O. Augustyn Pelanowski: Pan powiedział mi, że dojdzie do oczyszczenia – ogniem i wodą

Mistycy powtarzali i powtarzają, że nadejdzie czas próby. Czy jest jakiś sposób, by się do niego przygotować?

Biblia, spowiedź, Eucharystia i oddawanie się Matce Najświętszej. Nic więcej. Jeśli zrobimy to, co do nas należy, próba będzie promocją. Będzie tak, jak z potopem. Ponieważ Noe był bardzo związany z Bogiem, a inni ludzie byli w bagnie moralnym, kiedy wody przybywało, Noe podnosił się ku górze, a tamci szli na dno

Bardzo współczuję ludziom, którzy sobie odłożyli miliardy w bankach. Ci najwięcej stracą. Najubożsi przetrwają. I rodziny. Nie deprecjonuję osób żyjących samotnie; potępiam tych, którzy niszczą rodziny. Samotność jest równie piękna jak życie w rodzinie.
– A dlaczego rodziny przetrwają?
– Tak mi pokazał Pan…

Nie wiem, czy to czasy ostateczne, ale na pewno jesteśmy w trakcie poważnego przełomu historycznego, przemiany światowego systemu. To moment załamania. Wiem, że kara za grzechy będzie wielka – mówi o. Augustyn Pelanowski OSPPE, kaznodzieja i teolog.

Patrząc na sytuacje współczesnego świata i konfrontując to z Pismem Świętym, jakie znaki można według Ojca zobaczyć, czego można się spodziewać?

Żeby nie wchodzić w całą strukturę znaków, bo ich jest bardzo dużo i zagubilibyśmy się w labiryncie, powiem tylko o czymś, co wydaje mi się bardzo przydatne.

Celakówna powiedziała Przeździeckiemu o ostrzeżeniach Jezusa: jeśli Jezus Chrystus nie zostanie ukoronowany, wybuchnie wojna. Był luty 1939 roku. Przeździecki uwierzył i napisał list do kardynała Hlonda. Hlond nie uwierzył, odesłał ją do szpitala psychiatrycznego. Nie mam mu tego za złe, bo to było potrzebne tej kobiecie. Musiała przejść przez ogień, żeby stać się iskrą, musiała przejść przez to upokorzenie.

Jestem przekonany, że dzisiaj jest gorzej niż przed II wojną światową. Królują pycha ludzka, rozpusta, chciwość; jest tyle przypadków aborcji, pedofilii… Bóg nie może powstrzymać pewnych konsekwencji, więc kara za dzisiejsze grzechy będzie wielka. Może nie III wojna światowa – nie wiem, co to będzie. Wiem jednak, kto zostanie. Zostaną najubożsi, przetrwają rodziny. Straszne? Piękne?

„Maryja nas wyprzedza”

Ale Pan Bóg daje czasami wskazówki, co zrobić, i ostrzega.

Wskazówki są zawarte w Biblii, a ludzie szukają ich gdzieś poza Biblią. Nikt, kto wchodzi do Kościoła, nie może też nie zauważyć konfesjonału, który jest małą łagwią, chrzcielnicą. Jeśli ktoś schrzanił swój chrzest, może doświadczyć odnowy.

W Apokalipsie pojawia się Maryja, prawda?

Jest Niewiasta z dwunastego rozdziału, ale jest też niewiasta z siedemnastego rozdziału: wielka macierz nierządnic, która siedzi na bestii i pije z kielicha – takiego kielicha eucharystycznego, tylko w sposób świętokradczy. To obraz rezygnacji ze spowiedzi, obraz wielu grzechów. Ale jest też Niepokalana, która woli zejść ze sceny i ucieka na pustynię chwalić Boga za to, że jej Dziecko nie musi starać się dojść do nieba, ponieważ jest porwane z nieba. Nikt, kto się odda Maryi, nie musi się martwić, jak się dostać do nieba.

A czy słowa, że Dziecko jest porwane przez orła białego, mają jakieś odniesienie do Polski?

Kilkanaście państw, może nawet kilkadziesiąt, ma w godle orła. O które państwo więc chodziło? Trudno powiedzieć, bo to jest symbol bardzo wieloznaczny, tak jak wszystko w Biblii. W każdej epoce nabiera on jakiegoś nowego znaczenia, nie tracąc niż ze swej istoty.

Dwa skrzydła – w symbolice biblijnej nie chodzi o podobieństwo, tylko o dynamikę, ruch; skrzydła oznaczają szybkość. Ona po prostu była niezwykle szybka. W Księdze Mądrości jest napisane: „Uprzedza bowiem tych, co jej pragną” (Mdr 6, 13). Co to znaczy? Że zanim sobie uświadomię pragnienie, Ona już jest przy mnie.

W opisie nawiedzenia mówi się wprost, że „Maryja poszła z pośpiechem w góry” (Łk 1, 39). Musiała pokonać sto pięćdziesiąt trzy kilometry. Żołnierz spod Maratonu przebiegł czterdzieści dwa kilometry i umarł, a Ona pokonała taki dystans z dzieckiem w łonie i dała życie światu.

A tytuł Królowej Polski?

Maryja jest Królową Polski. Z trudem znosi wszystkie ozdoby, które na Niej wiszą, wszystkie przepiękne sukienki. O wiele ważniejsze są blizny na Jej twarzy. Człowiek zhańbiony może spojrzeć na Jej twarz i pomyśleć: „Nie mam się czego wstydzić”. To jest najpiękniejszy klejnot Matki Bożej Jasnogórskiej.

