Rachunek sumienia z modlitewnika z 1760 roku

Rachunek sumienia po polsku czyli „Sposób przygotowania duszy prawdziwie
pokutować pragnącej do doskonałej Spowiedzi Świętej.”(1)

Przeciwko pierwszemu Boskiemu przykazaniu:
„Nie będziesz miał Bogów cudzych przede Mną”

Jeśliś myślała Wiary Świętej Katolickiej odstąpić.
Jeśliś miała wątpliwość o którym artykule Wiary Świętej.
Jeśliś nie wierzyła wyraźnemu Pismu Świętemu.
Jeśliś księgi heretyckie albo inne zakazane czytała, jeśliś chowała i one sobie chwaliła.
Jeśliś chwaliła Luterską, Żydowską etc. wiarę.
Jeśliś się kiedy diabłu oddawała, mówiąc: bodaj mię porwali; albo bodajem szyję, rękę, etc. złamała.
Jeśliś mimo Boga uciekała się w przeciwnościach do gusłów, zabobonów i czarów.
Jeśliś tego drugich uczyła i radziła.
Jeśliś miała wątpliwości o miłosierdziu Bożym albo z prezumpcyi tak mówiąc: Dobry Pan Bóg odpuści; dopuszczała się grzechów.
Jeśliś w gusła wierzyła, jako to w drogę idąc potkać człowieka, psa, ptaka; pościć do Świętego Jędrzeja, Świętej Katarzyny, chcąc się dowiedzieć przyszłych rzeczy.
Jeśliś wytwornie wybadowała się skąd który Artykuł Wiary, dlaczego postanowiony.
Jeśliś przeciwko Bogu szemrała w przygodzie.
Jeśliś większą nadzieję pokładała w bogactwach, nauce, siłach, w handlach, w zacności, niż w Panu Bogu.
Jeśliś bluźniła, mówiąc: źle Bóg na świecie rzeczy rozporządza, abo: nie masz Boga.
Jeśliś się w gadki, dysputę, nie będąc uczonym, wdawała o Bogu, o Wierze Świętej, z Żydami, Lutrami etc.
Jeśliś przy Żydach, Lutrach, etc. wstydziła się jakiego nabożeństwa odprawować.
Jeśliś Bogu służyła dla doczesnych rzeczy.
Jeśli dla niedbalstwa nie umiesz Pacierza i innych pospolitych Tajemnic Wiary Świętej.
Jeśliś Ceremoniom Kościelnym, Procesjom, Kazaniom, Katechizmom, Bractwom przyganiała, z onych się naśmiewała, abo słysząc drugich że ich nie strofowała.
Jeśli modlitwy zabobonne umiesz, mawiała i innych nauczała.
Jeśliś się dlatego modliła, Mszy Świętej słuchała, abo jałmużnę dała etc. żeby czego złego dostąpiła, to jest: żebyś coś komuś ukradła, kogo zabiła, grzech nieczysty popełniła.
Jeśliś przeciwko Najświętszej Pannie Maryi, przeciwko Świętym Bożym bluźniła.
Jeśliś Heretyków, Żydów, i innych niewiernych na urzędy stanowiła, onym różne zyski arendując, a nie Chrześcijanom.
Jeśliś Boga kusiła pokazaniem cudu jakiego w jakiej wątpliwej rzeczy.
Jeśliś się czartowskimi naukami bawiła, i inkluza przy sobie nosiła.
Jeśliś zażywała rzeczy Świętych na czary abo gusła…
Jeśliś co czyniła z wątpliwościami sumienia, powątpiewając jeśli to grzech albo nie?
Jeśliś czary przez drugie czary psowała.
Jeśliś przyznawała cześć boską Aniołom i innym Świętym, mówiąc: jednoż to Pan Bóg, co Anioł, co i który Święty.
Jeśliś pozwalała budować szkoły żydowskie, zbory kacerskie, schizmatyckie cerkwie.
Jeśliś Bogu za dobrodziejstwa nie dziękowała.
Jeśliś bywała na Kazaniach i pogrzebach Luterskich, Schizmatyckich, etc.
Jeśliś przeciwko Kościołowi Świętemu i dochodom, abo ofiarom Boskim szemrała.
Jeśli Odpusty, Jubileusze lekce sobie ważyła i podczas onych się nie spowiadała z niedbalstwa etc.

Ze starego modlitewnika, „Złoty ołtarz wonnego kadzenia przed stolicą Bożą, to iest modlitwy rozmaite Kościołowi S. zwyczayne, które duch gorący Bogu na wonność słodkości chwały Jego ofiarować może.„ (1760r.) Pisownia nieznacznie uwspółcześniona przez Administrację.
Za:

Modlitewnik z 1760 roku vs obecny ekumenizm. Rachunek sumienia (1)

Od Administracji Wowit:
1) prezumpcyja (z łac.) – zarozumiałość, przesadne o sobie mniemanie
2) zbory kacerskie – protestanckie. Kacerstwo – «wyznawanie jakiejś herezji lub którejś z religii protestanckich»
3) inkluz «w okultyzmie  – tajemnicza siła zamknięta w jakimś przedmiocie, przynosząca szczęście jego właścicielowi»

Ten wpis został opublikowany w kategorii Wydarzenia i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

95 odpowiedzi na „Rachunek sumienia z modlitewnika z 1760 roku

  1. wobroniewiary pisze:

    Do codziennego odmawiania

    Boskie Serce Jezusa, ofiaruję Ci przez Niepokalane Serce Najświętszej Maryi Panny wszystkie modlitwy, sprawy, prace i krzyże dnia dzisiejszego jako wynagrodzenie za grzechy moje i całego świata. Łączę je z tymi intencjami w jakich Ty ofiarowałeś się za nas na krzyżu i ofiarujesz się codziennie na ołtarzach całego świata. Ofiaruję Ci je za Kościół katolicki, za Ojca Świętego, a zwłaszcza na intencje miesięczną, oraz na intencję misyjną, jako też na intencje dziś potrzebne. Pragnę też zyskać wszystkie odpusty jakich dostąpić mogę i ofiaruję Ci je za dusze w czyśćcu. Amen

    Do codziennego odmawiania przez niewolników NMP:

    Ja, N…, grzesznik niewierny, odnawiam i zatwierdzam dzisiaj w obliczu Twoim śluby Chrztu Św. Wyrzekam się na zawsze szatana, jego pychy i dzieł jego, a oddaję się całkowicie Jezusowi Chrystusowi, Mądrości wcielonej, by pójść za Nim, niosąc krzyż swój po wszystkie dni życia.
    Bym zaś wierniejszy Mu był, niż dotąd, obieram Cię dziś, Maryjo, w obliczu całego dworu niebieskiego za swą Matkę i Panią. Oddaję Ci i poświęcam jako niewolnik Twój, ciało i duszę swą, dobra wewnętrzne i zewnętrzne, nawet wartość dobrych moich uczynków, zarówno przeszłych, jak obecnych i przyszłych, pozostawiając Ci całkowite i zupełne prawo rozporządzania mną i wszystkim bez wyjątku co do mnie należy, według Twego upodobania, ku większej chwale Boga w czasie i wieczności.

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty, Wodzu niebieskich zastępów, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła. Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

    Módlmy się o ochronę dla siebie i swoich bliskich

    „Zanurzam się w Najdroższej Krwi naszego Pana Jezusa Chrystusa. Krwią Jezusa pieczętuję wszystkie miejsca w moim ciele, poprzez które duchy nieczyste weszły, lub starają się to uczynić. Niech spłynie na mnie, Panie, Twoja Najdroższa Krew, niech oczyści mnie z całego zła i z każdego śladu grzechu. Amen!”

    „Panie, niech Twoja Krew spłynie na moją duszę, aby ją wzmocnić i wyzwolić, – na tych wszystkich, którzy dopuszczają się zła, aby udaremnić ich wysiłki i ich nawrócić – a na demona, aby go powalić.”

    Modlitwa na cały 2019 rok

    Jezu, Maryjo, Józefie – kocham Was, ratujcie dusze! Święta Rodzino opiekuj się moją rodziną i uproś nam wszystkim pokój na świecie. Amen!

    Matko Boża Niepokalanie poczęta – broń mnie od zemsty złego ducha!

    MODLITWA DO NASZEJ PANI OD ARKI

    Wszechmogący i Miłosierny Boże, który przez Arkę Noego ocaliłeś rodzaj ludzki przed karzącymi wodami potopu, spraw litościwie, aby Maryja Nasza Matka była dla nas Arką Ocalenia w nadchodzących dniach oczyszczenia świata, uchroniła od zagłady i przeprowadziła do życia w Nowej Erze Panowania Dwóch Najświętszych Serc, przez Chrystusa Pana Naszego. Amen.

