Egzorcysta ojciec Gabriel Amorth stosuje bardzo mocne słowa wobec tych, którzy ignorują Medziugorje, wielką fortecę przeciwko szatanowi!

Najbardziej znany egzorcysta świata, ojciec Gabriele Amorth, stosuje mocne słowa wobec tych, którzy ignorują Medziugorje.

Ojciec Gabriele Amorth jest uznawany za jednego z czołowych egzorcystów Rzymu. Jest również najbardziej znanym katolickim egzorcystą na świecie. Ludzie z całego świata przychodzą do niego z prośbą o pomoc w pokonaniu ucisku satanistycznego, innymi słowy, do walki z diabłem we wszystkich jego różnorodnych działaniach przeciwko ludzkości. Urodził się w 1925 roku. Ma obecnie 86 lat i należy do Towarzystwa Świętego Pawła, Zgromadzenia zakonnego założonego przez Jakuba Alberione w 1914 roku znanego z dużej aktywności w komunikacji masowej. O. Gabriele przez wiele lat był zaangażowany w media, i redagował czasopismo „Mother of God” („Matka Boga”). O. Gabriel jest absolwentem prawa, jak również posiada tytuł naukowy z teologii.

Po tym jak został autorem licznych książek i esejów o Maryi Dziewicy, zdobył tytuł eksperta w mariologii, został nominowany jako członek Papieskiej Międzynarodowej Akademii Maryjnej. Ale kiedy powierzono mu rolę egzorcysty w diecezji rzymskiej, jego czas został całkowicie zagospodarowany przez jego nową posługę. W dzisiejszych czasach uważany jest jako czołowy ekspert na świecie, w sprawie problemów dotyczących szatana i jego złego działania na rzecz człowieka. Jest on lekarzem par excellence, zajmującym się chorobami spowodowanymi przez zło, „chirurgiem”, który wie jak je wykorzenić, walczyć z nimi i zapobiegać ich powstawaniu.

W wywiadzie udzielonym dla Renzo Allegri, który został opublikowany w „Posłańcu Św Antoniego,” dziesięć lat temu, o. Amorth stwierdza:
„Nigdy nie myślałem, że będę powołany przez Kościół do przeprowadzenia tak trudnej misji. Ugo Poletti przysłał mi mandat, gdy był wikariuszem diecezji rzymskiej i przewodniczącym Włoskiej Konferencji Biskupiej (CEI). Na szczęście, na początku byłem pomocnikiem jednego z największych egzorcystów, który kiedykolwiek istniał, ks. Candido Amantiniego, świętego człowieka, którego proces beatyfikacyjny miał być otwarty. Był egzorcystą w Rzymie przez trzydzieści sześć lat i był niesamowitym nauczycielem „.

Renzo Allegri pisze: „Trudno umówić się na spotkanie z o. Amorthem, zwłaszcza gdy nie ma on wolnej chwili. W tym wywiadzie udało mu się poświęcić kilka godzin w czwartek rano, ale nawet podczas naszej rozmowy, otrzymywał telefony od ludzi z całego świata, którzy potrzebowali jego pomocy. To niesamowite – mówi – zobaczyć, jak wiele osób poszukuje egzorcysty, a niestety niewielu jest kapłanów, którzy są w stanie im pomóc. Przez kilka stuleci Kościół przeoczył posługę egzorcyzmu „.

„Przemawia z determinacją. Jego wiara jest niezachwiana, oparta na Piśmie Świętym i nauczaniu Kościoła. Posiada głęboką znajomość omawianych tematów, opartą na wieloletnim doświadczeniu: <<Sądzę, że przeprowadziłem ponad 70.000 egzorcyzmów w moim życiu. Zostałem powołany do zmagania się każdego dnia z problemami ludzi, którzy cierpią fizycznie, psychicznie i duchowo. Te problemy są wywołane przez szatana. Czasami są one tak poważne, że prowadzą do samobójstwa czy śmierci. Denerwuje się wobec kapłanów, którzy okazują się sceptyczni, obojętni lub kiedy uważają, że te problemy są owocem wyobraźni lub obsesji. Współczesna kultura religijna, nie negując istnienia szatana i innych aniołów zbuntowanych, ma tendencje do zmniejszania ich wpływu na ludzi. Zdyskredytowanie tego wpływu jest niemal obowiązkowe i jest uważane za znak mądrości. Ta mentalność, która jest całkowicie błędna, jest powszechna nie tylko wśród świeckich, ale także wśród księży, teologów, a nawet biskupów, a jej konsekwencje są daleko idące.>> „

Dla o. Amortha, diabeł jest bardzo realny. We włoskim dzienniku La Republika powiedział, że diabeł to „czysty duch, niewidzialny. Ale objawia się poprzez bluźnierstwa i ucisk osoby, którą opętał. Może on pozostać w ukryciu, mówić w różnych językach, przemienić się, lub wydać się przyjemnym. Czasami robi sobie ze mnie żarty. „

Ojciec Amorth powiedział, że czasami potrzebował sześciu lub siedmiu pomocników, aby przytrzymać osobę opętaną. Opętani często wyli, krzyczeli, jak i wypluwali gwoździe lub kawałki szkła – które przetrzymywał w torbie. „Dosłownie wszystko może wydobyć się z ust opętanych – kawałki żelaza długości palca, ale także płatki róż.”

