Komunia św. na klęcząco

Boże Ciało w Rzymie – Komunia Święta z rąk Papieża na klęcząco!

2008-05-23

Ojciec Święty Benedykt XVI powiedział podczas uroczystości Bożego Ciała w Rzymie: „Paść na kolana przed Bogiem obecnym w Eucharystii oznacza wyznanie wolności”. Kolejnym wielkim krokiem w kierunku powrotu Sacrum w Kościele było zastosowanie tych słów w praktyce. W tę wielką Uroczystość ku czci Najświętszego Sakramentu, po raz pierwszy od wielu lat, Komunia Święta była przyjmowana z rąk Papieża w pozycji klęczącej. DEO GRATIAS!

całość: sanctus.pl

Na stronie: http://novushiacynthus.blogspot.com/2012/01/klekam.html możemy przeczytać m.in.

 Klękanie przed Panem Bogiem to jest kwestia, którą można rozpatrywać w wielu aspektach. Jest to m. in. kwestia filozoficzna, antropologiczna, teologiczna, duchowa, mistyczna, moralna, mistagogiczna, pedagogiczna, obrzędowa, obyczajowa, psychologiczna, socjologiczna, kulturowa, cywilizacyjna. Istotne jest zwrócenie uwagi na relację człowieka z Panem Bogiem.
   W tekście kazania kard. Karola Wojtyły na 50-lecie śmierci Alberta Chmielowskiego czytamy: „Im bardziej Bóg udziela się duszy, im bardziej się do niej przelewa przez dary Ducha Świętego, tym bardziej rzuca ją na kolana”.
   Jakaż to oczywista konstatacja!
   Im więcej w sercu człowieka wiary, miłości, pokory, czci, szacunku dla Pana Boga, tym częściej człowiek przed Panem Bogiem klęka. Dziecko to rozumie i profesor. Mędrcy to rozumieją i pastuszkowie. Tęgie głowy to rozumieją i Boży prostaczkowie.

Całość: novushiacynthus

Polecamy odsłuchać: W trosce o Polskę: Z Maryją przy Krzyżu – radiomaryja.pl i obejrzeć: ~ oraz pozostałe

111 odpowiedzi na „Komunia św. na klęcząco

  1. benka pisze:

    Słuchajcie wszyscy tu zaglądający , co ten kapłan mówi.
    Takich kazań , homili ,wypowiedzi potrzeba dzisiaj najbardziej,
    Dziękujmy Bogu ,za to, że tacy kapłani jeszcze są wśród nas.
    Szukajmy ich , i zróbmy wszystko ,żeby ich głos był słyszalny dla wielu !!!!!!
    Niech Cię Bóg błogosławi księże Jacku , a my , abyśmy się stali owocem Twojej posługi dla Pana.

    • Tomasz pisze:

      wyjasnijcie mi dlaczego w Parafi w dekanacie płockim, swieccy „szafarze” udzielaja Komuni Świętej, jakim prawem, czemu nikt na to nie chce zareagować, przecież to jawna profanacja. Parafia Św. Stanisława Kostki, 87-500 Rypin, nawet w dni powszednie gdzie kilkanascie osób przystepuje do Komuni Św. (pomimo tego, że jest 5 księży?)

      • wobroniewiary pisze:

        My mamy wyjaśniać?
        Żartujesz 😉
        U mnie też jest szafarz, prywatnie go lubię a w kościele unikam jak „diabeł święconej wody”
        Tyle mogę + modlitwa
        Tobie radzę to samo 😉

      • Stanisława pisze:

        U nas w Żaganiu w kościele Wniebowzięcie Najświętszej Marii Panny też Komunie Świętą udziela szafarz i to na stojąco . Ja osobiście unikam i podchodzę do księdza przyklękając , serce mi się kraje jak muszę stać , Boże przebacz .

        • Anna pisze:

          W mojej parafii, ale również w większości parafii w Szczecinie, też Komunia Św. udzielana jest na stojąco. Ja wszędzie klękam i żaden ksiądz nie odważył się mnie pominąć. Zachęcam wszystkich do klękania, dajmy dobry przykład. W mojej parafii, oprócz mnie klęka już pięć osób więcej.

        • a pisze:

          Frańciszkanie Jasło też mają na stojąco a powinno być na klęcząco

      • helena pisze:

        U mnie w parafi Sw. Rodziny w Rzeszowie też.

      • Jacek pisze:

        nie szafarze, tylko nielegalni dystrybutorzy.

  2. Małgorzata Z pisze:

    Mieli oczy nie widzieli……
    Komunia Święta do ust na klęcząco!

    Ojciec John Pierricone z parafii św. Agnieszki w Nowym Jorku często odprawiał Mszę świętą dla sióstr Misjonarek Miłości Matki Teresy. Wielokrotnie spotkał on osobiście Matkę Teresę. Spytał ją kiedyś jako osobę podróżującą po całym świecie, co uważa za największe zło współczesnego świata. Bez zastanowienia odpowiedziała:
    „Komunię na rękę”.

    http://obrazmojegoserca2.blog.onet.pl/Komunia-swieta-na-kleczaco-i-d,2,ID420839459,n

  3. Małgorzata Z pisze:

    Godne przyjmowanie Komunii świętej

    „Największym złem jest nowoczesny sposób przyjmowania Komunii świętej” – bł. Matka Teresa

    Moje / Twoje pytanie: „Na stojąco?… Do ręki?…”

    Wnętrze nowego kościoła
    „Nagle stoję z Panią wewnątrz kościoła.[1] To jest duży i ciepły kościół. (…) We frontowej części kościoła widzę podwyższenie o olbrzymich rozmiarach. W jego przedniej części znajdują się schody zbudowane półkoliście. Miejsca do siedzenia ułożone są także półkoliście. Przed podwyższeniem widzę komunijne balustradki” (Orędzie Pani Wszystkich Narodów z 31 maja 1956 r.).
    „Pani mówi: ‚Na głównym ołtarzu – Ofiara z Krzyżem – Codzienny Cud’. Widzę teraz ołtarz główny. Pani wskazuje na tabernakulum z małym krzyżem na nim” (Orędzie Pani Wszystkich Narodów z 20 marca 1953 r.)

    Uklęknijcie w pokorze przed waszym Stwórcą
    „Teraz Pani uroczyście mówi: ‚Wchodzimy teraz do Domu Pana’. Pani czeka długi czas i potem zaczyna znowu mówić: ‚Teraz mówię do narodów całego świata. Apostołowie i narody, uklęknijcie przed waszym Panem i Stwórcą i bądźcie wdzięczni! Duch tego świata nauczył ludzi zapominać o wdzięczności. Nie znają więcej swojego Stwórcy. Narody, bądźcie jednakże ostrzeżone! Uklęknijcie w pokorze przed waszym Stwórcą!’ Pani mówi to z wielką czcią i szacunkiem. Pada na kolana i pochyla głowę tak nisko, że prawie dotyka nią ziemi” (Orędzie Pani Wszystkich Narodów z 31 maja 1954 r.)

    http://www.p-w-n.de/Godne-druk.htm

  4. Małgorzata Z pisze:

    Eucharystia na klęcząco i do ust – Benedykt XVI

  5. Małgorzata Z pisze:

    Komunia Święta do ust na klęcząco!

    Ojciec John Pierricone z parafii św. Agnieszki w Nowym Jorku często odprawiał Mszę świętą dla sióstr Misjonarek Miłości Matki Teresy. Wielokrotnie spotkał on osobiście Matkę Teresę. Spytał ją kiedyś jako osobę podróżującą po całym świecie, co uważa za największe zło współczesnego świata. Bez zastanowienia odpowiedziała: „Komunię na rękę”.

    Prawdą jest, że Komunia święta była przyjmowana „na rękę” w pierwszych wiekach (od II do V) Kościoła. Były to jednak jak mówi św. Bazyli (Epistola 93) czasy prześladowań, a więc warunki nadzwyczajne, kiedy nie były jeszcze dość rozwinięte odpowiednie dla wiary formy i obrzędy (Memoriale Domini, 1969, s. 541). Jednakże nawet wtedy nie przyjmowano Komunii Świętej bezpośrednio na rękę, ale na specjalną chustę zwaną dominikale. Wierni nie dotykali więc Hostii świętej samą ręką.

    Św. Bazyli Wielki – Doktor Kościoła (330-379), mówi wyraźnie, że otrzymanie Komunii św. do ręki jest dozwolone jedynie w czasie prześladowań. Św. Bazyli w warunkach normalnych uważa te praktykę za tak poważne nadużycie, że nie wahał się traktować jej jako ciężkie przewinienie. Gdy prześladowania ustały, zwyczaj ten, który utrzymywał się jeszcze tu i ówdzie, był jednak traktowany jako nadużycie, które należało wykorzenić, ponieważ uważano je za sprzeczne ze zwyczajem przekazywanym przez Apostołów (!)

    Kościół jednak z czasem, na skutek nadużyć osłabiających wiarę doszedł do wniosku, że najlepszym zabezpieczeniem wiary w obecność Chrystusa pod cząsteczkami postaci eucharystycznych jest forma przyjmowania Komunii świętej z ręki kapłana wprost do ust. „Niech nikt nie spożywa tego Ciała zanim Go nie uczci” (św. Augustyn). Papież Pius XII wymaga adoracji, kultu zewnętrznego przed przyjęciem Komunii świętej: „Konieczne jest bowiem, aby obrządek zewnętrzny Ofiary z natury swej wyrażał kult wewnętrzny” (por. encyklika Mediator Dei, 30 i 37). Dlatego też już od V -VI wieku wydawano zakazy udzielania Komunii Świętej do ręki. Jedynie na niektórych terenach zwyczaj Komunii świętej na rękę, tzn. na specjalną chustę utrzymał się do IX w. W 839 r. Synod w Kordobie odrzucił jednoznacznie udzielenie osobom świeckim Komunii świętej na rękę uzasadniając to niebezpieczeństwem zbeszczeszczenia Ciała Pańskiego. Ostatecznie w 878 r. Sobór w Ruen w kanonie 2 wyraźnie zabronił udzielania Komunii świętej na rękę uważając tę formę za ubliżającą Bogu i obraźliwą i zarządzając za to karę odsunięcia od służby ołtarza. Chociaż, jak twierdzi Gamber powszechną praktykę udzielania Komunii świętej do ust należy datować na VI wiek, czyli wcześniej niż dotychczas mniemano. Zwyczaj, zgodnie z którym kapłan celebrujący Msze św. udziela Komunii św. sam sobie, własnymi rękami, a świeccy wierni otrzymują ją od niego, wywodzi się z Tradycji apostolskiej – tak nauczał św. Sobór Trydencki. Tak samo jak uważali ojcowie Kościoła (m.in. św. Bazyli Wielki) od Apostołów pochodzi praktyka Komunii św. do ust, nie na rękę (co potwierdza mistyka).

    http://www.duchprawdy.com/komunia_sw_na_kleczaco.htm

  6. wobroniewiary pisze:

    Małgorzata Z pisze:

    29 Styczeń 2012 o 12:46

    z Watykanu

    Reforma reformy liturgicznej

    2010-01-08

    O konieczności podjęcia kolejnej reformy liturgicznej przekonany jest mistrz papieskich ceremonii, ks. prał. Guido Marini. 6 stycznia spotkał się on z księżmi krajów języka angielskiego, przybyłymi do Rzymu w związku z obchodami Roku Kapłańskiego.

    Zdaniem prał. Mariniego konieczna jest kontynuacja reformy podjętej przez ojców soborowych i podkreślenie ciągłości historycznej liturgii. Nie może być ona terenem konfliktu między tymi, którzy sądzą, że dobre jest tylko to co było wcześniej a osobami, które w dawniejszej liturgii dopatrują się jedynie zła. „Trzeba postrzegać zarówno obecną jak i dawną liturgię Kościoła jako jedno dziedzictwo w nieustannym rozwoju” – stwierdził mistrz papieskich ceremonii.

    Zdaniem prał. Mariniego przykładami takiej kontynuacji są pewne elementy w aktualnych celebracjach liturgicznych Benedykta XVI. Odzwierciedleniem tradycji zwracania się na modlitwie w kierunku wschodnim (twarzą ku Bogu) jest umieszczenie krzyża w centrum ołtarza bazyliki watykańskiej. „Chodzi o to, aby sprawując liturgię wszyscy mogli stać i spoglądać na Pana Jezusa, i w ten sposób orientować również swe modlitwy i serca” – powiedział papieski liturgista.

    Innym elementem i kryterium odnowy jest zwrócenie uwagi na adorację jako jedność z Bogiem. „Wszystko w liturgii powinno prowadzić do adoracji – muzyka, śpiew, chwile ciszy, sposób proklamowania Pisma św. jak też szaty liturgiczne i naczynia sakralne” – stwierdził prał. Marini.

