Ks. Adam Skwarczyński w prezencie urodzinowym Matce Bożej: “Iskra z Polski” numer 5 – Na czym polegać będzie Tryumf Niepokalanego Serca Maryi.

Znak Bestii na czole i na ręce – to nie czipy!
Matka Boża dość obszernie porusza takie tematy apokalip­tyczne, jak Czarna Bestia – pantera – masoneria światowa i jej działanie [405], Bestia podobna do baranka – masoneria kościelna [406], Antychryst i jego liczba 666 [407], znak Bestii na czole i na ręce (czyli myślenie i działanie po szatańsku, a nie żadne „czipy”!) oraz Krzyż jako pieczęć Maryi [410], Anioł Pierwszej Plagi (kara za nieczystość: rak i AIDS) [411]

KONIECZNE BOLESNE OCZYSZCZENIE
I. Kiedy…? Często jestem jakby zaskoczona, widząc z jakim niepokojem – a czasami nawet ze zbyt ludzką ciekawością – patrzycie w przyszłość. Zdarza się wam często zadawać sobie pytanie: «A więc kiedy nastąpi to oczyszczenie?» Niektórzy nawet sądzą, że mogą w Moim imieniu wskazywać daty i pewne terminy. Zapominają, że ta godzina i chwila jest tajemnicą, ukrytą w miłosiernym i ojcowskim Sercu Boga [81 l,m].