Znam ludzi napiętnowanych, stygmatyzowanych, zranionych, z defektami twarzy. To dla nich bardzo trudne. A Ona z dumą – z dumą znacznie większą niż gwiazdę w koronie – nosi bliznę. To mnie uzdrawia. To jest prawdziwa Królowa. Bardziej przez bliznę niż przez koronę.

„Dlaczego pokutujesz?”

Czy na grzech i pokutę trzeba dzisiaj patrzeć inaczej? Myślę o znikających z kościołów konfesjonałach…

Sakrament spowiedzi, czyli mała łagiew, został ustanowiony jako powtórka chrztu świętego. Słyszymy, że w imię Ojca, Syna i Ducha Świętego się podnosimy. To chyba proste?

Jeśli ktoś wyrzuca konfesjonały z kościoła, to uniemożliwia działanie chrztu świętego w Kościele. Pewnego dnia ktoś powie: „Po co ten Chrzest? Wystarczy numer ewidencyjny w Kościele”.

A pokuta w rozumieniu wynagrodzenia za grzech?

Trzeba by zacząć od wyjaśnienia dwóch najważniejszych pojęć biblijnych. Dla żydów pokuta to teszuwa, czyli zawrócenie z drogi. Czym zgrzeszyłeś, tym teraz odpokutujesz. Na przykład Zacheusz: kradł, to teraz rozdaje jałmużnę.

W Nowym Testamencie pojawiło się nowe określenie pokuty, nawrócenia – metanoia, czyli zmiana myślenia. Same gesty to nie wszystko, trzeba jeszcze zmienić motywację. Czasem ludzie robią to samo, ale z różnych powodów, i jeden czyn jest ważny, a drugi nie. Dwie osoby przychodzą do konfesjonału, mówią te same grzechy i wypowiadają tę samą formułę – i jedna spowiedź jest miła Bogu, a druga nie. Ważna jest tutaj świadomość, motywacja, pragnienie: dlaczego ja to robię. Z miłości do Boga, do siebie, do komfortu czy żeby uciec od dyskomfortu? Dlaczego właściwie chcę pokutować. Sobie chcę wynagrodzić?

W metanoi mogę pójść do spowiedzi z powodu aborcji, ale muszę też wiedzieć, dlaczego ja popełniłam tę aborcję i dlaczego więcej tego nie zrobię. Muszę to zrozumieć, a nie tylko usłyszeć, że aborcja jest społecznie nieakceptowalna. Muszę wiedzieć, dlaczego nie chcę zabijać dziecka, dlaczego jest to straszne. A teszuwa w tej sytuacji? Mogę podjąć się duchowej adopcji dziecka poczętego, zacząć finansować dom dziecka, wysłać jedzenie dla głodnych Etiopczyków.

„Pokuta za grzeszników”

A rola przyjmowania pokuty w intencji nawrócenia grzeszników? Czy Bóg naprawdę potrzebuje tego cierpienia, tej ofiary?

To wszystko jest niepotrzebne, bo Pan Jezus Chrystus wszystko już załatwił. Nic więcej się tutaj nie da zrobić. Liczy się bardziej to, że bardzo bym chciał coś zrobić. Jeśli Jezus mi powie: „Augustyn, zapraszam cię na krzyż na pół godziny”, to ja mogę iść. Ale to musi być Jego pomysł, a nie mój. Własną inicjatywą tego rodzaju mogę nakarmić swoją pychę. To jest próżność.

Nawet nie wiem, czy sam mógłbym dokonać takiego dzieła. Czy mnie stać. Podejrzewam, że Jezus pozwoli mi na przykład nie zjeść śniadania, obiadu, a na kolację już puści moją dłoń i obeżrę się po to, żebym nie pysznił się z powodu tego postu.

Czy trzeba coś zrobić, żeby usłyszeć taką prośbę?

Ktoś, kto jest w zażyłej relacji z Bogiem, nie musi się męczyć, żeby się z Nim dogadać. On naprawdę żyje, naprawdę rozmawia. Jeśli ktoś myśli: „Jak to? Rozmawiać z Bogiem?”, chyba nigdy nie czytał Biblii. To wszystko bierze się stamtąd.

„Dojdzie do oczyszczenia”

Potrzebny był Polsce egzorcyzm?

Bardzo. Egzorcyzm powinien był się odbyć w odpowiednim miejscu i nie wiem, czy z tamtym tak było… Najpierw egzorcyzm, a potem przyjęcie Jezusa jako Króla. Nie wiem, czy to dobrze, jeśli jest odwrotnie, ale myślę, że Jezus sobie z tym wszystkim poradzi.

Czy możemy powiedzieć, że żyjemy w czasach ostatecznych? I czym są czasy ostateczne, o których teraz dużo słyszymy?

Nie wiem, czy to czasy ostateczne, ale na pewno jesteśmy w trakcie poważnego przełomu historycznego, przemiany światowego systemu. To moment załamania, nie jest najlepiej. Podczas modlitwy Pan mi pokazał, że dojdzie do oczyszczenia przez ogień i wodę.

Naiwnością byłoby myśleć, że w związku z tym załamaniem trzeba sobie odłożyć kwotę na starość. Bardzo współczuję ludziom, którzy sobie odłożyli miliardy w bankach. Ci najwięcej stracą. Najubożsi przetrwają. I rodziny. Nie deprecjonuję osób żyjących samotnie; potępiam tych, którzy niszczą rodziny. Samotność jest równie piękna jak życie w rodzinie.

A dlaczego rodziny przetrwają?

Tak mi pokazał Pan. Nie rodziny w znaczeniu: ojciec, matka, jedno dziecko, tylko rodziny, które są otwarte na życie, które się nie boją żyć. Tacy ludzie są wytrwali, nie poddają się śmierci, rozpaczy. Jeśli ktoś żyje w komforcie, nie wytrzyma tego.

