Ks. Adam Skwarczyński: „OJCZE NASZ” NOWEGO ŚWIATA

Napisał
podróżnik po Nowym Świecie
Adam Skwarczyński
ku pokrzepieniu serc
pielgrzymujących jeszcze przez starą ziemię
na samym końcu czasów, gdy się spełniły wieki.

Czuwajcie!
Ufajcie!
Dotrwajcie!

Kto czyta, niech woła: PRZYJDŹ!
MARANA THA!

7 KWIETNIA 2019 DANE MI BYŁO „ZAJRZEĆ DO NIEBA”…

       Tam Bóg Ojciec bardzo cierpi z powodu buntu swoich ziemskich dzieci, całych miliardów, kroczących drogą potępienia. Stworzył je do wiecznego szczęścia i nie chce ich utracić. Wolałby pewno skrócić ich ziemskie życie, niż pozwolić im zanurzać się coraz bardziej w złu, a przez to zasługiwać na coraz głębsze piekło. Czy nie przypomina się tu sytuacja z czasów Noego i Potopu, opisana w 3. rozdziale Księgi Rodzaju (5-8)? „Kiedy Pan widział, że wielka jest niegodziwość ludzi na ziemi i że usposobienie ich jest wciąż złe, żałował, że stworzył ludzi na ziemi, i zasmucił się. Wreszcie Pan rzekł: «Zgładzę ludzi, których stworzyłem, z powierzchni ziemi: ludzi, bydło, zwierzęta pełzające i ptaki powietrzne, bo żal mi, że ich stworzyłem». [Tylko] Noego Pan darzył życzliwością”.

       Chodzimy sobie po ziemi spokojnie i często beztrosko, nie mając pojęcia o tym, że w Niebie „powszechna mobilizacja” została już zakoń­czona. Anielskie Potęgi pochylone są nad ziemią w najwyższym napięciu, czekając na sygnał, na jedno słowo Boga Ojca, by runąć z impetem do decydującej bitwy. Pierwszy z jeźdźców Apokalipsy, ten na białym koniu, zwiastuje koniec złudnego, pozornego pokoju, zdejmując z ramienia łuk wojny. Jeździec na koniu czarnym, ogłaszający głód, szykuje się już do galopu, jakby chciał wyprzedzić tego na koniu czerwonym, zwiastującego wojnę. Dzieci Boże, obudźcie się! Dlaczego w ten sposób obchodzicie się z Bogiem, tak kochającym was Ojcem, dlaczego tak ranicie Jego serce i zmuszacie Go do podjęcia tak trudnej i bolesnej decyzji, do tak drastycznej interwencji w życie wasze i całego świata?!

       Wprawdzie tęcza na niebie po deszczu jest dla was Bożym zapewnieniem, że potopu już nie będzie, jednak Bóg ma w zanadrzu na czas sprawiedliwości wiele innych środków, do użycia których zmusicie Go, Jego niewdzięczne dzieci, niechcące korzystać z Jego miłosierdzia. Zostawi przy życiu tylko „darzonych życzliwością” na wzór Noego i da im w użytkowanie ziemię tak oczyszczoną i piękną, że będą na jej widok płakać ze szczęścia i trwać w ciągłym dziękczynieniu. I to właśnie wtedy, przynajmniej w ostatnim okresie jej istnienia, nareszcie Modlitwa Pańska nabierze absolutnie pełnego znaczenia. Popłynie jednak ona tylko z ust ocalonych, na pewnych obszarach bardzo nielicznych, a ocaleć i wejść do „Nowego Świata” będzie ogromną łaską i darem dla czystych serc, napełnionych po brzegi miłością Boga i bliźniego.

OJCZE! TATUSIU!”

       Pierwsza ludzka para płonęła miłością do Boga nam nieznaną, a więc i była z Nim zjednoczona w sposób tak pełny i wzniosły, że dzisiaj tego nie pojmiemy. Stąd też zwracała się do Boga Jego imieniem własnym: „Ojcze, Tatusiu” w sposób dla nas niepojęty, ogromnie ciepły i bezpośredni, a z doświadczania Jego bliskości (po Raju się „przechadzał”) czerpała prawdziwe szczęście. Zwycięstwo szatana zburzyło to wszystko, a ogromne wyrzuty sumienia skłoniły Adama i Ewę do ucieczki i ukrywania się przed Bogiem. I my to po nich dziedziczymy.

       Bóg Ojciec pragnął, by Jego Syn zamieszkał w Raju jako Głowa całej ludzkości i jako Droga dla niej do Jego wiecznego domu. Chociaż utraciliśmy Raj, nie zmienił swoich planów i posłał na ziemię, niestety zepsutą i cierpiącą, swojego Syna, by jako nasz Odkupiciel wypowiedział tutaj na nowo Imię Ojca z tą miłością, jakiej wszystkim zabrakło. Ponieważ Ojciec brzydził się najmniejszą plamką grzechu i zła, stworzył dla swojego Syna „Nowy Raj” – Maryję Niepokalanie Poczętą. I to właśnie z Jej ust, z Jej serca po raz drugi na ziemi popłynęło ku Niebu w duchu doskonałej modlitwy miłosne wołanie: „Ojcze, Tatusiu!”, zanim znalazło się ono na ustach Jej Boskiego Syna. Jednak na końcu czasów, za naszych dni, popłynie ono wkrótce po raz czwarty (także doskonały) z ust wszystkich Bożych dzieci, pozostawionych na ziemi po jej dogłębnym oczyszczeniu.

       Pod koniec trzeciego dnia ciemności wszyscy ocaleni i modlący się w domach usłyszą potężny głos Anioła: „Padnijcie przed Panem i wyrze­knijcie się grzechów lekkich, nawet najmniejszego zła!”. Wszyscy uczynią to, i w tym momencie nabiorą ogromnego obrzydzenia (wstrętu) do naj­mniej­szego nawet zła, które do tej pory lekceważyli. Staną się dzięki temu ludźmi nowymi, a spomiędzy nich i Boga zniknie ciemna zasłona lęku, wstydu i wyrzutów sumienia. Cała ich zła przeszłość zostanie zapomniana – i przez Boga, i przez nich – i nigdy nie będą już do niej wracać. Również historia wojen i klęsk oraz grzechów publicznych przestanie wszystkich interesować, także jej ślady i pamiątki, pomniki i muzea. Ten właśnie fenomen tak opisuje prorok Izajasz (65,17): „Nie będzie się wspominać dawniejszych dziejów ani na myśl one nie przyjdą”. Gdyby ludzie z garbem zakodowanej w nich złej przeszłości weszli do świata nowego, od razu zaczęliby go psuć – stałby się wkrótce światem garbatych, pochylo­nych i smutnych, niezdolnych do patrzenia w niebo! Tak nie będzie, gdyż właśnie do tych jakby stworzonych na nowo ludzi odnoszą się słowa Jezusa: „Jeśli nie staniecie się jak dzieci, nie wejdziecie do Królestwa” (ani niebieskiego, ani ziemskiego, które za chwilę będzie wam dane). A więc będzie to (dosłownie!) świat „dużych dzieci”.

       Te właśnie „dzieci” odczują ogromną bliskość Boga jako swojego Tatusia w sposób od czasów Maryi i Jezusa na ziemi nieznany. A On nie będzie im miał za złe, że będą wobec Niego całkiem naturalne i sponta­niczne, w duchu wdrapując Mu się na kolana i pragnąc Jego pieszczoty. Bóg nigdy się nie zmienia, a więc i dzisiaj każdego z nas tak „pieści”, jakby był Jego jedynakiem. My jednak jesteśmy przekonani, że jest od nas gdzieś bardzo daleko, chwilami jakby nieobecny, nieczuły… Właśnie wtedy to poczucie oddalenia zostanie na zawsze przełamane, i to ku radości i Jego, i naszej! Będzie kochany w taki sposób, w jaki zawsze pragnął być znany, czczony i kochany przez swoje ziemskie dzieci. A wtedy Kościół nie będzie miał żadnego problemu z ustanowieniem święta ku Jego czci, o które prosił już tak dawno, w latach 40-tych ubiegłego wieku. Może również z tego obrazu, który polecił wtedy namalować swojej wybrance, matce Eugenii Ravasio (dziś zaginionego) będą na nas patrzeć Jego pełne miłości oczy w miejscu naszego zamieszkania, pracy, nauki… Dobrze by było, gdyby siódmy dzień każdego miesiąca był poświęcony Jego czci.

NASZ

       Pierwsi ludzie żyli w doskonałej harmonii tak ze sobą, jak i z Bogiem, nic ich nie dzieliło. Już ich synowie prowadzili inne życie: jeden drugiego zabił. Im dalej ludzie szli w przyszłość, tym dalej odchodzili i od siebie, i od Boga, a ciągłe wojny stały się dla nich chlebem powszednim. Im dalej od Boga, tym dalej od siebie nawzajem – i w rodzinie, i w każdej społecz­ności, większej lub mniejszej. Nawet gdy stajemy obok siebie w kościele i odmawiamy „Ojcze Nasz”, najczęściej jesteśmy sobie obcy i obojętni, nie czujemy się wspólnotą, zjednoczoną przed obliczem Boga więzią prawdziwej miłości. Coraz rzadziej przychodzą i stają ramię w ramię członkowie całej rodziny.

       W Nowym Świecie będzie zupełnie inaczej. Pojednanie z Bogiem pójdzie w parze z pojednaniem z ludźmi, absolutnie wszystkimi, a potem z tak pełnym i wspaniałym zjednoczeniem serc, że wszyscy na świece będą się czuli jak jedna rodzina. Styl życia pierwszych chrześcijan teraz powróci, a nawet jeszcze się pogłębi. Będzie to nie tylko wspólnota dóbr, ale i pełna jedność ducha, niemal taka jak w Niebie, a więc bardzo upra­gniona przez Boga, naszego Ojca. Wszystkie dobra staną się wspólne, i materialne, i duchowe. Po raz pierwszy wszyscy wypróbują na sobie samych prawdziwość stwierdzenia Jezusa, że „więcej szczęścia jest w dawaniu, aniżeli w braniu” (Dz 20,35). Tego rodzaju szczęście z uszczę­śliwiania innych i ze sprawiania im radości stanie się powszechne.

       Tragiczne były skutki wspólnego budowania wieży Babel, gdyż wznosili ją ludzie zbuntowani przeciwko Bogu, więc miała być jakby ich pięścią, wyciągniętą ku niebu. Bóg pomieszał ich języki, przez co uniemożliwił dalsze jej budowanie. Teraz da im jeden język, język miłości, znany mieszkańcom Nieba, więc dzięki niemu porozumieją się ze sobą mieszkańcy ziemi, ale nie tylko między sobą, lecz także z mieszkańcami Nieba. Dzięki temu Niebo niepomiernie zbliży się do ziemi, więc i rozkwit ludzkiego ducha będzie niezwykły. Z Nieba przyjdą potrzebne natchnienia, ogień rozpalający serca, świadomość wspólnego pielgrzymowania do jednego celu: do Tronu Ojca. To przyczyni się do niebywałego rozkwitu świętości i osiągnięcia w niej szczytu dotąd prawie nieznanego. Jak bardzo tęskni za tym czasem Bóg nasz Ojciec!

       Będzie to jedyny na ziemi okres, gdy nie będzie na niej niewierzących ani pogan, więc Modlitwa Pańska zjednoczy wszystkich ludzi. Wszystkie umysły otworzą się na Bożą Prawdę, a wszystkie serca na Miłość Ojca Niebieskiego. O tym to właśnie czasie prorokował Jeremiasz (31, 34), że „nie będą się musieli wzajemnie pouczać, mówiąc jeden do drugiego: «Poznajcie Pana!», wszyscy bowiem od największego do najmniejszego poznają Mnie – mówi Pan”. Ponieważ „nikt nie zna Ojca, tylko Syn oraz ten, komu Syn zechce objawić” (Mt 11,6), będzie to jedyne na ziemi pełne poznanie przez wszystkich Boga Ojca właśnie dzięki objawieniu. Poznanie, dzisiaj dostępne wyłącznie dla nielicznych misty­ków, wtedy stanie się powszechne.

