16 stycznia: św. Berarda i Towarzyszy, okrutnie torturowanych i zabitych przez mahometan

Kiedy przybyli do miasta, niezwłocznie rozpoczęli przepowiadać Ewangelię Saracenom znajdującym się na rynku. Na wieść o tym władca kazał ich wtrącić do więzienia. Przebywali w nim dwadzieścia dni bez pokarmu i napoju, pokrzepieni jedynie Bożą pociechą. Po upływie tych dni przyprowadzono ich przed naczelnika więzienia. Ten stwierdziwszy, że nadal trwają niezłomnie w wierze katolickiej zapałał wielkim gniewem i kazał ich poddać przeróżnym torturom oraz, rozdzieliwszy ich w oddzielnych pomieszczeniach, mocno wychłostać. Następnie bezbożni słudzy związali im ręce i nogi, a szyje ich obwiązali powrozami. Tak obezwładnionych ciągnięto po ziemi w jedną i drugą stronę, skutkiem czego ciała ich pokryły się tak głębokimi ranami, że prawie wnętrzności były widoczne. Na rany wylewano z rozbitych naczyń wrzątek oleju  i octu. Na miejsca przeznaczone do snu rozsypano ostre skorupy z rozbitych naczyń, a rzuciwszy świętych na to posłanie, tarzali ich po nim. W ten sposób byli męczeni przez całą noc. Prawie trzydziestu Saracenów ich strzegło i okrutnie dręczyło.|

Również władca Maroka zapłonął niepohamowanym gniewem i rozkazał przyprowadzić braci do siebie. Prowadzono ich ze związanymi rękami, obnażonych i bosych, oprawcy zaś, zbryzgani krwią, nieustannie ich chłostali. Gdy władca ich zobaczył i przekonał się, że nadal są nieugięci w wierze, oddaliwszy świadków, kazał wprowadzić kilka kobiet i tak przemówił do świętych: „Nawróćcie się na naszą wiarę, a ja dam wam te niewiasty za żony. Dam wam również dużo pieniędzy i będziecie szanowani w moim królestwie”. Na to odpowiedzieli męczennicy: „Nie chcemy kobiet i twoich pieniędzy. Gardzimy tym wszystkim ze względu na Chrystusa”. Wtedy władca zapłonął gniewem, dobył miecza, rozdzielił braci i kolejno przeszył im głowy przez środek czoła. Posłużył się przy tym trzema mieczami. W ten sposób własną ręką uśmiercił ich z dzikim okrucieństwem.

Berard, Piotr, Akursjusz, Adiut i Otton byli uczniami św. Franciszka. W roku 1219 udali się do Hiszpanii, aby przepowiadać Ewangelię mahometanom. Wnet ich pojmano i odesłano do Maroka. Tam nadal przepowiadali Chrystusa. Ponownie pojmani w mieście Marrakesz, zostali zakuci w kajdany i okrutnie torturowani. Śmierć męczeńską ponieśli 16.01.1220 roku przez ścięcie mieczem, którego dokonał sam władca kraju. Na wieść o ich chwalebnej śmierci św. Franciszek powiedział: „Teraz z całą pewnością mogę powiedzieć, że mam prawdziwych pięciu braci mniejszych”. Kanonizował ich 7 VIII 1481 roku franciszkański papież Sykstus IV.

Z Kronik Ministrów Generalnych Zakonu Braci Mniejszych
(Analecta Franciscana, III, s. 15-19)