„Maryja wyciąga nas z bagna”

Mamy ostatnio do czynienia z wyjątkowo licznymi objawieniami Matki Bożej – w Polsce i na świecie.

W ciągu ostatnich dwustu lat rzeczywiście było znacznie więcej objawień niż wcześniej. Maryja jest coraz popularniejszą i coraz bardziej wpływową Osobą na świecie. Jest szybsza niż najszybsi.

Fascynuje mnie ta kobieta. Kiedyś psychiatra mnie badał, żeby ocenić, czy mogę dostać się do zakonu, czy nie. Ta pani, zresztą słynna osoba, zapytała mnie, jaki jest mój ideał kobiety. Powiedziałem, że Matka Boża. Ona stwierdziła, że nierealistycznie patrzę na świat, ale mieszczę się jeszcze w granicach normy i mogę wstąpić do Zakonu.

Maryja naprawdę bardzo mi się podoba, kocham Ją, fascynuje mnie Jej osobowość, szybkość, bystrość, piękno, urok.

Ojcze, po co przychodzi Maryja? Po co się objawia?

Kocha nas. Wyciąga nas z bagna. Po co się idzie nad rzekę? Żeby łowić ryby. Niektórzy się dają ocalić, inni nie. Maryja często pomaga podstępem, bo jest bystra, inteligentna i szybka. Zanim się człowiek zorientuje, już jest po nawróceniu. Gdyby chciała liczyć na naszą inteligencję i szybkość, bylibyśmy dziś w XIII wieku.

Mistycy powtarzali i powtarzają, że nadejdzie czas próby. Czy jest jakiś sposób, by się do niego przygotować?

Biblia, spowiedź, Eucharystia i oddawanie się Matce Najświętszej. Nic więcej. Jeśli zrobimy to, co do nas należy, próba będzie promocją. Będzie tak, jak z potopem. Ponieważ Noe był bardzo związany z Bogiem, a inni ludzie byli w bagnie moralnym, kiedy wody przybywało, Noe podnosił się ku górze, a tamci szli na dno.

Potop to łaska. Dla jednych jest przekleństwem, dla drugich błogosławieństwem. Żeby przejść tę próbę, trzeba być w arce. Amen.

Rozmowa jest fragmentem książki „Proroctwo, które można wypełnić”, która ukazała się nakładem Wydawnictwa Esprit.

Za: www. twojawalkaduchowa.pl

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

40 odpowiedzi na „O. Augustyn Pelanowski: Pan powiedział mi, że dojdzie do oczyszczenia – ogniem i wodą

  1. wobroniewiary pisze:

    Do codziennego odmawiania

    Boskie Serce Jezusa, ofiaruję Ci przez Niepokalane Serce Najświętszej Maryi Panny wszystkie modlitwy, sprawy, prace i krzyże dnia dzisiejszego jako wynagrodzenie za grzechy moje i całego świata. Łączę je z tymi intencjami w jakich Ty ofiarowałeś się za nas na krzyżu i ofiarujesz się codziennie na ołtarzach całego świata. Ofiaruję Ci je za Kościół katolicki, za Ojca Świętego, a zwłaszcza na intencje miesięczną, oraz na intencję misyjną, jako też na intencje dziś potrzebne. Pragnę też zyskać wszystkie odpusty jakich dostąpić mogę i ofiaruję Ci je za dusze w czyśćcu. Amen

    Do codziennego odmawiania przez niewolników NMP:

    Ja, N…, grzesznik niewierny, odnawiam i zatwierdzam dzisiaj w obliczu Twoim śluby Chrztu Św. Wyrzekam się na zawsze szatana, jego pychy i dzieł jego, a oddaję się całkowicie Jezusowi Chrystusowi, Mądrości wcielonej, by pójść za Nim, niosąc krzyż swój po wszystkie dni życia.
    Bym zaś wierniejszy Mu był, niż dotąd, obieram Cię dziś, Maryjo, w obliczu całego dworu niebieskiego za swą Matkę i Panią. Oddaję Ci i poświęcam jako niewolnik Twój, ciało i duszę swą, dobra wewnętrzne i zewnętrzne, nawet wartość dobrych moich uczynków, zarówno przeszłych, jak obecnych i przyszłych, pozostawiając Ci całkowite i zupełne prawo rozporządzania mną i wszystkim bez wyjątku co do mnie należy, według Twego upodobania, ku większej chwale Boga w czasie i wieczności.

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty, Wodzu niebieskich zastępów, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła. Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

    Módlmy się o ochronę dla siebie i swoich bliskich

    „Zanurzam się w Najdroższej Krwi naszego Pana Jezusa Chrystusa. Krwią Jezusa pieczętuję wszystkie miejsca w moim ciele, poprzez które duchy nieczyste weszły, lub starają się to uczynić. Niech spłynie na mnie, Panie, Twoja Najdroższa Krew, niech oczyści mnie z całego zła i z każdego śladu grzechu. Amen!”

    „Panie, niech Twoja Krew spłynie na moją duszę, aby ją wzmocnić i wyzwolić, – na tych wszystkich, którzy dopuszczają się zła, aby udaremnić ich wysiłki i ich nawrócić – a na demona, aby go powalić.”

    Modlitwa na cały 2019 rok

    Jezu, Maryjo, Józefie – kocham Was, ratujcie dusze! Święta Rodzino opiekuj się moją rodziną i uproś nam wszystkim pokój na świecie. Amen!

    Matko Boża Niepokalanie poczęta – broń mnie od zemsty złego ducha!

