Ks. Adam Skwarczyński: „Księga odnowionego Kościoła”

W taki sposób nazwał Pan Jezus w pismach włoskiego kapłana, ks. Ottavio Micheliniego, „Poemat Boga-Człowieka”, spisany przez Marię Valtortę. Tak, tylko spisany, a nie napisany, gdyż Valtorta nie była pisarką, tylko „sekretarką” Jezusa. „Poemat” – potężne dzieło, w polskim wydaniu liczące ostatnio 10 tomów (wyd. Vox Domini) – nosi podtytuł: „Ewangelia taka, jaka mi została podyktowana”. Podyktowana przez samego Pana Jezusa, który w XX wieku przenosił tę włoską mistyczkę w czasy Ewangelii i nie tylko dyktował jej teksty, ale pozwalał jej widzieć i przeżywać poszczególne wydarzenia, a nawet sam je interpretował. Dzięki temu uczynił niektóre swoje wypowiedzi zawarte w Ewangeliach bardziej zrozumiałymi, jak też pozwolił nam poznać wiele swoich cudów, podróży i nauk, pominiętych przez Ewangelistów

    Zbliża się dogłębne i powszechne, choć i dla wielu bolesne odnowienie Kościoła, związane z Paruzją Jezusa, czyli z Sądem Ostatecznym. Zanim jednak ono nastąpi, nic nie przeszkadza, by Jego uczniowie już dzisiaj czytali „Poemat”, zachwycili się nim i wykorzystali w codziennym życiu. Niektórzy z nich są zdziwieni wściekłością, z jaką piekło rzuca się na to dzieło, podważa jego wartość i wiarygodność, i to nawet posługując się księżmi. To absurd, że im ktoś mniej je zna, tym bardziej zajadle je atakuje! A przecież sam papież Pius XII zaaprobował je i polecił je drukować, a Paweł VI bardzo je cenił i włączył do biblioteki seminaryjnej. Niewątpliwie atak piekła spowodowany jest obfitymi duchowymi owocami, jakie przynosi lektura „Poematu” nie z pozycji wroga, lecz prawdziwego ucznia Jezusa, pragnącego jeszcze lepiej Go poznać i goręcej umiłować. Niech zachętą do tejże lektury będzie poniższy fragment, zaczerpnięty ze 111 rozdziału Księgi IV, zatytułowanego „Opętany”, a napisanego 29 września 1944 roku. Pan Jezus dodał do niego na końcu swój smutny komentarz, skierowany do Marii Valtorty: tego rozdziału „nie wykorzystają ci, którzy najbardziej go potrzebują”. Boski Nauczyciel doskonale wiedział, że za 70 lat świat zaleje gorsza niż sodomska fala nieczystości, nie omijając osób konsekrowanych. Wzbudzone przez nią dwie inne fale spowodują duchowy potop…
    [Po uwolnieniu opętanego przez Belzebuba, księcia ciemności, i oddanie go jego matce (chodzi o cud nieznany z Ewangelii)], Jezus przechodzi przez część miasteczka. Potem udaje się do cienia drzew, rosnących wzdłuż rzeki. Apostołowie tłoczą się wokół Niego. Piotr pyta: «Dlaczego, Nauczycielu, duch nieczysty stawiał Ci tak wielki opór?»
    «Ponieważ to był duch całkowity» [– odpowiada Jezus.]
    «Co oznacza to słowo?» [– pytają.]
  «Posłuchajcie Mnie. Są tacy, którzy oddają się szatanowi, otwierając drzwi na jeden grzech główny. Są tacy, którzy oddają się na dwa sposoby, inni – na trzy, jeszcze inni – na siedem. Kiedy ktoś o­twiera swego ducha na siedem grzechów [głównych], wtedy wchodzi w niego duch całkowity. Wchodzi szatan, książę ciemności».
    «Jakże ten człowiek, jeszcze młody, mógł być wzięty w posiadanie przez szatana?» [– pytają apostołowie.]
    «O, przyjaciele! Czy wiecie, jaką ścieżką przychodzi szatan? Trzy są główne drogi bite i [wśród nich] jest jedna, której nigdy nie brak. Trzy: zmysłowość, pieniądze, pycha umysłu.  Zmysłowość  to ta, której nigdy nie brak. [W] sztafecie innych pożądliwości ona przechodzi siejąc swą truciznę i wszystko rozkwita szatańskimi kwiatami. To dlatego powiadam wam: „Bądźcie panami swego ciała”. Niech to o­panowanie będzie zaczątkiem wszelkiego innego, jak to niewolni­ctwo jest początkiem każdego innego. Niewolnik rozwiązłości sta­je się złodziejem i oszustem, człowiekiem okrutnym, zabójcą, a­by służyć [jej jako] swej pani.
    Pragnienie władzy jest tak samo spokrewnione z ciałem. Nie wy­daje się wam? Tak jest. Rozmyślajcie, a zobaczycie, czy się my­lę. To bowiem przez ciało szatan wszedł w człowieka, i gdy może to uczynić, wchodzi szczęśliwy przez ciało. On, jeden i siedmiok­ro­tny, ze swymi rozmnażającymi się legionami niższych demonów…»
    «Powiedziałeś, że Maria z Magdali miała siedem demonów, i z pewnością były to demony rozwiązłości. A jednak wyzwoliłeś ją z wielką łatwością» [– odzywa się Judasz.]
