Pomódl się z nami modlitwą ks. Dolindo Ruotolo „Jezu, Ty się tym zajmij!”

Kiedy do ojca Pio przychodziły tłumy, mówił: – Idźcie lepiej do ks. Dolindo! Ten kapłan z Neapolu, mistyk, zostawił modlitwę, którą podyktował mu sam Jezus. Modlitwę o efekcie piorunującym.


Dziś, 6 października obchodzimy 134-tą rocznicę urodzin ks. Dolindo i dziś zapraszamy do wspólnej modlitwy „Jezu, Ty się tym zajmij”

908155_incontrocon__dondolindo_54

Kiedy widzisz, że sprawy się komplikują, powiedz z zamkniętymi oczami w duszy: „Jezu, Ty się tym zajmij!”. Czyń tak za każdym razem! Czyńcie tak wszyscy, a ujrzycie wielkie, nieustające i ciche cuda! Daję wam słowo, na moją miłość 
– Jezus podyktował te słowa ojcu Dolindo Ruotolo w latach 40. XX wieku. Neapolitański tercjarz franciszkański, dziś sługa Boży, spisał w 33 tomach swoje duchowe przeżycia mistyczne, wskazówki dla kapłanów oraz to, co dyktował mu Jezus. Jego teksty są szczere, kipią pokorą i są trafną diagnozą kondycji dzisiejszego człowieka, są niczym kadr z często niełatwego życia kapłana.

Neapolitańczyk – trwa jego proces beatyfikacyjny – nosił na ciele niewidzialne znaki męki Chrystusa. To do niego św. o. Pio kierował ludzi. „Idźcie do ojca Dolindo!” – odsyłał pielgrzymów kapucyn.
A o. Dolindo wręczał im „Akt całkowitego oddania Jezusowi”. „Nie kombinuj nic, tylko módl się tak, jak Jezus prosi” – dodawał.

Mamo, będę księdzem
Wszyscy w Neapolu znają adres przy via S. Chiara pod numerem 24. Dolindo Ruotolo przychodzi tu na świat 6 października 1882 r. Jest piątym z jedenaściorga rodzeństwa. W domu panuje skrajna nędza. „Tata nie pozwalał kupić nam zimowych ubrań. Bał się, że nie starczy na żywność” 
– wspomina włoski kapłan w swojej autobiografii zatytułowanej „Dolindo znaczy cierpienie”. „By przeżyć, zrywałem zioła, wygrzebywałem resztki z popiołu: łodygi kopru, rzodkwi, bazylii i robiłem z tego… sałatkę”. Kiedy pod dom podjeżdża dostawca chleba, dzieci wskakują na kosze, by pozbierać okruchy. Biegają boso, bo nie ma na buty. 
Ojca Dolindo wspomina: „Bił nas strasznie, za byle co”. Na zgrzyt klucza w zamku z rodzeństwem uciekają. „Chowałem się do skrzyni pod łóżkiem”. Ale dodaje: „Biedny tata wierzył, że biciem i surowością dobrze nas wychowa. Ale nie żywię do niego złych uczuć. Odprawiam msze za jego duszę”. Dolindo lubi zajmować się młodszą siostrą. „Jej kołyska stała pod obrazem św. Alfonsa z Liguori. Nie wiem czemu, ale patrząc na niego, myślałem o konającym Jezusie”. 
Surowa postawa ojca jednak odbija się na dziecku, zabija jego dziecięcą niewinność. Jako nastolatek Dolindo przechodzi „czas ciemni”, pierwszą Komunię przyjmuje obojętnie. „Byłem małym troglodytą, nie dzieckiem. Nie odczuwałem nic, żadnych mistycznych doświadczeń, żadnego kontaktu z Bogiem. Popadałem w coraz śmielszy grzech. O Jezu, wybacz mi!” – pisze po latach. Ale notuje również: „Myślałem, że Bóg jest też surowy, jak tata. Czemu nikt nie opowiedział mi o Jezusie?”. 
Dolindo jednak jest jakby naznaczony przez Boga, i to już
w 11. miesiącu życia. Odczuwa wtedy silne ukłucia i na grzbiecie dłoni pojawiają się czerwone ślady (znikną na jakiś czas, by pojawić się w wieku dojrzałym). Rodzice alarmują lekarzy. „Przyjechał dr Fabiani, żeby mnie zbadać i wykonać zabieg. (…) Babcia trzymała mnie za rękę. Strasznie płakałem, a mój brat Elio chciał rzucić się na lekarza, żeby przestał”. Dziecko szybko przechodzi kolejną operację, ma guza na policzku. Każdy zabieg jest bolesny, nie ma jeszcze wtedy takich środków przeciwbólowych. Cierpienia fizyczne z okresu niemowlęcego są niczym zapowiedź późniejszych wydarzeń. 
Od urodzenia chłopczyk ma niezwykły dar obcowania z Bogiem. „Choć byłem żywym dzieckiem, lubiłem samotność. Kiedy promienie słońca wpadały do pokoju, czułem, jak wypełniała mnie radość, jakby dotykał mnie Bóg. Nie umiałem jeszcze wtedy się modlić, ale pamiętam, że spływał na mnie wielki pokój”. 
Neapolitańczyk pisze też: „Mama opowiadała mi, że kiedy miałem dwa lub trzy latka, a ona wracała ze mszy, czekałem na nią w drzwiach. Wspinałem się na paluszki, żeby ją ucałować w usta i poczuć Pana Jezusa w Najświętszym Sakramencie”. I dodaje, że kiedy mama robiła poranną kawę – a wstawała codziennie o czwartej – modliła się. Dolindo przybiegał wtedy do kuchni i powtarzał za mamą modlitwę. „Raz wspiąłem się na paluszkach na kolana mamy. Musiałem mieć trzy, cztery latka i oświadczyłem: zostanę księdzem!”.
Więcej: Gość Niedzielny

 *****
Ks. Adam Skwarczyński poleca:
Akt oddania przeciw niepokojom i zmartwieniom wg ks. Dolindo Ruotolo

Akt oddania (przeciw niepokojom i zmartwieniom)

     Ks. Dolindo Ruotolo, neapolitański kapłan, który zmarł w opinii świętości, pozostawił po sobie wiele dzieł. M.in. spisał niżej przedstawioną, a zainspirowaną przez samego Pana Jezusa, naukę o oddaniu się Bogu.

