Ks. Adam Skwarczyński: Co Bóg Ojciec chciałby powiedzieć Swoim dzieciom w Polsce

Pomyślmy, co w święto Patrona Polski, św. Andrzeja Boboli (16 maja 2019), chciałby powiedzieć swoim ziemskim dzieciom w Polsce Bóg nasz Ojciec.

Chętnie wysłuchuję próśb wiernych Mi dzieci, zanoszonych do Mnie z polskiej ziemi, jednak z wielkim bólem i niepokojem patrzę, jak waszą ziemię przemierzają hordy Moich wrogów, którzy za judaszowe srebrniki zdarli z nieba tęczę – znak Mojego przymierza z rodziną Noego – i rzucili ją pod nogi swojemu panu, Mojemu piekielnemu przeciwnikowi. Nie tylko podeptali Moje Przykazania, ale zbezcześcili stworzoną przeze Mnie naturę, urągając tym swemu Stwórcy, niepomni na los Sodomy i Gomory. Czy nie zdają sobie sprawy z tego, że tym czynem przywołują na ziemię nowy potop, a zbezczeszczona tęcza staje się na ich czołach i rękach znakiem bestii?

Wszystkie siły przyrody zbuntują się przeciwko bluźniercom, rzucając się na ludzi, ich siedziby i kraje. Zaskoczę wszystkich. Czyż nie zapowiedział tego Mój Syn Jednorodzony: „Jedli i pili, żenili się i za mąż wychodziły aż do dnia, w którym Noe wszedł do Arki, a wtedy spadł potop i pochłonął wszystkich. Tak będzie z przyjściem Syna Człowieczego”? Z Jego powtórnym przyjściem, tak bardzo bliskim, gdyż tak postanowiłem. Całe Niebo czeka na jeden Mój sygnał, aby ruszyć do akcji, i do tej pory potęgi anielskie nie spoczną, aż nie wykonają do końca Mojego planu. Dlatego ostrzegam was i wzywam do najwyższej aktywności na końcu czasów.

To właśnie Polskę wybrałem, żeby była dzisiaj dla ziemi jak Noe i jego arka. Wszędzie gdzie tylko możecie, przygotowujcie arki ocalenia, współpracując ze Mną, gdyż pragnę, by w waszym kraju jak najwięcej Moich dzieci się uratowało. Słuchajcie uważnie pouczeń i apeli Mojej „Iskry z Polski”, której powierzyłem zadanie przygotowania waszego kraju i całego świata na powtórne przyjście Mojego Boskiego Syna. Jeśli przygotujecie się w dostatecznym stopniu duchowo i materialnie, będziecie tym krajem, który będzie miał wpływ na losy całego świata. Znane wam z historii dążenia, nadzieje, myśl zwana mesjanizmem narodowym została przez wielu wyśmiana i opluta, a tymczasem ona przeze Mnie została wzbudzona i odnosi się właśnie do Polski dnia dzisiejszego. Mój syn Juliusz Słowacki w swoim wierszu „A jednak ja nie wątpię” pisze: „Takiej chwały od czasu gdy na wichrach stoi glob ziemski, na żadnego nie włożyłeś ducha, że się cichości naszej cała ziemia boi i sądzi się, że wolna jak dziecko, a słucha”.

Żebyście wy, Polacy, mogli dzisiaj dobrze wypełnić swoją misję, musieliście wycierpieć więcej niż inne narody i przez te narody zostaliście „ukrzyżowani”, a z waszej ziemi przyszła do Mojego Tronu tak wielka rzesza męczenników i innych świętych, że ich modlitwy są dla was ratunkiem. Wtedy więc, gdy będę sądził wszystkie narody, wasz będę mógł w dużym stopniu ocalić. Nie myślcie jednak, że kara całkiem was ominie! Duże połacie waszego kraju pogrążą się w wodzie, zapadną się, czy też będą zdruzgotane pod wpływem trzęsienia ziemi, gdyż taki jest Mój plan. Gdybyście jeszcze teraz przystąpili do narodowej pokuty, mógłbym częściowo od niego odstąpić.

Zanim te kataklizmy nie nadejdą, będziecie musieli zmierzyć się z potęgą antychrysta, który zażąda od was wyparcia się wiary we Mnie za kawałek chleba. To chciejcie zrozumieć, że od waszego przygotowania żywności w obecnej chwili zależy to, czy wówczas będziecie w stanie mu się przeciwstawić, czy uchronicie siebie i innych w swoim otoczeniu, skazanych przez niego na śmierć głodową, od zaparcia się wiary. Dlatego wzywam was do budowania wszędzie, gdzie to tylko możliwe, arki ocalenia, bo pomoże ona przetrwać wielu bezdomnym, głodnym i spragnionym pokarmu dla ciała, ale i dla ducha. Arki będą gromadzić was na wspólną potężną modlitwę, a niektóre staną się nawet miejscem posługi ukrywających się kapłanów. Potraktujcie poważnie swoją misję, gdyż jak tysiące lat temu na Noego i wykonanie przez niego pracy czekałem z deszczem, tak teraz na was czekam. Za wami powinny pójść inne narody, więc tak ważne jest dotarcie do nich, i przez dobry przykład, i przez słowo. Dopiero gdy ukończycie swoje zadania, przystąpię do oczyszczenia ziemi i jakby stworzenia jej na nowo.