KTÓRYŚ JEST W NIEBIE

Pobierz całość w pdf: Ks. Adam Skwarczyński – Ojcze Nasz Nowego Świata

„Ojcze Nasz Nowego Świata” w formacie A5 w kolorowej okładce (cena 2 zł) można zamawiać pisząc na adres jutrzenka2012@gmail.com, gdzie otrzymacie adres i nr tel. do dystrybutora opracowań, książek i innych publikacji ks. Adama Skwarczyńskiego

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Czytelnia i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

172 odpowiedzi na „Ks. Adam Skwarczyński: „OJCZE NASZ” NOWEGO ŚWIATA

  1. wobroniewiary pisze:

    Do codziennego odmawiania

    Boskie Serce Jezusa, ofiaruję Ci przez Niepokalane Serce Najświętszej Maryi Panny wszystkie modlitwy, sprawy, prace i krzyże dnia dzisiejszego jako wynagrodzenie za grzechy moje i całego świata. Łączę je z tymi intencjami w jakich Ty ofiarowałeś się za nas na krzyżu i ofiarujesz się codziennie na ołtarzach całego świata. Ofiaruję Ci je za Kościół katolicki, za Ojca Świętego, a zwłaszcza na intencje miesięczną, oraz na intencję misyjną, jako też na intencje dziś potrzebne. Pragnę też zyskać wszystkie odpusty jakich dostąpić mogę i ofiaruję Ci je za dusze w czyśćcu. Amen

    Do codziennego odmawiania przez niewolników NMP:

    Ja, N…, grzesznik niewierny, odnawiam i zatwierdzam dzisiaj w obliczu Twoim śluby Chrztu Św. Wyrzekam się na zawsze szatana, jego pychy i dzieł jego, a oddaję się całkowicie Jezusowi Chrystusowi, Mądrości wcielonej, by pójść za Nim, niosąc krzyż swój po wszystkie dni życia.
    Bym zaś wierniejszy Mu był, niż dotąd, obieram Cię dziś, Maryjo, w obliczu całego dworu niebieskiego za swą Matkę i Panią. Oddaję Ci i poświęcam jako niewolnik Twój, ciało i duszę swą, dobra wewnętrzne i zewnętrzne, nawet wartość dobrych moich uczynków, zarówno przeszłych, jak obecnych i przyszłych, pozostawiając Ci całkowite i zupełne prawo rozporządzania mną i wszystkim bez wyjątku co do mnie należy, według Twego upodobania, ku większej chwale Boga w czasie i wieczności.

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty, Wodzu niebieskich zastępów, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła. Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

    Módlmy się o ochronę dla siebie i swoich bliskich

    „Zanurzam się w Najdroższej Krwi naszego Pana Jezusa Chrystusa. Krwią Jezusa pieczętuję wszystkie miejsca w moim ciele, poprzez które duchy nieczyste weszły, lub starają się to uczynić. Niech spłynie na mnie, Panie, Twoja Najdroższa Krew, niech oczyści mnie z całego zła i z każdego śladu grzechu. Amen!”

    „Panie, niech Twoja Krew spłynie na moją duszę, aby ją wzmocnić i wyzwolić, – na tych wszystkich, którzy dopuszczają się zła, aby udaremnić ich wysiłki i ich nawrócić – a na demona, aby go powalić.”

    Modlitwa na cały 2019 rok

    Jezu, Maryjo, Józefie – kocham Was, ratujcie dusze! Święta Rodzino opiekuj się moją rodziną i uproś nam wszystkim pokój na świecie. Amen!

    Matko Boża Niepokalanie poczęta – broń mnie od zemsty złego ducha!

    • tu MariaPietrzak pisze:

      Warto przy tym wspomnieć …

      W Dniu Tym …Nie Przegap Szansy
      💔
      Do św. Siostry Faustyny / Dz. 699/
      W pewnej chwili usłyszałam te słowa: Córko moja, mów światu całemu o niepojętym (138) miłosierdziu moim. Pragnę, aby święto Miłosierdzia było ucieczką i schronieniem dla wszystkich dusz, a szczególnie dla biednych grzeszników.
      W dniu
      tym
      otwarte są wnętrzności miłosierdzia mego, wylewam całe morze łask na dusze, które się zbliżą do źródła miłosierdzia mojego; która dusza przystąpi do
      Spowiedzi i Komunii św.,
      dostąpi
      zupełnego
      odpuszczenia win i kar; w dniu tym otwarte są wszystkie upusty Boże, przez które płyną łaski; niech się nie lęka zbliżyć do mnie żadna dusza, chociażby grzechy jej były jako szkarłat. .
      /…/Nie zazna ludzkość spokoju, dopokąd nie zwróci się do źródła miłosierdzia mojego.
      💔

      Dobrego Dnia Świątecznego ,

  2. wobroniewiary pisze:

    Dzień 7. nowenny do Miłosierdzia Bożego
    Czwartek Wielkanocny: Dusze szczególnie czczące i wysławiające miłosierdzie Jezusa

    Dziś sprowadź mi dusze, które szczególnie czczą i wysławiają miłosierdzie Moje, i zanurz je w miłosierdziu Moim. Te dusze najwięcej bolały nad moją męką i najgłębiej wniknęły w ducha Mojego. One są żywym odbiciem Mojego litościwego Serca. Dusze jaśnieć będą szczególną jasnością w życiu przyszłym, żadna nie dostanie się do ognia piekielnego, każdej szczególnie bronić będę w jej śmierci godzinie.

    Jezu najmiłosierniejszy, którego Serce jest miłością samą, przyjmij do mieszkania najlitościwszego Serca swego dusze, które szczególnie czczą i wysławiają wielkość miłosierdzia Twego. Dusze te są mocarne siłą Boga samego; wśród wszelkich udręczeń i przeciwności idą naprzód ufne w miłosierdzie Twoje, dusze te są zjednoczone z Jezusem i dźwigają ludzkość całą na barkach swoich. Te dusze nie będą sądzone surowo, ale miłosierdzie Twoje ogarnie je w chwili zgonu.

    Dusza, która wysławia dobroć swego Pana,
    Jest przez Niego szczególnie umiłowana.
    Jest zawsze bliską zdroju żywego
    I czerpie łaski z miłosierdzia Bożego.

    Ojcze Przedwieczny, spójrz okiem miłosierdzia na dusze, które wysławiają i czczą największy przymiot Twój, to jest niezgłębione miłosierdzie Twoje – które są zamknięte w najlitościwszym Sercu Jezusa. Dusze te są żywą Ewangelią, ręce ich pełne uczynków miłosierdzia, a dusza ich przepełniona weselem śpiewa pieśń miłosierdzia Najwyższemu. Błagam Cię, Boże, okaż im miłosierdzie swoje według nadziei i ufności, jaką w Tobie położyli, niech się spełni na nich obietnica Jezusa, który im powiedział, że: Dusze, które czcić będą to niezgłębione miłosierdzie moje – ja sam bronić je będę w życiu, a szczególnie w śmierci godzinie, jako swej chwały. (1224-1225)

    Koronka do Miłosierdzia Bożego
    http://sanctus.pl/index.php?doc=178&podgrupa=243

  3. Joanna pisze:

    Szczęść Boże, od dłuższego czasu nurtuje mnie pytanie, niestety nie znalazłam odpowiedzi na nie w książkach ks. Skwarczynskiego lub nieuważnie czytałam. Rozumiem, ze po oczyszczeniu świata, po 3 dniach ciemności do Nowego Świata Bóg zaprosi tylko wybranych świętych za życia, którzy będą Go miłować coraz mocniej osiągając niespotykany wcześniej poziom świętości. Jak wiec to się stanie, ze Ci ludzie później zbuntują się przeciwko niemu? Czy pokolenie satanistow które pod koniec tamtych przyszłych czasów zacznie prześladowania ludzi to będą to dzieci urodzone już w Nowym Świecie?

    • wobroniewiary pisze:

      Napisałam do księdza, bo znam odp. i jest ona w książce, ale ja ledwie zrobiłam wpis i nie mam siły na nic.
      Choroba mnie zaniosła do łóżka i tu ledwo piszę – ogólnie chodzi o to, że będzie nowe pokolenie tych, którzy nie przeżyli 3 dni i cierpień a dobrobyt ich „rozleniwi” i zapomną swej pierwotnej gorliwości.

      Przyjdzie odp. od księdza to wkleję może wieczorem

      • Joanna pisze:

        Bóg zapłać +++

      • Rektor pisze:

        Też się nad tym zastanawiam… o ile dobrze pamiętam z wcześniejszych wpisów to Nowy Świat ma trwać krótko (25lat)

      • Elizeusz pisze:

        Oto, te fragmenty książki „Z Aniołem do Nowego Świata”, gdzie mowa jest o tym, co nurtowało serce Joanny:
        1. z końcowej części rozdz.5, zatyt. «Rozmowa z Rafałem»:
        ” – Szczęśliwa epoka… Owce, pasące się pod okiem Pasterza i wcale nie zagrożone atakami wilka… Ale przecież na samym końcu świata, który musi być już względnie blisko, Apokalipsa zapowiada uwolnienie szatana i ostatnie prześladowanie wiernych
        Chrystusowi! Jak może do tego dojść, skoro wszyscy ludzie starają się gorliwie służyć
        Bogu…?
        – Znam tę straszną zapowiedź Apokalipsy, ale nikt jakoś o niej nie myśli… Ja też – wybacz mi to, stryjku – nie chcę o niej myśleć! Nie mam najmniejszego pojęcia, jak może dojść do tak wielkiego odstępstwa… Jak szatan mógłby zdobyć w naszym świecie aż tylu zwolenników, żeby możliwy był jego tryumfalny powrót! Jeżeli cięto interesuje, porozmawiaj na ten temat… najlepiej z księżmi, z zakonnikami… Może oni wiedzą albo domyślają się…
        (str.129)
        2. z rozdz. 8 zatyt. «U pustelnika»:
        – Nurtuje mnie (zresztą zawsze nurtowało) pytanie, jak niektórzy z ludzi Nowego wiata dojdą do tak wielkiego upodlenia i buntu przeciwko Bogu, by stać się narzędziem szatana…?! Przecież tak są obecnie szczęśliwi, rozmodleni, o prawidłowo ukształtowanym sumieniu – po prostu i bez przesady święci…?
        – Wprawdzie teraz szatan jest, zgodnie z określeniem Apokalipsy, związany, aby nie zwodził narodów (Ap 20,2n), jednak to nie znaczy, że nie może zwodzić jednostek. Anielska pieczęć spoczywa na pokrywie czeluści, do której wtrącony został Lucyfer oraz najwięksi spośród upadłych aniołów, „specjaliści” od wzniecania wojen, powodowania wielkich zakłóceń w przyrodzie, katastrof, epidemii. Pozostają jednak na ziemi słudzy Lucyfera najniższej rangi – jakby „stróżowie” (w złym sensie) poszczególnych ludzi,
        próbujący wykorzystać najmniejsze ludzkie słabostki, pozornie niewinne zainteresowania niektórych osób tym, co nosi tylko pozory dobra, prawdy i piękna. Tymi właśnie pozorami będą oni mogli wabić ludzi, a potem zatruć ich myślenie oraz wzbudzić pragnienia, niepostrzeżenie otwierające piekłu dostęp do dusz…
        – Rozumiem: ukryci wrogowie budują przysłowiowe „konie trojańskie”, by wniknąć do twierdz-dusz i od środka je zaatakować, gdy przyjdzie na to odpowiedni czas!
        – Dobrze to określiłeś.
        – Mogę to porównać do zjawiska, które zaobserwowałem w swojej pracy, kontaktując się
        z rodzinami pod koniec starej epoki. Iluż to dobrych katolickich rodziców nie mogło się
        nadziwić, że zrobili wszystko, by jak najlepiej wychować swoje dzieci, lecz spotkało ich straszliwe niepowodzenie w stosunku do najmłodszego dziecka, podczas gdy ze starszymi nie mieli kłopotów.
        – Właśnie coś podobnego stanie się i tym razem. Te najmłodsze dzieci, które już nie przeżyły Wielkiego Ostrzeżenia i Kary, a mają wszystko czego zapragną, są najbardziej narażone na diabelskie pokusy. Przyjdzie czas, że zacznie nudzić je modlitwa (por. Hi 21,13-15), a nawet zaczną sobie stawiać pytanie, po co się modlić, skoro i bez Boga wszystko „samo” przychodzi. Zacznie je nudzić oparty na ścisłych, choć nie pisanych regułach, styl życia ich otoczenia i zapragną „mocniejszych wrażeń”. Doświadczeni piekielni „stróżowie” podsuną im je, wzbudzając zainteresowanie złą przeszłością, którą starsi na zawsze odrzucili. Powróci więc moda na przeróżne „czary” i „horrory”. Będzie to nosiło początkowo pozory niewinnej zabawy, lecz trucizna zacznie działać tak szybko i tak porażająco, a zarazem tak szeroką falą w świecie, że starsi stracą kontrolę nad dziećmi i bezradnie rozłożą ręce. Okaże się, że prowadząc święte życie nie są oni nawet w stanie zrozumieć przeciwnych dążeń swoich dzieci…
        – I dojdzie pewno do tego, że ten szczęśliwy świat, nie znający dotychczas innego prawa niż przykazania Boże oraz głos prawego sumienia, okaże się zupełnie niezdolny do samoobrony…?!
        – Tak właśnie się stanie. Nie posiadając sądów, więzień, policji, wojska, całego aparatu kontroli, ani też możliwości odpowiadania przemocą na przemoc, ulegnie destrukcji ze strony tych, którzy rzucili się w pogoń za nieuczciwym zyskiem-mamoną oraz za wykorzystaniem tego zysku dla własnych, egoistycznych i grzesznych, przyjemności. Duchy piekielne opanują tak wiele dusz (nawet – co wydaje się dziś niemożliwe – wśród sług ołtarza), że Lucyfer będzie się domagał prawa powrotu na świat, i otrzyma je.
        Pod koniec istnienia Kościoła wróg doprowadzi do tego, co było na jego początku, a co zapowiedział Chrystus: w jednym domu dwoje będzie przeciw trojgu, a troje przeciw dwojgu (Mt 10,21), brat wyda brata na śmierć, a ojciec syna (Mt 24,10). Niemal jedyną pociechą dla ostatnich męczenników będzie zapowiedź Jezusa, że ze względu na wybranych zostaną skrócone te dni. …”. (str. 165/166)