Miał nadzieję, że każda diecezja będzie miała swojego stałego rezydenta egzorcystę. W Prawie kanonicznym każdy kapłan może wykonywać egzorcyzmy, ale w praktyce są one realizowane przez kilku wybranych przeszkolonych w obrzędach egzorcyzmów. Ojciec Amorth był jednym z watykańskich urzędników, którzy ostrzegali, że JK Rowling w Harrym Potterze dokonała „fałszywego podziału między magią czarną i białą.” Odnośnie zaś do filmu „Egzorcysta” z 1973 r., o. Amorth uważa, że chociaż jest on miejscami przesadzony, to zasadniczo przedstawia on „dokładny” obraz opętania.

W swoim czasie o. Amorth poznał Medziugorje. On nazwał to miejsce „wielką fortecą przeciw szatanowi.” We wrześniu 2011 r. wypowiadał się dla Radia Maryja, o orędziu Najświętszej Maryi Panny, z 25 sierpnia 2011 roku, kiedy to powiedziała:
„Drogie dzieci! Dziś wzywam was, abyście się modlili i pościli w moich intencjach, bowiem szatan chce zniszczyć mój plan. Zaczęłam tu od tej parafii i wezwałam cały świat. Wielu odpowiedziało, ale jest wielu [ludzi], którzy nie chcą ani usłyszeć ani przyjąć mojego wezwania. Dlatego wy, którzy powiedzieliście TAK bądźcie silni i zdecydowani. Dziękuję, że odpowiedzieliście na moje wezwanie. „

„Jak gorzkie, jak gorzkie było ostatnie orędzie Matki Bożej z Medziugorja w dniu 25 sierpnia. Wielu z nich odpowiedziało, ale istnieje ogromna liczba tych, którzy nie chcą słuchać lub przyjąć Jej wezwania” o. Gabriele Amorth pierwszy skomentował.

„Popatrz teraz, to jest bardzo frustrujące, ta równowaga. Ponad trzydzieści lat! Ponad trzydzieści lat! Teraz, jeśli to poganie, nie słuchają słów Matki Bożej, to mogę zrozumieć. Ale jeśli jesteś chrześcijaninem, to jest niewybaczalne. Bądź chrześcijaninem!”

„Ewangelia jest taka oczywista. Mówi nam, jak odróżniać! Po owocach poznacie drzewo! Już trzydzieści lat, jak Medziugorje dało nam owoce, które są ostatecznie wspaniałe! Spowiedzi, nawrócenia, powołania, łaski wszelkiego rodzaju! Przez ponad trzydzieści lat!”- przypomniał egzorcysta we włoskim Radio Maryja.

„W Starym Testamencie, Bóg wysłał proroków, aby ostrzec przed zdradą narodu żydowskiego. Teraz, po to by ostrzec przed zdradą ludu chrześcijańskiego, również kapłanów, Bóg zsyła nam Jego Matkę! To już trzydzieści lat! Czy to możliwe, że ludzie nadal nie słyszą? A co do tych, którzy uważają siebie za inteligentnych mówiąc, że poczekają na zatwierdzenie przez Kościół? Są głupcami! ” – powiedział o. Gabriel Amorth.

W innym filmie „Egzorcysta – Moje spotkanie z Gabrielem Amorthem” Dominika Tarczyńskiego, ojciec Amorth wypowiada się na temat jednego z głównych wezwań Matki Bożej jak również wezwań biblijnych – modlitwy i postu:

za: http://medjugorje.org.pl

Ten wpis został opublikowany w kategorii Wydarzenia i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

56 odpowiedzi na „Egzorcysta ojciec Gabriel Amorth stosuje bardzo mocne słowa wobec tych, którzy ignorują Medziugorje, wielką fortecę przeciwko szatanowi!

  1. olo13jcb pisze:

    Sam dostąpiłem kiedyś podobnej łaski jak ks. Jarosław Cielecki…..

    Miało to miejsce w Sanktuarium Matki Bożej Wspomożenia Wiernych w Przyłękowie http://salezjanie.pl/przylekow/sanktuarium .
    Jest tam również cudowne źródełko. Po jednym z czuwań, które mają miejsce od maja do października, przełamałem się wewnętrznie przebaczyłem moim najbliższym z serca, którzy mnie i moja żonę dość mocno skrzywdzili. Po czuwaniu, każdy podchodził do źródełka aby napić się ów wody.
    W darze od Naszej ukochanej Mamy Niebieskiej otrzymałem dar zapachu i smaku cudownej wody.

    Zapach taki, jakby w tym jednym momencie wszystkie róże świata były w tym jednym miejscu, w tej wodzie,
    a smak takiej słodyczy, który był nieporównywalny z żadnymi dostępnymi smakami słodkości na świecie…

    Mamo dziękuje za ten dar 😀
    Zdrowaś Maryjo łaski pełna… 😀

    Pokój i Dobro :)

  2. mariaP pisze:

    4 marca widzący Ivan uczestniczył w spotkaniu modlitewnym na stadionie „Malvinas Argentinas” w Buenos Aires. Stadion zapełniło 5. 500 wiernych. Nabożeństwo podobnie jak w Medziugorje rozpoczęło się od modlitwy różańcowej w czasie, której widzący miał objawienie Matki Bożej .
    W czasie, kiedy widzący rozmawiał z Matką Bożą panowała absolutna cisza.
    Msza św. współkoncelebrowana przez wielu kapłanów.

