Pomoc duchowa

Pomoc duchowa – Potrzebujesz porady, masz problem…

Jesteś nad przepaścią? Potrzebujesz porady, napisz…

Chciałbyś/-abyś zadać pytanie, np. jak odmawiać jakąś modlitwę, nie krępuj się. Po to jest ta strona 🙂

Krótkie rekolekcje Egzorcysty ks Piotra Glasa mówiące o uzdrowieniu i przestrzeni duchowej są to podstawy o których wierni  bardzo często nic  nie wiedzą

https://www.youtube.com/watch?v=N-R0_pURM5o
https://www.youtube.com/watch?v=oFCCTgx53vc
https://www.youtube.com/watch?v=pIsYQmI3ot0

Reklamy

225 odpowiedzi na „Pomoc duchowa

  1. Danek1990 pisze:

    Witam i dziękuje za wszelką pomoc

  2. Danek1990 pisze:

    Dzis podczas spowiedzi postanowiłęm sobie jak mocne postanowienie także ze znajde prace bo ostatnio wybrzydzam a mam problem z lenistwem i tak jakbym podczas tego posanowienia pomyslał sobie ze przyiegam nawet ze nawet dzis znajde prace ze nie bd wybrzydzał jakas znalazłem ale nie wiem czy przyjac bo nie było w czym wybierac i sie znowu boje że popełnie grzech ciezki.
    Muszę jechac do O.Daniela na msze o uwolnienie bo te skrupuły juz zyc nie daja.

    • wobroniewiary pisze:

      przepraszam, ale jak ty w takich sprawach szukasz grzechu ciężkiego, to może i rozmowa z psychologiem i psychiatrą by się przydała, ale dobrym, chrześcijańskim.

      Bo ty nie żyjesz w wolności dziecka Bożego, i nie kochasz Boga dla miłości ale dla strachu, czy aby nie zostaniesz potępiony za….”pierdoły’ za przeproszeniem

    • Paweł pisze:

      Moje skrupuły nigdy nie były ciężkie i spowiednicy tylko niekiedy (rzadko) je zauważali, ale ta książeczka, którą już tu poprzednio cytowałem (Emanuel Działa OP „Skrupulatom na ratunek” – wydanie II Wydawnictwa Polskiej Prowincji Dominikanów „W drodze”, Poznań 2002, „Cum permissione auctoritatis ecclesiasticae”), rozpoczyna się takim opisem:

      „Św. Teresa z Lisieux cierpiała przez dwa lata na chorobę skrupułów; miała wtedy 13 lat. Pisze: «Trzeba samemu przejść przez to męczeństwo, by je dobrze zrozumieć». Wszystkie jej myśli i czyny stawały się okazją do niepokojów. Czuła się zmuszona do wyznawania swej siostrze najbardziej dziwacznych myśli. To przynosiło jej chwilową ulgę, lecz niepokój powracał przy lada okazji. Skrupuły stały się przyczyną jej choroby i przerwania nauki. Została uzdrowiona za wstawiennictwem Matki Boskiej Zwycięskiej.”

      Ten pierwszy rozdział książki kończy się zaś takim opisem skrupułów innego Świętego:
      „Niemałą wiedzę na temat udręki spowodowanej skrupułami przekazuje św. Ignacy Loyola, wspominając czas swego pierwszego nawrócenia. Zapytywał siebie trwożliwie, czy na spowiedzi generalnej wyznał wszystkie grzechy. Poprawiał więc swoje tygodniowe spowiedzi, lecz to nie przyniosło mu pożądanego pokoju. W miarę jak badał swoje sumienie, popadał w coraz większe trudności. Wreszcie spowiednik zakazał mu powrotu do przeszłości, chyba że będzie chodzić o grzech oczywiście niewyznany. Loyoli jednak wydawało się, że nie wszystkie grzechy są wyznane i trudności trwały jak dotąd. Światło przyszło nagle. Loyola zrozumiał, jakimi drogami wtargnęły do niego skrupuły i odtąd mógł ostrzec innych przed tym niebezpieczeństwem w swoich «Ćwiczeniach duchownych».”