    «Tak, Judaszu. To prawda» [– odpowiada mu Jezus.]
    «A więc?…» [– pyta Judasz.]
   «A więc chcesz powiedzieć, że Moja teoria upada. Nie, przyjacie­lu. Ta niewiasta już chciała być uwolniona od swego opętania. Chciała. Wola jest wszystkim» [– wyjaśnia mu Jezus.]
   «Dlaczego, Nauczycielu, widzimy, że wiele niewiast jest opętanych przez demona, i chyba przez tego demona?» [– pyta Mateusz.]
   «Widzisz, Mateuszu, niewiasta nie jest taka sama jak mężczyzna w swym uformowaniu i w reakcjach po grzechu pierworodnym. Mężczyzna ma też inne cele w swych pragnieniach bardziej lub mniej dobrych. Niewiasta ma jeden cel: miłość. Mężczyzna jest inaczej ukształtowany. Niewiasta taka jest: wrażliwa, jeszcze doskonalej, gdyż jest przeznaczona do rodzenia. Wiesz, że każda doskonałość powiększa wrażliwość. Doskonały słuch słyszy to, co wymyka się uchu mniej doskonałemu, i cieszy się tym. Tak samo jest ze wzrokiem, tak też z podniebieniem i z powonieniem.
    Niewiasta miała być słodyczą Boga na Ziemi. Miała być miłością: wcieleniem Ognia poruszającego Tego Który Jest, przejawem, świadectwem tej miłości. Bóg więc wyposażył ją w ducha nadzwyczaj wrażliwego, aby – gdy stanie się pewnego dnia matką – potrafiła i mogła otworzyć swym dzieciom oczy serca na miłość ku Bogu i bliźnim. Tak samo jak mężczyzna ma otworzyć swym dzieciom oczy rozumu, aby rozumiały i działały. Przemyśl polecenie, jakie Bóg wydał sobie samemu: „Uczyńmy Adamowi towarzy­szkę”. Bóg-Dobro mógł jedynie pragnąć uczynić dobrą towarzyszkę dla Adama. Kto jest dobry, ten kocha. Towarzyszka A­da­ma miała więc być zdolna do miłości, aby dopełnić szczęścia mężczyzny, przebywającego w Ogrodzie szczęścia. Miała być do tego stopnia zdolna do miłości, by stać się pomocą, współpracownicą i zastępować Boga w miłości do mężczyzny, Jego stworzenia. Dzięki temu nawet w godzinach, w których Boskość nie u­ja­wniałaby się Swemu stworzeniu przez Swój miłosny głos, mężczy­zna nie czułby się nieszczęśliwy z powodu braku miłości.
    Szatan znał tę doskonałość. Szatan wie tak wiele. To on mówił wargami pytona, wypowiadając kłamstwa pomieszane z prawdami. A te prawdy, których on nienawidzi, gdyż jest Kłamstwem, wy­powiada jedynie po to – zapamiętajcie to dobrze wy wszyscy i wy w przyszłości – aby was zwieść przez urojenie, że to nie Ciemność mówi, lecz Światłość. Szatan, przebiegły, wykrętny i okrutny, wkradł się w tę doskonałość i ukąsił ją, i zostawił w niej swą truciznę. Doskonałość kobiety w miłości stała się w ten sposób dla sza­ta­na narzędziem zapanowania nad niewiastą i mężczyzną, [narzę­dziem] rozszerzania zła…»
    «A zatem co z naszymi matkami?» [– pyta Jan.]
    «Boisz się o nie, Janie? Nie wszystkie niewiasty są narzędziami szatana. Doskonałe w uczuciu, są zawsze przesadne w działaniu: są to anioły, gdy chcą należeć do Boga, lub demony, gdy chcą należeć do szatana. Niewiasty święte – a do nich należy twoja matka – chcą należeć do Boga i są aniołami».
    «Nauczycielu, czy Ci się nie wydaje niesprawiedliwa kara niewiasty? Przecież mężczyzna także zgrzeszył».
    «A nagroda? Jest powiedziane, że przez Niewiastę Dobro powróci na świat i szatan zostanie pokonany».
[Jezus wyjaśnia:]
    «Nigdy nie osądzajcie dzieł Boga. To coś podstawowego. Pomyślcie, że jak przez niewiastę przyszło Zło, tak słuszne jest, aby przez Niewiastę przyszło na świat Dobro. Chodzi o wymazanie stronicy napisanej przez szatana. I uczynią to łzy jednej Niewiasty. A ponieważ szatan będzie przez wieki wydawał swe krzyki, głos tej Niewiasty będzie śpiewał, aby je zagłuszyć».
    «Kiedy?» [– pytają.]
    «Zaprawdę powiadam wam, że Jej głos już zstąpił z Nieba, gdzie [w umyśle Bożym] śpiewała wiecznie Swe Alleluja».
    «I będzie większa od Judyty?»
    «Większa od wszystkich niewiast».
    «Co więc uczyni? Co uczyni…?»
   [Jezus wyjaśnia im:] «Pokona Ewę w jej potrójnym grzechu. Cał­kowite posłuszeństwo… Całkowita czystość… Całkowita poko­ra… To na tym się wzniesie – Królowa, zwycięska…»
   «Ale… czyż nie jest to, Jezu, Twoja Matka? Największa, bo Ciebie zrodziła…»
   «Wielkim jest ten, kto pełni wolę Bożą. Dlatego właśnie Maryja jest wielka. Każda inna zasługa pochodzi od Boga, ale ta jest całkowicie Jej i niech będzie za to błogosławiona».

