Święta Moniko – módl się za nami!

Modlitwa o nawrócenie męża

Święta Moniko, dzięki swojej cierpliwości i modlitwom wyprosiłaś u Boga nawrócenie swego męża i łaskę życia z nim w pokoju.
Proszę Cię, wyproś dla mnie i mojego męża błogosławieństwo Boże, aby również w naszym domu zapanowały prawdziwa harmonia i pokój i aby wszyscy członkowie naszej rodziny mogli osiągnąć kiedyś życie wieczne. Amen.

Modlitwa o nawrócenie dziecka

Zwracam się do Ciebie, św. Moniko, wspaniały wzorze wysłuchanej modlitwy za dziecko, o pomoc i radę. W Twoje kochające ramiona oddaję moje dziecko (dzieci)……, aby dzięki Twemu potężnemu wstawiennictwu mogło(-y) ono(-e) otrzymać łaskę szczerego i prawdziwego nawrócenia do Chrystusa, naszego Pana. Proszę Cię również pokornie, abyś wyprosiła mi u Pana ducha takiej samej wytrwałej i nieustannej modlitwy, jakiego udzielił On Tobie. Proszę o to przez Chrystusa, naszego Pana. Amen.

Modlitwa żony i matki

Boże, Ty, który dostrzegłeś szczere łzy i błagania św. Moniki i odpowiedziałeś na jej modlitwy nawróceniem jej męża i syna, udziel mi łaski, abym i ja potrafiła modlić się do Ciebie z takim samym szczerym zapałem i abym wyprosiła, tak jak ona, zbawienie własnej duszy oraz tych bliskich mi osób, za które jestem odpowiedzialna. Przez Chrystusa, naszego Pana, który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego. Amen

*******
Święta Monika 

Nie potrafię wyrazić słowami, jak bardzo mnie kochała – pisał po latach jej syn (św. Augustyn), nad którym wylała morze łez.

Matka - św. Monika

Święta Monika (332–387) nie miała łatwego życia. Wydano ją młodo za poganina, który okazał się niewiernym mężem i człowiekiem skorym do gniewu. Dodatkowym krzyżem stała się wrogo nastawiona teściowa. Cierpliwością i mądrością Monika potrafiła okiełznać temperament męża i zjednać przychylność teściowej. Doprowadziła do nawrócenia męża, który tuż przed śmiercią przyjął chrzest. Pozostała do końca życia wdową pochłoniętą troską o dzieci. Miała ich troje: syna Nawigiusza, córkę, której imienia nie znamy, oraz syna Augustyna. Ten ostatni przysporzył jej najwięcej zmartwień, ale to on wystawił jej w swoich „Wyznaniach” najpiękniejszy pomnik.

Młody Augustyn szukał prawdy w sektach i modnych filozoficznych trendach, a doczesnego szczęścia w konkubinacie. Matka cierpiała. Łzy zamieniała w modlitwę. Augustyn wspomina chwilę, kiedy dopadła go ciężka choroba. Nawet w niebezpieczeństwie śmierci nie poprosił o chrzest. Sam ocenia siebie po latach, że zachował się jak błazen. Wyznaje, że ocaliła go miłość matki. „Gdybym umarł w tym stanie, serce mojej matki już by nigdy nie przestało krwawić po takim ciosie. Nie potrafię wyrazić słowami, jak bardzo mnie kochała i o ile bardziej cierpiała, rodząc mnie do życia duchowego, niż wtedy, gdy mnie wydawała na świat. Czyżbyś Ty, Boże, hojny w miłosierdziu, mógł wzgardzić sercem skruszonym i upokorzonym wdowy cnotliwej i rozważnej?

Św. Augustyn z matką, św. MonikąCzy mogłeś wzgardzić jej łzami, czy mogłeś nie wysłuchać jej modlitw, w których błagała Cię nie o srebro i złoto, nie o jakiekolwiek dobra zmienne i przemijające, lecz o zbawienie duszy swego syna? Z Twojej przecież łaski była taka, jaka była. Nie mogłeś jej Panie odmówić pomocy”.

Niepokój Moniki był tak wielki, że opuściła rodzinne wybrzeże północnej Afryki i podążyła za synem do Mediolanu i Rzymu. Zastała go już w pół drogi do nawrócenia, w stanie ogólnego zwątpienia. Augustyn wspomina: „Matka powiedziała mi – z największym spokojem, z taką pogodą, jaką daje zupełna ufność – iż wierzy, że zanim odejdzie z tego świata, ujrzy mnie wierzącym katolikiem. Tyle do mnie rzekła. Do Ciebie zaś, który zdrojem jesteś miłosierdzia, jeszcze goręcej się modliła, płacząc, prosiła, abyś jak najrychlej wspomógł mnie i rozświetlił moje ciemności Twoim światłem”.

Monika doczekała się spełnienia swych modlitw. Doprowadziła do rozstania z kobietą, z którą Augustyn żył w nielegalnym związku i zatroszczyła się nawet o odpowiednią kandydatkę na żonę. Nie przypuszczała, że syn po nawróceniu zostanie kapłanem. Zmarła krótko po chrzcie Augustyna. W Ostii, gdzie czekała na statek powrotny do Afryki, przeżyła chwilę szczęścia, spełnienia. To jedna z najpiękniejszych kart „Wyznań”. Matka i syn, oparci o okno, patrząc na domowy ogród, rozmawiają długo ze sobą, jak się okazało po raz ostatni. Mówią o przebytej drodze i o szczęściu, którym jest Bóg. „W tęsknocie otwarliśmy nasze serca dla niebiańskiego strumienia płynącego z Twojego zdroju, zdroju życia, które u Ciebie jest…”.

