Kard. Robert Sarah: Trzymajcie się mocno nauczania Kościoła i módlcie się

Trzeba trzymać się mocno doktryny, wielowiekowego nauczania Kościoła, które jest niezmienne. Nie ma zbawienia, ocalenia, jeśli człowiek nie trzyma się mocno Objawienia i doktryny. Kościół nie ma przyszłości, jeśli nie będzie się modlił. Żaden człowiek nie ma przyszłości jeśli się nie modli. Chciałbym wam powtórzyć to samo: trzymajcie się mocno nauczania Kościoła i módlcie się
powiedział kard. Robert Sarah, Prefekt Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów, podczas konferencji prasowej na temat książki „Wieczór się zbliża i dzień już się chyli”, która odbyła się 14 listopada w Sekretariacie Konferencji Episkopatu Polski.

Kard. Sarah zauważył, że istnieje duży kryzys w Kościele, który jest kryzysem wiary: „Utrata wiary, utrata wiary w rzeczywistą obecność Jezusa w Eucharystii – to powoduje dzisiaj ten ogromny kryzys”.

Kard. Sarah przyznał, że pisanie książki zajęło mu dwa lata. Konsultował się w tym czasie z wieloma biskupami, prezbiterami i świeckimi. „Ta książka opisuje wiele negatywnych zjawisk, ale jednocześnie z nadzieją. To tak jak w Wielki Piątek – Chrystus umarł, wszystko się skończyło i rozpadło. Wydaje mi się, że dziś znajdujemy się w podobnej sytuacji, jak apostołowie w Wielki Piątek. My dzisiaj zdradzamy Jezusa tak jak Judasz. Ale jednocześnie znajdujemy się w czasie uczniów udających się do Emaus – jesteśmy zrozpaczeni, ale w naszej rozpaczy i zamęcie przychodzi do nas Chrystus. I przeprowadza nas przez nie objaśniając swoją historię. To jest lectio divina. A podróż kończy się przy świętym stole, Eucharystii” – wyjaśnił kard. Sarah.

 Bp Artur G. Miziński, Sekretarz Generalny Konferencji Episkopatu Polski, podziękował za obecność księdza Kardynała i za publikacje, które możemy czytać w języku polskim „Każdy jest pod wrażeniem  słowa, które w tej książce jest zawarte, ukazujące sprawy najważniejsze w życiu Kościoła, w życiu człowieka” – powiedział.

 „Ta książka i poprzednie, które ukazały się w naszym wydawnictwie, dają nam szansę, aby ta łódź naszej wiary została uratowana, aby Pan Bóg przeprowadził nas przez te trudne tematy, które znajdujemy w książce i których doświadczamy w życiu” – zauważyła s. Stefania G. Korbuszewska CSL, dyrektor Wydawnictwa Sióstr Loretanek, w którym ukazało się polskie wydanie książki kard. Saraha.

Kard. Robert Sarah przebywa w Polsce na zaproszenie Papieskiego Stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie oraz Forum Szkół Katolickich.

*****

Jeden episkopat mówi jedno, drugi drugie. Jeden biskup mówi jedno, drugi mówi coś innego, a wierni są zdezorientowani. To prawdziwy kryzys kapłaństwa – powiedział kard. Robert Sarah

Miałem wiele rozmów z duchownymi, którzy są wstrząśnięci obecną sytuacją Kościoła. Spotykałem również osoby, które pytały się jaką drogę obrać, a ja zawsze odpowiadam, że trzeba postępować jak apostołowie na jeziorze Genazaret – użyć swoich kompetencji do ratowania sytuacji, a następnie zwrócić się do Boga z prośbą o ratunek – wyjaśnił.

Duchowny podkreślił, że przekładając tę naukę na dzisiejsze czasy, należy trzymać się mocno doktryny Kościoła i pamiętać o gorliwej modlitwie, ponieważ bez tego nie ma zbawienia. – Trzymajcie się mocno łodzi, czyli tradycyjnego nauczania Kościoła i módlcie się – zaapelował.

Kard. Sarah zauważył, że w dzisiejszych czasach nawet zasadnicze kwestie są podważane. – Podnosi się obecnie sprawę święceń kobiet, a przecież te kwestie rozwiązał już dawno Jan Paweł II. Te dylematy są skandaliczne – zaznaczył.