Jezus mówi [do Marii Valtorty]: «Widziałaś opętanego przez szatana. W Moich słowach wiele jest odpo­wie­dzi. Nie tyle dla ciebie, ile dla innych. Czy się przydadzą? Nie. Nie wyko­rzy­stają ich ci, którzy najbardziej tego potrzebują».

18.01.2029 oprac. ks. Adam Skwarczyński

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

40 odpowiedzi na „Ks. Adam Skwarczyński: „Księga odnowionego Kościoła”

  1. wobroniewiary pisze:

    Do codziennego odmawiania

    Boskie Serce Jezusa, ofiaruję Ci przez Niepokalane Serce Najświętszej Maryi Panny wszystkie modlitwy, sprawy, prace i krzyże dnia dzisiejszego jako wynagrodzenie za grzechy moje i całego świata. Łączę je z tymi intencjami w jakich Ty ofiarowałeś się za nas na krzyżu i ofiarujesz się codziennie na ołtarzach całego świata. Ofiaruję Ci je za Kościół katolicki, za Ojca Świętego, a zwłaszcza na intencje miesięczną, oraz na intencję misyjną, jako też na intencje dziś potrzebne. Pragnę też zyskać wszystkie odpusty jakich dostąpić mogę i ofiaruję Ci je za dusze w czyśćcu. Amen

    Do codziennego odmawiania przez niewolników NMP:

    Ja, N…, grzesznik niewierny, odnawiam i zatwierdzam dzisiaj w obliczu Twoim śluby Chrztu Św. Wyrzekam się na zawsze szatana, jego pychy i dzieł jego, a oddaję się całkowicie Jezusowi Chrystusowi, Mądrości wcielonej, by pójść za Nim, niosąc krzyż swój po wszystkie dni życia.
    Bym zaś wierniejszy Mu był, niż dotąd, obieram Cię dziś, Maryjo, w obliczu całego dworu niebieskiego za swą Matkę i Panią. Oddaję Ci i poświęcam jako niewolnik Twój, ciało i duszę swą, dobra wewnętrzne i zewnętrzne, nawet wartość dobrych moich uczynków, zarówno przeszłych, jak obecnych i przyszłych, pozostawiając Ci całkowite i zupełne prawo rozporządzania mną i wszystkim bez wyjątku co do mnie należy, według Twego upodobania, ku większej chwale Boga w czasie i wieczności.

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty, Wodzu niebieskich zastępów, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła. Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

    Módlmy się o ochronę dla siebie i swoich bliskich

    „Zanurzam się w Najdroższej Krwi naszego Pana Jezusa Chrystusa. Krwią Jezusa pieczętuję wszystkie miejsca w moim ciele, poprzez które duchy nieczyste weszły, lub starają się to uczynić. Niech spłynie na mnie, Panie, Twoja Najdroższa Krew, niech oczyści mnie z całego zła i z każdego śladu grzechu. Amen!”

    „Panie, niech Twoja Krew spłynie na moją duszę, aby ją wzmocnić i wyzwolić, – na tych wszystkich, którzy dopuszczają się zła, aby udaremnić ich wysiłki i ich nawrócić – a na demona, aby go powalić.”

    Modlitwa na cały rok

    Jezu, Maryjo, Józefie – kocham Was, ratujcie dusze! Święta Rodzino opiekuj się moją rodziną i uproś nam wszystkim pokój na świecie. Amen!

    Matko Boża Niepokalanie poczęta – broń mnie od zemsty złego ducha!

