Św. Franciszek z Asyżu: Gdybym spotkał świętego z nieba i biednego księdza, to najpierw uczciłbym kapłana

4 października: Wspomnienie obowiązkowe św. Franciszka z Asyżu,
w zakonach franciszkańskich: UROCZYSTOŚĆ ŚW. NASZEGO OJCA FRANCISZKA Z ASYŻU, DIAKONA, założyciela trzech zakonów

Święty Franciszek z Asyżu, syn zamożnego kupca, zrezygnował z dostatniego i ustabilizowanego życia, a wybrał głoszenie Ewangelii w ubóstwie i pokucie. Mówimy o nim, że upodobnił się do Chrystusa. Droga do podobieństwa – to poznać i zrozumieć słowa Boga, a następnie wyruszyć w drogę, która prowadzi do misterium krzyża. Droga ta obiecuje radość doskonałą, radość w Duchu Świętym – której nikt i nic nie zdoła odebrać.
Błażej Matusiak OP, „Oremus” październik 2008, s. 17

Chciał okazywać wielki szacunek dłoniom kapłańskim, które otrzymały boską władzę sprawowania tegoż Sakramentu. Często mawiał: „Gdyby mi się przydarzyło spotkać razem jakiegoś świętego z nieba i jakiegoś biednego księdza, to najpierw uczciłbym kapłana i pośpieszyłbym co rychlej ucałować mu ręce. Powiedziałbym: „Ach, święty Wawrzyńcze, zaczekaj, ponieważ jego ręce dotykają „Słowa żywota” (1 J 1, 1) i mają w sobie coś ponadludzkiego.”  –  kliknij

Święty Franciszek z Asyżu

Św. Franciszek – Jan Bernardone – przyszedł na świat w 1182 r. w Asyżu w środkowych Włoszech. Urodził się w bogatej rodzinie kupieckiej. Jego rodzice pragnęli, by osiągnął on stan szlachecki, nie przeszkadzali mu więc w marzeniach o ostrogach rycerskich. Nie szczędzili pieniędzy na wystawne i kosztowne uczty, organizowane przez niego dla towarzyszy i rówieśników. Jako młody człowiek Franciszek odznaczał się wrażliwością, lubił poezję, muzykę. Ubierał się dość ekstrawagancko. Został okrzyknięty królem młodzieży asyskiej. W 1202 r. wziął udział w wojnie między Asyżem a Perugią. Przygoda ta zakończyła się dla niego niepowodzeniem i niewolą. Podczas rocznego pobytu w więzieniu Franciszek osłabł i popadł w długą chorobę.
W roku 1205 uzyskał ostrogi rycerskie (został pasowany na rycerza) i udał się na wojnę, prowadzoną między Fryderykiem II a papieżem. W tym czasie Bóg wyraźniej zaczął działać w życiu Franciszka. W Spoletto miał sen, w którym usłyszał wezwanie Boga. Powrócił do Asyżu. Postanowił zamienić swoje bogate ubranie z żebrakiem i sam zaczął prosić przechodzących o jałmużnę. To doświadczenie nie pozwoliło mu już dłużej trwać w zgiełku miasta. Oddał się modlitwie i pokucie. Kolejne doświadczenia utwierdziły go w tym, że wybrał dobrą drogę. Pewnego dnia w kościele św. Damiana usłyszał głos: „Franciszku, napraw mój Kościół”. Wezwanie zrozumiał dosłownie, więc zabrał się do odbudowy zrujnowanej świątyni. Aby uzyskać potrzebne fundusze, wyniósł z domu kawał sukna. Ojciec zareagował na to wydziedziczeniem syna. Pragnąc nadać temu charakter urzędowy, dokonał tego wobec biskupa. Na placu publicznym, pośród zgromadzonego tłumu przechodniów i gapiów, rozegrała się dramatyczna scena między ojcem a synem. Po decyzji ojca o wydziedziczeniu Franciszek zdjął z siebie ubranie, które kiedyś od niego dostał, i nagi złożył mu je u stóp, mówiąc: „Kiedy wyrzekł się mnie ziemski ojciec, mam prawo Ciebie, Boże, odtąd wyłącznie nazywać Ojcem”. Po tym wydarzeniu Franciszek zajął się odnową zniszczonych wiekiem kościołów. Zapragnął żyć według Ewangelii i głosić nawrócenie i pokutę. Z czasem jego dotychczasowi towarzysze zabaw poszli za nim.

