Słowo ks. Adama Skwarczyńskiego o Nowym Świecie

Słowo ks. Adama Skwarczyńskiego we Mszy św. za Margaretki i Przyjaciół 17 grudnia 2011

 Wprowadzenie do Mszy świętej:

       W ten grudniowy adwentowy wieczór gromadzimy się, aby dziękować Panu Bogu za rok szczęśliwie przeżyty, za owoce naszych modlitw. To, że ksiądz jeszcze tutaj stoi, że mówi, że modli się razem… To jest dowód, że modlitwy były skuteczne – Pan Bóg podtrzymuje mnie na duszy i na ciele. Chcę odwdzięczyć się za wasze modlitwy, włączając w tę ofiarę Mszy świętej tu obecnych i wszystkich, którzy, powiadomieni listem, łączą się duchowo z nami w różnych stronach Polski. Spośród was Pan Bóg już zabrał niektórych modlących się z nami rok temu, i o nich też chcę pamiętać…

       * * *

       Panie Boże, co chcesz tym konkretnym ludziom powiedzieć w tej właśnie godzinie? Tematów cisnęło się mnóstwo. Musiałem je odpędzać, przekreślać, ciągle stawiając sobie pytanie: co jest najważniejsze. Nie: co w ogóle byłoby do powiedzenia, ale co na tę właśnie godzinę.

       Chcę wam powiedzieć to, co wielu ludziom odpowiadałem: płaczącym, zasmuconym, zatroskanym, nawet zrozpaczonym: nadchodzi Nowy Świat, w którym nie będzie większych problemów. Wytrwajcie, nastawcie się na przetrwanie.

       – Kiedy to będzie? – każdy pyta. A ja odpowiadam: czekamy z dnia na dzień. Chyba już bardzo blisko. Ja przynajmniej czekam w wielkim napięciu. – O, to dobrze; bo jeżeli Ksiądz czeka z dnia na dzień, to pewno blisko już jest ten Nowy Świat!

       Ale dzisiaj przyszła myśl taka: musisz nastawić ludzi na przetrwanie trudnych chwil, które nadchodzą; trudnych chwil, w których będzie się rodzić w bólu Nowy Świat.

Jak by się chciało, żeby już Pan Bóg powiedział ostanie słowo na widok tego, czym żyją ludzie… Co to za życie? Bardziej śmierć niż życie dla wielu! Żeby powiedział: DOSYĆ! STOP! – i zaczął oczyszczenie, o którym myślimy, za którym tęsknimy. Ale… jest jedno ALE: żeby Bóg powiedział swoje słowo, wcześniej jeszcze szatan musi powiedzieć swoje ostatnie słowo, a tego nie uczynił…..

całość: Margaretka-Msza’11 lub tutaj: pdf oraz: komentarze kapłana

Reklamy