Pouczenia Miłosierdzia Mojego – orędzie otrzymane przez Tomasza w Niedzielę Bożego Miłosierdzia

Ci, którzy mówią: „Piekła nie ma”, nazywają Mnie kłamcą! Napisane jest bowiem, że na grzeszników czeka jezioro ognia. Kto zatem nazywa Mnie kłamcą, skazuje siebie na jezioro ognia. Kto mówi: „Miłosierdzie usprawiedliwia nasze uczynki”, obraża Mnie i skazuje siebie na wieczne potępienie!

(…) Moja Matka jak Wieża z Kości Słoniowej wskaże wam drogę w ostatnim czasie czasów. Biegnijcie do Niej szukając schronienia, nie traćcie Jej z oczu. Będzie Ona bowiem lśnić niczym piękny klejnot, widoczny dla szukających. Szczęśliwi, którzy oddadzą się Jej w czasie końca; szczęśliwi, którzy zawierzą Jej narody, miasta, ziemię, rodziny i siebie. Szczęśliwi, którzy schronią się pod Jej Matczynym płaszczem. Ona to pokieruje bitwą i przygotuje świat na Moje powtórne przyjście. Ona to podepcze głowę węża starodawnego.

Niedziela Bożego Miłosierdzia 28-04-2019, o godzinie 12.15 otrzymał Tomasz
POUCZENIA MIŁOSIERDZIA MOJEGO
Ja Jestem Tym, Który Jest!

Do kapłanów, odprawiających Msze święte w grzechach ciężkich!

Biada wam, którzy obrażacie Mój Majestat i szydzicie ze Świętości. Nie ma w was wiary i bojaźni, służycie szatanowi, a nie Mojemu Majestatowi. Ohydą jest dla Mnie, kiedy dotykacie Mojego Świętego Ciała, i gdyby nie ci, którzy przychodzą do Mnie z wiarą, poraziłbym was ku zniszczeniu ciała, a ku ratowaniu duszy. Pamiętajcie jednak, że dla was to jezioro ognia płonie i jest tym samym jeziorem, z którego szydzicie.

Do duchownych oddających się nałogom!

Myślicie w swojej naiwności, że inni są gorsi, a Ja was zapytuję, gdzie jest to napisane, i czemu chowacie swoje uczynki w zakamarkach jak szczury? Jak szczury niszczą w spichlerzach ziarno do siewu, tak i wy czynicie, myśląc że nikt was nie widzi. Sądząc innych, a wybielając siebie, wywyższacie się nad Najwyższego, przed którym nic się nie ukryje! Ja Jestem Sędzią i przyjdę sądzić sprawiedliwie. Odpowiecie zatem za zniszczenie, którego dokonaliście, a zniszczenie to jest wielkie – tak wielkie, jak ślepota nałogów, która zakrywa wam oczy.

Do duchownych żyjących w nieczystości!

Sprzedaliście się żądzom i zwodzicie wielu, nurzając się w brudzie, robiąc nie tylko z kobiet nałożnice. Ohydę najgorszą jednak budzi to, że udajecie nie tylko przed sobą, ale i przed waszymi współbraćmi, że nie ma w tym nic złego. Porzućcie swoje grzechy! Lepiej jest, żeby wykłuto oko tym którzy występki nieczyste lubią, lepiej jest koło młyńskie zawiesić u szyi, niż [mieliby] umrzeć i trafić w ręce tych, którym się służyło.

Do duchownych, którzy sprzedają Mnie za srebrniki!

Duch Judasza jest w was, a wy jesteście judaszami. Mamona wypełnia wasze serca, a kto ma innego boga przede Mną, nie może Mi służyć, bo Jeden jest tylko Bóg i Jednemu tylko Bogu możecie służyć. Wy, którzy odebraliście nagrodę na ziemi, nie wejdziecie do Królestwa Niebieskiego. Wy, którzy napełniacie trzos i gromadzicie na starość, zginiecie i ciałem i duszą, bo wasza chciwość nie pozwoli wam porzucić dóbr i przełamać serc, nie zdążycie więc przylgnąć do Miłosierdzia Mojego. Duch Judasza jest podstępny i kolebie was w swoich ramionach szepcząc: nic w tym złego. Zaprawdę powiadam wam: z chciwości wielu upadło i poszło na zatracenie.

Do purpuratów i biegłych w Piśmie, którzy odrzucili nauczanie Moje!

Wasza pycha jest tak wielka, iż zasługuje jedynie na oddanie was duchom, którym służycie. Wydam was zatem owym duchom, a użyję do tego narzędzi najlichszych, najmniejszych w oczach waszych, by zawstydziły was i nie pozwoliły przełamać pychy. Będą oni niczym po ludzku, lecz napełnieni Duchem Moim, uzbrojeni w tarczę prawdy i zbroję męstwa, odeprą zarzuty i nie cofną się z lęku przed wami. Oni to będą was karcić słowem i pouczać, a słowa te odrzucicie, i zamiast Miłosierdzia ujrzycie sąd sprawiedliwy, bo pycha wasza nie ma granic. Wy to bowiem nauczacie pokory, a pokorni nie jesteście; wy to mówicie o ślepocie i lękliwości, a ślepota i lękliwość zasłoniła wam prawdę i wiarę.

Ja nauczałem was skromności. Czyż nie mieliście być [jej] wzorem?! Wy jednak daliście się uwieść światu. Otoczeni przepychem i możnymi, sługami i służkami, staliście się faryzeuszami, i jak oni przez pychę odrzucili prawdę, tak i wy teraz czynicie. Oddaliliście się od Moich owiec. Nie pilnowaliście stad Moich i wilki wkradły się pośród owce, i wiele porwały. Wilki te wpuściliście również między siebie i głaskaliście je, a one niszczyły i deptały Świętość, którą wam powierzyłem, a wy nic z tym nie robiliście. Jednak w godzinie sprawiedliwości rozerwą was wilki karmione i obłaskawiane i staną się waszym przekleństwem. Runą też mury waszych pałaców i domostw, a wybudowany przepych stanie się przekleństwem. W godzinie prawdy spłoną księgi, w których wypaczaliście prawdę o Mnie, a poszukiwane będą księgi prawdy, które odrzucaliście! Zniszczone zostaną też miejsca, w których fałszywy obraz był zapisywany w sercach Moich wybranych i tych, którzy chcieli Mnie poznać.

