. Gdy świecki trzyma rękę na karku księdza i odprawia błogosławieństwo. Mnie to nie załamało , bo nigdy nie darzyłem fascynacją tego księdza .A dlaczego ? Jak sam wspominał nieraz , że gdy miał okres odrzucenia Boga w latach młodzienczych to były dziewczyny, alkohol A wiadomo , można się domyślać że sam nie kontrolował wszystkiego , więc mogło dojść , zaznaczam mogło teoretycznie dojść do poczęcia dziecka i jego unicestwienia a on sam nawet o tym się dowiedział . Dlatego tacy kapłani nie są moim autorytetem. Dla mnie są autorytetem tacy którzy od początku podążają za Bogiem , bez tak wielkich odejść od Boga w różnych okresach życia, nawet lat młodzieńczych które są trudne.

    • wobroniewiary pisze:

      Nie możesz – nie masz prawa gdybać, osądzać!
      Nie wolno Ci! Rozumiesz???
      Nie musi ten kapłan być Ci autorytetem, ale Ty nie możesz myśleć, czy miał, czy zrobił dzieci, czy była aborcja itp. itd.
      Od tego jest Bóg i tylko Bóg!

      Patrząc dziś w kościele na kapłana – zrozumiałam jedno.
      Kapłan może być – sorry, ale tak jest – głupszy, mniej inteligentny i sto razy bardziej grzeszny ode mnie. Ale to ON, a nie ja, jest w stanie sprowadzić Jezusa na ziemię podczas Mszy św., to ON jest w stanie mnie rozgrzeszyć i namaścić olejami oraz wyjednać mi u Boga stan łaski uświęcającej.

      Ps. Nie spodziewałeś się, że przepuszczę ten koment, ale ja właśnie postanawiam pokazać Czytelnikom, z czym borykam się w koszu czy w spamie….Niech ludzie zobaczą jak „łatwo i przyjemnie jest prowadzić tę stronę”…. i ile modlitwy trzeba i za kapłanów, i za takich, którzy ich obrzydzają!

    • Grzegorz13 pisze:

      Skoro tak myslisz to dzis nie mielibysmy Sw.Pawla .Bog pozawala zawsze odbic sie od dna ,czeka nanas z otwartym ramionami

    • Kate pisze:

      Wielu świętych wyniesionych na ołtarze robiło w młodości różne ‚niezbyt mądre’ rzeczy (choćby św. Paweł, Augustyn czy Ignacy Loyola), ale potem diametralnie zmienili swoje życie i stali się prawdziwymi Bożymi gwałtownikami. Chyba należy się cieszyć, że Pan Bóg powołuje różnych ludzi, z różnymi historiami i każdemu daje szansę.

    • Monika pisze:

      Bartolo Longo – Apostoł Różańca, Kawaler Maryi i błogosławiony Kościoła rzymskokatolickiego – przed nawróceniem był uczestnikiem wystąpień antyklerykalnych, uczestnikiem seansów spirytystycznych i kapłanem świątyni szatana.

      Inny przykład: Matt Talbot
      https://prasa.wiara.pl/doc/2372060.Nawrocony-alkoholik

      Łatwiej jest przywrócić do życia umarłego, niż przestać pić, będąc alkoholikiem. (Mateusz Talbot)

      Nie wiadomo, co dokładnie przytrafiło się Mateuszowi Talbotowi pamiętnego ranka 1884 roku w starym irlandzkim pubie. Jedno jest pewne: ta wizyta na zawsze zmieniła jego życie.

      W jeden z sobotnich poranków Matt ze swoim młodszym bratem poszedł jak zwykle do pubu. Miał wtedy 28 lat, a od 16 lat pogrążał się permanentnie w alkoholizmie. Był bezrobotny i bez grosza w kieszeni, ale liczył na to, że któryś z kolegów zafunduje mu alkohol. On przecież często pomagał im w takich sytuacjach. Ale każdy przechodził obojętnie. Niektórzy nawet śmiali się z niego. Wreszcie poprosił o pomoc. Zamiast brzęku szklanki usłyszał: „Ty świnio!”. To nim wstrząsnęło. Poczuł się upokorzony i odrzucony. W jednym momencie uświadomił sobie, że straszny nałóg zmarnował najlepsze lata jego życia. Postanowił się zmienić. Wrócił do domu i powiedział matce, że pójdzie zaraz do księdza i złoży przyrzeczenie abstynencji. Kobieta przyjęła te słowa z niedowierzaniem i radziła mu zrobić to dopiero wtedy, gdy będzie miał pewność, że wytrwa. Ale on poszedł jeszcze tego samego dnia, wyspowiadał się i złożył przyrzeczenie na trzy miesiące. Od tego dnia rozpoczął drogę wewnętrznej przemiany.

