Włoski egzorcysta ks. Pasqualino Di Dio: W mojej walce Ty walcz, Panie

Walka duchowa i wyzwolenie z Pismem Świętym jako bronią

Współczesny człowiek odpowiedzi na duchowe problemy poszukuje w ezoteryce, wróżbach, duchowości Wschodu czy systemach imitujących religię. Ojciec Gabriele Amorth często przestrzegał, że taka postawa otwiera demonowi drogę do działania.
 
Ksiądz Pasqualino di Dio, włoski egzorcysta, proponuje specjalny program, który pomoże nam uzdrowić duchowe rany. To cztery tygodnie duchowej drogi do wewnętrznej przemiany. Za jego sprawą nie tylko łatwiej będzie nam przebaczyć samemu sobie czy bliskim, ale także wyzwolić się z sideł zła, by uzyskać duchowe pocieszenie i radość życia ze zmartwychwstałym Chrystusem

Fragment książki :

Dzięki swemu doświadczeniu egzorcysty diecezjalnego i inicjatora Apostolskiego Bractwa Bożego Miłosierdzia oraz Domu Miłosierdzia w Geli drogi ks. Pasqualino zdołał w tej książce zarysować bardzo ciekawą biblijną drogę przebaczenia, uwolnienia, uzdrowienia i pocieszenia.
Słowo Boże – które rozważamy, przeżywamy i którym się modlimy – ma zasadnicze znaczenie na drodze uwolnienia bądź samouwolnienia. Należy pamiętać, że sama modlitwa egzorcysty nie wystarczy, aby przeprowadzić proces uwolnienia, jeśli brakuje solidnego, codziennego zaangażowania innych, szczególnie tych, którzy cierpią z powodu nadzwyczajnego działania złego ducha

(…) W Nowym Testamencie pojawia się rozróżnienie w użyciu pojęć „diabeł” (Szatan) oraz „demony”. Pojęcie „diabeł” jest wykorzystywane przede wszystkim dla wskazania negatywnego oddziaływania moralnego tej istoty, natomiast sprawcami chorób i opętań są demony. W Ewangelii według św. Łukasza (4, 13; 22, 3.31.53) Szatan pojawia się jako kusiciel na pustyni, a następnie ukazuje ponownie pod koniec misji Jezusa; u św. Marka (3, 22–23) Szatan jest odpowiedzialny za opętania, natomiast w Ewangelii św. Łukasza
(13, 16) oraz Dziejach Apostolskich (10, 38) uważa się go za sprawcę chorób. Diabeł i demony pełnią zasadniczo te same funkcje. Belzebub jest księciem demonów, identyfikowanym z Szatanem. Demon wypytywany przez Jezusa musi wyjawić swoje imię: „Na imię mi Legion, bo nas jest wielu” (Mk 5, 9)2. Zły duch jest wielością i można o nim mówić zarówno w liczbie pojedynczej, jak i mnogiej.

Misja Pana splata się z działaniem demonów. Widać to wyraźnie w demonologii ewangelii synoptycznych, które nadają misji Chrystusa znaczenie walki przeciwko demonom. Sam Jezus w logionie(*) przytoczonym przez św. Mateusza (12, 28) oraz przez św. Łukasza (por. 11, 20) potwierdza: „Lecz jeśli Ja mocą Ducha Bożego wyrzucam złe duchy, to istotnie przyszło do was królestwo Boże”.

* Pojęcie logion (gr.) jest stosowane w egzegezie biblijnej na oznaczenie pojedynczej wypowiedzi Jezusa, bezpośrednio
przytaczanej przez ewangelistów

Ewangeliści są zdeterminowani szczególnym bliskowschodnim podejściem kulturowym, które w dawnych czasach przypisywało pojawienie się choroby działaniu złego ducha, stąd uzdrowienia i egzorcyzmy są często ze sobą połączone. Diabeł jest panem demonów choroby (Dz 10, 38; 2 Kor 12, 7–9) oraz śmierci (Hbr 2, 14)5.

Dostrzegając różnicę pomiędzy zwykłym uzdrowieniem a uwolnieniem, Laurentin zauważa:
Jezus i ewangeliści stale odróżniają opętanie i chorobę na poziomie diagnostyki, zaś egzorcyzmy i terapię na poziomie rytuałów. Wobec opętanych Jezus nie wykonuje gestu uzdrowienia (nałożenie rąk, namaszczenie), lecz „rozkazuje duchowi nieczystemu” (Mk 1, 25), który często opiera się i reaguje, przemawiając przez zaciśnięte usta opętanego. Jezus zadaje demonowi pytania (Mk 5, 9), rozmawia z nim (Mk 3, 11–12) i rozkazuje mu (Mk 1, 25–27) itp., podczas gdy w przypadku uzdrowień nie ma mowy ani o rozmowie, ani o walce.

Od autora:
Moja intencja przy realizacji tej książki była prosta: pomoc wiernym zwracającym się do księży z prośbą o modlitwy egzorcyzmu lub uwolnienia. Ma ona być drobnym wsparciem i bodźcem do codziennej modlitwy, zasadniczej dla uwolnienia 
(…)

(…) Niech Pan, który „podtrzymuje wszystko słowem swej potęgi” (Hbr 1, 3), wesprze nas i sprawi, aby wypełniło się każde słowo, które wyszło z Jego ust, i nie wracało do Niego bezowocnie, zanim wpierw nie dokona tego, co chciał, i nie spełni pomyślnie swego posłannictwa (por. Iz 55, 11).

Szczęśliwej drogi!
ks. Pasqualino di Dio

Z modlitwy codziennych

Mocą chrztu świętego oraz innych sakramentów wyrzekam się Szatana, wszystkich jego dzieł i pokus. Uznaję Jezusa jako jedynego Pana mojego życia. Przez Jego Najdroższą Krew przelaną za mnie i za całą ludzkość, wyrzekam się i zrywam wszelki związek z duchem zła, aby żyć w wolności dzieci Bożych. Amen

I tydzień – Tydzień przebaczenia

Poniedziałek:
Słowo Boże
Z Ewangelii według św. Marka 11, 22–25

Jezus im odpowiedział: „Miejcie wiarę w Boga! Zaprawdę, powiadam wam: Kto powie tej górze: «Podnieś się i rzuć w morze», a nie zwątpi w duszy, lecz wierzy, że spełni się to, co mówi, tak mu się stanie. Dlatego powiadam wam: Wszystko, o co prosicie w modlitwie, stanie się wam, tylko wierzcie, że otrzymacie. A kiedy stajecie do modlitwy, przebaczcie, jeśli macie coś przeciw komuś, aby także Ojciec wasz, który jest w niebie, przebaczył wam wykroczenia wasze”.

Chwalmy Pana
Psalm 2

Dlaczego narody się buntują,
czemu ludy knują daremne zamysły?
Królowie ziemi powstają
i władcy spiskują wraz z nimi
przeciw Panu i przeciw Jego Pomazańcowi:
„Stargajmy Ich więzy
i odrzućmy od siebie Ich pęta!”
Śmieje się Ten, który mieszka w niebie,
Pan się z nich naigrawa,
a wtedy mówi do nich w swoim gniewie
i swą zapalczywością ich trwoży:
„Przecież Ja ustanowiłem sobie króla
na Syjonie, świętej górze mojej”.
Ogłoszę postanowienie Pana.
Powiedział do mnie:
„Tyś Synem moim,
Ja Ciebie dziś zrodziłem.
Żądaj ode Mnie, a dam Ci narody
w dziedzictwo
i w Twoje posiadanie krańce ziemi.
Żelazną rózgą będziesz nimi rządzić
i jak naczynie garncarza ich pokruszysz”.
A teraz, królowie, zrozumcie,
nauczcie się, sędziowie ziemi!
Służcie Panu z bojaźnią
i Jego stopy z drżeniem całujcie,
bo zapłonie gniewem i poginiecie w drodze,
gdyż gniew Jego prędko wybucha.
Szczęśliwi wszyscy, co w Nim szukają
ucieczki.

Módlmy się
Boże miłosierdzie i źródło wszelkiej dobroci, Ty zechciałeś, aby Twój Syn doznał za nas męki na krzyżu, aby wybawić nas z mocy naszego śmiertelnego wroga. Spójrz z dobrocią na moje upokorzenie i na mój ból: Ty, który podczas chrztu uczyniłeś ze mnie nowe 
stworzenie, pomóż mi pokonać atak Złego i napełnij mnie łaską Twego błogosławieństwa. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.

Działanie
Odmów Koronkę do Bożego Miłosierdzia (w miarę możliwości o godz. 15.00) za pokój na świecie, pokój w rodzinach oraz w sercu.

Wtorek (…)

Książkę można nabyć w Wydawnictwie Esprit: www.esprit.com.pl

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

213 odpowiedzi na „Włoski egzorcysta ks. Pasqualino Di Dio: W mojej walce Ty walcz, Panie

  1. wobroniewiary pisze:

    Do codziennego odmawiania

    Boskie Serce Jezusa, ofiaruję Ci przez Niepokalane Serce Najświętszej Maryi Panny wszystkie modlitwy, sprawy, prace i krzyże dnia dzisiejszego jako wynagrodzenie za grzechy moje i całego świata. Łączę je z tymi intencjami w jakich Ty ofiarowałeś się za nas na krzyżu i ofiarujesz się codziennie na ołtarzach całego świata. Ofiaruję Ci je za Kościół katolicki, za Ojca Świętego, a zwłaszcza na intencje miesięczną, oraz na intencję misyjną, jako też na intencje dziś potrzebne. Pragnę też zyskać wszystkie odpusty jakich dostąpić mogę i ofiaruję Ci je za dusze w czyśćcu. Amen

    Do codziennego odmawiania przez niewolników NMP:

    Ja, N…, grzesznik niewierny, odnawiam i zatwierdzam dzisiaj w obliczu Twoim śluby Chrztu Św. Wyrzekam się na zawsze szatana, jego pychy i dzieł jego, a oddaję się całkowicie Jezusowi Chrystusowi, Mądrości wcielonej, by pójść za Nim, niosąc krzyż swój po wszystkie dni życia.
    Bym zaś wierniejszy Mu był, niż dotąd, obieram Cię dziś, Maryjo, w obliczu całego dworu niebieskiego za swą Matkę i Panią. Oddaję Ci i poświęcam jako niewolnik Twój, ciało i duszę swą, dobra wewnętrzne i zewnętrzne, nawet wartość dobrych moich uczynków, zarówno przeszłych, jak obecnych i przyszłych, pozostawiając Ci całkowite i zupełne prawo rozporządzania mną i wszystkim bez wyjątku co do mnie należy, według Twego upodobania, ku większej chwale Boga w czasie i wieczności.

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty, Wodzu niebieskich zastępów, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła. Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

    Módlmy się o ochronę dla siebie i swoich bliskich

    „Zanurzam się w Najdroższej Krwi naszego Pana Jezusa Chrystusa. Krwią Jezusa pieczętuję wszystkie miejsca w moim ciele, poprzez które duchy nieczyste weszły, lub starają się to uczynić. Niech spłynie na mnie, Panie, Twoja Najdroższa Krew, niech oczyści mnie z całego zła i z każdego śladu grzechu. Amen!”

    „Panie, niech Twoja Krew spłynie na moją duszę, aby ją wzmocnić i wyzwolić, – na tych wszystkich, którzy dopuszczają się zła, aby udaremnić ich wysiłki i ich nawrócić – a na demona, aby go powalić.”

    Modlitwa na cały rok

    Jezu, Maryjo, Józefie – kocham Was, ratujcie dusze! Święta Rodzino opiekuj się moją rodziną i uproś nam wszystkim pokój na świecie. Amen!

    Matko Boża Niepokalanie poczęta – broń mnie od zemsty złego ducha!

    MODLITWA DO NASZEJ PANI OD ARKI

    Wszechmogący i Miłosierny Boże, który przez Arkę Noego ocaliłeś rodzaj ludzki przed karzącymi wodami potopu, spraw litościwie, aby Maryja Nasza Matka była dla nas Arką Ocalenia w nadchodzących dniach oczyszczenia świata, uchroniła od zagłady i przeprowadziła do życia w Nowej Erze Panowania Dwóch Najświętszych Serc, przez Chrystusa Pana Naszego. Amen.

    Pani od Arki, Maryjo Matko nasza, Wspomożenie wiernych, módl się za nami!

  2. wobroniewiary pisze:

    Nie będzie mnie do dwóch tyg.
    Nie będę mogła zamieszczać wpisów, jedynie z będę z tel. zatwierdzać komentarze.
    Omadlam Was i proszę o modlitwę

  3. Maria pisze:

    1 marca, w sanktuarium Najświętszej Maryi Panny Gwiazdy Nowej Ewangelizacji i św. Jana Pawła II w Toruniu rusza krucjata modlitewna dla Polski. Jak podkreślił dyrektor Radia Maryja o. Tadeusz Rydzyk, „ważne jest, aby wybrać na prezydenta człowieka, który jest dobrym Polakiem i katolikiem, który będzie godnym reprezentantem katolickiej Polski”.