       Dlaczego zamartwiacie się i niepokoicie? Zostawcie Mi troskę o wasze sprawy, a wszystko się uspokoi. Zaprawdę powiadam wam, że każdy akt prawdziwego, ślepego i całkowitego oddania się Mnie rozwiązuje trudne sytuacje.

       Oddanie się Mnie nie oznacza zadręczania się, wzburzenia, rozpaczania, a później kierowania do Mnie modlitwy pełnej niepokoju, abym podążał za wami. Oddanie się oznacza zamianę niepokoju na modlitwę. Oddanie się oznacza spokojne zamknięcie oczu duszy, odwrócenie myśli od udręki i poddanie się Mnie, bo tylko dzięki Mnie poczujecie się jak dziecko uśpione w objęciach matki, gdy pozwolicie, abym mógł przenieść was na drugi brzeg.

       Mnie oddajcie to co wami wstrząsa, co was boli bezgranicznie – te wasze wątpliwości, wasze przemyślenia, wasze niepokoje i chęć powzięcia odpowiednich kroków za wszelką cenę, aby zapobiec temu co was trapi. Czegóż nie dokonuję, gdy dusza, tak w potrzebach duchowych jak i materialnych, zwraca się do Mnie, patrzy na Mnie mówiąc: „TY SIĘ TYM ZAJMIJ”, a przy tym zamyka oczy i uspokaja się!

       Dostajecie niewiele łask, kiedy się męczycie i dręczycie, aby je otrzymać. Otrzymujecie ich bardzo dużo, kiedy wasza modlitwa jest pełnym oddaniem się Mnie. W cierpieniu prosicie, żebym oddalił je od was, ale w taki sposób, jak wy sobie tego życzycie… Zwracacie się do Mnie, ale chcecie, bym to ja dostosował się do waszych planów. Nie bądźcie jak chorzy, którzy proszą lekarza o kurację, ale sami mu ją podpowiadają.

       Nie postępujcie tak, lecz módlcie się, jak was nauczyłem w modlitwie „Ojcze nasz”: „Święć się imię Twoje” – to znaczy: bądź uwielbiony w tej mojej potrzebie; „Przyjdź Królestwo Twoje” – to znaczy: niech wszystko przyczynia się do chwały Królestwa Twojego w nas i na świecie; „Bądź wola Twoja” – to znaczy: Ty decyduj. Ja wkroczę z całą Moją wszechmocą i rozwiążę najtrudniejsze sytuacje.

       Czy widzisz, że nieszczęścia następują jedne po drugich, że sytuacja wciąż się pogarsza, zamiast się poprawiać? Nie przejmuj się – zamknij oczy i powiedz Mi z ufnością: „Bądź wola Twoja, TY SIĘ TYM ZAJMIJ”. Powiadam ci, że się zatroszczę, że interweniuję jak lekarz, a nawet uczynię cud, jeśli zajdzie taka potrzeba. Dostrzegasz, że stan chorego się pogarsza? Nie przerażaj się, ale zamknij oczy i powiedz: „TY SIĘ TYM ZAJMIJ”. Zapewniam cię, że się o ciebie zatroszczę.

       Sprzeczne z oddaniem się Mnie jest zamartwianie się, niepokój, chęć rozmyślania o konsekwencjach zdarzenia. Przypomina to zamieszanie spowodowane przez dzieci, które domagają się, aby mama troszczyła się o ich potrzeby, a jednocześnie wszystko chcą zrobić samodzielnie, utrudniając swymi pomysłami i kaprysami jej pracę. Zamknijcie oczy i pozwólcie się ponieść nurtowi Mojej Łaski; zamknijcie oczy i pozwólcie Mi działać; zamknijcie i nie myślcie o chwili obecnej, także odwróćcie myśli od przyszłości jako od pokusy.

       Oddajcie się Mnie, uwierzcie w Moją dobroć, a przysięgam wam na Moją Miłość, że kiedy z taką ufnością powiecie: „TY SIĘ TYM ZAJMIJ”, Ja w pełni wezmę to na siebie, pocieszę was, wyzwolę i poprowadzę. A gdy zmuszony jestem poprowadzić was drogą odmienną od tej, jaką widzielibyście dla siebie, wówczas pouczam was, noszę w Moich ramionach, bo nie istnieje skuteczniejsze lekarstwo niż interwencja Mojej Miłości. Jednak troszczę się tylko wtedy, kiedy zamkniecie oczy.

       Jesteście bezsenni, wszystko chcecie oceniać, wszystkiego dociec, o wszystkim myśleć, i w ten sposób zawierzacie siłom ludzkim, albo jeszcze gorzej – ludziom, pokładając ufność w ich interwencji. A to właśnie stoi na przeszkodzie Moim słowom i Moim zamiarom.

       O! Jak bardzo pragnę tego waszego całkowitego oddania się Mnie, abym mógł was obdarować, i jakże smucę się widząc, że jesteście niespokojni! Szatan do tego właśnie zmierza: aby was podburzyć, by oddzielić was ode Mnie i od Mojego działania i rzucić na pastwę ludzkich poczynań. Przeto ufajcie tylko Mnie, spocznijcie we Mnie, oddajcie Mi się we wszystkim. Czynię cuda proporcjonalnie do waszego pełnego oddania się Mnie, a nie waszego zaufania do siebie samych. Wylewam na was skarby łask, kiedy znajdujecie się w całkowitym ubóstwie!

       Jeżeli macie swoje zasoby, nawet niewielkie, lub staracie się je posiąść, pozostajecie w naturalnym obszarze, a zatem podążacie za naturalnym biegiem rzeczy, który jest często zakłócany przez szatana. Żaden człowiek rozumujący i rozważający tylko według logiki ludzkiej nie czynił cudów, nawet spośród Świętych.

       Na sposób Boski działa ten, kto odda się Bogu. Kiedy widzisz, że sprawy się komplikują, powiedz z zamkniętymi oczyma duszy: „JEZU, TY SIĘ TYM ZAJMIJ!”. I odwróć swoją uwagę w inną stronę, bo dociekliwość twego umysłu utrudnia ci dostrzeżenie zła. Zawierzaj Mi często, nie skupiając uwagi na samym sobie. Czyń tak we wszystkich swoich potrzebach. Czyńcie tak wszyscy, a zobaczycie wielkie, nieustanne i ciche cuda. To wam poprzysięgam na Moją miłość. Zapewniam was, że Ja się o was zatroszczę.

       Módlcie się zawsze z tą gotowością do oddania się Mnie, a zawsze będziecie odczuwać wielki pokój ducha i osiągać znaczne korzyści, również wtedy, gdy udzielam wam łaski ofiary, zadośćuczynienia i miłości, która nakłada na was cierpienie.