    MODLITWA DO NASZEJ PANI OD ARKI

    Wszechmogący i Miłosierny Boże, który przez Arkę Noego ocaliłeś rodzaj ludzki przed karzącymi wodami potopu, spraw litościwie, aby Maryja Nasza Matka była dla nas Arką Ocalenia w nadchodzących dniach oczyszczenia świata, uchroniła od zagłady i przeprowadziła do życia w Nowej Erze Panowania Dwóch Najświętszych Serc, przez Chrystusa Pana Naszego. Amen.

    Pani od Arki, Maryjo Matko nasza, Wspomożenie wiernych, módl się za nami!

  2. wobroniewiary pisze:

    „Nikt, kto się odda Maryi, nie musi się martwić, jak się dostać do nieba”
    O. Augustyn Pelanowski ❤

  3. Joanna pisze:

    Objawienia Rozalii Celakówny :
    lipiec 1938r.:
    ” Polska nie zginie, o ile przyjmie Chrystusa za Króla w całym tego słowa znaczeniu, jeśli się PODPORZĄDKUJE POD PRAWO BOŻE, POD PRAWO JEGO MIŁOŚCI.”

    marzec 1938 r.:
    „Trzeba ofiary za Polskę, za grzeszny świat (…), straszne są grzechy Narodu Polskiego. Bóg chce go ukarać. RATUNEK DLA POLSKI JEST TYLKO W MOIM BOSKIM SERCU”.

    luty 1939r. :
    ” Wielkie i straszne grzechy i zbrodnie są Polski. Sprawiedliwość Boża chce ukarać ten Naród za grzechy, ZWŁASZCZA ZA GRZECHY NIECZYSTE, MORDERSTWA I NIENAWIŚĆ.”
    ” To uznanie (za Króla i Pana) ma być potwierdzone porzuceniem grzechów, a całkowitym zwrotem do Boga (…). Tylko we Mnie jest ratunek dla Polski”.

    kwiecień 1939r. :
    „Jasna Góra jest stolicą Maryi. Przez Maryję przyszedł Syn Boży, by zbawić świat i tu również przez Maryję przyjdzie zbawienie dla Polski przez intronizację. Gdy się to stanie, WÓWCZAS POLSKA BĘDZIE PRZEDMURZEM CHRZEŚCIJAŃSTWA, SILNĄ I POTĘŻNĄ O KTÓRĄ ROZBIJĄ SIĘ WSZELKIE ATAKI NIEPRZYJACIELSKIE”.

    lipiec 1938 r.:
    „Moje dziecko! Za grzechy i zbrodnie popełnione przez ludzkość na całym świecie ześle Pan Bóg straszną karę. Sprawiedliwość Boża nie może znieść dłużej tych występków. Ostoją się tylko te państwa, w których będzie Chrystus królował. Jeśli chcecie ratować świat, trzeba przeprowadzić intronizację (…) we wszystkich państwach i narodach na całym świecie. Tu i jedynie tu jest ratunek. Które państwa i narody jej nie przyjmą i nie PODDADZĄ SIĘ POD PANOWANIE SŁODKIEJ MIŁOŚCI JEZUSOWEJ, zginą bezpowrotnie z powierzchni ziemi i już nigdy nie powstaną. Zapamiętaj to sobie, dziecko moje, zginą i już nigdy nie powstaną!!! (…) Pamiętaj, dziecko, by sprawa tak bardzo ważna nie była przeoczona i nie poszła w zapomnienie. (…)…”

    • Witek pisze:

      „Zranione Światło”
      o. Augustyn Pelanowski

      Jezus wyraźnie mówi:
      Każda prośba o cokolwiek zanoszona w Jego imię będzie zawsze spełniona przez Ojca…

      Należy jednak wyjaśnić, dlaczego Jezus zaznaczył: w imię moje.

      Co oznacz Jego imie?

      JEHOSZUA znaczy „JHWH zbaw”!
      Prosić więc w imię Jezusa to zawsze prosić o zbawienie.
      „Zbawić” nie oznacza uniknąć trudów i pokus, walki i zmagań, ale je PRZEZWYCIĘŻYĆ nauczyć się – przy pomocy łaski Boga – przewalczyć to, co nas dręczy, cokilwiek by to było: począwszy od ataków szatana, aż po nieszczęścia i grzechy, zranienia i zwątpienia.

      Nasze zbawienie dokonuje się w przełamywaniu naszych policzków, a nie w ich unikaniu.

      Chcemy wejść do królewskiego życia z Bogiem, ale żeby to osiągnąć, trzeba wejść przez bramę, o której wiemy, że Jezus nazwał ją ciasną. Co jest tym doświadczeniem ciasnoty w życiu, co jest tym przeciskaniem się do Króleatwa? Nic innego, tylko twoja słabość, która cię zawstydzająco policzkuje.
      Twój wewnętrzny ból powoli przeistacza się w klejnot.
      Gdyby twoje życie nie zostało zranione, nie stała by się twoja dusza perłą. To wszystko co jest bolesne trzeba otaczać masą perłową modlitwy do Jezusa, modlitwy z Miriam, gdyż jest Ona mistrzynią wewnętrznej przemiany bólu w szczęście. Trzeba tak długo to wszystko omadlać, aż w końcu to, co trudne, stanie się tym, co ułatwia zbawienie.
      Nasz Pan mówi: Proście a będzie wam dane, szukajcie a znajdziecue, kołaczcie a otworzą wam…
      Im trudniejszą krzywdę starasz się przebaczyć, tym wspanialsze i doskonalsze podobieństwo do Jezusa uzyskujesz.
      Otaczaj modlitwą nade wszystko te wsponienia, do których najmniej masz ochotę wracać….