    Widzimy wśród kandydatów osoby, które występują przeciwko Kościołowi, przeciwko cywilizacji łacińskiej, a tym samym chcą prowadzić Ojczyznę do samozagłady. Dlatego potrzebna jest mądrość Polaków przy wyborze prezydenta, aby nasza Ojczyzna potrafiła obronić chrześcijańskie wartości, z których wyrasta, i przekazać je kolejnym pokoleniom

    — zwrócił uwagę dyrektor Radia Maryja.
    Krucjata dla Polski

    Jak czytamy w specjalnym komunikacie, do krucjaty można włączyć się, podejmując w jeden dzień post o chlebie i wodzie, modlitwę oraz uczestnictwo we Mszy św. Należy także ofiarować Komunię św. w intencji Ojczyzny o mądrość i światło Ducha Świętego dla Polaków, aby roztropnie głosowali.

    https://wpolityce.pl/spoleczenstwo/486943-rusza-krucjata-modlitewna-dla-polski

  4. Monika pisze:

    Wstrząsające słowa z przesłania z Akity.
    Ks. Dominik Chmielewski SDB | Akita | św. Maksymilian Kolbe | Pielgrzymka do Japonii i na Filipiny

    • Joanna pisze:

      3 sierpnia 1973 r. : „Moja córko, moja nowicjuszko, czy kochasz Pana? Jeśli Go kochasz, słuchaj, co ci powiem. To bardzo ważne. Przekaż to swemu przełożonemu. Wielu ludzi na świecie zadaje Bogu cierpienia. Dla złagodzenia gniewu Ojca Niebieskiego pragnę dusz, które by Go pocieszały. Pragnę wraz z moim Synem dusz, które przez cierpienia i ubóstwo wynagradzać będą za grzeszników i niewdzięczników.
      Ojciec Niebieski przygotowuje wielką karę dla całej ludzkości by świat mógł poznać Jego gniew. Dla złagodzenia gniewu Ojca wielokrotnie interweniowałam razem z Synem. Zapobiegłam nieszczęściom składając w ofierze cierpienia Syna na krzyżu, Jego drogocenną Krew i ukochane dusze, które pocieszają Go tworząc ZASTĘP OFIARNYCH DUSZ. Modlitwy, pokuta i mężne ofiary mogą złagodzić gniew Ojca.(…) Dusze, które chcą się modlić już się gromadzą, by być razem. (..)”
      „Jak już ci powiedziałam, jeśli ludzie nie będą pokutować i nie poprawią się, Ojciec ześle straszną karę na całą ludzkość.(…) Ogień spadnie z nieba i zmiecie z powierzchni ziemi wielką część ludzkości, zarówno dobrych jak i złych, nie oszczędzając ani kapłanów ani świeckich. Ci, którzy przeżyją, poczują się tak opuszczeni, że będą zazdrościć umarłym. Jedyną bronią jaka wam pozostanie, będzie Różaniec i Znak dany przez Mojego Syna. każdego dnia odmawiajcie modlitwę różańcową. Odmawiajcie Różaniec za papieża, biskupów i kapłanów.
      Dzieło szatana przeniknie nawet do Kościoła w taki sposób, że kardynałowie wystąpią przeciw kardynałom, biskupi przeciw biskupom. Kapłani, którzy mnie czczą będą pogardzani i wystąpią przeciwko nim ich współbracia.Kościoły i ołtarze zostaną splądrowane, Kościół będzie pełen tych, którzy akceptują KOMPROMISY. Z powodu działania szatana wielu kapłanów i poświęconych dusz porzuci swe powołanie. Szatan będzie występował szczególnie nieubłagalnie przeciwko duszom poświęcony Bogu. Myśl o utracie tak wielu dusz jest przyczyną Mojego smutku. Jeśli zwiększy się liczba i ciężar grzechów, nie będzie już dla nich przebaczenia.(..)”
      w innym miejscu słowa Anioła Stróża:
      „Dziś skończą się twe cierpienia. W głębi swego serca zapisz uważnie myśl o krwi Maryi. Krew przelana przez Maryję ma głębokie znaczenie. Ta bezcenna krew została przelana, by prosić o wasze nawrócenie, prosić o pokój, na zadośćuczynienie za niewdzięczności i obrażanie Pana. Poświęcając się Najświętszemu Sercu Jezusa, gorliwie poświęcaj się także bezcennej Krwi. Módl się dla zadośćuczynienia za całą ludzkość.”
      Anioł Stróż:
      „Nie dziwcie się, że widzicie Matkę Bożą płaczącą. Ona płacze ponieważ pragnie, by jak najwięcej ludzi się nawróciło. pragnie, aby za Jej pośrednictwem dusze poświęciły się Jezusowi i Bogu Ojcu.
      Wasz przewodnik (kapłan) powiedział wam dziś w ostatniej nauce: „kiedy nie widzicie wasza wiara maleje”. Dzieje się tak dlatego iż wasza wiara jest słaba. (..)
      Nie lękajcie się. Matka Boża oczekuje was wszystkich. Jej ręce są wyciągnięte, aby rozdzielać łaski.Szerzcie nabożeństwo do Maryi.”
      fragmenty, źródło: T. Yasuda „Akita: łzy Maryi”

    • Elizeusz pisze:

      Z Orędzi Matki Bożej do Jej umiłowanych synów, Kapłanów:
      1. Akita, 15.09.1987, Orędzie nr 362 zatyt. «Dlaczego znowu płaczę»
      W tej podróży – wypełnionej nadzwyczajnymi łaskami pochodzącymi z Mojego Niepokalanego Serca i zstępującymi na dusze Moich najmilszych synów oraz wszystkich Moich dzieci – przyprowadziłam cię dziś w to błogosławione przeze Mnie miejsce, przed figurę przypominającą tajemnicę Mojego współodkupienia.
      Byłam pod Krzyżem Jezusa. Jestem pod krzyżem niesionym przez każdego z Moich synów. Jestem pod krzyżem niesionym dziś przez Kościół i przez całą tę biedną, grzeszną ludzkość.
      Jestem prawdziwą Matką i prawdziwą Współodkupicielką. Sprawiłam, że z oczu tej figury płynęły cudowne łzy – ponad 100 razy i przez wiele lat.
      Dlaczego znowu płaczę?
      P ł a c z ę, ponieważ ludzkość nie przyjmuje Mojego macierzyńskiego zaproszenia do nawrócenia i do powrotu do Pana. Nadal podąża z uporem drogą buntu przeciw Bogu i Jego prawu miłości. Pan jest otwarcie odrzucany, znieważany, przeklinany. Gardzi się waszą Niebieską Mamą i publicznie się Ją ośmiesza. Moje nadzwyczajne wezwania nie są słuchane. Nie wierzy się w znaki, które daję w Moim ogromnym bólu.
      Nie kocha się swego bliźniego. Każdego dnia ktoś targa się na jego życie i na jego dobra. Człowiek staje się coraz bardziej zepsuty, bezbożny, złośliwy i okrutny. Kara większa niż potop ma właśnie spaść na tę biedną, zdeprawowaną ludzkość. Ogień zstąpi z Nieba i to stanie się znakiem, że Boża sprawiedliwość określiła już godzinę Swego wielkiego ujawnienia się.
      P ł a c z ę, ponieważ Kościół ciągle idzie drogą podziału, utraty prawdziwej wiary, odstępstwa, błędów, które coraz bardziej są rozpowszechniane i przyjmowane. Obecnie urzeczywistnia się to, co przepowiedziałam w Fatimie, co objawiłam właśnie tu w trzecim przesłaniu danym jednej z Moich małych córek. Również dla Kościoła nadszedł moment wielkiej próby, ponieważ niegodziwy człowiek zajmie miejsce w jego łonie i ohyda spustoszenia wejdzie do Świętej Świątyni Boga.
      P ł a c z ę, ponieważ dusze Moich dzieci w wielkiej liczbie potępiają się i wpadają do piekła.
      P ł a c z ę, ponieważ zbyt mało jest tych, którzy przyjmują Moje zaproszenie do modlitwy, wynagradzania, cierpienia i ofiary.
      P ł a c z ę, ponieważ mówiłam do was, a wy Mnie nie posłuchaliście. Dawałam wam cudowne znaki, a nie wierzyliście Mi. Objawiałam się wam uporczywie i stale, lecz wy nie otwarliście przede Mną drzwi waszych serc.
      Dalej i całość:http://www.objawienia.pl/gobbi/gobbi-1987.htm

      • Elizeusz pisze:

        Tokio (Japonia), 15.09.1993 z Orędzia nr 501 zatyt. «Przyczyna Mojej wielkiej boleści»
        „Wszyscy Moi biedni synowie – którzy żyją jeszcze pogrążeni w ciemności pogaństwa i nie znają Prawdy Ewangelii – są przyczyną Mojej wielkiej boleści.
        W tym wielkim narodzie prawie wszyscy znajdują się jeszcze daleko od wiary w Jezusa Chrystusa, który przyszedł na świat, aby być waszym jedynym Zbawicielem i waszym jedynym Odkupicielem. (…).
        Mój Kościół jest przyczyną Mojej wielkiej boleści. We wszystkich częściach świata przechodzi on przez bolesne i krwawe Getsemani wielkiego ucisku. Widziałeś, Mój mały synu, ż e i t u w Japonii Kościołowi zagraża utrata wiary. Dzieje się tak z powodu coraz powszechniejszego i bardziej podstępnego szerzenia się błędów. Jego jedność jest rozrywana przez kontestację i opozycję wobec Papieża (JP II) i jego powszechnej posługi Nauczycielskiej. Szerzące się grzechy i świętokradztwa zaciemniają świętość Kościoła. Z tego powodu jest on jakby sparaliżowany i osłabiony w porywie ewangelizacyjnym.
        Zatwardziałość waszych serc i niezdolność do przyjęcia wszystkiego, o co wasza Niebieska Mama was prosi, jest przyczyną Mej wielkiej boleści.
        Ileż razy mówiłam, a nie słuchano Mnie. Dawałam niezwykłe znaki Mojej matczynej ingerencji, a nie wierzono Mi. Iluż zamknęło przede Mną drzwi swego serca i nie chciało Mnie przyjąć w swoim życiu jako Mamy! Właśnie w tym narodzie [w AKITA – dop. mój) dałam niezwykły znak sprawiając, że ponad 100 razy popłynęły obficie łzy z oczu jednej z Moich figur – przedstawiającej Mnie jako Matkę Siedmiu Boleści pod Krzyżem Mojego Syna Jezusa.
        Dałam wam także trzy orędzia dla ostrzeżenia was przed wielkimi niebezpieczeństwami, na jakie się narażacie.
        Ogłaszam wam obecnie, że nadszedł czas wielkiej próby, gdyż w tych latach wszystko, co wam przepowiedziałam, zrealizuje się.
        Odstępstwo i wielka schizma w Kościele mają się właśnie dokonać, a wielka kara – jaką wam w tym miejscu przepowiedziałam – znajduje się już u waszych drzwi. Ogień z Nieba zstąpi i wielka część ludzkości zostanie zniszczona. Ci, którzy przeżyją, będą zazdrościć umarłym, bo wszędzie pojawi się zniszczenie, śmierć i ruina.
        Dlatego też jeszcze jeden raz chciałam, abyś tu był, Mój mały synu. Musisz powiedzieć wszystkim, że godzina kary nadeszła i że powinniście jak najszybciej wejść do bezpiecznego schronienia Mojego Niepokalanego Serca, aby się uchronić i ocalić. …
        Całość: http://www.objawienia.pl/gobbi/gobbi-1993.htm

  5. xc pisze:

    SAN BONICO ITALY (TRANSLATOREM) luty 2020

    Madonna pojawia się, piękna, z nieba, jak zawsze, w wielkim świetle z założonymi rękami, z trzema zwykłymi aniołami w pobliżu, opuszcza uśmiech na polu, rozkłada ręce i mówi:

    „Dzieci, nawet dzisiaj jestem tutaj z wami, jestem tu dla was, dzieci, dla całego świata, jestem tutaj, aby prosić o modlitwę zawsze i mówić wam, abyście się nie bali, dzieci, niczego. Zawsze powierzajcie się Panu, polecam wam, pamiętajcie, że nadchodzi wielkie wydarzenie, dzieci, ale nie uciekajcie, polecam wam. Wierzcie tak bardzo w Pana, jestem tu po to, dzieci, aby wam powiedzieć, że Pan jest zawsze z wami i nigdy was nie opuszcza. Więc nie bój się niczego. Kiedy wydarzenie się wydarzy, dzieci będą miały wybór. Ludzie, którzy uciekną, ludzie, którzy wyskoczą z mostów i drapaczy chmur, ponieważ nie wierzą w Pana. Ale mówię, wierzcie w Pana, a to się nie stanie i tak się nie stanie, ponieważ Pan was utrzymuje i pomaga. Kontynuujcie post dzieci i zawsze umacniajcie wiarę, żyjcie dziećmi ewangelii, powróćcie pokorni Polecam wam. Módlcie się za kapłanów, za wszystkich konsekrowanych, ponieważ oni również muszą być pokorni, tak pokorni, aby pomóc całemu światu i pomóc tym, którzy nie wierzą, aby uwierzyli, potrzebują ich. Módlcie się, polecam wam dzieci.
    Wszystkich was błogosławię w imię Ojca, Syna i Ducha Świętego. Amen. ”

    Matka Boża błogosławi, zamyka ręce, światło staje się bardziej intensywne, a Maryja schodzi do niego, aż pośród nas idą 3 zwykłe anioły, po czym znika.

    • Joan pisze:

      Zawsze mnie zastanawia czemu Maryja nie mowi tego samego w Medjugorie. Jak myslicie?

      • xc pisze:

        istnije taka mozliwosc ze te wszystkie objawienia w ktorych jest tyle sensacji sa po prostu falszywe.
        w Medjugorie nie ma sensacji .
        ale moze byc tez tak ze Maryja w Medjugorie nie pozwala sobie na sensacje zeby nie wzbudzac kontrowersji.
        w kazdym razie do wszystkich tych objawien trzeba miec dystans i sie nimi nie eksycytowac bo z takiej ekscytacji nic dobrego wyniknac nie moze.

        • Joan pisze:

          Zadne z tych objawien nie sa jeszcze potwierdzonne przez Kosciol. Mozna wiec zapytac ktore sa falszywe te z sensacja czy Medjugorie? Wydaje mi sie to dziwne, ze w jednych Matka Boza mowi tak doslownie co bedzie a w innych miejacach przypomina tylko podstawy wiary. To takie refleksyjne pytania bardziej

        • Elizeusz pisze:

          Zdecydowanie nie podzielam zdania xc, bo to doprawdy nie ma nic, a w najlepszym wypadku albo ma mało co wspólnego z sugerowaną przez Ciebie sensacja. Te rzeczy opatrznie pojmujesz.
          Do Joan: wydarzenia w świecie i w Kościele biegną tak szybko, że może, a raczej na pewno nie doczekasz/doczekamy się na ich zatwierdzenie (zwłaszcza, że zależy to w dużej mierze w tym czasie postępującego zamętu duchowego od osób, które mają/będą miały wpływ na ich zatwierdzenie bądź ich zanegowanie. Ja myślę i mam takie przeświadczenie, że same nadchodzące, a zapowiadane wydarzenia potwierdzą ich wiarygodność, tak, że nie będzie wówczas żadnych „obecnych” wątpliwości.

        • xc pisze:

          najgorzej jak w jakims oredziu jest doslownie powiedziane co bedzie i kiedy i to sie neie wydarzy. ktos tutaj zauwazyl ze zima jest lagodna a w Trivago maryja mowila ze bedzie wyjatkowo mrozna.
          oczywiscie teoria z przymrozkami na wiosne tez jest ciekawa.

  6. Ze względu na grożące nam konsekwencje prawno – finansowe, po informacji od prawnika o tym, co nam grozi, wpis o Ani z Anglii usunęliśmy.

    • babula pisze:

      Więc otwórzmy przynajmniej ten komentarz:
      MODLITWA WSTAWIENNICZA W INTENCJI ANI Z ANGLII

    • xc pisze:

      przeciez ona tam nie podawala zadnych nazwisk ?

