Zbliża się Wielki Post – zobacz jak br. Elia wraz z Jezusem przeżywa pasję

Prawda, która dzieje się na naszych oczach

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

35 odpowiedzi na „Zbliża się Wielki Post – zobacz jak br. Elia wraz z Jezusem przeżywa pasję

  1. wobroniewiary pisze:

    Do codziennego odmawiania

    Boskie Serce Jezusa, ofiaruję Ci przez Niepokalane Serce Najświętszej Maryi Panny wszystkie modlitwy, sprawy, prace i krzyże dnia dzisiejszego jako wynagrodzenie za grzechy moje i całego świata. Łączę je z tymi intencjami w jakich Ty ofiarowałeś się za nas na krzyżu i ofiarujesz się codziennie na ołtarzach całego świata. Ofiaruję Ci je za Kościół katolicki, za Ojca Świętego, a zwłaszcza na intencje miesięczną, oraz na intencję misyjną, jako też na intencje dziś potrzebne. Pragnę też zyskać wszystkie odpusty jakich dostąpić mogę i ofiaruję Ci je za dusze w czyśćcu. Amen

    Do codziennego odmawiania przez niewolników NMP:

    Ja, N…, grzesznik niewierny, odnawiam i zatwierdzam dzisiaj w obliczu Twoim śluby Chrztu Św. Wyrzekam się na zawsze szatana, jego pychy i dzieł jego, a oddaję się całkowicie Jezusowi Chrystusowi, Mądrości wcielonej, by pójść za Nim, niosąc krzyż swój po wszystkie dni życia.
    Bym zaś wierniejszy Mu był, niż dotąd, obieram Cię dziś, Maryjo, w obliczu całego dworu niebieskiego za swą Matkę i Panią. Oddaję Ci i poświęcam jako niewolnik Twój, ciało i duszę swą, dobra wewnętrzne i zewnętrzne, nawet wartość dobrych moich uczynków, zarówno przeszłych, jak obecnych i przyszłych, pozostawiając Ci całkowite i zupełne prawo rozporządzania mną i wszystkim bez wyjątku co do mnie należy, według Twego upodobania, ku większej chwale Boga w czasie i wieczności.

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty, Wodzu niebieskich zastępów, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła. Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

    Módlmy się o ochronę dla siebie i swoich bliskich

    „Zanurzam się w Najdroższej Krwi naszego Pana Jezusa Chrystusa. Krwią Jezusa pieczętuję wszystkie miejsca w moim ciele, poprzez które duchy nieczyste weszły, lub starają się to uczynić. Niech spłynie na mnie, Panie, Twoja Najdroższa Krew, niech oczyści mnie z całego zła i z każdego śladu grzechu. Amen!”

    „Panie, niech Twoja Krew spłynie na moją duszę, aby ją wzmocnić i wyzwolić, – na tych wszystkich, którzy dopuszczają się zła, aby udaremnić ich wysiłki i ich nawrócić – a na demona, aby go powalić.”

    Modlitwa na cały rok

    Jezu, Maryjo, Józefie – kocham Was, ratujcie dusze! Święta Rodzino opiekuj się moją rodziną i uproś nam wszystkim pokój na świecie. Amen!

    Matko Boża Niepokalanie poczęta – broń mnie od zemsty złego ducha!

    MODLITWA DO NASZEJ PANI OD ARKI

    Wszechmogący i Miłosierny Boże, który przez Arkę Noego ocaliłeś rodzaj ludzki przed karzącymi wodami potopu, spraw litościwie, aby Maryja Nasza Matka była dla nas Arką Ocalenia w nadchodzących dniach oczyszczenia świata, uchroniła od zagłady i przeprowadziła do życia w Nowej Erze Panowania Dwóch Najświętszych Serc, przez Chrystusa Pana Naszego. Amen.

    Pani od Arki, Maryjo Matko nasza, Wspomożenie wiernych, módl się za nami!

    • bobi pisze:

      Święte słowa

    • Elizeusz pisze:

      Z rozważań (w kontekście też chińskiego koronawisa) Pańskich nt. „Zazdrosnej Miłości Jahwe Zastępów” (Iz 9,6 i 37,32 i 63,15), która rzecz jasna najbardziej się przejawiła na Golgocie:
      „Pragnę objaśnić ci, co znaczy „zazdrosna miłość Pana Zastępów”. Niepokoił mnie ten zwrot. Zazdrość u Boga?
      – Ja, Ojciec ludzkości, Pan wszystkiego, co ze szczodrobliwości swojej dałem wam, nie mogę być o nie „zazdrosny” w waszym pojęciu tego słowa: zazdrosny, a więc pożądający tego, co inny posiada – ale pożądam waszego szczęścia.
      Moja miłość do każdego człowieka jest tajemnicą Serca Boga. Jest niezgłębiona, a dla każdego – nieskończona, ale odmienna. W dobroci Mojej ukryte są motywy Mojego z wami postępowania. Daję z miłości i o jej nieskończonej obfitości świadczą Moje dary.
      Moja miłość, zazdrosna o wasze istnienie, występuje przeciwko zakusom nieprzyjaciela.
      – Chcesz usłyszeć do końca wytłumaczenie słów: „Zazdrosna miłość Pana Zastępów tego dokona”? Każdy, kto jest w królestwie Moim, jest w nim dlatego, że zazdrośnie strzegłem go – jako swojej wyłącznej własności. Walczyłem o niego, broniłem go przed zasadzkami nieprzyjaciela, nie odstępowałem w dzień ani w nocy – i miłość Moja zagarnęła go do Mojej owczarni.
      Miłość Moja zazdrosna jest o szczęście swoich dzieci. Raczej pozwolę zburzyć wszystkie kościoły Moje, niż dopuszczę do krzywdy najmniejszego z synów ziemi. Dzieła wykonane przez was niczym są wobec wartości nieśmiertelnej jednej duszy ludzkiej.
      Człowiek chciał być wolny w swoich wyborach, zupełnie niezależny, nikomu nie podporządkowany. A przecież grozi mu to nieustającym zagrożeniem utraty istnienia wiecznego (ze Mną). Wobec tej grozy, dla was niewyobrażalnej, miłość Pana waszego, udzieliwszy wam wolności raz i na zawsze, strzeże was zazdrośnie i gorliwie baczy na wasze bezpieczeństwo. Wy widzicie to, co widzialne, co g r o ź n e i bolesne d l a
      c i a ł a, a dusze swoje topicie w bagnie występków, nałogów i zbrodni. Bóg zna wasze prawdziwe zagrożenie i przed śmiercią wieczną was ocala, jeśli inaczej nie może, to poprzez śmierć ciała.
      Trudne dla człowieka jest zrozumienie działania jego Boga (por. Iz 55,8n). Widzi niebezpieczeństwa dla swego z d r o w i a, wygody, pomyślności i życia, i walczy z nimi, opiera się zaś temu, co zdrowe dla jego duszy, co zapewnia mu jej zdrowie i życie wieczne w takim szczęściu, o jakim wyobrażenia mieć nie może – a to dlatego, że duch człowieczy ma blask chwały swego Odkupiciela, a w królestwie niebieskim nie ma miary dla szczęścia miłości. …

    • Renata pisze:

      Według wizji jednej z 3 kobiet Michaliny ten wirus trafi do Polski jak będzie ciepło . Aby nie zachorować trzeba brać 5 sztuk ikry czerwonej (kawioru). Był to okres majowy gdyż 1 z kobiet była w domu u swojej babci Stanisławy (imieniny 8 maja).

      • wobroniewiary pisze:

        Jakiej znowu Michaliny?

      • gosc pisze:

        A ja myślę,że w Polsce jesteśmy bezpieczni,mamy wiele mądrych Kapłanów, no i coś sensownego wymyślą co się spodoba Bogu.Zresztą mamy naszą św.Faustynę.U nas już została Msza sw odprawiona w intencji:
        O okrycie Polski i Polaków Najdroższą Krwią Jezusa Chrystusa i oczyszczenie z brudu grzechowego oraz odnowienie naszej Ojczyzny przez Ducha św. za przyczyną Anioła Stróża i św.Patronów.
        Modlimy się,Różaniec odmawiamy….BĘDZIE DOBRZE!!!

  2. m-gosia pisze:

    Jest nowy wpis na stronie „Paruzja”.

  3. Monika pisze:

    Chińczycy mają dziś nowego bohatera. To doktor Li Wenliang, okulista ze szpitala w Wuhan, który jako pierwszy zidentyfikował koronawirusa, został nim śmiertelnie zarażony i zmarł 6 lutego. Ateistyczny reżim w Pekinie przemilcza skrzętnie fakt, że bohaterski lekarz był chrześcijaninem, a przed swym odejściem z tego świata napisał duchowy testament, który zakończył słowami z 2 Listu św. Pawła do Tymoteusza:
    „Dobrą walkę stoczyłem, bieg ukończyłem, wiarę zachowałem, a teraz czeka na mnie wieniec sprawiedliwości.”
    Więcej: https://wpolityce.pl/swiat/487561-odkrywca-koronowirusa-swiadkiem-wiary-chrzescijanskiej?fbclid=IwAR3cqi_mXCn4QFp-N5EGcGvtJ226i7xudVU0prC76RdsdOOIIt7qguF-FhA

  4. Monika pisze:

    Warto przeczytać:
    https://rycerzniepokalanej.pl/aktualnosci/sw-gemma-galgani-w-czasie-wizji-walczy-o-dusze/?fbclid=IwAR02bfXTCqxGb5LquHHJ14DPKNfaEUHmHR7oKnO-ITSXsBOca5MiPyYjZho
    Było to w czwartek. Gemma w połowie kolacji, przeczuwając zachwycenie, wstała od stołu i spokojnie odeszła do swego pokoju. Wkrótce potem przybrana jej matka woła mnie do niej. Przychodzę i zastaję ja w pełnem zachwyceniu, którego przedmiotem była walka dzieweczki ze sprawiedliwością Bożą, by otrzymać nawrócenie pewnego grzesznika. Przyznam się, że nigdy w życiu nie miałem tak wzruszającego widoku…

  5. Jolantae pisze:

    Proszę o modlitwę za mnie tak bardzo sie boję, ze mąż mnie zostawi, bo chcę współżycia wg norm wiary, a on nie chce tego zaakceptować. Moze nie powinnam mu tego mówić, bo przez to może chciec rozbic rodzinę? Sama juz nie wiem..Modlę się by Pan Bóg chronił nasza rodzine przed rozbiciem.

