Gry demoniczne

Oto lista gier demonicznych. Nie pozwól swoim dzieciom grać w te gry!

Większość rodziców bagatelizuje świat gier komputerowych, a ten wcale nie jest wolny od zagrożeń duchowych. Już pierwsze popularne gry zawierały elementy przemocy i satanizmu…

Gry z demonami się nie wygrywa.
Kiedy w chłopcach zanika duch i wola walki z lenistwem, tchórzostwem, głupotą, rośnie w nich pasja walki w grach komputerowych. W tych grach chłopcy walczą z przeważającymi siłami wrogich wojowników, robotów i potworów, ale także z demonami, a nawet z samym diabłem. Z tym że narzędzia tej walki (emblematy, osłony, praktyki, metody, magiczne zaklęcia, źródła mocy etc.) są też demoniczne. Tak więc odbywa się to nie tylko w przestrzeni podyktowanej przez przeciwnika (mrocznej, piekielnej), ale na jego zasadach i z jego wygraną. Bo nawet gdy nielicznym graczom udaje się osiągnąć ostatni poziom gry i jakoby wygrać, to setki godzin poświęconych tej grze i jej regułom są pośrednią wygraną sił demonicznych w przestrzeni duszy gracza. Co z tego, że gracz będzie zarozumiale twierdził, że jest inaczej. W końcu nie ma on pojęcia, z jak perfidnym przeciwnikiem wdał się w grę i walkę. A ten przegrywa tylko z Bogiem — nigdy z człowiekiem.

Większość rodziców bagatelizuje świat gier komputerowych, a ten wcale nie jest wolny od zagrożeń duchowych. Już pierwsze popularne gry zawierały elementy przemocy i satanizmu, choćby seria gier Mortal Kombat (Śmiertelna walka). W gry zaczęto wplatać elementy okultystyczne. Już same tytuły mówiły za siebie: Devil Inside (Diabeł w środku), Game of Death (Gra śmierci). Pojawiają się także antychrześcijańskie gry komputerowe, np. Populous 3, w której gracz uczy się, jak zostać bogiem. Takie gry komputerowe mogą umożliwiać otwieranie się na świat demoniczny. Utożsamienie się z postacią prowadzoną w grze łączy się z mniej lub bardziej świadomą afirmacją zła i jego uosobienia. Dobrze, żeby mało świadomi tego rodzice poznali choć część tego rodzaju gier.

Gry zawierające elementy satanizmu i okultyzmu

  • Aces and Eights
  • Darklands
  • Devil Inside
  • Doom
  • Dungeon Keeper
  • Elvira
  • Evil’s Doom
  • Gabriel Knight
  • Game of Death
  • Hell on Earth
  • Heretic
  • Hero’s Quest
  • Hexen
  • Killing Stones (?)
  • Messiah
  • Mortal Kombat
  • Quake
  • Resident Evil
  • RollerCoaster Tycoon
  • Running Man
  • Russian Roulette
  • Seventh Sword of Mendor
  • Suburbs
  • Wizard’s Crown

Gry zawierające elementy satanizmu i przemoc

  • Assassin’s Creed
  • Blood
  • Carmageddon
  • Clive Barker’s Jericho
  • Counter-Strike
  • Darkness
  • Diablo
  • Dungeons & Dragons
  • F.E.A.R.
  • Grand Theft Auto
  • Guy Game
  • Hitman
  • Kingpin
  • Leisure Suit Larry: Magna Cum Laude
  • Manhunt
  • Metal Gear Solid
  • Postal
  • Punisher
  • Rumble Roses

Gry antychrześcijańskie

  • Hell Game
  • Perihelion
  • Populous 3

Walka ze złem została człowiekowi zadana i jest żywiołem głównie mężczyzny, ale dotyczy to zła w samym sobie, w dookolnej przestrzeni — ze złem realnym, głównie przez samozaparcie i Łaskę, czyli z pomocą Boga. Ten, kto ucieka od takiej walki w wirtualny świat, w którym demon rządzi i narzuca zasady, musi prędzej przegrać. Oby nie swoją duszę!
br. Tadeusz Ruciński
Źródło: Fronda.pl

99 odpowiedzi na „Gry demoniczne

  1. qwerty pisze:

    Ja kiedyś grałem w gry komputerowe. I niezależnie czy to gra bezpieczna, czy antychrześcijańska, każda może narobić kłopotów. Uzależnienia, bo gry nie tylko są furtką do nawiedzeń, ale uzależniają. Ja byłem uzależniony, ale sam wygrałem walkę. Nikt mnie nie wspierał w tym, ale to jest jedna z wielu rzeczy które teraz robię, czyli wspieram w walce tych, którzy są gotowi zwalczyć. To nie jest łatwe ze wsparciem, a co dopiero samemu. Najgorzej jest sobie uświadomić, że robi sobie samemu krzywdę. To istotny krok, i to nieważne czy to uzależnienie od gier, czy od czegoś innego, bo żeby walczyć, to trzeba być świadomym wroga. Jeżeli ktoś nie uświadomi sobie, to nie będzie chciał zerwać, bo nie będzie widział w tym nic złego. Ja pomagam uświadomić ludziom, i postawić pierwszy krok. Później idzie łatwiej, bo jest spore zaangażowanie ze strony uzależniającego. To jest istotne, bo jak sie nie zaangażuje, to nie wygra. Trzeba dawać nadzieję, i tworzyć wizję wygranej, i korzyści z wygranej, żeby człowiek miał sens walczyć. Trzeba być cierpliwym, bo nie zawsze za pierwszym podejściem się udaje. Reszty zagrożeń jesteście sami świadomi, więc nie muszę o nich pisać.

  2. Wojtek pisze:

    Witaj w klubie. Ja też byłem uzależniony ale już od dwóch lat nie gram (prawie) wcale.
    Ja zasuwałem się w pokoju żeby mnie nikt nie wyciągnął od komputera, grałem po 12 godzin czasami. Moim sposobem na zerwanie z tym nałogiem było kolarstwo. Babcia mnie raz namówiła żebym pojechał rowerem do sklepu i tak zostało jeździłem 3 lata. Uzależniłem się od roweru, a poza tym od marihuany, alkoholu, papierosów, pornografii i paru innych nałogów w moim krótkim 20 letnim życiu co o mało nie zakończyło się podcięciem żył.
    Ty pewnie masz jeszcze więcej doświadczeń bo jesteś starszy ode mnie jak mniemam ale cię rozumiem i wiesz ja jestem dopiero świeżo po nawróceniu że tak powiem.

    Może cię wkurza moje gadulstwo ale ja tak mam że wszędzie się wcinam, więc się nie gniewaj.

    • qwerty pisze:

      @Wojtek. Ojjj aż tyle uzależnień nie miałem, bo tylko uzależniłem się od gier. I nie grałem aż tyle, choć jak nie miałem dostępu do komputera, i gier, to mnie aż ręce się trzęsły. Nie mogłem przestać myśleć o graniu. Moim sposobem uzależnień nie była zamiana „hobby”, tylko silna wola. Musiałem tylko zrozumieć że robię sobie źle, i było trudno, bo granie wracało jak bumerang. Ale w końcu z tym zerwałem.

      Dobra, a skąd takie przepuszczenie że jestem starszy? Ja nie podam wieku, przynajmniej na razie. Ale jestem nieco ciekawy takiego wniosku.🙂

      Jeszcze o ostatnim zdaniu. Nie wkurza mnie, a nawet się cieszę że napisałeś. Ja też tak mam że się wcinam wszędzie. Ciekawość bywa bardzo silna, ale to poniekąd pcha do działania. I nie będę sie gniewał, bo niby dlaczego? Przecież już dawno wyzbyłem się agresji.🙂

    • Wojtek pisze:

      Co do tych uzależnień to jak kto uzna, od pornografii na pewno byłem mocno uzależniony, paliłem też sporo, a piwko co najmniej jedno dziennie. Trawe z reguły nie ale jak już to na całego przez tydzień. Grałem dużo, rowerem jeździłem jeszcze więcej, a teraz jestem uzależniony od Boga. To ostatnie jest chyba najbardziej korzystne.

  3. Wojtek pisze:

    Mam do ciebie pytanie w takim razie ja jak pomóc narzeczonemu mojej siostry który ciągle gra w DOTE i zaniedbuje moją siostrę i swoją pracę. Kiedy nie grał przez miesiąc całkiem się zmienił ale potem z powrotem wrócił. Jak może to gra po kilkanaście godzin, codziennie, śpi może po 4godz. a poza tym gra. Próbowałem mu pomóc poprzez swój przykład ale jest starszy ode mnie i myśli w ogóle się ze mną nie liczy (ma 28 lat) ale przyznam szczerze że rodzice go wychowali tak że jest jak kapryśnie dziecko.

    Przez granie straci w końcu pracę i ojciec go z domu wyrzuci bo ciągle się o niego stara a ten leń ma to gdzieś tylko obiecuje.

    Wiem że to trudny przypadek, ale może twoje doświadczenie się też przyda więc proszę o odpowiedź.

    • qwerty pisze:

      Musisz pomóc mu zrozumieć, że wiek nie ma żadnego znaczenia. To nie wiek czyni ludzi dorosłymi, tylko doświadczenia jakie mają. Inaczej nie będzie ciebie słuchał. Powinieneś też zmobilizować się ze swoją siostrą, i jego rodzicami, a najlepiej ze wszystkimi bliskimi, o ile się da. Tu nie działaj sam, tylko razem, z jak najwięcej bliskimi osobami. Jeżeli kocha twoją siostrę, to powinien mieć motywację do zerwania, bo miłość to najsilniejsze uczucie. Działajcie delikatnie, ale i zdecydowanie (tak jak ze mną np🙂 ). Sprawcie żeby mu zależało, ale musicie już sami go rozszyfrować, bo każdy jest inny, i z każdym trzeba indywidualnie działać. Tu nie ma reguły, i trzeba się wczuć w osobę. Masz łatwiej bo go znasz. No i módlcie się, razem z rodziną właśnie w tej intencji, żeby zerwał. Musi poczuć że nie jest sam, że wam, na nim zależy, i chcecie dla niego jak najlepiej.

      Jeżeli się nie uda, to nie załamujcie się, tylko do skutku działajcie. Można też pozbawić go sprzętu, ale to już ostateczne działanie, i wolałbym żeby jednak to rozwiązać inaczej.

      • Wojtek pisze:

        Masz zdecydowanie rację. Modlić się jednak mogę tylko ja gdyż jego rodzice stronią od kościoła tak jak moja siostra. Czytają swoje książki filozoficzne i kierują się ich przesłaniem całkowicie omijając Boga i moja wiara jest im śmieszna.
        Jego (narzeczonego mojej siostry) ojciec jest szefem firmy finansowej (akcje, obligacje) i stara się syna angażować i wciąż mu powtarza że go potrzebuje że pora już zacząć coś robić ale Filipek jest zbyt leniwy. A tak w ogóle to jego tata prowadził szkolenia biznesmenów na całym świecie i ma swoje przekonania, ja też dałem się mu wkręcić ale po tym kiedy zwróciłem się do Boga jest to dla mnie człowiek błądzący jak dziecko we mgle pomimo jego 25 letniego już doświadczenia z ludźmi (ma 55lat).
        Ich autorytetem jest ,,Wilk z Wall Street” albo film ,,Sekret”. Wiara to coś zbędnego, choć niby uważają się za katolików.

