16 lipca – Święto Matki Bożej Szkaplerznej. Wszystko, co powinieneś wiedzieć o szkaplerzu

Najświętsza Maryja Panna z góry Karmel.
Szkaplerz karmelitański

szkaplerzDzisiejsze wspomnienie zwraca nas ku Maryi objawiającej się na górze Karmel, znanej już z tekstów Starego Testamentu – z historii proroka Eliasza (1 Krl 17, 1 – 2 Krl 2, 25). W XII wieku po Chrystusie do Europy przybyli, prześladowani przez Turków, duchowi synowie Eliasza, prowadzący życie kontemplacyjne na Karmelu. Również w Europie spotykali się z niechęcią. Jednakże Stolica Apostolska, doceniając wyrzeczenia i umartwienia, jakie podejmowali zakonnicy, ułatwiała zakładanie nowych klasztorów. Szczególnie szybko zakon rozwijał się w Anglii, do czego przyczynił się m.in. wielki czciciel Maryi, św. Szymon Stock, szósty przełożony generalny zakonu karmelitów. Wielokrotnie błagał on Maryję o ratunek dla zakonu. W czasie jednej z modlitw w Cambridge, w nocy z 15 na 16 lipca 1251 r., ujrzał Bożą Rodzicielkę w otoczeniu Aniołów. Podała mu Ona brązową szatę, wypowiadając jednocześnie słowa: Przyjmij, synu, szkaplerz twego zakonu, jako znak mego braterstwa, przywilej dla ciebie i wszystkich karmelitów. Kto w nim umrze, nie zazna ognia piekielnego. Oto znak zbawienia, ratunek w niebezpieczeństwach, przymierze pokoju i wiecznego zobowiązania. Szymon Stock z radością przyjął ten dar i nakazał rozpowszechnienie go w całej rodzinie zakonnej, a z czasem również w świecie. W XIV wieku Maryja objawiła się papieżowi Janowi XXII, polecając mu w opiekę „Jej zakon” karmelitański. Obiecała wówczas obfite łaski i zbawienie osobom należącym do zakonu i wiernie wypełniającym śluby. Obiecała również wszystkim, którzy będą nosić szkaplerz, że wybawi ich z czyśćca w pierwszą sobotę po ich śmierci. Cały szereg papieży wypowiedziało się z pochwałami o tej formie czci Najświętszej Maryi i uposażyło to nabożeństwo licznymi odpustami. Wydali oni około 40 encyklik i innych pism urzędowych w tej sprawie. Do spopularyzowania szkaplerza karmelitańskiego przyczyniło się przekonanie, że należących do bractwa szkaplerza Maryja wybawi z płomieni czyśćca w pierwszą sobotę po ich śmierci. Tę wiarę po części potwierdzili papieże swoim najwyższym autorytetem namiestników Chrystusa. Takie orzeczenie wydał jako pierwszy Paweł V 29 czerwca 1609 r., Benedykt XIV je powtórzył (+ 1758). Podobnie wypowiedział się papież Pius XII w liście do przełożonych Karmelu z okazji 700-lecia szkaplerza. Nie ma jednak ani jednego aktu urzędowego Stolicy Apostolskiej, który oficjalnie i w pełni aprobowałby ten przywilej. O przywileju sobotnim milczą najstarsze źródła karmelitańskie. Po raz pierwszy wiadomość o objawieniu szkaplerza pojawia się dopiero w roku 1430. Nabożeństwo szkaplerza należało kiedyś do najpopularniejszych form czci Matki Bożej. Jeszcze dzisiaj spotyka się bardzo wiele obrazów Matki Bożej Szkaplerznej (z Góry Karmel), ołtarzy i kościołów. We Włoszech jest kilkaset kościołów Matki Bożej z Góry Karmel, w Polsce blisko setka. Wiele obrazów i figur pod tym wezwaniem zasłynęło cudami, tak iż są miejscami pątniczymi. Niektóre z nich zostały koronowane koronami papieskimi. Szkaplerz w obecnej formie jest bardzo wygodny do noszenia. Można nawet zastąpić go medalikiem szkaplerznym. Z całą pewnością noszenie szkaplerza mobilizuje i przyczynia się do powiększenia nabożeństwa ku Najświętszej Maryi Pannie. Szkaplerz nosili liczni władcy europejscy i niemal wszyscy królowie polscy (od św. Jadwigi i Władysława Jagiełły poczynając), a także liczni święci, również spoza Karmelu, m.in. św. Jan Bosko, św. Maksymilian Maria Kolbe i św. Wincenty a Paulo. Sama Matka Boża, kończąc swoje objawienia w Lourdes i Fatimie, ukazała się w szkaplerzu, wyrażając przy tym wolę, by wszyscy go nosili. Na wzór szkaplerza karmelitańskiego powstały także inne, jednakże ten pozostał najważniejszy i najbardziej powszechny. W wieku 10 lat przyjął szkaplerz karmelitański także Jan Paweł II. Nosił go do śmierci. Święto Matki Bożej z Góry Karmel karmelici obchodzili od XIV w. Benedykt XIII (+ 1730) zatwierdził je dla całego Kościoła. W Polsce otrzymało to święto nazwę Matki Bożej Szkaplerznej. Szkaplerz początkowo był wierzchnią szatą, której używali dawni mnisi w czasie codziennych zajęć, aby nie brudzić habitu. Spełniał więc rolę fartucha gospodarczego. Potem przez szkaplerz rozumiano szatę nałożoną na habit. Pisze o nim już reguła św. Benedykta w kanonie 55 dotyczącym ubrania i obuwia braci. Wszystkie dawne zakony noszą po dzień dzisiejszy szkaplerz. Współcześnie szkaplerz oznacza strój, który jest znakiem zewnętrznym przynależności do bractwa, związanego z jakimś konkretnym zakonem.

Tak więc istnieje szkaplerz: brunatny – karmelitański (w. XIII); czarny – serwitów (w. XIV), od roku 1860 kamilianów; biały – trynitarzy, mercedariuszów (w. XIV), Niepokalanego Serca Maryi (od roku 1900); niebieski – teatynów (od roku 1617) i Niepokalanego Poczęcia Maryi (w. XIX); czerwony – męki Pańskiej; fioletowy – lazarystów (1847) i żółty – św. Józefa (w. XIX). Ponieważ było niewygodnie nosić szkaplerz taki, jaki nosili przedstawiciele danego zakonu, dlatego z biegiem lat zamieniono go na dwa małe kawałki płótna, zazwyczaj z odpowiednim wizerunkiem na nich. Na dwóch tasiemkach noszono go w ten sposób, że jedno płócienko było na plecach (stąd nazwa łacińska scapulare), a druga na piersi. Taką formę zachowały szkaplerze do dnia dzisiejszego. W roku 1910 papież św. Pius X zezwolił ze względów praktycznych na zastąpienie szkaplerza medalikiem szkaplerznym.
W przypadku szkaplerza karmelitańskiego na jednym kawałku powinien być umieszczony wizerunek Matki Bożej Szkaplerznej, a na drugim – Najświętszego Serca Pana Jezusa. Jedna część powinna spoczywać na piersiach, a druga – na plecach. Szkaplerz musi być poświęcony według specjalnego obrzędu. Szkaplerz, będący znakiem maryjnym, zobowiązuje do chrześcijańskiego życia, ze szczególnym ukierunkowaniem na uczczenie Najświętszej Maryi Dziewicy potwierdzanym codzienną modlitwą Pod Twoją obronę.

Pytania i odpowiedzi dotyczące szkaplerza świętego

1. Jakie są warunki przyjęcia szkaplerza?
Istnieje jeden zasadniczy warunek: niewymuszone, szczere i świadome pragnienie przyjęcia szkaplerza oraz zawierzenia siebie Maryi w tym znaku. Zawierzenie to obejmuje decyzję dzielenia z Maryją własnej codzienności i naśladowania Jej stylu życia.