  6. gosc pisze:

    skopiowane z „Cuda Najświętszego Imienia Jezus”
    Zaraza w Lizbonie: miasto ocalone przez Najświętsze Imię

    W 1432 roku w Lizbonie wybuchła wielka zaraza. Kto tylko mógł, w przerażeniu opuszcza miasto, przenosząc zarazę do każdego zakątka Portugalii.

    Okrutna choroba powaliła tysiące mężczyzn, kobiet i dzieci ze wszystkich warstw społecznych. Choroba rozpowszechniała się w takim tempie, że ludzie umierali praktycznie wszędzie: przy stole, na ulicach, w domach, sklepach, na rynku i w kościołach. By zacytować słowa jednego z historyków: zaraza przenosiła się jak błyskawica z człowieka na człowieka, albo z płaszcza, kapelusza czy jakiejkolwiek innej odzieży, używanej przez osobę dotkniętą plagą. Księża, lekarze, zakonnice umierali tak szybko, że ciała wielu ludzi leżały nie pogrzebane na ulicach; psy żywiły się krwią i ciałami zmarłych, przyczyniając się do dalszego przenoszenia zarazy na pozostałych przy życiu ludzi.

    Czcigodny biskup Monsignor André Dias, przebywający w klasztorze św. Dominika, z niesłabnącym zapałem towarzyszył umierającym. Ten święty człowiek, widząc, że epidemia, zamiast wygasać, z każdym dniem narasta, i nie ma widoków na przezwyciężenie jej przez ludzi, zachęcał nieszczęśników dotkniętych chorobą do wypowiadania Najświętszego Imienia Jezusa. Pojawiał się wszędzie tam, gdzie zaraza zbierała największe żniwo i błagał ludzi – zarówno chorych, jak i tych nie dotkniętych jeszcze zarazą – aby nieustannie powtarzali: „Jezu, Jezu”. „Umieszczajcie to Imię na kartach – mówił – trzymajcie te karty przy sobie; chowajcie pod poduszkę, wywieszajcie na drzwiach, a nade wszystko wypowiadajcie to najpotężniejsze Imię waszymi wargami i w waszych sercach”.

    Chodził pomiędzy chorymi niby anioł pokoju, dodając nieszczęśnikom odwagi i napełniając ich ufnością. Biedni ludzie upatrywali w tych kartach znaku nowego życia toteż wzywając imienia Jezusa, umieszczali je na piersi lub nosili w kieszeniach.

    Gdy wierni zgromadzili się w wielkim kościele św. Dominika, biskup ponownie przypomniał im o potędze Imienia Jezus, pobłogosławił wodę wypowiadając to samo Święte Imię i nakazał wszystkim, by pokrapiali się wzajemnie, a także spryskiwali wodą twarze chorych i umierających. Cud nad cudami! Chorzy zaczęli dochodzić do zdrowia, stan umierających uległ poprawie, zaraza wyraźnie osłabła i w ciągu niewielu dni miasto całkowicie uwolniło się od najstraszniejszej klęski, jakiej doznało w swych dziejach.

    Wieści o cudownych wydarzeniach rozeszły się po całym kraju sprawiając, że teraz już wszyscy jednomyślnie wzywali Imienia Jezusa. W niezwykle krótkim okresie czasu, cała Portugalia uwolniła się od straszliwej choroby.

    Od tej pory, wdzięczni ludzie, pamiętając o doświadczonym cudzie, powszechnie wyrażali swą miłość i ufność do Imienia naszego Zbawiciela. Odwoływali się do Imienia Jezusa, jako lekarstwa na wszystkie problemy, niebezpieczeństwa, zagrożenia ze strony jakiegokolwiek zła. Przy kościołach powstawały bractwa, odbywały się comiesięczne procesje ku czci Najświętszego Imienia, wznoszono ołtarze poświęcone temu błogosławionemu Imieniu. W ten sposób największe przekleństwo, jakie kiedykolwiek spadło na kraj, zamieniło się w największe błogosławieństwo.

    Przez setki lat ludność Portugalii darzyła wielką ufnością Imię Jezusa, a za jej przykładem podążali mieszkańcy Hiszpanii, Francji i całego świata.