24 lutego 1208 r. podczas czytania Ewangelii o rozesłaniu uczniów, uderzyły go słowa: „Nie bierzcie na drogę torby ani dwóch sukien, ani sandałów, ani laski” (Mt 10, 10). Odnalazł swoją drogę życia. Zrozumiał, że chodziło o budowę trudniejszą – odnowę Kościoła targanego wewnętrznymi niepokojami i herezjami. Nie chcąc zostać uznanym za twórcę kolejnej grupy heretyków, Franciszek spisał swoje propozycje życia ubogiego według rad Ewangelii i w 1209 r. wraz ze swymi braćmi udał się do Rzymu. Papież Innocenty III zatwierdził jego regułę. Odtąd Franciszek i jego bracia nazywani byli braćmi mniejszymi. Wrócili do Asyżu i osiedli przy kościele Matki Bożej Anielskiej, który stał się kolebką Zakonu. Franciszkowy ideał życia przyjmowały również kobiety. Już dwa lata później, dzięki św. Klarze, która była wierną towarzyszką duchową św. Franciszka, powstał Zakon Ubogich Pań – klaryski.

Święty Franciszek z AsyżuFranciszek wędrował od miasta do miasta i głosił pokutę. Wielu ludzi pragnęło naśladować jego sposób życia. Dali oni początek wielkiej rzeszy braci i sióstr Franciszkańskiego Zakonu Świeckich (tercjarstwu), utworzonemu w 1211 r. W tym też roku Franciszek wybrał się do Syrii, ale tam nie dotarł i wrócił do Włoch. W 1217 r. zamierzał udać się do Francji, lecz został zmuszony do pozostania we Włoszech. Uczestniczył w Soborze Laterańskim IV. Z myślą o ewangelizacji pogan wybrał się na Wschód. W 1219 r. wraz z krzyżowcami dotarł do Egiptu i tam spotkał się z sułtanem Melek-el-Kamelem, wobec którego świadczył o Chrystusie. Sułtan zezwolił mu bezpiecznie opuścić obóz muzułmański i dał mu pozwolenie na odwiedzenie miejsc uświęconych życiem Chrystusa w Palestynie, która była wtedy pod panowaniem muzułmańskich Arabów.

W 1220 r. Franciszek wrócił do Italii. Na Boże Narodzenie 1223 r., podczas jednej ze swoich misyjnych wędrówek, w Greccio zainscenizował religijny mimodram. W żłobie, przy którym stał wół i osioł, położył małe dziecko na sianie, po czym odczytał fragment Ewangelii o narodzeniu Pana Jezusa i wygłosił homilię. Inscenizacją owego „żywego obrazu” dał początek „żłóbkom”, „jasełkom”, teatrowi nowożytnemu w Europie. 14 września 1224 r. w Alvernii, podczas czterdziestodniowego postu przed uroczystością św. Michała Archanioła, Chrystus objawił się Franciszkowi i obdarzył go łaską stygmatów – śladów Męki Pańskiej. W ten sposób Franciszek, na dwa lata przed swą śmiercią, został pierwszym w historii Kościoła stygmatykiem.

