Forum o „orędziach”

282 odpowiedzi na „Forum o „orędziach”

  1. janusznestor pisze:

    No, to ruszajmy z pokorą w Imię Boże!

  2. pieknoscikosciola pisze:

    Odkrywając ruch Nowej Ery cz. 1

    Każdy poważny kryzys buduje wśród społeczeństwa antycypację apokaliptycznych zdarzeń i nadejście wybawiciela/mesjasza, który wszystkich ochroni. Obecny kryzys ekonomiczny, wydumany kryzys ekologiczny, wojna z Bliskim Wschodem, możliwość zaistnienia wojny nuklearnej itd wszystkie dolewają oliwy do ognia i wszystkie są przemyślanymi działaniami w budowaniu nowego globalnego systemu/ nowego porządku świata.

    System ten przejmuje wszystkie aspekty życia na naszej planecie pod swoją jurysdykcję, co musi być jasne, również i aspekt religijny. Podczas pierwszej próby zbudowania globalnego rządu pod auspicjami Ligii Narodów mała grupa religijna działająca głównie poprzez Towarzystwo Teozoficznepromowała nadejście nowego mesjasza w osobie Jiddu Krishnamurti.

    Przed kryzysem lat 80-tych ta sama grupa, wraz ze stworzonym przez nich ruchem New Age promowała nadejście nowego mesjasza w osobie Chrystusa Maitreya. Dziś ta sama grupa przygotowuje młodych ludzi na dokładnie ten sam scenariusz tzn powstanie globalnego rządu, zmianę wszystkich paradygmatów, łącznie z ekonomią i powołanie namaszczonego władcy ponad tym systemem.

    Wszystko to co dziś jest promowane odgórnie, co obserwujemy w ruchach religijnych (np. łączenie wschodnich praktyk religijnych z Chrześcijaństwem), politycznych (np. budowa rządu światowego,Agenda 21), ekonomicznych (np zrównoważony rozwój), kulturowych (np multikulturalizm) jest z nami obecne od przynajmniej 80 lat. Ruch Teozoficzny i jego system New Age są bardzo istotnymi elementami tych zmian, warto więc zapoznać się z tym co reprezentują, co promują i jaki mają cel.

    Poniżej zamieszczamy prelekcję z 2006 roku, na której Constance Cumbey autorka pierwszej krytycznej książki na temat ruchu new age opisuje jak się na niego natknęła, tłumaczy podstawowe motywy przejawiające się w działalności ruchu i historię jak doszło do tego, że ludzie na całym świecie w latach 80-tych dowiedzieli się o nim i w znacznym stopniu zatrzymali jego rozwój, a tym samym budowę globalnego systemu.

    Dla zainteresowanych link do całej książki “THE HIDDEN DANGERS OF THE RAINBOW” wydanej w latach 80-tych: LINK PDF

    Krótki opis ruchu:
    Ruch “New Age” (Nowej Ery) zaczął działać publicznie w 1975 roku prowadząc od początku zaplanowaną i wprowadzaną w życie kampanię propagandową. Kampania ta została wytyczona z dużym wyprzedzeniem przez pisma Alice Bailey (1880-1949) (córka Sir Abe Baileya, sponsora organizacji Cecila Rhodesa), Angi Jogi (pisma Nicholasa Roericha 1874-1947) i H.G. Wellsa, (który blisko współpracował z Anglo-Amerykańskim Establishmentem poprzez m.in. Grupę Milnera).

    Książki A. Bailey:
    The Externalisation of the Hierarchy; The Rays and the Initiations; Initiation: Human and Solar; The Reappearance of the Christ; Esoteric Psychology (2 tomy); The Destiny of the Nations; The Unfinished Autobiography; Discipleship in the New Age (2 tomy);

    Książki N. Roericha:
    Maitreya (Roerich Museum Press, 1932); Shambhala, the Resplendent; The Agni Yoga series.

    Książki H.G. Wellsa:
    An Open Conspiracy: Blueprints for a World Revolution; An Outline of History (2 tomy).

    Propaganda ta psychologicznie przygotowuje świat na przyjęcie ruchu Nowej Ery oraz ”Chrystusa” Nowej Ery, jak również towarzyszącej “hierarchii”, która m.in. zawiera:
    – Podkreślanie ewolucji razem z jej logiczną konkluzją, że człowiek może być ostatecznie udoskonalony/doskonały.
    – Nauczanie tego, że wszystkie dusze i całe życie i materia są ze sobą wzajemnie powiązane.
    – Nauczanie tego, że “królestwo Boże” jest jedynie realizacją “kontrolowanego przez ducha/duszę” człowieka na ziemi w codziennym życiu.
    – Nauczanie, że niektórzy ludzie osiągnęli już cel kontroli duszy lub doskonałości.
    – Nauczanie, że chociaż wszyscy ludzie i rasy itp. są równe, to są one na “różnych etapach rozwoju ewolucyjnego”. (Wszyscy jesteśmy równi, ale niektórzy są równiejsi od innych!)
    – Nauczanie, że od zawsze istniał “Plan” oraz, że plan ten był zawsze obecny na różnych etapach ewolucji na przestrzeni dziejów.
    – Promowanie terapii kolorami, holistycznego zdrowia, kontroli umysłu, i iridologii.

    Ruch New Age operuje kilkoma ważnymi identyfikacyjnymi i mistycznymi symbolami. Nie są one używane jednocześnie, ale wszystkie są obecnie w użyciu:
    1. Tęcza- (również nazywana Antahkarana lub Tęczowy Most). Symbol ten wykożystywany jest jako element hipnotyczny. Oni także nazywają tęczę “Międzynarodowym Znakiem Pokoju”. Twierdzą że budują tęczowy most pomiędzy osobowością (Ty) i nad-duszą, Wielkim Uniwersalnym Umysłem (który nazywają Sanat Kumara, ie. Lucyfer!).
    2. Trójkąt.
    3. Symbol centrujący: Seria stopniowo zmniejszających się kręgów aż do czarnego punktu lub jasnego centrum.
    4. Promienie światła; do reprezentacji Siedmiu Promieni ich zdaniem istniejących w przyrodzie i w tęczy.
    5. Krzyż z przecinającymi go poprzecznymi liniami.
    6. Koło.
    7. Koło z punktem w środku.
    8. Koło podzielone na 2 części.
    9. Koło podzielone na 4 części.
    10. Swastyka. Jest także powszechnie używana w Towarzystwie Teozoficznym.
    11. 666: Nawet logo książki “Aquarian Conspiracy” napisanej przez Marilyn Ferguson wyraźnie przypomina 666!. W książce “The Rays and the Initiations” Alice Bailey na stronie 79 omawia niektóre znaczenia i “święte przymioty” liczby 666. Traktat “Treatise on Cosmic Fire” na stronie 306 podaje, że 666 to numer jednego z trzech “niebiański” mężczyzn. W książce “The Keys of Enoch: the Book of Knowledge”, która jest kolejną ważną “Biblią” New Age, mówi tym którzy przeszli inicjację by używali ciągu cyfr, tak często jak to tylko możliwe, aby przyspieszyć nadejście tzw “Nowej Ery”. Ta instrukcja podana jest na 391 stronie tej książki.
    12. Pegaz (skrzydlaty koń) i jednorożec.

    Ruch New Age jest znany również pod innymi nazwami. Oto niektóre z nich:
    1. Konspiracja Wodnika (Aquarian Conspiracy),
    2. Era Wodnika,
    3. Psychologia humanistyczna,
    4. Ruch Sieci/Sieciowy,
    5. Religia Nowej Myśl,
    6. Nowy Kościół;
    7. Trzecia Fala,
    8. Trzecia Siła,
    9. Nowa Świadomość
    10. Ruch Transcendentalny
    11. Ruch Ludzkiego Potencjału (Human Potential Movement)
    12. Nowa duchowość,
    13. Świecki humanizm,
    14. Humanizm.

    Główne cele ruchu to:
    1. Nowy Porządek Świata
    2. Nowa Globalna Religia
    3. Nadejście Chrystusa Nowej Ery (który nie jest ani Jezusem ani Chrystusem)

    Niektóre ze “słów kluczy”, którymi komunikują się wyznawcy ruchu:
    – Holistyczny,
    – Transformacja,
    – Statek kosmiczny Ziemia,
    – Zrównoważony rozwój,
    – Globalna Wioska,
    – Współzależny lub współzależność;
    – Manifestacja lub objawienie;
    – Inicjacja lub zainicjować;
    – Zatłoczona Planeta,
    – Transcendentny,
    – Podnoszenie świadomości (Consciousness-raising),
    – Paradygmat lub “Nowy Paradygmat”,
    – Wizja “Nowej Wizji”
    – Globalne zagrożenie,
    – Nowa świadomość,
    – Globalna wizja,
    – Planetarna wizja;
    – Transpersonalny.

    Co wyznawcy ruchu obecnie mówią o kryzysie ekonomicznym i tworzeniu nowego ”bardziej uczciwego systemu”:

    TRANSKRYPT:
    Stanley Monteith: Jest prawnikiem. Ale jest dobrym prawnikiem. Robimy sobie często żarty z prawników, ale uwierzcie mi jeśli mielibyście iść do sądu z pewnością chcielibyście mieć Constance po swojej stronie.
    Właściwie nigdy nie słyszałem o Constance Cumbey. Studiowałem to co się dzieje na świecie prawdopodobnie przez około 20 lat. Cały czas jednak miałem poczucie, że coś pominąłem. Wiedziałem, że gdzieś tam jest siła, która jest niejasna, że musi być jakiś logiczny sposób dla tego co się dzieje na świecie, ale naprawdę nic nie miało sensu. I wtedy natknąłem się na książkę “Hidden dangers of the rainbow.” napisaną we wczesnych latach 80-tych. Przeczytałem ją i pozwoliła mi ona zrozumieć, że naprawdę istnieją religijne siły, które wpływają na wszystko co się wokół nas dzieje. Bez zbędnej straty czasu zapraszam Constance Cumbey.

    Constance Cumbey: Dziękuję bardzo. Trudno będzie kontynuować po wcześniejszym przemówieniu.

    Zaczęłam bić na alarm na temat, “zrównoważonego rozwoju” będącego jednym z komponentów, które zaobserwowałam w 1981, kiedy zaczęłam moją pracę badawczą i który był jedną z rzeczy, która mnie zaalarmowała by właściwie porzucić na 7 lat moją praktykę adwokacką i bić na alarm na temat ruchu “new age”. Zaczęłam się temu bliżej przyglądać i mówię ”mój Boże to jest ten sam koncept na którym opierał się nazizm”. Oni mówili o globalnej redukcji populacji, labensraum (habitat), przestrzeni życiowej, pomieszczeniach reprodukcyjnych.

    Właściwie toczyłam dwie wojny przez ostatnie 25 lat, toczyłam dwie bitwy. Początkowo myślałam, że nie są ze sobą związane, ale dziś widzę, że są. Pierwszą wojną było to, że miałam pecha być pierwszym ewangelicznym krytykiem ruchu “new age”. Natknęłam się na niego przypadkiem w 1981 roku. A tak do tego doszło.

    W 1979 roku mój mąż stracił obydwie nogi powyżej kolan. Ja wtedy szczęśliwie pracowałam jako prawnik uważając, że zabezpieczyłam się na całe życie. Wypadek był najbardziej zakłócającym mój spokój czynnikiem. Przeżyłam dosłowny szok. Po raz pierwszy w życiu mogłam rozwiązywać zaawansowane zadania matematyczne. Po raz pierwszy i ostatni w życiu, siedziałam i rozwiązywałam zadania matematyczne, a musicie zrozumieć, że poszłam na studia prawnicze ponieważ to był jedyny kierunek, który nie wymagał matematyki. Na poważnie zastanawiałam się nad tym, że będę musiała wrócić na studia by kształcić się by zostać lekarzem. Kupiłam wiele książek z tego tematu. Potem wróciłam do normalności czyli 2+2=3 albo 5 nie byłam pewna ile. W pobliżu była księgarnia Metodystów, po drugiej stronie ulicy gdzie znajdowały się biura mojej kancelarii adwokackiej na przedmieściach Detroit. Chodziłam tam prawie codziennie by znaleźć rzeczy, które pozwolą mi przetrwać z dnia na dzień ponieważ to był ciężki okres w moim życiu, mimo że wróciłam do normalności. Czytałam rzeczy o których sądziłam, że pomogą mi przejść przez ten trudny okres w moim życiu.

    I kiedy przeszłam przez dobre książki, które mieli w sklepie, a mieli ich wiele, dobrych autorów, znalazłam inną serię książek. Książek których autorami byli Baptyści, Katolicy, Episkopalianie, Prezbiterianie, Mennonici. Książki mówiły o rzeczach takich jak: “że potrzebujemy nowego porządku świata”, “musimy dokonać zmiany paradygmatów” (paradigm shift)… aż do momentu gdy odkryłam ruch “new age” myślałam, że ”para dime” oznacza 20 centów… “potrzebujemy transformacji”, “musimy zobaczyć siebie jako część połączonej wzajemnie całości.”, “czyny Boga nie są naszymi chyba, że nazwiemy go Shiva”. Zaczęłam wtedy myśleć, że obserwuję bardzo poważną religijną apostazję połączoną z poważnymi elementami politycznymi.

    Zanim zaczęłam pracować jako adwokat pracowałam w legislaturze Izby reprezentantów Michigan. Znałam więc dobrze sposoby działania kręgów politycznych. Rozumiałam działania kampanii politycznych gdy je widziałam. A to wyglądało na kombinację religii i polityki. Więc jednego dnia wybrałam się w podróż do archidiecezji Detroit by zobaczyć czy te same trendy były i tam obecne. Ku mojemu zaskoczeniu zobaczyłam wiele z tych samych książek, autorów, linii propagandowej, te same okładki. Wszystko było takie samo za wyjątkiem tego, że na okładkach katolickich książek było logo Paulus Press a na wielu protestanckich książkach było logo University Christian Fellowship. I pomyślałam czy to nie czarujące, tu docierają do wszystkich protestantów z wezwaniem ”nowego porządku świata” za pośrednictwem uniwersytetu a do katolików za pośrednictwem Paullus Press. Byli również i inni wydawcy, nie tylko ci. A jedyną różnicą pomiędzy nimi było logo na grzbiecie książki. Nie za bardzo połączyłam to wtedy w jedną całość. Jednego dnia wzięłam pięć z tych książek do domu i pozaznaczałam na żółto zbieżne elementy. Jedną z książek była “Toward a human world order: Beyond the national security straitjacket.” autorów Gerald i Patricia Mische, w której mówili o “zrównoważonym rozwoju”. Inną książką była “Rich Christians In An Age Of Hunger: Moving from Affluence to Generosity” Ronalda J. Sidera. Kolejna to “When gods change: Hope for theology”profesora Union Graduate School Charleasa S McCoya. Kupiłam małą książkę na temat “Teologii rozwoju” (ang Process Theology)

    Wszystkie książki brzmiały bardzo podobnie, za wyjątkiem odpowiednich nauk odpowiednich wyznań. Zaczęłam się zastanawiać skąd oni biorą te informacje. Myślałam wtedy po raz pierwszy w moim życiu, że powinnam napisać książkę. Oryginalnie miała się nazywać “Come out of her my people” (cytat z Biblii, apokalipsa św Jana 18, 4 “Wyjdźcie z niego, ludu mój”). Rosnąca apostazja amerykańskiego życia religijnego”. Nie zdawałam sobie wtedy sprawy z tego, że obserwowałam coś znacznie większego. Miałam wtedy proroczą myśl, nie uważam się za proroka ale ta myśl naprawdę taką była. Nigdy nie myślałam, że ktokolwiek opublikuje moją książkę, że ktokolwiek ją przeczyta, jedyna myśl jaka do mnie przyszła, to że dopiero to zrozumiesz gdy napiszesz jedną. No więc napisałam książkę, która została zatytułowana ”The hidden dangers of the rainbow.” I zrozumiałam to od tamtej pory.

    To co się stało podczas prac nad tą książką było bardzo interesujące. Opozycja przyszła z najmniej oczekiwanej strony jak również wsparcie przyszło ze stron najmniej oczekiwanych. Kiedy odkryłam te fakty, które zmusiły mnie do napisania książki, pomyślałam że to polityczne i profesjonalne samobójstwo. Więc na początku zaczęłam oświecać ludzi w swoim otoczeniu. Więc każda osoba w naszym biurze mogła o tym opowiedzieć i prowadzić dyskusje na ten temat. Każdy człowiek, który na mnie czekał by zjeść ze mną lunch na przedmieściach Detroit o tym się dowiadywał. Przyjaciele po których się spodziewałam, że mnie porzucą wsparli mnie, dając moralne wsparcie kiedy to się działo. Pamiętam, że pokazałam moją pracę/materiały pastorowi, który później został szefem Moody Bible Institute. Myślałam, że on przejmie pałeczkę i z nią pobiegnie. On jednak spojrzał na mnie jakbym była szalona. Od tego momentu pomyślałam, że skoro moi klienci płacą mi za porady, to mnie wysłuchają.ęc moi klienci, każdy kto miał umówione spotkanie ze mną kończył wysłuchując seminarium na temat ruchu New Age czy tego chciał czy nie. I oni szli dalej i mówili o tym swoim pastorom, księżom i przyjaciołom. Któregoś dnia zadzwonił do mnie katolicki ksiądz z Detroit o. Edward P… i powiedział, że członek kościoła, który nie był obecny przez wiele lat w kościele zobaczył się z nim i był przerażony. Zapytał mnie ”Co pani mu zrobiła?” Więc ja zaprosiłam go żeby wpadł i się temu przyjrzał. Przyszedł więc do mojego biura w piątkowy wieczór i przejrzał moje materiały. Powiedział “trudno mi uwierzyć, że trzymam to w swoich rękach” i w końcu stwierdził “jestem zmuszony uwierzyć w to co mówisz.” Widziałem tego zbyt wiele podczas seminarium. Stoi przed nami ogromna praca, w jaki sposób obudzić ludzi bez wystraszenia ich na śmierć.

    Przeglądając te materiały przygotowałam na komputerze dla państwa prezentację PowerPoint, którą pokażę później.

    W 1983 przedstawiciele ruchu New Age naprawdę byli przekonani, że uda im się wprowadzić w życie ich plan. 1982 był dla nich docelową datą. 1975 był docelowym rokiem by nauczanie o ich nowym mesjaszu stało się publicznym. Ale rzecz na którą patrzyłam a z której nie zdawałam sobie wtedy sprawy było… Nie rozumiałam w pełni tego co obserwowałam dopóki nie znalazłam książki kalifornijskiej pisarki Marilyn Ferguson zatytułowanej “The Aquarian conspiracy. Personal and social transformation in the 1980s” “Konspiracja wodnika. Osobista i społeczna zmiana w latach 80-tych.” W niej wszystkie rzeczy, które mnie raziły ona opisywała jako pozytywy. Pisała, że teraz heretycy stają się popularni. Doktrynerzy tracą swój autorytet. Teraz wiedza wyparła wiarę. Cytowała książkę “Aquarian Gospel of Jesus the Christ” “Ewangelia wodnika Jezusa Chrystusa”. Z jakiegoś powodu kiedy przeczytałam te cytaty, wydało mi się niezwykle ważnym by zdobyć tą książkę. Namierzyłam ją, przykro to stwierdzić, w metodystycznej księgarni i księgarni “Dixey&Dixon Bible and Books” której właścicielem był członek mojego kościoła.

    Książka ta była napisana w stylu ”Biblii króla Jakuba” (“King James Bible”) i opowiadała o bogatym Jezusie, który nie kręcił się po Palestynie ale podróżował do Indii i Chin. Mistrzowie wodnika zasiadający w kolegium przekazali, że Jezus nie zawsze był Chrystusem ale, że zdobył ten stopień. Jezus zdobył stopień poprzez odpowiednią służbę, znajdując świadomość Chrystusa. Podobnie jak Lincoln nie był zawsze prezydentem, Edward nie był zawsze królem, podobnie Jezus nie był zawsze Chrystusem. Zdobył stopień Chrystusa przez odpowiednie praktyki. Jan Chrzciciel był również poszukującym mądrości i on również miał swoich pogańskich mistrzów. I pewnego dnia Jan Chrzciciel zapytał ich, w tej książce ”Aquarian Gospel…”, czemu my potrzebujemy dalszego oświecenia, przecież te księgi Wedów, Upaniszadów są tak wzniosłe i perfekcyjne? A jego mistrz mu odpowiedział, że w przeszłości kiedy człowiek potrzebował oświecenia by przejść do kolejnego punktu mistrzowie wysyłali kogoś. Te czasy są jednak za nami. We właściwym miejscu hebrajskie psalmy i Biblia zostały dane dla oświecenia ludzkości. Teraz ten czas przeminął i nadszedł moment by przedstawić kolejne objawienia a Jezus ma być tym, który niesie to światło człowiekowi. Natomiast w nadchodzących czasach człowiekowi dane będą kolejne oświecenia. I oświecenie czytelników będzie niezbędne. I w końcu potężny człowiek wstąpi na tron idealnego człowieka.

    Zamknęłam tą książkę. Aż mną wzdrygnęło. Wiedziałam, że patrzyłam na coś co promuje i przygotowuje ludzi na nadejście antychrysta. Musiałam się więcej dowiedzieć na ten temat. Moje źródła informacji były niekompletne. Marylin Ferguson napisała, że ludzie zaangażowani w ten ruch komunikowali się za pomocą słów kluczy i sygnałów, że byli “powstrzymywani przez ich wewnętrzne trzęsienie ziemi.” Jest bardzo ważnym abyście to zapamiętali ponieważ jest to spoiwo, które ich łączy. To nie są pieniądze tylko ideologia, to jest po prostu masowa hipnoza. Osoby za pomocą jednej metody kontroli umysłu, przez jedną metodę duchowej dewiacji, jedną metodę szaleństwa, dokonują tej “zmiany paradygmatów” (ang. “paradigm shift”). I to jest również to o czym mówiły chrześcijańskie książki. Od tego czasu zebrałam kilka takich książek. Jedna była wydana przez SPCK “Society for Propagation of Christian Knowledge” z Anglii, w której pisali żebyśmy się modlili za Beniamina Crema i Alice Bayley i H.P. Blavatsky. Zadecydowałam, że jeśli oni komunikują się w ten sposób, to może i ja mogę się w to wgryźć. Wtedy jeszcze nie wiedziałam jakie są ich znaki komunikacyjne, ale Ferguson napisała, że używają “słów kluczy”. Wtedy już w miarę dobrze znałam ich słownictwo. Rzeczy były robione holistycznie (całościowo); żyjemy na statku kosmicznym ziemia, zatłoczonej planecie; z dużym naciskiem na “zatłoczonej”; globalnej wiosce ; musimy dokonać tej zmiany paradygmatów; wchodzimy w nową erę itp, itd.

    Więc nosiłam ze sobą dwie książki dzień i noc przez dwa tygodnie mając nadzieję, że znajdę kogoś kto je zauważy. Pierwszą książką była “Aquarian Conspiracy” Marylin Ferguson a drugą była “Aquarian Gospel of Jesus the Christ”. Więc natknęłam się na kogoś, sympatycznego człowieka, trochę lewicującego. ł mi, że zastanawia się nad kandydowaniem do rady miejskiej, a ja znałam każdego polityka w Detroit po imieniu. Powiedziałam do niego kilka przyjemnych słów nie myśląc dalej na ten temat. On zadzwonił do mnie kilka tygodni później stwierdzając, że definitywnie będzie startował w wyborach do rady miejskiej i on i jego żona March będą szczęśliwi jeśli przyjdę do ich domu na imprezę następnego wieczoru. No cóż niedzielnego wieczora…prawdę mówiąc, kiedy się na to wszystko natknęłam nie byłam zainteresowana niczyją kampanią polityczną. Tak naprawdę chciałam pójść do najbliższego kościoła i schować się pod ołtarzem żeby nie popaść w więcej kłopotów zanim wszystko się zawali. Myślałam, że kiedy to wszystko się dzieje to czasy są naprawdę bliskie.

    Więc byłam w drodze do kościoła by schować się pod tym ołtarzem w niedzielny wieczór. I nagle przyszła mi myśl żebym lepiej poszła na tą imprezę, ktoś z pewnością tam będzie kto powie mi więcej na ten temat. A jeśli nie będzie na tym spotkaniu to nie ma co się martwić całą tą sprawą. On był miłym człowiekiem ale miał tendencję przyciągania do siebie ekscentrycznych osób. Więc udałam się na imprezę gdzie przedstawił mi swojego menadżera kampanii. Ja miałam rok wcześniej dziwną rozmowę z tą kobietą. Kiedy Barry wychodził ze szpitala po 6 miesiącach rehabilitacji Philis Louren, ta kobieta przyszła do budynku na przedmieściach Detroit, gdzie miałam swoje biuro. Ona siedziała w kafeterii a ja byłam tam razem z asystentem sędziego jedząc lunch. Podeszła do naszego stolika i zapytała “Cześć Cony jak się czujesz?”, a ja powiedziałam, że tragicznie. Ona zapytała “a co się stało?”. Powiedziałam jej o wypadku Barryego. Ona na to odpowiedziała ”Cony ja mogę przyjść do waszego domu i uleczyć go dla ciebie.” Zapytałam ją “możesz?”. Powiedziałam “Philis on stracił obydwie nogi ponad kolanami.” Ona odpowiedziała “to nie ma znaczenia, ja przyjdę go uzdrowić dla ciebie.” Zapytałam “Powiedz Philis jak chcesz tego dokonać?”. Ona odpowiedziała “Ja studiowałam uzdrawianie”. Powiedziałam ”Z pewnością, jeśli chcesz przyjść i go uzdrowić musiałaś się tego nauczyć. Ale nadal nie rozumiem jak chcesz tego dokonać?”. Ona odpowiedziała “Dzięki kosmicznej energii, którą otrzymałam z kosmosu.” Ja spojrzałam na Glena Pagea a on spojrzał na mnie… jest on obecnie cenionym członkiem komisji prokuratorskiej. Przeprosiliśmy ją, cudem nie wybuchając śmiechem. Poszliśmy na górę śmiejąc się. Śmiałam się, “Ona przyjdzie i zamontuje mu z powrotem jego nogi. Ona zrobi ze mnie wierzącą.”

    Cóż nie myślałam nic ponad to, dopóki mi jej nie przedstawiono jako menadżera kampanii. Pomyślałam sobie “o świetnie ona sfinansuje jego kampanię kosmicznymi pieniędzmi, które otrzyma z kosmosu.” Philis wstała i powiedziała “kiedy zobaczysz “L”, to oznacza, że zbyt wizualizujesz go na stołku rady miejskiej ale przez ten akt wizualizacji zdobędziesz kooperację wyższych sił kosmosu, które będą działały by doprowadzić do manifestacji jego wizję. Byłam studentką “mind science” przez ostatnie 20 lat.”

    Ja byłam zaznajomiona z nią przez 14 z tych 20 lat. Pomyślałam, że może Philis przynależy do tego ruchu. “Mind science”, “wizualizacja”, to były rzeczy o których pisała Marylin Ferguson w ”Aquarian Conspiracy”. Więc kiedy impreza się skończyła podeszłam do Philis i powiedziałam “Philis słyszałam, że wspomniałaś o ”mind science””. Odpowiedziała ”Tak”. Powiedziałam “Wiesz lata temu czytałam książkę “Psycho Cybernetics” Mathewsa Molesa i jestem bardzo zainteresowana od tego czasu “mind science”. Może chciała byś pójść ze mną na kolację i opowiedzieć mi więcej na ten temat.”Odpowiedziała, że się zgadza. Musicie na nas uważać, prawników, ponieważ jesteśmy podstępni. Możesz dostać wiele informacji za cenę posiłku. Ja miałam tego wieczoru kopalnię złota.

    Więc zaprosiłam ją na kolację, była bardzo ostrożna w wyborze herbaty z hibiskusa i wegetariańskich przystawek. Powiedziałam “Powiedz mi więcej na temat “mind science”, jestem tym zafascynowana”.
    Ona odpowiedziała, że jest to część ruchu ”New Age”, nie wiem czy o nim słyszałaś czy nie. Odpowiedziałam, że “nie, przynajmniej nie pod tą nazwą, czy może jest znany pod inną?”. On powiedziała “Tak. Również nazywa się “ruchem holistycznym”, “sieciowym ruchem” (networking movement), ”ruchem nowej świadomości”, są również inne nazwy ale te są najbardziej istotne. Wspomniała również o “Erze wodnika”. Wtedy wyciągnęłam książkę “Aquarian Gospel” i spytałam czy to jest część tego ruchu? Odpowiedziała, że ”tak, oczywiście.” Nie wiedziałam wtedy, że oni mają slogan “że kiedy uczeń jest gotów, mistrz się objawi”. Więc dalej zapytałam Philis ”Czym się zajmujesz w tym ruchu?”. Odpowiedziała “Komunikujemy się za pomocą “słów kluczy” i sygnałów.”Powiedziałam ”Philis, ja studiuję od jakiegoś czasu najlepiej jak mogę na własną rękę, bez takiego nauczyciela jak ty.” Mam wrażenie, że znam niektóre ze słów, czy mogła byś mi pomóc?” Ona odpowiedziała, że tak.

    Więc pytałam “holistyczny?”, wtedy prawie spadła z krzesła; “statek kosmiczny ziemia”, “globalna wioska”, “współzależność”, itd itp. Ona dodała jeszcze kilka swoich, które powinnam dodać do swojego repertuaru.
    Następnie powiedziałam “Komunikowanie jest w porządku, ale na jaki temat komunikujemy się między sobą?”. Ona powiedziała “my wierzymy, że umysł działa na podstawie pewnych zasad podobnie jak ciało działa na podstawie zasad”. I jeśli chcesz by twój umysł działał efektywnie, musisz poznać te zasady. “To logiczne” powiedziałam “powiedz mi jakie to zasady?”. Ona powiedziała, że najważniejszą z zasad jest “karma”. Wyczułam wtedy silny ton mistycyzmu, wschodniego i zachodniego. Powiedziałam Philis czy to ma jakikolwiek związek z religiami Wschodu? Powiedziała“tak wschodnie religie są częścią tego ruchu, ale my jesteśmy znacznie więksi niż wschodnie religie.”Zdziwiłam się, mówimy o 1/3 całej populacji a ”my jesteśmy więksi niż to”? Podano nam jedzenie, i powiedziałam do Philis, “Muszę ci powiedzieć, że przeczytałam książkę Aquarian Conspiracy”. Kiedy to powiedziałam ona zaskoczyła się i powiedziała: ”Marylin Ferguson jest moją przyjaciółką, pojawiałyśmy się razem na wielu spotkaniach. Musisz zrozumieć jednak jej ograniczenia, dodała, ona jest tylko pisarzem ruchu “brain mind” (mózg-umysł) co jest kolejną nazwą New Age.

    Powiedziała “Jej książka nie powiedziała o tym jak to naprawdę wygląda”. Wtedy pomyślałam, że ona mnie wypróbowuje, ponieważ Marylin Ferguson napisała, że będą wypróbowywać/badać czy istnieje jakiś cień opozycji ponieważ ich idee były zbyt łatwo opacznie zrozumiane w przeszłości. Napisała również, że tym razem im się powiedzie ponieważ globalny system komunikacji oplótł już cały glob bez możliwości powrotu. Z Faxami i komputerową komunikacją. Wydawało mi się, że Philis testowała mnie żeby sprawdzić czy jestem temu przeciwna. Powiedziałam do niej “Philis ja czytałam tą książkę, ona wygląda mi na naprawdę dobrą książkę, powiedz mi co jest z nią nie tak?” Uśmiechnęła się i powiedziała, że ten ruch jest znacznie większy niż to przekazano. I znowu się uśmiechała. Powiedziała, że Marylin Ferguson niedoszacowała cały ruch. Wtedy powiedziałam do Philis“Pomyślisz, że zwariowałam.” W czasie od wypadku Barryego zaczęłam studiować Biblię. Jestem przekonana, ponad wszelką wątpliwość, że to może być to co zostało zapisane w Biblii jako polityczny, społeczny ruch ostatnich dni, który wprowadzi antychrysta na ziemię. Naprawdę spodziewałam się tego, że ona powie mi, że jestem wariatką. Ale nie zrobiła tego. Ona nadal myślała, że chcę się do nich przyłączyć. Powiedziała “O tak, widzę że jesteś bardzo spostrzegawcza. Ja sama byłam o tym przekonana przez wiele lat. Miałam ze sobą Biblię, którą otworzyłam i pokazałam jej księgę Daniela “Zamiast tego będzie czcił Boga mocy*; złotem, srebrem, drogimi kamieniami i kosztownościami będzie czcił boga, którego nie znali jego ojcowie.” KJB, Daniel 11:38 i potem otworzyłam stronę z ”Aquarian Gospel” i przeczytałam “każdy może w pełni otworzyć się na ducha “boga mocy”.

    Cytat z Biblii Cytat z “Ewangelia wodnika Jezusa Chrystusa”
    “Zamiast tego będzie czcił Boga mocy*; złotem, srebrem, drogimi kamieniami i kosztownościami będzie czcił boga, którego nie znali jego ojcowie.”KJB, Daniel 11:38
    *W wielu bibliach znajdują się głównie dwa tłumaczenia tych słów:“Boga mocy” i “Boga warowni/fortecy”.

    W książce “Aquarian gospel of Jesus
    the Christ” rzekomo przetłumaczonej z kronik akasha przez Leviego (Leo Dowlinga) stwierdza na stronie 16 wstępu napisanego przez Eve Dowling, że “każdy może w pełni otworzyć się na ducha “boga mocy”.Cały motyw przewodni okultyzmu, lucyferianizmu, i okultyzmu związanego z ruchem New Age jest związany z uczeniem się jak manipulować “mocą”. Przyczym wyznawcy New Age nie wierzą w personalnego transcendentnego Boga przed którym wszyscy odpowiadają. Oni wierzą, że Bóg jest naturalną mocą/energią którą można manipulować dla czynienia dobra lub zła.

    Ona powiedziała “Zobaczyłaś to, zobaczyłaś! To jest bardzo ważny punkt, większość studentów ezoteryki nie potrafi tego załapać od razu.” Więc jak bym chciała, to prawdopodobnie mogłabym wstąpić do “Stowarzyszenia Teozoficznego”. Dalej mówiła “Musisz pamiętać, że w ruchu New Age…Ona była instruktorem biofeedbacku w Świątyni Unity Temple… my wierzymy, że Jezus i Chrystus to były dwie różne postacie. Chrystus to urząd, a nie człowiek.” Więc ja jej zacytowałam Pismo “Któż jest kłamcą, jeśli nie ten, który przeczy, że Jezus jest Chrystusem? Ten jest antychrystem, kto podaje w wątpliwość Ojca i Syna.” 1 Jan 2:22″. I nagle miała mistyczne objawienie, że powiedziała mi zbyt wiele. Więc starała się wszystko cofnąć co powiedziała, mówiąc ”Wiesz Conny jest mi bardzo trudno z tobą rozmawiać, ponieważ uzyskałam właśnie wizję oświecenia/światła.” Musicie zrozumieć, że oni mają to jako wspólną cechę, tą “wizję oświecenia”.

    http://www.prisonplanet.pl/multimedia/film_odkrywajac_ruch,p1492140205

    • lechstanislaw pisze:

      Jeżeli przyjąć że „orędzia ostrzeżenie” to misternie złożona fałszywka wykorzystująca prawdę nawołując do new age to należało by znaleźć próby wypaczenia Ewangelii w tekście.
      Wiosna Kościoła i Zenobiusz użyli ciężkiego argumentu na niekorzyść przekazu: Osoba przemawiająca do wizjonerki poleca jej napisanie książki którą sama podyktuje: „Książka o której mówię jest świętym pismem i jest częścią Planu, jak zostało
      objawione w Księdze z Kells” i dalej: „Chcę, abyś opublikowała to na całym świecie. Ma być to dzieło wielkie, pełne mocy i czytane przez miliony, tak jak Pismo Święte.” Miało to zająć wizjonerce trzy miesiące tymczasem minęły dwa lata. Myślę że te zapiski sporo by wyjaśniły lecz nie znalazłem ich nigdzie. „Księga z Kells” jest niekompletna i zawiera błędy. Jeden z nich jest szczególny i bardzo ważny moim skromnym zdaniem cytuję za wikipedią:

      „Tekst księgi różni się w pewnym stopniu od uznanej wersji ewangelii. Na przykład w genealogii Jezusa zaczynającej się od Łuk.3:23 księga z Kells błędnie wymienia dodatkowego przodka. Fragment Mat.10:34b powinien brzmieć: Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz. Jednak zamiast słowa „gladium” oznaczającego „miecz”, w Księdze z Kells widnieje słowo „gaudium” czyli „radość”. Cały fragment obecny w księdze znaczyłby więc: Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale radość.”