  7. gosc pisze:

    c.d „Cuda Najświętszego Imienia Jezus”

    Diabeł i Imię Jezusa

    Wielkim, wielkim złem, wielkim niebezpieczeństwem zagrażającym każdemu z nas każdego dnia i każdej nocy naszego życia – jest diabeł.
    Św. Piotr i św. Paweł ostrzegają nas w najmocniejszych słowach, abyśmy wystrzegali się diabła używającego swej straszliwej mocy i potężnej inteligencji, w celu zrujnowania naszego życia, okaleczenia nas i skrzywdzenia w rozmaity sposób. Nie ma większego niebezpieczeństwa czy nieprzyjaciela na świecie, którego powinniśmy bardziej się obawiać od diabła.

    Nie mogąc zaatakować Boga, zwraca się przeciwko nam z nieprzejednaną nienawiścią i złością. Naszym przeznaczeniem jest zajęcie miejsc, jakie utracili on i pozostali upadli aniołowie. Ta perspektywa sprawia, że uderza w nas z dziką furią. Wielu niemądrych, nieświadomych katolików nigdy nie zastanawia się nad tym, nie troszczy się o obronę przed diabłem, umożliwiając mu wyrządzenie im nieskończonych krzywd oraz przysporzenie niewypowiedzianych cierpień.

    Naszym najlepszym, najprostszym sposobem przeciwko atakom diabła jest Imię Jezusa. Sprawia ono, że diabeł ucieka i nie może szerzyć zła.

    O, Drogi Czytelniku, stale wypowiadaj to potężne Imię, a diabeł nie zdoła wyrządzić Ci krzywdy. Wypowiadaj je we wszystkich niebezpieczeństwach, pokusach. Obudź się, jeśli spałeś. Otwórz oczy na straszliwego nieprzyjaciela, który pragnie zrujnować Twoje życie.
    Księża powinni często nauczać o tym niezwykle ważnym problemie. Powinni ostrzegać przed diabłem swych penitentów w konfesjonale. Doradzają ludziom, aby unikali złego towarzystwa, prowadzącego ich na manowce. Niewyobrażalnie większe zło wyrządza wpływ diabła.

  8. bobi pisze:

    Nabożeństwo do Najświętszej Głowy
    10.06.2016r. – ŚWIĘTO NAJŚWIĘTSZEJ GŁOWY PANA JEZUSA – PRZYBYTEK BOŻEJ MĄDROŚCI
    POLECENIE PANA JEZUSA do Teresy Higginson – 2 czerwca 1880r
    „Pragnę, żeby Pierwszy Piątek po Święcie Mojego Najświętszego Serca, został przeznaczony na Święto ku czci Mojej Najświętszej Głowy jako Przybytku Mądrości Bożej i żeby Mi ofiarowywano publiczną adorację za wszystkie zniewagi i grzechy, które się ciągle przeciwko Mnie popełnia. Ten Pierwszy Piątek powinien być Świętem ku czci Mojej Najświętszej Głowy i w tym dniu należy ofiarowywać wynagrodzenia i akty pokutne”.
    Pan Jezus wielokrotnie Teresie Helenie Higginson zwierzał się ze Swych cierpień i żalów: „Moja Dusza – mówił nie jest znana. Moja Dusza nie jest kochana. Dniem i nocą widzę żywe lampy płonące przed Moim Ołtarzem. Mój Sakrament Miłości znajduje czcicieli i dusze ofiarne, ale Moja Dusza nie spotyka dusz współczujących. Codziennie oddaję się Moim stworzeniom
    i doznaję uwielbienia wszystkiego, co jest we Mnie.
    Jednakże Moja Dusza i Moja Najświętsza, cierniami uwieńczona Głowa, Przybytek Bożej Mądrości, niewielu ma współczujących, którzy by rozważali udrękę Mojej Duszy – smutnej aż do śmierci. Moje Serce znalazło tysiące serc. Ale Moja Dusza pozostaje osamotniona. Nie odbiera też czci Moje cierniem ukoronowane Czoło. Twarz Moja jest zabrudzona, Moje oczy i usta pełne są zakrzepłej Krwi, a nie ma nikogo, kto by je wytarł i odświeżył, i przyniósł ulgę Moim spieczonym wargom i spuchniętemu językowi. Moja Dusza jest smutna aż do śmierci. I szukałem kogoś, kto by Mnie pocieszył, a nie ma nikogo.