    Pani od Arki, Maryjo Matko nasza, Wspomożenie wiernych, módl się za nami!

    • bea pisze:

      Dieta z wiara
      polecam

      • Dorota pisze:

        Bardzo dziękuje.

      • cure pisze:

        czesto zastanawia mnie dlaczego potepia sie ludzi ktorzy maja problem z alkoholem a np ludzi ktorzy maja problem z jedzeniem juz nie. przeciez ktos kto ma nadwaga czyli grzeszy grzechem nieumiarkowania w jedzeniiu zasadniczo jest w pewnym sensie taki sam jak ktos kto grzechy upijaniem sie. kiedys ogladalem wywiad z o jamesem nmanjackalem, ktory mowil ze Maryja kazala mu rzucic picie kawy … wydawalo mi sie to wtedy niemozliwe. ale sam od dwoch lat kawy nie pije. z kaloriami nadal walcze – ale idzie mi calkiem niezle.

        • Maggie pisze:

          @cure: W sumie nie potępia się ludzi❗️ ale nałóg i zachowanie – BO potępienie jest TYLKO w gestii Pana Boga.
          Niezupełnie jest jak myślisz z wagą szkodliwości zachowań, spójrz:
          Łakomczuch wie (w znaczeniu nie jest zamroczony) co robi, nawet jeśli nie może poskromić apetytu, a jeśli chodzi o zachowanie się … to raczej szkodzi sobie samemu, ale trzeba pamiętać, że często bywa, iż otyłość nie jest wynikiem obżarstwa.
          Alkoholik zaś może zachowywać się niepoczytalnie, wzniecać awantury z rękoczynami, (nie panować/zdawać sobie sprawy z tego co robi i to do tego stopnia, że może w zamroczeniu czy przypływie euforii podpisać przysłowiowy „wyrok śmierci na siebie”, może przepić jedyne buty dziecka, ale może być taki, że odda ze swojego grzbietu koszulę kompanowi i być wykorzystywany w różny sposób etc.).
          To tak z grubsza tylko bo to skomplikowany temat.

        • Paweł pisze:

          Wydaje mi się, że brak społecznej akceptacji dla danej kategorii ludzi CZĘŚCIEJ bazuje na cechach jedynie – nazwijmy to – „PSYCHOSPOŁECZNYCH”, niż na cechach ściśle MORALNYCH, etycznych danych ludzi.
          Już np. profesor Antoni Kępiński zauważył DUŻĄ różnicę w stopniu akceptacji społecznej dwóch kategorii ludzi mających zaburzenia typu [przynajmniej potencjalnie] psychotycznego: schizofreników i cyklofreników (notabene: dzisiaj ta ostatnia nazwa nie jest używana z uwagi WŁAŚNIE na negatywne skojarzenia społeczne, a stosuje się określenie „ChAD”, czyli „choroba afektywna dwubiegunowa” lub „maniakalno-depresyjna”) – oto cytat:
          „(…) Chory z kręgu schizofrenicznego jest daleki, niezrozumiały, zaskakuje swoimi reakcjami, wskutek czego staje się dziwny lub staje się dziwaczny, gdy się do jego niezwykłości przyzwyczaimy. Chory [zaś] z kręgu cyklofrenicznego jest bliski, a jego zachowanie się nie jest niezrozumiałe; łatwiej wczuć się w to, co przeżywa, nie jest więc dziwny ani dziwaczny.” [Za: Antoni Kępiński „Schizofrenia” – wydanie piąte (w ogóle), a pierwsze Wydawnictwa Sagittarius, Kraków 1992; str. 90]
          Oznacza to, że społeczeństwo ma ZNACZNIE gorsze nastawienie do schizofreników niż do chorych na depresję czy nawet na manię lub ChAD. I nie ma to zbyt wiele wspólnego z ETYCZNYM zróżnicowaniem pomiędzy poszczególnymi wymienionymi tu kategoriami chorujących ludzi, czyli – krótko mówiąc – społeczeństwo jest tu po prostu etycznie NIESPRAWIEDLIWE.
          Podobnie jest – moim zdaniem – z tzw. „odmiennościami seksualnymi”. Dlaczego na przykład na ogół to politycy PRAWICOWI, wśród których skandale seksualne zdarzają się stosunkowo częściej niż wśród polityków centrum lub lewicy, są najbardziej „CIĘCI” na wszelkie „odmienności seksualne”? Otóż główną przyczyną zapewne jest to, że – jak mówi dokument kościelny – „(…) [osoby], które praktykują homoseksualizm, wykazują głęboko zakorzenione tendencje homoseksualne lub wspierają tak zwaną «kulturę gejowską», (…) znajdują się w sytuacji, która poważnie uniemożliwia im POPRAWNĄ RELACJĘ do mężczyzn i kobiet” – https://opoka.org.pl/biblioteka/W/WR/kongregacje/kedukacji/instrukcja-seminaria_04112005.html
          Czyli w gruncie rzeczy chodzi tu o cechy „PSYCHOSPOŁECZNE” (a nie ściśle etyczne) – to one są przeważającą przyczyną braku powszechnej akceptacji tych osób. W naszym narodzie bowiem ogólna niemoralność seksualna jest bardzo duża, skoro AKCEPTACJA dla antykoncepcji i relacji seksualnych przedmałżeńskich jest na poziomie 70-80% społeczeństwa, a mimo to powszechnie nie akceptuje się „odmienności seksualnych” – więc przyczyną tego są zapewne kwestie „nacechowania PSYCHOSPOŁECZNEGO”, a nie etycznego tych szczególnych kategorii ludzi. I to znów – podobnie jak w przypadku odmiennego podejścia społeczeństwa do schizofreników i do cyklofreników – robi wrażenie społecznej niesprawiedliwości.

  2. Bea pisze:

    Ks Dominik Chmielewski Piekne rozwazanie
    https://youtu.be/y1hZUZETojg

  3. wobroniewiary pisze:

    Ks. Sławomir Kostrzewa: „W naszej parafii bardzo dbamy o to, żeby Komunia Święta była przyjmowana na kolanach. Zauważmy, że ilekroć współczesnym, czy też już dawno zmarłym świętym, objawiał się Jezus Chrystus, czy Matka Boża, to pierwszym ich gestem było upaść na kolana, bo tylko tak trzeba przed Bogiem. Nie stajemy jako równy przed równym. Kiedy klęczysz przed Bogiem – jesteś w jedynej właściwej pozycji, w której oddajesz Mu chwałę, a jednocześnie wyrażasz kim jesteś. I dlatego właśnie w taki sposób starajmy się przyjmować Komunię Świętą. Nie będzie grzechem, jeżeli przyjmiesz Komunię na stojąco, tym bardziej jeżeli są ku temu powody np. starość czy choroba, ale staraj się z miłości do Pana Jezusa przyjmować ją tak, aby oddać Mu cześć i chwałę. Zachęcamy też do tego, by nie przyjmować Komunii Świętej na rękę. Owszem, Kościół to dopuścił, ale jednak zostawmy ten gest trzymania Pana Jezusa w swoich rękach wyłącznie kapłanom. Czy jesteśmy w stanie wyobrazić sobie, żeby którykolwiek ze współczesnych świętych przyjmował właśnie w taki sposób Komunię Świętą – na rękę?”

    (Fragment homilii wygłoszonej w parafii pw. Maryi Królowej w Poznaniu, 20 czerwca 2019, w uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Jezusa”.)

  4. wobroniewiary pisze:

    Jak dobry Bóg pozwoli, to niedługo zawierzę nas-Was wszystkich naszej Niepokalane Mamusij w Niepokalanowie ❤

    • Renata Anna pisze:

      Ja w wieku ok. 7, 8 lat miałam sen związany z Cudownym Medalikiem i słowami mniej więcej takiej treści, że jezeli odrzucę Matkę Bożą pójdę do piekła. Nigdy nie przywiazywałam wagi do snów, ale ten jako dziecko wstrząsnoł Stacja transformatorowa , chociaż go nie rozumiałam. Pojęłam jego sens dopiero po wielu latach. Sen był w realnie istniejącym miejscu do dziś. Ważne elementy tego miejsca to skrzyżowanie, stacja transformatorowa, Krzyż, dalej figura Matki Bożej i moja szkoła.