      Jest to niepokojące – przyznaję wszem i wobec tym samym twierdzę że dyskusje nad tego typu przekazami są potrzebne aby zrozumieć błędy nie tylko dla siebie ale z wyrozumiałością i braterską miłością (tu jest nacisk na każdą literę) wskazywać te błędy również innym.

      • lechstanislaw pisze:

        Nie Zenobiuszu to nie jest jedyny błąd wykazany w tych „orędziach” ale ten akurat jest dla mnie jak to określiłem „ciężki argument”.
        Podobne metody o których piszesz są również wykorzystywane przy okazji potępiania orędzi. Cel nie uświęca środków a stosowanie tych o których piszesz może odnieść przeciwny skutek do zamierzonego.
        Piszesz: „że Admini powinni założyć forum na hasło,by spokojnie wymienić poglądy” ? To nie będzie wtedy tylko kółko wzajemnej adoracji ? Selekcja „myślących poprawnie” i pozostałych „heretyków” ?

      • Wiosna Kościoła pisze:

        @LechStanisław nie chodzi o potępianie orędzi. Dzisiaj potrzeba szczególnej ostrożności. Zobacz jakie jest pomieszanie pojęć. Typowy chaos stosowany przez diabła. Nic nie jest w ciągu logicznym. Trudno się połapać. Gdy czyta się pojedyncze „orędzie”, nie zauważa się praktycznie nic, natomiast gdybyś chciał ogarnąć całość to już się po prostu nie da.
        Mój wczorajszy tekst w oryginale greckim, który przytoczył Radek ni z gruchy ni z pietruchy jest dosyć ważny. Opisuje chwałę Bożą po Sądzie ostatecznym. Ale teraz nie będziemy zajmować się tym wątkiem. W tym przypadku jednak oryginał jest ważny, ponieważ greka odróżnia znaczenia słowa „nowy” – w znaczeniu „nowości”, jak również rzeczy nowych, jak np nowe Niebo i nowa Ziemia. Nowy Testament używa słowa: „KAINOS” w znaczeniu nowego, ale jako przeciwieństwo do starego. Jest jeszcze inny termin „NEOS” w odniesieniu do czasu, do poprzednich rzeczy. Np nowe wino (ostatnio wyprodukowane neos), ale już „nowe wino w Królestwie” (Mt 26,9) będzie już określane jako kainos.
        Ja bardzo chętnie przeprowadziłbym takie wykłady biblijne dotyczące Apokalipsy, ale w takiej sytuacji jest to nie możliwe. Trzeba odczekać. Dlatego na razie nie będę zabierać głosu, aż owoc dojrzeje.
        Szkoda, że atakowani są ks. Adama, A-C, nietypowy, Zenobiusz, itd. Zamiast szanować kapłanów, którzy są otwarci na dyskusje, które dla wielu hierarchów są tematem tabu, przedstawia się ich w tak negatywnym świetle.

      • Wiosna Kościoła pisze:

        A teraz jak na „starego” belfra przystało, nie odpuszczę wam zadania domowego.
        Kiedy Pan Jezus mówi w Apokalipsie: Oto, czynię wszystko nowe”,(21,5) jakiego czasownika należy użyć w znaczeniu „nowe”
        – kainos czy
        – neos?

      • Wiosna Kościoła pisze:

        Ło matko, idę się zastrzelić…belfer nie umie odróżnić czasownika od przymiotnika?
        Jaki wstyd…..zbanujcie mnie, skażcie na banicje………….co za wstyd 🙂 🙂 🙂

        • wobroniewiary pisze:

          A przecież możemy zedytować komentarz 🙂
          i tak za przyzwoleniem w ingerencję uczynimy 😉

          Co do meritum – chyba tego w czasie bo to ciągle się stwarza nowe.

      • Wiosna Kościoła pisze:

        ech niech zostanie, inaczej będziemy posądzeni o manipulacje 🙂 a tak com napisał napisałem 🙂
        w języku polskim nie mamy aż tak precyzyjnego słownictwa np „stary” – jeśli kogoś przedstawiam mogę powiedzieć: „to moja stara przyjaciółka”. I mamy kłopot 🙂 Kobieta może czuć się urażona, bo w cale nie jest stara (wiekiem), ale może być też całkiem szczęśliwa jako „stara” w sensie, że znamy się od lat. 🙂
        To zatem jak to będzie z tym cytatem z Apokalipsy „nowe” – kainos czy neos?

      • Wiosna Kościoła pisze:

        a jeszcze może być przyjaciółka na wieki 🙂

      • Wiosna Kościoła pisze:

        tak jest Zenobiuszu kainos, ponieważ nie tylko, że będzie przemienione, ale odmienne od starego, od tego wszystkiego co przeminie, dlatego dalej Apokalipsa podaje,..”bo pierwsze rzeczy przeminęły”. Już sama analiza literacko-językowa pokazuje, że Maria błądzi i wprowadza w błąd pisząc o wiecznym albo ( w zależności od orędzia) 1000 letnim życiu w raju na ziemi. 🙂

    • lechstanislaw pisze:

      @ Zenobiusz
      Wiem na pewno o jednej osobie która pisała w tutejszym gronie potem przychodziła szydzić na blog Bronisława który również otrzymywał maile z groźbami piekła ekskomuniki i tym podobnych rzeczy od osób podszywających się pod Kapłanów. Nie piszę tego żeby robić z kogokolwiek „męczennika” nie jestem też administratorem żadnego bloga czy forum. Wiem że tutejsi admini cierpieli otrzymując przykre listy i wypowiedzi. No cóż to chyba efekt uboczny prowadzenia blogów o tematyce religijnej.
      Już rozumiem Twoją myśl dotyczącą kont z hasłami tylko nie widzę co zmieni konto na hasło które każdy może sobie założyć na podstawie fałszywego maila lub pisać na koncie „gościa” treści które moderator i tak będzie musiał usunąć. Przy okazji znów sugerujesz mi „zaniepokojenie” Twoim pomysłem. Chcesz powiedzieć że powinno mnie niepokoić bo jestem agentem sił wrogich Katolicyzmowi ? Widzę tego rodzaju podejrzenie w większości Twoich wypowiedzi pod swoim adresem. Mylę się ? Nie potrzeba kont na hasło wystarczy Zenobiusz który skutecznie będzie odstraszał zarówno agentów jak i osoby zagubione i poszukujące.
      „Modlitwa ,to jedna sprawa,a czynna walka ,też jest naszym obowiązkiem.” piszesz poniżej. Niedawno pisałeś że dla takich jak na „krystal28” to tylko modlitwa może pomóc. Zakładam że próbowałeś swoich sił i że Cię zbanowali a teraz modlisz się za każdym razem kiedy tam zaglądasz ? Na to pytanie Ty potrzebujesz odpowiedzi nie ja.

      @Wiosna Kościoła
      Jeśli orędzia owe są szkodliwe to należy je odrzucić, mało tego uważam że również należy uzbroić się w argumenty aby przestrzegać innych (nie walczyć z nimi). Do tego jednak trzeba najpierw zdobyć pewność.
      Jesteś Kapłanem jak czytam, a więc i teologiem dlatego to co piszę poniżej jest raczej w celu weryfikacji czy dobrze myślę (dla mnie samego), dla człowieka który za czas jakiś może sam nauczać o Bogu w ramach szkolnej katechezy.
      Uważam że diabeł ma pole do popisu wprost proporcjonalne do ilości niewierzących w niego osób a tych stale przybywa bo nie podzielam zdania że wszyscy są świadomymi współpracownikami diabła – nie, uważam w większości są to ludzie zwiedzeni różnymi błyskotkami nie mający pojęcia co ich czeka. Niestety sami Kapłani coraz rzadziej mówią o rzeczywistości piekła i o tym że zło nie jest tylko brakiem dobra. Przeciw komu toczymy walkę? Przecież nie przeciw krwi i ciału jak naucza św. Paweł lecz przeciw duchowym pierwiastkom zła, przeciw zwierzchnościom, władzom etc. czy nie tak należy to rozumieć? Odrzucamy człowieka czy jego grzech? Przecież mamy powiedziane „Miłujcie waszych nieprzyjaciół”. Nie – „tolerujcie, lubcie, akceptujcie”, ale miłujcie. Co to znaczy miłować nieprzyjaciół? Wiem o czym pisze Zenobiusz, o tym że często bywa wypaczone to pojęcie i pod płaszczykiem miłowania bliźniego wchodzi tolerancja na grzech. Jeśli tak jest to wtedy prawdę bratu trzeba powiedzieć, lecz czym jest prawda bez miłości? Wiec zależy w jaki sposób to powiem, czy sposób nie ma znaczenia? Czy zbytnia surowość nie sprawi że skutek będzie odwrotny do zamierzonego? W przypadku kontaktu przez internet to już wogóle nie jest łatwo sprecyzować z jaką osobą mamy do czynienia o jakim stopniu wrażliwości etc. bardzo łatwo urazić ostrym słowem czy niesłusznym oskarżeniem. Przepraszam za chaos w wypowiedzi ale mam niewiele czasu na pisanie a pytań wiele.

      • Wiosna Kościoła pisze:

        @LechStanisław internet jest współczesnym areopagiem, gdzie każdy pisze co chce i jak chce jeszcze z dodatkiem anonimowości, która więcej uskrzydla. Nie wiem, czy tak mogłyby wyglądać rozmowy twarzą w twarz. Przypuszczam, że byłby inny ton.
        Pisałem wcześniej, że nie zamierzam nikogo potępiać za czytanie „orędzi” Marii. Osąd w wypowiedzi należy do magisterium. Ja mogę się wypowiedzieć tylko z racji doświadczenia (teologia duchowości). Porównuję nie tylko samą treść, lecz także zagłębiam się w duchowość. Z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że orędzia Marii nie posiadają dla mnie charakteru nadprzyrodzonego. Co to znaczy? Są one „pobożnymi przemyśleniami” osoby piszącej.
        Zauważ ile jest braku konsekwencji myślowej, nieścisłości, niedomówień. Brak stałego odniesienia do Nauczania Kościoła Katolickiego. Sami dobrze wiemy, jak zauważyłeś, że dzisiaj tak mało jest kapłanów, którzy przypominają podstawowe prawdy, o piekle, o potępieniu, o grzechu. Europa Zachodnia jest pod tym względem pustynią! Zatem spostrzeżenia Marii są trafne. Wiemy także z objawień w Garabandal, że wydarzenia ostrzeżenia nastąpi prędzej czy później. Lecz niebezpieczeństwem jest wpaść w pułapkę w tzw wiarę we wszystko. Świadkowie Jehowy, Adwentyści, i inni protestanci są bardzo aktywni w przekazywaniu swoich nauk o 1000-letnim Królestwie, Raju na ziemi, itd.
        (Zauważyłem, że ostatnio Maria ogranicza się do stwierdzenia nadejścia Raju, a już coraz rzadziej pisze o raju na ziemi)
        Myślę, że przedstawiane komentarze dotyczące wypowiedzi Marii o „świętej Księdze z Kells”, o braku jednoznaczności w zrozumieniu znaczenia „Słowo Boże” (nie wiadomo, czy chodzi o jej zapiski, czy Pismo Święte) już powinny postawić Czytelnika na baczność. Prawda miesza się z fałszem. Fanatyczni zwolennicy tych orędzi zapominają, że podstawową rzeczą jaka dla nas wierzących jest ciągłe nawracanie. Ostatnie czytania Ewangelii mówią i przypominają nam o tym, że musimy być wszczepieni w Chrystusa!
        Jutrzejsze czytanie z Dziejów Apostolskich ukazuje nam również, że były spory między apostołami i uczniami co do obrzezania. Ale co postanowiono? Zasięgnąć rady Apostołów i Starszych,a zatem i my powinniśmy uczynić to samo – odnieść się do Nauczania Kościoła, do jego Tradycji i nie bać się odrzucić tego, co nosi w sobie chociaź cień niepewności i zła. Jeśli wszczepieni jesteśmy w Chrystusa, to należymy do Niego i on stanie po naszej stronie.
        Obecne prześladowanie Kościoła, jak i mające nadejść są już zapowiedzią chwały, która ma się ukazać. Powiedz sam, czy znajomość scenariusza wydarzeń, co, gdzie kiedy, jak jest ważniejsze od mojego zbawienia? Pan Jezus dał nam na ten czas ostateczny wspaniałą wskazówkę przez s. Faustynę. Przypomniał o swoim Wielkim Miłosierdziu. Postawił oczywiście warunki, ale nie przygniótł nas ciężarem setek modlitw do odmawiania jako przepustki do raju. „Niech grzesznicy zwracają się do Mnie”. Gdziekolwiek ten Obraz będzie czczony…”, odmawiajcie Koronkę do Miłosierdzia”. Czy Pan Jezus zażądał niemożliwego? Ależ wręcz przeciwnie! Uczy nas jak zaufać Miłosierdziu Bożemu, uczy nas odwagi, a wszystko zawarte jest w modlitwie tak prostej, tak krótkiej, a jakże potężnej: JEZU, UFAM TOBIE!

      • Wiosna Kościoła pisze:

        Muszę także przyznać, że „orędzie” Marii z 16.04.2012 postawiło mnie na baczności, gdy przeczytałem słowa: „Moja najukochańsza córko, wzywam wszystkie Boże dzieci i zapewniam was, że Ja, wasz ukochany Jezus, nigdy nie osłabię Mojego Kościoła.”
        Co znaczy „nigdy nie osłabię” ? (sic) w ujęciu teologicznym, czy P. Jezus miałby kiedykolwiek osłabić swój Kościół, czy raczej nie dopuścić, aby został pokonany? Jakkolwiek ugryźć to zdanie to nie da się go poprawnie odczytać. Nawet, gdy wiemy, że Kościół zostanie poddany próbie, to nie po to, by go osłabić, lecz – jak pisałem we wpisie wyżej – aby jeszcze bardziej objawić Chwałę. Zatem ani tak ani tak.

      • Wiosna Kościoła pisze:

        LechuStanisławie@ mam głęboką nadzieję, że jako katecheta będziesz wspaniałym świadectwem dla dorastającego pokolenia młodych Polaków. BÓG, HONOR, OJCZYZNA. Dla Twojej rodziny bądź prawdziwym świadkiem Chrystusa, pamiętając, że „są pociągi na ktore można się spóźnić, ale jest granica, której przekroczyć nie wolno” (Z. Nałkowska)
        Pozdrowienia dla Rodziny wzrastającej i mocnej duchem!

  3. pieknoscikosciola pisze:

    Kilka lat temu lat temu, podczas adoracji Najświętszego Sakramentu miałem takie doświadczenie:

    oczami duszy zobaczyłem Pana Jezusa i usłyszałem pytanie:
    Czy ty mnie znasz?
    Wiedziałem kim On jest, ale mając bardzo silne przekonanie, że Go nie znam odpowiedziałem:
    Nie, nie znam Cię Panie.
    Następnie usłyszałem:
    Czytaj Pismo Święte, bo chcę żebyś kiedyś, gdy będziesz miał wybór, WYBRAŁ MNIE.

    To doświadczenie zrobiło na mnie takie wrażenie, że Jezus Chrystus stał się moją pasją.

    Dzisiaj wiem, że oszust chce odebrać Zbawicielowi władzę nad duszami, przekonując że to on jest Mesjaszem.

    Wiem też, że dialog z nim nie ma sensu.

    • Adminka pisze:

      Dziękuję w imieniu swoim i Admina za tyle mądrych wpisów.

      Wiemy jak ważne jest codzienne czytanie Pisma Świętego.
      Bóg zapłać naszemu Adminowi – Kazimierz założył stronę „Ewangelia dla nas” i codziennie karmi siebie, mnie ale i setki Czytelników. Słowem Bożym
      Oby tylko każdy chciał żywić się Pismem Świętym
      Ile osób zaczytuje się orędziami a nie wie, co dziś było czytane podczas Mszy Sw. bo ważniejsze ” czy Jezus przyjdzie jutro czy pojutrze” i czy umorzy nasze długi… przepraszam ale większość tak myśli.

      My z Adminem czytamy codziennie Pismo Święte – tam jest tyle odpowiedzi, dziś uczestniczyliśmy we Mszy Świętej. Wieczorem Nabożeństwo Majowe, kto nie może pójść – w Radiu Maryja czy u nas na stronie można odmówić Litanię Loretańską.To najważniejsza modlitwa, podczas Mszy Św. rozmawiamy z Panem Jezusem a przecież modlitwa- to rozmowa z Panem Jezusem.
      Podczas Mszy Świętej, odmawiania Różańca Świętego czy Koronki do Bożego Miłosierdzia uprosimy więcej łask niż z „modlitw krucjaty jakiejś energii albo modlitwy zamiast spowiedzi”

      Ja dziś byłam i u sakramentu pokuty. W kościele, u stóp kratek konfesjonału. Tak jak nakazuje Tradycja. 🙂
      Dziękuję za mądre wpisy. Magdzie (Magdalenie-Zofii) za modlitwę o owoce Ducha Świętego bł. Jana Pawła II
      Modlitwy i źródła pewne – nie pobłądzimy 🙂

      Ewa

  4. Adminka pisze:

    Co do fałszywych orędzi – nie tylko Maria.
    A Żywy Płomień? Nie ważne czy ktoś naskoczy na mnie czy nie – mam obowiązek przestrzegać i pisać zgodnie z nauczaniem Kościoła Świętego i z Pismem Świętym.
    Jak Matka Boża mogła zabrać swój ochronny płaszcz od ludzi? Matka Boża zawsze jest tam, gdzie Jej Syn – Jezus Chrystus, a Ten będzie z nami „aż do skończenia świata”
    To nie od dobrego ducha pochodzi by nas zastraszyć, by chcieć naszych modlitw z lęku a nie z miłości.
    Catalina Rivas mistyczka z Boliwii mówi, że mało kto podczas Mszy Św. dziękuje Panu Bogu, wszyscy proszą, mało ludzi kocha Pana Boga „za darmo” z samej miłości – to prawda „większość „jak trwoga to do Boga” ale Bóg kocha zawsze i nigdy nie zostawi dzieci bez opieki i pomocy, nawet jak zaleją nas wody , wybuchną wulkany to zabiją nam ciało ale nie ducha!!!

  5. sowa pisze:

    słucham???
    orędzia ŻP i tacy Święci obok? „łooooooooooooo Matko” toż to jak doktor Koscioła….

    • Magdalena-Zofia pisze:

      A jak siostry modliły się o pożywienie dla osieroconych dzieci, którymi się opiekowały, to prosiły o pomoc św. Józefa. Też narysowały kota pijącego mleko – następnego dnia, pod furtą klasztoru miałczał kot 🙂 Za dwa dni, dotarł worek mąki 🙂
      Widać poczucie humoru u Świętej Rodziny, rozkłada się równomiernie 🙂

  6. pieknoscikosciola pisze:

    Przemienić można coś, co już istniało.

  7. Wiosna Kościoła pisze:

    DO ZENOBIUSZA – wejdź proszę na tę stronę. Ona rozjaśni Ci, na czym polega manipulacja Marii
    http://www.ways-of-christ.com/pl/index.html
    jest to strona Jezus Chrystus, spirytualizm i ziemia:
    Drogi Chrystusa, jego wkład w rozwój ludzkiej świadomości oraz w zmiany zachodzące w ludzkości i na ziemi: niezależna strona informacyjna z nowymi punktami widzenia z wielu dziedzin doświadczeń i nauki, zawierająca praktyczne wskazówki na temat osobistego rozwoju.

    Tam jest „wytłumaczony nowy Raj” itd pieczęcie. Gdy czytam Marię i tę stronę to oczom nie wierzę!
    Orędzie z 6.05 zaniepokoiło mnie
    „Prawda jest taka, że te dusze, święte i pobożne, jakimi rzeczywiście są, muszą działać na rzecz zbawienia innych dusz.” – co to znaczy „muszą” – jeśli są święte i pobożne, to Bóg zna ich ofiary i modlitwy. Ale nie to jest niepokojące, lecz to:: „Wielu się nie modli ani nie nawiązuje ze Mną kontaktu. Niektórzy nie wierzą w Boga. Niektórzy wierzą. Wiele z tych dusz prowadzi dobre życie.
    Traktują innych ludzi z miłością i dobrocią serca. Przedkładają potrzeby innych nad swoje. Składają ofiary na cele charytatywne. Kochają się wzajemnie. Ale nie chodzą do Kościoła, nie przyjmują sakramentów lub nie przyjmują do wiadomości, że Ja, Jezus Chrystus, istnieję.
    Moglibyście więc pomyśleć, że są one straconymi duszami. Ale tak naprawdę nie są straceni.
    Są dziećmi Boga, a Jego światło świeci przez nich. Nie są skazane na zagładę. Są kochane.
    Wtedy, gdy świadczą o Moim istnieniu, natychmiast Mnie obejmują.
    Tylko te dusze, które są świadome swoich krzywd wyrządzanych Mojemu Ojcu, a które delektują się rozkoszą przewrotnych i złych grzechów, są stracone.” – straszny bałagan myślowy, ale zwróć uwagę na pierwsze zdanie: „które się nie modlą, i nie nawiązują kontaktu ze Mną” – gdyby było poiwedziane „przez modlitwę nie nawiązują kontaktu”- to jest ok ale inaczej….

    • Radosław pisze:

      Tłumaczenie oceniłbym 3/5

      • Wiosna Kościoła pisze:

        Nawet jej angielski jest fatalny:”But they do not go TO CHURCH, receive the Sacraments or accept that I, Jesus Christ, exist.” Powinno chyba być TO THE CHURCH – bez rodzajnika to jakiś taki bezosobowy ten kościół. 🙂

        Idę dalej na moje modły…..

      • Radosław pisze:

        Angielski poprawny.

        „I do not go to church” = nie chodzę w ogóle do kościoła

        „i do not go to the church” = nie chodzę do tego konkretnego kościoła

      • Wiosna Kościoła pisze:

        niemiecki jeszcze poprawnieszy
        „Aber sie gehen nicht zur Kirche, zu der do tego konkretnego
        zu einer do jakiegoś tam

      • Wiosna Kościoła pisze:

        Radek naprawdę znikam na modlitwy

      • Radosław pisze:

        np. takiego zdania „Wtedy, gdy świadczą o Moim istnieniu, natychmiast Mnie obejmują.” w oryginale nie ma, jest podobne, ale ma inne znaczenie

      • Wiosna Kościoła pisze:

        mnie chodziło o związek frazeologiczny można chodzić do kościoła, ale w Irlandii oprócz Rzymsko-Katolickiego można iść do np Anglikańskiego why not?

      • Radosław pisze:

        to jest poprawne ” W chwili, gdy pokazany im zostanie dowód Mojego istnienia, natychmiast Mnie obejmą.”

      • Radosław pisze:

        „But they do not go TO CHURCH” jest poprawne, znaczy „ale nie chodzą wcale do kościoła”

      • Patriota pisze:

        Powiedzieć ‚to go to the church’ oznacza, że mamy na myśli odwiedzenie kościoła w celu innym niż religijnym (np. w celu zwiedzenia go). Jeśli mówimy o chodzeniu do kościoła w celu praktyk religijnych, mówimy ‚to go to church’.

        Oryginału nie ma co się czepiać bo Irlandzki angielski jest całkowicie różny od np. angielskiego z Anglii już nie mówiąc o tym jakiego my się uczymy w szkołach.
        Radek ma rację 😉 Tym razem oczywiście

      • Wiosna Kościoła pisze:

        Dziękuję @Patriota za fachową konsultację językową. Dzisiaj pomyliłem czasownik z przymiotnikiem 🙂 Gdyby inni mieli taki szacunek do fachowych komentarzy nie roztrząsalibyśmy teologicznie rodzajnika określonego i nieokreślonego 🙂

        Radku jak tam „uniesienie ciała, duszy i umysłu? Umowa była….pamiętasz?
        A jeżeli poszukujesz znaczenia Raju to niech ta modlitwa będzie dla Ciebie inspiracją:
        Niech Aniołowie zawiodą cię do raju,
        A gdy tam przybędziesz, niech przyjmą cię męczennicy
        I wprowadzą cię do krainy życia wiecznego.
        Chóry Anielskie niechaj cię podejmą
        I z Chrystusem zmartwychwstałym miej radość wieczną.

        Mam przytoczyć oryginał?

    • Zamyślony pisze:

      Mogę spytać skąd Ksiądz kopiuje orędzia (może przepisuje) ?
      Są różnice i być może w różnych źródłach jest różne tłumaczenie – dobrze by było to zweryfikować

      u Księdza jest:
      Nie są skazane na zagładę. Są kochane. Wtedy, gdy świadczą o Moim istnieniu, natychmiast Mnie obejmują.

      a w orędziach do których ja mam dostęp jest:
      Nie są one z góry skazane. One są kochane. W chwili, gdy pokazany im zostanie dowód Mojego istnienia, natychmiast Mnie obejmą.

      Różnice są bardzo duże i dobrze by było to zweryfikować źródło żeby nie mówić w przyszłości na ten temat w oparciu o dwa różne tłumaczenia.

      Dziękuję

  8. Wiosna Kościoła pisze:

    Zbliża się 21.00 – idę „nawiązać kontakt” 🙂

  9. Dziś w imię miłości i ekumenizmu nakazuje się nam tolerowanie heretyków i fałszywych proroków. Z jednej strony mówi się o ciągłości Biblijnego prawa, z drugiej o spłaceniu wszelkich należnych starotestamentowych kar krwią Chrystusa. Skutek jest taki, że żadnego heretyka nie można „drastycznie” ukarać. Teoretycznie każdy taki delikwent heretycki powinien być napiętnowany przez władze Kościelne (oczywiście po nieudanej próbie upomnienia/nawrócenia – ma być upomniany przez Kościół), lud wierny powinien zacząć dyskryminować takowego i separować go od siebie. W praktyce episkopat wystosował „jakiś tam list”, który w zasadzie mówi o konieczności imprimatur dla prywatnych orędzi, lecz na takie łagodne środki już nieco za późno. Dla każdego heretyka powinna być wydana osobna apologetyka, pisma każdego z nich powinny być wpisane do zbioru ksiąg zakazanych, każdy heretyk objęty karą ekskomuniki (która przecież daje możliwość powrotu do Kościoła), zaś cała sprawa powinna być dobitnie i w szczegółach rozpowszechniona. W kościołach powinny zawisnąć plakaty z zaznaczonymi dziełami i stronami www, które są zakazane i opisane kary kanoniczne za zapoznawanie się, wierzenie oraz rozpowszechnianie herezji. To chyba ostatnia rzecz, która jeszcze mogłaby coś bardziej pomóc, ale trzeba działać stanowczo.

    • Wiosna Kościoła pisze:

      Lechstanislaw powiedział/a
      07/05/2012 @ 8:07 pm 2 0 Rate This
      Czy rozmowa z “nietypowym” zmieniła coś w Twoim spojrzeniu na orędzia ?
      Radosław powiedział/a
      07/05/2012 @ 9:10 pm 1 0 Rate This
      Sprawdź pocztę.

      No to ciekawe jest to spojrzenie, chyba stosunek ambiwalentny

    • Wiosna Kościoła pisze:

      Przecież ja nikogo nie chcę straszyć tymi orędziami, ani ich nie potępiam a tym bardziej tych, którzy je czytają. Według mojej oceny nie mają one charakteru nadprzyrodzonego i tyle. Nawet ŻP potrafi napisać coś w tym stylu

      • KrzysztofCSPB pisze:

        Nawet jeśli my nie potępimy heretyków, to hierarchia odpowiednio przymuszona wydarzeniami zrobi to wyjątkowo skutecznie. Ot suspensa kardynała Dziwisza dla ks.Natanka, ekskomuniki a później klątwy (ekskomuniki większe) nałożone przez papieża Piusa X na Mateczkę Kozłowską i księdza Jana Kowalskiego, etc. No i ekskomunika nie omija samych wyznawców herezji.
        Cóż, jeśli nie pomogą prośby i ostrzeżenia, to zostaje czas jedynie na groźby i potępienia; potępienia Kościelne gwarantujące piekło (przy braku późniejszego ewentualnego nawrócenia).

        Ewangelia Mateusza rozdział 18
        Upomnienie braterskie
        15 Gdy brat twój zgrzeszy , idź i upomnij go w cztery oczy. Jeśli cię usłucha, pozyskasz swego brata. 16 Jeśli zaś nie usłucha, weź z sobą jeszcze jednego albo dwóch, żeby na słowie dwóch albo trzech świadków oparła się cała sprawa. 17 Jeśli i tych nie usłucha, donieś Kościołowi! A jeśli nawet Kościoła nie usłucha, niech ci będzie jak poganin i celnik! 18 Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, co zwiążecie na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążecie na ziemi, będzie rozwiązane w niebie.

        Jak widzimy i na delikatne upomnienie jest miejsce i na odrzucenie, a nawet pohańbienie, dyskryminację i POTĘPIENIE (por. Mt 18,18). Jest jednak również miejsce na przebaczenie:

        Ewangelia Mateusza rozdział 18
        Obowiązek przebaczenia
        21 Wtedy Piotr zbliżył się do Niego i zapytał: „Panie, ile razy mam przebaczyć, jeśli mój brat wykroczy przeciwko mnie? Czy aż siedem razy?” 22 Jezus mu odrzekł: „Nie mówię ci, że aż siedem razy, lecz aż siedemdziesiąt siedem razy.

        Innymi słowy heretyk z nałożoną klątwą może się nawrócić i mogą mu być odpuszczone grzechy (choć zwykły ksiądz może odpuścić je jedynie przy zagrożeniu życia). Same suspensy, ekskomuniki i klątwy nie są nakładane dla zemsty. Są narzędziami dyscyplinującymi, straszakami; podobnie jak więzienia nie są po to by w nie każdego wsadzać „jak leci”, lecz oprócz realnych kar stanowią straszak, mający zapewnić porządek społeczny. Hierarchia Kościelna ma za zadanie zapewnić w pierwszej kolejności „porządek religijny” i do wypełnienia tego obowiązku, Chrystus przekazał Kościołowi (hierarchii Kościelnej) odpowiednie narzędzia.
        Skoro więc widzimy, że grozi naszemu współbratu niebezpieczeństwo herezji, to pozostaje tylko być posłusznym Chrystusowi:

        2 List do Tymoteusza, rozdział 4:
        Zwalczać wszelkie zło!
        1 Zaklinam cię wobec Boga i Chrystusa Jezusa, który będzie sądził żywych i umarłych, i na Jego pojawienie się, i na Jego królestwo: 2 głoś naukę, nastawaj w porę, nie w porę, w razie potrzeby wykaż błąd, poucz, podnieś na duchu z całą cierpliwością, ilekroć nauczasz. 3 Przyjdzie bowiem chwila, kiedy zdrowej nauki nie będą znosili, ale według własnych pożądań – ponieważ ich uszy świerzbią – będą sobie mnożyli nauczycieli. 4 Będą się odwracali od słuchania prawdy, a obrócą się ku zmyślonym opowiadaniom. 5 Ty zaś czuwaj we wszystkim, znoś trudy, wykonaj dzieło ewangelisty, spełnij swe posługiwanie!

        I na koniec cytat z pierwszego Listu do Tymoteusza, rozdział 4:
        Przestroga przed błędnymi naukami
        1 Duch zaś otwarcie mówi, że w czasach ostatnich niektórzy odpadną od wiary, skłaniając się ku duchom zwodniczym i ku naukom demonów. 2 Stanie się to przez takich, którzy obłudnie kłamią, mają własne sumienie napiętnowane.

    • wobroniewiary pisze:

      To nie jest Adam Człowiek!

      To jest pan Krzysztof, administrator strony. Ma prawo tak się nazywać. Adam Człowiek to Adam Człowiek, anonimowy oddany Matce Bożej zwykły człowiek 😉

      Krzysiek też jest zwykły ale jest sobą 🙂

    • borówka pisze:

      przecież to różne strony. Adam Człowiek ma swoją stronę http://adam-czlowiek.blogspot.com/ a tu jest inna http://otoczyniewszystkonowe.wordpress.com/

    • Wiosna Kościoła pisze:

      Ja znam tylko tą pięrwszą, bo jest autoryzowana

    • Wiosna Kościoła pisze:

      Anastazja jakby widziała, że piszę na stronach new age (teoretycznie) to też by mnie pozdrawiała….wszędzie mnie dogoni

    • Przepraszam, ale mam konto zarejestrowane jako admin1 i czasem zapominam zmienić przy komentarzach na KrzysztofCSPB.
      Dodam, że od sklerozy bolą nie tylko nogi ale i palce od pisania sprostowań 😉
      Jakbym kiedyś znów zapomniał zmienić, to będziecie wiedzieli o kogo chodzi 🙂

  10. sowa pisze:

    A ja tak może ni z gruszki ni z pietruszki. Wiem, że są komuniomaty to i sa orędziomaty. I wcale nie żartuję nie tylko orędziomat made in Ireland robi nam pranie mózgu w doktrynie new age era pokoju era wodnika itp itd

    • Wiosna Kościoła pisze:

      sowo znam tu takich, co też piszą ni z gruszki ni z pietruszki

      • wobroniewiary pisze:

        tylko tyle:
        Panie Jezu – byłeś na Paradzie POLONIJNEJ w Chicago w dniu 5 maja 2012 r, i bardzo proszę o Twój komentarz oraz jak przyjąłeś Mszę Świętą którą celebrowali dwaj biskupi ks. bp Lechowicz z Polski – z Dziecezji Tarnowskiej i bp A.Wypych – opiekun Polonii w Chicago z udziałem sporej ilości kapłanów z okolicznych kościołów oraz wielkiej rzeszy wiernych.

        Pan Jezus:
        ” Dzieci Moje, z politowaniem patrzyłem na skład osób „trybuny” witającej mieszkańców Polonii….

        Gdy spojrzałem w oczy Moich ale i nie Moich kapłanów

        czy tak mówi Pan???? – NIE MOICH KAPŁANÓW!!!

        Litości….

        • Magdalena-Zofia pisze:

          Z politowaniem, to się to czyta.
          Pan Jezus miałby Ołtarz, na którym składa Ofiarę z Siebie, nazywać trybuną ? !!!
          – to są kpiny nie tylko z biskupów, księży, nie tylko z ludzi, TO SĄ KPINY Z SAMEGO BOGA I JEGO NAJŚWIĘTSZEJ OFIARY !!!

      • sowa pisze:

        Ciąg dalszych wątpliwych orędzi i rymów częstochowskich – przepraszam chicagowskich (do Krystyny ze znanego wszystkim bloga)

        Nie mam nic przeciwko życzeniom ale dlaczego takie wiązanki wkładać w usta Zbawiciela?

        Pan Jezus do Krystyny (tej z bloga dziecka-ducha nadmorskiego):

        ” Krystyno – ty nasza sekretarko
        uwielbiasz swego Pana od rana rozśpiewana.
        Głoś prawdę o niepojętej Miłości Jego,
        która jest lekiem dla każdego skruszonego.

        Do każdego serca przychodzę w zachwycie,
        jeśli pamięta, kocha z wzajemnością skrycie.
        Upominajcie brata, siostrę i bliźniego,
        a obdarzę was Łaskami Ducha Mojego.

        Łączcie się i jednoczcie pod Maryi sztandarem,
        a pokój i bezpieczeństwo będzie dla was DAREM.
        Niebiosa pilnie obserwują waszą ziemię
        i pragną, aby Bóg obronił to ludzkie plemię.

        Pomimo zwyrodnień i grzechu obfitego,
        Bóg pragnie lud ochronić od karania swego.
        Módlcie się, módlcie się o powrót do Boga,
        a nie przyjdzie na was żadna klęska i trwoga.

        Módlcie się o wasze zjednoczenie,
        aby każda dusza znalazła pocieszenie
        w Bogu Trójcy Świętej Jedynego,
        który jest ratunkiem dla ludu grzesznego.

