Złota Strzała – akt uwielbienia i zadośćuczynienia podyktowany przez Pana Jezusa s. Marii od św. Piotra

Złota Strzała – akt uwielbienia i zadośćuczynienia
podyktowany przez Pana Jezusa s. Marii od św. Piotra, Karmelitance w Tours
(modlitwa z imprimatur)

Pan Jezus:
Imię Moje wszędzie jest bluźnione, nawet dzieci bluźnią. Grzech ten niszczy dzieło Mego odkupienia i sprowadza potępienie. Aby zapobiec temu daję ci tę „Złotą strzałę”. Niechaj ona zrani słodko grzesznika i zabliźni złośliwe rany, jakie Mi zadaje. Tą złotą strzałą były następujące westchnienia:

złota strzała

Niech będzie na wieki chwalone, błogosławione, czczone, wielbione, najświętsze, najczcigodniejsze, najchwalebniejsze, niepojęte, niewymowne Imię Boże w niebie, na ziemi i otchłaniach piekielnych, przez wszystkie stworzenia, które wyszły z rąk Boskich przez Najświętsze Serce Pana naszego Jezusa Chrystusa w Najświętszym Sakramencie Ołtarza. Amen.
Imprimatur: T. J. Toolen, arcybiskup Mobile-Birm

Według pism Siostry Marii
Mistrz nasz otworzył mi Serce swoje i usłyszałam te słowa: Imię moje wszędzie jest znieważane, nawet dzieci złorzeczą mu, Potem dał mi On pokazać, jak boleśnie grzech ten strasznie rani Jego Serce: jak znieważaniem i bluźnierstwem grzesznik otwarcie Go wyzywa i przeklina – a potępiając Odkupienie sam się osądza i wyrzeka nad sobą słowa potępienia, Złorzeczenie takie, jak zatruta strzała, rani ciągle Jego Boskie Serce, toteż rzekł mi Pan, że raczy dać mi Złotą Strzałę, która by Go słodko raniła i goiła rany zadane Mu przez grzeszników…..

Dodał następnie „Pamiętaj o tej łasce: zażądam od ciebie rachunku sumienia z niej. I w tejże chwili zdawało mi się, że widzę wypływające z Boskiego Serca Pana I Boga mego potoki łask na nawrócenie grzeszników,wywołanych przez ranę „zadaną Sercu Jego Strzała tą złotą..”…
Tekst z modlitewnika: „Niech żyje Jezus” 1946 r.

W Tre Fontane NMP powiedziała z kolei do Brunona Cornacchioli: „Każde Zdrowaś Mario wypowiedziane z wiarą i miłością jest jak złota strzała, która dosięga Serca Jezusa”.

w 1947 r. w Tre Fontane Matka Boża powiedziała: „Pamiętaj synuże Różaniec nie jest modlitwą skierowaną tylko do mnie, lecz do Trójcy Świętej, w której jestem obecna. Zapamiętaj: Różaniec uczy pokory, posłuszeństwa, miłości i chroni przed niebezpieczeństwami w świecie, zagrożeniami moralnymi, pokusami przeciw wierze, przed zagrożeniami dla pokoju rodzin i całej ludzkości. Synu mój, Różaniec jest małą Ewangelią, bastionem przeciwko atakom sił zła. Módl się, a będziesz mocny. Ja będę z tobą. To obietnica Matki (…) Każde „Zdrowaś Mario” wypowiedziane z wiarą i miłością jest jak złota strzała, która dosięga Serca Jezusa”… Na koniec powiedziała: „Módl się, módl się dużo, módl się wiele. Odmawiaj codziennie święty Różaniec w intencji nawrócenia grzeszników, za niewierzących i za jedność chrześcijaństwa.”

Ten wpis został opublikowany w kategorii Wydarzenia i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

38 odpowiedzi na „Złota Strzała – akt uwielbienia i zadośćuczynienia podyktowany przez Pana Jezusa s. Marii od św. Piotra

  1. xc pisze:

    Nowenna 9 sobot miesiaca.
    https://gloria.tv/post/wEXucdhWxsKE6U23BGgDN4J4J
    33 OBIETNICE JEZUSA
    związane z odprawieniem Nowenny pierwszych sobót następujących po sobie 9 miesięcy, ku czci Niepokalanego Serca Maryi, w duchu wynagrodzenia Mu za zniewagi

