Cud Eucharystyczny w Lanciano potwierdzony naukowo. Odwiedź z nami w sierpniu to cudowne miejsce

Cud w Lanciano
Prof. Linoli w swym raporcie pisze: „Fragment Ciała jest przekrojem serca i jest to absolutnie widoczne, że mamy do czynienia z prawą i lewą komorą sercową”. Naukowcy zbadali również, że grudki są skrzepami krwi ludzkiej, w jej normalnym składzie chemicznym, grupy AB, grupy rzadkiej w Europie, o wiele częstszej w Palestynie i Izraelu. „Jest to ta sama grupa krwi co Człowieka z świętego Całunu z Turynu i to jest szczególne, ponieważ jest raczej charakterystyczna dla człowieka urodzonego i żyjącego na Środkowym Wschodzie”

Około roku 750 (więc przeszło 200 lat przed chrztem Polski) zapisał kronikarz,

„w klasztorze Świętego Bazylego żył uczony mnich, który dobrze znał się na naukach świata, ale był ignorantem w sprawach Bożych i dlatego nie był mocny w swojej wierze. Prześladowało go zwątpienie, czy w konsekrowanej Hostii jest prawdziwie obecny Chrystus i czy konsekrowane wino jest prawdziwie Jego Krwią. Jednak wciąż modlił się do Boga, aby Pan usunął tę ranę niewiary z jego serca. Łaska nadprzyrodzona nie opuściła go, gdyż Bóg, Ojciec Miłosierdzia i Wielkiego Pocieszenia, upodobał sobie wznieść go z głębokiej ciemności i dać mu tę samą łaskę, którą dał niewiernemu apostołowi Tomaszowi. Jednego ranka podczas Mszy św., po wymówieniu słów konsekracji, jego zwątpienie i błędy nasiliły się bardziej niż kiedykolwiek. Przez najbardziej zadziwiającą łaskę ujrzał on chleb zamieniony w Ciało i wino zamienione w Krew. Mnich zmieszał się i przeraził  przez to niezwykłe wydarzenie tak, że trwał jakby w ekstazie przez dłuższy czas, ale w końcu jego przerażenie ustąpiło duchowemu szczęściu, które wypełniło jego duszę. Odwrócił swoją twarz zalaną łzami i wykrzyknął do zgromadzonych:

»O szczęśliwi przyjaciele, którym nasz błogosławiony Pan ujawnił się w tym Najświętszym Sakramencie, ażeby siebie objawić przed wami i przed moim własnym niedowierzaniem. Podejdźcie, bracia, i spójrzcie na naszego Boga, który przybył do nas. Oto Ciało i Krew naszego ukochanego Chrystusa«”.

Tak opisał wydarzenie anonimowy kronikarz w 1636 r. Pewne szczegóły dodaje tekst wyryty na marmurowej tablicy, znajdującej się w kościele. Wynika z niego, że Ciało i skrzepła Krew zachowały się również, i mogą być oglądane przez wiernych. Cud został zatwierdzony 17 lutego 1574 r. przez biskupa Lanciano Rodrigueza Gaspere, a następnie potwierdzili go następni biskupi.

Historycy notują także interesujący epizod, związany z kultem relikwii. W 1565 r.

„kiedy Turcy atakowali wybrzeża Adriatyku, ojciec Antonio da Mastro Renzo, obawiając się kradzieży i zbezczeszczenia relikwii, umieścił je w bezpiecznym miejscu. Pierwszego  sierpnia, razem z miejscowymi, młodymi ludźmi, uciekł wraz z drogocennym bagażem. Po dwudziestu czterech godzinach podróży znalazł się przed drzwiami, z których wyruszył poprzedniego wieczoru. Zmieszany i zdziwiony powiedział do swych towarzyszy:

»Drodzy przyjaciele, nie upatrujcie w tym wydarzeniu pecha, ale złóżcie to na karb Opatrzności Bożej, gdyż Jego sekrety są nieznane i niezgłębione. Dlatego musimy tu pozostać i jeśli to konieczne, musimy być gotowi przelać krew i poświęcić nasze życie, jak prawdziwym żołnierzom Chrystusa przystało«”.

Minęło tyle wieków od cudownego wydarzenia, niejedne budynki kamienne legły w gruzach a w kościele już nie bazylianów ale franciszkanów monstrancja z relikwiami trwa i głosi milcząco tajemnice przemiany chleba i wina w Chrystusowe Ciało i Krew.

Czytaj więcej: https://milujciesie.org.pl/cud-w-lanciano.html

Pojedź z nami do Ludbregu i Lanciano w sierpniu
(jest jeszcze kilka wolnych miejsc)

Podczas tego wyjazdu pielgrzymkowego oprócz nawiedzenia Sanktuarium w Loreto (Domek Świętej Rodziny „Santa Casa”) oraz Cmentarza Żołnierzy Polskich, San Giovanni Rotondo (św. Ojciec Pio), Monte Sant’Angelo (św. Michał Archanioł), Serracapriola (Padre Matteo i spotkanie oraz błogosławieństwo indywidualne ojca Cypriano de Meo, Prezesa Międzynarodowego Stowarzyszenia Egzorcystów, ucznia i syna duchowego św. O. Pio) w planach mamy również nawiedzenie:
– Ludbregu w Chorwacji (Nawiedzenie Sanktuarium Krwi Chrystusa, gdzie miał miejsce Cud Eucharystyczny)
– Padwy (św. Antoni i Leopold Mandić)
– Asyżu (św. Franciszek i św. Klara)
– Cascii (św. Rita)
– Pompejów (Kościół Matki Bożej Różańcowej w Pompejach i nowenna pompejańska) i jak Bóg pozwoli miejsca urodzin i posługi ks. Dolindo Ruotolo („Jezu Ty się tym zajmij”)
Lanciano – sanktuarium Cudu Eucharystycznego, gdzie w VIII w. miał miejsce Cud Eucharystyczny. (Msza Święta w tym sanktuarium pod przewodnictwem polskich kapłanów).

Program wyjazdu przewiduje wolne tempo zwiedzania, jest bowiem adresowany do rodzin z dziećmi oraz dla osób starszych i daje 3 dni wypoczynku (codzienna poranna Msza Święta i całodzienny wypoczynek nad morzem w Manfredonii).
Kwestia obecności ks. Adama Skwarczyńskiego jest do końca pod znakiem zapytania (chodzi o obecny stan zdrowia) ale na pewno pojedzie z nami proboszcz jednej z parafii z okolic ks. Adama (pobożny maryjny kapłan, często pielgrzymujący do Medjugorje), posiadający odpowiednie prośby i upoważnienia do przywiezienia z tego wyjazdu do swojej parafii relikwie I stopnia św. Ojca Pio)


Organizator: biuro PiotrTravel, więcej informacji na: jutrzenka2012@gmail.com 

Boże Ciało 2017

Opublikowano Wydarzenia | Otagowano , , , , | 16 komentarzy

15 czerwca – Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa – Boże Ciało

Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa, Boże Ciało jest jednym z głównych świąt obchodzonych w Kościele katolickim. Choć świadomość niezwykłego cudu przemiany konsekrowanego chleba i wina w rzeczywiste Ciało i Krew Chrystusa towarzyszyła wiernym od początku chrześcijaństwa, jednak trzeba było czekać aż dziesięć stuleci zanim zewnętrzne przejawy tego kultu powstały i zadomowiły się w Kościele katolickim.

procesja

Uroczystość, która wyrosła na podłożu adoracyjnego kierunku pobożności eucharystycznej rozwijającej się na Zachodzie od przełomu XI i XII w., przeżywana jest obecnie w czwartek po uroczystości Trójcy Świętej. Bezpośrednią przyczyną ustanowienia uroczystości Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa były objawienia bł. Julianny z Cornillon. Pod ich wpływem bp Robert ustanowił w 1246 r. święto Bożego Ciała, początkowo dla diecezji Liege.

W 1252 r. legat papieski rozszerzył obchodzenie tego święta na Germanię natomiast papież Urban IV bullą „Transiturus” z 1264 r. ustanowił Boże Ciało świętem obowiązującym w całym Kościele jako „zadośćuczynienie za znieważanie Chrystusa w Najświętszym Sakramencie, błędy heretyków oraz uczczenie pamiątki ustanowienia Najświętszego Sakramentu”.

Śmierć Urbana IV przeszkodziła ogłoszeniu bulli. Dokonał tego papież Jan XXII (w 1334 r.), natomiast papież Bonifacy IX polecił w 1391 r. wprowadzić święto Bożego Ciała wszędzie tam, gdzie jeszcze nie było ono obchodzone.