    MODLITWA DO NAJŚWIĘTSZEJ GŁOWY PANA JEZUSA JAKO PRZYBYTKU BOŻEJ MĄDROŚCI (podyktował Zbawiciel, kandydatce na ołtarze słudze Bożej Teresie H. Higginson)

    O Mądrości Najświętszej Głowy, prowadź mnie na wszystkich moich drogach.
    O Miłości Najświętszego Serca, spal mnie Twoim ogniem.
    O Przybytku Bożej Mądrości i Siło Przewodnia, która rządzisz wszystkimi poruszeniami i Miłością Najświętszego Serca – oby wszystkie umysły Ciebie poznały, wszystkie serca Ciebie kochały i wszystkie języki Ciebie wychwalały, teraz i na wieki wieków.
    O Woli, która zawsze byłaś pokornie uległa Woli Twego Ojca Niebieskiego, kieruj mną we wszystkich sprawach, jak kierowałaś wszystkimi uczuciami
    i poruszeniami Najświętszego Serca Boga-Człowieka.
    O Rozumie, który znasz wszystkie rzeczy, prowadź mnie zawsze Twoim Światłem.
    O Pamięci, w której odbija się równocześnie przeszłość, teraźniejszość
    i przyszłość, która zawsze o mnie pamiętasz i zawsze stwarzasz nowe sposoby udzielania dalszych łask – przymuś mnie do miłowania Ciebie coraz bardziej.
    Dla uczczenia Boskiej Woli, Pamięci i Rozumu. CHWAŁA OJCU…(3 razy)

    LITANIA DO NAJŚWIĘTSZEJ GŁOWY PANA JEZUSA CHRYSTUSA:
    Kyrie elesion, Chryste eleison, Kyrie eleison. Chryste usłysz nas, Chryste wysłuchaj nas.
    Ojcze z Nieba Boże, zmiłuj się nad nami.
    Synu, Odkupicielu świata Boże, zmiłuj się nad nami.
    Duchu Święty Boże, zmiłuj się nad nami.
    Najświętsza Głowo Jezusa – utworzona przez Ducha Świętego w łonie Najśw. Maryi Panny – zmiłuj się nad nami.
    Najświętsza Głowo Jezusa – Substancjalnie zjednoczona ze Słowem Bożym,
    Najświętsza Głowo Jezusa – Świątynio Mądrości Bożej,
    Najświętsza Głowo Jezusa – Ognisko przedwiecznej Jasności, Najświętsza Głowo Jezusa – Sanktuarium Nieskończonej inteligencji, Najświętsza Głowo Jezusa – Zabezpieczenie przeciw błędom, Najświętsza Głowo Jezusa – Słońce Nieba i Ziemi,
    Najświętsza Głowo Jezusa – Skarbnico wiedzy i rękojmo wiary, Najświętsza Głowo Jezusa – Promieniująca pięknością, sprawiedliwością i miłością,
    Najświętsza Głowo Jezusa – Pełna łaski i prawdy, Najświętsza Głowo Jezusa – Żywa lekcjo pokory,
    Najświętsza Głowo Jezusa – Odbicie Nieskończonego Majestatu Bożego,
    Najświętsza Głowo Jezusa – Przedmiocie zachwytu Ojca Niebieskiego,
    Najświętsza Głowo Jezusa – Która doznałaś pieszczot Najśw. Maryi Panny,
    Najświętsza Głowo Jezusa – Na której Duch Święty spoczął, Najświętsza Głowo Jezusa – Która zezwoliłaś na odbicie Twej Chwały, by zajaśniała na Taborze,
    Najświętsza Głowo Jezusa – Która nie miałaś miejsca na ziemi, gdzie byś mogła spocząć,
    Najświętsza Głowo Jezusa – Której podobał się pachnący olejek Magdaleny,
    Najświętsza Głowo Jezusa – Która raczyłaś powiedzieć Szymonowi, że nie namaścił Twojej Głowy, kiedy wszedłeś do jego domu, Najświętsza Głowo Jezusa – Krwawym potem zlana w Getsemani, Najświętsza Głowo Jezusa – Która płakałaś nad naszymi grzechami, Najświętsza Głowo Jezusa – Cierniem uwieńczona,
    Najświętsza Głowo Jezusa – Haniebnie znieważona w czasie Męki, Najświętsza Głowo Jezusa – Pocieszona serdecznym gestem Weroniki,
    Najświętsza Głowo Jezusa – Która pochyliłaś się ku ziemi w momencie, kiedy dokonywałaś naszego odkupienia na Krzyżu przez oddzielenie się Twojej Duszy od Twojego Ciała,
    Najświętsza Głowo Jezusa – Światłości każdego człowieka na ten świat przychodzącego,
    Najświętsza Głowo Jezusa – Przewodniczko nasza i Nadziejo Nasza, Najświętsza Głowo Jezusa – Która znasz wszystkie nasze potrzeby, Najświętsza Głowo Jezusa – Która udzielasz wszystkich łask, Najświętsza Głowo Jezusa – Która kierujesz poruszeniami Najświętszego Serca,
    Najświętsza Głowo Jezusa – Która rządzisz światem,
    Najświętsza Głowo Jezusa – Która będziesz osądzać wszystkie nasze czyny, Najświętsza Głowo Jezusa – Która znasz tajemnice naszych serc, Najświętsza Głowo Jezusa – Którą oby cały świat poznał i czcił Najświętsza Głowo Jezusa – Która zachwycasz Aniołów i Świętych, Najświętsza Głowo Jezusa – Którą mamy nadzieję oglądać pewnego dnia bez zasłony,
    Adorujemy Twoją Najświętszą Głowę, o Jezu – I poddajemy się wszystkim wyrokom Twej nieskończonej Mądrości
    MÓDLMY SIĘ: O Jezu, który raczyłeś objawić,Teresie Higginson,jak bardzo pragniesz, by adorowano Twoją Najświętszą Głowę, udziel nam radości przy doprowadzaniu ludzi do poznania i adorowania Twej Najświętszej Głowy. Niech spłynie na nasze dusze promień Twojego Światła, byśmy postępowali od jasności do jasności, prowadzeni przez Twoją podziwu godną Mądrość do nagrody, przyobiecanej Twoim wybranym.Amen