Gardzimy wszystkim ze względu na Chrystusa

Święty Franciszek, zgodnie z wolą Bożą, wysłał sześciu najgorliwszych braci do Maroka, aby wytrwale głosili wiarę katolicką niewiernym. W drodze, na terenie królestwa Aragonii, poważnie zachorował brat Witalis. Gdy choroba się przedłużała, polecił pozostałym pięciu braciom spełnić nakaz Boży i świętego Franciszka i samym udać się do Maroka. Nie chciał bowiem, aby jego choroba była przeszkodą dla sprawy Bożej. Święci bracia posłuszni rozkazowi, pozostawili tam chorego brata Witalisa, sami zaś udali się do Koimbry, a następnie, zmieniwszy ubiór, aby nie dać się rozpoznać, przybyli do Sewilli, która w tym czasie była we władaniu Saracenów.
Pewnego dnia w gorliwości ducha podeszli bez przewodnika aż do głównego meczetu, czyli muzułmańskiego domu modlitwy. Kiedy usiłowali do niego wejść, oburzeni Saraceni, za pomocą okrzyków, popychania i bicia, nie chcieli ich żadną miarą wpuścić do wnętrza świątyni. Wtedy podeszli do bramy pałacu i przedstawili się jako posłowie przysłani do władcy przez Króla królów, Pana Jezusa Chrystusa. Stanąwszy przed władcą, usiłowali go przekonać o prawdziwości wiary katolickiej, a następnie nakłaniali go do przyjęcia chrztu. Na to władca zapałał niesamowitym gniewem i kazał ich ściąć. Lecz później, za radą starszyzny, odesłał ich do Maroka, tak jak sobie tego życzyli.
Kiedy przybyli do miasta, niezwłocznie rozpoczęli przepowiadać Ewangelię Saracenom znajdującym się na rynku. Na wieść o tym władca kazał ich wtrącić do więzienia. Przebywali w nim dwadzieścia dni bez pokarmu i napoju, pokrzepieni jedynie Bożą pociechą. Po upływie tych dni przyprowadzono ich przed naczelnika więzienia. Ten stwierdziwszy, że nadal trwają niezłomnie w wierze katolickiej zapałał wielkim gniewem i kazał ich poddać przeróżnym torturom oraz, rozdzieliwszy ich w oddzielnych pomieszczeniach, mocno wychłostać. Następnie bezbożni słudzy związali im ręce i nogi, a szyje ich obwiązali powrozami. Tak obezwładnionych ciągnięto po ziemi w jedną i drugą stronę, skutkiem czego ciała ich pokryły się tak głębokimi ranami, że prawie wnętrzności były widoczne. Na rany wylewano z rozbitych naczyń wrzątek oleju  i octu. Na miejsca przeznaczone do snu rozsypano ostre skorupy z rozbitych naczyń, a rzuciwszy świętych na to posłanie, tarzali ich po nim. W ten sposób byli męczeni przez całą noc. Prawie trzydziestu Saracenów ich strzegło i okrutnie dręczyło.
Również władca Maroka zapłonął niepohamowanym gniewem i rozkazał przyprowadzić braci do siebie. Prowadzono ich ze związanymi rękami, obnażonych i bosych, oprawcy zaś, zbryzgani krwią, nieustannie ich chłostali. Gdy władca ich zobaczył i przekonał się, że nadal są nieugięci w wierze, oddaliwszy świadków, kazał wprowadzić kilka kobiet i tak przemówił do świętych: „Nawróćcie się na naszą wiarę, a ja dam wam te niewiasty za żony. Dam wam również dużo pieniędzy i będziecie szanowani w moim królestwie”. Na to odpowiedzieli męczennicy: „Nie chcemy kobiet i twoich pieniędzy. Gardzimy tym wszystkim ze względu na Chrystusa”. Wtedy władca zapłonął gniewem, dobył miecza, rozdzielił braci i kolejno przeszył im głowy przez środek czoła. Posłużył się przy tym trzema mieczami. W ten sposób własną ręką uśmiercił ich z dzikim okrucieństwem.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

23 odpowiedzi na „16 stycznia: św. Berarda i Towarzyszy, okrutnie torturowanych i zabitych przez mahometan

  1. wobroniewiary pisze:

    Do codziennego odmawiania

    Boskie Serce Jezusa, ofiaruję Ci przez Niepokalane Serce Najświętszej Maryi Panny wszystkie modlitwy, sprawy, prace i krzyże dnia dzisiejszego jako wynagrodzenie za grzechy moje i całego świata. Łączę je z tymi intencjami w jakich Ty ofiarowałeś się za nas na krzyżu i ofiarujesz się codziennie na ołtarzach całego świata. Ofiaruję Ci je za Kościół katolicki, za Ojca Świętego, a zwłaszcza na intencje miesięczną, oraz na intencję misyjną, jako też na intencje dziś potrzebne. Pragnę też zyskać wszystkie odpusty jakich dostąpić mogę i ofiaruję Ci je za dusze w czyśćcu. Amen

    Do codziennego odmawiania przez niewolników NMP:

    Ja, N…, grzesznik niewierny, odnawiam i zatwierdzam dzisiaj w obliczu Twoim śluby Chrztu Św. Wyrzekam się na zawsze szatana, jego pychy i dzieł jego, a oddaję się całkowicie Jezusowi Chrystusowi, Mądrości wcielonej, by pójść za Nim, niosąc krzyż swój po wszystkie dni życia.
    Bym zaś wierniejszy Mu był, niż dotąd, obieram Cię dziś, Maryjo, w obliczu całego dworu niebieskiego za swą Matkę i Panią. Oddaję Ci i poświęcam jako niewolnik Twój, ciało i duszę swą, dobra wewnętrzne i zewnętrzne, nawet wartość dobrych moich uczynków, zarówno przeszłych, jak obecnych i przyszłych, pozostawiając Ci całkowite i zupełne prawo rozporządzania mną i wszystkim bez wyjątku co do mnie należy, według Twego upodobania, ku większej chwale Boga w czasie i wieczności.

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty, Wodzu niebieskich zastępów, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła. Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

    Módlmy się o ochronę dla siebie i swoich bliskich

    „Zanurzam się w Najdroższej Krwi naszego Pana Jezusa Chrystusa. Krwią Jezusa pieczętuję wszystkie miejsca w moim ciele, poprzez które duchy nieczyste weszły, lub starają się to uczynić. Niech spłynie na mnie, Panie, Twoja Najdroższa Krew, niech oczyści mnie z całego zła i z każdego śladu grzechu. Amen!”

    „Panie, niech Twoja Krew spłynie na moją duszę, aby ją wzmocnić i wyzwolić, – na tych wszystkich, którzy dopuszczają się zła, aby udaremnić ich wysiłki i ich nawrócić – a na demona, aby go powalić.”

    Modlitwa na cały rok

    Jezu, Maryjo, Józefie – kocham Was, ratujcie dusze! Święta Rodzino opiekuj się moją rodziną i uproś nam wszystkim pokój na świecie. Amen!

    Matko Boża Niepokalanie poczęta – broń mnie od zemsty złego ducha!

    MODLITWA DO NASZEJ PANI OD ARKI

    Wszechmogący i Miłosierny Boże, który przez Arkę Noego ocaliłeś rodzaj ludzki przed karzącymi wodami potopu, spraw litościwie, aby Maryja Nasza Matka była dla nas Arką Ocalenia w nadchodzących dniach oczyszczenia świata, uchroniła od zagłady i przeprowadziła do życia w Nowej Erze Panowania Dwóch Najświętszych Serc, przez Chrystusa Pana Naszego. Amen.

    Pani od Arki, Maryjo Matko nasza, Wspomożenie wiernych, módl się za nami!

  2. Ania pisze:

    Robi się coraz ciekawiej
    Ksiądz, który ma odwagę odmówić Komunii św. Hołowni jest atakowany a w mediach bryluje ks. Sowa i oczywiście Hołownia, który jest zdziwiony, że ma ponoć złe poglądy.
    I dlatego ta strona i te wpisy są tutaj bardzo potrzebne.

  3. Anna Maria pisze:

    Nie moge znaleść komantarza w którym ktoś zamieścił modlitwe dotyczącą konsekrowania domu. Czy mogę prosić o podanie tej modlitwy i ewentualne wskazówki jak konsekrować dom ? Z góry dziekuje.

  4. eska pisze:

    Poświęć swój dom. Wiesz, jak poświęcić swój dom. Wyrzucę sól i wyrzucę wodę, po czym będziesz musiał samodzielnie wlać sól do wody, ponieważ nie będę w stanie włożyć jej do każdej butelki. Możesz więc zrobić to sam, jeśli masz je oba. Ale jeśli mamy tylko jeden, woda zostanie wyćwiczona, a sól zostanie wyparta. Oto co robicie: odmawiacie modlitwę do Ojca Przedwiecznego.

    Daję wam ramy modlitwy…

    „Ojcze Przedwieczny, poświęcam wam mój dom przez pośrednictwo Niepokalanego Serca Maryi i Najświętszego Serca Jezusa. Daję ci mój dom jako schronienie na nadchodzące dni. To będzie Twoja wola dla Twojego ludu, jeśli chcesz, żeby ludzie tu przybyli. Poświęcam ten dom. ”

    A wodą święconą pokropisz „w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego”, i znak krzyża.

    https://wobroniewiaryitradycji.wordpress.com/2019/12/26/ks-dominik-chmielewski-o-przeswietleniu-sumien-ostrzezeniu-i-jego-etapach/#comment-247735

    • Agnieszka pisze:

      Nie rozumiem tego komentarza. Jestem niewolnica Maryi i chce czynić to, co jest jej miłe, czy mam poświecić trawnik wokół domu, samochód i każdy przedmiot?

