15 września – Najświętszej Maryi Panny Bolesnej

Najświętsza Maryja Panna Bolesna

„Oto Ten przeznaczony jest na upadek… A Twoją duszę miecz przeniknie, aby na jaw wyszły zamysły serc wielu” (Łk 2, 34a. 35).

Maryja siedmiokrotnie przebita mieczem boleściTymi słowami prorok Symeon, podczas ofiarowania Jezusa w świątyni, zapowiedział Maryi cierpienie. Maryja, jako najpokorniejsza i najwierniejsza Służebnica Pańska, miała szczególny udział w dziele zbawczym Chrystusa, wiodącym przez krzyż.

Przez wiele stuleci Kościół obchodził dwa święta dla uczczenia cierpień Najświętszej Maryi Panny: w piątek przed Niedzielą Palmową – Matki Bożej Bolesnej oraz 15 września – Siedmiu Boleści Maryi. Pierwsze święto wprowadzono najpierw w Niemczech w roku 1423 w diecezji kolońskiej i nazywano je „Współcierpienie Maryi dla zadośćuczynienia za gwałty, jakich dokonywali na kościołach katolickich husyci”. Początkowo obchodzono je w piątek po trzeciej niedzieli wielkanocnej. W roku 1727 papież Benedykt XIII rozszerzył je na cały Kościół i przeniósł na piątek przed Niedzielą Palmową.
Drugie święto ma nieco inny charakter. Czci Maryję jako Matkę Bożą Bolesną i Królową Męczenników nie tyle w aspekcie chrystologicznym, co historycznym, przypominając ważniejsze etapy i sceny dramatu Maryi i Jej cierpień. Święto to jako pierwsi zaczęli wprowadzać serwici. Od roku 1667 zaczęło się ono rozszerzać na niektóre diecezje. Pius VII w roku 1814 rozszerzył je na cały Kościół, a dzień święta wyznaczył na trzecią niedzielę września. Papież św. Pius X ustalił je na 15 września. W Polsce oba święta rychło się przyjęły. Już stary mszał krakowski z 1484 r. zawiera Mszę De tribulatione Beatae Virginisoraz drugą: De quinque doloribus B. M. Virginis. Również mszały wrocławski z 1512 roku i poznański z 1555 zawierają te Msze.
Oba święta są paralelne do świąt Męki Pańskiej, są w pewnym stopniu ich odpowiednikiem. Pierwsze bowiem święto łączy się bezpośrednio z Wielkim Tygodniem, drugie zaś z uroczystością Podwyższenia Krzyża świętego. Ostatnia zmiana kalendarza kościelnego zniosła pierwsze święto, obchodzone przed Niedzielą Palmową.

Od XIV w. często pojawiał się motyw siedmiu boleści Maryi. Są nimi:
1. Proroctwo Symeona (Łk 2, 34-35)
2. Ucieczka do Egiptu (Mt 2, 13-14)
3. Zgubienie Jezusa (Łk 2, 43-45)
4. Spotkanie z Jezusem na Drodze Krzyżowej (Ewangelie o nim nie wspominają)
5. Ukrzyżowanie i śmierć Jezusa (Mt 27, 32-50; Mk 15, 20b-37; Łk 23, 26-46; J 19, 17-30)
6. Zdjęcie Jezusa z krzyża (Mk 15, 42-47; Łk 23, 50-54; J 19, 38-42)
7. Złożenie Jezusa do grobu (Mt 27, 57-61; Mk 15, 42-47; Łk 23, 50-54; J 19, 38-42)

Maryja BolesnaJest rzeczą niezaprzeczalną, że Maryja wiele wycierpiała jako Matka Zbawiciela. Nie wiemy, czy dokładnie wiedziała, co czeka Jej Syna. Niektórzy pisarze kościelni uważają to za rzecz oczywistą. Ich zdaniem, skoro Maryja została obdarzona szczególniejszym światłem Ducha Świętego odnośnie do rozumienia ksiąg świętych, gdzie w wielu miejscach i nieraz bardzo szczegółowo jest zapowiedziana męka i śmierć Zbawiciela świata, to również wiedziała o przyszłych cierpieniach Syna. Inni pisarze, powołując się na miejsca, gdzie kilka razy jest podkreślone, że Maryja nie rozumiała wszystkiego, co się działo, są przekonani, że Maryja nie była wtajemniczona we wszystkie szczegóły życia i śmierci Jej Syna.
Maryja nie była tylko biernym świadkiem cierpień Pana Jezusa, ale miała w nich najpełniejszy udział. Jest nie do pomyślenia nawet na płaszczyźnie samej natury, aby matka nie doznawała cierpień na widok umierającego syna. Maryja cierpiała jak nikt na ziemi z ludzi. Zdawała sobie bowiem sprawę z tego, że Jej Syn jest Zbawicielem rodzaju ludzkiego.

Więcej: https://ewangeliadlanas.wordpress.com

Litania do Matki Bożej Bolesnej

Maryjo – Matko Bolesna, ogłoszona na Kalwarii naszą matką – otaczaj macierzyńską opieką wszystkich cierpiących,
Maryjo – Matko Ukrzyżowanego Jezusa – naucz nas widzieć w cierpiących braciach umęczonego Chrystusa,
Maryjo – stojąca pod krzyżem każdego cierpiącego człowieka – naucz nas trwać przy cierpiących i współcierpieć z nimi,
Maryjo – Matko cierpiących – wyjednaj wszystkim cierpiącym łaskę owocnego przeżywania cierpienia,
Maryjo – mężnie trwająca pod Krzyżem swego Syna uproś nam męstwo w cierpieniu,
Maryjo – Mistrzyni cierpiących – naucz nas po chrześcijańsku przeżywać cierpienie,
Maryjo – której serce przeniknął miecz boleści – wyjednaj nam światło zrozumienia zbawczych wartości cierpienia,
Maryjo – Matko cierpiącego Odkupiciela – naucz nas współcierpieć z Chrystusem dla przybliżenia Królestwa Bożego,
Maryjo – Współcierpiąca z Jezusem -ucz nas dopełniać w naszym ciele, czego nie dostaje męce Chrystusa, za Ciało Jego, którym jest Kościół,
Maryjo – pragnąca zbawienia każdego człowieka – naucz nas przyjmować, znosić i ofiarować nasze cierpienia dla zbawienia świata,
Maryjo – Królowo Męczenników i Królowo Apostołów pomagaj nam w apostolskim przeżywaniu cierpienia.
Ze strony: http://www.bolesna.op.opoka.org.pl/modlitwy_rmbb.htm