Wyznaczyłem was na stróżów prawa, prawdy i wiary, a wy Moje Błogosławieństwa odzialiście w sprawy świata, obrażając Mnie i wyśmiewając, a blask waszych dóbr poraził małych i skromnych tak bardzo, że zawołali do Mnie: „Gdzie jesteś?!” I zadrżała ręka sprawiedliwości Mojej, lecz wstrzymałem ją, bo dzień sądu jeszcze nie nadszedł, a Matka Moja podtrzymała ją z miłości do was!

Wołam was zatem do odrzucenia wszystkiego złego, które wam wskazałem; wołam, bo czas Miłosierdzia kończy się! Wołam, bo jestem już w drodze!

Nie próbujcie zamykać ust Moim prorokom, bo będę przy nich i osłonię ich. A dam im głos donośny i wzmocnię go mocą Moją, by grzmiał jak grzmoty z nieba; by dotarł do świata i obnażył zło, i położył kłam słowom, że Ten, który stworzył Prawo, nie napomina odchodzących od Jego Prawa, a służących Jego wrogowi. Będę też mówić do tych, którzy są otwarci na prawdę, żeby ośmielić ich i ożywić. Prorokom Moim dam też moc burzenia, i będą burzyć zło i wskazywać odstępstwo, i wskażą prawdę, by prostować ścieżki. Będą oni Moimi świadkami.

Kto ma uszy do słuchania, niechaj słucha. Uczeni w Piśmie, wy w tych słowach znajdziecie Mnie, i niech wasze serca otworzą się na Ducha Mego, bo zaślepieni jak faryzeusze nie odczytaliście znaków. Jeśli spać będziecie, zaskoczę was, przychodząc niczym złodziej, a roztropnych wśród was będzie niewielu. Jak jednak odczytać mają znaki ci, którzy odrzucają prawdę, która niezgodna jest z ich własną wolą, zamknięci na Ducha Mego, a otwarci na ducha świata, zamknięci na Słowo odpieczętowane, a pieczętujący tych, którym dałem prawo łamać zapieczętowane? I choć mówicie: wielu było przed nimi i wielu będzie po nich – po stokroć powiadam wam: już jestem w drodze, czas się dopełnia, a sąd nad ziemią rozpoczął się. Jest to jednak na razie sąd napominaniem i budzeniem sumień w czasie Miłosierdzia, więc w Moim Miłosierdziu wołam do was, którzy zbłądziliście: duchowni i biegli w Piśmie, nie bądźcie jak faryzeusze! ODRZUĆCIE GRZECHY, PADNIJCIE NA TWARZ I WOŁAJCIE O MIŁOSIERDZIE MOJE, BOWIEM GRZECHY WASZE PO STO I PO TYSIĄCKROĆ SĄ CIĘŻSZE OD LUDZI MNIE NIE POŚWIĘCONYCH!

Do zwodzicieli, którzy zwodzą!

Zaprzestańcie mówić w Imię Moje i prowadzić ludzi na ścieżki szatańskie. Zatraciliście się sami dla sławy i pieniędzy i idziecie drogą ku otchłani. Zwiedziecie wielu i za każdego z nich odpowiecie. Nie posłałem was i nie kazałem mówić, i słowo wasze nie jest ode Mnie. Jesteście narzędziem szatana, który na chwilę przed swoją przegraną używa was i obłaskawia, a użyje potężnie, żeby pociągnąć miliony przed Moim przyjściem.
Biada tym, którzy mówią w imię Moje, a nie są ode Mnie! Biada im!

Do nazywających Mnie kłamcą!

Ci, którzy mówią: „Piekła nie ma”, nazywają Mnie kłamcą! Napisane jest bowiem, że na grzeszników czeka jezioro ognia. Kto zatem nazywa Mnie kłamcą, skazuje siebie na jezioro ognia. Kto mówi: „Miłosierdzie usprawiedliwia nasze uczynki”, obraża Mnie i skazuje siebie na wieczne potępienie! Zaprzestańcie rozszerzać kłamstwo i dla poklasku tłumów nazywać Mnie kłamcą!

Do błąkających się w przepaści grzechów ciężkich i lękających
[się] zbliżyć się do Mnie!

Nie lękajcie się przychodzić i wołać o Miłosierdzie, o zatwardziali grzesznicy, którym dałem łaskę poznania upadku waszego. Ja widzę wasze serca i żal wasz za popełnione występki. Zanurzcie się cali w Mojej miłości do was i czerpcie ze źródła Mego Miłosierdzia. Nie wracajcie jednak na ścieżki grzechu i nie rańcie Mnie, odpowiedzcie miłością na miłość, a wiernością na wierność.

Nadchodzi czas sądu nad narodami ziemi, nadchodzi czas oczyszczenia. Kiedy dopełni się liczba dni, zakończy się czas Miłosierdzia. Wy którzy pobłądziliście, przybywajcie i czerpcie z tego czasu, który wam pozostał. Wy którzy się lękacie, nie słuchajcie podszeptów szatana, bo jeśli przybędziecie ze skruszonym sercem i odrzucicie grzechy, zostaniecie oczyszczeni przez Moją Krew.

Do chcących zbliżyć się do Mnie, lecz czujących się niegodnymi!

Przybywajcie do Mnie i czerpcie z Mego Miłosierdzia mali i pokornego serca. Niech zalęknionych przyprowadzi do mnie Moja Matka. Zawierzajcie się Jej i dajcie [się] prowadzić. Ona to przywiedzie do Mnie wszystkich zagubionych i zalęknionych, a nie pobłądzą i nie dadzą się zwieść, prowadzeni przez Nią. Jak matka przyprowadza swe dziecko do ojca, tak i Moja Matka przyprowadzi przeze Mnie dzieci do Ojca.

Do roztropnych i wiernych sług duchownych i świeckich!

Moja Matka jak Wieża z Kości Słoniowej wskaże wam drogę w ostatnim czasie czasów. Biegnijcie do Niej szukając schronienia, nie traćcie Jej z oczu. Będzie Ona bowiem lśnić niczym piękny klejnot, widoczny dla szukających. Szczęśliwi, którzy oddadzą się Jej w czasie końca; szczęśliwi, którzy zawierzą Jej narody, miasta, ziemię, rodziny i siebie. Szczęśliwi, którzy schronią się pod Jej Matczynym płaszczem. Ona to pokieruje bitwą i przygotuje świat na Moje powtórne przyjście. Ona to podepcze głowę węża starodawnego.