Jego zdaniem, problemem jest największy w historii kryzys kapłaństwa. – Nigdy w historii Kościoła nie padały takie oskarżenia względem księży. Oczywiście zawsze istniały problemy i uchybienia, ale dziś są one ogromne. Kryzys w Kościele jest tak ogromny, jakbyśmy już nie wiedzieli czego nauczać. Jakbyśmy nie mieli doktryny, objawienia i depozytu wiary. Jeden episkopat mówi jedno, drugi drugie. Jeden biskup mówi jedno, drugi mówi coś innego, a wierni są zdezorientowani. To prawdziwy kryzys kapłaństwa – stwierdził.

Jak podkreślił kard. Sarah, głównym powodem takiego stanu jest utrata wiary w realną obecność Chrystusa w Eucharystii, co prowadzi do nadużyć liturgicznych. W jego opinii, po sposobie sprawowania Mszy św. można poznać czy dany ksiądz ma wiarę.

Duchowny dodał również, że opisał w książce wiele negatywnych zjawisk, ale pozostawia czytelnika z nadzieją.

– Dziś znajdujemy się w sytuacji apostołów w Wielki Piątek. Żyjemy w czasach Judasza. Zdradzamy Jezusa jak Judasz, ale znajdujemy się na drodze do Emaus. Jesteśmy zrozpaczeni, ale w naszej rozpaczy i zamęcie przychodzi do nas Chrystus – tłumaczył kapłan.

Prefekt Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów wyjaśnił, że drogą do odzyskania nadziei jest rzeczywiste przeżywanie Eucharystii, natomiast „im bardziej niszczymy liturgię, tym bardziej niszczymy naszą wiarę”, natomiast „sprawowanie Mszy św. z wiarą daje nadzieję”.

Za: http://www.gosc.pl oraz www. episkopat.pl

„Widziałem jak na Placu Św. Piotra kapłan przyjmuje Komunię,
a ręką robi sobie selfie”

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

23 odpowiedzi na „Kard. Robert Sarah: Trzymajcie się mocno nauczania Kościoła i módlcie się

  1. wobroniewiary pisze:

    Do codziennego odmawiania

    Boskie Serce Jezusa, ofiaruję Ci przez Niepokalane Serce Najświętszej Maryi Panny wszystkie modlitwy, sprawy, prace i krzyże dnia dzisiejszego jako wynagrodzenie za grzechy moje i całego świata. Łączę je z tymi intencjami w jakich Ty ofiarowałeś się za nas na krzyżu i ofiarujesz się codziennie na ołtarzach całego świata. Ofiaruję Ci je za Kościół katolicki, za Ojca Świętego, a zwłaszcza na intencje miesięczną, oraz na intencję misyjną, jako też na intencje dziś potrzebne. Pragnę też zyskać wszystkie odpusty jakich dostąpić mogę i ofiaruję Ci je za dusze w czyśćcu. Amen

    Do codziennego odmawiania przez niewolników NMP:

    Ja, N…, grzesznik niewierny, odnawiam i zatwierdzam dzisiaj w obliczu Twoim śluby Chrztu Św. Wyrzekam się na zawsze szatana, jego pychy i dzieł jego, a oddaję się całkowicie Jezusowi Chrystusowi, Mądrości wcielonej, by pójść za Nim, niosąc krzyż swój po wszystkie dni życia.
    Bym zaś wierniejszy Mu był, niż dotąd, obieram Cię dziś, Maryjo, w obliczu całego dworu niebieskiego za swą Matkę i Panią. Oddaję Ci i poświęcam jako niewolnik Twój, ciało i duszę swą, dobra wewnętrzne i zewnętrzne, nawet wartość dobrych moich uczynków, zarówno przeszłych, jak obecnych i przyszłych, pozostawiając Ci całkowite i zupełne prawo rozporządzania mną i wszystkim bez wyjątku co do mnie należy, według Twego upodobania, ku większej chwale Boga w czasie i wieczności.

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty, Wodzu niebieskich zastępów, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła. Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

    Módlmy się o ochronę dla siebie i swoich bliskich

    „Zanurzam się w Najdroższej Krwi naszego Pana Jezusa Chrystusa. Krwią Jezusa pieczętuję wszystkie miejsca w moim ciele, poprzez które duchy nieczyste weszły, lub starają się to uczynić. Niech spłynie na mnie, Panie, Twoja Najdroższa Krew, niech oczyści mnie z całego zła i z każdego śladu grzechu. Amen!”