Do waszej arki przyjdą bezdomni i poszukujący pokarmu dla ciała. Właśnie dla nich macie mieć także pokarm dla ducha, o wiele ważniejszy. Najpierw musicie ich przekonać, że czas się wypełnił i że Mój plan się wypełnia na ich oczach, a Sąd Ostateczny jest bardzo bliski. Do pierwszego jego etapu, szczegółowego „prześwietlenia sumień”, mają i oni przygotować się przez dobrą spowiedź, najlepiej z całego życia. W związku z tym, po odpowiednim przygotowaniu, wyślecie ich do kościołów, w których jeszcze wtedy będą czekać na nich kapłani. Potem włączycie ich w potężną i ufną modlitwę wspólnotową, i w arkach, i w kościołach, w których będzie trwała całodobowa adoracja Najświętszego Sakramentu. Będzie to dla nich odnowa życia i ratunek w najtrudniejszych, nadchodzących dopiero chwilach, dla wielu kościołów ocalenie przed zniszczeniem lub zamknięciem, jak też osłona dla kapłanów, najbardziej znienawidzonych przez przeciwnika.

Liczę na to, że arki ocalenia oddacie pod szczególną opiekę Najświętszej Maryi Dziewicy. Powinniście prowadzić je w duchu „Wieczerników” Maryjnych, oddając się Maryi w niewolę miłości. Jej to powierzyłem rolę przygotowania świata na ostateczne przyjście na ziemię Mojego Syna, zlekceważyliście jednak Jej orędzia i objawienia w tylu miejscach na świecie, także fatimskie. Ognisty miecz anioła skierowany ku ziemi oraz jego potrójne wołanie: „Pokuty!” jest od ponad 100 lat dla was wielkim ostrzeżeniem. Jeśli pokutować nie będziecie, wszyscy zginiecie! Nie zapomnijcie też zaprosić do swoich domów świętego Józefa, który jest najlepszym zaopatrzeniowcem na te wyjątkowo trudne czasy.

Mnie, waszego Ojca, chcieliście uczynić wielkim niemową, zamknąć mi usta! To prawda, że apostołowie i ewangeliści zakończyli na ziemi swoją misję, jednak Mój Duch Święty przez wszystkie następne wieki powoływał w Kościele innych Moich posłańców, najczęściej małych i niepozornych we własnych oczach. Nie mógł powoływać uważających siebie za wielkich, gdyż chcieliby chodzić w glorii Mojej chwały, pytali – i do dziś pytają – „Dlaczego nie ja?”. Pytają o to, by usprawiedliwić lekceważenie, wręcz odrzucenie tamtych i nieposłuszeństwo Mojemu głosowi. Będę ich jednak z tego rozliczał. Za to fałszywi prorocy, którzy zalecają samych siebie i własne „ja” umieszczają bardzo wysoko, zwodząc was miłymi słowami i czczymi obietnicami ziemskiego szczęścia, są przez was mile widziani i oklaskiwani. Jednak wołam: biada wam, jeśli nie posłuchacie tych, których Ja sam do was posyłam, gdyż przez to odstąpicie od Mojej świętej woli. Biada wam, jeśli zaprzepaścicie swoje wybraństwo i nie będę mógł się wami posłużyć tak jak pragnę. Od was i waszego działania uzależniłem więcej, niż moglibyście przypuszczać, i wciąż na was liczę.

Ojcze nasz Niebieski, dziękujemy Ci! Niech się wypełni Twoja wola, a nawet Twoje najskrytsze pragnienie. Obyśmy Cię nie zawiedli jako Naród na przełomie starego i Nowego Świata!

Słowo do Rodaków ks. Adama Skwarczyńskiego oraz Tomasza jako animatorów ruchu „Iskra z Polski”.

Właśnie dzisiaj dowiedzieliśmy się, że Niebo czeka na szybsze działania Polaków, od których uzależnia nadchodzące wydarzenia. Szczególnie my, animatorzy „Iskry”, zostaliśmy skarceni za opieszałość. Gdy tylko Noe skończył budowanie i zasiedlanie arki, zaczął padać deszcz. Podobnie będzie i teraz: gdy tylko Polacy ukończą zlecone im zadania, Niebo przystąpi do akcji oczyszczania i odnawiania ziemi.

Zawsze miejcie to na uwadze, że my jesteśmy absolutnie za głupi, byśmy sami mogli wymyślić to co Wam przekazujemy, także nie ośmielilibyśmy się bez Bożego upoważnienia cokolwiek publicznie głosić. Ani nie narzucamy, ani nawet nie proponujemy Wam niczego, co by tylko od nas samych pochodziło, choć często myśl Bożą oddajemy własnymi słowami. Przecież surowo ukarałby nas Bóg za to, że odważyliśmy się Jemu przypisywać to, co od Niego nie wyszło. Także Naród rozliczyłby nas w swoim czasie z szerzenia nieprawdy i nawoływania do działań, które nie były po myśli Bożej. Zresztą biskupi natychmiast odkryliby podstęp złego ducha i nie pozwoliliby nam działać.

Niektórzy wprawdzie uznają za prawdę to co mówimy i piszemy, jednak myślą, że nawet gdyby „coś” miało się wydarzyć, są to jeszcze sprawy na tyle odległe, że można spać spokojnie i niczym się nie przejmować. Wobec tego przyjrzyjmy się wspólnie znakom czasu.

– Pouczenia i oświecenia, otrzymywane przez nas, animatorów „Iskry”, są coraz częstsze i coraz wyraźniejsze, a milczenie biskupów, którym przekazujemy teksty, uspokaja nas, że jesteśmy na dobrej drodze.