      • Maggie pisze:

        💕Przez Maryję do Jezusa😇.
        Dlatego … jeśli komuś nie podoba Maryjność … potrzebuje otulenia modlitwą: Jezu TY się tym/nim zajmij❣️
        Kto jak kto … ale Polacy mają dowody Mocy Ręki Bożej Rodzicielki, bo wiele razy doznali Pomocy Matki Najświętszej – m.in. możemy tu wspomnieć historyczne zwycięstwo pod Grunwaldem i inne/współczesne.
        O.Mateo ułożył modlitwę do Maryji – była kiedyś publikowana na WOWIT, w której podkreślone jest opiekuńcze pośrednictwo Matki Najświętszej.
        Św.JPII utwierdził nas, że Z KULOMIOTEM ŚW.O.PIO w ręku, NIEBO Z NAMI;
        więc: Różaniec na szaniec !
        usuwając się w ciche kątki,
        by złączeni przez dziesiątki
        – z żaru serc diamentowe,
        wzywające Matkę i Polski Królowę,
        w Jej ręku, jak brylanty oszlifowane,
        złożone przed Synem, naszym Panem,
        dziesiątkując przewrotnego zła morze,
        przywróciły Nieomylne Prawa Boże.

    • Wojtek pisze:

      Proszę mnie zawierzyć, Wojciech Majkowski

    • Maggie pisze:

      💕🙏🏻❣️
      Bóg zapłać❣️

    • kasiaJa pisze:

      ❤ ❤ ❤ Bóg zapłać droga Adminko 🙂

    • gosc pisze:

      Zgadzam sie, prosze o zawierzenie mnie i córki

    • Joanna pisze:

      Pani Ewo nie wiem czy Pani wie, ale też w I soboty miesiąca jest w Niepokalanowie Msza i tam można przed Mszą otrzymać piękny „Akt Zawierzenia” w którym wypisuje się wszystkich i wszystko co chce się powierzyć przez Maryję Bogu. I na Mszy odmawia się też Akt zawierzenia chyba św. Maksymiliana trzymając rękę na swym sercu.
      Dziękuję pięknie.

  5. Paweł pisze:

    Tak à propos „RACHUNKÓW SUMIENIA”, to ja np. do mojej spowiedzi generalnej (a odbyłem taką tylko raz w życiu) przygotowałem się z takiej broszury:
    Ks. Aleksander Zienkiewicz „Rachunek sumienia człowieka dojrzałego” – Wydawnictwo Apostolstwa Modlitwy, Kraków 1991, „za zgodą Władzy kościelnej”.
    [Pamiętam, że nawet do konfesjonału poszedłem z tą książeczką, bo miałem w niej podkreślone moje 102 grzechy, których bym inaczej nie spamiętał, a ksiądz wysłuchawszy ich, nawet nic nie skomentował, tylko od razu udzielił rozgrzeszenia; tego rodzaju sytuacja zdarzyła mi się w życiu potem tylko jeszcze jeden raz, bo na ogół nawet przy krótkiej spowiedzi księża zawsze mają coś jeszcze do powiedzenia.]

    A teraz ostatnio – z niemałym zaskoczeniem – odkryłem, że Autor tego rachunku sumienia ma otwarty proces beatyfikacyjny: https://opoka.org.pl/biblioteka/P/PR/bratnizew_wujek.htmlhttps://pl.wikipedia.org/wiki/Aleksander_Zienkiewicz

    • Paweł pisze:

      Jako zaś pozytywny owoc lektury tego wyżej wymienionego „Rachunku sumienia” mogę podać to, że dokumenty papieskie i soborowe zacząłem czytać po tej mojej spowiedzi generalnej TYLKO DLATEGO wówczas, że w tym „Rachunku sumienia” na str. 21 jako grzechy wymienione były:
      ” – nie poszerzać i systematycznie nie pogłębiać znajomości nauki Kościoła przez czytanie Ewangelii, studium, lekturę książek i prasy katolickiej, przez czytanie ENCYKLIK PAPIESKICH NA TEMATY ETYKI SPOŁECZNEJ;
      – nie interesować się dokumentami ostatniego SOBORU”
      I właśnie TYLKO DLATEGO, że tam TAK było napisane, to ja wtedy zacząłem robić „wyprawy” do biblioteki Seminarium Duchownego i przeczytałem najpierw wszystkie teksty Soboru Watykańskiego II oraz encykliki społeczne, takie jak „Centesimus annus” i „Laborem exercens” św. Jana Pawła II, „Populorum progressio” św. Pawła VI, a także „Mater et Magistra” i „Pacem in terris” św. Jana XXIII; a potem to już w ogóle miałem zwyczaj czytać wszystkie kolejne ukazujące się na bieżąco encykliki papieża (przeczytałem więc z biegiem lat WSZYSTKIE encykliki św. Jana Pawła II, Benedykta XVI, papieża Franciszka i mam teraz tylko jeszcze nie dokończoną jego ostatnią encyklikę). Zainteresowałem się z czasem też Soborami i encyklikami dawniejszymi, tak że z czasem przeczytałem również wszystkie teksty Soboru Trydenckiego i Soboru Watykańskiego I, a gdy chodzi o same teksty doktrynalno-dogmatyczne, to przeczytałem je WSZYSTKIE ze wszystkich Soborów; czytałem też liczne encykliki wydane przez Wydawnictwo „Te Deum”, np. maryjne: „Fulgens corona gloriae” i „Ad caeli Reginam” Piusa XII oraz „Lux Veritatis” Piusa XI; antymasońskie: „Humanum genus” Leona XIII i „Quo graviora” Leona XII; słynną antymodernistyczną encyklikę „Pascendi Dominici gregis” św. Piusa X; antyliberalne: „Quanta cura” bł. Piusa IX i „Mirari vos” Grzegorza XVI; najstarszą encyklikę z nauką społeczną Kościoła „Rerum novarum” Leona XIII; sławne encykliki Piusa XI o królowaniu Chrystusa i wynagradzaniu Jego Najświętszemu Sercu: „Quas primas” i „Miserentissimus Redemptor”; bardzo ważna dla mnie jako człowieka mającego wykształcenie z nauk ścisłych była też encyklika Piusa XII „Humani generis”, a fundamentalne znaczenie – moim zdaniem – zwłaszcza dla „korekty” ewentualnych błędnych interpretacji ostatniego Soboru mają ponadto kolejne dwie encykliki tegoż Papieża; „Mediator Dei” o liturgii i „Mystici Corporis Christi” o Kościele jako Mistycznym Ciele CHrystusa; ważne też są – choć akurat nie tyle dla mnie, ile dla wiernych żyjących w związkach małżeńskich – przeczytane również przeze mnie encykliki „Casti connubii” Piusa XI i „Humanae vitae” św. Pawła VI.
      I to WSZYSTKO zaczęło u mnie się od tych krótkich, wyżej zacytowanych, zaleceń w „Rachunku sumienia”, które sformułował właśnie Sł. Boży ks. Aleksander Zienkiewicz.

      • Julia M pisze:

        Sporo się naczytałeś Pawle, mam nadzieje, ze ja tez będę miała kiedyś taka możliwość…
        Ja także znam tego kapłana. 3 lata temu będąc we Wrocławiu, zostawiłam dzieci z mężem i rodzicami, i „przypadkiem” znalazłam się na wykładzie organizowanym przez wychowanków tego księdza. Byłam wtedy po stracie naszego maleństwa, które poroniłam i przechodziłam bardzo trudny okres w moim życiu. Wykład był na temat małżeństwa i rodziny, głownie prowadzony przez osobę, której ks. Zienkiewicz pomógł uratować małżeństwo. Słuchanie wspomnień o tym kapłanie i jego rad małżeńskich bardzo mnie wzmocniło, duchowo i psychicznie. Kupiłam wtedy od nich jego książkę „Miłości trzeba się uczyć”. Dostałam tez obrazek z jego zdjęciem i modlitwa do Boga z prośba o jego beatyfikacje. Czułam duży pokój w sercu kiedy patrzyłam na to zdjęcie i odmawiałam tą modlitwę.
        Nie wiedziałam, ze proces beatyfikacyjny jest już rozpoczęty. Dzięki za przypomnienie o tym wspaniałym kapłanie. Przez obowiązki rodzinne nie dokończyłam wtedy czytania jego książki, wiec zaraz ja znajdę i spakuje sobie do czytania na wakacje… Dzieci już większe, wiec mam szanse na dokończenie :). Spróbuje tez nabyć ten „Rachunek sumienia”.
        Pozdrawiam!