      Te „REGUŁY O SKRUPUŁACH” św. Ignacego Loyoli są zacytowane i omówione pod poniższym linkiem: http://www.rozmawiamy.jezuici.pl/articles/52/n/51

    • Paweł pisze:

      Piszesz, że masz problem z wyborem pracy i boisz się popełnić w tym grzech ciężki. A w sprawach związanych z pracą najlepszym Patronem jest św. Józef, który jest ponadto „Patronem ludzi znajdujących się w wątpliwościach” (według strony http://catholicsaints.info/patrons-of-people-in-doubt/ ) – obok słynnego ze swych wątpliwości św. Apostoła Tomasza.
      Święty Józef miał tak wielkie rozterki i wątpliwości, że aż dwa razy w związku z nimi ukazał mu się we śnie Anioł Pański, aby pomóc mu powziąć właściwą decyzję: opisuje to Ewangelia wg św. Mateusza we fragmencie dotyczącym Narodzenia Jezusa (Mt 1, 18-21 – http://www.biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=244 ) i we fragmencie dotyczącym powrotu Najświętszej Rodziny z Egiptu (Mt 2, 19-32 – http://www.biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=245 ).
      Jak podaje strona http://martyrologium.blogspot.com/2010/03/sw-jozef.html , św. Jan Bosco, założyciel salezjanów, „(…) do modlitewnika dla chłopców dodał nabożeństwo do siedmiu boleści i siedmiu radości św. Józefa”, a w tym nabożeństwie rozważa się właśnie między innymi te powyższe rozterki i wątpliwości św. Józefa.
      Poniżej przytaczam zatwierdzoną przez Kościół tego rodzaju modlitwę do siedmiu boleści i siedmiu radości św. Józefa (a jeszcze trochę inną jej wersję można znaleźć na stronie http://swjoseph.blogspot.com/2011/03/septenna-ku-czci-siedmiu-radosci-i.html ). Zgodnie z najnowszą edycją „Wykazu odpustów” z 1999 roku, za odmówienie dowolnej zatwierdzonej przez Kościół modlitwy do św. Józefa zyskuje się odpust cząstkowy (jest to nadanie odpustu nr 19 w tym „Wykazie”).

      KORONKA STRAPIONYCH
      Siedem westchnień do siedmiu boleści
      i tyluż radości świętego Józefa

      P. Boże, wejrzyj ku wspomożeniu memu.
      W. Panie, pospiesz ku ratunkowi memu.
      P. Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu
      W. Jak była na początku, teraz i zawsze i na wieki wieków. Amen.

      Pozdrowienie świętego Józefa:
      (Pierwsze do wyboru)
      Bądź pozdrowiony, święty Józefie, łaski Bożej pełen. Pan z tobą, błogosławiony jesteś wśród mężów i błogosławiony jest owoc żywota twojej Najczystszej Oblubienicy Maryi – Jezus.
      Święty Józefie, piastunie Jezusa i oblubieńcze Najświętszej Maryi Dziewicy, módl się za nami grzesznymi, teraz i w godzinę śmierci naszej. Amen.