2. Jak przygotować się do przyjęcia szkaplerza?
Przygotowanie powinno wyrazić się odbyciem sakramentalnej spowiedzi, aby w czasie przyjmowania szkaplerza znajdować się w stanie łaski uświęcającej. Umożliwi to Maryi skuteczniejsze oddziaływanie i pomoc oddanemu Jej człowiekowi.

3. Czy do przyjęcia szkaplerza konieczna jest spowiedź?
Jeżeli spowiedź jest możliwa i nie ma żadnej przeszkody, by ją odbyć, powinna poprzedzić przyjęcie szkaplerza. Istnieją jednak sytuacje, w których spowiedź nie jest możliwa: np. związek niesakramentalny, którego stanu nie da się obecnie uregulować z powodu istniejącej przeszkody kanonicznej. W takich okolicznościach można przyjąć szkaplerz wyrażając pragnienie, by Maryja w tym znaku pomogła wytrwać w dobrym i – gdy ustanie przeszkoda – uregulować życie sakramentalne.

4. Czy szkaplerz trzeba przyjąć osobiście?
Tak, szkaplerz trzeba przyjąć osobiście. Domaga się tego powaga samego znaku jak i charakter relacji z Maryją, która pragnie nawiązać z każdym z nas indywidualną, intymną i niepowtarzalną relację.

5. Czy osoba świecka może ważnie przyjąć do szkaplerza?
Osoba świecka nie może ważnie przyjąć innej osoby do szkaplerza.

6. Kto może mnie przyjąć do szkaplerza?
Do szkaplerza może ważnie przyjąć każdy kapłan zakonny lub diecezjalny oraz diakon, posługując się zatwierdzonym przez Stolicę Świętą obrzędem.

7. Czy mogę nałożyć szkaplerz osobie starszej lub chorej?
Można nałożyć szkaplerz osobie starszej lub chorej. Trzeba jednak pamiętać, że nie jest to oficjalne przyjęcie do szkaplerza. Gdy ustanie przeszkoda choroby, osoba powinna udać się do kapłana z prośbą o nałożenie szkaplerza. Jeśli z powodu starości nie może tego uczynić, trzeba poprosić kapłana do domu, aby takiego nałożenia dokonał.

8. Gdzie mogę znaleźć obrzęd nałożenia szkaplerza?
Tekst obrzędu można znaleźć na stronie internetowej http://www.karmel.pl. Znajduje się on również w Nowennie Szkaplerznej, którą można zamówić w karmelitańskim Wydawnictwie, pisząc na adres: Wydawnictwo Karmelitów Bosych, ul. Z. Glogera 5, 31-222 Kraków, lub dzwoniąc na numer tel. (012) 416 85 00.

9. Skąd wziąć szkaplerz?
Szkaplerz można nabyć w każdym klasztorze karmelitów bosych i karmelitanek bosych udając się tam osobiście lub pisząc na adres któregoś z tych klasztorów.

10. Co to jest księga szkaplerzna?
Księga Szkaplerzna to dokument zawierający wykaz osób, które przyjęły szkaplerz.

11. Czy muszę wpisać się do księgi szkaplerznej?
Księga Szkaplerzna to dokument świadczący o ludzkiej wierze w pośrednictwo Maryi. Wszyscy przyjmujący szkaplerz zachęcani są do pozostawienia w niej swych podstawowych danych: imię i nazwisko, wiek, miejsce zamieszkania. Wpis do Księgi Szkaplerznej nie jest jednak warunkiem przyjęcia szkaplerza i jeśli ktoś nie chce, nie musi takiego wpisu dokonywać.

12. Jak wpisać się do księgi szkaplerznej?
Jeśli osoba przyjmuje szkaplerz w innym miejscu niż klasztor karmelitański, który posiada Księgę Szkaplerzną, a chce do takiej Księgi być wpisana, wystarczy, że prześle informację o fakcie przyjęcia szkaplerza na adres: Karmelici Bosi, Czerna 79, 32-065 Krzeszowice. Informacja powinny obejmować dane: a) miejsce i datę przyjęcia szkaplerza; b) imię, nazwisko i wiek osoby, która przyjęła szkaplerz; c) imię i nazwisko kapłana, który szkaplerz nakładał.

13. Co zrobić ze zniszczonym szkaplerzem?
Jeśli osoba nosiła szkaplerz sukienny, który uległ zniszczeniu i chce założyć nowy, stary szkaplerz najlepiej spalić. Nie powinno się go wyrzucać do śmieci ze względu na szacunek dla Maryi, od której ten znak otrzymaliśmy.

14. Czy ponownego nałożenia szkaplerza musi dokonać kapłan?
Osoba, która zmienia stary szkaplerz na nowy czyni to sama. Nie potrzeba prosić o to kapłana. W sytuacji, gdy szkaplerz został odrzucony z pogardy, ponowne nałożenie go, po dobyciu spowiedzi, powinno dokonać się rękami kapłana.

15. Czy potrzebny jest obrzęd nałożenia szkaplerza?
Forma noszonego szkaplerza (z sukna czy medalik) jest osobistym wyborem konkretnego człowieka. Natomiast uczestnictwo w łaskach z nim związanych wymaga przyjęcia według obrzędu zatwierdzonego przez Stolicę Świętą. Oczywiście każdy może sobie założyć medalik szkaplerzny na szyję i z pewnością Maryja będzie mu w życiu towarzyszyć. Jednak uczestnictwo w łaskich związanych z szkaplerzem karmelitańskim wymaga pełnej formy przyjęcia tego znaku.

16. Kiedy mogę przyjąć szkaplerz?
Szkaplerz można przyjąć w dowolnym, wybranym przez siebie dniu. Szczególnej jednak wymowy nabiera jego przyjęcie w jakieś święto maryjne. Wówczas związek z Maryją staje się jeszcze bardziej wyraźny.

17. Czy przyjęcie szkaplerza można co jakiś czas odnawiać?
Raz dokonanego obrzędu przyjęcia szkaplerza z rąk kapłana nie trzeba powtarzać. Istnieje natomiast piękny zwyczaj ponawiania swego oddania się Maryi każdego roku, w rocznicę przyjęcia szkaplerza. Zwyczaj ten nie ma określonej formy. Najczęściej wyraża go nawiedzenie kościoła, podziękowanie Maryi za łaskę przyjęcia Jej znaku oraz ponowienie w sercu aktu zawierzenia się Jej.

Opracował: Jerzy Zieliński OCD
Za: www.szkaplerz.pl

Kanał “ku Bogu” oraz “Serce Maryi” przedstawiają książkę „Szkaplerz Najświętszej
Maryi Panny”. Autor: Mnich Benedyktyński

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

78 odpowiedzi na „16 lipca – Święto Matki Bożej Szkaplerznej. Wszystko, co powinieneś wiedzieć o szkaplerzu

  1. wobroniewiary pisze:

    Do codziennego odmawiania

    Boskie Serce Jezusa, ofiaruję Ci przez Niepokalane Serce Najświętszej Maryi Panny wszystkie modlitwy, sprawy, prace i krzyże dnia dzisiejszego jako wynagrodzenie za grzechy moje i całego świata. Łączę je z tymi intencjami w jakich Ty ofiarowałeś się za nas na krzyżu i ofiarujesz się codziennie na ołtarzach całego świata. Ofiaruję Ci je za Kościół katolicki, za Ojca Świętego, a zwłaszcza na intencje miesięczną, oraz na intencję misyjną, jako też na intencje dziś potrzebne. Pragnę też zyskać wszystkie odpusty jakich dostąpić mogę i ofiaruję Ci je za dusze w czyśćcu. Amen

    Do codziennego odmawiania przez niewolników NMP:

    Ja, N…, grzesznik niewierny, odnawiam i zatwierdzam dzisiaj w obliczu Twoim śluby Chrztu Św. Wyrzekam się na zawsze szatana, jego pychy i dzieł jego, a oddaję się całkowicie Jezusowi Chrystusowi, Mądrości wcielonej, by pójść za Nim, niosąc krzyż swój po wszystkie dni życia.
    Bym zaś wierniejszy Mu był, niż dotąd, obieram Cię dziś, Maryjo, w obliczu całego dworu niebieskiego za swą Matkę i Panią. Oddaję Ci i poświęcam jako niewolnik Twój, ciało i duszę swą, dobra wewnętrzne i zewnętrzne, nawet wartość dobrych moich uczynków, zarówno przeszłych, jak obecnych i przyszłych, pozostawiając Ci całkowite i zupełne prawo rozporządzania mną i wszystkim bez wyjątku co do mnie należy, według Twego upodobania, ku większej chwale Boga w czasie i wieczności.