      • Longin pisze:

        Myślę Paweł, że dostałeś wspaniałą łaskę poznania, która wprost płynie od Świętej Mądrości. Mówiąc „ściśle” widzisz budowlę (Kościół) w szczegółach i pewnie zachwycasz się jego pięknem…ja widzę z oddali chociaż też podziwiam Jego piękno i majestat, a nade wszystko Prawdę, którą głosi. Pewnie, że są rysy i pęknięcia, których źródłem jest racjonalizm skutkujący odstępstwem i buntem… ale fundamenty, filary i kolumny są zbudowane Bożą Mocą, której nic nie naruszy.
        W odniesieniu do bogactwa źródeł, które przeczytałeś i cytujesz…”czapki z głów” 🙂

        • Paweł pisze:

          Każdy z nas, jako osoba wolna i świadoma [której Bóg ZAWSZE od samego początku i w każdych okolicznościach daje łaskę „wystarczającą” („gratia sufficiens”), tzn. łaskę która na pewno wystarcza do niepopełnienia NIGDY grzechu śmiertelnego, a przy naszym dodatkowo adekwatnym wysiłku, uwadze, uległości Bogu – powinna też teoretycznie wystarczyć do niepopełnienia żadnego grzechu powszedniego] – być może czasem zastanawia się, czy mógłby być „jak Maryja”, być „drugą Maryją”, pomijając tu oczywiście Jej unikalne przywileje, niemożliwe do udzielenia komukolwiek innemu (a według czcigodnej Marii z Agredy świętość Maryi jest RÓWNA świętości Człowieczeństwa Chrystusowego).

          Teoretycznie to jest możliwe, ale praktycznie to nie zdarza się i nie zdarzy się NIGDY, ponieważ nasza ułomność jest taka, iż „łaską wystarczająca” – to nieraz w praktyce za mało dla nas, lecz potrzebujemy pewnego „nadmiaru łaski”, czyli żeby nas efektywnie powstrzymać od grzechu (przy naszej ignorancji, lenistwie, głupocie, bierności itd.) potrzebna jest łaska „skuteczna” („gratia efficax”), a tej Bóg NIE ZAWSZE udziela sam Osobiście, oczekując np. współdziałania swojego Kościoła (a tego współdziałania – jak zwłaszcza dzisiaj wiemy – nieraz brakuje). Czyli mówiąc żartobliwie: na tej „loterii życia” potencjalnie ktoś mógłby wygrać taką łaskę i świętość jak Maryja, ale realnie „wygrała” ją TYLKO Maryja i to się NIGDY nie powtórzy (wynika to pośrednio z kanonów dogmatycznych Soboru Trydenckiego).

          Ale zapewne KAŻDA z trzech Osób Boskich chciałaby mieć swoje doskonałe ludzkie – że tak powiem – „Wcielenie”. Jak powszechnie wiadomo, Syn Boży wcielił się „we własnej Osobie”, przyjmując naturę ludzką do tzw. unii hipostatycznej z Boską Osobą Słowa. Z kolei Duch Święty też niejako „wcielił się” (w sensie przenośnym), lecz już nie „we własnej Osobie”, tylko w doskonałej ludzkiej osobie Maryi, bo jak pisze św. Maksymilian Maria Kolbe: „(…) nazwa Ducha Przenajświętszego – Poczęcie Niepokalane – jest nazwą Tej, w której On żyje miłością płodną w całym porządku nadprzyrodzonym”. Kościoły Wschodnie nazywają bowiem, według swojej Tradycji, Ducha Świętego Poczęciem Niepokalanym (notabene: te prawosławne, czyli odłączone, odrzucają przy tym dogmat o Niepokalanym Poczęciu Maryi) – i jak pisze w związku z tym św. Maksymilian: „To Poczęcie Odwieczne, Niepokalane, w łonie Jej duszy niepokalanie poczyna życie Boże, Jej Niepokalane Poczęcie”. [Za: Św. Maksymilian Maria Kolbe „Oddanie się Niepokalanej” – wydanie Kapłańskiego Ruchu Maryjnego, ul. Radomska 25, 42-200 Częstochowa, IMPRIMATUR: +Zbigniew Józef Kraszewski, Warszawa 15 XII 1985 r.; str. 14-15].
          I pozostaje na koniec zatem tylko kwestia: jakie symboliczne „Wcielenie” może mieć wobec tego wszystkiego Bóg Ojciec? Nawiązując częściowo do formuły sakramentalnej Sakramentu Małżeństwa: „(…) tak mi dopomóż Panie Boże Wszechmogący (…) i Wszyscy Święci” – można zasugerować, że ludzkim i doskonałym (aczkolwiek w tym przypadku tylko symbolicznym i mistycznym) takim „Wcieleniem” może być tylko KOŚCIÓŁ, bo jak mówi Katechizm Kościoła Katolickiego w punkcie 946: „Czymże jest Kościół, jak nie zgromadzeniem wszystkich świętych?”
          – I to jest właśnie nasza JEDYNA SZANSA, gdybyśmy chcieli powtórzyć „sukces Maryi” i zadowolić Boga (który również w Swojej Pierwszej Osobie zapewne pragnie mieć Swoje symboliczne „Wcielenie”). NIE UDA nam się nigdy W POJEDYNKĘ być świętymi „jak Maryja” – to jest „statystycznie” niemożliwe. Możemy tylko „włączać się w Kościół” według swojej najlepszej wiedzy i woli – i w ten sposób współtworzyć tę „drugą Maryję”, to drugie (a tylko mistyczne w tym przypadku) „Człowieczeństwo Chrystusowe”, JAKIM JEST KOŚCIÓŁ. A Kościół – zgodnie ze słowami pieśni – „jak Drzewo Życia w wieczności zapuszcza korzenie”, to znaczy że potencjalnie jest on jak Bóg Ojciec: „wszechmogący przez uczestnictwo”, tzn. przez uczestnictwo we Wszechmocy Bożej (podobnie jak Maryja jest „Wszechmocą błagającą”). Potencjalne możliwości Kościoła są więc NIESKOŃCZONE (i to w każdej, nawet najgorszej sytuacji, dopóki „Kościół jest Kościołem”, to jego możliwości są – mimo wszystko i wbrew nawet wszystkiemu – POTENCJALNIE NIESKOŃCZONE, czyli nawet w razie „totalnych” przeszkód ze strony szatana, świata i ciała, ma Kościół i tak teoretycznie NIESKOŃCZONĄ liczbę „dróg alternatywnych”, dopóki de facto i faktycznie „jest Kościołem”). Pytanie tylko: co zrobić mamy my, członkowie Kościoła, żeby z potencjalnych – te nieskończone możliwości stawały się realnymi?

        • Paweł pisze:

          Przepraszam tylko jeszcze za poniższe zdanie (które – jak mi się wydawało – gdzieś czytałem, ale teraz zupełnie nie mogę tego znaleźć, więc niewykluczone, że to stwierdzenie to tylko wymyśliłem sobie; muszę uważać na takie „wstawki”, kiedy piszę „z pamięci”):
          „(…) Kościoły Wschodnie nazywają bowiem, według swojej Tradycji, Ducha Świętego Poczęciem Niepokalanym (…)”

    • duszyczka pisze:

      Pawle, ten rachunek sumienia zrobił na mnie bardzo duże wrażenie. Będę go polecać innym. Dziękuję. Warto również zapoznać się z biografią ks. Zienkiewicza
      http://www.wujek.wroc.pl/index.php/rekolekcje/30-rozszerzony-rachunek-sumienia

      • Paweł pisze:

        Dzięki.
        Niedługo zaś po tamtej mojej spowiedzi generalnej (może to był z rok lub dwa później) natrafiłem na jeszcze lepszy dla mojego praktycznego zastosowania rachunek sumienia, jako że on bardzo wyraźnie zaznacza, które grzechy mogą być GRZECHAMI ŚMIERTELNYMI (zgodnie z opinią teologów), jeżeliby się tylko te grzechy popełniło w sposób świadomy i dobrowolny (a rachunek ten ma oficjalne NIHIL OBSTAT i IMPRIMATUR). To tego rachunku sumienia używałem przy bardzo wielu moich późniejszych spowiedziach: http://prowincja.panewniki.pl/materialy/plik_64.pdf

        • Longin pisze:

          Paweł odnośnie wpisu z 22 .07. z godz 11.01.
          Może tylko doprecyzowałbym Twój wywód w kwestii łaski albo przebóstwienia (termin zdaje się bardziej przyjęty w prawosławiu), bo do mnie to bardziej przemawia. Przebóstwionym czyli przenikniętym Bożym Światłem, całkowicie Mu oddanym zgodnie z tym co powiedzą zarówno św.Jan, jak i sw. Piotr „.. jesteście synami Boga, Bogami jesteście” (por. 1 J 3,2),”Jesteście uczestnikami natury Bożej (por. 2 P 1,4) – jest sprawą fundamentalną bowiem na tym zasadza się nasza więź z Bogiem, dokonująca się przez Ducha Świętego. Kościół, Jego święci na przestrzeni wieków pouczali o tym, choć teraz jakby mniej, na rzecz inicjatyw i działań. Kiedyś o.Pelanowski wzywał w swojej homilii do dania Bogu codziennie chociaż kwadransa zwykłej ciszy – po prostu milczeć, trwać i chłonąć Bożą moc i światło. To absolutne miniumum, ale jakże ważne (mówię to na własnym przykładzie bo owoce są wielkie)

        • Paweł pisze:

          Powiem szczerze, że nie potrafię dokładnie odnieść się do tego, jak należy poprawnie rozumieć „przebóstwienie”, być może określenie to bywa także synonimem „łaski” (po przeczytaniu niżej tu wymienionych przeze mnie książek przyszło mi kiedyś na myśl takie moje prywatne lapidarne sformułowanie: „natura ludzka, a przymioty Boskie”, czyli coś mającego miejsce u większości ludzi dopiero wtedy, gdy znajdą się w Niebie).
          Myślę też, że na ten temat pisali dość wiele mistycy tacy, jak św. Katarzyna ze Sieny i bł. Henryk Suzo (choć nie pamiętam już teraz, czy użyli akurat słowa „przebóstwienie”). Oto przykładowy cytat:
          „(…) Wszystko to, najsłodsza córko, rzekłem, aby ci ukazać doskonałość tego stanu zjednoczenia, gdy oko intelektu porwane jest przez ogień mej miłości, przez którą otrzymuje światło nadprzyrodzone. Przez to światło kocha się Mnie, gdyż miłość idzie za intelektem. Im bardziej się poznaje, tym bardziej się kocha i im bardziej się kocha, tym bardziej się poznaje. Miłość i poznanie żywią się wzajemnie. Przez to światło, dusza dochodzi do wiecznej wizji, w której, oddzielona od ciała, widzi i kosztuje Mnie w prawdzie, jak ci to rzekłem, gdy opowiadałem o szczęśliwości, jaką dusza otrzymuje we Mnie.
          Jest to stan przewzniosły, w którym słudzy moi, choć jeszcze śmiertelni, kosztują szczęścia nieśmiertelnych. Więc niekiedy dusza dochodzi do takiego zjednoczenia ze Mną, że prawie nie wie, czy znajduje się w ciele, czy też je opuściła. Zjednoczenie jej ze Mną daje jej przedsmak życia wiecznego. Dokonała tego zjednoczenia, zabijając w sobie wolę, gdyż innego sposobu doskonałego zjednoczenia się ze Mną nie ma.
          Może więc odtąd kosztować życia wiecznego, wyzwoliwszy się z piekła własnej woli. Tak samo człowiek, który żyje wedle własnej woli zmysłowej, ma przedsmak piekła, jak ci już rzekłem.” – http://sienenka.blogspot.com/2011/05/nauka-o-moscie-lxxxv.html

          Tych dwoje Autorów (św. Katarzynę ze Sieny i bł. Henryka Suzo) – mimo że to są Święci średniowieczni i piszą nieraz o wysoce mistycznych sprawach – czyta się, o dziwo, stosunkowo BARDZO ŁATWO (moim zdaniem łatwiej niż takich już NOWOŻYTNYCH Autorów, jak św. Jan od Krzyża czy też chyba nawet św. Teresę z Avili). Na samym początku mojej „edukacji” religijnej, kiedy nie znałem jeszcze WIELU rzeczy, o których mówi wydany trochę później Katechizm Kościoła Katolickiego, to mimo to bez trudu przeczytałem już wtedy takie książki jak:
          1. Św. Katarzyna ze Sieny „DIALOG o Bożej Opatrzności, czyli Księga Boskiej Nauki” [tu powyżej zalinkowany przeze mnie].
          2. Bł. Henryk Suzo „Księga Prawdy i inne pisma” – wydanie Wydawnictwa „W drodze”, Poznań 1989; oraz bł. Henryk Suzo „Życie” – wydanie Wydawnictwa „W drodze”, Poznań 1990 – obie te książki (niezbyt grube, bo tylko około 200-stronicowe) mają formułę aprobaty kościelnej „Cum permissione auctoritatis ecclesiasticae”.

        • Magdalena pisze:

          Dziękuję Pawle za Twoje komentarze! Pozdrawiam serdecznie.

  6. Efa pisze:

    Niesamowite słowa o ks.Dolindo!

    • Maggie pisze:

      Dzięki❣️
      Przekonywująca i jakże przejrzysta nauka ks. abp, od którego bije siła: dziwnie chwytająca za serce, choć to tylko film i to nie najlepszej technicznie jakości.
      Panie Boże, daj mądrość i siłę odpierania herezji i pokus Twoim kapłanom, abyśmy z nimi w myśli, mowie i uczynku Tobie służyli: MIŁUJĄC I UWIELBIAJĄC CIEBIE ❣️

  7. Betula pisze:

    FIGURA ŚW. MICHAŁA ARCHANIOŁA
    Z CUDOWNEJ GROTY OBJAWIEŃ
    NA GÓRZE GARGANO
    dotarła do parafii Wysoka koło Wadowic na odpust św.Marii Magdaleny.
    Dojechać można wybierając kierunek z Wadowic do Krakowa skręcić na ul Wałowa.
    Program nawiedzenia:
    http://www.wysoka.vot.pl/index.php/ogloszenia-parafialne/
    O niezwykłych relikwiach św.Marii Magdaleny przechowywanych na świętej górze Athos:
    (…) dopłynęła tu kiedyś sama Matka Boża. Dzięki Niej miała dokonać się pierwsza ewangelizacja pogańskich mieszkańców półwyspu. Zachwycona urodą tego skrawka ziemi Maryja wypowiedziała słowa:
    „Synu mój, Boże mój, pobłogosław to miejsce… wylej na nie miłość i zachowaj je nienaruszonym do skończenia świata”.
    Dlatego górę nazywa się „Ogrodem Bogarodzicy”. To kraina mnichów, ascetów i świętych starców (…)
    http://www.franciszkanie.pl/artykuly/swieta-gora-athos-i-tanczace-swieczniki
    Piękny film „Góra Athos Republika Mnichów”:
    http://www.cda.pl/video/975093e4

  8. babula pisze:

    Kochani prosze o modlitwe za mnie- o chociaz 2 godz snu. Nie spie od wielu dni, serce juz zaczyna bolec a musze zadbac o rodzine. Prosze chociaz o male westchnienie.

    • Renata Anna pisze:

      +++

    • Joanna pisze:

      +++ Jezu ufam Tobie

    • Edyta pisze:

      +++❤

    • A. pisze:

      BABULO kochana mam nadzieje, ze udało Ci sie troszke odpoczac.

    • Magda pisze:

      Modlitwa oczywiscie jest tu najważniejsza,ale może warto też wspomóc się czymś uzupełniającym newentualne niedobory, np.:
      – magnez i wit. B complex,
      – zioła (np. macierzanka, melisa, lawenda, anyżek)
      – bakalie (w tym m.in. mak),
      – buliony czy długogotowane rosoły i wywary warzywne,
      – olejek eteryczny lawendowy,
      – zapobieganie odwodnieniu – picie wody w ciagu dnia,
      – ruch na świeżym powietrzu,
      – odpoczynek – wypad na łono natury, wyjazd w goóry, praca w ogrodzie itp.
      Pozdrawiam:)
      +++

    • Blanka pisze:

      Też mam poważne problemy ze snem.
      Bardzo polecam krótką modlitwę fragmentem psalmu 4:
      „Gdy się położę, zasypiam spokojnie, bo Ty sam jeden, Panie, pozwalasz mi mieszkać bezpiecznie”.
      Spróbuj, Słowo Boże ma moc sprawczą.

    • zaniepokojona pisze:

      Babula, kup herbetke z dziurawca (pijac ja sie nie opalaj bo mozna dostac przebarwien) – to natrualny i skuteczny antydepresant i uspokajacz – polecam!

      • babula pisze:

        @Zaniepokojona -nie wolno mi pić dziurawca, koliduje z moimi lekami. Ale co tam, ważne, że modlitwa z niczym nie koliduje 🙂

      • babula pisze:

        Kochani Dziękuję za modlitwę! Pomogło -spałam dzisiaj ponad 6 godzin i rozkwitam jako gospodyni domowa (jak na babulę przystało:)
        W najbliższą niedzielę obiecuję Komunię Św. w intencji Rodziny WOWiTowej w połączeniu z modlitwą.
        Przyjmowałam bezsenność jako dar i nocami modliłam się we wszystkich naszych intencjach ale byłam już tak wykończona, ze musiałam prosić o pomoc.
        Przytulam Was WOWici do serducha ❤ 😉

        • wobroniewiary pisze:

          A może masz tak jak ja…gdy zbliża się pełnia księżyca to kilka nocy mam zarwanych.