       Wydaje ci się to niemożliwe? A zatem zamknij oczy i powiedz całą swoją duszą: „JEZU, TY SIĘ TYM ZAJMIJ!”. Nie lękaj się,

ja się zatroszczę. A ty błogosławić będziesz Imię Moje, nie dbając o siebie samego. Inne twoje modlitwy nie mają takiej wagi, jak ten akt pełnego ufności oddania się Mnie – zapamiętaj to sobie dobrze. Nie ma skuteczniejszej „nowenny” od tej: „Och Jezu, oddaję się Tobie, troszcz się o mnie Ty”.

***

***

Ks. Dolindo przecierpiał wiele. Zresztą, pisząc swoją Autobiografię, wyjaśnił, że Dolindo w dialekcie neapolitańskim znaczy ból. Od dzieciństwa musiał znieść wiele chorób i materialną nędzę, łącznie z głodem. Ponadto jego ojciec był człowiekiem szorstkim i gniewnym, zresztą niebawem porzucił rodzinę. W 1905 roku Dolindo przyjął święcenia kapłańskie, następnie uczył teologii i śpiewu gregoriańskiego seminarzystów Zgromadzenia Księży Misjonarzy. Po dwóch latach kapłaństwa został poddany poważnej próbie życia przez Opatrzność. Oskarżony o rozsiewanie błędów teologicznych i herezji został suspendowany i poddany wieloletniemu dochodzeniu sądowemu prowadzonemu przez watykańskie Święte Oficjum. Poddano go także upokarzającym badaniom psychiatrycznych, z których, oczywiście, nie wyniknęło żadne negatywne świadectwo o stanie jego umysłu. Miano go nie tylko za wariata, ale i opętanego, przymuszając w imię świętego posłuszeństwa do poddania się obrzędom egzorcyzmu. Nie trzeba dodawać, jak bardzo do jego tortur psychicznych dołożyła się lokalna prasa.

Czas ciężkiej próby wiary i pokory ks. Dolindo przetrzymał dzięki szczególnej relacji z Bogiem i Maryją Dziewicą. Ostatecznie został zrehabilitowany i oczyszczony z wszelkich zarzutów przez Stolicę Apostolską w 1937 roku, po trzydziestoletniej gehennie pomówień i przykrości. Przywrócony w pełni do kapłańskiej aktywności powrócił do Neapolu wyposażony w nadprzyrodzony dar rozróżniania, umiejętność czytania w ludzkich sercach oraz wyjątkowe zamiłowanie do analizowania Ksiąg Pisma Świętego i przeżywania Eucharystii. Przyjmował tłumy osób pragnących spowiedzi lub słowa pocieszenia, odwiedzał chorych, opiekował się biedakami z ulicy, przyciągał do siebie kazaniami i konferencjami młodych wykształconych studentów Neapolu.

więcej we wpisie: https://wobroniewiaryitradycji.wordpress.com/2015/11/20/maryja-do-ks-dolindo-ruotolo

Advertisements
Ten wpis został opublikowany w kategorii Modlitwa, Pomoc duchowa i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

70 odpowiedzi na „Pomódl się z nami modlitwą ks. Dolindo Ruotolo „Jezu, Ty się tym zajmij!”

  1. wobroniewiary pisze:

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele broń nas w walce a przeciw niegodziwości
    i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Niechaj go Bóg pogromić raczy, pokornie o to prosimy, a Ty wodzu zastępów anielskich, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

    Niżej możemy wpisywać intencje, w których mamy się nawzajem omadlać 😉

  2. wobroniewiary pisze:

    Majstersztyk hipokrytów z PiS, porażka hipokrytów z PO i N.

    Tak, drodzy posłowie z PiS. Udało się wam odciąć od projektu zakazującego aborcji. Ale odrzucenie go w całości pokazuje, że jesteście zwykłymi karierowiczami. Ale i wy posłowie PO i N. pokazaliście dziś sporo hipokryzji, udowadniając, że nie o „prawa” kobiet wam chodzi.

    Sejmowa Komisja Sprawiedliwości i Praw Człowieka zagłosowała za odrzuceniem w całości obywatelskiego projektu zakazu aborcji. Na wniosek PiS, PO, i N. W czwartek rekomendacja komisji zostanie poddana pod głosowanie w Sejmie, jest jednak niemal pewne, że projekt przepadnie w sytuacji, gdy w czasie obrad komisji wniosek o jego odrzucenie złożyli przedstawiciele partii posiadającej bezwzględną większość w sejmowych ławach.

    Posłowie PiS, którzy przez ostatnie 8 lat lansowali się na prolajferskich hasłach walcząc o głosy konserwatywnego elektoratu pokazali, że są zwykłymi karierowiczami. Trzeba jednak przyznać, że odcięli się od udanej manipulacji ich przeciwników politycznych, którym udało się w społecznej świadomości powiązać obywatelski projekt zakazu aborcji z partią rządzącą. I to był polityczny majstersztyk. Tym samym udowodnili również, że w gruncie rzeczy politykę rozumieją jako sztukę utrzymania się u władzy, a nie służbę obywatelom, która ma poprawiać prawo, tak, by służyło wszystkim, także najsłabszym. Bo, gdyby było inaczej, nie odrzuciliby projektu w całości, ale zlikwidowali jedynie zapis o karalności kobiet. Przecież z deklaracji polityków obozu Jarosława Kaczyńskiego jasno wynika, że są podobno za ochroną życia, problemem natomiast była kwestia zapisu o karalności kobiet.

    Warto przy tej okazji przytoczyć wypowiedź pani poseł Beaty Mazurek, rzecznika prasowego PiS, która stwierdziła po posiedzeniu komisji, że nie można było przyjąć takiego projektu, bez wcześniejszego zapewnienia kobietom, które będą zmuszone rodzić niepełnosprawne dzieci odpowiedniego systemu realnej pomocy. Zatem czas start pani poseł. Od dziś liczymy dni w oczekiwaniu na pisowski projekt realnie wspierający rodziny chorych dzieci, ale też chorych dorosłych (bo dzieci osiągają pełnoletność, a choroba pozostaje). Poczekamy, zobaczymy, rozliczymy.