Wielka jest siła miłości matki.
Za: kliknij

Opublikowano Aktualności, Modlitwa, Pomoc duchowa | Otagowano , , , , | 3 komentarzy

26 sierpnia – Uroczystość Najświętszej Maryi Panny Częstochowskiej

Najświętsza Maryja Panna Częstochowska
MB Częstochowska

Wśród setek polskich sanktuariów Jasna Góra ma swoje pierwsze i uprzywilejowane miejsce. Rocznie to sanktuarium nawiedza od miliona do dwóch milionów pielgrzymów. Przybywają, by modlić się przed cudownym obrazem Matki Bożej Częstochowskiej, słynącym wieloma łaskami i na trwałe wpisanym w dzieje Polski.
Pierwszym i najdawniejszym dokumentem, informującym o cudownym obrazie, jest łaciński rękopis, który znajduje się w archiwum klasztoruTranslatio tabulae Beate Marie Virginis quam Sanctus Lucas depinxit propriis manibus (Przeniesienie obrazu Błogosławionej Maryi Dziewicy, który własnymi rękami wymalował św. Łukasz). W rękopisie tym czytamy:

Autorem obrazu jest św. Łukasz Ewangelista. Na prośbę wiernych wymalował wizerunek Maryi z Dzieciątkiem na blacie stołu, przy którym siadywała. Cesarz Konstantyn kazał przenieść obraz z Jerozolimy do Konstantynopola i umieścić w świątyni. Tam obraz zasłynął cudami. Urzeczony cudownym obrazem książę ruski Lew, pozostający w służbie cesarza, uprosił Konstantyna o darowanie mu obrazu, który też przeniósł do swojego księstwa i kazał go bogato ozdobić. Obraz znowu zasłynął cudami. W czasie wojny prowadzonej na Rusi przez Ludwika Węgierskiego obraz ukryto w zamku bełzkim. Po poddaniu się zamku Ludwikowi, namiestnik króla, książę Władysław Opolczyk, zajął obraz. W czasie oblegania zamku przez Litwinów i Tatarów strzała wpadła do zamku i ugodziła w prawą stronę wizerunku. Wtedy mgła otoczyła nieprzyjaciół, która przeraziła wrogów. Książę wypadł na nich z wojskiem i ich rozgromił. Kiedy chciał wywieść obraz do swojego księstwa, mimo dużej liczby koni obraz nie ruszał z miejsca. Wtedy książę uczynił ślub, że wystawi kościół i klasztor tam, gdzie umieści obraz. Wtedy konie lekko ruszyły i zawiozły obraz na Jasną Górę. Tam umieścił go w kaplicy kościoła, gdzie obraz ponownie zajaśniał cudami.

Dokument pochodzi z I poł. XV w. Być może został przepisany z dokumentu wcześniejszego. Tradycja głosi, że obraz został namalowany przez św. Łukasza Ewangelistę na desce stołu z domu Świętej Rodziny w Nazarecie. Wizerunek z Jerozolimy do Konstantynopola miał przewieźć cesarz Konstantyn. Służący w wojsku cesarskim książę ruski Lew zapragnął przenieść obraz na Ruś. Cesarz podarował mu wizerunek i od tego czasu obraz otaczany był na Rusi wielką czcią. Obraz rzeczywiście mógł dostać się na Ruś z Konstantynopola, gdyż w XI-XIV w. pomiędzy Cesarstwem Bizantyjskim a Rusią trwał żywy kontakt. Nie jest również wykluczone, że obraz został zraniony strzałą w czasie bitwy. W czasie walk prowadzonych przez Kazimierza Wielkiego i Ludwika Węgierskiego na Rusi, obraz ukryto w zamku w Bełzie. W roku 1382 znalazł go tam książę Władysław Opolczyk. Doznając wielu łask przez wstawiennictwo Matki Bożej, książę zabrał obraz i przywiózł do Częstochowy.
Po II wojnie światowej znaleziono na Jasnej Górze inny dokument, pochodzący z 1474 r. Zawiera on szerszy opis dziejów cudownego obrazu, ale pełno w nim legend. Mamy jednak także dokument najwyższej wagi: dwa dzieła, które wyszły spod pióra Jana Długosza (1415-1480). Żył on w czasach, które blisko dotyczą cudownego obrazu – sam mógł więc być świadkiem niektórych wydarzeń. Długosz kilka razy pisze o cudownym obrazie częstochowskim.

Obecny obraz jasnogórski jest wierną kopią obrazu pierwotnego, który uległ całkowitemu zniszczeniu w roku 1430. Władysław Opolczyk sprowadził do Częstochowy z Węgier paulinów. Oddał im drewniany kościół parafialny w Starej Częstochowie. Długosz przekazał nam dokładnie akt zrzeczenia się tegoż kościoła przez ówczesnego proboszcza, Henryka Bielę, na ręce ojca Jerzego, przeora klasztoru paulinów w Budzie na Węgrzech. Długosz podaje, że akt przekazania odbył się dnia 23 czerwca 1382 r. 10 sierpnia tego roku książę Opolczyk specjalnym dokumentem przekazał uposażenie, jakie nadał klasztorowi w Starej Częstochowie przez ręce swoich pełnomocników.

Modlitwy do Matki Bożej Jasnogórskiej

Akt osobistego oddania się Matce Bożej 

Matko Boża, Niepokalana Maryjo!
Tobie poświęcam ciało i duszę moją, wszystkie modlitwy i prace,
Radości i cierpienia, wszystko czym jestem i co posiadam.
Ochotnym sercem oddaję się Tobie w niewolę miłości.
Pozostawiam Ci zupełną swobodę posługiwania się mną dla zbawienia ludzi
i ku pomocy Kościołowi świętemu, którego jesteś Matką.
Chcę odtąd czynić wszystko z Tobą, przez Ciebie i dla Ciebie.
Wiem, że własnymi siłami niczego nie dokonam.
Ty zaś wszystko możesz, co jest wolą Twego Syna i zawsze zwyciężasz.
Spraw więc, Wspomożycielko Wiernych, by moja rodzina, parafia i cała Ojczyzna
była rzeczywistym królestwem Twego Syna i Twoim.
Amen. 