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty, Wodzu niebieskich zastępów, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła. Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

    Módlmy się o ochronę dla siebie i swoich bliskich

    „Zanurzam się w Najdroższej Krwi naszego Pana Jezusa Chrystusa. Krwią Jezusa pieczętuję wszystkie miejsca w moim ciele, poprzez które duchy nieczyste weszły, lub starają się to uczynić. Niech spłynie na mnie, Panie, Twoja Najdroższa Krew, niech oczyści mnie z całego zła i z każdego śladu grzechu. Amen!”

    „Panie, niech Twoja Krew spłynie na moją duszę, aby ją wzmocnić i wyzwolić, – na tych wszystkich, którzy dopuszczają się zła, aby udaremnić ich wysiłki i ich nawrócić – a na demona, aby go powalić.”

    Modlitwa na cały 2019 rok

    Jezu, Maryjo, Józefie – kocham Was, ratujcie dusze! Święta Rodzino opiekuj się moją rodziną i uproś nam wszystkim pokój na świecie. Amen!

    Matko Boża Niepokalanie poczęta – broń mnie od zemsty złego ducha!

    MODLITWA DO NASZEJ PANI OD ARKI

    Wszechmogący i Miłosierny Boże, który przez Arkę Noego ocaliłeś rodzaj ludzki przed karzącymi wodami potopu, spraw litościwie, aby Maryja Nasza Matka była dla nas Arką Ocalenia w nadchodzących dniach oczyszczenia świata, uchroniła od zagłady i przeprowadziła do życia w Nowej Erze Panowania Dwóch Najświętszych Serc, przez Chrystusa Pana Naszego. Amen.

    Pani od Arki, Maryjo Matko nasza, Wspomożenie wiernych, módl się za nami!

  2. Gabi2x2 pisze:

    Ja uzyskałam odpowiedź od księdza że szkaplerz może nałożyć każdy ksiądz katolicki, można go nabyć również w sklepach z dewocjonaliami, i oprócz tych wymienionych jest jeszcze szkaplerz zielony uzdrawiający

  3. Gabi2x2 pisze:

    I mam pytanie jeszcze może ktoś się orientuje czy jeśli jestem jeszcze w stanie łaski uświęcającej po spowiedzi 2 tyg temu to czy powinnam iść mimo to do spowiedzi aby przyjąć szkaplerz jutro?

  4. Witek pisze:

    Zachęcam wszystkich do założenia Szkaplerza Matki Bożej!
    Masz trudności, nie wiedzie ci się w życiu, ludzie cię przekonają, nie widzisz rozwiązania trudnych spraw, rodzice nie pobłogosławili twojego małżeństwa, nie masz pracy, nie masz pieniędzy, totalny bezsens…to przyjmij Szkaplerz z wiarą. Jeszcze mogę długo tak wymieniać….
    Acha to wszystko o mnie i mojej żonie.
    Z Maryją wszystko jest możliwe!
    Wszystko!!!!
    U mnie się odmieniło wszystko.
    No nie mamy dzieci…, ale z tym musieliśmy się pogodzić, co prawda z płaczem i bólem ale trzeba było….
    Kocham Cię Mamo Maryjo!!!! Dziękuję…

    • Paweł pisze:

      Rzeczywiście ciekawe. Zapewne autentyczne.
      Ale zarówno na temat USA, jak i Rosji FATALNE raczej zapowiedzi podawała też Anna Dąmbska (to chyba było mniej więcej tak, że Rosja rozpadnie się jak wieża z piasku, a USA też przepadnie w kataklizmach jako mocarstwo), a mimo to w niedawnych orędziach danych Vassuli (cytowałem je tu w komentarzach) było powiedziane, że Pan Jezus już NIE POZWOLI Kościołowi w Rosji znów popaść w okropne grzechy i oddalić się od Niego (a przecież – jak wiadomo – w krajach prawosławnych znaczna większość obywateli przyznaje się do tamtejszych Kościołów, inaczej niż to przeważnie ma miejsce dzisiaj w krajach katolickich czy zwłaszcza w krajach protestanckich).
      Natomiast jeżeli chodzi o USA, to ja osobiście ODTECHNĄŁEM, kiedy przeczytałem w ostatnich dniach takie oto słowa orędzia ze strony „Holy Love”:
      „Those who seek in nefarious ways to overthrow Christian ideals in this country** will face defeat. The upheavals of controversies will backfire. The search for the Truth will be victorious. Your country will, once again, be stabilized upon that which it was founded – trust in God.” – http://www.holylove.org/messages_by_year.php
      Czyli: „Ci, którzy dążą w nikczemny sposób do obalenia ideałów chrześcijańskich w tym kraju [= USA], doznają porażki. Zamęty kontrowersji obrócą się przeciwko nim samym. Poszukiwanie Prawdy będzie [szło] zwycięsko. Wasz kraj zostanie ponownie ustabilizowany na gruncie tego, na czym został założony – [na gruncie] ufności w Bogu.”
      Mogę jeszcze dodać, iż orędzia te nazywają też USA „ostatnim bastionem demokracji” („last bastion of democracy”), co oznacza, że gdyby tam demokracja „padła”, to mielibyśmy już drzwi otwarte do ogólnoświatowej dyktatury.

      • wobroniewiary pisze:

        Nie uznaję orędzi Anny Dąmskiej skoro przestrzega przed nimi ks. egzorcysta

        • bea pisze:

          kazanie Ks Prof Guza

        • Longin pisze:

          Za to mamy wspaniałe teksty Alicji Lenczewskiej („Słowa Pouczenia” oraz „Świadectwo”). Wprawdzie stanowią one przykład orędzi o charakterze mistycznym ważne dla rozwoju duszy, ale zawierają też wiele wskazówek o charakterze prorockim. Jeżeli możemy mówić o randze tych tekstów to pewnie jedne z piękniejszych, skądinąd podobne do orędzi „Prawdziwe Życie w Bogu” Vassuli Ryden.
          Jest takie orędzie dane Vassuli z 15.09.1991r, które chyba najpełniej wyraża istotę oczyszczenia a zarazem Miłość Boga, który jest naszym Ojcem.