    OBIETNICE DLA CZCICIELI NAJŚWIĘTSZEJ GŁOWY PANA JEZUSA (dane za pośrednictwem
    Teresy H. Higginson)
    1. Każdy, kto przyczyni się do rozpowszechnienia tego nabożeństwa, otrzyma tysiąckrotne błogosławieństwo. Ale biada temu, kto je odrzuci albo będzie się sprzeciwiał Mojemu pragnieniu w tym względzie, gdyż w gniewie Moim rozproszę tego rodzaju ludzi i już nie znajdą swojego miejsca. (2 VI 1880).
    2. Nasz Pan ukoronuje i przyodzieje szczególną chwałą tych wszystkich, którzy popierają to nabożeństwo do Jego Najświętszej Głowy.
    3. Nasz Pan przyodzieje chwałą w Pałacu Niebieskim wobec Aniołów i ludzi tych, którzy przyodziewali Go chwałą na ziemi, i obdarzy ich szczęściem nieskończonym (10 IX 1880).
    4. Oddajemy szczególny hołd Trójcy Przenajświętszej, gdy czcimy Najświętszą Głowę naszego Ukochanego Pana, jako Przybytku Mądrości Bożej (Zwiastowanie 1881).
    5. Nasz Pan będzie błogosławił tych wszystkich, którzy będą usiłowali popierać pragnienia naszego Pana, rozpowszechniając to nabożeństwo (16VII 1880).
    6. Niewypowiedziane błogosławieństwa są przyobiecane tym, którzy będą usiłowali popierać pragnienia naszego Pana, rozpowszechniając to nabożeństwo (2 VI 1880).
    7. Im usilniej będziemy praktykować to nabożeństwo do Najświętszej Głowy, tym więcej doznamy działania Ducha Świętego na naszą duszę i tym lepiej poznamy i ukochamy Ojca, Syna i Ducha Świętego (2 VI 1880).
    8. Ci, którzy praktykują to nabożeństwo do Przybytku Bożej Mądrości, otrzymają stokrotne pomnożenie miłości i żarliwości do Najświętszego Serca Pana Jezusa (maj 1883).
    9. Nasz Pan powiedział, że to wszystko, co przyobiecał tym, którzy będą godnie czcić i kochać Jego Najświętszą Głowę, zostanie też zlane na tych, którzy sami Ją czcili albo byli pośrednikami, żeby inni tak czynili.
    10. Tym, którzy Mnie czczą, udzielę czegoś z Mojej Mocy i będę im Bogiem,
    a oni będą Moimi dziećmi. Umieszczę Mój znak na ich czołach i Moją pieczęć na ich wargach (1 VI 1880).
    11. Dał mi Pan do zrozumienia, że ta Mądrość i Światłość jest pieczęcią, która wyznacza liczbę Jego wybranych, tych, którzy ujrzą Jego Oblicze, a Jego Imię będzie na ich czołach. Nasz Pan dał jej do zrozumienia, że św. Jan w dwóch ostatnich rozdziałach Apokalipsy miał na myśli Jego Najświętszą Głowę, Przybytek Bożej Mądrości i że tym znakiem byli pieczętowani Jego wybrani (23 V 1880).
    12. Nasz Pan pokazuje jej te wielkie błogosławieństwa i łaski, które chowa dla tych wszystkich, którzy będą działać po linii Jego Boskiej Woli (9 V 1880).