    „Panie, niech Twoja Krew spłynie na moją duszę, aby ją wzmocnić i wyzwolić, – na tych wszystkich, którzy dopuszczają się zła, aby udaremnić ich wysiłki i ich nawrócić – a na demona, aby go powalić.”

    Modlitwa na cały 2019 rok

    Jezu, Maryjo, Józefie – kocham Was, ratujcie dusze! Święta Rodzino opiekuj się moją rodziną i uproś nam wszystkim pokój na świecie. Amen!

    Matko Boża Niepokalanie poczęta – broń mnie od zemsty złego ducha!

    MODLITWA DO NASZEJ PANI OD ARKI

    Wszechmogący i Miłosierny Boże, który przez Arkę Noego ocaliłeś rodzaj ludzki przed karzącymi wodami potopu, spraw litościwie, aby Maryja Nasza Matka była dla nas Arką Ocalenia w nadchodzących dniach oczyszczenia świata, uchroniła od zagłady i przeprowadziła do życia w Nowej Erze Panowania Dwóch Najświętszych Serc, przez Chrystusa Pana Naszego. Amen.

    Pani od Arki, Maryjo Matko nasza, Wspomożenie wiernych, módl się za nami!

  2. Ania pisze:

    Bardzo potrzebny wpis.
    Różańce w dłoń i do modlitwy.
    Przypomnijcie sobie wizję św. ks. Jana Bosco.
    Małe okręciki się rozbiją a Łódź Piotrowa przetrwa.
    Bramy Piekielne Go [Kościoła] nie przemogą!

  3. wobroniewiary pisze:

    💕 Buona sera a tutti voi – czyli dobry wieczór wszystkim 💕
    Zapraszam na Adorację Najświętszego Sakramentu do San Giovanni Rotondo, gdzie do św. O. Pio zawitała Matka Boska Częstochowska ❤

    💕 Adoro Te, fonte della Vita, adoro Te, Trinità infinità.
    I miei calzari leverò su questo santo suolo,
    alla presenza Tua mi prostrerò … 💕

  4. Quis ut Deus pisze:

    Niestety w temacie:

    O „klubie St. Gallen” mówi autor nieco wcześniej ok. 9 minuty. A poczytać można choćby tutaj:
    https://www.pch24.pl/klub-z-sankt-gallen–dokad-zmierza-kosciol-,58899,i.html

    • wobroniewiary pisze:

      Różańce w dłoń i zapraszam na Adorację Najświętszego Sakramentu

    • Quis ut Deus pisze:

      Nagranie z wizyty B XVI, które chciałem pokazać zaczyna się później.
      Żeby je zobaczyć, proszę oglądać od 40:27.

      • Robert pisze:

        Bardzo to smutny i bardzo przykry widok. Jak tak można?! Nie widziałem wcześniej tych ujęć… albo nie zwróciłem na nie uwagi w pośpiechach swoich ówczesnych. (Obejrzę zatem cały materiał redaktora Gadowskiego.)

    • wobroniewiary pisze:

      Na omawianym fragmencie filmiku Benedykt XVI przedstawia prezydentowi Niemiec orszak papieski co zresztą mówi komentujący powitanie papieża ojciec z Radia Maryja. W tym momencie nie następuje powitanie papieża przez kardynałów. To Papież PRZEDSTAWIA swój orszak prezydentowi, stąd jest właśnie gest wyciągania ręki przez papieża, On jej nie podaje biskupom tylko wskazuje kolejnego i przedstawia go prezydentowi. Przestańcie wreszcie siać zamęt, no właśnie kto tu sieje zamęt panie redaktorze, kto!?
      /Kazimierz/

  5. AnnaSawa pisze:

    Jako Polacy musimy się jednoczyć, aby pokonać siły zła, które już dawno opanowały Zachód. Dzisiaj wybór jest prosty albo stajesz pod sztandarami Boga albo pod sztandarami szatana!
    Dlatego już dziś, czas zacząć kontrofensywę! Polski wam nie oddamy!
    „….Tylko prawdziwa – DUCHOWA kontrrewolucja jest w stanie obronić nasz naród.” –
    Robert Bąkiewicz prezes Stowarzyszenia Marsz Niepodległości.