      • wobroniewiary pisze:

        Nie, nie musisz, bo będąc niewolnicą Maryi – wszystko co masz, należy do Niej!

        Ludzie po prostu zaczynają głupieć – wielu zaczyna „magicznie” wstawiać nogami do góry figurki św. Józefa w narożnikach domu, bo to „przynosi ponoć szczęście i opiekę”

        Owszem co innego zakopać medalik św. Benedykta i obsypać obejście domu solą egzorcyzmowaną a co innego zakopywać figurki do góry nogami (mam full takich maili i komentarzy tu na stronie) i do tego samemu konsekrować dom – to po co mamy kapłanów! To oni poświęcają nasze domy
        A’propos chodnika czy trawnika – jak jest poświęcenie pól, to kapłan jedno miejsce jednego pola skrapia wodą święconą, ale modlitwą obejmuje wszystkie pola. Tak samo, jak kapłan z wizytą po kolędzie święci wodą mieszkanie w jednym pokoju, to wiadomo, że to poświęcenie obejmuje cały dom: i kuchnię, i łazienkę, i trawnik, i chodnik.
        Po prostu nie zabierajmy kapłanom tego, co należy do nich (poświęcanie pól, domów, różańców, egzorcyzmowanie wody itp. itd)!

      • wobroniewiary pisze:

        Np. tą modlitwą okryjesz każdy kąt domu a nawet pojazdy, którymi poruszają się wszyscy członkowie Twojej rodziny.
        Pamiętaj, Krew Jezusa – tu nie ma dostępu żaden zły duch

        Panie Jezu, wyznaję Cię jako swojego Mistrza i Pana,
        Wierzę, że każdą kroplę Swojej drogocennej Krwi przelałeś po to,
        Aby odkupić mnie i moją rodzinę,
        Aby uwolnić nas od szatana, grzechu i wszelkich zniewoleń.
        Panie Jezu z głęboką wiarą w Ciebie proszę,
        Aby Twoja Krew okryła to miejsce,
        Każdy kąt mojego domu, wszystkie pojazdy, którymi się poruszam ja i moi bliscy,
        I wszelaką własność, którą Ty nam dałeś.
        Panie Jezu, obmyj swoją drogocenną Krwią mnie samą i moją rodzinę
        Niech okryje nas od stóp do głów.
        Proszę o całkowitą ochronę życia mojego i mojej rodziny.
        Panie Jezu, zachowaj nas dziś od złego,
        Od grzechu pokus, ataków i utrapień ze strony szatana,
        Od lęku przed ciemnościami i przed ludźmi,
        Od chorób, zwątpienia, złości, nieszczęść
        I wszystkiego, co nie należy do Twojego Królestwa.
        Napełnij nas, Panie Jezu swoim Duchem św. i obdarz darami:
        Mądrości, poznania, wiary, rozumu i rozeznania,
        Tak abyśmy żyli dziś w Twojej chwale.
        Wypełniając wszystko to, co dobre.
        Chwała Ci Jezu! Dziękuję Ci Jezu!
        Kocham Cię Jezu! Uwielbiam Cię Jezu!

      • Kasia pisze:

        Pani Ewo jesli moge sie wtracic do tego komentarza o swieceniu domu przez ksiedza to przeciez nie wszedzie tak jest, ze ksiadz po koledzie chodzi czy swieci pola.
        Ta kwestia swiecenia domu jako schronienia dla innych w czasach ostatecznych wynikla po zamieszczonym filmie z konferencji kanadyjskiego ksiedza (nie pamietam imienia i nazwiska), w ktorym o tym mowi. Kilka tygodni temu bylo tu takie obszerne tlumaczenie tego filmu.

  5. Justyna pisze:

    Jak mój mąż kiedyś do domu przyniósł pororze jelenia trochę czaszki jest też przy tym . Czy to coś złego ? Czy mam to wyrzucić ?

