Rekolekcje adwentowe o rzeczach ostatecznych z ks. dr. Grzegorzem Bliźniakiem. Część III:

Wielu dziś neguje, jeżeli nie istnienie piekła, to fakt, że w piekle w ogóle ktokolwiek się znajduje. Jak pogodzić piekło z Bożym Miłosierdziem? Co zrobić, jak żyć, żeby uniknąć piekła? Na czym polega istota piekła? – pyta ks. Grzegorz Bliźniak w III części rekolekcji adwentowych 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Adwent i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

49 odpowiedzi na „Rekolekcje adwentowe o rzeczach ostatecznych z ks. dr. Grzegorzem Bliźniakiem. Część III:

  1. wobroniewiary pisze:

    Do codziennego odmawiania

    Boskie Serce Jezusa, ofiaruję Ci przez Niepokalane Serce Najświętszej Maryi Panny wszystkie modlitwy, sprawy, prace i krzyże dnia dzisiejszego jako wynagrodzenie za grzechy moje i całego świata. Łączę je z tymi intencjami w jakich Ty ofiarowałeś się za nas na krzyżu i ofiarujesz się codziennie na ołtarzach całego świata. Ofiaruję Ci je za Kościół katolicki, za Ojca Świętego, a zwłaszcza na intencje miesięczną, oraz na intencję misyjną, jako też na intencje dziś potrzebne. Pragnę też zyskać wszystkie odpusty jakich dostąpić mogę i ofiaruję Ci je za dusze w czyśćcu. Amen

    Do codziennego odmawiania przez niewolników NMP:

    Ja, N…, grzesznik niewierny, odnawiam i zatwierdzam dzisiaj w obliczu Twoim śluby Chrztu Św. Wyrzekam się na zawsze szatana, jego pychy i dzieł jego, a oddaję się całkowicie Jezusowi Chrystusowi, Mądrości wcielonej, by pójść za Nim, niosąc krzyż swój po wszystkie dni życia.
    Bym zaś wierniejszy Mu był, niż dotąd, obieram Cię dziś, Maryjo, w obliczu całego dworu niebieskiego za swą Matkę i Panią. Oddaję Ci i poświęcam jako niewolnik Twój, ciało i duszę swą, dobra wewnętrzne i zewnętrzne, nawet wartość dobrych moich uczynków, zarówno przeszłych, jak obecnych i przyszłych, pozostawiając Ci całkowite i zupełne prawo rozporządzania mną i wszystkim bez wyjątku co do mnie należy, według Twego upodobania, ku większej chwale Boga w czasie i wieczności.

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty, Wodzu niebieskich zastępów, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła. Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

    Módlmy się o ochronę dla siebie i swoich bliskich

    „Zanurzam się w Najdroższej Krwi naszego Pana Jezusa Chrystusa. Krwią Jezusa pieczętuję wszystkie miejsca w moim ciele, poprzez które duchy nieczyste weszły, lub starają się to uczynić. Niech spłynie na mnie, Panie, Twoja Najdroższa Krew, niech oczyści mnie z całego zła i z każdego śladu grzechu. Amen!”

    „Panie, niech Twoja Krew spłynie na moją duszę, aby ją wzmocnić i wyzwolić, – na tych wszystkich, którzy dopuszczają się zła, aby udaremnić ich wysiłki i ich nawrócić – a na demona, aby go powalić.”

    Modlitwa na cały 2019 rok

    Jezu, Maryjo, Józefie – kocham Was, ratujcie dusze! Święta Rodzino opiekuj się moją rodziną i uproś nam wszystkim pokój na świecie. Amen!

    Matko Boża Niepokalanie poczęta – broń mnie od zemsty złego ducha!

    MODLITWA DO NASZEJ PANI OD ARKI

    Wszechmogący i Miłosierny Boże, który przez Arkę Noego ocaliłeś rodzaj ludzki przed karzącymi wodami potopu, spraw litościwie, aby Maryja Nasza Matka była dla nas Arką Ocalenia w nadchodzących dniach oczyszczenia świata, uchroniła od zagłady i przeprowadziła do życia w Nowej Erze Panowania Dwóch Najświętszych Serc, przez Chrystusa Pana Naszego. Amen.