  4. Anna pisze:

    Bardzo często odsłuchuję ten wywiad z Ojcem Augustynem Pelanowskim i dało mi to do myślenia . Przed tym jak powiedział – straszne?, Strasznie piękne. Bardzo ważne zdanie.Cytuje – ” kiedy to się stanie?, nie minie to pokolenie, a pokolenie ma 40 lat i dopiero wtedy powiedział – Straszne? Strasznie Piękne”?. Posłuchajcie tego wywiadu jest ważny i daje dużo do myślenia i jak mało czasu zostało, a przypuszczam ze O. Pelanowski wie co mówi. Posłuchajcie także innych wywiadów z innymi Księżmi i osobami świeckimi jak – Pan Wincenty Łaszewski. Rozmowa z ks. Chmielewskim i oczywiście z ks. Adamem Skwarczyńskim.

    • Paweł pisze:

      Pamiętam, że w latach 90. wiele razy modliłem się, żebyśmy dotrwali „możliwie bez kataklizmów” do końca XX wieku (czyli do roku 2000). Spełniło się (choć nie wiem, czy akurat w odpowiedzi na moje modlitwy, czy na modlitwy innych, a może na wszystkie razem).
      Teraz – będąc mniej więcej w wieku o. Augustyna Pelanowskiego czy też Adminki – mam cichą nadzieję, że kataklizmy nastąpią dopiero – jak to się mówi – „po moim trupie”. Mogę półżartem dodać, że wprawdzie zdecydowanie nie jestem zwolennikiem hulaszczego podejścia do życia XVIII-wiecznej francuskiej markizy de Pompadour – faworyty króla Ludwika XV – ale jej słynne słowa „po nas choćby potop” („après nous le déluge”) w jakimś stopniu odzwierciedlają moje nastawienie i ukryte intencje modlitewne, gdy nierealnym wydaje się wymodlenie nawrócenia na czas całego świata, a przynajmniej tej bliższej nam części Europy (tak choćby – parafrazując nasz hymn narodowy – „od ziemi włoskiej do polskiej”, aby chociaż naród polski w swej Ojczyźnie i Kościół katolicki w Polsce wraz ze swoją „centralą” w Rzymie mógł czuć się względnie bezpiecznie) i jeszcze – mało tego – wydaje się, wobec tych różnych niepokojących proroctw przedstawionych tu na stronie WOWiT, że nawet nawrócenie samej naszej Polski nie jest pewne na 100%, zwłaszcza kiedy TRZEBA Z NIM ZDĄŻYĆ NA CZAS: na czas, który nie będzie trwał w nieskończoność, a JUŻ teraz jest bardzo PÓŹNO. Tak więc nie życzę nikomu „potopu” ani tym bardziej „potopu ognia”, ale jeżeli już ma on w ogóle nastąpić, to oby nastąpił dopiero „PO MOIM TRUPIE”; modlę się – nawet za cały świat – aby wszystkie narody, „pokolenia, ludy i języki” (Ap 7, 9) były ‚łaskawe’ dotrwać, ‚wytrzymać’ we względnym spokoju przynajmniej do TEGO właśnie momentu [bo dzisiaj wystarczy na świecie jeden „obłąkany” kraj nuklearny, żeby spowodować NIEODWRACALNĄ katastrofę, „KONIEC CZASÓW”, wymuszony „epilog historii”, dlatego trzeba modlić się – choć po trochu – za WSZYSTKICH: z jednej strony za sukces „oczyszczenia moralnego” zapoczątkowanego np. w USA, a z drugiej strony nawet za różne „Koree Północne, skrycie nuklearne Irany czy reżimy syryjskie grożące de facto rozpętaniem na dobre III wojny światowej, za ‚farbowany’ komunizm nie do końca obliczalnych władz Rosji, za jawnie przecież wciąż KOMUNISTYCZNE Chiny obejmujące niestety ponad 12% populacji świata, za islamistyczny ŻYWIOŁ świata arabskiego, będącego – o zgrozo – CZWARTĄ najliczniejszą populacją ludzkości – https://pl.wikipedia.org/wiki/J%C4%99zyki_%C5%9Bwiata …” itp. itd.].

      • cure pisze:

        ja nie wiem czy sens jest sie bac tych kataklizmow skoro i teraz bez kataklizmow jest mnostwo nedzy i cierpienia. jaki sens jest si bac ze czlowiek zginie z glodu czy w potopie jak w kazdej chwili mozna zachorowac na jakas straszna nieuleczalna chorobe – gdzie nawet leki przeciwbolwe nie pomagaja, mozna tez zostac potraconym w bialy dzien przez jakiegos fana dopalaczy. Mirianna w Medjugorie powiedziala ze kiedy zaczna wypelniac sie 10 tajemnic to szatan straci wladze nad swiatem. Nie moge sie tego doczekac…

        Pawel czy moglbys cos wrzucic na temat Marii Esperanzy z Betanii i jakis jej proroctwo ?