    MODLITWA DO NASZEJ PANI OD ARKI

    Wszechmogący i Miłosierny Boże, który przez Arkę Noego ocaliłeś rodzaj ludzki przed karzącymi wodami potopu, spraw litościwie, aby Maryja Nasza Matka była dla nas Arką Ocalenia w nadchodzących dniach oczyszczenia świata, uchroniła od zagłady i przeprowadziła do życia w Nowej Erze Panowania Dwóch Najświętszych Serc, przez Chrystusa Pana Naszego. Amen.

    Pani od Arki, Maryjo Matko nasza, Wspomożenie wiernych, módl się za nami!

    • Kamil@W pisze:

      Super wpis Ks.Adama, jak zawsze zresztą. O Poemacie oczywiście słyszałam, ale dotąd nie czytałam. I dzisiaj wreszcie poczułam, że czas się z tym dziełem zapoznać. I zamówiłam WSZYSTKO. I dzielę się z Wami moją radością!

      • bobi pisze:

        Jak to skomentować do tego artykułu. kosciol.wiara.pl Objawienia prywatne Maria Valtorta: To tylko literatura
        Maria Valtorta: To tylko literatura
        Nie jeździła po świecie opowiadając o swoich „objawieniach”, nie organizowała publicznych pokazów „transów”. Nikt nie może jej posądzać o złą wolę. Zapewne szczerze sądziła, że otrzymała nadzwyczajną łaskę objawień. Zapisała 15 tysięcy kartek rzekomo podyktowanych przez Jezusa i Jego Matkę.
        Maria ValtortaKsiążki znalazły mnóstwo czytelników, ale Kościół kilka razy przestrzegał wiernych, że twórczość Marii Valtorty nie ma w sobie nic nadprzyrodzonego.
        Maria Valtorta miała i ma gorących zwolenników. Wśród wielbicieli jej twórczości nie brakowało osób starających się przekonać, że książki włoskiej pisarki są wynikiem objawienia. Ich argumenty były jednak dość naiwne. Twierdzili, że Valtorta pisząc o Palestynie w czasach Jezusa opisywała takie szczegóły, których nie mogła znać, jak skrzyżowania dróg i ich rozwidlenia, zróżnicowane uprawy rolne, w zależności od terenu, mosty rzymskie na rzekach i strumieniach, źródła płynące lub wysuszone zależnie od pory roku. Sygnalizowała nawet różnice wymowy pomiędzy mieszkańcami różnych okolic Palestyny. Opisała dokładnie 228 wędrówek Jezusa po Palestynie. Władze kościelne początkowo zezwoliły na druk książek Valtorty, potem jednak uznały, że głoszone przez pisarkę i jej zwolenników tezy, iż treść tej literatury została podyktowana z Nieba, może przynieść złe skutki.
        Maria Valtorta urodziła się w roku 1897 w rodzinie oficera kawalerii. Miała trudne życie, naznaczone przez nieustanne konflikty z matką, a potem przez napad, w którym została ciężko ranna. Od lat trzydziestych stan jej zdrowia pogorszył się tak znacznie, że praktycznie była przykuta do łóżka. Wówczas oddała się z zapałem modlitwie i twórczości pisarskiej. Wtedy też zaczęła twierdzić, że w jej pokoju, kiedy nikt nie widzi, pojawiają się Jezus oraz Jego Matka i dyktują jej szczegóły ze swego życia. Opisała to w autobiografii, dodając, że czasem pisała coś, czego nawet nie rozumiała. Jej największe dzieło: „Poemat Boga-Człowieka” powstało w latach 1943-1947. To monumentalne dzieło o życiu Jezusa. Opublikowała też komentarze do fragmentów Pisma Świętego, wykłady doktryny Chrystusa, dzieje pierwszych chrześcijan, utwory o pobożności.
        Jej twórczość trwała 10 lat, od 1943 do 1953 roku. W tym czasie zapisała 15 tysięcy stron. Wszystko opublikowano w języku włoskim, a główne, wielotomowe dzieło przetłumaczono na wiele języków. Pisarka zmarła w 1961 roku. Jej ciało spoczywa we Florencji, w głównym krużganku Bazyliki Zwiastowania.
        „Poemat Boga-Człowieka” jest dziełem bardzo sugestywnym. Uległ jego czarowi nawet znany włoski teolog, o. Gabriel M. Roschini, ekspert Soboru Watykańskiego w dziedzinie mariologii. Pisał: „Żadne inne pismo maryjne ani nawet suma tego wszystkiego, co przeczytałem i przestudiowałem, nie była w stanie dać mi tak jasnego, tak żywego i także całościowego, tak świetlistego i fascynującego, a jednocześnie prostego i najwyższego pojęcia o Maryi, arcydziele Boga, jakie dały mi dzieła Valtorty”. Nie brakowało jednak też opinii, że książka nie ma wybitnych walorów literackich.
        Pierwsze 4 tomy ukazały się w Wydawnictwie Pisaniego w latach 1956-59. Zaś 16 grudnia 1959 Dekret Świętego Oficjum wprowadził to dzieło na Indeks. W roku 1966 usunięcie przez Pawła VI artykułów 1399 i 2318 z Kodeksu Prawa Kanonicznego zniosło wymóg starania się o kościelną zgodę dla publikowania pism tego rodzaju. „Poemat Boga-Człowieka” został wydrukowany w całości i zdobył dużą popularność. Dlatego jeszcze dwukrotnie Stolica Apostolska musiała wyrazić swą negatywną opinię o rzekomo nadprzyrodzonym autorstwie książki.
        W 1985 roku kardynał Ratzinger, prefekt Kongregacji Doktryny Wiary, napisał w liście do kardynała Siri, arcybiskupa Genui: „potwierdzam słuszność potępienia dzieła Marii Valtorty i uważam za niepożądane jego rozpowszechnianie dla uniknięcia szkód, jakie dzieło to mogłoby wywołać u prostych ludzi.”
        W roku 1992 sekretarz Konferencji Episkopatu Włoch Dionigi Tettamanzi zażądał oficjalnie od wydawcy włoskiego, aby na pierwszej stronie dzieła określono wyraźnie, iż „wizje i dyktanda, jakie są zapisane, nie mogą być uznane za mające pochodzenie nadprzyrodzone, lecz powinny być uważane za formę literacką, jaką autorka posłużyła się dla opowiedzenia po swojemu o życiu Jezusa”.
        | 1 |
        WIARA.PL
        dodane 30.10.2002 13:27