oklada_iskra_5

1. WPROWADZENIE
       Oczekiwanie na Tryumf Niepokalanego Serca Maryi zaczęło się w 1917 roku, kiedy to trójka fatimskich pastuszków usłyszała z ust samej Królowej Nieba i Ziemi jego zapowiedź. Przez 100 lat o nadchodzącym Tryumfie mówiło i pisało wielu, gdyby ich jednak zapytać – nawet najtęższe umysły, największych pisarzy, mówców i kaznodziei – na czym ma on polegać – jest rzeczą wątpliwą, czy potrafiliby dać właściwą odpowiedź… Byłoby tak głównie dlatego, że Matka Boża łączy swój Tryumf z Paruzją Jej Boskiego Syna, ta zaś prawie przez wszystkich przesuwana jest na koniec świata i traktowana jako coś marginalnego. Bo kto przejmuje się końcem świata, który „sam przyjdzie w swoim czasie, na pewno dość odległym”…?
Na szczęście Matka Najświętsza nie pozostawiła nas bez dokładnych wyjaśnień, a nawet bez zarysowania planu działania, mającego przybliżyć (wręcz przyśpieszyć!) to wydarzenie. Jej słowa rozpoznawał w swej duszy i zapisywał przez 25 lat włoski kapłan Stefano Gobbi, posyłany nieustannie przez Maryję do różnych krajów, by rozszerzał Kapłański Ruch Maryjny. Prowadził spotkania z kapłanami, ale także z ludźmi świeckimi wokół nich zgroma­dzonymi, w formie tzw. „Wieczerników”. Przekazywał im pouczenia Królowej, zebrane potem w pokaźnej, gdyż liczącej ponad 600 stron książce, zatytułowanej: „Do kapłanów, umiłowanych synów Matki Bożej”. Taki tytuł poleciła jej nadać watykańska Kongregacja Doktryny Wiary, która nie zakwes­tionowała żadnego szczegółu w jej treści, prócz samego tytułu, który pierwotnie brzmiał: „Matka Boża do kapłanów, swoich umiłowanych synów”. Książka przynosi nam naświetlenie problemów dzisiaj „niemodnych”, mianowicie tragicznej (pod wieloma względami!) sytuacji Kościoła w chwili obecnej oraz bliskiej już Paruzji jako wydarzenia całkowicie odrębnego od przyjścia Jezusa na Sąd Ostateczny. Mimo to możemy ją czytać „bezpiecznie”, skoro najwyższe w Kościele czynniki nie dopatrzyły się w niej żadnych błędów czy nieścisłości.
Gdy ktoś na coś czeka, jest rzeczą zrozumiałą, że stawia pytanie o czas, w którym to nastąpi. Członkowie K.R.M. także je stawiali, jednak rachuba czasu Matki Bożej była z gruntu inna niż nasza. Przez 25 lat często używała takich określeń, jak „wkrótce”, „w nadchodzącym roku” (czy dziesięcio­leciu), „bardzo blisko”, „już nadszedł czas”, „zaczęły się decydujące (wielkie) wydarzenia” itp. A gdy ksiądz Gobbi miał już przestać otrzymywać Jej orędzia i pouczenia, „na pożegnanie” utwierdziła nas w przekonaniu, że „Jej trzecia tajemnica [fatimska] stanie się jawna poprzez sam rozwój wydarzeń” [425 g]. „Stanie się jawna”, ponieważ dotychczas nie została w pełni ujawniona, a do niej właśnie odnoszą się wydarzenia, do których przygotowuje Maryja swój Ruch Kapłański.
Może nie wszyscy wiedzą, że chociaż w Polsce dostępna jest bez ograniczeń książka „Matka Boża do Kapłanów…”, sam Kapłański Ruch Maryjny przestał istnieć na początku 1984 roku, a to z woli ks. Prymasa Józefa Glempa. Anatol Kaszczuk, który przeszczepił Ruch na grunt polski, próbował potem namówić ks. Prymasa do jego reaktywowania, jednak bezskutecznie. Nie powiodły się też, na dłuższą metę, próby wskrzeszenia go w oparciu o jakiś zakon lub diecezję.
Tak więc mamy dziwną sytuację: z tego właśnie kraju, jedynego na świecie, w którym K.R.M. oficjalnie nie istnieje, wychodzi „Iskra” – nasz ruch, odpowiadający na oczekiwania Niepokalanego Serca Maryi! Że tak jest, przekona się o tym każdy, kto zapozna się z poniższymi cytatami z książki ks. Gobbiego. Idea K.R.M. wyszła z Fatimy, a „Iskra” pociesza zbolałe serce Matki Bożej Fatimskiej, starając się uratować od potępienia mnóstwo ludzi, za których nie było komu ofiarować się i modlić (zob. 249 h-j).
Niech wszyscy, którzy przyłączyli się do naszej „Iskry” przez ofiarę ze swojego codziennego krzyża i modlitwę za cały świat, czytają te teksty z radością: dany nam jest ogrom łask dla najwspanialszego apostolstwa, dla najświętszej Bożej sprawy! Niech także pomyślą, na ile żyją na co dzień swoim oddaniem się Maryi w niewolę miłości. Może to oddanie wymaga pogłębienia, i to w duchu dziecięcej prostoty, serdeczności, zaufania? Przecież Matka Najświętsza pragnie w pełni królować, a więc i tryumfować, w naszych sercach, zanim Jej tryumf ogarnie wszystkich ludzi, ocalałych po nadchodzącym oczyszczeniu świata.
Według niektórych „przekazów” odnowiony świat będzie zanurzony w duchowej światłości Trzech Najświętszych Serc Jezusa, Maryi i Józefa – jakby trzech słońc, rozświetlających i ogrzewających wszystkie ludzkie serca, stanowiących jakby „małą (ziemską) Trójcę”, doskonałe odbicie Trójcy Najświętszej. Poważnie więc potraktujmy zachętę Matki Bożej, by powierzyć się opiece św. Józefa i naśladować go w realizacji planów Ojca Przedwiecznego (zob. 567 e). Jako Patron Kościoła Powszechnego opiekuje się nim z taką miłością i czułością, jaką otaczał na ziemi Głowę Kościoła – powierzonego mu Syna Bożego-Syna Maryi. Chociaż do tej pory raczej pozostawał w cieniu, odnowiony Kościół będzie miał szansę wykorzystać w pełni jego orędownictwo i zapatrzyć się w jego świetlany przykład pełnego cnót życia.
Ludzie świeccy, czytając książkę, mogą chwilami odnieść wrażenie, że adresowana jest nie do nich, lecz do samych kapłanów. Tymczasem Matka Najświętsza posyłała ks. Gobbiego do tak wielu krajów, by prowadził tam spotkania „wieczernikowe” także dla świeckich, na których Ona tak bardzo liczy i z których chce utworzyć zastęp apostołów czasów ostatecznych. Niech więc także ci wszyscy, którzy przyłączyli się do „Iskry z Polski”, do siebie odniosą treść tej (piątej z kolei) broszury, z wyjątkiem problematyki czysto kapłańskiej. A gdy Maryja ubolewa nad stanem moralnym kapłanów, niech dzielą z Nią ból serca i pomagają Jej, przez swoje ofiary i modlitwy, zdobyć serca Jej umiłowanych synów.

