Zapraszamy do miesięcznego nabożeństwa ku czci NMP z Luizą Piccarretą – dzień 16

 Medytacje ze Służebnicą Bożą Luizą Piccarretą wg
„Dziewica Maryja w Królestwie Woli Bożej”

Modlitwa do Niebieskiej Królowej
na ka
żdy dzień miesiąca maja

Niepokalana Królowo, moja Niebieska Matko, przychodzę na Twoje matczyne kolana, aby się wtulić w Twoje ramiona jako Twoja ukochana córka i aby prosić Cię z najgorętszym westchnieniem – w tym miesiącu poświęconym Tobie – o największą z łask: ażebyś mi dozwoliła żyć w Królestwie Woli Bożej. Święta Mamo, Ty, która jesteś Królową tego Królestwa, pozwól mi żyć w Nim jako Twoja córka, ażeby Ono już więcej nie było bezludnym, ale zamieszkałym przez Twoje dzieci. Dlatego też Wszechwładna Królowo, ja powierzam się Tobie, abyś mogła pokierować moimi krokami do Królestwa Woli Bożej, a trzymając mnie mocno za rękę, pokierujesz całą moją istotę ku nieskończonemu życiu w Woli Bożej. Będziesz moją Mamą, i Tobie jako mojej Mamie, zawierzam moją wolę, abyś mogła wymienić ją na Wolę Bożą i tym sposobem będę mogła być pewna, że nie opuszczę Jej Królestwa. Dlatego też proszę Cię, oświeć mnie, abym mogła zrozumieć, co to znaczy Wola Boga.

Zdrowaś Maryjo…

Ofiara miesiąca: Rano, w południe i wieczorem (to znaczy trzy razy w ciągu dnia) przyjść na kolana naszej Niebieskiej Mamy i powiedzieć do Niej: „Moja Mamo, kocham Cię, i Ty kochaj mnie też i daj łyk Woli Bożej mojej duszy. Daj mi swoje błogosławieństwo, ażebym wykonywała wszystkie moje czynności pod Twoim matczynym spojrzeniem.”

Dzień szesnasty
Królowa Nieba w Królestwie Woli Bożej
kontynuuje swoje życie w Świątyni i tworzy nowy dzień,
aby pozwolić na wzejście na ziemię jaśniejącego Słońca Słowa Bożego

Dusza do Niebieskiej Mamy: Moja najsłodsza Mamo, czuję, że wykradłaś mi serce, a ja biegnę do mojej Mamy, która przechowuje moje serce w swoim jako dowód mojej miłości i w miejsce mojego serca pragnie Ona włożyć Wolę Bożą jako dowód miłości Matki. Przychodzę więc w Twoje ramiona, abyś przygotowała mnie jak swoją córkę, udzieliła mi lekcji i uczyniła ze mną wszystko, co tylko zechcesz. Proszę Cię więc, nie pozostawiaj nigdy swojej córki samej, ale trzymaj mnie zawsze razem z Tobą.

Lekcja Królowej nieba:
Moje najdroższa córko, och, jak gorąco pragnę mieć cię zawsze przy sobie! Chciałabym być twoim uderzeniem serca, twoim oddechem, pracą twoich rąk, krokiem twoich stóp, aby pozwolić ci poczuć za moim pośrednictwem, jak działała we Mnie Wola Boża. Chciałabym wlać Jej Życie w ciebie. Och, jak bardzo jest Ona słodka, miła, zachwycająca i porywająca! Och, jakie podwójne szczęście byś Mi przyniosła, gdybym miała ciebie, córko moja, pod całkowitym panowaniem tego Bożego Fiat, który ukształtował całe moje dobrodziejstwo, moje szczęście i moją chwałę.

A teraz, zwróć na Mnie uwagę i słuchaj swojej Mamy, która chce się podzielić z tobą swoim szczęściem. Kontynuowałam swoje życie w Świątyni, ale Niebo nie było dla Mnie zamknięte. Mogłam pójść tam tyle razy, ile tylko chciałam. Miałam wolne przejście, aby tam wstąpić i zejść stamtąd. W Niebie miałam moją Bożą Rodzinę, odczuwałam nieodpartą chęć i gorąco pragnęłam zatrzymać się u Niej. Sama Boskość oczekiwała Mnie z wielką miłością, po to żeby porozmawiać ze Mną, radować się i uczynić Mnie szczęśliwszą, piękniejszą i bardziej kochaną w Jej oczach. Zresztą Boskie Osoby nie stworzyły Mnie po to, aby Mnie trzymać w oddaleniu, nie, nie. Chciały się Mną nacieszyć jak córką. Chciały usłyszeć, jak moje słowa, ożywione Bożym Fiat, miały moc zaprowadzenia pokoju pomiędzy Bogiem a stworzeniami. Pragnęły być zdobywane   przez   swoją   małą   córkę   i   pragnęły   usłyszeć,   jak   im   powtarza:   „Niechaj zstąpi, niechaj zstąpi na ziemię Słowo.” Mogę powiedzieć, że sama Boskość wzywała Mnie, a Ja biegłam, wzlatywałam pomiędzy Nich. A ponieważ nigdy nie uczyniłam swojej ludzkiej woli, moja obecność oddawała Im miłość i chwałę wielkiego dzieła całego Stworzenia. Tak więc powierzali Mi tajemnicę historii ludzkości, a Ja modliłam się i modliłam, ażeby zapanował pokój pomiędzy Bogiem a człowiekiem.