        Oj trudno trudno. Na prawdę trudno jest przekonać ludzi którzy uważają że już wszystko wiedzą a ja widzę ich zgubne poglądy, ich błądzenie, to jest tragiczne ale poza modlitwą nic nie wskóram co do nich. Próbowałem już przekonywać z niewielkim skutkiem, sugerując co nie co ale jak mam rozmawiać z człowiekiem, który ma już własne doświadczenia. Jest to dobra i bardzo uczciwa osoba, tak jak ty ale nie porównanie bardziej zagubiona która żeby tu 500 razy weszła i czytała to to wszystko są względne bzdury i należy się kierować rozsądkiem (którym rzekomo się kierują), kierować się nurtem którym idzie świat. PARANOJA i całkowite zaprzeczenie autorytetom które są tu wpajane (autorytetom życia godnego z Chrystusowym).

        Już się rozpisałem na inny temat ale jest ciężko ogólnie.

        JEŚLI KTOŚ JESZCZE PRZECZYTA TE WYPOCINY TO PROSZĘ O MODLITWĘ❤

        • Alina pisze:

          prawda co piszesz, polecam modlitwa Koronka do Bozego Milosierdzia o 3 w nocy..wstan ..pomodl sie zza nich..wiesz tez oczywiscie Matke Boza pros, Nowenna Pompejska..oj to jest Moc wielka ! Polecam serdecznie !

        • Jana pisze:

          Bede sie modlila w Twojich intencjach a prosze o modlitwe w tych mojich. Pozdrawiam i jestem s Toba!!!

      • qwerty pisze:

        Nie szkodzi, bo off-top, to częste zjawisko na każdym forum. Powiem nawet że zmiany tematu, to coś fajnego, bo to ludzkie.

        I cóż, ja zmieniłem teraz temat, to tematu, o zmianie tematu. Ciekawe prawda?🙂

      • eska pisze:

        Wojtek, najtrudniej być prorokiem we własnym kraju – i zrobić coś dla najbliższych, którzy już dawno przykleili Ci etykietkę. Coś o tym wiem i rozumiem Cię.
        Oprócz modlitwy jako takiej możesz także ofiarowywać w tej intencji udział we Mszy św. oraz przyjęcie Komunii – to silny oręż.

  4. qwerty pisze:

    Pragnę tu nadmienić, że nie tylko gry komputerowe szkodzą, ale też filmy. „Harry Potter”, „Hobbit”, „Władcy Pierścieni” itp. Trzeba uważać na takie filmy, bo też mogą być furtką dla szatana. Horrory również są niebezpieczne, a nawet takie niewinne pokemony. Co o tym myślicie?

    • Wojtek pisze:

      Jeśli chodzi o mnie to pokemony zawsze budziły we mnie lęk. Coś mnie odrzucało od tej kreskówki, oglądałem ale dziwnie się potem czułem. To samo dotyczy mang wszelakiego typu, Harrego Pottera oglądałem ale nie lubię. Władcę pierścieni zawsze lubiłem ale (fascynacja sauronem🙂 ). Hobbit jest trochę nudny ale też oglądałem.

      Horrorów nie lubię bo zawsze były dla mnie nudne. Moje sny są o wiele straszniejsze od horrorów np. dziś śniło mi się że leżałem na łóżku przy zgaszonym świetle i nagle zacząłem wymiotować krwią, pluć nią na ziemię, przybiegł ktoś zaczął mnie podtrzymywać jakoś mi pomagać ale nie potrafiąc nic zrobić (chyba – bo nie pomogło) ta osoba wybiegła a ja dalej rzygałem krwią, upadłem na ziemię z łózka i czekałem kiedy umrę.

      Odjazd nie:\

      • qwerty pisze:

        Mówiąc o pokemonach, to nieprzyjaciel wygląda najbardziej niewinnie, ale może być najgorszy. Tak jest właśnie z pokemonami.

      • Wojtek pisze:

        Był jeszcze jeden sen po którym się obudziłem. Było chyba czterech kłócących się królów. Jeden rządził światem ponad ziemią trzech tym pod ziemią. Ten z powierzchni zszedł z ciekawości pod ziemię i zaczął tam uzurpować swoją władzę kłucąc się z tamtymi trzema którzy z niego drwili i odrzucali jego zwierzchnictwo. Razem z nimi był tłum doradców którzy strasznie się przekrzykiwali jeden przez drugiego i bili się ze soba o swoich królów a ja stałem pomiędzy nimi i byłem raz po stronie tamtych trzech a raz po stronie tego jednego bo razem z nim przyszedłem. W końcu nie mogą słuchać tych krzyków bo wzrastał we mnie niepokój krzyknąłem do któregoś z nich
        ZAMKNIJ SIĘ!!!!!!!!! i w tym samym momencie obudziłem się słysząc jak mój krzyk rozchodzi się po pokoju.

        Wydarłem się przez sen na cały głos ZAMKNIJ SIĘ aż się mój współlokator obudził.

        Jazda nie🙂 !!!

        Takie poryte sny miewam że głowa mała.

      • Maggie pisze:

        @Wojtek: moze sprobuj (?), kladac glowe na poduszcze i zamykajac oczy, pomyslec tak jak o pragnieniu, wzorujac sie na spiewanej kiedys piesni koscielnej … a gdy bedziem (mysle wowczas nie tylko o sobie) zasypiali niech Cie Boze, nawet sen chwali…. i pare mysli z rodzaju uwielbienia.
        Do tego mozna pomyslec o swoim Aniele Strozu, ktoremu niezle dokuczamy w ciagu dnia naszymi „frustracjami”, to po tak ciezkim dla Niego dniu: dziekowac, przepraszac, proszac aby przemawial do nas w czasie snu i odpedzal wszelkie zlo.

      • qwerty pisze:

        @Wojtek. Widzę że jesteś wrażliwy (tak jak ja). Nie oglądaj takich filmów, bo obrazy jakby „wgrywają” się w podświadomość. I później ci się śnią różne rzeczy, nie takie jak konkretnie widziałeś, bo podświadomość sam kreuje, wyolbrzymia obrazy które widziałeś. To może zasiać w tobie ziarno czegoś złego, i coś złego może się dziać.

      • Anna pisze:

        Wojtku, mój wpis będzie trochę stary, bo Twoja wypowiedź była rok temu, ale jeszcze widnieje w internecie i chciałam Ci powiedzieć, że rozumiem Twój sen. Osoba, która chce Ci pomóc jest Jezus Chrystus. Są pewne rzeczy, które On wymaga od Ciebie, abyś zrobił: poproś Jezusa o przebaczenie wszystkich grzechów, żałuj za nie szczerze i wyrzeknij się złego. Przebacz wszystkim winowajcom, każdemu kto bardzo lub lekko Cię skrzywdził. Oddaj się całkowicie Jezusowi Chrystusowi. On jest Żywym potężnym Zbawcą. Codziennie czytaj Nowy Testament, szczególnie Ewangelię. Słowo Boże ma moc!!!!

    • eska pisze:

      O filmach było tu już bardzo dużo, zwłaszcza o Harrym Portierze – jak go nazwał ktoś, kto mi pomógł zebrać o nim materiały. Takie wielkie diabelstwo, a w Anglii tworzą „potteroznawstwo” na studiach http://www.tvp.info/2449807/informacje/rozmaitosci/potteroznawstwo-czemu-nie/ , a u nas wciskają to jako lekturę w podstawówce.:/

    • Pewien Maciek pisze:

      http://www.milujciesie.org.pl/nr/mlodziez/_biblijne_przeslanie_wladcy.html Radzę Ci przeczytać ten tu artykuł o Hobbicie i Władcy Pierścieni. Proszę, nie osądzaj pochopnie!

    • Mistyczne Miasto Boże pisze:

      Tolkien był wierzący a w jego powieściach przejawia to się dosyć mocno; świat orków i goblinów należy utożsamić z siłami ciemności. Elfy wieczne, dostojne i zwinne niemal automatycznie przypominające anioły a pomiędzy tymi ludzkość targana namiętnościami.
      Mega spektakularny początek ekranizacji pierwszej części trylogii odbieram jako walkę w niebie po próbie aniołów; Sauron jako smok i jego hordy a przeciwko wierni aniołowie bez cienia strachu w oczach i nie przemógł smok i został strącony,spętany aż do czasu…
      A tak ogólnie odnośnie tematu to uważam, że nie uchronimy się przed zalewem coraz to nowszych tytułów i dawnego DOOMa zastąpi np. Minecraft a Pokemony stracą na korzyść My Little Pony bo zły krąży i patrzy kogo pożreć. Moje dzieci nie mogą się od tego oderwać ale nie martwcie się: mamy przeciwko tegmu wszystkiemu wspaniałą broń. Przyobleczmy zbroję Pawłową i bądźmy świadkami Jezusa także, a może przede wszystkim w swoim domu.
      My modlimy się razem z dziećmi codziennie pacierzem oraz dziękczynieniem (np. za ładną czy brzydką pogodę, za trafioną w „10” zabawkę za 2 PLN w nadmorskich automatach, tę właśnie którą dziecko chciało wylosować spośród setki innych) tym samym uwrażliwiając dzieci na dostrzeganie codziennych cudów i dziękowanie oraz radowanie się „małym”. Dzieci muszą widzieć świętość rodziców aby Was naśladować i odwrócić się od atrakcji tego świata. Moje proszą mnie abym czytał im przed snem legendy o Świętych, Emmerich lub Pismo Święte.
      Cudowna przemiana w Almolonga pokazuje siłę innego narzędzia; postu. Mamy też sakramenty i sakramentalia.
      Nie jesteśmy bezbronni! Nie nakręcajcie się w lękach przed diabłem.
      Pokój Wam.

  5. Wojtek pisze:

    Ja ofiaruję Bogu moją noc mój sen codziennie i proszę Św. Michała Archanioła o pomoc, ale może po prostu te sny są jakoś konieczne. Nie wiem, moim zdaniem Bóg ,,sprawdza moją wytrzymałość” i ja się godzę z Jego sposobami bo jak się już zdążyłem przekonać, przez słabości i różnego rodzaju krzyże On zbliża nas do Siebie. Tak właśnie było w moim przypadku, więc nie narzekam ale nie mówię, że takie sytuacje nie istnieją.