        Wasz Jezus Chrystus – Bóg Stworzyciel.

      • sowa pisze:

        to też nie ja i chyba… nie Pan Jezus:
        Pan Jezus do Kamili:

        ” Kamilko – ty Moja duszko zagubiona
        nie pamiętaj o przeszłości, bo jest chybiona.

        Ty jesteś więcej warta, niż tego chłopca miłość
        Proś Boga o zmiłowanie nad tobą i o litość.
        Gdy zwrócisz się z ufnością do kochającego Boga
        minie do chłopca miłość i niepotrzebna trwoga.

        a to, że żyjesz jeszcze na tym błędnym świecie –
        pokutę czyń, aby Bóg wymiótł z twego serca śmiecie

        Oczyść swe serca, umysł i zamiary
        a nie będą cię prześladować żadne „mary”.

        Idź do Spowiedzi i w konfesjonale
        przyrzeknij Bogu Najwyższemu, że w zapale
        będziesz słuchała świętych rad Jego
        i nie będziesz brała za kochanka każdego bliźniego.

  11. Patriota pisze:

    Czyżby cicha wielbicielka ? Strach się bać 🙂

    • Patriota pisze:

      To oczywiście do Wiosny miało być 🙂 Ale uciekam bo jeszcze się wypowiem i jaką gafę palnę. 🙂

    • Wiosna Kościoła pisze:

      Patriota@ spokojnie jak dobrze znowu widzieć (hmm czytać) klikę kloaczną 🙂

    • Wiosna Kościoła pisze:

      Patriota odezwij się znowu tu diabłem i szatanem nikt nie straszy, a gafę popełnić to zaszczyt!

    • Patriota pisze:

      Hmm do kliki kloacznej nie zostałam zaliczona. Do pierwszej niestety do drugiej raczej stety 🙂 Co do gaf to pięciu teologów, 10 studentów teologii, autorytety kościoła, doktory, profesory – jak tu się nie bać gaf popełnić. 🙂

      Pozdrawiam
      Ale na strony new age za tobą nie pójdę 🙂

      • Wiosna Kościoła pisze:

        I nie chodź do new age, bo i ja tam nie pójdę 🙂 a jak sama widzisz zebrała się tutaj połowa świętej Inkwizycji ‚:)

    • wobroniewiary pisze:

      PATRIOTO JAK ONI SIĘ PROMYCZKA NIE BOJĄ TO TY SIĘ ICH NIE BÓJ … 😉

      A tak poważnie, to dziś podczas spowiedzi Ksiądz powiedział mi że Pan Bóg mnie kocha i jest dumny z tej strony która stąpa twardo w Kościele i jest wspaniałą formą współczesnej ewangelizacji (ten ksiądz zna i czyta tę stronę i też wie, że Ostrzeżenie niedługo ale Ostrzeżenie wg nauki Kościoła a nie…. wg orędziomatów

  12. sowa pisze:

    Końcówka „Pana Jezusa” jest najlepsza

    Módl się, módl się o dobrego męża
    aby nie był opatrzony w chytrego węża

    Przepraszam Cię Panie Jezu i błagam zrób coś z tą choroba tej pani. To wstyd że ludzie myślą, że mógłbyś takie p****ły tworzyć!!!

  13. Benka pisze:

    Zlitujcie sie wszyscy ,
    za moment ,na tej stronie będa przepisane wszystkie …..oredzia.

    • KrzysztofCSPB pisze:

      W celu ich analizy czasem warto zacytować fragmenty, ale żeby tak od razu cały „Mein kampf”? Chociaż np. PlayBoya nie warto wcale „cytować”. Takich śmieci jak np. Maitreya i jego poplecznicy zasadniczo również – choć mogą być wyjątki.

  14. Admin pisze:

    Myślę że już wystarczy tego typu wierszyków na tej stronie ( to się tyczy także oczekujących na moderację )

  15. janusznestor pisze:

    Wielki szacunek dla znawców Teologii. Ja jednak podchodzę do TYCH spraw trochę prostszymi metodami. Wielcy Mistycy, którzy przekazywali nam Orędzia, mieli jeden powtarzający się problem, a dotyczył demona. Czy to Ojciec PIO, czy św. Faustyna musieli staczać ogromne boje ze złym. Jego działania były bardzo brutalne nie mówiąc już o Duszy, lecz także o ciele (były siniaki, skaleczenia, nieprzespane noce, itd.). Czytając „przekazy” cytowanych na forum dowiadujemy się, że muszą cierpieć prześladowania od teologów , ludzi i nie wiadomo kogo jeszcze, jednak nikt nie wspomina o demonie zła. Przecież on nie może być bezczynny, kiedy ktoś przepowiada jego koniec.

    Pozdrawiam: Janusz

  16. borówka pisze:

    Tom powiedział/a na dziecko nmp

    09/05/2012 @ 3:06 am 17 7 Rate This
    Z dedykacją dla Wiosny z “Kościoła”, i innych Nietypowych “sług Bożych” na usługach szatana oraz pozostałych świeckich “świętych” bardzo inkwizytorów.
    Dla ostrzeżenia wierzących w Boga współbraci:

    Prześladowanie prawdziwych wizjonerów…. i „orędzie:Marii (za blogiem dziecka niby Maryi, bo prawdziwy uczeń i dziecko Maryi nie pozwoliłoby na talki wpis

    • Benka pisze:

      @borówka
      Może pan Tom ma popsutą klawiaturę i te „cudzysłowia” stawiają się nie tam ,gdzie on chce? Czasami taki efekt daje praca przed lustrem.

      • wobroniewiary pisze:

        pomódlmy się dziś za niego, za tego całego toma
        Admini

        • Adminka pisze:

          Właśnie poczytałam dalsze wpisy toma, jego „kulturę” wypowiedzi i Bogu dziękuję z całego serca i duszy, że mnie takie wylanie ominęło. Panie Boże dzięki Ci
          Deo gratias!

          Adminka Ewa

        • Admin pisze:

          Nie wiem co to się wylało, ale ja z takim czymś nie chcę mieć nic wspólnego bo „po owocach ich poznacie”

  17. Magdalena-Zofia pisze:

    Pani Mieczysława, zaatakowała już Episkopat, księży, Ojców Paulinów, teraz atakuje Radio Maryja:
    „Moje Serce krwawi, że to RADIO wywyższone i pobłogosławione przez waszego papieża nie głosi i nie chce uznać Mojej Najświętszej Woli i Mojego wywyższenia w waszym państwie. Jak, widać macie bardzo dużo wrogów nawet wśród tych, którzy powinni być Moimi i waszymi przyjaciółmi.”

  18. Magdalena-Zofia pisze:

    Ujawnia się pracodawca p. Mieczysławy:
    „Ja jestem twoim pracodawcą i nie słuchaj innego. To, że ciebie „kąsają”, to z zazdrości lub z przestrachu, gdy czytają nasze Orędzia. Radzę im aby czytali wszystkie ORĘDZIA a nie tylko NASZE.”

  19. Magdalena-Zofia pisze:

    Pani MK, pyta:
    „czy możemy składać intencje na Mszy Świętej o ukaranie trądem winnych Twego poniżania i obrażania?”
    Odpowiedź:
    „Wy możecie prosić o wszystko, chociaż decyzja należy do Mnie.(…)”
    „Taka intencja może być, ponieważ ona nie jest klątwą a tylko prośbą w rozpaczy”

  20. Magdalena-Zofia pisze:

    Takie słowa słyszy p. MK:
    „Upomnij brata – napisane jest w Piśmie Świętym – to upomnij, chociażby to był sam papież!, bo nie ma dogmatu nieomylności.” !!!
    A takie słowa słyszy o dogmacie:
    „TO JEST KŁAMSTWO, KTÓRE WYMYŚLILI PAPIEŻE DO WYWYŻSZENIA SIEBIE A NIE BOGA!.”

    Myślałam, że już większość wie, kto mówi do p. MK, a tu nagle okazało się, że jest inaczej ! Są osoby (pobożni ludzie – nieświadomi), którzy nie wczytują się we wszystko co pisze p. MK, ale na stronę zaglądają i drukują różne informacje o pielgrzymkach, marszach i temu podobnych inicjatywach i przekazują je innym z adresem tej właśnie strony. Ci drudzy, również niczego nie podejrzewający, bo teksty otrzymują od osób, które znają z wielkiej pobożności, więc nie mogą domyślać się zagrożenia i tak jad sączy się kropelka, po kropelce… Może trafią tutaj.

  21. nietypowy pisze:

    9.05.2012
    Oczywiście tylko dzięki modlitwom krucjaty :”Już dzieła grup masońskich w waszym świecie słabną.
    Wasze modlitwy osłabiły ich złe działania, które okazały się nieskuteczne.”
    Przy modlitwie krucjaty nr 150 już w ogóle zło zniknie a wszyscy wejdą do Nowego Raju na ziemi.

  22. nietypowy pisze:

    bardzo sprytna zagrywka diabła – uśpić czujność

  23. nietypowy pisze:

    wszystko słabnie a u Admina się nasila 🙂
    Dzieckonmp powiedział/a
    13/05/2012 @ 2:03 pm
    Rate This

    prześladowanie się nasila

    znowu kłamie?

  24. Magdalena-Zofia pisze:

    ORĘDZIE NR 422 – 6 maj 2012
    „Ich plany (masonów), realizują się teraz przed oczami waszymi oraz moich wyświęconych sług, którzy jak dotąd nie mogą tego dostrzec.”
    – zostało powiedziane: „realizują się teraz”, żeby za 2 dni – 8 maja, powiedzieć tak:
    „Praca jednej światowej grupy jest obecnie zakłócona, a jej plany pomieszane.” ???
    – jedno przeczy drugiemu !!!

    ORĘDZIE NR 423 – 7 maj 2012
    „(…) Po Papieżu Benedykcie XVI, będziecie prowadzeni przeze Mnie, z Niebios.”
    – ???

    „O, jakże doprowadziliście Mnie do płaczu.”
    – a na drugi dzień, tak przeczytamy:
    ORĘDZIE NR 424 – 8 maj 2012
    „Mój Syn jest tak zadowolony z tych wszystkich podążających za Słowem”

    Już mamy 52 krucjatę.

    ORĘDZIE NR 425
    „Bardzo niedługo Moja Rzeczywista Obecność będzie piętnowana, jako element nowego, współczesnego Kościoła Katolickiego, który obejmie inne religijne kościoły.”
    „Od chwili, gdy to nastąpi, miłość i nabożeństwo do Trójcy Świętej będzie maleć i zanikać.”
    – a na drugi dzień tak:
    ORĘDZIE NR 426
    „Już dzieła grup masońskich w waszym świecie słabną.”
    – jednego dnia działania złego się nasilają, na drugi słabną ???

    • wobroniewiary pisze:

      A my dostaliśmy maila, po którym nie wiemy czy śmiać się czy płakać 🙂
      Mail od czytelnika naszej strony 🙂

      Szczęść Boże,

      Chciałbym Siostrę zainteresować objawieniami, które regularnie są publikowane na wielu stronach internetowych. Ukazują się od końca 2010 roku aż do dziś (ostatnie orędzie pochodzi z 22 kwietnia 2012 roku). Są przekazywane przez Trójce Świętą oraz Matkę Bożą wizjonerce z Irlandii, Marii. Mają przygotować ludzkość do „Ostrzeżenia” będzie to ukazanie wszystkim ludziom na ziemi ich grzechów, tak jak są one widziane w oczach Boga. Połączone to będzie z Wielkim Cudem – zjawiskiem na niebie, zderzeniem dwóch komet które utworzy znak Krzyża. Podobną wzmiankę o tym wydarzeniu znalazłem w „dzienniczku św. Faustyny”.

      Cyt.”nim przyjdę jako Sędzia sprawiedliwy, przychodzę wpierw jako Król miłosierdzia. Nim nadejdzie dzien. sprawiedliwy, będzie dany ludziom znak na niebie taki. Zgaśnie wszelkie światło na niebie i będzie wielka ciemność po całej ziemi. Wtenczas ukaże się znak Krzyża na niebie, a z otworów gdzie były ręce i nogi przebite Zbawiciela, będą wychodziły wielkie światła, które jakiś czas będą oświecać ziemię. Będzie to na krotki czas przed dniem ostatecznym.” Z Dzienniczka św. Faustyny nr.83

      A oto fragment z tych orędzi

      Cyt: „Będziecie widzieć wielkie znaki na niebie zanim Ostrzeżenie będzie miało miejsce. Gwiazdy kolidować będą z takim impetem, że człowiek mylnie oceni spektakl widziany na niebie, jako katastrofalny. Wynikiem zderzenia komet będzie wielkie czerwone niebo, a znak Mojego Krzyża stanie się widoczny dla wszystkich na całym świecie. Wielu będzie się bać, ale Ja mówię: radujcie się, bo po raz pierwszy w swoim życiu zobaczycie prawdziwie Boski Znak, oznaczający wspaniałą wiadomość dla grzeszników na całym świecie.” Orędzie nr 106 z serii Ostrzeżenie

      Wiele wydarzeń opisanych w tych orędziach miało miejsce, m. in. wybuch wulkanu w Islandii oraz trzęsienie ziemi w Hiszpanii w maju 2011 roku.

      Ostrzezenie nr. 55, Piątek, 18 marca 2011
      cyt. „Ludzkość zobaczy wkrótce kolejne wydarzenia, włącznie z trzęsieniem ziemi w Europie, które wielu zszokuje; ale oczyszczenie to przyczyni się do zjednoczenia ludzi, co będzie korzystne dla wszystkich. Nastąpią inne globalne wydarzenia, włącznie z wybuchem wulkanu, podczas gdy wojna na Bliskim Wschodzie zaangażuje inne nacje. Narody Zachodu sprowokują reakcję Rosji i Chin. Wszystko zakończy się wojną światową.”

      Orędzie nr 84 z serii Ostrzeżenie. Środa, 11 maja 2011, godz. 23:00
      cyt „Moja ukochana Córko, dzisiaj miało miejsce trzęsienie ziemi w Europie, w Hiszpanii, o którym mówiłem przed kilkoma miesiącami (18.03.11 przyp.tłum.). Nastąpią jeszcze inne ekologiczne wydarzenia, w tym wybuch wulkanu, powodzie i fala upałów. Uważaj na te wydarzenia, potwierdzające, że wiadomości te pochodzą
      ode Mnie, Jezusa Chrystusa.”

      Orędzie nr 92 z serii Ostrzeżenie. Niedziela, 22 maja 2011, godz. 14:30
      cyt: „Moja ukochana Córko, objawienie dane ci 18 marca 2011r o północy, że w maju nastąpi wybuch wulkanu w Islandii (miejsce i czas znane było wizjonerce przyp.tł.), spełniło się teraz.”

      Orędzia publikowane są stronach internetowych:
      [adresy edytujemy…] 🙂

    • nietypowy pisze:

      ORĘDZIE NR 423 – 7 maj 2012
      „(…) Po Papieżu Benedykcie XVI, będziecie prowadzeni przeze Mnie, z Niebios.”
      – ???
      jest to sugestia, jaką wykładają ewangelicy, świadkowie jehowy i inne protestanckie kościoły o uniesieniu Kościoła (zabrania go z ziemi podczas wielkiego ucisku)

      „Bardzo niedługo Moja Rzeczywista Obecność będzie piętnowana, jako element nowego, współczesnego Kościoła Katolickiego, który obejmie inne religijne kościoły.”„Od chwili, gdy to nastąpi, miłość i nabożeństwo do Trójcy Świętej będzie maleć i zanikać.”

      Sądzę, że cała odnowa posoborowa aggiornamento skierowana była na odrzucenie realnej i substancjalnej obecności obecności Pana Jezusa w Najświętszym Sakramencie (oczywyście wcześniej podejmowali to Luter i Kalwin). Gdy wczytamy się w to zdanie, można zrozumieć go jakby Kościół katolicki był przez to przyczyną upadku innych „religijnych kościołów” – dziwne (chyba odwrotnie)

  25. Magdalena-Zofia pisze:

    Jest już 53 krucjata.

    Przez przypadek natrafiłam na stronę: „dzieciatko-jezus” – treść i styl jak „echo” i chyba zadanie takie samo 😦

  26. ewa111 pisze:

    O tym, na co chcę zwrócić waszą uwagę, chyba już gdzieś pisałam, ale napiszę jeszcze raz:
    Otóż, orędzia MK do złudzenia przypominają mi „wizje podlasianki”, które kiedys znalazłam gdzieś w necie.Nie twierdze przy tym, że sa nieprawdziwe, bo tego nie wiem. Poczytajcie sami i dajcie znać, co o tym sadzicie.
    „WIZJE PODLASIANKI
    (Na podstawie relacji ojca Wawrzyoca)
    2
    DWIE MOŻLIWOŚCI ROZWOJU TEGO ŚWIATA. ODLEGŁE I BLISKIE SPRAWY POLSKI.
    Ojciec Józef Prus, długoletni Prowincjał zakonu Karmelitów Bosych w Polsce, miał kontakt z „Podlasianką”, która usilnie starała się o przyjęcie jej do zakonu SS. Karmelitanek Bosych. Niechęd do widzeo i żywych a bliskich kontaktów z nadprzyrodzonością jest tak wielka, że żaden z klasztorów karmelitaoskich w Polsce nie chciał przyjąd kandydatki mającej wizję. Niniejsze sprawozdanie jest zwięzłym skrótem całości zawartej w dwóch tomach maszynopisu. Ojciec Józef już nie żyje, a tych parę uwag podaję na podstawie relacji Brata Wawrzyoca. Sprawozdanie chod krótkie, rzuca dużo światła na przeszłośd i przyszłośd Polski.
    „SPRAWY Z WIDZEO DOTYCZĄCE PRZYSZŁOŚCI”
    Na polecenie kierownika duchowego składam to sprawozdanie z widzeo, udzielonych mi przez Boga. Łaskami mistycznymi byłam obdarowana od dzieciostwa, lecz nikt o tym nie wiedział poza konfesjonałem, aż do chwili złożenia na piśmie relacji o widzeniach nakazanych mi przez mojego przewodnika. Nie mogę zaprzeczyd faktom, które miały miejsce w moim życiu, ani uważad ich za urojenia. Mając tak dużo dowodów przekonywujących o ich realności. Kiedy w roku 1926, szarpały mną największe niepokoje, czy nie jestem ofiarą chorobliwych lub szataoskich złudzeo, wtedy Najświętsza Panna Maria, miłosierna pocieszycielka strapionych, sama raczyła się objawid i udzielid mi zapewnienia, że niezwykłe rzeczy, których doznaję, pochodzą z działania Bożego, zapowiedziała, że papież Pius XII – ogłosi dogmat o Jej chwalebnym Wniebowzięciu.
    W maju 1926 roku w żaden sposób nie przyszłoby mi na myśl, że taki fakt zaistnieje. Uroczyste proklamowanie tego dogmatu przez papieża Piusa XII, odbyło się 1 listopada 1950 roku. Fakt ten był dla mnie rękojmią, że rzeczywiście Matka Boża w swojej dobroci dała mi zapewnienie, że podobało się Bogu Najwyższemu udzielid mi łask nadzwyczajnych.
    Moment ten jest ważny. Uderzyła godzina wielkiej duchowej mobilizacji, jedna z tych godzin, których nie wolno przespad ani zmarnowad. Ingerencja nadprzyrodzonego czynnika jest w takich momentach zawsze większa niż kiedykolwiek. Duch Boży tchnie, kędy chce.
    Nie jestem godna charyzmatów, które zostały mnie udzielone. Pan Zastępów powiedział do mnie, w czasie widzenia pierwszego Trójcy Przenajświętszej) – „Nie badaj, dlaczego cię wyróżniłem. Czynię to, bo mi się tak podoba”. Chod dziwna wydaje mi się myśl, że mam Bogu służyd za posła w tak doniosłych dla ludzkości sprawach, z pokorą powierzam treśd udzielonych mi objawieo orzeczeniu Kościoła.
    3
    Podobało się Panu Jezusowi objawid mi, że jestem ostatnią z szeregów posłanek jego Najświętszego Serca kooczy się bowiem czas miłosierdzia, a zbliża godziny Sądu.
    W czasie wojny w 1944 roku dane mi było widzied Najświętsze Serce Jezusa – uwieoczone cierniami z krzyżem. Serce Zbawiciela, cierpiące i czekające na skruchę grzeszników, gorejące płomieniem znieważonej miłości, Serce Króla i Sędziego.
    Jesienią 1948 roku – Pan Jezus powiedział mi te słowa) – „Jeszcze tylko raz odezwę się do ludzi głosem mego miłosierdzia. Potem będę mówił przez ogieo i pioruny. Podaj to ludziom do wiadomości”.
    Cóż stanie się z Ziemią zanieczyszczoną ogromem grzechów apostazji dzisiejszych czasów, jeżeli nie zdołamy przebłagad Serca naszego Zbawiciela? Ludzkośd ma dwie alternatywy) pokutę albo katastrofę.
    Bardzo trudno jest w tych krótkich streszczeniach wyrazid i opisad treśd udzielonych mi widzeo i objawieo, wielkie światło ducha, udzielone mi przez obrazy czy słowa lub przez ogólne idee. Z trudem daje się język ducha przetłumaczyd na ubogie ludzkie słowa.
    Spróbuję więc oddad zasadniczą treśd licznych i w różnym czasie udzielonych mi widzeo w układzie rzeczowym, ubolewając nad swoją nieudolnością wobec tak trudnego zadania.
    A. BLISKOŚD KOOCA ŚWIATA
    Wizje, które odnoszą się do kooca świata miałam w latach) 1926, 1932 i 1950. Różnie mi się przedstawiały, raz były to wizje obrazowe, innym razem formalne słowa, które się z nim łączyły, lub występowały oddzielnie, wizje najwyższego typu intelektualnego, udzielające bardzo jasnego, przekonywującego poznania przez własne rozumowi bezpośrednie wielkie idee syntetyczne, bez słów i obrazów, bez następstwa pojęd, ponad ludzkie i pozaczasowe. One to, chociaż dają najwięcej wiedzy o duszy, która je otrzymuje, najtrudniejsze są do przekazania innym.
    Koniec dziejów ludzkości jest bliski. Wiosną w 1932 roku gdy pochylona nad książką Apokalipsy, myślałam z żalem, że jestem za głupia, by zrozumied wielkie prawdy w niej zawarte, ukazał mi się Anioł jasny, jako młodzieniec w białych szatach ze złotą opaską na długich włosach i tak rzekł do mnie) – „Wiele z tego co tu napisane, spełni się w twoich czasach.
    Wznieś oczy.” Kiedy podniosłam wzrok (nie mogłam uczynid innego ruchu, gdyż ekstaza mnie unieruchomiła), ujrzałam na obłoku na niebie wielką białą księgę, zamkniętą na pieczęcie. Naraz wionął wiatr, zerwał pieczęcie i począł odwracad
    4
    karty księgi, odniosłam wrażenie, że odwrócił ich wiele, może kilkaset, przez chwilę wiatr przestał wiad i ujrzałam kartę zapisaną literami gorejącymi blaskiem.
    Anioł rzekł – „ Ta karta odpowiada obecnym czasom”.
    Wiatr powiał znowu, odwróciło się kilka kartek, może pięd i księga zamknęła się.
    – „Czy mam rozumied, że tak blisko jest koniec tego świata Zapytałam zrozumiawszy symbolikę widzenia.
    – „Tak” – odpowiedział Anioł i wyjaśnił mi, że ilośd stron nie oznacza jednak konkretnej liczby lat, po prostu wyraża stosunek czasu, jaki jeszcze pozostał do kooca świata, a tego który już upłynął.
    – „Ludzkośd wkracza w ostatnią (trzecią) fazę swego rozwoju”.
    Pierwsza faza działania Ducha Świętego – do narodzenia Chrystusa, 4.000lat. Druga faza kooczy się około roku 2000-nego.
    Koniec trzeciej będzie do około roku 3000. Siedem tysiącleci przedstawia wielki kosmiczny tydzieo ludzkości. (przyp. tłumacza)
    To mówiąc, zaczął wyjaśniad, co w książce Apokalipsy odnosi się do naszych czasów.
    A oto słowa Anioła – „Bestia siedmiogłowa oznacza paostwo totalitarne. Totalitaryzm, to idea supremacji paostwa, zbiorowego Molocha, który przywłaszczył sobie prawa boskie. Idea jest jedna, lecz formy jej są różne, co wyraża jednośd bestii w wielkości głów. Niegdyś takim paostwem totalitarnym był Rzym cezarów. Obecnie łbami bestii, rzucającymi bluźnierstwa i zwracaniem rogów przeciw Bogu są faszyzm, hitleryzm, komunizm a nieco łagodniejszy polski etatyzm za dyktatury Piłsudskiego. (Dopisek red. – Jezus mówi do duszy wybranej 3.01.1990 roku; „Józef Piłsudski z orła polskiego godła, zdjął trzy krzyże, symbole Mojego zwycięstwa nad diabłem i jego aniołami, a na skrzydłach umieścił dwie pięcioramienne gwiazdy, symbole szatana. Do tej zdrady skłonili Piłsudskiego Żydzi i on im uległ. Dlatego ja dopuściłem na niego chorobę – raka, który go przedwcześnie stoczył – i zabrałem go do wieczności, a następca jego, szedł tą samą drogą. Miał on żyd jeszcze 15 lat, ale przez to, że on zranił Moje Serce życie Ja mu skróciłem”.)
    Najgroźniejszy łeb ma znak czerwonej gwiazdy, komunizm. Rosję sowiecką nazwał Anioł „królestwem Antychrysta”. Bestia prześladuje wszystkich, którzy nie chcą jej służyd i nie biorą znaku jej na czoło i na ramię.
    Wszystkie totalitarne systemy stosując terror zmuszają do posłuszeostwa żądając podporządkowania ich programom i zasadom”. Następnie Anioł
    5
    pokazał mi skutki panowania bestii totalitaryzmu) straszne widma trzech jeźdźców Apokalipsy. Przemknęły mi nad głową rude pęciny czerwonego kasztana wojny, a bokiem przeleciały nad Warszawą czarne kopyta konia głodu i mordu. Ujrzałam, że ani głód ani mór nie będą się szczególnie srożyd w Warszawie, ale taran wojny zdruzgocze ją okrutnie.
    Usłyszałam słowa –„Czy nie chciałabyś spętad tego konia?” Zrozumiałam ten rozkaz jako polecenie, aby gorliwą modlitwą i pokutą wyprosid złagodzenie okrucieostwa wojny, która zagrażała ludzkości.
    Dom, w którym miałam to widzenie, a także gmach ministerstwa wojny, znajdujący się na wprost okna, przez które widziałam księgę na niebie, już nie istnieją. Tak jak w widzeniu stratowały je kopyta ryżego rumaka wojny, w rzeczywistości zburzyły je działania wojenne.
    We wcześniejszych widzeniach w 1926 roku było mi zapowiedziane, że termin katastrofy, która ma zniszczyd ziemię może byd wcześniejszy lub późniejszy, w zależności jak ludzkośd zareaguje na zesłane kary czy się poprawi i opamięta.
    W roku 1928 Pan nasz te słowa powiedział do mnie‚ – „Ludzkośd stoi na krawędzi przepaści, gdyż równowaga między dobrem a złem została naruszona. Jeżeli nie znajdę dusz dobrej woli, które zechcą ze mną cierpied, zmuszony będę zniszczyd świat”.
    B. DWIE MOŻLIWOŚCI ROZWOJU ŚWIATA
    W roku 1928 zostały mi ukazane dwie możliwości kooca świata w wielkich wizjach intelektualnych)
    1) Świat może utonąd bardzo szybko w straszliwej III wojnie światowej i powszechnej rewolucji, jeżeli okropności II wojny światowej, którą ze zgrozą oglądałam we wstrząsających obrazach, nie poruszą ludzkich sumieo i nie skłonią do pokuty.
    2) Jeśli przyjdzie skrucha, a ludzkośd podniesie się po doznanych klęskach, nastąpi odrodzenie duchowe, w ślad za nim okres, szczęśliwości, pokoju i rozkwitu. Wtedy świat potrwa dłużej, aczkolwiek w stosunku do jego dotychczasowego istnienia nie tak długo.
    Ta druga możliwośd jest po myśli Bożej, lecz Bóg nie chce narzucad swojej woli ludziom. Wolna wola ludzi, upierająca się przy złym, czyni pierwszą możliwośd realną. Bóg chce dad się przebłagad, lecz nie może zabraknąd tych, co błagad będą. Powyższe wizje dały mi jasno do zrozumienia, że nie ma fatalistycznego zdeterminowania – ludzkośd jest powołana do współdziałania w realizacji planów Bożych. Dlatego moralna postawa ludzkości wpłynie na czas i okoliczności kooca świata.
    6
    C. PRZEŚLADOWANIE KOŚCIOŁA
    W roku 1926 łącznie z wizjami kooca świata i poprzedzającym go działaniem Antychrysta, miałam widzenie straszliwego prześladowania Kościoła. Otrzymałam ogólne poznanie bez żadnych szczegółowych obrazów, że będzie ono niezwykle srogie – większe niż było za czasów rzymskich cezarów. Wiernym będzie bardzo trudno wytrwad. Dla uproszenia łaski wytrwania ludzie winni zwrócid się do Matki Bożej.
    Hasłem pierwszych męczenników było) „pro Christi” – hasłem ostatnich będzie wezwanie „pro Christi per Mariam”. Kościół w tym czasie wyda wielkich świętych, którzy będą orszakiem Chrystusa Króla, jako Króla i Sędziego. Będą przewyższad doskonałością dotychczasowych świętych, posiadając coś z blasku i wielkości, która udzielona jest apostołom. Bliskośd Chrystusa obdarzy szczególną chwałą ostatnich ludzi.
    Przytoczę tu treśd udzielonego mi objawienia swoimi słowami. Wizja ta bowiem była bez obrazów i słów – która dawała czysto intelektualne poznanie. Ogólne światło miało w sobie wszystkie potrzebne szczegóły. Treśd pierwszego dopełniało potem drugie, analogiczne. Zaznaczam, że nie znałam wtedy książki napisanej przez św. Ludwika de Montfort – „O doskonałym nabożeostwie do Najświętszej Maryi Panny” oraz hasła „per Maryjam”, było to dla mnie zupełną nowością.
    Poznałam je wewnętrznie, duchowo bez słyszenia i obrazów, a jednak miało taką właśnie łacioską formę. W tym czasie na wiosnę 1926 roku, ukazał mi się św. Piotr. Widzenie było poza ekstazą. Mogłam poruszad się swobodnie i mówid z księciem Apostołów. Powiedział mi te słowa –„ W Polsce nieprzyjaciele Boga dojdą do władzy. To, że Polska wytrwa w katolicyźmie będzie zasługą waszych biskupów, którzy staną na wysokości zadania”. Powiedział także, że papież Pius XI nie na próżno ostrzegał Polaków przed masonami.
    Polecił mi, abym modliła się za masonów polskich i ofiarowała Bogu w ich intencji cierpienia ciężkiej choroby, którą mi zapowiedział. Choroba istotnie miała miejsce połączona z bardziej duchowymi niż fizycznymi cierpieniami. W czasie cierpieo uprosiłam Pana Jezusa o nawrócenie pewnego masona z Ministerstwa Oświaty, Ludomira Czerwioskiego.
    Nawrócenie to nastąpiło w okolicznościach jakie mi dane było wiedzied, a których nie mogłam sobie na kilka lat naprzód wyobrazid. Nazwisko Czerwioskiego też poznałam z objawienia, wcześniej niż został ministrem, a równocześnie dane mi było do wiadomości, że obejmie On to stanowisko po powrocie za Piłsudskiego i że rozwinie działalnośd wrogą Kościołowi w Polsce.
    7
    Nawrócenie Czerwioskiego, było dowodem dla mnie prawdziwości udzielonych mi łask mistycznych.
    W latach 1926 i 1932 miałam przerażające widzenie zagrażającej Kościołowi ponownej schizmy od wewnątrz. Ujrzałam jakby cieo murów Avionu, oznaczające wygnanie prawowitego papieża z Rzymu i czarne widmo antypapieża. Nie wiem czy to był obraz straszliwej przyszłości, czy możliwości , które mogą odwrócid modlitwy. Podczas tych widzeo miałam mocne przeświadczenie, że wrogowie Boga będą usiłowali wywoład w Polsce oderwanie się od Rzymu by utworzyd schizmatycki kościół narodowy, wobec trudności doprowadzenia Polaków do bezbożności.
    Po śmierci Piusa XI, podczas konklawe, kiedy modliłam się o jednomyślny wybór nowego papieża, otrzymałam objawienie, że ten papież będzie miał szczególnie trudny pontyfikat i że schizma zagrozi Kościołowi właśnie za jego pontyfikatu.
    W roku 1950 Pan Jezus dał mi poznad, że dopuści do prześladowania Kościoła, ponieważ ma powody do niezadowolenia z kapłanów i zakonów. Dwa razy usłyszałam wewnętrznie te same słowa, pełne gniewu – „Biada wam faryzeusze w sutannach i habitach”.
    Kiedy modliłam się prosząc o powstrzymanie prześladowania, a raz drugi w czasie dziękczynienia po Komunii, zrozumiałam dzięki wewnętrznemu światłu, że Jezus wytyka zakonnikom przede wszystkim formalistykę w przestrzeganiu reguły z niezrozumieniem jej ducha, oraz brak miłosierdzia w stosunku do bliźnich.
    Ujrzałam, że tak jak w narodzie żydowskim, gdy Jezus żył na ziemi, tak i w świecie współczesnym mnóstwo jest sadyceuszów i zdemoralizowania u duchownych wiele zamaskowanego faryzeizmu. W umyśle uświadomiłam sobie koniecznośd prześladowania, które było potrzebne dla oczyszczenia Kościoła w jego duchowej formie. Świat potrzebuje pokuty. Nie mniej potrzebują jej duchowni i zakony, które są zwietrzałą solą ziemi.
    To samo o nadejściu prześladowania powiedziała Teresa z Avilla, gdy objawiła mi się przed dniem swego święta w 1948 roku Powiedziała te słowa. – „Sprawiedliwośd Boża podniesie rękę przeciw zakonom”.
    D. ATAKI SZATANA
    Do akcji siedmiogłowej bestii totalitaryzmu włączą się ataki szatana przeciw Bogu i Kościołowi Chrystusowemu.
    W roku 1932 podczas Mszy św. przed ołtarzem św. Michała Archanioła w kościele Zbawiciela w Warszawie – ujrzałam wodza anielskich zastępów w ten sposób, że wizerunek jego na obrazie zajaśniał nagle światłem
    8
    nadprzyrodzonym, twarz ożywiła się jednocześnie usłyszałam głos, który uprzedził mnie o wielkim szturmie, jaki szatan zamierza przypuścid na ziemię.
    Ataki przeprowadzał sam książę ciemności Lucyfer. Święty Archanioł Michał wezwał mnie bym wzięła udział w walce, gdy zapytałam go w jaki to ma się odbyd sposób i że jestem za słaba, aby wsiąśd udział w walce, rzekł mi –„ Nic trudnego. Uczynisz to, czego ja nie mogę. Możesz cierpied. Oddaj mi swoje cierpienia do walki ze złem, a ja ci w zamian dam moją siłę”.
    W tym samym roku w lecie miałam kilka wizji zwolnionego z otchłani Lucyfera. Czy szatan jest już wolny od więzów, którymi był skrępowany w działaniu od chwili zwycięstwa Pana Jezusa na krzyżu – aż do czasu, gdy przed koocem świata ma byd na krótko rozwiązany.
    Za pierwszym razem ukazał mi się w najgroźniejszej postaci. Zdawało się, jakoby jego cieo okrywał całą ziemię. Przechwalał się swoim zwycięstwem, władzą i wpływami w dziedzinie polityki, kultury i sztuki. Twierdził, że zwycięży, gdyż ma wszystko w swym ręku. Polsce groził zagładą od hitlerowskich Niemiec i komunistycznej Rosji, a Kościołowi w Polsce prześladowaniem.
    –„Jeszcze się doczekasz, – mówił z nienawiścią, – że spłoną kościoły w Polsce, tak jak spłonęły kościoły w Hiszpanii”.
    Z widzenia tego, które nastąpiło po udzieleniu mi poprzednio przejmującego widzenia Męki Paoskiej, mogłam wnioskowad, jak wielką nienawiścią pała szatan do Boga i wszystkiego co Bóg stworzył, nawet do własnego bytu, który by zniszczył chętnie wraz ze wszystkim co istnieje, gdyby mógł. Powrót do nicości – niebytu – oto niezniszczalne marzenie szatana, ponieważ chciałby tym zarazid ludzi.
    Obie wizje ujawniły mi jednocześnie i siłę szatana, jako przeciwnika ludzi i jego słabośd wobec wszechmocy Bożej, której się lęka i przed którą musi się korzyd.
    W święto narodzenia Panny Maryi, 8 września 1950 roku otrzymałam od naszej Królowej obietnicę pomocy wojsk niebieskich dla obrony Polski przeciw ciemnym mocom, które będą zmuszone ją opuścid i powrócą do otchłani.
    W depresji i złości demony będą mściły się okrutnie nad złymi ludźmi, którzy służyli im za narzędzia, gdyż nie mają mocy ludzi sprawiedliwych. Wojska niebieskie uwolnią ziemię od nieprzyjaciół Boga, porywając ludzi złych do ciemności.
    Światło, które otrzymałam z tego objawienia, pozwoliło mi zrozumied sprawy, dla mnie ciemne w proroctwie błogosławionej Anny Marii Tajgi.
    9
    W sierpniu 1953 roku miałam wspaniałą i wstrząsającą wizję Chrystusa Króla na bojowym rydwanie, na czele niezliczonych hufców anielskich, które stanowiły jakby gwarancję, uzbrojoną w ogniste miecze.
    Zastępy cherubinów, – jako Aniołów Sprawiedliwości Bożej przed rydwanem zwycięskiego Króla nieba i ziemi przed nim cofała się w tył ku otchłani potworna siedmiogłowa bestia. Na rozkaz Chrystusa Pana, Anioł sprawiedliwości podszedł
    z wyciągniętym ku niej ognistym mieczem, siedem głów opadło na obie strony, jak zwiędłe liście na zwiotczałych łodygach, spod nich wyjrzała ósma głowa właściwego przeciwnika, ukrytego poza wszelkimi formami totalitaryzmu – płaski łeb węża w otchłani. Oczy jego rażone światłem z nieba, były oślepione i zmrużone, groźna paszcza oniemiała.
    E. KONIECZNOŚD POKUTY, I ZNACZENIE MODLITWY EKSPIACYJNEJ
    Święty Piotr, który ukazał mi się w maju 1926 roku, gdy go zapytałam w jaki sposób można najskuteczniej zwalczyd zło na świecie powiedział mi, że znajdę odpowiedź w encyklice, którą wyda papież. Wygłosił przy tym piękną pochwałę dla Piusa XI – „Czasy obecne mają więcej wspólnego z epoką krucjaty, niż sądzisz, a Pius XI, więcej z Innocentym niż myślisz. To prawdziwie godny mój następca”.
    Następnie powiedział mi, że papież wyda szereg ważnych encyklik, które unormują wiele rzeczy pierwszorzędnego znaczenia. Jedna z tych encyklik da mi upragnioną odpowiedź.
    Poza tym powiedział mi św. Piotr, że dzisiaj nie czas na zwoływanie zbrojnych krucjat, gdyż miecz, który zwycięży komunizm – będzie mieczem ducha.
    Gdy mówiłam z księciem Apostołów, nie widziałam jego osoby, lecz miałam zupełną pewnośd z kim mówię. Pod koniec widziałam wzrokowo zupełnie wyraźnie piękną starczą rękę, która trzymała rulon opatrzony pieczęcią papieską.
    Kiedy spojrzałam na zwój, który rozwinął się, ukazując mi pergamin pokryty znanym, smukłym pismem gotyckim kancelarii papieskiej. Zdążyłam przeczytad tylko dwa wyrazy, zanim ręka z pismem zniknęła. Oto one „Mizerandissimus Redemptor”.
    Był to tytuł encykliki, którą wydano w Rzymie parę lat później, z której treścią zapoznałam się ze zrozumiałym zainteresowaniem.
    Zawierała naukę o znaczeniu modlitwy ekspiacyjnej, (modlitwy pokutnej), jako potężnej broni przeciwko złu panującemu na ziemi. Ta encyklika stała się dla mnie przekonywującym dowodem udzielonego mi przez św. Piotra objawienia. Wyobraźnia moja, chodby najbardziej podniecona, nie mogła mi podsunąd
    10
    zapowiedzi wydania tej encykliki z taką wiernością. Ani szatan łudząc mnie, nie mógł mi dawad do ręki broni przeciw sobie.
    Na wiosnę 1932 roku miałam piękną wizję wyobrażeniową, ukazując symboliczny obraz globu ziemi, wznoszonego ku górze rękoma małych dzieci w białych szatkach jak do Komunii Św. Symbolizowało to, że krucjata modlitwy dzieci będzie skuteczną i uratuje świat od zguby. Papież słusznie polecił sprawę pokoju modlitwom dzieci.
    W widzeniach dotyczących czasów ostatecznych i kooca świata, dano mi poznad jak wielki wpływ na losy ziemi mied będzie ludzka skrucha i pokuta, jak straszny byłby jej koniec, gdyby pokuty zabrakło.
    W roku 1948 prorok Eliasz polecił mi pisad w imieniu Boga, gdy otrzymałam natchnienie. Na skutek rozkazu pod wpływem nagłego natchnienia w 1951 roku napisałam „Księgę ostrzeżenia”, która jest wezwaniem do pokuty z powodu nadchodzącej kary. Jest to przestroga, której lekceważyd nie można) los i byt ziemi nie zależy od czynników zewnętrznych – uzbrojonych narodów, a czynników wewnętrznych – są to modlitwy i pokuta w zjednoczeniu z męką Pana Jezusa.
    Tę książkę poddaję pod sąd i rozstrzygnięcie Kościoła. Zebrany w niej materiał, czerpany jest z wielu udzielonych mi wizji. Pisałam jednym tchem a słowa same układały mi się pod piórem w jakiś archaiczny, niemal biblijny styl.
    Gdyby nie wewnętrzny nakaz, nigdy bym się nie odważyła w ten sposób pisad. Nagliły mnie wciąż żywe słowa Proroka Eliasza, który mi powiedział) –„Nie wahaj się, kiedy, ogarnie cię natchnienie pisad tak, jak prorocy Starego Zakonu Słuchaj Izraelu, bo to bowiem mówi tobie Pan”. I nakłaniał mnie, abym miała odwagę pisad w Imieniu Boga, używad pierwszej Osoby.
    Z takim nakazem zetknęłam się po raz pierwszy w życiu. Pan Jezus Chrystus kazał mi raz pisad słowa pociechy dla dusz, które przechodzą ciemną noc mistyczną, takimi słowami i w formie, jak On sam mówił do dusz.
    Podyktował mi pierwsze zdanie, a następnie gdy wahałam się, czy mam tak pisad dalej rzekł – „Czy mam ci dyktowad słowo po słowie?” Z tego szczęśliwego natchnienia jest dzieło‚ „Droga przez ciemności”.
    Czasu katastrof zagrażającej Ziemi nie objawiono mi dokładnie. Z wcześniejszych wizji wiem tylko tyle, że nastąpi ono wtedy, gdy ludzkośd nie będzie pokutowała po przeżyciu ostrzegawczego alarmu II wojny światowej.
    Pod jaką postacią przyjdzie kara Boża? Wydaje mi się, że będzie to kataklizm ognia i straszliwych wyładowao atmosferycznych. Słyszałam dziwne słowa, że‚ -„Zbliża się nowy potop, ale nie deszczu, a ognia i piorunów”. Łączy się to z
    11
    innymi słowami Pana Jezusa –„Potem, będę już mówił tylko przez ogieo i pioruny”.
    F. MIŁOSIERDZIE BOŻE
    W roku 1926 przed wizjami kooca świata, Pan dał mi ujrzed w intelektualnym widzeniu ogrom grzechów ludzkich, a następnie grozę wojny, jako ich konsekwencję i karę. Niepodobna wyrazid słowami okropnośd grzechu, widzianego od wewnątrz w całej jego ohydzie. Żadna kara doczesna nie może tej okropności wyrównad.
    Na widok takiego rozlewu nieprawości, takiej orgii zła i grzechu, jaką przedstawia współczesny świat, nie mogłam się powstrzymad od okrzyku oburzenia i zgrozy –„Ojcze niebieski, sprawiedliwego sądu i kary”.
    –„ Tak, powiedział mi Pan – prosisz mnie, bym ludzkośd ukarał…? A przecież miałaś mnie prosid o miłosierdzie”.
    Zawstydzona swoim wybuchem, tłumaczyłam się „Ależ to jest więcej niż można znieś?””
    –„Tak sądzisz? “ – powiedział mi Pan – „a więc ci powiem, że marne masz pojęcie o moim Miłosierdziu. Wiedz, że mimo wszystko, raz jeszcze okażę światu moje miłosierdzie”.
    Ogarnął mnie bezgraniczny podziw dla dobroci i cierpliwości Boga. Gdyż ludzkośd wydała mi się dojrzałą do ostatecznej zagłady.
    Zrozumiałam jednak, – że będzie to przebaczenie ostatnie, jeśli po tym zmiłowaniu ludzkośd będzie stawiała opór w swojej złości, spadnie na nią zasłużona kara.
    Następnie w różnej formie ukazywały się obrazy, mającej nadejśd wojny (1939-1945) Widziałam nie tylko to, co nastąpiło lecz i to, co by mogło nastąpid, gdyby Bóg ukarał ludzi nie według miłosierdzia, a według sprawiedliwości.
    Same konsekwencje ludzkich grzechów, rozpętana nienawiśd doprowadziłyby ziemię i ludzkośd do takiego spustoszenia i wyniszczenia, że to co się stało rzeczywiście jest teraz bardzo łagodne, chod wspomnienia tego cośmy przeszli w II wojnie światowej przejmują nas zgrozą.
    Bóg pozwolił mi doznad tylu groźnych klęsk, ile winno wystarczyd, by doprowadzid ludzkośd do opamiętania.
    Na początku Adwentu w 1950 roku, kiedy trwało wielkie napięcie w sytuacji międzynarodowej i konflikt koreaoski groził rozpętaniem nowej wojny światowej, Pan Jezus powiedział do mnie te słowa –„Ziemia znajduje się w
    12
    obliczu swego kooca. Przewaga zła sprawia, że ludzkośd zasługuje na zagładę i to bezzwłocznie”.
    Wtedy polecił mi Pan Jezus modlitwy przez 40 dni i nocy do Ojca Niebieskiego jako Stwórcy świata i dawcy Żywota, o miłosierdzie dla grzesznej ludzkości. Powtarzałam modlitwy przebłagalne w ciągu 40 dni i nocy z całą gorliwością jak tylko potrafiłam. Następnie rozpoczęłam modlitwy przez 40 dni do Pana Jezusa, jako Zbawiciela ludzkości. Podczas postu tegoż roku Pan nasz powiedział mi;
    – „Daruję ci topór, którym miałem wyciąd suche drzewa. Daruję ci zamiast tego życie”. Zrozumiałam te słowa jako amnestię dla ludzkości i odsunięcie terminu, zagłady ludzkości.
    W zestawieniu z wizjami o podwójnej możliwości kooca świata wygląda, że ludzkośd ma przed sobą okres podźwignięcia się i odrodzenia się duchowego. To odrodzenie ma byd wynikiem modlitwy i pokuty.
    G. LOSY NARODÓW
    W roku 1932 miałam objawione jasno w wizji intelektualnej, że traktat wersalski będzie traktowany, jako świstek papieru, ponieważ jego twórcy pominęli Boga i Jego prawa, usuwając z nagłówka traktatu święcone tradycją słowa) „ W Imię Boga Wszechmocnego”.
    Ludzie woleli sobie zaufad niż Bogu, ale środek tak czysto ludzki jak Liga Narodów, nie wystarczy, żeby, zapobiec nowej wojnie.
    Wojny ustaną wtedy, gdy Chrystus, Król Narodów i Król Pokoju, zostanie uznany przez Narody, a prawa Jego będą szanowane we wszystkich dziedzinach życia politycznego i gospodarczego.
    W tym roku ujrzałam wiele szczegółów dotyczących wojny światowej 1939 – 1945). Spełnienie tych proroctw dało jeszcze jedną gwarancję, iż nie uroiłam sobie tych rzeczy. Ponieważ teraz, post factum, znak ten ma wartośd tylko dla mnie, dodaje mi więcej śmiałości, by podad do wiadomości te widzenia.
    Mieszczą się w nich obrazy oblężenia Warszawy z 1939 roku, groza obozów koncentracyjnych, okupacji, zburzenie Warszawy i ostateczna klęska Niemiec.
    Tak samo w 1932 roku usłyszałam nieoczekiwanie wśród zwykłych zajęd dnia, prorocze słowa – „Jeszcze tylko dwie wojny oczekują świat;
     Niemcy sprowokują II wojnę światową, która zakooczy się ich klęską”.
     „Następnie rozbudzone ludy Azji powstaną przeciw europejskim narodom”.
    Nie pamiętam ściśle wyrażenia, może było przeciwko rasie białej? Będzie to walka tytanów. Azja przeciw Europie, po czym nastąpi pokój.
    13
    W tymże roku było mi objawione, że powstaną tak zwane „Stany Zjednoczone Europy”. Miałam wizję wielkiego międzynarodowego kongresu Stanów Europy.
    Stolicą tych Stanów ma byd Warszawa, która zdystansuje podczas debat, kandydujący również do tej roli Paryż. Stolicą Stanu Polski ma byd wtedy Częstochowa.
    Innym razem usłyszałam te słowa tajemnicze – „ W przyszłości będą trzy wielkie centra świata; Paryż, Tokio i Warszawa”.
    Święty Ludwik, król Francji, ukazał mi się w tymże roku 1932 i tak powiedział do mnie – „ Ze względu na królową Jadwigę, którą nazwał najpiękniejszym kwiatem rodu, lilii Andegawenów – obiecuję, że Francja nie opuści Polski w jej pojedynku z Niemcami.
    Polecił, abym ofiarowała częśd modlitw pokutnych, jako zadośduczynienie za nieodpokutowane przez Francuzów zbrodnie, profanacje, bluźnierstwa, jakich dopuścili się podczas rewolucji. Dodał, że za nieodpokutowane winy spadnie na ten naród kara w postaci klęski i haoby.
    Potem ujrzałam symboliczny obraz, który przedstawiał Francję w postaci mieszczanina z Calais w zgrzebnej koszuli ze sznurem na szyi.
    Władzy Anglii na morzu zagrozi wschodząca potęga Japonii. Miałam widzenie japooskich okrętów wojennych, które płynęły przez Pacyfik, a gdy zapytałam przeciwko komu płyną te okręty Pan mi odpowiedział – „Najpierw Szanghaj, potem Pekin, a następnie złoty Lew brytyjski zadrży o swoją władzę nad światem. Nowa Królowa mórz płynie naprzeciw starej”.
    Wnioskuję z tego co mi objawiono, że kraje katolickie czeka odrodzenie. Wyraźnie to było powiedziane o Italii.
    W maju 1925 roku Matka Boża, w czasie pamiętnego dla mnie widzenia, kiedy zapowiedziała mi ogłoszenie dogmatu o Jej Wniebowzięciu, tak mnie powiedziała – „ Włosi są na drodze do religijnego odrodzenia”.
    W roku 1932, kiedy modliłam się za Hiszpanię, Pan Jezus powiedział mi – „To jest kraj, który moje serce umiłowało, przez nabożeostwo do mojego serca. Wysoko się podniesie”.
    Niemcy poniosą zasłużoną karę. W kilku widzeniach w 1932 roku ujrzałam apostazję Niemiec, dojście Hitlera do władzy i zdradliwą napaśd na Polskę i ostateczną klęskę Niemiec.
    Usłyszałam surowe słowa wypowiedziane przez Pana Jezusa pod adresem Germanów. Syn Boży, który jest Królem narodów tak do mnie powiedział –„Nie lękaj się potęgi dzisiejszych Niemiec. Oni już powiedzieli swoje ostatnie słowo w dziejach. Słowem tym jest „nienawiśd”.
    14
    Gniew Boży jest nad pychą Teutonów. Za długo są haobą chrześcijaostwa, zhaobili krzyż na białych płaszczach zakonnych, obecnie złamali krzyż na znaku pogaoskiej swastyki. Bliżsi są im dzisiaj demon Wotan i ciemne duchy Walhalii, aniżeli Bóg. Niedługo wyprą się swego istnienia, którego są niegodni. Wolę, iż by mieli nim dłużej osłaniad swe zbrodnie”. I jeszcze dodał – „Polski miecz skruszy swastykę nowoczesnych Teutonów tak, jak zniszczył płaszcze krzyżackie z czarnym krzyżem”.
    Innym razem usłyszałam te słowa Boże – „Powtórzyłem w waszych dziejach Częstochowę i Grunwald powtórzę. Lecz nie ta sama ręka, co wtedy podźwignie miecz zwycięski”.
    W trzech kolejnych obrazach ujrzałam najpierw pożar Reichstagu, usłyszałam słowa – „ Całe Niemcy spłoną od tego pożaru”.
    Następnie scena powitania Hitlera, gdy doszedł do władzy, a wreszcie całkowite zburzenie Berlina.
    W trzeciej wizji miałam wrażenie, jakbym znajdowała się w powietrzu nad Berlinem z eskadrą bombowców. Usłyszałam kilka wielkich detonacji w dole, po czym zaległa śmiertelna cisza. Wyczuwałam tam w dole ruinę i pustkę.
    Zatrwożona zapytałam, – „Co jest w dole pod nami? – Tam był Berlin. „Odpowiedział głos Boży”. Nie jestem w stanie wypowiedzied, z jaką mocą było powiedziane „był”, przekreślało ono, niweczyło istnienie. Tylko Bóg, może tak powiedzied o czymś, że było słowem, które jednocześnie sprawia, że już nie będzie.
    Wstrząśnięta odważyłam się spytad, „Co teraz tu będzie” Usłyszałam słowa potężne jak wyrok – „To, co było przed wiekami – puszczą.”
    Jednocześnie usłyszałam szum wiekowych drzew prastarych borów słowiaoskich, a w tym szumie echo; „Branibor… Branibor…“ Stanęła mi w oczach krwawa krzywda Słowian tak okrutnie wymordowanych. Głos ich zdawał się woład z głębi wieków o pomstę do nieba”.
    Zapytałam znowu, – „Więc już nie powstanie?”
    – „Już nie” – odpowiedziano mi.
    – „To miasto pychy i zbrodni, prawdziwe miasto zbójeckie, zbudowane na ziemi zrabowanej Słowianom, straciło prawo do istnienia. Spotka je los Niniwy”.
    Rosja Sowiecka też nie utrzyma się przy potędze. W tym samym roku Pan Jezus powiedział mi wyraźnie – „Postawiłem ludy żółte, na straży bezpieczeostwa Europy. Ku Wschodowi zwróci się oblicze Rosji. Kiedy hegemonia jej zacznie zbytnio zagrażad Europie, spadnie na nią miecz z Zachodu. Pomimo klęski dozna jeszcze Rosja Miłosierdzia Bożego”.
    15
    Innym razem powiedział Anioł –„Miłosierdzie Boże jest nad Rosją, ale nad Niemcami zawisł miecz Gniewu Bożego”.
    Komunizm upadnie, spełniwszy swoje zadanie. Rosja nawróci się i przyjmie katolicyzm, odnośnie tego miałam wizję. Dużo i żarliwie modliłam się za Rosję. Zlecił mi ten obowiązek arcybiskup Jan Cieplak, który objawił mi się w roku 1926, niedługo po śmierci.
    Powiedział mi te słowa – „Idź w głąb czerwonej Rosji, polska biała dziewczyno. Módl się za Rosję. Pan Bóg chętnie wysłuchuje modlitwy Polaków za Rosjan. Są to modlitwy dawnych ciemiężycieli. Ty zaś jako, że jesteś Podlasianką a więc najbliższa rodaczka Unitów, masz szczególne szanse, że będziesz wysłuchaną. Jesteś dziedziczką ich krwi i zasług, a męczeostwo Unitów ma wielką wartośd przed Bogiem”. Zapowiedział mi też arcybiskup Cieplak, że niebawem odbędzie się proces beatyfikacyjny Męczenników podlaskich.
    W roku 1932 Pan Jezus nakazał mi modlid się za Rosję. Kiedy gorąco modliłam się za Polskę, Pan ukazał mi okryte całunem śniegu przestrzenie Rosji i powiedział) – „Oto twoja Ojczyzna, – Polska ma wielu patronów, którzy orędują za nią w niebie… Rosja nie ma patronów. Módl się za Rosję”. Przypomniał mi Pan, że mam, dług wdzięczności względem Rosjan; rosyjski marynarz, w czasie burzy na Morzu Czarnym uratował mi życie.
    W roku 1931 kiedy Pan Jezus raczył ze mną mówid i obiecał spełnid każdą prośbę, wspomniawszy na arcybiskupa Cieplaka, prosiłam o zmiłowanie się nad narodem rosyjskim i nawrócenie go. Pan Jezus mi wtedy powiedział – „ Prosisz o rzecz bardzo wielką, jednak ci jej nie odmówię”.
    Pragnęłam, aby to nastąpiło jak najprędzej, więc zapytałam – „Czy narody Europy nie mogłyby wyzwolid Rosji z komunizmu?”
    Pan mi powiedział – „Bolszewizm nie może upaśd pod wpływem zewnętrznego ciosu. Musi wpierw zbankrutowad i przyznad się do tego bankructwa. Czy uważasz, że dopuściłbym do tego, aby stała się rzecz tak okropna, gdyby to nie było konieczne?
    Ta krwawa lekcja jest konieczna. W przeciwnym razie idea Marksa wisiałaby jak groźna chmura nad ludzkością, aż do zakooczenia świata. Przykład Rosji skomunizowanej będzie odstraszająco działad na społeczeostwa, otworzy ludziom oczy!”
    Podczas innego widzenia Pan dał mi do zrozumienia, że komunizm był potrzebny jako mściciel nadużyd kapitalizmu. Jest on konsekwencją grzechów i błędów chciwców i bogaczy, którzy ponoszą odpowiedzialnośd za bunt wyzyskiwanych. Bowiem rozpacz wydała skrzywdzonego robotnika na łup bezbożnej demagogii.
    16
    Pan Jezus powiedział mi o potępionym Stalinie – „Wolę tego trybuna zemsty ludu od tych wszystkich bankierów i kupców, których bogiem jest pieniądz. Oni ponoszą odpowiedzialnośd za to ci się stało. Stalin był naprawdę przekonany, że to co czyni jest słuszne. Zwalczał mnie, jak uczciwy przeciwnik. Złoty cielec zasłużył na to by runąd pod młotem komunizmu”.
    Kiedy w 1932 roku modliłam się za Rosję, ubolewając nad sprofanowaniem cerkwi przez rewolucję bolszewicką. Pan Jezus rzekł do mnie –, „Dlaczego płaczesz nad cerkwią ruską Przecież to tylko pięknie malowany grobowiec. Krew Unitów ją podmyła, a młot bolszewizmu rozkruszy. Rosja będzie polem zaoranym pod zasiew katolicyzmu. – Polacy będą mieli piękną sposobnośd do chrześcijaoskiej zemsty. Waszym zadaniem będzie, by Rosji dostarczyd gorliwych misjonarzy. Jeśli spełnicie ten obowiązek, to osiągniecie wpływy aż po Ural. To, co sprawia największy ból sercu mojemu, to spalone kościoły w Hiszpanii”.
    Innego dnia w tymże roku modliłam się o Unię, sądząc że tą drogą cerkiew wróci do łączności z Kościołem. Pan Jezus powiedział mi te słowa – „Nie mów mi nic o Unii. Nie chcę o niej słyszed. Dosyd popłynęło krwi z jej powodu.
    Rosji nie potrzeba Unii, lecz rzymskiego Kościoła. Łacioskie krzyże zabłysną w przyszłości na Kremlu, na miejscu zburzonej cerkwi Chrystusa Spasa, stanie kościół Zbawiciela.
    H. MISJA POLSKI
    Polska – jest wezwana do wielkiej misji. I dlatego powinna stad się wzorem dla innych narodów. W nadchodzącej epoce dominująca rola przypadnie Słowianom.
    Pan powiedział do mnie: – „Nie do Germanów, lecz do Słowian należy przyszłośd Europy. Będzie ona taka, jakimi wy będziecie”.
    Przez wewnętrzne światło zostało mi ukazane, że Słowianie odpowiedzą wiernie zadaniu i imieniu, które noszą – staną się Ludem Słowa Wcielonego. Realizując w życiu społecznym i politycznym idee chrześcijaoskie pełniej niż to uczyniły narody, którym dane było wcześniej dojśd do znaczenia, w dziejach ludzkości.
    Spośród Słowian, Polsce jest dana rola przewodniczki Narodów. Jej przypadnie rola nawrócenia Rosji.
    W tym samym roku 1932, w którym doznałam tyle łaski, ujrzałam w widzeniu wyobrażeniowym wielką, plastyczną mapę, ukazaną z lotu ptaka. Zarysy Morza Bałtyckiego i Czarnego, charakterystyczną linię Wisły i łuk Karpat przywiodły mi na myśl Polskę, lecz konfiguracja ich granic i rozciągłośd jej obszaru była tak
    17
    różna od wówczas istniejącego paostwa, że niedowierzając oczom zapytałam zdumiona) „ Cóż to za kraj ogromny?” Usłyszałam słowa Pana – „To Polska”.
    Gdy ze zdziwienia nie mogłam ochłonąd usłyszałam: – „Kiedyś będzie taka. Mam wielkie zamiary względem was – Polaków. Oby tylko wasze grzechy tych zamiarów nie udaremniły”.
    Zastanowiła mnie od razu ta warunkowośd. Zupełnie tak, jak przy zapowiedzi kooca świata. Ludzkośd jest wezwana do współpracy z łaską Bożą przy realizacji planów Bożych. Jest to przywilej i zarazem obowiązek, wypływający z tytułu ich wolności, którą Bogu podoba się szanowad. Mam nadzieję, że odpowiemy naszemu powołaniu!
    Podczas wielkiej procesji w Boże Ciało, z udziałem prezydenta Rzeczypospolitej i rządu modliłam się w kościele Karmelitów przy jednym z czterech ołtarzy w intencji Ojczyzny. Pan Jezus przemówił do mnie z Hostii św. – Pokuta dziejowa już się kooczy.
    W roku 1932 Pan Jezus dał mi do zrozumienia przy wizjach nadchodzącej wojny i okupacji, że okrucieostwa hitlerowskie miały stanowid ostatnią spłatę ciężkiego rachunku Polski wobec Sprawiedliwości Bożej za grzech sekularyzacji Prus, których dziejów pisarstwo polskie nie doceniało, ani naród nie odżałował.
    Wydanie całego kraju pod wpływy luteranizmu było bardzo ciężkim grzechem zarówno króla Zygmunta Starego, który kierował się względami rodzinnymi, jak i panów szlachty polskiej, która winna była przeciw temu oponowad. Jako skutek tego grzechu wyrosła potęga Hohenzolernów. Luteraoskie Prusy stały się klątwą Niemiec i całej Europy.
    Słuszne było, że od Prusaków ucierpieli najbardziej Polacy. Król pruski był inicjatorem rozbioru Polski, a Prusacy najgorszymi z zaborców.
    Dopiero po upadku paostwa pruskiego, Polska odzyskała potęgę, wpierw jednak doznad miała uciemiężenia ze strony hitleryzmu, w którym duch pruski znalazł najpełniejszy wyraz. Trzeba, aby naród polski uświadomił sobie winę przodków i przestał uważad „hołd pruski” za chlubny moment w owych dziejach.
    Miałam przejmującą wizję duszy króla Zygmunta Starego, cierpiącego w czyśdcu za to, że zgodził się, by Prusy Wschodnie odpadły od Kościoła. Pokuta jego ma trwad do ostatecznego upadku paostwa pruskiego. Jako znak szczególny co do czasu, dane mi było zrozumied, że paostwo pruskie upadnie, gdy przestanie bid dzwon Zygmunta, spiżowy symbol fałszywej chwały grzesznego króla.
    Widziałam też oczyma umysłu, że szybkie wygaśnięcie rodu Jagiellonów było karą za stawianie wyżej względów dynastii ponad Kościół Chrystusowy i
    18
    zbawienie dusz. Gdy Polska przez cierpienie dopełni swej pokuty wtedy powróci do dawnej potęgi.
    Widziałam, że Polska miała wiele wycierpied od Niemców. Wobec tego ogromu krzywd nie do naprawienia, prosiłam Pana Jezusa o zabezpieczenie jej przyszłości; o jedyną najlepszą strategicznie i najsłuszniejszą granicę na Odrze i Nysie, prosiłam by na znak przebaczenia naszych grzechów wróciły do nas dawno zagrabione ziemie śląskie.
    W czasie modlitwy czułam, że będę wysłuchana. Jeśli Niemcy nabyli jakieś prawa do tych ziem, gdzie gospodarowali tak długo, wkładając w nie swój trud, to ich zbrodnicze czyny całkowicie te prawa przekreślają. Za ogrom krzywd doznanych przez Polaków należy im się przynajmniej restytucja ziemi, skoro milionom pomordowanych życia nie wskrzeszą, ani gwałtów i okrucieostw nie naprawią. Obecnie mamy tę granicę. Mogę to słusznie uważad za uproszony znak przebaczenia dla naszego narodu.
    W roku 1926, objawiła się nasza królowa Jadwiga, obiecując nam odzyskanie wybrzeża Morza Bałtyckiego, oto jej słowa: – „Nie tylko Gdaosk i Królewiec wasz będzie. Jako królowa dałam wam w wianie unię z Litwą. Jako święta przyniosę wam panowanie nad Bałtykiem”.
    Następnie miałam dziwne widzenie na jawie, podobne do obrazów widzianych we śnie. Ujrzałam scenę wbijania słupów granicznych przez Chrobrego. Król zwracając się do mnie powiedział: – „Pamiętajcie, że w nurty Sali wbiłem słupy graniczne, wyszczerbiłem swój miecz o złotą bramę Kijowa. Nie na wschód lecz na Zachód ma byd zwrócone oblicze Polski”.
    Zrozumiałam, że Potęga Słowian będzie rozrastała się, a siła Germanów skurczy się i osłabnie. Myślę, że wielki ten Król tymi słowami nie zachęcał do zaborczości. Potwierdziły one tylko okres potęgi zaborczej Germanów i powrót Słowian na ich dawne ziemie, prawem sprawiedliwości dziejowej.
    Polacy mają odpokutowad jeszcze drugą winę – nie dotrzymanie ślubów Jana Kazimierza i wyrównanie krzywdy społecznej, która była przyczyną niepowodzeo naszych powstao, a które nie miały oparcia w narodzie. To spowodowało ostry kurs obecnej reformy rolnej. Wewnętrzne światło Boże dało mi poznad tę prawdę bez pomocy słów i obrazów, lecz z dużą wyrazistością.
    Trzecią winą narodu polskiego jest niewdzięcznośd względem naszej Królowej z Jasnej Góry i naszych świętych rodaków, których kult zaniedbujemy.
    Podczas zanoszenia próśb o szczególne łaski dla Polski, tak do mnie powiedziała nasza Pani – „Wy Polacy, nie umiecie byd wdzięczni. Gdyby Lourdes znajdowało się w Polsce, byłoby tak samo nieznane światu, jak jest Częstochowa”. Z bólem i
    19
    wstydem widziałam, jak mało uczynili moi rodacy, aby odwdzięczyd się Niebieskiej Królowej i Orędowniczce. Przepraszałam Ją jak umiałam najserdeczniej, za tę niewdzięcznośd.
    W parę lat później przemówiła do mnie królowa Jadwiga. Ona również wytykała Polakom niewdzięcznośd. Wspomniała o swym poświęceniu dla Polski, o wyrzeczeniu się osobistego szczęścia dla Narodu Polskiego.
    Tak powiedziała: – „I cóż mi Polacy w zamian za to dali? Grób mój zapomniany przez lat 400”. Dodała, że proces beatyfikacyjny będzie wznowiony i doprowadzony do pomyślnego kooca. Obiecała, że jako święta przyniesie nam panowanie nad Bałtykiem: – „Wartośd mojej zasługi jest nieprzemijająca przed Panem. Litwa do was powróci”. Czyniła nam również wymówki o zaniedbanie w stosunku do ks. Piotra Skargi, którego nazwała narodowym Prorokiem.
    Drugi raz objawiła mi się Matka Boża, Królowa Polski w 1932 roku, z naciskiem wymawiała nam naszą niewdzięcznośd – „Póki ja cierpied będę, o Polacy?” Cytując werset z psalmu powiedziała – „ Nie jestem waszą Panią i Królową Gdzie jest tedy cześd moja? Już tylko przez dwanaście lat będę z wami, a jeśli się nie poprawicie, opuszczę was i pozostawię własnemu losowi?
    Pełna bólu i wstydu za naszych rodaków, strapiona o los Ojczyzny, przepraszałam naszą Panią i Królową słusznie obrażoną, błagałam, aby raczyła zlitowad się nad nami i raz jeszcze przebaczyła nam, pozwalając złożyd ponownie śluby Kazimierzowe, byśmy tym razem dotrzymali je.
    Prosiłam też, by wpierw uczyniła to młodzież akademicka, którą zaledwie parę lat temu opuściłam, a która była mi zawsze bliska, później by tego dokonał cały naród polski. Prosiłam również Matkę Bożą, aby doprowadziła nas do oddania się pod panowanie Najświętszego Serca Jezusa.
    Dwanaście lat wyznaczonych na pokutę upłynęło w roku naszej klęski upamiętnionej zburzeniem Warszawy w roku 1945 i Manifestem Lubelskim.
    Nie opuściła nas Nasza Pani całkowicie skoro ruch ku poprawie, o którą tak się modliłam rozpoczął się. W roku 1945 młodzież akademicka złożyła swe śluby Królowej Nieba i Ziemi, a w roku 1946 uczynił to cały naród na Jasnej Górze.
    Pamiętne święto Chrystusa Króla w 1951 roku w Bazylice Najświętszego Serca Jezusa na Pradze. Prymas Polski kard. Stefan Wyszyoski, w asyście biskupów, całego duchowieostwa i zgromadzonych nieprzejrzanych rzesz społeczeostwa, oddał kraj nasz Boskiemu Sercu naszego Zbawiciela.
    Czyż nie mamy obowiązku dotrzymad tego cośmy ślubowali? Jaką straszną rzeczą byłoby nie dotrzymanie ślubów po raz drugi. Nadzieja wyzwolenia. W
    20
    roku 1932 byłam przygnębiona perspektywą objawionych mi strasznych wojen, które groziły światu i Polsce.
    Pan objawił mi przez tajemnicze słowa wypowiedziane przez niewidzialnego Anioła, że wrogowie Boga wymordują się wzajemnie w tych strasznych rewolucjach i wojnach, ziemię zaś posiądą wierni Bogu. Polska mimo klęsk doznanych, będzie wśród zwycięzców.
    W czasie okupacji, gdy miałam możnośd czytad księgi proroków Starego Testamentu, znalazłam bardzo podobne proroctwa u Izajasza i Ezechiela – o wzajemnym wytępieniu się wrogów Boga i że ci, którzy zostali wpierw złupieni i uciemiężeni, zawładnęli ostatecznie łupami swych ciemiężców. Wizja odbudowanej Warszawy. Została mi ukazana w 1926 roku, wcześniej niż obraz ruin. Widziałam z lotu ptaka Plac Zbawiciela i jego okolice. Ulice zabudowane pięknymi domami, wykładanymi płytami z jasnego piaskowca, zupełnie nie podobnych do tych, jakie tam wówczas stały.
    Ulica Marszałkowska poszerzona na całej długości od Placu Zbawiciela do Ogrodu Saskiego, otwierała świetną perspektywę na ogromny pomnik Chrystusa Króla, wzniesionego na wysokim cokole na środku placu, panującego nad całym miastem z sercem – bez korony cierniowej. Z tej wyżyny zdawał się błogosławid Polsce i całemu światu.
    I. NAWRÓCENIE ŻYDÓW
    Kilka razy miałam widzenia, w których zjawiali się prorocy; Eliasz, Mojżesz i Abraham w towarzystwie Izaaka, Jakuba i Józefa. Wizje te napełniały mnie wielką miłością i współczuciem do narodu żydowskiego, pragnęłam jego nawrócenia.
    Eliasza ujrzałam w 1926 roku w tym samym czasie, kiedy miewałam wizje kooca świata, tak wyraźnie, jakbym zmysłowymi oczami oglądała człowieka z ciała i krwi. Był wysoki, barczysty, starzec ascetycznie wychudzony. Twarz śniada, spalona wichrami pustyni, rysy wydatne, potężne czoło podwyższone łysiną, okolone białymi włosami, broda długa i biała. Ubrany w szaty z jasno niebieskiej wełny, z szerokimi rękawami i ciemny wełniany płaszcz przerzucony przez ramię. Prorok nic nie mówił.
    Miałam w umyśle jasną świadomośd bliskości dokonania czasów i odczułam zewnętrzny nakaz modlenia się o nawrócenie Żydów. W roku 1932 widziałam parę razy obrazy z życia wybranego narodu. Widziałam Mojżesza klęczącego przed gorejącym krzakiem na wierzchołku góry Horeb.
    Jednego razu w wielkim zdumieniu ujrzałam Joelę zabijającą wodza Sisarę wroga swego narodu. Ukazano mi wewnętrzny motyw jej czynu. Joela,
    21
    powodowana litością i poczuciem prawa godności, nie wydała Sisary, który szukał u niej schronienia, po klęsce zadanej przez Izraelitów, którzy w jej namiocie poszukiwali zbiegłego wodza pokonanej armii.
    Po ich odejściu ujrzałam w proroczym widzeniu, że wódz jeśli ocaleje, zbierze rozproszone wojska i zada klęskę nie spodziewającym się już napaści Izraelitom.
    Poruszenie śpiącego Sisary zdradzało, że lada chwila się obudzi, a wtedy zdąży uciec. Joela uczuła się winna zdrady względem własnego narodu. Przeraziła ją myśl o niebezpieczeostwie, które groziło jej rodakom. Aby ich ratowad, w nagłym porywie wyrwała kołek z namiotu i zabiła wroga, zanim się obudził.
    Nie znałam wówczas historii Joeli. Widzenie to napełniło mnie zdumieniem. Dopiero w kilka lat po tym, w czasie okupacji, gdy czytałam księgi Starego Testamentu, natrafiłam na opis tego momentu dziejów Izraela.
    Obrazy dziejów Izraela pobudzały mnie do modlitwy za Żydów. Nie sądzę, aby moja wyobraźnia mogła mi wskazad wewnętrzne przeżycia, stan sumienia i prorocze natchnienie kobiety, o której istnieniu nawet nie wiedziałam.
    Kiedy płonęło getto warszawskie, patrząc przez okno na klatce schodowej domu, gdzie wówczas mieszkałam, pełna goryczy i litości modliłam się za ginących w płomieniach żydów.
    Zostało mi objawione przez wewnętrzne, czysto intelektualne jasne światło, że giną oni z powodu nienawiści, jaką żywią do chrześcijan. Gdyby, Żydzi nie zginęli z rąk hitlerowskich, staliby się przyczyną wymordowania Polaków, gdy Polska zostanie opanowana przez komunistów.
    Nienawiśd, jaką pałali ku Polakom, którzy ich przygarnęli, wygnaoców bez ojczyzny, spowodowała, że Bóg w sprawiedliwości swojej, dopuścił, że sami padli ofiarą nienawiści Germanów. Gdy ujrzałam to jasno, nie mogłam prosid dla nich o ocalenie, lecz tylko o skruchę i nawrócenie ginących.
    Prosiłam też gorąco Pana Jezusa, aby te serca chore od nienawiści, serca wygnaoców bez ojczyzny, mogły powrócid do miłości przez miłośd do odzyskanej ojczyzny.
    W powrocie do Palestyny widziałam znak Miłosierdzia Bożego dla Żydów, dlatego też z wielką radością przyjęłam wiadomośd o powstaniu Izraela i że Żydzi pracujący na roli, zmieniają się wybitnie na korzyśd.
    Po raz drugi zjawił się Prorok Eliasz ze św. Teresą z Avilla i ze św. Janem od Krzyża, na kilka dni przed 15-tym października 1948 roku. Postad jego była niewidzialna, lecz słyszałam jego głos.
    Abraham, któremu złożyłam należny hołd włożył na moją głowę ręce i udzielił błogosławieostwa. Jednocześnie światło Boże dało mi poznad, że czas
    22
    nawrócenia Żydów jest bliski. Jednak żaden termin nie był mi podany. Od tego widzenia miłośd moja do Żydów i pragnienie ich nawrócenia wzrosły.
    Trudno mi wyrazid głębsze rzeczy w tym krótkim streszczeniu. Spróbowałam ująd niektóre z udzielonych mi świateł w formę wiersza. Pan Jezus tak mi powiedział kiedyś, – że chce dad Polsce przeze mnie to, czegom zawsze pragnęła, prawdziwą poezję wieszcza.
    Czasem poezja pozwala wypowiedzied rzeczy trudne, głębiej i jaśniej, niż proza.
    Dla przykładu załączam;
    „DZWON ZYGMUNTA”
    Widziałaś w nim zawsze tylko chwałę Polski,
    Tylko moc i zorze złote szczęśliwego wieku,
    Którego wody są podobne mleku,
    I takie słodkie, niby miodu morze.
    Rzucał on tobie stulecia całe
    Takiej potęgi pieśnią, takim grzmotem,
    Żeś przed tym spiżu potężnym łoskotem
    Gotowa była klęknąd i bid czołem…
    A przecież… przecież właśnie w tym spiżu
    Wina królewska była wraz z imieniem ryta.
    Ta wina, co krwią potem miała byd obmyta,
    I zapłacono drogo klęską i niewolą.
    Ta wina, która naród rozpięła na krzyżu,
    Taki ciężar jak grobowe głazy,
    Taka okropnośd jakby kości pole…
    Chod dzwon tak czysto dźwięczał,
    Jakby nie miał skazy.
    W czasie gdy byłaś, strojna w jasne tęcze,
    I powłoki świetnośd,
    Topór tej winy przeciął łaocuch złoty
    I Jagiellonów skazał na bezdzietnośd,
    A ciebie na stulecia wieków zgryzoty.
    W mrokach nocy, która duszę zbolałą,
    Tak spowiła jak czarne całuny,
    Ujrzałam miejsce kary,
    Gdzie spłacają dusze sprawiedliwości daninę.
    Zanim uderzą w harfy szczęścia struny,
    23
    Wśród krwawych ogni stał tam Zygmunt Stary.
    Od tylu wieków stał i czekał chwili,
    Aż zamilknie pieśo jego kłamliwej sławy,
    Aż paostwo pruskie w mocy się przesili,
    Czekał bez modlitw, ludzkich i pomocy,
    Czeka… przez czasu oddalenie sine,
    Widział szkarłaty swej rodowej pychy,
    Co dynastyczna forytując sprawy
    Zezwoliła, aby Prus książąt wziął nieprawy,
    By za ugięte krzyża kolano
    Lutrowi ziemię Kościoła oddano.
    Król katolicki na Boga niepomny
    Zamiast ukarad zakon wiarołomny,
    I nad Bałtykiem polskie orły białe postawid,
    Jak straż prawu Bożemu służebne.
    Wolał Neposa kreowad na księcia…
    A katolickiej Polski Senatorska Rada
    Od onej zbrodni króla nie odwiodła.
    Tam więc gdzie mocy polskiej miał byd szaniec
    Na Polskę klęskę pruski usadowił się zaprzaniec.
    Z pruskiej przyszło zginąd matni narodowi
    Gdyż praw Bożych zdrada,
    Ta go wydała w moc zdradliwego gada,
    Tyle dokonał Bogu król niewierny,
    Że się branderburskie Hohenzollerny,
    Jak po szczeblach, po pruskiej wzniosły dzierżawie
    Nie Kraków – Królewcowi zapanował wtedy,
    Lecz Berlin władzę otrzymał w Warszawie…
    Zamiast białych – czarnych orłów godła
    Skrzydły kruczymi wionęły nad krajem.
    Zamiast purpury dostał włosiennicę zgrzebną,
    A zamiast domu – twardych dróg rozstaje…
    Z miłości swej zgrzeszył król nieprawy,
    Za to szczep Jagiełłowy został bez dziecięcia
    A syn Zygmunta na tronie ostatni
    I ostatni potęgi złoty dzieo w ojczyźnie…
    Zaś Polacy wpatrzeni w te sycone miody,
    24
    W te rozdzwonione od lutni godziny,
    Pamięd pruskiego hołdu, czczą jak sławy gody,
    Śmieje się Staoczyk na Matejki płótnie,
    Gdy krzyżak klęka na krakowskim rynku.
    Gdy mistrz odgadł, że naród myli się okrutnie,
    Znał klęski w groźnym idące ordynku,
    Z wizji świetności zrobił wyrzut, który rani,
    Głośniej niż Staoczyk, szatan śmiał się w otchłani.
    Wśród ogni czyśdca król znękany…
    Czeka aż naród pojmie, aż sercem skruszy
    Czeka, aż chwałę kłamaną grad dzwon przestanie
    Wtedy padną już na zawsze Prusy.
    Wtedy potęga Polski zmartwychwstanie,
    Ponad Królewcem wioną znaki nowe
    Polskie sztandary biało-purpurowe,
    A najgrzeszniejszy między Jagiellony
    Znajdzie nareszcie pokój dla swej duszy…
    Uderzcie w czyste srebrne Piastów dzwony
    Bałtyk szumem, Odra fal odpowie śpiewem,
    Już nie jesteście pod Bożym Gniewem
    Kooczy się czas pokuty wyznaczony.
    Uderzcie w srebrne dzwony w te, które wam grały,”
    Przed lat tysiącem nad Gopłem i Wartą,
    Uderzcie w srebrne dzwony na nowe dni chwały.
    Hymn dla nas zagra pieśni zmartwychwstanie.
    Popłyną czyste i podobne tony,
    Na znak, że starą haobę z czoła Polski starto,
    W godzinę świtania, gdy tysiąc lat upływa,
    Tysiąc lat chrześcijaostwa% niech umilknie dzwon winy
    Dzwon śmierci i pychy, zły dzwon Zygmuntowy,
    We krwi wybielona, jak śnieg, jak lilii kielichy,
    Polsko, wśród granic wskrzeszonego Paostwa,
    Bij w dzwony srebrne.
    Niech popłynie pieśo żywa,
    Odżyją stare zapomniane cnoty,
    Zaszumi kłosem złocona niniwa,
    Powróci znowu dla ciebie wiek złoty.