    • Zbyszek pisze:

      Nie wiem gdzie kontynuować rozmowę o objawieniach z Trevignano Romano spod tamtego posta… Czytając te objawienia zauważyłem pewną, dosyć sporą, rozbieżność z rzeczywistością. Otóż objawienie z 12 listopada 2019r. mówi, że obecna zima będzie bardzo surowa i mróz zniszczy wszystkie plony… Jest akurat odwrotnie, straciłem zainteresowanie niestety.

      • Paulina pisze:

        @Zbyszek
        Ta zima to jedna wielka anomalia pogodowa. Nie zdziwiłabym się, gdyby plony w tym roku były zagrożone.
        Czy coś jeszcze Cię zaniepokoiło?

        • Zbyszek pisze:

          Nie, nic innego choć nie wszystkie przeczytałem. Tam jest mowa o niszczącym mrozie, trochę tej zimy jeszcze zostało. Zobaczymy.

        • Zbyszek pisze:

          Właściwie to znalazłem coś jeszcze. Przesłanie z 25 grudnia 2019r. „…Wasze cierpienia są moim gorzkim kielichem, ja również bałem się wypić gorzki kielich i trzy razy poprosiłem Ojca, aby zrzucił ten wielki ciężar, ale nie było to możliwe…”
          Trzy razy? Ja wiem o jednym…

        • Zbyszek pisze:

          A nie, jednak trzy razy Pan Jezus wracał do śpiących uczniów i prosił o oddalenie kielicha. W takim razie nie widzę w tych objawieniach niczego niezgodnego z nauczaniem KK.

      • xc pisze:

        zbyszek do tych wszystkich objawien trzeba miec duzy dystans – one nie zostaly zatwierdzone przez KK.

        zreszta szczerze troche nie rozumiem – tam byla placzaca krwia figurka Maryj – co to za problem zrobic rozne badania i sprawdzic czy to przekret czy nie . kilka lat to wszystko trwa.

        • Zbyszek pisze:

          Z tego, co czytałem, to zrobili. Wyszło im, że to ludzka krew. Największe podejrzenie budzi we mnie jednak to, że Maryja miałaby się objawiać na świecie jednocześnie w kilku miejscach. Np. w Medjugorie i w Trevignano. Jakoś tego nie ogarniam.

        • xc pisze:

          tu akurat z tym nie mam zadnego problemu. Swiat duchowy nie jest ograniczony przez nasze prawa . to ze akurat jezus czy maryja objawiaja sie w kilku miesjach nawet w tej samej minucie nie jest zadnym problemem . w ogole jesli chodzi o objawienia MAryjne to taka kulminacja przypadala na lata 80/90 i tych roznych objawien placzacych figurek bylo mnostwo .

      • Sylwek pisze:

        chyba nie wychowywałeś sięna wsi ta zima to katastrofa niech beize z 2 tyg takiego ciepła powyżej 5 stopni i drzewka zaczan ruszać a w marcu kwietniu niech będize przymrozek i po plonie druga sprawa brak śniegu to i brak nasączonej dobrze ziemi w tamtym roku ju w maju było bardzo sucho nie wspomne o szkodnikach które po prostu mróz niszczy jak i inne choroby grzyby itd, nie wiem nie czytam tych czy tamtych objawień jedynie z medźugorie chyba ze tu ktoś wrzuci ale to ze będize krucho z polnami wiem na pewno jak mało towoaru to bedize drogi i tak w około

        • Zbyszek pisze:

          Jestem z miasta, ale mi chodziło o to, że Maryja zapowiedziała ciężką zimę, w której plony zginą od mrozów. Dlatego mnie się skojarzyło z niskimi temperaturami, śniegiem, itp. Ciężkie zimy kiedyś bywały. Teraz mamy prawie wiosnę. Ale zobaczymy, jeszcze kalendarzowo kilka tygodni jej zostało.

        • Renata Anna pisze:

          Nie wszędzie jest tak łagodna zima jak u nas. Trzeba brać pod uwagę cały świat , nie tylko Polskę.

        • Anula pisze:

          Obawiam się, że przy takiej zimie, w maju kiedy na drzewach będą pączki, spadnie śnieg i będzie przymrozek. Nawet sam przymrozek, kilkudniowy już spowoduje utratę plonow. Tak było w moich stronach dwa lata temu. Czereśni i wiśni nie było wcale, bo wszystko w maju wymarzło.

        • xc pisze:

          musialbys zrobic dochodzenie jaka byla zima w tym regionie Wloch w ktorym lezy Trivago

      • Jm pisze:

        Przypominamy : Objawienia Trevigiano Romano, to nie jest seria rozrywkowa 😉
        …żeby tracić nią zainteresowanie.

        Śledzę objawienia długo. Ja raczej spodziewam się akcji: jest ciepło, drzewa mają już paki ( bo mają), zalążki kwiatków, wszystko kiełkuje….ach sielanka. Po czym bach mrozy i zima. Zieleninie mówimy PAPA. Tyle.

        Pisz moja droga
        katarzyna.mich@vp
        Specjalnie założyłam maila dla Ciebie :*

        • Zbyszek pisze:

          Źle się wyraziłem 🙂 Oczywiście, że objawienia to nie rozrywka. Tylko jestem wyczulony na różne nieścisłości w przekazach, tyle tego teraz jest. Człowiek chce przylgnąć sercem do słów z Nieba, a wiele okazuje się nieprawdziwymi, 98% treści katolickich i nagle – bach, jakieś zdanie, które obnaża oszustwo. Wolę pogadać, a jak mi się nie zgadza, to wolę trzymać się z daleka. Ale tutaj faktycznie nie ma co wyrokować dopóki zima trwa.

        • Zbyszek pisze:

          Miało być – wolę POBADAĆ, choć pogadać też mogę 😉

        • xc pisze:

          zbyszek ja calkowicie Ciebie rozumiem . uwazam ze lepszy sceptycyzm niz taka infantylna naiwnosc. Sam interesuje sie od 2 latach tymi roznymi objawieniami ale staram sie miec dystans do tego wszystkiego .
          ZZ drugiej strony w Pismie SW a nawet w Ewangeliach rowniez sa pewne niescislosci . Warto brac pod uwage ze te sprawy duchowe czasem wykraczaja poza nasz rozum.

      • babula pisze:

        Ja bym Zbyszku nie traciła zainteresowania 🙂 Przecież ludzie nieustannie się modlą by Pan Bóg złagodził kary. Ta „rozbieżność z rzeczywistością” o której piszesz napełnia mnie otuchą (chociaż zawsze możesz sobie pomyśleć, że jestem naiwna i dałam się nabrać na objawienia i wmawiam sobie złagodzenie kar). Może tez być tak jak pisze Paulina -rośliny wykiełkują, mróz przyjdzie i będziemy głodni. Wszystko przed nami i zależy od nas, od naszej modlitwy, pokuty.. A w przekazy nie musimy wierzyć. Pismo Św. nas pouczyło już dawno na przykładzie proroka Jonasza, że Pan Bóg jest łagodny i miłosierny i potrzebny Mu dosłownie pretekst by nie karać.

        • Paulina pisze:

          Dzięki Babulo! Twój pogodny duch jest błogosławieństwem na tym forum! Dodałaś mi otuchy!❤

        • Zbyszek pisze:

          I tak może być. Jednak weryfikacja przepowiedni przez ich wypełnianie jest chyba najlepszym dowodem prawdziwości? W tych słowach nie ma trybu warunkowego, jest informacja: nadchodzącą zima będzie ciężka…. Do rozważenia.

        • Antonina pisze:

          Babulo ja również dziękuję. Podobnie jak Paulina uważam, że jesteś dla nas błogosławieństwem, Czytając Twoje komentarze dużo się uczę… Pamiętam w modlitwie….

        • babula pisze:

          @Antonino dam mężowi do poczytania Twój komentarz (najlepiej 3 razy dziennie ) bo on tak nie uważa jak Ty 😉 a szkoda bo poczułam się dowartościowana

      • Ewa pisze:

        Zbyszku, gdy cala zima jest mrozna, rosliny sa uspione. Problem jest gdy zaczyna sie robic cieplo i rosliny zaczyna rosnac, wtedy nawet maly przymrozek moze je zniszczyc. Dobrym przykladem sa nasze tzw ogrodniki w maja. Wszyscy ogrodnicy tego sie obawiaja, ze przymrozki, ktore wtedy moga sie po nas c, moga zniszyc czesto juz rozwiniete kwiaty drzew owocowych. Takze wbrew pozorom, stala mrozna i sniezna zima jest mniejszym zagrozeniem, niz taka aura, jaka mamy obecnie 😦

        • Małgorzata K. pisze:

          Ja podobnie myślę jak Ty i wszyscy inni. Widziałam jabłoń, która od paru lat kwitnie w zimie. Potem przymrozek niszczy kwiatki i ta jabłoń na wiosnę ma już coraz mniej kwiatów, no i potem owoców… W zimie też widuje stokrotki, fiolki, mniszki, bazie… I to jest dobre? Oczywiście, że nie… Przyroda powinna spać w czasie zimowym, ale zakłócenia powstają przez haos i grzechy świata… Dotyka to też rośliny…niestety.
          Duży wpływ ma też fakt, że wielu nie chce naturalnych darów Bożych i albo niszczy je, albo ucieka do chemicznych sztucznosci i nowinek…

        • Monika pisze:

          U nas nad Bugiem widoczne już pierwsze oznaki przedwiośnia.
          Zakwitły: śnieżyczki przebiśnieg, cebulice syberyjskie, kosaćce żyłkowane, pierwsze krokusy, nawet pąki kwiatowe forsycji mocno się powiększyły i tylko patrzeć jak rozkwitną. W lesie, w miejscach zacisznych pąki liściowe niektórych krzewów i olchy mocno powiększone i już zielone, a nawet w niektórych miejscach zaczynają się otwierać.
          Żurawie, kaczki i inne ptaki kilka dni temu przyleciały i codziennie widuję jak przelatują kolejne klucze żurawi. Pierwsze zwiastuny wiosny już są. Wczoraj temperatura dochodziła koło południa do 13 stopni C a w przyszłym tygodniu zapowiadają nawet 15.

      • Janek pisze:

        Po owocach i poznacie. Wielu fałszywych wizjonerów się kompromituje. O dziwo ludzie nie przestają ich czytać.

    • Paulina pisze:

      Mam nadzieję, że zdążyłaś przeczytać najważniejsze. Tyle osób poleca Cię Matce Bożej. Oddaj sprawy w Jej dobrotliwe ręce. A jeśli jeszcze tego nie zrobiłaś – oddaj Jej siebie i Tobie najbliższych. Oficjalnym, uroczystym aktem zawierzenia. Jak najszybciej. Ona przeprowadzi Cię przez wszytko, co dla Ciebie trudne i bolesne. I da Ci bezpieczne schronienie.

      • Paulina pisze:

        @Jm – dziękuję za wpis o Twoim powrocie do kraju. Nie wiem czy zdążyłaś przeczytać moją odpowiedź – napisałam Ci, że mam wrażenie, że ostatnimi czasy Matka Boża ściąga do domu dzieci Jej w jakiś sposób zawierzone.

        • Jm pisze:

          Nie, nie zdążyłam. Ale jest to dla mnie niepokojące. Czuje się jak na szpilkach. Miałam jechać dopiero na lato. Kiedyś Ks.Adam pisał, że będą dziać się rzeczy, które będą nas pchały do kraju.

          A to dla wiadomej osoby:
          Katarzyna.mich@ bo.pl

        • Jm pisze:

          Sorry zły mail. Słownik zmienia
          Katarzyna.mich@vp.pl

        • Paulina pisze:

          @Jm
          Ja nigdzie nie muszę się wybierać, a czuję się jak na szpilkach. Te wydarzenia ze świata – lawina nieszczęść, wypaczeń Bożego prawa, herezji. Patrzę na swoje dzieci i już nie mogę się doczekać, kiedy ten świat zostanie odnowiony. Dla nich, żeby nie musiały żyć w tym bagnie, w którym wszystko czyha na ich niewinne jeszcze dusze.
          Pisałam Ci, że z mojego otoczenia wróciła właśnie rodzina z Włoch. Kuzyn po wielu latach przylatuje 25.02. Miał później, ale plany sie zmieniły.
          Jakiś czas temu w jednym z komentarzy ktoś zamieścił video siostry zakonnej, która gdybała, bazując na objawieniach z Garabandal, że 26.02 byłby dobrym dniem na Ostrzeżenie. Środa Popielcowa. I choć mam w pamięci słowa, „że o owym dniu nikt nie wie…” to jednak nie sposób nie widzieć proroctw, które wypełniają się na naszych oczach. I tak jak mówił o. Augustyn Pelanowski w swoich ostatnich nagraniach na stronie wydawnictwa P, każdy Adwent ma identyczne czytania w liturgii, opisujące powrót Pana w chwale, ale w każdym kolejnym jest przed nami otwierana kolejna pieczęć i mamy większe zrozumienie tego, co to Słowo oznacza.
          „32 A od figowego drzewa uczcie się przez podobieństwo! Gdy jego gałązka staje się soczysta i liście wypuszcza, poznajecie, że zbliża się lato. 33 Tak samo i wy, kiedy ujrzycie to wszystko, wiedzcie, że blisko jest, we drzwiach.”

        • eska pisze:

          Pod usuniętym wpisem @Jm pisała, że dostrzega znaki (choćby w zachowaniu dziecka oraz inne), na które patrzy jak na zwiastuny tego, że już naprawdę blisko jest Ostrzeżenie. Ja również mam takie odczucie. Wiele jest takich sytuacji, gdzie Bóg przemawia do mnie wewnętrznie, albo napominając, albo dla odmiany dodając otuchy, bardziej czytelnie niż zwykle. Ale było też natchnienie mojego 5-latka, by odmówić całą 50-tkę różańca naraz (czego musialam go nauczyć), choć on się woli modlić swoimi słowami i dość krótko. Ten różaniec odmówiliśmy na różańcu-jako-przedmiocie wykonanym własnoręcznie z koralików, bo i takie natchnienie wcześniej było, aby się nauczyć robić różańce.
          Było też zdarzenie dotyczące „przemodelowania” życia i miejsca zamieszkania pewnej osoby z mojej rodziny. Nastąpiło to mimo wieloletniego braku zgody na pewne zmiany i stało się zaskakująco szybko, teraz w lutym. Dzielę się tym jako pewnym świadectwem.