    • Elizeusz pisze:

      Zacząłem teraz czytać komentarze do tego Głównego Wpisu nt. „Ojcze nasz” w nowym świecie (wedle Dz 3,21) i zatrzymałem się w tym miejscu, w którym Joanna zadaje to nurtujące myślę nie tylko ją, to pytanie. Odpowiedź Ewy, którą przy okazji wielkanocnie pozdr. w Panu, jest jak najbardziej słuszna. W tym miejscu, jeszcze raz na miejscu będzie przywołanie słów z początku Księgi Koheleta: „To, co było, jest tym, co będzie, a to, co się stało, jest tym, co znowu się stanie. To już było w czasach, które były przed nami” (1,9n).
      No właśnie, a co było i ma się znowu stać w nowym świecie? Zajrzyjmy do Pisma Św. do kart Starego Testamentu. Otóż ‚Nowy świat’, uczyniony przez Pana Boga (Ap 21,1.5), był zapowiadany w figurze Ziemi obietnicy Jahwe, ziemi Kanaan, do którego wkroczył naród wybrany, lud Izraela po zakończeniu swej 40-letniej (miast 40-dniowej) wędrówki przez pustynię (Lb 14,22n.32-35; Pwt 1,35). Było też powiedziane, że do tej ziemi obietnicy wejdą tylko Jozue i Kaleb z ich rodzinami, a także małe dzieci zrodzone w czasie tej wędrówki (Lb 14,24.30n; Pwt 1,36.38-39; Ps 106,24-26!; Syr 46,8.10).
      Jak zupełnym kontrastem między mającym nadejść Nowym światem a tym starym (w sensie moralnym) światem, w którym dane jest nam z łaski Bożej żyć (por. 2P 2,5 i 3,6n), o którym Matka Boża powiedziała, że „stał się tysiąc razy gorszy niż w czasie potopu, bo tak bardzo opanowały go duchy zła!” (507e, 8.12.1993), a także o tym, że: „Żyjecie w czasie wielkiego zdeprawowania, kiedy ludzkość stała się ponownie pogańska i bardziej zepsuta niż w czasach potopu… żyjecie pośrodku głębokiej ciemności grzechu, która zstąpiła na świat” (537d, 2.02.1995); tak też podobnie było między ziemią Kanaan a pustynią (zob. Jr 2,6; Pwt 8,15 i Pwt 8,7-9). I doprawdy powodem odejścia od Pana, zapomnienia o Nim, będzie podobny dobrobyt, który był udziałem ludu Izraela, zamieszkującego dar Jahwe, ziemię obietnicy (Pwt 8,10-14! i 31,20 i 32,15; Oz 13,6!).
      I tak to będzie, Joanno! (zob. nadto: Hi 21,14-16 i 22,15-17; Ps 73 i 49).

      • Elizeusz pisze:

        Potwierdzeniem tego stanu rzeczy jest ten fragment w książce „Koniec Czasów” M. Valtorty, z dyktanda zatyt. «Okres pokoju», gdzie Pan Jezus, tak mówi(ł):
        „Po straszliwych wojnach, jakie szaleniec szatan przyniesie Ziemi przez swego mrocznego posłańca: Antychrysta, nadejdzie czas zawieszenia broni. Po udowodnieniu wam, jakich krwawych darów udziela szatan, Ja będę was usiłował przyciągnąć do Siebie, napełniając was Moimi darami. O, Moje dary! Będą waszą słodyczą! Nie będziecie znad głodu, rzezi, nieszczęścia (por. Iz 65,18-20.25c; Ap 21,4). Wasze ciała i jeszcze bardziej wasze dusze będą karmione Moją ręką. Ziemia będzie wyglądać jakby ponownie stworzona, cała nowa w uczuciach, którymi będzie pokój i zgoda pomiędzy ludami oraz pokój między Niebem i Ziemią, gdyż sprawię, że zstąpi na was potokami Duch Mój, który was będzie przenikać i da wam nadprzyrodzone widzenie Bożych dekretów.
        Nastanie Królestwo Ducha. Królestwo Boga, to, którego wzywacie – a nie wiecie, o co
        prosicie, bo nigdy się nie zastanawiacie – w Ojcze nasz. Dokąd ma przyjść to Królestwo Boga, jeśli nie do waszych serc? I w nich musi się rozpocząć Moje Królestwo na Ziemi. Królestwo wielkie, ale mimo wszystko ograniczone (też i w czasie – dop. mój).
        Potem przyjdzie Królestwo nieograniczone przestrzenią i czasem. Królestwo wieczne, które uczyni z was wiecznych mieszkańców Niebios. (…).
        Wasz Bóg będzie dokonywać najróżniejszych cudów, aby przyciągnąć do Siebie jak
        najwięcej żyjących. Ja bowiem jestem Bogiem Miłosierdzia, Przebaczenia i Miłości
        tak nieskończonej, że jakkolwiek byście ją badali i próbowali pojąć, nie będziecie
        mogli jej zrozumieć.
        Ale czy uważasz, że tak wiele cudów Miłości i tyle świateł Ducha nawrócą ludzi do ich Wiecznego Boga? Nie łudź się. Gdybym wobec biednych zwierząt pozbawionych rozumu użył tyle troski, ile użyję wobec was, dla zaspokojenia potrzeb waszych ciał – tylko tyle – zwierzęta swymi niezrozumiałymi językami chwaliłyby Mnie od świtu do zachodu słońca.
        A gdyby wiedziały, gdzie Mnie znaleźć, wyszłyby ze wszystkich krańców kuli ziemskiej, aby przyjść podziękować swemu dobrotliwemu Opiekunowi.
        Ale ludzie – nie. Niemal w absolutnej większości głusi na głosy i dary duchowe i niemal całkiem głusi na dary cielesne, zamiast rozpoznać Moją Dobroć i pokochać Mnie z wdzięczności, będą się posługiwać p o m y ś l n o ś c i ą, jakiej Ja im udzielę, aby coraz bardziej staczać się w przepaść. Ona im się podoba. W niej, jak brudne zwierzęta w kałuży, będą się tarzać i zajmować tym, co zwodzi dziewięć dziesiątych ludzkości: rozpusta, rozwiązłość, oszustwo, gwałtowność, złodziejstwo, herezja, przesądy i inne formy zepsucia zmysłów oraz umysłu – tak okropne, że uczciwym wydaje się niemożliwe, że mogą być prawdziwe. Jednak są prawdziwe i zawstydzają Niebiosa i wywołują w naszej Boskości wzgardę.
        Ani ojcowska hojność darów, ani straszne znaki na niebie nie zdołają uczynić synów
        Bożych z żyjących w tym czasie. I wtedy nadejdzie Mój prawdziwy dzień wielki i straszny.
        Nie dzień dwudziestoczterogodzinny. Mój czas ma inną miarę. Jest powiedziane „dzień”, gdyż za dnia się pracuje (por. Ps 104,23), a Ja wówczas będę działał (por. 2Krl 19,25; Iz 37,26). Dokonam ostatniej selekcji żyjących na ziemi. I ona będzie mieć miejsce podczas ostatnie go zdjęcia łańcuchów z szatana (por. Ap 20,7-9). Wtedy ujrzy się tych, którzy mają w sobie Królestwo Boże oraz tych, którzy mają w sobie królestwo szaleńczego szatana”. …
        (napis. 16.IX.1943r.)
        Owa więc pomyślność (dobrobyt materialny, spokój) miast być powodem wdzięczności za niewypowiedzianą dobroć Boga, stanie się powodem odchodzenia od Boga, buntu przeciwko niemu, jak to miało miejsce w przeszłości w historii narodu wybranego, Izraela (zob. Ne 9,23-26.28-29), która to historia jest zawsze wzorcowym modelem, by móc rozumieć zrządzenia i wyroki Opatrzności, jako też i sprawiedliwości Bożej (por. Syr 42,18). Dzisiaj, rzecz jasna nowym Izraelem Bożym jest Kościół, wierzący w Chrystusa Pana.Tak, że to, co zostało powiedziane w starożytnych Księgach odnosi się do naszej teraźniejszości i bliskiej już przyszłości. Na dawnych stronicach tych Ksiąg, możemy znaleźć wyjaśnienia czasów aktualnych i tych przyszłych.. W nich jest więc zapisane i „dzisiaj” i „jutro” (zob. 1Kor 10,11; por. Rz 15,4).