    Po końcowym błogosławieństwie Ivan powiedział świadectwo mówiąc o głównych przesłaniach,
    które Najświętsza Panienka daje w Medziugorje.
    Na zakończenie opisał objawienie i przekazał orędzie, które Matka Boża dała tego dnia;
    Ivan powiedział,
    że na zakończenie objawienia Matka Boża modliła się nad wszystkimi obecnymi …

    osobno modliła się za wszystkich Kardynałów obecnych w Watykanie na modlitwie…

    Orędzie Matki Bożej z 4 marca 2013 roku (Buenos Aires, Argentyna)

    „Drogie dzieci, dzisiaj wzywam was do otwarcia się na modlitwę.
    Dzieci, żyjecie w czasach, kiedy Bóg udziela wam wielkich łask,
    ale wy nie umiecie tego wykorzystać.
    Troszczycie się o wszystko inne oprócz waszej duszy i waszego życia duchowego.
    Przebudźcie się z tego męczącego świata,
    z męczącego snu waszej duszy i z całą mocą powiedzcie Bogu TAK.
    Zdecydujcie się na świętość i nawrócenie.
    Drogie dzieci, ja jestem z wami i wzywam was do doskonałości i uświęcenia duszy oraz wszystkiego co czynicie. Dziękuję, że odpowiedzieliście na moje wezwanie.”

    Tłumaczenie z języka chorwackiego.
    medjugorje.republika.pl/

  3. trads pisze:

    KKK 67: W historii zdarzały się tak zwane objawienia prywatne; niektóre z nich zostały uznane przez autorytet Kościoła. NIE NALEŻĄ ONE JEDNAK DO DEPOZYTU WIARY. Ich rolą nie jest „ulepszanie” czy „uzupełnianie” ostatecznego Objawienia Chrystusa, lecz pomoc w pełniejszym przeżywaniu go w jakiejś epoce historycznej. Zmysł wiary wiernych, kierowany przez URZĄD NAUCZYCIELSKI KOŚCIOŁA, umie rozróżniać i przyjmować to, co w tych objawieniach stanowi autentyczne wezwanie Chrystusa lub świętych skierowane do Kościoła.
    Wiara chrześcijańska nie może przyjąć „objawień” zmierzających do przekroczenia czy poprawienia Objawienia, którego Chrystus jest wypełnieniem. Chodzi w tym wypadku o pewne religie niechrześcijańskie, a także o pewne ostatnio powstałe sekty, które opierają się na takich „objawieniach”.

    Nieomylny urząd nauczycielski Kościoła tworzą: papież, jako następca św. Piotra, i zjednoczeni z nim biskupi, jako następcy apostołów, a niestety nie egzorcysta (choćby najlepszy).

  4. Czującymocetegoświata pisze:

    Na temat Medjugorie zdania są różne….
    Najważniejsze jest ojawienie Chrystusa. Choć mogą być objawienia inne – maryjne, choć są one kontrowersyjne, kazdy musi rozsadzić.
    Nawrócenie to dla nas dziś najtrudniejsze i najważniejsze zadanie o to wszystko się rozbija…
    Bez nawrócenia jestesmy słabi w wierze.

    • Franek pisze:

      Oj różne są zdania ale po owocach poznacie a takim dobrym widocznym owocem w Medziugorje są dłuuugie kolejki do konfesjonałów i adoracja Jezusa kto chce na kolanach.

  5. Magdalena-Zofia pisze:

    „(…) Bóg zsyła nam Jego Matkę! To już trzydzieści lat! Czy to możliwe, że ludzie nadal nie słyszą? A co do tych, którzy uważają siebie za inteligentnych mówiąc, że poczekają na zatwierdzenie przez Kościół? Są głupcami! ”
    – GŁUPCAMI – tak, dokładnie TAK.
    Już zaczynam słyszeć, jak to co niektórzy wykorzystają tę wypowiedź wedle własnego „widzi mi się”, że to niby nie chrześcijańskie, tak nazywać bliźnich itp. – to ja już teraz mówię:
    – to właśnie jest na wskroś chrześcijańskie i nie ma co się spodziewać, że będziemy głaskani po główkach. Rodzic dla dobra swojego dziecka, nie pogłaszcze go po głowie za to, że ten narozrabiał, ale powie wprost – to jest złe, nie rób tego więcej …, nie czekaj, aż dorośniesz, już teraz się popraw i zrozum swój błąd.

  6. ula pisze:

    portal frondy zamiescil artykul gdzie jakis ksiadz (nie pamietam nazwiska) uważa Medjugorie za diaboliczne… fronda chyba skreca w lewo?

    • wobroniewiary pisze:

      My spokojnie czekamy na opinię Watykanu a to że tam byłam, modliłam się, klęczałam na adoracji odmówiłam dziesiątki dziesiątków Różańca, brałam udział w codziennej Eucharystii – nie uważam za diaboliczne.

  7. Michał pisze:

    Serce Medjugorie bije dla tych dla których ma bić. Nie denerwuj się Magdaleno-Zofio. Oni nie kochają, bo nic nie czują. a skoro nie czują i nie rozumieją, czekają na przepisy. Podobnie było u faryzeuszów i uczonych w piśmie. Problem u nich był tylko jeden zasadniczy…. cytowali, a nie rozumieli, bo nie kochali.

  8. p.s. pisze:

    Pytania 61, 62. i odpowiedzi.

    • wobroniewiary pisze:

      60. Czy widać paznokcie?
      Widać częściowo.

      61. Jakie są – jakiego koloru?
      Normalnego koloru – białe jak śnieg.

      62. Czy widzieliście nogi Matki Bożej?
      Nie – nigdy – zawsze są przykryte suknią.

      Paznokcie normalne, a to że nóg nie widać to nie znaczy że tam są KOPYTA!!!
      ZROZUMIAŁEŚ???