      (Drugie do wyboru)
      Bądź pozdrowiony, święty Józefie, obrazie Boga Ojca.
      Bądź pozdrowiony, święty Józefie, piastunie Syna Bożego.
      Bądź pozdrowiony, święty Józefie, przybytku Ducha Świętego.
      Bądź pozdrowiony, święty Józefie, od Przenajświętszej Trójcy ukochany.
      Bądź pozdrowiony, święty Józefie, wielkiej rady wierny pomocniku.
      Bądź pozdrowiony, święty Józefie, Matki Dziewicy oblubieńcze najgodniejszy.
      Bądź pozdrowiony, święty Józefie, ojcze wszystkich wiernych.
      Bądź pozdrowiony, święty Józefie, stróżu świętych dziewic.
      Bądź pozdrowiony, święty Józefie, miłośniku ubóstwa.
      Bądź pozdrowiony, święty Józefie, wzorze łagodności i mądrości.
      Bądź pozdrowiony, święty Józefie, zwierciadło pokory i posłuszeństwa.
      Błogosławiony jesteś między wszystkimi ludźmi.
      I błogosławione niech będą oczy twoje, które widziały cuda Boże.
      I błogosławione uszy twoje, które słyszały słowa Boże.
      I błogosławione ręce twoje, które obejmowały Słowo wcielone i nosiły Stwórcę wszechrzeczy.
      I błogosławiona pierś twoja, na której Syn Boży słodko odpoczywał.
      I błogosławione serce twoje najgorętszą miłością płonące.
      I błogosławiony Ojciec Przedwieczny, który cię wybrał.
      I błogosławiony Syn, który cię ukochał.
      I błogosławiony Duch Święty, który cię uświęcił.
      I błogosławiona Maryja Oblubienica twoja, która ciebie miłowała jako oblubieńca i brata.
      I błogosławiony Anioł, który strzegł ciebie.
      I błogosławieni na wieki wszyscy, którzy cię kochają i błogosławią tobie.
      (Ks. Ollier)