  27. ewa111 pisze:

    Przepraszam, chciałam wkleić tylko wybrane fragmenty, coś mi nie wyszło!

  28. Sebro pisze:

    Hmm, jakby nie było MK (rozumiem, że o Mieczysławę chodzi i jej „Echo…”) pochodzi z Łomży więc jak najbardziej podlasianką jest 😉
    Z mojego doświadczenia: pierwszy raz z tematem Ostrzeżenia spotkałem się właśnie na „Echo…” i muszę przyznać, że wtedy mnie to ruszyło (jakieś 1,5 roku temu) na tyle, że generalnie posprzątałem w domu swojej duszy. Wróciły regularne spowiedzi (co 2-3tyg), jak najczęstsza Msza (nie zawsze mogę codziennie), powrót do czytania Pisma Świętego itd. Ale jak już zacząłem regularnie czytać owe orędzia oraz Pismo Święte, zaczęło mi coś nie pasować. No a potem zaczęło się wrzucanie zmarłych biskupów do piekła i inne cyrki, a wtedy to już czerwona lampka u mnie świeciła jasno i wyła głośno. „Po owocach ich poznacie…” – to była moja główna zasada oceny owej strony. A jaki owoc może wydać tekst w którym „Jezus” atakuje swój własny Kościół, gdy autorka litry jadu wylewa na księży? Odstawiłem na bok tę stronę i przeniosłem się na inną wg mnie o niebo lepszą. Zgadliście – trafiłem na Królową Pokoju (jeszcze przed zmianą na Dziecko). Zaczęło się niepozornie, wszystko pięknie ładnie, módlmy się za innych itp – luz. Ale potem co raz to jakieś wymyślniejsze te krucjaty zaczęły być. I znowu postanowiłem na „owoce” zerknąć. A te łatwo było znaleźć w komentarzach. Tyle nienawiści, niechęci i czego tam jeszcze to tylko na Onecie można chyba znaleźć jeszcze. Gwóźdź do trumny dobiła kolejna krucjata w której poprzez kilkulinijkową modlitwę uzyskiwało się odpust zupełny. Pomijam już podawanie dat ostrzeżeń, czy też drugiej Pięćdziesiątnicy (co wg mnie jest zupełnie inną sprawą niż Wylanie Ducha Świętego – o to praktycznie można się modlić w każdej chwili). A po nitce do kłębka trafiłem tu – w sensie „sprawdzić kogo oni tak krytykują strasznie”. Jak już powiązałem ks. Adama z Iwanem Novotnym, to uznałem, że trafiłem w końcu gdzie trzeba 😉
    A do czego zmierzam: ktoś kto uważnie czyta Pismo Święte regularnie i nie próbuje go zinterpretować pod siebie, to raczej prędzej czy później dostrzeże nieprawidłowości w przekazać, wzbudzi się jakiś wewnętrzny niepokój – a wiadomo, że Duch Święty to sama Miłość i Pokój więc to nie od Niego pochodzi. I za tych ludzików pobłądzonych trzeba się modlić, by nie zostali potem z ręką w nocniku.
    Pozdrawiam

    • wobroniewiary pisze:

      Bóg Ci zapłać za taką wykładnię. U mnie była droga podobna, nawet napisałam świadectwo, o tym, zostało wyśmiane tam gdzie wiesz a więc dzisiaj widniejący wielki komunikat z wielkim wykrzyknikiem na stronie echa, by na nas uważać – to zaszczyt dla nas 🙂

      W modlitwie pozostajemy, bo Bóg kazał modlić się za wszystkich, w dodatku jesteśmy duszami – ofiarami, to cierpienia różne nam nie obce (w tym oszczerstwa i inne cierpienia duszy, nie tylko ciała).

    • Magdalena-Zofia pisze:

      Dziękuje i ja.
      Problem polega na tym, że jeszcze nie wszyscy widzą, to co Ty już dostrzegłeś. Prawdą jest, że atakują coraz zacieklej i jaskrawsze są ich poczynania i łatwiej rozpoznać ich zamiary, to jednak nam nie wolno, nic z tym nie robić.
      Tak jak napisałeś, czy możliwe jest, aby Pan Jezus atakował swój własny Kościół, a p. Mieczysławę ZAWSZE wychwalał ?
      „ A ty Mieczysławo nie nadążasz za pazernością, za cwaniactwem i dlatego nie radzisz sobie. Każdy sądzi według siebie i ci co ciebie krytykują i oskarżają uważają, że i ty jesteś taka jak oni.”
      Czy Pan Jezus kiedykolwiek pochwaliłby:
      – pychę ?
      – brak posłuszeństwa ?
      – brak pokory ?
      – oszczerstwa pod adresem duchowieństwa ?
      – krytykowanie innych ludzi z imienia i nazwiska ?
      NIE
      Czy Pan Jezus, podważałby Dogmaty KK ?
      NIE
      Czy Pan Jezus, Sługi Boże wtrącałby do piekła ?
      NIE
      Ja nie krytykuje tej Pani i innych jej podobnych, krytyce poddaję jedynie czyny i zachowania, pracuję nad podziałem w KK i cały czas mam nadzieję, że nie zdają sobie z tego sprawy i w porę się opamietą.

  29. Magdalena-Zofia pisze:

    Pisałam wcześniej (cytowałam), że Pani Mieczysława, zaatakowała już Episkopat Polski, Biskupów w tym również zmarłych, Ojców Paulinów z Jasnej Góry, księży, zaatakowała Radio Maryja, posunęła się nawet do ataku na następców Chrystusa na ziemi, podważając Dogmat o Nieomylności Papieża, a teraz atakuje biskupa Wypycha z Archidiecezji w Chicago, którego rok temu Ojciec Św. Benedykt XVI, mianował biskupem pomocniczym.

    P. MK nawołuje na swojej stronie do kupowania „Kuriera Chicago”, jako jedynej „słusznej” gazety. Tygodnik ten w wydaniu 11-17 maja 2012, na pierwszej stronie zamieścił zdjęcie biskupa i obok tytuł: „Biskup Wypych jest masonem”. Sprawa dotyczyła zakazu słuchania kazań głoszonych przez bp. Christiana Lamberta (którym zachwyca się p. Kordas), reprezentanta rozłamowego Rzymskokatolickiego Stowarzyszenia Leona XIII. Stowarzyszenie to, nie podlega Jurysdykcji Rzymskiej. „Kurier”, w bliźniaczy do p. Kordas sposób, „walczy” o Intronizację.

    Jeśli chodzi o podważenie przez p. MK, Dogmatu o Nieomylności Papieża –
    Pasterze Kościoła Katolickiego w Polsce obecni na 357. Zebraniu Plenarnym Konferencji Episkopatu Polski w Warszawie, w dniach 13-14 marca 2012 r., tak m.in. pisali na temat objawień:
    „Dane ludziom objawienia prywatne NIE DAJĄ NIC NOWEGO do Objawienia Bożego, które jest przekazywane w Piśmie Świętym i w żywej Tradycji Kościoła. NICZEGO TEŻ W NIM NIE PRZEKREŚLAJĄ I NIE POPRAWIAJĄ”.

  30. nietypowy pisze:

    Moi drodzy, problem polega na tym, że w obecnych czasach ujawnia się często duch „nadgorliwości” – część wiernych poszukuje usprawiedliwienia dla swoich czynów w orędziach. „Wylew” wizjonerów oznacza w jakimś stopniu znak czasu, gdyż Duch Święty posyła charyzmaty i natchnienia, lecz trzeba odnaleźć swoje miejsce w szeregu Kościoła. Każdy prawdziwy charyzmat zostanie potwierdzony mocą Ducha Świętego, ponieważ Pan Jezus obroni swoje dzieło. Ale nie można sobie wyobrazić, by obronił je poza Kościołem, którego jest Głową.
    Niestety z niepokojem obserwuję jak niektórzy bez jakiejkolwiek zdrowej krytyki przyjmują wszystko, co tylko usłyszą. Narażając się tym samym na działanie ducha zamętu. Przez co stają się łatwym łupem i tak na przykład z taką łatwością i egzaltacją oczekują Nowego raju na ziemi. Przecież wszystko staje się takie proste i oczywiste dla nich, że nie rozumieją prawdziwych ostrzeżeń. Ale to też jest znak czasu, że nawet wierni zostaną zwiedzeni przez fałszywe nauki. Paradoksem jest to, że krytykują Kościół, chcą go naprawiać własnymi siłami, a nie widzą, że przyjmując fałszywe nauki pogłębiają w sobie kryzys Kościoła, ponieważ nie bronią Jego prawdziwej i autentycznej godności.

    • nietypowy pisze:

      co jest charakterystyczne dla fanatyków, to brak dobrej woli. Teologia jest nauką, gdzie można a nawet trzeba rozmawiać, można wymieniać poglądy. Przecież inną duchowość reprezentuje np św. Filip Neri, inną św. Augustyn, inaczej wyglądają rekolekcje ignacjańskie, inaczej franciszkańskie……Różnorodność darów i charyzmatów jest znakiem obfitości Kościoła.
      fanatycy nie umieją rozmawiać, nie umieją prowadzić dialogu. Bez jakiejkolwiek argumentacji, wykrzykują i lekceważą swoich adwersarzy. To nie jest droga Ducha Świętego, Ducha Prawdy i Miłości.
      Dlatego rozmowa z nimi jest stratą czasu

      • nietypowy pisze:

        Według Marii dzięki jej cierpieniu 5 milionów dusz już zostało uratowanych, a dzięki krucjacie już miliardy. Według danych statystycznych ziemia ma 6,9 miliardów ludności – no własciwie jeszcze dwie mdolitwy i wszyscy zostaną uratowani.
        W innych znanych orędziach Matka Boża nieco inaczej przedstawiała scenariusz wybuchu ewentualnej III wojny światowej, ale cóż wszyscy inni mogą się mylić tylko nie Maria i jej zwolennicy……..

        • nietypowy pisze:

          o gromadzeniu żywności najlepszym jest komentarz:
          „Chrystus poucza: «Nie troszczcie się zbytnio o swoje życie, o to, co macie jeść i pić, ani o swoje ciało, czym się macie przyodziać. Czyż życie nie znaczy więcej niż pokarm, a ciało więcej niż odzienie?… Jeśli więc ziele na polu, które dziś jest, a jutro do pieca będzie wrzucone, Bóg tak przyodziewa, to czyż nie tym bardziej was, małej wiary? Nie troszczcie się więc zbytnio i nie mówcie: co będziemy jeść? co będziemy pić? czym będziemy się przyodziewać? Bo o to wszystko poganie zabiegają. Przecież Ojciec wasz niebieski wie, że tego wszystkiego potrzebujecie. Starajcie się naprzód o królestwo Boga i o Jego Sprawiedliwość, a to wszystko będzie wam dodane. Nie troszczcie się więc zbytnio o jutro, bo jutrzejszy dzień sam o siebie troszczyć się będzie. Dosyć ma dzień swojej biedy» (Mt 6,25.30-34). «U was zaś nawet włosy na głowie wszystkie są policzone. Dlatego nie bójcie się: jesteście ważniejsi niż wiele wróbli» (Mt 10,30-31).
          Św. Paweł pisząc o przygotowaniu się na dzień Pana, dodaje: «Ale wy, bracia, nie jesteście w ciemnościach, aby ów dzień miał was zaskoczyć jak złodziej. Wszyscy wy bowiem jesteście synami światłości i synami dnia. Nie jesteśmy synami nocy ani ciemności. Nie śpijmy przeto jak inni, ale czuwajmy i bądźmy trzeźwi! Ci, którzy śpią, w nocy śpią, a którzy się upijają, w nocy są pijani. My zaś, którzy do dnia należymy, bądźmy trzeźwi, odziani w pancerz wiary i miłości oraz hełm nadziei zbawienia» (1 Tes 5,4-8). «Dlatego weźcie na siebie pełną zbroję Bożą, abyście w dzień zły zdołali się przeciwstawić i ostać, zwalczywszy wszystko. Stańcie więc do walki przepasawszy biodra wasze prawdą i oblókłszy pancerz, którym jest sprawiedliwość, a obuwszy nogi w gotowość głoszenia dobrej nowiny o pokoju. W każdym położeniu bierzcie wiarę jako tarczę, dzięki której zdołacie zgasić wszystkie rozżarzone pociski Złego. Weźcie też hełm zbawienia i miecz Ducha, to jest słowo Boże – wśród wszelakiej modlitwy i błagania» (Ef 6,13-18).

        • szyszka pisze:

          Eeeeeeeeee, tam 🙂
          Może i masz rację, ale na pewnej stronie, która nas nie lubi każą się szykować do robienia wielkich zapasów bo nadchodzi III wojna. Maria MBM to powiedziała. Nawet główny wpis jakie zapasy i ile trzeba robić.
          A jednak ludzie nie czytają Pisma Świętego 🙂
          I księdza Piotra też nie słuchają, bo on mówił, że jak woda zaleje to i ich zapasy szlag trafi ale niektórzy wiedzą lepiej 😀

  31. Eva K pisze:

    Dlatego teraz wzywam wszystkie dzieci Boże, aby próbowały magazynować suszoną i nie łatwo psującą się żywność do wyżywienia swoich rodzin. Ważne jest, aby uprawiać własne zbiory, jeśli to możliwe. Ostatnie oredzie MBM, to co w nim wypisuje naprawde napawa strachem, chyba nikt mi nie powie,ze te oredzia podtrzymuja na duchu i pozostawiaja w sercu milosc i spokoj.

    • brygadzista pisze:

      ależ podtrzymują zawsze można się przebranżować z amortyzatorów na suszki (suszone owoce)

  32. Eva K pisze:

    I jeszcze maly fragmet na poprawienie Humoru. Mój Dar Pieczęci Boga Żywego uczyni was niewidzialnymi dla waszych wrogów.

    Odmawiajcie ją od teraz codziennie. Trzymajcie ją przed sobą w waszych domach i niech będzie pobłogosławiona przez księdza.

    Szybko rozpocznijcie przygotowania na dzień opadu radioaktywnego w Europie, gdyż jest on blisko.

    • Radosław pisze:

      fallout to „opad radioaktywny”, ale użycie go w tym zdaniu jest zupełnie niepoprawne i wygląda co najmniej dziwnie

      fallout ma też znaczenie „efekt uboczny, konsekwencje wtórne” i w tym kontekście trzeba to tłumaczyć

      • nietypowy pisze:

        Z Wikipedii Fallout (z ang. opad radioaktywny) – komputerowa gra fabularna osadzona w świecie postapokaliptycznym, wyprodukowana przez Black Isle Studios i wydana w 1997 przez Interplay Entertainment[1]. Jej kontynuacją jest Fallout 2.
        to trzecia wersja

        • nietypowy pisze:

          A tak poważnie, to jak wytłumaczyć poprawki na stronie Marii,w której zniknęła już wzmianka o księdze z Kells?
          To dzieło zostało przepowiedziane w Księdze z Kells
          Orędzie nr 6 z serii Ostrzeżenie. Otrzymane w piątek, 12 listopada 2010, godz. 15:00
          Naprzód, czyń co jest potrzebne, aby ludzie ujrzeli i usłyszeli Moje Boskie orędzia. Ufam ci, droga córko, użyj wszelkich środków, które uważasz za dobre, aby ludzie czytali te orędzia. Musisz włożyć całą swoją energię, aby napisać tę książkę. Książka o której mówię jest świętym pismem i jest częścią Planu, jak zostało objawione w Księdze z Kells[i]. Ta książka została przepowiedziana, zmieni życie i ocali dusze. Tak,
          książka jest tym, co zostało przepowiedziane. Ty jesteś skrybą, Ja jestem Autorem.

          W obecnym „oryginale” już tego nie ma!
          Friday, November 12th, 2010 @ 03:00 pm
          Go ahead do what needs to be done in order for people to see and hear my divine messages I trust you dear daughter to use whatever means you feel will ensure that people read the messages. You need all your energy to write the book. This book* will change lives, save souls and has been foretold. Yes, the book is what was prophesied. You are the writer. I am the Author.

          sreberka się posklejały? Już poznaliśmy takie manipulacje….niestety

        • sowa pisze:

          @ Nietypowy – sreberka się nie posklejały tylko zasuszyły tak jak zapasy na III wojnę światową.
          Powiedzcie mi jedno bo w końcu ja zwariowałam. Jeżeli pewna grupa ludzi (Adminie, staram się ogólnikowo więc mnie nie banuj) no to jeżeli ta grupa ludzi wierzy ślepo ŻP, MK MBM i słucha ks Piotra spoza Kościoła, a każde z nich mówi co innego to jak robić żeby każdemu z nich dogodzić?
          Mianowicie – MK mówi, że następny papież to bp Lampart czy jakoś tak, BMW czy jakoś tak mówi, że następny to fałszywy papież czyli antychryst, Ledwo Żywy czy jakoś tak mówi, że zostanie, 1,99% człowieka a płaszcz Maryja zabrała do Nieba i Bóg klucze zabrał a BMB mówi, że sam Bóg będzie teraz kościołem rządzić z góry a przecież ma wybuchnąć III wojna i wszystko ma być skażone radioaktywnie to i zapasy też a do tego ks Piotr mówi, że jak wszystko zaleje to się nic nie uratuje. To kogo trzeba słuchać?

          Ja wybieram Pismo Święte i „mannę z Nieba” bo tu jak nie zalane to zasuszone albo skażone.
          Wiosno przybywaj i ratuj!

        • nietypowy pisze:

          sowa@ zimno na zewnątrz – to i Wiosny nie ma

        • nietypowy pisze:

          sowa@ po tym jak Radosław, Patriota i Tom (oczywiście) zrugali Wiosnę, że nie zna angielskiego, może pojechał na jakiś obóz szkoleniowy dokształcić i podszlifować angielski 🙂
          albo udał się z wizytą duszpasterską do Irlandii, aby prosić MBM, aby dla dobra Kościoła i zbawienia dusz już więcej nic nie pisała? 🙂
          a jakby był w Irlandii to dedykacja od nas wszystkich:

          Przed szczęściem żywić obawę
          Z nadzieją, że mi ją skradniesz,
          Wlokę ten ból przez Włocławek,
          Kochając Cię jak Irlandię.

      • PRAWDA pisze:

        PRECZ Z HEREZJĄ MBM !!!
        http://warningsecondcoming.blogspot.com/
        Nie można dwóm panom służyć. Mów: “Tak, tak, nie nie. Reszta jest od diabla”

    • nietypowy pisze:

      W jednej z modlitw egzorcyzmowych modlimy się :”W Imię Boga w Trójcy Świętej Jedynego Ojca + i Syna + i Ducha Świętego, uchodźcie duchy złe z tego miejsca, abyście nie widziały, nie słyszały, nie niszczyły i nie wprowadzały zamieszania do naszych prac i planów. Nasz Bóg jest waszym Panem i rozkazuje wam: idźcie precz i nie wracajcie tu więcej. Mocą Bożą, mocą Twoją, Najwyższy Panie, uczyń nas niewidzialnymi dla naszych wrogów. Amen”.
      Czym jest zatem pieczęć Boga Żywego dla uczynienia niewidzialnym? I ma być jeszcze pobłogosławiona przez księdza.? Bynajmniej dziwne praktyki.
      Szatan nie zna naszych myśli, lecz słyszy nasze słowa i oczywiście wyczuwa naszą wewnętrzną duchowość. Stać się „niewidzialnym” dla naszych wrogów to prośba o ochronę przed jego działaniem w naszej codzienności. Duchowość katolicka zaleca noszenie sakramentalii a przede wszystkim noszenie Szkaplerza Najświętszej Maryi Panny jako niezawodną ochronę i obronę przeciwko atakom złego ducha.
      Szkoda, że Maria o tym nie przypomina. Przecież jeśli nasza wiara będzie większa niż ziarnko gorczycy, to nawet Szkaplerz ochroni nas przed „promieniowaniem, czy jego skutkami.” Trzeba zaufać Bogu – to cała prawda, a nie wyszukiwanie czegoś, co jest wątpliwe.
      Szkaplerz noszony na szyi to jakby mój osobisty podpis wyrażający zgodę na przyjęcie Matki Jezusa do domu mego serca, do mego życia. Jako taki jest świadectwem wobec innych, że moja duchowość ma ten szczególny maryjny rys. Szkaplerz jest również świadectwem wobec szatana, który małpując rzeczy Boże wymaga od swoich czcicieli przeróżnych symboli czy znaków przynależności do jego królestwa. Dostrzegając szkaplerz na szyi jakiegoś człowieka wie, że wytaczając mu walkę, osaczając pokusą, staje wobec potęgi Tej, która miażdży go swoją pokorą. Jest to dla nas niezmiernie ważny atut, gdy chodzi o duchową walkę z przeciwnikiem naszego zbawienia.
      Ułomnej i skłonnej do zapominania naturze ludzkiej szkaplerz przypomina o raz dokonanym zawierzeniu. „Odkrywając” go co jakiś czas na sobie łatwiej nabywamy nawyku częstego myślenia o Maryi i zwracania się do Niej.
      Świadomość posiadania szkaplerza na szyi, szczególnie w natarczywej pokusie, w chwilach trudnych i związanych z ważnymi decyzjami, pomaga odczuć Jej obecność, rodząc w sercu większą stałość i odwagę do stawiania czoła przeciwnościom. Gdy Leonowi XI przy wyborze na papieża usługujący zakładał nową szatę i chciał zdjąć jego szkaplerz, ten powiedział: ” – Pozostaw przy mnie Maryję, aby mnie Maryja nie opuściła”.
      16. czerwca 1999 Jan Paweł II powiedział: „Jak za lat młodzieńczych, [chłopieńczych] wędruję w duchu do tego miejsca szczególnego kultu Matki Bożej Szkaplerznej, które wywierało tak wielki wpływ na duchowość Ziemi Wadowickiej. Sam wyniosłem z tego miejsca wiele łask, za które dziś Bogu dziękuję. [A szkaplerz do dzisiaj noszę, tak jak go przyjąłem u Karmelitów na Górce, mając kilkanaście lat].

      „Szkaplerz uratował życie dwóch osób” Mój batalion należał do „Brygady Ireny”. Minęliśmy właśnie Eindhoven (Holandia), a nasze ciężarówki i czołgi jechały przez Uden. Wieczorem obozowaliśmy na starej farmie niedaleko Nijmegen. Za domem była drewniana pompa, obudowana cegłami. Dla żołnierza dobra sposobność zmycia potu i kurzu po walce. Bluzę położyłem na ziemi, a szkaplerz powiesiłem na pompie, pod którą się myłem. Po godzinie dostaliśmy rozkaz posunięcia się o 2 km i zajęcia okopów. Pragnęliśmy spędzić tę noc w tym okopie. Kładłem się już spać, gdy nagle – rozbierając się – spostrzegłem ze zgrozą brak szkaplerza na mej szyi. Nosiłem go cały czas na wojnie, a teraz mam go nie mieć? Pójście po szkaplerz było czymś nie do pomyślenia, wobec tego starałem się już nie zaprzątać tym głowy i zasnąć. Ale przewracałem się tylko z boku na bok i nijak nie mogłem usnąć. Koledzy wokół mnie spali jak kłody, choć pociski padały niekiedy niebezpiecznie blisko. W końcu przeważyło u mnie pragnienie odzyskania szkaplerza i wygrzebałem się z okopu. Nie było łatwo minąć straże, ale udało mi się jakoś prześlizgnąć. Panowały kompletne ciemności, ale zdołałem dojść dosyć szybko do owej farmy i odnaleźć pompę. Macałem wokół niej, lecz szkaplerza nie było. Już chciałem poświecić sobie zapałką, gdy nagle rozległ się ogłuszający wybuch od strony okopów. Co mam robić? Czy to atak nieprzyjaciela? Pobiegłem jak najprędzej do „naszego” okopu. Przy okopie zobaczyłem saperów usuwających pospiesznie brudny drut kolczasty. Dokładnie w tym miejscu, gdzie spali moi koledzy, widniał ogromny lej po wybuchu. Zanim bowiem opuścili ten okop, wróg podłożył bombę zegarową, która eksplodowała w czasie mojej nieobecności. Nikt nie przeżył. Następnego dnia rano poszedłem do kuchni polowej i spotkałem tam kompana. Spojrzał na mnie ze zdziwieniem: Myślałem, że byłeś w okopie! Ja też sądziłem podobnie o tobie! Leżałem w okopie, ale przed zaśnięciem starałem się znaleźć ciebie. Kapral zobaczył jak chodzę dokoła i spytał, czego chcę. Na moją odpowiedź zareagował: Bądź rozsądny! Pójdź lepiej po wodę dla mnie. I gdy poszedłem, to akurat nastąpił ten nieszczęsny wybuch. No, ja też cudem przed nią umknąłem, ale dlaczego szukałeś mnie tak późno w nocy? Aby ci oddać to – odpowiedział, oddając mi mój szkaplerz”.

      • wobroniewiary pisze:

        Różaniec też czyni cuda – piękna pieczęć przed bombą atomową:
        Wiara czyni cuda. Cud modlitwy różańcowej w Hiroszimie – https://wobroniewiaryitradycji.wordpress.com/2012/01/10/warto-wiedziec/

      • brygadzista pisze:

        Adminie, przesłałem zdjęcie, które otrzymałem. Ono chyba nie wymaga komentarza! Jesli uważasz za słuszne możesz opublikować.
        Wysyłam jeszcze jedno dla wszystkich zbierających żywność! (to tak dla przypomnienia)

      • nietypowy pisze:

        Zenobiuszu@ Bóg Zapłać!