        • Joanna pisze:

          Bóg zapłać, nie wiem co napisać, smutne to jest…. ludzie w Nowym Świecie będą pragnąc dzieci, będą to dzieci wyczekiwane, wymodlone, wychowane w ogromnej miłości do Boga, a mimo to odwrócą się od niego…. zastanawiam się jak będą się czuli ich rodzice gdy Jezus przyjdzie sadzić żywych i jednych weźmie na niebiosa a innych, potomstwo ukochane, wymodlone zostanie potępione…. nie rozumiem tego przeraża mnie to… przepraszam pewnie pisze jak dziecko ale tak czuje…

        • Elizeusz pisze:

          Witaj Joanno! Zastanawiasz się „jak będą się czuli ich rodzice gdy Jezus przyjdzie sądzić żywych i jednych weźmie na niebiosa a innych, potomstwo ukochane, wymodlone zostanie potępione… nie rozumiem tego przeraża mnie to…”.
          Myślę, że podobne pytania może stawiać sobie czy wręcz stawia wielu ludzi.
          I wielu jest przeświadczonych i zadaje sobie pytanie: „jakże to możliwe (przy przyjętym przez nich założeniu, że piekło i kara wieczna istnieją, bo wielu niestety tej prawdzie naszej wiary zaprzecza, mimo, że o tym mówi Pismo Święte), jakże moglibyśmy być szczęśliwi w niebie, wiedząc, że ktoś z najbliższych został potępiony na wieki?”. Stawianie tego typu pytania wynika też m.in. z faktu, że na tej ziemi nasze pojmowanie prawd wiecznych jest z konieczności ograniczone. Całą prawdę pojmiemy dopiero w niebie (obyśmy się tylko w nim znaleźli!).
          Wiesz, że medal ma dwie strony. Odpowiedzi na to niesłychanie ważne pytanie, można udzielić myśląc, rozumując po ludzku, jakby z niskości bądź po Bożemu, z „wysoka” (por. J 8,23 i 3,31). Pan Bóg w Księdze proroka Izajasza powiada, że: „Myśli Moje nie są myślami waszymi ana wasze drogi Moimi drogami. Bo jak niebiosa górują nad ziemią, tak drogi Moje – nas waszymi drogami i myśli Moje – nad myślami waszymi” (Iz 55,8n; por. np. Mt 16,22n). Zatem Joanno, by móc, a zarazem pomóc Ci zrozumieć, jak się rzeczy naprawdę mają i choćby w jakimś stopniu usunąć (może w tym miejscu, trzeba by użyć innego słowa, które w tej chwili nie przychodzi mi na myśl) Twoje przerażenie, pozwól, że odpowiedzi na to pytanie i udzieli wyjaśnienia (i) Tobie, Sam Bóg Ojciec w nadprzyrodzonym dziele zatyt. „Dialog o Opatrzności Bożej czyli Księga Boskiej Nauki” św. Katarzyny ze Sieny (XIV w.; nawiasem mówiąc dzisiejszej Patronki dnia), w rozdz. «Nauka o Moście»:
          O chwale błogosławionych.
          „Wszystkie pragnienia ich wołają w obliczu Moim o zbawienie całego świata. Życie ich skończyło się w miłości bliźniego, nie utracili tej miłości. … związani są tym węzłem miłości, w którym zakończyli życie i trwają w nim wiecznie.
          Są tak zgodni z wolą Moją, że mogą chcieć tylko to, czego Ja chcę; wolna wola ich tak jest związana węzłem miłości, że gdy minie czas, stworzenie obdarzone rozumem, które umiera w stanie łaski, nie może już grzeszyć. Wola ich tak bardzo jest zjednoczona z Moją, że gdy ojciec lub matka w i d z ą syna w piekle, gdy syn widzi w piekle ojca i matkę, n i e m a r t w i ą s i ę tym, są nawet radzi widząc, że są ukarani, jako nieprzyjaciele Moi. Nic nie może poróżnić ich ze Mną; wszystkie pragnienia ich są spełnione.
          Pragnieniem błogosławionych jest widzieć chwałę Moją w was podróżnych pielgrzymach, którzy zawsze biegniecie do kresu śmierci. Pragnąc chwały Mojej, pragną zbawienia waszego, przeto zawsze modlą się do Mnie za was. Pragnienie to spełniam, choć tam, gdzie wy ciemni nie wierzgacie (zob. Pwt 32,15; Dz 26,14) przeciwko miłosierdziu Mojemu”. całość: http://sienenka.blogspot.com/2011/01/dialog-sw-katarzyny-xli.html

        • Elizeusz pisze:

          Warto by jeszcze, Joanno, w interesującym nas temacie, przytoczyć stosowny dialog Pana Jezusa z matką Judasza, opisany w cz. 2-iej, Księgi 4/66 „Poematu Boga-Człowieka” M. Valtorty:
          «Niebo? [– pyta dalej matka Judasza – ] Ale, o Panie, małżonka, siostra lub matka… której nie uda się zbawić tych, których kocha i ujrzy ich potępionych… czy będzie mogła, będąc w Raju, posiąść [szczęście] Raju? Czy nie sądzisz, że nigdy nie będzie mieć radości, bo… ciało z jej ciała, krew z jej krwi zasłużyły na wieczne potępienie? Ja myślę, że ona nie będzie mogła cieszyć się, widząc kogoś, kogo kocha, wydanego na pastwę straszliwej kaźni…»
          «Jesteś w błędzie, Mario. Oglądanie Boga, posiadanie Boga to źródło tak nieskończonej szczęśliwości, że nie ma udręki dla zbawionych. Będą aktywni i uważni wobec tych,których jeszcze mogą ocalić, ale już nie będą cierpieć z powodu tych, którzy oddzielili się od Boga i oddalili się od nich, będących w Bogu. Komunia świętych jest dla świętych.»
          i z dialogu z Piotrem:
          «Ale skoro pomagają tym, którzy mogą jeszcze osiągnąć zbawienie, to znak, że ci ostatni nie są jeszcze świętymi» – zauważa Piotr.
          «Jest w nich jednak wola, przynajmniej bierna, aby takimi być. Ci, którzy są świętymi w Bogu, pomagają nawet w potrzebach materialnych, aby ci, którzy mają jedynie bierną wolę, przeszli do woli czynnej. Rozumiesz?»
          «Tak i nie. Oto przykład. Przypuśćmy, że ja, będąc w Niebie, widziałbym jakiś przelotny ślad dobroci u… załóżmy, faryzeusza Eliasza. Co bym uczynił?»
          «Służyłbyś mu wszystkimi swoimi środkami, aby te dobre poruszenia wzrosły» [– odpowiada Jezus.]
          «A gdyby to nic nie przyniosło? Co potem?» [– pyta Piotr.]
          «Potem, gdyby on został potępiony, nie interesowałbyś się tym więcej» [ wyjaśnia Jezus.]
          «A jeśli, jak jest teraz, byłby całkowicie godny potępienia, lecz byłby mi drogi – choć to się nigdy nie zdarzy -co miałbym czynić?» [– pyta dalej Piotr.]
          «Przede wszystkim wiedz, że ty ryzykujesz potępieniem się mówiąc, że on nie jest ci drogi i że nigdy takim nie będzie. Następnie wiedz, że gdybyś był w Niebie, stanowiąc jedno z Miłością Miłosierną, modliłbyś się za niego, o jego zbawienie, aż do chwili jego sądu. Będą duchy ocalone w ostatniej chwili, dzięki całemu życiu [spędzonemu na] modlitwie za nich.»
          (w książce: str.230/231; w pdf: str. 1228)
          http://www.mocmodlitwy.info.pl/files/Maria_Valtorta-POEMAT_BOGA-CZLOWIEKA.pdf)
          Zatem, Joanno, szczęśliwi niewyobrażalnie mieszkańcy Nieba kochają nas, wszystkich pielgrzymów na tej ziemi, miłością Boga samego. Dlatego nie istnieje nikt, za kogo by nie prosili, zwłaszcza, że znają piekło ze zrozumienia.

        • Elizeusz pisze:

          Tytułem jeszcze uzupełnienia do końcowej części mojego wpisu z g. 12.58 o wierzganiu przeciwko Miłosierdziu Bożemu: wierzgać – w przenośni oznacza: zachowywać się hardo, zuchwale, (z)buntować się, unosić się pychą.
          Św. Grzegorz Wielki (540-604, papież) w swej homilii wygłoszonej do ludu w Bazylice św. Wawrzyńca męczennika w drugą niedziele po Zesłaniu Ducha Świętego o potępionym bogaczu i (zbawionym) Łazarzu (Łk 16,19-31), w miejscu o ogromnej przepaści dzielącej błogosławionych od potępionych (16,26), tak powiada:
          „„Niewątpliwie ci, którzy są w piekle, pragną dostać się tam, gdzie błogosławieni zażywają szczęścia; czy jednak można powiedzieć, iż ci, którzy już do tego szczęścia zostali przyjęci, chcą przejść do tych, którzy w piekle doznają katuszy? Jak jednak odrzuceni pragną przejść do wybranych, to jest wydostać się z miejsca swoich katuszy, tak i sprawiedliwi kierując się miłosierdziem pragnęliby przejść do udręczonych ponosząc męki i uwolnić ich. Jednakże ci, którzy choćby chcieli przejść z siedziby wybranych do tych, którzy cierpią i ponoszą katusze, uczynić tego nie mogą, albowiem dusze w swej dobrej naturze mają miłosierdzie, jednakże już będąc złączone ze sprawiedliwością swego Stwórcy tak są skrępowane tym, co należyte, iż żadnego dla odrzuconych nie odczuwają współczucia. Zgadzają się ze Stwórcą, z którym są złączeni i nie zstępują nawet uczuciem miłosierdzia dla tych, których wyrwać nie mogą w żaden sposób. Widzą ich bowiem dalekimi od siebie i wiedzą, że Ten ich odrzucił, Którego miłują jako swego Stwórcę. Ani więc sprawiedliwi nie mogą przejść do odrzuconych, ponieważ już wywyższeni sprawiedliwym sądem żadnej dla nich nie mają litości czy współczucia, ani też niesprawiedliwi nie przechodzą do szczęścia tych, które jest udziałem błogosławionych, są bowiem skazani na wieczne potępienie”.
          (źródło: Św. Grzegorz Wielki „Homilie na Ewangelie”, z homilii 40,7, str. 324/325. ATK Warszawa 1970). cdn

        • Joanna pisze:

          Bóg zapłać za obszerne wyjaśnienie, zakupie Poemat Boga Człowieka, mam duże zaległości. Jeszcze raz dziękuje za podzielenie się wiedza i poświęcenie czasu… pamietam w modlitwie +++

        • Elizeusz pisze:

          I może jeszcze, już na zakończenie tych rozważań, że mieszkańcy Nieba nie martwią tym, że widzą swoich bliskich potępionych, wiedząc o nich, że niestety zaludnili piekło, pozwólmy zabrać głos też św. Augustynowi (354-430), który daje taki, oto komentarz do tych słów psalmu 58,11: „Sprawiedliwy się cieszy, kiedy widzi karę, myje/zanurza swoje nogi/stopy we krwi niegodziwca/zło czyniącego”,
          „Kiedy sprawiedliwy zobaczy karę grzesznika, sam odniesie korzyść. Jeżeli ją dojrzy, pojmie różnicę pomiędzy zaćmionym a oświeconym okiem, pomiędzy pewnością nadziei, a bojaźnią występku. Kiedy to dostrzeże osądzi siebie i ‚umyje ręce swoje we krwi grzesznika’. Nie chodzi tu o to bracia, że święci dla nasycenia nienawiści pożądają zemsty, co przecież jest obce ich doskonałości. Sprawiedliwy, który żyje z wiary (Rz 1,17 i Hbr 10,38) pragnie, żeby nieprzyjaciel Boga i jego samego poprawił się zanim zostanie ukarany. Kiedy jednak widzi, że dokonała się nad przewrotnym Boża pomsta, to nie cieszy się z jego kary, ponieważ nie jego nienawidzi, lecz cieszy się z Bożej sprawiedliwości, bo miłuje Boga.
          Jeśli zły zostanie ukarany na tym świecie, to sprawiedliwy cieszy się z tego, bo tamten poprawi się ze względu na innych, że będą obawiali się tamtego w złu naśladować. Sam także stanie się lepszy. Dlatego taka nienawiść jest skutkiem życzliwości, bo sprawiedliwy raduje się, kiedy widzi pomstę Bożą (zob. np. Rz 2,5n) i umywa swe ręce, czyli sprawia, że we krwi czyli zgubie grzesznika jego uczynki stają się bardzo czyste (biel staje się bardziej widoczna na tle czerni – dop. mój). Nie czerpie radości ze zła cudzego, ale z przykładu Boskiego upomnienia. Jeżeli zaś na drugim świecie, skutkiem Sądu ostatecznego przyjdzie Boża pomsta, podoba mu się to samo, co i bogu, żeby nie było dobrze złym, żeby z nagrody należącej się pobożnym nie korzystali również bezbożni (zob. Syr 41,8-11)”. (źródło: Św. Augustyn „Objaśnienia psalmów”, t. 3, str. 399/400).

