29 listopada – rozpoczynamy Nowennę przed uroczystością Niepokalanego Poczęcia NMP

Prawda o Niepokalanym Poczęciu Maryi jest dogmatem wiary. Ogłosił go uroczyście 8 grudnia 1854 r. bullą Ineffabilis Deus papież Pius IX w bazylice św. Piotra w Rzymie w obecności 54 kardynałów i 140 arcybiskupów i biskupów. Papież pisał tak:

Ogłaszamy, orzekamy i określamy, że nauka, która utrzymuje, iż Najświętsza Maryja Panna od pierwszej chwili swego poczęcia – mocą szczególnej łaski i przywileju wszechmocnego Boga, mocą przewidzianych zasług Jezusa Chrystusa, Zbawiciela rodzaju ludzkiego – została zachowana nietknięta od wszelkiej zmazy grzechu pierworodnego, jest prawdą przez Boga objawioną i dlatego wszyscy wierni powinni w nią wytrwale i bez wahania wierzyć

Tym samym kto by tej prawdzie zaprzeczał, sam wyłączyłby się ze społeczności Kościoła, stałby się odstępcą i winnym herezji.

Modlitwa (odmawiana w każdym dniu nowenny)

O Niepokalana, nieba i ziemi Królowo, wiem, że niegodzien jestem zbliżyć się do Ciebie, upaść przed Tobą na kolana z czołem przy ziemi, ale ponieważ kocham Cię bardzo, przeto ośmielam się prosić Cię, byś była tak dobra i powiedziała mi – kim jesteś? Pragnę bowiem poznawać Cię coraz więcej i więcej – bez granic, i miłować coraz goręcej i goręcej bez żadnych ograniczeń. I pragnę powiedzieć też innym duszom, kim Ty jesteś, by coraz więcej i więcej dusz Cię coraz doskonalej poznało i coraz goręcej miłowało. Owszem, byś się stała Królową wszystkich serc, co biją na ziemi i co bić kiedykolwiek będą i to jak najprędzej i jak najprędzej.
Jedni nie znają jeszcze wcale Twego imienia. Inni ugrzęźli w moralnym błocie, nie śmią oczu wznieść do Ciebie. Jeszcze innym wydaje się, że Cię nie potrzebują do osiągnięcia celu życia. A są i tacy, którym szatan, co sam nie chciał uznać Cię za swą Królową i stąd z anioła w szatana się przemienił, nie dozwala przed Tobą ugiąć kolan. Wielu kocha, miłuje, ale jakże mało jest takich, co gotowi są dla Twej miłości na wszystko, prace, cierpienia i nawet ofiarę z życia.
O Pani, zakróluj w sercach wszystkich i każdego z osobna. Niech wszyscy mieszkańcy ziemi uznają Cię za Matkę, a Ojca na niebie za Ojca i tak wreszcie poczują się braćmi. Amen. (modlitwa św. Maksymiliana M. Kolbe „O królowanie Maryi”)

Modlitwa (odmawiana w każdym dniu nowenny)
O Maryjo bez grzechu poczęta, módl się za nami, którzy się do Ciebie uciekamy, i za wszystkimi, którzy się do Ciebie nie uciekają, a zwłaszcza za nieprzyjaciółmi Kościoła świętego i poleconymi Tobie.

Dzień I – 29 listopada

O Niepokalana, nieba i ziemi Królowo…
Rozważanie
Aby zrozumieć, kim jest Niepokalana, koniecznie muszę uznać swą nicość, zdobyć się na pokorną modlitwę, by uzyskać łaskę poznania Jej, i starać się samemu doświadczyć na sobie Jej dobroci i potęgi.|
O Maryjo bez grzechu poczęta…

Rozważania na wszystkie dni Nowenny do Niepokalanej z książki „Rozmowy z Bogiem” – kliknij

Litania do NMP Niepokalanej
Imprimatur: Kuria Metropolitalna w Poznaniu, dnia 1.03.1997, l.dz. 1405/97, Bp Zdzisław Fortuniak

Kyrie, elejson, Chryste, elejson. Kyrie, elejson
Chryste, usłysz nas. Chryste, wysłuchaj nas
Ojcze z nieba, Boże,                   zmiłuj się nad nami
Synu, Odkupicielu świata, Boże,

Duchu Święty, Boże,
Święta Trójco, Jedyny Boże,
Święta Maryjo, Niepokalana,     módl się za nami
Święta Panno nad pannami, Niepokalana,

Święta Panno, Niepokalana w Poczęciu,
Wybranko Boga Ojca, Niepokalana,
Matko Jezusa, Niepokalana,
Oblubienico Ducha Świętego, Niepokalana,
Obrazie Mądrości Bożej, Niepokalana,
Jutrzenko Słońca Sprawiedliwości, Niepokalana,
Córko Dawidowa, Niepokalana,
Ścieżko prowadząca do Chrystusa, Niepokalana,
Pokorna Służebnico Pana, Niepokalana,
Żywa Arko Słowa Wcielonego, Niepokalana,
Dziewico triumfująca nad grzechem, Niepokalana,
Dziewico, któraś starła głowę węża, Niepokalana,
Orędowniczko łask, Niepokalana,
Oblubienico świętego Józefa, Niepokalana,
Gwiazdo świata, Niepokalana,
Przewodniczko Kościoła pielgrzymującego, Niepokalana,
Różo wśród cierni, Niepokalana,
Wzorze wszelkiej doskonałości, Niepokalana,
Wzorze naszej wiary, Niepokalana,
Odblasku Boskiej Miłości, Niepokalana,
Pierwsza wśród odkupionych, Niepokalana,
Matko żyjących, Niepokalana,
Drogowskazie najdoskonalszego posłuszeństwa, Niepokalana,
Domie skromności i czystości, Niepokalana,
Światłości Aniołów, Niepokalana,
Korono Patriarchów, Niepokalana,
Chlubo Proroków, Niepokalana,
Mistrzyni Apostołów, Niepokalana,
Męstwo Męczenników, Niepokalana,
Mocy Wyznawców, Niepokalana,
Czystości Dziewic, Niepokalana,
Pocieszycielko ufających Tobie, Niepokalana,
Uzdrowienie chorych, Niepokalana,
Orędowniczko grzesznych, Niepokalana,
Bramo niebieska, Niepokalana,
Królowo nieba i ziemi, Niepokalana,
Opiekunko Misjonarzy Oblatów, Niepokalana,
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata – przepuść nam, Panie.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata – wysłuchaj nas, Panie.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata – zmiłuj się nad nami.

Wysławiajmy Niepokalane Poczęcie Panny Maryi.
Chwalmy Chrystusa Pana, który Ją zachował od zmazy pierworodnej.

Módlmy się:
Boże, Ty przez Niepokalane Poczęcie Najświętszej Dziewicy przygotowałeś swojemu Synowi godne mieszkanie 
  i na mocy zasług przewidzianej śmierci zachowałeś Ją od wszelkiej zmazy,  †  daj nam za Jej przyczyną dojść do Ciebie bez grzechu. Przez Chrystusa, Pana naszego

Nowenna przed Uroczystością
Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny według św. Faustyny

Zapraszamy do wspólnej modlitwy

W kaplicy św. Maksymiliana w Niepokalanowie w dniach od 29 listopada do 7 grudnia br. jest sprawowana Nowenna przed Uroczystością Niepokalanego Poczęcia NMP według św. Faustyny.

Sekretarka Bożego Miłosierdzia w swoim  Dzienniczku podała, że trzykrotnie odprawiła Nowennę składającą się 1000 Zdrowaś Maryjo dziennie, razem 9000 Zdrowaś.

W dniach wymienionych, codziennie od 7.00 do 21.00 przed Najświętszym Sakramentem będziemy modlić się w pięciu blokach modlitewnych po dwie godziny każdy z godzinnymi przerwami. Każdy blok to cały różaniec, czyli 200 Zdrowaś.

O godzinie 15.00 Koronka do Bożego Miłosierdzia i Eucharystia. Zapraszamy do wspólnej modlitwy. Można przyjechać na całą Nowenną, albo na kilka dni albo codziennie brać udział w jednym, dwóch lub więcej blokach modlitewnych. Każde Zdrowaś Maryjo to jedna róża dla Niepokalanej na Jej święto.

Na żywo Nowenna przed Uroczystością
Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny wg św. Faustyny.
Emisja codziennie od 29.11 do 07.12.2019

Program ramowy dnia:
7.00 – 7.50 – Eucharystia
7.50 – 9.30 – wystawienie NS i I-y blok modlitewny
9.30 – 10.00 – przerwa (kawa i modlitwa w ciszy)
10.00 – 12.00 – II-gi blok modlitewny, Anioł Pański
12.00 – 13.00 – przerwa (obiad i modlitwa w ciszy)
13.00 – 15.00 – III-ci blok modlitewny
15.00 – 15.15 – Koronka do Bożego Miłosierdzia
15.15 – 16.00 – przerwa (kawa i modlitwa w ciszy)
16.00 – 18.00 – IV-ty blok modlitewny, Anioł Pański
18.00 – 19.00 – przerwa (kolacja i modlitwa w ciszy)
19.00 – 21.00 – V blok modlitwy, Apel Maryjny, błogosławieństwo NS

Intencja główna:
 o tryumf Niepokalanego Serca Maryi w Polsce i na świecie

Intencje dodatkowe:

– o pokój w Polsce i na świecie;
– o jedność w Kościele;
– za Ojczyznę; za rządzących;
– o pełną ochronę prawną ludzkiego życia od poczęcia do naturalnej śmierci,
– za Niepokalanów,
– o nawrócenie wszystkich nieprzyjaciół Kościoła;
– 
w intencjach poleconych Niepokalanej …. (Każdy uczestnik Nowenny może dołączyć swoje własne intencje składając je w koszyczku przed ołtarzem).

Można łączyć się z nami w modlitwie także przez Internet

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Wydarzenia i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

141 odpowiedzi na „29 listopada – rozpoczynamy Nowennę przed uroczystością Niepokalanego Poczęcia NMP

  1. wobroniewiary pisze:

    Do codziennego odmawiania

    Boskie Serce Jezusa, ofiaruję Ci przez Niepokalane Serce Najświętszej Maryi Panny wszystkie modlitwy, sprawy, prace i krzyże dnia dzisiejszego jako wynagrodzenie za grzechy moje i całego świata. Łączę je z tymi intencjami w jakich Ty ofiarowałeś się za nas na krzyżu i ofiarujesz się codziennie na ołtarzach całego świata. Ofiaruję Ci je za Kościół katolicki, za Ojca Świętego, a zwłaszcza na intencje miesięczną, oraz na intencję misyjną, jako też na intencje dziś potrzebne. Pragnę też zyskać wszystkie odpusty jakich dostąpić mogę i ofiaruję Ci je za dusze w czyśćcu. Amen

    Do codziennego odmawiania przez niewolników NMP:

    Ja, N…, grzesznik niewierny, odnawiam i zatwierdzam dzisiaj w obliczu Twoim śluby Chrztu Św. Wyrzekam się na zawsze szatana, jego pychy i dzieł jego, a oddaję się całkowicie Jezusowi Chrystusowi, Mądrości wcielonej, by pójść za Nim, niosąc krzyż swój po wszystkie dni życia.
    Bym zaś wierniejszy Mu był, niż dotąd, obieram Cię dziś, Maryjo, w obliczu całego dworu niebieskiego za swą Matkę i Panią. Oddaję Ci i poświęcam jako niewolnik Twój, ciało i duszę swą, dobra wewnętrzne i zewnętrzne, nawet wartość dobrych moich uczynków, zarówno przeszłych, jak obecnych i przyszłych, pozostawiając Ci całkowite i zupełne prawo rozporządzania mną i wszystkim bez wyjątku co do mnie należy, według Twego upodobania, ku większej chwale Boga w czasie i wieczności.

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty, Wodzu niebieskich zastępów, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła. Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

    Módlmy się o ochronę dla siebie i swoich bliskich

    „Zanurzam się w Najdroższej Krwi naszego Pana Jezusa Chrystusa. Krwią Jezusa pieczętuję wszystkie miejsca w moim ciele, poprzez które duchy nieczyste weszły, lub starają się to uczynić. Niech spłynie na mnie, Panie, Twoja Najdroższa Krew, niech oczyści mnie z całego zła i z każdego śladu grzechu. Amen!”

    „Panie, niech Twoja Krew spłynie na moją duszę, aby ją wzmocnić i wyzwolić, – na tych wszystkich, którzy dopuszczają się zła, aby udaremnić ich wysiłki i ich nawrócić – a na demona, aby go powalić.”

    Modlitwa na cały 2019 rok

    Jezu, Maryjo, Józefie – kocham Was, ratujcie dusze! Święta Rodzino opiekuj się moją rodziną i uproś nam wszystkim pokój na świecie. Amen!

    Matko Boża Niepokalanie poczęta – broń mnie od zemsty złego ducha!