      • sowa pisze:

        Widzę, że Admini też się tam wypowiadali 🙂

        Wobroniewiary powiedział/a

        05/05/2012 @ 1:22 pm
        Tę modlitwę mogą odmawiać świeccy, gdyż nie jest to bezpośrednie zwrócenie się do demona w postaci rozkazu, lecz prośba. Słowa księdza egzorcysty sprzed 5-ciu minut.
        Z tym, że tę modlitwę mogą odmawiać osoby czyste, za pozwoleniem księdza egzorcysty, “coby się co złego nie przyplątało” jeśli ktoś ma pootwierane furtki
        Warto w takich przypadkach pytać Kaplanów.
        Usłyszałam, że mogę (od księdza egzorcysty Jana P z Wąwolnicy), furtek otwartych nie mam, więc z czystym sumieniem napiszę ją i odmówię o zwycięstwo dobra i pokonanie zła. O pokonanie szatana w każdym z nas bez wyjątku. Amen!:

        “W imię Boga w Trójcy Świętej Jedynego Ojca i Syna i Ducha Świętego. Uchodźcie duchy złe z tego miejsca, abyście nie widziały, nie słyszały, nie niszczyły, nie przeszkadzały, nie wprowadzały zamieszania do naszej pracy i do naszych planów. Nasz Bóg jest waszym Panem i rozkazuje wam: Idźcie precz, i nie wracajcie tu więcej! Amen. Mocą Bożą, Mocą Twoją Najwyższy Panie uczyń nas niewidzialnymi dla naszych wrogów. Amen”

        Nasz Bóg rozkazuje a nie my – to słowa księdza egzorcysty (mianowanego egzorcysty od egzorcyzmów uroczystych)
        Pozdrawiam w Panu i modlę się o zwycięstwo Prawdy, o obronę Wiary i Tradycji.

      • nietypowy pisze:

        Zenobiusz@ Dobrze wiemy, że Tom musi wrócić do nauczania religii dla początkujących. Cytowana przeze mnie modlitwa egzorcyzmowa ma zezwolenie
        (Za zgodą Kurii Diec. Warszawsko-Praskiej nr 184/K/93)

      • Benka pisze:

        @nietypowy
        Czy mogę tą piękną wypowiedź udostępnić /rozpowszechnić/ w mojej Wspólnocie i dać znajomym?

        • wobroniewiary pisze:

          No przecież po to On tu pisze a nie „sobie a muzom” 🙂
          My proponujemy specjalną modlitwą otoczyć Nietypowego – tak ładnie nam tu służy – może Nowennę 9-dni Pod Twoją Obronę i coś do Św. Józefa, którego Nietypowy tak bardzo sobie ceni nawet „Św. Józefie módl się za nim i opiekuj się nim” 🙂

  33. nietypowy pisze:

    Zenobiuszu nie jestem egzorcystą, więc nie będę się popisywać wiedzą, ale znalazłem odpowiedź egzorcysty w tej sprawie:
    Niedziela Ogólnopolska 30/2007
    str. 18-19 :: rozmowa z egzorcystą
    Ratownicy ludzi
    Z egzorcystą ks. Eugeniuszem Derdziukiem rozmawiają Anna Przewoźnik i Agnieszka Chadzińska
    – Na czym polega różnica między egzorcyzmem „wielkim” a „małym”?
    – Każdy egzorcyzm to modlitwa o oddalenie zła. Stolica Apostolska zaostrzyła przepisy dotyczące ich stosowania. I tak egzorcyzm „wielki” lub „uroczysty” jest zarezerwowany tylko dla egzorcysty i może być stosowany jedynie w przypadku potwierdzenia, że dana osoba jest opętana. Egzorcyzmy „małe” natomiast są to piękne modlitwy, np. papieża Leona XIII, które każdy człowiek może odmawiać także prywatnie.
    http://www.niedziela.pl/artykul_w_niedzieli.php?doc=nd200730&nr=13

  34. nietypowy pisze:

    na mój „chłopski” rozum to w modlitwie egzorcyzmowej należy odróżnić słowa skierowane do Boga z prośbą o pomoc. „Nasz Bóg jest waszym Panem i rozkazuje wam:…” Nie używa się tutaj formy „zaklinam cię” (exorziso). Egzorcysta podczas rytuału czyni znak krzyża w kierunku osoby egzorcyzmowanej a my czynimy znak krzyża na naszym ciele. Kiedy wymawiamy słowa „W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego“ nasze ręce ukazują kolejno na głowę, serce i ramiona. Zawiera się w tym prośba o nieustanne spełnianie Bożej woli: myślą, czystym sercem i dobrymi uczynkami.

  35. nietypowy pisze:

    i niech we wszystkim Bóg będzie uwielbiony!

    • nietypowy pisze:

      Szatan – mit czy groźny wróg?
      Z ks. Marianem Piątkowskim z Poznania, koordynatorem posługi Księży Egzorcystów w Polsce, rozmawia Bożena Rojek
      Pierwszym egzorcystą był sam Chrystus. W Ewangelii św. Marka (16,17) jest napisane, że ci, którzy w Niego wierzą, w Jego imię będą wyrzucać złe duchy. Dlaczego więc egzorcystą może być tylko kapłan mianowany przez biskupa?
      – Nie tylko w Starożytności, ale i dzisiaj egzorcyzmy w formie błagalnej, czyli modlitewnej, zwane też modlitwami o uwolnienie, mogą sprawować wszyscy chrześcijanie. Każdy może modlić się o to dla siebie i dla innych, i nowy rytuał egzorcyzmów zawiera zestaw takich modlitw dla świeckich. Trzeba jednak, by modlący się byli ludźmi głębokiej wiary i w stanie łaski uświęcającej, bo inaczej złe duchy nie będą ich słuchać, a także trzeba się wtedy liczyć z ich dokuczliwą zemstą. Mamy w Nowym Testamencie opis takiej zemsty wobec synów Skewasa, którzy nierozważnie zabrali się do egzorcyzmowania (por. Dz 19,13-17). Dlatego wzywamy do ostrożności i wyraźnie odradzamy świeckim egzorcyzmów w formie rozkazu wydawanego wprost szatanowi. Można by używać takiego egzorcyzmu dla własnej obrony, np.: W imię Jezusa Chrystusa, zły duchu, odejdź ode mnie, jak to czyniła nieraz św. Teresa od Jezusa, albo w obronie najbliższych osób – męża, żony, dziecka. Nie należy jednak wówczas używać tekstów z rytuału egzorcyzmów przeznaczonych dla księży i zawsze potem poprosić Chrystusa, Maryję czy Anioła Stróża o ochronę przed zemstą demona. Jak już wspomniałem, tylko uroczysty egzorcyzm nad opętanym zastrzeżony jest biskupowi i kapłanowi przez niego upoważnionemu, który wie, jak tę posługę pełnić bez szkody dla siebie i innych.”

      http://nowezycie.archidiecezja.wroc.pl/numery/052007/02.html

  36. nietypowy pisze:

    Żeby podjąć próbę krytycznej oceny tzw „orędzi” ostrzeżenie po pierwsze trzeba założyć jedną wspólną płaszczyznę:
    – wierzę w jeden święty, katolicki i apostolski Kościół oraz wyznaję wszystko, co Kościół naucza dla zbawienia mojej duszy.
    Inaczej każda podjęta próba nie ma najmniejszego sensu, ponieważ fanatycy i tak będą mieli swoje argumenty. Dzisiaj ludzie poszukują sensacji, są rozczarowani kryzysem w Kościele, ale tak naprawdę nie robią nic, by wspierać Kościół, co gorsze przyczyniają się do jego podziału, a tym samym biczują Mistyczne Ciało Chrystusa.
    Argumenty zwolenników orędzi nie są wystarczające, by stwierdzić ich autentyczność. Wezwanie do modlitwy, do Różańca, do odmawiania Koronki do Miłosierdzia Bożego, chociaż są jak najbardziej szlachetne, to nie stanowią potwierdzenia. Znając całość przekazu, jego sens i znaczenie, można dopiero ocenić jego prawdziwość.
    W „orędziach” MBM jest tylko wezwanie do odmawiania modlitwy, ale większy nacisk został położony na Krucjatę Modlitwy, a zatem można założyć, że Różaniec i Koronka do Miłosierdzia Bożego są drugoplanowe. Natomiast modlitwy Krucjaty ratują i „zbawiają” świat”, pomagają w złagodzeniu lub nawet odsunięciu kar i nadchodzących wydarzeń. Dlatego takie wezwanie może być typowym trikiem „diabła”oraz zwykłym sloganem, ponieważ ludzie mają przeświadczenie o swoim cudownym zaangażowaniu, a to prowadzi do pychy. „Zobaczcie, ile te modlitwy pomagają uratować dusz” – a jak dowiadujemy się z „orędzi” to są już ich miliardy! Wezwanie do pokuty i modlitwy musi być szczere i autentyczne, a nie podyktowane obietnicami wejścia do Nowego Raju na ziemi oraz obietnicy przetrwania „ostrzeżenia”.
    Na początku napisałem, że moją wypowiedź mogą zrozumieć tylko te osoby, które szczerze rozumieją czas i przede wszystkim – naśladując św. Pawła – nic nie jest wstanie oderwać ich od Miłości Chrystusowej.
    MBM w swoim wywiadzie, udzielonej w radiu (11 października) stwierdza, że przedstawiła pewnemu arcybiskupowi swoje zapiski, a on je odrzucił. I najwyraźniej obraziła się na cały Kościół katolicki. Postawa bynajmniej dziwna. Wiadomą rzeczą jest (nie od dziś), że pierwsza reakcja ze strony kościoła hierarchicznego jest negatywna). Wszyscy mistycy przeżywali te same doświadczenia, ale dobrze wiedzieli, że jeśli przekazane im dzieło pochodzi od Boga, to Bóg sam stanie w jego obronie. To jest ewangeliczna zasada rozpoznawania autentyczności orędzi, kiedy przejdą przez swoją próbę czasu. Stwierdzenia, że kto odrzuca te „orędzia”, odrzuca Słowo Boże, jest oczywiście fałszywe. Szatan znowu wykorzystuje naiwność Czytelników, którzy w swoich egzaltacjach na temat orędzi, uważają je jako wykładnię wszystkiego, dlatego potrafią zionąć nienawiścią wobec tych, którzy mają czelność sprzeciwić się, bądź wyrazić swoją opinię. Zapominają bardzo często o podstawowej zasadzie, że Pan Jezus nigdy nie będzie mówił przeciwko swojemu Kościołowi. Czym innym jest napominanie kapłanów, biskupów, wypowiadanie się przeciwko jawnym grzechom, a czym innym zrozumienie Jego słów: „Cokolwiek zwiążecie na ziemi, będzie związane w niebie”. Jakże często ukazany został wielu wizjonerom grzech, który istnieje w Kościele.
    Papieże nauczając zgodnie z całą Nauką Kościoła wzywają do autentycznego badania charyzmatów, to zadanie należy do posługi Kościoła. Kto uważa inaczej zaprzecza autorytetowi Papieża i Kościoła.
    (16.04.2012) Moja najukochańsza córko, wzywam wszystkie Boże dzieci i zapewniam was, że Ja, wasz ukochany Jezus, nigdy nie osłabię Mojego Kościoła.). Co znaczy osłabić? Już samo to sformułowanie wskazuje na nieznajomość realiów.
    Nie chcę się rozpisywać na temat błędów milenaryzmu, oraz powoływanie się MBM na Księgę z Kells (dziwnie zniknęły te słowa z oryginałów publikowanych na stronie internetowej, co ewidentnie już wskazuje na manipulacje), ponieważ były one szeroko omawiane na tej stronie. Jeśli chodzi o dokonywanie poprawek w publikacjach i to nie po raz pierwszy, to jaką mamy mieć świadomość, że nie są one jedną wielką manipulacją, by jeszcze bardziej „wyprać mózgi”.
    W „orędziach” jest wiele niedorzeczności, niedomówień. Powodują one zamieszanie i chaos, co wskazuje na ducha zamieszania. Zupełnie inne jest nauczanie Kościoła w sprawie Raju, gdyż jak wiemy z różnych innych prawdziwych orędzi Rajem jest Niepokalane Serce Maryi – Rajem jest po prostu życie w Bogu w wieczności po Sądzie Ostatecznym.
    Sztuczką diabła w „orędziach” MBM jest fakt, że powołuje się ona na orędzia związane z ostrzeżeniem jak np. Garabandal. Same w sobie jednak nie wnoszą nic nowego, a jedynie zamieszanie i mogą być szkodliwe dla dusz. Wizjonerka nie wzywa tak ochoczo do modlitwy za swoich prześladowców, lecz uwypukla swoją wielką ofiarę….
    (7.11.2011)” Moja córko, będziesz czuć się odizolowana, odrzucona, traktowana z obawą i będziesz surowo cierpieć w Moje Imię. Bez twojego poświęcenia nie mógłbym dopełnić Mojej obietnicy ratowania ludzkości, tak że każdej duszy przyznawana jest możliwość skorzystania z jej prawowitego dziedzictwa.” – Wygląda na to jakby bez MBM nic nie mogło się wydarzyć? Bez MBM Bóg nie może wypełnić swojej obietnicy? – to z pewnością pokazuje fałszywość tych „orędzi”
    Takich ukrytych fałszywek jest bardzo wiele. Jest mowa, że klucze Rzymu zostaną zwrócone Bogu, Kościół katolicki jest zrównany z innym kościołami chrześcijańskimi a nawet innymi religiami. Wystarczy poczytać o roli Kościoła Katolickiego, który posiada w sobie pełnię objawienia. Oczywiście, że Bóg kocha wszystkich ludzi, kocha Ewangelików, Protestantów itd., ale w szczytowym momencie, kiedy zdajemy sobie sprawę, że nadchodzi czas odnowienia wszystkich rzeczy w Chrystusie, czy nie powinniśmy dziękować Bogu, że jesteśmy w Kościele Katolickim. Całą batalia diabła skierowana jest przeciwko Kościołowi Katolickiemu, przeciwko papieżowi, …a nie pastorom i rabinom. Czyżby Czytelnicy „orędzi” MBM zapomnieli? W tym znaczeniu „orędzia” otwierają drogę do przyłączenia się wyznawców do jeszcze większego atakowania Kościoła. Przypomina to zaciekłość i gorliwość wykazywaną przez muzułmanów – zwalczać, krytykować, a obietnicą jest Nowy Raj, gdzie hurysy będą usługiwać i jak pisze MBM: „niczego wam nie braknie, będziecie mieć wszystko pod dostatkiem”
    Kiedy czyta się „orędzia” jako całość, a nie tylko pojedyncze ‘nowinki”, można doskonale odkryć strategię diabła, który zaprzecza sam sobie:
    18.03.2011 Jezus „Szanuj to Najświętsze Słowo. Broń je”
    12.10.2011 Maryja „ Nigdy nie broń tego Najświętszego Słowa, ponieważ Ono sobie tego nie życzy”
    13.10.2011” Proszę cię, nie broń Mnie gdy to nie jest potrzebne”
    15. 11.2011 Bóg Ojciec “ Broń Moje święte słowo, aby ludzkość została zbawiona”.
    No i nie wiadomo, bronić, czy nie bronić?

    W 2010 roku MBM zapowiedziała nadejście ‘ostrzeżenia” przed końcem 2012 roku. Na samym początku zapowiedziane było, że jej dzieło ma być dokonane w ciągu trzech miesięcy. (12.11.2010) W tym samym zdaniu już w sposób perfidny ukazuje się szatan: „Chcę, abyś opublikowała to na całym świecie. Ma być to dzieło wielkie, pełne mocy i czytane przez miliony, tak jak Pismo Święte.” Czy coś może być bardziej wiarygodne od Pisma Świętego?
    (6.09.2011) odkryła się już pycha, którą mistycy i doktorzy Kościoła nazywają ukrytą pychą, która jest bardzo niebezpieczna dla dusz: „Zawsze słuchaj swojego serca, a wtedy poznasz prawdę”. Czy człowiek może słuchać własnego głosu? Tym bardziej mistyk powinien oddać wszystko Woli Tego, Który go prowadzi – Duchowi Świętemu, gdyż tylko wtedy będzie można poznać dobre owoce. Zatem sama MBM potwierdza, że nie jest prowadzona Duchem Świętym, lecz swoimi odczuciami. To objawia cały charakter jej „dzieła”. By potwierdzić swoją „autentyczność” z pewnością dalej będzie odwoływać się do odmawiania modlitw, do tworzenia grup modlitewnych, które będą rozważać jej „święte słowo” i wyczekiwać z utęsknieniem Nowego Raju na ziemi. Zły duch z całą perfidią wykorzystuje prawdę, o której Kościół dobrze wie, że będzie musiał przejść przez ostateczną próbę, że będzie prześladowany, że będzie musiał zejść do podziemia. Dlatego diabeł chce zrobić zamieszanie, aby odwieźć jak największą ilość dusz od prawdy, która zostanie każdemu objawiona. Dlatego czytamy u MBM : 8.11.2010 : „Moje dziecko, masz bardzo odpowiedzialną pracę i nikomu nie możesz pozwolić, by ją zatrzymać”. Nie liczy się zatem nikt – nawet autorytet Kościoła, papieża. Zupełnie inaczej przedstawia to s. Faustyna. Diabeł wie, że Reszta Kościoła jest świadoma swojego powołania i dlatego diabeł usiłuje, by ją rozbić jeszcze bardziej.
    Choć zwolennicy MBM atakują, nie możemy pozwolić, by cokolwiek miało nas odłączyć od Chrystusa i Jego Kościoła. Jezus zapewnia nas: „Jam zwyciężył świat. Nie lękajcie się”. Naszą najlepszą odpowiedzią jest poświęcenie się Niepokalanemu Sercu Maryi, wynagrodzenie Bogu za grzechy, przypominanie o Nabożeństwie Pierwszych Sobót Miesiąca, gdyż Niepokalane Serce Maryi i zapowiedziany Tryumf są dla nas obietnicą Raju. Jako chrześcijanie, katolicy mamy obowiązek przypominania naszym współbraciom o Powrocie Pana Jezusa, lecz biada nam „gdybyśmy głosili naukę inną od tej, którą usłyszeliśmy”.

  37. Stirlitz pisze:

    A co sadzicie o [url=http://www.zywy-plomien.pl.tl] TEJ STRONIE[/url] i o jej autorze jak mówi o sobie tzw. „Mistykiem” ;). Polecam bardzo ciekawa lektura. Znajdziecie tu m.in. modlity ratujące miliony dusz, egzorcyzmy, i tomy orędzi przy których MBM się chowa i mogła by się wiele nauczyć od naszego Polskiego wzoru.

  38. Stirlitz pisze:

    A co sądzicie o [url=http://www.zywy-plomien.pl.tl]TEJ CUDOWNEJ STRONIE[/url] i jej autorze który mówi o samy sobie że jest .tzw. „Mistykiem”. Można tu znaleźć wiele inspirujących pozycji i tekstów religijnych, a także modlitwy ratujące miliony, egzorcyzmy a także tomy orędzi z których osławiona MBM mogła by się jeszcze wiele nauczyć. NIE-Polecam nasz polski rodzimy produkt czasów ostatecznych.

  39. Stirlitz pisze:

    A co sądzicie o TEJ CUDOWNEJ STRONIE http://www.zywy-plomien.pl.tl i jej autorze który mówi o samy sobie że jest .tzw. „Mistykiem”. Można tu znaleźć wiele inspirujących pozycji i tekstów religijnych, a także modlitwy ratujące miliony, egzorcyzmy a także tomy orędzi z których osławiona MBM mogła by się jeszcze wiele nauczyć. NIE-Polecam nasz polski rodzimy produkt czasów ostatecznych.

    • sowa pisze:

      Widać, żeś nowy czytelnik 😀
      Nie wiesz, że ksiądz Adam Skwarczyński odprawiał dla chętnych egzorcyzm przeciw duchom nieczystości, po orędziach ŻP? I to przez trzy dni pod rząd! Tak wlazł demon nieczystości po lekturce jego objawionek typu że „zwierzęta wam liżą…” a Maryja do nieba zabrała swój płaszcz ochronny.
      Poszukaj we wpisach do tyłu, bardzo ciekawa lektura 🙂

  40. Magdalena-Zofia pisze:

    Orędzie 433:
    „Waszym obowiązkiem jest odpowiadać na polecenia Mojego ukochanego Syna.”

    Medjugorie:
    „Drogie dzieci! Dziatki, również dziś wzywam was do modlitwy i niech wasze serce otworzy się na Boga jak kwiat na ciepło słońca. Jestem z wami i oręduję za wami wszystkimi. Dziękuję wam, że odpowiedzieliście na moje wezwanie. ”

    Różnicy, nie da się nie zauważyć.

    A przeczytajcie to:
    Orędzie 434:
    „Aby to zrobić skutecznie (modlić się), należy tworzyć grupy modlitewne, oddane „Jezusowi dla ludzkości (…).Te grupy mają odmawiać wszystkie Krucjaty Modlitwy”
    – WSZYSTKIE KRUCJATY, obecnie jest ich 53 !!! i to chyba nie koniec.

    Zobaczcie, jak usilnie przekonuje się ludzi (nie tylko w tym orędziu), że …
    „że to jestem rzeczywiście Ja, Wasz Jezus, mówiący do was z Nieba.”

    „Jesteście pobłogosławieni, aby otrzymać Pieczęć, a waszym obowiązkiem jest to, aby wszędzie, jak najwięcej dzieci Bożych ją otrzymało.”
    – A mnie uczono, że Pieczęć Boga, otrzymuje człowiek na Chrzcie Św., a tego Sakramentu może udzielić tylko kapłan. Z powyższego wynika, że Maria i zwolennicy orędzi, będą „chrzcić” – rozdawać pieczęci ?

    Dużo też mamy „obowiązków” wynikających z orędzi MBM, coraz częściej pada to słowo.

    • Stirlitz pisze:

      @Magdalena-Zofia „Z powyższego wynika, że Maria i zwolennicy orędzi, będą „chrzcić” – rozdawać pieczęci ?”
      Być może że tak, chętnych na pewno znajdzie trochę. I dostaną taką pieczątkę ze się nie pozbierają. W tedy ks. Adam nie ze 3 dni ale ze 3mc będzie musiał się modlić za tych biedaków.

    • Benka pisze:

      @Magdalena-Zofia
      To chyba po to , aby nie było czasu na pracę / która jest naszym obowiązkiem i powołaniem/ , oraz na zrobienie rodzinie rodzinie obiadu.
      W przypadku „zejścia śmiertelnego-z głodu” wszystkich ww., idziemy „prosto do nieba”
      To chyba po to aby wpaść w „amok modlitewny” i zapomnieć jaki dzisiaj dzień.
      To chyba po to ,aby stracić zmysły.

      • Robert pisze:

        To zadziwiające jak zwykły poszukujący człowiek może sobie w krótkim czasie napykać biedy i dać się ogłupić albo jeszcze jakiego diabelskiego bonusa dostać. Wystarczy że zacznie się modlić jakimiś pseudomodlitwami MBM z prośbą o wylanie jakiegoś ducha, doprawiac egzorcyzmy ŻP jak by coś się zaczęlo dziać no i czytać ich pseudoorędzia.
        Piszcze o takich zagrożeniach bo ludzie pojęcia nie mają w co się pakują.

  41. Magdalena-Zofia pisze:

    Ja mam Pieczęć Boga, którą otrzymałam na Chrzcie Św. i pieczęć MBM, nie jest mi potrzebna, ani żadna inna.
    A ludzie faktycznie nie zdają sobie sprawy w co się pakują i nie są świadomi, że otwierają drzwi największemu wrogowi człowieka.
    Po co nowych pięćdziesiąt modlitw, jak mamy tyle sprawdzonych, zatwierdzonych przez KK. Po co nowe, jak mamy Różaniec, mający moc egzorcyzmu, mamy Koronkę do Bożego Miłosierdzia, z takimi obietnicami samego Jezusa Chrystusa, że cóż więcej do szczęścia potrzeba:

    „W pewnej chwili, gdy przechodziłam korytarzem do kuchni, usłyszałam w duszy te słowa: odmawiaj nieustannie tę koronkę, której cię nauczyłem. Ktokolwiek będzie ją odmawiał, dostąpi wielkiego miłosierdzia w godzinę śmierci. Kapłani będą podawać grzesznikom, jako ostatnią deskę ratunku; chociażby był grzesznik najzatwardzialszy, jeżeli raz tylko zmówi tę koronkę, dostąpi łask z nieskończonego miłosierdzia Mojego. Pragnę, aby poznał świat cały miłosierdzie Moje; niepojętych łask pragnę udzielać duszom, które ufają Mojemu miłosierdziu.” [Dz., 687]

    „Dusze, które odmawiać będą tę koronkę, miłosierdzie Moje ogarnie ich w życiu, a szczególnie w śmierci godzinie.” [Dz., 754]

    „Kiedy weszłam do swej samotni, usłyszałam te słowa: każdą duszę bronię w godzinie śmierci jako swej chwały, która odmawiać będzie tę koronkę, albo przy konającym inni odmówią, jednak odpustu tego samego dostępują. Kiedy przy konającym odmawiają tę koronkę, uśmierza się gniew Boży, a miłosierdzie niezgłębione ogarnia duszę i poruszą się wnętrzności Miłosierdzia Mojego, dla Bolesnej Męki Syna Mojego.” [Dz., 811]

    „[28.I.1938] Dziś powiedział mi Pan: zapisz córko Moja te słowa: Wszystkim duszom, które uwielbiać będą to Moje miłosierdzie i szerzyć jego cześć, zachęcając inne dusze do ufności w Moje miłosierdzie, dusze te w godzinę śmierci, nie doznają przerażenia. Miłosierdzie moje osłoni je w tej ostatniej walce…”

    „Córko Moja, zachęcaj dusze do odmawiania tej koronki, którą ci podałem. Przez odmawianie tej koronki, podoba Mi się dać wszystko o co mnie prosić będą. Zatwardziali grzesznicy, gdy ją odmawiać będą, napełnię dusze ich spokojem, a godzina śmierci ich będzie szczęśliwa. Napisz to dla dusz strapionych; gdy dusza ujrzy i pozna ciężkość swych grzechów, gdy się odsłoni przed jej oczyma duszy cała przepaść nędzy, w jakiej się pogrążyła, niech nie rozpacza, ale z ufnością niech się rzuci w ramiona Mojego miłosierdzia, jak dziecko w objęcia ukochanej matki. Dusze te mają pierwszeństwo do Mojego miłosierdzia. Powiedz, że żadna dusza, która wzywała miłosierdzia Mojego, nie zawiodła się, ani nie doznała zawstydzenia. Mam szczególne upodobanie w duszy, która zaufała dobroci Mojej. Napisz, gdy tę koronkę przy konających odmawiać będą, stanę pomiędzy Ojcem, a duszą konającą nie jako Sędzia sprawiedliwy, ale jako Zbawiciel miłosierny.” [Dz., 1540, 1541]
    Czego tu jeszcze chcieć ?

  42. Sebro pisze:

    No mnie najbardziej powaliła modlitwa krucjaty z odpustem zupełnym. Rozumując jak prosty chłop (za którego się uważam), nie potrzebna mi jest więcej spowiedź. Nagrzeszę a potem, oczywiście z wiarą, odmówię tę modlitwę i mam czysto na koncie. I dziwi mnie, że mało komu z czytających to nie zapala się lampka ostrzegawcza. A przecież, żeby uzyskać jakieś Łaski potrzebny jest jakiś wysiłek, stąd wszelkie warunki odpustów wskazane przez Kościół. Podobnie jest z innymi modlitwami. Modlitwa Anioł Pański daje dużo Łask ale da ich jeszcze więcej gdy odmówimy ją w południe, podobnie i Koronka do Miłosierdzia wyjednuje nam morze Łask, tak gdy włożymy „wysiłek” i odmówimy ją o 15 to tych Łask będą oceany. Dosyć to obrazowe, ale tak ja to odbieram. I nikt mi nie wmówi, ze odmówienie kilku linijek nie będąc w stanie łaski uświęcającej da mi odpust zupełny, po to by przeżyć Ostrzeżenie. Jak Bóg zechce mnie powołać w trakcie tego wydarzenia to niech mnie zabiera – o ile dane mi będzie doczekać w ogóle do Ostrzeżenia.

    • Styrlitz pisze:

      Twa mowa jest srebrem :). Mów tak dalej a doczekasz. spokojnie.

      • Sebro pisze:

        Hehe, żeby od mowy to tylko zależało, to nie jeden z nas mógłby już pod papieskim oknem stać z tabliczką u szyi „Santo Subito” ;P

  43. Magdalena pisze:

    Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!
    Witam bardzo serdecznie.Czytam Wasz blog od jakiegoś czasu,więc postanowiłam podzielić się moimi spostrzeżeniami i wątpliwościami na temat orędzi.
    Wierzę w objawienia z Medziugorje.Myślałam,że są one ostatnimi i jako kontynuacja poprzednich przygotowują do spotkania z Panem.Widzę piękne owoce tych przesłań-nawrócenia,uzdrowienia,szczera modlitwa,niespotykana atmosfera (mój ojciec był tam kilkanaście lat temu i odtąd nastąpiło nawrócenie- żyjemy według wezwań Gospy).
    Ostatnio czytając orędzia Królowej Pokoju natrafiłam na przeróżne ”ostrzeżenia”,Ontario,Żywe Płomienie, itp.td.Niewątpliwie żyjemy w czasach ostatecznych,ale skąd takie nagromadzenie objawień na świecie?
    Czy nie wystarcza już Wezwanie Królowej Pokoju z Medziugorje-Broń przeciw Złemu:
    1.Różaniec.
    2.Eucharystia.
    3.Biblia.
    4.Post (w środy i piątki rezygnacja z wyszukanych potraw,a najlepiej o chlebie i wodzie).
    5.Częste przyjmowanie sakramentów (regularna spowiedź,jak najczęstsze przyjmowanie Komunii Św.).
    Dziwne,żeby te pięć kamieni straciło nagle swą moc i trzeba było wzmocnić je 53 modlitwami…
    Wśród tych 53 modlitw są modlitwy o powstrzymanie prześladowań i wojen (a przecież Królowa Pokoju powiedziała,że różaniec odmawiany sercem i post mogą powstrzymać wojny) i o uratowanie dusz (przecież mamy Koronkę do Miłosierdzia Bożego).
    Dlaczego Jezus i Matka Boża w Irlandii odkrywają codziennie wydarzenia z przyszłości,skoro w Medziugorje jest 10 tajemnic dotyczących przyszłości i zostaną one w swoim czasie ogłoszone,więc będziemy mogli się przygotować…
    Mam jeszcze wiele wątpliwości…Z drugiej strony nie wyobrażam sobie,by demon zachęcał do odmawiania różańca i dyktował modlitwy zwracające się do ”Przedwiecznego Ojca” i ”ukochanego Jezusa” o ratowanie dusz od sideł szatańskich…A może układa je sama wizjonerka?
    Pomóżcie mi proszę w tych rozterkach.Modlę się codziennie Różaniec,Koronkę do Miłosierdzia,litanie do Matki Bożej,Msza św. co drugi dzień,czytam i rozważam Pismo św. i książki o tematyce religijnej…Teraz nowenna do Ducha Św.Staram się żyć według przykazań,kochać Boga i ludzi.
    Czy wiara lub niewiara w ostrzeżenia z Irlandii może mi zaszkodzić?Odmawiać po trochu w wolnym czasie modlitwy Krucjaty czy nie zawracać sobie głowy tym i orędziami?Chcę być zbawiona,kocham Pana Jezusa i nie chcę Go zawieść.Pomóżcie!
    Z góry Bóg zapłać!

    • nietypowy pisze:

      Każdy szuka swojej duchowości. Jedni odnajdą w Medjugorie, inni w pismach o. Gobbi, inni u Vasuli, a jeszcze inni w innych miejscach objawień. To prawda, że żyjemy w czasach bardzo trudnych, czasach podziałów i nieporozumień. Jest to także błogosławiony czas, w którym możemy się uświęcić. Róznorodność darów i łask jakie otrzymujemy jest przeobfita!
      Najlepszą i najbardziej pewną jest nasza odpowiedź na wezwanie Matki Bożej z Fatimy do pokuty, modlitwy i nawrócenia. Spełniając Jej warunki z pewnością będziemy uratowani, bo sama zapowiedziała Tryumf Jej Niepokalanego Serca.
      pozdrawiam

    • Sebro pisze:

      No to jeszcze sporo czytania przed Tobą ;). Było tu już kilka konkretnych tematów odnośnie demaskowania fałszywości objawień made in Ireland. Nie jestem ekspertem i inni będą bardziej kompetentni. Jeśli prześledzić te modlitwy krucjaty i opisy do nich, można dojść do wniosku, że w pewnym momencie stają się one dużo ważniejsze od Różańca i Koronki. Mało tego, pojawiła się ostatnio myśl, że są one JEDYNĄ drogą do zbawienia. Stąd już sam się nasuwa wniosek, że te orędzia nie pochodzą z Góry. Dlatego proponuję o nich zapomnieć. Dużo modlitwy do Ducha Świętego potrzeba, żeby to nam poukładał wszystko w sercu. Podstawowa zasada – jeśli coś wywołuje u Ciebie niepokój, to odstaw to, bo Duch święty tego nie powoduje, wręcz przeciwnie – On uspokaja. To co wymieniłaś najpierw, czyli Różaniec, Koronka, Eucharystia, Pismo Święte – to jest nasz fundament. Jeśli czujesz potrzebę, to posiłkuj się żywotami świętych, dużo można się nauczyć (np. o. Pio, Faustyna).
      Bardzo dobrze, że pytasz, szukasz a nie na ślepo bierzesz co dają 🙂

  44. PRAWDA pisze:

    CZAS POWIEDZIEĆ DOŚĆ WYZNAWCOM DOKTRYNY “ORĘDZIE MBM ALBO ŚMIERĆ”
    I NIE ZAGLĄDAĆ NA TĄ STRONĘ(nie wklejać, nie dyskutować). NIE MAJĄ PRZECIEŻ MONOPOLU NA NEWSY Z MEDJUGORJE.

    NASZĄ ODPOWIEDZIĄ, skoro znamy prawdę, NA TE ZACZEPKI MOŻE BYĆ:
    “PRECZ Z HEREZJĄ MBM!!!
    http://warningsecondcoming.blogspot.com/

    SKUPMY SIĘ NA MODLITWIE, RÓWNIEŻ ZA NICH(zabłąkanych i zwiedzionych), A NIE NA SENSACJACH I PRZEPYCHANKACH, KTÓRYM NIE BĘDZIE KOŃCA!!!
    TYLE ZMARNOWANEJ ENERGII I CZASU, ALE CÓŻ, PRAWDY CZASAMI TRZEBA BRONIĆ, BO BÓG JEST PRAWDĄ, A PRAWDA MOŻE BYĆ TYLKO JEDNA!!!

    Znamy więc już te mechanizmy i sposoby działania, ale oskarżając się bez końca i podsycając nienawiść nie pokazujemy mądrości i miłości blizniego, ale jedynie własne ego, chęć dominacji i ludzkie działanie.
    Bez pomocy Bożej i wstawiennictwa NMP i tak nic nie zdziałamy(nikogo nie zmienimy), więc lepiej ten czas poświęcić na modlitwę, relację z Bogiem(nie tylko mówienie o Bogu), niż na skakanie z blogu na blog, aby wbić szpilę, a diabeł się cieszy dzieli, nakręca „sensacje” i odwraca od miłości bliżniego, a nawet miłosierdzia dla tych którzy krzywdzą. Liczą się argumenty, a one są tym razem po naszej stronie
    http://warningsecondcoming.blogspot.com/

    ps. chyba nie o takie wojowanie chodziło Papieżowi Benedyktowi XVI. Przydałby się wszystkim tydzień bez internetu(często uzależnienia), tydzień wyciszenia i modlitwy, a dla wielu również spowiedz

    Szczęść Boże Wszystkim

  45. mat pisze:

    Eureka!
    Geniusz zmienił nazwę domeny niczym MK (ach te kobiety i zmiany rękawiczek ale chłopy???) tym razem to już nie geniusz net tylko paruzja info ,coby smród się za szeroko nie ciągnął (afera z banerami i niby poparciami kapłanów).
    Dziś jest orędzie o 1000-leciu, a którzy kapłani nie wierzą temu, to nie wierzą wg Marii w samego Jezusa!
    Znów atak na kapłanów, na pewnym blogu katolickim piszą że kosciół, w którym trwamy wraz z Ojcem Dyrektorem to sekta judaszowa bo jedynie kościół z modlitrwami Marii jest cacy. I psize to ten, co chciał wstąpić do klasztoru.

    paruzja info to geniusz od Marii z Zielonej wyspy. Zmiana domeny nic nie daje,. ostrzegajcie każdego, Bóg wam wynagrodzi
    szach-mat!