  4. Mariusz pisze:

    Czekają mnie ciężkie dni, nie chcę już pisać o co chodzi. Proszę o modlitwę za mnie i moją rodzinę.

  5. ja pisze:

    Wiedziałem, kim jestem, i nie chciałem w żaden sposób przestać być Żydem, wybierając nieżydowską wiarę.

    Zacząłem szukać, czy chrześcijaństwo ma żydowskie korzenie, i Bóg odpowiedział mi. Wyraźnie zauważyłem związek Starego Testamentu z Nowym i zrozumiałem, jak dalece cały Nowy Testament jest żydowską księgą.

    Dla mnie stało się jasne, że przyjmując Chrystusa, Żyd nie przechodzi na nową wiarę, tylko znajduje spełnienie tego wszystkiego, co było obiecane narodowi żydowskiemu.

    Czytaj dalej: https://milujciesie.org.pl/w-chrystusie-pozostaje-zydem.html

  6. cure pisze:

    slyszal ktos z was moze o objawieniach w Dechtice na Slowacji ? objawienia trwaja nadal, biskup jest przychylny, ogolnie sa bardzo podobne do tych w Medjugoriu , tylkoze blizej Polski

    tutaj jest wywiad dotyczacy „ostrzenia” :
    https://translate.google.pl/translate?hl=pl&sl=sk&tl=pl&u=https%3A%2F%2Fwww.avemaria.sk%2Fdechtice%2F%3Fpage%3Dro

    • Janek pisze:

      W latach 1990-1995 miały miejsce objawienia w Słowackiej miejscowości Litmanova (tuż przy Polskiej granicy). Matka Boża prosiła o modlitwę oraz mówiła że „nie może patrzeć na grzechy Słowacji, że jej dzieci posiadają bardzo dużo wszystkiego, ale zapominają o szacunku i czci dla Jej Syna oraz Jej samej. Dodała, że Jej Syn ześle na Słowację pogrom, jeżeli jednak ludzie się nawrócą i zaczną się gorąco modlić, klęska będzie zażegnana”,
      http://litmanova.blogspot.com/p/historia-objawien.html
      http://litmanova.blogspot.com/p/oredzia.html
      W jednym ze świadectw z Dechtic można wyczytać że Matka Boża prosi Słowaków aby pościli o chlebie i wodzie trzy razy w tygodniu. Wygląda na to że Słowacja jest w poważnym niebezpieczeństwie.
      W 2015 roku tzw Państwo Islamskie opublikowało taką mapę:
      https://pikio.pl/isis-opublikowalo-mape-swojego-przyszlego-imperium/
      Aczkolwiek może tu chodzić o zupełnie inne zagrożenie.

    • Robert pisze:

      Nie korzystałbym z tłumacza Google (bo, np. zamiast ‚żłóbek’ są ‚krasnoludy’). Słowacki jest na tyle podobny do polskiego, że można się doczytać; o ile jakiś znany nam duchowny potwierdzi, że to wiarygodne treści.

      (Pouczający jest zaś kontakt z innym językiem słowiańskim w zakresie chrystianizmu. Przed Wielką Schizmą dominował staro-cerkiewno-słowiański w Kościele za Odrą, czyli od Rusi do Macedonii można było się łatwo odnaleźć na Mszy św. w kraju obcym. Później łacina nie była już swojska, więc, mimo powszechności, niezrozumiała [dla ludu].)

      • cure pisze:

        roberto a ty znasz slowacki ? bo jak znasz to moze bys przetlumaczyl ten wywiad z tym „widzacym” on dosyc krotki jest … moze by nawet adminka wrzucila go na glowna … tam praktycznie wszystko pokrywa sie z tym co mowi Ks. S

        • Robert pisze:

          Nie znam. „Można się doczytać” (na własną odpowiedzialność). Nie polecam jednak translatora Google do tłumaczenia tego tekstu bez późniejszej – koniecznej i znacznej, korekty; podałem przykład absurdalnego błędu. Nie znam też redakcyjnych zamiarów Adminów oraz nie porównywałem treści wspomnianych objawień z innymi.

          Krótkie wypowiedzi również wymagają pewnej staranności, jeśli chce się okazać szacunek odbiorcy. Mój komentarz nt. języków słowiańskich nie miał być jakimś popisem, ale wyrazem mojej nostalgii za jednością Kościoła, także w wymiarze liturgicznym. Mam przykre wrażenie, że odebrałeś go osobiście. Nie było moim zamiarem prowokować kogokolwiek, a w szczególności Ciebie.

        • the_cure pisze:

          nie wiem o co chodzi robert, ja sie o nic nie obrazilem, w ogole rzadko sie obrazam i to max na 3 minuty( bo dluzej to grzech) i do tego inoformuje zawsze obrazajacego o zaistnialej sytuacji. natomiast czesto zdarza mi sie ze ktos zle zinterpetuje moje wypowiedzi i to szczegolnie tutaj na wowicie. nawet byly proby doszukiwania sie zla w moim nicku … heh taki krzyz. tak ze: Niech Cie Dobry Bog Blogoslawi i obdarzy Cie Pokojem.

    • KatarzynaP pisze:


      Słyszałam ,że z Polski jeżdżą ludzie do tej miejscowości, modlą się , śpiewają pieśni, objawienia Matki Bożej podobnie jak w Medjugoriu. Znalazłam nagranie na youtube, około 25 min.nagrania spiewana jest ,,Barka”

    • cure pisze:

      jak ktos jest z poludnia PL to moim zdaniem warto sie wybrac i do Litmanovej i do Dechtic
      jest blizej i taniej niz do Medjugorie . Ciekawi mnie ile jest jeszcze takich miejsc w EU gdzie nadal objawia sie Maryja. Najwiecej aktywnych objawnien bylo chyba w latach 90 .

      Na stronie ktora wrzucilem mozna poczytac wywiady z „widzacymi” jak i same przeslania Maryji.

      Mnie tylko zastanwwiaj jedna rzecz tzn. wedlug objawien z Dechtice przesladwanie chrzescijan bedzie przed „ostrzezenim” no i jest jeszcze mowa o wielkiej powodzi

      Jezeli ktos zna slowacki to moze znajdzie wywiad i go przetlumaczy …

  7. wobroniewiary pisze:

    Proszę Was o modlitwę.

  8. Robert pisze:

    W intencji ks. Adama: +++.

  9. m-gosia pisze:

    †††

  10. AnnaSawa pisze:

    Nie śpię….czytam słowa ks Adama a za oknem już pierwsze śpiewy ptaków słychać….zupełnie jak zapowiedź tych słów. Nie słychać samochodów, tylko cisza wczesno-poranna…..i jest tak dziewiczo. Wyobrażam sobie (na swój rozum) jakiż to będzie w tym Nowym Świecie kontakt nawet z samą naturą…..??/Jako z zamiłowania ogrodniczka-działkowiczka 🙂 wyobrażam sobie jakby ożywioną przyrodę – w sensie jakby odczuwania Boskiego stworzenia w niej.

    …pamiętam dokładnie, jak miałam ze 20-parę lat i nie znałam jeszcze objawienia Boga Ojca siostrze Ravasio, i wtedy właśnie zastanowiło mnie, dlaczego nie ma święta Boga Ojca Stworzyciela. Myślałam, że jest takie Święto czy takie…ale dlaczego nie ma Święta poświęconego właśnie samemu Bogu….???

    Skądinąd nawet teraz, jak jest Święto Zesłania Ducha Świętego to oprócz słownych wspomnień z Ewangelii i jednej modlitwy, mało jest w tym święcie właśnie samego ducha – jakiegoś żaru. Takiego naprawdę kontaktu z Duchem Świętym. A ileż moglibyśmy skorzystać z takiego kontaktu w dłuższym i w pełniejszym wołaniu w miłości do Ducha Świętego….oczekując na powiew wiatru…

    Dziękuję ks Adamowi za te myśli i przeżycia.
    Pozostaję w modlitwie….i za wszystkich tutaj.

  11. Małgorzata pisze:

    Bardzo proszę Was Kochani o szturm modlitewny w int. naszej 12-letniej córki Marysi która zaczyna chyba popadać w chorobę psychiczną, wcześniej we wszystkim dopatrywala się zła a teraz ciągle pyta się czy nie ma na rękach, na ubraniu, wszędzie fragmentów Hostii bo nie chce sprofanować Pana Jezusa. W każdym śmietku i okruszku doszukuje się tego i boi się, czy nie robi nic złego, mówi że chce być zbawiona. I tak co parę minut. Byliśmy już u księdza na rozmowie ale uspokoiło sie na krótko. Ja już nie mam sił. W zeszłym roku poronilam dwa razy, prawie dwa lata temu umarła moja mamusia na nowotwór, wcześniej tatuś też na nowotwór… Proszę Was o wsparcie bo już nie daję rady.

    • PAulina pisze:

      Małgorzato
      Odmawiaj codziennie z córką Różaniec Eucharystyczny. Nasza Maryja napewno weźmie w opiekę Twoją Rodzinę…

      • Małgorzata pisze:

        Dziękuję za modlitwę i radę. Tak po ludzku tak bardzo brakuje mi tej normalnej relacji z córką. Zawsze była taka radosna, pełna pomysłów i zapału do działania, dobrze się uczyła a teraz nic z tego nie ma tylko w kółko te same zwroty i zachowanie powtarza. Po całym dniu takiej postawy, mimo naszego cierpliwego tlumaczenia dalej to samo i wszyscy w domu mamy dość. Jest jeszcze młodszy syn który widzę też już nie wytrzymuje. Boję się żeby nie zniechęcił się do wiary.

        • Kaśka pisze:

          Zrób jej testy na gluten i białka pszenicy.

        • Janek pisze:

          Polecam niezawodną Nowennę do Matki Bożej Rozwiązującej Węzły:
          http://rozwiazwezly.pl/o-nowennie.html
          Jeżeli nawet dolegliwość nie ustąpi w sposób cudowny to nowenna na pewno pomoże znaleźć dobrego specjalistę który rozpozna prawdziwe podłoże choroby. Poczytaj świadectwa na stronie a sama zobaczysz.

        • ja pisze:

          @Kaśka, a co ma nietolerancja glutenu czy białka do nerwicy natręctw?

        • Kaśka pisze:

          Coraz częściej wiążę sie problemy psychiatryczne z ukrytą nietolerancją glutenu lub innych białek pszenicy. Wówczas dieta eliminacyjna doprowadza do remisji choroby.

        • cure pisze:

          nerwica natrectw moze byc wywolana nawet przez przebyta infekcje paciorkowcami jak to jest w zespolach typu PANDAS. Natomiast tutaj to moim zdaniem albo to jest jakies zniewolenie i warto pojsc od egzorcysty albo po prostu rodzice zbyt fanatyczniie przezywali swoja wiare i to sie na dziecku odbilo…
          mialem kiedys kolege, ktorego babcia terorem zmuszala do odmawiania codziennie rozanca … bardzo zle sie jego losy potoczyly …

    • ja pisze:

      To typowa nerwica natręctw. Lekarz to jedno a modlitwa uwolnienia to drugie.

    • AnnaSawa pisze:

      Potwierdzam również….jak najszybciej do lekarza psych. i modlitwy. Być może jest jakaś przyczyna tej nerwicy (np. szkoła) ale o tym już w rozmowie z lekarzem. +++

    • Elżbieta pisze:

      Czy mogłaby Pani skontaktować się ze mną przez e-maila ?