    Jednocześnie zaznaczył, że właśnie pragnienie odnowy poczucia adoracji skłoniło Benedykta XVI, aby udzielać wiernym Komunii św. na język i w postawie klęczącej. „W ten sposób Ojciec Święty zachęca nas do zamanifestowana naszej postawy adoracji w obliczu wielkości tajemnicy obecności eucharystycznej naszego Pana” – powiedział papieski liturgista. Tę samą postawę adoracji należy krzewić, gdy przyjmujemy Eucharystię w innych formach, na które zezwalają dziś przepisy Kościoła. Prał. Marini zaznaczył, że w okresie minionych dwóch lat, odkąd jest mistrzem ceremonii papieskich nauczył się wiele od Benedykta XVI.

    „Jest on autentycznym mistrzem ducha liturgii, zarówno przez swoje nauczanie, jak i przykład dawany w celebracji świętych obrzędów” – stwierdził prał. Guido Marini.

    KAI
    http://sanctus.pl/index.php?module=aktualnosci&grupa=&podgrupa=&strona=1&id=1470&kategoria=3

  7. wobroniewiary pisze:

    Małgorzata Z pisze:

    29 Styczeń 2012 o 12:51 (Edytuj)

    Ojciec Święty daje świadectwo, w jaki sposób udzielać Komunii Świętej i ją przyjmować
    Nie bójmy się klękać

    Benedykt XVI w czasie uroczystych Mszy św. sprawowanych czy to w Watykanie, czy przy okazji pielgrzymek, udziela Komunii Świętej wiernym pozostającym w postawie klęczącej bezpośrednio do ust. W ocenie liturgistów, to powrót do tradycji Kościoła i próba zwrócenia uwagi wiernych na realną obecność Chrystusa w Eucharystii, a zarazem pogłębianie tego misterium. Taka zdecydowana postawa Ojca Świętego jest niezwykle wymowna w kontekście sporów dotyczących formy przyjmowania Komunii Świętej.

    http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20100116&typ=wi&id=wi11.txt

  8. wobroniewiary pisze:

    Małgorzata Z pisze:

    29 Styczeń 2012 o 12:55

    Kard. Cañizares o „reformie reformy” w liturgii

    „Dość już eksperymentów liturgicznych, kościół jest miejscem ciszy i modlitwy” – pod takim tytułem świąteczne wydanie włoskiego dziennika Il Giornale zamieściło wywiad z prefektem Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów. Kard. Antonio Cañizares Llovera ujawnia w nim, że Benedykt XVI polecił jego dykasterii odnowić liturgię zgodnie z nauczaniem Soboru Watykańskiego II, a zarazem w harmonii z liturgiczną tradycją Kościoła, czyli według propagowanej przez Papieża tzw. hermeneutyki ciągłości. Nie można zapominać, że Sobór nie polecił wprowadzać żadnych innowacji, o ile nie ma pewności, że rzeczywiście będą one służyć Kościołowi. Podkreślał też, że nowe formy muszą zawsze płynnie wynikać z już istniejących – zaznaczył kard. Cañizares.

    Wspominając początki reformy liturgicznej szef watykańskiej dykasterii zauważa, że dokonała się ona w zbytnim pośpiechu. „Pomimo jak najlepszych intencji i woli urzeczywistnienia soborowych postanowień, za bardzo się pośpieszono. Zabrakło czasu na zrozumienie i dogłębne rozważenie nauczania Soboru. Z dnia na dzień zmieniono formę celebracji. Pamiętam dobrze panującą wówczas mentalność: zmieniać za wszelką cenę, tworzyć coś nowego. To natomiast co odziedziczyliśmy, tradycja, było postrzegane jako przeszkoda. Reformę pojmowano jako twórczość człowieka. Wielu sądziło wówczas, że również Kościół jest dziełem naszych rąk, a nie Boga. Odnowa liturgiczna miała być owocem eksperymentowania, wyobraźni i kreatywności, która była wówczas naczelnym hasłem” – wspomina kard. Cañizares. Przyznaje on, że liturgia została „zraniona” arbitralnymi deformacjami, mającymi swoje źródło między innymi w sekularyzacji, która dokonuje się niestety również wewnątrz Kościoła. Stąd aktualny kryzys, banalizacja. „W konsekwencji w centrum wielu nabożeństw nie ma już Boga. Najważniejszy staje się człowiek, jego kreatywność, zgromadzenie” – zauważa szef liturgicznej dykasterii w Watykanie.

    Postulowana już przez kard. Ratzingera „reforma reformy” chce uniknąć błędów, które popełniono przed niemal 50 laty. Nie będzie więc działania w pośpiechu. Papież pragnie raczej zainicjować w całym Kościele nowy, wyraźny i dynamiczny ruch liturgiczny – mówi kard. Cañizares. Jego zadaniem będzie ukazanie między innymi piękna liturgii. „Musimy też ożywić ducha liturgii. I z tego względu bardzo ważne są niektóre elementy wprowadzone do papieskich nabożeństw, jak orientacja akcji liturgicznej, krzyż pośrodku ołtarza, komunia na kolanach, chorał gregoriański, czas na ciszę, piękno sztuki sakralnej” – wylicza hiszpański purpurat.

    Kard. Cañizares podkreśla, że niezbędna jest również większa czujność Kościoła, której nie należy odczytywać jako działalności inkwizytorskiej czy represyjnej, lecz jako służbę. Musimy być świadomi, że istnieją nie tylko prawa wiernych, lecz również Bóg ma swoje prawo. To On jest podmiotem liturgii, a nie my. Liturgia jest działaniem Boga, a nie człowieka. Prawdziwy reformator liturgii jest jej stróżem, a nie panem – przypomina kard. Cañizares. Zapowiada on również rewizje i zmiany we wprowadzeniach do różnych ksiąg liturgicznych. Osobnym działem „reformowania reformy” będzie sztuka sakralna i muzyka liturgiczna. W watykańskiej Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów powstanie w tym celu specjalna sekcja, która opracuje nowe kryteria i wytyczne dla całego Kościoła.

    ` Kard. Cañizares w wywiadzie dla Il Giornale przestrzega zarazem, by nie przekreślać tego, co jest dobre w posoborowej odnowie liturgii. Przyniosła ona Kościołowi również wielkie korzyści w postaci bardziej świadomego uczestnictwa wiernych, czy obszerniejszej obecności Pisma Świętego. Nie można się jednak zatrzymywać na aktualnym stanie reformy. Nie odpowiadałoby to bowiem organicznemu rozwojowi liturgii – podkreśla hiszpański purpurat. Odpowiada on również na obiekcje tych, którzy obawiają się, że zapowiadana sakralizacja liturgii będzie jedynie nostalgicznym powrotem do przeszłości. Kard. Cañizares podkreśla, że zatracenie wrażliwości sakralnej, otwarcia na tajemnicę, na Boga jest dla ludzkości niepowetowaną stratą. Ponowne postawienie liturgii w centrum życia Kościoła nie ma nic z nostalgii, wręcz przeciwnie, otwiera mu drogę w przyszłość – stwierdził prefekt Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów.

    kb/ il giornale

    http://storico.radiovaticana.org/pol/storico/2010-12/450174_kard_canizares_o_reformie_reformy_w_liturgii.html

  9. wobroniewiary pisze:

    Małgorzata Z pisze:

    29 Styczeń 2012 o 12:56 (Edytuj)

    Kard. Canizares: Komunia Święta powinna być przyjmowana na klęcząco i do ust

    Hiszpański kardynał Antonio Canizares Llovera zaapelował do katolików, by przyjmowali Komunię Świętą do ust i na klęcząco. – Trzeba sobie uświadomić, że stajemy przed samym Bogiem i że On przychodzi do nas, a my nie jesteśmy nawet tego godni – mówił ostatnio podczas wizyty w Peru prefekt watykańskiej Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów.

    Przyjmowanie Komunii w ten sposób, zdaniem watykańskiego hierarchy, „jest znakiem adoracji, do której trzeba powrócić na nowo”. Kardynał powiedział wprost, że „cały Kościół powinien przyjmować Komunię na klęcząco”. Dodał, że „jeśli ktoś przyjmuje Komunię na stojąco, to powinien przynajmniej przyklęknąć lub uczynić głęboki ukłon, co jednak się nie dzieje”.

    Hierarcha tłumaczył, że jeśli będzie się lekceważyć Komunię Świętą, wówczas lekceważyć będzie się wszystko. Komunia Święta jest bardzo ważną chwilą, podczas której obecny jest sam Chrystus, Bóg, który jest miłością.

    W odpowiedzi na pytanie o nadużycia liturgiczne, które często występują, kard. Canizares powiedział, że muszą one być „skorygowane, zwłaszcza poprzez właściwą formację seminarzystów, kapłanów, katechetów i wszystkich wiernych”. Taka formacja powinna się koncentrować na zapewnieniu celebracji liturgicznej, która będzie zgodna z normami ustalonymi przez Kościół.

    Hierarcha dodał, że „biskupi ponoszą szczególną odpowiedzialność” za właściwą formację liturgiczną i korygowanie wszelkich nadużyć.

    Źródło: CAN, AS

    http://www.piotrskarga.pl/ps,7620,2,0,1,I,informacje.html

  10. Małgorzata Z pisze:

    Przyjmowanie Ciała Pana naszego Jezusa Chrystusa

    Pluralizm czy wierność Tradycji?

    1. Komunia Święta na klęcząco

    Obecny Ojciec Święty Benedykt XVI, jeszcze jako ówczesny Prefekt Kongregacji do spraw Nauki Wiary w książce „Duch Liturgii” z 2000 r. napisał:
    „(…)Istnieją wpływowe środowiska, które próbują wyperswadować nam postawę klęczącą. Usłyszeć można, iż klęczenie nie pasuje do naszej kultury (czyli właściwie do jakiej?), iż nie wypada to dojrzałemu człowiekowi, który staje naprzeciw Boga, lub też że nie wypada to człowiekowi zbawionemu, który dzięki Chrystusowi stał się wolny i dlatego też nie musi już klęczeć. Zwyczaj klękania nie pochodzi z jakiejś bliżej nieokreślonej kultury– pochodzi z Biblii i biblijnego poznania Boga. Znaczenie postawy klęczącej w Piśmie Świętym uświadamia nam fakt, że słowo proskynein pojawia się w Nowym Testamencie 59 razy, z czego 24 razy w Apokalipsie, księdze niebiańskiej liturgii, która przedstawiona zostaje Kościołowi jako wzór kultu Bożego[3].(…)”

    Kardynał Joseph Ratzinger w ww. książce odwołuje się m.in. do Ewangelii według św. Jana. „(…)Tam termin proskynein pojawia się jedenaście razy, z czego dziewięć razy w rozmowie Jezusa z Samarytanką przy studni (J 4, 19-24). Rozmowa ta jest w całości poświęcona tematowi uwielbienia i jest rzeczą bezsporną, że zarówno tutaj, jak i w o ogóle w całej Ewangelii Janowej, słowo proskynein znaczy: „uwielbiać”. Ostatecznie rozmowa kończy się podobnie jak dialog z uzdrowionym ślepcem: „Jestem nim Ja, który z tobą mówię”. W tych dwóch fragmentach znaczenie duchowe i cielesne słowa proskynein nie dają się od siebie całkowicie oddzielić. Gest cielesny jest jako taki nośnikiem duchowego sensu – adoracji, bez której sam gest byłby bezsensowny. Akt duchowy musi się ze swej istoty i ze względu na cielesno-duchową jedność człowieka wyrazić koniecznie w geście ciała. Obydwa te aspekty dlatego są w tym jednym słowie tak mocno ze sobą stopione, gdyż przynależą do siebie w perspektywie wewnętrznej. Tam, gdzie klęczenie to czysta zewnętrzność, zwykły akt zewnętrzny, tam staje się ono bezsensowne; jednakże także tam, gdzie ktoś próbuje ograniczyć adorację do sfery czysto duchowej, nie ucieleśniając jej, tam akt adoracji gaśnie, bo czysta duchowość nie odpowiada istocie człowieka. Adoracja jest jednym z tych zasadniczych aktów, które dotyczą całego człowieka. Stąd w obecności Boga żywego nie wolno porzucić gestu ugięcia kolan[4].(…)”

    Potwierdzeniem powyższego są słowa zapisane przez św. Pawła w liście do Filippian o Jezusie Chrystusie: „(…) uniżył samego siebie, stawszy się posłusznym aż do śmierci – i to śmierci krzyżowej. Dlatego też Bóg Go nad wszystko wywyższył i darował Mu imię ponad wszelkie imię, aby na imię Jezusa zgięło się każde kolano istot niebieskich i ziemskich, i podziemnych” (Flp 2, 8–10). Stąd, jeśli mamy przyjąć sakramentalnie obecnego Jezusa Chrystusa pod postacią chleba, to zgodnie ze Słowem Bożym należy oddać mu cześć poprzez przyklęknięcie. Jeżeli wiemy, kogo przyjmujemy, to powinniśmy uklęknąć przed Tym, który umarł na Krzyżu dla naszego Zbawienia (zob. Rz 5, 10) i po trzech dniach Zmartwychwstał, stając się prawdziwym Mesjaszem – Synem Bożym (por. J 20, 31). Poza tym postawa klęcząca ukazuje sedno Miłości dziękczynnej między Bogiem a człowiekiem, między Stwórcą a stworzeniem, między Panem a prochem…, który powinien pragnąć w jak najgodniejszy sposób przyjąć Boga do swego serca.