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

71 odpowiedzi na „15 września – Najświętszej Maryi Panny Bolesnej

  1. wobroniewiary pisze:

    Do codziennego odmawiania

    Boskie Serce Jezusa, ofiaruję Ci przez Niepokalane Serce Najświętszej Maryi Panny wszystkie modlitwy, sprawy, prace i krzyże dnia dzisiejszego jako wynagrodzenie za grzechy moje i całego świata. Łączę je z tymi intencjami w jakich Ty ofiarowałeś się za nas na krzyżu i ofiarujesz się codziennie na ołtarzach całego świata. Ofiaruję Ci je za Kościół katolicki, za Ojca Świętego, a zwłaszcza na intencje miesięczną, oraz na intencję misyjną, jako też na intencje dziś potrzebne. Pragnę też zyskać wszystkie odpusty jakich dostąpić mogę i ofiaruję Ci je za dusze w czyśćcu. Amen

    Do codziennego odmawiania przez niewolników NMP:

    Ja, N…, grzesznik niewierny, odnawiam i zatwierdzam dzisiaj w obliczu Twoim śluby Chrztu Św. Wyrzekam się na zawsze szatana, jego pychy i dzieł jego, a oddaję się całkowicie Jezusowi Chrystusowi, Mądrości wcielonej, by pójść za Nim, niosąc krzyż swój po wszystkie dni życia.
    Bym zaś wierniejszy Mu był, niż dotąd, obieram Cię dziś, Maryjo, w obliczu całego dworu niebieskiego za swą Matkę i Panią. Oddaję Ci i poświęcam jako niewolnik Twój, ciało i duszę swą, dobra wewnętrzne i zewnętrzne, nawet wartość dobrych moich uczynków, zarówno przeszłych, jak obecnych i przyszłych, pozostawiając Ci całkowite i zupełne prawo rozporządzania mną i wszystkim bez wyjątku co do mnie należy, według Twego upodobania, ku większej chwale Boga w czasie i wieczności.

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty, Wodzu niebieskich zastępów, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła. Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

    Módlmy się o ochronę dla siebie i swoich bliskich

    „Zanurzam się w Najdroższej Krwi naszego Pana Jezusa Chrystusa. Krwią Jezusa pieczętuję wszystkie miejsca w moim ciele, poprzez które duchy nieczyste weszły, lub starają się to uczynić. Niech spłynie na mnie, Panie, Twoja Najdroższa Krew, niech oczyści mnie z całego zła i z każdego śladu grzechu. Amen!”

    „Panie, niech Twoja Krew spłynie na moją duszę, aby ją wzmocnić i wyzwolić, – na tych wszystkich, którzy dopuszczają się zła, aby udaremnić ich wysiłki i ich nawrócić – a na demona, aby go powalić.”

    Modlitwa na cały 2019 rok

    Jezu, Maryjo, Józefie – kocham Was, ratujcie dusze! Święta Rodzino opiekuj się moją rodziną i uproś nam wszystkim pokój na świecie. Amen!

    Matko Boża Niepokalanie poczęta – broń mnie od zemsty złego ducha!

    MODLITWA DO NASZEJ PANI OD ARKI

    Wszechmogący i Miłosierny Boże, który przez Arkę Noego ocaliłeś rodzaj ludzki przed karzącymi wodami potopu, spraw litościwie, aby Maryja Nasza Matka była dla nas Arką Ocalenia w nadchodzących dniach oczyszczenia świata, uchroniła od zagłady i przeprowadziła do życia w Nowej Erze Panowania Dwóch Najświętszych Serc, przez Chrystusa Pana Naszego. Amen.

    Pani od Arki, Maryjo Matko nasza, Wspomożenie wiernych, módl się za nami!

    • wobroniewiary pisze:

      Modlitwa codzienna za osobę lgbt do 13 maja 2020 r.
      „Jezu miłosierny, proszę Cię za tę osobę, którą duchowo adoptowałem, a która przez wewnętrzne nieuporządkowanie znajduje się w niebezpieczeństwie potępienia wiecznego. Daj jej łaski potrzebne, by odnaleźć Ciebie. Spraw, by odnalazła piękno czystej miłości i weszła na drogę nawrócenia i uzdrowienia. Amen”
      + codzienna Koronka do Miłosierdzia Bożego

  2. wobroniewiary pisze:

    Proszę o modlitwę
    Wyłożyło tak nagle i ostro do łóżka…grypa albo inne dziadostwo

  3. Betula pisze:

    O obrazie Matki Bożej Bolesnej z Krakowa u oo.Franciszkanów, tu audycja audio:
    http://www.radiokrakow.pl/audycje/wielka-sztuka-malopolski/smetna-dobrodziejka-krakowa/

    O obrazie Matki Bożej Bolesnej u ss.Benedyktynek w Staniątkach, tu też audycja audio:
    http://www.radiokrakow.pl/audycje/wielka-sztuka-malopolski/matka-boska-bolesna-z-podkrakowskich-staniatek/

  4. wobroniewiary pisze:

    2 dzień nowenny do św. Ojca Pio

    Święty Ojcze Pio, razem z Naszym Panem Jezusem Chrystusem będziemy w stanie przeciwstawić się pokusom szatana. Cierpiałeś męki i dręczenie demonów piekielnych, które chciały, abyś porzucił swoją Drogę do Świętości. Błagamy Cię, módl się za nami, abyśmy z Twoją pomocą i z pomocą całego Królestwa Niebieskiego byli w stanie znależć moc do porzucenia grzechu oraz wytrwałości w wierze aż do godziny śmierci naszej.

    „ Bądź odważny i nie obawiaj się ataków szatana. Zapamiętaj, iż jest to zdrowy znak, gdy szatan krzyczy i miota się wokół Twojego sumienia. To znaczy, że nie ma on dostępu do wnętrza Twojej woli.” Ojciec Pio.