Otóż córko moja, musisz wiedzieć, że to jedynie ludzka wola zamknęła Niebo. Dlatego też nie było dane człowiekowi przenikanie do stref niebieskich ani też posiadanie rodzinnej relacji ze swoim Stwórcą. Wręcz przeciwnie, ludzka wola odrzuciła go daleko od Tego, który go stworzył. W chwili, gdy człowiek wyszedł z Woli Bożej, stał się strachliwy, wstydliwy i stracił panowanie nad samym sobą oraz nad całym Stworzeniem. Wszystkie żywioły, ponieważ panował w nich Fiat, górowały nad nim i były w stanie wyrządzić mu krzywdę. Człowiek obawiał się wszystkiego. A czy ty myślisz, córko moja, że jest rzeczą małej wagi, że ten, który był stworzony królem i władcą wszystkiego, doszedł tak daleko, że obawiał się Tego, który go stworzył? To dziwne, córko moja, i rzekłabym, wbrew naturze, że syn obawia się swojego ojca, podczas gdy naturalnym jest, że gdy się zradza, zradza się również miłość i zaufanie pomiędzy ojcem a synem. Można to nazwać podstawowym dziedzictwem przypadającym synowi i podstawowym prawem należnym ojcu. Dlatego też Adam, czyniąc swoją wolę, utracił dziedzictwo swojego Ojca, utracił swoje Królestwo i stał się pośmiewiskiem wszystkich rzeczy stworzonych.

Córko moja, posłuchaj swojej Mamy i rozważ dobrze wielkie zło ludzkiej woli. Pozbawiona ona duszę oczu i zaślepia ją do tego stopnia, że wszystko staje się ciemnością i strachem dla biednego stworzenia. Dlatego też połóż rękę na sercu i przysięgnij swojej Mamie, że chciałabyś raczej umrzeć, niż uczynić swoją własną wolę. Ja, która nigdy nie czyniłam swojej własnej woli, nie obawiałam się swojego Stwórcy. Jak mogłabym się bać, jeśli On Mnie tak bardzo kochał? A Królestwo rozpostarło się we Mnie tak dalece, że moimi czynami tworzyłam pełnię dnia, aby pozwolić na wzejście na ziemię nowego Słońca Słowa Przedwiecznego. I gdy widziałam, jak ten dzień się kształtuje, zwiększałam moje błagania, ażeby uzyskać wytęskniony dzień pokoju pomiędzy Niebem a ziemią. Otóż jutro będę czekała na ciebie, aby ci opowiedzieć o innym niespodziewanym zdarzeniu w moim życiu, tutaj na dole.

Dusza: Moja wszechwładna Mamo, jak słodkie są Twoje lekcje! Och, jak bardzo pozwalają mi rozumieć wielkie zło mojej ludzkiej woli! Och, ile razy ja również czułam w sobie strach, wstyd i czułam się jakby oddalona od swojego Stwórcy. Ach, była to moja ludzka wola – a nie Boża – która panowała we mnie. Toteż odczuwałam jej nieszczęsne skutki. A więc jeśli mnie kochasz jak córkę, weź moje serce w swoje ręce i usuń lęk i wstyd, które wstrzymują mój lot ku mojemu Stwórcy, a w ich miejsce włóż we mnie Fiat, który Ty kochasz tak bardzo i chcesz, żeby zapanował w mojej duszy.

Ofiara: Dzisiaj, aby Mi oddać cześć, złożysz w moje ręce wszystko to, co czujesz, że cię niepokoi, czego się obawiasz i do czego nie masz zaufania, abym mogła przemienić to w Wolę Boga. I powiesz do Mnie trzy razy: „Moja Mamo, spraw, aby Wola Boża zapanowała w mojej duszy.”