        • Paulina pisze:

          @ esko
          Ja dostałam parę dni temu takie Słowo z Pisma Świętego. Otwartego na chybił trafił:
          Ks. Nehemiasza, 6; 15-16
          „15 I mur został wykończony dwudziestego piątego dnia miesiąca Elul1, po pięćdziesięciu dwóch dniach. 16 Gdy to usłyszeli wszyscy nieprzyjaciele nasi i gdy wszyscy nasi sąsiedzi pogańscy to ujrzeli, wydało się im to czymś bardzo dziwnym i zrozumieli, że dzieło to zostało wykonane przez naszego Boga. ”
          Sprawdziłam, miesiąc Elul „jako ostatni miesiąc żydowskiego roku, jest tradycyjnie czasem introspekcji i podsumowania – czasem by przejrzeć swoje uczynki i postęp duchowy minionego roku oraz przygotować się na nadchodzące „Straszne Dni” – dni skruchy Rosz HaSzany i Jom Kippur. Jako miesiąc „B-skiego Miłosierdzia i Przebaczenia”, Elul jest najwłaściwszym czasem na teszuwę („powrót” do Boga), modlitwę, dobroczynność, i wzmożoną „Ahawat Israel” (miłość do współbrata Żyda) w poszukiwaniu samo-udoskonalenia i przybliżenia się do Boga”.
          I dalej na stronie:
          niektóre z podstawowych zwyczajów i praktyk religijnych miesiąca Elul:
          • Każdego dnia miesiąca Elul (z wyjątkiem Szabatu i ostatniego dnia miesiąca Elul), dmie się w szofar (barani róg) wzywając do skruchy – sygnał przypominający nadejścia okresu skruchy;
          • Pisząc list lub spotykając kogoś, błogosławimy innym dodając pozdrowienie „Ketiwa wachatima towa” – co można przetłumaczyć jako „Obyś był zapisany i zapieczętowany na dobry rok.” ;
          https://chabad.org.pl/zwyczaje-miesiaca-elul-w-pigulce/

        • Jm pisze:

          To by była heca z tym końcem lutego, jakby coś było….bo wtedy mój mąż jest na tygodniowej delegacji….w Polsce 😉

        • eska pisze:

          @Paulino, przypomniałaś mi, że i ja ze dwa tygodnie temu dostałam słowa z Ewangelii św. Łukasza:
          .
          25 Będą znaki na słońcu, księżycu i gwiazdach, a na ziemi trwoga narodów bezradnych wobec szumu morza i jego nawałnicy. 26 Ludzie mdleć będą ze strachu, w oczekiwaniu wydarzeń zagrażających ziemi. Albowiem moce niebios zostaną wstrząśnięte7. 27 Wtedy ujrzą Syna Człowieczego, nadchodzącego w obłoku8 z wielką mocą i chwałą. 28 A gdy się to dziać zacznie, nabierzcie ducha i podnieście głowy, ponieważ zbliża się wasze odkupienie».
          …Przykład z drzewa figowego9…
          29 I powiedział im przypowieść: «Patrzcie na drzewo figowe i na inne drzewa. 30 Gdy widzicie, że wypuszczają pączki, sami poznajecie, że już blisko jest lato. 31 Tak i wy, gdy ujrzycie, że to się dzieje, wiedzcie, iż blisko jest królestwo Boże. 32 Zaprawdę, powiadam wam: Nie przeminie to pokolenie, aż się wszystko stanie. 33 Niebo i ziemia przeminą, ale moje słowa nie przeminą.
          …Potrzeba czujności10…
          34 Uważajcie na siebie, aby wasze serca nie były ociężałe wskutek obżarstwa, pijaństwa i trosk doczesnych, żeby ten dzień nie przypadł na was znienacka, 35 jak potrzask. Przyjdzie on bowiem na wszystkich, którzy mieszkają na całej ziemi11. 36 Czuwajcie więc i módlcie się w każdym czasie, abyście mogli uniknąć tego wszystkiego, co ma nastąpić, i stanąć przed Synem Człowieczym».
          .
          Rzecz w tym, że borykam się z uzależnieniem od kawy i średnio mi idzie… Czuję, że to ma różne negatywne skutki i dlatego szczególnie poważnie odebrałam napomnienie do unikania łakomstwa.
          Krótko po tych słowach z Pisma, w nieco innym kontekście Longin przypomniał mi przypowieść o pannach głupich i mądrych, czym – nawet nie wiedząc – napomniał mnie do roztropności w tej mojej walce, w której od głupoty nie jestem wolna.

    • Longin pisze:

      @ewangeliadlanas
      Tak to zrozumiałe, szkoda tylko kilku cennych komentarzy nie związanych bezpośrednio z wpisem – zwłaszcza tłumaczenia jednego z orędzi Trevignano które przedstawił Quis ut Deus – jest to istotne z uwagi na pewne nieścisłości, które zupełnie wypaczają kontekst tego akurat orędzia.
      Jeśli zatem jest to możliwe to dobrze byłoby go „odtworzyć”, chyba że Quis ut Deus powtórzy swój wpis.

      • Jm pisze:

        I mialam znowu zacząć mój post od komentarzy ale muszę coś napisać.
        Proszę Cię o kontakt Quiz ut Deus. Zawsze żałowałam, że nie mam do Ciebie kontaktu. Do Ciebie Longinie też. Jeżeli jest ktoś z Podkarpacia, to też proszę. I wogole możemy stworzyć grupę np. na What’s App????
        Stworzyłam tego emaila:
        Katarzyna.mich@vp
        Dla naszej Ani ale wy też napiszcie.
        Niby maile docierają ale jak wysyłam….to nie docierają, nawet w odpowiedzi. Hmmmm.
        W razie czego odpisze Wam z mojego oficjalnego maila lub telefonu, jak ktoś prześlę numer.

        • Ava pisze:

          Jm jestem z z Podkarpacia i postaram się napisać 🙂

          Najważniejszym wnioskiem z błędu tłumaczenia było aby jednak zrobić zapasy (!!!). Weźcie sobie to do serca, bo nic nie tracicie. Ja mam ogromne przynaglenie w tym temacie. Nawet mój mąż- człowiek który żyje rozumem a nie emocjami- zaczął kupować żywność na zapas, choć jeszcze 2 miesiące temu był sceptyczny.

        • Jm pisze:

          Ok. Z komputera wszystko pięknie się otwiera w tym mailu, z telefonu nic.
          🙂
          Jolantae ? Napiszesz?

        • Kasia pisze:

          W sobote wieczorwm wielki czerwony ksieżyc widziałam w Gdańsku i był bardzo nisko. Choc dzień wcześniej świecił wysoko i jaśniutko. Taki sam wielki widzieliśmy z rodziną rok temu w Wielki Piątek, gdy jechalismy autem do rodziny 200 km. Zaczął sie wyłaniać na początku nie wiedzieliśmy co to…?? Ale było wrażenie. Widać znaki, ja widze znaki naprawde.

  7. Ekspedyt1904 pisze:

    Viva Cristo Rey!
    Zbliża się Wielki Post. Zachęcam do zainteresowania się Kręgami Modlitwy i Postu.
    http://kregimodlitwyipostu.eu/start/idea-kregow/

  8. Weronika pisze:

    Proszę Was gorąco o modlitwę za chłopca ( zdaje w tym roku maturę), który przechodzi kryzys swojej przynależności – od urodzenia -do świadków Jehowy. Zaczął czytać, szukać Prawdy… Jego rodzice, brat, dziadkowie i cała rodzina są świadkami Jehowy. Proszę Was, módlcie się, aby odnalazł Prawdziwego Boga ! Aby starczyło mu odwagi, aby odejść z tej sekty, co jest bardzo trudne, gdyż w takim wypadku wyrzeknie się go rodzina i pozostanie bez środków do życia i mieszkania ! Aby Maryja doprowadziła go do Jezusa i Kościoła i przeprowadziła przez tę bardzo trudną sytuację rodzinną i bytową! Dziękuję Wam

  9. Grzegorz pisze:

    W tym orędziu Matka Boża mowi o wielkim ucisku do tego ta data 23 wrzesnia2017 w którym wypelnia sie proroctwo sw.Jana
    Trevignano Romano 23 września 2017 r.
    Moje umiłowane dzieci, dziękuję wam, że zostaliście zgromadzeni na modlitwie, ponieważ postępując zgodnie z moimi instrukcjami, wzmocniliście to.
    Drogie dzieci, proszę was, abyście nigdy nie gasili tego żarliwego płomienia wiary. Wiem, ile trudności i ile pułapek w waszych domach, ale Duch Święty, jeśli zostanie wezwany, wejdzie do was, aby poprowadzić was właściwą ścieżką.
    Pamiętajcie, że tylko Bóg jest życiem, prawdą i drogą.
    Proszę was, abyście składali ofiary i pości w tym okresie wielkiego ucisku, Umiłowani, słodcy, umiłowani, nie lękajcie się, jestem z wami, przygotujcie się na drugie przyjście Mojego Syna.
    Módlcie się za Meksyk i Stany Zjednoczone.
    Teraz błogosławię was w imię Świętej Trójcy, Ojca, Syna i Ducha Świętego. amen

    • Elizeusz pisze:

      To warto wiedzie i poczytać:
      :GRZEGORZ GÓRNY, OSZUST? BŁOGOSŁAWIONY MICHAŁ SOPOĆKO
      15 lutego 2017 (źródło: Miesięcznik „Egzorcysta” nr 5, styczeń 2013, s. 30-33.
      http://prawda-nieujawniona.blog.onet.pl/2017/02/15/grzegorz-gorny-oszust-blogoslawiony-michal-sopocko/
      i
      Artykuł red. Marcina Jakimowicza zatyt. „W martwym punkcie”, zamieszcz. na str. 18-19
      n-ru 12 (z 24.03.2019r.) „Gościa Niedzielnego”:
      https://www.gosc.pl/doc/5407292.W-martwym-punkcie

    • Elizeusz pisze:

      W wielu miejscach „Dzienniczka” św. S. Faustyny jest wspominana/przywoływana w różnych kontekstach i sytuacjach osoba bł. ks. M. Sopoćko. W jednym z takich miejsc, S. Faustyna takie o nim da(wa)ła świadectwo:
      „Widzę księdza Sopoćko, jak umysł jego jest zajęty i pracuje w sprawie Bożej, wobec dostojnych Kościoła, aby przedłożyć życzenia Boże. Za jego staraniem nowe światło zajaśnieje w Kościele Bożym dla pociechy dusz. Choć na razie dusza jego jest przepełniona goryczą [z przypisu do tego miejsca: S. Faustyna nawiązuje tu do trudności, jakie napotyka ks. Sopoćko w swych staraniach o szerzenie kultu Miłosierdzia Bożego i założenie nowego zgromadzenia], jakoby nagroda za wysiłki dla Boga, ale nie tak będzie. – Widzę radość jego, której nic uszczerbku nie sprawi, udzieli mu Bóg i części tej radości już tu na ziemi. Takiej wierności dla Boga, jaką się ta dusza odznacza, nie spotkałam”.
      (Dz 1390)

    • Elizeusz pisze:

      Ten artykuł G. Górnego zatyt. „Oszust” o ks. Sopoćko można przeczytać na str.:
      http://swfaustyna.blogspot.com/2013/01/grzegorz-gorny-oszust-bogosawiony-micha.html

      • Longin pisze:

        @Elizeusz
        Bardzo ciekawy jest ten artykuł G.Górnego o ks.Sopoćko – pokazuje bowiem z jakimi słabościami zmagali się nawet tacy „giganci ducha”. Pewnie dziś, tj. w dobie błyskawicznej komunikacji przez większość uznany zostałby za co najmniej „niewiarygodnego” przewodnika duchowego, a przez to całe dzieło opieki nad dziełem s.Faustyny byłoby powszechnie dyskredytowane (a my gdybyśmy żyli w tamtych latach – pewnie traktowani bylibyśmy za co najmniej „lekko nawiedzonych”).

    • Euzebia pisze:

      15 lutego obchodzimy także wspomnienie św. Klaudiusza de la Colombiere spowiednika i przewodnika duchowego św.Małgorzaty Marii Alacoque, której Pana Jezus objawił Kult Najświętszego Serca Jezusowego.

      Tak jak św.Klaudiusz de la Colombiere był wybrany przez Boga do wyjątkowo wielkiej roli przekazania ludzkości Nabożeństwa do Serca Jezusowego,podobnie ks.prof.Michał Sopoćko człowiek pełen osobistej pokory, wyjątkowej wiedzy i świętości; przekazał światu Nabożeństwo do Miłosierdzia Bożego – które jest także Nabożeństwem do Najmiłosierniejszego Serca Jezusowego – objawione św.Faustynie Kowalskiej.

  10. Iwona pisze:

    Dziś w nocy zmarła nagłą śmiercią 13-letnia Nikola. Proszę, westchnijcie za duszę tego dziecka i rodziców, którzy stracili dziecko

  11. Ania pisze:

    MILCZENIE JEST ZŁOTEM

    Pewien braciszek udał się do starego mędrca i spytał go:
    – Ojcze, powiedz mi coś: jak mogę otrzymać zbawienie?
    A starzec rzekł mu na to:
    – Idź na cmentarz i zwymyślaj umarłych.
    Braciszek poszedł tam, obrzucił zmarłych obelgami. Potem wrócił, by opowiedzieć o tym starcowi, a ten rzekł mu:
    – Nic ci nie powiedzieli?
    – Nic – odparł.
    Starzec na to:
    – Wróć tam jutro i wychwalaj ich.
    Braciszek poszedł do zmarłych na cmentarz, nazwał ich apostołami, świętymi i sprawiedliwymi. Potem wrócił do starca i powiedział:
    – Wychwalałem ich.
    A ten:
    – Nic ci nie odpowiedzieli?
    – Nic.
    – Ty wiesz, jak bardzo ich obraziłeś – rzekł starzec – a nic ci nie odpowiedzieli, i jak bardzo ich wychwalałeś, a nic ci nie rzekli; ty także stań się taki, jeżeli pragniesz zbawienia. Nie zwracaj uwagi ani na obelgi, ani na pochwały ludzkie, tak jak to czynią zmarli, a doznasz zbawienia.
    Bruno Ferrero

  12. Ava pisze:

    Ania nikt tu nie ma złych intencji.
    Mam nadzieję, że Ewa zatwierdza/odrzuca komentarze, bo zdaje się tak obiecała mimo braku wpisów.