    1. Wszystkiego, o co dusze proszą Moje Serce przez Serce Mojej Matki, o ile jest to zgodne z Bożymi pragnieniami i jeśli proszą Mnie z ufnością, udzielę im już w czasie odprawiania Nowenny.
    2. We wszystkich okolicznościach życia będą cieszyć się specjalną obecnością Mojej Matki i Moim błogosławieństwem.
    3. W nich samych i w ich rodzinach zapanuje pokój, harmonia i miłość.
    4. W ich rodzinach nie będzie zgorszeń ani niesprawiedliwości.
    5. Małżonkowie nie rozwiodą się, a rozwiedzeni powrócą do domu.
    6. Rodziny będą żyć w harmonii i wytrwają w prawdziwej wierze.
    7. Matki, które są w stanie błogosławionym, będą się cieszyć szczególną opieką Mojej Matki i otrzymają wszystko, o co poproszą dla siebie i dla swojego dziecka.
    8. Biedni znajdą mieszkanie i pożywienie.
    9. Dusze znajdą umocnienie w trudach na modlitwie i nauczą się kochać Boga, bliźniego i swoich nieprzyjaciół.
    10. Grzesznicy nawrócą się bez wahania, nawet jeśli Nowenna jest odprawiana za nich przez inną osobę.
    11. Grzesznicy nie wpadną ponownie w swe grzechy i znajdą nie tylko ich przebaczenie, lecz ponadto niewinność daną przez Chrzest, przez doskonały żal i miłość.
    12. Kto odprawia tę Nowennę w stanie łaski, nie obrazi potem Mojego Serca żadną ciężką winą aż do śmierci.
    13. Dusza, która się szczerze nawraca uniknie nie tylko ognia piekielnego, lecz ponadto kary czyśćcowej.
    14. Dusze letnie staną się gorliwe i trwając w gorliwości dojdą szybko do największej doskonałości i świętości.
    15. Jeśli rodzice lub inni członkowie rodziny odprawią Nowennę, żadne z ich dzieci ani inny członek rodziny nie będzie potępiony.
    16. Wielu młodych znajdzie dzięki Nowennie wezwanie do kapłaństwa i życia zakonnego.
    17. Ci, którzy utracili wiarę odzyskają ją, a zabłąkani powrócą do prawdziwego Kościoła.
    18. Osoby duchowne i zakonne pozostaną wierne powołaniu; niewierni otrzymają łaskę nawrócenia i powrotu.
    19. Rodzice i przełożeni będą wspierani w ich troskach nie tylko duchowych, lecz i materialnych.
    20. Dusze łatwo oprą się pokusom ciała, świata i szatana.
    21. Pyszni staną się szybko pokorni, a pogrążeni w nienawiści pozwolą się zwyciężyć miłości.
    22. Dusze gorliwe rozradują się słodyczą modlitwy i ofiary. Nie będzie ich nękał niepokój, strach i zwątpienie.
    23. Umierający nie będą musieli walczyć ze śmiercią ani przeciwko ostatnim zasadzkom szatana. Śmierć nagła i nieprzewidziana nie zaskoczy ich.
    24. Umierający zaznają głębokiego pragnienia życia wiecznego i zdadzą się na Moją wolę, umierając w ramionach Mojej Matki.
    25. Na sądzie zaznają specjalnej opieki Mojej Matki.
    26. Dusze otrzymają łaskę odczuwania współczucia i miłości rozważając Moją Mękę i cierpienia Mojej Matki.
    27. Dusze dążące do doskonałości dostąpią zaszczytu otrzymania głównych cnót Mojej Matki: pokory, czystości i miłości.
    28. W chorobie czy w zdrowiu będzie im towarzyszyć radość wewnętrzna i zewnętrzna oraz uspokojenie.
    29. Dusze spragnione duchowości otrzymają łaskę cieszenia się bez większych trudności stałą obecnością Mojej Matki, a nawet Moją.
    30. Dusze, które poczyniły postępy w zjednoczeniu mistycznym, otrzymają łaskę odczuwania, że to żyją już nie tyle one same, lecz że Ja żyję w nich. To znaczy, że to Ja kocham w ich sercu, modlę się w ich duszy, mówię przez ich usta i że posługuję się w działaniu całym ich bytem. Przeżyją cudowne doświadczenie polegające na odczuciu, że każde poruszenie w nich dobra, piękna, świętości, pokory, łagodności, posłuszeństwa, szczęścia, cudowności, to we wszystkim i zawsze JA SAM JESTEM, Bóg wszechmocny, nieskończony, jedyny Pan i Bóg, jedyna Miłość.
    31. Dusze, które odprawiają tę Nowennę rozkwitną na całą wieczność jak czyste lilie wokół Niepokalanego Serca Mej Matki.
    32. Ja, Boski Baranek, w Moim Ojcu z Duchem Świętym, rozraduję się wiecznie tymi duszami, które rozbłysną na Niepokalanym Sercu Mojej Matki jak lilie i które dzięki Memu Najświętszemu Sercu dojdą do chwały.
    33. Dusze spragnione tego, co duchowe, postąpią szybko naprzód w praktykowaniu wiary i cnotliwego życia.