  6. Marta pisze:

    Niesamowicie niebezpieczną grą jest Minecraft i jej podobne niestety działają na dzieci niesamowicie negatywnie!
    Maluchy w to grają, niestety od brata i mój syn podłapał tą „pasje”, szybko go odcięłam od niej, z resztą w ogóle od komputera i jest duża zmiana, a nie grał jakoś zbyt dużo, choć chciał. Dzieci już w pierwszych kasach szkoły podstawowej i młodsze grają w to i jest masakra, masa agresji, lęków i dziwnych zachowań.

    • wobroniewiary pisze:

      Opisz proszę niebezpieczeństwa tej gry – agresja, czy okultyzm, o co chodzi?

      • qwerty pisze:

        @wobroniewiary Nie tam nie ma takich rzeczy za bardzo, ale ponoć uzależnia. I to okropnie uzależnia, i oczywiście. Tam się zazwyczaj eksploruje świat, projektuje go. A całość wygląda jakby była wykonana z pikselowych brył. I to ma swój urok, i sprawia że uzależnia. Naprawdę strasznie niebezpieczne, wbrew pozorom.

      • eska pisze:

        Znalazłam na Wikipedii takie oto zdanie na temat tej gry (której nie znam):
        „Gra posiada symboliczne zakończenie, następujące po zabiciu przez gracza Smoka Kresu, znajdującego się w innym wymiarze, noszącym nazwę Kres (The End). Po jego zabiciu gracz odczytuje „Poemat Kresu” i wraca do normalnego wymiaru, gdzie może kontynuować rozgrywkę.”
        Może tu jest pies pogrzebany? Smok wiadomo kogo symbolizuje. Ciekawe, co zawiera ten „Poemat…” ? Może to treści tam zawarte są niebezpieczne?

      • qwerty pisze:

        Może coś tam takiego jest, ale też nie wiem. Już dawno nie gram w gry, i powiem że Tetris też jest niebezpieczny, bo uzależnić też potrafi.

      • mkm80 pisze:

        Marta pisze prawdę, choć nie umie jej sprecyzować. Coraz więcej gier wygląda słodko i niewinnie a treści przemycane są okultystyczne. Chce zaznaczyć, że nie jestem autorem tych tekstów, jednak autor (w formie żartobliwej celowo) nieświadomie dużo ciekawych i niebezpiecznych rzeczy uchwycił.
        1.
        „Na pierwszy rzut oka gra „Minecraft” wydaje się niewinna. Prosta grafika nawiązująca do dawnych gier komputerowych, słodkie zwierzątka przechadzające się po ekranie, możliwość budowy konstrukcji niczym z klocków – wszystko to może sprawić że uznamy to za dobrą i pouczającą zabawę dla naszego dziecka. Nic bardziej mylnego.

        Nie potrzeba długo zajmować się tą niebezpieczną grą, aby dojrzeć, jak wiele elementów okultystycznych w niej się znajduje. Nie mówię tutaj tylko o zombie i szkieletach pojawiających się nocą. Nie mówię nawet o symbolu fallusa, który jako ‚creeper’ został obdarzony w grze olbrzymią siłą. Fałszywy przekaz jest znacznie subtelniejszy (co czyni go jeszcze bardziej niebezpiecznym). Już sam tytuł sugeruje, że zabawa nie obejmuje tylko kopania i budowli. Słowo ‚craft’ oznacza tutaj umiejętność, tajną okultystyczną wiedzę, którą posiąść musi gracz.

        Weźmy np. okultystyczny symbol dyni – znany nam niestety coraz bardziej wskutek nachalnej promocji „święta” Halloween. Dynie rosnące w świecie minecrafta od początku są wydrążone jak te halloweenowe. I myliłby się ten, kto widziałby w dyni pożywienie. O nie – ich cel jest zupełnie inny. Umożliwiają one zabawę w Boga przez tworzenie nowego „życia”. Umieszczenie dyni na szczycie konstrukcji tworzy bezduszną, podległą nam postać golema – przerażającą ideę wziętą z żydowskiej tradycji okultystycznej kabały.

        Innym, centralnym dla gry elementem jest kamień zwany obsydianem. Ciekawym jest jak go uzyskujemy – otóż musimy w tym celu zmieszać ze sobą wodę i lawę – dwa przeciwieństwa (narzuca się tutaj natychmiast skojarzenie z taoistycznym symbolem in-jang). Uzyskujemy kamień o magicznych właściwościach, który nie tylko umożliwia nam zaczarowywanie przedmiotów, ale pozwala nam zejść aż do piekła. Piekła oczywiście tylko luźno nawiązującego do symboliki chrześcijańskiej. Jest ono raczej miejscem zamieszkiwania dziwnych człowieko-ludzkich półbóstw. Jest też miejscem, gdzie gracz znajduje liczne skarby inaczej niedostępne – przekaz jest oczywisty – aby zdobyć duchowe dobra trzeba skorzystać z nieczystych sił.”
        2.
        „Wiele napisano o grze „Minecraft”. Pozytywnego i negatywnego. Nie dziwi iż gra budzi tak głębokie emocje. Na rynku pięknych estetycznie gier wpisujących się doskonale w ramki jakiegoś gatunku (RPG strategii czy FPS), pojawia się gra z surową grafiką, a jednocześnie nowatorskimi zasadami. W świecie linearnych fabuł przedzielonych filmikami minecraft ofiarowuje nieograniczone możliwości kształtowania i badania świata. Dziwi iż nikt dotychczas nie zauważył sprytnie ukrytych w grze chrześcijańskich zasad. Minecraft jest w zasadzie grą-przypowieścią.

        Pierwsza wskazówka z czym mamy do czynienia jest bardzo oczywista. Nasz bohater nie jest bowiem, gdy zaczyna grę górnikiem (jak by sugerował tytuł) ale… cieślą. Pierwszym, niezbędnym krokiem w kształtowaniu świata jest stworzenie ciesielskiego stołu. Bohater gry jest wyraźnie postacią mesjańską. W wyraźnie chrześcijańskim kontekście.

        Świat gry zbudowany jest według charakterystycznego dla chrześcijaństwa trójpodziału. Mamy więc ziemię – Overworld, otchłań – Nether i niebo – Ender. Jest i dwupodział panujący na ziemi. Dzień będący we władaniu tego co dobre i noc – we władaniu złych duchów. Dychotomia ciemności i światła znana tak z Księgi Rodzaju, jak z Ewangelii (prolog Jana, czy scena aresztowania Jezusa w Ogrójcu).

        Cóż zaś czyni główny bohater? Uczuniwszy sobie ziemię poddaną, po walce ze złem na ziemi odważnie zstępuje do otchłani (obsydianowy portal rodzajem krzyża?). Tam spotyka istoty, które na pierwszy rzut oka mogą wydawać się demonami. Jeśli się jednak zastanowimy dostrzeżemy w nich raczej symbol ludzkości owładniętej grzechem. I tak świnioludzie-zombie oznaczają grzech obżarstwa i chciwości (noszą przy sobie złote samorodki). Śpiące w leniwym zawieszeniu „ghasty” – grzech lenistwa. Ogniste „blaze” – pożądania. Symboliczne zabicie tych istot to wyzwolenie ludzkości z więzów grzechu.

        Po wypełnieniu swojej misji na ziemi i w otchłani nasz bohater wstępuje wreszcie do nieba, gdzie ma miejsce znana nam z Objawienia św. Jana „wielka walka na niebie ze smokiem starodawnym”. Ten moment z jednej strony jest zwieńczeniem gry. Po pokonaniu władzy diabła ukazują się napisy końcowe. Co dziwne jednak, gra trwa nadal. Królowanie głównego bohatera nad ziemią trwa już wiecznie.”

        • malina pisze:

          prosze mi powiedziec jaka gra jest jeszcze wzgledna lecz nie sportowa syn ma14 lat gra minecraft musze cos mu zastompic

  7. Paul pisze:

    Grand Theft Auto przyznam się bez bicia że grałem.Satanizmu i okultyzmu w niej nie widziałem przynajmniej ja.Ale na pewno wulgarny język przemoc seks.W końcu w tej grze wszystkich częściach a jest ich troszkę wcielasz się w typowego bandziora i kradniesz mordujesz itp.A wszystko to w pięknej grafice HD.Okropnie uzależnia i ciężko odejść od ekranu.Gra od 18 nastki a grają dzieciaki w podstawówce.Normalnemu dorosłemu raczej w głowie nie namiesza bo pograsz troszkę i palniesz w kąt chyba że jesteś starym nie pracującym i nie mającym obowiązków leserem😀 ale dzieciaki to tragedia. Głowa nabita syfem.A zauważyłem że twórcy gier coraz bardziej przekraczają kolejne granice przyzwoitości.A zazwyczaj tylko dla kasy.Aby zarobić nachapać się a gry o latającej z kwiatka na kwiatek pszczółce zapylającej chabazie🙂 nie zrobią bo nie będzie wzięcia bo wzięcie ma GTA w której możesz przechodnia poczęstować ciosem z baseballa w głowę .A rodzice sami kupują takie gry dzieciakom bo nie widzą znaczka pegi 18
    Ja kiedyś sporo grałem i są mądre gry z morałem czy takie które dają do myślenia ale mało ich już na rynku.Zdecydowanie GTA to nie gra dla dzieci sadzę że tak naprawdę nawet nie dla dorosłych.Uwaga na GTA V bo to najnowsze ich dzieło.Nie kupować a już na pewno nie dzieciakom.

    • qwerty pisze:

      „A rodzice sami kupują takie gry dzieciakom bo nie widzą znaczka pegi 18”

      @Paul ja się nie zgodzę w stu procentach z tym, bo sam nieraz byłem światkiem, jak 10 letni dzieciak w sklepie chwalił się rodzicom, co się robi w GTA. I oni nic, tylko kupili mu, i jeszcze byli zadowoleni. Więc trudno mówić że nie mieli świadomości co to za gra.

  8. qwerty pisze:

    Tutaj powiem że Pac-Man też jest podejrzany. Nie dość że bohater gry nałogowo zjada jakieś tabletki, to jeszcze go duchy ścigają, pewnie w nawiedzonym labiryncie. Do tego jeszcze zalicza „złote strzały” , jak zje te większe pigułki.

  9. Pewien Maciek pisze:

    Co do artykułu… Jedna rzecz mi nie odpowiada… Duża część tych gier jest już lekko przestarzała. I jest teraz masa nowszych gier, które zawierają elementy niewłaściwe (przykład? Chociażby Wiedźmin, co oczywiste i na przykład taki Skyrim, gdzie wystepuje element zaklinania broni na, a jakże, pentagramie), niestety brakuje ich tu. Więc nie ostrzega on do końca przed tym, co obecnie sprawia większe zagrożenie swoją nowością. Chodź artykuł z Frondy, prosiłbym o uzupełnienie tej listy, jest ona lekko nieaktualna (czyt. brak nowych elementów).