    MODLITWA DO NASZEJ PANI OD ARKI

    Wszechmogący i Miłosierny Boże, który przez Arkę Noego ocaliłeś rodzaj ludzki przed karzącymi wodami potopu, spraw litościwie, aby Maryja Nasza Matka była dla nas Arką Ocalenia w nadchodzących dniach oczyszczenia świata, uchroniła od zagłady i przeprowadziła do życia w Nowej Erze Panowania Dwóch Najświętszych Serc, przez Chrystusa Pana Naszego. Amen.

    Pani od Arki, Maryjo Matko nasza, Wspomożenie wiernych, módl się za nami!

  2. wobroniewiary pisze:

    Papież Franciszek. Trudno dziś o osobę wzbudzającą tak skrajne emocje. Dla jednych – współczesny święty, najważniejsza postać Kościoła katolickiego od wielu dziesięcioleci, dla innych – uosobienie Antychrysta, niszczącego wielowiekowy dorobek Kościoła katolickiego i podważający jego święty autorytet.

    Jak mamy się zachować wobec niezrozumiałych dla nas zachowań, gestów, słów papieża? Ustawiać się na skrajnych pozycjach, chwalić, hołubić, beatyfikować za życia czy ostrzegać, potępiać, publicznie wypominać grzechy i śledzić kolejne kontrowersje?

    Beatyfikować przed śmiercią – bardzo nieroztropnie.

    Oskarżać, potępiać papieża, choćby były ku temu słuszne i uzasadnione przesłanki? Nigdy.

    Czy nie stawiamy się wtedy na miejscu Boga?
    „Ja, Pan, badam serce i doświadczam nerki, bym mógł każdemu oddać stosownie do jego postępowania, według owoców jego uczynków” (Jer 17,10).

    Kłócić się na forach internetowych, wypominając Franciszkowi jego grzechy i zaniedbania?

    Z awantur, podziałów i kłótni cieszy się najbardziej szatan i to on zbiera największe owoce.

    „Dlaczego więc ty potępiasz swego brata? Albo dlaczego gardzisz swoim bratem? Wszyscy przecież staniemy przed trybunałem Boga. (…) Tak więc każdy z nas o sobie samym zda sprawę Bogu. Przestańmy więc wyrokować jedni o drugich. A raczej tak sądźcie, by nie dawać bratu sposobności do upadku lub zgorszenia” (Rz 14,10-13).

    Dalej prosi: „Starajmy się więc o to, co służy sprawie pokoju i wzajemnemu zbudowaniu. (…) A swoje własne przekonania zachowaj dla siebie przed Bogiem” (Rz 14,19-22).

    To, za co Bóg Ciebie pochwali, to Twoja modlitwa i pokuta podjęta za pasterzy Kościoła. Zawsze więcej znaczą niż słowa.

    • Kamil@W pisze:

      Pozwolę sobie zabrać głos w tej sprawie, gdyż znana mi większość osób znajomych woli udawać, że nic złego się w Kościele nie dzieje i nie mówić na niewygodny temat. Otóż dzieje się, dzieje się źle na naszych oczach. Jeszcze nigdy nasza wiara katolicka nie była tak pomniejszana, nauka zmieniana, a nasz Pan Jezus Chrystus tak lekceważony w Watykanie, który kiedyś był sercem i ostoją naszej Wiary Świętej.
      Nie chodzi o potępianie czy ocenianie Biskupa Rzymu. Chodzi o nasze trwanie w Kościele Chrystusowym. Nie mamy oparcia w Watykanie, który dziś chwali „wielość religii”. Jeszcze mamy pojedynczych biskupów, którzy mają odwagę głosić naukę Chrystusową. Jeszcze żyje pokolenie, które tę naukę zna. A co potem? Jak łatwo będzie manipulować kolejnymi pokoleniami, które są wychowywane bez wiary, a wolność i równość różnych wyznań jest dla nich już teraz oczywista. Nie wiem czy wpis ks.Kostrzewy to zachęta do bezmyślnej akceptacji wypaczeń nauki katolickiej. Modlitwa za błądzących to jedna rzecz, a obrona naszej wiary katolickiej to druga ważna rzecz. Czy już nadeszło to zgorszenie, o którym mówił Pan Jezus? „Biada światu z powodu zgorszeń! Muszą bowiem przyjść zgorszenia, ale biada temu człowiekowi, przez którego przychodzi zgorszenie.”
      Mt 18,7

      • zaniepokojona pisze:

        @Kamil, widzę, ze masz dość ugruntowane poglądy i zdajesz się być zorientowany w temacie, więc może zechciałbyś się podzielić swoimi przemyśleniami o tym co się dzieje w kontekście obietnicy Pana Jezusa ‚ a bramy piekielne go nie przemogą’?
        ewentualnie, jeśli śledzisz, to w odniesieniu do objawień z Akita, gdzie jest mowa o biskupach walczących z innymi biskupami ale w sumie o papieżu ‚nie ma złego słowa’ ?

        • Olga pisze:

          Bramy piekielne go nie przemogą, ale ilu ludzi w tym czasie trafi do piekła z powodu fałszywej Ewangelii?

        • wobroniewiary pisze:

          Polecam Różaniec św. – to łańcuch, który zwiąże apokaliptycznego smoka

        • Elizeusz pisze:

          Olgo! Gwoli dopowiedzenia. Bliski jest zapowiadany choćby w Orędziach Matki Bożej do Jej umiłowanych synów, kapłanów, gdzie mowa jest w niejednym miejscu o mającej nadejść wlk. schiźmie obecnego KK, który podzieli się na Kościół fałszywy, schizmatycki (nowy bożek) i Kościół Reszty wierny nauczaniu Pana Jezusa. I tylko tego Kościoła Reszty moce/bramy piekielne nie przemogą. O tym już chyba było nie raz jeden pisane na blogu, z moim też udziałem.

      • Longin pisze:

        Kamil@W: Też tak uważam, z niewielkim tylko dopowiedzeniem, że zło musi być jednoznacznie odrzucone. To nie czas na kompromisy, pewnie wielu wolałoby pewne rzeczy zamilczeć, ale tak się nie da…obyśmy zawsze mieli przed sobą Pana Jezusa, Który gdy trzeba było nie stał bezczynnie w obronie Prawdy, ale również używał bicza w świątyni. Tam nie było tolerancji lub kompromisu…

    • Paweł NH pisze:

      Witam,
      przyznam się bez bicia, że sam tak oceniałem papieża Franciszka, wręcz nazywałem go heretykiem po rzeczach które robił. Za co bardzo przepraszam. Ale idąc za słowami abp. Jana Pawła Lengi, że należy wypomnieć złe uczynki aby ta osoba się opamiętała. Także nie nam oceniać postępowanie, ale jeżeli coś jest głoszone niezgodnie z nauką i tradycją KK to należy to wypomnieć bez oskarżeń i modlić się za tą osobę.

      Z Panem Bogiem

    • klasv pisze:

      Jeżeli ufnie będziemy się modlić i pościć za naszego papieża Franciszka, to szatan go nie pokona.

    • Elizeusz pisze:

      Ja myślę, że papierkiem lakmusowym trwania w prawdzie Ewangelii, nauki Pana Jezusa usłyszanej od Ojca ( J 7,16) jest cały czas aktualne nauczanie nieodżałowanego papieża Jana Pawła II. O nim to i co się będzie działo po jego śmierci tak mówiła Matka Boża w przytaczanym już wcześniej na blogu Orędziu nr 449 do Jej/swych umiłowanych synów, Kapłanów:

      „Dziś oznajmiam wam, że jest to Papież (JP II) Mojej tajemnicy – Papież, o którym mówiły dzieci otrzymujące objawienia, Papież Mojej miłości i Mojego bólu. Z bardzo wielką odwagą i nadludzką siłą idzie on we wszystkie strony świata (odbył w czasie swego pontyfikatu: 104 podróże apostolskie, odwiedzając 129 krajów i 617 miast; w czasie tych pielgrzymek wygłosił 2382 przemówienia i homilii; pokonał aż 1.162.615 km – dop. mój) – nie zważając na zmęczenie i liczne zagrożenia – aby cały świat utwierdzić w wierze i wypełnić w ten sposób swą apostolską posługę Następcy Piotra, Wikariusza Chrystusa, powszechnego Pasterza Świętego Kościoła Katolickiego, zbudowanego na skale przez Mojego Syna Jezusa.
      W tych czasach wielkiej ciemności Papież daje wszystkim światłość Chrystusa. Ze stanowczością utwierdza Kościół w prawdziwej wierze w tych czasach wielkiego odstępstwa. Zaprasza do kroczenia drogą miłości i pokoju w tych czasach przemocy, nienawiści, niezgody i wojny. Moje Niepokalane Serce jest zranione, widząc jak wokół niego rozszerza się pustka i
      obojętność, pełna pychy opozycja wobec jego nauczania, kontestacja ze strony niektórych Moich biednych synów Biskupów, Kapłanów, osób duchownych i wiernych. Z tego powodu Mój Kościół jest dziś dotknięty głębokim podziałem, zagrożony utratą wiary, przeszyty niewiernością, która staje się coraz większa.
      Kiedy Papież wypełni zadanie powierzone mu przez Jezusa i kiedy Ja zstąpię z Nieba, aby przyjąć jego ofiarę, wszystkich was ogarnie gęsta ciemność odstępstwa, które stanie się wtedy powszechne. Wierna pozostanie jedynie mała reszta… będzie miała za zadanie przyjąć powracającego do was w chwale Chrystusa, który da początek nowej, czekającej was epoce”. (z Orędzia nr 449 zatyt. «Papież Mojej Tajemnicy», 13.05.1991)

      O istocie odstępstwa z powodu szerzących się błędów Kościele Katolickim, tak mówiła Matka Boża/Matka w koście w Orędziu nr 406 zatyt. «Bestia podobna do Baranka» (Ap 13,11n):
      „Poprzez próby uczynienia Boskiego Słowa Jezusa rzekomo bardziej zrozumiałym i lepiej słuchanym, pozbawia Je całej nadprzyrodzonej zawartości. Przez to szerzą się coraz bardziej błędy w Kościele katolickim. Z powodu rozpowszechniania się tych błędów wielu oddala się dziś od prawdziwej wiary, realizując w ten sposób proroctwo, które dałam wam w Fatimie: «Przyjdą czasy, gdy wielu ludzi utraci prawdziwą wiarę.»
      Utrata wiary to odstępstwo. Masoneria kościelna działa w podstępny i diabelski sposób, aby wszystkich ludzi doprowadzić do odstępstwa”. (13.06.1989)

      • Elizeusz pisze:

        Poprawiam błąd powstały w pisaniu. Powinno być napisane:
        O istocie odstępstwa z powodu szerzących się błędów Kościele Katolickim, tak mówiła Matka Boża/MatkaKościoła w Orędziu nr 406 zatyt. «Bestia podobna do Baranka» (Ap 13,11n):

    • Kasia pisze:

      Nie możemy milczeć na ten temat. Bo trzeba uratować ile się da. Jeżeli nie będzie informacji, to wiele dusz da się zwieść.

  3. wobroniewiary pisze:

    @Tomasz – dziękuję za informacje
    Modlitwa, modlitwa, modlitwa…. 🙂

  4. Joanna pisze:

    ja też widzę ten zamęt w Kościele, szczególnie tu gdzie jestem. Ale to jest coś więcej. Tak jakby, że to musi się stać, niezależnie od naszej woli i poglądów – takich czy innych. Ja u siebie widzę ten podział w Kościele, w diecezji, w parafiach, pomiędzy księżmi (bez wzg. na ich wiek) w domach, rodzinach,pomiędzy ludźmi. Zaczynamy się bardzo dzielić. Tu gdzie jestem „tradycyjna wiara” jest już spychana na bok przez wielu księży, słyszę o tym na kazaniach,”preferowana” jest otwartość, nie mówienie o grzechu, o sądzie, o pokucie, o cierpieniu. Wkrada się taka „radosna zielonoświątkowość” (m. in. światła, muzyka,nagłośnienie, klaskanie, kołysanie się). Mówi się o miłości i odmienia się ten wyraz przez wszystkie przypadki. Ale nie mówi się, że ta Miłość kosztuje i że to Miłość Ukrzyżowana. Słyszałam już takie zdania że w całej diecezji tak robią, żeby przyciągnąć ludzi do Kościołów bo pustoszeją. Od 1 Kapłan usłyszałam że tak dziś trzeba. Spotkałam się już z kilkoma przypadkami kiedy ksiądz nie rozdawał Komunii tylko świeccy szafarze a ksiądz siedział. Stawia się nacisk na głoszenie świadectwa przez świeckich i jak największe ich zaangażowanie w Mszę Św. Widziałam już zjeżdżalnie dla dzieci i grile, altanki i boiska przy Kościołach. My byliśmy na Mszy a dzieci przyszły i grały w piłkę. Słyszałam jak Kapłan powiedział do „tradycyjnej grupki” w Kościele że on nie chce żeby Kościół był „elitarny”. W naszej diecezji była też taka „niepisana zasada” dla księży że nie mają zachęcać do wyjazdu na PpK bo w tym czasie jest inne ważne wydarzenie w diecezji i żeby nie odbierać mu ludzi. Wkrada się jakieś „rozluźnienie” do życia kapłańskiego, oni za bardzo „wchodzą” w świat. Pewne zachowania bolą, ale wydaje mi się że wysiłki ludzkie tutaj nie pomogą, tylko właśnie modlitwa, modlitwa, modlitwa. Dyskusje, przekonywanie też nic nie dadzą bo każdy „okopuje się” jeszcze bardziej przy własnym zdaniu. I jest tylko spór, zdenerwowanie, kłótnie, nerwowość i brak pokoju. Spalamy się w tym, a to nie o takie spalanie się chodzi. Bo tu też działa ten byt duchowy który sieje właśnie ten zamęt, kłótnie, podziały, on się z tego cieszy że stajemy przeciw sobie – nie ma zjednoczenia. On wie jaka jest siła zjednoczenia na modlitwie i rozbija to, rozbija naszą jedność byśmy nie modlili się razem, wspólnie ale spalali się w dyskutowaniu, przekonywaniu. A gdzie dwóch się bije tam trzeci korzysta. I w tym zamieszaniu wprowadza swoje – mało mamy przykładów? Brak nam czujności, wytrwałości i jak to któraś mistyczka napisała za mało jeszcze kochamy. Nie zmienimy świata działaniem ale modlitwą i trwaniem do bólu, do końca. Naszą wiernością Bogu.