  9. Michał pisze:

    p.s. … przyznam, że nie znałem tego opisu. Ale zadaj sobie pytanie komu może być c on potrzebny i do czego? W moim sercu nasza Niebieska Mama jest piękna i delikatna. I to mi wystarcza zupełnie. Wiem, tez, że jest kwintesencja kobiecości. Jest druga Ewą, która wykonała wolę naszego Ojca i naprawiła błąd pierwszej Ewy. Jest też naszym Niebieskim Wodzem, która miażdży głowę Starodawnemu Wężowi. Więc, co chcieć więcej?

  10. Anna pisze:

    Fra Slavko Barbarić rozmawia z kardynałem Ratzingerem podczas spotkania kapłanów w Linz, gdzie zeszło się ponad 300 księży , którzy rozmawiali o doświadczeniach spowiadania w Medjugorju. Fra S.B. s kardynałem R. prowadził dluższą rozmowe a to właśnie o Medjugorju. Fra S.B. z wielką wtedy odpowiedzialnościę powiedział, że Ratzinger tak oto się wyraźił do tej sprawy: …Kościół nie chce nic uguszać, co przynosi dobre owoce duchowe. Ale jeśli chodzi o objawienia, podkreślił, że nie może powiedzieć ani tak ani nie. Dlatego też komisja konferecji biskupów dalej będzie kontynuować w swej pracy….
    Kardynał Ratzinger rozmawiał o Medjugorju i w 1991, wtedy też ogłosił bliskie rozwiązanie sprawy Medjugorja i że zachowa sobie w kazdym przypadku Medjugorje statut miejsca pielgrzymowania jakóż to miejsce modlitwy.

    Proszę zrobić z tego zdjęcie:)

  11. Michał pisze:

    Piękność naszej Mamy powinno się wyczuwać wewnętrznie poprzez ducha. Wtedy nic nie zmąci tej więzi, tego obrazu. Nie zmąci żaden zewnętrzny opis.

    Anno, o. Slavko Barbarić był prawdziwym kapłanem. On więcej uczynił, niż niejeden kapłan powiedzieł

    • olo13jcb pisze:

      Dodam jeszcze jak kto by miał wątpliwości z Kim ma do czynienia,
      to niech uczyni tak jak o.PIO podczas jednej ze spowiedzi kiedy miał do czynienia z wybitnie inteligentnym penitentem którym okazał się Szatan,
      Kazał mu powiedzieć:
      Niech żyje Jezus – to jeszcze rogatemu z oporami przez gardło przeszło
      Niech żyje Maryja – już go nie było… 😉

  12. mariaP pisze:

    Można było uniknąć także niewoli babilońskiej,
    jeśli posłuchano by tego co mówił prorok Jeremiasz:
    „Jeśli wyjdziesz naprzeciw tego władcy szukając pokoju,
    oszczędzi ciebie,
    miasto,
    twoich synów
    i twój naród.
    Ale jeśli nie wyjdziesz mu naprzeciw, lecz będziesz z nim walczył,
    zostaniesz pobity..”
    Wszystko zostało wyraźnie powiedziane,
    ale Izrael nie posłuchał.

    A teraz
    Bóg przemawia do nas aż przez swoją Matkę.

    Wtedy, w Starym Testamencie wzywał ich przez proroków;

    w Nowym Testamencie przede wszystkim przez Jezusa,
    przez nauczanie Kościoła
    i przez wielkie objawienia Maryjne.

    http://ksadam.wordpress.com/2010/10/26/komentarz-o-gabriela-amortha-do-oredzia-z-25-08-2010/#more-707

    W Ewangelii Łukasza Jezus, mówiąc o znakach czasu,
    zachęca
    do używania własnego rozumu:

    „Obłudnicy, umiecie rozpoznawać wygląd ziemi i nieba,
    a jakże obecnego czasu nie rozpoznajecie?
    I dlaczego sami z siebie nie rozróżniacie tego,
    co jest słuszne?”
    (Łk 12, 56-57).

    Matka Jezusa mówi do nas nieprzerwanie od 30 lat,
    dokonuje przemiany ludzkich serc i nawróceń.
    Czy tego nie widzicie,
    czy też
    nie chcecie widzieć?

    http://ksadam.wordpress.com/2011/10/01/refleksja-ojca-gabriela-amortha-30-lat-medziugorja/

    • Maria z Warszawy pisze:

      Kochani
      Objawienia według mnie mają nam otwierać nasze niewidzące oczy i niesłyszące uszy.Ukazać nam życiowa doniosłość Ewangelii. „Objawienia bardziej dotyczą nadziei niż wiary” mówił św. Tomasz z Akwinu. Objawienia przypominają bliskość Ewangelii, jej potęgę.Objawienia mają swoja rolę do spełnienia i powinny być własciwie zrozumiałe i przyjęte z radością jako Boża łaska i światło wśód nocy wiary. Jeżeli Bóg zatroskany naszą niedbałością wysyła nam swego Syna lub Matkę Bożą żeby przypomnieć nam to o czym zapomnieliśmy, by nas nawrócić , wprowadzić w historię zbawienia- to jest to Dobra Nowina i może być bardzo pilną nowiną, szczególnie gdy świat jest na zakręcie. Pamiętajmy, że objawienia są bardzo częste w Piśmie Świętym, od Abrahama po Mojżesza
      i proroków Matka Boża św. Józef prowadzeni byli przez objawienia prywatne. Pan Jezus też miał objawienia. Sam się objawił po zmartwychwstaniu. Objawienia mieli Apostołowie. Biblia przestrzega przed fałszywymi prorokami, ale zapowiada też systematyczne prześladowanie proroków, które doprowadzi do ustania proroctw i funkcji proroczej w narodzie Bożym, ze szkodą dla niego.

