Br. Pelegrini – w Linden z udziałem Prymasa Stanów Zjednoczonych i ks. abpa J. Kupnego nastąpi koronacja obrazu MB Królowej Polski dla Polonii

Potężna Niebios Królowo i Pani Aniołów,
Ty, która otrzymałaś od Boga posłannictwo

i władzę, by zetrzeć głowę szatana,
prosimy Cię pokornie rozkaż hufcom anielskim,
aby ścigały szatanów, stłumiły ich zuchwałość
a zwalczając ich wszędzie, strąciły je do piekła.
Święci Aniołowie i Archaniołowie, brońcie nas i strzeżcie nas. Amen.
(modlitwa-egzorcyzm)

WP_20141020_005Brat Pelegrini z III Zakonu Kanoników Regularnych św. Norberta
Ten właśnie obraz Matki Najświętszej został zamówiony dla Sanktuarium św. Jana Pawła II – parafia św. Teresy od Dzieciątka Jezus w Linden przez proboszcza ks.  Mirosława Króla dla Polonii, aby przybliżyć polskość i Maryjność naszego narodu tam na obczyźnie.

To zamówienie jest dla mnie wyróżnieniem wobec Matki Najświętszej, która przez moje ręce artysty sama wybiera swoje miejsce, w którym się chce znajdować, aby ludzkość Ją czciła i kochała. Ta radość duszy która rozpalała chęć napisania tej ikony była nie do opisania i nie do opowiedzenia. Ja jako prosty człowiek a zarazem bardzo uduchowiony mogę oddawać Jej cześć i uwielbienie a także starać się nawracać innych, którzy zapomnieli o Jej wielkiej miłości do każdego z nas.
Zamówienie deski przygotowanie farb, pędzli, wielka modlitwa hymnu do Ducha Świętego, namaszczenie deski olejami świętymi i ta wzniosłość, która mnie ogarnęła. Zabrzmiał nowy głos w sercu radości,że to ja zostałem wybrany do napisania tej ikony. Mówię do Boga: „Panie Boże proszę, niech WP_20141020_002ta ikona będzie poświęconą duszom w czyśćcu cierpiącym w najgłębszej jego otchłani a każda przed nim modlitwa niech spłynie na duszę cierpiącą i stanie się ulżeniem w jej cierpieniu”. I zaczęło się: trudność w pisaniu, a moje ręce, palce jak kołki sztywne, niechęć, przymus do pisania. Gdy obraz zaczął już się zbliżać do ukończenia, jednocześnie wracał duch modlitwy. To nie koniec szczęścia, nowe wezwanie –  zamówienie koron i ramy dla Matki Bożej. Jednak zawsze, tam gdzie jest dzieło Boże, które musi zostać wystawione na próbę, czai się zły duch ze swoimi podstępami.
Czy człowiek w swojej słabości jest w stanie wytrwać przy Bogu i Matce Najświętszej i nie ulegać zdarzeniom i pokusom, które chcą nas zwieść. Zamówiona rama piękna, wyzłocona, gotowa do przywiezienia i nagle, nie ma kto jej przewieźć z Częstochowy, kurier nie weźmie, ponieważ gabaryty są wielkie. Jednak udało się przewieść ją na miejsce, ale zły przed domem wywrócił zapakowaną ramę tak, że z hukiem spadła w aucie, pierwsza myśl – „już po ramie i co teraz będzie”? a jednak ramie nic się nie stało i wielka ulga można ją montować. Ikona prezentowała się bogato i ładnie. Teraz co z koronami, jakie mają być: bizantyjskie czy papieskie, no i kto je zrobi?

Najważniejsze: ojciec święty Franciszek miał je pobłogosławić!
Już jest ustalony termin wizyty. Pan Jezus pokierował i znaleźliśmy człowieka, który podjął się wykonania w terminie koron. Zrobił ładne z aniołami po bokach i kamieniami szlachetnymi, wykonał je przed terminem. Wieziemy więc te korony do kardynała Dziwisza, by je pokazać i z nimi wylecieć do Rzymu. A tu kompromitacja – z koron powypadały kamienie, co robić? Kto naprawi? A jutro w południe mamy samolot do Rzymu. Opatrzność Matki Bożej znalazła złotnika, który naprawił je na czas.

Papież przyjął korony na prywatnej audiencji i pobłogosławił je i jeszcze udzielił specjalnego błogosławieństwa dla obrazu Maryi Królowej Polski. Na zdjęciu papież Franciszek i ks. Mirosław Król

Pope_Francis_blesses 900x600Uroczyste poświęcenie i koronacja odbędzie się 01.10.2015 z udziałem Prymasa Stanów Zjednoczonych i ks. abpa Józefa Kupnego.

Czytałem niedawno, że w Detroit utworzono sektę czcicieli szatana, ufundowali oni posąg szatana i chcą go umieścić obok tablic Dekalogu.
Ogarnął mnie strach i żal tych ludzi, wówczas przeszła mnie myśl:
„nie bez powodu tam właśnie wybrała sobie miejsce moja Pani, ponieważ przez ten obraz będzie bronić i okrywać Swym Królewskim Płaszczem swoje dzieci przed wpływem szatana, nie tylko będzie tam jako Matka, ale jako Królowa Nieba i ziemi na ręku z Chrystusem”.

Niech NMP Królowa Polski raczy pogromić szatana i jego popleczników i strąci ich w otchłań zatracenia.
Br. Pelegrini

Opublikowano Wydarzenia | Otagowano , , , , , | 22 komentarzy

Pan Jezus za wstawiennictwem Świętego Charbela uzdrowił znaną piosenkarkę z raka mózgu! Artystka zaśpiewa dla nas w trakcie pielgrzymki…

Joumana Mdawar

Piękny śpiew tej piosenkarki łączy w sobie katolickie przesłanie, ze wschodnią poetyką. Jest to szczery głos duszy modlącej się do Boga. Nasze serca otworzą się jeszcze bardziej, pod wpływem piękna jej śpiewu. To sprawi że jeszcze głębiej uwierzymy w moc Boga i usilniej będziemy prosili o potrzebne łaski dla siebie i swoich bliskich.

Wielka jest moc świętych Libanu. Posłuchaj jak Joumana Mdawar cudownie uzdrowiona z raka mózgu przez Św. Charbela chwali Boga pieśniami sławiącymi Najwyższego.
Obejrzyj film, który nagrał pielgrzym Mariusz. Jest na nim nagrane nabożeństwo podczas którego Śpiewa Joumana Mdawar, która jest znaną w Libanie piosenkarką. Także podczas następnych pielgrzymek zaśpiewa specjalnie dla nas.