      Było mu bardzo ciężko trwać w trzeźwości, ponieważ ojciec, bracia i koledzy dalej pili, także jego organizm domagał się alkoholu. Nakreślił sobie plan dnia i sumiennie go wypełniał: Msza święta, praca, adoracja Najświętszego Sakramentu, różaniec, lektura Biblii i pobożnych książek, surowe pokuty i wyrzeczenia. Modlitwa była dla niego niezwykle trudna i męcząca. Aby nie ulec pokusie pójścia do pubu, przestał nosić przy sobie pieniądze. Wspierał biednych i spłacił wszystkie długi zaciągnięte na alkohol. Nie znalazł jedynie człowieka, któremu ukradł kiedyś skrzypce. Zamówił więc za niego Mszę świętą.

      Bliscy i znajomi zauważyli jego przemianę. Bracia nie chcieli zerwać z nałogiem, dlatego Mateusz wyprowadził się z domu. Koledzy z pracy wiedzieli, że przy nim nie mogą przeklinać ani opowiadać nieprzyzwoitych dowcipów. Wiele osób przekonało się o jego wielkiej pokorze, dobroci i życzliwości. Nie tolerował kłamstwa i nieuczciwości. Nie przyjął propozycji małżeństwa od pewnej pobożnej kobiety, ponieważ wiedział, że jego powołaniem jest życie w samotności.

      Chorował na serce i wiedział, że w każdej chwili może rozstać się z życiem. Zmarł 7 czerwca 1925 roku w drodze do kościoła, w niedzielny poranek, w uroczystość Trójcy Świętej. Nikt nie rozpoznał leżącego na ulicy martwego człowieka. Nie miał przy sobie dokumentów. Dopiero po czterech dniach został zidentyfikowany i pochowany go w skromnym grobie (dziś jego szczątki znajdują się w kościele Matki Bożej z Lourdes w Dublinie). 3 października 1975 roku ogłoszono dekret o heroiczności cnót Mateusza. Przysługuje mu tytuł Sługi Bożego, patrona osób uzależnionych od alkoholu.

      Magdalena Buczek

      http://www.niedziela.pl/artykul/129655/nd/Trzezwy-alkoholik-na-oltarze

      Osobom walczącym z nałogiem i ich rodzinom warto przypomnieć modlitwę, którą znaleziono w rzeczach Matta Talbota po jego śmierci: „O najsłodszy Jezu, zniszcz we mnie wszystko, co jest złem, niech to wszystko złe obumrze. Zniszcz we mnie wszystko, co jest występne i samowolne. Wyniszcz wszystko, co Ci się nie podoba we mnie, usuń wszystko, co jest moje własne. Daj mi prawdziwą pokorę, prawdziwą cierpliwość i prawdziwą miłość. Użycz mi doskonałego panowania nad moim językiem”.

      Życie Matta Talbota świadczy, że jego modlitwa została wysłuchana.

      https://www.fronda.pl/a/matt-talbot-alkoholik-wyniesiony-na-oltarze,101147.html

      Zaprawdę, powiadam wam: Celnicy i nierządnice wchodzą przed wami do królestwa niebieskiego ( Mt 21,31 )

      Święty Augustyn powiedział, że Pan Bóg przegotowuje dla każdego z nas trzy wielkie niespodzianki w życiu przyszłym:
      • pierwsza to ta, że spotkamy tam tych, którzy według nas, nie powinni się tam znaleźć…
      • druga, to ta, że nie spotkamy tam tych, którzy według nas, powinni tam być… • i trzecia, największa …. że sami się tam znaleźliśmy

      Alkoholik, półanalfabeta, prosty, irlandzki robotnik. Przykład i nadzieja dla wszystkich uzależnionych.

      Historia tego Sługi Bożego, urzeka tym, że dla każdego jest czas na nawrócenie, nieważne jak bardzo człowiek utkwił w nałogu czy grzechach. Mateusz Talbot, jego zaparcie, postawa i nieustępliwość w raz podjętej decyzji jest godna naśladowania, ale co ważniejsze, jest nadzieja dla osób uzależnionych oraz ich rodzin. W świecie, gdzie tysiące osób zmaga się z własnymi słabościami, nie potrafiąc poradzić sobie z uzależnieniami, gdzie kolejne próby kończą się porażką, postać Mateusz Talbota, przywraca wiarę i nadzieję, że dzięki łasce Bożej i współpracy z nią wszystko jest możliwe. Każdy grzech do pokonania, każdy nałóg do zwalczenia.

    • Monika pisze:

      Jest taka książka: „Matt Talbot. Wyjście z mroku.” – wyd. Syjon.pl
      https://syjon.pl/produkt/matt-talbot-wyjscie-z-mroku/
      Dla zainteresowanych na stronie Syjon.pl jej nie ma, podobnie jak w innych księgarniach i wydawnictwach, wszędzie brak w magazynie ale jest jeszcze do kupienia na Allegro, jednak niewiele sztuk.