W Polsce jako pierwszy wprowadził to święto bp Nankier w 1320 r. w diecezji krakowskiej, natomiast w Kościele unickim – synod zamojski w 1720 r. W Kościele katolickim w Polsce pod koniec XIV w. święto Bożego Ciała było obchodzone już we wszystkich diecezjach. Było ono zawsze zaliczane do świąt głównych. Od końca XV w. przy okazji tego święta udzielano błogosławieństwa Najświętszym Sakramentem.

Prawdziwa obecność Chrystusa w Eucharystii
Kościół od samego początku głosił wiarę w realną obecność Chrystusa w Najświętszym Sakramencie. Chrystus ustanowił Najświętszy Sakrament przy Ostatniej Wieczerzy. Opisali to trzej Ewangeliści: Mateusz, Marek i Łukasz oraz i św. Paweł Apostoł. Prawdziwa i rzeczywista obecność Jezusa Chrystusa pod postaciami chleba i wina opiera się według nauki Kościoła na słowie Jezusa: „To jest Ciało moje … To jest krew moja” (Mk 14,22.24).

Nowy Katechizm Kościoła Katolickiego mówi, iż „sposób obecności Chrystusa pod postaciami eucharystycznymi jest wyjątkowy… W Najświętszym Sakramencie Eucharystii są zawarte prawdziwie, rzeczywiście i substancjalnie Ciało i Krew wraz z duszą i Bóstwem Pana naszego Jezusa Chrystusa, a więc cały Chrystus” (KKK 1374).

Kult Najświętszego Sakramentu
Od XVI w. przyjęła się w Kościele praktyka 40-godzinnej adoracji Najświętszego Sakramentu. Praktykę tę wprowadził do Mediolanu św. Karol Boromeusz w 1520 r. Dzisiaj jest ona obecna w całym Kościele. Zostały założone nawet specjalne zakony, których głównym celem jest nieustanna adoracja Chrystusa w Najświętszym Sakramencie. W Polsce istnieją trzy zakony od wieczystej adoracji: benedyktynki-sakramentki, franciszkanki od Najświętszego Sakramentu i eucharystki.

Procesje
Procesje eucharystyczne w dniu Bożego Ciała wprowadzono nieco później niż samo święto. Pierwszym śladem ich istnienia jest wzmianka o uroczystej procesji przed sumą w Kolonii w latach 1265-75. Podczas procesji niesiono krzyż z Najświętszym Sakramentem. W ten sposób nawiązywano do dawnego zwyczaju zabierania w podróż Eucharystii dla ochrony przed niebezpieczeństwami.

Za: www. ekai.pl

KORONKA DO JEZUSA CHRYSTUSA W NAJŚWIĘTSZYM SAKRAMENCIE

Koronka

Opublikowano Aktualności | Otagowano , , | 28 komentarzy

13 czerwca wspominamy św. Antoniego z Padwy, prezbitera i doktora Kościoła.

Święty znany jako Antoni z Padwy, nie miał na imię Antoni i nie urodził się w Padwie. Najczęściej jest on wzywany do pomocy w przypadkach zagubienia jakiegoś przedmiotu, co wydatnie ogranicza pole jego możliwości. Przypomnijmy więc fakty i sprostujmy błędne przekonania, związane z jego osobą.

FERDYNAND Z LIZBONY
Ferdynand (Fernando) urodził się w Lizbonie. Jako najbardziej prawdopodobną datę jego urodzin przyjmuje się 15 sierpnia 1195 r. Nie znamy nazwiska jego rodziców. Wiemy jedynie, że ojciec miał na imię Marcin, a matka – Maria Teresa. O wczesnym dzieciństwie Ferdynanda nie wiadomo praktycznie nic, poza tym, że do 1210 roku uczęszczał do szkoły przykatedralnej, był nadzwyczaj religijnym chłopcem i żywił głębokie nabożeństwo do Matki Bożej.

Książę ciemności, zgadując, że Ferdynand będzie w przyszłości wielkim świętym, bardzo wcześnie zaczął manifestować swoją obecność. Pewnego dnia, gdy młody człowiek modlił się w katedrze Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, lampka płonąca przed ołtarzem nagle zgasła i wnętrze świątyni pogrążyło się w mroku. Domyślając się, że chodzi o podstęp szatana, Ferdynand nakreślił palcem na marmurze znak krzyża, a płomień natychmiast zapłonął z powrotem. Zły duch rzucił się do ucieczki, co zostało wyobrażone na jednym z fresków katedry.

św. AntoniŚw. Antoni pracował niestrudzenie i odznaczał się niezwykłą pamięcią. Znał on Biblię tak doskonale, że mówiono o nim: „Gdyby wszystkie święte Pisma uległy zniszczeniu, Antoni mógłby podyktować je sekretarzowi, aby w ten sposób zostały odtworzone”.

Trudno zliczyć cuda, jakie towarzyszyły jego krótkiemu życiu (zmarł, mając zaledwie 36 lat). Został kanonizowany w niespełna rok po swojej śmierci, natomiast w 1946 roku, papież Pius XII ogłosił go doktorem Kościoła, nadając mu przydomek „Doctor Evangelicus”.

Egzorcyzm św. Antoniego przeciwko burzom
Przy każdym krzyżyku należy uczynić ręką znak Krzyża Św.

Jezus Chrystus Król Chwały przyszedł w Pokoju.
+ Bóg stał się człowiekiem
+ i Słowo stało się ciałem.
+ Chrystus narodził się z Dziewicy.
+ Chrystus cierpiał.
+ Chrystus został ukrzyżowany.
+ Chrystus umarł.
+ Chrystus powstał z martwych.
+ Chrystus wstąpił do Nieba.
+ Chrystus zwycięża.
+ Chrystus króluje.
+ Chrystus rządzi.
+ Niechaj Chrystus ochroni nas przed wszelkimi burzami i błyskawicami.
+ Chrystus przeszedł przez ich środek w Pokoju,
+ i Słowo stało się Ciałem.
+ Chrystus jest z nami razem z Maryją.
+ Uciekajcie wy, wrogie duchy, ponieważ Lew z pokolenia Judy, z rodu Dawida zwyciężył.
+ Święty Boże!
+ Święty mocny!
+ Święty i Nieśmiertelny!
+ Zmiłuj się nad nami. Amen!

*****
Św. Antoni w walce z herezjami – cud eucharystyczny w Rimini.

Pewnego razu św. Antoni usiłował przekonać zaciekłego heretyka, że Chrystus jest naprawdę obecny w opłatku Hostii świętej. Zwrócił się do niego z pytaniem: – Czy uwierzysz w prawdziwość Najświętszego Sakramentu, gdy muł, na którym jeździsz odda hołd Chrystusowi ukrytemu pod postacią chleba?

CUD MUŁA – miejsce wydarzenia: RIMINI; rok wydarzenia: 1227
W Rimini (Włochy), na placu Trzech Męczenników, przed kościołem pw. św. Franciszka a’Paulo, znajduje się niewielka kapliczka wybudowana dla uwiecznienia cudu dokonanego przez i za wstawiennictwem św. Antoniego z Padwy.

swAntoni i mulW 1227 r. podczas odwiedzin tego miasta Antoni prowadził dysputę z katarskim heretykiem. Historia przechowała jego nazwisko: Bonovillo. Dyskusja koncentrowała się wokół zagadnienia substancjalnej, rzeczywistej obecności Jezusa w Najświętszym Sakramencie. Argumenty Antoniego były na tyle mocne, iż wydawało się, że uda mu się przyprowadzić jeszcze jedną zabłąkaną owieczkę do źródła prawdziwej wiary… Jak to w życiu wszelako bywa, gdy argumenty i logika nie wystarczają, pozostaje tylko odwołanie się do bezradnego zapytania Piłata: „Cóż to jest prawda?”J 18, 28. I tak też uczynił Bonovillo. A mianowicie, nie będąc w stanie sam podjąć decyzji, odwołał się do losu: „Jeśli będziesz w stanie, Antoni, ukazać mi praktycznie rzeczywistą obecność Chrystusa w Eucharystii, jeśli dokonasz takiego cudu, przyznam ci rację!”

I postawił całkowicie, wydawałoby się, nierealne warunki: „Założymy się? Przetrzymam jedno ze swoich zwierząt przez 3 dni bez jedzenia, po czym przyprowadzę je w miejsce publiczne i postawię przed misą pokarmu. Wtedy Ty staniesz przed nim z chlebem, który – jak twierdzisz – jest Ciałem Chrystusa. Jeżeli zwierzę, zamiast zacząć się posilać, odda cześć Twemu Bogu, uwierzę i wezmę udział w wierze twojego kościoła”.

mulI Antoni zgodził się! Niemożliwe? A jednak. „Błogosławieni, którzy nie widzieli a uwierzyli” J 20, 29, powiedział Pan i cud Niewiernego Tomasza miał się w historii zbawienia jeszcze raz powtórzyć… Uzgodnionego dnia na Grand Piazza (dziś plac Trzech Męczenników) w Rimini zgromadzili się z jednej strony Antoni i wierni Kościoła, a z drugiej Bonovillo i gromada katarów. Antoni, po odprawieniu uroczystej Mszy św. w pobliskim kościele, trzymał w dłoniach konsekrowaną Hostię w niewielkiej monstrancji – heretyk prowadził głodnego muła.