      I
      Antyfona:
      Jezus rozpoczynając swoją działalność miał lat około trzydziestu. Był, jak mniemano, synem Józefa (Łk 3,23).
      Modlitwa:
      O najczystszy oblubieńcze Najświętszej Dziewicy Maryi, chwalebny Józefie święty, jak wielka była boleść i rozterka twego serca, miotanego niepewnością, czy masz opuścić Przeczystą Oblubienicę, tak też niewymowną była radość twoja, kiedy Anioł Boży objawił ci cudowną tajemnicę Wcielenia.
      Przez tę boleść i tę radość twoją błagamy cię, pociesz teraz i w ostatnich boleściach dusze nasze radością dobrego żywota i szczęśliwej śmierci, podobnej do twojej, w objęciach Jezusa i Maryi.
      Ojcze nasz, Zdrowaś Maryjo i Chwała Ojcu.
      II
      Antyfona:
      Jezus rozpoczynając swoją działalność miał lat około trzydziestu. Był, jak mniemano, synem Józefa (Łk 3,23).
      Modlitwa:
      Najszczęśliwszy Patriarcho, chwalebny Józefie święty, obdarzony godnością mniemanego ojca Wcielonego Słowa, uczułeś boleść w swym sercu, widząc, że Dziecię Jezus rodzi się w wielkim ubóstwie; lecz ta boleść wnet się zmieniła w niebiańską radość, kiedy usłyszałeś anielskie pienia i ujrzałeś blask chwały tej nad wszystkie jaśniejszej nocy.
      Przez tę boleść i tę radość twoją błagamy cię, wyjednaj nam, abyśmy po skończonej ziemskiej pielgrzymce przejść mogli do orszaku niebian, usłyszeć anielskie pienia i cieszyć się światłością wiekuistej chwały!
      Ojcze nasz, Zdrowaś Maryjo i Chwała Ojcu.
      III
      Antyfona:
      Jezus rozpoczynając swoją działalność miał lat około trzydziestu. Był, jak mniemano, synem Józefa (Łk 3,23).
      Modlitwa:
      Najposłuszniejszy wykonawco prawa Bożego, chwalebny Józefie święty, widok najdroższej Krwi, jaką przy obrzezaniu przelało Dziecię, przeszył do głębi boleścią twoje serce; lecz najsłodsze Imię Jezus ożywiło je i napełniło radością.
      Przez tę boleść i tę radość twoją wyjednaj nam łaskę, abyśmy uwolnieni od wszelkiej nieprawości w tym życiu, z najsłodszym Imieniem Jezus na ustach i w sercu, z weselem oddali ducha Panu.
      Ojcze nasz, Zdrowaś Maryjo i Chwała Ojcu.
      IV
      Antyfona:
      Jezus rozpoczynając swoją działalność miał lat około trzydziestu. Był, jak mniemano, synem Józefa (Łk 3,23).
      Modlitwa:
      Błogosławiony powierniku tajemnic odkupienia, chwalebny Józefie święty, jak przepowiednia Symeona o tym, co Jezus i Maryja cierpieć będą, śmiertelne zadała ci bóle, tak zarazem ogarnęła się najżywsza radość, kiedy usłyszałeś zapowiedź chwalebnego zmartwychwstania Pana i zbawienia niezliczonych wybranych dusz.
      Przez tę boleść i tę radość twoją wyproś nam, abyśmy, przez zasługi Jezusa i przyczynę Matki Dziewicy, byli także w gronie tych, co chwalebnie do żywota zmartwychwstaną.
      Ojcze nasz, Zdrowaś Maryjo i Chwała Ojcu.
      V
      Antyfona:
      Jezus rozpoczynając swoją działalność miał lat około trzydziestu. Był, jak mniemano, synem Józefa (Łk 3,23).
      Modlitwa:
      Wierny piastunie i sługo Wcielonego Syna Bożego, chwalebny Józefie święty, jak bolało cię serce, gdy z trudem zdobywałeś środki do życia i utrzymania Syna Bożego, zwłaszcza w czasie ucieczki do Egiptu, tak zarazem przeżywałeś radość, mając zawsze przy sobie Boga samego, patrząc jak przed Nim kruszą się bałwany Egiptu.
      Przez tę boleść i tę radość twoją zjednaj nam łaskę, abyśmy, żyjąc zawsze z dala od piekielnego wroga dusz naszych, unikali niebezpiecznych okazji do grzechu i oglądali, jak w sercu kruszą się wszelkie bałwany przywiązań ziemskich, a całkowicie oddani na służbę Jezusa i Maryi, dla Nich jedynie żyli, w Ich objęciu umierali.
      Ojcze nasz, Zdrowaś Maryjo i Chwała Ojcu.
      VI
      Antyfona:
      Jezus rozpoczynając swoją działalność miał lat około trzydziestu. Był, jak mniemano, synem Józefa (Łk 3,23).
      Modlitwa:
      Aniele ziemski, chwalebny Józefie święty, ty podziwiałeś, jak Król niebios był posłuszny na twe skinienie. Twoja radość z powrotu Jezusa z Egiptu była zmącona ciężką obawą przed zemstą Archelausa, syna Heroda, panującego w Judei. Zapewnienie Anioła, że taka jest wola Boża, napełniło cię radością i zamieszkałeś z Jezusem i Maryją w Nazarecie.
      Przez tę boleść i tę radość twoją zjednaj nam łaskę, aby serca nasze, wolne od wszelkiej szkodliwej trwogi, doznawały zawsze spokoju sumienia, a my, żyjąc bezpieczni z Jezusem i Maryją, w spokoju na Ich łonie umierali.
      Ojcze nasz, Zdrowaś Maryjo i Chwała Ojcu.
      VII
      Antyfona:
      Jezus rozpoczynając swoją działalność miał lat około trzydziestu. Był, jak mniemano, synem Józefa (Łk 3,23).
      Modlitwa:
      Wzorze wszelkiej czystości, chwalebny Józefie święty, bez twej własnej winy zgubiwszy Jezusa, z wielką boleścią trzy dni Go szukałeś, aż z wielką serca radością znalazłeś Go w świątyni pośród doktorów!
      Przez tę boleść i tę radość twoją błagamy cię, przyczyń się za nami, niech się to nigdy nam nie zdarzy, abyśmy własną, ciężką winą mieli utracić Jezusa. Gdybyśmy Go kiedyś utracili, pomóż nam szukać Go skruszonym sercem i znaleźć z radością, zwłaszcza w godzinę śmierci i po zejściu z tego świata. Obyśmy znaleźli Jezusa w niebie i tam z tobą na wieki opiewali miłosierdzie Jego.
      Ojcze nasz, Zdrowaś Maryjo i Chwała Ojcu.
      Zakończenie:
      P. Święty Józefie, żywicielu Jezusa, i wszyscy święci Patronowie,
      W. Strzeżcie nas dziś i po wszystkie dni, a szczególnie w godzinę śmierci.
      P. Módl się za nami, święty Józefie,
      W. Abyśmy się stali godnymi obietnic Chrystusowych.
      P. Módlmy się. Prosimy Cię, Panie, niech nas wspomagają zasługi oblubieńca Twojej Najświętszej Rodzicielki, abyśmy za jego wstawiennictwem otrzymali to, czego nie możemy sami uzyskać. Który żyjesz i królujesz na wieki wieków. Amen.
      P. Błogosławieństwo Boga Wszechmogącego, Ojca i Syna i Ducha Świętego niech zstąpi na nas i pozostanie z nami na zawsze.
      W. Amen.
      [Za: „NABOŻEŃSTWO DO ŚWIĘTEGO JÓZEFA – Nowenna, Koronka strapionych, Modlitwy”, zebrał i opracował o. Edward Osiecki SVD, „w opracowaniu wykorzystano teksty z ‚Vademecum SVD’ oraz bardzo starego modlitewnika pozbawionego karty tytułowej i nie zawierającego informacji o roku wydania (…)”, wydanie drugie Wydawnictwa Księży Werbistów VERBINUM, Warszawa 2009, „za zgodą Kurii Biskupiej Warszawsko-Praskiej z dnia 29 stycznia 2003 nr 104(K)2003”; str. 38-44]