    • Ola pisze:

      Spróbujmy brać przykład ze sługi Bożego ks.Dolindo ,który nigdy nic złego nie powiedział i nie pozwalał mówić na kapłanów. Pamiętajmy ,że cokolwiek mówimy o kapłanach nieprzychylnego, sprawiamy ,że piekło ma z tego ogromną frajdę. To tyczy się również wypisywania o o.Kramerze i innych ,zamiast wklejać na tę stronę różne newsy ,lepiej pomodlić się za błądzących ( i nie tylko ) księży . Z Bogiem ❤️

  6. Agnieszka pisze:

    Widzieliście? Jestem wstrząśnięta!!! Ks Dominik pozwala nakładać sobie ręce na głowę Marcinowi Zielińskiemu. O co w tym wszystkim chodzi? Kolejny kapłan odpłynął?? Przecież on jest zawieszony Maryi, wojownik Maryi…
    https://gloria.tv/video/CP4mgpShiCZZ3svc7MrMatrLd

    • wobroniewiary pisze:

      Nie zawieszony a zawierzony 🙂

      Na szczęście te ręce są na ramionach nie na głowie, ale nie zmienia to faktu, że ks. Dominik klęczy tyłem do tabernakulum – to boli. Pozostaje modlitwa

      • eska pisze:

        To jest stary materiał.
        Rozmawiałam o nim z moim księdzem z parafii, który jest przeciwny wszelkim modernizmom, fałszywemu miłosierdziu, źle pojętemu ekumenizmowi itd. Odpowiedział mi, że gdybym się mocno postarała, to i w jego przypadku może znalazłabym jakieś takie budzące wątpliwości zdjęcie. Bo pewne rzeczy zostają wprowadzone „z zaskoczenia”, człowiek się jeszcze nie zdąży zorientować, co to właściwie jest, idzie za tym poparcie „góry” – i wtedy, gdy człowiek nie miał wystarczająco czasu, aby się zapoznać dogłębnie z istotą, można się ocknąć w sytuacji, że się podjęło błędną decyzję. Dopiero jak potem się można wgryźć w temat lepiej – przychodzą refleksje.
        Co do ks.Dominika – od tamtego czasu udowadnia, w którym kierunku wszelkie refleksje idą u niego: „Kecharitomene”, Wojownicy Maryi, Prośba o nowennę pompejańską w intencji kapłanów wraz z przyznaniem, że oni tego potrzebują, bo daleko im do nieskazitelności. Mnie to wystarcza.
        KOLEJNOŚĆ. Najpierw było to nieroztropne zdarzenie, potem te działania, które wymieniłam. Nie odwrotnie. To jest ważne.

        • Agnieszka pisze:

          Dziękuje za ten komentarz, tak, to wiele może wyjaśnić. Myśle, ze dobrze byłoby jednak, gdyby ksiądz Dominik odniósł się gdzieś online do tej sceny, bo takie niewyjaśnione „potknięcia” zwłaszcza naszych autorytetow w dziedzinie wiary- księży- są naprawdę rażące i budzące wiele wątpliwości. W filmie o MZ było bardzo jasno pokazane w jakim kierunku zeszło jego nauczanie i jak bardzo jest to niebezpieczne, wiemy to, ufamy tym ludziom i postawionym przez nich faktom, a tu proszę, jak grom z jasnego nieba, ksiądz Dominik klęczy tyłem do Jezusa i poddaje się omadlaniu tego chłopaka….
          Trzeba o tym mówić. Modlić się również, konieczne, ale i głośno pokazywać co jest w tym nie tak.
          Z Bogiem

  7. kropka pisze:

    Mnie te nawałnice i skutki nie dziwią.
    Po zaproszeniu Mariny Abramović do Torunia, praktycznie pod oknami „Radia Maryja” skutki są jakie są!

    • Elizeusz pisze:

      Z Księgi Mądrości Syracha:
      „Są wichry, które stworzone zostały jako narzędzie pomsty, gniewem swym wzmocnił On ich smagania, w czasie zniszczenia wywierają swą siłę i uśmierzają gniew Tego, który je stworzył”. (Syr 39,28)
      i z Księgi Mądrości:
      „Niepodobna ujść Twojej ręki. Bezbożni, którzy znać Ciebie nie chcieli, doznali chłosty od Twego mocnego ramienia, trapieni niezwykłymi deszczami, gradami,
      okrutnymi nawałnicami. Przyroda bowiem Tobie, Stwórco, poddana sroży się jako kara przeciw niegodziwym”. (Mdr 16,15n.24)

  8. wobroniewiary pisze:

    Chcę podziękować wszystkim, którzy do tej pory zapisali się, tym, którzy myślą o zapisaniu do Nowenny Pompejańskiej za Polskę. Jaka to radość widzieć, że jest nas tak dużo 🙂

    To nie jest jakiś mój prywatny sukces – to jest sukces nas wszystkich, którzy umiemy odpowiadać na wezwania z Nieba, umiemy modlić się nie tylko za i dla siebie, ale za innych, o przyszłość nas samych, ale też naszych dzieci i wnuków.
    Zapisy trwają do końca marca – mówcie komu się da, gdzie się i kiedy się da. Niech nas będzie jak najwięcej. Wszystkim wielkie Bóg zapłać! ❤ ❤ ❤

  9. m-gosia pisze:

    To zdjęcie (ujęcie) ks.Dominika i nakładającego na niego ręce p.Zielińskiego widziałam około pół roku temu.Nie jest to aktualne nagranie.Ten film widziałam przed głośną dyskusją o Marcinie Zielińskim.