  13. Beata pisze:

    Kochani jestem dzisiaj i jutro w Czestochowie u Naszej Kochanej Mamusi zabieram i zawierzam Was wszystkich na czele z Nasza Ewa / prowadzacych blog i Ks Adama
    Z Panem Bogiem

  14. Maggie pisze:

    Kochani, MOŻE KTOŚ TU PODPOWIE:
    Matka Ludwisia (modliliśmy się w ich intencjach, bo i taka była na WOWIT, oraz została zawieziona do Włoch ‼️❣️ I WYSŁUCHANA .. nawet termin urodzin też był tu na WOWIT omadlany, kiedy były przedwczesne bóle 😉❣️) przysłała mi list z prośbą o radę treści, WIĘC BARDZO PROSZĘ O SUGESTIE😘🙏🏻💕, które przekażę szczęśliwej matce 4-tego dziecka:

    „Chciałabym zamówić Mszy Święte,,co miesiąc 8 każdego dnia miesiąca.
    Szukam miejsca, kościoła w którym można byłoby o to poprosić.
    Może Pani zasugeruje ?

    To tekst do ewentualnego przesłania:
    Tydzień temu 8 lutego narodził się nasz zdrowy synek Ludwis, któremu żaden z lekarzy nie dawał szansy na to, że się urodzi, a jeżeli już, to będzie obarczony ciężkim kalectwem.
    Dziecko urodziło się zdrowe i uśmiechnięte..
    Mszę Święte, które chcielibyśmy zamówić byłyby w intencji dziękczynnej z prośbą o dalsze błogosławieństwo dla Synka i rodziny .

    Czy istnieje taka możliwość?
    Ile powinna wynosić ofiarą za cały rok…
    Będę bardzo wdzięczna za odpowiedź”
    ‼️⁉️🙏🏻💕⁉️

    • AGA pisze:

      Polecam zamówić Msze św. w zagranicznym sekretariacie księży Sercanów. Kontakt: tel. 797 535 622 lub mail: modlitwa@misjesercanow.pl mają dużo wolnych terminów. Jak ja zamawiam to czekałam ostatnio na odprawienie Mszy św. tylko tydzień czasu. Co do kosztu to trzeba się skontaktować albo tel albo mailowo z ks. Markiem Przybysiem to wszystko powie co i jak.

    • babula pisze:

      Może chciałaby skorzystać z mszy św. np. wieczystych?
      https://www.warszawa.werbisci.pl/index.php/misyjne-msze-swiete-wieczyste
      lub spytałaby o inne msze, które werbiści odprawiają
      https://www.warszawa.werbisci.pl/

    • Maggie pisze:

      @AGA💕🙏🏻❣️: ta rodzina jest w Polsce i napewno nie ma $.
      @Babulu 💕🙏🏻❣️ : 😉 to samo przyszło mi do głowy i znalazłam na Internecie link ake do Chludowa i dalej czekam na kolejne sugestie … przekażę te Wasze i inne rady ALE zaszła w tej chwili „SYTUACJA PODBRAMKOWA”, o której niżej:
      MIANOWICIE, przed chwilą, kiedy otworzyłam IPad, w odpowiedzi na moją sugestię o Mszy wieczystej, otrzymałam:
      🆘⚠️🆘
      tj ‼️ALARMUJĄCĄ PROŚBĘ O MODLITWĘ 🙏🏻❗️, bo tam wszyscy chorzy … jeden szpital mają w domu, oni z trójką dzieci plus doszedł Ludwiś, dopiero co urodzony (8 Lutego br ) … którego zamierzają wieźć do SZPITALA. Wiadomo, w małym mieszkaniu trudno odizolować NOWORODKA od trójki rodzeństwa.
      Bóg zapłać, w imieniu rodziców czwórki dzieciaczków, za każdą modlitwę czy tylko modlitewne westchnięcie za ich rodzinę.
      💕🙏🏻💕

  15. neta pisze:

    Przepraszam, nie gniewajcie się na mnie, ale z tymi datami to chyba za daleko idziecie. Pamiętajcie, że stronę czyta ogromna ilość osób, które są na różnym etapie życia duchowego i takie wpisy mogą część zwyczajnie przestraszyć albo zniechęcić do czytania tej strony. Oczywiście nie oceniam zamieszczonych świadectw, cytatów z Pisma Świętego itd, ale pomyślmy też o innych a przecież nie znamy dnia ani godziny.

    • babula pisze:

      Neto Ty masz rację! Zaczęłam pisać wcześniej komentarz ale mi go zeżarło i teraz widzę, że chyba trzeba go napisać.
      Miała być w tym kom.”ściąga” z przekazów z Trevignano Romano (Nikt nie zna dnia ani godziny kiedy Pan przyjdzie) :
      1).przekazy zawierają wezwanie do nawrócenia, pokuty, życia bliżej Pana Boga, w zjednoczeniu z Nim -na stronie WOWIT Wszystko co jest potrzebne by to wezwanie zrealizować zostało opracowane i zamieszczone przez ks. Skwarczyńskiego (łącznie z poradnikiem duchowym)
      2).mamy robić zapasy środków materialnych (kosmetycznych, medycznych, żywności..-przydatne szczegóły na str. Iskry.). To nie zapasy wyłącznie dla naszego brzucha ale także by dzielić się nimi w potrzebie z bliźnimi. To wielka łaska tak pomagać.
      3.mamy znaleźć sobie miejsce schronienia – Tomasz mocno usłyszał to wezwanie i zaangażował się w tworzenie Arki/Arek Ocalenia. Na stronie Iskry pokazane jest jak buduje się Arkę od strony materialnej i duchowej.
      4.naszym orężem jest różaniec, Pismo Św. Eucharystia -na str. WOWIT wszystko to jest dostępne do wykorzystania w Grupie dzięki ciężkiej pracy Ewy i Kazimierza. Jesteśmy Wspólnotą zanurzoną w Jezusie -dzięki ks. Skwarczyńskiemu, który o nas pamięta w odprawianych mszach św.
      5.zostaliśmy zaznajomieni z mającymi nadejść kataklizmami byśmy Poważnie potraktowali wymienione powyżej 4 punkty.

      Jak widać każde działanie ma wymiar materialny i duchowy. Dostępne jest wszystko co należy wiedzieć by spełnić wolę Bożą.

      Poczytałam instrukcje Iskry. Naprawdę mądre 🙂 Kochani Nie Bójcie się! Nie każdy jest wezwany do budowania Arki, do robienia potężnych zapasów…itd.
      Rozeznawajmy wolę Bożą wg. obowiązków stanu. Matka z małymi dziećmi, mieszkająca w bloku nie będzie robić wielkich zapasów bo nie ma gdzie a może i nie ma za co. Niech zrobi małe zapasy (na długość okresu ważności produktów), takie na ile ją stać.
      Myślisz, że Kochający Bóg nie zadba o Ciebie i dzieci? Dla Niego jest ważne, że chcesz być Kochająca, dbająca o rodzinę i Posłuszna.
      Każdy z nas otrzyma Krzyż -jakiś. Już teraz Przyjmijmy go -jak nas uczył ks. Adam (przypominam, że na str. WOWIT jest „Szkoła Krzyża” ks. Skwarczyńskiego).
      I Nie Bójmy się! (babula -ty się tez Nie Bój 🙂 Pan Bóg da nam tylko tyle ile możemy znieść.
      Tym się chciałam podzielić 🙂 Nie bójmy się ❤

      • Anuszka pisze:

        Ja tak bardzo martwilam sie o ta żywność, przerodzilo się to w strach przed przyszłością.. Ale z momentem Oddania sie Jezusowi przez rece Maryji (8 grudzien 2019) te zmartwienia odeszły. Mam pokoj w sercu. Wczesniej nie wiedzialam co to jest realnie. Odeszlo tez zainteresowanie masoneria i jej poczynaniami. Nie chce mi sie juz martwic, to bylo wycienczajace. Teraz poglebiam relacje z Panem Bogiem i sa tego piekne owoce np. Goraco w sercu podczas modlitwy.. Nie wiedzialam ze mozna cos takiego czuc! Inny wymiar wiary dla mnie. Wszystkie zmartwienia oddaje Jezusowi podczas Adoracji.ostatnio wysluchalam kazania i Ks. Chmielewski kaze sie modlic o dar wizji po to aby Bog dal nam pragnienie w nasze serca, abysmy wiedzieli co robic dalej w zyciu. Odczytac je mozna podczas Adoracji. Jak otrzymasz te pragnienia serca ktore beda Twoim przeznaczeniem trzeba modlic sie do Ducha Sw. O pokore, mestwo i wytrwalosc. Codziennie. One sa potrzebne abys wszedl w swoje przeznaczenie.

      • Longin pisze:

        @Neta
        Masz rację, że wielu pisząc o pewnych datach, gdzie miałyby się wypełnić pewne zapowiedziane wydarzenia jak chociażby mały sąd/ostrzeżenie – wprowadza pewną pogoń za sensacją, a może nawet psychozę strachu.
        Natomiast twoja teza, że „wielu może się przestraszyć” jest trochę nieuprawniona z uwagi na istotę wezwań prorockich, które mówią lub przypominają również o wypełnianiu się czasów/wydarzeń zapowiedzianych w Piśmie. Na tej zasadzie można bowiem unikać np. Apokalipsy św.Jana…lub tekstów św. Łukasza (21,28)
        Z całą pewnością mamy być przebudzeni, mamy modlić się nieustannie aby mieć również siłę do przeżycia tego co ma nadejść. Przebudzeni lub czuwający to również ci, którzy przestaną się wahać i zaczną na miarę swoich możliwości – realizować ten 4 punktowy program Babuli :).

        • neta pisze:

          Chyba się nie zrozumieliśmy Longinie, ja nie miałam na myśli wezwań prorockich, ani życia modlitwą, nawrócenia, czy unikaniu Apokalipsy Św. Jana.
          Chodziło mi tylko o „gdybaniu” na temat dat.
          Skoro moja wypowiedź została uznana przez Ciebie za nieuprawnioną to przepraszam i więcej się na stronie w tym temacie nie wypowiem, bo pisanie o tak poważnych rzeczach , które czytają inne osoby uważam za bardzo odpowiedzialne, a nie chciałam ani nie chcę nikogo zgorszyć swoja wypowiedzią.
          z Panem Bogiem

        • Longin pisze:

          @Neta
          No to ja też przepraszam, że na wyrost zinterpretowałem Twoją wypowiedź w dwóch kontekstach zamiast odnieść ją do jednej kwestii – zatem też proszę o wybaczenie.
          A swoją drogą celnie zauważyłaś potrzebę większej odpowiedzialności za słowo, gdyż nie zawsze nasza tzw. prosta komunikatywność jest jednakowo odbierana przez obie strony zwłaszcza gdy są to odmienne wrażliwości lub szybko chcielibyśmy, aby „język giętki powiedział wszystko co pomyśli głowa” 🙂

        • neta pisze:

          Dziękuję Longinie:) Pozdrawiam
          Z Bogiem

    • Paulina pisze:

      @Neto!
      Jasne, że nie znamy dnia ani godziny! Ale możemy chyba oczekiwać Pana i mieć nadzieję, że to już niedługo? Oliwa gotowa, lampy przyszykowane – może ktoś się zainspiruje?

      • neta pisze:

        Oczywiście, że należy oczekiwać przyjścia naszego Pana. Ja sama widzę znaki dziejące się na świecie, czytam ks. Skwarczyńskiego i Tomasza, jak również inne proroctwa jak np o. Pio. Wszystko co się dzieje traktuję bardzo poważnie. Najbardziej martwię się aby nie zabrakło mi oliwy, bo cóż mi po pustej lampie. W sumie to wiemy co mamy robić tak jak napisała „babula”. Przepraszam, nie chciałam wprowadzić zamieszania na stronie ani nikogo urazić.

        • wobroniewiary pisze:

          Ale dobrze piszesz 😉
          Pozdrawiam wszystkich, zapewniam o modlitwie

        • Paulina pisze:

          Nie uraziłaś ❤ Mówię za siebie.
          Nigdy nie goniłam za datami. Ale ten obecny czas przeżywam w wyjątkowym napięciu i chciałam podzielić się tym jak dla mnie „bliskie jest Królestwo Boże” i tym jakie zmiany ja obserwuję na drzewku figowym.
          Do tej pory na nadchodzące wydarzenia przygotowywałam się sama. Maryja poucza mnie o tym co ma nadejść od prawie 7 lat… przez Pismo Święte, przez innych ludzi, wydarzenia. A od obejrzenia filmu „Proroctwo”, również przez ks. Skwarczyńskiego i tę stronę. Dzięki Wam mam poczucie, że nie jestem w tym już sama. Bo właśnie dzięki tym komentarzom widać ilu nas już jest w tej armii Maryi na końcu czasów. I choć rzadko zabierałam tu głos, to od jakiegoś czasu czuję przynaglenie, żeby coś napisać i czymś się podzielić, w jakiś sposób oddać to, z czego sama czerpię. Poruszył mnie wpis o powrotach do kraju, tak jak poruszyła zamieszczona tu kiedyś w komentarzach konferencja wspomnianej przeze mnie siostry zakonnej, która, opierając się na Garabandal umiejscawia zapowiadane przez Matkę Bożą Ostrzeżenie i Cud w lutym i kwietniu. I jeśli codziennie bardzo świadomie po wielokroć wołam „przyjdź Królestwo Twoje”, to dlaczego nie miałabym mieć nadziei, że to będzie już teraz? bo mimo że boję się tego, co ma się wydarzyć, to jak bumerang wracają do mnie słowa największego pocieszenia „A gdy się to dziać zacznie, nabierzcie ducha i podnieście głowy, ponieważ zbliża się wasze odkupienie”.

        • neta pisze:

          Dziękuję Ewo za modlitwę i również pozdrawiam

  16. babula pisze:

    Znalazłam takie przesłanie Trevignano (15 października 2016 r.) (tłumaczenie Deepl )
    „Umiłowane dzieci, zło wroga Jezusa pożera wszystkich tych, którzy zbłądzili, pokutują, jesteśmy teraz na końcu naszych dni.

    Moje dzieci, będę was chronił i trzymał blisko mojego niepokalanego serca, zostaniecie wprowadzeni w stan uśpienia i zostaniecie katapultowani do prawdziwego życia, gdzie znajdziecie prawdziwą miłość.

    Krzyż, który wybierzecie, będzie błogosławiony z nieba, będę pojawiać się co 3. dnia miesiąca o godz. 15.00, aby tłum pielgrzymów mógł się nawrócić.

    Módlcie się za Japonię i Włochy, gdzie będzie silne trzęsienie ziemi.