  10. karo pisze:

    Heh, nie ma to jak gry planszowe, jak się dziecko od małego do różnych przyzwyczai i komputera nie da do łapy (mam takich uczniów) to nawet nie mają krzywdy, że nie grają, no bo po co skoro siadają razem, albo z rodzicami i tłuką w chińczyka literaki, eurobiznes czy pan tu nie stał codziennie, dobrze się bawią, komunikują się z ludźmi i rozwijają pamięć.

  11. mkm80 pisze:

    „Zjawisko gier komputerowych budzi obecnie niezwykle silne i bardzo spolaryzowane emocje, zarówno dzieci, młodzieży, jak i dorosłych. Z jednej strony gry komputerowe są odbierane jako nowoczesna i bardzo atrakcyjna zabawa, pozwalająca przeżyć wiele fascynujących przygód w wirtualnym świecie. Z drugiej strony ta ,, nowoczesna forma zabawy” często przeraża ogromnym ładunkiem przemocy i wyrafinowanego okrucieństwa, budząc uzasadniony niepokój wychowawców, psychologów i pedagogów co do negatywnego wpływu tych treści na rozwój dziecka.
    W poradniach psychologicznych coraz częściej pojawiają się zrozpaczeni rodzice dzieci uzależnionych od gier komputerowych. Uzależnienie to zaczyna się zazwyczaj bardzo niewinnie. Najpierw jest ciekawość i zafascynowanie, dziecko spędza wiele czasu przy grach komputerowych. Rodzice z dumą patrzą na swoje kilku- czy kilkunastoletnie dziecko, które sprawnie obsługuje komputer, uważając je za młodego geniusza.
    Rodzice przyzwalają na to, aby dziecko spędzało wiele godzin przed komputerem, gdyż są przekonani, że rozwija ono swoje zainteresowania, a równocześnie jest w domu pod czujnym okiem rodziców. Jednak z czasem syn lub córka zaczynają spędzać coraz więcej czasu przy grach komputerowych, przy próbie oderwania od komputera reagują wybuchami niekontrolowanej złości i agresji.
    Rodzice powoli tracą kontakt z dzieckiem, a ono samo zatraca kontakt z rzeczywistością, ponieważ najważniejsza staje się gra i czas spędzany w świecie wirtualnym.
    Zaniepokojeni rodzice szukają pomocy u psychologa, ale często dopiero wówczas, gdy dzieci są już silnie uzależnione od grania: gdy mają zaniki mięśni od siedzenia przy komputerze, gdy nie chodzą do szkoły, nie myją się i przez wiele dni nic nie jedzą.
    Gdy zostają odizolowane od komputera, pojawiają się u nich objawy abstynencyjne: agresja, rozdrażnienie, bezsenność, reakcje fizjologiczne, jak np. drżączka, depresja, a nawet próby samobójcze.
    Uzależnienie od gier komputerowych porównuje się do innych uzależnień ze względu na istnienie wielu podobieństw.

    Jak rozpoznać uzależnienie od gier komputerowych?

    Granie w gry komputerowe staje się najważniejszą aktywnością w życiu dziecka.
    Dziecko coraz więcej czasu spędza przy grach komputerowych, rezygnuje

    z dotychczasowych aktywności (spotkania z rodziną i rówieśnikami, nauka).

    Objawy abstynencyjne – zaprzestanie w granie w gry komputerowe powoduje pojawienie się u graczy nieprzyjemnego samopoczucia, rozdrażnienie, a nawet niekontrolowanej agresji.
    Konflikt – osoba z powodu zaangażowania w gry komputerowe wchodzi w konflikt ze swoim najbliższym otoczeniem, najczęściej z rodzicami.
    Drastyczne zmiany nastroju – przeżywanie albo dobrego nastroju i samopoczucia, albo też poczucie odrętwienia, niemocy.
    Nawrót – po okresie samokontroli, a nawet zupełnego zaprzestania zabawy grami komputerowymi pojawiają powroty do wcześniejszego patologicznego korzystania z gier.
    Niewiele jest jeszcze badań nad uzależnieniem od gier komputerowych. Większość informacji pochodzi z obserwacji i praktyki psychologicznej, psychiatrycznej.
    Wydaje się , iż świat gier komputerowych może być szczególnie pociągający dla osób sfrustrowanych, o niskiej samoocenie, oraz tych, które nie mają dobrych relacji z rodzicami.
    Osoby te w grach komputerowych mogą doświadczyć poczucia władzy, siły, poczucia wpływu na losy innych, w wirtualnym świecie gier mogą zrealizować wiele marzeń
    i pragnień, a przede wszystkim nie przeżywają zagrożenia, że zostaną odrzuceni czy upokorzeni. Świat gier komputerowych jest więc idealnym światem do ucieczki przed trudną rzeczywistością.

    W grach komputerowych znajdują się treści pornograficzne, satanistyczne i treści, które są zagrożeniem dla zdrowia fizycznego.

    Obrazy i animacje pornograficzne są zazwyczaj dodatkiem do gry lub formą nagrody za przejście do następnego etapu. Istnieją także pornograficzne gry oparte na zasadach „komputerowej randki”, w których celem jest takie prowadzenie flirtu z wirtualną partnerką lub partnerem, aby doprowadzić do jej gotowości do współżycia seksualnego oraz spełnić w ten sposób swoje fantazje erotyczne.

    Niezwykle niepokojącym aspektem gier komputerowych jest także wykorzystywanie
    w ich scenariuszach elementów o wyraźnie satanistycznym charakterze. W ten sposób dzieci oswajają się z symboliką satanistyczną i z czasem odbierają ją jako element pozytywny, ponieważ konkretne symbole satanistyczne często oznaczają miejsca, w których są np. tajne przejścia, schowki zawierające broń i inne „dobra” przeznaczone dla gracza.

    Obok negatywnego wpływu gier komputerowych na psychikę dzieci i młodzieży należy również zauważyć, iż wielogodzinne spędzania czasu przy komputerze niekorzystnie wpływa na ich rozwój fizyczny. Przede wszystkim gry komputerowe wypierają pro zdrowotne formy spędzania czasu – uprawianie sportu, spacery i zabawy na świeżym powietrzu.

    Lekarze różnych specjalności sygnalizują, iż gry komputerowe mogą być przyczyną trwałego pogorszenia wzroku, dolegliwości reumatologicznych, odrętwienia palców i dłoni, odcisków, bólu ścięgien, nadmiernego pobudzenia objawiającego się podwyższonym ciśnieniem krwi, drżenia rąk, zaniku mięsni pasa biodrowego i kręgosłupa, wad postawy, skrzywienia kręgosłupa, uszkodzenia centralnego układu nerwowego.

    Aby uchronić dzieci przed szkodliwym wpływem gier komputerowych rodzice
    i wychowawcy powinni być dobrze zorientowani w zakresie oddziaływania gier komputerowych oraz rodzajów gier dostępnych na rynku. Tylko wówczas mogą świadomie czuwać nad kierunkiem rozwoju dzieci, a przede wszystkim uczyć je rozsądnego i krytycznego korzystania z gier komputerowych od samego początku.
    Rodzice powinni wiedzieć, w jakie gry grają ich dzieci.

    · Rodzice powinni ustalić zasady, z jakich gier dzieci mogą korzystać.

    · Dziecko powinno korzystać z gier komputerowych tylko wówczas,

    gdy rodzice są w domu.

    · Rodzice powinni bezwzględnie ograniczyć czas spędzany przy komputerze.

    · Konsekwentnie stosować zasadę: najpierw obowiązki, potem komputer.

    · Częściej zapraszać do domu koleżanki i kolegów dziecka. Pokazywać inne formy spędzania wolnego czasu. Więcej czasu spędzać z dzieckiem.
    Rodzice i wychowawcy powinni przede wszystkim mieć świadomość, że dzieci nie potrzebują elektronicznych zabawek, aby być szczęśliwymi. Najbardziej potrzebują miłości, zrozumienia, życzliwej troski i zainteresowania ze strony dorosłych.
    I jest to chyba jedyny sposób na uchronienie dziecka przed niekorzystnym wpływem gier komputerowych oraz innych mediów.”

  12. mkm80 pisze:

    Mogę uaktualnić tę listę, zajmuję się grami zawodowo więc trochę ich przeze mnie przechodzi (dlatego pewnie w życiu nie zagram w żadną grę). To tak na początek z pamięci:
    ENKI
    LORDS OF THE FALLEN
    KHOLAT
    THE BINDING OF ISAAC
    THE BINDING OF ISAAC REBIRTH
    ALONE IN THE DARK ILLUMINATION
    DUNDEON OF THE ENDLESS
    TOUKINDEN: KIWAMI
    CAŁA SERIA GRY – DEVIL MAY CRY
    CAŁA SERIA GRY – BLACK MIRROR
    CAŁA SERIA GRY – DARKNESS WITHIN
    CAŁA SERIA GRY – THE DARKNESS
    Akiba’s Trip: Undead & Undressed
    DUNGEONS
    RESIDENT EVIL
    MESSIAH – UWAŻAĆ BARRRDZO!!!

    DUNGEON SIEGE
    DYING LIGHT: THE BOZAK HORDE
    THE EVIL WITHIN
    TWO WORLDS
    CAŁA SERIA GRY – BATMAN
    CAŁA SERIA GRY – THE ELDER SCROLLS (POPULARNY SKYRIM)
    CAŁA SERIA GRY – WIEDŹMIN
    CAŁA SERIA GRY – GOTHIC ORAZ RISEN
    CAŁA SERIA GRY – LEGACY OF KAIN
    CAŁA SERIA GRY – TOMB RAIDER
    LIFE IS STRANGE
    HATRED
    PLAGUE INC.
    Jeśli jesteście ciekawi, lub kogoś to interesuje mogę alfabetycznie ułożyć praktycznie wszystkie gry które sieją zagrożenie, chociaż moja szczera rada: wogóle w nic nie grajcie! Szkoda życia. Jak mawiał Św. o. Pio – z każdej sekundy naszego życia będziemy się rozliczać (cytuję z pamięci – chodzi o sens).

    • Agata Maho pisze:

      Bardzo proszę o informację na temat gry League of Legends‎. Nie widnieje niestety na żadnej z tych list, a według mnie jest grą demoniczną.