      • malina pisze:

        Teraz prześladowane są objawienia z Medziugorje, aby nie szukać daleko to niejaki Zenobiusz zdaje się być etatowym opluwaczem Medziugorje posuwając się nawet do tego że Gospę, Królową Pokoju nazywa „zjawą” a jednocześnie chmury nad swoją chałupą „aniołami”. Kopiuje z tej strony komentarze tylko po ty by kpić z ich autorów by kpić z Maryi. a ma się za takiego gorliwego katolika jedynego prawdziwego obrońcę wiary, pod Krzyżem na Krakowskim nazywaliśmy takich „prawdziwkami”. Zastanawiam się tylko co pan Zenobiusz zrobi kiedy Kościół powie Medziugorje jest OK czy dalej będzie tak bluzgał jak do tej pory?
        Powiem jeszcze tylko podobnie jak Olo lecz się zenobiuszu na nogi bo na głowę to już za późno ja ze swojej strony mogę ci obiecać jedynie a może aż modlitwę i życzę ci pielgrzymki do Medziugorja i tej wspaniałej na kolanach Adoracji Pana Jezusa tam w Medziugoje na tych drobnych kamyczkach, kto był to wie o czym mówię.
        I ten Różaniec w wielu językach czy ja muszę znać 15 języków by się modlić mogę w tym czasie w swoim ojczystym języku i to jest piękne, ale Zenobiusz tego nie rozumie i jeszcze przecież można odmawiać tylko po Polsku np. przy wyjściu na Podbrdo.

      • Franek pisze:

        Malina jesteś sławna trafiłaś do alei zasłużonych:)

  13. Michał pisze:

    Oprócz pychy, to racjonalizm zabija miłość w naszym Kościele. Dlatego nie słyszą głosu naszej Matki.
    Jedna uwaga… jak można na każdej Mszy Św. mówić.. „wierzę w Ducha Świętego, Święty Kościół Powszechny..” i równocześnie zamykać się na głos tego Ducha – świadectwo Jego wybranej duszy. Jak można np. nie otworzyć drzwi Kościoła Glorii Polo, która z woli Pana przekazuje śswoje świadectwo. Doprawdy, nie wiem o co w tym wszystkim chodzi..

  14. Franek pisze:

    A co będzie jeśli Kościół wypowie się negatywnie o Medziugorje?
    Pytam bo sam w te objawienia wierzę.

    • wobroniewiary pisze:

      Adminka już ponad 20 lat jest duchową córką o. Pio a ja przy niej od dwóch lat również zgłębiam cnoty tego Świętego w tym POSŁUSZEŃSTWO odpowiedź jest jasna będziemy posłuszni Kościołowi a Medziugorje pozostanie miejscem modlitwy.
      Podobnie jest w Licheniu objawienia nie zostały dotąd uznane przez Kościół a jaka piękna jest tam bazylika i ile jest tam modlitwy.
      Czy ludzie przestali przyjeżdżać do Lichenia? wręcz przeciwnie.
      Któż jak Bóg.

  15. Patriota i katolik pisze:

    @malina
    Zenobiusz swego czasu bardzo wspierał Medjugorje i ostro go bronił. To zapewne opd czasu jak ks. Adam ostrzegł przed mieszanką new age i przed orgonitami jego spojrzenie zmieniło ise o 180 stopni.
    Popatrz:
    GC powiedział/a
    Wrzesień 14, 2012 @ 21:12
    Garabandal i Medjugorie zawierają tyle kwestii podejrzanych i niepewnych, że zamiast koncentrować swoją uwagę na nich, powinniśmy wiernie trwać przy Fatimie i konsekwentnie wprowadzać prośby Maryi, Matki Kościoła, w życie. Nie ma pewności, że właśnie na tym polega plan Złego, żeby odciągnąć dusze od prawd fatimskich. Bądźcie roztropni!

    A Zenobiusz na to:
    zenobiusz powiedział/a
    A nie sadzisz ,że to kontynuacja,od czegoż to niby odciągają.
    Pogłębiają najwyżej zrozumienie Bożego Miłosierdzia i Sprawiedliwości.
    Nie o to chyba chodzi “nieprzyjacielowi”,
    Medjugorie,ponad 330,000 udzielonych Komunii w zeszłym miesiącu
    ponad 8000 kapłanów koncelebrujących Mszę ,zaiste sukces “złego “

    tak było jeszcze we wrześniu , jak widać nie tylko kobieta zmienną jest ;)”A tylko głupi się nie gapnie od kiedy to nagle zaczęło mu wszystko co jest tutaj przeszkadzać więc szkoda na niego czasu, co sieje to i zbierze!