Jasnogórska Matko Kościoła,
z chórami Aniołów i Świętych naszych Patronów
klękamy w pokorze u stóp Twego tronu.
Ty od wieków jaśniejesz cudami i łaskami na Jasnej Górze
– stolicy Twego miłosierdzia.
Wejrzyj w nasze serca,
które Ci przynoszą hołdy czci i oddanej miłości.
Rozbudź wśród nas serca świętych,
kształtuj prawdziwych apostołów wiary,
umacniaj miłość do Kościoła świętego,
wyjednaj nam upragnione łaski…
Matko o zranionym obliczu,
składam w Twe ręce siebie i wszystkie drogie mi osoby.
Tobie ufam,
liczę na Twe orędownictwo u Syna
ku chwale Boga w Trójcy Jedynego.
Amen. 

– Zdrowaś Maryjo… (3x)
– Pod Twoją obronę…
– Pani nasza Jasnogórska, módl się za nami (3x) 

Matko Boża Częstochowska! Przenajświętsza Królowo Polski!
Spójrz na nas, Twoje grzeszne dzieci, i wysłuchaj naszych próśb.
Ty, która z miłością pochylasz się nad polską ziemią,
czuwaj nad nami przez Twój jasnogórski obraz.
Ty, która niezmiennie wskazujesz na Syna Twego, Jezusa Chrystusa,
chroń nas od ateizmu i wzmacniaj nasz Kościół.
Ty, która jesteś dla nas Bramą Niebios, trwaj przy nas wiecznie,
oddalając wojny, niegodziwości i wszelkie zło tego świata.
Ty, która wstawiasz się za nami u Boga Ojca, broń naszych rodzin,
by świadczyły o miłości i dobru.
Piękna Czarna Madonno z Jasnej Góry! Zanosimy do Ciebie
nasze prośby, chyląc czoło w uwielbieniu.
Chwała Ci, Zwycięska Pani, po wsze czasy. Amen 

Panno święta, Matko Boża Częstochowska!
Oto do stóp Twoich upadam, pod opiekę się Twoją uciekam,
przyjmij mnie, błagam Cię i osłoń płaszczem swej dobroci.
Czuję, żem nie godzien (na) Twych względów,
żem wskutek grzechów moich bardzo się oddalił (a) od Ciebie,
proszę Cię przez Krew najdroższą, którą za mnie wylał Syn Twój
Jezus Chrystus, nie odtrącaj mnie od siebie.
Ponawiam przed Tobą wszystkie dobre postanowienia,
które uczyniłem (am) w życiu moim, wsparty (a) pomocą Twoją przyrzekam,
że w nich wytrwam aż do śmierci. Racz przyjąć, Panno święta,
ten akt oddania się mego Tobie i wyjednaj mi u Syna Twego,
Jezusa Chrystusa, wiarę żywą, przywiązanie niewzruszone do świętego
katolickiego Kościoła, nadzieję mocną, miłość wielką, szlachetną i stateczną.
O Maryjo Częstochowska, od lat przeszło 600 w tym Obrazie cudami słynąca,
proszę Cię pokornie, ażebym czcząc Twój cudowny wizerunek,
godzien(a) był(a) zasłużyć na oglądanie Ciebie w krainie niebios,
o łaskawa i miłosierna Pani.
Bądź zawsze Matką moją, o Maryjo Częstochowska,
jak ja pragnę być Twoim dzieckiem.

Pod Twoją obronę uciekamy się,
Święta Boża Rodzicielko.
Naszymi prośbami racz nie gardzić
w potrzebach naszych,
ale od wszelakich złych przygód
racz nas zawsze wybawiać,
Panno chwalebna i błogosławiona.
O Pani nasza, Orędowniczko nasza,
Pośredniczko nasza, Pocieszycielko nasza.
Z Synem swoim nas pojednaj,
Synowi swojemu nas polecaj, swojemu Synowi nas oddawaj.

Opublikowano Aktualności, Pomoc duchowa | Otagowano , | 40 komentarzy

Homilia egzorcysty ks. J. Pęzioła – proroctwa o Polsce dane Sł.B. Wandzie Malczewskiej spełniają się na naszych oczach

PRZEPOWIEDNIE Z OBJAWIEŃ Wandy J. Malczewskiej

W tych dniach pewna pani przyniosła mi do przejrzenia książkę, wydaną, w 1922 r. i opatrzoną biskupią aprobatą p. t. „Miłość Boga i Ojczyzny i t.d. Wandy J. N. Malczewskiej.” W niej dużo objawień i przepowiednie tyczące Polski. Autorem jej – ks. Grzegorz Augustynik, który osobiście znał ś. p. Malczewską. Oczywiście Kościół przez aprobatę biskupią zaznacza tylko, że w danej książce niema nic przeciwnego wierze, lub moralności; nie orzeka jednak jeszcze ani o świętości jakiej osoby, ani też o prawdziwości nadzwyczajnych tam podanych zdarzeń. Kilka wyjątków, tyczących naszą Polskę i N. Marję Pannę, niechże tu podam.

„Kiedy rząd Carski naznaczył do Warszawy na Generał-Gubernatora hrabiego Szawałowa, Polakom się zdawało, że rząd będzie dla nich względniejszy, – Szawałow bowiem był spokrewniony z rodziną arystokratyczną Walentynowiczów, polską, czy litewską – w każdym razie katolicką – więc się zdawało, że dawne gniotące nas ukazy, powoli będą usuwane.