    Pani od Arki, Maryjo Matko nasza, Wspomożenie wiernych, módl się za nami!

  2. Malgosia pisze:

    Kochani błagam o modlitwę….Proszę wesprzyjcie mnie bo sama już nie mam sił.Muslalam,ze wszystko wraca na dobre tory a tu sytuacja na ostrzu noza.Moj mąż jest nie perzejednany w sprawie nienarodzonego dziecka.Jego serce jest jak kamień,twarde i zimne.Zadne słowa i argumenty nie przemawiają do niego. Z jego strony jest tylko agresja,pogarda wobec mnie . Myślałam że jego oskarżenia i pogarda wynika z zagluszenia jego sumienia.Mylilam sie.On naprawdę tak mysli.Wymysla niestworzone rzeczy,ze to nie jest jego dziecko.Nigdy w zyciu nie spotkalam sie z taka nienawiscia i pogarda.I to od tak bliskiej mi osoby.Niech Milosierny Bóg odmieni jego serce.Blagam wesprzyjcie mnie choćby westchnieniem.

  3. małgosia pisze:

    +++

  4. Ania pisze:

    Modlitwa za Papieża jest obowiązkiem każdego katolika. Powinniśmy to potraktować bardzo poważnie, zwłaszcza kapłani, którzy imiennie wspominają Ojca Świętego podczas każdej Mszy św. – apeluje kard. Beniamino Stella, prefekt Kongregacji ds. Duchowieństwa.

    Przypomina on, że Franciszek nieustannie prosi o modlitwę w swojej intencji, od samego początku pontyfikatu. Odniósł się również do słów, które Ojciec Święty wypowiedział podczas spotkania z jezuitami na Madagaskarze. Mówiąc o znaczeniu modlitwy za Papieża, przyznał, że jest kuszony, wręcz osaczony i że tylko modlitwa ludu Bożego może go wyzwolić. Kard. Stella przyznał, że są to słowa tajemnicze. Pokazują jednak, jak bardzo Franciszek musi się zmagać z siłami zła

    https://www.niedziela.pl/artykul/47798/Kard-Stella-Papiez-potrzebuje-modlitwy

  5. Kasia pisze:

    Proszę całym sercem za modlitwę w intencji Bogusi i jej synka Franka. Dwuletnie dziecko od kilku dni jest w szpitalu odkryto bardzo ciężką do wytępienia baterię. Dziecko dożylnie przez 3 tyg będzie dostawać silny antybiotyk. I też niewiadomo czy pomoże. Pękają mu żyłki jest przemęczone. A mama zaraziła się dodatkowo rotawirusem na zakaźnym i nie może do wyleczenia opiekować się synkiem , zastàpili ją bliscy. Dzisiaj dzwoniła do mojego męża i płakała . Jest jednak bardzo pozytywna też wiadomość, że w tym cierpieniu powróciła do Boga. Powiedziała mojemu mężowi, że odprawiła spowiedź z całego życia i przystąpiła do Komunii. Kiedyś już o niej pisałam, że żyje w ciężkich grzechach. Była po rozwodzie w kilku konkubinatach i dzieci z innymi mężczyznami ma. Zawsze pewna siebie i tak ciężko było z nią porozmawiać. To siostra mojego męża a zarazem chrzestna mojej còreczki. Zależało mi na tym bardzo i stało się. Nie modliłam się jakoś intensywnie za nią ale często wspominałam jej imię pośród innych za ktorych sie modlę i oddawałam ją Matce Bożej. Dla mnie to cud. Bóg jest niesamowity, ciągle mnie zadziwia. Działa często inaczej niż ja bym sobie ”zażyczyła”, inaczej niż ja to sobie wymyśliłam . On jest niesamowity. On ma takie pomysły, że nie jestem w stanie pojąć tego moim małym rozumem. Chwała Panu. Bardzo proszę choć o jedno Zdrowaś Maryjo , również w intencji, żeby jej nawrócenie było trwałe i żeby diabeł nie wywołał w niej zwątpienia. Bóg zapłać.