  5. :-) pisze:

    W nawiązani u do Vassula Ryden na którą niektórzy się powołują i uznają jej objawienia za prawdziwe: w rachunku sumienia na podstawie Katechizmu Kościoła Katolickiego księdza Włodzimierza Cyrana Częstochowa rok 2006 posiadającego Imprimatur Księdza Jana Wątroba biskupa wikariusza generalnego jak również nihil obstat Księdza Doktora Pawła Bogumiła Sobuś- w pierwszym przykazaniu: nie będziesz miał bogów cudzych przede mną jest napisane: czy nie grzeszyłem nie wierząc Chrystusowi i prawdziwym prorokom między innymi przez odrzucenie Ewangelii i nauki kościoła? czy nie stawiałem na równi z nimi pseudo objawienia na przykład z Oławy, Sybilli, pseudo proroków i pseudo mistyków takich jak Vassula Ryden Nostradamus itp. Zastanówcie się zatem komu wierzycie. Ku przestrodze wszystkim którzy się na nią powołują! Pozostawiam to pod rozwagę

    • Longin pisze:

      do 🙂
      Orędzia to posiadają zarówno Obstat jak i Imprimatur (28.11.2005) więc z całą pewnością nie są pseudo objawienia jak piszesz, a jedynie, a może aż nadto przypomnieniem Bożego Słowa. Skoro zatem Pan Bóg Swoim Słowem wzbudza proroków, przestroga niech będzie dla tych, którzy odrzucają jego napomnienia.

    • Bea pisze:

      Nie podajesz nazwy ooo?
      nie mieszaj Prawfziwych Prorokow uznanych przez KK majacych imprimatur i bardzo pouczajacych Madroscia Trojcy Swietej z pseudo objawieniami i pseudo prorokami
      Dzieki PaniVasuli Ryden mamy Radio Maryja i Telewizje Trwam malo ludzi o tym wie ze Vassula wspomogla Oj Rydzyja na poczatku Tworzenia tych katolickich mediow
      Vassula jest Prorokiem na miano Eliasza przygotowuje ludzkosc na Paruzje
      Polecam przeczytac bardzo umacniaja w wierze i milosci do Boga i Kosciola
      Duzo dobrych owocow wydaja

      • Longin pisze:

        To „ooo”.. to chyba nie do mnie 🙂 chociaż cieszę się z takiej wyrazistości opinii, w której nie ma kompromisów. A pamiętasz to Bea…”niech pomyślnie rozwijają się ci, którzy zostali wezwani to czytania tego hymnu…” (sorry trochę z głowy) 🙂

    • bea pisze:

      do dwukropka niewiadomo jakie inicjaly
      Vassula jest Prawdziwym Prorokiem uznanym przez KK ma impromatur i note Ks Dr Kaszowskiego Teologia .pl
      wiec nie pozwol Ewo na takie klamliwe oceny
      najlepiej przeczytac a potem mozna oceniac skasowalas moj wpis na temat Vassuli nalezy bronic jej jako Prawdziwego Proroka Bozego
      nie wiem czy ktos wie ze Vasula wsparla przy powstawaniu Radia Maryja i jest jego zalozycielka mowil Oj Rydzyk prosze o szczerosc uczciwosc w osadzaniu
      dziekuje

      • wobroniewiary pisze:

        „skasowalas moj wpis na temat Vassuli”
        Jak łatwo oceniamy innych – nic nie kasowałam. Po prostu komentarze oczekują na moderację i Twój wpis wcześniejszy został zaakceptowany razem z innymi oczekującymi.
        Pisałam, że w ciągu zaledwie godziny potrafi mi wskoczyć ponad 19000 komentarzy do spamu, wśród nich typowy spam ale i klątwy, kłótnie, złorzeczenia, promocja okultyzmu itp. itd. Dlatego zostałam zmuszona wprowadzić moderację

        Ale chyba trzeba zrobić jeszcze mały eksperyment – powpuszczać przez tydzień wszystko a wtedy dopiero ujrzycie, ile pracy jest z komentarzami. Tylko czy na stronie katolickiej przystoi wpuszczać całe bagno?

        • bea pisze:

          przepraszam Ewo teraz wiem ze troche jestem niecierpliwa ze tak szybko skomentowalam ze nie przeszedl moj komentarz
          wiem ze masz duzo pracy ale wierze ze te komentarze i ewangelizacja WOWITU przynosza Owoce Wiary
          Bog zaplac

    • Paweł pisze:

      Przepraszam, ale „przyczepię” się do tych słów: „Zastanówcie się zatem KOMU wierzycie” – i to biorąc pod uwagę nawet nie np. Vassulę, o której tu było bardzo dużo komentowane i cytowane, ale oficjalne oświadczenie kardynała Gulbinowicza ze stycznia 2000 roku na temat Oławy, którego fragment brzmiał:

      „Wszystkich wiernych katolików obowiązuje (…) nadal oświadczenie Konferencji Episkopatu Polski z 17 stycznia 1896 r., w którym biskupi zwrócili się do duchowieństwa i wiernych, aby zaprzestali gromadzenia się w Oławie i przez to nie dawali poparcia tym rzekomym objawieniom, ponieważ nie mają one nic wspólnego z nadprzyrodzonością; według oceny Kościoła katolickiego są fałszywe, wprowadzają w błąd opinię publiczną, godzą w zasady wiary i są wykorzystywane przeciwko Kościołowi katolickiemu. (…)”
      [Za: Gottfried Hierzenberger, Otto Nedomansky „Księga objawień maryjnych od I do XX wieku” – wydanie Oficyny Wydawniczo-Poligraficznej „ADAM”, Warszawa 2003, „za zgodą Kurii Metropolitalnej Warszawskiej z dnia 16.10.2002, Nr 4970/NK/2002; Notariusz – Ks. dr Henryk Małecki; Wikariusz Generalny, Biskup Pomocniczy Warszawski +Tadeusz Pikus”; str. 545].

      Moim zdaniem brzmienie tego oświadczenia jest bardzo aroganckie, zważywszy że tu pojedynczy hierarcha, nie posiadający przywileju nieomylności ani jurysdykcji nad całym Kościołem, stwierdza, iż jego enuncjacja „obowiązuje wszystkich katolików”, a swoją ocenę – totalnie miażdżącą dla domniemanego wizjonera Kazimierza Domańskiego – nazywa „oceną Kościoła katolickiego”. O moralności kardynała Gulbinowicza z kolei w innych sprawach mieliśmy dodatkową możność niedawno się przekonać, a jeśli ktoś „nie jest w temacie”, to tu jest tekst o kryciu pedofila przez księdza kardynała: http://www.msn.com/pl-pl/wiadomosci/polska/wroc%c5%82aw-kardyna%c5%82-henryk-gulbinowicz-mo%c5%bce-straci%c4%87-tytu%c5%82-honorowego-obywatela/ar-AABvd8B?ocid=ientp – a tu jest tekst o osobistym molestowaniu kleryka przez kardynała Gulbinowicza: http://www.msn.com/pl-pl/wiadomosci/polska/poeta-oskar%c5%bca-kard-gulbinowicza-o-molestowanie-%e2%80%9ew%c5%82o%c5%bcy%c5%82-r%c4%99k%c4%99-pod-ko%c5%82dr%c4%99%e2%80%9d/ar-AABFQvW?ocid=ientp

      I KOMU TU WIERZYĆ?
      Wyżej zacytowana książka (przecież zatwierdzona przez Kościół) nie feruje sama aż tak miażdżącego wyroku o Kazimierzu Domańskim, domniemanym wizjonerze z Oławy – oto np. cytat ze str. 546:
      „Domański odbywał dalekie podróże i z pewnością jest jednym z największych ‚widzących’ i charyzmatyków czasów współczesnych. Tysiące ludzi było świadkami cudów słońca, dziesiątki tysięcy uważa się za uzdrowionych przez niego.”
      Gdzieś czytałem ponadto (tylko nie chce mi się teraz szukać), że po śmierci Domańskiego jego rodzina „skapitulowała” pod presją władz kościelnych i wybudowany przez niego kościół przekazała na własność Archidiecezji wrocławskiej.
      Na koniec mogę dodać, że wcale nie jestem osobiście zdeklarowanym zwolennikiem objawień w Oławie i – że tak powiem – „nie są mi zupełnie do szczęścia potrzebne”, ale to wyżej zacytowane oświadczenie kardynała Gulbinowicza już od dawna wydawało mi się zbyt aroganckie, zanim w ogóle poznaliśmy jakiekolwiek dalsze szczegóły na temat jego niemoralności.