W 1864 r. rząd Carski poznosił w Polsce klasztory, zostawił tylko kilka z ograniczeniem liczby zakonników. Ilu z tej liczby ubyło, tylu wolno było przyjąć, ale za pozwoleniem rządu, bo kandydat powinien być wolny od wojska i dobrze widziany u rządu pod względem politycznym.

Do liczby takich klasztorów należał także klasztor Dominikanów w Gidlach. – Kiedy kilku zakonników umarło, przeor O. Gabrjel Świtalski, przedstawił do zatwierdzenia na ich miejsce nowych, odpowiadających warunkom przez rząd wymaganym – lecz rząd zawsze wynalazł jaką plamę na słońcu i wszystkich odrzucał.

Kiedy Szawałow został Generał-Gubernatorem w Warszawie, przeor gidelski pojechał do księcia Lubomirskiego do Kruszyny z prośbą, aby był łaskaw wyrobić u Szawałowa, stosownie do carskiego ukazu, zatwierdzenie trzech kandydatów, zgłaszających się do klasztoru w Gidlach – przedstawił ich świadectwa, odpowiadające wymaganiom rządowym. Ks. Lubomirski, nie widząc oczywiście nic w tem zdrożnego, podjął się tej misji – i przy widzeniu się z Szawałowem, prośbę przeora Gidelskiego przedstawił. Szawałow niezmiernie się zdziwił, że książę śmie występować z podobną prośbą; a gdy książę Lubomirski powołał się na Ukaz carski, Szawałow odpowiedział; „Ukaz ten jest dla Europy” – a drugi jest sekretny, żeby wszelkimi sposobami dążyć do zupełnego wytępienia zakonników i klasztorów. – Może najdłużej się utrzyma Częstochowa, ale i tam musi braknąć zakonników, lub jakaś okoliczność się nadarzy, że rząd klasztor zamknie, a Biskup osadzi księdza świeckiego i rzecz będzie skończona.” Tę odpowiedź ks. Lubomiski zakomunikował przeorowi gidelskiemu z zastrzeżeniem, by tego nie rozgłaszał, a tylko zbył krótko kandydatów, że nie są przyjęci.

Gdy to z ks. Olkowiczem opowiedzieliśmy p. Wandzie, ze spokojem rzekła: „Szuwałow niedługo będzie rządził w Warszawie… Rząd Carski upadnie… Rosja się rozsypie – a klasztory przetrwają burze i wrócą do dawnej świetności jeżeli reguła zakonna będzie ściśle przestrzegana. Rosję spotka kara Boska za krew unitów przez nią przelaną, wołającą o pomstę do nieba. Spotka ją kara za prześladowanie nabożeństwa do Serca Jezusowego… za zabranianie wzywania Matki Boskiej, jako Królowej Korony Polskiej. Cały naród polski z królem i wszystkimi stanami na czele, podczas najgroźniejszego niebezpieczeństwa dla Polski, obrał N. M. Pannę swoją Królową. Stolica Apostolska ten tytuł zatwierdziła w litanji Loretańskiej. Kto śmie Matce Boskiej tego tytułu zaprzeczać, może być ukarany. Matka Boska zdeptała czarta piekielnego – zdepcze i mocarzów tego świata walczących przeciw Niej.”

Gdy to mówiła, widzieliśmy łzy w jej oczach i my z wielkiem wzruszeniem słuchaliśmy tych słów.

Kiedyż to nastąpi,   zapytaliśmy!   „Ja i ks. Proboszcz tego nie doczekamy, bo już, starsi jesteśmy, ale ks. Grzegorz doczeka.” Co przepowiedziała sprawdziło się!!

W roku 1871 zaczęła w czasie Wielkiego Postu miewać widzenia Męki Pana Jezusa. Gdy po okrutnem biczowaniu zwróciła się do Pana Jezusa pytając, jakie grzechy były przyczyną tak srogiej męki, otrzymała odpowiedź:

„Każdy grzech, jako bunt stworzenia przeciwko Stwórcy Bogu jest ciężką zniewagą Majestatu Jego. Ale najcięższą zniewagą są grzechy popełnione przeciwko szóstemu i dziewiątemu przykazaniu Boskiemu, t. j. grzechy rozpusty. Wszakże wiesz o tem, że człowiek jest stworzony na obraz i podobieństwo Boga – przez Chrzest i Komunję świętą jest we mnie wszczepiony i jego członki stały się moimi -jest kościołem Ducha Św. Zatem kto grzech nieczystości popełnia, ten znieważa wszystkie trzy osoby Boskie bardzo ciężko. Znieważa Boga Ojca, bo oddając swe ciało na rozpustę, siebie, jako obraz Boży, rzuca w błoto. Znieważa Syna Bożego, bo oddając się rozpuście, zbeszczeszcza członki Jego. – Znieważa Ducha Św., bo grzesząc nieczystością, gwałci kościół Jego! tego zatraci Bóg! Czy ten grzech popełnia ktoś, będąc w stanie wolnym, – czy w stanie małżeńskim, w każdym razie grzeszy ciężko, śmiertelnie… znieważa Boga w Trójcy św. jedynego i zasługuje na wieczne potępienie. Aby krzywdę wyrządzoną Bogu przez grzech rozpusty i grzesznikowi wyjednać przebaczenie, potrzeba było, abym ponosił katusze biczowania, podczas którego cierpiałem moralnie, stojąc obnażony wśród tłumu rozpustników urągających mi. Cierpiałem fizycznie, bo jak widzisz ciało moje okryli ranami i sińcami. — Za grzechy rozpusty cały świat był ukarany potopem. – Sodoma i Gomora ogniem siarczystym. – A jeżeli ludzie tej zbrodni nie porzucą, będą karani krwawemi wojnami; zaraźliwemi śmiertelnemi chorobami i różnemi innemi klęskami: wylewem wód, posuchą, głodem, aby roztyłych rozpustników, brakiem chleba, na drogę moralną sprowadzić. – A jeżeli i to nie powstrzyma od rozpusty, całe rodziny powymierają… całe państwa zmarnieją…

Powiedz ks. Proboszczowi, aby w sposób skromny, ale ognisty nie zaniedbał karcić rozpustników i rozpustnice. – Niech upomina rodziców, aby się skromnie zachowywali wobec dzieci i czuwali nad ich postępkami w domu i za domem, aby do domów nie wprowadzali gorszycieli.

