Ks. Adam Skwarczyński – Apel do muzułmanów

  Bracia Muzułmanie, dzieci naszego Boga, bądźcie więc gotowi! Jednak nie na godzinę, w której wróg całej ludzkości, szatan (którego czcicielem i sługą jest Wasz sponsor, międzynarodowa masoneria) chce Was rzucić do przelewania naszej niewinnej krwi, lecz na przyjście Jezusa!

Bracia Muzułmanie!

       Jako polski ksiądz, kapłan Kościoła katolickiego, piszę do Was ten list, naglony Bożym natchnieniem. Mam nadzieję, że Polacy, znający Wasz język, przetłumaczą go Wam.

   Nazywam Was „braćmi”, chociaż Polska w swojej historii bardzo dużo od Was wycierpiała: niszczyliście nasze miasta, burzyliście zamki, paliliście kościoły, całe wsie równaliście z ziemią. Mordowaliście naszych przodków lub braliście ich w jasyr jako swoich niewolników. Nazywam Was jednak „braćmi” jako dzieci Jedynego Boga, który po to stworzył nas na ziemi, byśmy na niej zasłużyli sobie na Niebo czyli wieczne szczęście.

       Tak, na Niebo, a nie na jakiś „Raj”, wymyślony przez Mahometa. Taki „Raj”, w którym wiecznie zażywalibyście rozkoszy seksualnych, nie istnieje, ani Mahomet w nim na Was nie czeka! Zwiódł Was ten człowiek przed wiekami i zwodzi do dzisiaj. Zamiast czcić Prawdziwego Boga w Niebie, kochającego wszystkie swoje ziemskie dzieci, Wy zwracacie się w kierunku Mekki i oddajecie pokłony włosowi Mahometa. Pielgrzymujecie do tego włosa z jego brody wierząc, że przez to zasłużycie sobie na wieczną chwałę! Oszukał Was Mahomet, który sam nie był człowiekiem religijnym, więc i nie mógł założyć prawdziwej religii. Nie miał kontaktu ani z Prawdziwym Bogiem, ani z Jego aniołami. Z Bogiem, który jest Miłością.

       Nazywam Was „braćmi” teraz, gdy wiem, że macie u nas setki ukrytych meczetów, w których się gromadzicie; gdy wiem, że uzbroiliście się i czekacie na sygnał, żeby uderzyć na nas i rozprawić się z „niewiernymi”, jak nas nazywacie. Wiem że liczycie na to, iż jak to czynili Wasi przodkowie na szybkich koniach, uderzycie na nas znienacka, z zaskoczenia, co ma być źródłem waszej siły. Jednak nie liczcie na to! Nasz naród jest waleczny i pokona Was. Macie w planie spalenie kościołów wraz ze wszystkimi ludźmi w nich zamkniętymi i wymordowanie księży. Jesteśmy na to przygotowani lepiej niż myślicie, a zaskoczyć się nie damy.

       My żyjemy pod berłem Naszego Króla Jezusa i Naszej Królowej Maryi, a do naszej obrony stanie cała armia Aniołów. Szybko wyjdziemy z szoku, jaki spowoduje Wasz atak. Jedni z Was polegną, inni zostaną wypędzeni z Kraju. Nie podnoście więc na nas ręki, bo to Wam się nie opłaci. Za zabójstwo kogokolwiek, nawet jednego dziecka Bożego, osądzi Was bardzo surowo Bóg, a do żadnego „Raju” Was nie wpuści!

       Nazywam Was „braćmi” także dlatego, że za Wasze nawrócenie na naszą prawdziwą wiarę ofiarowałem Bogu swoje życie i swoje modlitwy, a razem ze mną wielu Polaków. Jezus Chrystus każe nam miłować nieprzyjaciół, a więc i Was. Ta nasza miłość wyrazi się także w tym, że to co wycierpimy od Was, za Was Bogu ofiarujemy! Jeśli przelejecie naszą krew, ona już jest za Was Bogu ofiarowana!

       Chociaż jest to przed Wami ukrywane, niektórzy z Was wiedzą, że ostatnio Jezus pokazał się wielu muzułmanom, a oni uwierzyli w Niego, porzuciwszy Mahometa. Muszą się z tym ukrywać, żebyście ich nie zabili. To samo zrobi Jezus wobec Was wszystkich: bliskie jest Jego powtórne przyjście na ziemię, które my nazywamy Paruzją. W jednej chwili ukaże się wszystkim mieszkańcom ziemi, i to niezależnie od tego jaką wiarę wyznawali, a przy tym pokaże im całe ich dotychczasowe życie. Będziecie więc mieli szansę uwierzyć w Niego i żyć według Jego nauki, żeby razem z Nim znaleźć się w Niebie, w Wiecznym Szczęściu.

       Bracia Muzułmanie, dzieci naszego Boga, bądźcie więc gotowi! Jednak nie na godzinę, w której wróg całej ludzkości, szatan (którego czcicielem i sługą jest Wasz sponsor, międzynarodowa masoneria) chce Was rzucić do przelewania naszej niewinnej krwi, lecz na przyjście Jezusa! On, Prawdziwy Bóg, kocha Was i za Was ofiarował Bogu Ojcu swoje życie na krzyżu. On nie chce, żeby oszukiwał Was szatan i wciągał Was do piekła na wieczne męczarnie. On chce Was wprowadzić za dobre, pełne miłości życie, do Domu swojego Ojca. Idźcie więc za Nim!

       Obiecuję Wam, Bracia, że do ostatniej chwili życia będę modlił się za Was, a jeśli wybierzecie dobrą i właściwą drogę, spotkamy się w Bramie Nieba. Na tę drogę jako kapłan Was błogosławię w Imię Prawdziwego Boga.

ks. Adam Skwarczyński
R., 31 lipca 2017

Apel do pobrania w pliku pdf: apel-do-muzulmanow

Reklamy