Wy którzy czuwacie, odczytacie znaki, a znaków tych dam wam wiele, i będą one wskazywać koniec czasów i czas oczyszczenia. I wypełni się słowo, które dałem prorokom. I wypełni się słowo Moje, a ci którzy czuwali, będą się radować, i nastanie nowa ziemia. Bierzcie zatem z ostatniego czasu Miłosierdzia Mego. Baczcie tylko, żeby nikt nie wypaczył jego obrazu i nie przyodział w zuchwałość, którą szatan maluje obraz bez krytyki nad sobą, żeby uśpić wasze sumienia. Miłosierdzie Moje jest nieskończone, a miłość Moja nie ma granic. Jest to jednak Miłosierdzie, które jest sprawiedliwością. Kto chce zanurzyć się w oceanie Miłosierdzia Mego, niechaj odrzuci grzechy. Ja wybaczam tym, którzy odrzucają szatana i wybierają Moją miłość, dla tych to Moje miłosierdzie jest nieskończone!

Pobierz w pdf: https://wobroniewiaryitradycji.files.wordpress.com/2019/04/tomasz-orc499dzie-z-28-iv.pdf

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

62 odpowiedzi na „Pouczenia Miłosierdzia Mojego – orędzie otrzymane przez Tomasza w Niedzielę Bożego Miłosierdzia

  1. wobroniewiary pisze:

    Do codziennego odmawiania

    Boskie Serce Jezusa, ofiaruję Ci przez Niepokalane Serce Najświętszej Maryi Panny wszystkie modlitwy, sprawy, prace i krzyże dnia dzisiejszego jako wynagrodzenie za grzechy moje i całego świata. Łączę je z tymi intencjami w jakich Ty ofiarowałeś się za nas na krzyżu i ofiarujesz się codziennie na ołtarzach całego świata. Ofiaruję Ci je za Kościół katolicki, za Ojca Świętego, a zwłaszcza na intencje miesięczną, oraz na intencję misyjną, jako też na intencje dziś potrzebne. Pragnę też zyskać wszystkie odpusty jakich dostąpić mogę i ofiaruję Ci je za dusze w czyśćcu. Amen

    Do codziennego odmawiania przez niewolników NMP:

    Ja, N…, grzesznik niewierny, odnawiam i zatwierdzam dzisiaj w obliczu Twoim śluby Chrztu Św. Wyrzekam się na zawsze szatana, jego pychy i dzieł jego, a oddaję się całkowicie Jezusowi Chrystusowi, Mądrości wcielonej, by pójść za Nim, niosąc krzyż swój po wszystkie dni życia.
    Bym zaś wierniejszy Mu był, niż dotąd, obieram Cię dziś, Maryjo, w obliczu całego dworu niebieskiego za swą Matkę i Panią. Oddaję Ci i poświęcam jako niewolnik Twój, ciało i duszę swą, dobra wewnętrzne i zewnętrzne, nawet wartość dobrych moich uczynków, zarówno przeszłych, jak obecnych i przyszłych, pozostawiając Ci całkowite i zupełne prawo rozporządzania mną i wszystkim bez wyjątku co do mnie należy, według Twego upodobania, ku większej chwale Boga w czasie i wieczności.

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty, Wodzu niebieskich zastępów, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła. Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

    Módlmy się o ochronę dla siebie i swoich bliskich

    „Zanurzam się w Najdroższej Krwi naszego Pana Jezusa Chrystusa. Krwią Jezusa pieczętuję wszystkie miejsca w moim ciele, poprzez które duchy nieczyste weszły, lub starają się to uczynić. Niech spłynie na mnie, Panie, Twoja Najdroższa Krew, niech oczyści mnie z całego zła i z każdego śladu grzechu. Amen!”

    „Panie, niech Twoja Krew spłynie na moją duszę, aby ją wzmocnić i wyzwolić, – na tych wszystkich, którzy dopuszczają się zła, aby udaremnić ich wysiłki i ich nawrócić – a na demona, aby go powalić.”

    Modlitwa na cały 2019 rok

    Jezu, Maryjo, Józefie – kocham Was, ratujcie dusze! Święta Rodzino opiekuj się moją rodziną i uproś nam wszystkim pokój na świecie. Amen!

    Matko Boża Niepokalanie poczęta – broń mnie od zemsty złego ducha!

  2. wobroniewiary pisze:

    Dziś byłam w szpitalu u wnuczka i matki chrzestnej.
    Wnuczek – 2 lata, matka chrzestna – 83. Leżą w tym samym szpitalu, na tym samym piętrze, na przeciwległych końcach tego samego korytarza…
    Wnuczek na dziecięcym, ciocia i zarazem chrzestna – na ortopedii. Gdy wracałam od nich, przyszła mi do głowy taka myśl: dwa końce jednej poprzecznej belki krzyża!
    Dzieci i starzy = Ci, których tak bardzo się chce dziś wykluczyć ze społeczeństwa…

  3. Anna pisze:

    Nie wiem co napisać, z zapartym tchem czytałam każde Słowo, i przeczytam jeszcze kilka razy, to Słowa samego Jezusa i to teraz gdy w samo południe uczestniczyliśmy w Mszy Św.wołając o Miłosierdzie Boże.

  4. Sylwek pisze:

    Widze nowe logo ISKRY Z POLSKI ale widzę że już po zamiatane czytam pkt.3 i stwierdzam czekam na śmierć

  5. wobroniewiary pisze:

    Z powodu niepublikowania przeze mnie wątpliwych i wręcz fałszywych objawień fałszywych proroków i zwodzicieli (wolę oddać ich Bogu i Jego Miłosierdziu „niech się nimi zajmie, aby się nawrócili i byli zbawieni) zwyzywano mnie i zarzucono diabelską wręcz nienawiść do tych ludzi (?)
    A ja im i tym wyzywającym mnie – dedykuję ten fragment:

    „Do zwodzicieli, którzy zwodzą!
    Zaprzestańcie mówić w Imię Moje i prowadzić ludzi na ścieżki szatańskie. Zatraciliście się sami dla sławy i pieniędzy i idziecie drogą ku otchłani. Zwiedziecie wielu i za każdego z nich odpowiecie. Nie posłałem was i nie kazałem mówić, i słowo wasze nie jest ode Mnie. Jesteście narzędziem szatana, który na chwilę przed swoją przegraną używa was i obłaskawia, a użyje potężnie, żeby pociągnąć miliony przed Moim przyjściem. Biada tym, którzy mówią w imię Moje, a nie są ode Mnie! Biada im!