  5. Paweł pisze:

    Dzisiaj (28 XI) przypada rocznica rozpoczęcia się objawień w afrykańskim Kibeho – https://pl.wikipedia.org/wiki/Objawienia_Matki_Bo%C5%BCej_w_Kibehohttps://milujciesie.pl/kibeho-oredzie-serca-afryki.html – a wg „Agendy liturgicznej Maryi Niepokalanej” dzisiaj wspominana jest też Matka Boża z Walsingham [zwanego „Nazaretem Anglii”, gdzie czczony był „święty Domek Nazaretański” (podobnie jak we włoskim Loreto), na podstawie objawień Richelde de Fervaques z roku 1061], której tamtejsza gotycka kaplica została nazwana przez Piusa XI „Narodową Świątynią Naszej Kochanej Pani w Anglii” [przytaczam informacje te za książką: Clemens Jöckle „Miejsca pielgrzymek. 100 najważniejszych miejsc pielgrzymek w Europie” – wydanie „Świata Książki” z roku 1999; str. 66], a Ona sama należy do głównych Patronów Anglii (obok św. Jerzego, a także NMP z Góry Karmel czczonej w Aylesford – czyli w dawnym karmelickim przeoracie św. Szymona Stocka): http://catholicsaints.info/patrons-of-england/ [A podobnie: NMP Wniebowzięta jest Patronką Francji, Malty i Słowacji (wraz z MB Bolesną); NMP Niepokalanego Poczęcia jest Patronką Hiszpanii i Portugalii (wraz z MB Fatimską), a także Austrii (wraz z MB z Mariazell „Wielką Matką Austrii”); MB Nieustającej Pomocy, a także Śnieżna i Loretańska – jest Patronką Włoch; NMP Dobrej Rady jest Patronką Albanii; NMP Pocieszycielka Strapionych jest Patronką Luksemburga; MB Ubogich z Banneux i MB Beauraing jest Patronką Belgii; MB z Altötting i MB z Kevelaer jest Patronką Niemiec; a MB z Knock i MB z Limerick – jest Patronką Irlandii].
    Miałem kiedyś taką książkę: św. Jan Bosko „Życie Św. Dominika Savio. Ucznia z Oratorium św. Franciszka Salezego” – https://sanctus.com.pl/szczegoly/7213/zycie_sw_dominika_savio_ucznia_z_oratorium_sw_franciszka_salezego
    Książkę tę przeczytałem w 2007 roku, a ponieważ to była 150. rocznica śmierci św. Dominika Savio, więc postanowiłem ją natychmiast po przeczytaniu „podać dalej” i podarowałem ją komuś.
    W tej książce jest opisana prorocza wizja św. Dominika Savio na temat przyszłego NAWRÓCENIA ANGLII. I tak się składa, że w angielskiej Wikipedii znajduje się opis tej wizji, którą faktycznie przedstawił św. Jan Bosco w rozdziale 20 tej swojej ww. książki „Życie Św. Dominika Savio”:
    The vision of England
    John Bosco records that Dominic once recounted to him a vision he had:
    „… . One morning as I was making my thanksgiving after Communion, a very strong distraction took hold of me. I thought I saw a great plain full of people enveloped in thick fog. They were walking about like people who had lost their way and did not know which way to turn. Someone near me said: ‚This is England’. I was just going to ask some questions, when I saw Pope Pius IX just like I have seen him in pictures. He was robed magnificently and carried in his hand a torch alive with flames. As he walked slowly towards that immense gathering of people, the leaping flames from the torch dispelled the fog, and the people stood in the splendour of the noonday sun. ‚That torch’, said the one beside me, ‚is the Catholic Faith, which is going to light up England’”.
    At his last goodbyes, Dominic requested John Bosco to tell the pope of his vision, which he did in 1858. The pope felt that this confirmed the plans he had already made concerning England.
    https://en.wikipedia.org/wiki/Dominic_Savio
    Czyli po polsku (jest to tłumaczenie moje – bezpośrednio z powyższego tekstu):
    Wizja Anglii
    Ksiądz Bosco odnotowuje, że Dominik kiedyś opisał mu wizję, której doznał:
    „… Pewnego poranka kiedy odprawiałem swoje dziękczynienie po Komunii św., coś bardzo silnie odwróciło moją uwagę. Jak sądziłem, zobaczyłem wielką równinę pełną ludzi ogarniętych gęstą mgłą. Oni wędrowali dookoła jak ludzie, którzy zagubili drogę i nie wiedzieli, w jakim kierunku się udać. Ktoś będący blisko mnie powiedział: ‚To jest Anglia’. Zamierzałem właśnie zadać trochę pytań, kiedy ujrzałem papieża Piusa IX, akurat takiego, jak widziałem go na obrazkach. Był on przyodziany wspaniale w szaty kapłańskie i niósł w swojej ręce latarnię ożywioną płomieniami. W miarę jak podążał powoli w kierunku tamtego ogromnego zgromadzenia ludzi, płomienie wyskakujące z latarni rozproszyły mgłę i ludzie znaleźli się w blasku słońca jak w samo południe. ‚Owa latarnia’ – powiedział do mnie ten obok mnie – ‚to jest Wiara Katolicka, która oświeci [zamierza nieuchronnie w przyszłości oświecić] Anglię’.”
    Przy swoim ostatnim pożegnaniu Dominik prosił księdza Bosco, żeby opowiedział papieżowi o tej wizji, co też i zostało uczynione – w 1858 roku. Papież odniósł wrażenie, że ta wizja była potwierdzeniem jego planów, już do owego czasu przez niego poczynionych, a dotyczących Anglii.
    A na koniec jeszcze:
    KORONKA DO SIEDMIU BOLEŚCI MATKI BOŻEJ
    zalecana przez Nią do odmawiania – w czasie objawień w Kibeho
    [uznanych oficjalnie przez Kościół lokalny – o czym pisało pismo „Vox Domini” w nrze 9-10/2001 na str. 10-11, w nrze 4-5(69-70)/2001 na str. 25-26 oraz w nrze 2(87)/2003 na str. 12-13]:
    Modlitwa wstępna:
    Krótka modlitwa o szczerą skruchę
    1. Maryja otrzymuje zapowiedź Symeona o mieczu, który przebije Jej Serce
    Ojcze nasz… Zdrowaś Maryjo… (7x)
    Maryjo, pełna miłosierdzia, przypomnij naszym sercom Cierpienia Jezusa podczas Jego Męki.
    Rozmyślanie nad biblijnym opisem boleści Matki Bożej. (Łk 2,25nn)
    Zdrowaś… (3x) Ojcze nasz… (3x)
    2. Maryja ucieka z Jezusem i Józefem do Egiptu
    Ojcze nasz… Zdrowaś Maryjo… (7x)
    Maryjo, pełna miłosierdzia, przypomnij naszym sercom Cierpienia Jezusa podczas Jego Męki.
    Rozmyślanie nad biblijnym opisem boleści Matki Bożej. (Mt 2,13nn)
    Zdrowaś… (3x) Ojcze nasz… (3x)
    3. Maryja gubi Jezusa w Świątyni
    Ojcze nasz… Zdrowaś Maryjo… (7x)
    Maryjo, pełna miłosierdzia, przypomnij naszym sercom Cierpienia Jezusa podczas Jego Męki.
    Rozmyślanie nad biblijnym opisem boleści Matki Bożej. (Łk 2,41nn)
    Zdrowaś… (3x) Ojcze nasz… (3x)
    4. Maryja spotyka Jezusa na Drodze Krzyżowej
    Ojcze nasz… Zdrowaś… (7x)
    Maryjo, pełna miłosierdzia, przypomnij naszym sercom Cierpienia Jezusa podczas Jego Męki.
    Rozmyślanie nad biblijnym opisem boleści Matki Bożej. (Łk 23,26nn)
    Zdrowaś Maryjo… (3x) Ojcze nasz… (3x)
    5. Maryja trwa u stóp Jezusa na Krzyżu
    Ojcze nasz… Zdrowaś Maryjo… (7x)
    Maryjo, pełna miłosierdzia, przypomnij naszym sercom Cierpienia Jezusa podczas Jego Męki.
    Rozmyślanie nad biblijnym opisem boleści Matki Bożej. (J 19,25nn)
    Zdrowaś Maryjo… (3x) Ojcze nasz… (3x)
    6. Maryja przyjmuje Ciało Jezusa zdjęte z Krzyża
    Ojcze nasz… Zdrowaś Maryjo… (7x)
    Maryjo, pełna miłosierdzia, przypomnij naszym sercom Cierpienia Jezusa podczas Jego Męki.
    Rozmyślanie nad biblijnym opisem boleści Matki Bożej. (J 19,28nn)
    Zdrowaś Maryjo… (3x) Ojcze nasz… (3x)
    7. Maryja jest świadkiem złożenia Jezusa do Grobu.
    Ojcze nasz… Zdrowaś Maryjo… (7x)
    Maryjo, pełna miłosierdzia, przypomnij naszym sercom Cierpienia Jezusa podczas Jego Męki.
    Rozmyślanie nad biblijnym opisem boleści Matki Bożej. (J 19,38nn)
    Zdrowaś… (3x) Ojcze nasz… (3x)
    [Trochę inną formą powyższej Koronki jest RÓŻANIEC DO SIEDMIU BOLEŚCI MATKI BOŻEJ, propagowany od wielu lat w Apostolstwie Dobrej Śmierci, czyli w Stowarzyszeniu Matki Boskiej Patronki Dobrej Śmierci: https://www.apostolstwo.pl/o-ads/charyzmat-ads/rozaniec-do-siedmiu-bolesci-matki-bozej ]
    Na temat zaś OBIETNIC związanych z rozważaniem boleści Matki Bożej cytuję fragment książeczki Pawła Kocikowskiego „Współczucie dla Maryi” (IMPRIMATUR – Gniezno, 20.07.1990r., L.dz. 2925/90/VIII; str. 4-5 ):
    «(…) tym, którzy serdecznie współczują cierpieniom Jego Matki, nadał Jezus szczególniejsze przywileje. Przyrzekł bowiem, że żaden czciciel Matki Bolesnej nie zejdzie z tego świata bez pokuty za swe grzechy, a przy śmierci nie dozna przerażenia ani ucisków wewnętrznych. W całym też życiu swoim będzie miał w pamięci Mękę swego Zbawcy, za co otrzyma szczególną nagrodę w Niebie i dozna nadzwyczajnej opieki wszechwładnej Pani i Szafarki łask Boskich – Najświętszej Maryi Panny. Są to myśli i stwierdzenia św. Alfonsa, a dalej pisze dosłownie tak: „(…) św. Jan Ewangelista po Wniebowzięciu Maryi Panny zapragnął jeszcze raz Ją ujrzeć! Łaskę tę otrzymał. Droga jego Matka ukazała mu się, a razem z Nią również Jezus Chrystus. I usłyszał, jak Maryja poprosiła Syna o jakąś specjalną łaskę dla tych, którzy będą współczuć Jej cierpieniom. Wówczas Pan Jezus przyrzekł im cztery ważne łaski:
    1. Kto będzie wzywał Matkę Bożą przez Jej cierpienia, ten przed śmiercią zasłuży na to, że odprawi prawdziwą pokutę za wszystkie swe grzechy.
    2. Będę strzegł tych czcicieli w utrapieniach, które ich nawiedzać będą, a zwłaszcza w chwilach ich śmierci.
    3. Wyryję w nich pamięć o Mojej Męce, a w Niebie dam im za to nagrodę.
    4. Czcicieli takich umieszczę w rękach Mojej Matki Maryi, żeby Ona nimi dysponowała według Swej Woli i żeby im wyprosiła wszystkie łaski, których pragnie dla nich.”»