      Dziękuję

      • mkm80 pisze:

        .LOL to najbardziej kontrowersyjna i moim zdaniem niebezpieczna duchowo gra. Ale to moje zdanie przy którym przeważnie jestem zakrzyczany i mało kto się z nim zgadza.
        Zobacz: http://how2win.pl/wywiad-cz-1/
        Ta gra jest chyba najczęściej grana na świecie😦 Są nawet turnieje, nagrody w milionach dolarów itp. Mając stopień mistrzowski (a jakże!) w tej grze dostajesz z automatu wizę do USA na pięć lat (tak samo jak np. mistrz olimpijski w zapasach albo w maratonie). Gra w LOL jest uznawana za dyscyplinę sportową. Sic!
        W tej grze jest wszystko co złe podane w miękki sposób: ilość postaci piekielnych lub wzorowanych na pogańskich podaniach wynosi 99%, rytuały voodoo czy energia Ki, oczywiście w zamaskowany sposób przekazane, są obecne nonstop. Już nie mówię o obraźliwym przedstawianiu płci pięknej „z wszystkim na wierzchu”. A to wszystko w atmosferze totalnego uzależnienia. Nastolatki sprzedają nerki albo nagie zdjęcia by kupić ichniejszą wirtualną walutę, w azji na pogotowiu normalnym jest kilka osób dziennie z wycieńczonym krańcowo organizmem z powodu tego „sportu” już nie mówię o agresji i ilości wyroków sądowych za znieważenie w tej grze…
        Jak rzadko która gra szybko pozbawia nasz umysł rozróżniania: dobre/złe, wirtualne/rzeczywiste…
        Kilku twórców: Steve „Guinsoo” Feak i Steve „Pendragon” Mescon! Brandon Beck i Marc Merrill z RG! zawsze byli zafascynowani okultyzmem ale w sposób stricte dziecięcy a od kiedy wykupili ich chińczycy fascynacja przeszła w coś gorszego….
        Kiedyś, kiedyś, znalazłem to na forum, zacytuję:
        „LOL – to najgorsza, najpaskudniejsza gra na świecie
        LOL to gra, która młodemu człowiekowi zapewnia WSZYSTKO
        po pierwsze- grupa kolegów, relacje towarzyskie
        \po drugie – od twojej gry zależą wyniki kolegów, a więc nie możesz tak po prostu „przestać grać” kumple na ciebie liczą, jesteście drużyną wspieracie się
        po trzecie – im dłużej grasz tym lepszy jesteś i tym bardziej oczekiwanym kolegą w grze
        po czwarte – gra ma swój świat, zasady, prawidła, zawody, spotkania, miłośników,
        po piąte – karta NAGRADZA poziomy, które są wypasne, rozumiesz
        np. mój syn jest poziom dajmonds (heheh) i gratulecje, mówię ci
        ileś miesięcy się „wbijał” na poziom platinum
        normalnie gość
        spytaj swojego syna, na jakim jest poziomie umiejętności i czy zna kogoś kto ma diament…. zobaczysz, co powie
        mój syn MUSI grać, bo nie może zawieźć kumpli
        jak nie gra to:
        ogląda jak grają mistrzowie
        gada o grze
        uważaj bardzo bardzo
        ja jestem bezsilna
        to jest poza mną
        mój syn w liceum nie ma takich wyników, jakie mógłby mieć
        mój syn jest zły, gdy tylko wspomnimy – znowu grasz? czemu grasz? znowu komputer
        zabiłby dla gry …
        to jest równia pochyła
        licze na dwa scenariusze:
        albo osiągnię dno i się odbije
        albo wcześniej się zreflektuje
        znam takiego jednego młodego człowieka, który nie dostał się na wymarzoną medycynę – nie było czasu na naukę
        im się wydaje, że gra jest „pod ich kontrolą”…”
        Ostatnie zdanie jest najważniejsze…

        • Pietrek pisze:

          LoL to dyscyplina e-sportowa , ją osobiście lubię e-sport ale wiadomo co za dużo to nie zdrowo. Niedawno uwolniłem się od tej gry , i zgadzam się z tobą League od Legenda to gra zła.

        • marta pisze:

          Czy można się skontaktować mailowo z Panem/Panią? NIe mogę przekonać syna że te fascynacje gramy on-line typu CS i LOL mogą niszczyć człowieka krok po kroku. Narazie nie jest jeszcze uzależniony ale ponieważ go z determinacją odciągamy jest na nas cały czas zły i ma nas za swoich wrogów a nie rodziców. Dzięki za ten wpis i tę pomoc bo my rodzice powoli tracimy swoje dzieci i jesteśmy na przegranej pozycji w tym totalnie wirtualnym świecie. A gra Twierdza?

        • Admin pisze:

          Prześlę twoją prośbę o kontakt e-mailem do mkm80.

          Marto, moim skromnym zdaniem każda gra wcześniej czy później prowadzi do uzależnienia, najpierw zaczyna się od całkiem „dobrych” gier potem przychodzą inne gorsze itd. każda gra coraz bardziej wciąga człowieka w swój nierzeczywisty świat.
          Bohaterowie gier stają się przykładem i wzorcem do naśladowania przez dzieci dla których powoli świat gier staje się tym prawdziwym światem a nie ten w którym rzeczywiście żyją, wszystko starają się podporządkować swojej ulubionej grze, swój czas, swoje „przymusowe” zajęcia których unikają jak tylko mogą (zrobię to jak pogram) Jeśli dla dziecka jakaś gra jest ważniejsza niż to co mówią mu rodzice to, to już jest uzależnieniem.
          Są gry wyjątkowo niebezpieczne, uzależniające ale czy godzinami siedzenie przed komputerem czy komórką i tylko z pozoru niewinne np. układanie kolorowych elementów nie uzależnia? ileż to jest sytuacji „zaraz pójdę tylko dojdę do ileś tam punktów bo mam już tylko trzy życia i je stracę” życie traci się właśnie na grach, moim zdaniem wszystkich grach.
          Mamy teraz nowe wariactwo „łapanie pokemonów” ileż znowu po tym będzie poranionych wymagających pomocy osób, a to przecież tylko „zabawa”.

        • Monika pisze:

          Całkowicie zgadzam się z Adminem – „życie traci się właśnie na grach, moim zdaniem wszystkich grach” – najmądrzejsza odpowiedź z możliwych.
          Miłość to jest w dużej mierze czas darowany drugiej osobie – nie pieniądze, jakby się mogło większości wydawać.
          Czy gdy ojciec daje alimenty na dziecko, a czasu swego nie poświęca temu dziecku, to czy można nazwać to miłością, nie mówiąc już o pełni miłości rodzicielskiej?

        • wobroniewiary pisze:

          Gorzej, gdy mimo prawomocnego wyroku ani alimentów nie płąci, ani czasu nie poświęca, ani miłości nie okazuje tylko ciąga po sądach, szkaluje i niszczy dziecku życie…..

    • Radek pisze:

      Wystarczy tłumaczenie, dalej można się już domyślić. Apropos pamięci, niezłą masz tyle gier z czaszki. Szacun

    • Banan pisze:

      A batman to dlaczego?

      • Maggie pisze:

        @Banan: Który Batman i gdzie lub w czym? Sam pomyśl skąd i w którym miejscu masz wątpliwości i wówczas się podziel nimi.

        • Banan pisze:

          Na liście sporządzonej, przez @mkm80, jest mowa o całej serii gier Batman. Tylko nie rozumiem jednego, bo tam nie ma ani czarów (z tego co wiem), ani batman nie zabija. Batman biega sobie w rajtuzach, korzystając z fikcyjno-nowoczesnego sprzętu, w sumie jak wszystkie batmany, czy to nowe, czy to stare. Tutaj mam wątpliwości właśnie, bo batman w założeniu jest tylko człowiekiem, w stroju, zwalczającym fikcyjnych przestępców w fikcyjnym mieście. Jedyne za co można się przyczepić, to mroczny klimat, i samego bohatera, jak i całego świata gry, ale każdy batman taki był, nieważne czy z komiksów, czy starych filmów, nowych filmów, czy z tych gier.

          Natomiast, on nie wspomniał choćby o grze Alan Wake, gdzie główny bohater biega po lesie, i zabija ludzi opętanych przez ciemność, szukając przy tym żony. Do zabijania opętanych, używa światła od latarki, co jest zdecydowaną aluzją do magii. W fabule jest to nawet wytłumaczone, że sam bohater tej gry, stworzył taką sytuacje, pisząc historię, która w świecie gry stała się prawdą. To jest chyba gorsze, niż batman.

        • @Banan
          Każda gra prowadzi do następnej gorszej od tej wcześniejszej, tak rodzi się uzależnienie i zniewolenie grami.
          Najpierw jest „fajna, przyjemna” gra, potem przychodzą bardziej „poważne” mroczne (jak batman) następnie jest już tylko gorzej, gorsi „bohaterowie” mroczniejsze klimaty, pakty itd. do czego to prowadzi chyba nie muszę pisać.
          Doszukiwanie się tylko czegoś złego, demonicznego w poszczególnych grach to trochę za mało, ponieważ już sam fakt udawania się do wirtualnego, wymyślonego i nierzeczywistego świata przez gracza, wypacza jego rzeczywistość i pojmowanie świata takim jakim jest naprawdę. Posłuchaj jakiego języka używają dzieci spędzające dużo czasu grając w gry komputerowe, ich językiem jest język bohaterów gry, ich autorytetami i nauczycielami stają się owi bohaterowie. Wpisz w google hasło „zabił bo myślał, że to gra” a zobaczysz do czego prowadzą gry komputerowe.
          A do czego prowadzi zniewolenie grami? oto jeden tylko przykład sprzed kilku lat.

          „14-letni chłopiec z Douglasville w stanie Georgia (USA), przy użyciu miecza zabił swoją prababcię tylko dlatego, że chciała, by przestał grać w gry komputerowe. W ataku ucierpiała także jego babcia, która została zraniona w rękę.”
          „Według relacji rodziny, 14-latek wpadł w furię, kiedy prababcia powiedziała mu, że musi przestać grać na komputerze. ”
          http://nasygnale.pl/kat,1025343,title,14-latek-zabil-mieczem-prababcie-bo-zabronila-mu-grac,wid,13692803,wiadomosc.html?ticaid=617cac
          To był 14-to latek i zapewne też zaczynał od zupełnie „bezpiecznych” gier.

        • Banan pisze:

          @ewangeliadlanas

          Może i masz trochę racji, bo tak czy siak, gry nie są zdrowe… Ale spójrz tak. Rodzice mając dzieci, dają im możliwość grania, bo małe dzieci raczej nie kupią komputera, czy konsoli. I nie kontrolują tego. Oczywiście, dobrze że jest strona, która przestrzega przed grami, ale czy rodzice nie są współwinni tego, że dzieciak się uzależnia? To trochę tak samo, jakby winić wszystkie alkohole, za to ze ludzie popadają w alkoholizm, ale czy to ze ja np wypiję lampkę wytrawnego wina, do kolacji, czyni ze mnie alkoholika? Dzieci dostają gry od opiekunów, czy to rodzice, wujkowie, babcie, bo nie do końca są świadomi tego, że ta rozrywka umie uzależniać. Ja mam już 54 lat. Mam dorosłego syna, który mieszka ze mną. Od czasu, do czasu sobie gra w gry (stąd moja dość obszerna znajomość na ten temat), ale nie jest ani agresywny, nie przeklina, pomaga mi w gospodarstwie, i dokłada do opłat, bo też chodzi do pracy. Jak coś go trapi, może ze mną porozmawiać. Ja w jego wieku nie byłem tak ułożony, a wtedy nie było gier, przynajmniej nie takich jak teraz są. Ma dziewczynę, i planuje się jej oświadczyć. Uprawia sporty. Czasami jednak, coś tam zagra, godzinę na miesiąc.

