List ks. Adama Skwarczyńskiego „DO MOICH WSPÓŁBRACI KAPŁANÓW. Windą do Nieba…”

Zgodnie z zapowiedzią przedstawiamy List księdza Adama Skwarczyńskiego:
„DO MOICH WSPÓŁBRACI KAPŁANÓW. Windą do Nieba…
„Ty pójdź za Mną!” (J 21,22).

Od Adminów:
I część można czytać z lekkim niedowierzaniem, potem część II i po niej jeszcze raz wtedy wrócić do części I-ej. Przez pryzmat informacji, że do księdza od lat mówi Matka Boża i co i jak mówi (tak jak do ks. Gobbiego – łatwiej jest zrozumieć część I-ą, rzeczywiście „ciężką i wprost niewiarygodną”
Przy okazji – prosimy o wpisywanie się każdego, kto zdecyduje się odmawiać codziennie choćby jedno Zdrowaś za księdza Adama

 Wstęp:

I. Z MARYJĄ TERAZ I W GODZINIE ŚMIERCI NASZEJ.

Drodzy Bracia, wybaczcie, że jeszcze raz zabieram głos w tak drażliwej sprawie. Wiem, że moje listy mogą budzić kontrowersje, jednak muszę do końca wypełnić to, co jest mi dane. Niech będę tą wycieraczką, na której oczyścicie swoje obuwie, a nawet postawicie je ociekające błotem. Przyjdzie czas, „moja godzina”, kiedy wielu zmieni swoje nastawienie i skorzysta z pewnych uwag i rad, a o to przecież chodzi…

Dobre przygotowanie się do nadchodzących wydarzeń, związanych z Powtórnym Przyjściem Pana, może wielu z nas uchronić przed duchowym załamaniem oraz zaprzepaszczeniem roli, jaką powinniśmy odegrać w Kościele. Nie można jednak budować na kruchym fundamencie, jakim mogą okazać się czyjeś osobiste przeczucia, a nawet wizje. Czy możesz wskazać nam – jakbym słyszał to Wasze pytanie – jakieś teksty zaaprobowane przez Kościół, które by nam, księżom, pomogły wyrobić sobie własny pogląd na te wydarzenia? Może nawet na zbliżające się męczeństwo, o którym piszesz…?

Należałem, i to niemal od początku jego zaistnienia aż do zlikwidowania go w Polsce, do Kapłańskiego Ruchu Maryjnego, założonego przez ks. Stefano Gobbiego. 16 lat temu należało do niego 400 biskupów i 60.000 kapłanów, a 5000 zakończyło ziemską wędrówkę. Pamiętam napięcie, z jakim długo czekaliśmy na werdykt cenzora watykańskiego, oceniającego teologiczną poprawność książki ks. Gobbiego z orędziami Matki Bożej. Bardzo cieszyliśmy się, że nie zakwestionowano niczego w jej treści, a zmianie uległ tylko jej tytuł, który od tamtej pory brzmi: „Do kapłanów, umiłowanych synów Matki Bożej”. Skoro książka otrzymała aprobatę najwyższych czynników, a jej autor co roku spotykał się na prywatnej audiencji z Papieżem, możemy bezpiecznie ją czytać, a nawet otoczyć wielkim szacunkiem. Przytoczę z niej tylko niektóre zdania Matki Bożej, w nawiasach podając numery tytułów i akapitów. Mógłbym dokonać ich syntezy, łącząc je tematycznie (np. „nasze TAK na wolę Ojca”), jednak zamieszczenie ich w kolejności da czytelnikom jakiś pogląd na to, na jak wielu stronicach (lepiej powiedzieć: w jak wielu krajach i miejscowościach i pod iloma datami – bo każdy tekst przekazany został gdzie indziej) nasza Matka i Nauczycielka porusza interesujący nas temat. Będą to głównie teksty, dotyczące ofiary z naszego cierpienia i życia. Zaczną się od słów RADOŚĆ KRZYŻA. Na początek jednak trzy natury bardziej ogólnej. Czytając je, stawiam sobie pytanie: dlaczego aż takie odrzucenie, wyśmianie i prześladowania spotykają dzisiaj tych, którzy głoszą przecież to samo, co w nich znajdujemy…?

«Jego drugie przyjście podobne będzie do pierwszego, Moi najmilsi synowie. Powrót Jezusa w chwale – przed Jego ostatnim przyjściem na Sąd Ostateczny – podobny będzie do Jego narodzenia w tę Świętą Noc, [gdy blask Jego chwały ogarnął całą okolicę – uwaga moja – ks. A.S.]. Godzina ta jednak należy do tajemnic Ojca. Świat będzie całkowicie ogarnięty ciemnością negacji Boga, uporczywego odrzucania Go i buntu przeciwko Jego prawu miłości. Chłód nienawiści na nowo spustoszy drogi tego świata. Prawie nikt nie będzie gotowy na Jego przyjście. Wielcy nie będą już nawet o Nim pamiętać, bogacze zamkną przed Nim drzwi, a Jego uczniowie będą bardzo zajęci szukaniem samych siebie i umacnianiem swoich pozycji… „Czy jednak Syn Człowieczy znajdzie wiarę na ziemi, gdy przyjdzie?” Przybędzie niespodziewanie, a świat nie będzie gotów na Jego przyjście. Przybędzie na sąd, na który człowiek nie będzie przygotowany. Przyjdzie, aby – po pokonaniu i zniszczeniu swych wrogów – ustanowić swoje Królestwo na świecie. Po raz drugi Syn przybędzie do was poprzez swoją Matkę. Jak Słowo Ojca posłużyło się Moim dziewiczym łonem, by dotrzeć do was, tak Jezus posłuży się Moim Niepokalanym Sercem, aby przybyć i zapanować wśród was [166 e-i].

Moje Boskie Dzieciątko […] powróci pewnego dnia w mocy Boskiej chwały i doprowadzi czas i historię do pełni. Przez swą Boską i chwalebną obecność uczyni On wszystko nowe. Przeżywacie tajemnicę tego drugiego adwentu, przygotowującego was na przyjęcie Jezusa, gdy powróci do was na obłokach niebieskich […]. Wtedy czas osiągnie pełnię. Wtedy Niepokalane Serce waszej Niebieskiej Mamy pozna tryumf w ostatecznym i chwalebnym tryumfie swego Syna Jezusa [603 j,k, zob. 565 k].

Druga Pięćdziesiątnica nadejdzie, aby przynieść ludzkości – która stała się ponownie pogańska i żyje pod potężnym wpływem Złego – pełną komunię życia z jej Panem, który ją stworzył, odkupił i ocalił.

Pobierz List: Ksieza-list-Ostrzez III-mecz

Reklamy