    Jeśli natomiast stoimy przed Nim, tzn., że świadomie rezygnujemy z oddania Mu należnego szacunku. Można powiedzieć, że traktujemy Go wtedy jak napotkanego, znanego nam człowieka, na powitanie którego wstajemy, aby uściskać dłoń. Istotę kolan w języku biblijnym wyjaśnia dominikanin o. Tomasz Kwiecień. Kolana symbolizują siłę człowieka– „zginam kolana tylko przed Kimś silniejszym ode mnie”[5]. Nie sposób nie odwołać się tu do poruszającej opowieści, którą przytacza w swojej Historii Kościelnej Euzebiusz z Cezarei. Przypomina świętego Jakuba, „brata Pańskiego”, pierwszego biskupa Jerozolimy i przywódcy Kościoła judeochrześcijańskiego (II wiek), który miał kolana zgrubiałe jak wielbłąd, gdyż stale klęcząc, uwielbiał Boga i błagał o przebaczenie dla swojego ludu[6]. Warto też wspomnieć opowiadanie zaczerpnięte z apoftegmatów Ojców Pustyni. Mówi ono o diable, który został zmuszony przez Boga do pokazania się opatowi Apollonowi: „Diabeł był czarny, brzydki, o przerażająco wątłych członkach, przede wszystkim jednak nie miał kolan. Niezdolność klęczenia okazuje się zatem istotą elementu diabolicznego[7].”

    Na koniec tych rozważań przytoczmy raz jeszcze słowa kard. Josepha Ratzingera: „(…)Wyrażenie, za pomocą którego św. Łukasz opisuje klęczenie chrześcijanina (theis ta gonata) nie jest znane klasycznej grece. Chodzi tu o termin specyficznie chrześcijański. Wraz z tą uwagą zataczamy koło i docieramy do początku naszych rozważań. Być może zatem postawa klęcząca jest rzeczywiście czymś obcym dla kultury nowoczesnej, skoro jest ona kulturą, która oddaliła się od wiary i wiary już nie zna, podczas gdy upadnięcie na kolana w wierze jest prawidłowym i płynącym z wnętrza, koniecznym gestem. Kto uczy się wierzyć, ten uczy się także klękać, a wiara lub liturgia, które zarzuciłyby modlitewne klęczenie, byłyby wewnętrznie skażone. Tam, gdzie owa postawa zanikła, tam ponownie trzeba nauczyć się klękać, abyśmy modląc się, pozostawali we wspólnocie Apostołów męczenników, we wspólnocie całego kosmosu, w jedności z samym Chrystusem[8].(…)”

    2. Komunia Święta do ust

    Najbardziej powszechnym argumentem za przyjmowaniem Komunii Świętej do ręki jest to, iż tak czyniono w Kościele Pierwotnym, wychodząc ze słów Chrystusa wypowiedzianych podczas Ostatniej Wieczerzy „bierzcie i jedzcie”, gdy Jezus rozdawał Komunie Świętą na rękę, a Apostołowie zajmowali postawę półleżącą. Równie znanym argumentem za jest twierdzenie, że ręka nie jest mniej godna od języka, a skoro przyjmowano tak w Kościele Początków to nie wolno mówić, że wtedy przyjmowano niegodnie.

    To prawda. Jednak ta forma stopniowo przemieniała się, a powodem dokonywanych zmian było dążenie do pogłębienia wiary w sakramentalną obecność Chrystusa w konsekrowanej Hostii. Z czasem Kościół pierwszych wieków doszedł do wniosku, że najlepszą formą przyjmowania Komunii Świętej będzie udzielanie Jej z ręki kapłana do ust wiernych. Od samego początku forma ta stosowana była powszechnie dla chorych i dzieci[9]. Wkrótce stała się ona jedyną obowiązującą normą, ponieważ już od V-VI wieku wydawano zakazy udzielania Komunii Świętej do ręki[10]. Jedynie na niektórych terenach utrzymał się co najwyżej do IX wieku zwyczaj kładzenia Ciała Chrystusa na dłoń przykrytą specjalną chustą[11]. Synod w Kordobie w 839 r. odrzucił jednoznacznie udzielanie świeckim Komunii Świętej na rękę, uzasadniając to niebezpieczeństwem zbezczeszczenia Ciała Pańskiego[12]. W 878 r. ostatecznie Sobór w Rouen w kanonie 2 wyraźnie zabronił udzielania osobom świeckim Ciała Chrystusa na rękę, uważając tę formę za ubliżającą i obraźliwą Panu Bogu, i zarządzając za to karę odsunięcia od służby ołtarza[13]. W końcu praktyka Komunii Świętej do rąk całkowicie zanikła w całym Kościele, we wszystkich jego obrządkach oraz we wszystkich obrządkach wschodnich także poza Kościołem katolickim.

    http://sanctus.pl/index.php?grupa=66&podgrupa=319&doc=259

  11. adam pisze:

    Homilia wygłoszona w kościele rzymsko-katolickim
    pod wezwaniem Najświętszego Imienia Maryi
    w Rzymie 1 marca 1989 r.
    Ludzkość żyje tak, jakby Bóg w ogóle nie istniał
    Jan Paweł II
    „Porządkowi obyczajowemu” pochodzącemu od Boga powinniśmy podporządkować całe nasze życie.
    Jego wola – najświętsza wola – powinna obejmować wszystko. Dotyczy to wewnętrznej harmonii
    życia. Tak naucza nas Jezus. Nikt nie może służyć dwom panom. Nie można służyć równocześnie
    Bogu i mamonie. W obecnych czasach ludzkość żyje tak, jakby Bóg w ogóle nie istniał, nie był Stwórcą i Panem wszechświata, jak również właścicielem wszelkiego bogactwa i skarbów w niebie i na ziemi. Człowiek
    wierzy, że wszystko zawdzięcza swojej pracy oraz że może wszystkiego zażądać. Jest dumny ze zdolności,
    którymi obdarzył go Nasz Pan, inaczej nie miałby ich!
    Jeśli człowiek wybiera innego boga lub innych idoli, to gardzi Bogiem.
    Może Go nawet nienawidzić, przez co pójdzie do piekła. A co jest przyczyną tego, że człowiek
    tak łatwo schodzi na złą drogę, traci orientację i gubi się? To brak pokory, gdyż przez to stajemy się
    bezwstydni i pełni pychy. Ludzie stawiają zbyt wielkie wymagania, bądź mają odwagę liczyć na Miłosierdzie
    Boga. Droga do Miłosierdzia stoi otworem jedynie wtedy, gdy zwyciężymy nasze ego. Może
    być ona jedynie darem dla pokornych, którym Pan obdarowuje swoich wiernych, jeśli o to proszą w modlitwie. Bóg chłoszcze tych, których umiłował. Bogobojni, to znaczy ci, którzy, pełni pokory, uznają, że Pan jest Stwórcą wszechświata i ziemi, oddają Mu należną cześć, wezmą na siebie z miłością chłostę i karę.
    Powinniśmy w przyszłości spodziewać się nowej chłosty, która będzie silniejsza, niż wszelkie dotychczasowe
    kary. Nikt się przed nią nie uchroni, chyba, że z miłością ją na siebie przyjmie. Zostanie wtedy
    zbawiony jak dobry łotr na krzyżu lub zostanie na zawsze stracony, jeśli się buntuje, tak jak drugi łotr,
    którego zgubiła pycha i bluźnierstwo.
    Najgorsze są bluźnierstwa w stosunku do pełnych miłości słów Boga, którymi obdarza naszą
    biedną ziemię poprzez Matkę i umiłowanego Syna. Dlatego konieczne jest okazanie pokory, gdyż nigdy
    nie powinniśmy zapomnieć o tym, Kto przed nami stoi!
    Tak jak w kontaktach międzyludzkich przyjęte są pewne formy uprzejmości, to w stosunku do
    Boga chcemy o nich zapomnieć? Dlatego ostrzegam ponownie przed wszelkimi formami braku należnego szacunku, jak np. zakazane w moim biskupstwie podawanie Komunii św. na dłoń oraz postawa stojąca podczas wielu części liturgii Mszy Świętej. Prowadzi to do utraty właściwego poczucia doniosłości tego zgromadzenia. To jest nic innego jak śmierć naszego Pana i Zbawcy, któremu wszystko zawdzięczamy. Zamartwiamy
    się o ludzką ocenę, boimy się, że zostaniemy wyśmiani, boimy się niekorzystnych dla nas skutków
    naszej oceny przez innych, a nie boimy się Boga? Nie odwołuję tego, co powiedział jeden z moich poprzedników: „dzieje się to na waszą odpowiedzialność.
    Drodzy biskupi zagranicznych biskupstw, modlę się za was, abyście na czas zrozumieli, że droga, którą obraliście jest niewłaściwa”.
    W tym miejscu, moi umiłowani Kapłani, umiłowani Bracia i Siostry, dozwolone jest przyjmowanie
    komunii na język i w postawie klęczącej. Wszystko, co zostało wprowadzone i jest rozpowszechniane
    przez obcych jest niedozwolone. Mówię to jako wasz Biskup!
    Jan Paweł II

    • Maggie pisze:

      Dziekuje za ten cytat. Tak jak wiele osob, rowniez i ja nie znalam tej homilii. Jest ona dowodem jak sie falszuje obraz JPII kiedy powoluje sie na Jego niby slowa i OKROPNIE przkreca. Zamknelam usta komus kto twierdzil ze On byl poblazliwy dla spraw ktore wrecz gromi w tej homilii – przeczytalam komus i otworzyly sie oczy. Jak sie okazuje pewne grupy nie tylko nie sluchaly Go ale i wyciszaly Jego glos. Benedykt XVI ma podobne trudnosci wokol.
      Wspaniale, ze na tej stronie broniac wiary/tradycji daje sie swiadectwa prawdzie.

  12. Milena pisze:

    W naszej parafii pw.Chrystusa Odkupiciela od 20 lat Grupa Modlitewna Św.O.Pio wraz z sympatykami przyjmuje Komunię Św. na klęcząco,do ust i wyłącznie od kapłana.

    Akt ofiarowania swojego życia w obronie czci do Najświętszej Eucharystii.

    Panie Jezu Najdroższy,trwając przed Twoja Świętą Obecnością w Najświętszym Sakramencie,
    padamy na kolana w pokorze i uniżeniu,uznajac naszą słabość,grzeszność,dziękujemy za dar dzisiejszej adoracji.
    Wierzymy,że jesteś Panie Jezu prawdziwie obecny wsród nas,że cierpisz tyle zniewag ,grzechów zapomnienia i wzgardy od ludzi.
    DLATEGO PRAGNIEMY OFIAROWAĆ CAŁE NASZE ŻYCIE I WSZYSTKO co na to życie będzie sie składać tj.trudności,przeciwności, a także przesladowania w obronie Najświętszej Eucharystii,aby kult do Najswiętszego Sakramentu wzrastał,rozszerzał się ,umacniał w naszej Ojczyżnie i na całym świecie.
    Pragniemy przez modlitwę,pokutę i post wypraszać tak potrzebne łaski dla Kościoła Św. i naszej Ojczyzny. Pragniemy również innych zachęcać do Adoracji Najświętszego Sakramentu.
    – aby wszyscy ludzie uwierzyli ,że jesteś Panie Jezu prawdziwie obecny wśród nas, a wierząc,aby umieli zgiąć kolana przed Twoją Swietą Obecnością w Hostii Św.
    -aby umilowali Twoje Najświętsze Serce do końca życia.
    Ofiara,którą z miłości składamy jest niezwykle trudna i odpowiedzialna.
    Ale chcielibyśmy,aby była RATUNKIEM i służyla pomocą Kościołowi Św.,aby bramy piekielne go nie przemogly.Niech będzie niezwykle cennym darem miłości dla Ojca Św…dla naszej Ojczyzny i dla całego świata.
    Pokornie prosimy,przyjmij naszą ofiarę Boże w Trojcy Świętej Jedyny i dopomóż nam ją wypełnić Matko Najświętsza Niepokalana,wszyscy Święci w Niebie,Aniołowie i Archaniołowie,wszystkie dusze błogosławione i w czyśćcu cierpiace przez naszego Pana Jezusa Chrystusa.
    Amen.
    ŻRÓDŁO: Wspólnota Najśw. Sakramentu i Niepokalanej
    w Warszawie.