    Sporą dawką hipokryzji wykazali się również posłowie PO i Nowoczesnej. Przez ostatnie dni krzyczeli w mediach i na czarnych protestach o tym jak bardzo szkodliwa jest proponowana ustawa zakazująca aborcji, a gdy dziś zanosiło się na to, że PiS projekt w czasie prac komisji odrzuci, robili wszystko, by uniemożliwić prace komisji, a gdy to się nie udało zgłosili wniosek o odroczenie posiedzenia na temat antyaborcyjnego projektu do stycznia. Do STYCZNIA!!!! Skoro projekt Ordo Iuris jest taki zły, to po co to tak długo odkładać odrzucenie go, panowie posłowie i posłanki z PO i N.? Nie szkoda społecznych nerwów i publicznych pieniędzy? Ano wam nie szkoda, bo im dłużej projekt antyaborcyjny jest w grze i im dłużej udawałoby się łączyć go w społecznej świadomości z PiS, tym dłużej mielibyście paliwo do rozgrzewania takich protestów, jak te z ostatnich dni. A tak emocje opadną, i znowu trzeba będzie wracać do sporu o Trybunał Konstytucyjny, by trochę pogrillować PiS. Tyle, że Polacy są coraz bardziej zmęczeni sporem o TK, a aborcja to taki świeży temat i – przyznajcie szczerze – liczyliście na to, że pogracie na tym temacie jeszcze przynajmniej kilka miesięcy, rozbudzając w Polakach atmosferę strachu.

    Najgorsze w tym wszystkim jest to, że jedni i drudzy zagraliście cynicznie o władzę, a kartą przetargową było życie nienarodzonych, bezbronnych dzieci. I to jest zwyczajnie obrzydliwe.

    http://gosc.pl/doc/3482127.Majstersztyk-hipokrytow-z-PiS-porazka-hipokrytow-z-PO-i-N

    • ” Tym samym udowodnili również, że w gruncie rzeczy politykę rozumieją jako sztukę utrzymania się u władzy, a nie służbę obywatelom, która ma poprawiać prawo, tak, by służyło wszystkim, także najsłabszym.”

      A jak mają tym obywatelom służyć jeśli tę władzę stracą?

      Obserwując ostatnio wiele wypowiedzi, politycznych komentarzy, powiem jedno, potrzeba wiele wiader bardzo zimnej wody do polania na gorące głowy aby je nieco ostudzić, a studzić trzeba zarówno obrońców „wolności” mordowania dzieci jak i niektórych obrońców ich nienarodzonego życia.
      Może lepiej jest zrobić coś od nowa niż przerabiać już coś istniejącego, bo to nie chodzi tylko o wykreślenie jednego punktu (zabrakło ziemniaków, to wykreślamy jedno danie z jadłospisu i po sprawie) z tym jednym punktem wiąże się wiele innych punktów i rozwiązań, to nie takie proste, ciach i po problemie, nie karzemy kobiet, a gdzie zapisy o pomocy dla nich i ich dzieci?.
      PiS ma zrobić nową ustawę antyaborcyjną, zobaczymy co im z tego wyjdzie, ale do tego potrzeba pokoju, spokoju a przede wszystkim naszej modlitwy, wszelkie gorące głowy temu nie służą. wcześniej podawałem informację, fragment wiadomości z TV Trwam z zaproszeniem na marsz dla życia na 09 października do Krakowa, warto kto może wziąć z sobą różaniec i przyłączyć się aby pokazać w pokojowy i katolicki sposób jak należy podchodzić do tak gorąco dyskutowanej ostatnio sprawy.
      Za trzy lata będziemy mieć kolejne wybory i znowu będzie potrzebny „majstersztyk i hipokryzja” bo gdyby nie to, gdyby nie rządy „hipokrytów” z PiS wiecie co by się stało z dwoma złożonymi ostatnio projektami? już dziś byłby dostęp do aborcji na życzenie, tego chcecie? jeśli tak to jest na to szansa za trzy lata, przy obecnym poziomie walcowania „hipokrytów z PiS-u” to bardzo prawdopodobne.
      Wszyscy mówią o projekcie Ordo luris, o jego odrzuceniu, a kto wie, że są też inni działający od wielu lat obrońcy życia i że oni też złożyli swój projekt ustawy antyaborcyjnej i że oni krytycznie mówili właśnie o projekcie Ordo luris, o zawartej w nim propozycji karania kobiet? przypominam, że do zapisu tego krytycznie odniósł się również Episkopat polski a to chyba ważny głos.
      Warto zapoznać się z faktami na ten temat, zainteresowanych zapraszam do lektury.
      Zacytuję tutaj fragment komunikatu:
      Komunikat prasowy Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia

      W dniu 14 września 2016 r., przedstawiciele Zarządu Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia zrzeszającej 86 organizacji działających na rzecz obrony życia i rodziny, w składzie: dr Paweł Wosicki – prezes, dr inż. Antoni Zięba – wiceprezes oraz Lidia Klempis – członek Zarządu, złożyli w Kancelarii Marszałka Sejmu RP projekt ustawy zapewniający prawną ochronę życia wszystkim poczętym dzieciom – bez wyjątków! Projekt ten, w odróżnieniu od projektu obywatelskiego „Stop aborcji” utrzymuje obecnie obowiązujące rozwiązanie, które wyłącza spod sankcji karnej kobietę poddającą się aborcji.

      Zawarta w projekcie obywatelskim „Stop aborcji” propozycja wprowadzenia do polskiego prawodawstwa karalności (do 5 lat więzienia) kobiety, która poddała się aborcji, wzbudziła wiele kontrowersji, także w środowisku obrońców życia. Zwolennicy utrzymania obecnego rozwiązania, czyli wyłączenia spod sankcji karnej kobiety, zwracają uwagę na specyficzny stan psychiczny kobiety podejmującej tą dramatyczną decyzję, a także na to, że wielorakie skutki, jakie ponosi ona na swoim ciele, psychice i duchu, czynią z niej „drugą ofiarę aborcji”. Za utrzymaniem niekaralności kobiet opowiedzieli się też polscy biskupi. W Komunikacie Konferencji Episkopatu Polski z 16 kwietnia br. czytamy, że biskupi „nie popierają karania kobiet, które dopuściły się aborcji.”