2. ŚWIAT I KOŚCIÓŁ W GODZINIE BITWY.
I. Świat. Sytuacja ludzi staje się coraz cięższa. Zapomniano o Bogu. Wielu uparcie Go odrzuca. Jakże liczni są dzisiaj ci, którzy Go praktycznie nie znają!
Biedne, biedne pokolenie, tak splamione i zepsute przez ducha zła, że powstało przeciwko Bogu, by znowu powtórzyć swe wyzwa­nie: «Non serviam: Nie będę służyć, nie uznam Boga!» [60 b,c].
Ludzkość buntuje się przeciwko Panu i biegnie nieugięcie drogą odrzucania Boga. Ta postawa prowadzi ją do otchłani śmierci i zni­szczenia. Jakże wielu jest tych, którzy giną każdego dnia, ogarnięci powszechnym i bardzo niebezpiecznym zamętem! [248 j].
Świat stał się gorszy niż w czasach potopu. Dlatego grozi wam prawdziwe niebezpieczeństwo zagubienia się na złych drogach grzechu i niewierności w tym życiu i zguby wiecznej – w życiu przyszłym [252 c].
Udało mu się [szatanowi] zwieść was przez pychę. Umiał przygotować wszystko w sposób bardzo inteligentny. Nagiął do swego planu wszystkie dziedziny nauki i techniki ludzkiej, nakazując wszystkiemu bunt przeciw Bogu. W jego rękach znajduje się już duża część ludzkości. Oszustwem umiał przyciągnąć do siebie uczonych, artystów, filozofów, erudytów i możnych. Zwiedzeni przez niego, oddali się dziś na jego służbę, by działać bez Boga i przeciw Bogu [127 c,d].
Szatan ustanowił swe królestwo na świecie. Panuje w nim obecnie pewny swojego zwycięstwa. Siły – które kierują i wpływają na ludzkie wydarzenia zgodnie ze swymi nikczemnymi planami – to mroczne i diabelskie moce Zła. Udało się im doprowadzić całą ludzkość do życia bez Boga. Rozszerzyły błąd ateizmu teoretycz­nego i praktycznego. Utworzyły nowe bożki, przed którymi ludzkość pada na twarz w adoracji. Są nimi przyjemność, pieniądz, pycha, nieczystość, panowanie i bezbożność. Dlatego w tych latach przemoc coraz bardziej się rozszerzała. Egoizm uczynił twardymi i niewrażliwymi ludzkie serca. Nienawiść zapłonęła jak ogień gorejący. Wojny wybuchły we wszystkich częściach świata. Żyjecie obecnie w zagrożeniu nową, straszliwą wojną światową, która doprowadzi do zniszczenia ludów i narodów – a nikt nie wyjdzie z niej jako zwycięzca [495 c].
II. Kościół. Szatan coraz bardziej otwarcie spiskuje w Moim Kościele. Pozyskał już sobie wielu Moich synów Kapłanów. Oszukuje ich fałszywą ułudą, jaką wszystkim proponuje marksizm. Jest nią: interesowanie się wyłącznie ubogimi; chrześcijaństwo zaangażo­wane jedynie w budowanie bardziej sprawiedliwej społeczności ludzkiej; Kościół niby bardziej ewangeliczny – pozbawiony swej hierarchicznej struktury.
Ten rzeczywisty rozłam w Moim Kościele, to prawdziwe odstępstwo wielu Moich synów Kapłanów, będzie jeszcze wyraź­niejsze, stanie się nawet otwartym i gwałtownym buntem [90 h,i].
Spójrzcie, ilu waszych braci Kapłanów zdradza Prawdę, usiłując niby lepiej przystosować ją do mentalności świata. Pociąga ich zwodnicza iluzja, że ludzie będą ich lepiej rozumieć, bardziej słuchać i łatwiej pójdą za nimi. Nie ma bardziej niebezpiecznego złudzenia [91 h].
Iluż to Moich biednych synów Kapłanów doszło w końcu do tego, że są wyłącznie ze świata, i stało się jego więźniami[98 l].