    Jezus jest Panem!

  46. borówka pisze:

    Panie Jezu przemień, znowu MK atakuje Częstochowę a to co wkłada w usta Pana Jezusa to Zofia powinna spalić się ze wstydu

    „Panie Jezu – podyktuj mi proszę MODLITWĘ, aby Twój wizerunek CHRYTUSA KRÓLA POLSKI, który jest schowany w lochach klasztoru na Jasnej Górze w Częstochowie został jak najszybciej wystawiony na widok publiczny.
    LUDU MÓJ LUDU – CÓŻEM CI UCZYNIŁ,
    ŻEŚ TY SWOIMI GRZECHAMI MNIE OBWINIŁ.
    O NAWRÓCENIE WASZYCH PASTERZY W EPISKOPACIE,
    BO INACZEJ ZABRAKNIE WAM ŁEZ PO STRACIE –
    AŻ DO SKOŃCZENIA ŚWIATA BĘDĄ CIERPIELI
    I NIE POMOGĄ W NIEBIE ŻADNI WASI ANIELI.

  47. borówka pisze:

    „Pan Jezus” Mieczysławy Kordas o kapłanie
    Panie Jezu – ja nie mogę słuchać, gdy biskup polonijny A.Wypych zaleca, abyśmy nazywali go „ojcem”, bo przecież powiedziałeś, że mamy jednego Ojca w Niebie – Wszechmogącego.

    Pan Jezus:

    ” I pracownik Diecezji A.Wypych i wszyscy jemu podobni, jeśli nie zmienią upodobania, to także zamieszkają z ich ” ojcem” w piekle, ponieważ nie można dwom bogom służyć. Nie słyszałem nigdy, aby z jego ust wypłynęły te dwa słowa ” CHRYSTUS KRÓL „. Ci, którzy nie chcą przyznać się, że są dziećmi

    Chrystusa Króla – na pewno są dziećmi Lucyfera. Ale Ja czekam do ostatniej minuty na ich nawrócenie i zmianę upodobań. Amen. ” JEZUS CHRYSTUS KRÓL „.

  48. Sebro pisze:

    A jak się zwracamy do kapłanów wyższych rangą albo do zakonników? Jednym ze zwrotów jest właśnie „ojciec”. Wychodząc z tego założenia dzieci powinny mówić do swoich ojców per „ty”, bo przecież jednego mamy tylko Ojca.

  49. Ula pisze:

    wprowadziliscie duzo niepokoju w moja dusze ostrzezeniami przed oredziami MDM, musze to przemodlic!!! nie chce zbladzic w zadna strone! pozdrawiam

    • Magdalena-Zofia pisze:

      @Ula, myślę, że to raczej Dar, który ja też kiedyś otrzymałam. Podobnie jak Ty, uważałam, że przekazy Marii mogą pochodzić z Nieba. Na szczęście znaleźli się mądrzejsi ode mnie i jestem Im bardzo wdzięczna.
      JEZUS JEST PANEM

      • ula pisze:

        ode mnie madrzejszy jest Duch Swiety ktory mnie oswieca i Jemu to jestem bardzo wdzieczna ze mnie prowadzi, pozdrawiam

        • wobroniewiary pisze:

          Ale Duch Św działa w Kościele i tylko o Kościele jest zbawienie a jak na razie to wyśmiewa się Kościół, panią Admin oraz księży i kto to robi? Pan Admin strony promującej Mery od niemiłosierdzia

          Kazimierz
          Ps. Pozwól ze 2-gi komentarz nie pójdzie, bo pokazuje tylko hipokryzję wyznawców Mery i jej boga równego ludziom więc nie na tej stronie. A nami nie kieruje zły duch, jak pisze często sam dziecko albo jego klakierzy, jesteśmy stale egzorcyzmowani, tzn. pod opieką egzorcystów
          I TO JEST NAJŚMIESZNIEJSZE ŻE ZŁEGO DUCHA WMAWIASZ LUDZIOM BĘDĄCYM W KOŚCIELE, Z KAPŁANAMI I EGZORCYSTAMI 🙂
          Pomodlimy się o właściwe rozeznanie dla Ciebie koleżanko z Chicago

          Ps. 2 Odpowiedź konsultowałem z księdzem i z panią Admin, my zawsze mówimy jednym głosem, nawet jak jedno traci głos to drugie go ma 😉
          Jezus jest Panem
          Za 5 min nowy wpis- modlitwa uwolnienia o tym tytule. Ze szczerego serca zapraszam

        • ula pisze:

          zegnam panstwa, strata czasu, wszystkiego dobrego

        • Magdalena-Zofia pisze:

          A ja myślę Pani Ulu, że Pani nie chce poznać prawdy – szkoda.
          Pisała Pani wcześniej, że musi Pani, informacje przeczytane tutaj, a dotyczące Marii – przemodlić – proszę zatem, nie ustawiać w modlitwie.
          JEZUS JEST PANEM !

        • Magdalena-Zofia pisze:

          Zawsze warto szukać prawdy, a szukanie jej, z pewnością nie jest stratą czasu Pani Ulu.

  50. Szymcio pisze:

    Słyszeliście o wizjach Johna Learego? Objawienia tej samej treści, jego książki można nabyć w księgarniach Naszego Dziennika. Co o tych objawieniach sądzicie, również dotyczą tzw. trzech dni ciemności. http://objawienia-nieznane.blog.onet.pl/Ostatnie-Ostrzezenia-John-Lear,2,ID405003193,n

  51. Tadeusz z Podkarpacia pisze:

    Zgadnijcie kto i czyj „Pan Jezus” przerzucił się na procenty? 😀
    „Panie Jezu – proszę Cię o zabranie głosu w wyw. sprawie konfiktowej u Jezuitów.
    Pan Jezus:
    ” O tak, zabiorę głos ponieważ akurat ten duchowny hańbi Moje Najświętsze Ciało w 90 %.”
    Nie da się czytać wszystkiego, po prostu ta kobieta jest chora na dokładanie do pieca kapłanom a na dworze za gorąco
    Dzienniczek czerwcowy czyli „chicagowska faustynka” 😀

    • Magdalena-Zofia pisze:

      Zagadka nie jest trudna, nawet jak przeczytamy tylko cytat.
      Jakiś czas temu zadałam pytanie, czy nikt zza ocenanu nie może pomóc Pani Mieczysławie, ale odpowiedzi brak 😦 My możemy tylko się modlić, ale tam to chyba egzorcysta jest potrzebny.
      Już ta biedna kobieta, oczerniła Episkopat, Biskupów, Ojców Paulinów, Redemptorystów, księży z imienia i nazwiska, teraz wzięła się za Jezuitów – szatan szaleje, a Ona nie ma chyba świadomości, bo o działanie z premedytacją nie posądzam.

    • Magdalena-Zofia pisze:

      Pani Mieczysława, pisząc to co pisze, robi z siebie pośmiewisko. Ja zaczynam powątpiewać nawet w to, że ktokolwiek z tą kobietą koresponduje, bo uważam, że ludzie mają rozum i tym Darem potrafią się posługiwać.
      Inne przypadki, dużo bardziej niebezpieczne, wymagają głębszej analizy, a nawet niekiedy wiedzy teologicznej, oczywiście nie zawsze, bo są i takie, które są jaskrawie sprzeczne z nauką KK), ale w tym kontekście p. Mieczysława, nawet ze swoją nienawiścią do duchowieństwa, jest chyba dużo mniej niebezpieczna, chociaż … kto wie ?

  52. Ula pisze:

    ok, wiec moi drodzy, ktokolwiek probuje osmieszac i wyszydzac oredzia Mari z Irlandi jest w wielkim bledzie, rowniez radze do dobrze przemodlic, zegnam Was kochani. Niech Duch Swiety otwiera Wasze serca

    • Sebro pisze:

      Ula – ona sama się ośmiesza. Poczytaj opracowanie Wiosny Kościoła – tam wszystko jak na dłonie o jej herezjach.
      Ona prowadzi do jednej religii rodem z New Age, znosi potrzebę spowiedzi poprzez odpust modlitwy krucjatkowej. Tak, Duch Święty jest potrzebny ale wszystkim tym, którzy nie widzą zagrożeń, które ona powoduje. A nam niech Duch Święty dalej udziela łaski rozeznani, bo dzięki niej trzymamy się przy Kościele i jego nauczaniu a nie przy Marysiach i Mieciach.

      • Ula pisze:

        Sebro, przeczytalam od deski do deski wszystkie oredzia, znam tez ta modliwte o ktorej mowisz, szkoda tylko ze WIosna Kosciola nie dodala ze Jezus w tych oredziach mowi ze to jest dla tych ktorzy nie moga isc do spowiedzi, bo np nie sa katolikami, a pycha jest twierdzic ze Jezus odrzuci takich ktorzy nie sa katolikami, On kocha kazde swoje stworzenie, kazde Dziecko Boze i kazdemu z nas daje szanse na zbawienie, taki to juz jest nasz Ukochany Ojciec. I wielka szkoda ze Wiosna Kosciola tez nie dodala ze Jezus mowi wyraznie w tych oredziach ze ta modlitwa nie zwalnia katolikow ze spowiedzi. Jak Ci wspominalam, znam kazde pojedyncze oredzie, modlilam sie dlugo o rozeznanie… poza tym tam gdzie idzie Jezus, szatan pedzi za Nim by Mu przeszkodzic, biada tym ktorzy dadza sie zwiesc szatanowi. Jezeli ktos nie wierzy w te oredzia, to ma do tego prawo bo Bog dal kazdemu wolna wole i do nieczego nie zmusza, ale wtedy najlepiej zmilczec, by przypadkiem nie stanac do walki z samym Bogiem! radze poznac oredzia, pomodlic sie do Ducha Swietego o swiatlo a nie sluchac opini innych ludzi, ich komentarzy na wyrwane z kontekstu zdania. Trzeba znac calosc by moc to ocenic. Taka najlepsza droga… a wiesz Sebro, bylo wielu takich ktorzy wysmiewali Noego, i gdzie sie znalezli?! pozdrawiam, niech Dobry Bog czuwa nad Toba 🙂 a i jeszcze jedno – tam nie ma NIC sprzecznego z nauka Kosciola i to Katolickiego 🙂

    • Benka pisze:

      @Ula
      Ula,mogę odpowiedzieć za siebie ,ale myślę ,że inni też moją wypowiedź podtrzymają.
      Upór osób broniących MBM ,po wypowiedzi i opiniach kapłanów ,wypływa już tylko
      z obrony „miłości własnej” .
      Jaką metodę przemodlenia nam proponujesz? .
      Oby tylko nie tą ,która Ciebie utwierdza w uporze.
      Prezentujesz kolejny przypadek osoby mądrzejszej niż Kościół , i powołujesz się na Ducha Świętego , którego właśnie w Kościele Chrystus nasz Pan , nam posyła nieustannie.
      Zadaj sobie podstawowe pytanie : Panie Jezu ,czy ja naprawdę Ciebie kocham ?
      Czy tylko Tobie Panie ufam? Reszta dopowie się sama .
      I nie potrzeba tylu słów , i murów warownych .
      Jezus jest Panem.

  53. Ula pisze:

    oczywisce ze Pan Jezus NIGDY nie rzuca nazwiskami, ani nikogo nie oczernia… pamietajcie jednak ze niektorzy ludzie majacy wizje moga byc przekonani ze pochodza one od Zbawiciela, nie krzywdzmy ich jezykami, modlmy sie za nich. Jezeli my ich pozostawimy samym sobie do spolki z szatanem powiedziecie co sie z nimi stanie?! nie wolno nam pozzostawic zadnego brata i siostry, musimy jedno drugich brzemiona nosic i sie modlic, modlic modlic… 🙂 pozdrawiam

    • Sebro pisze:

      Ja też się zaczytywałem w tych orędziach i jedno co we mnie wywołały to strach, lęk, niepokój, niechęć do dalszej pracy itd. To moja droga nie są owoce Ducha Świętego. Solidne rekolekcję pozwoliły mi się z tego uwolnić więc nie mówi mi, że traktuję sprawę pobieżnie. Znając swoje doświadczenia próbuję ostrzegać i chronić inne dusze przed tym błędem.
      Co do argumentu, że modlitwa krucjaty jest nie dla katolików tylko dla innych którzy chcą się zbawić – jest on co najmniej śmieszny. Taka osoba, która chce się zbawić wystarczy, że przyjmie wiarę w Jezusa Chrystusa i wstąpi do Jego Kościoła poprzez Chrzest Święty. Zagrzewając ich do owej modlitwy wykazuje się, że chrzest jest im nie potrzebny, tym samym zamyka się im drogę do pozostałych sakramentów – czegóż szatan może chcieć więcej?
      A teraz cytując Glorię Polo – przed każdym niewierzącym, który nie znał Boga w momencie śmierci staje Zbawiciel z pytaniem „czy przyjmujesz mnie jako swego Pana i Boga”. Jeśli dusza taka wyrazi zgodę, Jezus zabiera go do najbliższej świątyni rzymsko-katolickiej i tam udzielany jest wiatyk – Mistyczna Komunia Święta. Nie ma mowy o żadnych modlitewkach. Nawet takiej duszy potrzebny jest sakrament.

  54. Pawelek pisze:

    Ja myślę że orędzia Marii Bożego Miłosierdzia są fałszywe. W tych orędziach , a czytałem je od dłuższego czasu , przeważa strach , niepewność i takie jak to nazwałbym ograniczenie czy też pesymizm że nić nie możemy zrobić to już wkrótce się zacznie.
    Poza tym wiele treści tam przekazywanych jest niezgodnych się z Ewangelią
    Więc nie czytam tych orędzi i odradzam ich czytanie.
    Zresztą od dłuższego czasy dosłownie zaczytuję się w orędziach próbując dociec prawdy i drogą rozeznania odkryć prawdę .
    Dla przykładu W Polsce było trzy osoby publikujące orędzia:
    1) na stronie http://www.echochrystusakrola.org/ ( nie polecam zresztą obecnie nawet się strona nie otwiera)
    2) http://viviflaminis-deogracias.pl.tl/2012-.-.htm ( strona osoby podającej się jako Żywy Płomień ) Nie jestem pewien odnośnie niektórych treści tam zamieszczanych ale czytam te orędzia. Nie mam jednoznacznego zdania na temat tych orędzi ale bardziej jestem na TAK
    3) https://wobroniewiaryitradycji.wordpress.com ( Orędzia publikowane jako Adam człowiek. Czytam te orędzia , polecam ich czytanie i myślę że w pełni pochodzą od Boga.

    Ze stron internetowych w języku angielskim polecam orędzia:
    1) http://jabezinaction.blogspot.com/ ( codziennie publikowanej jest nowe orędzie , krótkie ale wymowne w swej treści zachęcające do modlitwy , pracy nad sobą i ostrzeżenia przed tym co nadchodzi )
    2) http://www.afterthewarning.com/Default.aspx strona na której publikowane są różne orędzia pochodzące z różnych źródeł ale w duchu wiary katolickiej . Na tej stronie zaprzestano publikowania orędzi Marii Bożego Miłosierdzia gdyż uznano ja za wywrotowe z czym i ja się zgadzam

    • Pawelek pisze:

      Tak rzeczywiście wklejam tego posta po raz drugi bo wcześniej nikt nie odpowiedział.
      Nie jestem przekonany co do Żywego Płomienia ale nie przekreślam jego orędzi .
      Czytam orędzia już od dłuższego czasu choć zdarzało mi się błądzić ( czytałem na przykład orędzia Mieczysławy Kordas) ale czasem trzeba się sparzyć aby być czujnym.
      Jednak to Co uderza mnie w orędziach to zbieżność faktów , przesłań , treści . Choć nikt mnie nie zachęcał do czytania orędzi to ciesze się że wykorzystałem mój czas na ich czytanie ,a także czytanie literatury mistycznej i innych opracowań ,świadectw czasopism. Dzięki temu temu utwierdziłem się w przekonaniu że wiata katolicka jest najbliższa Bogu i prawdzie . Wcześniej zdarzało mi się sięgać po „lekki” ezoteryzm . Teraz już nie czuję takiej potrzeby. Poza tym żeby nie zostać zwiedzonym , szczególnie wtedy gdy przyjdą te gorsze czasy przepowiadane przez mistyków i wizjonerów , potrzeba wiedzy i rozeznania.
      Dlatego myślę że każdy katolik powinien lepiej poznać swoją wiarę . Daje to wiele odpowiedzi , które czasem katolicy starają się odnaleźć w horoskopach , new age , ezoteryzmie jodze a także innych religiach . Jakże trafne byłoby przysłowie „cudze chwalicie swego nie znacie”.
      A tak poza tym co sądzicie o orędziach z Ontario
      http://jabezinaction.blogspot.com/ ?

  55. Szymcio pisze:

    Wówczas wielu zachwieje się w wierze; będą się wzajemnie wydawać i jedni drugich nienawidzić. Powstanie wielu fałszywych proroków i wielu w błąd wprowadzą; a ponieważ wzmoże się nieprawość, oziębnie miłość wielu. Lecz kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony. […] Powstaną bowiem fałszywi mesjasze i fałszywi prorocy i działać będą wielkie znaki i cuda, by w błąd wprowadzić, jeśli to możliwe, także wybranych.
    Tak Pan Jezus w Ewangelii św. Mateusza 24, mówi o znakach końca czasów.
    Wizjonerów, objawień itd. mamy na pęczki, a 1% z nich ma prawdziwe widzenia z Nieba. Ci fałszywi prorocy utwierdzają mnie tylko w przekonaniu, że Pan jest tuż, tuż. Marana tha.

  56. Magdalena-Zofia pisze:

    Maria z Irlandii:
    „Dopiero te orędzia ujawniają tajemnice nadchodzących czasów i przyniosą błogosławieństwa, które potrzebne są wszystkim dzieciom Bożym aż po kres dni.”
    – DOPIERO !!! orędzia, mają przynieść błogosławieństwo ? ORĘDZIA ? !!!

    KKK mówi: (1080) począwszy od Abrahama Boże błogosławieństwo przenika historię ludzi, która zmierzała ku śmierci – by skierować ją do życia”.

    Księga Rodzaju 32,27 Jakub krzyczy: „Nie puszczę cię, dopóki mi nie pobłogosławisz”! Siostra Faustyna, zapytana przez Pana Jezusa: co by chciała, aby jej uczynił, odpowiada – „pobłogosław proszę”.

    Św. Paweł w Liście do Efezjan 1,3-14 wylicza łaski dla duszy, obdarzonej błogosławieństwem Pana Jezusa:
    „Ef 1, 3-14: Niech będzie błogosławiony Bóg i Ojciec Pana naszego Jezusa Chrystusa, On napełnił nas wszelkim błogosławieństwem duchowym na wyżynach niebieskich – w Chrystusie. W Nim bowiem wybrał nas przez założeniem świata, abyśmy byli święci i nieskalani przed Jego obliczem. Z miłości przeznaczył nas dla siebie jako przybranych synów przez Jezusa Chrystusa, według postanowienia swej woli, ku chwale majestatu swej łaski, którą obdarzył nas w Umiłowanym. W Nim mamy odkupienie przez Jego krew – odpuszczenie występków, według bogactwa Jego łaski. Szczodrze ją na nas wylał w postaci wszelkiej mądrości i zrozumienia, przez to, że nam oznajmił tajemnicę swej woli według swego postanowienia, które przedtem w Nim powziął dla dokonania pełni czasów, aby wszystko na nowo zjednoczyć w Chrystusie jako Głowie: to, co w niebiosach, i to, co na ziemi. W Nim dostąpiliśmy udziału my również, z góry przeznaczeni zamiarem Tego, który dokonuje wszystkiego zgodnie z zamysłem swej woli, po to, byśmy istnieli ku chwale Jego majestatu – my, którzyśmy już przedtem nadzieję złożyli w Chrystusie. W Nim także i wy usłyszawszy słowo prawdy, Dobrą Nowinę waszego zbawienia, w Nim również uwierzyliście i zostaliście naznaczeni pieczęcią Ducha Świętego, który był obiecany. On jest zadatkiem naszego dziedzictwa w oczekiwaniu na odkupienie, które nas uczyni własnością [Boga], ku chwale Jego majestatu.”

    Kazanie na Górze, Osiem błogosławieństw (Mt5,1-11):
    „Błogosławieni ubodzy w duchu, albowiem do nich należy królestwo niebieskie.
    Błogosławieni, którzy się smucą, albowiem oni będą pocieszeni.
    Błogosławieni cisi, albowiem oni na własność posiądą ziemię.
    Błogosławieni, którzy łakną i pragną sprawiedliwości, albowiem oni będą nasyceni.
    Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią.
    Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą.
    Błogosławieni, którzy wprowadzają pokój, albowiem oni będą nazwani synami Bożymi.
    Błogosławieni, którzy cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości, albowiem do nich należy królestwo niebieskie.
    Błogosławieni jesteście, gdy [ludzie] wam urągają i prześladują was, i gdy z mego powodu mówią kłamliwie wszystko złe na was. 12 Cieszcie się i radujcie, albowiem wasza nagroda wielka jest w niebie. Tak bowiem prześladowali proroków, którzy byli przed wami.”

    A Błogosławieństwo Najświętszym Sakramentem ? Przecież to Sam Pan Jezus nas błogosławi !!!

    PS
    Już jest 62 krucjatki !!!

  57. mat pisze:

    A nie przyszło wam do głowy, że za tym stoi zły, jego atrybuty pychy sławy i kasy. I dlatego oni tak łatwo nie odpuszczą w promowaniu satan mery?
    Ja o tym wiem i wy pewnie tylko podejrzewacie.

    Nie można w sprawach Bożych trzymać albo z bronkiem albo z piotrkiem. W sprawach Bożych trzyma się z Bogiem!
    Nie z bożkiem mamony, z Bogiem!
    szach-mat!

    • Magdalena-Zofia pisze:

      Przyszło 😦

    • Magdalena-Zofia pisze:

      Nie wiem jakiego miałaś nicka do tej pory, czy był tylko przypadkowy, czy też nie. Wiem, że nie ma dyskusji z zaleceniem księdza w Twoim przypadku, ale np. mój nick, to imię mojej patronki w Niebie. Każdy oprócz Anioła Stróża, ma swojego Opiekuna wśród Świętych, możemy mieć ich nawet kilku. Oni bardzo pragną nam pomagać – Świętych Obcowanie i tu właśnie takie nieśmiałe pytanie do Adminów: czy dobrym pomysłem byłoby stworzenie zakładki np. pod tytułem „Świętych Obcowanie”, tam moglibyśmy pisać o Świętych znanych i mniej znanych, którzy naprawdę chcą nam pomagać, ale jak mają pomagać, skoro nie przyzywamy Ich pomocy ?
      Moja Opiekunka św. Magdalena – Zofia Barat, nie jest znaną świętą, a była kanonizowana w tym samym roku co św. Tereska od Dzieciątka Jezus. Przez długie lata, Jej obrazek przedstawiał Ją, jako srogą Osobę, do której człowiek nie miał wręcz odwagi się zwracać o pomoc – to się zmieniło, ale … i o tym m.in. moglibyśmy tam pisać.
      Do znanych Świętych nie należy np. Św. Filip Neri, a też był niesamowitym księdzem.
      Nie wiem, czy pomysł dobry, ale zapytać zawsze można.

  58. Magdalena-Zofia pisze:

    Dalej Maria:
    „Jest prawie niemożliwe, aby jakakolwiek żyjąca na ziemi dusza nie grzeszyła.”

    – co to znaczy „prawie niemożliwe” ?, Pan Bóg nie posługuje się dwuznacznościami, u Boga jest TAK lub NIE. To stwierdzenie jest obrazą Matki Najświętszej, NEGACJĄ, Jej Niepokalanego Poczęcia i życia bez grzechu !!!

  59. Magdalena-Zofia pisze:

    „Gdy zwrócicie się do Mnie, staniecie w pierwszym szeregu, aby wejść do Mojego Nowego Raju na ziemi, który będzie trwał 1000 lat.”
    – !!!

  60. ula pisze:

    nie moge znalesc opcji unsubscribe, prosze o pomoc, prosze mi napisac jak mozna opuscic to miejsce i nie dostawac wiecej zadnych wiadomosci z tego miejsca, dziekuje z gory

    • wobroniewiary pisze:

      Proszę pod okienkiem w którym pisze Pani komentarz odznaczyć pola:

      *Powiadom mnie o nowych komentarzach poprzez e-mail.
      *Otrzymywanie zawiadomień o nowych pozycjach pocztą elektroniczną.

    • Magdalena-Zofia pisze:

      Pani Ulu, szkoda, że nie chce Pani porozmawiać na temat przesłań Marii z Irlandii. Uniki, nie są chyba dobrym rozwiązaniem, warto szukać prawdy, naprawdę warto, nawet jak ta prawda, nie jest czasami po naszej myśli.
      JEZUS JEST PANEM.

  61. Magdalena-Zofia pisze:

    Maria z Wyspy:
    „(…) To są ludzie, którzy zaprzeczają, że wizjonerzy byli wysyłani przez Niebo na przestrzeni wieków, a następnie próbują podważyć ich wiarygodność przy użyciu Mojego Świętego Słowa zawartego w Piśmie Świętym.”
    – a czym mielibyśmy podważać, jak nie Nauką – PRAWDĄ, zawartą w Piśmie Świętym ? – to jest Skała, to jest Fundament.

    Popatrzcie, jaka przewrotność, jest w tym zdaniu:
    „Każdy człowiek, który powstaje i głosi Prawdę, ale odrzuca Moje Słowo, udzielone światu w tych czasach ostatecznych, zostanie przez Mnie odrzucony.”

  62. Magdalena-Zofia pisze:

    Większej herezji, ostatnio nie słyszałam:
    „Te dusze, do których nie mogę dotrzeć z powodu waszej wrogiej propagandy, nie będą miały życia wiecznego.”

    • Admin pisze:

      Owa „wroga propaganda” to zapewne słowa krytyki wobec tych „orędzi”
      tak więc kolej rzeczy jest taka:
      1) „orędzie” Mery
      2) krytyka zawartych weń herezji
      3) następne „orędzie” ukierunkowane na „propagandzistów” jacy to są źli.
      4) „propagandziści” żartują z herezji Mery bo z tego to już tylko pośmiać się można 🙂
      5) według kolejności w następnym „orędziu” Mery, powinno być coś skierowane do
      „zatwardziałych” propagandzistów mających humor i czelność śmiać się z tych „świętych” przekazów.
      (dobór słownictwa będzie starannie dopracowany, szczegółami zajmą się tłumacze)
      Co prawda w którymś „orędziu” mowa była że „nie musimy w nie wierzyć ale mamy milczeć” no ale jak tu milczeć czytając takie głupoty.
      Pozdrawiam, do poczytania radosnej twórczości Mery.

      • Magdalena-Zofia pisze:

        O, ja to myślę, że skoro powstała zakładka „humor”, to wkrótce z „imienia i nazwiska”, będziemy „potargani” za lewe ucho 🙂

  63. Magdalena-Zofia pisze:

    Tu Maria, poucza duchowieństwo, a tak ogólnie, to ręce opadają:
    „Ponieważ odrzucacie teraz Moje Słowo lub potępiacie Moje orędzia, gdyż zawierają one pomyłki — dlatego to wy zostaniecie odrzuceni. Nie nadajecie się do prowadzenia Mojego stada.”
    – „GDYŻ ZAWIERAJĄ ONE POMYŁKI” !!!! POMYŁKI ? BÓG JEST NIEOMYLNY !!!, a tu szatan próbuje wmówić ludziom, że Bóg się myli !!!!!!!!

  64. nietypowy pisze:

    to chyba zapowiedź ogromnych pożarów lasów w Australii….

  65. nietypowy pisze:

    Zeno, rozumiem, że 5.191 należy rozumieć jako miliardy zapowiedziane, które się już nawróciły i jeszcze nawrócą?

  66. sowa pisze:

    Ja bym to dała jeszcze pod humor i chyba pod każdy wpis, ale tę przyjemność zostawię Tobie Zeno. zacząłeś to i skończ 😀

  67. mat pisze:

    Że co?
    Zwykły zdjęciorób dziękuje w imieniu Kapłanów?
    Czy mnie oczy nie mylą?
    Szach-mat
    Jezus jest Panem!

  68. Magdalena-Zofia pisze:

    Do czego może człowieka, doprowadzić nienawiść:
    P. Mieczysława:
    „(…) No i jak się czuje w miejscu Pana Boga proboszcz z kościoła św. Prisclii? (Może i dobrze, bo nie chce rozmawiać o Chrystusie Królu. Gdy poszłam z prośbą do niego aby z nad Tabernakulum zdjął ten wizerunek – zwierzęcia, bo chociaż baranek, ale jest zwierzęciem. Prosiłam, aby zawiesił Chrystusa Króla, to on do mnie: „pani czymś pachnie”. Ja na to: oczywiście, że pachnę, ale nie czymś a Kimś – Chrystusem Królem, a proboszcz każe mi się modlić do barana.”

    Zobaczcie, jaki wizerunek p. Mieczysława nazywa „baranem” !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    W linku biuletyn tej parafii, patrz strona 4:

    http://stpriscilla.org/bulletin/512005-513W.pdf

    Przy powyższym, pisanie o księdzu „on”, to już nic.

    • Magdalena-Zofia pisze:

      Na stronie internetowej Parafii Świętej Pryscylli w Chicago, jest podany adres e-mail. Zastanawiam się, czy nie powinnam poinformować księdza proboszcza o tym haniebnym występku. Bo czy możemy pozwolić, aby obłąkana kobieta, zamieszczała na swojej stronie, (którą wielu uważa za katolicką), takie BLUŹNIERSTWA ?
      A może ten ksiądz jakoś pomoże p. Mieczysławie, proboszcz zapewne wie, kim ta pani jest, skoro powiedział, że „czymś pachnie”, no przecież nie kwiatami.
      My możemy się pośmiać z tekstów – czynów, ale nie śmiejemy się z osoby, zwłaszcza tak bardzo potrzebującej pomocy. Czy mamy być bierni ?

      • wobroniewiary pisze:

        Proszę ten sam komentarz pod najnowszym wpisem!
        Można cytować cały wpis i rozsyłać po parafiach i rozgłośniach STOP HEREZJOM I BLUŹNIERSTWOM
        choćby nadal do bólu ze mnie kpili i szydzili – Bóg na pierwszym miejscu!

        • Magdalena-Zofia pisze:

          Czy mój wpis z zakładki „Herezje”, mam przenieść do wpisu: „Drodzy Czytelnicy strony “W obronie Wiary i Tradycji” ?

        • Magdalena-Zofia pisze:

          nie przenieść, a zamieścić również i w tamtym miejscu ?

        • wobroniewiary pisze:

          Wkleić jeszcze i tam – dla mnie możesz go wklejać pod każdym wpisem, jak ktoś zna angielski trzeba walnąć petycje i dodać link do „naszej-waszej” bo naszej wspólnej wszystkich – niech księża w Chicago wiedzą że tu w Polsce też walczymy z herezjami!

      • ula pisze:

        Powinnas powiadomic ksiedza proboszcza, to wspanialy czlowiek 🙂 a jak wspomnialam w pozniejszych komentarzu to p. Mieczyslawa ma tu wyrobiona opinie konkretna. ( a moze juz powiadomilas?:))

  69. Magdalena-Zofia pisze:

    Jeszcze takie teksty można znaleźć na stronie MK:
    „ISTNA WIEŻA BABEL W KOSCIELE.MODERNIZACJA NIC JUŻ NIE DA. TRZEBA WSZYSTKO ZBURZYĆ I WYBUDOWAC NOWY KOŚCIÓŁ NA NOWYM FUNADAMENCIE.TAKI JEST PLAN BOŻY. BRAMY PIEKIELNE GO (KOŚCIOŁA) NIE PRZEMOGĄ ALE LUDZI Z CAŁĄ PEWNOSCIĄ TAK I JAK IZRAELICI Z MOJŻESZEM NIE WEJDĄ DO ZIEMI OBIECANEJ – NOWEGO ODNOWIONEGO KOSCIOŁA.”
    – Czy wrogowi nie chodzi o to, by zburzyć Jeden Święty, Powszechny i Apostolski Kościół i zaprowadzić jedną wspólną „wiarę” ?

    • Magdalena-Zofia pisze:

      Chyba jednak już nie można, bo zostały wykasowane, po przebudowie strony – czyli nie tak dawno. Cytowałam je jeszcze na Królowej Pokoju, mam je w swoim archiwum i trzymam dla przestrogi.

  70. Magdalena-Zofia pisze:

    Maria z Irlandii:
    „Proszę, nie toczcie pomiędzy sobą bojów, starając się wykazać swój prymat w zakresie wiedzy duchowej.”
    – czyli nie powinniśmy posługiwać się rozumem ?, a to ciekawostka.

    Popatrzcie, jakie aktualne „orędzie”:
    „Ja, Jezus Chrystus, Baranek Boży, teraz je otwieram, aby przygotować was do Mojego Nowego Królestwa.”
    – ja ten tekst, odczytałam w ten sposób, że MK, to be, ale Maria z Irlandii – cacy.

    „Nowy Raj: Otrzymacie ciała czyste, niezniszczalne, wolne od chorób, śmierci fizycznej i starzenia się.”
    – I wielu może się dać złapać, po takiej obietnicy. Szczególnie narażeni są ci, którzy za wszelką cenę, chcą być zawsze piękni, młodzi i zdrowi. Ci, co na widok siwego włosa, dostają depresji, o celulicie i zmarszczkach już nawet nie wspomnę 🙂 🙂 🙂

  71. Szymcio pisze:

    Świetny filmik, ujawniający herezje Mieci Kordas, gorąco polecam:
    http://pl.gloria.tv/?media=308227

    • Szymcio pisze:

      Myślę, że każdy może sam osądzić ten filmik i może się z postawionymi zarzutami zgadzać lub nie. Niestety zawarte w tym materiale fakty, są potwierdzone także tu na tej stronie. Sam jestem zaskoczony niektórymi stwierdzeniami, ale odnalazłem je na stronie Mieci i potwierdzam. Lepsza jest najtrudniejsza prawda, niż najmniejsze kłamstwo.

    • Sebro pisze:

      Swój poprze swego. Mieczysławowy Jezus popiera ks. Natanka, który jak wiadomo również uległ objawieniom Agnieszki. A szczytem hipokryzji jest porównanie ks. Piotra do o. Pio w zdaniu o posłuszeństwie. Ja to się modlę aby tak mądry kapłan jak ks. Piotr zaczął korzystać z tej mądrości i odstawił te diabelstwo na bok

      • Szymcio pisze:

        Mądrze prawisz 🙂 Też wydaje mi się, że p. Agnieszka to może być jakieś diabelstwo. Zresztą zauważmy, że ta cała Agnieszka jest tak ukrywana, że nie wiem czy nawet ks. Natanek ją widział. Zauważ, że objawienia w Medjugorie są jawne. Nawet Adam-Człowiek posiada opinie kilku księży, a teraz nawet Biskupa. Jest różnica? Jestem przeciwnikiem takiego ukrywania wszystkiego, to może przynieść jeszcze więcej szkody!!! Jak cos jest ukrywane to zarazem podejrzane!!!

  72. Magdalena-Zofia pisze:

    Z ostatnich herezji Marii z Irlandii:
    Krucjata 64 !!!

    „Odrzucając Moje orędzia — odrzucą Mnie.”
    – wg wiary KK, nie mamy obowiązku wierzyć nawet w objawienia zatwierdzone i uznane przez Kościół. Więc, to zdanie jest kłamstwem. Poza tym podważa się w nim nauczanie KK:
    „KKK 67 W historii zdarzały się tak zwane objawienia prywatne; niektóre z nich zostały uznane przez autorytet Kościoła. Nie należą one jednak do depozytu wiary. Ich rolą nie jest „ulepszanie” czy „uzupełnianie” ostatecznego Objawienia Chrystusa, lecz pomoc w pełniejszym przeżywaniu go w jakiejś epoce historycznej. Zmysł wiary wiernych, kierowany przez Urząd Nauczycielski Kościoła, umie rozróżniać i przyjmować to, co w tych objawieniach stanowi autentyczne wezwanie Chrystusa lub świętych skierowane do Kościoła.”