Ta utalentowana osoba urodziła się w wielodzietnej rodzinie w Zouk, Libanie. Zaczynała śpiewać w kościelny chórze, ale później zdobyła profesjonalne wykształcenie. Joumana jest absolwentką muzykologii z „University of St. Esprit” w Kaslik, w Libanie. Teledyski nagrywa od 2000 roku, śpiewając do muzyki kompozytora Josepha F. Khalife.

Joumana Mdawar1Tematem jej pieśni są święci libańscy, ale nie tylko, także postacie znane w całym Kościele Katolickim jak np.: „Edyta Stein”, „Teresa z Lisieux”. Joumana śpiewała podczas beatyfikacji „St. Naamtallah El Hardiniego „Rzym, Włochy, a także w kanonizacji” St.Rafqa „,” St.Naamtallah El Hardiniego „oraz beatyfikacji Brata Estephana „w Libanie. W 1997 roku, Joumana spotkała się z Ojcem Świętym Janem Pawłem II. Obecnie Joumana wykonuje średnio 50 koncertów rocznie w samym Libanie, a także za jego granicami m.inn w Libanie, we Francji, Włoszech, Szwajcarii, Grecji, Kanadzie, USA. Ważne, że Joumana sama jet świadkiem wiary, głosząc światu, że w Charbel uzdrowił ją z nieuleczalnej choroby raka mózgu. Przez to jej śpiew jest nie tylko piękny, ale jest wyrazem jej wiary.
Piękny śpiew tej piosenkarki łączy w sobie katolickie przesłanie, ze wschodnią poetyką. Jest to szczery głos duszy modlącej się do Boga. Nasze serca otworzą się jeszcze bardziej, pod wpływem piękna jej śpiewu. To sprawi że jeszcze głębiej uwierzymy w moc Boga i usilniej będziemy prosili o potrzebne łaski dla siebie i swoich bliskich.

„Pojedź z nami na pielgrzymkę do św. Charbela!”

Chętnych do udziału w pielgrzymce prosimy o kontakt pod adresem: wobroniewiary@gmail.com

Program pielgrzymki pdf: (kliknij)

© WSZYSTKIE PRAWA DO TEKSTU ZASTRZEŻONE. Możesz udostępniać link do naszej strony i tego artykułu, ale zabronione jest kopiowanie tekstu w części lub całości przez inne redakcje i serwisy internetowe bez zgody redakcji Charbel.com.pl. i wobroniewiaryitradycji.wordpress.com

Opublikowano Aktualności, Wydarzenia | Otagowano | 2 komentarzy

Dziś I sobota miesiąca

ABC NABOŻEŃSTWA PIERWSZYCH SOBÓT MIESIĄCA
Wynagrodzenie składane Niepokalanemu Sercu Maryi

WPROWADZENIE:
1. Wielka obietnica
Siedem lat po zakończeniu fatimskich objawień Matka Boża zezwoliła siostrze Łucji na ujawnienie treści drugiej tajemnicy fatimskiej. Jej przedmiotem było nabożeństwo do Niepokalanego Serca Maryi.
10 grudnia 1925r. Objawiła się siostrze Łucji Maryja z Dzieciątkiem i pokazała jej cierniami otoczone serce.
Dzieciątko powiedziało:
Miej współczucie z Sercem Twej Najświętszej Matki, otoczonym cierniami, którymi niewdzięczni ludzie je wciąż na nowo ranią, a nie ma nikogo, kto by przez akt wynagrodzenia te ciernie powyciągał.

Maryja powiedziała:
Córko moja, spójrz, Serce moje otoczone cierniami, którymi niewdzięczni ludzie przez bluźnierstwa i niewierności stale ranią. Przynajmniej ty staraj się nieść mi radość i oznajmij w moim imieniu, że przybędę w godzinie śmierci z łaskami potrzebnymi do zbawienia do tych wszystkich, którzy przez pięć miesięcy w pierwsze soboty odprawią spowiedź, przyjmą Komunię świętą, odmówią jeden Różaniec i przez piętnaście minut rozmyślania nad piętnastu tajemnicami różańcowymi towarzyszyć mi będą w intencji zadośćuczynienia.

2. Dlaczego pięć sobót wynagradzających?
Córko moja – powiedział Jezus – chodzi o pięć rodzajów zniewag, którymi obraża się Niepokalane Serce Maryi:
1. – Obelgi przeciw Niepokalanemu Poczęciu,
2. – Przeciw Jej Dziewictwu,
3. – Przeciw Jej Bożemu Macierzyństwu,
4. – Obelgi, przez które usiłuje się wpoić w serca dzieci obojętność, wzgardę, a nawet nienawiść wobec nieskalanej Matki,
5. – Bluźnierstwa, które znieważają Maryję w Jej świętych wizerunkach.

WARUNKI:
Warunek 1
Spowiedź w pierwszą sobotę miesiąca.
Łucja przedstawiła Jezusowi trudności, jakie niektóre dusze miały co do spowiedzi w sobotę i prosiła, aby spowiedź święta mogła być osiem dni ważna. Jezus odpowiedział: Może nawet wiele dłużej być ważna pod warunkiem, ze ludzie są w stanie łaski, gdy Mnie przyjmują i ze mają zamiar zadośćuczynienia Niepokalanemu Sercu Maryi.
Do spowiedzi należy przystąpić z intencją zadośćuczynienia za zniewagi wobec Niepokalanego Serca Maryi. W kolejne pierwsze soboty można przystąpić do spowiedzi w intencji wynagrodzenia za jedną z pięciu zniewag, o których mówił Jezus. Można wzbudzić intencję podczas przygotowania się do spowiedzi lub w trakcie otrzymywania rozgrzeszenia.

Przed spowiedzią można odmówić taką lub podobną modlitwę:
Boże, pragnę teraz przystąpić do świętego sakramentu pojednania, aby otrzymać przebaczenie za popełnione grzechy, szczególnie za te, którymi świadomie lub nieświadomie zadałem ból Niepokalanemu Sercu Maryi. Niech ta spowiedź wyjedna Twoje miłosierdzie dla mnie oraz dla biednych grzeszników, by Niepokalane Serce Maryi zatriumfowało wśród nas.

Można także podczas otrzymywania rozgrzeszenia odmówić akt żalu:
Boże, bądź miłościw mnie grzesznemu, szczególnie za moje grzechy przeciwko Niepokalanemu Sercu Maryi.