  13. Kasia pisze:

    Zapytałam kapłana o komunię na stojąco na którą nie potrafię się zgodzić. Oto jego odpowiedź listowna:
    „Oczywiście, że wierzę w żywą obecność Jezusa Chrystusa w Najświętszym Sakramencie i należy Mu się największy szacunek z naszej strony. Z drugiej strony, ciągle podążając na nauczaniem Kościoła, uważam, że Pani zarzuty są „trochę” na wyrost. Po pierwsze, mamy Prawo Kanoniczne i przepisy liturgiczne, które regulują nasze zachowania. Z tego, co wiem – przyjmowanie Komunii Św. w postawie stojącej jest ciągle dopuszczalne w Kościele katolickim (nie protestanckim). Gdyby Kościół wytyczył inaczej powinniśmy być mu posłuszni.
    Po drugie, Kościół dopuszcza w wielu wypadkach pewną przestrzeń wolności, która należy się katolikowi. Jeśli Pani pości o chlebie i wodzie w piątek, to godne to i sprawiedliwe, ale nieuprawnionym jest narzucanie tego wszystkim. Są rzeczy, które są obowiązkiem kościelnym, ale postawa klęcząca do takich nie należy.
    Po trzecie, istnieje duże zagrożenie, żeby skupiać się na formach i postawach; istota jest jednak głębiej.
    Życzę, żeby nie straciła Pani wrażliwości i gorliwości, ale pamiętajmy też o Chrystusowej zasadzie: „Chcę raczej miłosierdzia, niż ofiary”. Oby się Chrystus nie brzydził naszymi postami i klękaniem, tak jak brzydził się „nienagannymi” faryzeuszami, których krytykował najbardziej.
    Na szczęście Kościół jest dla wszystkich, więc kroczmy razem do zbawienia, chociaż może nieco innymi drogami.”
    Zastanawiam się teraz – czy dobrze robię nie zgadzając się z postanowieniami Kościoła na komunię na stojąco? Poczułam się jak faryzeusz, który „czepia się” gestów bo nie można wykluczyć że przyjmujący komunię na stojąco nie są tak samo żarliwi jak my gdy klęczymy. Co robić?

    • wobroniewiary pisze:

      Kasiu jeśli klękasz z potrzeby serca, bo na Imię Jezus zegnie się wszelkie kolano – NIE JESTEŚ FARYZEUSZEM!!!
      Gdy postawa zewnętrzna zgadza się z wewnętrzną – wszystko jest piękne i cudowne i na chwałę Pana!

      A oto słowa ks. Jacka Bałemby

      http://sacerdoshyacinthus.wordpress.com/

    • Irek pisze:

      To może napisz do biskupa, może on ci pomoże (chociaż w to wątpię).

    • Anna Łucja pisze:

      Przyjmuj Komunię Świętą na klęcząco i niechaj nie zwiedzie Cię z tego żaden inny ksiądz. Ja przyjmuję na klęcząco pomimo, że proboszcz już zwracał nam uwagę.

      • wobroniewiary pisze:

        Byłam na pielgrzymce ponad 10 dni, w każdym miejscu przyjmowałam Komunię św. na kolanach, nawet gdy obok było 10 tys. ludzi, my Polacy klęczeliśmy i sam biskup udzielał nam Komunii św. na klęcząco. Najpierw chwile patrzył a potem wszystkim tak udzielał. Przez barierki ksiądz nam udzielał na klęcząco. Ani razu nie przyjęłam Komunii św. w innej postawie. Mimo, że w Italii to mało praktykowany sposób, my wytrwaliśmy 🙂

    • Barbara pisze:

      Osobie, która chce przyjąć Komunię św. na klęcząco ksiądz ma obowiązek udzielić Komunii w ten sposób. Należyte oddanie czci Ciału Chrystusa jest ważniejsze od „jednolitości gestów” w czasie Mszy św.

  14. Marian pisze:

    Wszelkie dylematy dotyczące wiary, włącznie z tym jak przyjmowana powinna być Komunia Święta powinny być odczytywane w świetle Ewangelii, a tam wystarczy otworzyć Ewangelię na opisie jak przyjmowali po raz pierwszy Ciało Chrystusa Apostołowie i wszelkie takie spory powinny zostać URWANE zanim się rozpoczęły.
    Myślę, że wywoływanie takich tematów jest po pierwsze wyrazem nieposłuszeństwem wobec Papieża ludzi pysznych uważających się za lepiej wierzących i lepiej oddających cześć Bogu, tylko dlatego, że uklękli podczas przyjmowania Komunii Świętej, co jest nieporozumieniem, przejawem pychy i pewnego rodzaju obłudą.
    Moim zdaniem, człowiek choćby wyczyniał z sobą nie wiem jak karkołomne, wiernopoddańcze gesty w momencie przyjmowania Eucharystii, w ten sposób nigdy nie zmieni faktu, że niezależnie od postawy fizycznej nigdy nie będzie godny jej przyjmować.
    Poza tym jeśli nawet przyjmę Komunię Świętą na stojąco, ułatwiając w ten sposób i przyspieszając rozdawanie w wypadku np. dużej liczby wiernych (względy czysto praktyczne) nikt nie zabrania mi, a wręcz przeciwnie pewnie raczej jest wskazane, że gdy wrócę na swoje miejsce mogę klęczeć do woli i oddawać wtedy nie robiąc dodatkowego zamieszania i trudności klęczeć nawet godzinami i dziękować do woli.

    • wobroniewiary pisze:

      Pozwól że nie będziemy z Tobą dyskutować a Ty co najwyżej poczytasz sobie.
      CO NA TEN TEMAT NAUCZA SAM OJCIEC ŚWIĘTY BENEDYKT XVI I JAK ON UDZIELA KOMUNII ŚWIĘTEJ
      NIECH TWOJA MOWA BĘDZIE TAK-TAK, NIE-NIE!!!

      Ta strona wbrew pozorom nie jest do WSZELKIEJ dyskusji ale do dyskusji na tematy i nurty zgodne z nauczaniem PAPIEŻA, POSIADAJĄCEGO DOGMAT NIEOMYLNOŚCI

      Argumentów ci wiele a ja podam tylko jeden
      Dziś Wspomnienie Najświętszego Imienia Jezus IMIENIA JEZUS
      A Jezus imion ma wiele – jedno z nich – Baranek Boży, jak nazwał Jezusa św. Jan a i Izajasz (Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata…)
      http://ewangeliadlanas.wordpress.com/2013/01/02/najswietsze-imie-jezus/!

      Z Listu do Filipian
      Dlatego też Bóg wywyższył Go ponad wszystko *
      i darował Mu imię ponad wszelkie imię,
      Aby na imię Jezusa zgięło się każde kolano *
      istot niebieskich i ziemskich, i podziemnych.
      I aby wszelki język wyznał, *
      że Jezus Chrystus jest Panem ku chwale Boga Ojca

      Amen!!!

    • Irek pisze:

      Zgadzam się z Tobą w 100%
      Najważniejsze jest to co jest w środku, a nie puste zewnętrzne gesty. Ja przyjmuję komunię na stojąco i nie mam z tym żadnych problemów.
      Dla niektórych gest jednak ważny … (mam nadzieję że nie najważniejszy)
      Co z tego że naczynie ładne jak w środku puste.

      • wobroniewiary pisze:

        zapraszam do posłuchania kazań ks. Bałemby, który uczy, że człowiek ma naturę cielesno-duchową i zarówno ciało jak i duch powinny wielbić Pana!

        • Irek pisze:

          A co jest ważniejsze ciało czy duch?
          Nie wyobrażam sobie żeby u mnie w parafii na mszy ksiądz udzielał komunii na klęcząco, bo trwało to za długo. Po za tym przyjmowanie komunii na stojąco jest dozwolone, więc nie widzę żadnych problemów.
          W parafii mamy takiego pana Waldka, który od roku zaczął wprowadzać dziwne nabożeństwa (do czego i kogo się tylko da), gdy poszło się do kościoła na mszę to gratis jeszcze pół godziny klęczenia, wystawienie, dwie, trzy litanie, dwie koronki, jakieś jeszcze modlitwy. Efektem tego był spadek liczby osób w kościele. Dlaczego? Bo nikt nie chciał spędzić całej niedzieli w kościele. Taka pobożność wmuszana innym na siłę może mieć całkowicie odwrotny efekt. Przykład bardzo prosty bierzmowańcy – większość jest tylko po podpis, bo proboszcz zagroził że nie dopuści do bierzmowania. Efekt, po bierzmowaniu młodzieży w kościele nie ma.
          W diecezji był Synod – miał przynieść wielkie zmiany i reformy, odnowę diecezji (chyba biskup zauważył spadek swoich owieczek). Trwał on 5 lat! Owocem tego synodu były dwie grube książki (bardzo ładnie oprawione – prosto na półkę) sporo dekretów biskupa mianujących księży (awanse). I zadaję sobie dzisiaj pytanie co to zmieniło? NIC, bo tak właściwie to jest jeszcze gorzej. No ale przecież te dwie grube i ładnie oprawione książki są. Myślę że Kościół obył by się bez nich …
          Myślę ze dzisiejszemu Kościołowi brakuje dialogu. Za mało się rozmawia a bardziej neguje. Gejów i lesbijki obłożyć ekskomuniką (może lepiej spalić na stosie jak za czasów inkwizycji), in vitro i eutanazję zakazać prawnie (może nawet lepiej zakazać o tym myśleć i mówić – ocenzurować) a wprowadzić tysiące nabożeństw (jak u mnie w parafii) TVN zastąpić telewizją trwam (już bardziej wolę Religia.TV). To uratuje Kościół?

        • wobroniewiary pisze:

          Myślę, że przyszedłeś tu mącić…

          Koto chce zostanie dłużej i na cały dzień, a kto nie chce pójdzie do domu od razu po mszy św.

          My już dziękujemy, bo czytamy Pismo Święte, że na Imię Jezusa zegnie się wszelkie kolano, Adminka miała ponad 30 lat temu sen, jak wszyscy nagle znieruchomieli i padli na kolana, więc Adminki na pewno nie przekonasz zresztą…

          Bo tu na ziemi -ludzie śpiewają w kolędzie
          bydlęta klękają…..
          a „stoją jak barany”!

        • Admin pisze:

          Irek pisze:
          „gdy poszło się do kościoła na mszę to gratis jeszcze pół godziny klęczenia”

          Ja kiedyś na pewnej adoracji klęczałem godzinę i wcale mi kolana do betonu nie przyrosły i chętnie zostałbym dłużej ale się niestety skończyła, może kiedyś jeszcze raz będę na takiej adoracji jak Bóg pozwoli.

        • olo13jcb pisze:

          Bracie z tego co widzę to jesteś strasznie poraniony wewnętrznie, Twoja dusza woła o pomoc – jest poważnie zagrożona
          Masz problem z wyznawaniem wiary w Jezusa Chrystusa na klęcząco – to jest niepokojące…

        • Libro77 pisze:

          Irek – lepszy 1 prawdziwy niż 1000 fałszywych. Jezus też nie mówił popularnych rzeczy. Kościół nie może się zawsze i wszystkim przypodabać. Nie taka jest jego misja.

      • Starszy Jerzy pisze:

        Ssak chodzący na czterech łapach (nogach) stanął w drodze ewolucji na dwóch nogach i próbuje Bogu tłumaczyć, że on ciągle jest w drodze i nie będzie się cofał w ewolucji i nie będzie padał na kolana przed Stwórcą. Jezus w Ogrójcu rozmawiał z Bogiem Ojcem klęcząc. Do kogo mamy się upodabniać do dumnego ssaka, czy do pokornego Jezusa, Boga i człowieka?