– Wielu Rodaków otrzymuje w tym kierunku ostrzeżenia, przynaglenia, pouczenia, wizje i sny, (nawet dzieci je otrzymują), chociaż nie wszyscy potrafią właściwie je odczytać, a tym bardziej zinterpretować. Nie mają kontaktu ze sobą, gdyby go jednak mieli i zobaczyli, jak są w tym liczni, byliby tym zaskoczeni.
Podobnie jak wstrząśnięci są muzułmanie we Francji, o czym wiemy z Radia Watykańskiego: wielu z nich otrzymuje dar mistycznego spotkania z Jezusem i idzie za Nim, włączając się w życie Jego Kościoła, i to mimo odrzucenia i prześladowań ze strony pobratymców.

– Rozszerzana przez nas wiadomość o zbliżającym się Sądzie Ostatecznym trafia na podatny grunt: wielu otrzymuje dar apostołowania w tym kierunku w swoim środowisku. Stąd często musimy wznawiać publikację tekstów, czemu poświęca się wydawnictwo „Iskra z Polski”. Możemy to czynić dzięki licznym ofiarodawcom, wśród których jest wielu ubogich. Może i zamożniejsi wkrótce się obudzą? Tomasza pewne grupy chciałyby słuchać dzień i noc, nie chcąc go wypuścić. Coraz szybciej przybywa gości na naszych stronach internetowych „w obronie wiary i tradycji” oraz (nowej) „paruzja-iskraz.pl”, także z zagranicy. Szukamy tłumaczy naszych tekstów na obce języki.

– Coraz liczniejsze są spowiedzi z całego życia jako bardzo dobre przygotowanie do Paruzji. Oby tylko nikt nie zasypiał po odejściu od konfesjonału, lecz wprost przeciwnie: niech się mobilizuje do szybkiego działania, do „budowania arki”, do zwyciężania zła dobrem.

– W rodzinach następuje rozłam, który był zapowiedziany przez Pana Jezusa: jedni śmieją się z naszych ostrzeżeń i apeli, a nawet reagują na nie agresją, inni przejmują się nimi głęboko i idą z nimi do znajomych. Będzie się to pogłębiać aż do końca oczyszczenia: „Będziecie w nienawiści u wszystkich z powodu Mojego Imienia”, powiedział nasz Pan. Dotyczy to także hierarchów Kościoła, coraz wyraźniej podzielonych.

– Wieść o bliskiej Paruzji dociera także do niektórych księży, chociaż nie wszyscy oni do tego się przyznają. To właśnie oni mają być „oficerami” w nadchodzącej bitwie między Niebem i piekłem, której terenem będzie ziemia. Do nich skierujemy oddzielny apel, otrzymają także odpowiednie instrukcje od swoich biskupów w chwili zagrożenia (oby nie za późno!). Jeden z najodważniejszych zapowiedział parafianom, że rozpoczynające się misje będą przygotowaniem do Paruzji i Sądu, zaopatrzył ich w potrzebne materiały.

– Idea organizowania „Wieczerników” Maryjnych w oparciu o wydany przez nas „podręcznik” została przez wielu podchwycona i jest dalej przekazywana. Organizatorzy nie mają pojęcia, jak ważną rolę odegrają te grupy modlitewne w czasie zagrożeń i cierpień, zamętu i głodu. Przekształcą się one we wspólnoty ludzi wzajemnie się wspierających, ale także ratujących innych. Także dzięki nim oddanie się Matce Bożej w niewolę miłości, mające być ratunkiem dla wielu, będzie zataczać coraz szersze kręgi. Na to czeka Matka Boża, a praca na rzecz zapowiedzianego przez Nią tryumfu Jej Niepokalanego Serca wymaga naszego pełnego zaangażowania. Czyż to nie znak czasu, że oddanie się Maryi w oparciu o „Traktat” św. Ludwika Marii Grigniona de Montfort, który był duchowym przewodnikiem dla Karola Wojtyły, stało się ostatnio tak popularne? Na tę drogę oddania wkraczają nawet te osoby, po których trudno by się było tego spodziewać. Także coraz liczniejsi są kapłani, prowadzący w tymże duchu rekolekcje. W im liczniejszych sercach zatryumfuje Bóg przez Maryję, tym szybciej i wspanialej ukaże się Jej tryumf w świecie.

– W modlitwę o ratunek dla Polski i jej oszczędzenie, gdy sądzone i karane będą wszystkie narody, włącza się coraz więcej osób, m.in. dzięki internetowi. Możliwe, że na apele o włączenie się Polaków w Krucjatę Różańcową za Ojczyznę odpowiedzieli względnie nieliczni, gdyż nikt nie ukazał im perspektywy nadchodzących wydarzeń. Zwłaszcza pod rządami antychrysta będziemy szczególnie znienawidzeni, gdyż właśnie Polska, dzięki podejmowanym teraz przygotowaniom, będzie w stanie w dużym stopniu mu się przeciwstawić. Przez to pozbawi księcia ciemności pełnej euforii w chwili, w której zamierza ogłosić siebie absolutnym panem i władcą całego świata.

Skonstruowanie „arki ocalenia” dwupiętrowej: w sferze i ducha, i ciała, wymaga jeszcze od nas szczegółowych przemyśleń, wkrótce jednak wydamy coś w rodzaju instrukcji, a nawet „podręcznika”. Wesprzyjcie nas w tym, bardzo prosimy, swoją modlitwą!