  6. eska pisze:

    Małgosiu i Kasiu
    Ja również zmagam się z bardzo trudnym problemem, przez który źle śpię po nocach, a jak tylko się obudzę, to jakby mnie ktoś kopnął w brzuch – natychmiast wraca nerwica (chodzi o mojego Tatę, o którym już tu kiedyś pisałam). Niedawno pojawiła się kulminacja tego problemu i wtedy wynikiem moich modlitw było to, że zaczęłam trafiać w internecie na materiały o zawierzeniu Niepokalanemu Sercu Maryi. Wiem już, że właśnie to muszę zrobić: zawierzyć Tatę i tę trudną sprawę, która go dotyczy. Zrobiłam to już na modlitwie w domu, ale planuję też w kościele.
    Zachęcam was do wysłuchania choćby tego pierwszego materiału:
    https://youtu.be/u4a642tbBOI
    https://youtu.be/lN_pbLVImtg
    +++

  7. Janina pisze:

    Odnośnie konferencji ks. Bliźniak o piekle. Warto obejrzeć audycję pod linkiem. Dla tych, którzy nie wierzą w istnienie piekła

    • Paweł pisze:

      Okazuje się, że naukowcy – mimo swego nieraz „światopoglądowego zadufania” – potrafią się mylić, i to nawet bardzo GRUBO, tzn. nawet w sprawach o ZASADNICZYM znaczeniu. Nauka nie jest kwestią wiary, lecz dowodów, a te z kolei – by były przekonujące, a nie „naciągane” – wymagają od naukowców odpowiedniej ETYKI osobistej [a na stronie internetowej kwartalnika „Christianitas”, związanego z liturgią trydencką, pisano kiedyś o takim to «SYMPTOMATYCZNYM» i znanym fakcie, iż „najskuteczniejszy rewolucjonista dziejów” – Lenin – ponoć był zdania, że „nie ma takiego ŁAJDACTWA, na poparcie którego nie znalazłoby się jakiegoś PROFESORA”, i TO WŁAŚNIE tłumaczy „oszałamiający” sukces dziejowy «naukowego» socjalizmu/komunizmu]. Tu zaś przykład pomyłki naukowej mniejszego „kalibru” (artykuł wzięty ze strony msn.com):
      «To miejsce płonie od prawie 50 lat. „WROTA PIEKIEŁ” na pustyni Kara-kum»:
      Na pustyni Kara-kum w Turkmenistanie znajduje się krater Darvaza. „Wrota Piekieł”, bo tak potocznie nazywane jest to miejsce, mają 69 metrów szerokości i 30 metrów głębokości.
      Miejscowa ludność nazywa to miejsce „Wrotami Piekieł” lub „Bramą piekieł”. Jest to pole gazu ziemnego, które zapadło się w podziemną jaskinię, przez co powstał krater. Geolodzy celowo podpalili to miejsce, aby zapobiec rozprzestrzenianiu się metanu. Zakładano, że gaz wypali się w ciągu kilku tygodni, jednak miejsce to płonie nieprzerwanie od 1971 roku.
      Krater jest popularną atrakcją turystyczną. Od 2009 roku miejsce to odwiedziło ponad 50 tysięcy turystów. Okolicę tę często odwiedzają też ludzie, którzy rozkładają na pustyni namioty.
      W 2013 roku światowej sławy odkrywca 44-letni George Kourounis, jako pierwszy na świecie, zjechał 100 metrów w dół krateru i przeszedł przez jego powierzchnię. Jak tłumaczył, postanowił to zrobić po tym, jak usłyszał, że rząd Turkmenistanu planuje ugasić płomienie. Chciał zebrać próbki ziemi do analizy. Później poinformował, że mimo gorącego środowiska bogatego w metan, odkrył tam obecność bakterii.
      Jak czuł się mężczyzna stąpając we wnętrzu krateru? – Kiedy postawiłem tam swoją stopę, było to przytłaczające uczucie. Byłem w miejscu, w którym nigdy nie stał żaden inny człowiek. To było, jak wchodzenie na obcą planetę – powiedział.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s