    Kocham was moje dzieci i błogosławię wam w imię Ojca Syna i Ducha Świętego. Amen”

    Czy ktoś zna trochę j. włoski? Co to znaczy:..”zostaniecie wprowadzeni w stan uśpienia i zostaniecie katapultowani do prawdziwego życia, gdzie znajdziecie prawdziwą miłość.” ?
    Może to jest błąd tłumaczenia ?

    • babula pisze:

      I jeszcze to: (translator)
      „Trevignano Romano, 2 sierpnia 2016 r.
      Wiadomość:
      Drogie dzieci. Dziękuję, że tu jesteś. Dziękuję, że odpowiedziałeś na moje wezwanie w swoim sercu.
      Aniołowie czekają na moje rozkazy, by zejść i zabrać was, nie zdając sobie z tego sprawy, znajdziecie się na nowej ziemi i zobaczycie wielkie cuda.
      Nalegam z prośbą o odmawianie różańca, sam zejdę z aniołkami, by potrzymać cię za rękę.”

      Zaczęłam czytać dokładniej te przekazy bo bardzo chciałam znaleźć coś co mnie uspokoi (całą noc nie spałam, martwiłam się o moich bliskich i o siebie, żeby nie być im ciężarem w cierpieniu). Trochę podzieliłam się z Wami tym co znalazłam. Wniosek ogólny jest oczywisty: krzyż nas nie ominie, każdy przez niego musi przejść ale też Pan Bóg przygotowuje dla nas różne niespodzianki (co można sobie też różnie tłumaczyć bo nie znamy włoskiego 🙂 Pozostaje tylko przećwiczyć nieustannie mocne poddanie się woli Bożej + różaniec + Pismo Św.
      Jestem trochę spokojniejsza -ale nie za bardzo 😦

      • Kamil@W pisze:

        @babula – przecież napisałaś nam wielką prawdę „Pan Bóg da nam tylko tyle ile możemy znieść”. Ja w to wierzę, a nawet więcej – ja to wiem. Stało się jasne, że być gotowym czy mieć zapaloną lampę czy czuwać – to być w łasce Pana i na modlitwie. Dość długo tego nie rozumiałam. Teraz nie mogę się doczekać kiedy nasz świat zostanie wymieniony na nowy. Pięknie opowiada o tym „Księga Ksiąg” w odcinku 13 „Ostateczna bitwa”. Niestety nie ma tego w necie, zero linka.
        A my? Przecież oddajemy siebie i nasze życie Panu Jezusowi i Jego Mamie, więc czy może stać się nam coś złego? Pan Bóg da nam tylko tyle ile możemy znieść 🙂

    • pozdrawiam pisze:

      Włoski znam tylko na poziomie podstawowym, ale skupiając się na tym fragmencie: „Figli miei , Io vi proteggerò e Vi terrò stretti al mio cuore immacolato, sarete messi in stato di sonno e sarete catapultati nella vera vita dove troverete il vero amore” i frazie „sarete catapultati” widać, że autotłumacze tłumaczą to jako „będziecie katapultowani”. Jednak patrząc do słownika synonimów http://www.treccani.it/vocabolario/catapultare/ czasownik catapultare oprócz znaczenia podstawowego „katapultować”, ma również inne znaczenie, dziwnym trafem pominięte we wszystkich słownikach, do których zajrzałam. To znaczenie (nr 3) to pozwolić komuś wejść do [znaleźć się] nagle w jakiejś sytuacji. Czyli innymi słowy wejdziecie nagle do prawdziwego życia, gdzie znajdziecie prawdziwą miłość.
      A co do stanu uśpienia, to tak samo to powinno być przetłumaczone wg mnie, no ale ekspertem nie jestem.

      • J. K. pisze:

        @Babulko
        Mogę się mylić…:
        ,,zostaniecie wprowadzeni w stan uśpienia i zostaniecie katapultowani….”
        To znaczy, że : gdy na ziemi będą dziać się straszne rzeczy ,,wybrani” czyli żyjący najbliżej Boga będą na ten czas z ziemi zabrani. W ten sposób zostaną ocaleni. Wiec odmawiajmy Różaniec ta potężna modlitwa pokona największe zło, da ochronę i pomoc z Nieba….

      • J. K. pisze:

        @Weroniko, ukryta zakonnica Maria Natalia na Węgrzech otrzymała 5 obietnic Maryi.
        Możesz dołączyć jako dusza ofiarna do ,,Uczniów Krzyża” Ks. Adama.

        • Weronika pisze:

          J.K. dziękuję bardzo. Czy wiesz więcej o tych obietnicach ? Kiedy żyła – żyje? – ta siostra Maria Natalia, czy te obietnice mają potwierdzenie Kościoła, kierownika duchowego? Czy zostały dane dla „członków” Iskry ? Czy ks. Skwarczyński zna tę siostrę? Dziękuję, jeśli zechcesz odpowiedzieć

        • J. K. pisze:

          @Weroniczko, wiem o tej Zakonnicy od Ksiedza Adama.
          Jest książka : (Siostra Maria Natalia)
          ,,Maryja Zwycięska Królowa Świata”
          Tam można sie wszystkiego dowiedziec.
          Wpisz w Google tytuł książki.
          Już sam opis zawiera wiele informacji…

      • babula pisze:

        Dzięki serdeczne 🙂

        • J. K. pisze:

          @Babulko znalazłam fragmenty objawień w Trewigano Romano 2016r.
          15 pazdziernika 2016 r.
          coś podobnego o czym pisałaś :
          ,,Moje dzieci, będę was chroniła i będę was mocno przytulała do mojego Niepokalanego Serca,
          zostaniecie wprowadzeni w stan snu i wpadniecie w prawdziwe życie, gdzie znajdziecie prawdziwa miłość.”
          Trzeba wpisać w google :Apokalipsa Trewigano Romano 18 maja 2019.
          Napisałaś, ,,CUDOWNĄ RECEPTĘ” ,,Trzeba tylko przecwiczyć nieustanne podawanie się woli Bożej … itd.”
          Myślę że Ty akurat nie masz się czego obawiać ☺

    • Anna pisze:

      Jaki to Krzyz moze byc? Prosze o napisanie mniej wiecej co to moze byc? Choroba, przesladowanie?

  17. Elizeusz pisze:

    O naturze i strategii demonów z książki „Piękna Pani” Stefanii F. Horak, z rozdz. «Piekło»:
    … Demon czyli szatan jest dawnym Aniołem i jako taki posiada najwyższe możliwości, ale w odwróconym od Boga kierunku. Miłości przeciwstawia nienawiść, dobru – zło, pokorze – pychę (por. Syr 10,12n i 13,20a), ufności – rozpacz, nadziei – ostateczne zwątpienie.
    Rozporządza pełnym rozumieniem ducha doskonałego z tym, że świadomości dobra nie może i nie chce spożytkować. Jego siła jest tylko w złym. Ma pełną świadomość wielkości i mocy Bożej i pamięta niebiańską szczęśliwość. Doznał sprawiedliwości Bożej i nienawidzi ją.
    Nie kocha tak że zła – bo niczego kochać nie może. Jest pyszny, a musi ulegać woli Najwyższego, która ogranicza i do pewnego tylko stopnia dopuszcza jego działanie. Niewypowiedziane cierpienie sprawia mu myśl o Doskonałości Bożej, o której wie, ale sądzi równocześnie, że ją podkopie pełnieniem zła. Nienawidzi Go też. Nie ma w nim miejsca na żadne inne uczucie. Nienawidzi własnej nienawiści tak, jak nienawidzi samego siebie. O straszliwej sile tej nienawiści nic nie może dać pojęcia tak samo, jak o rozmiarze jego cierpienia. Wie też, że cierpieć będzie przez wieczność i że nie może być dla niego ratunku. Ma pełną świadomość własnego zła i własnej winy wobec Najwyższej Potęgi, a przecież rad by z zemsty i nienawiści całą ludzkość ściągnąć w bezmiar cierpień i nie szczęścia, w jakich sam od wieków i na wieki się męczy. Całą moc swego potężnego działania wytęża w tym kierunku. Gdy by jednak ludzie wiedzieli, jak bezgraniczną pogardę czuje dla człowieka, który mu uległ. Jak go nienawidzi za je go słabość, nikczemność, uległość i głupotę! Jak że okrutnie, gdy tylko cel swój osiągnie – znęca się potem nad duszą. Demon bo wiem przed Obliczem Boga z lęku jest sprawiedliwy, wobec człowieka jednak żadna sprawiedliwość go nie wiąże. …
    I dalej, więcej na str. 25-27 pod linkiem:

    http://newage.pingwin.waw.pl/dokumenty/FULLA%20HORAK%20-%20ZASWIATY%20(NIEBO,%20CZYSCCIEC%20I%20PIEKLO)(1).pdf

    • babula pisze:

      Nie pamiętam jaka to święta w obecności Pana Jezusa, który uświadomił jej straszne cierpienie szatana, użaliła się nad nim, ze musi tak cierpieć przez wieczność.
      Wtedy Pan Jezus zapytał złego ducha czy żałuje swoich postępków i chce Go błagać o przebaczenie i uznać za swojego Pana. A szatan odpowiedział, że nie chce i Nigdy tego nie zechce.
      Ta nienawiść, o której Elizeusz napisał (tzn. Fulla Horak napisała) to stan, z którego duch Nie Chce się uwolnić. Została Dobrowolnie wybrana tak przez demony jak i przez dusze potępione.
      Straszne co można sobie zrobić.

  18. Joanna pisze:

    Panie Pawle (od muzyki poważnej) czasem każdy potrzebuje „złapać oddech”, ale mam nadzieję, że wróci Pan na stronę w swoim czasie. Nie słucham takiej muzyki ale pewne komentarze pomogły mi – dziękuję. I też dziękuję wszystkim mężczyznom którzy są na tej stronie i się udzielają – dobrze, że jesteście. Czasem szkoda, że w Kościele jest tak mało mężczyzn, fajnie że jesteście tutaj.

    • Magda pisze:

      Ja również bardzo ceniłam sobie komentarze Pana Pawła. Pozdrawiam serdecznie Pana, Panią Ewę i wszystkich Czytelników strony.

    • Magda pisze:

      Również bardzo ceniłam sobie komentarze Pana Pawła. Pozdrawiam serdecznie.

      • Paweł pisze:

        Dzięki. Dopiero dzisiaj „ochłonąłem” na tyle, że zacząłem czytać znów po kolei wszystkie komentarze. A tak przy okazji: okazuje się, że mój dawny (sprzed już parunastu lat), przez 10 lat wykonywany fach obchodzi dzisiaj swoje NOWE ŚWIĘTO państwowe: http://www.msn.com/pl-pl/wiadomosci/polska/dzie%c5%84-nauki-polskiej-obchodzimy-dzi%c5%9b-nowe-%c5%9bwi%c4%99to-pa%c5%84stwowe/ar-BB108XiJ?ocid=ientp
        Pamiętam, że w latach 90. na UCZELNIACH było jeszcze całkiem znośnie, a same moje lata studiów (przypadające na całą pierwszą połowę lat 90.) wspominam nawet w większości z dużą przyjemnością (panowało wtedy generalnie wśród nas, studentów zwykłe koleżeństwo [bez jakiejś niezdrowej rywalizacji, przesadnej zazdrości czy „bitew ideologicznych” w stylu: pro-LGBT czy anty-LGBT – ten akurat temat nie istniał nawet „na wokandzie” publicznej i nikomu to chyba nie przeszkadzało; nikt też w tamtych czasach nie dochodził – jak to się mówi – „kto jest kim”…: ja sam tego rodzaju „manifestacje tożsamości” zacząłem widywać na uczelni dopiero nieco po roku 2000], a i pracownicy uczelni byli wtedy jeszcze zupełnie w normie: na ogół całkiem uprzejmi i pogodnie patrzący w przyszłość, a przy tym: bez wydumanych [np. tych różnych niby-„unijnych”] formalnych wymagań). Niestety potem stopniowo – w ciągu właśnie owych moich 10 lat pracy po studiach – uczelnie z wolna „ewoluowały” i dzisiejszy ich obraz jest – o zgrozo! – wręcz odpychający: „Uczelnie są nieprzyjaznym miejscem pracy, z fatalną autorytarną kulturą organizacyjną. Są miejscem pracy niestabilnym i niewiele mającym wspólnego z prawdziwą twórczością. (…) Pracownicy mają coraz mniej do powiedzenia. (…) Ludzie idą do pracy na uczelnię, ponieważ czują misję. Szybko okazuje się, że jest to fabryka, która nie ma wiele wspólnego z ideałami.” – „Naukowcy są przeciążeni dydaktyką. W związku ze spadkiem liczby pracowników będzie tylko gorzej.” – „Kolejny rok z rzędu spadła liczba nauczycieli akademickich zatrudnionych na polskich uczelniach. Zdaniem ekspertów powody są dwa: zbyt niskie płace i feudalny model zarządzania w szkolnictwie wyższym.” – http://www.msn.com/pl-pl/finanse/najpopularniejsze-artykuly/coraz-mniej-pracownik%c3%b3w-naukowych-na-polskich-uczelniach-zale%c5%bcno%c5%9bci-folwarczno-feudalne/ar-BBZI1Vz?ocid=ientp
        Krótko mówiąc: wpadliśmy w przesadę, tak „poszliśmy do PRZODU, że nam TYŁU zabrakło” – jak mówi stare dowcipne powiedzonko. A więc tytułem wspomnień parę jeszcze bardzo ładnych utworów w starym stylu:
        1. „Z CZASÓW STUDIÓW” – walc op. 141 Eduarda Straussa:

        2. „DOBRE, DAWNE CZASY” – walc op. 26 Josefa Straussa:

        3. „PRAWDZIWA WIEDEŃSKA KREW” – marsz op. 189 Karela Komzáka:

        4. „WIEDEŃSKIE ŻYCIE I WIEDEŃSCY LUDZIE” – krótki walc op. 549 Carla Michaela Ziehrera:

  19. AnnaSawa pisze:

    Matteo – już dostępny cały film. Polecam !