Iluż Moich najmilszych synów wątpi i już nie wierzy! Gdybyś­cie widzieli Moimi oczyma, jak wielka epidemia duchowa dotyka całego Kościoła! Powstrzymuje ona jego apostolskie działanie, rani i paraliżuje jego żywotność, często doprowadza do tego, że również jego wysiłek ewangeliza­cyjny staje się próżny i nieskuteczny [301].
Teraz przeżywacie chwile, w których czerwonemu Smokowi […] naprawdę udaje się zwieść i strącić z nieba trzecią część gwiazd. Tymi gwiazdami na firmamencie Kościoła są Pasterze: to wy, Moi biedni synowie Kapłani [99 e-g].
Niestety wzrasta liczba Kapłanów, którzy sprawują Eucharystię, chociaż już w nią nie wierzą. Jedni z nich przeczą rzeczywistej obecności Mojego Syna Jezusa, inni chcieliby tę obecność ograniczyć tylko do czasu celebrowania Mszy św. Jeszcze inni sprowadzają ją do obecności czysto duchowej i symbolicznej. Błędy te szerzą się, mimo że właściwa nauka została jasno potwierdzona przez nauczanie Kościoła, szczególnie przez Papieża.
Niestety przyjdzie czas, że ten błąd będzie miał jeszcze więcej zwolenników, a w Kościele prawie zaniknie woń adoracji i Najświętszej Ofiary. Przez to ohyda spustoszenia – która już weszła do Świętej Świątyni Bożej – osiągnie swój szczyt [141 m-o].
Świątynia ta – obecnie bezczeszczona – zdaje się walić. Kolumny Prawdy wydają się pękać, a wielu Pasterzy padło ofiarą najpoważniejszych błędów! Wszystko skażone jest grzechem, który chciałby splamić nawet ołtarz. Świętokradztwa mnożą się, a kielich Bożej Sprawiedliwości jest już wypełniony [146 g-i].
Ta Męka [Jezusa] powtarza się w Kościele – Jego Mistycznym Ciele. Odnawia się w was wszystkich, powołanych, by być sługami Jego miłości i cierpienia. Znoście ze Mną sąd świata, odrzucenie, prześladowanie i skazanie przez społeczeństwo, które nadal zapiera się swojego Boga i kroczy w ciemnościach zepsucia, nienawiści i niemoralności [224 j,k].
Zobaczcie, czy jest dzisiaj boleść większa od Mojej. Znieważa się Mojego Syna i pogardza Nim. Swoi znowu Go porzucają i zdradzają. Mnożące się coraz bardziej świętokradztwa splatają nową koronę cierniową, otaczającą Tabernakula rozsiane po wszystkich częściach świata. Kościół, Jego Mistyczne Ciało, jest znów rozdarty przez podział i zagrożony przez błąd. Wierni synowie wezwani są do znoszenia wielkich cierpień, pogardy i zniewag ze strony tych, którzy Mnie nie słuchają [248 h].
Naprawdę powtarza się dziś Wielki Piątek – w formie o wiele większej i powszechniejszej niż w chwili męki i śmierci Jezusa na Krzyżu. Jednemu zachowaniu z tamtego czasu odpowiada dziś tysiąc podobnych gestów. I tak Jezus – w Kościele, Swym Mistycznym Ciele – ciągle powtarza Swój bolesny okrzyk: «Boże Mój, czemuś Mnie opuścił?»
O, Kościele, nigdy tak jak dziś nie przypominałeś twego ukrzyżowanego Oblubieńca! Dla ciebie też jest to godzina agonii, opuszczenia i bolesnej śmierci na krzyżu. Obok ciebie jednak, w twój Wielki Piątek, stoi Matka Bolesna [323 l,o].
O, Kościele, Mistyczne Ciało Mojego Jezusa! W swej bolesnej drodze na Kalwarię doszedłeś do jedenastej stacji. Twoje ciało, na nowo ukrzyżowane, jest rozdarte i zranione! [170 s].