      • ja pisze:

        przed Jezusem na stojąco jak równy z równym-to po co BÓG??gdybyś naprawdę wierzył że On tam jest to już od ławki zasuwałbyś na kolanach,tyle w tym temacie

  15. Mahejo pisze:

    Nie przypuszczam, by Irek chciał celowo mącić…
    Raczej może należy do smutnej średniej statystycznej (jak sobie – och, oby błędnie!- wyobrażam )letnich katolików,których inni, obdarzeni łaską większej gorliwości, skłonni są traktować z wyższością.
    Gdy patrzę na obecne albo zapracowane albo pogubione juz mocno dorosłe pokolenie – a także to o dwa młodsze ode mnie, rozumiem, jak trudno w obecnych czasach „pomieszania powszechnego”,jak mówi ks. Jaek Bałemba, wytrwać i w wierze, i w przeciętnej, nie tylko wzmożonej pobożności, gdy wzorów coraz mniej – i w rodzinie i w parafii.
    Irku, nie wiem, w jakim wieku jesteś i ufam, ze życie pełne miłości i zaparcia się siebie dla miłości Boga i bliźniego czyni Cię człowiekiem jak najmilszym Panu Bogu, ale też niekoniecznie trzeba żle patrzeć na tych, którzy wołają „Panie,Panie…” ile tylko mogą.
    I do tych, i do tych Pan Bóg pewnie chce się uśmiechać.
    Czasem bolesne doświadczenia życiowe, albo tylko wrażliwość rodząca chęć wstawiania się za innymi, „trening różańcowy” w domu na kolanach rozwijają siłę i wytrwałość tych, którym serce każe upaść na kolana przed Bożym Majestatem.
    Co do względów praktycznych, to myślę,że rozdawanie Komunii świętej osobom klęczącym czy stojącym trwa tyle samo. Może tylko księdzu starszemu wiekiem ciężej się schylać do wielu osób klęczących,ale tyle wieków dawali radę… Może przystępujących było kiedyś mniej, to fakt.
    Ale wierz mi, czasem warto i dłużej poklęczeć, i pośpiewać z „zawodzącymi” babciami
    (skąd wiesz, czy ich modlitwa nie wyprosiła czegoś własnie Tobie?), i pomyśleć z wdzięcznością o panu Waldku za tę dodatkową litanię.Ja na twoim miejscu wypróbowałabym siebie i starała się klęczeć częściej i więcej, niż miałam to w zwyczaju – a nuż to „coś da”? 🙂 Niekoniecznie Tobie, może temu, kto stoi/klęczy obok.

    • wobroniewiary pisze:

      Nie ważne czy chciał mącić czy nie ale jak w następnych komentarzach pisze o adoracji która wygania ludzi z kościoła i o rozgrzanych do czerwoności Różańcach to nie zamierzam z nim rozmawiać i wpuszczać jego postów.
      Zaznaczam że podobnie jak on też uważam że nie wszyscy muszą odmawiać po pięć Różańców dziennie, ludzie którzy mają inne obowiązki stanowe mogą odmówić tylko jeden dziesiątek ALE NIE WOLNO KPIĆ Z TYCH KTÓRZY MAJĄ CZAS I CHĘCI BY ODMAWIAĆ WIELE RÓŻAŃCÓW.

      • Mahejo pisze:

        „W obronie wiary”, masz rację, chyba nie doczytałam dokładnie Irkowych wypowiedzi, żal mi się tylko go zrobiło i pomyślałam impulsywnie a „po belfrowsku”, by go jakoś pobudzić do przemyśleń. Ale oczywiiście cytat z dzisiejszych czytań – to jest TO dla niego! 🙂
        Chwała Tobie, Słowo Boże!

  16. Mahejo pisze:

    Przepraszam za literówki =- marnie sobie radze bez myszki..

  17. wobroniewiary pisze:

    @Irek
    Pan Bóg czuwa 😉
    Specjalnie dla Ciebie 🙂 przewidział czytania na dziś 😀 lub pozwolił aby właśnie dziś trwała ta dyskusja, a ja dopiero usiadłam do komputera i zawsze zaczynam najpierw od Pisma Świętego -Ewangelii na dziś a tu taka niespodzianka
    Niech będzie Bóg uwielbiony!!!
    http://ewangeliadlanas.wordpress.com/

    List do Hebrajczyków 3,7-14.
    Bracia: Postępujcie, jak mówi Duch Święty: «Dziś, jeśli głos Jego usłyszycie,
    nie zatwardzajcie serc waszych jak w buncie, jak w dzień kuszenia na pustyni….

    Księga Psalmów 95(94),6-7.8-9.10-11.
    Przyjdźcie, uwielbiajmy Go padając na twarze,
    zegnijmy kolana przed Panem, który nas stworzył.

    Albowiem On jest naszym Bogiem,
    a my ludem Jego pastwiska i owcami w Jego ręku.

    Obyście dzisiaj usłyszeli głos Jego:
    „Niech nie twardnieją wasze serca jak w Meriba,
    jak na pustyni w dniu Massa,
    gdzie Mnie kusili wasi ojcowie,
    doświadczali Mnie, choć widzieli moje dzieła”.

    Przez lat czterdzieści to pokolenie wstręt we Mnie budziło
    i powiedziałem: „Są ludem o sercu błądzącym
    i moich dróg nie znają”.
    Przeto przysiągłem w gniewie,
    że nie wejdą do mojej krainy spoczynku.

    Ewangelia wg św. Marka 1,40-45.
    Trędowaty przyszedł do Jezusa i upadając na kolana, prosił Go: «Jeśli chcesz, możesz mnie oczyścić»…..

    Sprawdź, że to żadna podpucha, po prostu takie na dziś czytania są , w tym właśnie ten Psalm
    Wielbię Cię Panie za wszystkie znaki, jakie dajesz nam maluczkim 🙂

    http://ewangeliadlanas.wordpress.com/2013/01/16/17-stycznia-2013-czwartek-i-tygodnia-okresu-zwyklego/

    • Irek pisze:

      Myślę że czas zakończyć tę dyskusję. Raczej jest to bezsensu bo możemy tak w nieskończoność. Co do dzisiejszego Pisma Św. to padam na twarz przed Bogiem (mimo iż właśnie siedzę i jem obiad) Dlaczego? Bo proch marny jestem i mizerny …. (polecam to wszystkim)
      Co do całej dyskusji, myślę że zamiast na postawie podczas komunii powinniście się skupić na młodzieży – jak sprawić żeby nie uciekła z Kościoła. Bo to chyba największe zagrożenie współczesnego Kościoła.
      Co do samej komunii jeżeli będę przyjmował (obecnie nie przyjmuje) tak jak do tej pory przyjmowałem, bo uważam że nie ma w tym nic złego i niepoprawnego, chyba że Kościół tego zabroni.
      Jeżeli kogoś uraziłem w czasie tej dyskusji to przepraszam ( tylko za różańce rozgrzane do czerwoności, bo za „adorację wypędzającą” nie przepraszam takie są opinie nie tylko moje, ludzi dużo starszych i młodszych ode mnie).
      Do dziś pamiętam msze w środku lasu ( czy na szczytach) na ołtarzu polowym, razem z ludźmi z którymi tworzyliśmy wspólnotę. Nikt nie patrzył na to czy ma klęczeć, czy stać czy siedzieć, bo najważniejsze było dla nas być razem ze sobą i z Bogiem. Mieliśmy też tam adorację, ale zupełnie inną, bo śpiewaliśmy (pewnie kogoś to urazi) na siedząco owszem klęczeliśmy podczas błogosławieństwa. To był prawdziwy KOŚCIÓŁ, gdzie Chrystus nie był jedynie sędzią a Przyjacielem kochającym prawdziwą Miłością, który nie patrzy na gesty a na szczere i prawdziwe myśli płynące z serca.

      • Irek pisze:

        Szkoda tylko że część moich postów została usunięta …. właśnie to zauważyłem że nie ma postów (odpowiedzi) z rana … Genialnie! Nie ma to jak prawdziwa dyskusja 🙂 Jak się z czymś nie zgadza to najlepiej to usunąć. POWODZENIA
        OBY ZAGLĄDALI TU TYLKO „PRAWDZIWI” KATOLICY KTÓRZY BĘDĄ MÓWIĆ TAK TAK, WTEDY TA STRONA NICZEGO NIE ZMIENI.
        SZCZĘŚĆ WAM BOŻE.
        (Mam nadzieję że tego postu nie usuniecie, tylko go opublikujecie)

  18. maxymilianin pisze:

    Drogi Irku w Kościele istnieją trzy rodzaje posługi słowa
    karygmat – podstawy nauki o nawróceniu i trwaniu w łasce
    katecheza – dla nawróconych
    i homilia dla wiernych będąca ukoronowaniem.
    nich cię nie gorszy fakt że ta strona skupia głównie
    serca mające już za sobę początki nauki o zbawieniu.

    Twoja tęsknota za modlitwą w lesie czy na górze to
    nic nowego twoje pragnienie reform też. Pokarm jest
    dla uczniów nie dla słuchaczy to dla tego uczniowie
    mieli pozbierać wszystkie okruszyny. Moim pokarmem
    jest pełnić wolę Ojca mówi Pan.

    Wiara ma wewnętrze zabezpieczenie jest zrozumiała
    jedynie dla tych którzy starają się wcielać w życie
    słowo bo w istocie jast ono Słowem Życia. Nie można
    wierzyć nie będąc uczniem w tym zawarta jest sprzeczność.

    Człowiek świadom swojej znikomości pada przed Nim
    na twarz i ma świadmość, że staje w obliczu świętości
    chce przejrzeć na oczy dręczony chorobą ciała czy
    ślepotą ducha więc krzyczy Jezu Chryste Synu Boży
    zmiłuj się nade mną ,zanim Ten przejdzie albo zrywa
    się na równe nogi jak Natanael i rusza gnany potrzebą
    serca. Właśnie przechodzi obok ciebie zatem krzycz
    aby usłyszał i przystanął aby namaścił twoje oczy
    abyś przejżał
    To w istocie ta postawa serca decyduje o ratunku
    Człowiek fałszywy miast spełnić warunki będzie się
    targował o cenę będzie się starał przystosować
    żądania Sprawiedliwego do swoich ziemskich miar
    ziemskich wyobrażeń . Oto moja rada ja bym tak
    zrobił udaj się do dobrego spowiednika wylej przed
    nim swoje bóle odpraw dobrą spowiedź a potem
    wróć i opowiedz nam czy coś się zmieniło.
    Nie dziw się że tak bronimy kościoła atakowanego
    z zewnątrz i od wewnątrz . Panie ty masz słowa
    żywota gdzie pójdziemy . Koścół to ciało Chrystusa
    widzialne bo najpierw rodzi się głowa a potem pozostałe
    członki to nie żadna przenośnia Coście uczynili jednemu
    z braci moich najmniejszych mnieście uczynili.
    Jezus jest Panem

  19. Maggie pisze:

    Nie chce szerzyc zametu mym pytaniem, ktore za chwile umieszcze, ale zostalam „storpedowana” stwierdzeniem: „ze na Ostatniej Wieczerzy, chleb brany/dzielony byl rekoma” i ze to „higienicznej” – filmik „Jezus na podlodze” nie przemawial do rozmowcy!

    JAK ODEPRZEC TE ARGUMENTY I PRZEKONAC takiego rozmowce?

    Co do klekania, czy minimum pochylania glowy przy Komunii Sw, i koniecznosci asysty ministranta z patena nie bylo dysputy.
    Modle sie i mam nadzieje, ze to podziala, bo nie znajduje INNEJ odpowiedzi….

    • Maggie pisze:

      „Nie bylo dysputy” tj byla zgodnosc opinii.

      • ula pisze:

        spytaj rozmoce czy kleka przez krzyzami, obrazami z wizerunkiem Jezusa… bo jesli tak to zapomnial ze tam obecnosci Boga nie ma a kleka, a stojac przed Cialem Jezusa Chrystusa stoi na bacznosc, to w koncu komu ten rozmowca sklada hold? Bogu czy farbom na plotnie albo drewnu? oczywiscie symbole religijne sa nam wazne i poswiecony krzyz nie jest juz tylko drewienkiem, ale wciaz nie jest to porownywalne do Ciala Chrystusa

    • ula pisze:

      filmik “Jezus na podlodze” nie przemawial do rozmowcy! – nie rozumiem :)?

  20. ula pisze:

    i wszystko wciaz tak samo sie odbywa Maggie, kaplani (dzisiejsi apostolowie) lamia konsekrowana Hostie (chleb) rekoma … do Ostatnije Wieczezy zaproszeni zostali TYLKO apostolowie, a nie kazdy z „ulicy”, tylko kaplani maja rece konsekrowane.:D

    • Maggie pisze:

      Wiem o tym, ale sa ludzie, ktorzy uwazaja ze kaplan moze im polozyc na rece tj podac jak palaczke w sztafecie.