    Modlitwa o bea

    ŚW. SIOSTRA FAUSTYNA – 1934 rok. Czwartek pierwszy po Bożym Narodzeniu. Zupełnie zapomniałam, że to dziś czwartek, więc nie odprawiłam adoracji. Poszłam razem z [siostrami] do sypialni o dziewiątej godzinie. Dziwnie nie mogłam zasnąć. Zdawało mi się, [że] coś jeszcze nie spełniłam. Przechodzę w myśli swoje obowiązki, nie mogę sobie nic takiego przypomnieć, trwało to do godziny dziesiątej. O godzinie dziesiątej ujrzałam oblicze Pana Jezusa umęczonego. – Wtem mi Jezus powiedział te słowa:
    Czekałem na ciebie, aby się podzielić cierpieniem, bo któż lepiej zrozumie cierpienie Moje, jak nie oblubienica Moja? Przeprosiłam Jezusa za swoją oziębłość; zawstydzona, nie śmiejąc spojrzeć na Pana Jezusa, ale sercem skruszonym prosiłam, aby mi Jezus raczył dać jeden cierń z korony swojej. Jezus odpowiedział mi, że da tę łaskę, ale jutro, i natychmiast widzenie znikło. 348
    349
    Rano podczas rozmyślania uczułam bolesny cierń w głowie z lewej strony; cierpienie trwało przez cały dzień, rozmyślałam nieustannie, jak Jezus mógł wytrzymać ból tylu kolców, które są w koronie cierniowej. Łączyłam swoje cierpienia z cierpieniem Jezusa i ofiarowałam za grzeszników.
    O godzinie czwartej, kiedy przyszłam na adorację, ujrzałam jedną z naszych wychowanek, która strasznie obrażała Boga grzechami nieczystymi w myślach. Widziałam także pewną osobę, przez którą grzeszyła. Lęk przeszedł przez moją duszę i prosiłam Boga przez boleść Jezusa, aby raczył ją wyrwać z tej nędzy strasznej. Jezus mi odpowiedział, że udzieli jej łaski nie dla niej, ale dla prośby mojej. Teraz zrozumiałam, jak bardzo powinniśmy się modlić za grzeszników, a szczególnie za nasze wychowanki.
    408
    (170) Wielki Post.
    Kiedy się pogrążam w męce Pańskiej, często widzę Pana Jezusa w adoracji, w takiej postaci: po ubiczowaniu kaci zabrali Pana i zdjęli z Niego szatę własną, która już się przywarła do ran; przy zdejmowaniu odnowiły się rany Jego. Wtem zarzucono na Pana czerwony płaszcz, brudny i poszarpany na odświeżone rany; płaszcz ten zaledwie w niektórych miejscach dosięgał kolan. I kazano Panu usiąść na kawałku belki; wtenczas upleciono koronę z cierni i ubrano głowę świętą, i podano trzcinę w rękę Jego. I naśmiewali się z Niego oddając Mu pokłony jako królowi, plwali na oblicze Jego, a inni brali trzcinę i bili głowę Jego, a inni kułakami zadawali Mu boleść, a inni zasłonili twarz Jego i bili Go pięściami. Cicho znosił to Jezus. Kto pojmie Jego – boleść Jego? Jezus miał wzrok spuszczony na ziemię; wyczułam, co wówczas się działo w najsłodszym Sercu Jezusa.
    Niech każda dusza rozważa, co Jezus cierpiał w tym momencie. Na wyścigi znieważali Pana. Zastanawiałam się, skąd taka złość w człowieku, a jednak grzech to sprawia – spotkała się Miłość i grzech.
    948
    13 II [1937]. Dziś w czasie Pasji ujrzałam Jezusa umęczonego, w ciernie ukoronowanego, a w ręku trzymał kawałek trzciny. Milczał Jezus, a żołdacy uwijali się na wyścigi, aby Go męczyć. Jezus nic nie mówił, tylko się spojrzał na mnie; w tym spojrzeniu wyczułam tak straszną mękę Jego, że my nie mamy nawet pojęcia, co ucierpiał Jezus dla nas przed ukrzyżowaniem. Dusza moja jest pełna bólu i tęsknoty; odczułam w duszy wielką nienawiść [do] grzechu, a najmniejsza niewierność moja zdaje mi się górą wielką i czynię zadość
    przez umartwienie i pokuty. Kiedy widzę Jezusa umęczonego, serce mi się rwie w strzępy, myślę, co będzie z grzesznikami, jeżeli nie skorzystają z męki Jezusa. W męce Jego widzę całe morze miłosierdzia.
    1399
    Wieczorem, kiedy weszłam na chwilę do kaplicy, uczułam straszny cierń w głowie. Trwało to krótki czas, lecz tak bolesne było jego ukłucie, że w jednej chwili głowa opadła mi na balustradę, zdawało mi się, że kolec ten ugrzązł w mózgu; ale to nic, wszystko dla dusz, aby im wyprosić miłosierdzie Boże.
    1400
    Żyję z godziny na godzinę, inaczej postępować nie jestem w stanie. Chwilę obecną pragnę wykorzystać jak najlepiej, spełniając wiernie wszystko, co ona mi daje. We wszystkim zdaję się na Boga w niezachwianej ufności.
    1425
    Dziś odczułam cierpienie korony cierniowej przez niedługą chwilę. Modliłam się wtenczas przed Najświętszym Sakramentem za pewną duszę. W jednej chwili uczułam tak gwałtowny ból, że głowa opadła mi na balustradę; choć chwila ta była krótka, ale bardzo bolesna.
    1426
    Chryste, daj mi dusze. Dopuszczaj, co Ci się żywnie podoba na mnie, ale w zamian daj mi dusze. Pragnę dusz zbawienia, pragnę, aby dusze poznały miłosierdzie Twoje. Nie mam nic dla siebie, bo wszystko rozdałam duszom, tak że stanę w dzień sądu z niczym przed Tobą, bo wszystko rozdałam duszom, a więc nie będziesz mnie miał z czego sądzić, i spotkamy się w ten dzień: miłość z Miłosierdziem…
    1619
    (17) + Ostatnie dwa dni karnawału. Cierpienia moje fizyczne zwiększyły się. Złączyłam się ściślej z cierpiącym Zbawicielem, prosząc Go o miłosierdzie dla świata całego, który szaleje w swej złości. Przez dzień cały czułam ból korony cierniowej. Kiedy się położyłam, nie mogłam głowy położyć na poduszce; jednak o dziesiątej ustąpiły bóle i zasnęłam, czując jednak na drugi dzień wielkie wyniszczenie.
    „DZIENNICZEK ŚW. SIOSTRY FAUSTYNY”