A na placu ustawiona była misa pełna strawy… Antoni poprosił o ciszę i gdy ta nastała zwrócił się ku zwierzęciu: „Przez imię i w imię twego Stwórcy, którego ja, niegodny Jego sługa, trzymam w moich dłoniach, nakazuję ci: podejdź natychmiast i oddaj pokłon twemu Panu, z całym należnym Mu szacunkiem, tak by wszyscy heretycy i czyniący zło zrozumieli, że wszystko stworzenie powinno ukorzyć się przed swoim Stwórcą, którego kapłani ukazują im w swych dłoniach na ołtarzach ofiarnych”.

I stał się rzecz niezwykła. Świadkowie patrzyli, z każdą upływającą chwilą coraz bardziej zdumieni, jak muł odwrócił się od ofiarowywanej mu strawy i poczłapał ku kapłanowi z Hostią! Gdy się zbliżył ugiął przednie nogi, pochylił głowę do ziemi i zastygł w bezruchu… Widząc to adwersarz Antoniego padł mu do nóg i publicznie wyznał błędy swej postawy i czynów. Odtąd stał się jednym z najwierniejszych współpracowników świętego franciszkanina…

Historia zdarzenia została już zamieszczona w najstarszej biografii Antoniego „L’Assidua” („Niestrudzony”). Innym dziełem wspominającym Cud w Rimini jest biografia świętego „Begninitas”„Benignitas” 16, 6-17

*****
Uroczystości odpustowe ku czci św. Antoniego z udziałem ks. bpa Kazimierza Górnego – adoracja, modlitwy, święcenie lilii i chlebków

This slideshow requires JavaScript.

 

Opublikowano Modlitwa, Święci | Otagowano , , , | 38 komentarzy

Ks. Piotr Glas oraz Maria Simma na temat roli Maryi w ruchach charyzmatycznych

Ks. Piotr Glas oraz Maria Simma (austriacka mistyczka, która miała łaskę kontaktu z duszami czyśćcowymi) na temat roli Maryi w ruchach charyzmatycznych.
Ks. Piotr Glas: „W wewnętrznej strukturze Kościoła, pierwszy Kościół był zgromadzony wokół Matki Jezusa. Odkryjmy to na nowo (…) To co dokonało się w Niej jako znak i tajemnica podczas Zwiastowania, w pełni objawia się i urzeczywistnia w Dniu Pięćdziesiątnicy, w czasie zesłania Ducha Świętego. Rodzi się wtenczas Kościół, którego stałą cechą pozostanie zawsze napełnianie się i działania mocą Ducha Świętego (…)
W pełni Ducha Świętego dostaje misję i staje się Matką Kościoła. Otrzymując pełnię Ducha, Kościół staje się charyzmatyczny. Kościół jest charyzmatyczny, chociaż są podziały: to są charyzmatycy, to są tradycjonaliści… Jakie podziały? Kościół od samego początku był charyzmatyczny (…) Każdy z was ma charyzmaty, albo je używam, albo ich nie używam. Albo działam jako funkcjonariusz Kościoła, albo działam jak kapłan. Tak samo każdy z was (…)
Maryja jest pierwszą charyzmatyczką Kościoła . I dlatego jest dziś ważne, aby Ona była obecna na każdym Forum Charyzmatycznym, na każdym zebraniu, żeby wszędzie była obecna. Ja zawsze się pytam: jakimi łaskami ktoś posługuje, jeżeli mówi źle o Maryi? Od kogo ma tego Ducha Świętego? Jeżeli to jest w ogóle Duch Święty (…)”
Maria Simma: „Coś, co może służyć jako przykład bardzo dobrej inicjatywy, która wyszła od Soboru, a stała się zbyt nowoczesna, to Odnowa Charyzmatyczna. Była czymś bardzo dobrym w swoich wczesnych latach, ale jeszcze raz powtórzę: bez Matki Bożej nie można mówić o żadnej odnowie! Dziś ruch jest bardzo podzielony i będzie mógł się zjednoczyć tylko wtedy, gdy wszyscy jego liderzy zaproszą Matkę Najświętszą do wszystkich swoich inicjatyw. Nie można zapomnieć nawet na minutę, że Matka Boska była obecna w tym pokoju na poddaszu, gdy zstąpił Duch Święty! To modernizacja Odnowy pozwoliła szatanowi podzielić tak skutecznie ten ruch. Ci, którzy są zaangażowani w Odnowę powinni mniej mówić i mieć w sobie o wiele więcej pokory i modlitwy.
Wrażenia i wiara nie łączą się”.


Źródło: Profil Vicona na fb.

Opublikowano Pomoc duchowa | Otagowano , , , , | 25 komentarzy

Św. Ojciec Pio pomaga zrozumieć istotę Trójcy Świętej

„Mój ojciec należał do masonerii i żył jak prawdziwy mason opowiada Giovanna Rizzani Boschi. Pewnego dnia śmiertelnie zachorował. Leżał chory w pałacu stojącym w Udine przy via Tiberio De Ciani nr 33. Mój ojciec w ciągu dnia i nocy był pilnowany przez braci masonów, aby żaden kapłan nie mógł wejść i spełnić posługę sakramentalną. Na jakąś godzinę przed śmiercią moja matka (która była w ciąży i przygotowywała się do porodu), kobieta religijna i pobożna, była przy łożu umierającego męża i zalewała się łzami. Wtem nagle zauważyła, że z pokoju wychodzi jakiś zakonnik przypominający kapucyna i oddala się długim korytarzem pałacu.

Była przybita w ogromnym smutku i myślała o tym, że przecież jej mąż umiera bez posługi religijnej. W tym momencie usłyszała szczekanie psa pilnującego wejścia do pałacu. Pies dziwnie wył, ujadał i skamlał, jakby przeczuwał bliski koniec swego pana. Nie mogąc znieść tego ciągłego wycia psa, mama zeszła po schodach, aby go odwiązać i wypuścić na wolność.

Była to chwila, gdy w jednym momencie poczuła bóle porodowe, bardzo szybko zakończone wydaniem na świat dziewczynki (którą jestem ja, pisząca ten artykuł). Do porodu zawezwano szybko pomoc, co uczynił według ówczesnego zwyczaju zarządca pałacu. Bardzo szybko po porodzie matka miała tyle siły i odwagi, że wzięła opatulone dziecko w ramiona i zeszła po schodach, położyła je na łóżku umierającego męża, który już zamykał oczy.

Przy porodzie czuwali z oddali pilnujący ojca masoni i proboszcz parafii świętego Kwiryniusza. Nie pozwolono mu wejść do pałacu, choć został wezwany do chorego. Zarządca domu wiedział dobrze, że przed pałacem stał kapłan, który czekał na pozwolenie, by wejść i spełnić sakramentalną posługę. Wiedząc o tym, że w tym domu narodziło się przedwcześnie dziecko, i widząc przewagę masonów, postanowił sam posłużyć się argumentem siły. Pełen oburzenia zaczął krzyczeć: «Pozwólcie wejść kapłanowi! Możecie mu przeszkodzić, by udał się z sakramentalną, religijną posługą do umierającego, ale nie macie żadnego prawa, by mu przeszkodzić, aby ochrzcił dziecko, które przedwcześnie się urodziło i jest bardzo słabe».

Dzięki takim słowom masoni zgodzili się i kapłan mógł wejść do domu. Udał się jednak najpierw do umierającego, a ten na głos kapłana otworzył swoje oczy, błagał o przebaczenie i zawołał: «Mój Boże, mój Boże! Przebacz mi!» Po tych słowach pogodnie umarł.

Po śmierci mego ojca matka zdecydowała się przenieść do Rzymu, gdzie zamieszkała w domu swoich rodziców. Tam wzrastałam pod czujnym okiem matki i moich krewnych. Byłam wychowywana religijnie. Uczęszczałam do gimnazjum i liceum. W szkole nauczycielami byli ludzie niewierzący, racjonaliści. Zrodziły się liczne trudności i wątpliwości w wierze.