Warunek 2
Komunia św. w pierwszą sobotę miesiąca
Po przyjęciu Komunii św. należy wzbudzić intencję wynagradzającą. Można odmówić taką lub inna modlitwę:
Najchwalebniejsza Dziewico, Matko Boga i Matko moja! Jednocząc się z Twoim Synem pragnę wynagradzać Ci za grzechy tak wielu ludzi przeciw Twojemu Niepokalanemu Sercu. Mimo własnej nędzy i nieudolności chcę uczynić wszystko, by zadośćuczynić za te obelgi i bluźnierstwa. Pragnę Najświętsza Matko, Ciebie czcić i całym sercem kochać. Tego bowiem ode mnie Bóg oczekuje. I właśnie dlatego, że Cię kocham, uczynię wszystko, co tylko w mojej mocy, abyś przez wszystkich była czczona i kochana. Ty zaś, najmilsza Matko, Ucieczko grzesznych, racz przyjąć ten akt wynagrodzenia, który Ci składam. Przyjmij Go również jako akt zadośćuczynienia za tych, którzy nie wiedzą, co mówią, w bezbożny sposób złorzeczą Tobie. Wyproś im u Boga nawrócenie, aby przez udzieloną im łaskę jeszcze bardziej uwydatniła się Twoja macierzyńska dobroć, potęga i miłosierdzie. Niech i oni przyłączą się do tego hołdu i rozsławiają Twoją świętość i dobroć, głosząc, że jesteś błogosławioną miedzy niewiastami, Matką Boga, której Niepokalane Serce nie ustaje w czułej miłości do każdego człowieka. Amen.

Warunek 3
Różaniec wynagradzający w pierwszą sobotę miesiąca

Po każdym dziesiątku należy odmówić Modlitwę Anioła z Fatimy. Akt wynagrodzenia:
O mój Jezu, przebacz nam nasze grzechy, zachowaj nas od ognia piekielnego, zaprowadź wszystkie dusze do nieba i pomóż szczególnie tym, którzy najbardziej potrzebują Twojego miłosierdzia.

Zaleca się odmówienie Różańca wynagradzającego za zniewagi wyrządzone Niepokalanemu Sercu Maryi. Odmawia się go tak jak zwykle Różaniec, z tym, że w „Zdrowaś Maryjo…” po słowach „…i błogosławiony owoc żywota Twojego, Jezus” włącza się poniższe wezwanie, w każdej tajemnicy inne:
Zachowaj i pomnażaj w nas wiarę w Twoje Niepokalane Poczęcie!
Zachowaj i pomnażaj w nas wiarę w Twoje nieprzerwane Dziewictwo!
Zachowaj i pomnażaj w nas wiarę w Twoją rzeczywistą godność Matki Bożej!
Zachowaj i pomnażaj w nas cześć i miłość do Twoich wizerunków!
Rozpłomień we wszystkich sercach żar miłości i doskonałego nabożeństwa do Ciebie!

Warunek 4
Piętnastominutowe rozmyślanie nad piętnastoma tajemnicami różańcowymi w pierwszą sobotę miesiąca
(Podajemy przykładowe tematy rozmyślania nad pierwszą tajemnicą radosną)

1. Najpierw odmawia się modlitwę wstępną:
Zjednoczony ze wszystkimi aniołami i świętymi w niebie, zapraszam Ciebie, Maryjo, do rozważania ze mną tajemnic świętego różańca, co czynić chcę na cześć i chwałę Boga oraz dla zbawienia dusz.

2. Należy przypomnieć sobie relację ewangeliczną (Łk 1,26 – 38). Odczytaj tekst powoli, w duchu głębokiej modlitwy.

3. Z pokora pochyl się nad misterium swojego zbawienia objawionym w tej tajemnicy różańcowej. Rozmyślanie można poprowadzić według następujących punktów:
a. rozważ anielskie przesłanie skierowane do Maryi,
b. rozważ odpowiedź Najświętszej Maryi Panny,
c. rozważ wcielenie Syna Bożego.

4. Z kolei zjednocz się z Maryją w ufnej modlitwie. Odmów w skupieniu Litanię Loretańską. Na zakończenie dodaj:
Niebieski Ojcze, zgodnie z Twoją wolą wyrażoną w przesłaniu anioła, Twój Syn Jednorodzony stał się człowiekiem w łonie Najświętszej Dziewicy Maryi. Wysłuchaj moich próśb i dozwól mi znaleźć u Ciebie wsparcie za Jej orędownictwem, ponieważ z wiarą uznaję Ją za prawdziwą Matkę Boga. Amen.

5. Na zakończenie wzbudź w sobie postanowienia duchowe.

Będę gorącym sercem miłował Matkę Najświętszą i każdego dnia oddawał Jej cześć.
Będę uczył się od Maryi posłusznego wypełniania woli Bożej, jaką Pan mi ukazuje co dnia.
Obudzę w sobie nabożeństwo do mojego Anioła Stróża.
Za: http://www.sekretariatfatimski.pl

BĄDŹMY RAZEM W PIERWSZĄ SOBOTĘ MIESIĄCA DZIĘKI TRANSMISJI NABOŻEŃSTWA (od. godz. 18.25) Z SANKTUARIUM NA KRZEPTÓWKACH W RADIU ALEX !!!

RADIO ALEKS- http://87.98.186.209:8000/listen.pls


Medytację pierwszosobotnią można również wysłuchać w:
Radiu Maryja: http://www.radiomaryja.pl
i Radiu Warszawa: http://radiowarszawa.com.pl

Bądźmy razem przy Niepokalanym Sercu w Pierwsze Soboty, by pocieszyć zbolałe Serce Maryi!

Opublikowano Aktualności | Otagowano , | 11 komentarzy

Czy Komorowskiemu należy udzielać Komunii?

Co ma zrobić ksiądz, który zobaczy, że w jego kościele na mszy jest prezydent Komorowski i ma zamiar przystąpić do Komunii św. „Nasz Dziennik” zamieszcza wykładnię na ten temat ks. prof. Wojciecha Góralskiego z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego.

„Głosowanie za ustawą in vitro i podpisanie jej przez prezydenta, to ewidentny publiczny grzech ciężki, mówi kanonista (…). – W tej sytuacji mamy obowiązek przypominania tym, co poparli in vitro, że nie mogą przystępować do Komunii św. Może to także zrobić ksiądz przed Mszą św., widząc, że osoba która publicznie poparła in vitro, a nie zmieniła swoich poglądów i trwa w grzechu ciężkim, może chcieć przystąpić do Komunii św”.

Podstawowym warunkiem, aby znów móc przystąpić do Komunii św. jest przystąpienie do sakramentu pojednania, przypomina ks. Góralski. – „A warunkiem dobrej spowiedzi jest żal za grzechy, postanowienie poprawy, zadośćuczynienie. Musi być pewność, że ktoś zmienił zdanie, przyznaje się do błędu. Spowiednik może wskazać różne formy tego naprawienia szkód wynikających z grzechu ciężkiego”.