Niech się potworzą stowarzyszenia niewiast – a osobne mężczyzn, różnych stanów, ale jednego ducha, pod opieką Matki mojej Niepokalanie Poczętej w celu tępienia rozpusty, a krzewienia cnoty czystości i bronienia jej. Kto Boga i ojczyznę kocha, zaklinam go na moje okrutne biczowanie i. cierniem koronowanie, niech się stanie członkiem tego stowarzyszenia – niech sam strzeże cnoty czystości, a tępi rozpustę i drugich do tego zachęca.., a zleczy moje nad wyraz bolesne rózgi.”

O trzecim zaś słowie Pana Jezusa na krzyżu tak opowiada:

„Następnie Pan Jezus zwrócił się do Matki Swojej i do Św. Jana i rzekł: „Niewiasto, oto Syn Twój – Janie oto Matka twoja.” Jakby powiedział: „Ja schodzę z tego świata… zostawiam tu świeżo założony mój Kościół, który potrzebuje opieki, aby się nie rozprószył, ale rozszerzył się po całym świecie wśród wszystkich narodów, potrzebuje łącznika ze mną… Ty, Matko moja, jedyne masz prawo do tego, bo zemną współcierpisz całe życie, a pod krzyżem stajesz się Rodzicielką jego. Jako Matka moja najlepiej zaopiekujesz się dziełem, stworzonem moją krwawą pracą – i najserdeczniej to dzieło ukochasz. Przedstawicielem tego Kościoła jest tu obecny Jan, który Cię w sieroctwie otoczy opieką i do końca życia nie odmówi Ci tej opieki.” „Janie tobie pozwoliłem na ostatniej Wieczerzy spocząć na sercu mojem i czerpać zeń miłość i najskrytsze tajemnice. – Wiem, że kochasz Matkę moją, więc Cię Jej oddaję za Syna. Ty w miłości i usłudze zastępować mnie będziesz. – Wiem, że spełnisz sumiennie synowskie obowiązki… Ty Janie i inni Apostołowie pójdziecie siać ziarno Ewangieli pomiędzy wszystkimi narodami; więc obok mnie dacie im poznać i Matkę moją i nauczycie ich jak mają kochać Ją i służyć Jej. Im więcej który naród ukocha Ją, tern więcej łask ode mnie otrzyma i choćby przez wrogów skazany był na zagładę nie zginie, lecz odradzać się będzie. To samo każdy pojedynczy członek Kościoła mojego, każda rodzina chrześcijańska im serdeczniej ukocha Matkę moją i Jej cześć oddawać będzie, tem więcej dozna opieki mojej.”

Gdy Pan Jezus przestał mówić, zwróciłam się do Matki Najświętszej w te słowa: „Matko Najświętsza! Naród Polski przyjął chrześcijaństwo z Rzymu od Następcy Apostołów – a z Chrześcijaństwem wprowadził cześć Twoją; za zniewagę Imienia Twojego, Polak dobywał szabli i płazował bluźniercę. Polska obrała Ciebie za Królowę swoją, wzywała Cię na pomoc w każdem niebezpieczeństwie „Królowo Korony Polskiej módl się za nami.” Po Synu Twoim Panu Jezusie, Ty Matko pierwsze miejsce zajmujesz w narodzie Polskim.

Wiele innych narodów wpadło w herezję i Ciebie odstąpili – a Polacy z wyjątkiem pojedynczych osób pozostali wiernymi Synowi Twojemu i Tobie. Sąsiedzi (heretycy i schizmatycy) nie mogli nas ścierpieć, rozebrali nas i z pomiędzy narodów żyjących wykreślili i dotąd w niewoli nas trzymają. Królowo i Matko nasza ratuj nas.” Po tych słowach ucałowałam ręce Matce Najświętszej, – a Matka Najświętsza położyła mi rękę na głowie, ja klęczałam przy Jej nogach, i rzekła: „Tak, Polska niegdyś wyróżniała się nabożeństwem do mnie – to też serdecznie ją kochałam. – Pod moją opieką wzrastała; nieprzyjaciół, nawet silniejszych, zwyciężała; jej oręż wsławił się wobec całego Chrześcijaństwa, gdy szła do boju pod mojem hasłem. Skoro otrzyma niepodległość, to niedługo powstaną przeciwko niej dawni gnębiciele, aby ją zdusić, – ale moja młoda armja, w Imię moje walcząca, pokona ich, odpędzi daleko i zmusi do zawarcia pokoju. Ja jej dopomogę.