      • Longin pisze:

        Czasami zastanawiam się Paweł gdzie są źródła takich postaw, może to efekt braku odpowiednich szlifów naukowych (teologicznych) czyli tzw. miernota intelektualna, może zwykła powierzchowność czyli „jakoś to będzie”, a może to najgorsze czyli zła wola w sensie świadomego wyboru. Najgorsze jest to, że skutek jest zawsze ten sam: fałsz, zagubienie, ekspansja zła. „Zastanówcie się zatem komu wierzycie”…Bogu Żywemu, Prawdziwemu, któremu trzeba w pełni zaufać w odróżnieniu od ludzi pełniąjących nawet role autorytetów.

        • Paweł pisze:

          Ja to widzę tak: jeżeli dana osoba przyjmuje święcenia kapłańskie „nieuczciwie” wobec Kościoła, tzn. już od początku nie jest pewna, czy aby ma powołanie, a potem mimo różnych „znaków ostrzegawczych” (które Bóg jej z pewnością zsyła, np. przez przełożonych) brnie dalej, bo chce – dajmy na to – zrobić karierę, uciec przed „prozą życia”, to to jest niestety u niej ze wszystkim CORAZ GORZEJ, zgodnie ze starym przysłowiem o złodziejach: „od rzemyczka do koniczka, a na końcu szubieniczka!”.

          Podam przykład, ale dotyczący małżeństwa, a nie kapłaństwa: moja dawna znajoma opowiadała mi, że gdy szła do ślubu (jako wtedy wiejska dziewczyna, bardzo pobożna, w bardzo dobrych relacjach z Kościołem. ale tylko z maturą, bo to było w latach 50.), to jej matka nawet w ostatnim momencie, kiedy zawarty był już kontrakt cywilny w USC, ale jeszcze przed pójściem do kościoła ostrzegała ją: „Ty się zastanów. Jak nie chcesz, to do kościoła nie idź. Zrobimy zabawę dla gości – takie ‚niby’ wesele, niech się pobawią – ale za mąż nie wychodź.”
          – Ale ona nie posłuchała, może bała się np. „obciachu” z powodu odwołania ślubu w ostatniej chwili. I po ślubie (a nie było tam z jej strony żadnych uchybień, żadnych przedmałżeńskich grzechów nieczystych, zawarła ślub „zgodnie z wszelkimi kanonami” i aż „się trzęsła z wrażenia”, jak mówiła) – pół roku później okazało się, że jej mąż to agresywny alkoholik i zaczęła się gehenna na dziesiątki lat. Powiedziała mi, że miała przez lata trzy aborcje, bo mąż się oczywiście w niczym nie hamował przy zerowej z jego strony odpowiedzialności, ona z Kościoła nie miała zawczasu wiedzy na ten temat, prawo PRL-owskie uznawało aborcję za legalną, a nawet księża bywali w tamtych czasach niedoinformowani i rozgrzeszali w zwykłej spowiedzi, mimo że to jest obciążone ekskomuniką; natomiast z dwóch pozostałych, żyjących jej córek jedna jest teraz ciężko od lat chora na schizofrenię i przebywa w zakładzie zamkniętym; z kolei zaś wnuczek – syn tej chorej córki – urodził się z porażeniem mózgowym, a potem uległ nieszczęśliwemu wypadkowi, w którym urwało mu dłoń (tego wnuczka miałem możność wielokrotnie widywać – i aż strach pomyśleć, co się z nim stanie, gdy będzie w starszym wieku, bo jego ojciec oczywiście – jak ten przysłowiowy „kochaś” z piosenki – już dawno „poszedł w siną dal”; a jest ten wnuk bardzo dobrze wychowany przez babcię – i co? – będzie łupem pedofilów w jakimś zakładzie zamkniętym???).
          I to TYLE, aż tyle BIEDY i NĘDZY z jednego małżeństwa, w którym przynajmniej jedna strona była od początku nieuczciwa, nie miała ŻADNEGO powołania.

      • Paweł pisze:

        Może jeszcze dla pełniejszego obrazu podam linki do wywiadu z tym wyżej wymienionym byłym klerykiem, zarzucającym kardynałowi Gulbinowiczowi molestowanie, oraz do późniejszej informacji o pobycie kardynała w szpitalu:
        […edycja, Admin. @Paweł, „msn” „onet” to nie są źródła które powinien cytować katolik na katolickim portalu]

      • Paweł pisze:

        Przepraszam, że tak po kawałku, ale znalazłem jeszcze komentarz Kurii wrocławskiej do sprawy molestowania zarzucanego kardynałowi Gulbinowiczowi:
        https://ekai.pl/rzecznik-archidiecezji-wroclawskiej-pracujemy-nad-wyjasnieniem-sprawy-kard-gulbinowicza/

  6. mcc2 pisze:

    A tu taka informacja , nie wiem na ile prawdziwa ale . w Toruniu jakiś polski uczeń zwrócił uwagę na przerwie ukraińskiemu uczniowi że wychwalay przez niego Bandera jest zbrodniarzem . Za co sprawę Szkoła zgłosiła do sądu opiekuńczego w Toruniu, stawiając polskiemu uczniowi zarzut nacjonalizmu” w celu ograniczenia władzy rodzicielskiej rodzicom polskiego ucznia .
    https://www.fronda.pl/a/szkola-zrobila-z-polskiego-ucznia-nacjonaliste-poszlo-o-bandere,130068.html

    Wg. mnie nie takie sprawy się dzieją , pobicja , zastraszania wsród polskich uczniów i nikt tak ostro nie reagował. A w przypadku gdy poszkodowanym poczuł sie Ukrainiec , to taka gwałtowna reakcja. .
    Ja osobiście widzę jak w Krakowie wielu przyjezdnych Ukraińców z najmłoszego pokolenia 20 -30 lat cwaniakuje , w nie są swoim kraju. Bo starsi Ukraińcy są raczej w porządku.
    Prawda jest taka że oni kedyś będą mieli polskie obywatelstwo i ostro będą reagować w dużej liczbie na wypowiedzi przeciw nacionalistom takim jak Bandera.
    A jak będę miał kiedyś 50 tkę i jakiś młody kapłan powie na kazaniu że wszyscy powinniśmy się troszczyć o nasz kraj bo to nasza ojczyzna i jesteśmy Narodem Maryjnym to pójdę przed ołtarz i kopnę go w zadek przy ludziach. Bo za 10 lat to Ukraińców będzie u nas z obywatelstwem setki tysięcy i oni będą się czuli jak u siebie i będą wymagać szacunku do swojej wersji historii.

    • Maggie pisze:

      @mcc2: 😳⁉️ .. to ty księdza będziesz w kościele kopać 😳⁉️🤕 … no to pogratulować tobie manier i co więcej postawy „chrześcijańskiej„ ☹️ 🤕🔨😢☹️

      Bandera zaś to zbrodniarz i ludobójca, przywódca zwyrodniałych morderców … prześcigających się w wymyślaniu tortur – a ginęli z ich zbrodniczych łapsk Polacy, Ormianie, Żydzi i Ukraińcy: udzielający pomocy uciekającym przed „łowcami głów” lub z mieszanych małżeństw też przeznaczonym przez banderowców do „uboju”…

      Ukraińcy znani byli jako Rusini (nie mylić z Rosjanami), ale kiedy niektórym coś się w głowach poprzestawiało … wyskoczyła nowa nazwa i problem demonicznej nienawiści. Wielu z nich zapomniało, że schronili się w RP przed stalinowską polityką wyniszczenia głodem oraz, że Bandera był nasterowany/zaprogramowany przeciw Polakom przez sowietów, a okrucieństwa jego „armii” przerażały nawet hitlerowców, którym chętnie służył i którzy używali go jako narzędzie (nie jako partnera, choć mu się to ubzdurało). Po wojnie sowieci „dali mu w czapę” za zdradę ich interesów i przy okazji zlikwidowali skojarzenia, kto był jego „pierwotnym „mecenasem”.