Pewnego późnego letniego popołudnia 1922 r. razem z przyjaciółką udałam się do Bazyliki Świętego Piotra. Miałam nadzieję, że spotkam jakiegoś mądrego i świętego kapłana, który rozproszy dręczące mnie wątpliwości. O tej jednak godzinie nie było żadnego kapłana na dyżurze. Przechodząc wraz z przyjaciółką po prawie pustej bazylice, spotkałam jednego z zakrystianów, którego zapytałam, gdzie mogę spotkać jakiegoś kapłana. Zakrystian odpowiedział, że zważywszy na późną już porę, a zbliżała się pora zamknięcia bazyliki, trudno będzie spotkać jakiegoś kapłana, który pełniłby dyżur w konfesjonale, a następnie dodał: «Jeśli chcesz, a masz na to jeszcze pół godziny do zamknięcia bazyliki, to pochodź sobie… być może kogoś jeszcze spotkasz…»

Razem z przyjaciółką doszłam do środka bazyliki, gdzie jest skrzyżowanie naw, skierowałyśmy się na lewo i zauważyłam pewnego młodego kapucyna. Podeszłam do niego i zapytałam, czy nie zechciałby mnie wysłuchać, aby mi dodać otuchy. Ojciec zgodził się i wszedł do drugiego konfesjonału.

O. Pio ze stygmatamiTak odezwałam się do niego: Ojcze, nie przyszłam do spowiedzi, ale proszę cię o wyjaśnienie i rozwianie moich licznych wątpliwości w wierze, które mnie dręczą. Moje wątpliwości dotyczą zwłaszcza tajemnicy Trójcy Świętej. W prostych i jasnych słowach Ojciec zaczął rozpraszać mroki moich wątpliwości i tak do mnie się zwrócił: «Córko moja! Któż zdoła pojąć i wyjaśnić tajemnice Boga? To są tajemnice i stąd nie możemy ich zrozumieć, wyjaśnić przy pomocy światła naszego rozumu. Możemy sobie wyrobić tylko pewną jasną ideę, posługując się podobieństwem. Czy nie widziałaś kiedyś, jak piekarz przygotowywał ciasto, aby potem z niego upiec chleb? I co robi piekarz? Ano bierze mąkę, drożdże i wodę. To są trzy różne rzeczy: mąka nie jest drożdżami ani wodą; drożdże nie są mąką ani wodą; woda nie jest ani mąką, ani drożdżami. Piekarz miesza te trzy rzeczy razem i z tych trzech rzeczy, które różnią się jedna od drugiej, kształtuje jedną rzecz. A więc te trzy różne rzeczy zmieszane i urobione razem dały jedną tylko istotę. Z tych trzech rzeczy wyrabia trzy chleby, które mają tę samą, tożsamą naturę, ale są różne jedna od drugiej w swojej formie. Stąd powstają trzy różne chleby, które maję tę samą naturę (istnienie). Z tego podobieństwa przenieśmy się teraz do Boga. Bóg jest jeden i ma jedną naturę, ale są trzy równe Osoby, różne Jedna od Drugiej. Ojciec nie jest Synem ani Duchem Świętym; Syn nie jest Ojcem ani Duchem Świętym; Duch Święty nie jest Ojcem ani Synem. Ojciec rodzi Syna, Syn jest zrodzony przez Ojca, a Duch Święty pochodzi od Ojca i Syna. Istnieją trzy równe i różne Osoby i jest tylko jeden Bóg, a to dlatego, że jest jedna jedyna i tożsama natura Boża».

Zatrzymując się nad tym pojęciem, ów jakże mądry kapłan oświecił mój umysł łaską, z łatwością rozproszył moje wątpliwości. Promieniowałam radością. Otrzymałam błogosławieństwo, a on zamknął okienko konfesjonału. Podeszłam do swojej przyjaciółki i zawołałam: O, jakże dobry jest ten zakonnik! Jest to naprawdę uczony i święty kapłan. Rozproszył wszystkie moje wątpliwości… Poczekajmy chwilę, jak wyjdzie z konfesjonału, poproszę go o adres zamieszkania. W razie potrzeby spowiedzi czy rady pójdziemy do niego.

Jednak ojciec kapucyn nie wychodził z konfesjonału. A tymczasem przechodził zakrystian i powiedział: «Moje panienki, proszę was, byście już wyszły z bazyliki, bo już czas zamykać. Przyjdźcie jutro rano, a wyspowiadacie się». Odpowiedziałam: W konfesjonale jest jakiś ojciec kapucyn. Czekamy, aż wyjdzie, aby ucałować mu rękę. Zakrystian, obawiając się, by go nie zamknąć na noc w bazylice, podszedł do konfesjonału, otworzył drzwiczki i nie zobaczył nikogo… «Panienki moje, nie ma tam nikogo…» Zaniepokojona, zmieszana i wprost oszołomiona zawołałam: Kiedy i jak on wyszedł? Przecież jesteśmy tu, nie ruszałyśmy się z miejsca i nie widziałyśmy, jak wychodził!… To jakaś jedna wielka tajemnica!…

W czasie letnich wakacji 1923 roku razem ze swoją ciocią i przyjaciółkami udałam się po raz pierwszy do San Giovanni Rotondo, aby poznać Ojca Pio. Było popołudnie.

Na korytarzu, który prowadzi z małej zakrystii do klauzury klasztoru, tłoczyli się wierni. Wśród nich byli także i dostojnicy. Tak się złożyło, że znalazłam się w pierwszym szeregu. Przechodzący Ojciec Pio popatrzył na mnie, zbliżył się i podał rękę do ucałowania, a następnie powiedział: «Giovanna! Znam cię. Urodziłaś się w dniu, w którym umarł twój ojciec». Oszołomiły mnie te słowa. Jak mógł znać Ojciec Pio dzień moich narodzin i zbieżność ze śmiercią mego ojca?

Następnego dnia rano Ojciec Pio spowiadał kobiety. Po spowiedzi cioci przybliżyłam się i ja do okienka konfesjonału. Ojciec Pio pobłogosławił mnie i od razu, zanim otworzyłam usta, rzekł: «Córko moja! W końcu przyszłaś! Od ilu lat czekam na ciebie!»

Odpowiedziałam: Ojcze, czego ty chcesz ode mnie? Przecież ja cię nie znam. Jestem po raz pierwszy w San Giovanni Rotondo. Przybyłam tu, bo chciałam towarzyszyć tylko mojej cioci. Być może pomyliłeś się i wziąłeś mnie za inną, podobną dziewczynę.

A Ojciec Pio na to: «Nie, nie pomyliłem się, nie wziąłem cię za inną dziewczynę. A ty również mnie znasz». Nie, Ojcze powtórzyłam ja cię nie znam, nigdy cię nie widziałam.

A Ojciec Pio rzekł w odpowiedzi: «W ubiegłym roku, pewnego letniego popołudnia udałaś się razem ze swą przyjaciółką do Bazyliki Świętego Piotra, a rady udzielił ci wówczas jakiś ojciec kapucyn. Pamiętasz to?» Tak, Ojcze. Ojciec Pio: «Owym kapucynem byłem ja». Na te słowa Ojca byłam ogromnie wzruszona i wprost osłupiałam”.

*****
Uroczystość Najświętszej Trójcy

EWANGELIA
J 3, 16-18
Bóg posłał swego Syna na świat, aby świat został zbawiony

Słowa Ewangelii według Świętego Jana
Jezus powiedział do Nikodema: «Tak Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne. Albowiem Bóg nie posłał swego Syna na świat po to, aby świat potępił, ale po to, by świat został przez Niego zbawiony. Kto wierzy w Niego, nie podlega potępieniu; a kto nie wierzy, już został potępiony, bo nie uwierzył w imię Jednorodzonego Syna Bożego».
Oto słowo Pańskie.

Uroczystość Najświętszej Trójcy

Wiara w jednego Boga w trzech Osobach jest jednym z najbardziej specyficznych elementów chrześcijaństwa. Żadna inna religia tej tajemnicy nie podaje do wierzenia. Istnienie Trójcy Świętej jest dogmatem naszej wiary. Samym ludzkim rozumem nie doszlibyśmy do tej prawdy.

Objawił nam to Jezus Chrystus. Jest wiele miejsc, na których Pan Jezus mówi o swoim Ojcu jako odrębnej Osobie-Bogu. Można przytoczyć kilkadziesiąt miejsc w Ewangeliach, gdzie jest mowa o Duchu Świętym jako równym Ojcu i Synowi i jako o odrębnej od nich Osobie. Gdy archanioł zwiastuje Maryi, że zostanie Matką, Ewangelista wyraźnie zaznacza, że to Bóg go posłał, aby Jej zwiastować, iż porodzi Syna Bożego – i że stanie się to za sprawą Ducha Świętego (Łk 1, 30-35).