Źródło: https://wobroniewiaryitradycji.wordpress.com, www.paruzja-iskraz.pl

Pobierz w pdf: Arka.pl

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

55 odpowiedzi na „Ks. Adam Skwarczyński: Co Bóg Ojciec chciałby powiedzieć Swoim dzieciom w Polsce

  1. wobroniewiary pisze:

    Do codziennego odmawiania

    Boskie Serce Jezusa, ofiaruję Ci przez Niepokalane Serce Najświętszej Maryi Panny wszystkie modlitwy, sprawy, prace i krzyże dnia dzisiejszego jako wynagrodzenie za grzechy moje i całego świata. Łączę je z tymi intencjami w jakich Ty ofiarowałeś się za nas na krzyżu i ofiarujesz się codziennie na ołtarzach całego świata. Ofiaruję Ci je za Kościół katolicki, za Ojca Świętego, a zwłaszcza na intencje miesięczną, oraz na intencję misyjną, jako też na intencje dziś potrzebne. Pragnę też zyskać wszystkie odpusty jakich dostąpić mogę i ofiaruję Ci je za dusze w czyśćcu. Amen

    Do codziennego odmawiania przez niewolników NMP:

    Ja, N…, grzesznik niewierny, odnawiam i zatwierdzam dzisiaj w obliczu Twoim śluby Chrztu Św. Wyrzekam się na zawsze szatana, jego pychy i dzieł jego, a oddaję się całkowicie Jezusowi Chrystusowi, Mądrości wcielonej, by pójść za Nim, niosąc krzyż swój po wszystkie dni życia.
    Bym zaś wierniejszy Mu był, niż dotąd, obieram Cię dziś, Maryjo, w obliczu całego dworu niebieskiego za swą Matkę i Panią. Oddaję Ci i poświęcam jako niewolnik Twój, ciało i duszę swą, dobra wewnętrzne i zewnętrzne, nawet wartość dobrych moich uczynków, zarówno przeszłych, jak obecnych i przyszłych, pozostawiając Ci całkowite i zupełne prawo rozporządzania mną i wszystkim bez wyjątku co do mnie należy, według Twego upodobania, ku większej chwale Boga w czasie i wieczności.

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty, Wodzu niebieskich zastępów, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła. Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

    Módlmy się o ochronę dla siebie i swoich bliskich

    „Zanurzam się w Najdroższej Krwi naszego Pana Jezusa Chrystusa. Krwią Jezusa pieczętuję wszystkie miejsca w moim ciele, poprzez które duchy nieczyste weszły, lub starają się to uczynić. Niech spłynie na mnie, Panie, Twoja Najdroższa Krew, niech oczyści mnie z całego zła i z każdego śladu grzechu. Amen!”

    „Panie, niech Twoja Krew spłynie na moją duszę, aby ją wzmocnić i wyzwolić, – na tych wszystkich, którzy dopuszczają się zła, aby udaremnić ich wysiłki i ich nawrócić – a na demona, aby go powalić.”

    Modlitwa na cały 2019 rok

    Jezu, Maryjo, Józefie – kocham Was, ratujcie dusze! Święta Rodzino opiekuj się moją rodziną i uproś nam wszystkim pokój na świecie. Amen!

    Matko Boża Niepokalanie poczęta – broń mnie od zemsty złego ducha!

  2. wobroniewiary pisze:

    Siostra Łucja dos Santos błogosławioną? Beatyfikacja coraz bliżej

    W Portugalii pomyślnie zakończono lokalną fazę procesu wynoszenia na ołtarze siostry Łucji dos Santos – jednej z trojga pastuszków, którym Matka Boża objawiła się wielokrotnie w Fatimie w 1917 roku. Uroczystość kończąca etap diecezjalny i zarazem zapowiadająca rozstrzygnięcie sprawy beatyfikacji w Watykanie odbyła się w klasztorze świętej Teresy w portugalskiej Coimbrze.

    Do Stolicy Apostolskiej przekazane zostały potężne akta procesu beatyfikacyjnego – ponad 15 000 stron świadectw i dokumentów o życiu portugalskiej karmelitanki. Oficjalne zamknięcie diecezjalnego etapu procesu beatyfikacyjnego siostry Łucji miało miejsce w klasztorze, w którym 13 lutego 2005 r. zmarła 98-letnia siostra. W obiekcie tym, gdzie znajduje się muzeum poświęcone wizjonerce, spędziła ona większość swojego życia zakonnego.

    Jak oznajmiła w poniedziałek 13 lutego 2017 r. siostra Ana Sofia z klasztoru w Coimbrze, znaczna część z przekazanego do Watykanu materiału jest związana z korespondencją siostry Łucji, prowadzoną z tysiącami ludzi z całego świata.

    “Korespondencja ta zachowała się w ponad 70 walizkach. Treść żadnego ze znajdujących się tam listów nie była podawana w wątpliwość i nie stanowiła problemu dla rozwoju procesu beatyfikacyjnego w naszej diecezji” – ujawniła przedstawicielka klasztoru św. Teresy

    http://www.pch24.pl/siostra-lucja-dos-santos-blogoslawiona–beatyfikacja-coraz-blizej,49459,i.html

  3. wobroniewiary pisze:

    Litaniae Lauretanae Litania Loretańska (łacina/polski)

  4. Monika pisze:

    Bądź Wola Twoja +++

  5. AnnaSawa pisze:

    +++ ❤ za wypełnienie planów Bożych dotyczących Polski.