– „Idealnie byłoby, gdyby publicznie taka osoba oznajmiła, że popełniła błąd, głosując za in vitro, czy w przypadku prezydenta, podpisując ustawę”. Forma zadośćuczynienia i pragnienie poprawy musi dawać pewność, że ta osoba szczerze żałuje, zmieniła poglądy i więcej by tak nie postąpiła”, konkluduje kanonista.
Źródło: Gość Niedzielny

Opublikowano Aktualności | Otagowano , , | 20 komentarzy

Zobacz gdzie modlił się Jezus

Zobacz gdzie modlił się Jezus

grota

Podróżując do Libanu, możemy się modlić w tych samych miejscach, gdzie do Boga wznosili swoje myśli starotestamentalni prorocy, Jezus ze swoimi uczniami, a także wielu świętych pustelników !

O pobycie Jezusa na terenach dzisiejszego Libanu mówią nam ewangeliści. Niemiecka mistyczka Katarzyna Emmerich, którą Św. Jan Paweł II ogłosił błogosławioną w swoich wizjach widziała dodatkowe szczegóły tych wydarzeń.

góry

Tekst, który cytujemy pochodzi z zapisków Klemensa Brentano; „Żywot i Bolesna Męka Pana Naszego Jezusa Chrystusa i Najświętszej Matki Jego Maryi wraz z Tajemnicami Starego Przymierza; Według widzeń bł. Anny Katarzyny Emmerich. Wielu badaczy zadziwionych było, że wizjonerka, która była prostą kobietą, nigdy nie odwiedzającą opisywanych miejsc, w wizjach potrafiła dobrze je opisać.

W rozdziale „Podróż Jezusa przez Liban do Sydonu i Sarepty” opisane jest jak „Jezus zwrócił się teraz od jeziora ku górom Libanu, a to głównie z powodu pogłosek i pewnego zamieszania. Wielu uważało Jana za Mesjasza, inni mówili, że jest nim Ten, na którego Jan wskazuje. Towarzyszyło Jezusowi około sześciu do dwunastu młodzieńców, a po drodze jedni odchodzili, drudzy przychodzili, i tak liczba ich wciąż się zmieniała. Słuchali pilnie Jego nauki i nieraz przychodziło im na myśl, że zapewne On jest Tym, na którego Jan wskazuje. Jezus nie obcował bliżej z żadnym z nich; umiał być w ich towarzystwie odosobnionym, a jednak rzucał posiew i przygotowywał żniwo.” Czym były te „miejsca odosobnione”? Często były to jaskinie.

modlitwa

Liban przechowuje tradycję, która wspomina, że Jezus szukając odosobnienia zatrzymał się przez trzy dni w jednej z jaskini w miejscowości Qana. Do dzisiaj Libańczycy pamiętają o tym i ustawiają tam płonące świece.

Jaskinie Libanu służyły jako miejsce modlitwy już w czasach Eliasza, zatem podróżując do Libanu, możemy się modlić w tych samych miejscach, gdzie do Boga wznosili swoje myśli starotestamentalni prorocy, Jezus ze swoimi uczniami, a także wielu świętych pustelników, aż po czasy współczesne! Ty także możesz odwiedzić tę krainę!

„Pojedź z nami na pielgrzymkę do św. Charbela!”

Chętnych do udziału w pielgrzymce prosimy o kontakt pod adresem: wobroniewiary@gmail.com

Program pielgrzymki pdf: (kliknij)

© WSZYSTKIE PRAWA DO TEKSTU ZASTRZEŻONE. Możesz udostępniać link do naszej strony i tego artykułu, ale zabronione jest kopiowanie tekstu w części lub całości przez inne redakcje i serwisy internetowe bez zgody redakcji Charbel.com.pl. i wobroniewiaryitradycji.wordpress.com

Opublikowano Aktualności, Wydarzenia | Otagowano | 1 komentarz

Relacja Mariusza z pielgrzymki do Medziugorje

Szczęść Boże !
Marana Tha ! Jezus jest Panem
Poniżej przesyłam krótką relację napisaną w autokarze w telefonie. Muszę przyznać, że kilka lat temu byłem sceptykiem co do objawień, ale jakoś sukcesywnie Pan Jezus odmienił moje myślenie. Mam pewien problem jak pisać nazwę miejscowości (kilka jest prawidłowych) i postanowiłem pisać tak, jak robią to Chorwaci. Wszędzie Wasze intencje były ze mną.

P1280967

Dziennik pisany w drodze. jako że trochę czasu spędzimy w autokarze piszę w telefonie. Dzień 1 wyjazd z Sercanami opiekunem grupy ks. Henryk proboszcz z Pliszczyna. Przez Budapeszt (fot.1), cel dnia Ludbreg (fot.2) (tutaj więcej o tym miejscu http://profeto.pl/blog,102,1809.html ) style=”text-decoration: underline;”> Chorwacja. Msza Święta w miejscu Cudu Eucharystycznego ksiądz w krótkiej fajnej homilii mówił, że my wierni bardziej wierzymy w przemienienie bo księżom trudniej bo znają ciężar swoich grzechów, prosił żebyśmy w ten kielich na ołtarzu włożyli nasze intencje smutki dziękczynienia, co też uczyniłem w imieniu nas wszystkich. W małej miejscowości znajduje się sanktuarium ciągle w budowie. (fot.3) Generalnie na miejscu gorąco ale w nocy popadało i rano było całkiem dobrze, mamy mszę świętą znowu przed Jezusem Żywym z 1411 roku razem z pielgrzymami wracającymi z Medugorje, (fot.4) kazanie wygłosił ksiądz Daniel zapamiętane zdanie my wierzący mamy pytać, a jak uwierzymy że w hostii jest żywy Jezus to on wejdzie w nasze życie i poukłada wszystko. Wiara, wiara, wiara. Jako, że nasza pielgrzymka jest po trochu też turystyczna to ograniczę opis tylko do przeżyć duchowych, jedziemy na odpoczynek w wodospadach Krka piękne miejsce, (fot.5) wieczorem jesteśmy w Medugorie. Dzień trzeci zaczynamy porannym różańcem na wzgórzu Podbrdo, (fot.6) wyjazd rano bo w dzień gorąco, ale na wzgórzu spotykamy już sporo pielgrzymów, nasz ksiądz Henryk poprowadził ładnie różaniec w drodze na górę, a później każdy z nas miał czas dla Maryi i dla siebie, choć było to w pełnym słońcu kilkadziesiąt minut dla mnie za mało…, po południu zwiedzamy Mostar (fot.7) stare miasto kilkadziesiąt kilometrów od Medugorje, miasto w dużej części muzułmańskie, ale górują nad nim krzyż i kościół Franciszkanów z wysoką wierzą widoczną na zdjęciach, na targu znajome mają zgrzyt z miejscowym islamskim handlarzem, po zwiedzeniu jego sklepiku powiedziały grzecznie do widzenia (Bośniacy, Chorwaci doskonale rozmawiają/rozumieją po Polsku) na odchodne usłyszały czystą polszczyzną cytuję: „nie do widzenia tylko żegnam nie chcę was tu oglądać”. Tak tam wygląda pokój na Bałkanach, choć od Medugorje jesteśmy 35 kilometrów, to na targu w sklepach nie widać nigdzie żadnych pamiątek chrześcijańskich, wrogość jest odczuwalna. Później jeszcze zwiedzamy klasztor Derwiszów i wracamy do Medugorje na wieczorną Mszę Świętą, jesteśmy wcześniej, także drobne zakupy, spowiedź i piękna Msza Święta z udziałem kilkuset księży celebransów, i chóru MIR z Polski. Okazało się że, w tym dniu księża kończą swoje rekolekcje, a chór kończy swoje warsztaty. (film: ). (fot.9).