Przy chrzcie Pana Jezusa objawia się cała Trójca Święta: Syn Boży stoi na brzegu, Bóg Ojciec daje Mu świadectwo głosem a Duch Święty jawi się nad Jezusem w postaci gołębicy (Łk 3, 22-23). Zanim Pan Jezus wstąpił do nieba, powiedział Apostołom te znamienne słowa: “Idźcie i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego” (Mt 28, 19). Kiedy Chrystus zapowiada zesłanie Ducha Świętego na Apostołów, mówi: “Ja zaś będę prosił Ojca, a innego Pocieszyciela da wam” (J 14, 16). “Pocieszyciel, Duch Święty, którego Ojciec pośle w moim imieniu, On was wszystkiego nauczy” (J 14, 26). “Gdy przyjdzie Pocieszyciel, którego Ja wam poślę od Ojca, Duch Prawdy, który od Ojca pochodzi, On będzie świadczył o Mnie” (J 15, 26).
Więcej: Ewangelia dla nas

Opublikowano Pomoc duchowa, Wydarzenia | Otagowano , | 18 komentarzy

Komunia Święta tylko do ust! Kard. Robert Sarah wzywa do naśladowania św. Matki Teresy

Wcześniej opublikowaliśmy już zachętę kard. Sarah aby przyjmować komunię św. na klęczkach. Nie było to jednak jedyne zalecenie prefekta Kongregacji ds. Kultu Bożego.
Fakt, że tak wielu wyznawców Chrystusa nie uczestniczy w liturgii jest poważnym skandalem, który zagraża ich życiu wiecznemu – uważa kard. Robert Sarah, prefekt Kongregacji ds. Kultu Bożego. Jego zdaniem wszystkim tym chrześcijanom winniśmy braterskie napomnienie. Jak św. Jan Paweł II w Sydney w 1996 r. powinniśmy im powiedzieć: „Wracajcie do domu”. Zarazem trzeba też zadbać, by liturgię w naszych wspólnotach sprawowano w sposób prawidłowy, aby stanowiła ona spotkanie z żywą osobą Chrystusa, kult Boga, a nie braterstwa.
Kard. Sarah mówił o tym na rozpoczęcie trwającej na Katolickim Uniwersytecie w Mediolanie międzynarodowej konferencji o liturgii. Jego zdaniem właściwej postawy względem Eucharystii chrześcijanie mogą się uczyć od dwóch współczesnych nam świętych: Jana Pawła II i Matki Teresy z Kalkuty.

Mówiąc o św. Matce Teresie z Kalkuty, przypomniał, że na co dzień dotykała ona Chrystusa w zniszczonym ciele najuboższych, nigdy jednak nie odważyła się dotykać Ciała Jezusa w Eucharystii. Komunię przyjmowała jak małe dziecko, które daje się karmić swemu Bogu. Mawiała też: „Kiedy jadę w świat, najbardziej zasmuca mnie, gdy widzę, jak ludzie biorą Komunię do ręki”.
Kard. Sarah przyznał, że zgodnie z obowiązującym dziś prawem, indult pozwala na przyjmowanie komunii na rękę i na stojąco, jednakże normą dla katolików obrządku łacińskiego jest przyjmowanie jej do ust i na kolanach.
Szef watykańskiej dykasterii przypomniał również, że całe życie Karola Wojtyły było naznaczone głębokim szacunkiem dla Świętej Eucharystii. „Dziś zachęcam was do przypomnienia sobie jedynie ostatnich lat jego posługi. Jego ciało było naznaczone chorobą, jednakże nigdy nie siadał przed Najświętszym Sakramentem. Zawsze klękał. Potrzebował pomocy innych, aby uklęknąć, a potem wstać. Jednakże aż do ostatnich swych dni chciał nam dać wielkie świadectwo szacunku dla Najświętszego Sakramentu” – wskazał watykański purpurat.
Na marginesie konferencji w Mediolanie gwinejski kardynał odniósł się również do krytyki, z jaką spotkał się Benedykt XVI po napisaniu wstępu do jego książki „Siła ciszy”. „Arogancja, gwałtowność języka, brak poszanowania i pogarda, jaką okazano Benedyktowi XVI są diabelskie” – powiedział kard. Sarah. Dodał, że dla Kościoła to smutny i zawstydzający incydent.
Źródło: Kliknij

Opublikowano Wydarzenia | Otagowano , , , , , | 7 komentarzy

Św. Katarzyny ze Sieny: Jeśli nie przyjmujesz sakramentów ze względu na grzeszność kapłana – umrzesz w stanie potępienia”

Dziś Święto ku czci Jezusa Chrystusa Najwyższego i Wiecznego Kapłana.
Pamiętajmy słowa św. Katarzyny ze Sieny:  „Jeśli nie przyjmujesz sakramentów ze względu na grzeszność kapłana – umrzesz w stanie potępienia”

Z kazania podczas Mszy Świętej prymicyjnej pewnego kapłana:

1) Jeżeli wierzysz w Boga z powodu jakiegoś kapłana to uważaj, bo z powodu innego kapłana możesz szybko przestać wierzyć w Boga. To Chrystus ma być nam odniesieniem a nie kapłan, choćby najświętszy czy najpiękniejszy.

2) Aby żyć w pełni w Kościele należy żyć życiem sakramentalnym. Św. Katarzyna ze Sieny w bardzo stanowczy sposób pouczała: jeśli ktoś mogąc przyjąć sakramenty Kościoła, nie chce tego uczynić ze względu na grzeszność kapłana udzielającego tychże sakramentów – umrze w stanie potępienia. Sakramentów przecież nie można dostać bez kapłanów, ich zadanie jest tak ważne, że Katarzyna nie waha się nazywać ich Chrystusami na ziemi.

3) Kapłani są mostem między Niebem a  ziemią, czyli światem świeckich i często to po kapłanie jak po moście ludzie chodzą depczą a nawet plują a kapłan ma dziękować Bogu, bo idąc właśnie przez ten most czyli przez kapłana lub depcząc po kapłanie ludzie idą do Nieba i osiągają wieczne zbawienie

******
Z Orędzi Pana Jezusa Chrystusa do Kapłanów. Ks. Ottavio Michellini:
Chcę mieć Kapłanów tylko Świętych – innych rozproszę jak plewę przez wiatr

11. CHCĘ MIEĆ KAPŁANÓW TYLKO ŚWIĘTYCH – INNYCH ROZPROSZĘ JAK PLEWĘ PRZEZ WIATR…
Pan Jezus: Ja, Słowo Boże, obecny w Kościele, dokonam godziny oczyszczenia, która musi przywrócić równowagę i harmonię zniszczoną pod naporem działań księcia ciemności i kłamstwa.

W Moim Kościele odnowionym będą tylko kapłani święci, aby uświęcali inne dusze. Pragnę kapłanów świadomych swej wielkości i godności kapłańskiej. Innych rozproszę jak plewy na wietrze i nie pozostanie po nich żadne wspomnienie. Moi święci kapłani będą ożywieni miłością i bojaźnią Bożą. Będą świadomi, że są narzędziami nowego stworzenia w Moich dłoniach.

Kapłani będą wiedzieć i uwierzą, że są rzeczywiście ministrami Wszechmocnego Króla. Poznają wartość dusz, o zbawienie których będą zabiegać we dnie i w nocy. Zostaną także Moimi przyjaciółmi, Moimi świętymi kapłanami odnowionego Kościoła. Nie będą obcymi w domu Ojca, lecz przyszłymi obywatelami Jeruzalem niebieskiego i domownikami Boga.

Postawię ich w centrum Mego ludu, by przypominali Moje Święte Imię z pokolenia na pokolenie. Wskażą ludom i narodom Baranka Bożego, uczyć będą miłości ku Niemu jako Alfie i Omedze wszystkiego i wszystkich. Nauczą, że Jestem Zmartwychwstaniem i Życiem, Miłością wieczną i niestworzoną – napełniającą wszechświat. Opowiedzą o wszystkich Moich cudach, cudach Boga Żywego. Moje przykazania znane będą wszystkim ludziom – jako podstawy kształtowania człowieka nadprzyrodzonego, a nie tylko ziemskiego. Oto droga prawości życia, świętości i prawdy.

12. CZAS ZBAWIENIA
Pan Jezus: Tacy właśnie będą kapłani w Moim Kościele odnowionym i jaśniejącym jak nigdy dotąd. Teraz jest czas wielkiego miłosierdzia, czas płaczu, ale i radości. Kościół Mój zostanie wyrwany ze szponów szatana, który zawsze Go niszczył. Nastąpi czas zwycięstwa i triumfu, zwłaszcza triumfu Mojej Matki, która po raz drugi zetrze piętą piekielnego węża. Nastąpi okres życia i zmartwychwstania.

