NIE BĘDZIE „TYSIĄCLETNIEGO RAJU” NA ZIEMI! – teologiczna ocena tekstów Marii od Bożego Miłosierdzia.

 Zgodnie z zapowiedzią publikujemy otrzymaną od Księdza Adama Skwarczyńskiego teologiczną ocenę tekstów Marii od Bożego Miłosierdzia.

fragment:

Praca Marii od Bożego Miłosierdzia nad „Księgą”, która ma być czytana „jak Biblia” i na równi z nią stawiana (!), miała trwać przez trzy miesiące wg jednego z pierwszych orędzi, a tymczasem wypuszcza ona setki tych tekstów, i to latami. „Im więcej, tym lepiej”, gdyż w mętnej wodzie, w powodzi słów trudno dostrzec szczegóły, a przecież, jak mówi porzekadło, „diabeł tkwi w szczegółach”. Niektóre zapowiedzi najwyraźniej nie potwierdziły się: tylko kilka miesięcy miało nas dzielić od wydarzeń, objawionych w Garabandal (tekst z 19.02.2011), rok 2011 miał być rokiem oczyszczenia, miał ukazać się światu gniew Ojca, a ludzie na całym świecie mieli zrozumieć Bożą interwencję (11.03.2011).

Próbowałem zmierzyć się z systematycznym przeglądem całości, ale trzeba by było mieć na to sporo czasu, którego ja nie mam. Jedyne, co mogę zrobić, to narazić się osobom przemawiającym przez Marię (np. 3 marca 2012 roku czytamy: „Nigdy nie analizujcie słowa Mojego Syna”) i krytycznie spojrzeć na dwa główne punkty przez nią poruszane – o nich za chwilę. Te zarzuty Marii pod adresem „analizujących” i wątpiących przypominają mi „Oławę” – tam „Niebo” rzucało gromy na kardynała i groziło mu, że jeśli nie uwierzy w „słowa z Nieba” i nie ustanowi „sanktuarium”, zostanie surowo ukarany (chyba śmiercią), a nawet potępiony na wieki. Jest to bardzo sprytny podstęp złego ducha, który chce uśpić czujność przeciętnego czytelnika, a teologa odwieść od analizy i krytycznego spojrzenia na teksty.

Nie mogąc systematycznie zająć się całością orędzi, chcę poruszyć tylko dwa główne ich wątki: „Ostrzeżenie” oraz (głównie!) „1000-letni Raj”. Wprawdzie co do pierwszego z nich – „Ostrzeżenia” -trudno mieć poważniejsze wątpliwości, jednak w powodzi słów nieco rozmył się jego kształt i zasięg, więc uzasadnione będzie sięgnięcie do innego źródła, które zawiera jego opis. Chyba najdokładniej o tej godzinie informuje nas prawosławna mistyczka Vassula Ryden, którą dobrze znam osobiście i doceniam jej charyzmat rozmów z Panem Jezusem. Tych, którzy chcieliby stawać w opozycji i podważać prawdziwość oraz wiarygodność jej charyzmatu, a może i zniesławiać samą Vassulę, odsyłam do wydawnictwa Vox Domini. Na swojej stronie internetowej zamieściło ono jej samoobronę, podjętą na prośbę kard. Ratzingera, obalającą punkt po punkcie jego zarzuty i wyjaśniającą wątpliwości. Kardynał podziękował Vassuli i uznał jej odpowiedzi za jasne i wystarczające, a tym samym potwierdził, że nie ma w jej książkach punktów sprzecznych z nauką Kościoła katolickiego. Oto fragment 4. tomu jej książki Prawdziwe Życie w Bogu. Przypisy z książki zamieszczono w nawiasach kwadratowych.

15 września 1991 [Faza I]

«Niebawem, już wkrótce, otworzę nagle Moją Świątynię w Niebiosach i odsłoniętymi oczami ujrzysz tam jakby tajemne objawienie: miriady Aniołów, Tronów, Panowań i Potęg, Mocy. Wszyscy upadają na twarz wokół Arki Przymierza [Por. Ap 11,19. (Przyp. red.)]. Potem Tchnienie muśnie twoje oblicze i Potęgi Niebios zadrżą. Po błyskawicach nastąpi huk grzmotu. „Wtedy nastąpi okres ucisku, jakiego nie było, odkąd narody powstały aż do chwili obecnej” (Dn 12,1), bo pozwolę twej duszy dostrzec wszystkie wydarzenia twojego życia: odsłonię je jedno po drugim. Ku przerażeniu swej duszy uświadomisz sobie, w jakim stopniu twoje grzechy spowodowały popłynięcie niewinnej krwi dusz-ofiar. Wtedy każę twej duszy zobaczyć i uświadomić sobie, w jakim stopniu nigdy nie wypełniałeś Mojego Prawa. Jak zwój, który się rozwija, otworzę Arkę Przymierza i uświadomię ci twój brak szacunku wobec Prawa». [Faza II]

ZAKOŃCZENIE:

Cieszę się, że mogłem zabrać głos w tak ważnych kwestiach, chociaż mogli to uczynić inni, lepiej do tego przygotowani. Zrobiłem to w wielkim pośpiechu, gdyż pytania wielu nie dawały mi spokoju. Można było napisać i więcej, i w sposób bardziej przemyślany, poddać to pisanie „leżakowaniu”, by dojrzało, na co nie miałem ani godziny czasu. Powierzając każde z tych słów Najświętszej Maryi Dziewicy (której „epoka” się zbliża) proszę Ją, by nadała im swoją własną moc i wartość. Niech przyniosą jak największą chwałę Bogu i pożytek Drogim Czytelnikom.

/Uwaga: wyjaśniłem już wszystko, jak umiałem. Jednak w razie pytań odezwę się na: wobroniewiaryitradycji./

Pobierz opracowanie teologicznej oceny tekstów Marii BM 1000-lat

Link stały: tutaj (zakładka ksiądz Adam Skwarczyński)

Reklamy