  6. Monika pisze:

    Piękne świadectwo warte upowszechniania:

  7. Monika pisze:

    O filmie „Mięsożerca”, o nowej mowie, o „nowym wspaniałym świecie” i nowej drodze lewactwa, która dominuje już w Europie i wchodzi do naszego kraju dużymi krokami.

  8. Maggie pisze:

    Informacja, jaką uzyskałam z Księgarni Sursum Corda w Poznaniu:

    4 grudnia , środa o godz.18.00 – WOJCIECH SUMLIŃSKI wraz z nową książką „Powrót do Jedwabnego”
    Książka miała być u nas już ale w związku z trudnościami z jej promocją w Warszawie ludzie wykupili cały nakład i czekamy na dodruk.
    5 grudnia, czwartek o godz.18.00 – WITOLD GADOWSKI
    7 grudnia, sobota o godz.15.00 – PETER RAINA, historyk, Hindus zamieszkały w Berlinie, zamiłowany w Polsce i jej historii.Promocja książki o Jaruzelskim- „Zdrada czy konieczność” w związku z rocznicą stanu wojennego
    Spotkania będą transmitowane na żywo na stronie księgarni na FB – sursumcordaa / przez dwa a – nowy adres po zhakowaniu poprzedniego/. Po spotkaniu całość będzie na naszej stronie dnia następnego /www.sursumcorda.com.pl – w archiwum spotkań. Pytania techniczne pod tel.508143167
    Proponujemy przyjść na spotkanie a gotowymi pytaniami na kartkach. Autor na nie odpowie.
    Jeśli będzie więcej chętnych na spotkanie z W. Sumlińskim niż miejsc jest propozycja zrobienia dwóch spotkań, o 18tej i o 20tej ale o tym zadecydujemy w zależności od liczby zainteresowanych.
    Już godzinę przed spotkaniem osoby reprezentujące ROTY NIEPODLEGŁOŚCI w Poznaniu będą u nas zbierać podpisy pod ustawą stop 447.

  9. Jolanta pisze:

    TRZEBA BARDZIEJ JAK SŁUCHAĆ BOGA NIŻ LUDZI.

  10. Euzebia pisze:

    8 grudnia – Godzina Łaski dla Świata (od 12-ej do 13-ej)

    Z dniem 8 grudnia, w którym czcimy Niepokalane Poczęcie Najświętszej Maryi Panny, wiążą się dwa wydarzenia, poprzez które Matka Boża zechciała łaskawie wkroczyć w naszą historię, by objawić nam Swą szczególną miłość. Może relacje te skłonią kogoś do oddania szczególnej czci Matce Bożej w tym dniu i nauczą go szukać ratunku w Jej Niepokalanym Sercu, przed którego potęgą drży szatan?

    27 listopada 1830 roku, w sobotę, przed pierwszą niedzielą Adwentu, Matka Najświętsza objawiła się św. Katarzynie Labouré.
    (…)
    Noszący medalik Najświętszej Panny ukazany Katarzynie, otrzymali tak wiele niezwykłych łask, że szybko nazwano go Cudownym Medalikiem. Ona sama, oddając się do dyspozycji Niepokalanemu Sercu Maryi i wypełniając do końca życia pokorne posługi przy ludziach starych, a łaską wizji dzieląc się jedynie ze spowiednikiem, osiągnęła świętość.

    Cudowny Medalik nosiła też ze czcią św. Bernadetta z Lourdes w czasie, gdy ujrzała Najświętszą Pannę.

    Także św. ojciec Maksymilian Kolbe, gdy założył Rycerstwo Niepokalanej właśnie ten medalik obrał za szczególny znak stowarzyszenia.

    Z dniem 8 grudnia, w którym czcimy Niepokalane Poczęcie Maryi, wiąże się też inne objawienie, które miało miejsce przed 50 laty we Włoszech. W latach 1947-76 pielęgniarka Pierina Gilli doświadczała objawień w Montichiari-Fontanelle, w okolicach Brescji. Matka Boża przedstawiła się jej jako Róża Duchowna oraz jako Matka Kościoła. Główne Jej wezwanie streszczało się w błaganiu: „modlitwy, zadośćuczynienia, pokuty”! Jej największą troską była modlitwa za kapłanów tracących wiarę, dopuszczających się zdrady powołania. Pragnęła rozwoju szczególnego nabożeństwa do Niepokalanego Serca i czczenia Jej pod wezwaniem Róży Duchownej w instytutach religijnych i zakonach.

    W roku 1947, zapowiadając Swe zjawienie się na dzień 8 grudnia, ogłosiła, iż czas ten, pomiędzy 12 a 13-tą, wyznaczy Godzinę szczególnej Łaski dla Świata.

    Powiedziała:

    «Jestem Niepokalane Poczęcie… Jestem Maryją, Pełną Łaski, Matką Mojego Boskiego Syna Jezusa Chrystusa… Przez Moje przybycie do Montichiari życzę sobie, aby Mnie wzywano i czczono jako Różę Duchowną. Życzę sobie, by każdego roku 8 grudnia w południe obchodzono ‘Godzinę Łaski dla Całego Świata’. Przez to nabożeństwo ześlę niezliczone łaski dla ciała i duszy.
    …Moim życzeniem jest, aby ta Godzina Łaski została upowszechniona i żeby cały świat się o tym dowiedział. Kto w tym czasie będzie się modlił w kościele lub w domu i wyleje łzy żalu, znajdzie pewną pomoc i uzyska z Mojego Serca opiekę i łaski. …Mam przygotowany bezmiar łask dla wszystkich dzieci, które słuchają Mego Ŋłosu i te Moje życzenia biorą sobie do serca…»

    «Dzięki modlitwie w tej godzinie ześlę niezliczone Łaski dla duszy i ciała. Będą liczne nawrócenia.»

    «Pan, mój Boski Syn Jezus okaże wielkie Miłosierdzie jeżeli dobrzy ludzie będą się modlić za swych grzesznych braci.»

    Całość na stronie:
    http://www.voxdomini.pl/archiwa/modlitwy-i-nabozenstwa/8-grudnia-godzina-laski/

  11. Jolanta pisze:

    Każdy chrześcijanin powinien wiedzieć że nie może być dwóch Papieży. Podobnie jak dwóch mężów.
    Nie może być Papież „emeryt” podobnie jak mąż „emeryt” tak jak wybieramy następcę św. Piotra po śmierci jego poprzednika. Tak również kobieta wychodzi za mąż kolejny raz za mąź dopiero po śmierci małżonka. Bo może miec ślub Kościelny z obu mężczyznami? Mieć męża emeryta”?

    • wobroniewiary pisze:

      A o „dwóch świadkach w bieli” w Apokalipsie słyszałaś?

      Przepraszam, ale na tej stronie – będzie tylko modlitwa i ewent. wskazywanie błędów. Ale nic więcej!

      • Efka pisze:

        Ależ prorocze słowa MB do ks.Gobbiego!
        Z Orędzia MB do Kapłanów 451/h z 8.06.1991:
        „Na was, apostołach ostatnich czasów, spoczywa obowiązek drugiej ewangelizacji, o którą tak bardzo prosi Mój Papież Jan Paweł II. Ewangelizujcie Kościół, który oddalił się od Ducha Chrystusowego i pozwolił się zwieść duchowi świata. Duch ten wniknął głęboko w Kościół i skaził go. Ewangelizujcie ludzkość, która ponownie popadła w pogaństwo – po prawie 2000 lat od pierwszego głoszenia Ewangelii! Ewangelizujcie wszystkich ludzi, którzy stali się ofiarami błędów, zła, grzechu i pozwalają się porwać przez gwałtowny wicher wszelkich fałszywych ideologii. Ewangelizujcie ludy i narody ziemi. Pogrążyły się one bowiem w mroku praktycznej negacji Boga i padają na twarz, oddając cześć przyjemności, pieniądzu, sile, pysze i nieczystości.”

      • Longin pisze:

        „wskazywanie błędów” ale bez osądzania osób w myśl słów, które kiedyś Pan Jezus powiedział do G.Bosis: „Milcz kiedy należy milczeć, ale nie przemilczaj tego co należy powiedzieć”

      • Elizeusz pisze:

        EWO! Wybacz, ale muszę to powiedzieć, że sugerowanymi przez Ciebie świadkami w bieli (Ap 11,3) w żadnym razie nie są to dzisiejsi papieże w bieli! To jest dowolna, a na dodatek błędna nadinterpretacja (przeczytaj choćby przypis do tego fragmentu Apokalipsy z dołu Pisma Św.). Jeśli mnie zapytasz, o kogo chodzi, to Ci odpowiem. A póki co pozdr. w Panu.

      • Grzegorz pisze:

        Pani Ewo tych dwoch swiadkow to prawdopodobnie chodzi o Henocha i Eliasza którzy zostali wzięci za życia do nieba i będą prorokowac wczasie wielkiego ucisku.

      • Robert pisze:

        Ap 11,3: Dwom moim Świadkom* dam władzę,
        a będą prorokować obleczeni W WORY, przez tysiąc dwieście sześćdziesiąt dni».

        • Maggie pisze:

          1260 : 365 = 3,4520547 = 3,5 lat ?
          ? Papież Franciszek, nie pamiętam czy w 2016? .. czy ciut wcześniej ? .. czy później ? .., zagadkowo powiedział: że będzie jeszcze jakieś 3 – 4 lata. ?
          Jest też … papież emerytus …?… i wizja św. Jana Bosko o dwóch papieżach i 2 kolumnach etc. (Dobro i Zło .. też będą świadczyć na szali: na Sądzie Ostatecznym).
          MÓDLMY SIĘ wytrwale z ufnością, powierzając siebie, wszystkich i wszystko kierownictwu i opiece Matki Najświętszej przez Jej Serce i Mękę Pańską: Panu Bogu i NIE SPEKULUJMY dyskutując, a w życiu przyjmując raczej postawę Ewangelicznych mądrych panien,

        • Paweł pisze:

          Wg orędzi danych Vassuli Ryden „dwóch świadków” – to symboliczny Mojżesz i Eliasz, którymi są (już dzisiaj) Najświętsze Serce Jezusa i Niepokalane Serce Maryi. Oto dwa wymowne cytaty:
          http://www.tlig.org/pl/messages/684
          (…) Buntownik oblega twierdzę za twierdzą. Przychodzę dziś ofiarować Mój Pokój całej ludzkości, lecz niewielu słucha. Przybywam z warunkami pokoju i posłaniem Miłości, lecz ziemia bluźni udzielanemu przeze Mnie pokojowi. W czasie tej Wigilii Mojego Narodzenia wyśmiewa się i kpi sobie z Miłości, którą daję. Ludzkość święci te dni bez Mojego Świętego Imienia. Moje Święte Imię zostało odrzucone i uważa się dzień Mojego Narodzenia za wielkie wakacje, pełne rozrywek. Adoruje się bożków.
          Szatan wszedł do serc Moich dzieci, bo znalazł je osłabione i uśpione. Ostrzegłem świat. Posłanie z Fatimy mówi, iż w Moim Dniu każę zajść słońcu w południe i że zaciemnię ziemię w środku dnia. Pozwolę Smokowi kąsać to grzeszne pokolenie i zsyłać nań Ogień, którego świat nigdy wcześniej nie widział ani nigdy więcej nie zobaczy, aby spalić jego niezliczone zbrodnie.
          Zapytacie: “Wszyscy mieszkańcy zginą, dobrzy oraz źli?” Powiadam wam: ci, którzy przeżyją, będą zazdrościć zmarłym. Z dwóch ludzi jeden zostanie wzięty. Niektórzy zapytają: “Gdzież jest Eliasz i Mojżesz, którzy mieli przyjść? Powiadam ci, złe pokolenie: w ciągu tych wszystkich lat My nie mówiliśmy w przypowieściach. Eliasz i Mojżesz już przyszli, ale ich nie rozpoznaliście i potraktowaliście ich według własnej woli.
          Pokolenie bezbożne, nie słuchaliście Naszych Dwóch Serc: Niepokalanego Serca Mojej Matki i Mojego Najświętszego Serca… Nasze Dwa Serca nie mówiły do was w przypowieściach ani w zagadkach. Wszystkie Nasze Słowa były Światłem. Nasze Serca, jak Dwie Lampy, świecą Jedna obok Drugiej światłem o takim blasku, że każdy może zobaczyć Ale wy nie zrozumieliście. Nasze Serca – jak Dwie Oliwki jedna po prawej, a druga po lewej stronie– próbowały w ciągu tylu lat ożywić was, jak Dwie Gałązki Oliwne rozlewające oliwę aby uzdrowić wasze pokolenie, aby zabliźnić jego rany. Wasze pokolenie potraktowało jednak Nasze Dwa Serca, jak mu się podobało. Nasze Dwa Serca są pomazańcami i żyją. One są jak ostry miecz o podwójnym ostrzu prorokujący. Lecz zbuntowane duchy tego pokolenia ponownie krzyżują Moje Słowo miecz obosieczny, i odrzucają Nasze Dwa Serca, które dziś do was mówią, odrzucają dokładnie tak, jak Sodoma i Egipt odrzucały Moich posłańców. Zatwardziałość tej epoki przewyższyła upór Faraona, bo jej mniemanie o własnej wiedzy stało się polem walki przeciwko Mojej Wiedzy. Nasze Dwa Serca stały się istotnie plagami dla ludzi świata. Jednakże niebawem, wkrótce, Mój Głos będzie na nowo słyszany. Nawiedzę was błyskawicami i ogniem. Sprawiedliwość jest w zasięgu ręki. Nasze Dwa Serca, które pokonaliście, na końcu zwyciężą. Królestwo świata stanie się Moim Królestwem. Wszystko to jest teraz bardzo bliskie.
          Otwórzcie oczy i popatrzcie wokół siebie. Daję wam wszystkie Znaki Czasu. Wy, którzy trudzicie się, aby przywrócić cześć dla Przymierza Dwóch Serc, nie traćcie odwagi. Księga Apokalipsy mówi o tej Prawdzie jak Księga Zachariasza. Nie bójcie się. Rozszerzajcie tę cześć z ufnością i odwagą.
          http://www.tlig.org/pl/messages/919/
          (…) Na koniec chciałbym dodać jeszcze jedną rzecz do Moich Orędzi: zdecydowałem się przyśpieszyć Mój Powrót. Nie będę tak długo czekał, aby do was powrócić. Wielu odmawia wiary. Gdy to nadejdzie, uwierzą, wtedy jednak ich serca nie będą gotowe Mnie przyjąć. Mój Powrót jest bardzo bliski. Dlatego, córko, tak Mi zależało, żebyś się pośpieszyła i zakończyła dzieło, które Mój Ojciec i Ja powierzyliśmy tobie przez Mego Świętego Ducha. Mój skarbie, pozwól Mi kontynuować Moje dyktowanie bez żadnego opóźnienia z twojej strony. (…) Reszta Moich Orędzi będzie ci teraz dana szybko, przed dniem ukazania się Antychrysta…
          – Jak będziemy kontynuować, kiedy on się ukaże?
          Przez dokładnie trochę więcej niż trzy dni i trzy noce nie będziesz zdolna kontynuować tak, jak tego chcesz. [I tu przypis Vassuli: Symboliczna liczba dla trzech i pół roku.] Jednak to milczenie zostanie przerwane Moją Własną Ręką w chwili otwarcia szóstej pieczęci. Ciesz się, gdyż wkrótce będę z wami. Mój Głos zostanie usłyszany, a Moi wrogowie zadrżą i uderzą się w piersi
          Cierpię dziś z tobą dokładnie tak, jak konałem w Getsemani.
          Pójdź, Vassulo, błogosławię cię za to, że oddałaś Mi cześć i uwielbienie i za to, że dałaś Mi swój czas, abym pisał twoją ręką.
          [A na koniec jest taka oto NOTA Vassuli: (…) ‚Trochę więcej niż trzy dni’ Ap. 11 : 11. „A po trzech i pół dniach duch życia z Boga w nich wstąpił i stanęli na nogi.”
          To dotyczy dwóch świadków, dwóch proroków. Eliasza i Mojżesza. Dzisiaj Dwa Serca to Niepokalane Serce Maryi oraz Przenajświętsze Serce prorokują analogicznie do działalności Eliasza i Mojżesza. Eliasz reprezentuje proroctwo i nadejście Pana, jak Jan Chrzciciel, który przyszedł w takim samym duchu jak Eliasz. Mojżesz reprezentuje Prawo. Trzy i pół roku, przez taki czas wszystkie niebieskie przepowiednie będą zatrzymane, będzie to czas panowania Antychrysta. (…)]

        • Paweł pisze:

          I jeszcze trzeci cytat (a CAŁE to orędzie jest zresztą bardzo ciekawe):
          http://www.tlig.org/pl/messages/963/
          (…) Dziś, w tym okresie końca czasów, gdy rozszalała się walka przeciwko Naszym Dwom Sercom [tu przypis Vassuli: Aluzja do Ap 11 „Dwaj świadkowie”] i przeciwko Naszym dzieciom, które dają świadectwo Prawdzie, powiadam wam: uciekajcie się do waszej Błogosławionej Matki. Ona ukryje was pod Swoim płaszczem tak jak ptak, który gromadzi pod swymi skrzydłami pisklęta. (…)

  12. wobroniewiary pisze:

    Polecam szczególnie od 37 min. – mowa o „pseudointronizacji na Błoniach” z udziałem fałszywych proroków: AM Michaliny, Cypriana Polaka, Grzegorza z Leszna i wykorzystaniu nazwiska ks. abpa Jana Pawła Lengi

    Ohyda spustoszenia – powstali fałszywi prorocy. Ks. Tomasz Jochemczyk

    • Sylwia pisze:

      Chciałabym zamieścić wiersz. Jeżeli Admini pozwolą. To wiersz długi ale, Św.o.Maksymilian Kolbe, był czcicielem Maryi i do ostatniej chwili był jej wierny. A oto wiersz:

      „Święty Męczennik”
      Stoją nędznie w cichym szeregu, w pasiastych koszulach.
      Z siwymi ustami, ciałami chudymi niczym gałązka z kolcami.
      Wiedzą co ich czeka, z rąk oprawcy, lecz nie boją się gdyż mają ze sobą pasterza, co nieba im na pociechę zsyła. A mowa o św. Maksymilianie Kolbe była.

      To On jako jedyny, wychyla się ponad ludzkie czyny. Chce katom swe życie oddać za wolność brata swego choć dla niego obcego, który ma rodzinę do tego.
      Chce ponieść śmierć jako ofiarę, by dać świadectwo na Bożą Chwałę. Nic go nie rusza żadne emocje, idzie głodować i modlić się owocnie.Siedzi w celi z innymi skazanymi.

      Ustami słabymi modlitwę wypowiada oraz na ostatnią drogę rozgrzesza, a także Niebem ich pociesza.
      W celi lampy nie ma, lecz ona nie potrzebna i tak jest rozświetlona. Cichą modlitwą i postawą pasterza, że aż straż więzienna nie dowierza.
      Modli się do Boga przez wstawiennictwo do Maryi, by przy nich była i przez ostatnią drogę prowadziła. U kresu życia już wymęczony, osłabiony, nie ma siły kompletnie,więc podają mu igłą truciznę niczym ostatnią pożywkę. Śmierć staje mu się wybawieniem i światłością dla wiernych.

      A dla tych co Go pilnowali świadectwem, że nie ma piękniejszej miłości od tej, gdy życie za brata się oddaje i przy czym świętym człowiek się staje.

      Choć po śmierci Jego twarz wychudzona to dziwnym światłem rozpalona. Budzi nielicznych oprawców sumienia.
      I uczy na nowo miłosierdzia. By życie swe zmienić chcieli. I na nowo u stóp Pana Boga się znaleźli.
      Taka to dzisiaj dla nas nauka, że Bóg dla każdego wyjścia szuka.

      Święty Maksymilian Kolbe nam to pokazuje że wiara i męczeństwo to dla człowieka zwycięstwo. Gdyż nagrodą piękną do dzisiaj Jest odznaczony, może przebywać wśród Maryi Korony.
      Jako piękny przykład męczeńskiej posługi aby nam przypomnieć że siłą jest oddać życie dla życia innego, jako ofiarę dla Boga wiecznego.
      B.S.

  13. Jolanta pisze:

    Nie jestem wrogiem kobieto..
    Mówiłam sobie nareszcie trafiłam na prawdziwą chrześcijańska stronę modlitwa i prawdziwa wiara.
    Zawiodłam się na Twoim wpisie o Franciszku.

    Wiem że Wowit jest ostatnio bardzo atakowana.
    Wiedz że nie jestem wrogiem ani tej strony ani Twoim wręcz przeciwnie. O prawdę wiary i za Kościół jestem gotowa oddać życie.
    A tak prywatnie jeśli o tym nie wiesz Bergolio to tylko Bergolio żaden „papież” nie jest namaszczony Pan Jezus mówi na niego ,,Nieznany” i to jest PRAWDA za którą mogę oddać za życie.

    • wobroniewiary pisze:

      Piszesz: „Nie jestem wrogiem kobieto” – ale….

      Nie będziesz mi dyktować co mam pisać a ja będę decydować z kolei, o czym tu nie będzie pisane.
      Mam kierownika i opiekunów duchowych.I to ja decyduję, które komentarze przepuszczam a które nie.
      Wpis jest autorstwa ks. Sławomira Kostrzewy a ja go udostępniłam, bo się z nim zgadzam

      A co do tego, że Ci nie odpowiada co tu jest, to wiedz, że „jeszcze się taki nie narodził, co by każdemu dogodził”
      Ja widzę błędy papieża, ale je…omadlam. Tylko i aż tyle. Ślepa nie jestem ale i Bogiem nie jestem.
      Słucham, co mówi NMP w Medjugorje na temat kapłanów
      Odpowiem za to, co robię i co robią Ci, którzy tę stronę czytają.
      Nie osądzając – polecam wszystkim żarliwą modlitwę.
      A teraz akurat trwa blok modlitewny: 5 x 2 godz. Różańca św. w Niepokalanowie. Zachęcam!

      Ps. Takich komentarzy mam multum, ale ich nie wpuszczę na stronę. Z wieloma osobami się żegnam – obiecując modlitwę za nie 😦

      • Monika pisze:

        Pamiętacie co mówił O. Jan Paweł na pierwszych rekolekcjach WOWiT?
        Mówił o tym co się dzieje w chwili, gdy źle mówimy o kapłanie, każdym kapłanie, jakimkolwiek kapłanie? Całe piekło wtedy się na niego rzuca. To walka duchowa a obmawiana osoba jest wtedy w jeszcze gorszej sytuacji, jest atakowana przez demony, przez piekło, a atak na nią w tym momencie (w chwili obmowy) jest zmasowany i ma jeszcze trudniej w tej walce. A do tego zły rzuca się też na tego, który źle mówi i to nawet wtedy jeśli te słowa są zgodne z prawdą a nie kłamstwem.
        Warto przypomnieć sobie co to obmowa, oszczerstwo, plotka.
        „Obmowa to mówienie źle o drugim człowieku. Nawet gdy mówimy prawdę, ale w złym zamiarze, szkodząc komuś. Bo przez rozpowszechnianie informacji o czyimś złym uczynku, utrudniamy tej osobie poprawę.”
        http://www.dominik.krakow.pl/NUMERY/2008/11/kacik.html

        • Monika pisze:

          Przy czym trzeba pomyśleć, uzmysłowić sobie: ilu z nas postępuje dziś tak, że nie tylko próbujemy osądzać innych i nader ochoczo osądzamy ale wręcz z góry wydajemy wyrok? To tylko nasz wyrok, a nie Boski. Tacy jesteśmy, więc jest z czym walczyć i do tego pokus nie brakuje a już za dwa dni czyli 1 grudnia rozpoczyna się Adwent, czas radosnego oczekiwania na przyjście naszego Pana Jezusa Chrystusa. Dawniej miał związek z pokutą, obecnie wygląda to już trochę inaczej.
          Dziś bardziej kojarzy się z czasem przyjemnego napięcia towarzyszącego przygotowaniom do świątecznych uroczystości (w szczególności do wieczerzy wigilijnej).

          Jednak w pierwszym rzędzie i przede wszystkim podstawą powinna być zawsze czujność i walka o nas samych, walka w nas samych ze złym i to od siebie właśnie zaczynamy tę walkę a nie od szukania belki w oku drugiego, zwłaszcza kapłana. Nie czekamy więc na jego potknięcia by je uchwycić i wypunktować – nie na tym ma polegać ta walka.
          Jeśli nie jesteśmy ślepi na zło, to wiemy jako niewolnicy Maryi, że walką w dzisiejszym czasie jest oddawanie Maryi, po pierwsze siebie, jak i oddawanie (indywidualnie) drugiego, konkretnego człowieka Maryi, umieszczanie każdego w Jej Niepokalanym Sercu, w Jej Łonie i w Jej Ramionach, bo tam każdy grzesznik będzie najbardziej bezpieczny. Oczywiście jak najbardziej przy pomocy Różańca Świętego. Po prostu oddajemy każdego, w tym zwłaszcza kapłanów, osoby konsekrowane i papieża, tak obecnego papieża Franciszka, jak i papieża Benedykta XVI.
          Pierwszorzędną lekturą niech będzie zawsze oprócz Pisma Świętego, Traktat Św. Ludwika – może to być doskonały prezent Świąteczny od tego Świętego – i to dla każdego, bo każdy jest powołany do świętości.

        • wobroniewiary pisze:

          Monika – dziękuje ❤

        • Jolantae pisze:

          Troche nie rozumiem. Czy to oznacza, ze nawet jesli ksiadz zrobil mi lub komus innemu cos zlego i to jest prawda, to mam milczec?! Rozumemnie obmawiac, nie klamac, ale nie mowic prawdy? Do naszej parafii przyszedl ksiadz, ktorego znam ze starej parafii. Szczerze to odrzuca mnie od niego, bo zachowywal sie w stosunku do mnie obmierzle, a takze byl bardzo rozrzutny ( brat byl lektorem i troche naopowiadal). Mam udawac, ze tego nie bylo? Odrzuca mnie na jego widok, ale modle sie za niego. Jednak powiedzialam mezowi prawdę. Bronie ksiezy, ale absolutnie nue nie godze sie na nienazywanie spraw po imieniu.