  3. Danek1990 pisze:

    Jak rozróżniać ciężar przysięgi,obietnicy złożonej Bogu w myślach?Czy każda to materia cięzka czyli grzech ciężki?Z góry dziękuje za rade.

    • Paweł pisze:

      Oto cytat ze str. 155-156 książki ks. Stanisława Witka „Duszpasterstwo w konfesjonale” (która była już tu na stronie cytowana z podaniem jej pełnych danych – we wpisie https://wobroniewiaryitradycji.wordpress.com/2017/11/13/przebaczac-afektywnie-musimy-zawsze-ale-efektywnie-tylko-tym-ktorzy-zaluja-swoich-przewinien/ ):

      „(…) Do ważności aktu przysięgi w sensie religijnym trzeba prawdziwej formuły, a nie wyrażenia potocznego (np. jak babcię kocham). Składający przysięgę musi mieć intencję faktycznego przywołania Boga na świadka, inaczej używanie samej formuły ma charakter przyrzeczenia, np. ‚Przysięgam skrwawionej ziemi polskiej i narodowi polskiemu’. (…)
      Lekkomyślna przysięga nie stanowi wykroczenia o wielkiej wadze i jest rodzajem nadużycia Imienia Bożego. Spotykane nieraz wyrażenia typu: ‚jak Boga kocham’, stosowane nawet przy rzeczach błahych, stanowią lżejszą odmianę tego samego wykroczenia. Aby usuwać okazje do tych grzechów, trzeba ludzi uczyć wielkiego szacunku dla Imienia Bożego i do samego słowa: Bóg. Świętych słów nie wolno używać przy byle jakiej sposobności.”

  4. Danek1990 pisze:

    Dziękuje Paweł.Ja mam w głowie ciagle mentlik co bym nie pomyslał to slysze w myslach pzyrzekam.
    Miałęm dzis ze przed spowiedzia jakbym powiedział w myslach ze po spowiedzi poprosze spowiednika o modlitwe wstawiennicza z nałozeniem rak a pozniej jakos nie miałęm odwagi.

  5. Joanna pisze:

    Szczesc Boze. Czy modlitwa o cierpienie(chorobe ) dla siebie to grzech???

    • wobroniewiary pisze:

      Wg mnie tak
      Bo modlić się należy: „ześlij Panie to, co Ty zechcesz, a nie to, co ja chcę” – bądź wola Twoja!
      Jak dla mnie grzech albo pychy albo fałszywej pokory

  6. Danek1990 pisze:

    Witam chciałem sie zapytać czy można odmawiać modlitwę niewolnika Maryi codzienna i akt oddania sie pod opiekę bez 33 dniowego przygotowania?Bo pamiętam tez ze są zwykłe akty jak np.Akt oddania się Matce Bożej.