Wezwanie: Moja Mamo, moja nadziejo, utwórz dzień Woli Bożej w mojej duszy

Pobierz pdf: Dziewica Maryja w Królestwie Woli Bożej

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

3 odpowiedzi na „Zapraszamy do miesięcznego nabożeństwa ku czci NMP z Luizą Piccarretą – dzień 16

  1. wobroniewiary pisze:

    Do codziennego odmawiania

    Boskie Serce Jezusa, ofiaruję Ci przez Niepokalane Serce Najświętszej Maryi Panny wszystkie modlitwy, sprawy, prace i krzyże dnia dzisiejszego jako wynagrodzenie za grzechy moje i całego świata. Łączę je z tymi intencjami w jakich Ty ofiarowałeś się za nas na krzyżu i ofiarujesz się codziennie na ołtarzach całego świata. Ofiaruję Ci je za Kościół katolicki, za Ojca Świętego, a zwłaszcza na intencje miesięczną, oraz na intencję misyjną, jako też na intencje dziś potrzebne. Pragnę też zyskać wszystkie odpusty jakich dostąpić mogę i ofiaruję Ci je za dusze w czyśćcu. Amen

    Do codziennego odmawiania przez niewolników NMP:

    Ja, N…, grzesznik niewierny, odnawiam i zatwierdzam dzisiaj w obliczu Twoim śluby Chrztu Św. Wyrzekam się na zawsze szatana, jego pychy i dzieł jego, a oddaję się całkowicie Jezusowi Chrystusowi, Mądrości wcielonej, by pójść za Nim, niosąc krzyż swój po wszystkie dni życia.
    Bym zaś wierniejszy Mu był, niż dotąd, obieram Cię dziś, Maryjo, w obliczu całego dworu niebieskiego za swą Matkę i Panią. Oddaję Ci i poświęcam jako niewolnik Twój, ciało i duszę swą, dobra wewnętrzne i zewnętrzne, nawet wartość dobrych moich uczynków, zarówno przeszłych, jak obecnych i przyszłych, pozostawiając Ci całkowite i zupełne prawo rozporządzania mną i wszystkim bez wyjątku co do mnie należy, według Twego upodobania, ku większej chwale Boga w czasie i wieczności.

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty, Wodzu niebieskich zastępów, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła. Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

    Módlmy się o ochronę dla siebie i swoich bliskich

    „Zanurzam się w Najdroższej Krwi naszego Pana Jezusa Chrystusa. Krwią Jezusa pieczętuję wszystkie miejsca w moim ciele, poprzez które duchy nieczyste weszły, lub starają się to uczynić. Niech spłynie na mnie, Panie, Twoja Najdroższa Krew, niech oczyści mnie z całego zła i z każdego śladu grzechu. Amen!”

    „Panie, niech Twoja Krew spłynie na moją duszę, aby ją wzmocnić i wyzwolić, – na tych wszystkich, którzy dopuszczają się zła, aby udaremnić ich wysiłki i ich nawrócić – a na demona, aby go powalić.”

    Modlitwa na cały 2019 rok

    Jezu, Maryjo, Józefie – kocham Was, ratujcie dusze! Święta Rodzino opiekuj się moją rodziną i uproś nam wszystkim pokój na świecie. Amen!

    Matko Boża Niepokalanie poczęta – broń mnie od zemsty złego ducha!

  2. wobroniewiary pisze:

    Dzień 4. nowenny do św. Rity

    O święta Rito, jakże wielka była miłość twa dla Boga i bliźniego. Któż może wyobrazić sobie twe najgorętsze uczucia i rzewne łzy, któreś wylała, myśląc o męce twego Ukrzyżowanego Oblubieńca? Kto pojmie ten święty zachwyt w obcowaniu z Bogiem, w którym znajdowano cię często? Kto wypowie twą miłość dla bliźnich, biednych i chorych, między którymi byli bardzo smutni i nieszczęśliwi, a tyś ich objęta miłosierdziem serca twego?

    My zaś tak często zajęci jesteśmy sobą, nie staramy się, by zaopatrzyć potrzeby duchowe i cielesne bliźnich naszych.

    Wybłagaj nam, o święta Rito, łaskę, by serca nasze pałały czystą miłością bliźniego, abyśmy ciebie naśladowali i od tej chwili złączeni byli z tobą tą odwieczną miłością, która cię czyni pełną chwały i szczęścia w niebie. Uproś nam również łaskę… (wymieniamy ją).

    Ojcze nasz…
    Zdrowaś Maryjo…
    Chwała Ojcu…

    Antyfona: Obdarzyłeś, Panie, służebnicę Twoją Ritę znakiem miłości i męki Twojej.

    Módlmy się: Ojcze niebieski, Ty dałeś świętej Ricie udział w męce Chrystusa, udziel nam łaski i siły do znoszenia naszych cierpień, abyśmy mogli głębiej uczestniczyć w misterium paschalnym Twojego Syna. Który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, Bóg, przez wszystkie wieki wieków. Amen.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s