        • wobroniewiary pisze:

          Film „O. Pio” Scena: o. Pio niesłusznie oskarżany o związki z kobietami.
          Jeden z Jego obrońców wybucha „jak ten biskup śmie tak się zachowywać… to on ma kochankę!”.
          Pio podchodzi i wymierza mu policzek. Mówi: milcz….
          Warto obejrzeć

        • Maggie pisze:

          Podzielam WOWIT’owy sposób wypowiadania się na bolesne tematy, które są tu widziane, omadlane i oddane Panu Bogu: aby się tym zajął poprzez wstawiennictwo Maryji. Maryja jest Matką Chrystusa, naszą ALE też Matką Kościoła i jak słusznie podkreślał ks. Adam RÓWNIEŻ MATKĄ KAPŁAŃSKĄ. Tyle spraw na świecie, że JEJ Ręce podtrzymujmy duchowo tj modlitwą serdeczną, na wzór Mojżeszowych rąk w czasie wielkiej walki a podtrzymywanych fizycznie. Przecież ręce opadają, patrząc na to, co się dzieje A wobec spraw naszych czasów, gdzie ocean modlitwy wygląda jak mizerna kropla modlitwaj est koniecznością … Pamiętajmy, źe jedna kropla potrafi przepełnić/przelać czarę/kielich .. oby nie czarę/kielich goryczy etc.
          Jezus JEST Panem❣️ Jezu UFAM Tobie❣️
          P.S.
          Wracam do modlitwy, nie zapominając o Was Wszystkich i oddając do dyspozycji Maryji moje „Zdrowaśki” aby nimi władając „łatała” najpilniejsze „sprawy-ubytki” wg Jej Mądrości i Rozeznania. 💕🙏🏻❣️

      • Renata Anna pisze:

        Dąłączam do modlitwy +++

        • Anuszka pisze:

          Dziekuje za ukierunkowanie. Przyszla mi tylko taka mysl do glowy. Duzo nowych ludzi trafia tutaj na stronę i jezeli ktos jest zdezorientowany w dzisiejszym zamęcie warto pod kazdym nowym postem dodac taki komentarz osoby zagubionej i Wasza odpowiedz ze Wasze stanowisko w tej sprawie jest takie i takie czyli np. : my modlimy sie za Papieza, za Kościół i Księży!
          Wydaje mi sie ze pozwoli to komus otworzyc oczy. Mnie to wiele pomoglo. Bog zapłać.

        • Jolantae pisze:

          Nie rozumiem, to mam nie mowic jak doswiadczylam nawet osobiscie zla od księdza?

        • wobroniewiary pisze:

          Posłuchaj ojca Augustyna „Modlitwa skargi”
          Poskarż się Bogu

      • zaniepokojona pisze:

        Adminko, wytrwaj w swojej postawie, powodzenia!

        • Joanna pisze:

          dołączam się. Pani Ewo wiele sił dla Pani i światła Ducha Św. Bóg zapłać za tę stronę.

      • Aleksandra pisze:

        Pani Ewo, zgadzam się z Panią. Nie nam osądzać postępowanie duchownych. Wszyscy jesteśmy grzesznikami i popełniamy błędy. My mamy się modlić i polecać opiece NMP. nas, nasze rodziny oraz kapłanów. To prawda dziś również kościół stał się bardziej nowoczesny, tradycja kościoła zanika. Szkoda. Prowadzi to do wielu nie porozumień. Ja uważam, że jako chrześcijanka mam wypełniać wolę Boga, modlić się i prosić o wytrwanie w wierze. Chodzę do kościoła nie dla księdza, nie dla ludzi, ale dla Boga. Taka odczuwam potrzebę, być blisko z nim przez Sakrament Komunii. Nie osądzajmy byśmy nie byli sądzeni. Pozostawmy to osądzeniu Naszemu Zbawicielowi. Jezu Ty się tym zajmij.

        • wobroniewiary pisze:

          Przypomnę wspaniały komentarz ks. Sławomira Kostrzewy odnośnie wpisu nt Papieża Franciszka!

          (…) Albo Pani nie przeczytała uważnie mojego posta, albo nie chce zrozumieć jego istoty. Nigdzie nie napisałem że na zło, które może pojawiać się w posłudze papieża Franciszka mamy milczeć. Nie wolno milczeć – trzeba wołać i krzyczeć! – ale w stronę Boga, na modlitwie!! Inna droga – to naciski na biskupów, by wypełniali swój obowiązek korygowania nauczań i zachowań papieża. Ale zdaje mi się że to nie przyniesie spodziewanych efektów… Są pewne działania, których człowiek o własnych siłach nie jest w stanie podjąć i tylko Bóg może dokonać skutecznej interwencji. Problem dziś polega na tym, że katolicy skupiają się na wyłuskiwaniu kolejnych kontrowersji obecnych w tym pontyfikacie, co prowokuje kłótnie i podziały między przeciwnikami, a zwolennikami Franciszka, a zapominają o środkach danych nam przez Boga. Nie tędy droga.

  14. Ania pisze:

    NOWENNA PRZED UROCZYSTOŚCIĄ NIEPOKALANEGO POCZĘCIA NMP
    29 listopada – 7 grudnia

    Modlitwa wstępna (Modlitwę wstępną należy odmawiać każdego dnia nowenny)
    Maryjo, Pani Niepokalana, uwielbiamy razem z Tobą Trójcę Przenajświętszą i dziękujemy, że Cię obdarowała wolnością od grzechu pierworodnego. Prosimy Cię gorąco, przyjmij nasze błagania i otaczaj nas swą pomocą i opieką. Amen.

    Dzień 1. (29 listopada)
    Maryjo Niepokalana, sławimy Twoje Niepokalane Poczęcie. Ciebie anioł Gabriel przywitał w imieniu Boga słowami: „Bądź pozdrowiona, pełna łaski, Pan z Tobą” (Łk 1, 28). Spraw, prosimy, by wzywanie Twojego imienia pokonało w nas złe skłonności i pożądliwości. Amen

    https://www.fronda.pl/blogi/o-wierze-modlitwie-zyciu/nowenna-przed-uroczystoscia-niepokalanego-poczecia-nmp,24341.html

  15. wobroniewiary pisze:

    Co robić, aby uniknąć piekła? Rekolekcje adwentowe PCh24 z ks. dr. Grzegorzem Bliźniakiem

    Wszyscy boimy się śmierci, tak rzadko o niej myślimy i mówimy, a przecież czeka na każdego z nas. A potem Sąd Boży, przed którym nikt z nas nie umknie. A potem – no właśnie – co potem? Niebo albo piekło. Co robić, żeby uniknąć piekła, a trafić do nieba? Na te wszystkie pytania spróbujemy dać odpowiedź w tych rekolekcjach – mówi ksiądz ks. dr Grzegorz Bliźniak, autor rekolekcji adwentowych dla widzów portalu PCh24. Premiera odcinków w każdą niedzielę Adwentu

  16. Euzebia pisze:

    Nowenna przed 8 grudnia
    Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny i Godzina Łaski dla Świata.

    Maryja przygotowuje swoje dzieci, Jej wierne potomstwo w tym czasie oczekiwania, na objawienie Chwały Jej Syna i pragnie udzielać wielkich Łask.
    Maryja Pełna Łaski, Matka Bożego Syna Człowieczego obiecała w Godzinie Łaski udzielić ogromu łask i darów dla duszy i ciała, które wyprasza i udziela dla ludzkości.
    Módlmy się i wynagradzajmy za tych, którzy bluźnią przeciwko Jej Niepokalanemu Poczęciu. Prośmy Ją o to aby schroniła wszystkie swoje dzieci w Arce Jej Niepokalanego Serca.

    29 listopada dzień pierwszy

    O Maryjo, Twą nienaruszoną czystość, wiecznie żywą i bezustannie zbawiającą, wyrażał ów przedziwny krzak gorejący na górze Horeb, który płonął, a nie spalał się. Mocą owej Łaski Niepokalanego Poczęcia wspomagaj nasze mozolne zmagania o czystość serca, myśli i czynów, abyśmy zwycięsko umieli pokonywać wszelkie namiętności zmysłowe, wiodące do grzechu.

    Odmówić:
    Ojcze nasz, Zdrowaś Maryjo,
    Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu jak była na początku teraz zawsze i na wieki wieków Amen.

    Módl się za nami, Dziewico Niepokalana,
    – Abyśmy się stali godnymi obietnic Chrystusowych.

    Módlmy się:
    Boże, który przez Niepokalane Poczęcie Najświętszej Maryi Dziewicy przygotowałeś Synowi Swojemu godne mieszkanie i na mocy zasług przewidzianej Jego śmierci, zachowałeś Ją od wszelkiej zmazy, dozwól nam za Jej przyczyną dojść do Ciebie bez grzechu. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.

    O Maryjo bez grzechu pierworodnego poczęta módl się za nami którzy się do Ciebie uciekamy i za wszystkimi którzy się do Ciebie nie uciekają a zwłaszcza za nieprzyjaciółmi Kościoła Świętego i poleconymi Tobie. Amen

    • Elizeusz pisze:

      Trzeba to jednak powiedzieć, że jest różnica między słowami:
      Jestem Niepokalanie Poczęta, a Jestem Niepokalane Poczęcie (tak przedstawiła się Matka Boża w Lourdes na zapytanie św. Bernadetty Soubirous, o co prosił i przynaglał Bernadettę, miejscowy proboszcz).
      Nad tą sprawą pochylał się i dociekał jej wyjaśnienia wielki czciciel Niepokalanej św. M. Max. Kolbe, pisząc ,,Niepokalana w objawieniu w Lourdes nie mówi: ‘Ja jestem Niepokalanie Poczęta’, lecz Jestem N i e p o k a l a n e P o c z ę c i e’. Tymi słowami określa nie tylko fakt Niepokalanego Poczęcia, lecz także sposób, w jaki ten przywilej Jej przysługuje. Ona sama jest Niepokalanym Poczęciem; a więc nie jest to jakaś przypadłość, lecz coś należącego do Jej natury”.
      Zaś w czasie konferencji 10 VIII 1937 r. jaśniej wyraził swą myśl:
      ,,Jaka różnica zachodzi między wyrazami: Niepokalane Poczęcie a Niepokalanie Poczęta? Różnica istnieje taka, jak na przykład między wyrażeniem biały i białość. Jeżeli coś jest białe, to może się pobrudzić; ale gdy jakaś rzecz jest samą białością, to już nie ulegnie żadnym zmianom”.
      Szerzej ntt. pisałem kiedyś na blogu.

  17. wobroniewiary pisze:

    Dwóch włoskich biskupów – Renato Marangoni z Belluno i Corrado Pizziolo z Vittorio Veneeto – ogłosiło oficjalnie, że zezwalają na dopuszczanie do sakramentu Eucharystii w swoich diecezjach osoby rozwiedzione i utrzymujące relacje seksualne w ponownych związkach. To jednak nie wszystko. Przy okazji pierwszy z nich napisał list duszpasterski z przeprosinami skierowanymi do takich właśnie osób

    https://wpolityce.pl/kosciol/475287-wloski-biskup-przeprasza-za-nauczanie-papiezy-i-kosciola

    • Sylwek pisze:

      no właśnie takie sa owece Amoris laetitia takie rozwodnienie wiary kiedyś to było grzechem teraz zaczyna nim nie być, kiedyś mówiono że jest JEDYNA PRAWDZIWA wiara teraz że wszystkie są równe -po co nawracać? Nic poza modlitwą nie pozostało!! i wołaniu jak apostołowie na tonącej łodzi Jezu ratuj bo giniemy – na wieczność

    • Malgosia pisze:

      Kochani błagam o modlitwę… lub choć westchnienie Dowiedziałam się że jestem w ciąży…to czwarte dziecko…Wogole nie planowane.Probuje sama siebie przekonac ze to blogoslawienstwo ale w tej sytuacji jest to jak przrkleństwo.Mój mąż robi awantury że to moja wina,że jestem nieodpowiedzialne i i że nie myślę.Nie chce że mną rozmawiać ani na mnie patrzeć.Nie wiem jak dalej żyć.W takiej atmosferze jak wychowywać dzieci.Najmlodszy ma rok.Jestem na wychowawczym.Kazal mi teraz isc do pracy bym zobaczyla co znaczy zarabiac.Bo moje grosze to nic nie znacza….I że to wina mojego zapatrywanua na wiare iz daze do patologii.Nie mam sily życ…Peklo wszysto i serce i dusza …
      Proszę Boże Ojcze Wszechmogący odmien jego serce.Błagam Cię Matko Nieustającej Pomocy wspomóż.