    Pan Jezus ukazał s. Marii Marcie swoją Głowę całą skrwawioną, pokłutą, z twarzą ukazującą wielką boleść. Powiedział jej, aby wyrywała kolce, z Jego Głowy, ofiarując zasługi Świętych Ran za dusze grzeszników.
    JEDNA DUSZA, MÓWIŁ PAN – JEDNA OSOBA, KTÓRA ŁĄCZY SWOJE ŻYCIE, SPRAWY Z ZASŁUGAMI MOJEJ CIERNIOWEJ KORONY , OTRZYMA WIĘCEJ ŁASK NIŻ CAŁE ZGROMADZENIE.
    Pan Jezus w widzeniu pokazał jej Trybunał Boży, lśniący blaskiem Jego cierniowej korony, przed którym każdy miał być sądzony. Te dusze, które za życia były Mu wierne, z ufnością rzucały się w Jego ramiona. Te niewierne, na widok cierniowej korony i na pamięć o pogardzonej miłości Chrystusowej przerażone pędziły w wieczną przepaść.

    NAJŚWIĘTSZE OBLICZE PANA JEZUSA
    Zbawiciel otwierając raz skarby nieprzebrane nieskończonych zasług Swego życia, mówił w objawieniu do Swej oblubienicy Marii od Św. Piotra:
    „Córko Moja, daję ci Moje Rany i Moją Krew. Czerp i wylewaj! Czerp i wylewaj! Kupuj bez zapłaty, Moją Krwią wykupuj dusze! Jakaż boleść dla Mego Serca widzieć, że to źródło ożywcze, te środki wszechmocne, które mnie tyle kosztowały, są zapomniane, wzgardzone! Proś Mego Ojca o tyle dusz, ile kropel Krwi wylałem na ziemi.”
    Pokazał jej także Pan Jezus, jak wielka ilość grzeszników wpada do piekła i zachęcał, aby ratowała te biedne dusze, przekonując ją, jak ścisły jest obowiązek chrześcijański nieść pomoc tym zaślepionym, którym Miłosierdzie Boże otworzyłoby oczy, gdyby serca nabożne za nimi się wstawiały.
    Nieraz jedno Ojcze Nasz, jedno ofiarowanie Krwi i Oblicza Zbawiciela Bogu Ojcu za konających może wyratować dusze od piekła. A chociażbyś rozdał cały skarb świata, więcej nad to uczynisz, gdy jedną duszę pozyskasz Bogu. Św. Augustyn mówi: „Iż tyle dusz zgubisz, ile mogąc zbawić, nie zbawisz.” Ofiarowaniem zaś częstym i serdecznym Zasług, Krwi i Oblicza Pana Jezusa, Bogu Ojcu, można miliony dusz wybawić od piekła.
    „Przez Święte Moje Oblicze otrzyma zbawienie wielu grzeszników. Przez ofiarowanie Go, nic nie będzie ci odmówione. O gdybyś wiedziała, jak widok Oblicza Mojego przyjemny jest Ojcu Mojemu.”
    Ofiarując Ojcu Mojemu Święte Moje Oblicze można uprosić wielu grzesznikom nawrócenie.

    Ojcze Przedwieczny! Boże Najświętszy, w obecności godni są stanąć Aniołowie i Święci, przebacz wszystkie winy, popełniane myślą i pragnieniem. Przyjmij jako pokutę za te zniewagi, przeszytą cierniami Głowę Twego Boskiego Syna. Przyjmij Krew Przeczystą, która z Niej tak obficie wypływa. Oczyść umysły skażone!… Oświeć i rozjaśnij rozumy pogrążone w ciemnościach. Niech ta Boska Krew będzie dla nich siłą, światłem i życiem. Niech ta Najświętsza Krew przywróci Twoją Boską godność, złagodzi słuszny Twój Gniew i wyjedna światu Miłosierdzie. Amen

    Ze stronywww, szczecieznieba.blogspot.com

  9. Czytelniczka pisze:

    Kochani przypominam, jeżeli ktoś może, o wsparciu modlitewnym, i też materialnym dla pani Ewy i ks. Adama. Bóg zapłać

  10. Michal pisze:

    Jak mozna ks. Adama wesprzec finansowo?

  11. anetabc pisze:

    Proszę o wysłanie numeru konta.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s