    • Danuta pisze:

      Powinno być chyba odwrotnie ,że to kapłan modli się nad świeckim bo kapłan jest namaszczony przez Boga. A nad kapłanem to może się modlić biskup czy inny kapłan.
      Chodzi mi o modlitwe z nakładaniem rąk, bo za kapłanów powinni się modlić wszyscy.
      Dożyliśmy czasów gdzie wszystko jest tak pomieszane ,że człowiek już nie wie gdzie jest prawda.Boże miej w opiece Polskę i jej kapłanów.

  10. eska pisze:

    https://www.spm.org.pl/nowenna-do-sw-jozefa

    Nowenna do św. Józefa o dojrzałość dla mężczyzn
    (Zniknie po zakończeniu nowenny, więc ją wklejam całą)

    WPROWADZENIE
    Coraz częściej zwraca się uwagę, że współczesne czasy znamionuje kryzys męskości. Istotnie, wielu mężczyzn zamiast podjąć i wypełniać swoje życiowe powołanie, zachowuje się jak Piotruś Pan, bohater powieści Jasona Barriego, który w ogóle nie chciał dorosnąć i spędzał życie, bawiąc się na baśniowej wyspie Nibylandii… Niestety konsekwencje takiej postawy są widoczne w całym życiu społecznym – żonom zaczyna brakować dobrych mężów, dzieciom czułych i odważnych ojców, a Kościołowi mądrych i odpowiedzialnych kapłanów… Możliwe, że na co dzień mamy do czynienia z takimi „wiecznymi chłopcami”, a być może sami zaliczamy się do grona tych mężczyzn, którzy mają kłopot z odpowiedzialnym podjęciem wyzwań, jakie przed nimi stają.
    W tej sytuacji św. Józef przychodzi z pomocą poszukującym wsparcia na drodze dojrzewania do prawdziwej męskości. Ewangelie pokazują, że był człowiekiem głębokiej wiary i modlitwy, pełnym niezwykłych przymiotów umysłu i ducha. Musiała go rzeczywiście charakteryzować wielka dojrzałość, skoro to właśnie jemu Bóg Ojciec powierzył wychowanie swojego Syna! Św. Józef jest także patronem Zgromadzenia Księży Marianów.
    Opierając się na refleksjach św. Jana Pawła II, wielkiego czciciela św. Józefa, mężczyźni mogą się modlić w tej nowennie o dojrzałość dla siebie, a kobiety o dojrzałość dla swoich mężów, synów, ojców, braci, dla świeckich i kapłanów.

    DZIEŃ PIERWSZY
    10 marca
    O dar zawierzenia Bogu
    Św. Józef jest dla nas przede wszystkim wzorem wiary. Tak jak Abraham, żył zawsze zdając się bez zastrzeżeń na Bożą Opatrzność; dlatego stanowi on dla nas umacniający przykład, zwłaszcza wtedy, gdy Bóg chce, abyśmy zawierzyli Mu «na słowo», a więc nie mając jasności co do Jego zamysłu – rozważanie przed modlitwą Anioł Pański, 18 marca 2001 r.
    Święty Józefie, zostałeś wybrany przez Boga na małżonka Maryi oraz opiekuna i ziemskiego ojca naszego Zbawiciela. Kiedy Bóg cię wybrał, zażądał od ciebie wiary. Potrzebowałeś jej szczególnie wtedy, gdy dowiedziałeś się, że twoja ukochana będzie Jego matką. W trudnych chwilach Pan sam wzmocnił cię słowami: „Nie bój się wziąć do siebie Maryi, twej Małżonki; albowiem z Ducha Świętego jest to, co się w Niej poczęło” (Mt 1, 20). Tej wiary potrzebowałeś jeszcze wiele razy – i wtedy, gdy w trudnych warunkach rodził się Syn Boży, i wtedy gdy z żoną i z maleńkim Dzieciątkiem uciekałeś do Egiptu, i wtedy gdy przez trzy dni szukałeś dwunastoletniego Jezusa… Potrzebowałeś tej wiary także w codziennych wydarzeniach, gdy ciężko pracując, starałeś się zapewnić swojej rodzinie godziwy byt.
    Proszę cię dziś za mężczyzn, za których chcę ofiarować tę nowennę (możesz wymienić ich imiona). Powierzam ci każdego z nich i proszę dla każdego o dar wiary, która jest ufnym, osobistym zawierzeniem Niebieskiemu Ojcu. Proszę, byś wspierał ich szczególnie we wszystkich chwilach ciemności i zwątpień. Proszę, módl się za nich, by nigdy nie zabrakło im wiary, by na niej budowali swoje życie. Niech wiara stanie się solidnym „korzeniem” ich dojrzałości duchowej i ludzkiej.
    Ojcze nasz, Zdrowaś Maryjo, Chwała Ojcu…