Zobaczysz to, synu Mój, tak, zobaczysz, jak następować będą te wydarzenia. Trudno będzie uwierzyć, lecz uwierzą, gdy będzie już za późno. Synu, cierpienia ci nie zabraknie, ale krzyż dla ciebie będzie miłością. Odwagi więc, synu. Wiem co myślisz, ale nie zapominaj, że jestem Bogiem Wszechmocnym. Mógłbym na przykład wziąć wstrętny robaczek pełzający w pyle i błocie ziemskim, podnieść go ku Sobie i uczynić z niego anioła światłości.

Zostaniesz prorokiem jutrzejszego Kościoła i ludzie będą przychodzić do ciebie, aby poznać Moje myśli. Nie lękaj się, synu, to mówi do ciebie Jezus, który cię kocha. Miłość szuka u ciebie miłości. Nie zrób mi zawodu, bo zbyt wiele dusz zawiodło Mnie. Zbyt wiele dusz zdradziło Mnie…

Odwagi, przyjmij Moje błogosławieństwo, jako zadatek Mojej miłości, z tobą błogosławię tych, którzy ci są drodzy i za których modlisz się. Kochaj Mnie i ofiaruj Mi swe cierpienia.

13. KOŚCIÓŁ JEDNOCZY PIERWIASTKI BOSKIE I LUDZKIE
Pan Jezus: Pisz, synu Mój, Jezus do ciebie mówi.
Muszę powiedzieć jeszcze ważne rzeczy odnośnie Kościoła po oczyszczeniu. Kościół jest Moim, gdyż wyszedł On z Mego otwartego Boku. Kościół jest sakramentem zbawienia ustanowionym przeze Mnie, by prowadzić wszystkich ludzi do przystani „wiecznego zbawienia”.

Kościół to zjednoczenie pierwiastka Boskiego z ludzkim. Jest On obrazem połączenia ducha z materią (ciało) w osobie ludzkiej. Innym obrazem jest złączenie duszy, z elementem nadprzyrodzonym, łaską.

Ja, Bóg w Trójcy Jedyny, chciałem mieć Kościół, jako narzędzie dla uwiecznienia na ziemi nowego stworzenia. Jestem Głową Kościoła, niewidzialną, ale rzeczywistą, zawsze obecną, nadprzyrodzenie czynną i płodną. Jestem Mistrzem nieomylnym Kościoła, Jego Przewodnikiem, Jestem w Nim Drogą, Prawdą i Życiem.

Kościół jest społeczeństwem doskonałym o cechach ludzkich i Boskich, ludzkich, ponieważ ludzie są Jego członkami, a Boskich, ze względu na Boskie jego pochodzenie. Boską jest Jego natura, nauka, środki uświęcenia i cel do jakiego dąży. Kościół jest doskonały, gdyż niczego Mu nie brakuje do pełnienia Swych zadań. Krąży w Nim Boskie życie, a kieruje Nim Duch Święty, ożywia Go i uświęca w Jego ziemskim pielgrzymowaniu.

14. PIEKIELNY DYM
Pan Jezus: Synu Mój, uprzedzam twoje myśli jeszcze nie wypowiedziane.
Dlaczego więc Kościół musi tak wiele znosić, cierpieć?

W Kościele jest element ludzki, a gdzie jest człowiek, tam jest niedoskonałość, a jeśli potem człowiek pod wpływem zarozumiałości i pychy prowadzi konszachty z diabłem, wtedy ten ostatni zniewala go i czyni narzędzie zła. Nie zapominajcie, że szatan małpuje Boga i wszystko, co Bóg czyni w zakresie dobra, on czyni w zakresie zła.

Don Ottavio: Dlaczego, o Jezu, Kościół tak bardzo choruje?

Pan Jezus: Dlatego, że dym piekielny wszedł do Niego i zaciemnił umysły tych, którzy przez pychę ulegli jemu. Ci nieszczęśnicy nigdy nie pojmą nieobliczalnych szkód, jakie wyrządzili Kościołowi. Odpowiem ci również na inny twój zarzut: czy może Duch Święty działał w Nim słabiej?

– Nie, synu. Bóg nie kłamie i zawsze jest wiemy Swym obietnicom. To nie Bóg przestał działać, ale to człowiek nie dotrzymał wierności.

15. NIEWIELU KAPŁANÓW CHCE IŚĆ ZA MNĄ…
Pan Jezus: Bóg nie narusza nigdy wolności człowieka, nawet gdy ten używa tego zadziwiającego daru przeciw Bogu. Gdyby tak nie było, to cóż stałoby się dziś ze światem? Synu, ile razy mówiłem ci, że zło jakiejkolwiek natury nigdy nie pochodzi od Boga, ale od diabła, który pragnie zła. To nie Bóg nie dotrzymuje wierności człowiekowi, ale człowiek jest niewierny Bogu.

Kościół Mój ma na celu realizację tajemnicy Odkupienia. Do osiągnięcia tego konieczna jest: pokora, ubóstwo, posłuszeństwo i kalwaria.
Niestety dziś wielu duszpasterzy nie chce dążyć na tę Górę, a także dusze Bogu poświęcone. Mało jest dusz usposobionych do pójścia za Mną Drogą Krzyżową. Stąd pochodzi jałowość Mego dzisiejszego Kościoła. Jedynie Kościół jest stróżem, tłumaczem i opiekunem Mego Słowa.

Kto by ośmielił się zaprzeczyć tym prawdom i świętokradzko zawładnąć Nim – zmieniając, zniekształcając i przekłamując Moje Słowa, ten popełniłby grzech ciężki przeciw Duchowi Świętemu.

Byłby to ciężki grzech zarozumiałości, który rzadko bywa przebaczany. Synu, błogosławię cię. Spraw Mi radość będąc uległym wobec Krzyża.

www.objawienia.pl/michelini/michel5.html

Święto Chrystusa Najwyższego i Wiecznego Kapłana

Święto Jezusa Chrystusa Najwyższego i Wiecznego Kapłana ustanowili biskupi na 360. zebraniu plenarnym Episkopatu Polski w ubiegłym roku. Obchodzone jest w czwartek po niedzieli Zesłania Ducha Świętego. W 2017 r. wypada 08 czerwca.

Papież Benedykt XVI zaproponował, żeby do kalendarza liturgicznego wprowadzić nowe święto ku czci Jezusa Chrystusa Najwyższego i Wiecznego Kapłana. Jest to odpowiedź Ojca Świętego na postulaty zgłaszane przez różne episkopaty, ale przede wszystkim środowiska zakonne dla upamiętnienia Roku Kapłańskiego, który był obchodzony od 19 czerwca 2009 do 11 czerwca 2010 r. Jest to odpowiedź papieża na potrzebę obchodzenia takiego święta. (Do tej pory w Mszale Rzymskim jest tylko Msza wotywna, którą często kapłani sprawują z okazji pierwszego czwartku miesiąca, gdy w sposób szczególny modlimy się o powołania kapłańskie i dziękujemy Chrystusowi za ustanowienie sakramentu Eucharystii i kapłaństwa).

Benedykt XVI wyznaczył dzień na takie święto – czwartek po niedzieli Zesłania Ducha Świętego, czyli tydzień przed uroczystością najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa, zwaną Bożym Ciałem.

Więcej: https://ewangeliadlanas.wordpress.com

Opublikowano Aktualności | Otagowano , , | 25 komentarzy

Akt wynagrodzenia Niepokalanemu Sercu NMP – modlitwy na czuwanie I-sobotnie

Wielka obietnica Niepokalanego Serca Maryi

serce_nmp 2Matka Najświętsza objawiając się dzieciom w Fatimie w 1917 r. powiedziała m.in.:

„Widzieliście Piekło, do którego idą grzesznicy. By ich ratować, Pan Bóg chce rozpowszechnić na świecie nabożeństwo do mego Niepokalanego Serca. Jeśli ludzie się nie nawrócą, Bóg ześle karę, jakiej świat jeszcze nie widział. Wszystko jest w waszych rękach. O, gdyby ludzie zechcieli wejść w siebie i żałować za swoje grzechy!”

10 XII 1925 r. Matka Boża objawiając się siostrze Łucji, ukazała jej swoje Serce otoczone cierniami i powiedziała: „Spójrz, córko moja na to Serce otoczone cierniami, którymi niewdzięczni ludzie ranią mnie co chwilę bluźnierstwami i zniewagami. Ty przynajmniej staraj się pocieszać Mnie, i oznajmij w moim Imieniu, że przybędę w godzinie śmierci z Łaskami potrzebnymi do zbawienia tym wszystkim, którzy w pierwsze soboty pięciu następujących po sobie miesięcy wyspowiadają się, przyjmą Komunię Świętą, odmówią Różaniec i będą mi towarzyszyć przez 15 minut w rozważaniu Tajemnic Różańca Świętego, a to wszystko, aby wynagrodzić mojemu Niepokalanemu Sercu”.