    • Grzegorz pisze:

      Xc dzieki za tę nowennę

    • xcur pisze:

      «Gdy szatan dojdzie wszędzie do władzy, gdy zawładnie większością dusz, kiedy jego nieogarniona pycha pozwoli mu sądzić, że może zniszczyć dobro, stworzenie i nawet dusze, kiedy prawdziwa wiara przetrwa zaledwie w kilku duszach, gdy światłość pozostanie w jednym lub dwóch ogniskach, gdyż wszyscy wahający się ulegną pokusom szatana, to wtedy dokona się ostateczne zwycięstwo Boskiego Miłosierdzia, które położy kres królowaniu kłamstwa i przygotuje drogę do powszechnego pokoju.
      W chwili, gdy szatan będzie sobie wyobrażał, że jest ‘panem świata’ i będzie się przygotowywał, aby zasiąść na tronie, wyrwę mu z ręki łup. Ostateczne zwycięstwo będzie należało do Mojego Boskiego Syna i do Mnie.»

    • Magdalena pisze:

      O jak bardzo dziękuję za przypomnienie mi tej modlitwy, którą kiedyś odmawiałam. Żyję w środowisku gdzie przekleństwa są na codzień, nienawidzę przekleństw!! Zaczynam odmawiać tę modlitwę. Jeszcze raz Bóg zapłać 😇

  2. Marta pisze:

    „Porzućcie kompromis. Cały świat na was patrzy” – bardzo mocne wystąpienie Abby Johnson i apel do Polaków. Naprawdę warto wysłuchać, polecam także tym, którzy widzieli film „Nieplanowane” i znają historię tej kobiety.

  3. Weronika pisze:

    Mam pytanie: wg czyich objawień ci, którzy przystąpili do Iskry i ofiarowali swoje życie za nawrócenie grzeszników będą zbawieni i pójdą prosto do nieba z pominięciem czyśćca, a członkowie ich rodzin także będą zbawieni, choćby zewnętrzne pozory na to nie wskazywały ? Nie wiem, czy to dokładnie napisałam, tyle pamiętam. Czyje to są obietnice ? Czy mają potwierdzenie Kościoła ? Będę ogromnie wdzięczna za odpowiedź na te pytania

    • babula pisze:

      Weroniko pamiętam, że pisał o tym ks. Adam i powołał się na jakiś przekaz z Nieba ale szczegółów nie mogę sobie przypomnieć.
      Jak masz czas to znajdziesz to gdzieś na WOWiT-owej stronie.

      • Weronika pisze:

        Babulo, dziękuję, pamiętam, że pisał o tych obietnicach ks. Skwarczyński, ale chyba nie podawał ich źródła. Jestem chora i opiekuję się sama chorą 88-letnią mamą, obecnie nie mam siły odnaleźć tego tekstu ks. Skwarczyńskiego. Może Ewa wie więcej na ten temat ? Gdyby te obietnice były prawdziwe ileż radości z pewności bycia zbawionym dawałyby! Ileż radości z pewności zbawienia moich braci, którzy żyją w związkach niesakramentalnych i ani myślą o nawróceniu i spowiedzi ! Tak bardzo się o nich martwię…

    • Uczeń Jezusa i Maryi pisze:

      Czy chodzi o te modlitwę zwaną,, Ofiarą miłości”? Sam ją odmawiam od kilku lat. Mój Jezu, w obecności Trójcy Przenajświętszej i Maryi, naszej Niebieskiej Matki i całego Dworu Niebieskiego, w łączności z zasługami Twojej drogocennej Krwi i Ofiary Krzyżowej, ofiaruję Ci całe moje życie w intencji Twojego Najświętszego Eucharystycznego Serca i Niepokalanego Serca Maryi, jak długo żyć będę, wszystkie moje Msze Św., moje dobre uczynki, moje ofiary i cierpienia dla uczczenia Trójcy Przenajświętszej oraz w duchu wynagrodzenia, dla jedności Kościoła Świętego, za Ojca Św. za naszych kapłanów, o dobre powołania kapłańskie, za wszystkie dusze aż do końca świata.
      O mój Jezu, przyjmij tę ofiarę mojego życia i daj mi łaskę, żebym wytrwał w tym aż do mojej śmierci. Amen. Na koniec dodajemy:
      3 x Ojcze nasz…, 5 x Zdrowaś Mario… i l x Chwała Ojcu.