W kolejnym dniu wyjazd o 6 rano Droga Krzyżowa na górze Kriżevac, duża część osób z naszej grupy na bosaka włącznie z księdzem Henrykiem (szacunek dla wszystkich). Podczas wspinaczki mieszamy się z jeszcze jedną grupą, i dlatego przy każdej stacji mamy dwa rozważania naszych księży. Na górze mamy też czas dla siebie (fot.10), gorąco, ale pięknie. Potem jedziemy na wypoczynek na wodospady Kravica (fot.11), i po południu Msza Święta (fot.12) w Medugorje i czas wolny. Byłem przy figurze Chrystusa ukrzyżowanego w parku za kościołem, widziałem sączącą sie ciecz z okolic prawego kolana. Figura jest chyba mosiężna, i mimo gorąca wydziela się z niej jakiś płyn, nie wiem tak na prawdę co o tym myśleć. Zabrałem oczywiście zmoczoną chusteczkę do domu. W ciszy każdy z nas modlił się tam gorliwie. Dzień następny typowo turystyczny Dubrownik, perełka w Chorwacji (fot.13) – mamy tu dwa polskie akcenty jeden to tablica upamiętniająca wizytę Jana Pawła II, a drugi to pomnik miejscowego bohatera Frana Cundulica, który zasłynął walką z Turcją o wolność dla regionu, a na jego pomniku umieszczono sceny bitwy pod Chocimiem i tryumf hetmana Chodkiewicza z 1621 roku. W Dubrowniku mamy też Mszę Świętą. Rano wyjazd w kierunku Polski i wizyta w Lourdes co prawda w Chorwackim, Vepric, ale z relikwiami Św. Bernadetty (każdy mógł ucałować relikwie po Mszy Świętej) (fot.14), Pana Jezusa czcimy razem z pielgrzymami z Tczewa. W drodze powrotnej zwiedzamy Split…. (fot.15).  I to by było na tyle… było bardzo fajnie ale za krótko, za szybko… juz wiem że muszę wrócić… w końcu trzeba na bosaka pójść na górę… i u Matki Bożej dłużej posiedzieć … choć nie zdarzyło się nic spektakularnego to człowiek czuje jakieś ciepło, spokój, wyciszenie. Nasze intencje dziękczynienia złożyłem w punkcie informacyjnym w specjalnym miejscu przy kościele, podobno w czasie widzeń widząca przekazuje je bezpośrednio Naszej Pani Maryi.
Chwała Panu
pielgrzym Mariusz

wszystkie zdjęcia (w prawym dolnym rogu numer):

Link do fotek:
https://picasaweb.google.com/104222405032746201545/MedugorjeNaStrone

Filmy pojawią się sukcesywnie na kanale:

https://www.youtube.com/channel/UCKmL7snJ8QwenEfdDGmoREg 

a tu bonusik : https://www.youtube.com/watch?v=cZPvJOKzUzc

Opublikowano Wydarzenia | Otagowano | 24 komentarzy

Mistyczka i charyzmatyczka Myrna Nazzour w Polsce !

Myrna

My, podczas pielgrzymki do Libanu spotkamy się z tą osobą, która opowie nam swoją historię spotkania z Bogiem w Jej życiu. Będziemy indywidualnie modlić się z Myrną! Dowiemy się o różnych zadziwiających przypadkach Bożej interwencji, jakie miały miejsce za jej wstawiennictwem. Uzdrowienia fizycznie i duchowe. Może Pan Bóg sprawi, że sami ich doświadczymy !

Mistyczka i charyzmatyczka Myrna w Polsce !

14 kwietnia na lotnisku w Warszawie, Myrna została przywitana między innymi przez ks. Zygmunta Kwiatkowskiego, jezuitę z Łodzi, który jest współorganizatorem jej  pobytu w Polsce. Spotkania odbyły się między innymi w Łodzi i Zgierzu.

Myrna Nazzour to jedna z największych obecnie żyjących mistyczek kościoła katolickiego, a znaki jakich Bóg dokonuje za jej pośrednictwem są dowodem tego, że cuda oraz uzdrowienia nie są jedynie wydarzeniami ze Starego Testamentu, ale także rzeczywistością Kościoła naszych czasów. Osoba ta chętnie spotyka się z wiernymi, którzy proszą o modlitwę. Czyni to jeżdżąc w różne miejsca świata, jak i podczas pielgrzymek (por. http://www.charbel.com.pl/ )

Cudowne znaki zaczęły się pojawiać u tej osoby już w młodości, kiedy jako nastolatka modliła się przy łóżku chorej przyjaciółki. Wówczas nastąpił pierwszy cud uzdrowienia. Następnie jej domowa ikona Matki Bożej Kazańskiej, zwykły tani obrazek w ozdobnej plastikowej ramce, zaczął wydzielać duże ilości oleju. Ten znak był badany przez specjalistów, ale nie znaleziono wytłumaczenia! Wkrótce pojawiły się też stany ekstatyczne podczas modlitwy i stygmaty. Występowały one jednak czasowo i od pewnego czasu już się nie pojawiają.

W centrum przesłania z jakim Myrna przyjeżdża do Polski, są zagadnienia związane ze zgodą, jaka bardzo potrzebna jest pomiędzy chrześcijanami wschodu i zachodu, zwłaszcza w czasie konfliktów i wojen religijnych z muzułmanami na bliskim wschodzie. Zwłaszcza w czasie wielkanocnym który przeżywamy ważna jest pamięć o zagadnieniu daty Wielkanocy, której termin nadal niestety jest znakiem podziału między chrześcijanami. Warto pamiętać, że stygmaty pojawiały się na ciele Myrny właśnie w tych latach, kiedy nie obchodzono w tym samym czasie Wielkiej Nocy. Był to znak cierpienia Pana Jezusa, który chciał „Aby byli Jedno” (J.17.11)

Myślę, że wizyty takiej osoby jak Myrna są przede wszystkim okazją do poznawania życia chrześcijan na Bliskim Wschodzie. Jej dom, który stał się domem modlitwy otwarty jest nie tylko dla katolików. Myrna jest znakiem na te trudne czasy !