      Zaproponowany przez Federację projekt zakłada pełną prawno-karną ochronę życia dziecka poczętego i zakazuje aborcji, bez wyjątków. W tym miejscu należy podkreślić, że działania podejmowane przez lekarza w celu ratowania życia matki, w wyniku którego traci życie dziecko poczęte, nie jest aborcją. W kwestii karalności kobiet, projekt Federacji pozostawia dotychczasowy zapis o zwolnieniu z kary matki dziecka poczętego.
      Czytaj więcej: http://www.pro-life.pl/tak-dzialamy/nasze-inicjatywy/komunikat-prasowy-polskiej-federacji-ruchow-obrony-zycia

      I tutaj:
      http://blog.pro-life.pl/nie-karalnosci-kobiet-za-aborcje-projekt-zgodny-ze-stanowiskiem-episkopatu-polski/

      A tu projekt ustawy:
      http://www.pro-life.pl/wp-content/uploads/2016/09/projekt-ustawy.docx
      I uzasadnienie:
      http://www.pro-life.pl/wp-content/uploads/2016/09/uzasadnienie.docx
      Jestem jak najbardziej za obroną życia, każdego życia, ale nie za cenę tego aby kolejne już „doskonałe” rządy po obaleniu „hipokrytów” mogły wprowadzać aborcję na życzenie, to była by straszna kara za naszą głupotę, straszna! nie wolno nam do tego dopuścić i stąd mój apel, ostrożnie z zarzucaniem komuś hipokryzji, zdrad i temu podobnych bo ani się nie spostrzeżemy a obudzimy się w punkcie z którego już może nie być odwrotu.
      Już kiedyś upadł rząd przez projekt o aborcji i co to nam dało? osiem lat rządów PO I PSL, ja nie chcę takich kolejnych lat, nie chcę.

      • wobroniewiary pisze:

        Masz Kazimierz prawo mieć własne zdanie a ja też mam prawo do własnego.

        Nie dowierzam już PIS-owi, ja będę jutro pojutrze i za 3 i 23 lata wołać „Stop aborcji” i zgadzam się z tezami zawartymi w artykule z „gościa”.
        Ty nie musisz zgadzać się ze mną, a ja zawsze będę pisać, że Bóg i Dekalog na I miejscu a nie gierki partyjne.
        Sorry, znamy wspólnie jednego blogera który za PIS da się pokroić i jedzie po czytelnikach, którzy nad PIS stawiają prawo naturalne i Dekalog.
        Dzięki takim „pisowcom” mamy tylko oczekiwanie na apokalipsę, troskę o schrony dla siebie z wodą, kocami a niewinne dzieci są nadal mordowane!

        • mariaP pisze:

          W pełni Cię popieram .
          Szatan ciągle kusi – będziecie jako Bóg !
          Odpowiedź jest tylko jedna : Idź precz , szatanie !

        • mariaP pisze:

          I nieraz myślę : Ciebie niosę
          Na rękach kryjąc Cię pod płaszczem,
          I Twe zziębnięte stopy bose
          Rękoma pieszczotliwie głaszczę.
          Dokoła kroczą – tłum się śmieje,
          Że głupiec tylko Ciebie nosi –
          Ja wołam: Szczęście i Nadziejo,
          Twą chwałę będę śpiewem głosił !
          Tysiąckroć z domów wyrzucony,
          Wyśmiany , wzgardą biczowany-
          Tobie codziennie me pokłony
          I głos mój wiarą uskrzydlany !
          Stolice zamkną się przed Tobą
          I wsie odtrącą Cie ze śmiechem,
          Codziennie odrzucany grobom,
          Codziennie mordowany grzechem. –
          Tyś jest ! Tyś jest ! – I stopy Twoje
          Dłoniami jak wargami grzeję –
          Ty , któryś ciszą i pokojem,
          Ty , który wiekom świtem
          dniejesz –
          Tyś jest ! Tyś jest ! I głos się wzmaga,
          Hymnami , co zrywają żyły –
          Gdy śmiech i krzyk Cię biczem smagą
          I cierniem zbrodnie w skroń się wpiły…
          Tyś jest ! Tyś jest ! Tak Ciebie niosę
          Jak dziecko nagie i zranione –
          Ty , który rządzisz komet losem
          I gwiazdy pędzisz nieboskłonem .
          Twa dłoń mgławice jednym gestem
          Unosi – i sferami włada,
          Ty co dziecięciem w dłoniach jesteś
          I masz łzy w oczach i twarz bladą.

          I tulisz do mnie się , o Panie ,
          Świat jako piasek niosąc w dłoni –
          I coraz głośniej me wołanie
          I coraz czulej śpiew mój dzwoni !

          / Wojciech Bąk, z tomiku Piąta Ewangelia

        • Radosław pisze:

          Tak samo myślę na te temat. PIS pokazał swoją twarz. Dobrze opisuje to artykuł.

          http://www.pch24.pl/kto-bedzie-winny-tej-krwi-,46459,i.html

          „Żenującym wręcz kłamstwem są wypowiedzi prominentnych PiS-owców mówiących o tym, że odrzucili projekt antyaborcyjnej ustawy ponieważ są przeciwni karaniu kobiet. Aby nie karać kobiet, ale prawnie zakazać aborcji wystarczyło na jednym posiedzeniu komisji odrzucić jeden punkt tego projektu, a nie całą ustawę! To obrzydliwa hipokryzja posłów, którzy nagle odkryli, że rzekomo nie chcą karania kobiet, które zleciły zabójstwo swojego dziecka.

          Posłowie PiS zapowiadają również, że będą pracować nad własnym projektem zakazującym aborcji, ale tylko tej eugenicznej. Znając ich możliwości zamierzają pracować nad nim co najmniej osiem lat, wszak wydaje im się, że są dla Polaków tak ważni, iż będą rządzić w nieskończoność. Tymczasem każdego kolejnego dnia w polskich szpitalach będzie się rozszarpywać na strzępy niewinne ludzkie istnienia, statystycznie trzy dziennie. Posłowie-katolicy! Będziecie winni tej krwi!”

          Więcej na PIS nie zagłosuję. Prawa Boże ponad ludzkie.

        • Radosław pisze:

          „Sorry, znamy wspólnie jednego blogera który za PIS da się pokroić i jedzie po czytelnikach, którzy nad PIS stawiają prawo naturalne i Dekalog.”

          No właśnie i ten bloger zamieścił fałszywy komentarz na mój temat. Nie mogę się nawet do niego odnieść, cenzura i wyłączanie komentarzy, jak coś się powie złego na PIS.

        • wobroniewiary pisze:

          4 lata temu próbowałam się odnieść, że zamieszczałam komentarze w imieniu ks. Adama za jego zgodą i wiedzą (o czym on admin też wiedział). Nie mogłam, zostałam okrzyknięta oszustką itd. bo zamieściłam komentarz ks. Adama krytykujący ks. Natanka. A to nie było po myśli tamtego admina, więc huzia na mnie, że się podszywam pod księdza.
          Stare dzieje, tylko ubeckie metody wciąż te same….