  7. Piotr pisze:

    A pewnej dnia naoglądałem się filmów o demonach i potem ogarnęło mnie dziwne uczucie przerażenia jakby ktoś cały czas był obok mnie i miał złe zamiary.Nie byłem sam w domu ale jednak bardzo się przestraszyłem modlitwa nie pomogła więc wyrzekłem się szatana i diabła i przysięgałem(właściwie to na nic) że moja dusza i ja sam należę do boga i że tak zawsze i się boga nigdy nie wyrzeknę i będę starał się postępować zgodnie z jego zasadami.Nagle wszystko ustąpiło i przeszło.Potem powtórzyłem to jeszcze kilka razy następnego dnia jak tylko przychodziła myśl o szatanie(nie ukrywam boje się go) i naszły mnie wątpliwości czy teraz jak zgrzeszę to złamie przysięgę i czy jak nie zostanę księdzem to też ją złami(to z księdzem to w sumie nie przyrzekałem to nwm czy moje obawy są uzasadnione).Trochę poszperałem w internecie na ten temat i natknołęm się na słowa Jezusa żeby nie przysięgać jak i na forum w którym piszą że przysięga pod wpływem emocji jest nie ważna.I tutaj jest moje pytanie czy przysięga jest ważna czy nie ? bo powtarzałem ją mniej się bojąc ale jednak lettki strach był…

  8. Zagubiona pisze:

    Szczęść Boże
    Nie wiem już do kogo mam napisać z moim problemem.
    Pół roku temu odbyłam spowiedź generalną z całego życia. Moje spowiedzi z dzieciństwa niekiedy zawierały zatajenia, niedopowiedzenia itd. Kilka razy próbowałam wyprostować wszystko, ale nigdy nie brałam się za to tak na poważnie. Spowiedź generalna sprawiła, że mi bardzo ulżyło. Przez ten okres do teraz regularnie się spowiadałam i co niedziela przyjmowałam Komunię. Niestety ostatnio naszło mnie wrażenie, że coś mogło w tej spowiedzi pójść nie tak… Dlatego postanowiłam, że jutro odbędę kolejną taką spowiedź, tak na wszelki wypadek. I teraz zamiast cieszyć się na pojednanie że Zbawicielem obsesyjnie myślę o piekle, że co jeśli za kilka dni nastąpi koniec świata i Bóg policzy ile lat byłam w stanie łaski uświęcającej, ile się starałam. Nie mogę „zejść na ziemię” i normalnie żyć. Niejeden ksiądz mówił, że mam sumienie skrupulanta, ale już sama nie wiem co robić. Nie chce mi się już żyć.
    Bóg zapłać za pomoc
    (jeśli jest jeszcze dla mnie jakaś nadzieja)

    • wobroniewiary pisze:

      Jest dla ciebie nadzieja – uwierzyć w Miłosierdzie Boże!!!
      Popatrz na Szawła, na Marię Magdalenę czy na Bartolo Longo (kapłana satanistycznego) – ile grzeszyli a zostali Świętymi.
      odrzuć ducha oskarżyciela!

      • Zagubiona pisze:

        Dziękuję za dobre słowo 🙂 jednak nie potrafię uwierzyć, bo jest coś takiego jak grzech przeciwko Duchowi Św., a podobno koniec świata ma być niedługo 😦

        • wobroniewiary pisze:

          A jednym z grzechów przeciwko Duchowi Św. jest
          „o łasce Bożej rozpaczać”

          Wybór należy do Ciebie – masz wolną wolę.
          Więcej pisać o tym nie ma sensu

        • Monika pisze:

          Pan Bóg wcale nie jest sędzią który zasiada w ludzkim sądzie, to znaczy On wcale nie osądza tak jak my byśmy osądzali – siebie czy innych. I to co jest niemożliwe u nas u Boga właśnie jest możliwe. Przecież może być też tak, że Niebo oglądać będzie zarówno osoba wierna Bogu, która była zatrudniona w winnicy Pańskiej od początku, jak i taka, która zatrudniona została ostatniego dnia, na końcu tego dnia – a mimo to zapłatę dostała jednakową. Gdy ktoś nawróci się ostatniego dnia, nawet przed śmiercią, to czy myślisz, że Pan Bóg go odrzuci? Poczytaj o synu marnotrawnym. Czy Ojciec nie czekał na syna z otwartymi rękami wybiegając pierwszy na jego spotkanie? Czy nie ucałował go?