Modlitwy wynagradzające Najświętszemu Sercu Maryi – pięć pierwszych sobót miesiąca

Modlitwa wprowadzająca na każdy dzień

Niebieska Matko i Pani. Uciekamy się do Twego Matczynego i Niepokalanego Serca ożywieni dziecięcą ufnością i porywem miłości, aby Je uwielbiać i aby wzywać Jego potężnego wstawiennictwa. Tę pokorną cześć, jaką Tobie oddajemy, łączymy ze wspaniałością uwielbienia, które bez; przerwy i z niewyczerpaną gorliwością składają Ci błogosławione chóry anielskie, święci w niebie i wszyscy słudzy na ziemi. W szczególności łączymy tę cześć z nieprzemijającą chwałą, jaką otacza Cię Przenajświętsza Trójca, Ciebie którą Ona wybrała sobie za Córkę, Oblubienicę i Matkę. Wspomnij na nas, o Maryjo, na nas, którzy wzdychamy na tym padole łez, błagając Cię pełni ufności. Racz nam wyprosić u Boga łaski, o które prosimy przez tę nowennę. Amen.

Pierwsza sobota pierwszego miesiąca

O Niepokalane Serce Maryi, jaśniejące czystością! Ty jesteś najpiękniejszym kwiatem Bożego ogrodu. Ty jesteś tym cudownym rajem, którego nie splamił żaden grzech. Udziel nam łaski, by za Twoim przykładem służyć Bogu sercem czystym i niesplamionym oraz ze wszystkich naszych sił unikać najmniejszych cierpień, które moglibyśmy zadać Bogu.
Zdrowaś Maryjo…  Litania do Niepokalanego Serca Maryi…

Pierwsza sobota drugiego miesiąca

O Niepokalane Serce Maryi, które powierzyło swe dziewictwo Bogu Najwyższego Majestatu! Ty jesteś nienaruszoną liliją, zieloną i kwitnącą oazą na pustyni świata. Tą, która przyciągnęła spojrzenie Boga. Przyciągnij śladem Twojego dziewictwa wielką liczbę dusz, które oparłyby się pokusom ziemskim, by oddać się bezgranicznie Bogu.
Zdrowaś Maryjo…  Litania do Niepokalanego Serca Maryi…

Pierwsza sobota trzeciego miesiąca

O Niepokalane Serce Maryi, gorejące Bożą miłością! Ty jesteś płomieniem rozpalonym przez samego Ducha Świętego, podsycanym oliwą Jego Miłości. W Twym Sercu ten święty płomień nigdy nie gaśnie. Uproś nam łaskę miłowania Boga z całego serca, z całej duszy, a bliźnich tak, jak ich kocha sam Bóg i Twe Niepokalane Matczyne Serce.
Zdrowaś Maryjo…  Litania do Niepokalanego Serca Maryi…

Pierwsza sobota czwartego miesiąca

O Niepokalane Serce Maryi, pogrążone w nabożnej kontemplacji! Twoje myśli i umysł pozostają złączone, zjednoczone z Bogiem. Właśnie w ciszy Twojej świętości rozważałaś słowa Twego Syna i tajemnice Odkupienia. Odrzuć 1 roztargnienia, które przeszkadzają naszemu skupieniu i skieruj nasz umysł ku Bogu.
Zdrowaś Maryjo…  Litania do Niepokalanego Serca Maryi…

Pierwsza sobota piątego miesiąca

O Niepokalane Serce Maryi, wzorze pokory! Bogactwo Twoich łask i Twoich cnót pozwoliło Ci zstąpić w dolinę pokory. To właśnie Twój duch skromności i pokory znalazł łaskę przed Bogiem i umożliwił Synowi zamieszkanie w Twoim Sercu. Naucz nas tej pokory, która pozwala nam podporządkować się we wszystkim Woli Bożej.
Zdrowaś Maryjo…    Litania do Niepokalanego Serca Maryi…

Akt przebłagalny na pierwszą sobotę miesiąca

Święta Maryjo, Ciebie Bóg Wszechmogący stworzył w sprawiedliwości, aby objawiać w Tobie wielkie miłosierdzie Swoje i Swoją chwałę. Wysławiamy Niepokalane Poczęcie i Twoje Serce, które Duch Święty obdarzył pełnią łaski, a zarazem wyznajemy, żeś godna czci i chwały. Dlatego na wynagrodzenie Twemu Sercu za zniewagi Twojego Imienia modlimy się pozdrowieniem anielskim: Zdrowaś Maryjo…

(W nabożeństwie publicznym można odśpiewać: Ave, ave itd. z pieśni: Po górach, dolinach).

Święta Maryjo, błogosławionaś między niewiastami jako Rodzicielka Bożego Syna. Poczęłaś Go wszechmocą Ducha Świętego, gdyś w pokorze wyrzekła do Archanioła: Oto ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według słowa Twego. Jako zaś Matka Chrystusowa jesteś Matką pięknej miłości, którą sam Duch Święty rozpalił w Sercu Twoim i doskonale upodobnił je do Boskiego Serca Twojego Syna. Wyznając przeto, żeś godna czci i chwały, niesiemy Twemu Sercu wynagrodzenie za wszelkie zniewagi Imienia Twego i modlimy się do Ciebie pozdrowieniem anielskim: Zdrowaś Maryjo…

Święta Maryjo, najmilsza Matko nasza z woli Swego Syna! Tyś w Swoim Sercu wycierpiała całą Mękę Jego, a miecz boleści przeszył duszę Twoją. Dlatego Jezus Tobie, Swej Matce z Nim współcierpiącej, oddał skarby łask, jakie nam wysłużył Swoją ofiarą krzyżową. Godna przeto jesteś wszelkiej czci i chwały, bo z Twoich rąk spływa na nas błogosławieństwo niebieskie. Wysławiamy Cię, nadziejo zbawienia, a na wynagrodzenie Twemu Sercu za wszelkie zniewagi Imienia Twego modlimy się pozdrowieniem anielskim: Zdrowaś Maryjo…

K. Imię Twoje wspominać będą z pokolenia na pokolenie. W. Wszystkie narody na wieki wysławiać Cię będą.

Módlmy się: Boże, któryś Świętą Rodzicielkę Swojego Syna ubłogosławił w mocy swojej, by Jej chwała nie odeszła z ust ludzi, spraw to, prosimy, abyśmy, oddając cześć przeczystemu Jej Sercu oraz wynagradzając Jej za niewdzięczność ludzi i za wszelkie zniewagi Jej Imienia, mogli pod Jej opieką godnie Ciebie uwielbiać i Tobie się podobać. Przez tegoż Chrystusa Pana naszego. Amen.

Obietnice Matki Najświętszej dane tym, którzy nabożeństwo Pierwszych Pięciu Sobót przyjmą i odprawią:
„Tym, którzy to nabożeństwo przyjmą, obiecuję ratunek. Przybędę w godzinie śmierci z całą Łaską, jaka dla ich wiecznej szczęśliwości będzie potrzebna. (…) Te dusze będą obdarzone szczególną Łaską Bożą; jako kwiaty przed Tronem Bożym je postawię”.

Akt całkowitego poświęcenia się Niepokalanemu Sercu Maryi
wg św. Ludwika Marii Grignon de Montfort

O Niepokalana Matko! Ja, N., grzesznik(ca) niewierny(a) odnawiam dziś w ręce Twoje i zatwierdzani przyrzeczenia Chrztu Świętego: wyrzekam się na zawsze szatana, jego pychy i jego spraw, a natomiast oddaję się całkowicie Jezusowi Chrystusowi, Mądrości Wcielonej, ażeby nieść swój krzyż za Nim każdego dnia mojego życia i być Mu wierniejszym(ą), aniżeli byłem(am) dotychczas. Dziś wobec całego Dworu Niebieskiego obieram sobie Ciebie, Maryjo, za moją Matkę i Panią. Oddaję Ci i poświęcam, jako Twój niewolnik(ca) ciało moje i duszę moją, dobra moje wewnętrzne i zewnętrzne, a nawet wartość wszystkich dobrych uczynków moich przeszłych, obecnych i przyszłych, i przekazuję Ci całkowite i zupełne prawo rozporządzania, tak mną samym(ą), jak i tym wszystkim, bez wyjątku, cokolwiek do mnie należy, według Twego upodobania, na większą Chwałę Bożą w czasie i w wieczności. Amen.