  16. Pingback: To już 32 lata jak Matka Boża objawia się w Medziugorje – świadectwo ks. Jarosława Cieleckiego, dyrektora Watykańskiego Serwisu Informacyjnego | W obronie Wiary i Tradycji Katolickiej

  17. Ewa pisze:

    Obiektywnie i z „otwartym umysłem”. Jeśli decyzja będzie pozytywna, również uwierzę w Medjugorie. Po prostu może lepiej odrzucić wiele niepewnych objawień niż dopuścić choć jedno fałszywe ;D A dopóki Kościół nie zajmie oficjalnego stanowiska, zostawić to miejsce w spokoju, wstrzymać się z zaufaniem. Wezwanie do nawrócenia i tak trzeba realizować, niezależnie od jakichkolwiek objawień. Widzę, że ludzie (również katolicy) jeżdżą do Medjugorie z ciekawości, również po to, by oglądać cuda. (mnie też to pociągało, jedyne znane mi miejsce na świecie, gdzie można mieć nadzieję, że coś tak niesamowitego się zobaczy, ale w porę zmądrzałam) Owszem, nawracają się, ale na Boga czy na Medjugorie? Czy gdyby ostateczna decyzja Kościoła była negatywna, to zdołaliby się z tym pogodzić i to przyjąć, czy ich wiara ostatecznie by się załamała? I TO jest dopiero ciekawe. NO WŁAŚNIE. Bo jeśli za ‚objawieniami’ ukrywa się diabeł, czy nie o coś takiego mogłoby mu chodzić z tymi nawróceniami? Pomyślmy. Hipotetycznie.
    Światowy fenomen Medjugorie, miliony ludzi… Tysiące osób dotąd niewierzących, którzy widzieli cuda lub o nich słyszeli, przejętych atmosferą miejsca, uczuciami nawraca się… Później okazuje się, że to co widzieli i o czym słyszeli OD POCZĄTKU było kłamstwem, a uczucia złudne. Jeśli wcześniej nie znaleźli innego oparcia dla swojej wiary, to czy nie mogą zupełnie zwątpić? I jeśli ich Bóg będzie próbował później przyciągnąć do siebie, na wszystkie sposoby, to mogą już nie zaryzykować zaufania i nie powiedzieć mu „TAK”, już nie uwierzyć w jego istnienie, „uodpornić” się na łaskę, zupełnie ją zanegować. Bo jeśli tak ‚wielkie’ i ‚niepodważalne’ cuda okazały się fikcją, to skąd pewność, że cała reszta też nią nie jest (z istnieniem Boga, ze Zmartwychwstaniem itd. włącznie)… Wtedy ci ludzie mogą być zgubieni i TO będzie sukces szatana. Bo o wierzących on nie dbał, byli wierzący „przed” Medjugorie i dlatego nimi pozostaną, do nich on raczej nie ma w ten sposób przystępu. RACZEJ. Bo co może stać się z osobami, które nie zniosą prawdy o tym, że objawienie jest fałszywe i się zbuntują? (rozumiem, że „wobroniewiary” tego nie zrobi, ale inni?). Więc zły duch więcej zyskałby niż stracił. Poza tym, mogłoby też chodzić o odwrócenie uwagi od Fatimy. Z tych powodów „Medjugorie” naprawdę może się okazać niebezpieczne.

    • Maggie pisze:

      Kochana Ewo, nie bądź bardziej papieska niż sam papież. Mjedjugore to co innego NIŻ herezje mbm, a nawrócenia to NIE od szatana pochodzą. Jemu akurat na nawróceniach i prawdziwej religijności (w tym) mjedjugorskiej (!) nie zależy.

      Można być sceptycznym … ale swego rodzaju krytyczne potępianie (!) tych, którzy się nawrócili, czy ożywili swoją wiarę .. to coś nad czym powinnaś się dooobrze zastanowić.

      Watykan nie potępił Mjedjugorie, więc i Ty bądź ostrożniejsza w sądach i osądach, tak samo jak chcesz być ostrożną z uznaniem czegoś.

      • Ewa pisze:

        W którym miejscu potępiłam kogokolwiek? ;D Ludzie, zanim zaczniecie coś pisać, pomyślcie, poczytajcie. Już sam wasz brak obiektywizmu zwiastuje nie najlepiej o całej sprawie. Piszę jak teoretycznie może być, nie jak jest naprawdę. Sama BARDZO WIERZYŁAM w Medjugorie, do czasu. Byłam (i chyba wciaż jestem) daleko od Boga, choć w niego wierzę i się staram, a miałam nadzieję, ze może tam uzyskam łaskę nawrócenia, zbliżenia do Niego😉 Później zaczęłam się interesować całą sprawą i zrozumiałam, ze człowiek ma też rozum, nie tylko serce i może to lepiej nim się kierować. NIKOGO nie potępiam. Zwracam uwagę na możliwości. Jestem prostym człowiekiem, piszę jak to wszystko sama odbieram (na razie). I NA PEWNO nie stawiam się na równi z papeżem, ani z nikim, tylko piszę, że dopóki nie ma 100% potwierdzenia od Kościoła o autentyczności tego czegoś, to wolę sobie darować, dla własnego dobra. Piszę też, że jeśli decyzja Kościoła będzie negatywna, to opinia żadnego egzorcysty nie będzie już miała znaczenia, choćby to był święty człowiek (każdy człowiek nawet najświętszy może ię pomylić) Piszę, że przydałoby się podchodzić do tego wszystkiego OSTOŻNIE. Czy nie mam racji? Napisałam, że chodzi o HIPOTETYCZNĄ MOŻLIWOŚĆ. Albo nie zrozumieliście co czytacie, albo nie wykazujecie woli zrozumienia. Ludzie, trochę opanowania, proszę. My jesteśmy dorośli, jesteśmy chrześcijanami i to właśnie po nas chyba należy się spodziewać, ze nie będziemy atakować innych ludzi za ich zdanie grzecznie wyrażone na forum, bo to jest dla wszystkich, również tych o odmiennych poglądach niż Wasze. Zastanówmy się nad sobą, proszę. Wy możecie mieć inne zdanie, ale ja mam własne. Nie muszę wierzyć w te objawienia, to nie jest dogmat wiary. Trochę spokoju życzę😉