    Koronka do Najświętszego Serca Pana Jezusa wg Św. O. Pio

    https://www.padrepio.catholicwebservices.com/POLSKA/Novena_Polska.htm

  5. Danuta pisze:

    Przepraszam , ze moj komentarz nie na temat ale pozwole sobie na napisanie krotko o tym co wydarzylo sie w piatek 13-09 u franciszkanow w Niemczech. Kazdego miesiaca 13-go jest nabozenstwo ku czci Matki Bozej i tym razem bylo by podobnie , gdyby nie fakt ze przyjechal ks.J.Bashobora. Po Nabozenstwie do Matki Bozej i procesji zaczal sie w kosciele modlic i mowil zeby ludzie sobie rece kladli najpierw na ramiona a potem na glowy i doslownie ku memu przerazeniu i mojej znajomej , ludzie ponakladali sobie rece na glowy a na niektorych glowach nawet po 2 dlonie. Ja i moja znajoma nie pozwolilysmy sobie na to i poprostu wyszlysmy szybko z kosciola…. Czyzby taki ksiadz nie wiedzial o tym ze tego nie wolno robic???

    • Bozena pisze:

      U nas w Szwecji też był ks. Bashabora i też mówił to samo , większość zaczęła kłaść ręce na osoby siedzące obok a ja z koleżanką położyliśmy na ramię
      Też pomyślałam że coś jest nie tak czy en ksiądz naprawdę nie wie ?
      Wielu kapłanów przed tym przestrzega etc.

  6. Ania pisze:

    • Betula pisze:

      „Dziś powiadam wam, że wszyscy,
      którzy znaleźli we Mnie schronienie, któ-
      rzy się oparli straszliwym demonom i po-
      zostali Mi wierni, będą jak światło jaśnie-
      jące w tym pogrążonym w ciemnościach
      świecie, aby doprowadzić wielu do Mnie.
      Z krzyżem w jednej ręce i różańcem – w
      drugiej będą kolumnami światła, kontra-
      stującymi z ciemnością. Dlatego, Moje
      dziecko, powiedz temu pokoleniu, kiedy
      dajesz świadectwo w zgromadzeniach,
      że Ja, Bóg, wasz Ojciec, który Jestem
      waszym Stwórcą, odłożyłem Moją Koro-
      nę i na oczach Moich Aniołów, zstąpiłem
      z Niebios, z Mojego Królewskiego Tronu
      do serc tego pokolenia skazanego
      na zagładę, oddalonego
      od Mojego Słowa. [Uczyni-
      łem to], aby im przypomnieć, że to Ja
      ich zrodziłem , a oni są
      kością z Moich Kości i ciałem z Mego
      Ciała, i jeśli ich nadzieja jest płonna, a
      ich osiągnięcia nic nie warte, jeśli ich
      życie jest apatyczne i nie-
      szczęśliwe, to dzieje się tak dlatego, że
      Mnie opuścili.
      Vassulo, spójrz na Mój lud i współczuj
      im w ich losie. Wielu z nich nie rozumie
      ani nie przychodzi im do głowy, że ten
      Koniec Czasów, to szczególne Czasy
      Łaski i Miłosierdzia, które czekają każ-
      dego na ziemi. Módl się za grzeszników,
      módl się za tych, którzy jawnie odeszli
      od Prawdy. Powiedz im, przypomnij im,
      że wszyscy przeminą jak cień na tej zie-
      mi. Zaledwie się rodzicie, a już przesta-
      jecie istnieć. Jednak wasza dusza nigdy
      nie przeminie. Kocham was wszystkich.”
      Pan Jezus do Vassuli Ryden – 3 VIII 2016r.(fragment)

  7. Ania pisze:

    Cierpienie, którego w swoim życiu doświadczyła Maryja, jest szczególną wskazówką, gdy w codzienności pojawia się krzyż, którego nie udaje się zdjąć z ramion

  8. wobroniewiary pisze:

    TYDZIEŃ Z ŚW. OJCEM PIO
    15. Pan Jezus i twoja dusza powinni w zgodzie uprawiać winnicę. Do ciebie należy obowiązek zbierania i wynoszenia kamieni, a także wyrywania kłujących chwastów. Do Jezusa zaś należy obowiązek siania, sadzenia, pielęgnowania i podlewania. Jednakowoż i w twojej pracy jest działanie Pana Jezusa. Bez Niego nie możesz nic zrobić (CE, s. 54).

    16. Nie jesteśmy zobowiązani, do unikania faryzejskiego zgorszenia, by powstrzymać się od czynienia dobra (CE, s. 37).

    17. Zapamiętaj to sobie, że bliżej Boga jest złoczyńca, który wstydzi się tego, że ile robi, niż człowiek uczciwy, który wstydzi się tego, że robi coś dobrze (CE, s. 16).

    18. Czas wykorzystany dla chwały Boga i zbawienia duszy, nie jest nigdy czasem ile wykorzystanym (CE, s. 9).

    19. Tak, z całego serca błogosławię dzieło katechizowania dzieci, które są szczególnie umiłowanymi kwiatuszkami Pana Jezusa. Błogosławię również gorliwe dzieło prac misyjnych (Epist. III, s. 457).

    20. Wszyscy jesteśmy powołani przez Pana do prowadzenia dzieła zbawiania dusz że i powinien szerzyć chwałę Boga i pracować dla zbawienia ludzi, prowadząc życie chrześcijańskie, błagając nieustannie Pana, „aby przyszło Jego królestwo; by nie wiódł jest to, co ty także powinnaś robić, ofiarując ustawicznie całą siebie Panu w tym właśnie celu (Epist. II, s. 70).

    21. Powstań więc, o Panie, i utwierdzaj w swej łasce tych, których mi powierzyłeś i nie dopuść, aby ktokolwiek z nich miał zginąć, opuszczając Twoją owczarnię. Ach! Boże! Ach! Boże… nie pozwól, by Twoje dziedzictwo zmarnowało się (Epist. 111, s. 1009).

  9. Ola pisze:

    Mam pytanie . Czy jeżeli jest się na Mszy Świętej ,ale nie można przystąpić do Komunii Świętej z powodu grzechu ciężkiego,ale jest tez możliwość przystąpienia do sakramentu pokuty,ale nie idzie się wyspowiadać ,to czy jest to grzech przeciwko Duchowi Świętemu? Pytam ,ponieważ chcę wiedzieć ,mam w rodzinie osoby ,którym potrzeba to wyjaśnić. Z góry Bóg zapłać . Błogosławionego niedzielnego popołudnia !!