  21. helena pisze:

    Bardzo cywilizowany ten Irek ale moze zrozumie ze za pyche Lucyfer zostal stracony do piekla a byl taki inteligentny

  22. maxymilianin pisze:

    Wigilia po smoleńsku 13 grudnia 2013

    Annie Solidarność

    Polskie wigilie niepodległe
    opłatek trzaska niczym skrzydło
    legion anielski jak łabędzie
    naciąga dusze na prawidło

    Anno już wróg twój syty pychy
    co sam obalił i przeskoczył
    jak wąż się wije chromy lichy
    żyw jeszcze ale już się stoczył

    szukam na ziemi twoich prochów
    i ręce składam do pacierzy
    lecz tutaj nie ma twego ciała
    a grób – ja nie wiem kto w nim leży

    polskie wigilie po nieszporach
    judasz na molo się układa
    piłat majaczy o wyborach
    i nowe rządy przepowiada

    stoję z opłatkiem niczym klecha
    szukam was – wołam po imieniu
    jest układ – kłamstwa gruba krecha
    i ból potężny – ból w milczeniu

    polskie wigilie zakłamane
    to strach co dławi gardła tchórzy
    seryjny mord – kto żyw pod ścianę
    ostatni lot po śmierć w podróży

    gdy łamię się opłatkiem z wami
    to słyszę chrzęst rozdartej blachy
    i znowu się zalewam łzami
    okrągły stół – rzeźniczy… Lachy!

  23. maxymilianin pisze:

    Oczekiwanie 19 grudnia 2013

    Administratorom, Czytelnikom tej strony
    i Wszystkim Sługom Pana Jezusa

    czekam na Wigilię co ścieli się bielą
    jak świąteczny obrus przykrywa blat stołu
    adwentową spowiedź – zdążyć przed niedzielą
    na biały opłatek łamany pospołu

    wdzięczne dziękczynienie co kolędą wzlata
    rodzinną pasterkę i organów chóry
    na pokój dla duszy i pokój dla świata
    co kiedyś przemieni pogańskie struktury

    poruszenie ziemi poruszenie nieba
    co przywróci w końcu stworzeń pojednanie
    na powszechną świętość i dostatek chleba
    na Twoje królestwo nasze zmartwychwstanie

  24. luka pisze:

    jeżeli nie klękamy przed komunią to jaki sens ma klękanie podczas mszy?

  25. roza pisze:

    Właśnie.Jaki? Sama nie zwracałam do tej pory uwagi, że nie klękam. Wydawało mi się, że posłuszeństwo wobec proboszcza jest najważniejsze. A on wyraźnie ogłosił z ambony: do Komunii Świętej ustawiamy się w dwóch rzędach i przyjmujemy na STOJĄCO, aby nikt nie wytrącił kielicha. W naszej parafii do tej pory wszyscy byli posłuszni (proboszcz surowy w końcu:), z wyjątkiem pani D. ( Dziś ją podziwiam, miała kobietka odwagę, oj miała wielką i ma. Wtedy tego nie rozumiałam.) Tydzień temu zamówiłam książki Ani Argasińskiej -V tomów. Doznałam olśnienia już po przeczytaniu pierwszego tomu (teraz wcisnęłam go mojej siostrze, niech tez się rybeńka nawraca, bo my wszyscy tutaj ciemnym narodem – parafią – jesteśmy.), po prostu jakby Pan sam mi zdjął zasłonę z oczu! Pochłaniam IV tom! Nie mogę się oderwać:) Komunię przyjmuję od tygodnia NA KOLANACH:) Dzięki Ci Panie za odwagę przed proboszczem:) Przeczytałam mężowi Homilię Jana Pawła II z dnia 1 marca 1989 wygłoszoną w Rzymie, dotyczącą przyjmowania Komunii Św. na kolanach (taka mądra to ja nie jestem – homilię znalazłam w II tomie Anny Argasińskiej:). Mąż tez pada na kolana. Dwaj moi synowie też. Jutro dołączy do nas moja córcia, która wróciła z obozu sportowego. Wczoraj na kolana przed Chrystusem padła moja siostra ( właśnie zaczytana w pierwszym tomie Anny:) Jednym słowem, jakby powiedziała Pani Ania- dziwaków coraz więcej:) Pragnę być dziwakiem, oby nie zabrakło mi już nigdy odwagi, aby podobać się tylko Panu, nie ludziom:)

  26. roza pisze:

    W naszej parafii jest aż dwóch ,,szafarzy” świeckich. Niestety! Dochodziło już do tego, że szafarz biegł przed księdzem rozdawać Komunię Świętą, a ksiądz siedział. Teraz dopiero widzę naszą tragedię…Modlimy się codziennie za naszych, kochanych kapłanów. Wierzę, że dobry i litościwy Pan pozwoli im przejrzeć na oczy. Obecnie mamy aż 5 kapłanów, więc po co szafarze dla tej garstki przystępującej do stołu Pańskiego? Na szczęście można obserwować, w którą stronę kieruje się szafarz i podejść do kapłana. Najgorzej ma mój syn, bo jako lektor nie wie, kto do niego podejdzie przy ołtarzu, a najczęściej pierwszy biegnie po Chrystusa SZAFARZ! O zgrozo!
    Taki nasz los. Z Panem przetrwamy wszystko.
    Nie przyjmuję Komunii Świętej od szafarzy i nie będę już nigdy od nich przyjmować. Jeśli ktoś ma wątpliwości, że tak trzeba, odsyłam do książek Anny Argasińskiej.

    • Roman Catholic Church pisze:

      O zgrozo! Kobieto ale jesteś przykra!
      Czyli rozumiem, że gdybyś umierała i szafarz mógłby ci udzielić Komunii to byś nie przyjęła, i tym samym byś się potępiła. I jeszcze syna swoimi wymysłami dręczysz…

      • wobroniewiary pisze:

        Czym innym jest udzielenie Komunii Świętej przez szafarza w chwili zagrożenia życia a czym innym posługa szafarzy w kościele gdzie jest dostateczna liczba księży, pamiętaj też że szafarz może udzielić Komunii Świętej lecz sakramentu spowiedzi i rozgrzeszenia może udzielić tylko kapłan i nic tu po szafarzu jeżeli osoba umierająca potrzebuje najpierw spowiedzi i rozgrzeszenia. Pamiętajmy o tym że szafarze zostali powołani do posługi tylko w chwilach nadzwyczajnych a nie na co dzień i w miejscach gdzie kapłanów brak np. 1 na 600 km.

      • roza pisze:

        Szkoda, że jestem przykra…:)P
        Gdyby zamiast kapłana do konającego przychodził szafarz, to co ze spowiedzią? Czy można przyjmować Komunię św. bez pojednania się z Panem? Bez przeproszenia za grzechy? Byłaby to Komunia świętokradzka, czyż nie? To po pierwsze. Po drugie, mój syn okazał się mądrzejszy ode mnie, bo pierwszy dotarł do książek Anny Argasińskiej i strony Wowitów. To on uczulił mnie, że nie należy przyjmować Komunii Świętej od szafarzy, jeśli w Kościele są kapłani. Ta posługa należy do kapłanów. Po trzecie przyjmując Komunię Świętą od kapłanów odczuwam niesamowity spokój i radość, szafarz zawsze wzbudzał mój niepokój i jakiś ból ,,w sercu”. Mamy żonatych szafarzy, a przecież Pan Jezus kazał nawet Apostołom opuścić swoje żony i iść za nim. Co najważniejsze, wiedzę tą odnalazłam w książkach Anny, bo sama ,,z siebie” bym nie śmiała tego głosić. Skoro sam Pan ją wybrał i uczynił ją narzędziem do głoszenia prawdy, to nie pozostaje mi nic innego jak Go słuchać w pokorze.
        Z książki Anny Argasińskiej:
        ,,To co napisałaś jest prawdą, której ludzkość, niestety nie przyjmie, dopóki czas Apokalipsy nie uświadomi ludziom, że wpadli w pułapkę, utkaną misternie nicią pajęczą duchów ciemności.”Tom V str. 132

      • Maria z Warszawy pisze:

        Rzymski Katolicki Kościele obudź się , czyżbyś zapomniał co jest powiedziane w Piśmie Świętym? „Choruje ktoś spośród was niech wezwie kapłana”, kapłana a nie szafarza.
        a więc ma rację, że jest „przykra ” – to kapłan jest powołany do posługi a nie do wyręczania się innymi.

  27. Bogusia pisze:

    SZKODA,ze dyskutuje sie ,o rzeczach oczywistych…!Podobnie jak z aborcja,ktora wedlug mnie nie podlega dyskusji…!!!Szukanie „racji” w sprawach,ktore nie podlagaja dyskusji-jest „spawka DIABLA”,ktory miesza w glowie …posuwajac nas do grzechu.Osoby piszace na tej stronie…to postaci inteligentne i majace pewna wiedze,ale czasami ,niektore z nich wdaja sie w rozmowe ,chyba tylko dlatego,ze chca podkreslic pewna „madrosc”=pokreslajac tym samym raczej jej brak( przepraszam, ale nie uzywam imion,wiec chyba nikogo nie urazilam) PRZED BOGIEM -nie „powinno”-a MUSI zgiac sie kolano…!O co tak naprawde chodzi w tych dyskusjach…? Kosciol NIGDY nie powinien byl DOPUSCIC do takowego zniewazenia,jak przyjmowanie Pana Jezusa w postawie stojacej.WSTYD,ze wogole musimy sie dopominac postawy kleczacej.
    @maxymilianie-podobaja mi sieTwoje poglady.
    Szczesc Boze!

  28. Piotr pisze:

    Ja też jestem zdziwiony że dyskutowało się o sprawach oczywistych ale jak widać zamęt w sprawie komunii zrobił swoje i dotyczy całej Polski 🙂 U mnie w mieście każda komunia była na klęcząco do około 2002-2003roku. Potem jakimś dziwnym trafem księża w parafiach powoli zaczęli usuwać klęczniki i propagować komunię na stojąco pod pretekstem, że babcie i dziadkowie mają słabe kolana – dziwne, że jakoś w latach 30,40,50tych itd. dziadkowie klękali i nie narzekali 🙂
    Główna przyczyna to tak naprawdę lenistwo… a za tym lenistwem idzie brak poszanowania dla sakramentu – niektórzy ludzie przestają wierzyć, że ten opłatek który przyjmują to tak naprawdę Bóg żywy!
    To jest niebezpieczne – bo jak można przeczytać wyżej – nawet niektórzy kapłani nie widzą w tym zniewagi i nie czują wewnętrznej czci oraz miłości do Najświętszego Sakramentu. A jeżeli oni nie mają szacunku to jak mają nauczyć tego wiernych…? Skoro biskup zatwierdził dał dowolność to po co się przejmować… – dziękuje bardzo za takie nastawienie 🙂
    Ja odczytuję komunie na stojąco jako dywersje diabła we wnętrzu kościoła. Działa on na osłabienie relacji wiernego z Bogiem i zasianie wątpliwości – uznanie że to tylko opłatek, symbol.
    W Holandii narodził się ruch heretycki wśród hierarchów, który doprowadził do spustoszenie w tamtym kościele. np. taki teolog-heretyk Edward Schillebeeckx twórca katechizmu holenderskiego. On stwierdził, że komunia to tylko opłatek, żaden Bóg, tylko symbol…

    Nie ma co dyskutować. Komunie powinno się przyjmować na klęcząco z miłości. To wyraz szacunku dla Bożego Ciała. A gdzie pokora i uniżenie wiernego tam wielkie błogosławieństwo.

    Natomiast: komunia na stojąco w dłużej perspektywie prowadzi ludzi do zwątpienia, że jest to Bóg żywy a wtedy jesteśmy już o krok od przyjmowania komunii św. do rąk… a to jest profanacja. I niech nikt nie myśli, że w Polsce nie ma na to szans… Jak nie będzie czci, to jesteśmy na najlepszej drodze do takiego stanu. nie wierzycie? To proszę sobie pojechać do Niemczech i policzyć wiernych na Mszy Św.

  29. AnnaMaria pisze:

    Piotr napisał „Ja odczytuję komunie na stojąco jako dywersje diabła we wnętrzu kościoła. Działa on na osłabienie relacji wiernego z Bogiem i zasianie wątpliwości – uznanie że to tylko opłatek, symbol.”
    A nasi kaplani nie mieli tyle dowagi i miłosci do Pana Jezusa a może i zrozumienia żeby przeciwstawic sie temu co jest ewidentnie realizacja planu masońskiego zniszczenia jego Koscioła i wiernych!!!

  30. goska pisze:

    ALE NAJWAŻNIEJSZE JEST CZYSTE SERCE, BY PANA JEZUSA NIE PRZYJMOWAĆ ŚWIĘTOKRADZKO, BO NAJCIĘŻSZE GRZECHY WYCHODZĄ Z UST, OBMOWY, PLOTKI POTWARZE, KŁAMSTWA Z KTÓRYCH SIĘ LUDZIE NIE SPOWIADAJĄ BO POWTARZAJĄ SŁYSZAŁEM A TE ZASŁYSZANE KŁAMSTWA SĄ GRZECHAMI ŚMIERTELNYMI.