  6. AnnaSawa pisze:

    Podczas szukania nagrania koronki za ojczyznę znalazłam takie oto przemówienie z Jasnej Góry z 2014 roku.
    „Krótkie słowo wprowadzenia do modlitwy różańcowej wygłasza, w Kaplicy Jasnogórskiej podczas comiesięcznego Czuwania, do uczestników Krucjaty Różańcowej za Ojczyznę, Pan Jan Staszel współpracownik dzieła Anatola Kaszczuka.”

  7. pozdrawiam pisze:

    Witam serdecznie,

    Proszę mnie źle nie zrozumieć anie nie posądzać o złe intencje, ale muszę się zapytać o dwie kwestie:

    1) Biskupi otrzymują te teksty i milczą – tak wynika z tekstu. Czy można sprawić, by ci biskupi w końcu poparli Iskrę publicznie? Założywszy, że wszystko jest prawdą, jest to sprawa de facto życia i śmierci, więc czemu wciąż biskupi milczą? Dla wielu niedowierzających prawdziwości Iskry takie poparcie by wiele pomogło, bo inaczej to wszystko jest rozumiem bardzo trudne do przebrnięcia i wyobrażenia sobie, więc poparcie biskupów jest tu w pewnym sensie kluczowe.

    2) Druga kwestia wiąże się z pierwszą w pewien sposób. Czy możemy poznać opinię dot. Iskry i tych ostatnich przekazów innych osób duchownych, kierowników duchownych itp? Nie chodzi mi tu o czepialstwo, ale z racji, że sprawa ta po ludzku jest bardzo trudna do wyobrażenia sobie i wielu ludziom wydaje się nierealna, to takie poparcie tej inicjatywy, aprobata tych tekstów przez inne osoby duchowne nada tej sprawie wiarygodności, co jest kluczowe dla wielu niedowiarków.

    Na podstawie własnych obserwacji doszłam do wniosku, że brak publicznego poparcia „Iskry z Polski” przez jakąkolwiek osobę duchowną działa mocno na niekorzyść jej wiarygodności i potrzeba tu wyrażenia opinii i poparcia przez innych duchownych – jednoznacznego, wyraźnego, publicznego.

  8. irenawoj pisze:

    Bóg zapłać .Życie nasze w Bogu odmawiajmy różaniec obroni nas przed karą .Dziękuje za te słowa pana Jana .

  9. im pisze:

    Czy można uzyskać informacje o możliwości uczestniczenia w spotkaniu z Tomaszem?

  10. wp pisze:

    Oglądam na yt spotkania o.Daniela Galusa, ks. Łukasza Prausa i jestem trochę zdziwiona, gdy na tych spotkaniach księża mają poznania dotyczące przyszłości ludzi. W jednym takim filmie usłyszałam, że czeka kogoś jeszcze długie życie, albo żeby nie współżył przed ślubem i taki ślub wziął. Jak to się ma do tych proroctw, że Jezus jest już blisko? Oczywiście nikt nie wie kiedy to nastąpi, ale słysząc blisko raczej ma się wrażenie ze to już kwestia kilku lat niż kilkudziesięciu. Wracając do poznania o ślubie, przecież taka osoba wychodząc za mąż będzie musiała zmienić nazwisko a tym samym dowód osobisty gdzie jest biometria, przecież będzie oznakowana na czole? Co z ludźmi w np. w Rosji gdzie przy wymianie dowodów prawdopodobnie już nanosili im znamię na czoło?

    • the_cure pisze:

      jakie znaamie na czolo masz na to jakies konkretne linki ?

      • wp pisze:

        W tej chwili nie mogę znaleźć linka, ale pamiętam, że czytałam o tym artykuł na ,,Wolna Polska”. Było tam napisane, że zdjęcie do dowodu będzie robione w jakimś pomieszczeniu w urzędzie i właśnie w tym czasie będzie nanoszony kod kreskowy na czoło. Poza tym uważam, że czipowanie będzie się również odnosiło do realnego czipu w ręce, w Biblii jest napisane że wszyscy którzy je przyjmą dostaną bolesnego trądu i umrą, a to będzie możliwe bo takie czipy zawierają w sobie lit, który po dostaniu się do organizmu powoduje owrzodzenie.

        • wobroniewiary pisze:

          wolne żarty!
          Wolna Polska to antykościelna strona, tam coś dają na przynętę a potem kpią z katolicyzmu. Nigdy ale to nigdy nic się tu na naszej stronie nie znajdzie stamtąd!!!

        • cure pisze:

          to sa opowiastki w klimacie plaskiej ziemii niburu i reptalian, na prawde trzeba uwazac na to co sie czyta w internecie, i modlic sie do Ducha SW o dar roztropnosci.

          „czipowanie” oczywscie staje sie coraz bardziej popularne i z pewnoscia moze byc zagrozeniem dla naszego zdrowia czy prywatnosci natomiast niekoniecznie musi miec zwiazek z apokalipsa.

  11. ana pisze:

    potrzebne są również dokładne instrukcje jakie rzeczy należy zabezpieczyć żebyśmy mogli się dobrze przygotować

  12. Jolantae pisze:

    Również za. Chętnie też poznalabym oblicze Tomasza, jakoś tak tak brakuje mi tego, choc to nie jest najważniejsza sprawa. A tak poza tym to nie wiem jak ja dam radę coś uzbierać…nie mam miejsca, mieszkam w miescie, ale coś tam postaram się zgromadzić. Mam małe dzieci i tak mnie przeraża wizja że umra z głodu…Trzeba robić co w swojej mocy i trwać w modlitwie.