Maria Patynowska

*******************************

Tyle na ten temat pisał portal fronda.pl

Natomiast my, podczas pielgrzymki do Libanu spotkamy się z tą osobą, która opowie nam swoją historię spotkania z Bogiem w Jej życiu. Oraz będziemy indywidualnie modlić się z Myrną. Dowiemy się o różnych zadziwiających przypadkach Bożej interwencji, jakie miały miejsce za jej wstawiennictwem. Uzdrowienia fizycznie i duchowe. Może Pan Bóg sprawi, że sami ich doświadczymy !

„Pojedź z nami na pielgrzymkę do św. Charbela!”

 Chętnych do udziału w pielgrzymce prosimy o kontakt pod adresem: wobroniewiary@gmail.com

Program pielgrzymki pdf: (kliknij)

© WSZYSTKIE PRAWA DO TEKSTU ZASTRZEŻONE. Możesz udostępniać link do naszej strony i tego artykułu, ale zabronione jest kopiowanie tekstu w części lub całości przez inne redakcje i serwisy internetowe bez zgody redakcji Charbel.com.pl. i wobroniewiaryitradycji.wordpress.com

Opublikowano Aktualności, Wydarzenia | Otagowano , | 6 komentarzy

To nie Syria i nie Afganistan – to się dzieje w Warszawie

Muzułmanie już pokazali, że tu rządzą oni, dziś legalnie na środku ulicy odprawiali swe modły na ulicy w Warszawie:
Na taki obrazek trafiali dziś przechodnie spacerujący po ulicy Alzackiej na Saskiej Kępie. Kilkudziesięciu mężczyzn, wyznawców islamu, modliło się wspólnie, wokół asystowali im policjanci.

muzułmanie w W-wie
I nie widać, by ktokolwiek protestował jako „biedronka czy motylek” jak podczas katolickiej procesji Bożego Ciała!
Obudźmy się, póki jeszcze nie jest za późno!!!

Opublikowano Wydarzenia | Otagowano , , | 41 komentarzy

Jan Hruszowiec OFMConv: Duchowe łakomstwo jest grzechem

Duchowe łakomstwo jest również grzechem!……. Pewnie przydałby się jeden przykład do tego zdania: „Muszę wszystkie koronki i litanie dziś odmówić, koniecznie muszę!”…..Bracie, siostro – tutaj nie chodzi o ilość, ale o jakość.
Bóg nie uzależnia udzielanie się w Twojej duszy od ilości zaliczonych modlitw, ale od Twojej wiary i zgody na relację serca z Nim. Już pobożne odmówienie z wiarą jednego „Zdrowaś Mario..” może pomóc do zabawienia grzesznikowi.

Jedno Zdrowaś
Modlitwa to nie magia i błogosławieństwo Boga nie zależy od wyklepania (bez spotkania z żywym Bogiem) jak największej ilości koronek, litanii. Bóg nie czeka na wejście do mojego serca na podstawie tego, czy obejdziesz figurkę 5 razy czy 10. On nie pyta się ile odmówiłem różańców, ale ile razy patrzyłem na Niego z wiarą w czasie tych różańców. Dla Niego ważna jest Twoja wiara.
Bóg daje nam żywą wiarę, On daje chwile z mocą wiary w której otrzymasz najwięcej dla siebie, dla innych. W tej chwili uczestniczy całe Niebo, uczestniczy Maryja,
Łaska Boża to nie matematyka, łaska Boża jest zawsze jednakowa, jest pełna i zawsze dostępna dla nas, w pełni – niezależna od naszych zasad, niezależna od nocy i dnia, ale zależna od twego serca, od wiary twego serca. Łaska nie jest zależna od ilości modlitw twoich ale od miłości serca twego.
Największe nawrócenia dokonują się czasem dzięki jednym małym zdaniom, ale potrzeba otwartego serca. Bóg pragnie serca twego wolnego aby mógł codziennie na nowo mieć Cię do swojej dyspozycji. Bóg nie pragnie twego serca zaszufladkowanego wg twoich wizji i własnych projekcji działania, bądź nie działania Boga.
Wiara jest przed strachem. Nie ma spotkania na płaszczyźnie wiary z Bogiem w lęku i strachu wynikającym z magicznym podejściem do form modlitwy i wymawianie sobie, że On odpowie i wejdzie ze mną w kontakt po takiej a nie innej modlitwie, po takiej ilości, w nocy, czy w dzień itd. Zachowuję się jak magik, jak reżyser własnych projekcji Boga. On jest w Twojej wierze serca i działać chce z każdym oddechem twoim, i w każdej modlitwie – I działa.
Bóg, Maryja, nie chce byś był zniewolony myśleniem innych, Bóg nie chce byś był zniewolony planami działania Boga w Twoim sercu, planami innych – którzy goniąc za zaliczeniem wszystkich nowenn, wszystkich modlitw, którzy zaliczają wszystkie możliwe stowarzyszenia, itd. – określają kiedy rozmawiasz z Bogiem a kiedy nie.
A ty zamiast spotkać Boga już w pierwszym poruszeniu serca, biczujesz się niegodnością spotkania Jego – Bóg nie pragnie byś ulegał tej destrukcyjnej truciźnie duchowej, która przelewa się w Twoje serce od takich ludzi, a Ty wierzysz temu i oddalasz się od spotkania z Umiłowanym…..dzielę się z Wami, od serca dla Was.
Za:

Opublikowano Aktualności, Pomoc duchowa | Otagowano , | 36 komentarzy

Bioenergoterapia: Unikaj jej jak ognia piekielnego!

W Polsce działa obecnie 50 – 70 tysięcy różnego rodzaju „uzdrowicieli”. Powstały centra medycyny naturalnej, ośrodki medycyny alternatywnej itp. Ta działalność wzbudza spore zainteresowanie. Niezwykłość, tajemniczość, pozornie szybkie efekty „terapii” pociągają również ludzi deklarujących się jako wierzący w Chrystusa.