  31. Mari pisze:

    Można podpisać zamieszczoną pod linkiem petycję przeciwko przyjmowaniu Eucharystii na stojąco, do ręki i od szafarza. Potrzeba jeszcze 1483 podpisów. Tłumaczenie treści z jęz. angielskiego jest niestety automatyczne, jednak sens petycji pozostaje oczywisty. Proszę o przekazywanie linku dalej:
    http://www.change.org/p/the-roman-catholic-church-stop-communion-in-the-hand-and-take-it-from-a-priest-not-a-minister

    • Wiesław pisze:

      Z chęcią podpisałbym tę petycję ale nie rozumiem jej treści i nie wiem jak to zrobić.

      • Mari pisze:

        Ta petycja niestety została zamknięta. Jednak można się podpisać pod kolejną petycją w tej samej sprawie, tym razem skierowaną bezpośrednio do Ojca Świętego. Do czego zachęcam i proszę o udostępnianie linku z petycją dalej.
        Podaję link:
        https://www.change.org/p/pope-francis-to-stop-communion-in-the-hand-which-archbishop-schneider-says-was-introduced-illicitly-secondly-to-write-a-new-syllabus-of-errors-on-vatican-2
        Treść powinna być przetłumaczona na język polski – niestety automatycznie, co niesie ze sobą pewną niezręczność w tłumaczeniu. Po prawej stronie petycji wpisujemy imię, nazwisko, e-mail i podpisujemy poprzez kliknięcie pola oznaczonego czerwonym kolorem, z napisem „znak” – w tłumaczeniu na jęz. polski lub „sign” – w jęz. angielskim.

      • Mari pisze:

        Ponieważ link do drugiej petycji (o której napisałam w komentarzu z 25 grudnia) nadal wyświetla treści w języku oryginalnym, wklejam przetłumaczoną automatycznie na język polski petycję. W podpisie należy jeszcze, oprócz imienia, nazwiska, adresu e-mail, dodać miasto.

      • Mari pisze:

        Treść drugiej petycji:
        „Aby zatrzymać komunię na rękę – co mówi abp Schneider został wprowadzony nielegalnie. Po drugie – aby napisać nowy program nauczania błędów na Watykanie 2

        Dominie Stemp
        Etchingham, United Kingdom
        Arcybiskup Atanazy Schneider wyjaśnia na Utube – jak brak szacunku zaatakował Kościół RC, w odniesieniu do Komunii Świętej, co prowadzi do utraty wiary w realną obecność. Chce poprawna praktyka przyjmowania na języku mają być przywrócone, w trybie pilnym. Mówi też, Kościół jest w kryzysie, w taki sam sposób, to było podczas herezji ariańskiej, i dlatego chce papieża, aby napisać nowy program nauczania błędów na Soborze Watykańskim II.
        LIST DO
        Franciszek
        Aby zatrzymać komunię na rękę – co mówi abp Schneider został wprowadzony nielegalnie. Po drugie – aby napisać nowy program nauczania błędów na Watykanie 2”

  32. viola pisze:

    WAŻNE DO OBEJŻENIA ZAGROZENIA DUCHOWE
    /edycja/

    • wobroniewiary pisze:

      Dziękuję ale mamy inne zdanie!
      Dla mnie koniem trojańskim są „tradsi” popierający lefebrystów, sedewakantystów i suspendowanych kapłanów, plujący na św. Jana Pawła II i na wszystko co powstało po IISW

  33. marko5 pisze:

    Powiem jedno.Stac ,to mogła pod Krzyżem na Golgocie NMP , bo w niebie na Święty , Święty klęka cały Dwór Niebieski z NMP na czele.Nie klęka tylko diabeł , bo nie ma kolan.To całe mowienie tylko o wnętrzu to czysta manipulacja.Należy jedno czynić i drugiego nie zaniedbywać – czyli co najmniej klekać i kochać sercem.Myśl , słowo i czyn mają być jednakowe inaczej to tylko pozory i dewocja.Jezus jest Panem teraz i na wieki

  34. Benita pisze:

    A ja miałam sen, że przyjmowałam komunię na leżąco przed ołtarzem, podawał kapłan,który wydawał się, że rósł i Hostia też powiekszała sie i jaśniała… Była ogromna i lśniła jak słońce

  35. aga pisze:

    Szczesc Boze!
    Czy ktos moglby mi pomoc i podac linki do wiarygodnych zrodel w jezyku angielskim. Znalazlam sporo stron na ten temat, ale potrzebuje czegosc ”pewnego i teologiczneg”. Przyjmuje komunie na kolanach i na jezyk, jestem wyjatkiem w polskiej parafii i angielskiej do ktorej naleze (mieszkam w Anglii). Nigdy nikt nie robil mi zadnych problemow ani nie dyskutowalam na ten temat do zeszlego miesiaca, kiedy moja 8 letnia corka przyjela swoja pierwsza komunie…i powiedziala, ze bedzie tak jak ja na kolanach i na jezyk. Polski ksiadz nie robil problemu, ale katechetka angielska i angielski proboszcz probowali mnie przekonac, ze na reke to bardzo tradycyjny sposob z poczatkow kosciola, to powrot do tradycji i definitywnie nie gorszy sposob niz na jezyk…Ja powiedzialam, ze dla mnie to niemozliwe, a corka zrobi co bedzie chciala (ukleknela, dostala na jezyk i chciala prezkonac inne dzieci z klasy-Chwala Panu!). Ale chcialabym zrobic mala prezentacje dla katechetki i ksiedza na ten temat. Materialow mam troche, ale ja jestem bardzo teologiczna i nie wiem, ktore zrodla sa wartosciowe. Jesli ktos zna wiarygodne angielskie strony to bardzo prosze o liki. Bog zaplac

  36. maksymilianin pisze:

    Owoce rekolekcji 5 września 2016

    chaos przed porządkiem – bezprawie przed prawem
    strata przed pociechą – śmierć przed zmartwychwstaniem
    kłamstwo idzie przed prawdą pustka przed przelaniem
    powstanie do życia poprzedza upadek

    zapierasz się prawdy aby dla niej skonać
    żyjesz w obfitości aby wszystkim wzgardzić
    najpierw trwonisz wieczność aby ja odzyskać
    żyjesz dniem dzisiejszym by co dzień umierać

  37. Krisent pisze:

    Lucyfer został strącony do PIEKŁA za to, że nie chciał uklęknąć przed Bogiem. Uważał się bowiem za równego Bogu. Chcesz iść do PIEKŁĄ to nie oddawaj czci Bogu !!!

  38. Janek pisze:

    30 lat temu , podczas objawień Matki Bożej w Oławie, po raz pierwszy Matka Najświętsza ostrzegała by nie przyjmować pod żadnym pozorem Komunii na rękę. Mówiła także, by kapłani nie próbowali wprowadzać do rozdawania komunii osób świeckich. Ostrzegała przed taką formą. Wówczas w całej Polsce rozdawano Komunię na klęcząco i do ust. Na straży tej formy stał prymas tysiąclecia Kar. Stefan Wyszyński
    Po dwudziestu latach nie zważając na synod biskupów w Warszawie, który również w swych pismach nakazywał rozdawanie Komunii na klęcząco, wprowadził jeden biskup na południu Polski komunię na rękę i kursy dla szafarzy komunijnych.
    W Katechizmie Kościoła Katolickiego dokładnie pisze, jak i kto może rozdawać Komunię, czyli na klęcząco i do ust, jedynie od osób obciążonych kalectwem nie można wymagać przyklękania, czy klęczenia. Katechizm ten obowiązuje wszystkich katolików na całym świecie, bo zatwierdził go Papież
    Serce boli patrząc jak znieważany jet Pan Jezus. Ale wszystko ma swój czas. I jeżeli przyjdzie wojna, to niech nikt nie mówi że Bóg jest niesprawiedliwy.

  39. Ada pisze:

    Witajcie, proszę Was o radę. Mądrą radę.
    W naszej parafii ksiądz wprowadził Komunię św na stojąco 1,5 roku temu. Na głośny mój sprzeciw tak się zaciął że nie udzielał Komunii nikomu kto klękał. Po prawie roku modlitw za kapłana zgodził się na podawanie Komunii Św klęczącym, ale tylko 4 osobom, które „walczyły” (tzn także odeszliśmy pro trochu do innej parafii gdzie było to możliwe, ale z radością wróciliśmy do „swoich”). Po czasie doszła do tego pewna pobożna kobieta, która czuła wewnątrz że powinna klękać, i taką jej Pan Jezus dał łaskę, że jak podchodziła stojąc to nie „czuła” Boga, a na klęcząco to jakby „sami Aniołowie jej udzielali Komunii Św.”. Niestety ksiądz na nią krzyczał publicznie i zabronił klękania. I od tej pory także tym 4 osobom nie udziela Komunii na klęcząco. Mi tego nie powiedział osobiście więc na ostatniej Mszy poszłam do Komunii św. Ksiądz mnie obszedł i powiedział proszę wstać, wrócił i czekał aż wstanę, więc skłoniłam się tylko klęcząc i odeszłam. i teraz powiedzcie co robić, oprócz modlitwy, czy odejść do innej parafii (choć w tym wcześniejszym etapie Pan Bóg dał mi znak żeby wrócić, nie zostawiać tak tego) czy być tu na Mszy od czasu do czasu i nie podchodzić do Komunii Św, czy jednak podchodzić, klękać i odchodzić bez Komunii Św.? Dodam że dialog nie jest możliwy ze strony kapłana, w pierwszym etapie otarło się nawet o biskupa, ale to jeszcze pogorszyło sprawę. Biskup też jest za staniem zresztą, aczkolwiek przyznał że nie można odmówić klęczącemu sakramentu. Ogromna rozterka, ale też powiem Wam, że to nie dzieje się moją siłą. Ja zawsze byłam tak nieśmiałą osobą, że to że ja podchodzę publicznie i klękam, to jest moc Boża. i to,że przy swoim temperamencie, nie czuję ni joty gniewu na tego kapłana, a wręcz tylko smutek i zatroskanie o Niego, i tym więcej się modlę. Myślę, że byłą zbyt mała wiara i dużo grzechów, że Pan Bóg dopuścił tą sytuację. Na pewno dziękuję Wam za słowa umocnienia, bo już chwilami sama się zaczęłam zastanawiać nad w sumie jak dobrze ktoś napisał „oczywistością”. Jest też dużo szemrania w parafii, ludzie chodzą do kapłana i „sączą” zawiść do innych, zazdrośni nie wiem o co. a kapłan pogubiony, wrzeszczy i na ludzi, i na kapłanów którzy są czasem gościnnie i udzielą Komunii tym którzy klękają. Poradźcie proszę.
    Z Panem Bogiem

    • wobroniewiary pisze:

      Nie mogę poradzić Ci, co masz zrobić, mogę tyko napisać co ja bym zrobiła.
      A ja zrobiłabym tak:
      – na tygodniu chodziłabym na Mszę św. tam gdzie można klękać i przyjmowała Komunię św. na klęcząco
      – w niedzielę i w święta: chodziłabym w dwa miejsca. Najpierw bym przyjęła Komunię św.na klęcząco tam, gdzie można a tu w parafii bym klękała i przyjmowała Pana Jezusa duchowo błagając Go o nawrócenie kapłana (w sercu, po cichu, a nie głośno)
      Pan Jezus działa w ciszy i daj Boże, ta pokorna postawa klęczenia i milczenia zmieni serce kapłana ….

      • Ada pisze:

        ale masz na myśli podchodzenie i klękanie, czy pozostanie w ławce w pozycji klęczącej?

        • wobroniewiary pisze:

          A to już co ci serce podyktuje 🙂

          Niżej na dole wpisu masz odpowiedź na sprawy dotyczące mszy św. o uwolnienie z przekleństwa

        • Monika pisze:

          Można dwa razy w ciągu jednego dnia przyjmować fizycznie Najświętszy Sakrament i nieograniczoną ilość razy duchowo przyjmować Pana Jezusa. Fizycznie, dwa razy, pod warunkiem, że za drugim razem nie spóźnimy się na Mszę Świętą, czyli tylko wtedy, gdy uczestniczymy w całej Mszy Świętej.
          Intencji z pewnością nie brakuje i nie jest to grzechem dwa razy w jednym dniu uczestniczyć w pełni we Mszy Świętej.
          Jezus jest Panem!

        • wobroniewiary pisze:

          Oczywiście, że można ale twoje info nie ma nic wspólnego z kwestią Ady (tu chodzi o to, że u siebie nie może przyjąć na klęcząco a nie że dwa razy) Dlatego jeden raz u siebie może klęczeć i przyjąć duchowo aby ksiądz widział, że nie chce przyjmować na stojąco.

          Więc tu chodzi o co innego

        • Monika pisze:

          Czy aby naprawdę to nie ma nic wspólnego?
          A może nie warto o tym pisać i upowszechniać takiej wiadomości? Czyżby?
          Tym bardziej tutaj przy okazji, bo to się ewidentnie z tym wiąże.
          Przy okazji może ktoś się jeszcze dowie kto akurat tego nie wiedział.
          Ktoś mnie przynaglił, żeby o tym tu napisać, bo to z tym jest właśnie związane.
          Jedno z drugiego samo wypływa, co można z tym zrobić w takiej sytuacji a intencji naprawdę nie brakuje.