        • bea pisze:

          Babulo mnie sie lepiej spi z zatyczkami do uszu wtedy sen jest dlugi i spokojny a jak sie przebudze to sie pomodle Koronka do Bozego Milosierdzia i dalej spie zycze spokojnego
          snu
          Amen

        • babula pisze:

          @Ewo chciałabym żeby to było tylko kilka nocy..
          @Bea ja raczej potrzebuję maseczki na oczy i chyba wreszcie taką sobie sprawię 🙂

        • Maggie pisze:

          Babulu, może?, kładąc się spać, spróbuj KRÓTKO sercem poprosić św.Antoniego aby: pomógł Ci odnaleźć zagubiony sen/umiejętność spania i do tego cichutko lub w myśli „pomruczeć pod nosem” „wszystkie nasze dzienne sprawy przyjm litośnie Boże Prawy, a gdy będziem zasypiali, niech Cię nawet sen nasz chwali” i dodaj: dziękuję za otrzymane a minionym dniu Łaski, przepraszam za me zaniedbania i grzechy, prosząc o przebaczenie i pomoc w przemianie, bądź uwielbiony Boże teraz i na wieki, króluj nam Chryste zawsze i wszędzie❣️
          Ta metoda mi pomaga. TV i każdy ekran typu telefon/komputer ma wpływ na problem z zaśnięciem, więc zalecają aby podobnie, jak nie jeść późnych kolacji, tak samo podarować sobie późne świecenie w oczy ekranem/ekranikiem.

          Pamiętam o WSZYSTKICH WOWIT’ach 💕🙏🏻💕 choć rzadziej piszę (brak czasu, a co więcej …. mam na ekranie kłamliwą informację, że Safari nie łączy gdyż … nie jestem podłączona do Internetu).
          Mam nadzieję, że dobrze śpisz w tej chwili , sen krzepi = zdrowie 💕🙏🏻💕❣️

    • AnnaSawa pisze:

      +++

  9. Wojtek pisze:

    Poniżej przypomnienie Ks. Adama Skwarczyńskiego o możliwości uzyskania odpustu zupełnego na wypadek śmierci (ze strony http://www.paruzja-iskraz.pl)
    Ze względu na bardzo niebezpieczną sytuację oraz zagroże­nie życia wielu ludzi informujemy o możliwości zyskania już teraz odpustu zupełnego na godzinę śmierci. Ustanowił go święty Pius X, a dekret wydała Święta Kongregacja Odpustów 9 marca 1907 r. Przysługuje on każdemu wiernemu, który w dniu dowolnie wybranym, po należytym przystąpieniu do spowiedzi i przyjęciu Komunii świętej, ze szczerym uczuciem miłości ku Bogu odmówi poniższy akt poddania się i gotowości przyjęcia z ręki Boga każdego rodzaju śmierci:
    Panie, Boże mój, już teraz przyjmuję z ręki Twojej, z pod­da­niem się i ochotą, każdy rodzaj śmierci, jaki Ci się będzie podobało zesłać na mnie, wraz ze wszystkimi jego troskami, cierpieniami i bólami. Amen.
    UWAGA! Gdyby ktoś w chwili śmierci obciążony był grzechem ciężkim, żadnego odpustu nie zyskuje. Darowanie grzechów (win) otrzymujemy w sakramencie pokuty, jeśli wypeł­nimy wszystkie jego warunki. Ostatni z nich, zadośćuczynienie Bogu i bliźniemu już po odejściu od konfesjonału, możemy wypełnić na ziemi albo w czyśćcu. Na ziemi na ogół mamy możliwość wyrównania naruszonego porządku i czynienia dobra, by wynagrodzić Bogu i ludziom za zło („Zło dobrem zwycię­żaj”). Dla przykładu: kasjerka, która nie wydawała reszty, jako nawrócona składa ofiarę, prosząc o Mszę świętą w intencji posz­ko­dowanych. Nie mając możliwości zwrotu gotówki, wyrównuje właścicielom stratę materialną w dobrach duchowych.
    W chwili śmierci czas zasługi się kończy, dlatego w czyśćcu pozostaje już tylko cierpienie wynagradzające, ewentualnie docze­kanie się pomocy z ziemi, którą może być ofiarowany za zmarłych post, modlitwa albo jałmużna (dobry czyn na rzecz potrzebujących pomocy na ziemi, np. w krajach misyjnych), ewentualnie odpust, cząstkowy lub zupełny, dla nich zyskany.
    Odpust zupełny, jak chociażby ustanowiony przez św. Piusa X, może być dla nas wielką łaską, gdyż przynosi darowanie pokuty czyśćcowej. Jednak, jak wszystkie odpusty, zawiera (oprócz życia w łasce uświęcającej) warunek konieczny: abso­lutne i pełne obrzydzenie sobie nawet najmniejszego grzechu i mocną decyzję odrzucenia na zawsze przyjemności z grzechem związanej. Przykład: palenie papiero­sów jest powol­nym samo­bójstwem i zatruwaniem otoczenia, więc nawrócony palacz odrzuca do końca życia przyjemność płynącą z palenia, nawet z jednego zaciągnięcia się dymem. Nie dla wszystkich jest to łatwe! Pan Jezus porównał to do amputacji (na żywca, gdyż wtedy anestezjologii nie było) ręki czy nogi, do wyłupienia oka, którym ktoś z lubością oglądał np. obrazy pornograficzne. Chociaż więc wiele razy w roku kościelnym mamy okazję zyskać odpust zupełny, np. za jakąś wspólną modlitwę, chyba nie tak znów wielu tego odpustu dostępuje.
    Kto ma serce wolne od przywiązania nawet do małego grzechu, a w duchu posłuszeństwa Bogu gotów jest w każdej chwili oddać życie, i to w najtrudniejszych nawet okolicz­nościach, niech po przyjęciu Pana Jezusa w Komunii świętej odmówi modlitwę odpustową. I niech cieszy się, że gdy będzie w stanie łaski uświęcającej w ostatniej chwili życia, może otrzy­mać wielką łaskę darowania kary czyśćcowej, szybując wprost do Bramy Nieba.
    Przypomnijmy sobie też ostatnią, piątą obietnicę Matki Bożej dla tych, którzy (np. w ramach ruchu „Iskra z Polski”) swój codzienny krzyż ofiarują Bogu za nawrócenie grzeszników całego świata: „W godzinie ich śmierci będę ich wspierać i towarzyszyć im – z pominięciem czyśćca – [przed oblicze] Chwalebnej Trójcy Przenajświętszej, gdzie zajmą miejsce przygotowane im przez Pana i będą razem ze Mną szczęśliwi”.
    ks. Adam Skwarczyński, 18 lipca 2019

    • Ania G. pisze:

      Nie pochwalam przemocy,cieszę się natomiast że nie przeszli tęczowi koło Katedry,media wariuja że Białystok odparł natarcie sodomitów ale milczą tam gdzie powinni zabrać głos a mianowicie że pod katedrą tyle osób się modliło i wynagradzało za ten grzech. Gdyby to sodomici tak postąpili jak kibice byłoby cicho sza,ot poprawność polityczna. Naprawdę potrzeba morze modlitwy,bo to co nas zalewa to aż strach pomyśleć co dalej będzie. OBUDŹ SIĘ POLSKO!

      • Joanna pisze:

        Była podobna akcja z „marszem” w woj. dolnośląskim. Tam modliło się w Kościele katedralnym może tylko 30 osób ale też tak wyszło że marsz zmienił trasę i nie przeszedł koło Katedry. Bóg chyba wysłuchał i tych 30 osób, choć to była faktycznie garstka w porównaniu z marszem.