      • Joanna pisze:

        „Poemat Boga Człowieka” M. Valtorty – kto przeczyta ten zrozumie. A kto nie chce czytać niech po prostu nie czyta i nie zniechęca do tego innych…. To nie jest „literatura”, żaden człowiek, nawet ponadprzeciętnie utalentowany nie jest w stanie, sam od siebie napisać takiego dzieła i przekazać takie treści. Kto przeczyta ten zrozumie….nic na siłę. bobbi

  2. wobroniewiary pisze:

    Wieczór filmowy – dziś zgłębię historię św. Weroniki Giuliani

    Św. Weronika Giuliani – mistyczka blisko codziennych spraw
    Film pełen jest scen świadczących o szalonej wręcz miłości Świętej do Boga i ludzi, ale obrazuje również walki ze złym duchem oraz wizje piekła i czyśćca. Przerażające obrazy, które zostały jej ukazane, napełniały ją smutkiem i bólem. Weronika widziała okrutne cierpienie potępionych oraz dusze spadające do piekła jak deszcz.

    To musiało nią wstrząsnąć i nie pozwalało na letniość. Była zdeterminowana, gotowa oddać życie, zdrowie i siły, aby ludzie poznali Miłość. Chciała łaski zbawienia i szczęścia wiecznego dla wszystkich

    https://pl.aleteia.org/2019/02/25/antyklerykal-robi-film-o-sw-weronice-i-nawraca-sie/

    Film z silnym przesłaniem, pozwala nam dziś odkrywać i zapoznać się ze Świętą Weroniką, którą papież Pius IX nazwał nie świętą, lecz Gigantem Świętości, a Leon XIII powiedział o niej: „Została tak bardzo ubogacona nadzwyczajnymi łaskami, że jedynie Matka Boża była nimi bardziej ozdobiona”. Święta Giuliani: gigant świętości, mistyki, ale też człowieczeństwa

  3. Ania pisze:

    TREŚĆ maila Kurii Gliwickiej w sprawie Marcina Zielińskiego

  4. m pisze:

    Papież Pius XII powiedział o „POEMACIE” – „Opublikujcie to dzieło takie jakie jest. Nie ma potrzeby wydawać opinii o jego pochodzeniu. Kto przeczyta, ten zrozumie”.

    Nie ma potrzeby wydawać opinii…Kto przeczyta,ten zrozumie.

    • Krysia P pisze:

      dobrze że Ks Adam poruszył temat Poemat BOGA Człowieka kupiłam 10 tomów całość i przeczytałam 2 razy mimo że kapłan nam zabraniał to czytać nie wiem dlaczego to jest piękne dziękuję księdzu teraz mam pewność że nic złego nie zrobiłam czytając **zamierzam czytać 3 raz bo za każdym coś nowego odkrywam i te przeżycia coś cudownego Pozdrawiam

      • babula pisze:

        Krysiu są różne wydania „Poematu Boga Człowieka”. Ja np. już dawno kupiłam zebrane w dwie grube książki 11 tomów. A potem znalazłam w internecie to samo + dużo dodatkowych treści, których w moich książkach nie ma. Ponieważ w moim wydaniu często pojawiały się w treści kropeczki …. uznałam, że wersja internetowa jest tą właściwą, pełną.
        Jak chcesz porównaj sobie:
        http://www.objawienia.pl/valtorta/spis-val.html