  20. marta pisze:

    Proszę o poradę. Mam możliwość uczestniczenia w Mszy Trydenckiej. W internecie jest masa przeróżnych artykułów na temat Mszy. Chciałabym zacząć uczęszczać ale potrzebuje wsparcia na wstępie. Czy są dostępne książeczki, dzięki którym bede w pełni uczestniczyć ( oprócz sercem i duchem) rownież słowem? Taki przewodnik dla laika. Z góry dziękuje i Bóg zapłać 🙏

    • Kamil@W pisze:

      Księgarnia Sanctus:
      sanctus.com.pl/Ordo-Missae-1962-Dla-ministrantow-i-wiernych-p28478

    • Elizeusz pisze:

      A propo Mszy Trydenckiej: to warto oglądnąć:
      https://www.youtube.com/watch?v=EBuzm0iMRlc&feature=emb_logo (1,20 h)
      Notre-Dame de Paris : Messe traditionnelle du 7 juillet 2017

      a także poczytać książkę autorstwa x. Grzegorza Śniadocha IBP zatyt. „Msza Święta Trydencka. Mity i Prawda”. W podtytule: Apologetyka starej Mszy dla początkujących. (stron 433; Centrum Kultury i Tradycji 2014 ul. Powstańców 26/20, 05-091 ZĄBKI,
      http://www.wieden1683.pl; http://www.libriselecti.pl)

    • Paweł pisze:

      Tutaj masz tekst łaciński tej Mszy wraz z jego oficjalnym tłumaczeniem na polski: http://sanctus.pl/index.php?grupa=116&podgrupa=117
      Ja na użytek mojego kilkunastokrotnego uczestnictwa w tej Mszy porobiłem sobie takie notatki praktyczne:
      1. Kapłan w tej Mszy (inaczej niż we Mszy posoborowej) czyni aż 33 razy znak Krzyża i dlatego również wierni żegnają się CZĘŚCIEJ znakiem Krzyża niż we Mszy posoborowej; a mianowicie oprócz przeżegnania się na początku oraz na błogosławieństwo końcowe Mszy (na klęcząco i z pochyloną głową!) oraz uczynienia trzech małych krzyżyków – tak jak we Mszy posoborowej – przed czytaniem Ewangelii (a także – identycznie – przed czytaniem tzw. Ostatniej Ewangelii na samym końcu Mszy już po błogosławieństwie, czego nie ma we Mszy posoborowej), NALEŻY SIĘ RÓWNIEŻ PRZEŻEGNAĆ (wraz ze wszystkimi obecnymi na Mszy wiernymi) JESZCZE TRZY RAZY: a) w zakończeniu hymnu „Chwała na wysokości Bogu…” [„Gloria in excelsis Deo…”], a dokładnie – na końcowe słowa: «…+ in gloria Dei Patris. Amen.» [„… w chwale Boga Ojca. Amen.”]; b) w zakończeniu Wyznania wiary [„Credo”], a dokładnie – na końcowe słowa: «…+ venturi saeculi. Amen.» [„…życia wiecznego w przyszłym świecie. Amen.”]; c) po Prefacji, na zakończenie śpiewu „Święty, Święty, Święty…” [„Sanctus”], a dokładnie w jego końcowym zdaniu: «Benedictus + qui venit in nomine Domini…» [„Błogosławiony, który idzie w imię Pańskie….”].
      2. POSTAWA CIAŁA we Mszy trydenckiej również czasem nie jest taka sama, jak we Mszy posoborowej; mianowicie – wprawdzie podobnie jak we Mszy posoborowej – STOI SIĘ we Mszy trydenckiej na wejście, na „Gloria” [„Chwała na wysokości Bogu…”], na kapłańską modlitwę dnia – Kolektę, na Ewangelię (i tak samo na „Ostatnią Ewangelię” po końcowym błogosławieństwie), na „Credo” (ALE należy UKLĘKNĄĆ przy słowach wyrażających uniżenie się Syna Bożego: «et incarnatus est de Spiritu Sancto ex Maria Virgine: et homo factus est», czyli „i za sprawą Ducha Świętego przyjął ciało z Maryi Dziewicy i stał się człowiekiem”), a także na Prefację rozpoczynającą główną część Mszy oraz potem przez cały czas od chwili tuż po Podniesieniu (Konsekracji) aż do końca „Ojcze nasz” i wreszcie na kapłańską modlitwę po Komunii – „Postcommunio”, TO JEDNAK – inaczej niż we Mszy posoborowej – KLĘCZY SIĘ wraz z ministrantami na początku Mszy podczas tzw. modlitw «u stopni Ołtarza», SIEDZI SIĘ nie tylko podczas czytań spoza Ewangelii. lecz także na „Alleluja”, i wreszcie KLĘCZY SIĘ (a nie stoi) na śpiew po Prefacji: „SANCTUS, SANCTUS, SANCTUS…”, a potem – też KLĘCZY SIĘ przez cały czas od zakończenia „Ojcze nasz” aż do Komunii św. włącznie [notabene: ta część Mszy jest tu wyraźnie dłuższa i wyraźnie inaczej zredagowana niż we Mszy posoborowej!]; no i na koniec – jak już pisałem powyżej – błogosławieństwo końcowe przyjmuje się NA KLĘCZĄCO i z pochyloną głową, by już potem po raz ostatni uklęknąć, gdy w „Ostatniej Ewangelii” padają słowa: «et Verbum Caro factum est» [„a Słowo Ciałem się stało”].
      3. PO ŁACINIE śpiewa się wraz z wiernymi tzw. części stałe Mszy: KYRIE, GLORIA, CREDO, SANCTUS+BENEDICTUS oraz AGNUS DEI, a ewentualnie także PATER NOSTER, jeśli nie jest on odmawiany przez kapłana w pojedynkę [pod powyższym linkiem są to punkty nr 5, 6, 13, 23, 34 i 33]; w odpowiednim momencie ODMAWIA SIĘ też po łacinie WSPÓLNIE wezwania: «SUSCIPIAT DOMINUS…», czyli „Niech Pan przyjmie Ofiarę z rąk Twoich…” [punkt nr 21], Dialog przed Prefacją [punkt nr 22] i «DOMINE, NON SUM DIGNUS…», czyli „Panie, nie jestem godzien…” – ale to TRZYKROTNIE! (a nie tylko jeden raz) [punkt nr 37]; na początku zaś Mszy [w punkcie nr 3] odmawia się ponadto CONFITEOR, czyli Spowiedź powszechną, nieco inaczej sformułowaną niż ta we Mszy posoborowej!
      4. Nie przekazuje się znaku pokoju! Nie mówi się AMEN po przyjęciu Komunii św.!

      • Paweł pisze:

        Pofatygowałem się jeszcze i w poniższym nagraniu Mszy pontyfikalnej J.E. ks. biskupa Atanazego Schneidera odprawionej 24 lipca 2014 w Krakowie wyodrębniłem Ci czasowo (chronologicznie) poszczególne, wyżej wymienione części Rytu trydenckiego [podając ponadto w nawiasach numery odnośnych punktów – według tekstu Mszy trydenckiej znajdującego się pod podanym przeze mnie poprzednio linkiem]:

        Do około minuty 10:00 Ks. Biskup udziela Sakramentu Bierzmowania (nie jest to jeszcze Msza św.).
        Ok. minuty 12:15 – wejście na Mszę św.
        13:33 – rozpoczynają się znakiem Krzyża modlitwy „u stóp Ołtarza” [wg poprzednio podanego linku – jest to pkt 2].
        14:33 – CONFITEOR, czyli Spowiedź powszechna najpierw celebransa, a potem wiernych [pkt 3].
        16:00 – KYRIE [pkt 5].
        20:33 – GLORIA [pkt 6] (gdzie około minuty 23:50 widać kolejne przeżegnanie się na koniec tego śpiewu).
        24:30 – Kolekta [pkt 7].
        I od tego momentu – w ujęciu posoborowym – zaczyna się „Liturgia słowa”:
        25:50 – LEKCJA, czyli czytanie spoza Ewangelii [pkt 8].
        26:50 – GRADUAŁ (czyli Psalm) i ALLELUJA [pkt 9].
        30:00 – EWANGELIA [pkt 11].
        Około minuty 34:45 zaczyna się z kolei ponowne odczytanie Lekcji i Ewangelii, tyle że PO POLSKU.
        40:00 – HOMILIA [pkt 12], czyli kazanie Ks. Bpa A. Schneidera.
        Po czym – w ujęciu posoborowym – zaczyna się „Liturgia eucharystyczna”, czyli w ujęciu przedsoborowym – „Ofiara właściwa”:
        51:40 – Zaczyna się część pierwsza tej „Ofiary właściwej”: od OFFERTORIUM (czyli modłów i śpiewu „na Ofiarowanie”) aż po SEKRETĘ (czyli kapłańską „Modlitwę nad darami”) [pkty 14-21].
        1:02:00 – Zaczyna się „Dialog przed Prefacją” [pkt 22].
        1:02:45 – PREFACJA [cd. punktu 22].
        1:04:10 – na dzwonek wszyscy klękają i śpiewa się SANCTUS+BENEDICTUS [pkt 23].
        Około minuty 1:06:45 zaczyna się W CISZY (zgodnie z dawną Tradycją oraz nauką i kanonami dogmatycznymi Soboru Trydenckiego) odmawianie przez celebransa Kanonu Rzymskiego, czyli – w ujęciu posoborowym – „Pierwszej [i w tym Rycie JEDYNEJ] Modlitwy Eucharystycznej” [pkty 24-32]. Od około minuty 1:09:50 na tle tej ciszy wykonywany jest śpiew. PODNIESIENIE Hostii św. ma miejsce ok. minuty 1:07:50, a PODNIESIENIE Kielicha – ok. minuty 1:09:10.
        1:12:55 – PATER NOSTER [pkt 33].
        1:15:10 – PAX DOMINI…, czyli „modły o pokój” [pkt 34] (jednak bez wezwania do przekazania sobie znaku pokoju).
        1:15:30 – zaczyna się śpiew AGNUS DEI [cd. punktu 34].
        1:20:25 – zaczyna się „Komunia wiernych” [pkt 37].
        1:20:30 – trzykrotne „DOMINE, NON SUM DIGNUS…” [cd. punktu 37].
        1:21:00 – zaczyna się rozdawanie Komunii św. wiernym.
        1:32:45 – „POSTCOMMUNIO”, czyli kapłańska „Modlitwa po Komunii” [pkt 40] (na którą wszyscy z szumem wstają…).
        1:33:33 – zaczyna się – w ujęciu posoborowym – „Odesłanie wiernych”, czyli najpierw „ITE MISSA EST”, a potem błogosławieństwo końcowe (na które wszyscy z szumem klękają…) [cd. punktu 40 i pkt 41].
        1:35:20 – po „szumnym” wstaniu wszyscy śpiewają „Salve Regina”, a celebrans odmawia po cichu „Ostatnią Ewangelię” (przyklękając około minuty 1:36:50) [pkt 42].
        1:37:15 – na zakończenie wszyscy śpiewają „Króluj nam, Chryste”.
        {To całe nagranie jest dość DŁUGIE, ale zwykła niedzielna Msza św. trydencka trwa raczej około 1 godziny i tylko 15 minut…}

        • Paweł pisze:

          I jeszcze mała poprawka: źle zaznaczyłem moment rozpoczęcia odmawiania Kanonu Rzymskiego przez celebransa (podałem czas: 1:06:45). Widać jednak, że SANCTUS+BENEDICTUS są – niezależnie od towarzyszącego rozpoczętego już śpiewu – odmawiane także przez celebransa (z asystą) [i około minuty 1:04:20 widać ich przeżegnanie się na BENEDICTUS], który skończywszy je odmawiać rozpoczyna z kolei Kanon (Modlitwę Eucharystyczną) – gdzieś chyba JUŻ od około minuty 1:04:40, kiedy wciąż jeszcze trwa śpiew na SANCTUS, a dopiero po zakończeniu tego śpiewu zapada cisza. [Przepraszam za pomyłkę.]

  21. Longin pisze:

    Ponieważ Ewy chwilowo nie ma – tzn. jest tylko jakby rzadziej 🙂 – zatem ukradkiem wobec braku nowych wpisów zawitał tu na bazie przesłań z Trevignano jakiś dziwny lęk. Być może to przygnębienie bierze się z niewłaściwego, wypaczonego grzechem obrazu Boga, o którym wiemy
    że owszem jest Miłosierny i Sprawiedliwy, ale gdzieś zapominamy, że jest naszym Kochającym Ojcem-Abba, którego dziełem rąk jesteśmy jak powie Izajasz. A zatem skoro wyczekujemy tego najważniejszego dla ludzkości wydarzenia jakim będzie mały sąd, gdzie ujrzymy Go twarzą w Twarz niczym św.Paweł pod Damaszkiem – to róbmy wszystko aby należycie przygotować się na to wydarzenie poprzez nawrócenie serca, wynagrodzenie za siebie i innych. Natomiast perspektywa wydarzeń zapowiedzianych w wielu proroctwach oraz naszego przygotowania do nich w tym np. do tego co głosi ks. Adam, Tomasz (oraz o czym słusznie napisała Babula powyżej) jest bardzo ważne, ale pod warunkiem że na pierwszym miejscu postawimy ŻYCIE Z BOGIEM.

    • xc pisze:

      przedewszystkim katolik nie powinien bac sie smierci ( bo smierc to ZYCIE) Niestety zwierzecy instynkt przetrwania robi swoje. kto chce zachowac swe zycie – straci je …
      ja osobiscie smierci sie nie boje natomiast no np. ten ogien z nieba z Fatimy jest jednak troche stresujacy. Smierc w potopie bylaby bardziej komfortowa 😛
      i no na prawde moim zdaniem nie ma sensu sie ekscytowac jakos specjalnie Trivago Romano czy innymi bo na pewno jeszcze duzo osob zdazy odejsc z powodu zawalu czy glupiej grypy zanim to wszystko sie wydarzy.

      • Maggie pisze:

        To nie śmierć ale Sąd Boży i z nim związana obawa napawa strachem …. stąd ważna nadzieja, bo pomaga wierze i miłości (a Wiara, Nadzieja i Miłość powinny być nierozerwalne, spójne). Wszyscy jesteśmy (mniej lub więcej czy bardzo) grzeszni … a twierdzący, że nie jest grzesznikiem … już tym grzeszy.
        W czasach kiedy zło urosło do monstrualnych rozmiarów i skaża na każdym kroku podstępem, nawet udając dobro … łatwo się bezwiednie czy bezmyślnie (czasem w dobrej wierze) „umorusać” … nawet pychą, nie zdając sobie zeń sprawy. Dlatego w naszych działaniach najważniejsza jest Miłość Boga i bliźniego, jako motor postępowania i zachowania w różnych sytuacjach. Może ? dlatego mówi się, że będziemy rozliczani nade wszystko z MIŁOŚCI (prawdziwej, dużymi literami).

      • Robert pisze:

        Czasem pospolity strach przemienia się w szlachetną bojaźń, przynajmniej po części. Lepiej w takiej umrzeć na durny wylew czy od poparzeń, np. jądrowych, niż butnie zachwycać się zdrowiem, swą mocą lub przemyślnością. Racja Boża jest ponad każdym racjonalizmem. Oby Bóg Pan przybył jak najszybciej do swojej własności, bo anarchia egoizmów ma zasięg totalny. Nierzadko już mnie to przeraża. A będzie gorzej, moim zdaniem…
        I niechaj pani Ewa wróci nam na WOWIT. Osobiście odczuwam niepokój z powodu jej nieobecności.