      Wiemy KTO jest ojcem kłamstwa i nienawiści … więc zło i kłamstwo dobrem zwalczajmy, bez dawania prawa do uwłaczania naszej Godności Narodowej … gościnność NIE polega na zezwalaniu na: plucie sobie w twarz i deptaniu Polskości, Historii, Tradycji i gloryfikacji potwornych morderców i ich okrutnych jatek.

      Masz posłów w swoim rejonie, od których wymagaj, aby dbali o sprawy Polskie w stanowieniu praw oraz regulacji przy odbieraniu zezwoleń na pobyt/studia/pracę tym, którzy zachowują się jak butni najeźdźcy. O ile się nie mylę banderyzm jest uznany w Polsce za ludobójstwo więc wynoszenie bandziorów na cokoły jest sprawą kryminalną … i właściwą dla prokuratora i policji. Sprawa polskiego ucznia (choć nie znamy prawdziwych szczegółów zajścia czy prowokacji) przypomina do czego prowadzi „polityczna poprawność” … bo nie tylko kolorowotęczowstwo jest chronione taką polityczną poprawnością …

      Jezu, Ty się tym zajmij❣️🙏🏻

      • mcc2 pisze:

        A może niech księża dadzą dobry przykład > Najpierw niech upomną w cztery oczy dyrekcję tej szkoły księża katecheci tam uczący i ksiadz proboszcz z lokalnej parafii aby dyrekcja wycofała swoje skierowanie. A gdy to nie pomoże niech grzmią i pouczają na kazaniach w całym mieście. Niech nie milczą w sprawach trudnych , lecz dadzą przykład . Jeżeli mają odwagę poczać spokojnych ludzi , to jak nazwać brak pouczania złych ludzi z tupetem ?
        Niech biorą przykład z ks. Andrzeja Boboli.

        • Maggie pisze:

          @mcc2:
          Mój drogi, NIE ma usprawiedliwienia „Twoich kopniaków” i NIC nie upoważnia Ciebie do agresji i pouczania kapłana, zwłaszcza kiedy jest zaprogramowana nagonka, przesączona jadem i pomówieniami, na każdego kapłana.
          Najpierw Ty daj dobry przykład i nie mieszaj obowiązku kapłana z polityką, bo ksiądz jako kapłan NIE jest zwierzchnikiem dyrekcji w szkole. Zagalopowałeś się … ważne abyś to zrozumiał.

      • Elżbieta pisze:

        Instytut Ordo Iuris reprezentuje rodziców, którym grozi ograniczenie władzy rodzicielskiej nad dziesięcioletnim synem. Do wszczęcia postępowania doszło na skutek zawiadomienia Sądu Rejonowego w Toruniu przez szkołę, do której uczęszcza dziecko. Narastający od dawna konflikt pomiędzy uczniami zaczął się, gdy Maciek zwrócił uwagę ukraińskiemu koledze wykrzykującemu, że Stefan Bandera to bohater. Po miesiącach ignorowania próśb rodziców o interwencję, szkoła bez ich wysłuchania zawiadomiła sąd o rzekomym propagowaniu przez Maćka nacjonalistycznych haseł oraz jego agresji wobec ucznia z Ukrainy.

         

        Po pierwszym szkolnym sporze o Banderę, Maciek był przez ukraińskiego kolegę wyzywany i opluwany z powodu noszenia ubrań z nadrukami przedstawiającymi Żołnierzy Niezłomnych. Chłopiec starał się nie reagować na liczne prowokacje, a kolejne incydenty były na bieżąco zgłaszane szkole. Rodzice byli w stałym kontakcie z placówką, licząc na wsparcie pedagogów w rozwiązaniu konfliktu pomiędzy uczniami. Jedynym zaleceniem szkoły było jednak, by chłopcy trzymali się od siebie z daleka. Narastający konflikt z rówieśniczego sporu przeszedł w kolejne fazy agresji wobec Maćka. Ostatecznie doszło między chłopcami do bójki poza terem szkoły. Jedyną reakcją placówki było skierowanie Maćka na rozmowę ze szkolnym pedagogiem, który zagroził chłopcu sądem opiekuńczym.

         

        Sprawa Maćka została zgłoszona do sądu przez dyrekcję szkoły. Na skutek zawiadomienia zostało wszczęte wobec rodziców chłopca postępowanie w przedmiocie ograniczenia władzy rodzicielskiej. Sprawa toczy się przed Sądem Rejonowym w Toruniu.

         

        „Postawa Maćka wynika z historii jego rodziny oraz przywiązania do tradycji.  Ojciec chłopca był żołnierzem zawodowym. Patriotyzm jest dla niego ważną wartością, którą stara się przekazywać dziecku zainteresowanemu historią Polski. Przodkowie chłopca o których pamięć w rodzinie jest wciąż kultywowana padli ofiarą rzezi wołyńskiej. Rodzice starają się uwrażliwić dzieci na potrzeby innych oraz wychowywać je w szacunku do drugiego człowieka, chłopiec posiada również kolegę narodowości ukraińskiej, kwestia jego pochodzenia nigdy nie była podłożem konfliktów. Maciek nie jest w żaden sposób uprzedzony narodowościowo w końcu jeden z jego dobrych kolegów to także obywatel Ukrainy” – wyjaśnia reprezentująca rodzinę Maćka mec. Magdalena Majkowska z Ordo Iuris.

         

         „Polska szkoła nie podjęła należytej współpracy z rodzicami w celu wyjaśnienia sprawy, pomimo licznych próśb rodziców Maćka o interwencję. Rzekome propagowanie nacjonalizmu przez ucznia – co zarzuciła mu szkoła – nie wykracza w żaden sposób poza treści wchodzące w zakres oficjalne obchodzonych w szkole uroczystości patriotycznych i prezentację faktów historycznych. Brak należytej reakcji szkoły doprowadził do eskalacji konfliktu i groźby niesłusznego ograniczenia władzy rodzicielskiej” – skomentował adw. Jerzy Kwaśniewski Prezes Instytutu Ordo Iuris.

         

        Imię chłopca zostało zmienione.

         

        Źródło: Ordo Iuris

        pt

        Read more: https://www.pch24.pl/#ixzz5trLv7WHr

        • Maggie pisze:

          I to są pedagodzy i nauczyciele⁉️ Warte weryfikacji KIM i CZYM są ono naprawdę ‼️
          Czy ktoś z zastanowił się jaki ta sprawa ma impakt na dziecko i co ono czuje⁉️ .. kiedy zaszczuwane za obronę prawdy 😳🤕☹️😢 … i ciągane z rodzicami po sądach.
          Sąd z miejsca powinien odrzucić tą sprawę … zwłaszcza, że podobno sędziami są WYKSZTAŁCENI POLACY (Obywatele RP) ‼️ … I to dzieje się w Polsce, której Obywatele doznali sadystycznej rzezi – paradoks ❓‼️
          🙏🏻❣️

  7. Anna pisze:

    Ciekawy artykuł ks. Józefa Niżnika. Czy św. Andrzej Bobola znów uratuje ojczyznę? Fronda pl.
    Ksiądz Józef Niżnik jest proboszczem i kustoszem sanktuarium św. Andrzeja Boboli w Strachocinie to jemu ostatni raz ukazał się św. Andrzej Bobola . Na stronie sanktuarium można codziennie obejrzeć mszę świętą na żywo o godzinie 18.10 , 18.20 przed mszą różaniec za ojczyznę. http://www.strachocina. przemyska. pl

    • Anna pisze:

      Przepraszam, że dopiero teraz zauważyłam , że nie można otworzyć strony sanktuarium wystarczy wpisać – Sanktuarium św. Andrzeja Boboli w Strachocinie. Chciałam jeszcze dodać że w niedzielę msze są o godzinie 7.30 , 10.30 ,po mszy modlitwa za pielgrzymów litania do św. Andrzeja i błogosławieństwo relikwiami , inne msze są na zewnątrz . Z pewnych źródeł dowiedziałam się iż św, Andrzej Bobola za życia pełnił posługę egzorcysty.