        • Paweł pisze:

          Oprócz podanego powyżej przez Adminkę linku, cytowałem Marię Esperanzę z Betanii w komentarzach jeszcze w dwóch miejscach:
          https://wobroniewiaryitradycji.wordpress.com/2017/12/12/ks-adam-skwarczynski-16-grudnia-msza-sw-za-margaretki-uczniow-szkoly-krzyza-iskry-z-polski-oraz-przyjaciol/
          https://wobroniewiaryitradycji.wordpress.com/2018/01/20/maryjne-forum-charyzmatyczne-w-szczecinie-z-maryja-otrzymujemy-ducha-swietego/

          Wszystkie moje cytaty przytoczone pod trzema powyższymi linkami są wzięte z książki: Janice T. Connell „Spotkania z Maryją. Najważniejsze objawienia maryjne” (wydanie Wydawnictwa „M”, Kraków 2003, ze słowem wstępnym o. Roberta Faricy SJ, w tłumaczeniu Grzegorza Kłopotowskiego).
          W książce tej objawieniom w Betanii poświęcony jest cały rozdział na stronach 161-170. Książka ta – oprócz tego, że posiada słowo wstępne o. Roberta Faricy SJ, emerytowanego profesora duchowości z Papieskiego Uniwersytetu Gregoriańskiego w Rzymie – nie posiada jednak sama dla całego swojego tekstu (w całej jego rozciągłości) IMPRIMATUR ani żadnej innej oficjalnej aprobaty kościelnej.
          Niemniej jednak sama ta Autorka – Janice T. Connell – jako Autorka ponadto „Biuletynu Królowej Pokoju” (dotyczącego objawień medjugorskich), wydawanego przez Pittsburgh Center for Peace, jest cytowana (na aż 3 kolejnych stronach) w innej książce, już mającej NIHIL OBSTAT i IMPRIMATUR, a mianowicie: Thomas W. Petrisko „Ostatnia krucjata” – wydanie Wydawnictwa „Arka”, Wrocław 1998, NIHIL OBSTAT wydania w języku angielskim (pt. „The Last Crusade”): John M.T. Barton, S.T.D., L.S.S. Censor, IMPRIMATUR: T. Victor Guazzell V.G., Westminster, 24 IX 1990.
          [Notabene: ciekawe jest to, że książka ta, sama mająca Imprimatur, cytuje szereg wizjonerów, którzy sami nieraz jak dotąd nie posiadają Imprimatur; cytuje ona np. Medjugorie, Christinę Gallagher z Irlandii, s. Marię Natalię z Węgier, Josypa Terelyę z Ukrainy, Estelę Ruiz z Arizony w USA, Julię Kim z Naju w Korei, Patrycję Talbot z Ekwadoru, wizjonerkę Madeleine z Dozule we Francji, a ponadto objawienia w Akita, ks. Gobbiego oraz Fatimę, które oczywiście mają już swoje Imprimatur.]

          Ponadto dość długi rozdział na temat objawień w Betanii znajduje się na str. 200-216 książki: Catherine M. Odell „Ci, którzy Ją widzieli. Objawienia maryjne” – z wprowadzeniem kardynała Johna Josepha Caberry, wydanie Wydawnictwa „EXTER”, Gdańsk 2002, NIHIL OBSTAT ET IMPRIMATUR: Curia Metropolitana Gedanensis, Gedani-Olivae, die 28 Decembris 1994, Ks. Wiesław Lauer, Vic. Gen.

        • Paweł pisze:

          No i jeszcze światowej sławy mariolog śp. ks. prof. René Laurentin poświęcił objawieniom w Betanii osobny, choć niezbyt długi długi rozdział (na str. 67-72) w swojej przeglądowej [i porządnie „podbudowanej” swego rodzaju „wstępem teoretycznym” do całej tematyki objawień prywatnych] książce „Współczesne objawienia Najświętszej Maryi Panny” – wydanie Wydawnictwa „EXTER”, Gdańsk 1995, NIHIL OBSTAT ET IMPRIMATUR: Curia Metropolitana Gedanensis, Gedani-Olivae, die 25 Martii 1994, Ks. dr Wiesław Lauer, Vicarius Generalis.

        • Longin pisze:

          Myślę, że dopóki jest nadzieja na poprawę wszystko jest możliwe, po to są też dawane proroctwa… opamiętajcie się, zmieńcie się, waszym celem jest zbawienie, bo jeśli nie to…..taka jest mniej więcej synteza większości prawdziwych przesłań z Nieba. Czy trzeba się bać…myślę że ci, którzy prawdziwie zaufali Panu i są mu wierni nie powinni zgodnie z zapewnieniem Chrystusa „nie lękajcie się” (przykładem niech będzie 21 Koptów zamordowanych przez dzihadystów w Libii). Moim zdaniem kara która nieuchronnie przyjdzie (zgodnie z Pismami, proroctwami, wizjami..) też będzie wynikać z Miłosierdzia przy czym będzie wtedy, gdy nie będzie nadziei na poprawę. Natomiast wszelkie kalkulacje odnośnie czasu realizacji przepowiedni prorockich są trochę poza naszą percepcją z racji po pierwsze warunkowości, a po drugie poznania (dla Boga to co niemożliwe jest możliwe..). One tylko są znakiem lub określają perspektywę…pewnie, że chcemy wiedzieć, bo np o.Petar ma tyle a tyle lat, więc teoretycznie…a w końcu dochodzimy i tak do przepowiedni o pannach roztropnych i nieroztropnych.

      • babula pisze:

        Pawle też tak kiedyś myślałam (dotyczy kom. Paweł pisze: 13 sierpnia 2019 o 16:19 )
        Moim marzeniem było „zdążyć umrzeć”…a teraz myślę inaczej. Gdy umrzemy zrozumiemy, że cała ludzkość jest jedną rodziną (chociaż teoretycznie każdy to wie). Ale wtedy Poczujesz, że każdy atom Twojego martwego już ciała, każda „cząstka Twojego ducha” (proszę nie traktować tej przenośni dosłownie ) jest wspólny z wszystkimi ludźmi i zanurzony w Bogu. I poczujesz Ból z powodu grzechów, z powodu kary za grzechy, z powodu strachu milionów ludzi, ich cierpienia a nade wszystko z powodu wielu, którzy pójdą do piekła. Ja tego nie rozumiem, wiem że Bóg w niebie nie cierpi ale jednak będzie cierpiał w nas tu na Ziemi, już, cierpi ogromnie i ten Boży ból stanie się naszym udziałem w sposób, którego nie możemy doświadczyć tu za życia.
        Chciałabym „zdążyć umrzeć ” by zaoszczędzić moim dzieciom trudów grzebania mnie i męża -to jedyny powód. A reszta -.. Pan Bóg wie najlepiej jak ma wyglądać moja śmierć.
        I śmierć wcale nie jest straszna ani ponura. To my nadaliśmy jej taką oprawę. To tylko przejście w Boże Ramiona (nawet jeśli przez czyściec -chociaż ks. Adam pisze, że dla tych co się ofiarowali za świat nie będzie czyśćca) . Więc nie ma się czego bać. Najwyżej czysto po ludzku możemy się bać bólu umierania. Ale jeśli pomyśleć, że jest on ostatnią rzeczą jaka mogę ofiarować tu na ziemi to chcę go przyjąć,

        • Paweł pisze:

          Już w latach 90. niektóre proroctwa (np. te dane ks. Stefano Gobbiemu) zapowiadały, że – tzw. nazwijmy to: „niezwykle opresyjny przełom epok” – ma nastąpić jeszcze PRZED ROKIEM 2000. I choć było można się spodziewać, że Polska zapewne nie zostałaby przez taką „zawieruchę dziejową” totalnie „przygnieciona” ani „zmiażdżona”, to jednak dla mnie wystarczałoby, żeby w naszym kraju wprowadzono np. powszechną mobilizację armii i „stan wojny” – a już raczej NIE BYŁBYM W STANIE normalnie podołać temu „BAJZLOWI” jaki NA PEWNO zapanowałby we wszystkich dziedzinach życia w naszym kraju. To dlatego – we własnym „dobrze pojętym interesie” – modliłem się wtedy wielokrotnie o ODROCZENIE tego rodzaju wydarzeń. I na szczęście się spełniło, to co chciałem…
          A teraz chyba może być z tym jeszcze gorzej. Nawet jeśli Polska w zasadzie nie będzie miała „BARDZO CIĘŻKO”, to jednak NA PEWNO – z mojego punktu widzenia – rozpoczęcie się tzw. „oczyszczenia świata” będzie oznaczało NIESAMOWITY BAJZEL w naszym kraju. Powiem szczerze: nie jestem osobą SILNĄ ani fizycznie, ani psychicznie, ani duchowo, a na stałe CUDA Boskie i nadprzyrodzone w TAKIEJ CHAOTYCZNEJ sytuacji światowej – i na pewno w niemałej też mierze rzutującej na nasz kraj – raczej nie mogę liczyć. Czyli ten „przełom epok” czy „koniec czasów” – to będzie dla mnie po prostu PONIEWIERKA, trwająca może kilka, a może kilkanaście lat (oby nie dłużej). Obawiam się, że wyjdę z tego „pognieciony” i „poharatany” – że tak powiem – jak bym był „psu z gardła wyrwany”. Dlatego jest pytanie: po co mi to? czy akurat na pewno TO jest mi „pisane” przez Opatrzność Bożą? a może da się „wymodlić” zawczasu lepsze wyjście (dla siebie lub dla swojej rodziny, ewentualnie dla swojego „regionu” czy dla całej Polski, a może nawet dla całego naszego „regionu Europy”…), zanim trzeba będzie w sytuacji wyzwolonych już wtedy Bożych dopustów „liczyć nieraz prawie na cud” (a wydaje mi się to – biorąc rzecz po ludzku – NIEUNIKNIONE, bo prawa natury w takich burzliwych sytuacjach są niestety NIEUBŁAGANE). Z kolei zaś z biegiem lat (kiedy już na pewno przestaje się być młodym) coraz prostszym rozwiązaniem zaczyna się wydawać odejście z tego świata, jeżeli oczywiście człowiek zdąży „spakować swoje manatki” w sensie moralnym i duchowym (bo pośmiertny pobyt w czyśćcu jest o wiele dotkliwszy od jakiejkolwiek ziemskiej poniewierki, nawet jeśli ten czyściec potrwa tylko kilka godzin, a poniewierka miałaby trwać wiele lat).

  5. Betula pisze:

    Według Objawień Matki Bożej danych Marii z Agredy, Chwalebna Śmierć Matki Najświętszej była 13 sierpnia o godz.15-tej.

    Z książki „Mistyczne Miasto Boże czyli Żywot Najświętszej Maryi Panny” – Maria z Agredy
    rozdział 57 – „Błogosławiona i Chwalebna Śmierć Maryi”

    audiobook:
    http://www.youtube.com/watch?v=JDDol9qBYiY

    • Paulina pisze:

      Dziękuję za ten komentarz. To by wiele tłumaczyło – dlaczego świat tak boi się liczby 13! Szatan postarał się, aby 13 była powszechnie uznawana za pechową. A tymczasem Maryja bardzo lubi 13! Patrz wszystkie objawienia fatimskie.

      (Swoją drogą, bardzo prawdopodobne jest, że Pan zabrał Swoją Matkę w piątek, dzięń męki. A co świat zrobił z piątkiem 13? )

      • Janek pisze:

        A co świat zrobił z każdym piątkiem po wprowadzeniu wolnych sobót? To „początek weekendu”, czas radosnych imprez i zbaw. Coraz mniej ludzi pości w piątki . . .

  6. wobroniewiary pisze:

    Dzień 8. nowenny przed Wniebowzięciem
    Uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny coraz bliżej. W trosce o ludzkie życie módlmy się za chorych o fachową pomoc w przywróceniu ich zdrowiu, także, by umieli przyjąć cierpienie jako drogę prowadzącą do radości nieba.