    • Kaśka pisze:

      Według mnie nie. Grzechem przeciwko Duchowi Św byłoby gdyby ktoś popełnił grzech ciężki przed mszą św z myślą, że przecież to nic nie szkodzi, bo wyspowiada się na mszy i pójdzie do komunii (zuchwałe podejście do miłosierdzia bożego), albo nie pójście na mszę w ogóle po popełnieniu grzechu ciężkiego, ponieważ Bóg nie wybaczy na pewno takiego grzechu (wątpienie w miłosierdzie boże). Grzechy przeciw Duchowi Św. według Pisma Św. są nieodpuszczalne, dlatego że to nie są jednorazowe akty, ale raczej postawa całego życia człowieka. Czyli nie, że raz zwątpię w miłosierdzie boże, ale że żyję wiele lat w takim przeświadczeniu i wielokrotnie unikam z tego powodu sakramentów.

    • Paweł pisze:

      Moim zdaniem to nie jest grzech przeciwko Duchowi Świętemu, bo w mojej książeczce pierwszokomunijnej grzechy przeciwko Duchowi Świętemu są zdefiniowane tak:
      „Stały opór stawiany łasce Bożej i częste popełnianie grzechów ciężkich może spowodować zupełną niewrażliwość sumienia oraz zanik poczucia moralnego. Są to tzw. grzechy przeciwko Duchowi Świętemu (Mt 12, 31):
      1. grzeszyć, licząc zupełnie na miłosierdzie Boże
      2. rozpaczać lub wątpić w łaskę i miłosierdzie Boże
      3. sprzeciwiać się uznanej prawdzie chrześcijańskiej
      4. bliźniemu zazdrościć łaski Bożej
      5. lekceważyć rozmyślnie sprawę swego zbawienia.”
      [Za: „Ojcze nasz. Modlitewnik wspólnoty chrześcijańskiej” – wydanie Wrocławskiej Księgarni Archidiecezjalnej, Wrocław 1976, IMPRIMATUR: +Henryk Gulbinowicz, Arcybiskup Metropolita Wrocławski, Wrocławska Kuria Metropolitalna, L. dz. 352/76 dnia 2 lutego 1976; str. 29-30]
      Natomiast w książeczce pierwszokomunijnej mojego taty jest to zdefiniowane tak:
      „SZEŚĆ GRZECHÓW PRZECIWKO DUCHOWI ŚWIĘTEMU
      1. Grzeszyć zuchwale w nadziei miłosierdzia Bożego.
      2. Rozpaczać lub wątpić o łasce lub miłosierdziu Boskim.
      3. Uznanej prawdzie chrześcijańskiej się sprzeciwiać.
      4. Bliźniemu łaski Bożej zazdrościć.
      5. Na zbawienne upomnienie mieć zatwardziałe serce.
      6. Pokutę i nawrócenie aż do śmierci odkładać.”
      [Z książeczki do nabożeństwa „Ojcze nasz” wydanej w Archidiecezji wrocławskiej i opatrzonej przedmową biskupa Bolesława Kominka datowaną:
      „Wrocław, w uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego 1958 r.”; dokładniejszych danych nie mogę podać, bo nie zachowała się strona tytułowa tej książeczki, bardzo „używanej” przez długie lata przez moją śp. babcię.]
      Ja z kolei wiele razy do spowiedzi przygotowywałem się z „Rachunku sumienia” opracowanego przez o. Bonifacego H. Knapika OFM – a tam na str. 23-24 trochę szerzej są omówione grzechy przeciwko Duchowi Świętemu: http://prowincja.panewniki.pl/materialy/plik_64.pdf
      Natomiast św. Jan Paweł II w swojej encyklice „Dominum et Vivificantem” w jej drugiej części poświęcił cały rozdział 6 grzechom przeciwko Duchowi Świętemu. Napisał tam m. in.: «Dlaczego bluźnierstwo przeciw Duchowi Świętemu jest nieodpuszczalne? Jak rozumieć owo bluźnierstwo? (…) Bluźnierstwo [to] nie polega na słownym znieważeniu Ducha Świętego; polega natomiast na odmowie przyjęcia tego zbawienia, jakie Bóg ofiaruje człowiekowi przez Ducha Świętego, działającego w mocy Chrystusowej ofiary Krzyża. (…) Bluźnierstwo przeciw Duchowi Świętemu polega więc w konsekwencji na radykalnej odmowie przyjęcia tego odpuszczenia, którego wewnętrznym szafarzem jest Duch Święty, a które zakłada całą prawdę nawrócenia, dokonanego przezeń w sumieniu. (…) „Bluźnierstwo” przeciw Duchowi Świętemu jest grzechem popełnionym przez człowieka, który broni rzekomego „prawa” do trwania w złu, we wszystkich innych grzechach, i który w ten sposób odrzuca Odkupienie. Człowiek pozostaje zamknięty w grzechu, uniemożliwiając ze swej strony nawrócenie — a więc i odpuszczenie grzechów, które uważa za jakby nieistotne i nieważne w swoim życiu. Jest to stan duchowego upadku, gdyż bluźnierstwo przeciwko Duchowi Świętemu nie pozwala człowiekowi wyjść z samozamknięcia i otworzyć się w kierunku Boskich źródeł oczyszczenia sumień i odpuszczenia grzechów.» – https://opoka.org.pl/biblioteka/W/WP/jan_pawel_ii/encykliki/dominum_2.html

      • Ola pisze:

        Dziękuję Wam za wyjaśnienie ,nie rozumiałam o co chodzi z tym grzechem ,inaczej go pojmowałam .

      • Kaśka pisze:

        >>bliźniemu łaski bożej zazdrościć<<
        Już kiedyś słyszałam to określenie. Pawle, czy wiesz może o co konkretnie tu chodzi?