Zob. także: Dusza Maryi przeszyta mieczem [527].
III. Bitwa. Niewiasta obleczona w słońce walczy otwarcie, wraz ze Swym zastępem, przeciwko armii dowodzonej przez czerwonego Smoka, na którego usługi oddała się czarna Bestia wychodząca z morza. Czerwony Smok to marksistowski ateizm, który teraz podbił cały świat i prowadzi ludzkość do utworzenia nowej cywilizacji bez Boga. Oto dlaczego świat stał się jałową i zimną pustynią, pogrą­żoną w chłodzie nienawiści, w ciemności grzechu i nieczystości.
Czarna Bestia to masoneria, która przeniknęła nawet do Kościoła. Atakuje i rani go, usiłuje go zniszczyć podstępną taktyką. Jej duch rozszerza się wszędzie jak trująca chmura, która prowadzi do paraliżu wiary, tłumi gorliwość apostolską, oddala coraz bardziej od Jezusa i Jego Ewangelii [267 n-p].
Szatanowi udało się wejść do Kościoła, nowego Izraela Bożego. Wszedł do niego z oparami błędu i grzechu, utraty wiary i odstępstwa, kompromisu ze światem i poszukiwania przyjemności. W tych latach udało mu się zwieść Biskupów i Kapłanów, osoby zakonne i wiernych. Siły masońskie weszły do Kościoła w sposób podstępny i ukryty. Wzniosły swą twierdzę w tym samym miejscu, w którym żyje i pracuje Wikariusz Mojego Syna Jezusa.
Żyjecie w krwawych latach walki. Dla was wszystkich nadeszła właśnie wielka próba. Wszystko, co zawiera się w trzeciej – jeszcze nie ujawnionej – części Mojego przesłania, właśnie się realizuje. Staje się ona odtąd jawna poprzez wydarzenia, które właśnie przeżywacie [495 c-e].
Z miejsca, w którym objawiłam się jako Niewiasta obleczona w słońce, wzywam was wszystkich do zgromadzenia się wokół waszego Niebieskiego Wodza.
Oto czasy wielkiej bitwy między Mną a potężnym zastępem pod rozkazami czerwonego Smoka i czarnej Bestii. […]
Na czele tego zastępu stoi sam Lucyfer, powtarzający dziś swe wyzwanie skierowane przeciwko Panu, aby samemu otrzymać cześć należną Bogu. Walczą po jego stronie wszystkie demony, które obecnie rozeszły się z piekła po ziemi, aby jak największą liczbę dusz doprowadzić do potępienia. Przyłączają się do nich wszystkie duchy potępionych i tych, którzy w tym życiu kroczą odrzucając Boga. Obrażają Go, bluźnią Mu, idą drogą egoizmu i nienawiści, zła i nieczystości. Ich jedynym celem jest poszukiwanie przyjemności, zaspokajanie wszelkich namiętności. Walczą o zwycięstwo niena­wiści, zła, nieczystości.
Oddział, który Sama prowadzę, uformowany jest ze wszystkich aniołów i świętych Raju. Dowodzi nimi święty Michał Archanioł, stojący na czele niebieskich zastępów. To wielka bitwa. Toczy się ona zwłaszcza w sferze duchów[314 a-f].
Matka Boża dość obszernie porusza takie tematy apokalip­tyczne, jak Czarna Bestia – pantera – masoneria światowa i jej działanie [405], Bestia podobna do baranka – masoneria kościelna [406], Antychryst i jego liczba 666 [407], znak Bestii na czole i na ręce (czyli myślenie i działanie po szatańsku, a nie żadne „czipy”!) oraz Krzyż jako pieczęć Maryi [410], Anioł Pierwszej Plagi (kara za nieczystość: rak i AIDS) [411].
Diagnozę obecnej epoki znajdujemy także w [463 f], a zwłaszcza w [477] pod tytułem akapitu „Godzina Mojego wielkiego bólu”.