    Maryjo, Wspomożycielko nasza, wstawiaj się za nami u Twojego Syna.

    Ojcze nasz, Zdrowaś Maryjo, Chwała Ojcu

    Modlitwa
    Maryjo, przez Twoje orędownictwo wołamy, aby moc Twego Syna pomogła człowiekowi naszych czasów zwyciężać to, co niszczy jego godność, a moc Chrystusowych darów dała siłę do walki o prawdziwe wartości rodzące pokój i radość w drodze do życia wiecznego. Amen.

  7. Ania pisze:

    To nie jest dobra wiadomość dla tych wszystkich, którzy twierdzą, że z homoseksualizmu się nie wychodzi albo, że się go nie leczy. „Marsz Wolności” zorganizowany w Waszyngtonie przez ludzi, którzy świętują, że Jezus uwolnił ich z ich homoseksualnego lub transseksualnego pochodzenia, świadczy o czymś innym

  8. Meriba pisze:

    Czy można coś zrobić aby o. Pelanowski mógł nam głosić Słowo Boże? Jak to jest, że kapłani którzy są naprawdę gorliwi i wierni Bogu są oczerniani, a ci którzy przemycają trucizne w swoich wypowiedział są dziś celebrytami?

    • Katarzyna pisze:

      Można to rozumieć właśnie jako znak czasów i wypełnianie się Pisma Świętego. A nowe homilie o. Augustna, są dostępne w sieci.

      • wobroniewiary pisze:

        Gdzie?
        Na stronie wydawnictwa P. już dawno nie ma nic nowego

        • Meriba pisze:

          Czytam książkę ojca Augustyna – Duchowy testament, tam jasno podaje, jak się z niego wyśmiewali, mówili że oszalał z tymi proroctwami. Przecież język o. Augustyna jest bardzo prosty i jasny i to chyba najbardziej ich boli.

    • Maggie pisze:

      @Meriba
      Co można zrobić? Modlić się sercem nade wszystko, i to z pokorną ufnością.
      Jezus JEST Panem❣️
      💕

  9. wobroniewiary pisze:

    13 sierpnia przypada wspomnienie Matki Bożej Kalwaryjskiej ❤️

    Zapraszamy do Kalwaria Pacławska, gdzie znajduje się franciszkańskie sanktuarium, poświęcone Męce Pana Jezusa i Matce Bożej Kalwaryjskiej

  10. Katarzyna pisze:

    Względnie nowe. Chodziło mi właśnie o te, które ukazywały się na łamach wydawnictwa P.

  11. Krystyna pisze:

    Z utęsknieniem czekam na nowe przesłanie od Jezusa przekazane Tomaszowi.

  12. wobroniewiary pisze:

    Abp Hoser odpowiada na ataki na abpa Jędraszewskiego: Alegoria o tęczowej zarazie jest bardzo adekwatna. Gratuluję odwagi

    • cure pisze:

      to co dzieje sieteraz w PL moze i jest bardzo bolesne ale jest potrzebne i to szczegolnie potrzebne PL Biskupom. Oni musza sie wyrwac z tej swojej banki informacyjnej i strefy komfortu. I chyba juz zaczynaja sie wybudzac. Prawda tez jest taka ze nigdzie na swiecie biskupi nie spelniaja swojej roli (moze poza krajami 3 swiata) tam gdzie biskupi odwaznie ida w 1 szeregu Kosciol sie rozwija, tam gdzie chowaja sie w tlumie tam KK upada. Moze dla PL jest jeszcze szansa.

  13. wobroniewiary pisze:

    Po przybyciu do domu chorego z konsekrowaną Hostią, 8 sierpnia 2019 roku o godzinie 19:00, ksiądz @Gustavo Palacios spostrzega, że wewnątrz relikwiarza znajduje się żywa tkanka mięśnia i krew, a wszędzie unosi się zapach róż.

    Ojciec Gustavo pochodzi z parafii Virgen de la Merced – w dolinie Areguá.
    _________________
    Źródło: Hispanidad CATÓLICA,
    relacja w telewizji C9N. oraz wywiad z księdzem Gustavo: https://youtu.be/esov5Mn2-_E

  14. Ania pisze:

    Jezuita Grzegorz Kramer potępił osoby z krzyżem w ręku sprzeciwiające się homorewolucji. Wcześniej dopieszczany przez antykatolickie media postępowy duchowny, według doniesień medialnych, krytykował sprzeciw wobec wpuszczania islamskich imigrantów do Polski, gloryfikował samobójstwo dokonane przez antyPiSowca, pouczał krytyków bluźnierstw na paradach gejów, doceniał kretyński film „Kler”, czy bronił koncernu Ikea przed bojkotem w związku ze wspieraniem przez ten koncern homorewolucji

    https://www.fronda.pl/a/jan-bodakowski-herezje-ojca-kramera,131476.html

  15. wobroniewiary pisze:

    Przypominam zainteresowanym: Od dziś 13 sierpnia 2019 do 13 maja 2020

    Modlitwa codzienna za osobę lgbt:
    „Jezu miłosierny, proszę Cię za tę osobę, którą duchowo adoptowałem, a która przez wewnętrzne nieuporządkowanie znajduje się w niebezpieczeństwie potępienia wiecznego. Daj jej łaski potrzebne, by odnaleźć Ciebie. Spraw, by odnalazła piękno czystej miłości i weszła na drogę nawrócenia i uzdrowienia. Amen” + codzienna Koronka do Miłosierdzia Bożego

Odpowiedz na wobroniewiary Anuluj pisanie odpowiedzi

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s