        • Ola pisze:

          Mi zdarzało się i to często zazdrościć łask Bożych własnej siostrze , jak mi opowiadała o znakach działania Boga w jej życiu i o tym jak została uzdrowiona z pewnej dolegliwości

        • wobroniewiary pisze:

          Módl się i do przodu – czasami modlitwą mogą być pieśni do Pana Jezusa czy NMP

          Ja dziś cały dzień śpiewam dwie na przemian:
          1) Zapalam świeczkę i czuję Twą bliskość mój Boże
          W tej ciszy modlitwa ma sens.
          Składam swe dłonie i kreślę znak krzyża,
          upadam na ziemię i wołam do Ciebie…

          A w sercu znów smutek, na twarzy wstyd,
          zawiodłam Cię kolejny raz.
          Wybacz mą słabość, wybacz mi kolejny raz.
          Jestem tylko człowiekiem, przepraszam Cię…

          oraz:
          (…) Te słowa dedykuję tym wszystkim, którzy z jakichkolwiek powodów po kilku latach przyjmują I-szy raz Pana Jezusa. Ja to śpiewam i ryczę 😦
          Ile czekałem na tę chwilę
          Ile czekałem, byś zechciał przyjąć Mnie
          Ile czekałem, byś się odezwał
          Byś w me ramiona w końcu wtulił się
          Ja wiem dobrze co przeżywasz
          Wiem też dobrze, czemu płaczesz
          I znam dobrze Twe cierpienie,
          Bo nigdy nie opuściłem Ciebie
          (…) Nikt Cię nie kocha tak jak Ja
          Popatrz na krzyż oto dowód mej miłości
          Nikt Cię nie kocha tak jak Ja

        • Paweł pisze:

          W tym wyżej zalinkowanym przeze mnie „Rachunku sumienia” o. B. Knapika jest to opisane tak:
          „(…) 4. Bliźniemu łaski Bożej zazdrościć. Zdarza się to najczęściej takim ludziom, którzy przez dłuższy czas są skłóceni z Bogiem. Drażni ich ludzka pobożność i zwalczają wszelkie praktyki religijne.” (str. 24 – http://prowincja.panewniki.pl/materialy/plik_64.pdf )

        • Kaśka pisze:

          Dziękuję bardzo za wyjaśnienie. Jeżeli to jest grzech przeciw Duchowi Św. to nie mogło tu chodzić o zazdroszczenie w dosłownym znaczeniu (tzn zazdroszczę bo też tak chcę, pożądam tego samego), stąd moje pytanie.

        • babula pisze:

          Pewien ksiądz objaśnił mnie, że istnieje tzw. święta zazdrość. Ma to miejsce wtedy gdy widząc osobę bliską Boga i bogatą w łaski też pragniemy takimi się stać. Oczywiście nie życzymy tej osobie by stała się mniej pobożna -by w ten sposób pokazać, że jesteśmy lepsi, niż się wydajemy. Hm -nie wiem czy jasno to wytłumaczyłam ale na razie lepiej nie potrafię.

        • Paweł pisze:

          Również samo Pismo św. wielokrotnie mówi o „Bogu zazdrosnym” lub o Jego „zazdrosnej miłości”. Oto cytaty wg „Konkordancji Starego i Nowego Testamentu do Biblii Tysiąclecia” (wyd. czwarte, w ramach „Prymasowskiej Serii Biblijnej”, 2004):
          Wj 20, 5 „jestem Bogiem zazdrosnym”
          Wj 34, 14 „Pan ma na imię Zazdrosny: jest Bogiem zazdrosnym”
          Pwt 4, 24 „On jest Bogiem zazdrosnym”
          Pwt 5, 9 „Bo Ja jestem Pan, Bóg twój, Bóg zazdrosny”
          Pwt 6, 15 oraz Joz 24, 19 „jest Bogiem zazdrosnym”
          2Krl 19, 31 oraz Iz 37, 32 „zazdrosna miłość Pana Zastępów tego dokona”
          Iz 9, 6 „zazdrosna miłość Pana”
          Jl 2, 18 „Pan zapalił się zazdrosną miłością”
          Na 1, 2 „zazdrosnym i mszczącym się Bogiem jest Pan”
          Za 8, 2 „zazdrosna miłość moja obejmuje Syjon”
          A nawet św. Paweł Apostoł pisze: 2Kor 11, 2 „Jestem bowiem o was zazdrosny Boską zazdrością”

    • Paweł pisze:

      Można by jeszcze dodać, że zwlekać ze spowiedzią, kiedy jest się w stanie grzechu śmiertelnego, jest zawsze NIEROZTROPNOŚCIĄ (bo „nie znamy dnia ani godziny” Sądu ani śmierci naszej), ale – na mocy przykazań kościelnych – prawem powszechnym jest tylko to, że NIE WOLNO nam trwać w grzechu śmiertelnym dłużej niż przez rok (bo moim zdaniem WŁAŚNIE O TO głównie chodzi w tym przykazaniu „Przynajmniej raz w roku spowiadać się”). Jeżeli ktoś trwa w grzechu śmiertelnym dłużej niż przez rok, to zaciąga dodatkowo drugi grzech – grzech przeciwko przykazaniu kościelnemu (drugiemu przykazaniu kościelnemu – wg Listu Episkopatu Polski z dnia 21 X 2003), ale grzech ten we współczesnym oficjalnym nauczaniu Kościoła nie jest określany jako grzech ciężki. Nie był on też tak określany (z tego, co widzę w Internecie na stronach piusowców i ultramontes.pl) ani w słynnym Katechizmie św. Roberta Bellarmina (biskupa i doktora Kościoła z przełomu XVI/XVII w.), ani w Katechizmie kard. Piotra Gasparriego (z lat 30. – 40. zeszłego wieku), chociaż jednak właśnie jako grzech ciężki określa go „Katechizm Rzymsko-Katolicki” ks. Józefa Deharbe z 1885 (moim zdaniem, jeżeli takie nauczanie nie jest potwierdzone przez autorytatywne Magisterium Kościoła, to powinno być OSTRO i SUROWO POTĘPIONE, bo to jest coś, co rodzi u wielu „skrupulantyzm” i nerwicę). Niemniej jednak zgadzam się z Soborem Laterańskim IV (który w ogóle po raz pierwszy wprowadził do życia Kościoła oficjalne przykazania kościelne), że „Wszyscy wierni obojga płci, osiągnąwszy pełnoletność, powinni osobiście przynajmniej raz w roku wiernie wyznać wszystkie swoje grzechy [przynajmniej te śmiertelne] własnemu kapłanowi i w miarę sił odprawić zadaną pokutę (…). Gdyby [zaś] ktoś tego nie uczynił, to za życia nie należy wpuszczać go do kościoła, a po śmierci trzeba pozbawić chrześcijańskiego pogrzebu.” – https://gloria.tv/track/jcSr4dzi3SZv3CyEBJchQz2a4