Franciszek aprobował świat i stworzenie, obdarzony był niewiarygodnym osobistym wdziękiem. Dzięki niemu świat ujrzał ludzi z kart Ewangelii: prostych, odważnych i pogodnych. Wywarł olbrzymi wpływ na życie duchowe i artystyczne średniowiecza. Trudy apostolstwa, surowa pokuta, długie noce czuwania na modlitwie wyczerpały siły Franciszka. Zachorował na oczy, próby leczenia nie przynosiły skutku. Zmarł 3 października 1226 r. o zachodzie słońca w kościele Matki Bożej Anielskiej w Asyżu. Kiedy umierał, prosił, by bracia zwlekli z niego odzienie i położyli go na ziemi. Rozkrzyżował przebite stygmatami ręce. Odszedł z psalmem 141 na ustach, wcześniej wysłuchawszy Męki Pańskiej według św. Jana. W chwili śmierci miał 45 lat. W dwa lata później uroczyście kanonizował go Grzegorz IX.

Najpopularniejszym tekstem św. Franciszka jest Pieśń słoneczna. Pozostawił po sobie pisma: Napomnienia, listy, teksty poetyckie i modlitewne. Św. Franciszek jest patronem wielu zakonów, m. in.: albertynów, franciszkanów, kapucynów, franciszkanów konwentualnych, bernardynek, kapucynek, klarysek, koletanek; tercjarzy; Włoch, Asyżu, Bazylei; Akcji Katolickiej; aktorów, ekologów, niewidomych, pokoju, robotników, tapicerów, ubogich, więźniów.

Najwyższy, wszechmogący, dobry Panie,
Twoja jest sława, chwała i cześć, 
i wszelkie błogosławieństwo. 
Tobie jednemu, Najwyższy, one przystoją 
i żaden człowiek nie jest godny wymówić Twego Imienia 
Pochwalony bądź, Panie mój, 
ze wszystkimi Twymi stworzeniami, 
szczególnie z panem bratem słońcem, 
przez które staje się dzień i nas przez nie oświecasz. 
I ono jest piękne i świecące wielkim blaskiem: 
Twoim, Najwyższy jest wyobrażeniem. 
Pochwalony bądź, Panie mój, 
przez brata księżyc i gwiazdy, 
ukształtowałeś je na niebie jasne i cenne, i piękne. 
Pochwalony bądź, Panie mój, przez brata wiatr i przez powietrze, 
i chmury, i pogodę, i każdy czas, 
przez które Twoim stworzeniom dajesz utrzymanie. 
Pochwalony bądź, Panie mój, przez siostrę wodę, 
która jest bardzo pożyteczna i pokorna, i cenna, i czysta. 
Pochwalony bądź, Panie mój, przez brata ogień, 
którym rozświetlasz noc: i jest on piękny, i radosny, i krzepki, i mocny. 
Pochwalony bądź, Panie mój, przez siostrę naszą matkę ziemię, 
która nas żywi i chowa, 
wydaje różne owoce z barwnymi kwiatami i trawami. 
Pochwalony bądź, Panie mój, przez tych, 
którzy przebaczają dla Twej miłości i znoszą słabości i prześladowania. 
Błogosławieni ci, którzy je zniosą w pokoju, 
ponieważ przez Ciebie, Najwyższy, będą uwieńczeni. 
Pochwalony bądź, Panie mój, przez naszą siostrę śmierć cielesną, 
której żaden człowiek żywy uniknąć nie może. 
Biada tym, którzy umierają w grzechach śmiertelnych; 
Błogosławieni ci, których [śmierć] zastanie w Twej najświętszej woli, 
albowiem śmierć druga nie wyrządzi im krzywdy. 
Chwalcie i błogosławcie mojego Pana, 
i dziękujcie Mu, i służcie z wielką pokorą.