    DZIEŃ DRUGI
    11 marca
    O dar modlitwy przemieniającej życie
    Wielka dyskrecja, z jaką Józef wypełniał misję powierzoną mu przez Boga, jeszcze bardziej uwydatnia jego wiarę, która sprawiała, że zawsze wsłuchiwał się w głos Boga i starał się zrozumieć Jego wolę, aby całym sercem i ze wszystkich sił być jej posłusznym (…). Wiara karmiąca się modlitwą – oto najcenniejszy skarb, jaki przekazuje nam św. Józef – rozważanie przed modlitwą Anioł Pański, 17 marca 2002 r.
    Święty Józefie, Ewangelie nie cytują twoich słów, lecz przedstawiają twoje czyny. Dzięki tobie Pan Jezus mógł mieć kochającą się rodzinę, w której spokojnie wzrastał i przygotowywał się do swojej misji. Za twoimi czynami podejmowanymi w milczeniu stała głęboka modlitwa.
    Za twoim wstawiennictwem proszę dziś za wszystkich mężczyzn o łaskę takiej modlitwy. Spraw, żeby mężczyźni zapragnęli spotkania z Bogiem, żeby nie żałowali na nie czasu, żeby dla tego spotkania umieli zrezygnować z niepotrzebnych zajęć, jak przesiadywanie przed telewizorem z „puszką piwa w ręku”, długie godziny gry na komputerze oraz unikali podejmowania dodatkowej niekoniecznej pracy, która odbywa się kosztem życia duchowego i rodzinnego… Daj im poznać smak prawdziwego obcowania z Panem, przemieniającego życie.
    Pomóż im też zrozumieć, że modlitwa w rodzinnym gronie ma wielkie znaczenie, aby zechcieli uklęknąć do niej razem ze swoimi żonami i dziećmi. W ten sposób będą mogli wzrastać w prawdziwym Kościele domowym, a dzieci zobaczą, że zwracanie się do Boga jest czymś bardzo ważnym.
    Ojcze nasz, Zdrowaś Maryjo, Chwała Ojcu…

    DZIEŃ TRZECI
    12 marca
    O postawę szacunku do kobiet
    Zdecydowany pozostać w ukryciu, by nie być przeszkodą dla Bożego planu dokonującego się w Niej, Józef wypełnia wyraźne polecenie otrzymane od anioła: przyjmuje Maryję do siebie i szanuje Jej wyłączną przynależność do Boga – Redemptoris Custos, 20.
    Święty Józefie, gdy dowiedziałeś się, że Maryja oczekuje dziecka, które nie jest twoim potomkiem, postanowiłeś dyskretnie usunąć się z Jej życia, by nie narazić Jej na hańbę i obmowę. Cofnąłeś swój zamiar dopiero po interwencji Boga, poznawszy Jego wolę. Żyjąc z Maryją pod jednym dachem, całe życie szanowałeś Ją i kochałeś, będąc Jej dziewiczym małżonkiem.
    Proszę cię dziś, byś uczył mężczyzn właściwego stosunku do kobiet. Niech w relacjach damsko-męskich zawsze panuje delikatność, empatia, zrozumienie i wzajemne dopełnianie się. Proszę, abyś dał mężczyznom właściwe pojęcie cnoty czystości i umiłowanie jej. Spraw, by ich spojrzenie na kobietę było spojrzeniem brata zatroskanego o dobro siostry, a nie spojrzeniem pełnym pożądania. Niech kawalerowie traktują kobiety poważnie, a okazując im zainteresowanie i miłość, pragną zawierać związki małżeńskie i podejmować zobowiązania z tego wynikające. Żonaci natomiast niech będą wierni swoim żonom, którym ślubowali miłość aż do śmierci. Jedni i drudzy niech unikają niebezpiecznych relacji, które mogą prowadzić do cudzołóstwa, wynikającego z lekkomyślności i namiętności. Pozwól im zrozumieć, że biorą się one ostatecznie z braku poszanowania dla kobiet.
    Powierzam ci wszystkie relacje mężczyzn z kobietami – z matkami, siostrami, żonami, koleżankami… Proszę o uzdrowienie tych relacji, o ich uleczenie i przemienienie twoim duchem. Niech będą to relacje pełne miłości i szacunku.
    Ojcze nasz, Zdrowaś Maryjo, Chwała Ojcu…