  10. ja pisze:

    Wyrazisty apel Lecha Dokowicza. „Zaczęto traktować grzech jak zabawę. Polacy, nawróćcie się, póki czas”
    https://niezalezna.pl/288098-wyrazisty-apel-lecha-dokowicza-zaczeto-traktowac-grzech-jak-zabawe-polacy-nawroccie-sie-poki-czas

    • Ernest pisze:

      Cześć. Czy jest już może gdzieś nagranie z konferencji Pana Dokowicza w internecie?
      Szczęść Boże

      • Maggie pisze:

        Napisz na Google np Świadectwo Lecha Dokowicza i jest PARĘ (ponad godzinnych) filmików na YouTube, tak, że coś sobie wybierzesz. Albo spróbuj w wyszukiwarce na WOWIT = okienko wyżej, z prawej strony, znajdziesz je powyżej słowa szukaj.
        Google dał mi np:


        💕

  11. Alutka pisze:

    Brońmy profesora Aleksandra Nalaskowskiego zawieszonego w UMK Toruń na 3 mce w prawach nauczyciela akademickiego za krytykę LGBT w swoim felietonie
    https://muremzaprofesorem.pl

  12. kasiaJa pisze:

    Wkrótce dobry i ważny film w kinach w Polsce…
    „Antyaborcyjny film “Nieplanowane” wchodzi do Polski
    Oczekiwany przez wielu Polaków amerykański film fabularny pt. „Nieplanowane” (Unplanned) wejdzie do polskich kin 1 listopada. Tę nowinę ogłosiła podczas wydarzenia „Polska pod Krzyżem” fundacja Solo Dios Basta wraz z firmą Rafael Film, która została dystrybutorem obrazu w naszym kraju”.
    https://stacja7.pl/z-kraju/antyaborcyjny-film-nieplanowane-wchodzi-do-polski/?fbclid=IwAR2XTTVIl7OpSNxN5kQOzQ_9Tz7EQlM4z4w2v5p7sZthOyJRkGBNXyrhMQo

    • sylwias pisze:

      dosłownie 🙂 Polska pod Krzyżem

      • Maggie pisze:

        🙂 … i ten Olbrzymi, świetlisty Krzyż w górę, jakby niesiony na barkach, wśród ciemności ziemskich, jakby osłaniający, ponad naszym … znacznie mniejszym, ale zdecydowanie prosto stojącym Krzyżem ❣️

  13. babula pisze:

    Kochani prosze jeszcze raz o modlitwe w intencji mojego kregoslupa. Bol wciaz rosnie a ja nie moge zazyc niczego przeciwbolowego bo sie dusze (astma w reakcji na leki).
    Ten bol – we wszystkich naszych intencjach na rece Maryi a szczegolnie za Ewe, ktora razem z grypa siedzi przy kompie.

    • Maggie pisze:

      Babulu i Ewo pamiętam o Was 🙏🏻❣️💕 i wszystkich chorych.
      Poniżej modlitwa do św.Rafała Archanioła do odmawiania przez chorą osobę (odmawiając za Was trochę przekształcałam aby byłyście Wy, a nie w pierwszej osobie), o której warto pamiętać. Wyczytałam,na Internecie, że sw.Kornelisz, wspominany 16 września jest Patronem od chorych na grypę, a św.Rafał Kalinowski m.in. od chorób krzyża.)
      Tu osobista modlitwa do św.Rafała Archanioła (którego Imię znaczy „Bóg uzdrawia”) :

      • babula pisze:

        Maggie kochana dzięki Ci i św. archaniołowi Rafałowi 🙂

      • Ava pisze:

        +++
        zdrowia!

        Mój synek miał się nie urodzić. Lekarze mówili że ciąża jest martwa (zarodek się nie rozwija). Czekało mnie łyżeczkowanie na następny dzień, żeby nie doszło do zakażenia wewnątrzmacicznego.
        Modliłam się za wstawiennictwem św. Bonawentury, bo to było jego wspomnienie liturgiczne. Już w ciąży, sama nie wiem czemu, chciałam nadać imię Rafał. Dopiero przed chrztem poczytałam o znaczeniu tego imienia „rafa”-Bóg uzdrowił. Nie ma przypadków! Mamy zdrowego- teraz już 5 latka, Rafała Bonawenturę 🙂
        Polecam modlitwę do św. Rafała archanioła i doktora kościoła, odnowiciela zakonu franciszkańskiego i czciciela MB św. Bonawentury.

        • Ava pisze:

          Jeszcze dodam, że przed wejściem na zabieg lekarka która miała medalik na szyi (więc była wierząca) powiedziała – „zróbmy jeszcze usg żeby się upewnić”.Miny lekarzy- bezcenne…

    • elzbieta pisze:

      Babula poszukaj w internecie lekarz ktury nastawia kregi kregoslupa moja synowa tez nie mogla chodzic tak jo bolal kregoslup zazywala silne leki przeciwbulowe znalazla lekarza który nastawia kregoslup i od tej chwili zapomniala o bólu pozdrawiam

      • babula pisze:

        Elżbieto wiem, że istnieje taki sposób leczenia ale jest bardzo ryzykowny. Nigdy nie wiesz na kogo trafisz a zabieg źle wykonany daje trwałe kalectwo na całe życie. Na razie ratuję się wcieraniem oleju z żywokostu z gojnikiem i podagrycznikiem i naparu z goździków. To łagodzi ból na krótko. Po cierpliwym dłuższym stosowaniu ból może się cofnąć a jak nie to potrzebna jest fizykoterapia. Ostatnia postawiła mnie na nogi na dłuższy okres czasu.