        • wobroniewiary pisze:

          Uważajmy co czytamy o Medziugorje bo wiele tych opracowań jest tylko po to aby Medziugorju zaszkodzić, nie mają nic wspólnego z prawdą.
          Tutaj trzeba modlitwy, pokoju i pokory w oczekiwaniu na decyzję Stolicy Apostolskiej a po ogłoszeniu wyników badań, posłuszeństwa tak z jednej jak i drugiej strony sporu o Medziugorje. Ja te pseudo opracowania „naukowych głów” już dawno wsadziłem do kosza, tylko ostateczny głos Kościoła się liczy i na niego czekam z ufnością, nie ważne kiedy on będzie.
          Też raz byłem w Medziugorje jako pielgrzym nie turysta biegający za sensacjami, ważne po co tam jedziemy i z jakim nastawieniem.
          Admin.

        • Nika pisze:

          „wobroniewiary” to działa też w drugą stronę. Zdecydowałam, że nie mogę uwierzyć w te objawienia, dopóki nie zostaną jednoznacznie potwierdzone. Jeśli jest choć cień podejrzenia, to cała sprawa nie może na razie (dla mnie) przejść.

        • wobroniewiary pisze:

          Najważniejsze, że nikt Cię nie zmusza ani przez to nie potępia.
          Nie musisz wierzyć, naprawdę:)
          Ważne, abyś wierzyła w jedynie ważne Objawienie czyli w Pismo Święte❤

    • Maria z Warszawy pisze:

      Oj Ewo, Ewo prawdziwa z ciebie córa Ewy. Czy możesz mi odpowiedzieć a co by było, gdyby od początku uwierzono i wykonano to co było mówione w La Salette, Fatimie? Tam czekano i…..Poza tym już słyszałam negatywne oceny ze strony ludzi Kościoła w tej sprawie. Dla mnie bardziej wiarygodne są owoce, ot choćby spełniona przepowiednia o wojnie, rozmnożenie jedzenia w czasie wojny. Może zastanów się nad słowami „błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli”

      • wobroniewiary pisze:

        To nie ja, i jeśli już to dla mnie najważniejsze jest to, że widzący są posłuszni i nie uciekają z Kościoła i sami zapowiedzieli, że poddadzą się opinii Kościoła w 100% posłuszeństwie, a teraz sprawę bada Watykan i leży to w gestii Papieża a nie bpa miejsca

      • Moni pisze:

        ale to „nie widzieli, a uwierzyli” odnosiło się do Objawienia Jezusa:) nie do objawień prywatnych. a jeśli Medjugorie jest prawdziwe, to Matka Boża nie może obrazić się za ostrożność w ich uznaniu. w historii żadnych prawdziwych objawień nigdy tak nie było. Bóg skoro chciał by były uznane to działał w ten sposób, by nie było sprzeczności między treścią objawień a Ewangelią i po jakimś czasie doprowadzał do ich uznania. Pan Jezus ukazujący się św. Faustynie zawsze kazał jej uzależniać wykonywanie jego poleceń od decyzji spowiednika. a historia z Medjugorie jest jakaś dziwna, pomimo nawróceń. wystarczy by jeden owoc był zły.

        • wobroniewiary pisze:

          Mam tylko jedną prośbę, zarzucając innym grzechy – jak sama postępujesz

          Zdobądź się Niko, Moniko, Ewo i jak tam jeszcze na swój jeden głos:)

          Zapewniam cię, że to zło można opanować, też kiedyś podobnie dobijałam się swoich prawd😀

        • Nika pisze:

          Otrzymałam dwa imiona: Ewa Monika😉 A Nika to skrót od Moniki, którego często używam. oba imiona lubię tak samo i dlatego piszę w ten sposób. nie miałam pojęcia, ze komuś to przeszkadza

        • wobroniewiary pisze:

          Nie przeszkadza, tylko tworzy wrażenie, że 3 osoby popierają tę samą linię myślenia

        • Maria z Warszawy pisze:

          Moni (czy jakkolwiek się jeszcze nazwiesz), czy możesz mi odpowiedzieć wobec tego, co byłoby gdyby nie uwierzył Noe, Abraham, Mojżesz. Czy możesz mi odpowiedzieć co stałoby się z nami, gdyby nie uwierzyła Maryja? Przecież mogła odpowiedzieć poczekaj Panie, jestem tylko dziewczyną, zapytam co o tym sądzą uczeni w piśmie, kapłani, rodzice……….., gdyby nie uwierzyli Apostołowie . Właśnie przez wiarę zostaliśmy usprawiedliwieni.

    • Nika pisze:

      Wciąż pamiętam historię objawień z Garabandal. Nie zostały uznane (ale nie wiem, czy odrzucone, czy sprawa jest jeszcze w toku). Św. Ojciec Pio opowiadał się za ich prawdziwością. a przecież te dziewczyny doznały objawienia tuz po tym jak dokonały kradzieży i wracały z miejsca zdarzenia. wiec co myśleć?

      • wobroniewiary pisze:

        Co myśleć?