  6. miec6 pisze:

    Prowadził ponoć katolicki program w tvn.
    Nie rozróżnia grzechu od cnoty.Kapłan dał mu szansę na powrót do Chrystusa a on domagał się konsumpcji ,wiedząc ,że może spożywa Ciało Chrystusa ,,na swoją zgubę”.

  7. Ania G. pisze:

    Mam ogromną prośbę. 23 stycznia w parafii MB Częstochowskiej w Gliwicach będzie wydarzenie z Marcinem Zielińskim. Ważne żeby dziś wysłać maile do kurii Gliwickiej na adres kancelaria@kuria.gliwice.pl wyrażając swoje obawy i sprzeciw przeciwko temu spotkaniu. Może uda nam się zablokować. To spotkanie. Z góry dziękuję

  8. Ania pisze:

    Mamy przetłumaczone fragmenty rozdziału książki „Z głębi naszych serc”, który napisał Benedykt XVI!

    „Z codziennego sprawowania Eucharystii, co zakłada stały stan służby Bogu, zrodziła się samorzutnie niemożliwość więzi małżeńskiej.” – pisze emerytowany papież.

    Więcej fragmentów w artykule

  9. Joan pisze:

    Czasem sie zastanawiam czy w momentach takich okrucienstw, Jezus przychodzi do meczennikow chociaz z odrabina ekstazy lub jakims innym znieczuleniem. Dla mnie jest nie do whobrazenia przechodzenie takiego bolu.
    A ten obraz jak sie nad tymi swietymi znecali…to jak demony rzucajace sie czlowieka,…wyobrazacie sobie to w momencie gdy ludzie ida do piekla…pewnie nie do wyobrazenia

  10. Paweł pisze:

    W nawiązaniu do powyższego wpisu głównego na dzień dzisiejszy, 16 stycznia, dotyczącego Świętych okrutnie torturowanych i zabitych przez MAHOMETAN, może ciekawym będzie skopiowanie dodatkowo takiego oto zakończenia artykułu ze strony internetowej piusowców (dotyczącego modlitwy w islamie), wspominającego jeszcze innych LICZNYCH ŚWIĘTYCH, którzy mieli osobiście do czynienia z islamem [co ciekawe, na samym końcu artykuł wspomina „Małą Arabkę” – św. Miriam od Jezusa Ukrzyżowanego, nazywając ją „świętą”, mimo że beatyfikował ją św. Jan Paweł II, a kanonizował papież Franciszek (co piusowcom chyba nie zawsze całkiem wystarcza, aby daną osobę nazwać – tak na pewno – „świętą”…)]:
    „(…) Do tej listy należy dodać również niezliczone rzesze wyznawców i męczenników, m. in.: św. Rajmunda z Pennafort (zm. 1275) – pracował w Hiszpanii nad nawróceniem Maurów, współzałożyciela zakonu zajmującego się wykupem jeńców chrześcijańskich z niewoli muzułmańskiej; św. Nunilonę i św. Alodię (zm. 851) – skazane na śmierć przez Saracenów za wyznawanie wiary; Św. Rajmunda Nonnatusa (zm. 1240) – wstąpił do Zakonu Matki Bożej od Wykupu Jeńców i wyjechał do Afryki. Gdy zabrakło pieniędzy, sam oddał się w niewolę muzułmańską. Pozyskał dla wiary wielu mahometan, dlatego zadano mu liczne tortury i uwięziono. Wykupiony z niewoli pragnął dostać się do niej ponownie, aby kontynuować ewangelizację muzułmanów i wykupować chrześcijańskich jeńców; śś. Akursjusza i Towarzyszy (Piotra, Ottona, Adjuta i Berarda) – zabici w Maroku przez sułtana w 1220 r. współbracia św. Franciszka; św. Ahmeda (zm. 1682) – ściętego za nawrócenie się z islamu; świętych Abencjusza, Jeremiasza, Piotra z Astigi, Sabiniana, Walabonsa, Wistremunda (851 r.), męczenników z Kordoby; św. Piotra z Trypolisu na Peloponezie – ściętego przez Turków za wyznanie wiary w Chrystusa i odmowę ucałowania Koranu (1776); św. Marię od Jezusa Ukrzyżowanego (zm. 1878) – odmówiła przejścia na islam, wskutek czego poderżnięto jej gardło (została cudownie uzdrowiona przez Maryję); pomogła chrześcijaninowi, który przeszedł na islam, w powrocie do prawdziwej wiary.”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s