        • Monika pisze:

          Babulu, modliłam się za Ciebie podczas dzisiejszej Mszy Św.
          Wiem dobrze co to ostry ból kręgosłupa, także ostatnio i konieczna fizykoterapia a w tym roku doszły niewiadomego pochodzenia, zupełnie bez przyczyny, codzienne nienaturalnie silne bóle stóp przy każdym kroku, które nie pozwalają chodzić, tak duży to ból. Czasem wygląda to z zewnątrz tak, jakbym uczyła się chodzić, aż muszę się podpierać a każdy krok to ból, jak przy złamaniu, w momencie jak staję na każdą stopę, mam odczucie jakby mi się nogi miały połamać albo jakby już się w tym momencie łamały ale do złamania nie dochodzi – i tak od wiosny, dzień w dzień, pierwszy raz w życiu mi się coś takiego przytrafiło. Lekarka rodzinna podejrzewa, że to mogą być bóle od kręgosłupa, do tego inne różne męki związane m.in. z alergią, dusznościami i tym samym czasem niemożnością spania i oddychania, czasem naprawdę trudno przeżyć, gdy nie daje chodzić i robić cokolwiek.
          Pamiętam też w modlitwie i w ofiarowaniu, podczas codziennych Mszy Świętych, za Ewę i za Kazika, za ks. Adama i wszystkich zaglądających na stronę, proszę podczas Mszy Świętych o wszelkie potrzebne dla Was łaski, dla cierpiących o ulgę w cierpieniu, o rozwiązanie trudnych spraw i przymnożenie wiary i umocnienie w wierze.
          Ku mojemu zdziwieniu mam często podobne dolegliwości czy zdarzenia jak miewa Ewa i co ciekawe, są one zadziwiająco akurat w tym samym czasie. Wcześniej nie mówiłam ani nie pisałam o tym ale od dawna i wiele razy już tak już było i trochę to dla mnie zastanawiające, myślałam już: z czego to się bierze?, że akurat w tym samym czasie przytrafia się i dopada nas to samo. Przykład pierwszy z brzegu: gdy Ewa ostatnio wspomniała coś o rozbitej głowie, i że dziękuję Bogu, że żyje, to dokładnie w tym samym czasie miałam rozbitą i obolałą głowę – podnosząc się tak przywaliłam w bok futryny i huknęło tak głośno, jakby się coś waliło, że sama się przestraszyłam i tak mnie zamroczyło, że nie wiedziałam w pierwszej chwili gdzie jestem, ból niesamowity a spora śliwa utrzymywała się długo mimo przyłożonej od razu mrożonki. To dziwne i niepodobne do mnie, bo zawsze jestem bardzo ostrożna, uważna i raczej powolna, w pośpiechu właściwie nic nie robię a tu takie zajście, jakby mnie ktoś popchnął a nie ja sama się tak załatwiłam.

        • Maggie pisze:

          Bóle w krzyżu i kości mogą być związane z różnymi „historiami” ale i też z osteoporozą. Akurat wczoraj wpakował mi się filmik z YouTube o buraczkach. Wiedziałam, że świeży sok z surowych bardzo poprawia krew przy anemii, a gotowany buraczek pomaga przy obstrukcjach. Wczoraj zaś ta wiadomość, że bardziej pomocny bo zatrzymuje calcium w kościach i do tego jeszcze dobry przy chorobach nowotworowych (piersi).
          Na wzmocnienie krzyża dobrze jest starać się jak najczęściej trzymać wciągnięty brzuch: tj tak go wciągać, jakby miał przylgnąć do krzyża i z czasem, choć to nie takie łatwe, a coraz dłużej „sam” 🙂tak , że brzuch (bez względu na rozmiar) się nauczy „kochać towarzystwo” krzyża.
          Szczególnie ważne jest aby to (tzn wciągnięty jak najbardziej brzuch) stosować, kiedy się pochylamy lub chcemy coś podnieść (oczywiście przy pochylaniu i podnoszeniu należy pamiętać aby ze zgiętymi kolanami – NIGDY z nogami w kolach naprężonymi wyprostowaniem= body mechanics).
          Oczywiście że we wszystkim jest wskazany UMIAR – aby nie było za dużo bo to niezdrowe.
          Pamiętajmy jednak o wszystkich 3 Archaniołach, którzy wg obowiązującej liturgii mają teraz razem swe Święto 29 września … a więc niedługo. 💕😘🙏🏻❣️
          https://m.youtube.com/watch?v=8cTtsBiMqzk

        • babula pisze:

          Dziękuję Wszystkim za modlitwę, za dobre rady (Maggie *).
          Moniko przez długi czas myślałam, że jesteś siostrą Ewy. Ale zdaje się, że nie jesteś -o ile pamiętam dobrze po lekturze Twojego komentarza (co było dawno temu ).
          Wy jakoś i tak macie kontakt siostrzany (i pewnie dlatego równocześnie rozbijacie sobie głowy.. nikomu nie życzę.)
          Avo -dzięki za modlitwę i słowa otuchy.
          Pomodliłam się i ja do św. Rafała. Ale on chyba poprowadzi mnie w piątek do lekarza bo widzę, ze bez zabiegów się nie obędzie.
          Jednak te strasznie ostre bóle stępiały i teraz trochę mi lżej.
          Zanurzam Was moja rodzino WOWiTowa w modlitwach tej nocy, we wszystkich naszych intencjach a szczególnie za ks. Adama, Ewę, Kazimierza, Tomasza i cierpiących.
          Zamieńmy wszystko w modlitwę +++

        • Monika pisze:

          Maggie, ten filmik, który podałaś akurat niedawno obejrzałam.
          Podobnie jak inne tego lekarza, propagującego bardziej naturalne metody leczenia.
          Może komuś przydadzą się te informacje:
          – Naturalne zamienniki leków przeciwbólowych. https://www.youtube.com/watch?v=T9jt2vlXGtY
          – 9 mało znanych sposobów walki z depresją. https://www.youtube.com/watch?v=BrB5zPrRRyw
          – 7 naturalnych substancji przeciwnowotworowych. https://www.youtube.com/watch?v=HvWOzjzFBic
          – Najbardziej rakotwórcze produkty z lodówki. Jak się chronić. https://www.youtube.com/watch?v=ZtiHwFGGQ4g
          – 18 najlepszych NAJLEPSZYCH produktów spożywczych (# 10 z nich zaskoczy cię). https://www.youtube.com/watch?v=G2eefPiYJa0
          – 10 najlepszych naturalnych antybiotyków. https://www.youtube.com/watch?v=LN26b9OuOv0

          A informacje zawarte w filmiku poniżej, to podejrzewam, że mało kto je wszystkie zna, zwłaszcza tę informację, że ziemniaki wystudzone mają znacznie mniejszą wartość energetyczną, bo część skrobi staje się nieprzyswajalna dla naszego organizmu, jest nietrawiona, mają wtedy bardzo niski indeks glikemiczny – wykorzystuje się to w dietach cukrzycowych: https://www.youtube.com/watch?v=Cg22EMWy-Vc
          Czasem warto się nieco doedukować żywnościowo, by latami nie popełniać rażących błędów w odżywianiu siebie i bliskich a skutkujących niejednokrotnie poważnymi chorobami.