  10. kasiaJa pisze:

    Brat Jan Hruszowiec na swoim profilu pisze (bardzo słusznie moim zdaniem):
    „Precz z KOMUNĄ! Precz z KOMUNĄ! Kto dziś ze starszego i średniego jeszcze pokolenia nie pamięta tego okrzyku w walce o wolność, w walce o dobro narodu. Walczyliśmy, oddawaliśmy życie. Ale to nigdy nie przeszkadzało dla wielu komuchów, którzy pragnęli żyć inaczej przychodzić do księży, przychodzić do spowiedzi. Było ich mnóstwo, nawracali się i nigdy kapłan nie odmawiał takiej pomocy tym ludziom. Bo to była walka z ideologią, nie z człowiekiem. Więc w czym jest problem, gdy wielu krzyczy precz z LGBT, wolność od LGBT? Proszę podać choć jeden przypadek, gdzie kapłan odmawia pomocy duchowej ludziom związanym z tą ideologią, którzy chcą żyć po Bożemu? To nie walka i oddzielanie się od ludzi, to walka z ideologią i ze złem. Włącz myślenie i pomyśl, że znów chcą się zaszufladkować, abyś nie myślał, ale byś się bał, że nie jesteś dobrym chrześcijaninem. Prawdziwe DOBRO jest konfliktogenne, o tym musimy pamiętać, sam Jezus o tym mówi: „Przyszedłem ogień rzucić na ziemię i jakże bardzo pragnę, żeby on już zapłonął. Chrzest mam przyjąć i jakiej doznaję udręki, aż się to stanie. Czy myślicie, że przyszedłem dać ziemi pokój? Nie, powiadam wam, lecz rozłam. Odtąd bowiem pięcioro będzie rozdwojonych w jednym domu: troje stanie przeciw dwojgu, a dwoje przeciw trojgu; ojciec przeciw synowi, a syn przeciw ojcu; matka przeciw córce, a córka przeciw matce; teściowa przeciw synowej, a synowa przeciw teściowej”. (Łk 12, 49-53). Chrześcijanin ma kochać i pomagam tym, co się chcą nawrócić, ale nie ma prawa wpuszczać zła do swojego domu. Kochający ojciec i matka nigdy nie wpuszczą zło do swojego domu, jeśli tak czynią, to tak, jakby zabijali własne dzieci. Jednej granicy nigdy nie wolno przekroczyć: NIENAWIŚCI!
    Więc z miłością do biednych tych ludzi mówię: precz z LGBT!”

  11. kasiaJa pisze:

    „Watykańskie instytucje ds małżeństwa i rodziny, powołane przez JP II, odchodzą od jego nauki!
    Najpierw je chwilowo zamknięto a po ponownym otwarciu okazuje się, że będą całkiem zmienione statuty, natomiast niewygodni uczeni zostaną pozbawieni wykładów. (Z profilu: Matka Boża Łaskawa)

    „Wielu dotychczasowych pracowników związanego z Papieskim Uniwersytetem Laterańskim w Rzymie Instytutu Jana Pawła II ds. Studiów nad Małżeństwem i Rodziną nie kryje swego niepokoju z powodu wprowadzenia w minionym tygodniu nowego statutu tej placówki – twierdzi watykanista włoskiej telewizji publicznej RAI – Aldo Maria Valli. Cytuje on opinie, według których intencją nowych statutów jest relatywizacja w możliwie największym stopniu odniesienia do „teologii ciała” Jana Pawła II i nauki Magisterium na temat małżeństwa i rodziny dwóch papieży, którzy poprzedzili Franciszka.

    Aldo Maria Valli podkreśla, że nowe statuty umacniają władzę wielkiego kanclerza, abp Vincenzo Paglii, a z drugiej wypaczają kierunek, jaki nadał instytutowi Jan Paweł II, przerywając ciągłość doktrynalną i duszpasterską, usuwając wykładowców, którzy wydają się niewygodni na „obecnym etapie”.

    „Nowe paradygmaty, nowe języki i nowe trendy wymagają zmiany wszystkiego” – twierdzi włoski watykanista i zaznacza, że w istocie idzie o „usunięcie do lamusa” pamięci o Janie Pawle II i jego nauczania. W jego przekonaniu chodzi o uciszenie tych, którzy bronili doktryny Kościoła w obliczu dezorientacji wywołanej adhortacją apostolską „Amoris laetitia”. Dodaje, że zmiana statutów, a więc także charakteru tego ośrodka sprawi, iż będzie on jednym z wielu, w których mówi się o problemach i konfliktach w rodzinach, ale bez wskazywania jasnej drogi katolickiej. Stanie się swego rodzaju ośrodkiem mediacji rodzinnej i wsparcia psychologicznego, pozbawionym autentycznych konotacji związanych z życiem wiary i moralności katolickiej.

    Aldo Maria Valli wskazuje, że w obecnej sytuacji można spodziewać się usunięcia niewygodnych wykładowców, ale także pozostawienia bez odpowiedzi zapotrzebowania wielu studentów z całego świata, poszukujących w Rzymie „silnego ośrodka broniącego rodziny w obliczu współczesnych zagrożeń”.
    http://idziemy.pl/kosciol/niepokojace-zmiany-statutow-instytutu-jana-pawla-ii/60496?fbclid=IwAR2PWV5DI38nNOOJufkG7Wtd8kwKmBwvpa96VH-YrpgDt33peRt_jNrEuwg

  12. rysik pisze:

    Kochani, czy ktoś z was orientuje się, gdzie można zatrzymać się na nocleg najbliżej klasztoru w Świętym Krzyżu w terminie „Polska pod Krzyżem”? Potrzeba dla 4 osób, które chcą przyjechać z daleka (zachodnia ściana Polski). Możecie coś podpowiedzieć?

  13. m-gosia pisze:

    Moja córka Aleksandra z mężem i trójką dzieci własnie wracają z pielgrzymki z Knock w Irlandii.Pisze mi,że omodlili dzisiaj chyba wszystkich i poleciła też WoWiTów, a ja pospiesznie o tym powiadamiam,bo bardzo się wzruszyłam.Ja tak mam.
    https://pl.aleteia.org/2018/06/25/objawienia-matki-bozej-w-knock-maryja-ukazala-sie-w-towarzystwie-dwoch-osob/

  14. m-gosia pisze:

    Dodam jeszcze ,że na Mszy Św.w tym Sanktuarium to po prostu ludzie siedzą,a oni kiedy trzeba to wstawali czy też klęczeli tak ,że rzucało się to w oczy i później osoby w pobliżu nich pytali ich skąd są i taka piękna rodzina.Komunię tam przyjmują do ręki , a oni do ust.Dwoje dzieci 13 i 9 lat tak postępują jak rodzice,a trzeci synek dopiero 7 lat.Jakże jestem dumna , ale to wszystko dzięki Panu Bogu i naszej Mateczce kochanej.Po coś tam ich Pan Bóg skierował .

  15. Maggie pisze:

    Wszystkim Annom, Aniom, Aneczkom oraz Jakubom niech Pan Bóg błogosławi i obdarzy bezmiarem Łask i umiejętnością ich wykorzystania. Zdrowia, szczęścia, zawsze radości i pogody ducha, wszelkiej pomyślności i aby nigdy nie zabrakło środków do godnego życia 💐🎂🙏🏻❣️

    A teraz kopia z internetu na 26 Lipca:
    26 lipca
    Święci Anna i Joachim,
    rodzice Najświętszej Maryi Panny

    Ewangelie nie przekazały o rodzicach Maryi żadnej wiadomości. Milczenie Biblii dopełnia bogata literatura apokryficzna. Ich imiona są znane jedynie z apokryfów Protoewangelii Jakuba, napisanej ok. roku 150, z Ewangelii Pseudo-Mateusza z wieku VI oraz z Księgi Narodzenia Maryi z wieku VIII. Najbardziej godnym uwagi może być pierwszy z wymienionych apokryfów, gdyż pochodzi z samych początków chrześcijaństwa, stąd może zawierać ziarna prawdy zachowanej przez tradycję.

    Święta Anna z Maryją

    Anna pochodziła z rodziny kapłańskiej z Betlejem. Hebrajskie imię Anna w języku polskim znaczy tyle, co „łaska”. Od IV wieku do dzisiaj pokazuje się przy Sadzawce Owczej w Jerozolimie miejsce, gdzie stał dom Anny i Joachima. Obecnie wznosi się na nim trzeci z kolei kościół. Wybudowali go krzyżowcy.
    Św. Anna jest patronką diecezji opolskiej, miast, m.in. Hanoveru, oraz kobiet rodzących, matek, wdów, położnic, ubogich robotnic, górników kopalni złota, młynarzy, powroźników i żeglarzy.