    DZIEŃ CZWARTY
    13 marca
    O postawę poszanowania ludzkiego życia
    Józef z Nazaretu, który uchronił Jezusa od okrucieństwa Heroda, staje w tej chwili przed nami jako wielki rzecznik sprawy obrony życia ludzkiego od pierwszej chwili poczęcia aż do naturalnej śmierci – Homilia w Sanktuarium św. Józefa w Kaliszu, 4 czerwca 1997 r.
    Święty Józefie, otaczałeś opieką maleńkiego Jezusa od momentu Jego poczęcia w łonie Matki. Za twoją przyczyną proszę dziś za wszystkich mężczyzn o dar poszanowania ludzkiego życia. Proszę najpierw o świadomość tego, że każde dziecko jest darem Bożym.
    Niech każdy mężczyzna odpowie na pierwsze wezwanie Boga do człowieka połączone z błogosławieństwem dla niego: „Bądźcie płodni i rozmnażajcie się, abyście zaludnili ziemię i uczynili ją sobie poddaną” (Rdz 1,28). Proszę o otwartość na życie, o postrzeganie płodności jako wielkiego daru, a nie zagrożenia, którego trzeba unikać za pomocą antykoncepcji. Błagam o odpowiedzialność za poczęte życie, aby nikt nie decydował się na zamach na nie. Niech wszyscy rodzice zrozumieją, że to Bóg jest dawcą wszelkiego życia.
    Proszę o szacunek dla dzieci, które już przyszły na świat, o mądrą miłość stawiającą granice, lecz nie czyniącą tego przemocą fizyczną i psychiczną. Proszę szczególnie za tych mężczyzn, którzy nie planowali stać się ojcami, żeby z miłością przyjęli swoje dzieci, a ich matki otoczyli wsparciem i szacunkiem. Daj im odwagę, która będzie im do tego potrzebna.
    Proszę też o szacunek dla wszystkich osób słabych, starszych, chorych. Szczególnie powierzam twojej opiece kapłanów, by jako przewodnicy i nauczyciele wielu, swoim życiem świadczyli o szacunku dla każdego człowieka.
    Ojcze nasz, Zdrowaś Maryjo, Chwała Ojcu…

    DZIEŃ PIĄTY
    14 marca
    O dar mądrości i odpowiedzialności
    Józef jest tym, którego Bóg wybrał, aby „strzegł porządku przy narodzeniu się Pana”, jego zadaniem jest zatroszczyć się o „uporządkowane” wprowadzenie Syna w świat, z zachowaniem Boskich nakazów i praw ludzkich – Redemptoris Custos, 8.
    Święty Józefie, w całym swoim życiu odznaczałeś się wielką cnotą mądrości i odpowiedzialności. Nie działałeś pochopnie, rozważałeś wszystkie swoje decyzje. Szukałeś szczerze Bożej woli, a twoja mądrość i odpowiedzialność współistniała z odwagą i gotowością do ryzyka płynącą z wiary.
    Proszę cię dziś za mężczyzn o to, by umieli w sobie rozwinąć mądrość i odpowiedzialność. Niech zobaczą, że męska świętość polega na wierności zasadom. By byli wierni przykazaniom Bożym, nauce Ewangelii, obowiązkom stanu.
    Niech kierują się nimi, podejmując służbę w swojej rodzinie, w miejscu pracy, w społeczeństwie, w Kościele… Proszę cię, by młodzi odpowiedzialnie przygotowywali się do swojej życiowej misji, by mężowie troszczyli się o swoje żony i dzieci, a pracodawcy o swoich pracowników.
    Spraw, aby mężczyźni pojęli, że tylko przestrzeganie określonych zasad może sprawić, że rodziny będą cieszyły się pokojem, małżonkowie będą wzrastać we wzajemnej miłości, a dzieci właściwie się rozwijać. Aby tak było, potrzebne jest zachowywanie przykazania miłości Boga i bliźniego, które w codzienności przyjmuje postać okazywania sobie szacunku, słuchania siebie, bycia słownym, pomocnym, ale także stanowczym, kiedy trzeba postawić granice i pokazać, że pewne zachowania są niedopuszczalne.
    Proszę też za kapłanów, by byli dobrymi duszpasterzami. Wyproś wszystkim mężczyznom łaskę odpowiedzialności, która jest połączona z odwagą i zdolnością do ponoszenia szczególnego ryzyka – ryzyka wiary.
    Ojcze nasz, Zdrowaś Maryjo, Chwała Ojcu…