          Jeśli tylko pragniesz dojść do wiecznej radości, pokoju i szczęścia w Niebie i być z Bogiem zawsze, i gdy to jest Twój nadrzędny cel a nie jakieś bożki tego świata, jak np. pieniądze czy władza, czy cokolwiek innego, to spokojna głowa.
          Nie dawaj złemu satysfakcji, by Cię trzymał w takim złym napięciu, w takim myśleniu i rozpamiętywaniu tylko tego co było złe, przez co może wpadasz w ciągły pesymizm i smutek, a jednocześnie trzymał, jak na uwięzi, w odciąganiu Cię od czynienia rzeczy dobrych. To już było i nie wróci a Bóg już przebaczył. Na tym polega Miłosierdzie, że Bóg przebacza wszystko w sakramencie. I każdy sakrament jest tajemnicą.
          Raczej zajmij się działaniem i tym co do Ciebie należy, i nie rozpamiętuj nieustannie tego co złe, bo Pan Bóg prostuje wszystkie ścieżki i wszystko potrafi zamienić w dobro. Ty Mu to po prostu oddaj i nie wracaj do tego co było, zwłaszcza co było złe – daj Bogu szansę, jeśli można to tak ująć. Przecież komu jak komu ale Bogu chyba ufasz? I komu bardziej zależy na Tobie jak nie Bogu?
          Zastanów się czy jesteś z Bogiem czy przeciw Bogu?
          Jest tylko albo… albo… i nie ma nic pośredniego.
          Jeśli jesteś z Bogiem, to jak możesz być jednocześnie przeciwko Bogu?

          Jeśli jesteś z Bogiem i Jego przyjmujesz, i do Niego dążysz, choć nawet potykając się, choć mniej lub bardziej udolnie, to jak myślisz czy będąc z Bogiem i w Jego Rękach, możesz być jednocześnie przeciwko Bogu?

          A jeśli uważasz, że nie jesteś z Bogiem i nie dążysz do Boga, że jeszcze nie jesteś w drodze do Niego, to wobec tego z kim jesteś i do kogo dążysz? Myślałaś o tym w ten sposób?
          Bo jeśli masz jasno wytyczony cel i dążysz do Nieba, a nie do piekła, to czego się obawiasz? Bóg wszystko może i w Nim cała Potęga i Wszechmoc a nie w nas.
          Mniej ufajmy sobie a bardziej Bogu.
          Masz wolną wolę i ten wybór do Ciebie należy, więc jeśli wiesz co wybrałaś, to pomyśl sobie czego się obawiasz? Któż jak Bóg!
          Skrupulanctwo, to tylko jedna z przeszkód, jak każda inna – jak taka kłoda na drodze do Boga, ale to nie znaczy, że nie do pokonania. To na pewno bywa męczące, taka skrupulatność, dokładność (i też wiem coś o tym), i to zarówno dla nas jak i dla otoczenia, ale to taki rodzaj cierpienia, które też, jak każde cierpienie prowadzi w końcu do uświęcenia, co wcale nie znaczy, że nie trzeba go przezwyciężać, pokonywać.
          To Jezus jest Panem i Królem!

        • Maggie pisze:

          Uwielbiaj Pana Boga sercem przede wszystkim za Stworzenie, Miłość i Miłosierdzie, a odmawiając Koronkę do Miłosierdzia zanurz się z pokorą w UFNOŚCI, jaką zaleca Pan Jezus. Pan Bóg JEST przede wszystkim Miłością i Miłosierdziem. Staraj się czynić Dobro tj unikać grzechu. Korzystaj z Sakramentów danych na pomoc i ku uświęceniu człowiekowi.