          Czyli: gdy Ada już zdecyduje i uda się na drugą Mszę Świętą, to dlaczego ma się wahać i pozostawać w ławce, i przyjmować tylko duchowo Pana Jezusa a nie podejść do Jezusa Eucharystycznego, by przyjąć Jezusa w postaci Konsekrowanej Hostii, skoro ma takie prawo, że może uczynić to dwa razy w ciągu jednego dnia?
          Czy jawnie ktoś Ją wykluczył ze Wspólnoty? Albo czy ma osobisty zakaz nie przyjmowania Pana Jezusa? Chyba Ksiądz nie wykluczył Ady? Jest w Kościele, jest w Jedności z Kościołem i z Jego Głową Jezusem – a przyjmowanie na klęcząco Pana Jezusa nie jest grzechem ciężkim ani w ogóle grzechem. Kto tak mówi?
          Bo tylko bez Spowiedzi Świętej po grzechu ciężkim nie mogłaby przyjąć Komunii Świętej.

          Więc podchodzi do Komunii Świętej w stanie Łaski uświęcającej, bo Kościół naucza, że ma do tego prawo aż dwa razy dziennie – a może za drugim razem Kapłan udzieli Jej Komunii Świętej, tego przecież nie wiemy. Może nie pierwszej niedzieli – może jeśli nie za pierwszym, to za którymś tam razem. Duch Święty działa w Kościele, i działa kędy chce.
          A czy Ty, Ado czujesz się wykluczona? Istotą chrześcijaństwa jest Jedność (w Credo mamy: Jeden Święty… Kościół).
          Ksiądz poddany szturmowi modlitewnemu do Nieba z pewnością nie będzie miał serca z kamienia i nie pozwoli odchodzić wiernej Parafiance bez przyjęcia Jezusa tygodniami, miesiącami albo i latami, zwłaszcza, jeśli wierna będzie obecna co niedzielę a może i codziennie w kościele i będzie podchodzić za każdym razem do Komunii Świętej. Tu w tym wypadku ważne jest, że można dwukrotnie przyjąć Komunię Świętą każdego dnia. Warto mieć tego świadomość, bo może w końcu Kapłan zdecyduje się udzielić tej Komunii Św. a wtedy Ada będzie wiedziała, i będzie gotowa, że może ją przyjąć drugi raz w tym dniu.

          Kapłan może i tłumaczy swoje decyzje sobie i wiernym na przykład ściskiem w kościele ale na tygodniu? Tu nie ma czym wytłumaczyć. Wiemy jak to jest na tygodniu.
          Codziennie na porannej Mszy Świętej jestem i widzę, że: jak może i w niedzielę czasem nie ma miejsca jak i gdzie w kościele uklęknąć, bo mimo małej wioski tak dużo osób na Niedzielnej Mszy Św. ale w tygodniu, codziennie rano, czasem bywa, że tylko 3 osoby są, oprócz księdza, organisty i kościelnego, czasem 7 czy więcej osób. Wtedy wszyscy podchodzimy i klękamy jak przy balaskach, tak jakby one były, chociaż ich nie widać. I wszyscy klęczą i to jest wtedy takie naturalne, spontaniczne – i nikt się wtedy nie zastanawia – dosłownie wszyscy klękają, i ci, którzy mają zwyczaj klękać zawsze i ci, którzy tylko od „święta” klękają, czyli na tygodniu.

          Piszesz Ado: „dialog nie jest możliwy ze strony kapłana” – czy naprawdę to takie niemożliwe? Jak więc to rozumieć? Co to znaczy, że już dialog niemożliwy z parafianami?
          Wystarczy się zastanowić: Jaka rodzina może przetrwać bez dialogu? Albo jaka wspólnota?
          Nasza wiara, religia Katolicka, oparta jest na dialogu człowieka z Bogiem i tylko wtedy może przetrwać, może istnieć – bez dialogu z Bogiem, to nie jest wiara. Wiary już wtedy nie ma.
          A dialog = modlitwa właśnie prowadzi do Jedności z Bogiem! Prowadzi też do Jedności z bliźnim. To fundament naszej wiary: dialog czyli modlitwa. Bez tego nie ma wspólnoty ani Jedności. Tak często zapominamy, że Jedność jest istotą chrześcijaństwa.
          Nic nie może nas odłączyć od Chrystusa, od Jego Miłości, nawet, jeśli musielibyśmy przyjmować Go tylko duchowo. Ale na razie w Polsce nie musimy tylko duchowo.

        • wobroniewiary pisze:

          Monika ty jak zaczniesz to trudno skończyć a i tak „biez vodki nie razbieriosz”
          Chodzi o to, że Ada chce przyjmować na klęcząco a nie o ilość razy!!!

          Skończyłam 🙂

        • Monika pisze:

          Długo pisałam, więc myślałam, że jasno to wyjaśniłam ale może mój język nie dla wszystkich jest jasny – starałam się wyraźnie napisać bo akurat dla mnie to jest tak proste i oczywiste, i nie ma nad czym się zastanawiać – czy podejść do księdza czy nie podejść?
          Skoro Ada jest gotowa przyjąć Pana Jezusa to dlaczego ma tego nie robić i ma pozostać w ławce według uznania?
          A jeśli ksiądz akurat zechce udzielić Komunii Św., to będzie spokojna, że dobrze robi, wiedząc i znając przepisy, że może drugi raz przyjąć, np. w intencji jakiejś duszy czyśćcowej czy zmarłej bliskiej osoby czy w jakiejś innej ważnej dla Niej intencji. Dlatego napisałam, że intencji nie brakuje – i dlatego korzystajmy z tych możliwości, ksiądz służy Bogu i jest dany dla Parafian a nie dla samego siebie.

          Ada chce przyjmować tylko na klęcząco, bo wie, że taka jest Wola Boża i że to najwłaściwsza postawa i wie, że tak zawsze każdy powinien przyjmować (chyba, że jest inwalidą lub chorym) a więc Adzie nikt nie może zabronić przyjmować Pana Jezusa w Najświętszym Sakramencie. Jeśli zdecyduje się chodzić także do innej Parafii to będzie gotowa przyjąć dwa razy: najpierw w innej a jednocześnie nie musi rezygnować z uczestniczenia w swojej Parafii – wiedząc, że może przyjąć drugi raz Eucharystycznego Pana Jezusa, nie musi pozostawać w ławce, tylko może podejść drugi raz do Komunii Świętej – w końcu nie wie przecież do końca czy ksiądz zmieni zdanie i nie zacznie udzielać Komunii Św. tym, którzy uklękną.

          A dlaczego nie podejść, skoro można i to aż dwa razy?
          Jeśli Ada nie podejdzie, to skąd ksiądz ma niby wiedzieć, że Ona jest gotowa przyjąć Pana Jezusa? A jeśli ksiądz w końcu udzieli Komunii Św. klękającym osobom – w co wierzę, że tak końcu się stanie, to Ada tym bardziej będzie upewniona, że źle nie zrobiła, że podeszła i uklękła. Bo klęka nie przed kapłanem ale przed Bogiem.
          Jeśli z klękających osób nikt nie podejdzie – co będzie to oznaczało? Chyba tylko to: że wszystkie te osoby mają odtąd przyjmować tylko duchowo? I do czego to doprowadzi?
          A ksiądz wtedy to już nawet się nie nie dowie, że jest ktoś, choćby jedna osoba, która chce uklęknąć przed Bogiem – bo może kiedyś zmieni zdanie ale wtedy już nie będzie tych, którzy klękają.

          Zdarza się też, że są osoby gościnnie w parafii lub gdyby jakaś pielgrzymka przyjechała spoza parafii gościnnie, tak znienacka (jak np. u nas tak ostatnio było i ksiądz o tym aż na Mszy Św. opowiadał, że była u nas pielgrzymka, bo to rzadkie wydarzenie), to czy ksiądz nie chciałby nikomu udzielić także wtedy Komunii Św., gdyby klęczeli?
          Pamiętam, że byłam dawno temu w takiej Parafii właśnie jako gość, i nie wiedziałam, że jedni księża udzielają tam Komunii Świętej klęczącym a drudzy nie i pamiętam, że jeden ksiądz mnie ominął ale wtedy przyjęłam Komunię z rąk drugiego Kapłana.

        • Maggie pisze:

          Spróbowalabym jeszcze raz klęczeć – Twoje upokorzenie jest niczym w porównaniu do tego jak Chrystus jest raniony. Porozmawiałabym otwarcie z proboszczem, stawiając rodzaj ultimatum, że napiszę też do biskupa z prośbą o interwencję.
          Chyba finalnie, jeśli (!) nic się nie zmieni, przeniosłabym się do tej innej parafii – skoro masz taką alternatywę.

  40. magda pisze:

    Też tak myślę, ja już nie umiem inaczej przyjąć Komunii Świętej jak na klęczkach. I daj Boże ,żeby było tak najdłużej . Kocham Cie Jezu ❤

  41. Ada pisze:

    do Monika:
    niestety dialog jest niemożliwy, ksiądz to przyjmuje jako bunt przeciw jego władzy, ucina wszystko słowem że nie chce rozmawiać, że – dosłownie – on tu rządzi, i niestety owszem, nasz kapłan mówi że my się wykluczamy ze wspólnoty nie słuchając go, i że nie powinniśmy przez to przyjmować Komunii. Ja to wręcz czuję jakąś wrogość, ale skoro kapłan trzyma w ręku Pana Jezusa, i wrzeszczy na ludzi….To jest normalnie krzyk na cały kościół: proszę wstać!!!! ale może to jest potrzebne, bo ludzie tak łatwo przyjęli tą decyzję, kilka osób mówiło że to nie tak powinno być, ale nikt nie ma odwagi postąpić inaczej. Jedno małżeństwo podjęło ten temat na kolędzie, to ksiądz wybiegł od nich z domu…. potem na chwilę wróciła „normalność” ale też tylko dla kilku osób. modlę się do Ducha św o radę. Zobaczymy. Ale przychodzą też takie myśli, że może urażę tym księdza, że postawię go w złym świetle przed innymi wiernymi,…. a z drugiej strony, że nie można tkwić w tym kłamstwie pobożności, że trzeba na przekór wszystkiemu pokazywać jak powinno być,…ehhh

  42. daniel pisze:

    Chciałem sie zapytac czy trzeba sie spowiadac z przyjmowania komuni sw na stojaco do ust?

    • wobroniewiary pisze:

      Nie wiem co myślisz i czujesz, ale najpierw zastanowiłabym się na Twoim miejscu, czy nie należy się spowiadać z czczenia devilla (bo devil to diabeł) – spójrz na swego maila!

      • daniel pisze:

        Dziękuje za sprostowanie w sumie racja nigdy sobie nie zdawałem z tego sprawy.A co do komuni to powinienem sie wyspowiadac z tego bo znalazłem kosciół w ktorym jest komunia na kolanach i tam zamierzam chodzic?

        • wobroniewiary pisze:

          I chodź tam i uwielbiaj Pana i przyjmuj na kolanach (ja tak przyjmuję) ale nie musisz się z tego spowiadać, że wcześniej przyjmowałeś na stojąco, bo to nie grzech ale przy okazji zwykłej rozmowy możesz nadmienić księdzu, dlaczego akurat tu chodzisz

          Ps. Witaj w grupie „kolanowców”

  43. daniel pisze:

    Dziekuje ci bardzo:) Jezus krolem wszechswiata!

  44. daniel pisze:

    Porozmawiam z ksiedzem tak zrobie:),Dzisiaj zle kregi ze tak powiem coraz bardziej chca wplynac na kosciół i zmienic tak aby wszystko było na czesc tego złego a nie naszego Pana Jezusa Chrystusa naszego Zbawiciela.Bardzo bardzo dziekuje za rade o email i o komunie bardzo dobra strona Ks.Adam mnie tutaj sprowadzil:)

  45. daniel pisze:

    witam chciałem zapytac bo ostatnio pokłociłem sie z bratem i przeprosilismy sie a pozniej przyjałem ciało Jezusa Chystusa i modliłem sie o przebaczenie i nałem sie czy to nie swietokradztwo ale sumienie podpowiadało mi ze nie i ten mail ktory zmieniłem w sumie nie zdawałem sobie z tego sprawy mam nadzieje ze dobrze zrobiłem?

  46. daniel pisze:

    od razu po kotni chciałem pzeprosic i w kosciele na mszy tez przepraszałem

  47. daniel pisze:

    Mam nadzieje że Pan Bóg mi wybaczył nie chciałbym robic nic przeciw jego woli.Jezu ufam tobie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s