    Święty Joachim z Maryją
    Joachim miał pochodzić z zamożnej i znakomitej rodziny z Galilei. Już samo jego imię miało być prorocze, gdyż oznacza tyle, co „przygotowanie Panu”. W dawnej Polsce czczony był jako „protektor Królestwa”. Kiedy Maryja była jeszcze dzieckiem, miał pożegnać ziemię. Razem ze św. Anną patronują małżonkom.
    Od dawna biblistów interesował problem, dlaczego Ewangeliści podają dwie odrębne genealogie Pana Jezusa: inną przytacza św. Mateusz (Mt 1, 1-18), a inną – św. Łukasz (Łk 3, 23-38). Przyjmuje się dzisiaj dość powszechnie, że św. Mateusz podaje rodowód Chrystusa Pana wymieniając przodków św. Józefa, podczas gdy św. Łukasz przytacza rodowód Pana Jezusa wymieniając przodków Maryi. Według takiej interpretacji ojcem Maryi nie byłby wtedy św. Joachim, ale Heli. Być może imię Joachim jest apokryficzne. Możliwe także, że Heli miał drugie imię Joachim. Sprawa jest nadal otwarta.

    Święci Joachim i Anna, rodzice Maryi
    Apokryficzna Protoewangelia Jakuba z II wieku podaje, że Anna i Joachim byli bezdzietni. Małżonkowie daremnie modlili się i dawali hojne ofiary na świątynię, aby uprosić sobie dziecię. Joachim, będąc już w podeszłym wieku, udał się na pustkowie i tam przez dni 40 pościł i modlił się o Boże miłosierdzie. Wtedy zjawił mu się anioł i zwiastował, że jego prośby zostały wysłuchane, gdyż jego małżonka Anna da mu Dziecię, które będzie radością ziemi. Tak też się stało. Przy narodzinach ukochanej Córki, której według zwyczaju piętnastego dnia nadano imię Maria, była najbliższa rodzina. W rocznicę tych narodzin urządzono wielką radosną uroczystość. Po urodzeniu się Maryi, spełniając uprzednio złożony ślub, rodzice oddali swą Jedynaczkę na służbę w świątyni. Kiedy Maryja miała 3 lata, oddano Ją do świątyni, gdzie wychowywała się wśród swoich rówieśnic, zajęta modlitwą, śpiewem, czytaniem Pisma świętego i haftowaniem szat kapłańskich. Wcześniej miał pożegnać świat Joachim. Według jednej z legend Annie przypisuje się trinubium – po śmierci Joachima miała wyjść jeszcze dwukrotnie za mąż.

    Kult świętych Joachima i Anny był w całym Kościele – a więc także na Wschodzie – bardzo dawny i żywy. W miarę jak rozrastał się kult Matki Chrystusa, wzrastała także publiczna cześć Jej rodziców. Już w IV/V w. istniał w Jerozolimie kościółek przy dawnej sadzawce Betesda w pobliżu świątyni pod wezwaniem św. Joachima i św. Anny. Tu nawet miał być według podania ich grób. Inni miejsce grobu sytuowali przy wejściu na Górę Oliwną. Cesarz Justynian wystawił w Konstantynopolu około roku 550 bazylikę ku czci św. Anny. Kazania o św. Joachimie i św. Annie wygłaszali na Wschodzie święci tej miary, co św. Epifaniusz (+ 403), św. Sofroniusz (+ po 638), św. Jan Damasceński (+ ok. 749), św. German, patriarcha Konstantynopola (+ 732), św. Andrzej z Krety (+ 750), św. Tarazjusz, patriarcha Konstantynopola (+ 806), a na Zachodzie: św. Fulbert z Chartres (+ 1029), św. Bernardyn ze Sieny (+ 1444) czy bł. Władysław z Gielniowa (+ 1505).
    Szczególną czcią była zawsze otaczana św. Anna. Jej kult był i jest do dnia dzisiejszego bardzo żywy. Na Zachodzie pierwszy kościół i klasztor św. Anny stanął w roku 701 we Floriac koło Rouen. Dowodem popularności św. Anny jest także to, że jej imię było i dotąd jest często nadawane dziewczynkom. Bardzo liczne są też kościoły i sanktuaria pod jej wezwaniem. Ku czci św. Anny powstało 5 zakonów żeńskich. W dawnej liturgii poświęcono św. Annie aż 118 hymnów i 36 sekwencji (wiek XIV-XVI).

    Święta Anna Samotrzecia
    Polska chlubi się wieloma sanktuariami św. Anny: na Górze św. Anny w pobliżu Brzegu Głogowskiego, w Jordanowie, w Selnikach, w Grębocicach, w Stoczku koło Lidzbarka Warmińskiego, w Kamiance. Największej jednak czci doznaje św. Anna w Przyrowie koło Częstochowy i na Górze Św. Anny koło Opola. Sanktuarium opolskie należy do najsłynniejszych w świecie – tak dalece, że figura św. Anny doczekała się uroczystej koronacji papieskimi koronami 14 września 1910 r. Sanktuarium to nawiedził św. Jan Paweł II 21 czerwca 1983 roku podczas swej drugiej pielgrzymki do Polski. Cudowna figura św. Anny wykonana jest z drzewa bukowego i liczy 66 cm wysokości. Przedstawia ona św. Annę piastującą dwoje dzieci: Maryję, której była matką, i Pana Jezusa, dla którego była babką (św. Anna Samotrzecia). Wszystkie trzy figury są koronowane. Początkowo była tylko jedna postać św. Anny (wiek XV). Potem dodano postacie Maryi i Jezusa (wiek XVII), umieszczając je przy głowie św. Anny.

    Liturgiczny obchód ku czci rodziców Maryi pojawił się najpierw na Wschodzie. Wprowadził go w 710 r. cesarz Justynian II pod tytułem Poczęcie św. Anny. Wspomnienie obchodzono w różnych dniach, łącznie (św. Joachima i św. Anny) lub oddzielnie. Na Zachodzie wprowadzono je późno. W Neapolu jest znane w wieku X. Papież Urban VI bullą Splendor aeternae gloriae z 21 czerwca 1378 r. zezwolił na obchodzenie tego święta w Anglii. Juliusz II w 1522 r. rozszerzył je na cały Kościół i wyznaczył na 20 marca. Paweł V zniósł jednak to święto w 1568 r., opierając swoją decyzję na tym, że o rodzicach Maryi z ksiąg Pisma świętego nic nie wiemy. Przeważyła jednak opinia, że należy im się szczególna cześć. Dlatego Grzegorz XIII święto Joachima i Anny ponownie przywrócił (1584). Z tej okazji wyznaczył jako dzień pamięci 26 lipca. Papież św. Pius X w 1911 roku wprowadził osobno święto św. Joachima, wyznaczając dzień pamiątki na 16 sierpnia. Św. Anna miała nadal swoje święto dnia 26 lipca. Reforma liturgiczna z roku 1969 połączyła na nowo imiona obojga pod datą 26 lipca.

    Święci Joachim i Anna, rodzice Maryi
    W ikonografii św. Anna ukazywana jest w scenach z apokryfów oraz obrazujących życie Maryi. Przedstawiana jako starsza kobieta z welonem na głowie. Ulubionym tematem jest św. Anna ucząca czytać Maryję. Niektóre jej atrybuty: palec na ustach, księga, lilia.
    Św. Joachim ukazywany jest jako starszy, brodaty mężczyzna w długiej sukni lub w płaszczu. Występuje w licznych cyklach mariologicznych oraz z życia św. Anny. Jego atrybutami są: anioł, Dziecię Jezus w ramionach, dwa gołąbki w dłoni, na zamkniętej księdze lub w małym koszyku, jagnię u stóp, laska, kij pasterski, księga, zwój.

    Widzę, że niestety tylko tekst, bo obrazki pouciekały.

  16. adamo pisze:

    O Duchu Świętym
    Siostra Medarda (Zofia Wyskiel) 1893-1973
    Orędzia Trójcy Świętej, Poznań 1951 r.

    „Dusze kochające Mnie, które cierpią i piją z kielicha Męki Mej. Niech zawsze się cieszą tą nadzieją, że po każdym cierpieniu, jest wielka radość – radość zmartwychwstania, radość tryumfu. Choćby im się zdawało, że konają pod naciskiem Krzyża, jakby wyzionęły ducha swego, z nadmiaru cierpień swoich i zdawało im się, że wszystko się skończyło, że wszystko już się nie da powetować, nie ma żadnej nadziei w cierpieniach takich, są jakoby obumarłe, nawet nie wiedzą, co się wkoło nich dzieje, a przede wszystkim, w cierpieniach duchowych, w duszach wybranych, na które takie cierpienia zsyłam.

    Wprawdzie cierpienie jest tylko środkiem, a nie celem i można stać się świętym, udoskonalić się bez cierpienia. Mam takie dusze i prowadzę takie dusze przez radość i kocham je, ale jednak kocham najwięcej tych, tę małą garstkę, która mężnie trwa pod Krzyżem z Matką Moją, świętym Janem i Magdaleną.”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s