    • wp pisze:

      Ja też nie mam miejsca, ani za bardzo możliwości robienia zapasów, dodatkowo mieszkam w mieście i nie mam nikogo kto by mieszkał na wsi, a by mnie przygarnął, o kupieniu domu mogę co najwyżej pomarzyć.. Nie mam dzieci, zastanawiam się czy w ogóle jest sens brać ślub i sprowadzać je na świat…

  13. wobroniewiary pisze:

    Pisałam swoją odpowiedź i znikła!
    Spróbuję powtórzyć: co do czipów to ja się z ks. Adamem nie zgadzam, co głosi teraz. Kiedyś mówił tak, jak Matka Boża tłumaczyła to ks. Gobbiemu. Czyli znak bestii na czole i na ręku, to co myślisz i co czynisz. Najprostszy przykład: myślisz, że aborcja jest ok, popierasz ją,to przechodzisz do czynu czyli głosujesz za nią, za tymi, którzy ja popierają a może i sam dokonujesz lub uczestniczysz w dokonaniu. Sam ksiądz pisze na początku prawidłowo „zbezczeszczona tęcza staje się na ich czołach i rękach znakiem bestii”

    Czip = narzędzie do większej kontroli ludzkiego umysłu (tak już jesteśmy kontrolowani na tysiąc sposobów) ale na litość – to nie jest przepustka do piekła. Ja się z tym nie zgadzam.

    To, że publikuję teksty ks. Adama nie oznacza, że się zgadzam się z nimi w 100%. O tym zresztą często piszę. Ostatnio pisałam o tym przy kwestii zapasów. I od tego jest forum i dyskusja i komentarze. Nie wpuszczam jedynie komentarzy, które zawierają kpiny, obrażają lub całkowite herezje i obronę herezji. A dyskutować trzeba.

    • AnnaSawa pisze:

      Co do czipowania też mam to dokładnie w pamięci. Ponadto myśl (ze wcześniejszych wpisów) , że wszystkie (większe) miasta w Polsce będą zniszczone budzą we mnie duży niepokój i zamęt. Wiem, że są one siedliskiem wylęgania złego, ale taka wizja dosłowna i jakby co do centymetra „wymierzona” budzą we mnie wątpliwości. ….bo z drugiej strony czuję Miłosierdzie Pana i ochronę Matki Bożej……dzięki modlitwom i prośbom.

  14. Jolantae pisze:

    Zgadzam się z Panią. Też miałam takie spostrzeżenia odnośnie czipowania.

  15. Grzegorz13 pisze:

    Cud Nowenny Pompejanskiej

  16. wobroniewiary pisze:

    Za chwile opublikuję nowy wpis – zamieszczę nihil obstat dla Paruzji ks. Adama 🙂

    • LRP pisze:

      Proszę o wytłumaczenie pewnej kestii. Czy ten tekst o którym dyskutujemy to słowa Ks. Adama czy Boga, bo coś mi się tu nie zgadza. I dlaczego nasze przetrwanie zależeć by miało od arki a nie od Bożego Miłosierdzia?

      • AnnaSawa pisze:

        Podpinam się pod pytanie.

      • Sylwek pisze:

        może dlatego że w innych proroctwach czy objawieniach mówi się że to jest czas miłosierdzia czas łaski (np dzienniczek siostry Faustyny czy objawienia z Medjugorie) potem będzie już ja tak rozumie czas sądu

      • Hala pisze:

        Np o. Pelanowski czy ks. Chmielewski mówią, że Arką, w której mamy szukać schronienia jest Maryja, mamy się schować w Jej sercu i oddać w Jej niewolę.

        • Ola pisze:

          Dokładnie, Arką ,w której mamy się schronić jest Maryja . I tyle w temacie .

        • wobroniewiary pisze:

          Wielu, np. kard. Hlond mówił, że zwycięstwo jak przyjdzie, to przyjdzie przez Maryję!
          Odmawiajmy Różaniec św.

  17. jacex pisze:

    Nasuwa się samoistnie pytanie. Tj czemu miałoby służyć kontestowanie przez publicystów WOWIT tego co ci sami publicyści opublikowują na WOWIT, odnośnie proroctw ks Adama Skwarczyńskiego i Pana Tomasza (przez tegoż Szanownego Księdza zatwierdzonego jako autentycznego) . Jeżeli Szanowna osoba – publicysta ma wątpliwości co do np tzw „czipów” ,to przecież nie należy tych swoich subiektywnych wynurzeń ogłaszać wszem i wobec w necie, a PO PROSTU OZNAJMIĆ,ŻE „NIE WIEM ,NIE ZNAM SIĘ , BO NIE JESTEM PROROKIEM UPOWAŻNIONYM PRZEZ PANA BOGA” . Bo w tym momencie ma to charakter jakiś rozbijacki wobec tychże orędzi(np odnosnie tzw „czipowania”).. Gdyż jeżeli są to rzeczywiscie orędzia od samego Pana Boga,to proszę sobie zważyć ,jak to w tym momencie rozbija zamiary Boże !

    • wobroniewiary pisze:

      Mylisz się, bo można się różnić i różnie to pojmować.
      To nie należy do dogmatu wiary a różnice ubogacają nasze dyskusje.
      Myślisz, że ks. Adam nie wie o tym, że myślę inaczej? Wie i wie też, że nie wprowadzam rozłamów a mam prawo do samodzielnego myślenia
      Na mój komentarz odpowiedział tak w mailu:
      (…) Jak z tą “kontrolą umysłu” – nie wiemy, ale najprostszy czip t może być np. talonem na żywność dany przez antychrysta, a odmówiony wierzącym.