  4. wobroniewiary pisze:

    Zapraszamy już w niedzielę do wysłuchania nigdy niepublikowanych i nieemitowanych kazań kardynała Stefana Wyszyńskiego. Te wyjątkowe nauczania zostały wygłoszone w Niepokalanowie przy różnych okazjach. Spotkajmy się wspólnie przy radioodbiornikach, aby móc wysłuchać niepowtarzalnych słów, które były odzwierciedleniem ogromnej mądrości, jaką okazywał Sługa Boży Stefan Wyszyński. ⛪️

  5. Martyna pisze:

    Nie chcę Wam zawracać głowy w najnowszym wpisie, to ważniejsze do przemyślenia…
    ale napiszę tutaj, może ktoś przeczyta i jakoś pomoże… ojejku… Tak mi się płakać z mojej bezsilności chce, taka jestem zestresowana, zmęczona, ale nie chcę się poddawać, nie mogę, jest mała Emi, muszę się postarać, zrobić co mogę…
    Pewnie wszyscy którzy to przeczytają stukna się w głowę i powiedzą wariat… Ale cóż… od 2016 roku się leczę jak mogę i męczę tą moją rodzinę… teraz pojawił się pomysł, że mój stan zdrowia pozwala zrobić wlewy dozylne, tak… I tak mnie to wczoraj wystraszyło… ja kompletnie tego nie widzę… Tak po ludzku już nie ogarniam, boję się i szkoda mi Emilki najbardziej, dziecina w Lipcu 4 lata będzie, a ciągle tylko patrzy na to wszystko…
    To jest kurcze straszne… ojejku…
    Przepraszam, że tutaj… Ale jak człowiek tyle czasu choruje, to o czym z nim gadać… 😅… A już nie chcę też Mateuszowi, to znaczy mężowi mówić i płakać, że się boję, bo sam już widzę też już coraz mniej ma wiary w to wszystko…

    • wobroniewiary pisze:

      Bądź z nami pisz gadaj i żyj w tej wowitowej rodzinie

    • babula pisze:

      Martyno ofiaruj to Maryi i poproś Ją by Cię przez to cierpienie przeprowadziła.
      Wiem jak to jest gdy cos długo boli i nie można od tego bólu odpocząć. Otulam Cię modlitwą, zanurzam w Krwi Jezusa…Jesteś skarbem WOWIT z powodu Krzyża, który niesiesz.
      Pod Twoja obronę…+++

      • Longin pisze:

        Jestem facetem i trudno mi cie pocieszyć, choć sam przeszedłem dziwną chorobę, ale myślę podobnie jak Babula – jesteś naszym małym Skarbem +++

    • Weronika pisze:

      Martyno, jeśli to możliwe łącz swoje cierpienia z cierpieniem Ukrzyżowanego i ofiaruj za nawrócenie grzeszników… Niech wspomogą Cię święci, którzy bardzo cierpieli dla ratowania grzeszników – św. Hiacynta, św. Faustyna, św. Weronika Giuliani, o.Pio… Niech Jezus Ukrzyżowany będzie Twoją Siłą, Nadzieją i Pocieszeniem… Oddaję Ciebie i Twoich blislich Maryi…

    • Beata pisze:

      Martyna niech Cię Pan umocni. Modlę się za Ciebie.

    • xcur pisze:

      borelioze masz ? antybiotyki Ci pomagaja ? moze to w ogole inna choroba ?

    • Robert pisze:

      W intencji Martyny: +++.

    • duszyczka pisze:

      Martynko, tak jak Ewa pisze, jesteś w naszej wowitowej rodzinie, a więc każdy z nas zawsze wesprze Cię modlitwą, dobrym słowem, a i Tobie będzie lżej. Życie pisze różne scenariusze, każdy ma swój krzyż i tak po ludzku jest ciężko. Nie każdy potrafi porozmawiać z kimś w cztery oczy o swoich lękach, troskach. Nie chce obciążać nimi najbliższych, dusi to w sobie. Dlatego nie pisz Martynko, że zawracasz głowę, każde serce, każde życie jest ważne. My tego teraz ludzkimi oczami nie widzimy, jak wiele zawdzięczamy właśnie dzięki duchowemu wsparciu innych osób.