  6. mcc2 pisze:

    Ja co prawda nie wierzę na dzień dobry w żadne orędzia , a także co do tych miałem i mam wątpliwości i jak sama wiesz adminko trochę się starliśmy o te orędzia z Tobą i ks. Swarczyńskim . To zauważam że te orędzie dziwnie wpisuje się w to co i ja myślę o księżach . Dziwne… co prawda ja sam jestem grzesznikiem , jednak te orędzie jest takie dziwne, pierwsze w historii WOWIT tak negatywnie określające księży. Jedynie co ja bym dodał od siebie , to aby Jezus przykazał grzesznym kapłanom którzy byli przemądrzali – pokutę : walkę z korupcją , gangami, mafiami, obcinaczami palców , namawianie przestępców do współpracy z organami ścigania, np. takich którzy siedzą w celach i majątku już nie mają ale w ramach zadość uczynienia , mogli by opowiadać śledczym o wszytkich przestępstwach o jakich słyszeli. Tak aby księża pokutujący byli takimi wkładającymi kij w mrowisko kąsająch mrówek azjatyckich .

    • pielgrzym Mariusz pisze:

      Przesłanie odnosi się do części kapłanów, takich mamy kapłanów jakie społeczeństwo co w tym dziwnego, ja od siebie nic bym nie pisał co Pan Jezus ma zrobić… bierzemy karabin do ręki i do boju !

      • wobroniewiary pisze:

        Amen!

        A mc2 widzi jedynie zło. Szkoda…

        • pielgrzym Mariusz pisze:

          Może nie „jedynie zło” a poszukuje i jest na etapie negowania …. przeczytałem ten wpis i list bp.Józefa Zawistowskiego i Sursum Corda

        • wobroniewiary pisze:

          Nie znasz mc2 tak jak ja 😉
          (zawsze kpiny z „maryjnych kapłanów” żywienie się tylko skandalami popełnianymi przez księży i negacja wybraństwa Polski, a to przecież sam Pan Jezus i NMP mówią o tym.
          Ale ja Go lubię i wierzę, że mc2 w końcu znajdzie Prawdę 🙂

  7. Krystyna pisze:

    A co z chorymi, którzy muszą brać na stałe leki,[np. w chorobach psychicznych] ? Lekarze przepisują leki tylko na bieżąco.

  8. Robert pisze:

    W intencji ks.Adama, p.Tomasza oraz Adminów: +++.

    • Janusz pisze:

      No cóż słowa mocne wobec kapłanów ale potrzebne dla każdego człowieka a już na pewno dla kapłanów w celu zrozumienia czym jest kapłaństwo- to świętość,służba teraz jest czas kiedy brat kapłan napomina brata kapłana a nam świeckim nie czas na to,lecz św.Ludwik mówi o apostołach czasów ostatecznych jakimi będą i tu można w tym orędziu o tym przeczytać.Pokorna modlitwa i post w ich intencji.

      • Elizeusz pisze:

        Ja nie widzę nic gorszącego w treści tego Gł. Wpisu. Podobne tony o stanie kapłańskim (i szerzej KK, zmierzającego do swego oczyszczenia) możemy np. znaleźć w Orędziach Matki Bożej do Jej umiłowanych synów, Kapłanów.
        Zmartwychwstały Pan Jezus przed swym Wniebowstąpieniem, udzielając ostatnich pouczeń swoim Apostołom i uczniom (Dz 1,2n) w Księdze VII/21 „Poematu Boga-Człowieka” to powiedział, o stanie kapłańskim (co odnosić się może zwłaszcza do czasów, w których dane jest nam z łaski Bożej żyć, do czasów Końca):
        „W Moim Imieniu przekazujcie Kapłaństwo najlepszym spośród uczniów, aby ziemia nie pozostała bez kapłanów. Niech ten charakter sakramentalny będzie udzielany po dokładnym egzaminie – nie ustnym, ale z uczynków – tego, który chce być kapłanem, lub tego, kogo wy uznacie za odpowiedniego, żeby nim był. Zastanawiajcie się nad tym, kim jest kapłan – nad dobrem, jakie może uczynić. [Myślcie też o] złu, które może wyrządzić. Mieliście przykład tego, co może się stać z kapłaństwem, kiedy utraci swój święty charakter. Zaprawdę, powiadam wam: naród ten zostanie rozproszony z powodu grzechów Świątyni. Mówię wam też i to, że ziemia zostanie podobnie zniszczona, gdy ohyda spustoszenia ogarnie nowe Kapłaństwo [ustanowione w czasie Ostatniej wieczerzy, w Wielki Czwartek – dop. mój) i doprowadzi ludzi do odstępstwa przez przyjęcie piekielnych nauk. Wówczas pojawi się syn szatana. Ludy jęczeć będą w straszliwej trwodze i niewielu zostanie wiernych Bogu. (…).
        Jednak przyszłe dobro i zło ma korzenie w teraźniejszości. Lawiny zaczynają się od płatka śniegu. Kapłan niegodny, nieczysty, heretyk, niewierny, niewierzący, letni albo zimny, obojętny, rozwiązły, wyrządza dziesięciokrotnie więcej zła niż popełniający te same grzechy wierny, gdyż pociąga do grzechu wielu innych. Wiecie, do czego prowadzi rozprzężenie w kapłaństwie, przyjmowanie skażonych nauk, egoizm, chciwość i pożądliwość. Do bogobójstwa! W przyszłych wiekach Syn Boży nie będzie już mógł być zabity, ale wiara w Boga, idea Boga – tak! Dlatego będzie dokonywane bogobójstwo – jeszcze bardziej nieodwracalne, bo bez zmartwychwstania. O, tak! Tego będzie można dokonać. Tak. Widzę… Będzie mogło tego dokonywać wielu Judaszy z Kariotu przyszłych wieków. Okropność!… Mój Kościół niszczony przez swoich szafarzy!… Ja, który będę go podtrzymywać przy pomocy ofiar… Kapłani, którzy będą mieli jedynie szaty, a nie będą już mieli dusz kapłańskich, będą wspierani przez wzburzenie fal, poruszanych przez piekielnego Węża przeciw twej łodzi, o Piotrze. … cdn