    • Anna pisze:

      Pani Malgorzato jeśli ma Pani życzenie proszę się ze mną skontaktować,telefon mogę podać przez maila na pocztę admina strony, dlatego że to prawie te same objawy na które cierpi mój syn, to jest nerwica natręctw czyli zaburzenia obsesyjno-kompulsywne , mój syn tez ma na punkcie religijnym i grzechu itp.Choroba objawila się pierwszy raz w okresie dojrzewania i np po leczeniu przez 6mcy lekami dochodzi do calkowitej remisji choroby a pozniej za jakis czas wraca bo to zaburzenie w pracy neuronów, u nas bylo niedotlenienie w czasie porodu i byc to moze przyczyną tego ale tez nie wiadomo do końca ,ja nawet bylam u ks.egzorcysty dla pewności z synem na rozmowie i odrazu ksiądz mówi ze do psychiatry i leczenie , także proszę sie nie załamywać da sie to opanować .

      • Małgorzata pisze:

        Dziękuję wszystkim za modlitwę i pomoc. Byłam dzisiaj z córką kolejny raz na rozmowie z księdzem (naszą Parafię prowadzą Ojcowie Jezuici). Mamy też umówioną wizytę u pani psycholog na wtorek. Po rozmowie z księdzem znowu jest troszkę lepiej ale widać że bardzo to córkę męczy, te ciągłe wątpliwości, dręczące myśli..
        Pani Aniu i Pani Elżbieto dziękuję za chęć pomocy. Podałam kontakt do mnie na adres jutrzenka2012@gmail.com z prośbą o skontaktowanie nas.
        Łączę się również z wszystkimi potrzebującymi i proszącymi o modlitwę na tej stronie.

        • babula pisze:

          Za Marysię i we wszystkich naszych intencjach – tajemnica 2 radosna nawiedzenie św. Elżbiety +++

        • Małgorzata pisze:

          Pani Elżbieto i Pani Anno – dostałam do Pań maila i przesłałam wiadomość

    • Małgosia J. pisze:

      +++

  12. Monika pisze:

    Dzień 8. nowenny do Miłosierdzia Bożego
    Piątek Wielkanocny
    Dzień ósmy: Dusze czyśćcowe

    Dziś sprowadź mi dusze, które są w więzieniu czyśćcowym i zanurz je w przepaści miłosierdzia mojego, niechaj strumienie krwi mojej ochłodzą ich upalenie. Wszystkie te dusze są bardzo przeze mnie umiłowane, odpłacają się mojej sprawiedliwości; w twojej mocy jest im przynieść ulgę. Bierz ze skarbca mojego Kościoła wszystkie odpusty i ofiaruj za nie… O, gdybyś znała ich mękę, ustawicznie byś ofiarowała za nie jałmużnę ducha i spłacała ich długi mojej sprawiedliwości.

    Jezu najmiłosierniejszy, któryś sam powiedział, że miłosierdzia chcesz, otóż wprowadzam do mieszkania Twego najlitościwszego Serca dusze czyśćcowe – dusze, które Ci są bardzo miłe, a które jednak wypłacać się muszą Twej sprawiedliwości – niech strumienie krwi i wody, które wyszły z Serca Twego, ugaszą płomienie ognia czyśćcowego, aby się i tam stawiła moc miłosierdzia Twego.

    Ze strasznych upałów ognia czyśćcowego
    Wznosi się jęk do miłosierdzia Twego.
    I doznają pocieszenia, ulgi i ochłody
    W strumieniu wylanym krwi i wody.

    Ojcze Przedwieczny, spójrz okiem miłosierdzia na dusze w czyśćcu cierpiące, a które są zamknięte w najlitościwszym Sercu Jezusa. Błagam Cię przez bolesną mękę Jezusa, Syna Twego, i przez całą gorycz, jaką była zalana Jego przenajświętsza dusza, okaż miłosierdzie swoje duszom, które są pod sprawiedliwym wejrzeniem Twoim; nie patrz na nie inaczej, jak tylko przez rany Jezusa, Syna Twego najmilszego, bo my wierzymy, że dobroci Twojej i litości liczby nie masz. (1226-1227)

    Koronka do Miłosierdzia Bożego
    http://sanctus.pl/index.php?doc=178&podgrupa=243

  13. Dariusz pisze:

    Niech Będzie Pochwalony Jezus Chrystus.
    Proszę Was o modlitwę za moje małżeństwo znowu wisi na włosku, kolejny raz juz nie mam siły.

  14. sylwias pisze:

    Pani Ewo co się stało z wpisem O. Pelanowskiego?

    • AnnaSawa pisze:

      ….właśnie ???

    • Monika pisze:

      Ewa jest bardzo chora, nie podchodzi do strony, wkleiłam za nią Nowennę na 8 dzień i wklejam to co mogę, a ktoś wystąpił z sądowym żądaniem zapłaty praw autorskich mimo podania źródła.
      Ewa wolała to usunąć niż latać po sądach, bo skąd niby miałaby wziąć na kary?
      Nagrania znajdziecie u źródła:
      http://www.wydawnictwopaganini.pl/posluchaj-o-pelanowskiego/

      • sylwias pisze:

        dziękuję za odpowiedź.

      • babula pisze:

        Z całym szacunkiem – ale głupota ludzka nie zna granic! Jeśli ktoś zaczął słuchać tych rozważań to logiczne, że szukał więcej u Paganiniego. To była fajna reklama dla sklepu, za którą powinni Ewie Podziękować. Ale sam link może być mało zachęcający dla niektórych. Tę stronę czyta mnóstwo ludzi w kraju i za granicą. To ludzie, którzy mogą być potencjalnymi klientami sklepu prowadzonego przez Paganini.
        Gratulacje za oszczędne używanie mózgu 😀

        • Robert pisze:

          Czyżby bardziej chodziło o dochód niż o powszechność orędzia…? A może o zastraszenie Adminów…? : (

        • ja pisze:

          Wiemy co o tym myśleć ale dla adminów chyba lepiej, jak nie będziemy tutaj głośno krytykować tych, co te nagrania publikują. Po co przysparzać dodatkowych problemów?

      • AnnaSawa pisze:

        ….przecież był podany link i zawsze zarówno administratorzy jak i my wklejamy linki. Poza tym w jak inny sposób podać materiał??? (chyba tylko z youtube) ???

        Ze względu na treści i powagę strony wydawnictwa, aż się dziwię, że ktoś mógł wpaść na taki pomysł (straszenia sądem) ?! Ludzie posłuchajcie zatem uważniej (właśnie ! ) słów ojca Pelanowskiego !!!

  15. Halina pisze:

    Witam, mam takie pytanie.
    Odsłuchałam najnowszego nagrania Grzegorza z Leszna. I on ostrzega przed obrazkami Jezu ufam Tobie, które maja demona na prawej ręce Pana Jezusa. I każe je palić. Słyszeliście o takich obrazkach?

  16. gosc pisze:

    Halina czy jest bezpiecznie słuchać Grzegorza z Leszna?
    Ja też pierwszy raz słysze ze obrazki Jezu Ufam Tobie są złe.

    • Gabriela pisze:

      Na temat Grzegorza, to się nie wypowiadam, ale to prawda, że są obrazki, na ktorych,Pan Jezus ma na lewym rękawie ukryte ”oczy demona. Sprawdzałam u siebie w domu już dawno temu i znalazłam kilka takich, widziałam też takie u rodziny i znajomych.Te obrazki są bardzo rozpowszechnione.Ja swoje spaliłam

      • Ania pisze:

        Jakbyś znalazła to wklej zdjęcie albo podaj link, bo aż nie chce się wierzyć, ale skoro są te, gdzie Pan Jezus „błogosławi” lewą ręką to i takie też mogą być

        • pozdrawiam pisze:

          Też prosiłabym o wstawienie zdjęcia/linku z tymi „oczami”, bo pierwszy raz o słyszę, że z obrazkami Jezu ufam Tobie może być coś nie tak 😦 A tak to zweryfikuję te co mam obrazki wiedząc na co powinnam zwrócić uwagę.

        • Gabriela pisze:

          http:…0/1175.jpg tutaj widać dokładnie, nad lewą dłonią Pana Jezusa

        • wobroniewiary pisze:

          Może jestem ślepa ale ja tu nie widzę żadnego demona….

        • Blanka pisze:

          Pierwszy raz o tym słyszę. Żadnych oczu nie mogłam dojrzeć, ale jak się chce, to można wszystko wymyślić… Takie same „oczy” są na obrazie w kaplicy w Łagiewnikach, właśnie sprawdziłam na zdjęciach dostępnych w sieci. No, ludzie, nie szukajmy diabła tam, gdzie go nie ma…

  17. kasiaJa pisze:

    Znany egzorcysta z Wąwolnicy – opowiada o przymiotach Maryi, kim jest, jaka to osoba .Przybliża postać Maryi, abyśmy wiedzieli jakiej osobie zawierzamy się, dlaczego warto oddawać się Jej.

  18. Ania pisze:

    „Do tego Święta Pana Jezus przywiązał nadzwyczajne obietnice, które zszokowały najtęższe umysły teologiczne”!
    W niedzielę, 28 kwietnia, po raz kolejny będziemy obchodzić Święto Miłosierdzia Bożego.

  19. babula pisze:

    Przeczytałam cały plik „Ojcze nasz”. Ks. Adam pisze ,że nadchodzi wielki głód i zachęca do robienia zapasów. Czy już teraz je robić? I w jakiej ilości ? Czy ktoś to wie ?
    Moi zmarli rodzice opowiadali o czasach głodu w czasie wojny. Chciałabym jakoś zabezpieczyć moją rodzinę ale mąż absolutnie jest „odporny” na zapasy. Co o tym sądzicie -bo już naprawdę nie wiem co myśleć. Ewa kiedyś napisała, ze nie robi zapasów tylko ufa miłosierdziu Bożemu.
    To jest słuszne ale z drugiej strony mojemu lenistwu łatwiej jest ufać, niż robić zapasy -taka jest prawda niestety.

    • Ania pisze:

      Babulo, tu masz odpowiedź. Długa, ale wklejam, to co mam. Zamawiając książki u ks. Adama dostaje się ulotkę „RADY NA OKRES OCZYSZCZENIA ŚWIATA I PARUZJI”.
      Ja ją mam też napisaną od Ewy. Tu jest mowa o normalnych zapasach w celu pomocy innym. Sama przeczytaj 🙂

      RADY NA OKRES OCZYSZCZENIA ŚWIATA I PARUZJI
      Okres Oczyszczenia to upadek pieniądza i gospodarki, wojna, władza nad światem Bestii i prześladowanie przez nią ludzi wierzących, kataklizmy i ruina miast. Szczęśliwy, kto po „3 dniach ciemności” ujrzy słońce i wkroczy w Nowy Świat. Ale i wiecznie szczęśliwy ten, kto odda życie za Boga i wiarę w Niego.

      1. Kto ma dosyć pieniędzy, niech je szybko wykorzysta na szlachetne cele.

      2. Kto mieszka na wsi lub jest powiązany z wsią, np. z rodziną tam mieszkającą, niech czyta te rady z myślą nie tylko o sobie i o własnym przetrwaniu, lecz i o uciekinierach z miast i z miejsc prześladowań, którym trzeba będzie pomóc przetrwać, i to przez całe lata, gdyż i po 3 dniach ciemności nie będą mieli dokąd się udać. Z myślą o nich przygotować:
      – posłania i okrycia,
      – przedmioty religijne dla nawracających się lub ich pozbawionych: Pismo
      Święte, poświęcone różańce, medaliki, modlitewniki, obrazki…
      – duże gary (kotły) do gotowania zupy oraz naczynia (sztućce) osobiste,
      – dosyć środków higien. i piorących, papieru toaletowego, miski do mycia,
      – gdyby łazienki zawiodły – wygodna ubikacja na zewnątrz.