Dostaliście się do niewoli wskutek niezgody wewnętrznej i sprzedajności wielu waszych rodaków. – Rozerwali was na kawałki, ale Pan Bóg na moją prośbę, tego rozbioru nie zatwierdził. Zbliża się czas, że sprawiedliwość Boska upokorzy chciwość zaborców waszych, tępicieli wiary katolickiej i nabożeństwa do Serca mojego Syna. Oni upadną, a Polska na moją prośbę będzie wskrzeszoną i wszystkie jej części będą złączone. Ale… niech strzeże wiary i nie dopuszcza niedowiarstwa… zdrady… niezgody i lenistwa, bo te wady mogą ją napowrót zgubić i to… na zawsze! Pragnę widzieć Polskę szczęśliwą, ale niech też Polacy do tego rękę przykładają… Modlę się za Polskę, za jej nabożeństwo do mnie… Modlę się i za twoich krewnych, za zbudowanie przez nich dwóch kościołów pod mojem wezwaniem. Pomimo ciężkiego obecnego położenia, pozostaną w prastarem gnieździe rodzinnem… Modlę.się za wszystkie stany… aby miłość, zalecona przez mojego Syna, zakwitła wśród was… Módlcie się wszyscy – i postępujcie drogą wskazaną wam przez mojego Syna.” „O Matko i Królowo nasza, jakaś Ty dobra, zawołałam, całując Jej ręce ze łzami.”

http://www.rycerzniepokalanej.pl

Opublikowano Aktualności, Pomoc duchowa | Otagowano , , | 26 komentarzy

Świadectwo cudownego uzdrowienia z sanktuarium św. Antoniego w Radecznicy: mówili, że umrę, ale nowotwór się wycofał.

Miałem zmiany w płucach. Praktycznie nie miałem już wątroby. Byłem w śpiączce i lekarze kazali mamie być już gotową na wszystko. Powiedzieli, że umrę najprawdopodobniej w nocy, a ja zadzwoniłem do niej na drugi dzień i z każdym dniem czułem się lepiej – tak Kamil z Żółkiewki opowiada o cudzie, który jak wierzy dokonał się za pośrednictwem św. Antoniego, Patrona sanktuarium w Radecznicy.

(Kliknij w obrazek, wysłuchaj) lub: kliknij tutaj

Kamil

W poniedziałek dotarła tu trzecia pielgrzymka rodziny telewizji Trwam i Radia Maryja. Pątnicy, jako pierwsi mogli usłyszeć o tym cudzie. Świadectwo było tym bardziej wzruszające, że w kościele obecny był 20-letni Kamil, który wyszedł ze stanu agonalnego. Mężczyzna nie miał jednak sił, aby powiedzieć, co się wydarzyło. Dlatego to zakonnicy w jego imieniu przeczytali wzruszające świadectwo.

Obraz św. Antoniego z sanktuarium w Radecznicy od wielu lat przyciąga rzesze pielgrzymów.

św. Antoni

W latach 50-tych ubiegłego wieku starano się zabić to miejsce. Żeby zmniejszyć jego rangę umieszczono w klasztorze szpital dla chorych psychicznie. Klasztor jednak żyje i jest znacznie silniejszy niż kiedykolwiek – mówi ojciec Zenon Burdak, wikary w Radecznicy. – Często tu słyszymy o dokonywaniu się cudu uzdrowienia. Takie świadectwo daje wiele osób. To jednak pierwszy cud, jaki miał się tu dokonać po nadaniu przez Ojca Świętego w lipcu tego roku naszemu sanktuarium tytułu bazyliki mniejszej.

Kamil pochodzi z głęboko religijnej rodziny. Sam przez wiele lat służył do mszy w swoim parafialnym kościele. Był też lektorem. Kiedy zachorował na nowotwór, a w jego organizmie wykryto przerzuty, przerażeni rodzice szukali ratunku w Radecznicy.
Źródło: Dziennik Wschodni

***

Homilia ks. bp. Edwarda Frankowskiego wygłoszona podczas SRRM w Radecznicy

Opublikowano Homilia, Wydarzenia, Świadectwa | Otagowano , , | 10 komentarzy

O. Daniel z Czatachowej – modlitwa uwolnienia oraz Adoracja Pana Jezusa

O. Daniel z Czatachowej prosi o Margaretki za biskupów – przekuwamy słowa w czyn!

Słuchając kazania Ojca Daniela z Czatachowej z dnia 21 czerwca trudno pominąć jego prośbę o tworzenie „Margaretek” za księży biskupów. Ojciec Daniel wspomina, że jeszcze nie słyszał o takich, więc co stoi na przeszkodzie, aby usłyszał :)

Tyle razy prosimy o modlitwę ks. Adama, ojca Daniela czy ojca Macieja Bagdzińskiego naszego rekolekcjonistę.
Myślałam, jaki prezent duchowy możemy dać naszym ojcom duchownym na koniec Dnia Ojca? Niebo przyszło z odpowiedzią :)

Co tu dużo pisać? Działajmy!
Mamy 5-ciu biskupów oraz ojca Daniela do omodlenia:

Więcej: kliknij i kliknij

Opublikowano Aktualności | Otagowano , , | 9 komentarzy

W Imie Moje złe duchy wyrzucać będą – konferencja Grzegorza Bacika

Czasami może pomóc tylko postawa leżenia krzyżem – tak jak tutaj podczas spotkania z o. Józefem Witko w Chicago
Zdjęcie z poniższego filmu:

leżenie krzyżem leżenie 2

Opublikowano Aktualności, Pomoc duchowa | Otagowano , | 17 komentarzy

Wywiad z o. Józefem Witko – Błogosławieństwo i przekleństwo

Opublikowano Aktualności, Pomoc duchowa | Otagowano , | 29 komentarzy

Alan Ames: Wezwanie do modlitwy, gdyż świat jest w rozpaczliwej potrzebie – dzięki modlitwom Boska łaska wyleje się na świat i zmieni go na lepsze

Jeżeli wszyscy wierni Pana Jezusa zjednoczą się w tej modlitwie, wtedy poprzez owe modlitwy Jego Boska łaska wyleje się na świat i zmieni go na lepsze. Każdy z Jego wiernych jest wezwany do wytrwania w tej modlitwie za ludzkość i do nierezygnowania po krótkim czasie, kiedy będzie się wydawało, że nic się nie dzieje. Musimy wytrwać, a czyniąc tak wykazujemy, że ufamy Bogu, iż On uczyni to, co jest potrzebne. Bitwa będzie twarda, bo kiedy konfrontuje się zło ze Świętością, wtedy zło ryczy w gniewie [w złości], ponieważ wie, że z biegiem czasu będzie pokonane. Jednakże nie obawiajcie się, gdyż Bóg jest z nami wszystkimi i On będzie obecny, aby nas uchronić i aby nas umocnić, kiedy nasze serca będą słabe.