      Tak więc dyskusje ubogacają i wiele wyjaśniają. Ja mam na myśli czipowanie ludzi.
      Lepiej zajrzyj do najn wpisu – Paruzja ks. Adama ma nihil obstat. Nie ma tak, że to wszystko „samoróbka” i „samosiejka”

      • Jm pisze:

        Ewa, zgadzam sie z Toba.
        Co wiecej. Ja jakis czas temu mialam jakies takie natchnienie, ze czas antychrysta jest….teraz. Zreszta jest napisane , ze TA ostatnia walka odbywa sie pomiedzy Zwierzchnosciami, walka toczy sie tu i teraz….my jej nie widzimy. Widzimy szerzace sie zlo. Ciezko mi to opisac. To jest ta walka teraz. My zyjemy, czekamy na antychrysta….mam wrazenie ze to nie to. To na co czekamy, czasy antychrysta z przesladowaniami itp. Nie. To jest teraz. Teraz zlo i Dobro nas „oznacza” a my myslimy ze to dopiero przed nami. Wlasnie o to chodzi…aby wszystko plynelo dalej, tak jak plynelo, jak niby nic sie nie dzialo. Beda sie zenic i wychodzic za maz….zlo daje nam znieczulenie i bezszelestnie w komforcie zycia ” oznacza” nas podczas tej ostatecznej walki. Nie wiem jak to slowami wytlumaczyc. Raz jeden po prostu mi to do glowy przyszlo.
        Nie wiem jak to bedzie wygladac. Wiem ze fakt ,idzie kryzys finansowy, dalej ….wojna. Polska sie zbroi. Moge Ewie napisac na priv o co chodzi, ale jest nieciekawie. Jest napiecie. Patrzac na sytuacje geopolityczna nie potrzebuje proroctw , by stwierdzic, ze ida bardzo ciezkie czasy i zbliza sie wojna. Elity wykonuja podobne ruchy finansowe tak jak wykonywaly przed I i Ii wojna swiatowa.

        • Ola pisze:

          Wg mnie wojna ,która ma być ,czy nawet już się zaczęła nie jest wojną z użyciem broni fizycznej ,polega ona na starciu dobra ze złem , diabeł został spuszczony z łańcucha i chce zebrać jak największe żniwo ,dlatego najbezpieczniejsze schronienie znajduje się w Niepokalanym Sercu Maryi. To całe lgbt, totalne zepsucie moralne , aborcja , liberalizm , a zarazem akcje takie jak Różaniec do granic , nowenna pompejańska ,rozpowszechnianie pierwszych sobót miesiąca ,działanie tej strony WoWit, to właśnie jest ta wojna . Co do zapasów ,przepraszam za wyrażenie ,ale wg mnie to jest absurd i pi prostu głupota .

        • wobroniewiary pisze:

          Nie, to nie jest głupota. Są tacy, którzy będą robić zapasy i „w razie wu” wspomogą innych.
          A zapałki, świece czy materiały opatrunkowe zawsze warto mieć w domu, parę czy paręnaście butelek wody – też.

        • wobroniewiary pisze:

          JM – masz rację. Czasy antychrysta już są. Wg mnie już dzisiaj ci, którzy promują wartości chrześcijańskie – nie mają pracy, tracą pracę czy nie mogą jej znaleźć 😦
          Dokładnie tak – to już się dzieje! A że wojna wisi na włosku? Ona już jest – w wymiarze duchowym a i wiele ognisk na całym świecie różnych wojen i wojenek

    • the_cure pisze:

      trzeba rozroznic proroctwa ksiedza Adama od tych proroctw Tomasza… jak wyjdzie ze proroctwa Tomasza sa falszywe to sie gdzies ulotni a oczywiscie oberwie sie ks Adamowi… i jego autorytet bedzie podkopany jak to bylo wczesniej z np. Adamem Czlowiekiem i AA.

  18. Robert pisze:

    Pani Ewo, z faktu, że myślimy inaczej lub nie zgadzamy się z pewnymi rzeczami nie wynika teza, że to my mamy rację. Dar proroctwa może niekiedy przekraczać naszą percepcję dlatego podobnie jak Pan Jacex uważam , że zbyt pochopna ocena, niedowierzanie lub zbytnia ostrożność nie musi być ogłaszana publicznie bez dogłębnego sprawdzenia. Ta strona ma olbrzymią oglądalność wielu zapewne dogłębnie analizuje każdy tekst wraz komentarzami, które akurat w tym przypadku mogą podważyć wiarygodność misji ks.Adama dlatego dobrze się stało, że powstała nowa strona paruzja-iskra.pl
    W żaden sposób nie umniejsza to Pani zasług bowiem nadal uważam, że tylko tak dzielna i odważna osoba może z taką determinacją prowadzić i moderować tę jakże ważną stronę

    • cure pisze:

      Robert ale skad wiesz kto ma dar proroctwa a kto nie ma ? bo jest tez dar madrosci czy rozeznawania duchow – a to sa dary znacznie potezniejsze niz dar proroctwa . nie mozna wszystkiego przyjmowac bezkrytycznie. nawet najwybitnijeszy prorok myli sie czasami. Warto bys poczytal np o Katarzynie ze SIenny

      • Robert pisze:

        Cure, zgadza się, ale idąc za św.Pawłem „Prorocy niech przemawiają po dwóch lub trzech a inni niech to roztrząsają” (1Kor 14,29). Ten warunek jak na razie jest spełniony, my jako wspólnota mamy to rozeznać, bo nie zawsze wiedza oznacza mądrość. Oby nie było tylko powtórki jak z Noem….