      • Elizeusz pisze:

        cd.: Nadejdą czasy, w których tak samo, jak dzieje się to u nas, w Izraelu – i jeszcze bardziej – Kapłani uwierzą, że są klasą wybraną. Mają bowiem nadmiar przepisów,, a nie mają już znajomości tego, co niezbędne, lub znają to w martwej formie. Tak samo obecnie ich znajomość Prawa [ogranicza się do] szat przesadnie ozdobionych frędzlami, nie znają jednak ducha Prawa.
        Nadejdą czasy, kiedy Księgę [Pisma] zastąpią inne książki. Nią samą będą się posługiwać tylko mechanicznie jak ktoś, kto musi używać jakiegoś przedmiotu; jak rolnik, który orze, sieje i zbiera, a nie zastanawia się nad cudowną Opatrznością, dzięki której każdego roku zasiew mnoży się ponownie. [Rolnik nie rozmyśla nad tym], że – dzięki ojcowskiej miłości Boga – ziarno wrzucone w zaoraną ziemię staje się łodygą, kłosem, mąką, a potem chlebem. A kto, wkładając do ust kęs chleba, wznosi ducha ku Stwórcy pierwszego ziarna? [Kto myśli o tym, że] to dzięki Niemu od wieków ziarno odradza się i kiełkuje, wchłania deszcz i ciepło, aby się otworzyć, wzrosnąć, dojrzeć, nie gnijąc ani nie niszczejąc?
        Nadejdą czasy, kiedy będzie się nauczać Ewangelii poprawnie pod względem naukowym, ale źle pod względem duchowym. Pomyślcie, czym jest wiedza, której brak mądrości? To słoma. Słoma, która wzdyma, ale nie syci. Zaprawdę powiadam wam: przyjdzie czas, kiedy bardzo wielu Kapłanów upodobni się do napuszonych, okazałych stogów słomy. Pyszne stogi o wyprężonych dumnie piersiach… tak nadęte, jak gdyby same stworzyły wszystkie kłosy na łodygach i jakby kłosy były jeszcze na szczycie tej słomy… I będą uważać, że są wszystkim, gdyż – zamiast garści ziarna, prawdziwego pożywienia, którym jest duch Ewangelii – będą mieli całe mnóstwo słomy. Mnóstwo! Ale czy słoma wystarcza? Nie zapełni brzucha nawet jucznym zwierzętom. Gdyby właściciel nie wzmocnił ich obrokiem i świeżą paszą, zmarniałyby na samej słomie i nawet padły. A jednak…
        Powiadam wam, że nadejdą czasy, kiedy Kapłani zapomną, iż Ja niewielką ilością kłosów pouczyłem dusze o Prawdzie.
        Zapomną też o tym, ile kosztował ich Pana ten prawdziwy chleb dla ducha. Został on cały zaczerpnięty jedynie z Boskiej Mądrości. Został wypowiedziany Bożym Słowem, stosownym do nauczanej treści. Było ono niestrudzenie powtarzane po to, żeby się nie zagubiły raz wypowiedziane prawdy, pokorne w formie, pozbawione blichtru ludzkiej wiedzy i dodatków historycznych i geograficznych. [Kapłani jednak] nie będą się troszczyć o duszę [tego pokarmu], lecz o [jego zewnętrzną] szatę, którą narzucą, żeby pokazać tłumom, jak są napełnieni wiedzą. I tak duch Ewangelii zagubi się pod lawiną ludzkiej wiedzy. A jeśli [tego ducha] nie posiądą, jakże będą mogli go przekazywać? Co dadzą wiernym te napuszone brogi? Słomę. Jakie pożywienie znajdą w nich dusze wiernych? Wystarczające tylko do wegetowania. Jakie owoce dojrzeją z powodu takiego nauczania i niedoskonałej znajomości Ewangelii? Oziębłość serc. Jedyna zaś prawdziwa nauka zostanie zastąpiona przez doktryny heretyckie, przez pojęcia i nauki bardziej niż heretyckie. One przygotują teren dla Bestii, dla jej nietrwałych rządów mrozu, ciemnoty i potworności. Zaprawdę, powiadam wam: jak Ojciec i Stwórca mnoży gwiazdy – aby nie wyludniło się niebo, kiedy ich życie się kończy – tak samo Ja będę musiał ewangelizować po sto i po tysiąc razy uczniów, których będę rozsiewał między ludźmi, przez wieki. I zaprawdę, powiadam wam: los ich będzie podobny do Mojego. Synagoga i pyszni będą ich prześladować, jak Mnie prześladowali. … (w książce: str. 228-231; w pdf: str. 138-140;
        https://azdoc.pl/poemat-boga-czlowieka-ks-7-maria-valtorta.html?utm_source=docpl&utm_campaign=new&utm_medium=azdoc)

    • Katarzyna pisze:

      +++

  9. olo13jcb pisze:

    Niedowiarkom polecam co by nie mówili że nie wiedzieli że Piekła nie ma, że Czyściec to wymysł:

    1. Świadectwa Świętych Pańskich
    2. Boskie objawienie piekła – świadectwo Mary K. Baxter
    (edycja – to herezje zielonoświątkowe)
    3. Natuzza Evolo „Stygmatyczka”
    o Czyśćcu:
    4. Fulla Horak „Święta Pani”

    Pozdrawiam z Panem Bogiem i Maryją

  10. Kasia pisze:

    Szcześć Boże. Mam pytanie: czy robią Państwo zapasy żywności itp? Ja troche przeraziłam sie. Mówiłam meżowi, jednak on nie bierze tego na poważnie. Już jakiś czas temu czytałam o tym, jednak puściłam w niepamieć. Teraz znowu przeczytałam wpis w Iskrze. Mam teściów i rodziców na wsi, teściowie to jeszcze piece kaflowe i studnie maja, rodzice już nie. Sama z meżem i dziećmi mieszkamy w Gdańsku, rodzice na Mazurach. Ostatnio w ogóle chodzi mi myśl, żeby sprzedać mieszkanie i kupic działke bądź dom w Gietrzwałdzie. I ta myśl o robieniu zapasów ciągle mi w głowie siedzi. Np wczoraj zamówiłam 10 wód utleninych i chusteczki i myśle coraz poważnie o tymj, żeby robić te zapasy…ale nie wiem, jak to samej ogarnąć. U mnie w rodzinie wszyscy wierzący i praktykujący, jednak mam wrażenie, że nie biorą na poważnie tego, że zbliża sie kara Boża. Mam wrażenie, że nikt mnie nie słucha. Jedynie mój 14-letni syn wierzy. Tylko,że on źle podszedł do tego i ciągle mówi, że nic nie ma sensu już robić, bo i tak nie dożyjemy (tu mowa o przyszłej jego szkole itp), i za to mój mąż mnie ochrzania, i nawet moja mama, że głupoty mu opowiadam. Nie wiem, co z tym wszystkim zrobić :((

    • Anna pisze:

      Pani Kasiu u mnie podobna sytuacja, rodzina wierząca i praktykująca ale uważają że gadam głupoty i że dałam się zwieść a że niby w internecie wszystko piszą i że księża nic w Kościele nie mówią, no i to toczę taki bój słowny, daję artykuły do czytania do dyskusji do zwrócenia uwagi na znaki i nic nie docieraa wręcz sprzyja to ośmieszaniu.
      Ale to nic nie zrażam się bo prędzej wierzą mi znajome osoby niż rodzina , co do zapasów ja osobiście nie robię z tego względu że na codzienne wydatki ledwo nam starcza a co dopiero żeby coś kupić na zapas.