        • eska pisze:

          Anarchia egoizmów – rewelacyjne sformułowanie.
          Strach, który przeradza się w szlachetną bojaźń – o to właśnie chodzi. Wówczas zamiast do ucieczki prowadzi on do mobilizacji, zgodnie z tym, jaki był jego cel.

  22. B.P.Gdańsk pisze:

    To i ja poproszę o poradę. Od długiego już czasu „ciągnie mnie” do łaciny: staram się po łacinie modlić, odmawiać różaniec, czytać psalmy. I bardzo pragnę uczestniczyć co tydzień we Mszy św. trydenckiej. Najbardziej dostępna dla mnie ( godzinowo) jest Msza odprawiana przez FSSPX. I teraz: czy taka msza w Bractwie jest ważna i bez grzechu mogę obowiązek niedzielnej Mszy tam wypełnić ? A co ze spowiedzią? W ogólnym zamieszaniu trydencka Msza Święta jest jak skała- ale co z tym Bractwem? Może jakiś ksiądz zechciałby się wypowiedzieć?BP

  23. Kasia pisze:

    W sobote wieczorwm wielki czerwony ksieżyc widziałam w Gdańsku i był bardzo nisko. Choc dzień wcześniej świecił wysoko i jaśniutko. Taki sam wielki widzieliśmy z rodziną rok temu w Wielki Piątek, gdy jechalismy autem do rodziny 200 km. Zaczął sie wyłaniać na początku nie wiedzieliśmy co to…?? Ale było wrażenie. Widać znaki, ja widze znaki naprawde.

    • Maggie pisze:

      ⚠️🆘 Straszne, a co zamyślają uczynić choćby „tylko” z I PRZYKAZANIEM … 😱 gorzej jak z powiedzenia: Panu Bogu świeczkę a diabłu ogarek…

  24. duszyczka pisze:

    E-recepta = E-aborcja?
    Od połowy zeszłego roku receptę na tzw. antykoncepcję awaryjną oraz każdy inny rodzaj antykoncepcji hormonalnej można otrzymać przez internet w ramach uruchomionego systemu E-recepta.
    Oznacza to, że EllaOne (Uliprystal), tabletkę która jest opisywana w literaturze naukowej jako wpływająca na endometrium, w sposób mogący uniemożliwiać zagnieżdżenie się zarodka w ścianie macicy(1,2), czyli mającą działanie wczesnoporonne można otrzymać nie wychodząc z domu, bez wizyty u lekarza i bez żadnych badań lekarskich.
    Bardzo proszę podpisać petycję, żądając od Ministra Zdrowia, by w trybie natychmiastowym zlikwidował lukę prawną, która pozwala na taką praktykę.
    Co więcej, może to zrobić lekarz dowolnej specjalności (niekoniecznie ginekolog) i w zgodzie z obowiązującym prawem nie ma nawet obowiązku zweryfikowania tożsamości pacjentki, której taką receptę wystawia.
    Przez internet wystarczy bowiem podać numer PESEL (może być osoby trzeciej), wypełnić bardzo ogólny formularz i zapłacić za świadczoną w ten sposób „internetową poradę lekarską”. 
Po dokonanej płatności otrzymujemy mailem lub SMSem kod niezbędny do zakupu leku w aptece. Dodatkowo płatności przelewem internetowym, czy kartą może dokonać, kto inny niż pacjentka, co oznacza, że system e-recepta w żaden sposób nie weryfikuje tożsamości osoby, której receptę wydano.Dlatego wzywamy Ministra Zdrowia, by jak najszybciej dokonać niezbędnej nowelizacji przepisów, by opisany proceder nie był możliwy.
    Jakiś czas temu zwracaliśmy Państwa uwagę na 24-godzinne gabinety ginekologiczne bez klauzuli sumienia finansowane przez samorządy Poznania, Warszawy i innych miast. Wystosowaliśmy w tej sprawie petycję do prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego, którą podpisało niemal 15 tysięcy osób.
    Dziś stało się jasne, że system e-recepta, to nie pojedynczy gabinet w dużym mieście dystrybuujący antykoncepcję awaryjną. To dostępne z każdego miejsca w kraju, 24 godziny na dobę, 365 dni w roku narzędzie masowej dystrybucji recept na środki antykoncepcyjne.
    Nie tylko bez klauzuli sumienia, ale w praktyce bez jakichkolwiek wymagań dotyczących ustalenia tożsamości pacjentki oraz jej faktycznego stanu zdrowia.
    Wymóg badań lekarskich, diagnozujących ewentualne przeciwskazania do stosowania środków hormonalnych przed wypisaniem recepty, został sprowadzony tu do fikcji w postaci prostego formularza na stronie internetowej.
    Nie ulega wątpliwości, że taka forma dostępu do antykoncepcji awaryjnej oraz innych środków hormonalnych, tak jak byłyby to suplementy diety, albo środki spożywcze stanowi realne zagrożenie dla zdrowia wielu kobiet, albowiem brak rozpoznania rzeczywistego stanu zdrowia pacjentki to prosta droga do tragedii.
    Szczególnym niepokój budzi fakt, że cała opisana powyżej procedura jest legalna, a lekarze działający w ten sposób nie naruszają prawa. Niektórzy uczynili sobie z tego źródło niebagatelnych dochodów idących w steki tysięcy złotych.(3)
    Nikt nie ma prawa narażać życia i zdrowia tysięcy kobiet na powikłania związane z przyjmowaniem antykoncepcji hormonalnej w sposób całkowicie dowolny i niekontrolowany.
    Apelujemy do Ministra Zdrowia. Zdrowie i życie wielu Polek wymaga dziś Pańskiej niezwłocznej interwencji!
    Podpiszmy petycję:
    https://www.citizengo.org/pl/lf/177103-e-recepta-e-aborcja?dr=9662::cb2fccee48db6088540ad5a39686ddaf&utm_source=em&utm_medium=e-mail&utm_content=em_btn&utm_campaign=PL-2020-02-14-Local-LF-PW-177103-E-prescription%20=%20E-abortion.01%20AA%20Launch&mkt_tok=eyJpIjoiWkdOa09ETTBNV1JpTm1GaSIsInQiOiI0WXpIRVRFQmNQMEJiaStjMkdTWEJSXC9mWjlOeGhXWmY2eWlib2xROWROQVI1Vlk2ZVVTbjR3UTlNeEZvXC9YMk45XC9PckNTM1wvclZuaUFVUnBmMW5HS1RNNmpvQ2Z4dXdoY1NvSUwzZFwvTU5JQW5SWHFwc2FsdXdvdXBvbUROSzdhIn0%3D

  25. Euzebia pisze:

    17 lutego 1941r. ojciec Maksymilian Kolbe – Rycerz Niepokalanej, został aresztowany przez gestapo i umieszczony na Pawiaku, stamtąd wywieziony 28 maja do obozu Auschwitz gdzie otrzymał nr16670 i poniósł śmierć męczeńską w Wigilię Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny (14 sierpnia).

    Kanonizowany – w 1982r. przez Jana Pawła II.

    Obszerny materiał na ten temat:
    http://www.dzieje.pl/aktualnosci/77-lat-temu-niemcy-aresztowali-o-maksymiliana-kolbego

  26. wobroniewiary pisze:

    Kochani,
    dziękuję za troskę, maile i sms-y czy u mnie wszystko ok.
    Tak, wszystko jest ok. Po prostu, aby prowadzić stronę, sama muszę wzmocnić się duchowo ale i modlić o pracę i zdrowie dla siebie, dlatego przyjęłam zaproszenie na rekolekcje w Medjugorie z zespołem Ku Bogu. Będę tam prosić za siebie ale i też za Was. Daj Bóg, że wymodlę sobie pracę…
    Ten wyjazd jest przyczyną nierobienia wpisów i 2x dziennie zatwierdzania komentarzy 😊

    Dziś już byłam w Sanktuarium Cudu Eucharystycznego w Ludbregu i zanurzyłam Nas wszystkich w Przenajdroższej Krwi Chrystusa leżąc krzyżem przed Tą Najświętszą Krwią

    Tą Litanią ułożoną przez ks. Adama Skwarczyńskiego modlimy się teraz w drodze do Medjugorje 💕
    Powinniśmy dojechać na 18.00 od razu do Kościoła św. Jakuba na Mszę św.
    Przedstawię tam wszystkie i Wasze prośby

    https://wobroniewiaryitradycji.wordpress.com/2014/09/08/ks-adam-skwarczynski-litania-do-matki-bozej/

  27. neta pisze:

    Dziękuję Ewo, proszę o pomoc Matki Bożej w Bogu wiadomej sprawie.
    Błogosławionego czasu
    z Bogiem

  28. adamusek pisze:

    orędzie z 15 luty 2019
    Moja ukochana córeczko, ból, który odczuwam jest silny, Siostro, moje serce krwawi z powodu cierpienia, które odczuwam patrząc na ludzkość, która się ode mnie oddala. Módlcie się za świętymi kapłanami, aby mogli was pocieszyć w chwili cierpienia i ucisku. Stopniowo ofiara Mszy Świętej zniknie, a wy, bracia, co będziecie robić, dokąd pójdziecie, jeśli nie z sercem zwróconym ku mnie. Niech wasze spojrzenie i modlitwa będą zwrócone ku Bogu, aby was pocieszyć. Przywódcy i potężni chcą jednej religii, chcą protestantyzować mój Kościół, ale wy jesteście wojownikami Światła i będę liczył na was i na moją małą, wierną pozostałość, bardziej niż na niektórych rozproszonych i modernistycznych konsekrowanych ludzi. Bracia, czas jest coraz bliżej, Bóg jest zmęczony, wszystko zostanie przebaczone za każde prawdziwe i szczere nawrócenie. Będzie wiele nawróceń dla tych, którzy otworzą blask jego serca, będę mógł wejść i pracować w nim. Teraz zostawiam was z moim świętym błogosławieństwem w imię Ojca, w imię moje i Ducha Świętego, Amen.

    • Robert pisze:

      Pokrzepiające.

    • Bożena pisze:

      Bardzo dziękuję za tę konferencję ks. Dominika. Posłuchała jej także moja znajoma która przeżywa dokładnie to, o czym mówi ksiądz. Modli się gorąco za swoją córkę, jej męża i wnuczkę, błogosławi ich codzienne, a o paru dni zaczęła też, za moja radą, okrywać wnuczkę Krwią Chrystusa – i jeśli wierzyć ks. Dominikowi, modlitwa musi strasznie dopiekać tej mendzie piekielnej. Było źle, a jest jeszcze gorzej. Od jakiegoś czasu zaczyna straszyć w ich domu, a wnuczka odnosi się do swojej babci niemal z nienawiścią i zachowuje się jak pies – dosłownie, od dłuższego czasu sprawia też duże problemy wychowawcze ( 7 letnie dziecko). Mamy nadzieję, że to wszystko skłoni córkę do szukania pomocy, bo wreszcie zaczyna dostrzegać, że problemy są i to poważne. Jakakolwiek próba rozmowy odnosiła jak dotąd odwrotny skutek. Babcia jest uważana za zdziwaczałą dewotkę i wyśmiana, ale na pewno nie podda się w tej walce o swoje dzieci. Poza tym wierzy, ze odkąd oddała się w niewolę Niepokalanej, również jej problemy są własnością Matki Bożej.

    • Ava pisze:

      Neta- dziękuję za ten filmik. Jezu ufam Tobie!

  29. Iga pisze:

    Proszę Ewo o modlitwę o nawrócenie mojej siostry Joli z rodziną. Dziękuje serdecznie!!!

  30. Edyta pisze:

    Szczęść Boże.
    Pani Ewo,Bóg zapłać za modlitwy za nas wszystkich.Tak się cieszę, że Pani pojechała do Medjugorie jakbym to ja tam była ☺ Niech Matka Boża wyprosi na tych rekolekcjach u Pana Jezusa wszelkie łaski Boże dla Pani, niech otula Panią swym Niepokalanym Płaszczem ❤
    PS- proszę pozdrowić ode mnie Maryję…❤

  31. EwaT. pisze:

    Bog zaplac Ewo ♡

  32. szpilka pisze:

    Prosze usciskac ekipe z Ku Bogu.Baaaaaardzo sa potrzebni.To do p Ewy.Chcialabym prosic rowniez omodlitwe i rade.Moja bratanica ,chrzesnica zamieszkala sobie w Chinach na poludniu i pracuje tam.Ja jestem niezmiernie nieufna w tej sprwie wirusa, o ktorym wlasciwie prawdy nikt nie zna.Radze jej powrot do kraju .Ja tak bym zrobila ,jej zal pracy i ludzi Co robic?Pozdrawiam wszystkich.Tez mam wariackie przynaglenie do zapasow.Prawde mowiac az sie boje siebie,bo ciagle cos znajduje a promocji.A to wode ,a to ryz ,a to karme dla zwierzat.Co ja zrobie z kotami?

  33. J. K. pisze:

    A to Maryja zrobiła Panie Ewie niespodziankę!
    Bardzo się cieszę ! Błogosławionego i owocnego spotkania z Mamusią.
    Modlę się aby Pani otrzymala łaski znalazła upragnioną pracę!
    I jesli to zgodne z Boźą wolą odzyskała zdrowie!
    +++❤

  34. Dominik pisze:

    Proszę o modlitwę za córkę koleżanki mojej mamy. Przebywa na intensywnej terapii, chciała popełnić samobójstwo.

  35. Grazyna Wiewior pisze:

    Pani Ewo prosze o modlitwe za Monike I Helene dziekuje

  36. Ela pisze:

    Bóg zapłac.Mateczko wysłuchaj modlitw Ewy,które do Ciebie zanosi,szczególnie o prace dla niej ,by była stała i godnie wynagradzana.Polecam modlitwie Polską młodzież i tę która jest mi bliska,by żyli bez używek,nałógów,przestrzegali przykazań Bożych i szli prostą drogą do Boga,chętnie się uczyli i pracowali,o wiare,nadzieje i miłość o nawócenie również dla moich bliskich.Panie Jezu Ty się tym zajmij.

  37. michal pisze:

    Pani Ewo Proszę i modlitwę za moje chore dzieci. Bóg zapłać

  38. Grazyna Wiewior pisze:

    Bog zaplac pani Ewie za Jej poswiecenie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s