        żePan Bóg nie ma względu na osobę:)
        Że na I papieża wybrał Piotra,który Go wpierw 3 razy zdradził,
        że Pan objawił się po Zmartwychwstaniu Marii Magdalenie, która była jawnogrzesznicą mającą w sobie 7 złych duchów

        I tak dalej… i tak dalej….:)

  18. Ewa pisze:

    Dobrze, to inaczej. Przecież każdy i zawsze może odpowiedzieć na wezwanie do nawrócenia, niezależnie od tych objawień. A ks. Amorth wydaje się sugerować, że jest inaczej. Co złego ma być w tym, że ktoś w nie nie wierzy, ale z Bożą łaską się nawraca? Św. Jan od Krzyża pisał, że szatan cieszy się, gdy ludzie oczekują objawień prywatnych. Takie (nie)nowe „Jeśli nie zobaczę, nie uwierzę”. Jakby bez uczestnictwa w objawieniach prywatnych wiara nie była możliwa. Chyba nie można oceniać innych na podstawie tego, czy wierzą w niepotwierdzone objawienia, czy nie. Warto dodać, że chodzi o samą prawdziwość lub nieprawdziwość Medjugorie, a nie zawarte w tym wezwanie do nawrócenia, które TRZEBA realizować. Matka Boża naprawdę nie dozna obrazy, jeśli z ostrożności ktoś wstrzyma się z uwierzeniem w to, że to ona sama, we własnej osobie pojawia się w tym miejscu, jeśli tylko ten człowiek się nawraca. Przecież i Pan Jezus w objawieniach św. siostry Faustyny („Dzienniczek”) nie gniewał się, gdy duchowni je kwestionowali, mieli wątpliwości, wręcz przeciwnie, nakazywał świętej bezwzględne posłuszeństwo spowiednikom i cieszył się, jeśli to im była posłuszna, jako jego sługom i pośrednikom. I w ten sposób potwierdził swoją wolę. Ludzie przez tyle lat czekali na uznanie tamtych objawień Faustyny. Chociaż nie mogli być wcześniej zupełnie pewni, to nie przeszkadzało im to w uwielbianiu Bożego Miłosierdzia, przyjmowali te prawdy, bo były zgodne z Ewangelią. Temat Medjugorie w moim życiu zakończyłam wprawdzie kilka lat temu, ale ten tekst naprawdę mnie poruszył i zaskoczył, bo bardzo szanuję zdanie ks. Amortha. Jest wybitnym kapłanem i mądrym człowiekiem. Nie podoba mi się tylko bezwzględne narzucanie innym wiary w Boskie pochodzenie tych wydarzeń pod „groźbą” grzechu, zanim to zostanie oficjalnie potwierdzone. Niewybaczalne jest jedynie nieuwierzenie w Objawienie Jezusa. Wszystkie objawienia prywatne mają w sobie TYLKO to, co w nim już zostało powiedziane. Jak więc można mówić, że jeśli ktoś nie wierzy w Medjugorie, nie jest chrześcijaninem? Jeśli Medjugorie jest prawdziwe, to przecież te same prawdy są w Ewangelii, a w tą ci ludzie, do których są adresowane te ostre słowa ks. Amortha przecież wierzą. Więc czy ma on prawo, do kwestionowania tego, że są chrześcijanami, skoro wierzą w Słowo Boże? Przyjmuję oczywiście wezwanie do nawrócenia. Nie uważam się za „inteligentną”, ale też chyba nie jestem skończonym „głupcem”:) Jako, że nikt tak do końca nie jest, bo przecież każdy otrzymał dar rozumu.

    • Maggie pisze:

      Ewo, wszystko można, bo masz wolną wolę i od Ciebie zależy za czym, czy za kim pójdziesz.

      Ks.Amorth jest doświadczonym egzorcystą, jest kapłanem, więc nie atakuj Go (nawet grzecznymi słowami) tak … jak ten, z którym walczy od lat. Gdyby nie był dobrym kapłanem, czy głosił kłamstwa, to złe duchy nie słuchałyby i ignorowałyby jego posługę. Nie miej do księdza pretensji ani żalu, bo nic złego nie czyni, ale wręcz przeciwnie wypędza zło i niech ta wiedza będzie punktem zaczepienia dla Ciebie – punktem do przemyśleń.

      Do jakiejkolwiek (!) wiary nie można zmusić, bo wiara jest wiarą … Odrzucić, zaś można wg rozeznania swego czy innych kryteriów, zachowując jednak dystans .. Ty zaś atakujesz i masz pretensje (!)…. Pamiętaj, że Kościół nie odrzucił Miedjugorie.

      Jak zrozumiałam, używasz paru pseudonimów (nicknames), kiedy ruszasz do contr-ataku jak do batali … a to samo w sobie źle pachnie – stwarzając wrażenie, że więcej osób podziela Twoje poglądy …

      Tumaczenie, że masz 2 imiona na Chrzcie Św. nadane … nie trafia, bo można mieć ich na Chrzcie tyle, że na każdy dzień tygodnia jedno wystarczy (jak dziecko królewskie, które w ten sposób ma mieć więcej patronów, zadowolić tym krewnych itp i korzystać jak każdy śmiertelnik z opieki jednego Anioła Stróża).

      Nickname stwarza anomimowość, ale też indywidyalność, więc używanie paru innych w tym samym miejscu i temacie, stwarza aurę niezbyt korzystną dla Ciebie, w kontekście ze słowami, które głosisz.
      Też mam dwa a trzecie z bierzmowania = masz teraz kochana, następny temat do rozważania.
      Nie przez przypadek trafia się na WOWIT i do straszych wpisów dołącza … Niech Matka Najświętsza ma Ciebie w Swej Nieustannej Opiece.

      Jezus jest Panem!

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s