  19. Krystyna pisze:

    Zgadzam się w zupełności z Robertem.

  20. Krzysztof pisze:

    Trzeba w wszystkim zawierzyć Panu Bogu i najważniejsze jest przygotowanie duchowe.

  21. Jm pisze:

    Chce dodac jeszcze jedno. Jesli potraktujemy sprawy globalnie….to zobaczymy caloksztalt. Zyjemy w Polsce. Postrzegamy sytuacje inaczej. Spojrzmy na Chiny. Tam jest jakby….faktyczne krolestwo antychrysta. Jest system totalnej kontroli, inwigilacji….wszyscy pod ocena. Spojrzy na swiat. Chrzescijani gina przesladowani, ukrywaja sie. Zabija sie nas. Moze nie tu w Polsce ale na swiecie. Mamy sie modlic za Kaplanow….Kaplani musza byc , bo bez nich upadniemy. Ale spojrzmy poza Polske. Europa Zachodnia….Kaplanow nie ma. Ok. Sa. Nieliczni. W kazdej Parafii jest polski Ksiadz. W Niemczech gdzie mieszkam….nie ma prawie Ksiezy. Jest religia ” spotkajmy sie towarzysko” i ” dobroludzizm”.
    Jak zbierzemy w skali globalnej te wszystkie rzeczywistosci, zlozymy to w calosc, to czy nie wychodza nam czasy antychrysta? Chodzi mi o to, ze czekamy w Polsce jakoby na jakies przesladowania, zabijanie kaplanow, inwigilacje, poddanie, brak Kaplanow….patrzac tylko na Polske. Jestesmy „szczesciarzami” bo to juz jest ,tylko nie w Polsce. Jakbysmy zebrali to wszystko ze swiata do jednego wora i wymieszali, to wypisz wymaluj opis czasow antychrysta. Kazdy kraj jak widac cierpi w inny sposob. Jak plote glupoty, to wybaczcie. Pozno juz i pisze z telefonu.

  22. Jm pisze:

    Do :Ola.
    Ja rozrozniam dwa pojecia. Walka antychrysta, ktora uwazam ze juz jest, to walka Zwierzchnosci, dobra i zla.
    Dalej : Wojna, faktyczna wojna, fizyczna, namacalna, straszna.

    Co do zapasow. Jestem survivalowcem, wiec mam zapasy. Wspomoge wtedy takich jak Ty ;* ….zszokowanych i glodnych. Dam kocyk w domu i herbatke. Daj Boze.
    Zeby nie bylo. Co dzien odmawiam Rozaniec i jestem Niewolnikiem Maryii….tzn. Nie wiem z jakim skutkiem, ale mam nadzieje, ze Mama ma ze mnie jakis pozytek.

    • Paulina pisze:

      Do Jm: ja z mężem również jesteśmy niewolnikami Maryi i od czasu do czasu pojawiają nam się przynaglenia do robienia zapasów. Jakie rzecz Ty gromadzisz?

  23. Kasia pisze:

    Mam pytanie, czy jeżeli oddałam sie w Niewolnictwo Maryjne przygotowując sie sama w domu, wg 33 dni i w Świeto Maryjne dokonałam tego aktu, bez żadnej grupy, tylko na własną reke, to uważają Państwo, że Bóg mi „uznał”? Zamówiłam specjalny łańcuszek niewolnika, który potem poświecił mi kapłan, otrzymałam go ok miesiąca po zawierzeniu, bo dopiero do mnie dotarł. Teraz w Gdańsku były prowadzone spotkania w kościołach i zawierzenia prowadzone z ksieżmi itp,ale mam dwójke dzieci, w tym jedno małe, które płacze jak nawet chwilke mnie w domu nie ma i nie skorzystałam z tego, żeby oficjalnie oddać sie w niewole. Chce tylko napisać o jeszcze jednej sprawie, w dniu, w którym oddawałam sie w niewole, to był też pierwszy pt miesiąca, i tak, najpierw rano pekła mi szklanka z wrzątkiem i lekko oparzyła rączke mojej malutkiej córeczki, ogromny cud, bo stała tuż przy szklance i jakimś cudem nie było to wielkie poparzenie, tylko lekko, choć płakała,i też przed samą Mszą dopadła mnie ogromna migrena (choruje na nie od dziecka, ale mam raz na jakiś czas) i czułam sie fatalnie, miałam z aurą, wiec zaczyna sie od problemu ze wzrokiem. I z taką migreną przystąpiłam do spowiedzi, potem Komunia, i jakoś, pomimo tych przeciwności od samego rana, udało sie. Jednak do końca dnia czułam sie tak fatalnie, juz dawno nie miałam tak ciezkiej migreny, jak w tamtym dniu i do dnia dzisiajszego, mimo ataków, tak ciezkiej nie mam. Ja uznałam, że szatan, chciał mi przeszkodzić w oddaniu sie w niewolnictwo ale nie udało mi sie i chwała Panu za to, jest przekochany i ufam Mu całym sercem, ale jestem strasznym grzesznikiem, mimo walki, upadam wciąż, co tydzień do Spowiedzi chodze, bo brak mi cierpliwości i dużo krzycze w domu :((( ….

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s