    DZIEŃ SZÓSTY
    15 marca
    O męstwo w przeciwnościach
    To z niego [z życia wewnętrznego] czerpał Józef rozwagę i siłę – właściwą duszom prostym i jasnym – dla swych wielkich decyzji, jak wówczas gdy bez wahania podporządkował Bożym zamysłom swoją wolność, swoje prawo do ludzkiego powołania, swoje szczęście małżeńskie (…) – Redemptoris Custos, 26.
    Święty Józefie, Ewangelie pokazują, że w twoim życiu było wiele trudnych wyzwań, po ludzku nie do udźwignięcia. Ojciec Niebieski prosił cię jednak, byś przyjął Jego plan dla swojego życia i dał ci siłę, byś pokonywał wszelkie przeciwności na drodze przez Niego wyznaczonej.
    Polecam ci dziś mężczyzn, którzy boją się podjąć swoje życiowe powołanie. Powierzam tych, którzy marnują lata młodości na nałogach i niedobrych rozrywkach. Proszę za wszystkich powołanych do małżeństwa, ale także za tych, których wzywasz do kapłaństwa i życia konsekrowanego. Spraw, by nie bali się odpowiedzieć na twoje wezwanie. Proszę za wszystkich tych mężczyzn, którzy pogubili się na drogach swojego życia w wieku dojrzałym. Polecam wszystkich alkoholików, narkomanów, uwikłanych w grzechy samogwałtu, pornografii, cudzołóstwa… proszę dla nich o łaskę męstwa do walki z mocami ciemności. Proszę też o męstwo dla tych, którzy chcą iść Bożą drogą, a którym brakuje sił i którzy wciąż upadają – wyproś im dar męstwa w ciągłym powstawaniu z upadków.
    Proszę, aby zobaczyli, że największym wyzwaniem i karierą jest założenie rodziny. Niech swoje naturalne ambicje pokonywania trudności, zdobywania kolejnych celów, konfrontowania się
    z przeciwnikami, realizują w rodzinach – zabiegając o dobra materialne dla nich, pokonując własne słabości i ograniczenia oraz dbając o rozwój wszystkich członków rodziny.
    Daj wszystkim mężczyznom łaskę mądrego i mężnego stawiania czoła przeciwnościom i trudom życia oraz opierania się we wszystkim, co robią, na Bogu.
    Ojcze nasz, Zdrowaś Maryjo, Chwała Ojcu…

    DZIEŃ SIÓDMY
    16 marca
    O prostotę i pokorę
    Jakże cenna jest «szkoła nazaretańska» dla współczesnego człowieka, kuszonego przez kulturę, która najczęściej gloryfikuje pozór i sukces, niezależność i fałszywe pojęcie wolności indywidualnej! Jakże potrzebne jest natomiast przywrócenie właściwej wartości prostocie i posłuszeństwu, szacunkowi i poszukiwaniu z miłością woli Bożej! – rozważanie przed modlitwą Anioł Pański, 18 marca 2001 r.
    Święty Józefie, dziś proszę cię o przezwyciężenie ducha fałszywego sukcesu, budowania swojego życia na sobie, dbania tylko o własną wygodę, często kosztem innych. Proszę byś ty, który poświęciłeś swoje życie pokornej i cichej służbie, wyjednał każdemu mężczyźnie dar prostoty i pokory. Spraw, by każdy z nich umiał przyjąć i zaakceptować swoje słabości, wyznać grzechy, codziennie nawracać się.
    Daj każdemu z nich też siłę do trwania przy tym, co prawdziwe i dobre. By każdy z nich miał w sobie ewangeliczną prostotę, która wyraża się w zajmowaniu jednoznacznej postawy: „Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie. A co nadto jest, od Złego pochodzi” (Mt, 5,37). Niech każdy z nich zmierza prostą drogą do świętości, unikając niepotrzebnych wątpliwości i wahania w sprawach zasadniczych.
    Niech męska pokora wyraża się w znajomości siebie, nie tylko własnych wad, ale i zalet. Niech mężczyźni nie rezygnują ze zdrowej pewności siebie, która pozwala im pokonywać przeciwności prowadzące ich do dobra, które służy całej rodzinie.
    Święty Józefie, pomóż dzisiejszym mężczyznom odnajdywać obecność Jezusa w prostych i zwyczajnych obowiązkach i strzeż ich przed pokusą ucieczki od nich, szczególnie wtedy, gdy pokusa ta przychodzi pod pozorem rzeczy nadzwyczajnych i wyjątkowych. Proszę o dar prostoty, pokory, wierności i posłuszeństwa dla nich wszystkich.
    Ojcze nasz, Zdrowaś Maryjo, Chwała Ojcu…