        • Sylwia pisze:

          Małgosiu ofiaruje ci modlitwę.
          Tylko nie rozumiem jednego. Dlaczego mąż mówi Ci że jesteś nie odpowiedzialna, przecież w utworzeniu nowego życia uczestniczy dwoje ludzi. On też jest odwiedzialny.Mam nadzieję że będzie wszystko dobrze i że mąż zrozumie swój błąd. I że urodzisz śliczne maleństwo. Trzymaj się❤.

      • Renata Anna pisze:

        +++

      • m-gosia pisze:

        †††

      • Ania pisze:

        🙏🙏🙏

      • wobroniewiary pisze:

        Dałam komuś Twego maila (chce Ci pomóc)

      • Cecylia pisze:

        Jezu Maryjo kocham Was ratujcie.
        Ogarniam Cię i twoją rodzinę modlitwą.

      • Bożena pisze:

        +++❤

      • Jolantae pisze:

        Bardzo Ci współczuję Malgosiu. Otaczam modlitwa i ufam, ze mąż zmieni swe podejscie.

      • M. pisze:

        +++

        Może Twojego męża chwilowo emocje wzięły górę i w koncu się opamięta i pogodzi się z zaistniałą sytuacją. Pod wpływem negatywnych emocji można wiele przykrych słów powiedzieć, a później się tego żałuje, gdy sumienie ruszy.

        • Malgosia pisze:

          MAM taka nadzieje,że się opamieta .Wciaz ma do mnie pretensje że winna jest moja wiara choro rozumiana.Ja nie planowałem tego. Gdybym mogła cofnąć czas…A nie mogę…

      • cure pisze:

        niestety mezczyzni sa slabsi psychicznie, latwiej sie zalamuja a jednoczesnieto na nich spoczywa odpowiedzialnosc . to jest pewien paradoks. maz sie martwi i tyle.bo jak nie ma pienidzy to on czuje sie winny. kobiety takich rzeczy nie zrozumieja. czym jest meska duma i tak dalej . maz nie radzi sobie psychicznie. i ma do tego prawo.
        moze rzeczywiscie powinna miec pani jakas prace w domu i wesprzec meza. albo jakos lepiej zarzadzac finansami. utrzymanie dziecka to chyba wiecej niz 500zl a maz podwyzki nie dostanie dlatego ze ma kolejne dziecko.

        • Malgosia pisze:

          Przykro mi to czytać.Ja nie planowałem tego.Plany były inne.Mialam wrócić do pracy latem.A teraz….Zawsze byłam niezależną finansowo i dalej chce żeby tak było tylko sprawy się skomplikowaly.. Rozumiem obawy męża, ja mam podobne ale w sposób jaki on się zachowuje i jakie słowa padają z jego ust sa niedopuszczalne. Z miłości do nienawiści.Teraz jestem wrogiem nr 1.

        • c pisze:

          no tak ale zawsze moze byc gorzej zawsze maz moze zaczac pic wodke jak wieksozsc mezczyzn. moze sie zalamac (mezczyzni choruja na depresje znacznie powazniej i czesciej niz kobiety). moze miec zalamanie nerwowe a nawet zawal serca lub wylew bo niestety wielu mezczyzn juz w tym wieku choruje. po co gadac takie glupoty o cofaniu czasu. po prostu sa takie trudne chwile w malzenstwie ze kobieta musi byc facetem i tyle . a takie chowanie urazy o to co ktos powiedzial w afekcie jest niestety dowodem niedojrzalosci.

        • Kasia pisze:

          Cure, troche wrazliwosci na drugiego czlowieka. Czworka malych dzieci i jeszcze poszukac jakiejs pracy…? Chyba nie wiesz co mowisz. Rozumiem, ze wlasnych dzieci nie masz, a doradztwo tego typu jest poglebianiem bolu tej Pani.

        • c pisze:

          no wlasnie wydaje mi sie ze ja tu jako jedyny mam wrazliwosc na drugiego czlowieka. staram sie miec porowno tej wrazliwosci. dla obu malzonkow. czy ktokolwiek ma tu jakas empatie dla tego mezczyzny ? czy juz zostal ukrzyzowany ? swiat nie jest taki zero jedynkowy ze kobiety sa wspaniale a mezczyzni to jacys bezduszni troglodyci. ze kobiety cierpia a mezczyzni sie znecaja nad nimi. mezczyzni bardzo czesto a cierpia bardzie niz kobiety tylko ze dusza to w sobie. stad alkoholizm i inne problemy. Czy jej maz jest gorszy tylko dlatego ze nie przyszedl tutaj na forum sie wyzalac ? W takich sytuacjach niestety ale jest potrzebne wsparcie dziadkow czesto tez finansowe.

        • Kasia pisze:

          Dokladnie tak potrzebna jest konkretna pomoc. W tej sytuacji ale tez w wielu innych w otoczeniu kazdego z nas. Swiat potrzebuje nas katolikow, do tego by podjac konkretne dzialania oraz naszych pieniedzy w celu udzielenia namacalnej pomocy. Nie tylko pogadania. Ludzie czynu zmieniaja swiat.

        • Antonina pisze:

          @ C- bardzo przykro czytać Twoje wywody, na prośbę Małgosi o modlitwę, one bolą mnie,a co dopiero Ją! Dość specyficznie pojmujesz wrażliwość na cierpienie bliźniego… Czy jesteś socjologiem? Często piszesz, że większość mężczyzn to alkoholicy, skąd te dane? W mojej bardzo dużej rodzinie, było wielu mężczyzn i żadnego alkoholika. Mój Dziadziuś zakładał dla mężczyzn kółka różańcowe w parafii, mój Tato robi to samo…wielu mężczyzn woli się modlić i pracować niż pić…W dzisiejszych czasach coraz częściej kobiety popadają w uzależnienia… Tak czy inaczej bardzo Ci współczuje i ogarniam modlitwą…

        • c pisze:

          gdzie ja napisalem ze wiekszosc mezczyzn to alkoholicy ? i dlaczego mi wspolczujesz ? ja nie mam problemow ani z alkoholem ani w malzenstwie ? i w jaki niby sposob sprawic mialem przykrosc ? dlatego ze usprawiedliwiam jej meza ? jeszcze raz powtarzam: facet nie radzi sobie psychicznie z zaistniala sytuacja. . obrazil sie ma ciche dni , przetrawi wszystko i mu przejdzie. zreszta nie on jedyny sobie nie radzi: https://telewizjarepublika.pl/tau-namawialem-swoja-dziewczyne-aby-popelnila-aborcje-raper-podzielil-sie-swoja-trudna-historia,87540.html jak widac tutaj chrzescijanski raper mial podobny problem juz przy pierwszym dziecku . wszystko sie dobrze skonczylo. i tutaj tez sie wszystko dobrze skonczy. nie ma potrzeby cofac czasu.

      • Daisy pisze:

        +++ to maleństwo to będzie ktoś wyjątkowy

        • Malgosia pisze:

          Dziekuje wszystkim za modlitwę i wsparcie.To trudny czas.Czas wyboru.
          .Przeraża mnie ta sytuacja ale Ufam Bogu,że to ma jakiś sens.
          Jego wolę wypełniać chce nie swoją.

      • Ava pisze:

        +++
        Małgosiu Pan Bóg pomoże -tylko ufaj Mu.

        • Malgosia pisze:

          Do C o
          Te forum jest dla nas .I każdy może wyrazić swoje zdanie.Ale to co piszesz to bardzo przykre.
          Mój mąż chce bym usunęła to dziecko A jak ja tego nie zrobię to od nowego roku mam wyprowadzać się A on zabiera dzieci.Nie jest łatwo. Rozmawiałam z ks Adamem, pisałam z osobami na maila i to dzięki nim jestem w stanie dalej żyć.
          Bóg posyła do nas osoby. Poprzez nie działa.

      • Aleksandra pisze:

        Modlitwa obojga rodziców do Anioła Stróża poczętego dziecka:

        Aniele Stróżu naszego dziecka, które ma się narodzić. Pozdrawiamy Ciebie już teraz jako danego od Boga opiekuna naszego dziecka i prosimy Cię wlej miłość w nasze serca, abyśmy kochali je miłością podobną do tej jaką Bóg je kocha. Pomóż, abyśmy je przyjęli z otwartymi ramionami i kochali nawet wówczas, gdy nie spełni ono naszych oczekiwań. Amen.

      • Artur K pisze:

        Pod Twoją Obronę…

      • Antonina pisze:

        Małgosiu i ja również pamiętam o Tobie i Twojej rodzinie w modlitwie. Zawierzam Cię Bogu przez wstawiennictwo św. o.S. Papczyńskiego i bł. ks. Jerzego, będę prosiła o ratunek dla Ciebie przy Jego grobie… Oddaję pod opiekę Niepokalanemu Sercu Maryi

        • Malgosia pisze:

          Dziekuje za wsparcie.
          Ta modlitw naprawdę jest mi potrzebna.
          Mąż chce bym usunęła dziecko,bo jak nie, to mam się z nim wyprowadzać A on zabiera trojke naszych dzieci.
          Nie mogę się na to zgodzić nawet jeżeli kosztem będzie rozpad małżeństwa i rozbicie rodziny.Tak bardzo żal mi dzieci.Chcialam by miały wspaniały,dobry,dom .Pełen miłości i zrozumienia.Kocham naprawdę swojego męża i nie umiem pogodzić się z jego postępowaniem. Na rodziców ani teściów nie moge liczyc bo nie żyja od wielu lat. Ten bol odrzucenia,rozpacz towarzyszą mi teraz w każdej sekundzie.I ten strach przed przyszłością.Ale Ufam Bogu! Bo któż jak Bóg!

        • Paweł pisze:

          Tego typu problemy małżeńskie są niestety „stare jak świat”. Pamiętam z mojego dzieciństwa taki oto [trochę dla mnie wtedy „oklepany”, a też częściowo – jako dla dziecka – niezrozumiały] przebój, który teraz jednak – po kilkudziesięciu latach – nawet mi się bardzo podoba, a jego słowa wyrażają akurat taką jakąś „nadzieję wbrew nadziei” w TEGO TYPU problemach:

          To sformułowanie „nadzieja wbrew nadziei” lub po łacinie „contra spem spero” [czyli jak tłumaczy „Słownik wyrazów obcych” Władysława Kopalińskiego: „wierzę przeciw nadziei”] – to jest parafraza z czwartego rozdziału Listu do Rzymian, mówiącego o Abrahamie jako wzorze wiary:
          18 On to wbrew nadziei uwierzył nadziei, że stanie się ojcem wielu narodów zgodnie z tym, co było powiedziane: takie będzie twoje potomstwo. 19 I nie zachwiał się w wierze, choć stwierdził, że ciało jego jest już obumarłe – miał już prawie sto lat – i że obumarłe jest łono Sary. 20 I nie okazał wahania ani niedowierzania co do obietnicy Bożej, ale się wzmocnił w wierze. Oddał przez to chwałę Bogu 21 i był przekonany, że mocen jest On również wypełnić, co obiecał. 22 Dlatego też poczytano mu to za sprawiedliwość. – https://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=273

        • c pisze:

          malgosia to sobie przeczytaj,
          https://telewizjarepublika.pl/tau-namawialem-swoja-dziewczyne-aby-popelnila-aborcje-raper-podzielil-sie-swoja-trudna-historia,87540.html

          to co teraz opisujesz stawia sprawe w innym swietle zupelnie. wyglada to duzo powazniej. w kazdym razie dzieci Tobie nie zabierze bo zaden sad mu nie da tych dzieci. rozwod mu sie nie oplaca bo z alimentami dopiero nie wyrobi. a z tym ze masz sie wyprowadzic to tez niezla fantazja. tak ze ten jego szantaz emocjonalny jest niepowazny . anadal jednak jest duze prawdopodobienstwo ze pod wplywem stresu zeshizowal i sie ogarnie.
          jezeli to wszystko co on mowi nie jest w afekcie pod wplywem jakiegos ataku paniki i stanow lekowych, to znaczy ze juz wczesniej nie nadawal sie na ojca i meza i dziecko totlanie nie jest niczemu winne. (znaczy zasadniczo dziecko nie jest nigdy niczemu winne)

      • Antonina pisze:

        Małgosiu rozumiem Twój ból….ufam i ja, że my wszyscy, Rodzina Wowitowa, uprosimy łaskę opamiętania dla Twojego męża i wszelkie potrzebne łaski… Od dziś zaczynam nowennę do o. s.Papczyńskiego w Waszej intencji. Być może Twojemu mężowi pomogłyby krótkie wykłady p.J.Pulikowskiego, szczególnie te adresowane do mężczyzn, może uda się znaleźć sposób by tych nagrań wysłuchał…I masz rację: KTÓŻ JAK BÓG.