          Ale nic to. Prawda zawsze zwycięża. Boża prawda!

        • Radosław pisze:

          I jeszcze ten fragment obszernego artykułu pokazujący hipokryzję PIS w całej rozciągłości:

          „Powołując się na regulamin Sejmu, dr Joanna Banasiuk złożyła autopoprawkę zakładającą zniesienie odpowiedzialności kobiet dokonujących aborcji. To właśnie ten punkt budził największe zastrzeżenia rządzących i episkopatu.

          Marszałek Kuchciński odrzucił autopoprawkę stwierdzając, iż jest na to za późno. Przypomnijmy – wnioskodawcy nie mieli możliwości zabrania głosu podczas środowego posiedzenia komisji sprawiedliwości. Z marszałkiem Sejmu zgodził się z nim prezes PiS.

          Read more: http://www.pch24.pl/obrony-zycia-nie-bedzie–sejm-zdominowany-przez-pis-odrzucil-projekt-stop-aborcji,46470,i.html#ixzz4MIfNUFeW

          Nic się w sprawie aborcji nie zmieni, nadal pozostanie „kompromis” – PISowi zależy tylko, aby utrzymać władzę i mieć „święty spokój”.

        • wobroniewiary pisze:

          Dziękuję Ci za ten link. To pokazuje całą prawdę, i niech sobie psioczą na nas, ale my stawiajmy Boga i Dekalog na I miejscu

        • mariaP pisze:

          Bylo takie świadectwo w „Miłujcie się” chyba z 96 roku , kiedy to Ojciec Święty Jan Pawel II zapłakał i powiedzial do Kard . Dziwisza , gdybyś Ty widział to co ja , to też byś zapłakał ! Polska zostanie wywyższona w swej potędze wypełniając wolę Bożą tylko wtedy , jeśli zachowa Prawo Boże . Pozostanie wierna .
          To co się dzisiaj stało , to odstępstwo !
          A Prawo i Sprawiedliwość nie powinno dłużej obnosić sie z tą nazwą , bo co ma dziś wspólnego z Prawem i Sprawiedliwością godząc sie na śmierć niewinnego człowieka .

          A ponad wszystkie groźniejszy głos woła:
          „Ty nie nasz, póki nie zaprzaniec z ciebie;
          Jeśli chcesz wyżyć, zaprzyj się Kościoła,
          Jeśli chcesz wyżyć, bluźń Bogu, co w niebie!”
          To z Krasińskiego /
          W twoim ze śmierci ku życiu odrodzie ??

        • Maria z Warszawy pisze:

          Ewa, uważam, że Kazimierz ma rację. Możesz niedowierzać PIS-wi, ale jak widać nie chcesz zaufać Bogu. Uważam, że jest to Boża droga dla nas. Pamiętasz nasze modlitwy, tu na forum ( w zeszłym roku, przed wyborami prezydenckimi i parlamentarnymi) i stał się cud. Mówiłam wtedy, że czekają nas trudne czasy bo totalna opozycja przy pomocy rogatego będzie robiła wszystko aby zamieszać ludziom w głowach (a rogaty dobrze wie w co uderzyć, aby wywołać ferment) i utracona władzę odzyskać. Czy myślisz, że mnie krew nie zalewa, gdy widzę ludzką krzywdę ( gdy ludzie starsi, schorowani pozbawiani są dorobku życia przez manipulacje prawem) a najbardziej katoliccy posłowie twierdzą, że nic nie mogą. Ewa to też jest zabijanie i to w białych rękawiczkach. Obrona życia, każdego życia od poczęcia do naturalnej śmierci jest obowiązkiem Państwa i każdego z nas. Ale żeby można to robić najpierw należy uporządkować ten bajzel, który jest.
          Mury Jerycha nie upadły po pierwszym okrążeniu.
          Raczej podziękujmy Bogu za tych, których nam dał i wesprzyjmy ich modlitwą, aby wytrzymali te zmasowane ataki (żeby nie powtórzył się rok 2007) bo widzę, że Polacy mają krótką pamięć w pewnych sprawach.

        • wobroniewiary pisze:

          Nie pisz „krew mnie zalewa” bo o. Witko mówił, że to samoprzeklinanie, a potem tacy ludzie najczęściej dostają wylewu!
          Zarzucasz mi, że nie ufam Bogu?
          Gdzie jest napisane, że ufanie Bogu to ufanie PIS?
          Któryś rozdział Biblii, jakiś werset z Ewangelii a może jakiś List Św. Pawła czy Piotra a może Apokalipsa?
          Nie obrażajmy Pana Boga i nie mieszajmy zaufania partii z niewiarą w Boga!

          Jeżeli przemodlę, to mogę dać PIS-owi szansę jak da dobry projekt, ale niech mi tu nikt nie wmawia niewiary w Boga!!!!

    • Sylwia pisze:

      Zastanawiam się o co chodzi PO. Bo nie wiem czy wiecie, ale PO wiedząc, że osiągnęli już swój cel i cel ” czarnego protestu „, (bo nawet PIS się na to zgodził)chciała przesunąć głosowanie w tej sprawie na 11 stycznia 2017 roku. Tak jakby zależało im na przeciąganiu sporu do tego czasu. Ktoś ma pomysł? To wygląda jakby im się miecz wytrąciło z ręki. Ja zostawiam to za radą ks.Dolindo w rękach Pana Jezusa. On będzie wiedział jak to poprowadzić według Swojej Woli.

      • wobroniewiary pisze:

        Nie wiem o co im chodzi, z a to wiem, że jako nie zgadzająca się z linią PIS jestem od dziś „palikociarą” bo nie popieram PIS-u

        Trudno, i tę obelgę przyjmę, ale nadal mówię STOP ABORCJI

      • Maria z Warszawy pisze:

        Ewa jak widać znów Twoja popędliwość wzięła górę nad logiką. Napisałam przecież
        „Możesz niedowierzać PIS-wi” – to Twój wolny wybór i Twoja wolna wola,”a potem tacy ludzie najczęściej dostają wylewu!”- przecież to Twoje słowa – a więc życzenie komuś zła- w imię Jezusa przebaczam Ci i błogosławię. Zbyt szybko oceniasz kochana. Po prostu wiem, że emocję wzięły górę. Niech Bóg błogosławi.