          Pan Jezus przebaczył PROSZĄCEMU łotrowi, którego ludzie odrzucili i skazali na śmierć.
          Może ? zanurz się serdecznie w modlitwie spod Cudownego Krzyża Pana Jezusa Konającego z Limpias:

          Panie Jezu Chryste,
          Przeniknij mnie Mocą Twojego Ducha.
          Ogarnij mój umysł, serce, wolę, duszę,
          ducha mojego i ciało moje.
          Uzdrów mnie z ran, które w ciągu życia
          zadał mi szatan, ludzie, sytuacje
          i moje własne grzechy.
          Boże Ojcze, w Imię Jezusa Chrystusa
          uwolnij mnie od wszelkiego zła
          i ogarnij Bożym pokojem i miłością.
          Amen.

          Modlitwy tej nauczyłam się na pamięć (tak długo powtarzając jednego dnia, aż wychodziła z mego umysłu bez błędu) i staram każdego dnia ją odmawiać, dodając w liczbie mnogiej „nam”, bo Jezus za wszystkich cierpiał, za wszystkich BEZ wyjątku ❣️

          Nie klęczę godzinami, a rano wstając i krzątając się po domu, śpiewam Te Deum po polsku Ciebie Boże wysławiamy i to bardzo (❗️) pomaga w życiu. Poczucie winy każdy posiada, a NATRĘTNY duch oskarżycielski nie od Pana Boga pochodzi. Do spowiedzi generalnej z „mym plecakiem” nie miałabym tutaj do kogo iść. Adoruj Jezusa.

          Brakuje nam śpiewania w Kościele starych,wzmacniających, tradycyjnych i edukacyjnych, ale coraz częściej zapominanych 😢, pieśni (sporo jest nowych z rodzaju „wymachiwane” bez głębi logiki „na chłopski rozum”).
          KTO SIĘ W OPIEKĘ ODDA PANU SWEMU,
          A CAŁYM SERCEM SZCZERZE UFA JEMU
          ŚMIELE RZEC MOŻE MAM OBROŃCĘ BOGA
          etc..

          Jezu ufam Tobie❣️Jezu Ty się tym zajmij❣️
          Jezus JEST Panem❣️❣️❣️

          P.S. 🙂 💕
          Nie martw sie o koniec świata ALE kochaj Pana Boga i bliźnich, bo to na bieżąco z tego trzeba się będzie rozliczyć. Wszystko wskazuje, że nastąpi. Z każdym dniem jest bliżej, a tylko Ojciec wie, kiedy nastąpi.

          Ciesz się Bożą Miłością, uwielbiaj Pana Boga, a On jest Jeden Jedyny w Trzech Osobach.
          Nie wydawaj wyroku na siebie, bo NIE ty jesteś Panem Bogiem❗️BÓG CIEBIE KOCHA i każdego z nas❣️💕❣️

  9. vasago pisze:

    Poproszę o głęboką modlitwę dziś za moją żonę. Może kiedy jednego wieczoru pomodli się za nią wiele osób wyzdrowieje i wyjdzie z obłędu w jaki popadła (choroba psychiczna). Bóg zapłać.

  10. Ania pisze:

    Niech będzie Pochwalony Jezus Chrystus. Bardzo Proszę o kontakt do księdza Adama Skwarczynskiego. Chodzi mi o telefon i adres e-mail. Mieszkam po za krajem i nie mam możliwości osobistej rozmowy z Księdzem a bardzo potrzebuje rozmowy jak dalej żyć.

  11. Anna pisze:

    Witam. Jestem w związku z synem mojego kuzyna i chciałam zapytać czy jest to zgodne z prawem kanonicznym ? Dokładnie sytuacja wygląda tak, że moja Mama ma siostrę (moja ciocia), Siostra mojej mamy ma syna (mój kuzyn), i własnie mój kuzyn ma syna i z nim jestem w związku. Naprawdę się kochamy, tylko chcemy sie dowiedzieć czy jest to zgodne z prawe. Z góry bardzo dziękuję za pomoc. Pozdrawiam

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s