      3. Kto otrzyma takie natchnienie, niech wesprze księży, którzy sami nie będą w stanie przetrwać:
      A. muszą mieć kryjówkę na dzień;
      B. muszą znaleźć miejsce na ukrycie i przechowanie sprzętu kościelnego, a może i obrazów (figur) słynących łaskami;
      C. do nocnych Mszy świętych konieczne będzie dla nich wino z winogron ze 100%-wą gwarancją, że jest czyste i bez domieszek, jak też mąka pszenna i woda do wypieku hostii (np. na patelni teflonowej).

      4. Na wsi trzeba przygotować:
      A. miejsce na pochówek dużej liczby ludzi w krótkim czasie, pewno z reguły bez trumien;
      B. miejsca na ukrycie trwałej żywności;
      C. nasiona warzyw i różne ręczne narzędzia ogrodnicze, rękawice robocze (jedynym źródłem utrzymania dla tych, którzy nie poddadzą się rządom Bestii, będzie grządka z własnymi warzywami i owocami);
      D. w oparciu o własną wyobraźnię (Uwaga! Konieczność życia bez sklepów!) różne przedmioty dziś lekceważone lub zapomniane: ręczne piły, siekiery, młotki i inne narzędzia, gwoździe i śruby, drut i sznurek itp.
      E. sprzęt p-pożarowy: bosaki, piasek, wiadra, gaśnice (są do kupienia);
      F. trutka na wypadek inwazji myszy i szczurów,
      G. źródła prądu pozasieciowe, np. zestaw na przyczepę kempingową, latarki z prądnicą lub „słoneczne” itp.
      H. na wypadek wypadnięcia szyb – folia przezroczysta, także szczelne zasłony okienne;
      I. ogrzewanie domu niezależne od pompek elektrycznych (kominek, koza), opał;
      J. trzeba przewidzieć gotowanie, pieczenie i ogrzewanie wody niezależne od prądu i gazu;
      K. kupić zapałki, świece, zapalniczki i dosyć gazu do nich;
      L. środki higieniczne: mydło, proszki i płyny (także do prania ręcznego), dużo papieru toaletowego;
      Ł. środki opatrunkowe: plastry, bandaże (także elastyczne), gotowe opatrunki duże i małe, świeża woda utleniona, spirytus salicyl., zasypki itd.
      M. podstawowe leki: zioła w słojach, nalewki spirytusowe, węgiel, coś na przeczyszczenie, waleriana, krople Inoziemcowa itd.

      5. Żywność trwałą (na dłuższą metę nie liczyć na zamrażarki!):
      A. zamkniętą dla ochrony przed molami i innymi szkodnikami w beczkach z uszczelką i słojach: jak najgrubsze kasze (gryczana i pęczak długo się przechowują, ryżu lepiej unikać ze wzgl. na zatrucie arsenem), suszone warzywa i owoce, przyprawy ziołowe (duża ilość – na kotły zupy!), orzechy (w suchym miejscu i nie za długo, gdyż jełczeją). Pamiętajmy, że dla moli w postaci larw przeniknięcie przez folię to fraszka.
      B. w słoikach zamkniętych na gorąco, najlepiej bez cukru (każdy cukier, także trzcinowy, jest zatruty kwasem siarkowym przy rafinacji), ewentualnie z miodem, ksylitolem lub stewią; pierwszeństwo dajmy przetworom warzywnym przed owocowymi, mogą być kiszone i spasteryzowane,
      C. w workach (nie foliowych, te tylko na krótko): soczewica (może stać wiele lat, nic jej nie rusza), fasola, groch (podatne na działanie małych żuczków, gdy były w środku ich jajka), niezmielone zboża (nie za długo), sól,
      D. konserwy mięsne oraz smalec – ten może stać latami, nawet bez dobrego opakowania, w nim też dobrze konserwuje się mięso w słoikach,
      E. tapinambur zasadzony w ogrodzie, który (po obraniu bulw ze skórki) można jeść i na surowo, nie boi się mrozów i zawsze można, nawet zimą, wygrzebać go z ziemi.

      6. Dostęp do wody – i do mycia, i pitnej – gdy nie będzie prądu. Gdzie ocalały studnie ocembrowane nie zamienione na szamba, jak najszybciej trzeba je uruchomić: przebrać, oczyścić, zamontować korbociąg z łańcuchem.

      Niech na wszystkie te prace, starania i wysiłki dobry Bóg błogosławi.

      • babula pisze:

        Aniu Dzięki serdeczne ❤

      • Ana pisze:

        To naprawdę już trzeba robić zapasy?

        • babula pisze:

          Ana -naprawdę nie wiem. Postanowiłam zacząć robić zapasy „kosmetyczne” tj. papier toaletowy, mydło, chusteczki higieniczne, środki opatrunkowe itp. ale w taki sposób by nie kłócić się z mężem, który jest temu przeciwny. Gdybyśmy mieli żyć skłóceni i w złości z powodu zapasów to ich nie będzie.

  20. Małgorzata pisze:

    26 kwietnia.
    Dziś obchodzimy święto Matki Bożej Dobrej Rady.
    Matko Boża Dobrej Rady mòdl się za nami…

  21. Ania pisze:

    A tu popatrzcie do czego to prowadzi 😦 Msze św. nie będą odprawiane, ze względu na bezpieczeństwo ludzi

    Lankijski episkopat podjął decyzję o zawieszeniu do odwołania w całym kraju publicznych liturgii. „Bezpieczeństwo jest teraz najważniejsze” – podkreślił kard. Malcolm Ranjith, arcybiskup Kolombo

  22. ja pisze:

    I jeszcze to 🙂

  23. Robert pisze:

    W intencji p. Ewy: +++. (Niech wraca do zdrowia i nadal prowadzi tę Stronę dla pożytku wielu.)

  24. Małgorzata pisze:

    Przed niedzielą Miłosierdzia Bożego:
    Akt uwielbienia Miłości Miłosiernej

    Jezu, Zbawicielu nasz! W obecności Maryi, naszej Matki, Aniołów i Świętych zbliżam się z wiarą, ufnością i miłością do Twego Najświętszego Serca, otwartego dla nas na Krzyżu.
    (Stanąć w duchu pod krzyżem Pana Jezusa, patrząc w Jego Serce).

    Ufając w Twoją miłość do nas, słabych ludzi, zagrożonych napaściami duchów ciemności, z pomocą aniołów i świętych obmywam w Twej życiodajnej, oczyszczającej Wodzie siebie i moich braci. (Można wymienić konkretne osoby i grupy ludzi – żyjących i zmarłych).

    Z Aniołami i Świętymi oddaję hołd, cześć i uwielbienie Twojej Boskiej Krwi… (zatrzymać się na moment adoracji) i z ich pomocą zanurzam w niej siebie i moich braci.

    Synu Boży, nasz Odkupicielu! Dla boleści Twej Najświętszej Matki proszę Cię:
    – zmyj z nas brud grzechu wodą z Twego Serca, zdejmij z oczu bielmo i ulecz nasze rany mocą ran Twoich;
    – przyjmij nas, obmytych i naznaczonych Twoją krwią, do Twego Najmiłosierniejszego Serca, abyśmy doznali w Nim ocalenia i uświęcenia;
    – w godzinie naszej śmierci błagam, przyjdź, Jezu, i jako nasz Starszy Boski Brat przedstaw nas Bogu Ojcu, którego dziećmi wszyscy jesteśmy. Amen.

    Artykuł opublikowany na stronie: https://naszdziennik.pl/mysl/180589,krew-i-woda-w-akcie-uwielbienia-milosci-milosiernej.html

  25. Olga pisze:

    A czy zwierzęta mamy ratować w czasie 3 dni ciemności?

    • Monika pisze:

      Olga, a czy Noe nie ratował zwierząt? Czy podczas wszelkich powodzi, pożarów ludzie nie ratują zwierząt? Czy patrzą obojętnie jak giną? Czy nie uważasz, że jakby nie były potrzebne, to czy Pan Bóg by je stwarzał?

      • Monika pisze:

        Powiem Ci, Olgo, że spotkałam kiedyś ludzi wierzących, którzy twierdzili z całym przekonaniem, że zwierzęta podczas trzech dni ciemności zmienią się w demony, przykładowo nasze psy czy koty będą nas atakować, mordować, bo wszystko stanie przeciw człowiekowi, nawet przyroda i dlatego trzeba się ich pozbyć już teraz i absolutnie nie trzymać żadnych zwierząt w domu. Twierdzili też, nie wiem na jakiej podstawie, tłumacząc, że tradycyjne miejsce psa jest w budzie i na łańcuchu, tylko do pilnowania gospodarstwa. Tylko nie myśleli o tym, że są np. psy przewodnicy, którzy służą człowiekowi za oczy, psy do wszelkiego tropienia (nie tylko myśliwskie), wyszukiwania narkotyków, przestępców, psy-ratownicy po trzęsieniach ziemi, psy-ratownicy tonących, nawet psy sygnalizujące choroby (np. wyczuwające nowotwory czy zbliżanie się ataku padaczki), sygnalizujące pożar itd., nie mówiąc już o zwykłych towarzyszach doli i niedoli, osób w samotności.
        Tacy ludzie, o których wspomniałam, opowiadali o tym komu się dało i myślę, że takie poglądy mogły się szeroko rozpowszechnić. Może stąd to Twoje pytanie? A byli to ludzie bardzo wierzący, jeżdżący na różne rekolekcje, działający we wspólnotach, z którymi nie mam już kontaktu, a którzy kładli dość duży nacisk na różnego rodzaju straszenie. Takimi poglądami można tylko zrazić do Kościoła, by nie używać już mocniejszych słów – że niby tak Kościół naucza. Tylko na jakiej podstawie to twierdzą, że mamy się zwierząt bać i unikać na co dzień?

  26. Betula pisze:

    „Pasja – Naszego Pana Jezusa Chrystusa” (część 7)

    audiobook, produkcja: kanał KuBogu:

    http://www.youtube.com/watch?v=C2CqFDvgXK4

    Opublikowany 26 kwi 2019
    ► Bł. Anna Katarzyna mękę Pańską przeżywa w niezwykłej ostrości jej przebiegu i bardzo szczegółowo opisuje fakty z tej męki. Męka Pańska jest dla niej okrutną torturą. Aż zapiera dech w piersiach, gdy się czyta jej relację. W opisie jej przeżyć duchowych poszczególne męki i tortury Zbawiciela są zwielokrotnione. I tak, gdy w świetle badań nad Całunem Turyńskim stwierdzono, że dwóch oprawców biczowało przy słupie Jezusa, w opisie Anny Katarzyny czynili to oni – owszem, po dwóch, ale w trzech zmianach, stosując przy tym coraz okrutniejsze narzędzia do wymierzania Zbawicielowi chłosty.

    Pasja – czyli opis męki Pana Jezusa – opowiedziana przez bł. Annę Katarzynę Emmerich, augustiankę z Dülmen w Niemczech (1774 – 1824), ciągle pojawia się na półkach księgarskich w nowych wydaniach. Do dzisiejszych wznowień tego dzieła niewątpliwie przyczyniła się beatyfikacja Anny Katarzyny przez Jana Pawła II w 2004 r. Także film Mela Gibsona pt. „Pasja”, który w swym dramatycznym aż do granic przekazie mąk Pańskich czerpał obficie z objawień mistycznych Błogosławionej z Dülmen, zrobił wielkie wrażenie i przyczynił się do nawrócenia wielu…

    I ja mam nadzieję, że przez słuchanie tego audiobooka twarde serc opoki zostaną skruszone i wielu przeżyje nawrócenie.

  27. HeSo pisze:

    Msza święta i modlitwa o uzdrowienie i uwolnienie – 27.04.2019 w Sanktuarium Świętości Życia przy ul. Łagiewnickiej 197/201 w Łodzi.

  28. Monika pisze:

    Dzień 9. nowenny do Miłosierdzia Bożego
    Sobota przed Świętem Miłosierdzia Bożego
    Dzień dziewiąty: Dusze oziębłe

    Dziś sprowadź mi dusze oziębłe i zanurz je w przepaści miłosierdzia Mojego. Dusze te najboleśniej ranią Serce Moje. Największej obrazy doznała dusza Moja w Ogrójcu od duszy oziębłej. One były powodem, iż wypowiedziałem: Ojcze, oddal ten kielich, jeżeli jest taka wola Twoja. – Dla nich jest ostateczna deska ratunku uciec się do miłosierdzia Mojego.