  5. Longin pisze:

    Piękny wpis ks. Adama, trochę odmienny od dotychczasowych, ale istotny dla zrozumienia potrzeby odnowy Kościoła, chociaż w moim przypadku skłonił mnie on bardziej do zgłębienia wcześniejszych wpisów na stronie paruzja przypominających pilność ostrzeżeń, w tym tworzenia wieczerników – i w tym sensie jest też ważny bowiem ciągle usypiamy na zasadzie albo nie zwracania uwagi i lekceważenia albo całkowitego odrzucenia. Pewnie, że wygodnie jest się przyglądać w oczekiwaniu wydarzeń, które zweryfikują proroctwa lub wizje bez potrzeby wcześniejszego wprowadzenia w czyn określonych działań – nawet jeśli jest czytelne światło, pytanie za jaką cenę?. Oby tylko w oczekiwaniu na pozytywne zatwierdzenie, którego zapewne nigdy nie zobaczymy nie przyszło zapłacić Izajaszowym ” Słuchać będziecie, a nie zrozumiecie,
    patrzeć będziecie, a nie zobaczycie” (Mt 13,14)

    • Anna pisze:

      Ja nie usypiam mam w głowie cały czas słowa ks.Skwarczynskiego , zaglądam tam codzień i staram się mobilizować , ale jest pewien problem, założyłam wieczernik , byly raptem 3 spotkania bylo nas 5 osób i zglosilam na mapę na stronę Paruzja i miałam nadzieję że kilka osób z okolic się dołączy ale nie ma żadnej reakcji a osoby te z bliska też się wykruszają bo ciągle komuś coś wypada , szkoda bo ja bardzo chcę a wszystko gaśnie

      • Longin pisze:

        Mam podobny problem, początkowy entuzjazm związany z założeniem wieczernika szybko minął wobec dziwnych trudności z umówieniem, różnymi problemami się itd. Z drugiej strony to też potwierdzenie słuszności tej inicjatywy, bowiem nic co wielkie i ważne nie przychodzi bez trudu, zatem ważna jest gorliwość i wola walki.

      • Kasia pisze:

        Rozeznac czy zgodne z Wola Boza. Dziela Boze ida powoli i sa przeszkody ale jesli cos ma powstac z Woli Bozej to Bog sam to tworzy wrecz w zadziwiajacy sposob.
        Jesli nie jest zgodne z Bozym Zamyslem- rozpadnie sie.

        • Longin pisze:

          @Kasia
          Wszystko się zgadza, myślę jednak, że w odniesieniu do Twojego stwierdzenia „dzieła Boże idą powoli” bardziej prawdziwa jest teza, że dzieła Boże dokonują się według Jego Woli…czas jest tylko naszą miarą.
          Odnośnie rozeznania to myślę, że tylko Duch Święty może otworzyć oczy na poznanie Bożych Zamysłów i z całą pewnością otwarte one zostaną tym, którzy są głęboko zakorzenieni w Panu, a zatem co robić…modlić się codziennie o ten dar : )
          Odnośnie tych „przeszkód” to chyba często jest też tak, że idziemy dosłownie za literą orędzi, proroctw,a przecież ich sercem jest to aby być przebudzonym, oczekującym, nawracającym się i modlącym się w każdym czasie aby mieć siłę aby wytrwać i przeżyć nawet najgorszym czasie.

        • Kasia pisze:

          Longinie moja odp byla na komentarz Anny.
          Jesli Bog chce przeprowadzic jakies dzielo przez czlowieka usposabia go do tego. Dostaje ‚ogien’ ktory nie pozwala mu nie dzialac.
          Widac to na przykladzie zycia o. Pio.
          Dlatego tez kazdy jest powolany do pewnych zadan w zyciu. Kazdy idzie wlasna droga, wlasnych zadan ktore musi wypelnic.
          Jesli o mnie chodzi to Bog mnie nie ‚zapala’ do tworzenia wieczernika, zajmuje sie za to innymi sprawami do ktorych jestem powolana.

      • babula pisze:

        ja opiekuję się różą różańcową. Był taki czas kiedy wydawało mi się, ze ona się rozsypie.
        Modliłam się za osobę, która nie potwierdzała swojego uczestnictwa. I po kilku miesiącach ta osoba powróciła. W tej chwili różaniec jest cały i modlę się by doszły do niego kolejne osoby ale nie przychodzą. Wszystko jest w rękach Bożych i w naszej ufnej modlitwie.

      • Paulina pisze:

        Anno, jesteś dzielna! Czułam, że muszę Ci to powiedzieć.
        Podzielę się. Nie założyłam stricte wieczernika, ale w podobny sposób modlimy się tak z mężem. Może kiedyś ta modlitwa rozwinie się do czegoś większego, jeśli tylko taka jest wola Boża.