    • Ola pisze:

      Dlatego powiadam wam: Nie martwcie się o swoje życie, o to, co macie jeść i pić, ani o swoje ciało, czym się macie przyodziać. Czyż życie nie znaczy więcej niż pokarm, a ciało więcej niż odzienie? Przypatrzcie się ptakom podniebnym: nie sieją ani żną i nie zbierają do spichlerzy, a Ojciec wasz niebieski je żywi. Czyż wy nie jesteście ważniejsi niż one? Kto z was, martwiąc się, może choćby jedną chwilę dołożyć do wieku swego życia? A o odzienie czemu się martwicie? Przypatrzcie się liliom polnym, jak rosną: nie pracują ani przędą. A powiadam wam: nawet Salomon w całym swym przepychu nie był tak ubrany jak jedna z nich. Jeśli więc ziele polne, które dziś jest, a jutro do pieca będzie wrzucone, Bóg tak przyodziewa, to czyż nie tym bardziej was, ludzie małej wiary? Nie martwcie się zatem i nie mówcie: co będziemy jedli? co będziemy pili? czym będziemy się przyodziewali? Bo o to wszystko poganie zabiegają. Przecież Ojciec wasz niebieski wie, że tego wszystkiego potrzebujecie. Starajcie się naprzód o królestwo i o Jego sprawiedliwość, a to wszystko będzie wam dodane. Nie martwcie się więc o jutro, bo jutrzejszy dzień sam o siebie martwić się będzie. Dosyć ma dzień [każdy] swojej biedy. Mt 6 ,25-34

      • Kasia pisze:

        Dlatego nie robiłam żadnych zapasów, zawsze oddając Bogu, ufając Mu. Bo to On decyduje o życiu i śmierci, i jak bedzie to Jego wolą, to w cudowny sposób ocali tych, którzy mają być ocaleni. Ale te przesłania z Nieba, konkretne przesłania, żeby robić jednak zapasy? Dlatego też już sama nie wiem, co robić. A moi bliscy żyją w jakimś śnie, tak jak masa ludzi wokół mnie :((

        • Ola pisze:

          Myślę ,że w Piśmie Świętym jest wszystko zostawione ,cały testament dla nas ,wszystkie wskazówki . A co do orędzi ,to jak najbardziej fatimskie,w których Matka Boża prosi o odmawianie różańca ,a Jej Niepokalane Serce zatryumfuje. Przede wszystkim ufność Bogu ,oddanie się Jemu przez Maryję i trwanie przed Nim jak Jego dziecko ,z całkowitym zaufaniem i poczuciem bezpieczeństwa. Kasiu ,napisałaś ,że Twój syn stwierdził,że” nie ma sensu nic robić ” ,zastanawiałaś się może ,czy taka reakcja Twojego syna jest działaniem Bożym ,czy może zniechęceniem podsuniętym przez złego ? Przecież Bóg jest Miłością ,On pragnie byśmy byli wolni w Nim i pomimo codziennych trudności byli w Nim szczęśliwi ,dziękując Mu za wszystko .

        • Ola pisze:

          A czy w Medjugorie Matka Boża w swoich orędziach prosi o robienie jakichś zapasów ?? A czy w innych orędziach ,np z Kibeho -Matki Boża prosi o to byśmy robili zapasy ? O cokolwiek Maryja nas prosi ,to zawsze jest to nawrócenie do Boga w Trójcy Świętej Jedynego, prosi o modlitwę za grzeszników, o pokój na świecie ,abyśmy naśladowali Jezusa żyjąc Ewangelią, prosi o post za nawrócenie grzeszników. Nigdy nie mówi o zapasach .

        • wobroniewiary pisze:

          Jedni robią, inni – nie.
          I żeby nie było – ja nie robię.

        • Sylwek pisze:

          O tym dziś myślałem wracając z pracy, że w żadnych orędziach Matki możej nie ma zapasów itd szykowania się przygotowywania chyba że duchowego swej duszy a z tym jest chyba najtrudniej, możne tylko u mnie a może myślałem że jest lepiej niż jest faktycznie. Tak czy owak nawet jak się bym zapar to i tak szansy brak na wyprowadzkę na wieś do któej bardzo tęsknie bo tam się wychowałem i tam bardzo chciał bym zyć, ale jestem w mieście brak miejsca nawet na skłądowanie zapasów a poza tym i tak z miasta maja ludzie się bardzo nie uratować to chociaż mi zostaje nadzieja ze szybko pójdzie bo z brzegu miasta mieszkam.

        • wobroniewiary pisze:

          A ja blisko Moniki, która mieszka na wsi 🙂

    • Elizeusz pisze:

      Ja myślę Kasiu, że jakieś zapasy żywności (zwłaszcza trwałe produkty) trzeba jednak (z)robić. W Piśmie Św. nie brak przykładów, kiedy to robiono, choćby Józef egipski, ktory widział w snach nadchodzące czasy głodu i z upoważnienia faraona gromadził w spichrzach zboże, rozdzielał je, ratując życie wielu ludziom, w tym i swojej przybyłej do Egiptu Rodzinie (por. Ps 105,16n i zob. przypis na dole Biblii do tego miejsca). Ja myślę, że proroctw w sprawie robienia zapasów w kontekście zapowiadanego głodu w świecie (wpisanego w wyroki Opatrzności Bożej, objawiane poprzez dzisiejszych proroków, którzy są głosem Boga: Ba 1,21) nie należy należy lekceważyć: zob. np. Dz 11,27-30 [11,28 – por. Dz 21,10n].
      Żyjemy w czasach wypełniania się stronnic Księgi Apokalipsy św. Jan Ewangelisty, a więc otwierania pieczęci, w tym trzeciej pieczęci symbolizuj. nadejście głodu (6,5), następstwem krachu finans. wojny (przecież widzimy, co się dzieje w świecie na obszarach objętych wojnami czy tez klęskami żywiołowymi, kataklizmami).
      Nadchodzący czas głodu jest jednym ze znaków drugiego przyjścia Chrystusa Pana, o którym mówi i go zapowiada Pan Jezus w książce „Koniec Czasów” M. Valtorty, w dyktandzie zatyt. «Znaki drugiego przyjścia Chrystusa»:
      „Głód i śmierć z powodu epidemii będą jednym ze znaków poprzedzających Moje drugie przyjście. Kary – powstałe po to, aby was ukarać i zwrócić do Boga (por. Am 4,6) –
      dokonają swą bolesną mocą selekcji, oddzielającej synów Boga od synów szatana.
      Głód zostanie wywołany przez grabieże i przeklęte wojny, chciane bez usprawiedliwienia
      szukaniem wolności narodów, wywoływane wyłącznie z powodu okrucieństwa rządzących i pychę demonów w szatach człowieka. Głód powstanie przez zawieszenie, z w o l i Boga, praw kosmicznych. Konsekwencją tego będzie mróz ostry i przedłużający się lub upał palący i nie łagodzony przez deszcze. Pory roku zostaną odwrócone i będziecie mieć suszę w sezonach deszczów, a deszcze w okresie dojrzewania zbóż. Rośliny, oszukane z powodu nagłego ciepła lub z powodu niezwyczajnego chłodu, będą kwitły nie w swoim czasie. Drzewa, już po wydaniu owoców, ponownie okryją się kwieciem, bezużytecznym, które tylko niepotrzebnie wyczerpuje drzewo, nie dając owocu”. … (napis.29.X.1943r.)
      (książka: str. 154; w pdf: str. 87/88; http://www.mocmodlitwy.info.pl/files/Maria_Valtorta-KONIEC_CZASOW.pdf)