Św. Franciszek  z Asyżu o kapłanach

“… dał mi Pan i daje tak wielkie zaufanie do kapłanów, którzy żyją według zasad świętego Kościoła Rzymskiego ze względu na ich godność kapłańską, że chociaż prześladowaliby mnie – chcę się do nich zwracać. I  chociaż miałbym tak wielką mądrość jak Salomon, a spotkałbym bardzo  biednych kapłanów tego świata, nie chcę wbrew ich woli nauczać w  parafiach, w których oni przebywają. I tych, i wszystkich innych chcę  się bać, kochać i szanować jako moich panów. I nie chcę dopatrywać się w  nich grzechu, ponieważ rozpoznaję w nich Syna Bożego i są moimi panami.  I postępuję tak, ponieważ na tym świecie nie widzę niczego wzrokiem  cielesnym z Najwyższego Syna Bożego, tylko Jego Najświętsze Ciało i  Najświętszą Krew, które oni przyjmują i oni tylko innym udzielają”  (Testament 6-10)

Całując wam stopy, błagam was wszystkich, bracia, z taką miłością na  jaką mnie stać, abyście tak jak tylko możecie, okazywali wszelkie  uszanowanie i wszelką cześć Najświętszemu Ciału i Krwi Pana naszego  Jezusa Chrystusa, w którym to, co jest w niebie i to, co jest na ziemi,  zostało obdarzone pokojem i pojednane z Wszechmogącym Bogiem. (…)  Posłuchajcie moi bracia: Jeśli błogosławiona Dziewica odbiera, i  słusznie, taką cześć, ponieważ nosiła Go w najświętszym łonie; jeśli św.  Jan Chrzciciel zadrżał i nie śmiał dotknąć świętej głowy Boga; jeśli  szanujemy grób, w którym przez pewien czas spoczywało [Ciało Chrystusa],  jakżeż święty, sprawiedliwy i godny powinien być ten, który rękami  dotyka, sercem i ustami przyjmuje i innym do spożywania podaje [Pana],  który już nie podlega śmierci, lecz żyje w wiecznej chwale, na którego  pragną patrzeć aniołowie. Patrzcie na swoją godność, bracia kapłani, i  bądźcie świętymi, bo On jest święty. I jak Pan Bóg ze względu na tę  posługę uczcił was ponad wszystkich ludzi, tak i wy więcej od innych  kochajcie Go, szanujcie i czcijcie. Wielkie to nieszczęście i  pożałowania godna słabość, że gdy macie Go wśród siebie obecnego, wy  zajmujecie się czymś innym na świecie. Niech zatrwoży się cały człowiek,  niech zadrży cały świat i niech rozraduje się niebo, gdy na ołtarzu w  rękach kapłana jest Chrystus, Syn Boga żywego! O przedziwna wielkości i  zdumiewająca łaskawości! O wzniosła pokoro! O pokorna wzniosłości, bo  Pan wszechświata Bóg i Syn Boży, tak się uniża, że dla naszego zbawienia  ukrywa się pod niepozorną postacią chleba! Patrzcie, bracia, na pokorę  Boga i wylewajcie przed nim serca wasze, uniżajcie się i wy, abyście  zostali wywyższeni przez Niego. Nie zatrzymujcie więc niczego z siebie  dla siebie, aby was całych przyjął Ten, który cały wam się oddaje” (List  do Zakonu 12-13, 21-29)

Modlitwa franciszkańska

O Panie, uczyń z nas narzędzia Twojego Pokoju 
Abyśmy siali miłość, tam gdzie panuje nienawiść 
Wybaczenie, tam gdzie panuje krzywda 
Jedność, tam gdzie panuje zwątpienie 
Nadzieję, tam gdzie panuje rozpacz 
Światło, tam gdzie panuje mrok 
Radość, tam gdzie panuje smutek. 
Spraw abyśmy mogli nie tyle szukać pociechy, co pociechę dawać 
Nie tyle szukać zrozumienia, co rozumieć 
Nie tyle szukać miłości co kochać 
Albowiem dając, otrzymujemy 
Wybaczając, zyskujemy przebaczenie 
A umierając rodzimy się do wiecznego życia

Kilka fotografii z pielgrzymki – Asyż

Pokaz slajdów wymaga JavaScript.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

12 odpowiedzi na „Św. Franciszek z Asyżu: Gdybym spotkał świętego z nieba i biednego księdza, to najpierw uczciłbym kapłana

  1. wobroniewiary pisze:

    Do codziennego odmawiania

    Boskie Serce Jezusa, ofiaruję Ci przez Niepokalane Serce Najświętszej Maryi Panny wszystkie modlitwy, sprawy, prace i krzyże dnia dzisiejszego jako wynagrodzenie za grzechy moje i całego świata. Łączę je z tymi intencjami w jakich Ty ofiarowałeś się za nas na krzyżu i ofiarujesz się codziennie na ołtarzach całego świata. Ofiaruję Ci je za Kościół katolicki, za Ojca Świętego, a zwłaszcza na intencje miesięczną, oraz na intencję misyjną, jako też na intencje dziś potrzebne. Pragnę też zyskać wszystkie odpusty jakich dostąpić mogę i ofiaruję Ci je za dusze w czyśćcu. Amen

    Do codziennego odmawiania przez niewolników NMP:

    Ja, N…, grzesznik niewierny, odnawiam i zatwierdzam dzisiaj w obliczu Twoim śluby Chrztu Św. Wyrzekam się na zawsze szatana, jego pychy i dzieł jego, a oddaję się całkowicie Jezusowi Chrystusowi, Mądrości wcielonej, by pójść za Nim, niosąc krzyż swój po wszystkie dni życia.
    Bym zaś wierniejszy Mu był, niż dotąd, obieram Cię dziś, Maryjo, w obliczu całego dworu niebieskiego za swą Matkę i Panią. Oddaję Ci i poświęcam jako niewolnik Twój, ciało i duszę swą, dobra wewnętrzne i zewnętrzne, nawet wartość dobrych moich uczynków, zarówno przeszłych, jak obecnych i przyszłych, pozostawiając Ci całkowite i zupełne prawo rozporządzania mną i wszystkim bez wyjątku co do mnie należy, według Twego upodobania, ku większej chwale Boga w czasie i wieczności.

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty, Wodzu niebieskich zastępów, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła. Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

    Módlmy się o ochronę dla siebie i swoich bliskich

    „Zanurzam się w Najdroższej Krwi naszego Pana Jezusa Chrystusa. Krwią Jezusa pieczętuję wszystkie miejsca w moim ciele, poprzez które duchy nieczyste weszły, lub starają się to uczynić. Niech spłynie na mnie, Panie, Twoja Najdroższa Krew, niech oczyści mnie z całego zła i z każdego śladu grzechu. Amen!”

    „Panie, niech Twoja Krew spłynie na moją duszę, aby ją wzmocnić i wyzwolić, – na tych wszystkich, którzy dopuszczają się zła, aby udaremnić ich wysiłki i ich nawrócić – a na demona, aby go powalić.”

    Modlitwa na cały 2019 rok

    Jezu, Maryjo, Józefie – kocham Was, ratujcie dusze! Święta Rodzino opiekuj się moją rodziną i uproś nam wszystkim pokój na świecie. Amen!

    Matko Boża Niepokalanie poczęta – broń mnie od zemsty złego ducha!

    MODLITWA DO NASZEJ PANI OD ARKI

    Wszechmogący i Miłosierny Boże, który przez Arkę Noego ocaliłeś rodzaj ludzki przed karzącymi wodami potopu, spraw litościwie, aby Maryja Nasza Matka była dla nas Arką Ocalenia w nadchodzących dniach oczyszczenia świata, uchroniła od zagłady i przeprowadziła do życia w Nowej Erze Panowania Dwóch Najświętszych Serc, przez Chrystusa Pana Naszego. Amen.

    Pani od Arki, Maryjo Matko nasza, Wspomożenie wiernych, módl się za nami!