        • wobroniewiary pisze:

          Nie Mario Nie!
          Ja już pisałam 10 razy, że po rekolekcjach z o Józefem Witko będę każdego ostrzegać aby nie mówi „krew mnie zalewa” „ja oślepnę” „ja mam cały dom na głowie”

          Jak możesz uwagę z serca i przestrogę traktować jak złorzeczenie???
          Niepojęte 😦

        • wobroniewiary pisze:

          Napisałam
          Nie pisz „krew mnie zalewa” bo o. Witko mówił, że to samoprzeklinanie, a potem tacy ludzie najczęściej dostają wylewu!

          Bo o. Witko mówił, a nie, że ja ci tego życzę. Ile trzeba mieć w sobie – nie wiem, złego myślenia, aby tak źle odczytać moje słowa 😦

        • an m pisze:

          pamiętam ten wpis Ewy, gdy wróciła z rekolekcji z ojcem Witko i przestrzegała przed samoprzeklinaniem, od tego czasu uważam co mówię, szczególnie w nerwach. Dziękuję Ewo za tą przestrogę<3 Jeśli chodzi o sprawę aborcji, to po roku rządów można a nawet powinno się wyciągnąć wnioski, szczególnie gdy sprawa dotyczy bezbronnych dzieciątek. Pan powiedział: psalm 146 "3 Nie pokładajcie ufności w książętach
          ani w człowieku, u którego nie ma wybawienia" Z Panem Bogiem

        • Teresa pisze:

          Powinno się uważać na wypowiadane słowa .

        • wobroniewiary pisze:

          Dokładnie i Bóg mi świadkiem, że te słowa napisałam z troski a nie złorzeczyłam.

        • an m pisze:

          zapomniałam dodać, że Bóg zostawił nam, podarował nam, nauczył nas modlić się, a zatem módlmy się o bogobojnych przywódców dla Polski i całego świata

    • rzymski katolik pisze:

      http://www.m.pch24.pl/arcybiskup-dziega–kazdy-katolik-powinien-poprzec-projekt–stop-aborcji-,44083,i.html

      Komunikat KEP w kwestii ochrony życia z 6. października 2016:
      Konferencja Episkopatu Polski przypomina, że popiera wszystkie projekty ustaw postulujące pełną ochronę życia od poczęcia do naturalnej śmierci, ale nie popiera projektów zapisów prawnych, które przewidują karanie kobiet, które dopuściły się aborcji (zob.  Komunikat z 372. Zebrania Plenarnego KEP, Gniezno-Poznań, 14-16 kwietnia 2016 r. i Komunikat z 374. Zebrania Plenarnego KEP, Warszawa, 5 października 2016 r.).

      Ks. Paweł Rytel-Andrianik
      Rzecznik Konferencji Episkopatu Polski

      Jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze

      • wobroniewiary pisze:

        Bóg Ci zapłać z całego serca za te informację, może zaczną popierać w końcu Kościół i Boga a nie PIS (choć wiem, że i w is są dobrzy ludzie ale większość to karierowicze)

        • Maggie pisze:

          W mętnej wodzie dobrze się ryby łowi i o to tu chodziło. Plan nie dopuszczenia do zmian tj KomitetuObronyDotychczasowego, jaki wylazł przy okazji Trybunału Konstytucyjnego, w ten sposób wypełznął nienawiścią i przymuszeniem do ustępstw.

          Ileż nienawiści, na Internecie, to się w głowie niemieści. Wyobrażam sobie, jaki atrakcyjny był spam na WOWIT.

          Jakżeż to nagłośniono „frekwencję” czarnego protestu … a jak, nie tak dawno temu jeszcze, ukrywano protesty i marsze w sprawie TVTrwam … na ostatnim z największych w święto św.Michała Archanioła , było wówczas ok pół miliona w Warszawie, a w mediach krajowych i zagranicznych .. to taki nie istniał … tak jak 6 mln podpisów … To coś daje wiele do myślenia.
          Przy każdej okazji ci co przegrali wybory, podsycają i plują żółcią nienawiści, a głupcy im wtórują … bo do tego nie brakuje talentów i klaki.

          Odwrócono tym czarnym protestem też uwagę, od bydgoskiej profanacji, która powinna być na pierwszych stronach i w trybie nadzwyczajnym w rękach Prokuratury i Sądu. Jaka „kultura” takie potem owoce.

        • Maria z Warszawy pisze:

          Ewcia. wiesz co do mnie przyszło
          „Nie szemrajcie, jak niektórzy z nich szemrali i zostali wytraceni przez dokonującego zagłady. A wszystko to przydarzyło się im jako zapowiedź rzeczy przyszłych, spisane zaś zostało ku pouczeniu nas, których dosięga kres czasów” ( 1Kor.10,10-11)
          Na litość boską, zastanówcie się , czy nie widzicie, że przez cały rok toczy się walka o każdy bzdet. przypomnijcie sobie spór o T.K a teraz, gdy PIS postanowił odrzucić ustawę opozycja zapragnęła nagle procedować ją do stycznia 2017 r. Jestem przeciw aborcji ale przypominam już Europejski Trybunał Praw Człowieka ukarał Polskę za odmowę aborcji przyznając Alicji Tysiąc duże odszkodowanie za samą możliwość pogorszenia zdrowia
          Może do Modlitwy Pokutnej warto by było dołączyć PRZEPROSINY BOGA ZA SZEMRANIE NARODU, aby nie stało się tak:
          „Lecz lud zaczął szemrać przeciw Panu narzekając, ze jest mu źle. Gdy to usłyszał Pan, zapłonął gniewem. Zapalił się przeciw nim ogień Pana” (Lb 11,1)
          W imię Boga zastanówcie się, co robicie.

      • Eva pisze:

        A tylnymi drzwiami wprowadzono CETA . Jakze latwo Narod oszukac. Przerazajace byly te Polki niosace I wykrzykujace obrazliwe dla kazdej kobiety hasla. Straszne. Gdzie godnosc? Gdzie radosci z bycia matka? Rzeczywiscie potrzebne jest to POKUTNE NABOZENSTWO . Jakos malo pisze sie o nim

    • KR... pisze:

      Za tym całym krzykiem medialnym (zamiast robocze skupienie nad projektem i poprawienie go) stoi wprowadzenie zniewolenia Polski poprzez wprowadzenie CETA nad projektem którego pracowało PO-PSL za swojej kadencji. Stąd PO od razu zaatakowało PiS.