          Zawsze starałem się, aby wyrósł na dobrego, uczciwego człowieka. I uważam że mi się to udało. Mam nadzieję ze się nie urazisz, jeżeli powiem, że problemem jest brak umiaru.

        • Maggie pisze:

          @Banan:
          Mroczne sytuacje i sama przemoc, nienawiść (!) do nienawiści (zła), nawet zadowolenie z zabijania/zwalcznia jako misja/uzależnienie .. i to dla „zabawy”, nie zostaje bez śladu w psychice i wypacza – czasem powoli ale wypacza.
          Nie mówię tego o Twoim synu, ale było wiele przypadków, że osoby ciche i niepozorne okazywały ni stąd,… ni z owąd, wybuch okrucieństwa czy dewiacji, nawet … że zamordowały kogoś, a potem się zabiły etc.
          Szukanie przyjemności (!?!) w zabijaniu, z różnymi wersjami, nawet jeśli usuwa się potwora, a do tego przecież prowadzą takie „gry”, nie jest normalną zabawą. W pewnym momencie może prowadzić do sadyzmu i przyjęcia przemocy, jako normalnej procedury w zwalczaniu zła i … przesiąkania (!) tym samym złem.

          Zło mamy Dobrem zwyciężać, a zbrojna konfrontacja to już ostateczność, która NIE powinna dawać uczucia satysfakcji … i zabawy z różnymi wariantami/scenerią sytuacyjną .. nie igra się z ogniem i paranoją.

    • Anna Łucja pisze:

      Mam dwóch w podstawówce którzy grają. Jeden preferuje SimCity, gra i na komputerze i na tablecie tylko w to,choć lubi też gry planszowe. Drugi bardziej mocniejsze: minecraft, gry w czołgi,samoloty które bombarduja łodzie,wyscigi samochodowe. I teraz mam pytanie: jak mam zablokowac na tablecie te gry? Mam pogmerac w ustawieniach?

  13. Damian pisze:

    Witajcie,

    poprosze was o pomoc dot. gier ale tym razem planszowych. Gra Talisman – Magia i Miecz – kilka razy pojawiła sie w necie jako niosąca zagrożenie duchowe i przestałem grać. Jednak szukam sesownych alternatyw do spotkań ze znajmomymi (u mnie się zbytnio alkocholu nie pije wiec spotkania ze znajomymi zawsze były zwiazane z jakimiś planszówkami).
    Na pierwszy rzut oka sensowne wydają się różne ekonomiczne pozycje typu:
    Agricola
    Osadnicy z Catanu
    Carcassonne
    Monopoly

    Szukam jednak czegoś mniej wymagającego jeżeli chodzi o strategie i matematyczne rozumienie zasad. Zatem prosze was o ocenę gry Battlestar Galactica, lub ew. propozycje co wydaje się (oczywiscie od każdej gry mozna sie uzależnić) być w porzadku i w treści nie jest wprost zagożeniem duchowym.

    • zuzia pisze:

      Scrable stara ale fajna gra🙂

      • Monika pisze:

        A co sądzicie o szachach? Czy warto grać? Kiedyś dawno temu grałam w turniejach. Powiem szczerze, że nie ma z kim grać, bo – to smutne – nikomu się nie chce trochę pogłówkować.
        Czy dzisiaj ktoś jeszcze lubi myśleć? Wygodnictwo i ideologia „nie chce mi się” jest lansowana wszystkim powszechnie. Wszystko ma być łatwo i przyjemnie.

  14. Jelonek pisze:

    Mój syn gra w gre the Binding of isaac . Czy ona jest mocnym zagrożeniem duchowym ? bardzo sie martwię , modlę się za niego , ma 14 lat :(nnie da rady go od tego oderwać , co robić?

    • mkm80 pisze:

      Cytat z recenzji:
      „Z ciekawszych zabawek znalazłem też kota (Schrödingera?), wskrzeszającego po śmierci. Wymieniłem się na niego przy satanistycznym ołtarzu za jedno serduszko z paska życia Isaaca.”
      „Niezależni twórcy prześcigają się w próbach zaskoczenia graczy świeżą stylistyką i pomysłami, a jednocześnie poszukują swojego stylu. Grze The Binding of Isaac udaje się wzbudzić reakcję dość szybko. Wystarczy obejrzeć animowane wprowadzenie. Matka Isaaca, spędzającą czas na oglądaniu religijnych programów, słyszy głos od Boga, nakazujący złożenie jej kilkuletniego syna w ofierze. Przerażony Isaac decyduje się na ostateczny krok: ucieka do piwnicy.”
      Fajna gra – dziecko ucieka przed „złym” Bogiem do piwnicy by ratował go Szatan! Dla mnie bomba!
      Ratuj dziecko! Co robić? Różaniec Swięty i autorytet rodzica.

  15. Iza pisze:

    A mój gra w Assassin’ s Creed , nie wiem czy to jest tez złe , ale dobrze sie uczy , jest wrażliwy , tylko nie moge go odciągnąc od komputera😦 nie ma kolegów tylko gra😦 mówi ,że w klasie wszyscy w to grają ,równiez otaczam go modlitwą , chodzi do Kościoła, ale na przumus , ale przyjmuje P.Jezusa , wierzę ,że go ochroni przed złem , którego nie widzi w grach . Czy to straszna gra?

    • Piotrek Taborski pisze:

      Sam w to grałem gra jest sporym zagrożeniem duchowym dla człowieka który się uzależni, gra nawiązuje do przypowieści o Abrachamie i Isaacu, gra nie ma wesołego klimatu, przedstawia ona historie Dziecka które ucieka przed psychiczną matką spotykając przy tym wiele makabrycxnych rzeczy, w grze jest możliwość chandlu z szatanem lub Bogiem, lecz niestety ten z szatanem przeważa… oczywiście są gry pokroju Isaaca które nie mają takich rzeczy ogólnie jest to gra 16+ mam nadzieję że pomogłem

    • mkm80 pisze:

      Najgorsze w tego typu grach jest to, że są to zagrożenia nieuchwytne, zło jest rozcieńczane… Twórcy gier dużo nauczyli się od twórców reklam – wpływają głównie na podświadomość i manipulują nami tak, że nie do końca jesteśmy świadomi.
      Gra jest super! Krótka recenzja: zabijasz, zabijasz i zabijasz, no może jeszcze zabijasz a czasami dla odmiany zabijasz, by w końcu zacząć zabijać – skuteczniej, szybciej, ciszej…
      Odpowiedź czy taka gra jest zagrożeniem jest oczywista…

  16. rysik pisze:

    (z fb….)
    Kochani,
    przestrzegam Was przed grą planszową DiXit Odyssey. Akurat w wersji, z którą miałam styczność po wyglądzie kart i przebiegu całej gry, mogę podejrzewać, że gra jest inspirowana okultyzmem Emotikon frown Mogę się mylić.
    Proszę, jeśli macie okazję, nie grajcie, nie kupujcie tej gry, nie wręczajcie jej w prezencie.
    Przykładowe obrazy kart, nie każda ma związek z treściami okult. :



    • Sylwia pisze:

      Rysik , dopiero teraz zauważyłam , dzięki za ostrzeżenie . Ta druga karta mówi sama za siebie , czym jest ta gra – tancerka tańczy na wzór tego jak zagra jej zły .. nie trzeba wiele dodawać .

  17. vvdvdvfd pisze:

    A znana Polska seria gier Wiedzmin?? Widziałem filmiki z tej gry, przesycone seksem, różnymi magiami, potworami i okultyzmem. Są naprzykład różne potwory które władają danym obszarem niczym bogowie. To nie jest tego typu gra?

    • Sylwia pisze:

      Myślę że ta gra też ma coś wspólnego z tym , sama nazwa Wiedźmin mnie odstrasza – sam film jest przesiąknięty różnymi nieciekawymi elementami . Więc nie dziwię się grze , która wiedzie prym „światowy ” . Niestety większość gier tego typu nie jest dobra .

    • mkm80 pisze:

      Pisałem wyżej o wiedźminie. Trzeba też ostrzec przed prozą Andrzeja Sapkowskiego na podstawie której gra powstała, jest bardzo niebezpieczna i niektóre jej fragmenty są „żywcem” przepisane z różnych gimaurów alchemicznych które autor uwielbia.
      Jego ostatnia trylogia „Boży wojownicy” to masakra antykatolicka. W dawnych czasach by powiedziano, że to wróg Kościoła.
      Ekipa z CD Project Red nie jest szczególnie zła, na pewno bardzo utalentowana i pracowita ale nie w tę stronę co mogłaby. Silnik na jakim jest tworzona jest ta gra to majstersztyk techniczny na skalę światową, i to autorski projekt studia. To chyba jedyna duża firma w Polsce ( z polskim kapitałem, przez które technologicznie wyprzedza zachodnią konkurencję. Widać potencjał Polaków, o ile urzędy polskie się nie interesują branżą – co jest równoznaczne z tym, że jej nie niszczą. Traktowana jako nisza, bez ingerencji niszczącej polskiej biurokracji mamy firmę z wysoką technologią do której aplikację o pracę składają studenci z MIT’u i Harvardu…. Smutne ale prawdziwe.

      • Maggie pisze:

        Więcej niż smutne, bo przerażające tym jak inteligentni ludzie wpadają w sieci zła, któremu służą pośrednio oraz bezpośrednio.

        • mkm80 pisze:

          Masz racje. Najgorsze jest to, że jak rozmawiam z jakimś pracownikiem to on nic złego w tym nie widzi. Ot, trochę fantasy dla zabawy. Co się dziwić? Przecież dla wielu katolików jestem nienormalny – to przecież tylko zabawa, rozrywka, sposób spędzania czasu.. Pytam się, kto wymyśla bez mała szatańskie pomysły na niektóre questy (np. ten obrzydliwy z podnoszeniem posągów jakiegoś żeńskiego demona?) i otrzymuję odpowiedź, że takie pomysły to „same wchodzą do głowy”… Wiadomo kogo to robota. Boję się, co będzie dalej. Bethesda już tak inteligentnie tuszuje satanistykę w ich produktach, że za chwilę żeby udowodnić szkodliwość gry trzeba będzie pisać elaborat…
          A przecież wszystko co czynimy ma sens tylko i wyłącznie wtedy, kiedy czynimy to dla chwały Bożej…

  18. Radek pisze:

    Szatan tak przecież działa, dostosowuje się do naszej wrażliwości, najpierw niewinnie a potem coraz mocniej i mocniej…

  19. Marcin pisze:

    Witam. Pierwszy raz się odzywam na tym forum, bo też niedawno dostałem niezłego kopa na rozpęd od Ojca Niebieskiego. Pełne nawrócenie jeśli o mnie chodzi, a z nałogu wyleczył mnie Pan w 3 minuty. Nie wiem jak to zrobił, ale udało mu się do tego stopnia, że pewnego dnia ( całkiem niedawno) rozwaliłem kulturalnie własny komputer młotkiem.
    Chciałem BAAAARDZO PRZESTRZEC przed grą Star Wars The old empire. Ostani dodatek już mówi sam za siebie – The fallen empire. W samej grze nasz bohater pozytywny czy negatywny jest prowadzony przed tron imperatora jakiejś rasy. Tak się składa, że ten władca jest opętany przez imperatora ( źródło ciemnej mocy ). Nagle pojawia się scena rozmowy, w której imperator mówi, że jeśli nasza postać przed nim uklęknie i odda mu pokłon to imperator pokaże naszemu bohaterowi swoją moc i władzę. Myślę, że więcej nie muszę pisać, bo to nic innego jak zatwierdzenie paktu ze złem podczas gry!!!!!! Ludzie SKASUJCIE TO SWOIM DZIECIOM Z KOMPUTERA, jeśli czyjeś dziecko w coś takiego gra.
    Pozdrawiam i niech was wszystkich chroni Bóg Wszechmogący.