  2. Ola pisze:

    Akt zawierzenia rodziny Niepokalanemu Sercu Maryi

  3. Ola pisze:

    Akty poświęcenia najświętszym Sercom Jezusa i Maryi

  4. wobroniewiary pisze:

    „O św. Franciszku z Asyżu, który przybliżałeś Chrystusa Twojej epoce, pomóż nam przybliżyć Chrystusa naszej epoce, naszym trudnym i krytycznym czasom. Wspieraj nas (…), abyśmy sercem bliskim Sercu Zbawiciela objęli sprawy ludzi naszej epoki, trudne problemy społeczne, ekonomiczne, polityczne, problemy kultury i CYWILIZACJI WSPÓŁCZESNEJ, wszystkie cierpienia, napięcia, kompleksy, niepokoje (…). Pomóż nam rozwiązać te wszystkie problemy kluczem Ewangelii, aby Chrystus sam mógł być dla CZŁOWIEKA NASZYCH CZASÓW, DROGĄ, PRAWDĄ I ŻYCIEM. Św. Franciszku – módl się za nami…” – Św. Jan Paweł II

  5. Betula pisze:

    W VII-my dzień nowenny do Matki Bożej Różańcowej (28.IX – 6.X)

    „Przedziwny sekret Różańca Świętego” – Święty Ludwik Maria Grignion de Montfort (fragmenty)

    Ze wszystkich sposobów odmawiania Świętego Różańca, najbardziej chwalebne dla Boga, najbardziej zbawienne dla duszy i najbardziej straszliwe dla diabła jest jego odmawianie albo odśpiewanie na dwa chóry.
    Bóg lubi zgromadzenia. Wszyscy Aniołowie i Błogosławieni razem zebrani śpiewają nieustannie Jego Chwałę. Sprawiedliwi, zgromadzeni w kilka wspólnot na ziemi, modlą się razem dzień i noc. Nasz Pan specjalnie polecił tę praktykę Swoim Apostołom i Swoim Uczniom i obiecał im, że kiedy będzie przynajmniej dwóch lub trzech zgromadzonych w Jego Imię, stanie pośrodku nich… Jakież to szczęście mieć Jezusa Chrystusa między sobą! Żeby to osiągnąć, trzeba zgromadzić się, aby odmówić Koronkę. To dlatego pierwsi chrześcijanie zbierali się tak często, żeby modlić się wspólnie mimo prześladowań. Woleli raczej narazić się na śmierć niż zaprzestać zgromadzeń, na których był obecny Jezus Chrystus.

    Ten sposób modlitwy jest bardziej zbawienny dla duszy ponieważ:
    1. Umysł jest zazwyczaj bardziej skoncentrowany w czasie modlitwy wspólnej niż indywidualnej;
    2. Kiedy modlimy się grupowo, modlitwa każdego jest wspólna dla całego zgromadzenia i wszystkie razem stają się jedną modlitwą. Dlatego jeżeli ktoś modli się słabo, ktoś inny w zgromadzeniu modlący się lepiej uzupełnia ten brak. Silny niesie słabego, żarliwy rozpala letniego, bogaty wzbogaca biednego, zły przechodzi do dobrych. Jak można sprzedać miarę kąkolu? Żeby to zrobić wystarczy wymieszać go z czterema lub pięcioma korcami dobrego zboża i wszystko zostanie sprzedane.
    3. Osoba, która odmawia Koronkę sama, ma zasługę tylko tej Koronki. Kiedy odmawia ją z trzydziestoma osobami, ma zasługę trzydziestu koronek. To są prawa modlitwy wspólnotowej. Ileż zysku! Jakaż korzyść!

    Ta wspólna modlitwa jest silniejsza dla złagodzenia Bożego gniewu i większego wzbudzenia Jego Miłosierdzia niż pojedyncza. Kościół prowadzony przez Ducha Świętego posługiwał się nią we wszystkich okresach klęsk i nieszczęść społecznych. Papież Grzegorz XIII oświadcza w bulli, że trzeba nabożnie wierzyć, iż wspólne modlitwy i procesje braci Świętego Różańca wielce przyczyniły się do osiągnięcia danego od Boga zwycięstwa, które chrześcijanie odnieśli pod Lepanto nad flotą turecką w pierwszą niedzielę października 1571 roku.