    „Zatkaj swoje uszy i zlekceważ te szydercze opinie, bo one nie mają znaczenia.”
    – w tym zdaniu, jest nawoływanie do nieposłuszeństwa Księżom Katolickim, którzy nas ostrzegają przed przekazami Marii z Irlandii. Pan Jezus nigdy nikogo nie namawiał do nieposłuszeństwa, a wręcz przeciwnie, nakazał nam Ich słuchać. „Zatkać uszy” – nieprawdopodobne !

    „Odcięliście połączenie, które jednoczyło was z Moim Sercem, uznając Moje przekazy za obraźliwe i wykpiwając Moje Słowa.”
    – Kolejne kłamstwo, powtarzam – NIE MAMY OBOWIĄZKU WIERZYĆ !!! (KKK 67)
    A już stwierdzenie, że „odcięliśmy połączenie”, jest wręcz perfidne. Każdy, kto jest w stanie Łaski Uświęcającej, jest zjednoczony z naszym Panem Jezusem Chrystusem !!! Zjednoczony przez Jego Przenajświętsze Ciało, a nie wiarę lub nie wiarę w jakieś orędzionka.

    „KKK 805 Kościół jest Ciałem Chrystusa. Przez Ducha Świętego i Jego działanie w sakramentach, przede wszystkim w Eucharystii, Chrystus, który umarł i zmartwychwstał, tworzy wspólnotę wierzących jako swoje Ciało.

    KKK 806 W jedności tego Ciała istnieje różnorodność członków i funkcji. Wszystkie członki są złączone jedne z drugimi, a szczególnie z tymi ludźmi, którzy cierpią, są ubodzy i prześladowani.

    KKK 807 Kościół jest Ciałem, którego Chrystus jest Głową: Kościół żyje dzięki Niemu, w Nim i dla Niego; Chrystus żyje z Kościołem i w Kościele.

    KKK 787 Od początku Jezus włączył swoich uczniów do swojego życia (Por. Mk 1, 16-20; 3, 13-19.; objawił im tajemnicę Królestwa (Por. Mt 13, 10-17.; dał im udział w swoim posłaniu, w swojej radości (Por. Łk 10,17-20. i w swoich cierpieniach (Por. Łk 22, 28-30). Jezus mówi o jeszcze głębszej komunii między Nim i tymi, którzy pójdą za Nim: „Wytrwajcie we Mnie, a Ja będę trwał w was… Ja jestem krzewem winnym, wy – latoroślami” (J 15, 4-5). Zapowiada także tajemniczą i rzeczywistą komunię między swoim i naszym ciałem: „Kto spożywa moje Ciało i Krew moją pije, trwa we Mnie, a Ja w nim” (J 6, 56).”

    Przekazy Marii z Irlandii, zaprzeczają nauce Kościoła Katolickiego, zachęcają do odstąpienia od Świętej Wiary Katolickiej, przeczą Tradycji KK, nawołują do odstępstwa – do schizmy.

  73. Magdalena-Zofia pisze:

    „Kiedy ludzkość wierzy — albo wmawia sobie samej — że zna Boże Prawo Stworzenia, to wpadła w zdradziecką pułapkę.”
    – Opis stworzenia świata, jest opisany w Starym Testamencie, zatem, czytając Słowa z Pisma Świętego wpadamy w zdradziecką pułapkę ? !!! mamy tym Słowom nie wierzyć ? !!!
    To już naprawdę szczyt kłamstwa !!! – no, ale czego się mamy spodziewać – wszyscy wiemy, kto jest jego ojcem.
    Powyższy cytat, to Maria z Irlandii.

  74. Magdalena-Zofia pisze:

    Krucjata 65-ta !!!,
    Ta najbardziej kontrowersyjna podana wczesniej (Odpust Zupełny dla Rozgrzeszenia), nadal się powtarza:

    „Dla tych pośród was, którzy należą do innych kościołów chrześcijańskich lub do innych wyznań, ale którzy wierzą w te orędzia — musicie odmawiać modlitwę daną wam jako Modlitwę Krucjaty (24) Odpust Zupełny dla Rozgrzeszenia. Musicie odmawiać tę modlitwę przez siedem kolejnych dni, a Ja, wasz Jezus, udzielę wam rozgrzeszenia:”

    Ja znam Nowenny tylko 9-cio dniowe.
    „Musicie” – znowu ten nacisk.

    • Magdalena-Zofia pisze:

      Święty Kościół Katolicki ma swoje warunki, Maria swoje – można wybierać.

    • wobroniewiary pisze:

      to nic – TU JEST WARUNEK!!! dla tych, którzy wierzą….w te orędzia!!!!

      życie wieczne…w raju…na ziemi??????

      • krążek pisze:

        Odpowiedź do Pani Uli w sprawie przemilczenia negatywów

        Owszem Jezus się nie bronił ale na pewno wyjaśniał nie ścisłości i rozwiewał wątpliwości uczniom którzy nie rozumieli i nie mogli pojąć w niektórych momentach Jego przypowieści.Co innego jest umrzeć za wiarę a co innego rozwiewać wątpliwości

    • krążek pisze:

      ale chyba Odpust zupełny mogą uzyskac ci co są w Łasce uświęcającej

  75. Magdalena-Zofia pisze:

    Paszport do życia wiecznego w raju na ziemi od Marii z Irlandii:
    „musicie Mnie poprosić o przebaczenie i pokłonić się w pokornej wdzięczności za ten Boży Dar, który jest waszym paszportem do życia wiecznego w Nowym Raju na ziemi.”

  76. Magdalena-Zofia pisze:

    „(…) wychodząc przy tym z założenia, że jakoś przełknę te odrażające postępki.”
    – „przełknę” ? !!!

    „Miejsca schronienia na wasz użytek będą gotowe na czas, gdyż od pewnego czasu zobowiązałem Moich wyznawców, aby zagwarantowali, że będą one spełniały swój cel.”
    – ja nie chcę do obozów przygotowanych przez wrogów ludzkości.

  77. brygadzista pisze:

    Ja bym się wstydził publikować takie orędzia!
    „Musicie zacząć od rozważenia wszystkich grzechów, które popełniliście wobec siebie i waszych bliźnich. Ci, którzy są katolikami, powinni korzystać z Sakramentu Spowiedzi co dwa tygodnie, jeśli chcą pozostać w stanie Łaski.” To ja sobie będę tak rozważać, a jak bym nie był katolikiem, to wcale nie muszę się nawrócić….ciekawa koncepcja.

  78. brygadzista pisze:

    „Wkrótce zlikwidują sakramenty, aby dopasować się do wszystkich ludzi. W ich miejsce odbędą się uroczyste przyjęcia i inne formy rozrywek.To będzie Nowy Światowy Kościół, który będzie się szczycił imponującym budynkiem w Rzymie, ale nie będzie czcił Boga.” – no właśnie nasza koleżanka już namawia do ogólnoświatowej religii i wiary.
    Przecież ci, którzy to rozpowszechniają to powinni się wstydzić, że są katolikami! Wstyd i żenada!

  79. Magdalena-Zofia pisze:

    Pani Kordas, wyzywa publicznie Biskupa A. Wypycha, nazywając Go sługą szatana – jestem w szoku, skąd ta kobieta ma tyle nienawiści do księży !!!

    Pani Kordas, twierdzi, że to mówi Pan Jezus:
    „”Oj – ten duchowny bardzo brzydko postąpił. Wszędzie jest prowadzone dochodzenie i na ziemi i po śmierci. Jeśli u Mnie SĄD trwa 40 dni, to na ziemi każdy przełożony, ale i każdy sędzia powinien udostępnić czas na obronę, skoro planuje atak. (…)”
    „Niech duchowny Andrzej Wypych powie, na czym opierał swój osąd fałszywy”
    „Jeżeli udowodni choćby jeden zarzut, to zapewnię mu życie wieczne w Moim Królestwie. Jeżeli nie udowodni, to pójdzie tam, gdzie jest mnóstwo osób duchownych wydających swoje zarządzenia niezgodne z Moimi.”
    „A wielu waszych biskupów jest głuchych na wołanie Ducha Świętego i słuchają, ale ducha zwodziciela kierując się pychą, zarozumiałością i chcą dominować nad ludźmi. Swoją haniebną decyzją o zdjęciu płaszczy z Moim wizerunkiem już w tej chwili wybrał swoje miejsce w wieczności.”
    „a jaką miłością żyje duchowny Andrzej Wypych,”

    • wobroniewiary pisze:

      Dwie sprawy:
      1) skąd Mieczysława wie, ile u Pana Jezusa trwa sąd?

      2) w tym zdaniu poniżej ona atakuje nie tylko jednego bpa Wypycha ale wielu kapłanów (których widzi w piekle)

      …to pójdzie tam, gdzie jest mnóstwo osób duchownych …”

      Dzisiejszy wpis ks. Adama „Nie sądźcie a nie będziecie sądzeni” jak najbardziej na czasie
      demon też wie co ksiądz tworzy to atakuje…sądami (ha ha ha)

      • Magdalena-Zofia pisze:

        Też mnie ta ilość dni sądu zastanowiła.
        Zauważyłam bardzo niepokojącą rzecz – ataki na duchowieństwo u p. Kordas, są coraz częstrze, coraz zuchwalsze i coraz ohydniejsze. Ale to chyba efekt bierności katolików.
        PS
        Nie dostałam odpowiedzi od ks. Proboszcza z Chicago – nie szkodzi, o procederze poinformowałam.

    • Tadeusz z Podkarpacia pisze:

      „jestem w szoku, skąd ta kobieta ma tyle nienawiści do księży !!!”
      Jak to skąd, od swojego pana wiadomo jakiego.
      Ja jestem odporny na takie głupoty ale faktycznie mi też czasem włosy dęba stają jak to czytam.
      „Oj” pani Kordas zdecydowanie za bardzo się zagalopowała w swojej „twórczości”

      • Magdalena-Zofia pisze:

        Zdecydowanie się zagalopowała i to bardzo. A potem się dziwią, że jak Rycerzy Chrystusa Króla Biskup zobaczy przed Mszą Św., to nie chce sprawować Ofiary. Cóż się dziwić, jak tych Rycerzy identyfikuje sie z taką p. Kordas.

  80. Niezapominajka pisze:

    Ale najgorsze i najsmutniejsze w tym wszystkim jest to że są ludzie którzy jej wierzą 😦
    są ludzie którzy widzą w niej boga i to co ona mówi i pisze uważają za świętość
    To samo z Marią wyspiarką

  81. Janusz Nestor pisze:

    Do wszystkich rozważań dotyczących „objawień” wydaje się dobrą wykładnią fragment z książki „Rozważania liturgiczne na każdy dzień”:

    (…) Pierwsze czytanie mówi o jasnym doświadczeniu Izajasza, który spotkał Boga: Biada mi! Jestem zgubiony! Wszak jestem mężem o nieczystych wargach i mieszkam pośród ludu o nieczystych wargach, a oczy moje oglądały Króla, Pana Zastępów! (Iz 6,5). Tak jest. Jesteśmy ludźmi o nieczystych wargach i mieszkamy pomiędzy ludźmi o nieczystych wargach. Aby móc prawdziwie mówić w imieniu Boga, trzeba, aby nasze wargi zostały oczyszczone. Trzeba oczyszczenia z grzechu, oczyszczenia serca. A to pochodzi od Boga, z Bożego ołtarza, nie jedynie z naszej chęci i mniemania. Takiemu oczyszczeniu trzeba się poddać. W wymiarze wewnętrznym polega to na wsłuchaniu się w głos Boga w sobie. Można to poznać po sposobie przedstawiania prawdy. Jeżeli głosimy prawdę, to jest ona własnością Boga, a nie naszą. Dlatego trzeba umieć się wstrzymać od forsowania własnego zdania. W innym miejscu Pan Jezus mówi: Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie. A co nadto jest, od Złego pochodzi (Mt 5,37). Musimy wiedzieć, że możemy nie mieć racji. Nawet w najważniejszych sprawach prawda należy do Boga, a nie do nas i Jemu trzeba pozostawić ostatnie słowo. Do nas należy dawać świadectwo, a nie udowadniać na siłę swoje racje. W owym „na siłę” zawiera się coś od Złego(…).

    Na koniec dodam od siebie, iż tu na Ziemi tylko księża są upoważnieni i władni mocą Zbawiciela, oczyszczać wargi nasze!

    Życzę błogosławionego dnia: Janusz

    • wobroniewiary pisze:

      To zdanie „Na koniec dodam od siebie, iż tu na Ziemi tylko księża są upoważnieni i władni mocą Zbawiciela, oczyszczać wargi nasze!”
      jest wspaniałe.
      Krótkie a tak treściwe.

      „tu na Ziemi tylko księża są upoważnieni i władni mocą Zbawiciela, oczyszczać wargi nasze!”

      I wszystko jasne 😉
      Bóg zapłać!

      • Magdalena-Zofia pisze:

        Dla lepszego zapamiętania:
        tu na Ziemi tylko księża są upoważnieni i władni mocą Zbawiciela, oczyszczać wargi nasze!”
        – AMEN

  82. Magdalena-Zofia pisze:

    Krucjata 67 !!!, a 66-ta, jest przeznaczona dla duchowieństwa !!!
    „Wasza osobista spowiedź jest ważna i musicie spróbować, aby od teraz odbywać ją co tydzień.”
    – Ponad tydzień temu było, że co dwa tygodnie, teraz już co tydzień.

    „Upewnijcie się, że posiadacie w waszych domach Wodę Święconą i że wisi u was Krzyż Świętego Benedykta oraz Pieczęć Boga Żywego.”
    – nie wolno dwom panom służyć !!!
    i dalej:
    „Wykonajcie Moje polecania, a wszystko dobrze się ułoży.”

    „Ogłoszą te orędzia jako sprzeczne ze Słowem Bożym.”
    – tyle sprzeczności w „orędziach” Marii z Irlandii, zostało już wykazanych przez teologów, ale zaślepieni gotowi będą powiedzieć: „Sprawdziło się” – eh szkoda słów.

    • wobroniewiary pisze:

      Ogłoszą te orędzia jako sprzeczne
      bo skurczybyki przeczytali w komentarzach, że na zjeździe egzorcystów tym się zajmą. I Chwała panu -dla nas co Kościół ogłosi święte jest
      Amen!

      Zawsze będę wierna Bogu i żadne podchody się na nic nie zdadzą! Wątpliwe zaproszenia równeiż. Prawdziwej wiary i wierności Bogu Krzyżowi i wangelii a nie pieczątkom w ramkach nie da się kupić!!!

  83. Sebro pisze:

    W kontekście pieczęci i wpisanego na niej Krzyża w koronę jako znaku masońskiego: czy owy herb też należałoby zaliczyć do symboli masońskich? http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/f/fe/POL_gmina_Korycin_COA.svg/489px-POL_gmina_Korycin_COA.svg.png

    • Agnieszka pisze:

      Święty Paweł, List do Galatów 1,8. ,,Ale gdybyśmy nawet my lub anioł z nieba głosił wam Ewangelię różną od tej, którą wam głosiliśmy- niech będzie przeklęty”

      Czyżby św Paweł wiedział, że pojawi się na ziemii anioł (dokładnie siódmy anioł apokalipsy), który będzie głosił fałszywą Ewangelię? Oczywiście to specjalnie zadane w taki sposób pytanie, jednak faktycznie idealnie pasujące do naszej ,,prorokinii” Mery.

      Czy wiadomo już może kiedy w końcu ogłoszą te ,,orędzia” za fałszywe?

  84. Magdalena-Zofia pisze:

    Dla tych, co mają jeszcze jakiekolwiek watpliwości, jeśli chodzi o „wizjonerstwo” p. Kordas.
    Maj 2011:
    „„Pan Jezus podał trzy daty choć rzadko to robi, gdyż w wyniku modlitw daty się przesuwają i ludzie mają później o to pretensje i wątpią w prawdomówność.
    Są przepowiednie warunkowe i są przepowiednie stałe. Nie zawsze wszystko można ogłosić.
    Pan Jezus w dość krótkim czasie podał mi trzy daty;

    1 – Pierwsza data – to OSTRZEŻENIE (mały SĄD, gdy każdy otrzyma szansę naprawy życia w świetle Miłosierdzia Bożego. Będzie to szansa dla wszystkich. Wszyscy w tym samym czasie zobaczą Pana Jezusa).
    Będzie to miało miejsce na początku 2012 roku. Miałam powiedziane, że to będzie w lutym.
    2 – Druga data to – to jest rok 2014 – będą to przymusowe szczepienia czipów na rękę.
    3 – Trzecia data to 2017 rok, gdy kometa uderzy w Ziemię.”
    – DATY, DATY, DATY, a my wiemy, że prawdziwe Niebo, NIGDY DAT NIE PODAJE !!!

    • Ewelina pisze:

      „Lecz o dniu owym lub godzinie nikt (żaden człowiek) nie wie, ani aniołowie w niebie, ani Syn, tylko Ojciec. Uważajcie, czuwajcie, bo nie wiecie, kiedy czas ten nadejdzie.” (Mk 13:32-33)

  85. Magdalena-Zofia pisze:

    Maria z Irlandii, dyktuje już nie tylko krucjaty (74), ale zaczęła publikować litanie – jest już 2, czyli łącznie 76 sztuk do odmawiania.

  86. Magdalena-Zofia pisze:

    “OSTRZEŻENIE: Strona internetowa “Echo Chrystusa Króla”- opracowanie: Mirosław Dakowski:

    http://www.dakowski.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=6101&Itemid=46

    • ula pisze:

      p. Miroslawa z Chicago tak?… nie bede sie rozpisywac, napisze tylko jedno, to co powiedzial mi znajomy ksiadz, ksiadz taki Bozy calym sercem i dusza, ksiadz z Chicago… ta pani zbiera do okola rozne oredzia i potem je sobie przypisuje…

      • ula pisze:

        chyba o inna p. Miroslawe chodzi.. 🙂 no to przy okazji dowiedzieliscie sie o tej z chicago 🙂

        • wobroniewiary pisze:

          nie Mirosława tylko Mieczysława -Mieczysława Kordas.
          A ostrzega pan prof. Mirosław Dakowski – w ten sposób, że publikuje albo nasze teksty (wypowiedzi księży) lub zamieszcza teksty śp. ks. Tadeusza Kiersztyna 🙂

  87. Magdalena-Zofia pisze:

    A takie pouczenie dla księdza, otrzymała p. Mieczysława i miała je przekazać (księdzu) :
    Dzienniczek 1 czerwiec 2007r.
    „Powiedz jemu jako siostra: jeżeli nie będzie zajmował się sprawami Bożymi, tylko uciechami tego świata, to ta jego piękna główka mu spadnie.”
    – czy jest możliwe, aby Pan Jezus tak mówił ? – NIGDY

  88. ula pisze:

    ja tak tylko wpadlam pozdrowic wszystkich 🙂 jak to bylo… ula spamerka?:)) niech Was Bozia tuli mocno do siebie 🙂

    • wobroniewiary pisze:

      I my Cię Ulu gorąco pozdrawiamy :))))
      Ty „spamerka” a ja ponoć „Mieci spikerka” tzn. adminka ja nawet nie wiem na jakim serwerze ona ma swoje strony i jedyne co umiem to pisać ale na wordpressie bo to działa na zasadzie Worda ;D
      aż mi włosy dęba stają, ale co tam….

  89. Magdalena-Zofia pisze:

    MBM, podała już 79 krucjatkę.

  90. Magdalena-Zofia pisze:

    MK ze swojego „dzienniczka”:
    Usłyszałam: „Rzeczywiście jesteś nikim ale dla Mnie jesteś najmilszym dzieckiem bo umiesz kochać. Napisz to dużymi literami KOCHAĆ. Chciałam napisać: miłym dzieckiem ale Pan Bóg mówił:”nie – najmilszym”
    – Pani Mieczysława najmilszym dzieckiem – najmilszym !!!, bo potrafi kochać – tak szczególnie umiłowała sobie Episkopat, Biskupów, Księży Katolickich, Zakonników, w tym szczególnie Ojców Paulinów i Redemptorystów. 🙂 🙂 🙂

  91. Magdalena-Zofia pisze:

    Mieczysława Kordas „dzienniczek” – 2 stycznia 2007 r.
    „(..)zapytałam Pana o hasło na ten rok. Usłyszałam bardzo mocno i dobitnie piękne zdanie, które dźwięczało mi do końca dnia:
    „BĄDŹ BŁOGOSŁAWIONA NA WIEKI””

  92. Magdalena-Zofia pisze:

    Pani Mieczysława twierdzi, że to mówi św. Franciszek:

    „Niech nie śmieją się z ciebie inni, gdy piszesz, ze nie w każdej Hostii jest Jezus, bo prawdziwie nie jest. Po śmierci wielu przekona się, ze Go tam nie było przez winę duchownych.”

    – Chodzi mi o to, że te słowa, nie mogą pochodzić od św. Franciszka, bo Ten Święty, doskonale wie, że my nie śmiejemy się z tych herezji, tylko bardzo nad tym ubolewamy. Ubolewamy również nad samą Panią Kordas i jej zachowaniami.

  93. Magdalena-Zofia pisze:

    U MBM, zaczynają się ataki na duchowieństwo:
    „Wielu przywódców Kościoła Mojego Syna nic nie mówi. Nie bronią już publicznie Świętego Imienia Mojego Syna”
    – my wiemy, kto nienawidzi kapłanów.

  94. Adi pisze:

    [link usunęliśmy ponieważ prowadzi do heretyckiej strony zbawieni,com]

    witam polecam powyższy link po przeczytaniu uświadomiłam sobie że orędzia mary są po to aby poprzez uśpienie czujności utorować drogę antychrystowi. Też byłam i to do niedawna wbita w te orędzia ale dzięki Św. Duchowi poznałam prawdę a teraz tylko w niej się utwierdzam. Dziękuję autorowi ww. tekstu. Chwała Panu!

  95. Adi pisze:

    Zenobiusz dzięki niestety nie zaglądałam na ich stronę, trafiłam na sam tekst, który mnie urzekł – można zwariować, wszędzie zasadzki 😐

  96. Adi pisze:

    I dziękuję, że jesteście i czuwacie 🙂

    • wobroniewiary pisze:

      Po to jesteśmy

      Dlatego usunęliśmy link ale Twoje tezy zostawiliśmy, zresztą znamię bestii juz jest – pieczęć w ręku i bindi na czole, no trza zrobić wejście hinduistom i wszelkiej maści maytrejom

  97. Grze pisze:

    Witam
    Ktoś może mi pomóc w rozeznaniu tekstów niejakiego Żywego Płomienia (celowo nie podaję linków, wystarczy wygooglować, jeśli ktoś chce)?
    Przez jakiś czas czytałem te materiały, ale po analizie tekstów wspomnianej Marii, oraz opiniach ks. S. odnoszę wrażenie, że ŻP posługuje się bardzo podobną retoryką do tejże. Teksty, oprócz wspominania o niektórych ważnych aspektach, jak modlitwa, ostrzeżenie itp, w niemal każdym opublikowanym materiale epatują (używam tego słowa, by określić mój obecny stosunek do tych tekstów) demonizmem – chodzi mi tu o niemal ciągłe wspominanie o demonach itp.

    Co więcej – wszystkie objawienia uznane za prawdziwe mają swój niepowtarzalny styl. Za tymi tekstami czuć osobowość – osobę (Osobę), która je tworzy. Wytrawny czytelnik dostrzega to bez względu na osobę spisującą i czuje się, jakby czytał list od kogoś, kogo dobrze zna.
    Nawet, co moim zdaniem ważne – jeśli spisujący jest niewykształcony.
    Niestety – teksty ŻP są pisane – moim zdaniem, słabą polszczyzną. Nie wydaje mi się, by ‚zaświaty’ nie znały składnej polszczyzny.

    Czytałem gdzieś, że – oprócz podstawowej zasady, by całość była dobra – ważne jest, że nie generują one strachu, ale nadzieję. Nie odczuwam tego w tekstach ŻP.
    Piszę o tym ze względu na osoby w rodzinie, które mają mniej sceptyczny stosunek do tych tekstów.

    Podsumowując – poszukuję jakiegoś autorytetu, który mógłby potwierdzić lub zaprzeczyć ich ewentualnej prawdziwości. Problem z „autorytetem” polega jednak na tym, że niewielu księży ma stosunek badawczy i wiedzę, za to większość zdaje się wychodzić z założenia, że wszystko, czego oficjalnie nie uznano jest ‚be’.

    • wobroniewiary pisze:

      My stanowczo odradzamy, Piotr odrzucił pomocną dłoń – pośredniczyliśmy tylko w przekazywaniu maili od duchpwnych, któzy chcieli go wziąć w opiekę
      Ponadto Piotr posługuje jako świecki egzorcysta, chce wypędzać demony z każdego – z niektórych wypędza.

      Kościół zabrania tego robić świeckim!!!

      – brak kierownika duchowego()on słucha co mu „Pan Jezus” mówi a każdy ksiądz to mason zaraz by go poprawiał) – a więc brak posłuszeństwa
      – świeckie egxzorcyzmy
      – brak nadziei płynącej z tych orędzi (tylko demony i Anioly Śmierci) dla nas są jasnym sygnałem – unikać.

      Bóg jest MIłością, karze ale i daje nadzieję.
      Poczytaj najnowszy wpis co o „końcu świata” i kataklizmach mówią zatwierdzone przez Kościół objawienia

      Zobacz i to:
      https://wobroniewiaryitradycji.wordpress.com/2012/04/02/ogloszenie-ksiedza-adama-skwarczynskiego-dzis-egzorcyzm-przeciwko-duchom-nieczystosci/

  98. Robak pisze:

    Chciałem dziś sprawdzić orędzie z Ontario i… Może to chwilowe albo trwałe ale dzieckonmp usuneło nie tylko te orędzie z ontario a inne także . Zajżyjcie tam . Pozdro

    • wobroniewiary pisze:

      Dziękujemy za reklamę wpisów nienawiści, wiemy doskonale co on usuwa i co wstawia, jakie kłamstwa i oszczerstwa
      Niech Bóg Ci błogosławi i prostuje szczere intencje zaglądania 😉

  99. sender pisze:

    ~PRAWDA
    26 lutego 2012 o 22:51

    Apeluję o więcej ostrożności, odrzucanie herezji i orędzi Żywego Płomienia. Żyjemy w czasach ostatecznych, więc powiniśmy być bardziej uwrażliwieni na podstęp zła. Zło jest obecnie bardzo perfidne i wciska się nam pod pozorami dobra i wymieszania z prawdą, więc apeluję o rozwagę i ostrożność.Dobrym przykładem jak zwodzi i jak perfidne są działania szatana pokazuje przykład orędzi dla Żywego Płomienia, gdzie pod osłoną dobra, szacunku do Eucharystii, sakramentów, Św. Rodziny szatan wyniszcza wiernych niekończącymi staraniami, odpowiedzialnością za cały świat, modlitwami, których zawsze będzie za mało aby osłabić i zniechęcić, często najbardziej wierzących. Jest to przykład, jak przy 99% prawdy serwuje się nam fałsz!„Poniżej przedstawiam krótką analizę na podstawie tylko ostatniego orędzia dla Żywego Płomienia od „Pana Jezusa” z dnia 21 stycznia 2012, godz. 23.011.Jedynie codzienna Eucharystia i 4 części różańca dadzą niezbędną siłę i moc (Jedynie!!!)-a co z innymi modlitwami, ufnością Bogu, ludzmi, którzy są innych wyznań. A jeżeli nie będzie Eucharystii, A jeżeli odmówimy jedną część to się nie liczy czy choćby 1 dziesiątkę z wiarą i miłością? Odmawiając godnie i z wiarą 4 części (nie klepiąc bez namysłu) różańca to jakieś 150 minut, nie wliczając innych modlitw, nowenn i codziennych Mszy Świętych i mamy z 5 godzin codziennie, a co z życiem, rodziną, pracą itd (spróbujcie przez 2-3 lata,a zobaczymy czy znajdziecie czas na rodzine i pracę, zanim zaczniecie „polemizować”)Myślę, że to przykład, jak zło chce nasz, pod pozorem pobożności, zamęczyć, obciążyć odpowiedzialnością za wszystkich i odebrać czas na normalne funkcjonowanie i relację z Bogiem.2. „Mama Święta już nie może za was wynagradzać”? (nie wynagradza!!! a nie wynagradza mniej)-UMNIEJSZENIE ROLI MATKI BOŻEJ W CZASACH OSTATECZNYCH!!!-a to dlaczego skoro walka będzie trwać do końca i to Matka Boża zmiażdzy ostatecznie głowę szatana?3. Za mało Mszy Świętych, za mało modlitw, kielich próśb nie mogący się zapełnić,-zawsze będzie za mało, a ludzi wierzących coraz mniej. Zamęczymy się tą pobożnością i niekończącą liczbą modlitw i ofiar.4. Miliony modlących się Polaków? To nierealne, gdy trudno zachęcić do modlitwy jednostkiTylko w licznych grupach coś wskuramy, znaczna żertwa?-A co z jednostkami, które swoimy modlitwami mogą ochronić całe miasta, według różnych przekazów. Kolejne przykłady na zamęczenie nas pozorną pobożnością i zniechęcenie5. Radio Maryja i TV Trwam (Boża Sprawiedliwość!)- skoro nie propagują prawdy-Intronizacji Chrystusa –Króla, ks. Rydzyk zamiast pokutowac, pościć i modlić się do zasiaduje w komisjach sejmowych i sobie żarty stroi, dostają na co zasługują obecnie6. Moc zasługiwania, dary?-Przede wszystkim to moc wynagradzania za innych, jako żertwy, bez myślenia o sobie i zasługach dla siebie.!!!7. „Przekląłem naród z którego się wywodzę” ? (forma przeszła i dokonana!!!)-Jezus Chrystus przyszedł błogosławić i zbawiać, a nie potępiać! Taka była wola Boża, aby Syn Człowieczy umarł za nasze grzechy i został ukrzyżowany!dla porównania inny cytat dla innej osoby!!!, cytat pokazujący kłamstwo orędzi ŻP :„…Pamiętajcie, że naród żydowski został wybrany przez Mego Ojca i obdarzony wieloma Łaskami. Pomimo, że wiele razy Mnie zdradzał, to Ojciec im tych Łask nie odebrał. Nader są mądrzy i zapalczywi w dążeniu do celów osiągalnych dla niewielu. Niestety, ze swoich zdolności nie zawsze robią dobry pożytek a co najgorsze, że wy na tym cierpicie „- za echochrystusakróla.org – listopad 2011I ciągłe mówienie o demonach, piekle, własnym planowaniu, niekończącym się wzroście duchowym, itp, …”Inne przykłady sprzeczności w orędziach:!!!-Bóg zniszczy w tym stuleciu ziemię(” Wyznaczyłem już datę i godzinę Końca Świata. Zapewniam was, stanie się to w obecnym stuleciu. „), jak skoro ma zapanować 1000 letnie Królestwo Jezusa Chrystusa na ziemi? -Demony mogły być unicestwione, a wcześniej w innym przekazie pisze wyraznie „Unicestwienie ducha Anielskiego lub duszy człowieka jak również ducha demona, także jest niewykonalne, ponieważ z Mojego ducha zostały oderwane i to czyni je nieśmiertelnymi.”A „Modlitwa ratująca milion dusz” to nic innego jak Koronka do Bożego Miłosierdzia i powołanie się na ofiarę Chrystusa . Nie można zabiezpieczyć tych, którzy tego nie chcą! Apeluję o więcej ostrożności, odrzucanie herezji i orędzi Żywego PłomieniaBóg z wami

    http://poznajmy-prawde.blog.onet.pl/2010/06/12/polacy-obudzcie-sie-zywy-plomien/

  100. Monika2 pisze:

    Przez pośrednictwo strony na której czytałam orędzia poznałam dwie dziewczyny, z którymi spotykałam się przez około trzech miesięcy zwykle w Kościele na modlitwę. Po pewnym czasie wsypano mi prawdopodobnie do herbaty środki psychotropowe, po których zaproponowano mi , abym przyjęła w domu człowieka, który miał być księdzem. Był przebrany w sutannę i również wsypał bardzo dużą ilość środków psychotropowych, po których miałam ciężkie halucynacje. Człowiek ten nie odmawiał modlitwy Różańcowej razem z innymi. Do domu wszedł bez słowa przywitania, atmosfera była ponura. Środki psychotropowe wykryto w szpitalu. Orędzia te przyczyniły się do ogromu zła w moim życiu, dręczącymi myślami, ciążącym brakiem zaufania księżom i coraz gorszym samopoczuciu w Kościele. Prawdę i naukę znalazłam w Eucharystii, w Różańcu Św. , modlitwą sercem, w Piśmie Św. czytanym w pokorze, modlitwie o pokorę i w ciszy. Dzięki Łasce Bożej i powierzeniu się Bożej opiece, opiece Maryi odzyskałam pokój w sercu i prawdziwą radość i zaufanie. Zrozumiałam, że posłuszeństwo Kościołowi Św. i zaufanie to oddanie się opiece Bożej.

  101. Monika2 pisze:

    To trudne pytanie, ciężko udowodnić przez internet. Rozmowa z księdzem w Wąwolnicy, to było już 2 lata temu i wielu świadków zwłaszcza w rodzinie. Napisałam prawdę. Gdy czytałam orędzia pomijałam Pismo Św. , zapominałam o Świętych Kościoła, a w Kościele czułam się coraz gorzej, ponieważ orędzia sprawiły, że traciłam zaufanie do księży. Pamiętałam o modlitwie, a zapominałam o nauce, którą mamy od wielu Świętych, jakby były już czymś nieważnym w obliczu orędzi. O Św. Maksymilianie Marii Kolbe w Niepokalanowie, o Św. Faustynie, wgłębieniu się sercem w Dzienniczek Św. Faustyny, o wgłębieniu się objawieniom Matki Bożej Fatimskiej, niewiele o niej wiedziałam, czytałam orędzia ostrzeżenie, a tak niewiele poznałam te z Fatimy, z Lourdes, Matki Bożej z Guadalupe. O czytaniu Pisma Św. i modlitwie, aby czytać w pokorze. , o Św. Ricie, Św. Filipie z Neri i wielu innych Świętych, których mamy od Boga, aby się im wsłuchiwać. Mamy tyle wzorów, od których możemy się uczyć, którzy prowadzą bezpieczną drogą do Jezusa. Dopiero tak znalałam prawdziwy pokój, radość i prawdę. (Dla informacji: niedawno w Kościele na stoliku znalazłam obrazki z Pieczęcią i z Matką Bożą z sercem na dłoni podpisane 4 czerwca Matki Bożej zbawienia. W kalendarzu Katolickim nie mamy takiego Święta. Zabrałam je i oddałam je w kancelarii księdzu. Zrozumiałam wtedy, jak dobrze gdy katolik zna kalendarz Świąt Katolickich.)

  102. Monika2 pisze:

    ” z pieczęcią” – poprawka mojego komentarza, małą literą

    • wobroniewiary pisze:

      Moniko, już ci pisze, czemu pytam, czy możesz to udowodnić.
      Zdajesz sobie sprawę, że czytają nas nie tylko zwolennicy. Nie chcę, by pisali, że coś sobie wymyślamy.
      A to co napisałaś, brzmi bardzo … hm, no sama wiesz…sensacyjnie.
      Herbata, tabletki, halucynacje, szpital i ksiądz-przebieraniec, który nie odmawia Różańca….. po co to?
      Nie mogę tego zrozumieć, wcale a wcale.
      Napisz w jakiej to miejscowości, jeśli to duża miejscowość albo napisz maila, ja przekażę to do egzorcystów

  103. Monika2 pisze:

    rozumiem

  104. Krysia Pawlak pisze:

    to jest jakieś zmyślone kłamstwo i fantazja

    • Sylwia pisze:

      Krysiu jeżeli ci chodzi o to co napisała Monika nie sądzę że by była to fantazja , ja jej wierzę – mało tego Monika podała Admince dowody to wystarczy .

      • wobroniewiary pisze:

        Oj Krystynko, Krystynko…. ja też tak myślałam, ale miałam możliwość sprawdzić i to u księdza a nie u twojego …. dobrze wiesz kogo mam na myśli, wracaj do swoich 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s