serce_nmp
Akt wynagrodzenia Niepokalanemu Sercu Maryi

Najświętsza i Najdroższa Matko moja, Królowo Pokoju i Matko Miłosierdzia, ja, nędzny grzesznik, w uniżeniu najgłębszym, upadam przed Tobą i z miłością najgorętszą przepraszam Ciebie za grzechy swoje i za grzechy wszystkich grzeszników, że w takiej boleści pogrążaliśmy Twoje Niepokalane Serce. Ty się gniewać nie umiesz. Matko Najsłodsza, Ty kochać i cierpieć umiałaś, żyjąc na tej ziemi, a teraz, gdy królujesz w niebie, kochać i przebaczać umiesz. Więc przebacz nam, że tak okrutnie umęczyliśmy i tak strasznie ukrzyżowaliśmy Syna Twojego: przebacz nam, że dotąd grzechy nasze nieustannie Go na krzyż przybijają, przebacz, że tak znieważamy Jego łaski. Jego natchnienia, Jego słowa głoszone w Kościele i Jego święte Sakramenty. Przebacz wszystkie bluźnierstwa bezbożnych przeciw Tobie miotane. Przebacz nam wszystkie grzechy nasze: przebacz wszystkie zbrodnie całego świata, które ja, najniegodniejszy twój sługa, jako moje własne do Ciebie przynoszę. Zdejmij Je ze mnie, Matko Miłosierdzia, i rzuć w Rany Boskiego Syna Twojego, Przenajdroższą Krew Jego ofiarując za nas ojcu Przedwiecznemu, uproś łzy pokuty i zechciej od nas odwrócić straszne karanie, na które tak słusznie zasłużyliśmy. O Maryjo, Matko nasza, wszystkie krzywdy przez nas Twemu Niepokalanemu Sercu wyrządzone, nagradzamy Ci Przenajdroższym Sercem Jezusa, Jego miłość i błogosławieństwo ofiarując Tobie. O Maryjo, bądź za wszystko i bez końca uwielbiona! Niech będzie uwielbione Twoje Niepokalane Poczęcie, Twoje nienaruszone Dziewictwo, Twoje cudowne Wniebowzięcie, Twoje chwalebne królowanie nad niebem i ziemią. Twoje wszechmocne do Boga pośrednictwo, Twoje miłosierdzie bez granic, Twoje boleści na ziemi wycierpiane i wiekuiste radości Twoje. Cała i we wszystkim bądź pochwalona, o Maryjo wszelkiej chwały i miłości godna. Pozwól nam wielbić Ciebie nieustannie na tej ziemi i rozszerzać coraz więcej cześć ku Niepokalanemu Sercu Twojemu, a po śmierci zaprowadź nas do nieba, abyśmy z Tobą, o Matko Jezusa i Matko nasza. Trójcę Przenajświętszą po wszystkie wieki chwalili. Amen.

*****
Transmisja na żywo z Sanktuarium:
– Nabożeństwo Wynagradzające – każda pierwsza sobota miesiąca – od godz. 18.25

– Godzina Uwielbienia – każdy trzeci czwartek miesiąca – od godz. 20.00
www.sekretariatfatimski.pl (kliknij)

Opublikowano Modlitwa, Różaniec, Wydarzenia | Otagowano , | 120 komentarzy

Orędzie Matki Bożej z Medziugorja z 2 czerwca 2017 roku: bądźcie gotowi: ten czas jest punktem zwrotnym

„Drogie dzieci
jak w innych miejscach, do których przyszłam, tak samo i tutaj wzywam was do modlitwy. Módlcie się: za tych, którzy nie znają mojego Syna; za tych; którzy nie poznali miłości Bożej; o przezwyciężenie grzechu; za osoby konsekrowane; za tych, których mój Syn wezwał, by mieli miłość i ducha mocy dla was i dla Kościoła. Módlcie się do mojego Syna a miłość, którą odczujecie dzięki Jego bliskości, da wam siłę i przygotuje was do dobrych dzieł, które będziecie czynili w Jego imię. Dzieci moje, bądźcie gotowi: ten czas jest punktem zwrotnym. Dlatego ponownie wzywam was do wiary i nadziei, pokazuję wam drogę, którą trzeba iść, a są nią słowa Ewangelii. Apostołowie mojej miłości! Świat tak bardzo potrzebuje waszych rąk wzniesionych ku Niebu, do mojego Syna, do Ojca Niebieskiego. Potrzeba wiele pokory i czystości serca. Ufajcie mojemu Synowi i wiedzcie, że zawsze możecie być lepsi. Moje matczyne serce pragnie, abyście wy, apostołowie mojej miłości, byli światełkami w świecie; byście świecili tam, gdzie chce panować mrok; byście waszą modlitwą i miłością pokazywali innym właściwą drogę; byście ratowali dusze. Ja jestem z wami. Dziękuję wam”.

Opublikowano Medziugorje, Orędzia | Otagowano | 23 komentarze

Armia Maryi na czasy ostateczne – ks. Piotr Glas

Autentyczna i zdrowa relacja chrześcijanina z Maryją jako Matką, a zarazem potężną Królową czyni go wielkim wojownikiem w tej wielkiej bitwie, której częścią jesteśmy w obecnych czasach, bitwie w której Ona nas potrzebuje do walki o zbawienie dusz.
Ks. Piotr Glas wyjaśnia na podstawie dzieła św Ludwika Marii Grinion de Monfort w jaki sposób Maryja gromadzi swoich wybranych i przygotowuje ich do tej walki z siłami ciemności. Przypomina także, na podstawie tego dzieła, jak odróżnić prawdziwych i autentycznych czcicieli Boga od obłudy i fałszu, jaki dziś dotyka wielu z nas.
Ks. Piotr przywołuje słowa Matki, która już nie milczy, jak w pierwotnym Kościele, ale krzyczy do swoich dzieci: „Powróćcie do mojego Syna, zmieńcie swoje życie. Czas się wypełnia, Moje Niepokalane Serce jest otwarte dla każdego”.
Czy usłyszymy naszą Matkę?

Ku przypomnieniu – w ramach walki z herezjami MBM z Irlandii, zamieszczanymi na stronach typu „dzieckonmp, ostrzeżenie” itp.

Maria z Irlandii, fałszywa prorokini, która kazała nazywać się Marią Bożego Miłosierdzia, „objawiła się” światu gdzieś ok. 2010.”
A my od wieków znamy Maryję Matkę Miłosierdzia, obraz Jej świeci w Ostrej Bramie, a figurę MB Miłosierdzia możemy oglądać w Łagiewnikach nad tabernakulum 

Maryjo, Matko miłosierdzia módl się za nami!

Maryja czy „Maria” z Irlandii? – Wybór należy do ciebie!
Nie można dwom panom służyć (Mt 6, 24).

Maryja – Najświętsza Maryja Panna „Maria z Irlandii” – od „Świętych Przekazów” z „Księgi Prawdy”
Maryja – Matka Bożego Miłosierdzia
a) wspomnienie kościelne 16 listopada
b) Święto ustanowione przez Kościół Katolicki!
„Maria z Irlandii”– każe siebie nazywać „Marią Bożego Miłosierdzia”
a) ustaliła sobie wspomnienie na 9 listopada
b) samowolka „Chciałbym, aby 9 listopada 2012r., w drugą rocznicę Mojego pierwszego wezwania do ciebie Moja córko, Moja armia odmawiała tę Modlitwę Krucjaty o Zwycięstwo Reszty Kościoła
Maryja mówi: (ks. St. Gobbi „Do Kapłanów, umiłowanych synów Matki Bożej” Jestem Wodzem niezrównanej armii „Maria z Irlandii” mówi w Swojej „księdze prawdy”:
…armia została utworzona, W Mojej armii będą różne poziomy ze stopniami każdego rodzaju
Będziecie się cieszyć wiecznym szczęściem w Niebie Będziecie się cieszyć 1000-letnim rajem na ziemi
Maryja mówi:
Odmawiajcie Różaniec i trwajcie przy krzyżuKRUCJATA RÓŻAŃCOWA
„Maria z Irlandii”mówi:
Odmawiajcie modlitwy krucjaty i posiadajcie „pieczęć””KRUCJATKI” – pseudomodlitwy niewiadomo do kogo, do jakiego „pana” i do jakiej „Jezebel”

Czy Jezus zrezygnował z Armii Maryi, Swej Niepokalanej Matki na rzecz „Mery Irlandki”???

Każdy ma wolną wolę – wybór należy do was!

Odmawiając Różaniec Święty zwracajmy uwagę na zwrot „Zdrowaś Maryjo” a nie „zdrowaś Mario”, bo jak widać Maria niejedno ma imię…

Opublikowano Pomoc duchowa | Otagowano , , , , | 30 komentarzy