    Jezu najlitościwszy, któryś jest litością samą, wprowadzam do mieszkania najlitościwszego serca Twego dusze oziębłe, niechaj w tym ogniu czystej miłości Twojej rozgrzeją się te zlodowaciałe dusze, które podobne są do trupów i takim Cię wstrętem napawają. O Jezu najlitościwszy, użyj wszechmocy miłosierdzia swego i pociągnij je w sam żar miłości swojej, i obdarz je miłością świętą, bo Ty wszystko możesz.

    Ogień i lód razem nie może być złączony,
    Bo albo ogień zgaśnie, albo lód będzie roztopiony.
    Lecz miłosierdzie Twe, o Boże,
    Jeszcze większe nędze wspomóc może.

    Ojcze Przedwieczny, spójrz okiem miłosierdzia na dusze oziębłe, a które są zamknięte w najlitościwszym Sercu Jezusa. Ojcze miłosierdzia, błagam Cię przez gorzkość męki Syna Twego i przez trzygodzinne konanie Jego na krzyżu, pozwól, aby i one wysławiały przepaść miłosierdzia Twego… (1228-1229)

    Koronka do Miłosierdzia Bożego
    http://sanctus.pl/index.php?doc=178&podgrupa=243

    Polecam modlitwę za Ewę, położyła się, oby szybko doszła do pełni zdrowia. +++

  29. Ania pisze:

    5 lat temu w dniu kanonizacji św. Jana Pawła II 27 kwietnia 2014 r.

    Diabeł nie wytrzymał – atak na obraz Jezusa Miłosiernego w Łagiewnikach
    Próba profanacji obrazu Jezusa Miłosiernego, ok 16.30 szalona kobieta Ilona Różalska, która nazywa siebie Iskrą a swego męża Namaszczonym, sprofanowała Obraz Jezusa Miłosiernego i trumienkę z relikwiami. Diabeł nie wytrzymał kanonizacji świętego Jana Pawła II i Jana XXIII no i zaatakował.
    Święty Boże, Święty Mocny,Święty Nieśmiertelny zmiłuj się nad nami i nad całym światem

  30. Ania pisze:

    Jezus daje nam bardzo konkretne OBIETNICE, związane ze Świętem Miłosierdzia Bożego.

    Dotyczą one nie tylko łask nadprzyrodzonych, ale i doczesnych dobrodziejstw, których zakres nie został ograniczony. Ludzie ufający MOGĄ PROSIĆ O WSZYSTKO dla siebie i innych, byleby przedmiot modlitwy zgodny był z wolą Bożą, czyli dobry dla człowieka w perspektywie wieczności.

    Zapoznaj się z Chrystusowymi obietnicami i przygotuj swoje serce. Święto Miłosierdzia Bożego już w najbliższą niedzielę, 28 kwietnia.

    Jezus powiedział do św. siostry Faustyny:
    „Pragnę, ażeby pierwsza niedziela po Wielkanocy była świętem Miłosierdzia.” (Dz. 299). Pragnę, aby święto Miłosierdzia, było ucieczką i schronieniem dla wszystkich dusz, a szczególnie dla biednych grzeszników. W dniu tym otwarte są wnętrzności miłosierdzia Mego, wylewam całe morze łask na dusze, które się zbliżą do źródła miłosierdzia Mojego. Która dusza przystąpi do spowiedzi i Komunii świętej, dostąpi zupełnego odpuszczenia win i kar. W dniu tym otwarte są wszystkie upusty Boże, przez które płyną łaski.”(Dz. 699).

  31. Monika pisze:

    W odniesieniu do tego, że mamy się stać jak dzieci, i w kwestii tego, że więcej jest radości i szczęścia w dawaniu aniżeli w braniu:

  32. Ania pisze:

    Profanacja wizerunku Matki Boskiej. Brudziński: „Sprawą zajmie się Policja”

    Minister spraw wewnętrznych i administracji Joachim Brudziński zapowiedział, że funkcjonariusze zajmą się sprawą profanacji w Płocku (woj. mazowieckie). Chodzi o przerobione wizerunki Matki Boskiej Częstochowskiej, które pojawiły się m.in. na miejskich toaletach.

    https://v.wpimg.pl/NDA4NDQ1YSUgVjh3fkpsMGMObC04E2JmNBZ0Zn5-YXJ1ADZwYAFhIG9DPi08VmA0LRt7d2ECd3V1A31pYwN3d3YNe3R-QTwrJ1UgJTJbL2orRClmLA==

    https://wiadomosci.wp.pl/profanacja-wizerunku-matki-boskiej-brudzinski-sprawa-zajmie-sie-policja-6374857788606593a

    „Wizerunki rozklejano w okolicy, w tym na toaletach toi-toi” – napisała Godek.

    Teraz do sprawy odniósł się szef MSWiA Joachim Brudziński (PiS). „Dokonano profanacji świętego od wieków, dla wszystkich pokoleń Polaków wizerunku” – skomentował.

  33. wobroniewiary pisze:

    Witajcie (na krótko)
    Już powoli dochodzę do siebie i piszę 3 uwagi.

    1) zrobię krótki wpis o jutrzejszym Święcie i proszę o modlitwę za mnie.
    Trudny to czas. To czas choroby, również czas bolesnych wspomnień. 21 lat temu straciłam Karolinkę ale Bóg dal mi po Niej jeszcze dwójkę dzieci, wcześniej też dwójkę. Wierzę, że Karolinka jest w Niebie i wstawia się za nami

    2) Potrzeba jeszcze kilka dni zanim dojdę do siebie nie mam jeszcze sił dużo pisać odpowiadać. Dlatego nie tylko proszę ale i błagam – nie piszcie maili, wiadomości prywatnych itp. Wczoraj dostałam od jednej pani tylko… 61 maili. Przeprosiła ale leżąc w łóżku ciężko to czytać a co dopiero coś z tym zrobić.

    3) Jutro Święto Miłosierdzia Bożego i Bożemu Miłosierdziu powierzam wszystkich fałszywych proroków i tych co się uważają za proroków, królów, namaszczonych. Nie piszcie nic o nich. Nawet jak taki Grzegorz czy Cyprian powie, że NMP jest Królową Nieba i Ziemi, to ja ich nie potrzebuję, bo wiem to samo z Kościoła i mam słuchać Kościoła a nie samozwańczych proroków i ewangelizatorów. Nie sposób stanąć pod kościołem – bez Kościoła, bez kapłana i autorytetu kapłańskiego.

    Od dziś zasada, jak czegoś na tej stronie nie ma, tzn. że tego nie popieramy i nie potrzebujemy do zbawienia. A ja mam dość tej walki z nimi i ich przekleństw, klątw i złorzeczeń.

  34. an m pisze:

    Bardzo prosze o modlitwe, mam potezny kryzys wiary. Dziekuje

  35. Aleksandra pisze:

    +++ i we wszystkich Waszych intencjach

  36. Halina pisze:

    Dostałam na maila. Ale dał do pieca. Tego trzeba wysłuchać!
    W nocy PO próbowała odwolać Ministra Gospodarki Morskiej, to jak odpowiedział na ten wniosek poseł PiS – Krzysztof Zaremba przejdzie do historii

    NIE ZNALIŚCIE TEGO POSŁA! Mega orka o tym za co dostał fuchę TUSK

  37. Halina pisze:

    Związki partnerskie to nie wszystko. Biedroń idzie dalej: W Polsce powinna być dopuszczona eutanazja

    Człowiek powinien mieć prawo do decydowania, na jakich warunkach chce odejść z tego świata – i w wielu krajach takie regulacje się wprowadza
    — stwierdził Robert Biedroń

    https://wpolityce.pl/polityka/444327-zwiazki-partnerskie-to-nie-wszystko-biedron-idzie-dalej

  38. Ana pisze:

    Marana Tha przyjdź Panie Jezu

  39. wojciech pisze:

    Czytając ks. Skwarczyńskiego stwierdzam że czas umierać. Na tym świecie nic nigdy nie było dobrze, nie jest dobrze i jak widać dobrze nie będzie. Wszystkie wygody i dobroci doczesne to, żeby nie użyć wulgarnego słowa „śmieci” zawinięte w kolorowy papierek. I to wszystko za nasze modlitwy, cierpienia i posty.

    • wobroniewiary pisze:

      Trzeba pełnić Wolę Bożą a nie umierać!!

      • wojciech pisze:

        No dobrze, ale skoro przyjemności, ułatwienie i dobrobyt rozleniwiają i nie prowadzą do Chrystusa to trzeba je wszystkie odrzucić i uznać za dzieło i złudzenie szatańskie. Albo Bóg jest naiwny, albo ja kleju się nawąchałem dziś. Niebo planuje kolejny konsumpcjonizm ?? Tak jak by nikt nie widział skutków obecnego konsumpcjonizmu. Przecież jak Bóg da dobrobyt i pozwoli działać szatanowi jak dział do tej pory (w sensie że będzie dalej się czaił i krążył jak lew) to to jest sznur na szyję, albo wrzucenie do wody z przywiązanym stu tonowym głazem. Czuję się oszukany tym proroctwem jak na OFE 😦

      • wojciech pisze:

        Od razu Bóg dał mi odpowiedź na moje wątpliwości:
        (… edycja)

        Posłuchajcie ks. Piotra! A jak chcecie rzucić kamieniem, to rzućcie, ale wcześniej wysłuchajcie do końca. Inaczej nie macie prawa rzucać.

        Jeżeli Bóg w nowym świecie postawi na dobrobyt, to to nie będzie odnowa tylko udawanie. Dziś kościół popełnij zasadniczy błąd, oferując człowiekowi to samo co oferuje świat. Z krzyża i ofiary poszliśmy na imprezę. Rozumiecie tego niuans?

        • wobroniewiary pisze:

          Proszę u nas nie wklejać ks. Piotra Natanka
          (dopóki nie będzie cofnięta suspensa)

        • wojciech pisze:

          Żałośni jesteście, obrona wiary za 5 gorszy.

        • wobroniewiary pisze:

          No sama miłość przez ciebie przemawia. „Wzór” do naśladowania!!!
          Niech Cię Bóg błogosławi

        • rycerz chrystusa pisze:

          Kochany bracie w Chrystusie, myśle, że dobrobyt w nowym świecie będzie wynikał z tego, że ludzie będą w pełni oddani Bogu. Coś na wzór rozkwitu cywilizacji w średniowieczu (przez wielu uznawany przez wieki ciemne), według mnie najlepszego okresu, gdzie wiara w Boga była na pierwszym miejscu i dzięki temu wiara rozrastała się jak amazońska dżungla w parze z technologi wbrew temu co chce nam przekazać laicki świat, ponieważ jest spora grupa naukowców, która wykazuje że właśnie średniowiecze to najlepszy okres rozkwitu technologii. Ksiądz doktor Natanek myśle że nie jest w sprzeczności z czymś takim, rozumiem twoją troskę i surowe podejście do tematu bo właśnie przez to że dyskutujemy to możemy sie bardziej ubogacić, a jest to bardzo ważna materia bo dotyczy naszego zbawienia.

        • wobroniewiary pisze:

          Proszę uszanować naszą wolę i nie pisanie nic a nic o tym, co chce i co myśli ks. Natanek!
          Czy tak trudno to zrozumieć?

        • wojciech pisze:

          Właściwie to macie racje, świnia ze mnie. Totalnie coś mnie uwiodło do tej beznadziejnej dyskusji która nie powinna mieć miejsca. Nawet poszedłem do spowiedzi wczoraj z tego powodu. Walkę jaką trzeba dziś toczyć z samym sobą jest niesamowita. Przepraszam.

    • kropka pisze:

      Dałeś tu choć 5 groszy, że śmiesz wyzywać?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s