Alan Ames: Wezwanie do modlitwy

11811504_477131759118650_8168863084580441404_n

Świat jest w rozpaczliwej potrzebie modlitwy, ponieważ życie dzisiaj zostaje przytłoczone przez zło:
Zło terroryzmu, który atakuje i próbuje niszczyć.
Zło niemoralności i etyki materialistycznej, które są obie prawdziwie terroryzmem duszy.
Zło chciwości i egoizmu, które prawdziwie terroryzuje ubogich.
Wielu ludzi wierzy, że siła broni albo narzucenie siłą ich woli lub ich wiary na innych są tym, co przezwycięży te [rodzaje] zła, ale historia pokazuje, że tak nie jest.
Gdyby tak było, nie bylibyśmy w takim nieładzie, w jakim dzisiaj jesteśmy dookoła świata.
Teraz jest czas przyjąć inne podejście, takie podejście, do którego Pan Jezus zawsze wzywał ludzkość; podejście modlitewnej miłości.
Modlitwa, która jest tak często odsuwana jako będąca mało pomocną albo odrzucana, bo nie jest czymś namacalnym, jest prawdziwie jedną z najpotężniejszych broni, jakie Bóg daje ludzkości. Jeżeli chcemy, żeby pokój przyszedł na ziemię i żeby powróciła moralność, to wszyscy z nas muszą zjednoczyć się w modlitwie o to, aby to nastąpiło.
Musimy teraz uczynić specjalny wysiłek, żeby się modlić każdego dnia o nawrócenie niechrześcijan, ponieważ to w tym nawróceniu jasna staje się prawda o tym, jak żyć.
Módlcie się za terrorystów, aby się nawrócili, módlcie się za tych, którzy nie znają Boga, aby się nawrócili, módlcie się za ludzi ze wszystkich religii, aby się nawrócili, i módlcie się za tych chrześcijan, którzy nie znają pełni Bożej prawdy na ziemi, aby się nawrócili.
Niech nasze modlitwy wznoszą się ku niebu jako ofiara za całą ludzkość i wiedzmy, że kiedy nasze głosy będą wznoszone do nieba, całe niebo zjednoczy się z nami w tym wołaniu o nawrócenie.
Niech nasze modlitwy odbiją się echem w wieczności, kiedy będziemy przyzywali jedynego prawdziwego Boga, aby pobłogosławił i nawrócił ludzkość ku prawdzie Jego Trynitarnej miłości.
Jeżeli wszyscy wierni Pana Jezusa zjednoczą się w tej modlitwie, wtedy poprzez owe modlitwy Jego Boska łaska wyleje się na świat i zmieni go na lepsze. Każdy z Jego wiernych jest wezwany do wytrwania w tej modlitwie za ludzkość i do nierezygnowania po krótkim czasie, kiedy będzie się wydawało, że nic się nie dzieje. Musimy wytrwać, a czyniąc tak wykazujemy, że ufamy Bogu, iż On uczyni to, co jest potrzebne. Bitwa będzie twarda, bo kiedy konfrontuje się zło ze Świętością, wtedy zło ryczy w gniewie [w złości], ponieważ wie, że z biegiem czasu będzie pokonane. Jednakże nie obawiajcie się, gdyż Bóg jest z nami wszystkimi i On będzie obecny, aby nas uchronić i aby nas umocnić, kiedy nasze serca będą słabe.
Każdy z was może znaleźć tę siłę w Eucharystii i każdy z was może znaleźć w Eucharystii łaskę, jakiej potrzebuje, żeby wytrwać. Ważne jest również, aby każda osoba często ofiarowywała Świętą Eucharystię za nawrócenie ludzkości.
Wszyscy przyjmijmy teraz to, co i tak powinniśmy byli czynić jako część naszej wiary, przyjmijmy Boga w modlitewnej miłości bliźniego, kiedy będziemy przyzywać Boga w miłości, aby nawrócił serca i dusze wszystkich ludzi.
Poproście wasze grupy modlitewne, poproście waszych przyjaciół, poproście wszystkich, których znacie, aby przyłączyli się do tej prawdziwie świętej wojny przeciw terrorowi zła w dzisiejszym świecie.
Kiedy duża liczba zwolenników Pana zjednoczy się w ten sposób w modlitwie, kto będzie mógł powstać przeciwko niej?
Niebo [nas] wzywa, a czy zamierzamy odpowiedzieć?
Niech Bóg doprowadzi każdego z was do świętości w Nim,
Alan Ames
Za: 
Tłumaczył Paweł

Opublikowano Aktualności | Otagowano , , | 18 komentarzy

Dlaczego złe duchy nie są zainteresowane twoim zdrowiem?