  20. LuMiła pisze:

    Witam serdecznie.
    Czy ktoś z Państwa wie coś o zagrożeniach dotyczących gry planszowej OSADNICY Z CATANU – moi znajomi w to grają (rozpiętość wieku 30 – 50 lat) , i szczerze mówiąc jestem bardzo zaniepokojona obserwując ich reakcje i zachowania. Pozdrawiam

  21. Sylwia pisze:

    Witam,
    ta gra zasługuje na obserwację. Five Nights at Freddy’s. Zaczyna się delikatnie a z każdą kolejną częścią jest coraz mocniejsza. Oczywiście działanie celowe. Dodam, że dzieci grają w nią już klasie pierwszej szkoły podstawowej. Mimo zakazu, odinstalowania, mój syn o niej rozmawia cały czas. Mówi, że nie może przestać myśleć o niej, że jest to silniejsze. Skończy się pewnie na ks.egzorcyście. Moja nieuwaga spowodowała zniewolenie. Ciężko znaleźć opinie na jej temat. Mój synek znalazł, że stworzył ją pan, który jest we wspólnocie chrześcijańskiej. Więc myślę swój człowiek. Jednak nie swój jak się okazuje:((( Opatrzność Boża mi oczy otworzyła na drugie dno. ta gra po prostu uczy zabijać i szkoli od małego. Mama

    • Maggie pisze:

      Obserwując dzieci z sąsiedztwa doszłam do wniosku, że większość nie ma pojęcia jak się bawić, bo jeśli nie mają w ręku świecącego ekraniku, to zaczynają się wrzaski/krzyki, popychanki, szarpanie jedno drugiego (a celują w tym dziewczynki), bezmyślne i z uporem skakanie na ulicy na deskorolce lub z ulicy na krawężnik chodnika, stwarzając batdzo niebezpieczne sytuacje.

      Mówiąc o wrzaskach mam na myśli rzeczywiste, nieartykułowane wrzaski i piski, nie zaś głośny śmiech, chichoty i trochę głośniejsze rozmowy … Odnoszę też wrażenie, że głuchota jest większym problemem, niż o tym pisano i mówiono kiedyś w mediach i to u coraz młodszych ludzi i … dzieci! Teraz zaprzestało się mówić o tym … a wszędzię coraz głośniejsza „muzyka”, konwersacje w sumie o niczym „na cały regulator”i jakby nikogo w pobliżu nie było.

      Zapaleńcy gier i glośnej muzyki wystawiają siebie i drugich na ryzyko, gdy: dorastają i mogą prowadzić auta. Kiedyś wspomniano, że ci kierowcy, którzy mają głośną „muzykę” są agresywni na drodze – ilość wypadków wzrasta szczególnie w grupie wiekowej do ok 30 roku życia. W Ontario od 16 roku życia można prowadzic samochód.
      Zwróćcie uwagę na tych, którzy „obejmując” kierownicę, czynią z czterech kółek dyskotekę – oni teź traktują pojazd jako miejsce do bawienia się w „budkę telefoniczną” przesyłając teksty do przyjaciół. Uzależnienie i to groźne, zwłaszcza, że wkracza również w świat dorosłych tzw młodszej generacji… którzy nie potrafią nic innego jak zabijać (!) czas grami pełnymi okultyzmu, sexu i przemocy …- bo to nie zabawa ale zabijanie czasu. No i do tego dochodzi realny wpływ ekranika na oczy … nie na tylko wizję świata.

      Od wczesnych lat: Komputer „myśli” za „bawiących” się i kieruje upodobaniami !!!!

      W przyszłym roku, pan premier Kanady wprowadza legalizację marihuany (używał określenia już nie tylko medyczna ale i rekreacyjna). Nałogowo (!) nikotynę smalą już 8 latkowie, więc i co innego też może wkrotce do nich dotrzeć. Już w tym roku o 150% wzrosła ilość wypadków (!), a więc przypadków, które można udowodnić, pod wpływem takich „papierosków”. Od rzemyczka do koniczka: gry, głośna muzyczka i dymek etc. = przyszłość bez przyszłości.

  22. TeHillach pisze:

    Słuchajcie, gry to tylko jedna macka ośmiornicy, która oplotła cały świat. Oni już nie ukrywają komu służą… Obejrzyjcie proszę ceremonię otwarcia najdłuższego tunelu świata z 01.06.2016 roku. Oglądając to naprawdę nie wiem czy to dopiero zapowiedź rytuału, czy już sam rytuał na cześć lucyfera. Pokaz kosztował 8,9 mln Euro i na pewno nie ma w nim nic przypadkowego. Oglądałem to w całości w pracy, na żywo w TVN CNBC Biznes (!!!). Do telewizora zawołał mnie niezbyt wierzący kolega, który skomentował to mniej więcej tak „coś jest nie tak z tym pokazem”. Nie mogę niestety znaleźć tej bulwersującej części pokazu spod ziemi, gdzie parodiowano osobę Papieża w oburzającym i prostackim stylu przypominającym nieco występy w celu ośmieszenia „obrońców krzyża” na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie. I to działo się teraz na oczach Angeli Merkel, Hollanda, Prezydenta Szwajcarii i Włoch oraz kanclerza Austrii… Zwracam uwagę nie tylko na choreografię ale i niepokojące dźwięki oraz na to co się dzieje na scenie i ekranie z tyłu w 15 minucie. Mamy też sceny kopulacji (25:54) diabła, z początku myślałem, że to faun ale zobaczcie sami. Końcówka ok. 32 minuty to po prostu szok – moim zdaniem zapowiedź przyjścia bestii! Obejrzyjcie i podajcie dalej bo trudno uwierzyć własnym oczom. Cały ten show potwierdza teorię, że politycy to marionetki w rękach prawdziwych możnowładców, którzy już nie ukrywają się w ciemnych piwnicach swoich pałaców ale uzewnętrzniają się ze swoimi mrocznymi planami. Czas jest krótki ale nie lękajcie się jednak; przylgnijcie całym sercem do Jezusa i proście Maryję aby wskazywała Wam do Niego drogę.

    http://www.trunews.com/nwo-satanic-ritual-gotthard-tunnel/wKkz8KCyZ7Z42val.99

  23. Andrzej pisze:

    Witam. Mam 14 lat i dość dużo czasu spędzam przy komputerze. Na komputerze zacząłem grać tak na poważnie jakoś w wieku 10-11 lat. Ten wpis pisze, aby podtrzymać tezę że minecraft to niebezpieczna i zła gra. Otoz jestem przewlekłe chory. Od trzech lat mam dializy. Moi rodzice są wierzący, zwłaszcza moja mama. Zabiera mnie na modlitwy o uzdrowienie. Byłem już mnóstwo razy na takich. Ostatnio jeździłem na seminarium odnowy wiary i było poznanie uzdrowienia mężczyzny z chorobą nerek, który ma dializy i bierze mała różowa tabletkę. (Ja biorę) ramipril. Jestem prawie pewien, że chodziło o mnie, ale jednak jest jakaś przeszkoda, przed przyjęciem uzdrowienia. I tu dochodzę do sedna. Grałem e różne gry, kiedy jeszcze ani ja, ani moja mama nic nie wiedzieliśmy o „złych grach”. Grałem e gothica , w jakieś inne gry, ale najdłużej w Minecrafta . Grałem w niego zacięcie przez 3 lata. Nawet ostatnio pogrywalem sobie, ale tylko budując. Kiedy znalazłem ten wpis o minecraftcie na tym forum moja pierwsza reakcja była : „we wszystkim można coś takiego znaleźć”. Jednak kiedy przeanalizowalem gre głębiej, okazuje się, że wszystko idealnie pasuje. Na poważnie grałem e Minecrafta kiedy jeszcze nie było kresu. Kiedy go dodali, minecraft po prostu mi się znudził i grałem tylko budując jakieś budowle. Kiedyś na trybie kreatywnym przeszedłem grę, ale nie czytałem poematu. Dzisiaj przeczytałem tylko poczatek w internecie i od razu coś mnie zaniepokoiło. Jest tam coś o wejściu gracza na wyższy poziom i czytaniu w myślach. W niektórych zdaniach wyrazy są zakodowane. Przestraszyłem się trochę, że autorzy nie dają dostępu do pełni tekstu. Myślę że właśnie przez granie w te gry nie mogę być uzdrowiony. Niestety nie wiem jak od tego się odłączyć. Jak wyrzec się tego, że kiedyś miałem styczność z tymi rzeczami.

    • Monia pisze:

      Moi synowie 9 i 11 lat grają Tanki on linę i Castle Clash.Czy te gry są niebezpieczne?Też nie mogę oderwać ich od komputera.Czy to też gry demoniczne?

      • Maggie pisze:

        @Monia: nie znam tych gier, które jak przypuszczam NIE są wolne od przemocy … Samo uzależnienie = nałóg, więc spójrz pod tym kątem widzenia.

        Właśnie to: „nie mogę oderwać ich od komputera” JEST alarmujące – masz tutaj rację.

        To są dzieci!… a więc powinny poznawać świat, wzbogacając swoją wiedzę i rozwijać się w każdej sferze, nie zaś niszczyć oczy i umysł, otumaniając się świecącym ekranikiem przez mechaniczne (!) zabijanie (!) czasu. Czego takie gry uczą ? .. chyba ćwiczą tylko refleks i podświadomą agresję.
        Przyjrzyj się krytycznie sama, kiedy grają i to dokladnie, jakie tam treści i wartości. Możesz skomentować odpowiednio akcję i „bohaterów” na ekranie, aby dzieci widziały gdzie brutalność czy chamstwo, głupia fantazja etc.
        Dzieci często uciekają w świat fantazji i bywa, że wydaje się im, że np mogą jak ptaki latać i … gotowy scenariusz nieszczęścia.