    Różaniec odmawiany wspólnie jest straszniejszy dla demona, ponieważ tym sposobem stanowi armię, która go atakuje. Demon triumfuje czasem z łatwością nad modlitwą pojedynczej osoby, ale jeżeli jest ona złączona z modlitwą innych, może dojść do celu jedynie z ogromną trudnością. Łatwo jest złamać pojedynczy pręt, ale gdy złączy się go z kilkoma innymi i utworzy pęk, nie można już tego zrobić.
    Żołnierze łączą się w armię, aby pobić wroga, złośliwi łączą się często w rozpuście i tańcach. Nawet demony łączą się, żeby nas zgubić… Dlaczego więc chrześcijanie nie mieliby się gromadzić w obecności Jezusa Chrystusa, aby złagodzić gniew Boga, prosząc o Jego Łaski i Miłosierdzie oraz żeby skuteczniej zwyciężyć i powalić demony?

    Drodzy współbracia w Różańcu, jeżeli mieszkacie w mieście albo na wsi niedaleko kościoła parafialnego bądź kaplicy, chodźcie tam przynajmniej wieczorem za pozwoleniem proboszcza tej parafii i wraz z wszystkimi chętnymi odmawiajcie Koronkę na dwa chóry. Jeżeli nie ma u was kościoła albo kaplicy, czyńcie to w waszym domu albo u innego mieszkańca waszej miejscowości.

    Chcę – powiedziała pewnego razu Matka Boża błogosławionemu Alanowi – żeby zwolennicy mojego Różańca otrzymali Łaski i Błogosławieństwo Mojego Syna za życia, w chwili śmierci, a po niej zostali uwolnieni od wszelkiego rodzaju zniewolenia, żeby byli królami, żeby mieli koronę na głowie, berło w dłoni i chwałę wieczną.

  6. wobroniewiary pisze:

    Matka Boża: „Życie wasze ma być podobne do życia mojego, ciche i ukryte, macie nieustannie się jednoczyć z Bogiem i prosić za ludzkością, i przygotować świat na powtórne przyjście Boga” (Dz. 625).

  7. bobi pisze:

    Rozważałam GODZINY MĘKI PAŃSKIEJ i błogosławiony Jezus powiedział do mnie:
    Córko moja, w ciągu mojego Życia na ziemi tysiące aniołów towarzyszyło
    22
    mojemu Człowieczeństwu i gromadziło wszystko to, co robiłem: słowa, czyny,
    kroki, a nawet westchnienia, ból, krople mojej Krwi, jednym słowem wszystko.
    Byli to aniołowie wyznaczeni, aby się Mną opiekować, aby oddawać Mi cześć,
    posłuszni na każde moje skinienie. Schodzili i wchodzili do Nieba, aby zanieść
    Ojcu wszystko to, co robiłem. A teraz ci aniołowie posiadają specjalne zadanie.
    Gdy dusza wspomina moje Życie, moją Mękę i moje modlitwy, otaczają ją,
    zbierają jej słowa, jej modlitwy, współczucie, jakie Mi okazuje, jej łzy i jej ofiary,
    łączą je z moimi i przynoszą przed mój Majestat, aby odnowić dla Mnie Chwałę
    mojego własnego Życia. A radość aniołów jest tak wielka, że pełni szacunku
    oczekują, aby usłyszeć, co dusza powie i modlą się razem z nią… Dlatego też,
    jak uważnie i z jakim szacunkiem dusza powinna rozważać te GODZINY,
    pamiętając, że aniołowie chłoną jej słowa, żeby powtórzyć po niej to, co mówi.
    A następnie dodał: Przy tylu goryczach, jakie otrzymuję od stworzeń, te
    GODZINY są małymi słodkimi łykami, jakie dają Mi dusze. Ale za mało jest tej
    słodyczy w porównaniu do tak wielu gorzkich łyków, które otrzymuję. Dlatego
    bardziej rozpowszechniajcie je, bardziej rozpowszechniajcie! (Tom 11, 13
    października 1916)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s