  6. Paweł Zieliński pisze:

    W nawiązaniu do artykułu ks. Skwarczyńskiego o nadchodzącym bolesnym oczyszczeniu Kościoła, chciałbym podzielić się bracia i siostry słowami z dzisiejszego kazania bp Michała Janoty wygłoszonego na wieczornej Mszy Św. o godz. 19.00 w kościele św. Anny w Warszawie cyt. „Zbliża się burza, a właściwie tsunami, oby nasze łódeczki wiary przetrwały”. Pomimo tego powinniśmy zachować pokój w sercu, bo nasz Pan Jezus Chrystus jest blisko.

  7. Damian pisze:

    Dzisiaj oglądałem ciekawe świadectwo o oddaniu się Maryi zgodnie z traktatem św. Ludwika na kanale Miłujcie się na Youtube.
    Co mnie bardzo zdziwiło, to jak dużo osób dokonuje tego aktu. Na filmie jest świadectwo jak 87 na 240 licealistów dokonało tego aktu.
    Pamiętam, że gdy u mnie w kościele ksiądz ogłosił że będzie taki akt dokonany, to na początku zjawiło się 25 osób, a na koniec dotrwało może 15 osób, czyli w sumie bardzo niewiele jak na niemałą parafię. Zawsze wydawało mi się, że tego aktu dokonuje niewielka garstka ludzi, więc to świadectwo było dla mnie szokiem. Czyżby wiara w naszym narodzie się powoli zaczęła zmieniać na lepsze ?
    Dla zainteresowanych link poniżej:

  8. Czytelniczka pisze:

    Proszę o modlitwę za małą dzielną Zosię z Ełku. Choruje na złośliwego raka mózgu. Dziewczynka przeszła długie leczenie i operację w Stanach Zjednoczonych. Dziś jest w stanie krytycznym i jej mama prosi o modlitwę za nią. Panie Jezu, Ty się tym zajmij…

  9. Ola pisze:

    Ksiądz Piotr Glas o kryzysie w Kościele

  10. Renata Anna pisze:

    We wszystkich intencjach +++

  11. Joanna pisze:

    „(…) Boski Nauczyciel doskonale wiedział, że za 70 lat świat zaleje gorsza niż sodomska fala nieczystości, nie omijając osób konsekrowanych. Wzbudzone przez nią dwie inne fale spowodują duchowy potop…”
    Boże prosimy o Twoje Miłosierdzie dla Kościoła w Polsce, dla Kapłanów, dla sióstr i braci zakonnych. Dopomóż nam byśmy trwali i byli gotowi w swych sercach na to uderzenie. By „domy naszych serc” były zbudowane na skale wiary. Prosimy o dar wiary „niezachwianej”, która przetrwa burze. Królowo Polski schowaj nas w twym Niepokalanym Sercu.

  12. Wiesiek pisze:

    POEMAT BOGA CZŁOWIEKA
    22. SPOTKANIE Z JUDASZEM ISKARIOTĄ I Z TOMASZEM
    Napisane 19 listopada 1945. A, 7022-7036
    [strona 1059 pdf] «A tobie, który wiesz wszystko o Jezusie – czasem wydajecie się dwoma zakochanymi [ludźmi] – On nigdy nie powiedział, dlaczego w ten sposób postępuje?» [Jan odpowiada:] «Powiedział. Jeszcze niedawno Go o to pytałem. Zawsze odpowiadał: “Bo muszę tak postępować. Muszę tak działać, jakby świat składał się w całości ze stworzeń [działających] nieświadomie, lecz dobrych. Wszystkim daję tę samą naukę i tak synowie Prawdy oddzielają się od synów Kłamstwa.” Powiedział mi też: “Widzisz, Janie? To jest jakby pierwszy sąd: nie powszechny, lecz jednostkowy. Na podstawie aktów wiary, miłości, sprawiedliwości baranki zostaną oddzielone od kozłów. I to będzie trwało jeszcze później, gdy Mnie już tutaj nie będzie. Będzie jednak istniał Mój Kościół, przez wieki aż do skończenia świata. Pierwszy sąd ludzkich mas dokona się na świecie: tutaj, gdzie ludzie działają w sposób wolny, mając przed sobą Dobro i Zło, Prawdę i Kłamstwo. Tak było w Raju Ziemskim, kiedy pierwszy sąd dokonał się przed drzewem Dobra i Zła, naruszonym przez tych, którzy odmówili Bogu posłuszeństwa. Potem, gdy przyjdzie śmierć każdego z osobna, zostanie potwierdzony sąd już zapisany w księdze ludzkich czynów przez Ducha. On zaś nie ma żadnych braków. Na końcu zaś przyjdzie Sąd Ostateczny, straszliwy. Wtedy ludzie ponownie zostaną osądzeni, zbiorowo. Zostaną osądzeni według tego, czego pragnęli dla siebie na ziemi, w sposób wolny.