      Interesującym jest też, inny czas głodu, o którym tak mówi, Jahwe w księdze proroka Amosa: „11 Oto nadejdą dni – wyrocznia Pana Boga – gdy ześlę głód na ziemię, nie głód chleba ani pragnienie wody, lecz głód słuchania słów Pańskich (por. Pwt 8,3; Syr 15,3). 12 Wtedy błąkać się będą od morza do morza, z północy na wschód będą krążyli, by znaleźć słowo Pańskie, lecz go nie znajdą”. (Am 8,11n)

  11. Elizeusz pisze:

    O godności i b. wysokich wymaganiach wobec kapłanów, mówi, Bóg Ojciec w „Dialogu o Bożej Opatrzności czyli Księdze Boskiej Nauki” św. Katarzyny ze Sieny, w rozdz. zatyt. «Mistyczne Ciało Świętego Kościoła»:
    CXIII – Jak to, co było powiedziane o dostojeństwie Sakramentu, daje wam lepiej poznać godność kapłanów; i jak Bóg wymaga od nich czystości większej, niż od innych stworzeń.
    „Gdyby sami baczyli na godność swoją, nie trwaliby w ciemnościach grzechu śmiertelnego i nie brudziliby tak oblicza swej duszy. Nie tylko nie obrażaliby Mnie, nie bezcześciliby swej godności, lecz….
    Są oni Mymi pomazańcami i nazywam ich Chrystusami Moimi. Powierzyłem im rozdawanie Mnie samego wam. Umieściłem ich, jak kwiaty wonne, w mistycznym ciele świętego Kościoła. Godności tej nie ma nawet anioł, a dałem ją ludziom, tym, których wybrałem na Mych szafarzy. Uczyniłem z nich aniołów, więc powinni być w tym życiu aniołami ziemskimi.
    Od każdej duszy wymagam czystości i miłości, żądam, aby kochała Mnie i bliźniego, aby pomagała mu w potrzebie wedle możności, wspierając go modlitwą i jednocząc się z nim w miłości, jak ci już na innym miejscu o tym mówiłem. Lecz daleko bardziej żądam czystości do kapłanów moich, miłości dla Mnie i dla bliźnich…
    Jak kapłani ci żądają czystości kielicha, w którym się spełnia ofiara, tak Ja wymagam czystości i schludności ich serca, ich duszy, ich myśli. …
    całość: http://sienenka.blogspot.com/2011/10/mistyczne-ciao-swietego-koscioa-cxiii.html

    • Elizeusz pisze:

      http://sienenka.blogspot.com/2011/10/mistyczne-ciao-swietego-koscioa-cxv.html
      CXV – O godności kapłanów. Jak moc sakramentów nie zmniejsza się przez winy tych, którzy ich udzielają lub którzy je przyjmują. I jak Bóg nie chce, aby świeccy przywłaszczali sobie prawo karcenia ich.

      http://sienenka.blogspot.com/2011/02/mistyczne-ciao-swietego-koscioa-cxx.html
      CXX – Streszczenie rozdziału poprzedniego; i o czci, jaką winno się kapłanom, dobrym, czy złym.

      http://sienenka.blogspot.com/2011/02/mistyczne-ciao-cxxxiii.html
      CXXXIII – Krótkie streszczenie poprzedniego; i jak Bóg zabrania ludziom świeckim podnosić rękę na kapłanów. Jak też zaprasza tę duszę do opłakiwania przeniewierczych kapłanów.

      CXXXIV – Jak ta pobożna dusza chwaląc Boga i dziękując Mu modli się za święty Kościół.
      … Zostałam więc oświecona tym światłem o twej wielkości i twej miłości przez samą miłość, którą powziąłeś dla całego rodzaju ludzkiego, a w szczególności dla swoich pomazańców; winni oni być aniołami ziemskimi w tym życiu. Pokazałeś mi cnotę i szczęśliwość tych pomazańców Twoich, którzy żyli w świętym Kościele jak lampy płonące, ozdobione perłą sprawiedliwości. Przez nich zrozumiałam lepiej błąd tych, którzy żyją nikczemnie. Doznałam tedy wielkiego smutku z powodu wyrządzonej Ci obrazy i z powodu szkody, która wynika stąd dla całego świata, gdyż są oni przyczyną zguby świata, będąc dlań zwierciadłem nędzy, podczas gdy mieli być zwierciadłem cnoty. (…).
      Ukazując mi dobroć twoją i zniewagi wyrządzone Tobie przez różnych ludzi, a w szczególności przez Twoich kapłanów, chciałeś, abym nad sobą, biedną grzesznicą i nad tymi zmarłymi, którzy żyją tak nikczemnie, wylała rzekę łez płynących z poznania Twej wielkiej dobroci. Nie chcę więc, Ojcze wieczny, ogniu niewymownej miłości, abym przestała choć na chwilę pragnąć chwały twojej i zbawienia dusz! …
      więcej i całość: http://sienenka.blogspot.com/2011/02/mistyczne-ciao-swietego-koscioa-cxxxiv.html

  12. Krystyna pisze:

    Z tym robieniem zapasów żywności to jest tak; moja koleżanka powiedziała mi, że nie będzie robić żadnych zapasów bo wierzy w Opatrzność Bożą. Oczywiście wcześniej dowiedziała się ode mnie, że ja będę. Na to ona stwierdziła: Jak będę w potrzebie ,to przyjdę do ciebie. Zaznaczam, że jest w dużo lepszej sytuacji materialnej niż ja i ma za co zrobić zapasy.