Pobierz i czytaj całość w plikach pdf:
Do czytania: Iskra 5 (kliknij)
Do druku: Iskra 5 (kliknij)

Akt oddania Matce Bożej Kard. Stefana Wyszyńskiego:

Matko Boża, Niepokalana Maryjo! Tobie poświęcam ciało i duszę moją, wszystkie modlitwy i prace, radości i cierpienia, wszystko, czym jestem i co posiadam. Ochotnym sercem oddaję się Tobie w niewolę miłości. Pozostawiam Ci zupełną swobodę posługiwania się mną dla zbawienia ludzi i ku pomocy Kościołowi świętemu, którego jesteś Matką. Chcę odtąd wszystko czynić z Tobą, przez Ciebie i dla Ciebie. Wiem, że własnymi siłami niczego nie dokonam. Ty zaś wszystko możesz, co jest wolą Twego Syna, i zawsze zwyciężasz. Spraw więc, Wspomożycielko Wiernych, by moja rodzina, parafia i cała Ojczyzna były rzeczywistym królestwem Twego Syna i Twoim. Amen.

Akt oddania ks. A.S., posiada aprobatę Kościoła

     O Maryjo, w Twoim Niepokalanym Sercu każde stworzenie ma swoje miejsce, a Niebo i ziemia podziwiają Twoje cnoty i sycą się ich wonią. I ja z podziwem i czcią wchodzę dzisiaj, i to już na zawsze, do rajskiego Ogrodu Twego Niepokalanego Serca, gdyż sama mnie do tego zachęcasz w tych najbardziej niebezpiecznych dla świata chwilach.
Jestem CAŁY TWÓJ – i dzisiaj, i do końca moich dni, i przez całą wieczność. Możesz obchodzić się ze mną jak ze wszystkimi kwiatami Twego Ogrodu: zabrać mnie stąd, choćby i dziś, i przesadzić w inne miejsce, podlewać wodą pociech lub dotknąć suszą oschłości i trudu, otoczyć pięknymi kwiatami ludzi bliskich i przyjaznych lub cierniami niechętnych i wrogich. Możesz dać mi obfitość pokarmu lub jałową glebę głodu, braków i niepowodzeń, a nawet odciąć mnie od korzenia życia i zdrowia, bo wiem, że w Twoich rękach będzie mi najlepiej. Chcę podobać się we wszystkim tylko Tobie, o Różo Mistyczna, Różo Męki i Chwały, Najpię­kniejszy Kwiecie Nieba i Ziemi.
Czyń ze mną, co tylko chcesz. Od tej chwili uznaję, że wszystko, co mnie spotka, będzie z Twojej ręki, o Maryjo. Będę Ci za wszystko dziękować, choćby nieraz bolało i choćbym nie rozumiał, dlaczego to mnie spotyka. Nawet po śmierci chcę na wieki być w Raju Twojego Niepo­kalanego Serca i tylko w Nim wielbić Boga, a nie w jakiś inny sposób.
Weź mnie takim, jakim dzisiaj jestem, i uczyń mnie takim, jakim chcesz mnie mieć, ku chwale Boga, teraz i przez wszystkie wieki wieków. Amen.

Akt poświęcenia się świętemu Józefowi

Święty Józefie, mój najmilszy Ojcze, po Jezusie i Maryi najdroższy mojemu sercu, Tobie się powierzam i oddaję, jak powierzyli się Twej opiece Boży Syn i Jego Przeczysta Matka. Przyjmij mnie za swoje dziecko, bo ja na całe życie obieram Cię za Ojca, Opiekuna, Obrońcę i Przewodnika mej duszy. O mój najlepszy Ojcze, święty Józefie, prowadź mnie prostą drogą do Jezusa i Maryi. Naucz mnie kochać wszystkich czystą miłością i być gotowym do poświęceń dla bliźnich. Naucz walczyć z pokusami ciała, świata i szatana i znosić w cichości każdy krzyż, jaki mnie spotka. Naucz pokory i posłuszeństwa woli Bożej. O najdroższy święty Józefie, bądź Piastunem mej duszy, odkupionej Krwią Chrystusa. Czuwaj nade mną, jak strzegłeś Dzieciątka Jezus, a ja Ci przyrzekam wierność, miłość i całkowite posłuszeństwo, bo ufam, że za Twym wstawien­nictwem będę zbawiony. Nie patrz na moją nędzę, ale dla miłości Jezusa i Maryi przyjmij mnie pod swą Ojcowską opiekę. Amen.

Przyjdź, Duchu Święty,
przyjdź przez potężne wstawien­nictwo
Niepokalanego Serca Maryi,
Twojej umiłowanej Oblubienicy.

Reklamy