  8. wobroniewiary pisze:

    Akt osobistego oddania się Królowej Karmelu.

    Święta Dziewico z Góry Karmel, obieram sobie dzisiaj Ciebie za Orędowniczkę, Opiekunkę i Matkę moją. Postanawiam sobie mocno i przyrzekam, że Cię nigdy nie opuszczę, nie powiem i nie uczynię nic przeciwko Tobie. Nie pozwolę nigdy, aby inni cokolwiek czynili, co uwłaczałoby Twojej czci. Błagam Cię przyjmuj mnie na zawsze za dziecko swoje. Bądź mi pomocą we wszystkich moich potrzebach duszy i ciała oraz w pracy dla innych. Oddaję się Tobie Maryjo, poświęcam Ci ciało i duszę moją. Orędowniczko Szkaplerza Świętego, nie opuszczaj mnie w pracy codziennej i okaż swe czyste Oblicze w godzinę śmierci mojej. Amen.

  9. Paulina pisze:

    Mam pytanko, czy znacie zakon, który posiada szczególny dar, charyzmat modlitwy wstawienniczej?

  10. Helena pisze:

    Wczoraj uczestniczyłam w czuwaniu nocnym w Sanktuarium Matki Bożej Loretańskiej w Piotrkowicach koło Kielc. Wiele osób przyjęło brązowy Szkaplerz Najświętszej Maryi Panny z Góry Karmel, który może być ważnie nałożony wiernemu wyznania rzymskokatolickiego przez kapłana z zakonu karmelitów. M.in. szkaplerz przyjął mój mąż /ja noszę już od kilku lat/ Zawierzyłam całą Rodzinę WOWiT, wszystkie Wasze prośby i błagania. W związku z czym proszę pozdrówcie dzisiaj Matkę Bożą, zawierzając Jej swoje rodziny chociażby taką modlitwą: z pokorą i dziecięcą ufnością pozdrawiam Cię Maryjo, jak niegdyś Anioł Boży i ja Ciebie pozdrawiam: Zdrowaś Maryjo……Pozdrawiam Cię, Maryjo, i proszę, niech przez Twoje wstawiennictwo przynajmniej cząstka tych łask zstąpi na mnie, na moją rodzinę, na moich przyjaciół i nieprzyjaciół, byśmy w naszym życiu zawsze kroczyli drogą zbawienia. Amen.

  11. wobroniewiary pisze:

    „Po zażyciu (…) homeopatyku nagle doświadczyłem olbrzymiego zaburzenia świadomości. Coś złego zaczęło się ze mną dziać. Od wewnątrz zalewała mnie ciemność. (…) Doświadczałem czegoś, co – moim zdaniem – można nazwać odrywaniem się duszy od ciała. (…) Momentalnie wystąpiła ogromna panika, niepokój, lęk. (…) Straciłem kontrolę nad własnym ciałem”.

    Dla jednych homeopatia stanowi cudowne leczenie „wykradzione bogom”, dla innych jest to bezpośrednie działanie diabła, z kolei dla tych, którzy nie mieli bezpośredniego doświadczenia związanego z tą metodą, to po prostu oszustwo.

    Czym w istocie jest homeopatia? Czy jest skuteczna? Jak wyjaśnić fakt, że w homeopatii spotykamy się ze zjawiskami, wobec których współczesna nauka jest bezradna?

    W książce zostaje podjęta próba odpowiedzi na te pytania. Udzielają ich specjaliści zajmujący się homeopatią od strony teoretycznej i praktycznej. Ich opinie są uzupełnione przez świadectwa osób, które doświadczyły na sobie negatywnego wpływu preparatów homeopatycznych.

    Szczegółowe informacje:
    https://miesiecznikegzorcysta.pl/biblioteka

    • Kaśka pisze:

      Jednym z ,,dogmatów” homeopatii jest to, że niektórzy ludzie są z zasady niewrażliwi na homeopatię. Bardzo wygodna zasada, bo zamyka usta tym, którym nie pomogło. Pytanie, czy ci niewrażliwi na homeopatię to nie przypadkiem ludzie w łasce uświęcającej…

  12. watchman pisze:

    Interesująca rozmowa o Mszy Świętej z red. Pawłem Lisickim, na kanwie ostatnich informacji związanych z ks.Tymoteuszem Szydło.

  13. Martyna pisze:

    Chciałam bardzo poprosić Was o modlitwę, moja kuzynka Agata zmarła dziś rano. Kilka tygodni temu dostała udaru, od tamtej pory nie odzyskała przytomności ani na moment…

  14. Ann pisze:

    Witam.
    Probowalam poscic i modlic sie za tego pana ktory ma nawrot nowotworu i dzieje sie ze mna cos strasznego 😦
    Ogrom cierpienia na mnie spadl duchowego i fizycznego. Straszne klotnie z bliskimi na zmiane. Jestem w Łasce uswiecajacej. Bylam na odpuscie u sw Swierada w Tropiu i czuje ze nie mam na noc sił. Pojawily sie nawet mysli samobojcze ktorych nie chce. Prosze was o Zdrowas Mario w intencji mojej Rodziny ale tez tego pana co tu ktos pisal wczoraj?przedwczoraj? Z nawrotem choroby.
    Jest mi dzis bardzo ciezko. Chyba przeliczyłam wlasne sily. Nie chce rezygnowac. Potrzebuje daru mestwa i wiekszej wiary.

    • babula pisze:

      Mój Jezu -przebaczenia i miłosierdzia przez zasługi Twoich świętych ran !

    • Renata Anna pisze:

      +++

    • kasiaJa pisze:

      +++

    • Maggie pisze:

      @Ann 💕🙏🏻💕

      Ochraniaj się serdeczną prośbą w rodzaju: Jezu Ty się tym zajmij i tą sprawą i tą osobą, a także zajmij się mną oraz moimi bliskimi. Ty Panie znasz me intencje i widzisz me słabości, więc pokornie proszę i z ufnością w Imię Syna Twego umiłowanego Jezusa Chrystusa proszę Cię o Panie: Ty Boże Wszechmogący i Wszechwieczny zajmij się całą tą sprawą oraz mną i mną.
      Maryjo, Matko i Królowo Polski módl się za nami i za tymi, których jedno Twoje spojrzenie, jedno Twoje westchnienie do Syna może uratować .. nawet w ostatniej chwili, od potępienia na wieki.
      ⭐️
      Nie mamy pojęcia o tym o co się każdego dnia „ocieramy”, JEZUS JEST PANEM❣️
      Codziennie, na początek dnia dobra jest modlitwa ochronna, zanurzenia we Krwi Chrystusowej – jest w każdym temacie dnia, krótka i pomocna kopiuję abyś się zorientowała o czym mowię:

      ‼️♥️ Módlmy się o ochronę dla siebie i swoich bliskich:

      „Zanurzam się w Najdroższej Krwi naszego Pana Jezusa Chrystusa. Krwią Jezusa pieczętuję wszystkie miejsca w moim ciele, poprzez które duchy nieczyste weszły, lub starają się to uczynić. Niech spłynie na mnie, Panie, Twoja Najdroższa Krew, niech oczyści mnie z całego zła i z każdego śladu grzechu. Amen!”