    DZIEŃ ÓSMY
    17 marca
    O właściwy stosunek do pracy
    Józef z Nazaretu, przez swój warsztat, przy którym pracował razem z Jezusem, przybliżył ludzką pracę do tajemnicy Odkupienia – Redemptoris Custos, 22.
    Święty Józefie, codziennie ciężko pracowałeś w swoim warsztacie stolarskim. Cenna w oczach Boga musiała być ta praca, skoro to właśnie w Twoim warsztacie uczył się jej Jezus – „Cieśla z Nazaretu”… Fizyczny, codzienny trud był okazją dla ciebie do ćwiczenia cierpliwości i metodyczności, utrwalał w tobie umiejętność reagowania odpowiednio do okoliczności, był okazją do rozwijania zdolności i pasji.
    Za twoim wstawiennictwem proszę dla wszystkich mężczyzn o odrodzenie właściwego stosunku do pracy – żeby potraktowali pracę jako osobiste powołanie, dane im po to, by zaspokoili potrzeby własnej rodziny i służyli innym. Proszę też za tych, którzy szukają pracy odpowiedniej do swoich kwalifikacji i zdolności – aby ją znaleźli. Szczególnie powierzam ci tych mężczyzn, dla których praca stała się czymś ważniejszym od rodziny, którzy nie tyle pracują, co uciekają w pracę, zaniedbując swoich bliskich. Spraw, by dostrzegli swój grzech i przywrócili w swoim życiu właściwą równowagę. Wejrzyj też na tych, którzy pracować nie chcą i pomóż im zerwać z życiem na cudzy koszt. Naucz wszystkich łączyć pracę z modlitwą.
    Ojcze nasz, Zdrowaś Maryjo, Chwała Ojcu…

    DZIEŃ DZIEWIĄTY
    18 marca
    O wzrastanie w postawie ojcostwa
    Św. Józef żył służąc swej Oblubienicy i Boskiemu Synowi; tym samym stał się dla wierzących wymownym świadectwem tego, iż «panować» znaczy «służyć». Z jego przykładu mogą czerpać przydatną naukę życiową zwłaszcza ci, którzy w rodzinie, w szkole i w Kościele pełnią rolę «ojców» i «przewodników» – rozważanie przed modlitwą Anioł Pański, 18 marca 2001 r.
    Święty Józefie, zostałeś wybrany na ziemskiego ojca Zbawiciela. Ewangelie pokazują twoje niezwykłe cechy charakteru – mądrość i odpowiedzialność, męstwo i gotowość do podejmowania ryzyka, czułość i delikatność, pracowitość, pokorę i wierność, a przede wszystkim – posłuszeństwo Bożej woli. To Bóg, z którym byłeś tak blisko, prowadził cię na tej drodze owocującej niezwykłym ojcostwem.
    Proszę cię dziś za wszystkich mężczyzn, by wzrastali w postawie ojcostwa. Proszę najpierw za tych, którzy mają swoje własne dzieci – aby się o nie troszczyli zarówno w wymiarze fizycznym i psychicznym, jak i duchowym. Proszę także za tych mężczyzn, którzy są wezwani do ojcostwa duchowego – za kapłanów i zakonników, a także za świeckich powołanych do szczególnej służby w społeczeństwie. Proszę za młodych, by dobrze przygotowali się do roli mężów i ojców, a także za starszych, by umieli swoim doświadczeniem dzielić się ze swoimi synami i wnukami.
    Proszę, by mężczyźni odkrywali, że ojcostwo jest wspaniałym powołaniem, które pozwala rozwinąć i połączyć pozornie sprzeczne postawy: stanowczość i delikatność, siłę i wrażliwość, autorytet i wsłuchiwanie się w potrzeby innych. Niech ojcostwo będzie odbierane przez nich jako największe wyzwanie ich życia.
    Wyproś im wszystkim łaskę osobistego spotkania z Ojcem Niebieskim. Niech odkryją że są synami Bożymi i niech z tego odkrycia czerpią siłę do sprostania powołaniu do ojcostwa.
    Ojcze nasz, Zdrowaś Maryjo, Chwała Ojcu…

    19 marca
    Uroczystość św. Józefa oblubieńca NMP
    Głowo Najświętszej Rodziny, powierzamy Twojej opiece nasze rodziny, w sposób szczególny mężczyzn: ojców, mężów, synów i braci. Bądź dla nich wzorem siły, dzięki której potrafiliby stawić czoła pokusom i przeciwnościom życia; tym wewnętrznym, jakie drzemią gdzieś na dnie ich serc i umysłów, oraz tym zewnętrznym, jakie narzuca im świat lekceważący Boga i Jego miłość. Niech mają dość mocy ducha, by bronić przekonań swojego sumienia i wiary. Amen

  11. Krystyna pisze:

    CZY to chodzi o ks.Dominika Chmielowskiego?

  12. Ania pisze:

    Poruszające. Ciekawe jest że wiele młodzieży jest tak słabo wyedukowana mimo że mamy 21 wiek. A myślenie logiczne na tak niskim poziomie. Młode umysły a nie przyjmują do wiadomości oczywistych oczywistości.

  13. Monika pisze:

    Patryk Jaki mówi m. in. o sankcjach, które są w dokumencie Trzaskowskiego o LGBT. Mówi o tym, że W-wa jest takim testem.
    Podobne rozwiązania, które wprowadził Trzaskowski są w Krakowie, Poznaniu, Częstochowie.

  14. EwaT. pisze:

    Z calego serca dziekuje za modlitwe o ktora prosilam,za siostre w 10tygodniu ciazy. Dzieciatko zyjechoc ciaza jest zagrozona mimo to wierze ze dotrzyma ja.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s