Ks. Adam Skwarczyński odpowiada: Jeśli wpatruję się w niebo usiane gwiazdami, myślę o Prawdziwym Niebie, w którym Pan Jezus czeka na mnie

– Co Ksiądz myśli o niezwykłym układzie planet na niebie? Roi się w internecie od różnych zapowiedzi, przypuszczeń, interpretacji…?

– Pożyjemy – zobaczymy! Mnie to specjalnie nie interesuje – odpowiadałem. Oczywiście jest to wyjątkowe zjawisko astronomiczne – ktoś twierdzi, że niepowtarzalne, jedyne takie od chwili powstania ziemi 6 tysięcy lat temu – ale na pewno niewiele ma wspólnego z Apokalipsą świętego Jana. Apostoł nie zagłębia się przecież w astronomię, a opisywany przez niego „wielki znak na niebie” dotyczy rzeczywistości duchowej. Podobnie zresztą jak „pieczętowanie” ludzi, które niektórym kojarzy się z „czipowaniem”, a przecież chodzi tu o myślenie „po diabelsku” (znak na czole) i takież działanie (znak na ręku).

       Jeśli wpatruję się w niebo usiane gwiazdami, myślę o Prawdziwym Niebie, w którym Pan Jezus czeka na mnie, przygotowawszy mi tam mieszkanie. Tak robiła święta Teresa od Dzieciątka Jezus jako dziewczynka, odnajdując pierwszą literę swojego imienia, ułożoną z gwiazd. Stamtąd też oczekuję pouczenia w sprawach „apokaliptycznych” i bez trudu znajduję je. Oto co sama Królowa Nieba i Ziemi przekazuje nam przez ks. Gobbiego pod datą 30.11.1974:

62 a «Najmilsi synowie, niech wasze serca się nie trwożą. Czemu wątpicie? Dlaczego z niepewnością patrzycie na teraźniejszość i w przyszłość, szukając przepowiedzianego wam przeze Mnie znaku?

b Jeden jest tylko znak, który Bóg daje dzisiejszemu światu i Kościołowi: to Ja.

c To Ja, zapowiedziana jako wielki znak na Niebie, jako Niewiasta obleczona w słońce, z księżycem jak z kobiercem u stóp i z dwunastu gwiazdami, jak ze świetlaną koroną, wokół głowy.

d Zostało również zapowiedziane Moje zwycięstwo nad czerwonym Smokiem, nad ateizmem tryumfującym i pozornie dziś zwycięskim. Odniosę Moje zwycięstwo przez tryumf Mego Niepokalanego Serca w świecie. Osiągnę je z Kapłanami należącymi do Mojego Ruchu.

e Nie szukajcie innych cudów na niebie, to będzie jedyny cud! (…)».

– A co to za gwiazdy w Apokalipsie, zrzucone przez smoka na ziemię?

– Sięgnijmy to tego samego źródła – do książki ks. Gobbiego „Do kapłanów, umiłowanych synów Matki Bożej”. Oto wyjaśnienie naszej Królowej spod daty 13.05.1976, w rocznicę pierwszego objawienia fatimskiego:

99 […] e Teraz przeżywacie chwile, w których czerwony Smok, czyli marksistowski ateizm, rozszerza się po całym świecie i dokonuje coraz większego spustoszenia w duszach.

f Naprawdę udaje się mu zwieść i strącić z nieba trzecią część gwiazd.

g Tymi gwiazdami na firmamencie Kościoła są Pasterze: to wy, Moi biedni synowie Kapłani.

h Czyż nie potwierdził wam tego również Wikariusz Mojego Syna, że dziś najdrożsi przyjaciele i bracia dzielący ten sam stół – Kapłani i Zakonnicy – zdradzają Kościół i powstają przeciw niemu?

i Nadeszła więc pora, byście uciekali się do wielkiego lekarstwa, jakie daje wam Ojciec dla oparcia się zwodzeniu szatana i dla przeciwstawienia się prawdziwemu odstępstwu – szerzącemu się coraz bardziej wśród Moich biednych dzieci. Poświęćcie się Mojemu Niepokalanemu Sercu.

j Tym, którzy poświęcają się Mojemu Niepokalanemu Sercu, ponownie obiecuję ocalenie: wybawienie od błędu na tym świecie i zbawienie – w wieczności».

       W książce ks. Gobbiego znajdujemy wyjaśnienie wielu innych obrazów z Apokalipsy, warto ją czytać. To, co w niej dotyczy nadchodzących wydarzeń, próbowałem poskładać w jedną całość i przybliżyć czytelnikom mojego piątego zeszytu z serii „Iskra z Polski”.

Reklamy