    • Ania pisze:

      Witaj Andrzejku. Jeśli mogę Ci poradzić to szybko skontaktuj się z osobami, które we Wspólnocie posługują modlitwą o uwolnienie. trzeba ten problem rozeznać. Jeśli jest to związanie demonicznie to szukaj Kapłana egzorcysty. W Polsce każda diecezja ma posługujących księży egzorcystów. W diecezji kieleckiej np.jest super ksiądz Sercanin Michał Olszewski. Odmawiaj codziennie modlitwę do Świętego Michała Archanioła. Wyspowiadaj się i przyjmuj codziennie Pana Jezusa do Swojego Serca. Najważniejsze to być blisko Pana Jezusa. Zawierz Swoje życie Maryi naszej Mamie w Niebie. Z Panem Bogiem.Ania.

      • wobroniewiary pisze:

        A ja proponuję konfesjonał i rozmowę z mamą – on ma tylko 14 lat!
        Nie można go odsyłać do egzorcystów czy do wspólnot posługujących modlitwą uwolnienia – bez rodziców!!!

        • Sylwia pisze:

          Dokładnie to samo miałam napisać, przy tym muszą być rodzice i wiadomo konfesjonał na 1 miejscu. Poza tym to rodzice mogą modlić się za dzieci na mocy rodzicielstwa, to oni mogą błogosławić każdego dnia. Więc myślę że dobrze by było gdyby mama też tak robiła a może tak robi, tego nie wiem. Andrzejku myślę że dobrze że jeździsz na takie Msze o uzdrowienie z mamą, to że nie przyjąłeś uzdrowienia to nie znaczy ze go nie przyjmiesz. Wyrzeknij się wszystkich gier tam w Konfesjonale a zobaczysz w twoim życiu będą cuda. Ja sama Jeżdżę na takie Msze i też wierzę że Pan Jezus mnie uzdrowi, choć mam chwile załamania i słabości. To Jednak wierzę, bo w Jego Ranach Jest nasze uzdrowienie.

  24. Premizlaus pisze:

    A ja mam pytanie, czy słuchanie samej muzyki z takich gier satanistycznych i okultystycznych jest dla katolika zabronione?

  25. Marf pisze:

    Witam,

    chciałbym spytać o opinię nt. gry The elder scrolls V: Skyrim. Czy jest niebezpieczna dla człowieka bez względu w jakim w wieku w nią gra?

  26. Człowieczek pisze:

    To źle, że się uzależniliście.
    No od wszystkiego można się uzależnić. Brak nadzoru rodziców, lub brak czasu dla dzieci, znajomi którzy sami są uzależnieni, słabo wymagający nauczyciele🙂
    Trochę denerwuje mnie fakt, że wrzuca się wszystko do jednego worka. Opętania i choroby psychiczne, jakiekolwiek gry, sporty ekstrymalne itd.
    U mnie jedna gra spowodowała zamiłowanie do muzyki lecz porzuciłem nią ze względu na treści niechrześcijańskie.
    Oczywiście jest całe grono innych gier, które niekoniecznie muszą nieść złe treści.
    Trochę boli mnie fakt, że propaguje się twórczość osób identyfikujących się z katolicyzmem np Tolkien, jego twórczość, a jeśli chodzi o grę skrót. LOTRO -Władca Pierścieni, gdzie wszystko jest przelane na grafikę komputerową krytykuje. Nie można być hipokrytami. Sam chcę poszukiwać prawdę, czy można w taki świat się „zagłębiać” na ekranie monitora, czy w książce.
    Oczywiście bieganie z patykiem, jako element RPG, z dużą liczbą uczestników🙂 może być uznane przez społeczność za niszczące, propagujące przemoc, nienawiść.
    Jako młody człowiek czytam to i czytam, i myślę sobie, że obraz takiego katolika to osoba, która codziennie nie może mieć żadnych pasji, tylko codziennie na nabożeństwa uczęszczać, brać usługi od usługodawców nic się nie uczyć niebezpiecznego.
    Kiedyś popadłem w takie przygnębienie ze względu, na pewne fakty w życiu oraz na obraz „poprawnego katolika”. Żyć się nie chciało. Nadgorliwość, te rachunki sumienia z internetów, inne moje fakty życiowe. Pewnie powiecie, że to sprawa złego. Bo niby człowiek nie może być smutny, przygnębiony, z jakichkolwiek przyczyn. Od razu pewnie byłoby rozeznanie u księdza egzorcysty, który według mnie powinien pomagać tylko osobom, które jawnie, świadomie, dobrowolnie wkroczyły na sferę satanizmu okultyzmu i nie mają same siły z tego wyjść lub nie są w stanie. Dobrze, że w KK jest jasno określone, kto ma być egzorcyzmowany.
    Gdyby nie ludzie, których pewnie sam Bóg postawił koło mnie, to bym wylądował sam nie wiem gdzie lub sam boję się myśleć. To weseli ludzie, trochę może zepsuci światem XXI wieku ale to im można dawać przykład.
    Co do samego tematu to nawet zdania w kościele są podzielone. Mógłbym przytoczyć wypowiedzi autentyczne kapłanów. Nie wiem dlaczego w Kościele Katolickim są jakiekolwiek podziały. I to na wiele tematów. Wiele już przeczytałem, czy to na forach, i to mnie zastanawia.

    Ludziom trzeba pomagać ale nie straszyć nałóg=opętanie. Ponoć każdy grzech jest ugięciem się na działanie złego. Pomocą jest nawracanie się.

    Chciałbym jeszcze odnieść się do romantyzmu jako epoki. Osobiście lubię patrzeć na księżyc, tę atmosferę tajemniczości, drzewa, liście, wieczory i poranki. Tak jak romantycy, pewnie uczyliście się o tej epoce w szkole. Zauważyłem, ze też pasjonuje mnie taki styl malarstwa itd.
    Czy według was każdy romantyk to okultysta czy człowiek opętany?

    Po moich doświadczeniach, zauważam całą Słuszność tych słów: niewiedza jest błogosławieństwem. Patrzę na życie niektórych ludzi, którzy nie przejmują się tymi skrupulactwami, czy mogą to czy mogą tamto. Ja tyle się w tym internecie naczytałem na chrześcijańskich forach.
    A mało pewnie z was wie o diabelskich czynach Microsoftu, przekazywanie pieniędzy na Planned Parenthood, która jest za aborcją i dzięki niej tyle zbrodni się dokonało.
    To samo z chlebem kupionym w niedziele, przecież go jeść nie będę, jak nierozumna mama co się podpisywała pod zakazem handlu w niedziele, robi to okazyjnie.
    Oczywiście słowa „Nieznajomość Pisma Świętego, jest nieznajomością Chrystusa” wykluczą od razy tamtą tezę.
    Tak sobie myślę ze katolicyzm nie jest dla mnie. Ta wiedza o niedoskonałości zaniedbaniach, dobrze że trzeba wyznawać grzechy ciężkie, bo przecież ile zaniedbać dałoby się wywnioskować z każdego dnia.

  27. WWWWW pisze:

    Mam takie pytanie trochę z innej beczki.Posiadam polar firmy „odlo”, zacząłem oglądać zakazane symbole przez kościół i wydaje mi się ,że wstążka przeplatana jest bardzo podobna do logo odzieżowej firmy odlo ,strasznie przypomina mi to trzy szóstki, wydaje mi się ,że coś jest z tym nie tak.Jak myślicie czy chorobliwie podchodzę do tematu, czy lepiej pozbyć się odzieży tej firmy?
    http://logonoid.com/odlo-logo/

    • wobroniewiary pisze:

      to wstążka przeplatana

      Symbolizuje bezgraniczne połączenie z mocami wszechświata.
      Oznacza związek doskonały i nieprzerwany.

      http://www.gbacik.is.net.pl/symbolika%20okultystyczna.html

      • wwwww pisze:

        Tak wiem tylko,ze pierwsze skojarzenie gdy zobaczyłem wstążkę miałem z logiem firmy odlo, czy nie wydaje się wam ,że coś jest z tym nie tak? Strasznie przypomina to trzy szóstki

        • eska pisze:

          Mnie przypomina zarówno trzy szóstki, jak i wstążkę przeplataną – z całą pewnością nawiązuje do symboliki anty-chrześcijańskiej, jak nie w jeden sposób, to w drugi.
          To nie jest jedyna firma odzieżowa, której ubrań bym nigdy nie kupiła. Kolejna to Ganesh, której nazwa jest imieniem silnego bóstwa hinduistycznego (logo firmy bezpośrednio nawiązuje do tego bóstwa) oraz oczywiście Tribal – to już jest takie dziadostwo, że hej. Znam osobę, która jak się pozbyła ciuchów tego czegoś, to się od razu zaczęła lepiej czuć.

        • Maggie pisze:

          IPad nie dawał mi wczoraj wpisać nic w tym miejscu, bo wygasał:

          Rzeczywiscie, niby to śmigiełko … ale jednak szóstki … „piękne” jak malowanie. Kiedyś pisałam, że na pościeli z IKEA wśród kwiatków … listeczki miały wprowadzony, dokładnie i bez przesady, złamany … krzyż Nerona=pacykę – zasadzki na każdym kroku, a wkraczmy podświadomie.

          Dodam, że że nie doszukiwałam się nic złego, a pacyfka rzuciła mi się w oczy jako wizja w czasie modlitwy, kiedy byłam przykuta do łózka, po … wypadku. Powłoczki zwinęłam do pawlacza, z myślą pozbycia się później.
          Twój wpis, przypomniał (!) mi dzisiaj, źe muszę koniecznie zniszczyć/wyrzucić i że ten mój wypadek …. nakłada się z czasem wprowadzenia tego „nabytku” do użytku.. – a a nie (!) miałam takiego skojarzenia, kiedy odkryłam symbol.
          Przypadek? … chyba nie, bo akurat trafił do mych rąk ojciec Mateo.

          Uważajmy, bo projektanci i artyści graficy, czasem podświadomie są „inspirowani” , ale mogą czynić to świadomie i w określonej intencji.

      • Sylwia pisze:

        CO do tego symbolu, niestety z przykrością muszę stwierdzić że ten symbol jest też w opakowaniach na takie mini świeczki które wierni zapalają w Kościołach. Już nie raz się na to natknęłam, bo sama widziałam ten symbol na opakowaniu tych świec właśnie w Kościele, pod miejscem gdzie świeczki te palono. Wywołało to u mnie niesmak..i to że chyba ktoś nie zauważył tego. A jednak w jednym z Kościołów ktoś zauważył i zmienił wygląd opakowania wycinając ten symbol. Ale w większości gdzie byłam to właśnie na takie coś się natknęłam ..

  28. wwwww pisze:

    Dziękuję za odpowiedź, jakoś tak niepokoił mnie ten symbol, widzę,ze zło już się pcha drzwiami i oknami

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s