  6. wobroniewiary pisze:

    Dzięki interwencji kard. Saraha kobieta, która „zmieniła płeć”, nie została wyświęcona na diakona.
    „Kto zmienia płeć, ten buntuje się przeciw Bogu” – zaznaczył.

  7. wobroniewiary pisze:

    Kard. Duka: Bardzo dobrze się orientuje w tym, co się dzisiaj dzieje, a Europa Środkowa jest jego domem.

    • Robert pisze:

      Czyż nie byłoby pięknie, gdyby papież Benedykt XVI spędzał tzw. emeryturę w Mariae Castrum (Zamek Maryi), czyli w Malborku, z dala od intryg, pachamam i molochów…? Tak sobie fantazjuję w smutkach…

      • Paweł pisze:

        Może warto w tym kontekście zacytować takie słowa z orędzi z Bayside (być może kontrowersyjnych, ale moim zdaniem często nader trafnych):
        „You will send this message to John Paul II. He is in grave danger. I have asked him in the past to not make many trips away from his homeland-which is now the Seat of Peter in Rome.” – Our Lady of the Roses, June 2, 1979
        https://www.tldm.org/Directives/d07.htm
        „Wyślesz to przesłanie do Jana Pawła II. On znajduje się w poważnym niebezpieczeństwie. Prosiłam go w przeszłości, by nie czynił [zbyt] wielu «wycieczek» daleko od swojej OJCZYZNY, którą teraz jest Stolica św. Piotra w Rzymie.” – Matka Boża Różana, 2 czerwca 1979.

        • Paweł pisze:

          I jeszcze drugi cytat spod tego samego linku:
          „My child, you speculate much about the coming Warning. I have asked you many times not to speculate on dates, but I give you one indication that the time is ripe: when you see, when you hear, when you feel the revolution in Rome, when you see the Holy Father fleeing, seeking a refuge in another land, know that the time is ripe.
          „But beg and plead that your good Pontiff does not leave Rome, for he will allow the man of dark secrets to capture his throne.” – Jesus, September 14, 1976
          https://www.tldm.org/Directives/d07.htm
          „Moje dziecko, wy czynicie wiele spekulacji na temat nadchodzącego Ostrzeżenia. A Ja prosiłem was wiele razy, żeby nie spekulować nad datami; lecz daję wam jedną wskazówkę co do tego, kiedy ten czas będzie już «dojrzały»: gdy ujrzycie, gdy usłyszycie, gdy odczujecie [że nastąpiła] rewolucja w Rzymie, kiedy zobaczycie, jak Ojciec święty będzie uciekał, będzie szukał azylu w innym kraju, wtedy wiedzcie, iż ów czas już «dojrzał».
          Ale błagajcie i apelujcie, by wasz dobry Pontyfik [Najwyższy Pasterz] nie opuszczał Rzymu, gdyż [przez to] on pozwoli człowiekowi mrocznych tajemnic zdobyć jego tron.” – Jezus, 14 września 1976.
          Chciałbym to jeszcze uzupełnić cytatami dotyczącymi papieża Piusa XII, który kierował Kościołem w latach 1939-1958. Oto cytat ze stron 155-156 książki Siostry Marii Natalii pod tytułem „Maryja Zwycięska Królowa Świata” (wydało ją w roku 2007 wydawnictwo „Maria Vincit” z Wrocławia – http://www.ppharka.hg.pl ; a ponadto można tu podać takie odnośne linki: https://sanctus.com.pl/S-Maria-Natalia-Maryja-Zwycieska-Krolowa-Swiata-p16390https://voxdomini.pl/publikacje/ksiazki/s-m-natalia-zwycieska-krolowa/http://www.duchprawdy.com/s_maria_natalia_maryja_zwycieska_krolowa_swiata.htm ):
          „Pewnego dnia, w czasie drugiej wojny światowej, Zbawiciel zaniepokoił się w sposób szczególny o miasto Rzym. (…) Powiedział nalegając: ‚Pragnę powiadomić mego błogosławionego syna, papieża, że nie powinien opuszczać Watykanu. Jeśli go opuści, wróg skorzysta z tego, by zrównac to miejsce z ziemią. Lecz jeśli mój Wikariusz pozostanie tam, Watykan będzie pod moją ochroną.’ Przesłanie zostało przekazane. Ojciec święty nie opuścił Watykanu. Bombardowanie dotknęło Castel Gandolfo, gdzie zamierzał się udać. Pan dodał: ‚Moje drogie dziecko, już dawno temu przewidziałem świat władzy anielskiego papieża dla dni, które właśnie teraz przeżywacie (chodzi o papieża Piusa XII). Jego pokora, świętość, życie ofiary i wynagrodzenia za ludzkość nakłoniły mnie, by dać całemu światu skorzystac z rosy mojej łaski.’ ”
          A drugi cytat zdający się przemawiać za tym, że Czcigodny Sł. Boży Pius XII jest już w niebie, pochodzi ze strony 501 książki Gottfrieda Hierzenbergera i Otto Nedomansky’ego pod tytułem „Księga objawień maryjnych od I do XX wieku” (wydała ją Oficyna Wydawniczo-Poligraficzna „ADAM” w Warszawie w roku 2003, za zgodą Kurii Metropolitalnej Warszawskiej z dnia 16 X 2002):
          „Madryt / Hiszpania, 1972 r.
          13 maja Marii Nieves ukazała się Najświętsza Panna w asyście papieża Piusa XII, z wylęknionym i bolesnym wyrazem twarzy. Oznajmiła: ‚Przybywam z wielkim smutkiem, by ostrzec was i wezwać do modlitwy, pokuty i do zmiany trybu życia… Wydarzą się straszne rzeczy… Wkrótce wybuchnie trzecia wojna światowa.’ „