Pewien misjonarz, który po latach powrócił do Polski, nie mógł się nadziwić, jak w kraju o 1000-letniej chrześcijańskiej tradycji może kwitnąć coś, z czym on zmagał się w Afryce – tzn. szamanizm i magiczne uzdrowicielstwo. Jeden z egzorcystów archidiecezji katowickiej mówi, że na każde dziesięć osób, nad którymi się modli, dziewięć było u bioenergoterapeuty czy innego „uzdrowiciela”…

Cierpiący na jakieś dolegliwości, zachęceni jeszcze przez kogoś innego, „komu pomogło”, czasami zdesperowani, udają się do tzw. energoterapeuty. Przychodzą, żeby uzyskać pomoc, i dlatego ufnie otwierają się na to, co „terapeuta” mówi i robi. „Uzdrowiciel” nakłada przeważnie ręce na swego klienta i przekazuje mu – jak tłumaczy – „uzdrawiającą energię”. Jest kanałem dla energii „płynącej z kosmosu”. Nikomu się jeszcze nie udało naukowo zbadać, co to za energia i czy jest to w ogóle energia. Wierzy się po prostu w słowo „uzdrowiciela”. Bardziej wierzy się i ufa jemu niż Bogu… Katechizm Kościoła Katolickiego, omawiając I przykazanie Dekalogu, stwierdza: „Wszelkie praktyki magii lub czarów, przez które dąży się do pozyskania tajemnych sił, by posługiwać się nimi i osiągnąć nadnaturalną władzę nad bliźnim – nawet w celu zapewnienia mu zdrowia – są w poważnej sprzeczności z cnotą religijności” (2117).

Ludzie mówią, że nawet sam Pan Jezus uzdrawiał chorych przez nałożenie rąk. Podobnie apostołowie. Prawdą jest, że Jezus czyni cuda również dzisiaj, a tym, którzy w Niego wierzą, może udzielić charyzmatu uzdrawiania mocą Ducha Świętego. Święty Paweł pisze o charyzmacie uzdrawiania w Pierwszym Liście do Koryntian (12, 9). Jezus udziela tego daru ze względu na dobro całej wspólnoty Kościoła. Osoba obdarowana tym charyzmatem jest tylko pośrednikiem mocy Ducha Świętego, a uzdrowienia są znakami Bożej obecności i Bożego działania.

Powstaje pytanie, czy również bioenergoterapeuci przekazują Ducha Świętego i uzdrawiają Jego mocą. A może chodzi o jakiegoś innego ducha? Niewidzialna dla ludzkich oczu rzeczywistość duchowa jest niezwykle różnorodna. Różne są duchy: dobre i złe, Duch Święty – ale i szatan, anioły i demony. Pismo św. mówi również na przykład o duchu obłędu (Iz 19, 14), nierządu (Oz  4, 12), kłamstwa (1 Krl 22, 23), fałszu (1 J 4, 6) oraz innych.

Wierzący ma być świątynią Ducha Świętego. On powinien zamieszkiwać we wnętrzu osoby, kierować nią, inspirować ją, dawać jej światło. Ale człowiek może też być miejscem przebywania i zamieszkania – za własnym przyzwoleniem – duchów złych, mniej czy bardziej złośliwych, które kierują jego myślami i czynami, dręczą go i niszczą na różne sposoby, bo taka jest natura złych duchów. Siedem wyrzucił Pan Jezus z Marii Magdaleny (Mk 5, 1-16), a z opętanego gadareńczyka cały legion (Mk 5, 1-6).

Mocą demonów
Trzeba pamiętać, że rzeczy niezwykłe, spektakularne (w tym również pozorne uzdrowienia) mogą się dokonywać mocą demonów. Opisują taki przypadek Dzieje Apostolskie: „Pewien człowiek imieniem Szymon, który dawniej zajmował się czarną magią, wprawiał w zdumienie lud Samarii i twierdził, że jest kimś niezwykłym. Poważali go wszyscy od największego do najmniejszego: »Ten jest wielką mocą Bożą« – mówili. A liczyli się z nim dlatego, że już od dość długiego czasu wprawiał ich w podziw swoimi magicznymi sztukami” (Dz 8, 9-10). Szymon uprawiał czarną magię, czyli wszedł w kontakt z szatanem. Szatan przez niego czynił rzeczy wprawiające w zdumienie. Ludzie łatwo dali się wprowadzić w błąd. „Ten jest wielką mocą Bożą” – mówiono o kimś, kto działał mocą szatana.

Czy i obecnie nie popełnia się czasami tego samego błędu? Łatwo zwłaszcza wtedy o taką pomyłkę, kiedy w gabinecie „uzdrowiciela” wisi krzyż albo święty obrazek. Diabeł jest bardzo przebiegły. A i sam „uzdrowiciel” może zostać przez niego oszukany i uważać, że jest kimś niezwykłym, nawet wybranym przez Boga. Bardzo łatwo uwierzyć w taki podszept kusiciela. „Uzdrawianie” daje poczucie wielkiej władzy nad losami drugiej osoby. „Uzdrowiciel” staje się jak Bóg.

Ciekawe świadectwo daje o. Joseph-‑Marie Verlinde, obecnie kapłan, w młodości oddany uczeń pewnego hinduskiego guru, a później znany w Belgii energoterapeuta: „Będąc w stanie mediumicznej pasywności, pozwalałem diabłu posługiwać się mną. Nie byłem opętany, bo w czasie tych wszystkich praktyk okultystycznych uczestniczyłem codziennie we Mszy św., dużo czasu poświęcałem na adorację, modliłem się na różańcu i wykonywałem wszelkie znane mi pobożne praktyki, a jest to niemożliwe, gdy ktoś jest opętany”.

Ojciec Joseph-Marie wspomina, że gdy pojawiły się wątpliwości, czy odkryte przez niego zdolności uzdrowicielskie pochodzą od Boga, znajomi przekonywali go, że nie może być inaczej, bo przecież pomaga ludziom. Pełne uwolnienie od wpływów demonicznych nastąpiło u niego po dziewięciu latach modlitw i egzorcyzmów. Wtedy stwierdził, że utracił zdolność „uzdrawiania”.

„On mi pomógł. Byłam chora, jestem zdrowa” – słyszy się czasami opinię. Ale takie świadectwo nie jest dowodem, że „uzdrowiciel” rzeczywiście pomógł. Ojciec Joseph-Marie Verlinde wraz z zespołem naukowców z uniwersytetu w Lyonie przez dłuższy czas badał ludzi, którzy poddali się energoterapii. Odkryto następujące prawidłowości:

Zdarzało się, że osoby, które poczuły się uzdrowione, po jakimś czasie zapadały na inne, groźniejsze choroby. Znane są przypadki zgonów bezpośrednio po „terapii”. (W nocy po telewizyjnym seansie znanego rosyjskiego uzdrowiciela Anatolija Kaszpirowskiego, 8 października 1989 r., zmarło w Moskwie 4 razy więcej ludzi niż w inne dni. Przypadek?).