      „Panie, niech Twoja Krew spłynie na moją duszę, aby ją wzmocnić i wyzwolić, – na tych wszystkich, którzy dopuszczają się zła, aby udaremnić ich wysiłki i ich nawrócić – a na demona, aby go powalić.”

      • Ann pisze:

        Maggie
        Dziekuje Kochana! 🙂
        I dziekuje wam za wsparcie i modlitwe.
        Brakuje mi pokory i cierpliwosci a tak bardzo chcialabym pomoc cierpiacym. Sama mam problem z cierpieniem. Nie potrafie chorowac. Denerwuje sie gdy cos mi dolega..pycha

    • kasiaJa pisze:

      Obmywam i zanurzam Ann i Jej Rodzinę w Przenajświętszej Krwi naszego Pana Jezusa Chrystusa, niech żadne zło nie ma do Was dostępu. ❤ +++
      Powiem, że również modlę się za tego mężczyznę z nawrotem choroby nowotworowej, dzisiaj trzeci dzień nowenny do św. Charbela w jego intencji, przez 2 dni i noce okropny ból głowy (migrena że aż huczało), ale możliwe że to w wyniku zmian pogodowych, bo jestem na nie podatna.

      • Ann pisze:

        Kasiu, rowniez cierpie na migreny. I wlasnie ich sie spodziewalam ale dostalam zupelnie cos innego.
        W niedziele bylam na odpuscie u sw Malgorzaty i chcialam sie wyspowiadac. Msza troche trwala dluzej niz zwykle. Ludzie rowniez wiecej niz zwykle..1konfesjonal! Bylam 10 w kolejce(mysle sobie zdaze)..po 50 minutach bylam 5!
        Moze nie musialam sie spowiadac bo bylam u spowiedzi tydzien wczesniej ale cos mnie dreczylo i chcialam.o tym powoedziec kaplanowi..nie doczekalam sie. Moze tak mialo byc. Moze mialam zaufac ze moja Komunia ma wartosc w takim stanie jakim bylam. Ale i tak ogarnela mnie zlosc na kapłana..wydawalo mi sie ze celowo trzyma jedna osobe po 10minut..ze zlosliwie.wiec doszedl mi jeszcze jeden.problem w trakcie tej Mszy sw Odpustowej..zlosc na kaplana. Walczylam z nia cała Msze Sw.
        Pozniej bylam w Tropiu u sw Swierada (tez odpust). Prosilam o laske postu. Chcialam.poscic za tego chorego pana i pelna nadziei wracalam do domu..głodna jak wilk! Ten głód utrzymuje sie do dzisiaj.walka jest straszna o kazda kromke chelba doslownie! Jestem zaskoczona tym wszystkim. Fiabel chcial zebym sie wsciekła na Sw Swierada ze niby wszystko na odwrot jest niz prosze.
        Wiem ze po cos to sie dzieje. Zlosc przeszła i nodle sie o pokore i cierpliwosc 🙂

        • Maggie pisze:

          @Ann
          Cierpienie i krzyż nie jest niczym nowym dla chrześcijanina, ale częścią życia. Może ❓spróbuj swe zmagania z głodem i pokusą ofiarować Jezusowi np jako zadość uczynienie i proś Maryję … a może i swego Anioła Stróża, o pomoc w wytrwaniu.
          Niech Cię wzmocni porównawcza myśl o tym, że Jezus wielokrotnie więcej cierpiał, nie tylko gdy go maltretowano, znieważano etc, ALE i do tego głodzono i nie podano kropli wody, a wrzucono do ciemnicy by po katorżniczym marszu tj na zakończenie Drogi, do Krzyża przybito …
          Mi takie podejście przy różnych sprawach/„okazjach” bardzo pomaga (np kiedyś 3 tygodnie !, chodziłam do pracy na złamanej stopie: W specjalnie kupionych za dużych skórzanych butach sznurowanych z wkładkami z „pamięciowej gąbki”. Zrobione prześwietlenie rtg NIC nie pokazało w pierwszej fazie, a mi nie wierzono, że nie mogę stawać, choć tą stopę przejechała mi gwałtownie chodzikiem „startująca” seniorka. Nie wierzono mi, bo nie wyłam, choć boląca stopa była trochę opuchnięta. Z mej inicjatywy, następne, ALE w innej klinice, zrobione rtg, a wskazujące zrastanie się z tzw ziarniną … otworzyło oczy niedowiarkom, którzy nie mogli pojąć: jak ja w ogóle mogłam chodzić .. i to sama jeszcze pomagając chorym.). 💕
          Picie raczej ciepłej wody też łagodzi łaknienie. Przed pewnym badaniem, przez dobry tydzień, wolno mi było TYLKO pić i to tylko! to, co przejrzysto-klarowne … pod koniec tego okresu zaczęłam rozpuszczać kostkę bulionową i taki uzupełniający inne płyny „ciepły rosołek” mnie wzmocnił i nie czułam już głodu ani dreszczy.
          💕🙏🏻❣️💕

        • Maggie pisze:

          @Ann, bywa, że migreny powoduje nadkwasota.
          Enzymy trawienne walczą z nadkwasotą (choćby papaya w tabletkach do ssania), bo neutralizatory pomogą na jakiś czas, ale wówczas organizm skłonny do nadkwasoty, zaczyna wytwarzać więcej kwasów i tak w kółko Macieju. Zwróć uwagę na dietę, bo są potrawy, przyprawy, a nawet warzywa, owoce, które „pomagają” ALE i takie które pomagają. Ja czasem biorę doraźnie łyżeczkę sody oczyszczonej, którą szybko popijam szklanką wody i w krótkim czasie ulga.

          W Ameryce Płn jest zioło, którym Indianie leczyli migreny (zwłaszcza te z tut.upałów/duchoty) Feverfew (Tanacetum parthenium), które podobno tylko tu rośnie, a które w tabletkach można brać tak: aby nie przedawkowywać w ilości ani na dłuższą metę – tj zażywać wg wskazań na butelce.

          Bóle głowy mogą być z wielu ‼️ różnych/innych powodów i mogą być symptomem niebezpieczeństwa❗️ (np nawet od nieprawidłowego ciśnienia krwi – wysokie lub niskie lub skaczące), więc dobrze z tym udać się do specjalisty (lub paru), bo najważniejsza dobra diagnoza.
          💕🙏🏻❣️

  15. wobroniewiary pisze:

    Powszechnie wiadomo, że katolikowi wolno wszystko, oprócz grzechu. Niestety wakacje to czas, gdy wielu zapomina o tej zasadzie i folguje głupim, a nawet grzesznym zachciankom.

    https://m.facebook.com/story.php?story_fbid=2322621917856597&id=168367579948719

  16. Ania o7 pisze:

    Nie mogę otworzyć strony http://www.szkaplerz. pl serwer nie znaleziony. Dziś dzwoniłam do klasztoru z zapytaniem czy mogę nosić Szkaplerz – medalik dostałam odpowiedz ze Maryja mówiła o materiałowym i ze to ludzie zmieniają sobie. Wiec nie wiem?

  17. Kokopa pisze:

    Szkaplerz chroni przed wiecznym potępieniem?
    To herezja!!!!!!!
    Tylko Chrystus i wiara w Niego.
    40 To bowiem jest wolą Ojca mego, aby każdy, kto widzi Syna i wierzy w Niego, miał życie wieczne. A Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym – Ew. Jana 6, 40

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s