Świadectwo księdza Adama Skwarczyńskiego – o zniewoleniu osoby dzięki „Marii z Irlandii”

Świadectwo ks. Adama Skwarczyńskiego:

    We wtorek 31 lipca o godz. 10.30 zadzwoniła pewna kobieta, bardzo zaniepokojona dwoma faktami: od tygodnia, a więc od czasu, gdy zaczęła odmawiać modlitwy Mery z Irlandii i zaopatrzyła się w propagowaną przez nią pieczęć Bestii, ogarniał ją coraz większy lęk, a przy tym klienci przestali nagle przychodzić do sklepu, który prowadzi razem z mężem – zagroziło im bankructwo. Mogłem użyć egzorcyzmu, a potem mocy Bożego błogosławieństwa, gdy rozmówczyni zobowiązała się, że nie tylko sama porzuci „krucjatki” oraz pieczęć Bestii, ale ostrzegać będzie przed nimi innych, by zło naprawić dobrem. Ostrzegłem ją też przed publikacjami A.S. z Nowego Sącza, który zarzuca Polskę tekstami i modlitewkami wątpliwej wartości. Ludzie porzucają Różaniec, a klepią te modlitewki, mające rzekomo „wielką moc”… Niech uciekają od nich jak najdalej, a pamiętają, że RÓŻAŃCA NIGDY ZA DUŻO! Kto rozważy cztery jego części, a ma jeszcze chwilę czasu, niech okaże miłość i posłuszeństwo Królowej Nieba i Ziemi i… zaczyna następny Różaniec!

    Do swojego świadectwa dołączam kapłańskie błogosławieństwo dla wszystkich, którzy pójdą w ślady mojej rozmówczyni.

Nikola pisze:
1) JAK POWIESIŁAM PIECZĘĆ BOGA OJCA W SKLEPIE TO PRZEZ KILKA DNI UTARGI SPADŁY NAWET DO ZERA,WCZORAJ ZDJĘŁAM I WYRZUCIŁAM DO KOSZA I DZISIAJ ZARAZ LEPIEJ, NIE WIEM TYLKO CZY ODMAWIAĆ TE KRUCJATY?

2) dzisiaj:
BYŁAM DZISIAJ RANO U SPOWIEDZI, KSIĄDZ ZAKAZAŁ MI CZYTAĆ OSTRZEŻENIA I STRONĘ KRÓLOWEJ POKOJU.BYŁY DNI ŻE BARDZO ŹLE SIĘ CZUŁAM PO CZYTANIU TYCH ORĘDZI I TAK JAKOŚ MNIE NOSIŁO,W NOCY TO KOSZMARY.

Reklamy