Zaobserwowano negatywne skutki psychiczne energoterapii: niepokój, lęki, depresje, myśli samobójcze, kłótliwość, agresję itp.

Zaobserwowano również negatywne skutki duchowe: natarczywe myśli bluźniercze, zaniedbanie modlitwy i innych praktyk religijnych, niechęć do sacrum, dręczenia demoniczne itp.

Aby faktycznie stwierdzić, jak skutecznie leczy ten czy ów „uzdrowiciel”, trzeba by przeprowadzić bardzo wszechstronne, wieloletnie badania, tak szczegółowe jak np. przy wprowadzaniu nowych leków na rynek. Niektórzy mają oficjalne pozwolenie na prowadzenie działalności, ale należałoby zapytać, czy zostało ono udzielone na podstawie solidnych badań naukowych, czy też jest po prostu rejestracją w celach podatkowych. „Uzdrowiciele” bowiem pobierają opłaty za swoje usługi, i to wcale niemałe. To także wiele mówiący fakt. Uzdrowienia, które widzimy na kartach Pisma św., nigdy się nie wiążą z jakąkolwiek zapłatą. Pan Jezus, dając apostołom władzę uzdrawiania, powiedział: „darmo otrzymaliście, darmo dawajcie” (Mt 10, 8). Czy możemy sobie wyobrazić św. Franciszka albo św. o. Pio taśmowo przyjmujących chorych i zatrudniających kasjera?…

Dzieje Apostolskie opisują inne znamienne wydarzenie związane z wyżej już wspomnianym Szymonem Magiem: „Kiedy Szymon ujrzał, że Apostołowie przez wkładanie rąk udzielali Ducha Świętego, przyniósł im pieniądze. »Dajcie i mnie tę władzę – powiedział – żeby każdy, na kogo włożę ręce, otrzymywał Ducha Świętego«. »Niech pieniądze twoje przepadną razem z tobą – odpowiedział mu Piotr – gdyż sądziłeś, że dar Boży można nabyć za pieniądze«” (Dz 8, 18-20).

Nie można kupić także Bożego daru uzdrawiania. Tymczasem w prasie i Internecie pełno wszelkiego rodzaju reklam kursów dla „uzdrowicieli”. Bardzo pociągająca to znowu pokusa. Oto w tydzień (często po ceremoniach inicjacyjnych, modlitwach guru i specjalnych rytuałach) można osiągnąć to, co lekarz po sześciu latach trudnych studiów. A zarobić można nawet w ciągu jednego dnia tyle, ile on zarabia przez miesiąc. Takie kursy bywają zwykłym oszustwem – i nawet lepiej, jeśli nim są. Gorzej natomiast, jeśli uczestnik kursu staje się prawdziwym magiem lub szamanem, czyli narzędziem i kanałem złych duchów.

Co robić w chorobie?
O tym, co ma robić uczeń Chrystusa w chorobie, mówi Pan Bóg chociażby w trzech poniższych fragmentach Pisma św.: „Synu, w chorobie swej nie odwracaj się od Pana, ale módl się do Niego, a On cię uleczy. Usuń przewrotność – wyprostuj ręce i oczyść serce z wszelkiego grzechu! Potem sprowadź lekarza, bo jego też stworzył Pan, nie odsuwaj się od niego, albowiem on jest ci potrzebny…” (Syr 38, 9-12); „Choruje ktoś wśród was? Niech sprowadzi kapłanów Kościoła, by się modlili nad nim i namaścili olejem w imię Pana. A modlitwa pełna wiary będzie dla chorego ratunkiem i Pan go podźwignie…” (Jk 5, 14-15); „Wtem jakaś kobieta, która 12 lat cierpiała na krwotok, podeszła z tyłu i dotknęła się frędzli Jego płaszcza. Bo sobie mówiła: »Żebym się choć Jego płaszcza dotknęła, a będę zdrowa«. Jezus obrócił się i widząc ją, rzekł: »Ufaj, córko, twoja wiara cię ocaliła«. I od tej chwili kobieta była zdrowa” (Mt 9, 20-22).

Trzeba prosić o uzdrowienie w ufnej i wytrwałej modlitwie. Również inni, szczególnie kapłani, powinni modlić się o zdrowie chorego. Pan Jezus uzdrawia w sakramentach. W sakramencie pokuty, czyli spowiedzi, ponieważ choroba może być spowodowana grzechem (mówi o tym również J 5, 14). Dlatego potrzebne jest nawrócenie. Sakrament chorych został specjalnie ustanowiony – jak sama nazwa wskazuje – dla uzdrawiania i umacniania chorujących. W Eucharystii zaś każdy dotyka Jezusa bardziej wyraźnie niż kobieta cierpiąca na krwotok, ale trzeba wierzyć (kiedy słabnie wiara w Chrystusa, zaczyna się wierzyć w byle co – zauważył ktoś słusznie). Pan Bóg daje nam lekarzy, abyśmy u nich szukali uzdrowienia. Lekarzy – a nie magów i czarowników. Magia została wielokrotnie potępiona na kartach Pisma św.

Wychodzenie z problemu
Co zrobić, jeśli ktoś korzystał z tzw. medycyny niekonwencjonalnej i w ten sposób być może uwikłał się w okultyzm? W okultystyczne związki można wejść nieświadomie, tak jak nieświadomie można zarazić się zakaźną chorobą. Mniej będzie tej nieświadomości, jeśli będziemy się starać o pogłębianie swojej świadomości zagrożeń duchowych, na przykład przez  lekturę prasy i książek katolickich. Czytelnictwo nabiera dzisiaj ogromnego znaczenia. O niebezpieczeństwach okultyzmu nie mówi się ani nie pisze w ateistycznych mediach, ale przeciwnie – nawet się go tam propaguje.

Jeżeli ktoś był u bioenergoterapeuty itp., powinien wyznać to w sakramencie pokuty (który jest skutecznym egzorcyzmem), zwłaszcza jeśli dostrzega u siebie jakieś niepokojące objawy. Powinien wtedy wyrzec się zła w prostych słowach, np.: „Wyrzekam się szatana i wszelkich związków okultystycznych, jeśli takie łączą mnie z kimkolwiek. Oddaję się Jezusowi, który jest moim Zbawicielem i Panem”.

Korzystanie z różnych praktyk tzw. medycyny niekonwencjonalnej niesie ze sobą spore niebezpieczeństwa fizyczne, psychiczne i duchowe. Myślenie: „Jeżeli nie pomoże, to nie zaszkodzi” – okazuje się czasami fatalną pomyłką.
o. Wojciech Mainka OFM Fronda

Opublikowano Aktualności, Zagrożenia duchowe | Otagowano , | 57 komentarzy