    • Paweł pisze:

      Jak się okazuje – wg zestawienia znajdującego się na stronie http://catholicsaints.info/saints-who-had-asthma/ – mamy już DWIE osoby wśród przyszłych Świętych, które cierpiały na ASTMĘ:
      1. Bł. Pawła Dochier – jednego z siedmiu błogosławionych Męczenników z zakonu trapistów, zamordowanych w Tibhirine w Algierii podczas tamtejszej wojny domowej (trwającej w latach 1991-2002). Oto strona o nim po angielsku (można przetłumaczyć translatorem): http://catholicsaints.info/blessed-paul-dochier/ Jego beatyfikacji dokonał 8 grudnia 2018 roku w sanktuarium Matki Bożej z Santa Cruz w Oranie w Algierii, kard. Angelo Becciu (w imieniu papieża Franciszka) – w gronie ogółem 19 Męczenników, którzy zostali zamordowani w Algierii za wiarę w połowie lat dziewięćdziesiątych przez terrorystów islamskich. Na polskich stronach nie jest chyba jak dotąd indywidualnie wymieniany z nazwiska, a wspomina się tylko ogółem całą grupę tych 19 błogosławionych Męczenników jako „bł. Piotra Cleverie i 18 towarzyszy” – https://pl.wikipedia.org/wiki/Beatyfikowani_i_kanonizowani_przez_Franciszka – albo jako „19 męczenników – ofiar islamskiego dżihadyzmu” – https://deon.pl/kosciol/oran-beatyfikacja-19-meczennikow-ofiar-islamskiego-dzihadyzmu,502164 , albo też wspomina się samą tę znajdującą się w ich gronie mniejszą grupę „SIEDMIU Męczenników – trapistów z Tibhirine” – https://www.przewodnik-katolicki.pl/Archiwum/2016/Przewodnik-Katolicki-46-2016/Temat-numeru/Meczennicy-z-Tibhirine
      2. Czcigodnego Sł. Bożego Félixa Francisco José María de la Concepción Varela Morales (dekret o heroiczności jego cnót wydał Benedykt XVI w 2012 roku) http://catholicsaints.info/venerable-felix-francisco-jose-maria-de-la-concepcion-varela-morales/ [tu chyba nic się nie znajdzie po polsku; można tylko powyższą stronę przetłumaczyć translatorem]

  14. AnnaSawa pisze:

    Lech Dokowicz o akcji „Polska pod Krzyżem”: Odzew Polaków porusza nas do głębi.
    Przeczytajcie całość ! …………
    „W porównaniu do poprzednich inicjatyw, czy w przygotowaniach do Polski pod Krzyżem, było coś, co Pana wyjątkowo zaskoczyło?
    Tak, szczególnie zaskoczyło mnie to, że znaleźli się ludzie Kościoła, którzy dużo wysiłku włożyli w to, aby „Polska pod Krzyżem” nie stała się dla Polaków czymś wielkim. Tego sprzeciwu w pierwszym momencie nie spodziewaliśmy się. Teraz, bogatsi o to doświadczenie, rozumiemy już, że to wydarzenie jest dla wielu trudne i musi dzielić – ono wprost objawia zamysły serc wielu. Ale dlaczego dziś miałoby być inaczej niż 2000 lat temu? Przecież chodzi o Krzyż….”
    https://niezalezna.pl/287870-lech-dokowicz-o-akcji-polska-pod-krzyzem-odzew-polakow-porusza-nas-do-glebi

  15. Dominik pisze:

    Szczęść Boże.Nie jestem stałym czytelnikiem tej strony (a nawet rzadko tu zagladam tzn. kiedyś natknąłem się na nią i odwiedzałem jakis dłuższy czas, a niedawno powróciłem po bardzo długiej przerwie) ale do rzeczy. Wiem , że w większosci jesteście Państwo bardzo pobożni (w przeciwieństwie do mnie, który jestem duchowo daleko) więc prosiłbym także Państwa o modlitwę za całą rodzinę (nie tylko najbliższą) o potrzebne łaski. W szczególnosci za:
    – babcię Anastazję, która zmarła w sobotę i jutro o 15:00 jest pogrzeb
    – rodziców, obchodzących dzisiaj 30 rocznicę slubu (alicja i Adam), a dodatkowo tata miał wczoraj urodziny
    – za mnie, o pomoc, abym się przybliżył do Pana Boga
    Bóg zapłać

  16. m-gosia pisze:

    W intencji Dominika i jego rodziny , szczególnie o szczęście wieczne dla babci Anastazji,za Alicję i Adama oraz we wszystkich intencjach wowitowych †††

    • Ava pisze:

      Dominiku – na początku podejmij decyzję. Powiedz Panu Bogu „chcę! Pomóż mi Ciebie poznać i być blisko” a On już sam zbliży się do Ciebie. Pan Jezus przychodzi do tych, którzy Go zapraszają:
      „Oto stoję u drzwi i kołaczę.
      Jeśli kto posłyszy mój głos i drzwi otworzy, wejdę do niego i będę z nim wieczerzał, a on ze Mną” (Ap 3,20).

  17. Dominik pisze:

    Pisząc „najbliższa rodzina” gwoli scisłosci chodzi o braci, rodziców, bo założonej przez siebie nie mam i nie zanosi się na to, ale to nieważne, nie robię z tego jakiejś tragedii. 😉 Ale tak jak napsiałem- proszę o modlitwę za całą, czyli również tą trochę dalszą i jeszcze dalszą też.

Odpowiedz na Jolantae Anuluj pisanie odpowiedzi

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s