Grzegorz Bacik (współpracownik O. Józefa Witko)

Opublikowano Pomoc duchowa, Wydarzenia | Otagowano , , | 35 komentarzy

Pomóżmy wyprawić dzieci do szkoły i okażmy wsparcie materialne i duchowe dla wielodzietnej rodziny Romana

Nasz Czytelnik Roman w komentarzu tutaj napisał do nas piękne i wzruszające podziękowania i prośbę o wsparcie i modlitwę, nie bądźmy obojętni na potrzeby bliźniego.
Cokolwiek uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili” (Mt25) .
Proponujemy konkretne wsparcie (jeśli ktoś coś ma do oddania z wymienionych przez Romana rzeczy -prosimy pisać w komentarzach) tak, aby było wiadomo co już jest, a co jeszcze potrzeba. Na dole wpisu podajemy pełne dane konta za zgodą Pana Romana.

***

Szczęść Boże wszystkim,
Wiem, że zapewne pisze nie na temat ale już dawno zbierałem się do napisania paru słów.
Pragnę podziękować adminom za prowadzenie tak wspanialej strony. Dzięki możliwości umieszczenia wpisu-prośby znalazły się osoby, które pomogły nam przetrwać nie wstydzę się napisać biedę.
Pomimo iż sytuacje które nas spotykały, kłopoty choroby mogły wskazywać na scenariusz z tandetnego i mało wartościowego nieraz horroru to wszystko działo się w rzeczywistości. Byliście jak anioły wspieraliście nas finansowo poprzez paczki z żywnością odzieżą jak również słowa otuchy dodawane przez was anioły może po czasie ale trafiały w nasze serca.
Po tylu różnych przejściach i atakach  złego; który wiedział gdzie uderzać w najczulszy punkt-rodzinę i dzieci dziękuję za wasze słowa otuchy nieraz może i bardzo ostre ale to wszystko miało na celu jedno-nie poddawać się szatanowi, modlić się do Boga Najwyższego. Bardzo dziękuję wszystkim imieniu całej rodziny.

Sytuacja nasza pomalutku się normuje, jest to proces długotrwały ale wytrwaliśmy najgorsze. Ja pracuję, moja umowa na czas określony kończy się za 2 mies. i otrzymam na stale z większym wynagrodzeniem. Żona niestety podupadła na zdrowiu przez stres, nerwy moja i swoja chorobę -nie pracuje będzie ubiegać się o rentę za namowa lekarzy. Dzieci prócz jednej dziewczynki zdrowe. To wszystko co nas spotkało miało sens w oczach Boga jesteśmy rodzina nadal, kochającą się i nie poddającą. Jest bardzo dużo zła na świecie, szatan zatacza coraz szersze kręgi ale jest tez i dobro czego i myśmy doświadczyli. Dobro tkwi w ludziach, jest powielane i wraca. Bóg  zapłać za dobro moi kochani.
Nie mamy luksusów, żyjemy bardzo skromnie, ale mamy opal na zimę nie tak jak w ubiegłym roku w miarę na bieżąco płacimy rach. nieraz jeszcze zdarzy się ze braknie chleba, ale to już nie tak jak do niedawna. Dach nam nie przecieka kominek naprawiony mamy pralkę. Nawet ogród przez 10 lat nieużytkowany obrodził w piękne jabłka. Jesteśmy razem i chciałem się podzielić ta nowina. Nie mamy łóżek, brakuje tylu rzeczy ale nawet nam to nie przeszkadza bo przecież kiedyś nadejdzie lepszy czas i pomału kupimy łózka/dwa stare się po prostu połamały. Udało się nam kupić część podręczników, lecz niestety brakuje nam pozycji do 6kl.

WYKAZ PODRĘCZNIKÓW DLA KLAS VI
język polski
„Między nami” podręcznik + ćwiczenia
A. Łuczak, A. Murdzek
język angielski
Steps In English 3 ks+ćw. wyd. Oxford
historia
„Historia i społeczeństwo kl. 6”, wyd. Operon,
Renata Antosik, podręcznik + ćwiczenia
przyroda
„TAJEMNICE PRZYRODY” wyd. Nowa Era
J. Ślusarczyk, R. Kozik, F. Szlajfer + ćwiczenia
matematyka
„MATEMATYKA Z KLUCZEM” wyd. Nowa Era;
Podręcznik + ćw. cz. I – II
plastyka
„Plastyka 4-6”; Nowe wydanie; wyd. WSiP
Stanisław Storczyk
Zajęcia techniczne
„Jak to działa” wyd. Nowa Era L. Łabecki
(Kontynuacja podręcznika z klasy czwartej)
Zajęcia komputerowe
„Informatyka Europejczyka” klasa 6 edycja Windows 7 wyd. Helion Edukacja,
Danuta Kiałka Katarzyna Kiałka

i art. piśmienniczych, parę  zeszytów mamy. Stąd moja jeszcze jedna prośbą za pozwoleniem adminów – może ktoś z Państwa mógłby nam pomoc w zakupie tych podręczników.  Może macie zbędne kredki czy pióra farbki jakieś bloki tech itp. cokolwiek-te nieszczęsne buty haló wki rozm.42 używane oczywiście. Dla dziewczynek zakupiłem po 10zł meszty ale syn ma rozm. męskii koszt tego wymaganego obuwia przekracza niestety moje możliwości.
Może ma ktoś zbędne używane podręczniki które będą pasowały do opisu, wprawdzie w księgarniach można duże rabaty uzyskać lecz 5 dzieci i te wydatki przekraczają nasz bardzo skromny budżet. Proszę wybaczyć ze pisze i proszę ale wierze ze i tym razem znajda się dobrzy ludzie o szlachetnym sercu. Bóg zapłać raz jeszcze za wszystko za to ze byliście z nami i nie pozwolili aby szatan rozbił nasza liczna rodzinę. romstr63@wp.pl Błogosławionej nocy-Roman
Irena Roman Strawa(…edycja)

Opublikowano Wydarzenia | 57 komentarzy