  13. Anna Maria pisze:

    Nie mam za co robic zapasów. Wierze że Pan albo mnie zabierze albo da pomoc do przetrwania.
    Wierze w Opatrznośc Bożą!!!

    • Anna pisze:

      Dzwoni dziś do mnie moja przyjaciółka z którą propagujemy wszystkie wskazówki które czytamy na tej stronie, ona też rozmawia o wszystkim w domu z dziećmi,jest bardzo zaangażowana i nagle córka wraca ze szkoły i mówi ” mama dziś katechetka na lekcji religii mówiła o trudnościach w Kościele obecnie i o fałszywych prorokach i że jednym z takich fałszywych proroków obecnie jest ksiądz A.Skwarczyński” to byla klasa ll technikum
      Nam ręce opadły i złość wzięła górę że tak nam potrafią bałamucić dzieci w szkole na religii i to tu u nas w takiej małej mieścinie!!!

      • wobroniewiary pisze:

        Ks. Adam jest w kontakcie ze swoim biskupem.
        Gdyby było coś nie tak odnośnie posłuszeństwa – nie umieszczałabym nic od ks. Adama. Zasady, które mam – obowiązują wszystkich. Bez wyjątku

      • didi pisze:

        Skąd ta Pani wie że ks. Adam jest fałszywym prorokiem?

      • ks. Adam Skwarczyński pisze:

        Jestem nie tylko w kontakcie ze swoim biskupem, gdyż inni także otrzymali moje teksty. Poza tym wszystkie one są dostępne na stronie WOWiT, jednak nikt dotychczas nie zarzucił mi fałszu, nieprawdy. Na ataki ze strony piekielnego wroga jestem przygotowany, kipi z nienawiści do mnie całe piekło, gdyż nie może spokojnie znosić myśli o zbliżającej się klęsce i utracie władzy nad ziemią, a o tym właśnie mówię i piszę. MARANA THA!

        • wobroniewiary pisze:

          Bóg zapłać za osobistą odpowiedź księże Adamie 🙂

        • Anna pisze:

          Bóg zapłać Księże Adamie.
          Ja dopiero teraz czytam odpowiedź,więc spróbuję dotrzeć do pani katechetki i z nią porozmawiac bo nas to poruszyło bardzo.
          Ja od dwóch lat jestem codzień na tej stronie, wspólnie z bliskimi koleżankami podajemy dalej i dzięki temu zaszły duże zmiany duchowe u kazdej z nas,dzięki broszurom ksero przystąpiło dużo naszych bliskich do spowiedzi generalnej,dużo by opowiadać oj dużo ,dzieją się rzeczy niesamowite a jak przychodzą trudności i cierpienie to zaraz jest pomoc Boża i to się czuje ,wie .
          Oj zmieniły się nasze zycia,dawniej spotkania na bzdurach plotkach a teraz tylko rozmowy, pouczania, przemyślenia na tematy które tu czytamy i działania !.
          Dziękujemy .

    • Janina pisze:

      @Anna Maria Możesz pościć (np. Co drugi dzień, bez jednego posiłku) i w ten sposób uzbierać w tygodniu 3 konserwy i dwa makarony), a nie odczujesz tak bardzo głodu

  14. Krystyna pisze:

    No i Chwała Panu za to !!!

  15. Ania pisze:

    „Podejmujemy ten środek jako ostateczność, aby odpowiedzieć na narastające szkody spowodowane w ciągu kilku lat słowami i działaniami papieża Franciszka. Doprowadziły one do ​​jednego z najgorszych kryzysów w historii Kościoła katolickiego” – twierdzą autorzy listu udostępnionego w językach: holenderskim, włoskim, niemieckim, francuskim i hiszpańskim

  16. Sebastian pisze:

    Co do robienia zapasów i tego czy Maryja w Medjugorie mówi o robieniu zapasów żywności moim zdaniem sprawa jest prosta. W jednych proroctwach Bóg mówił nie będę pisał których aby nie wywołać dyskusji czy są prawdziwe czy nie, że dla człowieka i jego duszy przeznaczone są te orędzia które najbardziej do niego przemawiają które on można powiedzieć najbardziej lubi więc jeśli ktoś lubuje się w proroctwach w których jest mowa o robieniu zapasów być może powinien takie zapasy zrobić natomiast jeśli ktoś czyta takie w których o tym nie ma mowy być może nie powinien robić zapasów a Bóg i tak się o niego zatroszczy. Poza tym moim zdaniem Bóg do każdego mówi indywidualnie przez natchnienia więc jeśli ktoś ma natchnienie aby robić zapasy żywności niech je zrobi a jeśli ktoś takiego natchnienia nie ma może nie musi robić. Ktoś tu wyżej napisał że nie robi zapasów bo wierzy w Bożą opatrzność. Moim zdaniem tu ukazuje się wiara człowieka. Jak ktoś chce zrobić zapasy bo wierzy że tylko tak przetrwa czas głodu może ma rację. Jak ktoś ma wielką wiarę że Bóg się zatroszczy o jego pokarm choćby nawet anioł z nieba miał zstąpić i przynieść mu pokarm to trzeba tylko podziwiać wiarę takiego człowieka. W jednych z proroctw Bóg mówił jak pamiętam, że zapasy będą w cudowny sposób rozmnażane czy się w cudowny sposób pojawią nie pamiętam już. Ktoś o małej wierze powie że to bajki i nieprawdziwe orędzia a ktoś o wielkiej wierze w nie uwierzy. Takie są moje przemyślenia. Ja osobiście nie czuje natchnienia obecnie do robienia zapasów. Mieszkam blisko Warszawy i możliwe że w obliczu wojny musiałbym opuścić miejsce zamieszkania. Pozdrawiam Sebastian

  17. Krystyna pisze:

    Komu mamy wierzyć, jak nie ks. Adamowi .Dla mnie jest prawdziwym autorytetem ,jest jak światełko w tunelu. Gdyby tak nie było, to nie chcę już żyć w tym mrocznym świecie.

  18. Janina pisze:

    Bóg zapłać!

Odpowiedz na Ola Anuluj pisanie odpowiedzi

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s