      • Marian pisze:

        Panie Robercie , to nie fantazje , to przemyślenia i pragnienia wielu , wielu z nas .. Z Bogiem .

    • Elizeusz pisze:

      http://glos.com.pl/Archiwum_nowe/Rok%202006/023/strona/Benedykt.html
      25-28 maja 2006r.: Warszawa, Jasna Góra, Wadowice, Kalwaria Zebrzydowska, Kraków
      Ojciec Święty BXVI – nauczyciel Wiary
      „Benedykt XVI z miejsca – już na lotnisku – wyjaśnił, po co przyjeżdża do kraju Jana Pawła II: Przybyłem, aby przejść jego śladami, prześledzić drogę jego życia od dzieciństwa, aż do wyjazdu na niezapomniane konklawe 1978 roku. (…)
      Na tej drodze chciałbym spotkać i lepiej poznać pokolenia wierzących, które wydały go do służby Bogu i Kościołowi, jak też te, które zrodziły się i wzrastały dla Pana pod duchowym kierunkiem tego kapłana, biskupa i papieża. Temu naszemu wspólnemu wędrowaniu będzie towarzyszyło motto: “Trwajcie mocni w wierze”. Mówię o tym zaraz na początku, aby było jasne, że nie jest to tylko podróż sentymentalna, choć i to ma swoje znaczenie, ale wędrówka wiary, wpisana w misję, jaką powierzył mi Pan w osobie Piotra apostoła, który został powołany, aby utwierdzać braci w wierze (por. Łk 22, 32). Ja również pragnę zaczerpnąć z obfitego źródła waszej wiary, które bije nieprzerwanie od ponad tysiąca lat”.

  8. AnnaSawa pisze:

    Przypomnienie, m.in. ks Dominik Chmielewski od 8:00 minuty. – o zmianie liturgii i przepowiadanym braku konsekracji hostii.

  9. Eli Małczak - Niewęgłowska pisze:

    Prawda!

  10. Dorota H. Kutyła pisze:

    Może to ważne, może nawet bardzo ważne, może nie doceniam albo nie rozumiem wagi tego, ale moje doświadczenie jest takie, że jeśli ci, którzy wierzą, nie reagują na cierpienie, nie zmniejszają go w świecie, nie pomagają, to pytanie, po co cała reszta. Tak, św. Paweł też o czymś takim pisał, że można b. dobrze wykonywać to, co zewnętrzne, a jeśli nie ma w tym miłości ,to i sensu w tym nie ma. Ergo skupiłabym się na miłości.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s