    • Antonina pisze:

      +++

    • Antonina pisze:

      Martyno, ogarniam Cię modlitwą i proszę, weź mojego maila od Ewy i odezwij się do mnie

  6. rysik pisze:

    Może ktoś z wowitowych czytelników potrafiłby pomóc? Gdzie na Jasnej Górze znajduje się bagażownia lub jakieś miejsce, w którym można by zostawić bagaż? Nigdzie nie mogę znaleźć informacji.

  7. Dorota pisze:

    W intencji Martyny i jej rodziny Pod Twoją obronę uciekamy się …………

  8. m-gosia pisze:

    Martyna w twojej intencji †††

    • J. K. pisze:

      Martyno , skarbie WOWIT jak to pięknie ujęła Babula swoim cierpieniem ubogacasz tą stronę.
      A my w zamian otoczymy Cię modlitwą. +++❤❤
      Niech Cię Pan Bóg błogosławi i Twoją rodzinę. Amen.

  9. Martyna pisze:

    Ewo, jestem z Wami. Na tyle ile potrafię jestem z Wami. Już pisałam, ale powtórzę, w tym 2016 roku, kiedy nie mogłam nic, ani chodzić, ani mówić, jeść czy cokolwiek innego, człowiek prawie pod siebie… to tutaj właśnie (przypadkiem… ale jak wszyscy wiemy jak to z nimi jest..) zaczęłam zaglądać. I tak przeogromnie mi to pomogło. Wiele się dowiedziałam. Wiele też modlitw i wsparcia dostałam. Naprawdę już nie czułam się tak samotnie, czułam się na powrót wśród ludzi… I to było i jest dużo…
    Babulo, dziękuję Ci bardzo. Wiesz, gdyby nie Maryja, to naprawdę nie wiem gdzie bym zawedrowala w tym swoim sercu i głowie… Ona może wszystko…
    Longin, dziękuję. Dziwną chorobę? To możemy sobie przybyć piątkę. I nic więcej nie mówić, bo sam wiesz… co tu mówić… 🤫😉.
    Weroniko, dziękuję bardzo. Masz bardzo dużo racji, bo pomoc Świętych naprawdę jest bezcenna, tutaj zawsze będę zachęcać ludzi zawsze do tego… Ileż Oni mogą i chcą dla nas robić…
    xcure, książkowo od lat przechodzilam wszystkie etapy boreliozy, skończyło się na tym, że juz w stanie neuroboreliozy, powinnam umrzeć jak to mówią, ale kurcze żyję. 😉! Mam też wiele chorób odkleszczowych i babesia też sieje zamęt, jestem na etapie jej tepienia i… jest ciężko… antymalaryczne leki, które biorę dają trochę w głowę… Hah…
    Wiesz, można by książkę napisać. Staram się już nie przejmować, nie myśleć co mi jest. Mam w końcu zakaznika z krwi i kości. Madrego. Doświadczonego. Ktory w końcu sie nie boi… nie takie rzeczy widział… Kilka miesięcy leczenia i mogę już wychodzić z domu, nie za daleko, ale jeszcze niedawno nawet o tym nie myślałam.
    Masz rację Duszyczko, tak niedoceniamy, nie widzimy czy też na razie nie dane nam to pojąć, jak wiele cennych dóbr otrzymujemy dzięki innym właśnie.
    Ciężko jest, ciężko ludziom zgrać się ze sobą. Nie ma czasu, nie ma sił, nie ma chęci już nawet i tak się mijamy…
    „Każde życie jest ważne” – tak, oczywiście, niepodwarzalne, ale jak liczy się do własnej osoby, to trudno pojąć, nie zapomnieć, hah…
    Antonino, nie wiem czy Ewa jest jeszcze dostępna mailowo, teraz dwa tygodnie najbliższe tylko komentarze, jak mi sie nie pomieszalo 😉, więc proszę: mrowkaciagutka@gmail.com
    Dziękuję, Wam Doroto, m-gosia, Beato, Tobie Robercie ponownie 😊, J.K. dziękuję bardzo.

    Z Bogiem, Kochani.

    • Longin pisze:

      @Martyna
      Masz nie tylko szlachetne, ale też wdzięczne serce Martyno – a to też dar od Pana, a więc Skarb 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s