        • HaniaLwl pisze:

          Małgosiu, będę pamiętała o tobie w modlitwie. Sama mam czwórkę dzieci i choć ja na szczęście miałam wsparcie męża w czwartej ciąży, to i tak było we mnie mnóstwo strachu, obaw i wątpliwości. Teraz nasza najmłodsza ma 1,5 roku i jest radością i błogosławienstwem dla całej naszej rodziny: jej rodzeństwa i dla nas rodziców.
          W Niemczech, gdzie mieszkam, podałabym ci namiary na poradnie „pro life”, które na co dzień maja doczynienie z takimi przypadkami. Zazwyczaj kolejne dziecko nie było oczekiwane, mężczyzna ma obawy finansowe, wini żonę i nalega na aborcję (ktora tu w Niemczech niestety jest dopuszczalna do 12 tyg. ciąży). Takie poradnie oferują pomoc psychologiczną i także finansową. Wydaje mi się, że i w Polsce można znaleźć pomoc. Mi do głowy przychodzi np. Centrum Pomocy Rodzinie w Licheniu http://www.pomoc.lichen.pl . Nie wiem skąd jesteś, ale może i w twojej okolicy są podobne poradnie. Zawsze możesz napisać do Lichenia z prośbą o wskazanie poradni blisko twojego miejsca zamieszkania.

        • Malgosia pisze:

          Kochani dziękując za modlitwy.Poprzez wasze wsparcie Bóg działa wielką mocą. Dziekuje za każdą modlitwę czy westchnienie.
          Mąż się trochę opamiętał.Zaczal rozmawiać,,ludzkim głosem gdyż poprzednio nie było szans na rozmowę. Nie rozmawia o dziecku tylko o codziennych sprawach.Mam nadzieję że to początek dobrego.Ufam Bogu,gdyż dla niego wszystko zawierzylam.Wasze wpisy są dla mnie potwierdzenie,że nikogo nie opuszcza.
          Do Antonina
          Masz wspaniały pomysł z o. Palanowskim. Spróbuję.
          Do Hania Lal
          Rozumiesz moje obawy.I dziekuje za wsparcie.My także długo czas mieszkaliśmy w Niemczech .W lipcu tego roku zjechalismy do Polski .I wiem że tam dłużej mieszkając pogubilabym się bez wsparcia męża który jest jak na razie daleko od Boga.

      • Kinga pisze:

        Małgosiu módl się o przemianę swojego męża za wstawiennictwem św Józefa.

  18. Paweł pisze:

    Jutro mamy święto św. Andrzeja Apostoła (rodzonego brata św. Piotra, a wg tradycji pierwszego biskupa Bizancjum/Konstantynopola). Oto ciekawy cytat z „Encyklopedii staropolskiej” Zygmunta Glogera (tom I, str. 11, z hasła „Adwent”; wyd. „Wiedza Powszechna”, Warszawa 1974): „Z pierwszą niedzielą adwentu zaczyna się nowy rok kościelny, że zaś polskim obyczajem w ostatnim dniu roku starego czyniono zawsze wróżby na rok nowy, stąd owe wróżby zamążpójścia w dzień św. Andrzeja (równie jak w dniu 31 grudnia).”
    I teraz wobec tego CIEKAWOSTKA (jako że mamy akurat teraz „Rok Stanisława Moniuszki” – https://ekai.pl/rok-stanislawa-moniuszki-dlaczego/ ): ponad połowa [aż do minuty 28:05] drugiego Aktu opery „Straszny Dwór” – to są trzy sceny przedstawiające właśnie owe staropolskie wróżby, choć w tym przypadku akurat nie „andrzejkowe”, tylko „sylwestrowe” (gdyż akcja tej opery rozgrywa się w noc sylwestrową i kończy się w Nowy Rok):

    W tym drugim Akcie mianowicie: „(…) Na dworze Miecznika zebrane wokół komina dziewczęta odśpiewują ‚Spod igiełek kwiaty rosną’. Jest to czas Wigilii Nowego Roku, więc najdogodniejszy czas na wróżby. Dziewczęta przygotowują wosk, leją zarysowując kształty przeróżne. Obecny jest przy tym Damazy, ubiegający się o rękę jednej z córek Miecznika petent. Miecznik jednak bardzo dosłownie określa Damazemu cechy jakie powinien posiadać odpowiedni kandydat na męża dla jego córek. Otóż mieliby to być mężczyźni, których obraz kreśli doskonały obraz Polaka-patrioty – rycerza. Ma miejsce aria-polonez: ,Kto z mych dziewek, serce której’. [I na tym wróżby się kończą]” – https://www.bryk.pl/wypracowania/pozostale/muzyka/14220-straszny-dwor-libretto-opery.html
    W pełnym libretcie opery możemy wyczytać takie oto uzasadnienie „intencjonalnego podejścia” bohaterów opery do tych wróżb, wyśpiewane przez Jadwigę, córkę Miecznika: „Wiem, że przyszłość w ręku Boga, jednak serce drży! Może grzech, kto prawo rości czytać z tajnych kart? Lecz niewinnej ciekawości Bóg przebaczy żart.” – http://www.operomania.hg.pl/libretta/pelne/straszny_dwor.html

    • pozdrawiam pisze:

      Warto jednak zaznaczyć wyraźnie, że wszelkie wróżby są złe, grzeszne i są zagrożeniem duchowym, nawet te „niewinne” andrzejkowe.

      „Pytany o to jak podchodzić do magii i wróżb oraz czy katolik może brać udział we wróżbach andrzejkowych ks. dr Wołpiuk przypomniał, że według Katechizmu Kościoła Katolickiego – nie. – Zajmowanie się magią, horoskopami, wróżbami jest grzechem przeciwko pierwszemu przykazaniu Dekalogu. Tu nie ma rozróżnienia na zabawę i profesjonalne zajmowanie się tym – mówił ks. dr Wołpiuk.”
      https://www.gosc.pl/doc/1377952.Andrzejkowe-wrozby-to-grzech

      • Paweł pisze:

        Kiedyś (nawet jeszcze w latach 80., kiedy chodziłem do szkoły i kiedy jeździłem też parę razy z nauczycielami na operę „Straszny dwór”) zupełnie nie było na ten temat świadomości. Ja osobiście jednak, odkąd skończyło się nauczanie początkowe (kl. I-III), zupełnie nie byłem amatorem zabaw klasowych (do tego stopnia, że wychowawczyni usiłowała mnie do nich przymuszać, ale się jej nie udawało).
        A z moją dzisiejszą świadomością to unikałbym już bardzo skrupulatnie wszelkiego „andrzejkowego lania wosku”, nawet traktowanego jako „niewinnej ciekawości żart”. [Wydaje mi się przy tym tak w ogóle, że wszelkie utwory artystyczne, np. opery, poematy itp. w sprawach wiary i moralności Z REGUŁY bywają nie do końca jednoznaczne, więc nie można ich traktować jako jakiś „wykład Ewangelii”. Na stronie internetowej „Christianitas”, związanej z liturgią trydencką, czytałem ciekawe teksty o tym, jak to np. romantyzm z literaturze miał tendencję do odchylania się od katolickiej ortodoksji (co polegało mniej więcej na tym, że „w imię UCZUĆ” potrafiono w tej epoce nieraz przejawiać skłonności do odchylania się od „wiary ROZUMNEJ”, takiej jak ją tradycyjnie formułuje Kościół)].

  19. Euzebia pisze:

    1.
    Radio Chrystusa Króla;
    część 1: Rozmowa o duszach czyśćcowych z założycielem kanału ‚ku Bogu’.

    2.
    Radio Chrystusa Króla;
    część 2: Rozmowa z założycielem kanału ‚ku Bogu’

  20. Dorota pisze:

    Sylwek, zgadzam sie z Tobą !

  21. Marta21 pisze:

    Nowe nagrania o. Pelanowskiego

  22. Aleksandra pisze:

    Matko Boża, Niepokalana Maryjo!

    Tobie poświęcam ciało i duszę moją, wszystkie modlitwy i prace, radości i cierpienia, wszystko czym jestem i co posiadam. Ochotnym sercem oddaję się Tobie w niewolę miłości.

    Pozostawiam Ci zupełną swobodę posługiwania się mną dla zbawienia ludzi i ku pomocy Kościołowi świętemu, którego jesteś Matką.

    Chcę odtąd wszystko czynić z Tobą, przez Ciebie i dla Ciebie. Wiem, że własnymi siłami niczego nie dokonam. Ty zaś wszystko możesz, co jest wolą Twojego Syna i zawsze zwyciężasz.

    Spraw więc, Wspomożycielko wiernych, by moja rodzina, parafia i cała Ojczyzna były rzeczywistym Królestwem Twego Syna i Twoim. Amen

  23. cure pisze:

    Ewa w pelni popieram to co napisalas ws Papieza. walka duchowa to modlitwa i post a nie ciagle narzekanie. Co niby z tego marudzenia na Papieza ma wlasciwie wynikac ? Postem i modlitwa zwyciezymy zlo. i przygotujemy sie na to co ma nadejsc. jeden z widzacych z medjugorie powiedzial w jednym z wywiadow ze jak zaczna sie wypelniac tajemnice to KK i swiat beda pograzone w gehennie. a pamietajmy ze to bedzie rowniez koniec wladzy szatana.

  24. wobroniewiary pisze:

    – Św. Andrzej i przelewanie wosku –
    Na przestrzeni lat mojego kapłaństwa i życia zakonnego zdobyłem pewność sumienia, że przelewanie wosku nie jest tylko zabawą, ani nie jest tylko grzechem wróżbiarstwa czyli nieposłuszeństwem Bogu – I Przykazaniu Dekalogu. To coś o wiele bardziej niebezpiecznego.

    Sam czyn przelewania wosku jest przyjęty (od dawna) przez ludzi, którzy wprost czczą demony. Właśnie w tych dniach, a szczególnie w ciągu dnia i nocy Św. Andrzeja jest wykonywanych wiele rytuałów, podczas których oddaje się ludzi przelewających wosk złym duchom.

    Przelewanie wosku, zabawowo-magiczna czynność ma więc drugie dno, niewidzialne. Oczywiście ten krok niewiary otwiera bezpośrednio na atak demonów, które właśnie są przywoływane na te osoby w tej czynności. Jest to więc rodzaj inicjacji ku ciemności i ma swoje różne skutki u różnych osób, ale ma. Jak chronić dzieci przed tymi rytuałami? Rodzice, odwagi i roztropności.

    Świadomie pisząc to, ostrzegam i zapraszam do modlitwy powierzenia Niepokalanej Matce Jezusa wszystkich, którzy lekceważą i odrzucają Pierwsze Przykazanie Boże. Błogosławię wszystkich – w Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego +
    O. Andrzej Prugar OFMConv

    • M. pisze:

      30 listopada jest wspomnienie św. Andrzeja apostoła, a większość ludzi w taki dzień lub dzień wcześniej wróżą i urządzają sobie „imprezę andrzejkową”. A mało tego, takie zwyczaje wpaja się także dzieciom w szkołach. To jest niemal ta sama sytuacja jak przed Wszystkimi Świętymi… To po prostu jest kpina z religii, z wiary. Przerażające jest to, że wiele ludzi nie widzi w tych „zwyczajach” nic zlego; ot, to są takie „niewinne” rozrywki : /

  25. Euzebia pisze:

    Nowenna przed 8 grudnia
    Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny i Godzina Łaski dla Świata.

    Maryja przygotowuje swoje dzieci, Jej wierne potomstwo w tym czasie oczekiwania, na objawienie Chwały Jej Syna i pragnie udzielać wielkich Łask.
    Maryja Pełna Łaski, Matka Bożego Syna Człowieczego obiecała w Godzinie Łaski udzielić ogromu łask i darów dla duszy i ciała, które wyprasza i udziela dla ludzkości.
    Módlmy się i wynagradzajmy za tych, którzy bluźnią przeciwko Jej Niepokalanemu Poczęciu. Prośmy Ją o to aby schroniła wszystkie swoje dzieci w Arce Jej Niepokalanego Serca.

    Dzień drugi – 30 listopada

    O Maryjo, Ciebie Bóg w swej nieskończonej Opatrzności zachował niczym Arkę Mistyczną od powszechnego potopu zła. Stań przy nas w godzinach próby i wesprzyj nas Swą Łaską, gdy grzech i przewrotność świata będą usiłowały nas ogarnąć swoim podstępnym działaniem i wtrącić na dno upadku.

    Zdrowaś Maryjo…, Chwała Ojcu…

    Módl się za nami, Dziewico Niepokalana,
    – Abyśmy się stali godnymi obietnic Chrystusowych.

    Módlmy się:
    Boże, który przez Niepokalane Poczęcie Najświętszej Maryi Dziewicy przygotowałeś Synowi Swojemu godne mieszkanie i na mocy zasług przewidzianej Jego Śmierci, zachowałeś Ją od wszelkiej zmazy, dozwól nam za Jej przyczyną dojść do Ciebie bez grzechu. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.

    Ojcze nasz,
    Zdrowaś Maryjo,
    Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu jak była na początku teraz zawsze i na wieki wieków Amen

    O Maryjo bez grzechu pierworodnego poczęta módl się za nami którzy się do Ciebie uciekamy i za wszystkimi którzy się do Ciebie nie uciekają a zwłaszcza za nieprzyjaciółmi Kościoła Świętego i poleconymi Tobie. Amen

  26. Artur K pisze:

    Pod Twoją Obronę…..

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s