    RÓŻANIEC Z JANEM VIANNEY „„Ci, którzy dobrze czynili, wyjdą z grobów, aby zmartwychwstać i żyć, a ci, którzy źle postępowali, aby zmartwychwstać i iść na potępienie” (J 5,29).”

    [http://www.biblijni.pl/J,5,19-30] 28 Nie dziwcie się temu! Nadchodzi bowiem godzina, kiedy wszyscy, co są w grobach, usłyszą głos Jego: 29 i ci, którzy pełnili dobre czyny, pójdą na zmartwychwstanie do życia; ci, którzy pełnili złe czyny – na zmartwychwstanie do potępienia.

    Biblia Wujka [D. DRUGA PASCHA W JERUZALEM (5, t -47)
    5. UZDROWIENIE CHOREGO OD LAT 38.]
    28 Nie dziwcie się temu, bo przychodzi godzina, w której wszyscy, co są w grobach, usłyszą głos Syna Bożego.
    29 I wyjdą ci, którzy dobrze czynili, na zmartwychwstanie życia; a którzy źle czynili, na zmartwychwstanie sądu.

    U Adama Człowieka można wyczytać, że to co ma teraz nastąpić Matka Boża nazywa „Godziną Damaszku” czyli powszechne prześwietlenie sumień. W POEMACIE zrozumiałem to zdarzenie jako „SĄD POWSZECHNY”.
    „SĄD OSTATECZNY” jak wynika z Ewangelii Św. Jana ma być na końcu Świata i tak naucza Kościół.
    Ksiądz Adam utrzymuje, że teraz będzie Sąd Ostateczny.
    Prosiłbym o wyjaśnienie ew. uściślenie terminów bo jak widzę tłumaczenia nieco się różnią a im nowsze tym większy groch z kapustą w głowie i trudniej zrozumieć.

    • Maggie pisze:

      @Wiesiek: nt Adama Człowieka są różne zdania. Dlatego słuchaj KSIĘDZA ADAMA .. zwłaszcza, że przez Jego ręce przychodzi w każdej❗️ Mszy Św. nikt inny jak sam JEZUS.

      • Wiesiek pisze:

        Każdy ksiądz jest Alterchristii i w każdej Mszy Świętej sam Pan Jezus poprzez niego składa ofiarę Ojcu a Ojciec zsyła nam błogosławieństwa.
        No, chyba że na mocy Prawa Kościelnego ściągnął na siebie ekskomunikę i zszedł na drogę, …która się Panu Bogu baaardzo nie podoba. Proszę wybaczyć, ja tu nikogo palcem nie pokazuję.

    • Longin pisze:

      Mały sąd/oczyszczenie/sąd szczegółowy/godzina Damaszku/prześwietlenie sumień to synonimy tego samego wydarzenia, które wg ks.Adama są jednym z trzech etapów Sądu Ostatecznego, które to etapy będą rozciągnięte w czasie. Wszystko jest w miarę precyzyjnie wyjaśnione przez ks.Skwarczyńskiego na końcu zakładki https://www.paruzja-iskraz.pl/ks_adam_odpowiedz.

      • Wiesiek pisze:

        Szanowny Panie.
        Na marginesie, dowódca rzymskich oddziałów prowadzących Pana Jezusa na Kalwarię miał na imię Longin, został wiernym uczniem i chrześcijaninem.

        Jeżeli ksiądz Adam mówi, że Paruzja będzie miała trzy etapy, to będzie miała trzy etapy. Logiczne. Niemniej Pan Jezus poszczególne etapy nazwał bardzo precyzyjnie, najpierw do Św. Jana Ewangelisty a później w dyktandzie do małego Jana czyli Marii Valtorty w Poemacie.
        […]Na końcu zaś przyjdzie Sąd Ostateczny, straszliwy. Wtedy ludzie ponownie zostaną osądzeni, zbiorowo.[…] j.w.
        […]Wtedy ludzie ponownie…[…] j.w.

  13. Longin pisze:

    @Wiesiek
    Tu się trochę inaczej tytułujemy…bardziej po bratersku, no ale jeśli oficjalnie to :
    Szanowny Panie.
    Wszystko się zgadza, tak o tym kiedyś pisała Katarzyna Emmerich, choć mamy jeszcze Podbipiętę herbu Zerwikaptur 🙂
    Odnośnie etapów Paruzji, to odpowiedziałem na Pana pytanie tekstem ks.Adama i tyle…bowiem resztę dopowiedział Pan samodzielnie, twierdząc nawet, że jest to „logiczne”, przy czym w kwestii nazewnictwa, a nade wszystko istoty etapów – niestety ani światła, ani teologicznej wiedzy nie mam.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s