  3. wobroniewiary pisze:

    Ks. Dolindo przecierpiał wiele. Zresztą, pisząc swoją Autobiografię, wyjaśnił, że Dolindo w dialekcie neapolitańskim znaczy ból. Od dzieciństwa musiał znieść wiele chorób i materialną nędzę, łącznie z głodem. Ponadto jego ojciec był człowiekiem szorstkim i gniewnym, zresztą niebawem porzucił rodzinę. W 1905 roku Dolindo przyjął święcenia kapłańskie, następnie uczył teologii i śpiewu gregoriańskiego seminarzystów Zgromadzenia Księży Misjonarzy. Po dwóch latach kapłaństwa został poddany poważnej próbie życia przez Opatrzność. Oskarżony o rozsiewanie błędów teologicznych i herezji został suspendowany i poddany wieloletniemu dochodzeniu sądowemu prowadzonemu przez watykańskie Święte Oficjum. Poddano go także upokarzającym badaniom psychiatrycznych, z których, oczywiście, nie wyniknęło żadne negatywne świadectwo o stanie jego umysłu. Miano go nie tylko za wariata, ale i opętanego, przymuszając w imię świętego posłuszeństwa do poddania się obrzędom egzorcyzmu. Nie trzeba dodawać, jak bardzo do jego tortur psychicznych dołożyła się lokalna prasa.

    Czas ciężkiej próby wiary i pokory ks. Dolindo przetrzymał dzięki szczególnej relacji z Bogiem i Maryją Dziewicą. Ostatecznie został zrehabilitowany i oczyszczony z wszelkich zarzutów przez Stolicę Apostolską w 1937 roku, po trzydziestoletniej gehennie pomówień i przykrości. Przywrócony w pełni do kapłańskiej aktywności powrócił do Neapolu wyposażony w nadprzyrodzony dar rozróżniania, umiejętność czytania w ludzkich sercach oraz wyjątkowe zamiłowanie do analizowania Ksiąg Pisma Świętego i przeżywania Eucharystii. Przyjmował tłumy osób pragnących spowiedzi lub słowa pocieszenia, odwiedzał chorych, opiekował się biedakami z ulicy, przyciągał do siebie kazaniami i konferencjami młodych wykształconych studentów Neapolu.

    • wobroniewiary pisze:

      Był 2 lipca 1965 roku. Na odwrocie obrazka z wizerunkiem Matki Bożej ks. Dolindo wypisał wyjątkowe przesłanie dla polskiego arystokraty, hrabiego Witolda Laskowskiego, będącego szczególnym czcicielem ojca Pio. Na obrazku widnieje następujący zapis:

      „Maryja do duszy:
      Świat chyli się do upadku, ale Polska, dzięki nabożeństwom do Mego Niepokalanego Serca uwolni świat od straszliwej tyrani komunizmu, tak jak za czasów Sobieskiego z 20-ma tysiącami rycerzy wybawiła Europę od tyrani tureckiej. Powstanie z niej nowy Jan, który poza jej granicami, heroicznym wysiłkiem zerwie kajdany, nałożone przez tyranie komunizmu. Pamiętaj o tym. Błogosławię Polskę! Błogosławię Ciebie. Błogosławcie mnie. Ubogi ksiądz Dolindo Ruotolo – ulica Salvator Rosa, 58, Neapol”.

      Dzieje tej kartki są przedziwne. Wszyscy zapomnieli o tym wpisie. Dopiero po wyborze Karola Wojtyły na papieża w 1978 roku uczennice duchowe ks. Dolindo odkryły kopię zapisku przeniesioną do jednego z zeszytów Stowarzyszenia Apostolstwa Wydawniczego, ugrupowania założonego przez neapolitańskiego kapłana. Należało odszukać oryginał. Kanałami Bożej Opatrzności udało się dotrzeć do wspomnianego obrazka, opartego o ścianki kasy pancernej, w której przechowywał swe tajne dokumenty biskup słowacki Paweł Hnilica, bliski przyjaciel Jana Pawła II.

      https://wobroniewiaryitradycji.wordpress.com/2015/11/20/maryja-do-ks-dolindo-ruotolo-niesamowite-zapomniane-proroctwo-o-sw-janie-pawle-ii/

      • mariaP pisze:


        ” Świat chyli się do upadku .” Również dziś , jak równia pochyła . Potrzeba nowych Janów i Twego Serca , któremu miłość 💗 nasza i oddanie .
        Pamiętaj o nas !
        Niech i my pamiętamy , nie daj nam zapomnieć kim jesteśmy , skąd przychodzimy i dokąd dążymy . Świat robi wszystko , byśmy zapomnieli o naszym dziedzictwie i przeznaczeniu . Syreny jak w „Odysei ” Homera zwodzą… Tylu odchodzi w ciemność . Ugania sie za tym czego nie ma!
        Nie dozwól , aby i nas owładnęło to szaleństwo !
        O Niepokalane Serce Maryi , bądź nam Schronieniem , Pocieszeniem i Drogą do Boga !
        – Matko, ktora nas znasz !

    • mariaP pisze:

      Z dzisiejszego brewiarza /
      Słowami tego hymnu można podziękować Bogu nie tylko za sw. Brunona , lecz również za postać +księdza Dolindo w rocznice Jego urodzin. Tym bardziej , że tak często na tej stronce wzywamy Pana modlitwą , którą nam przekazał .
      *
      Dzisiaj sławimy pasterza bez skazy,
      Mądrego ojca, mężnego wyznawcę,
      Który już posiadł wesele i szczęście
      W królestwie Bożym.
      2 Stał się on mistrzem dla ludu wiernego
      Przez własne życie i przykład świętości;
      Czysty i prawy, we wszystkim się starał
      Podobać Panu.
      3 Teraz więc prośmy, by jego modlitwa
      Obmyła z winy skruszonych grzeszników;
      On zaś niech wiedzie wyznawców Jezusa
      Ku szczytom nieba.
      4 Bogu samemu niech będzie na wieki
      Najwyższa chwała i cześć nieskończona,
      On bowiem rządzi przez swoje wyroki
      Losami świata. Amen.

  4. mariaP pisze:

    „Och Jezu, oddaję się Tobie, troszcz się o mnie Ty”.
    To niemalże jak „Jezu , ufam Tobie !”
    I Siostra Faustyna usłyszała ” na ile zaufasz , na tyle dostaniesz .”
    Uzależnił Pan swoja hojność od naszego zaufania , zawierzenia .
    To chyba jest właśnie to dzięcięctwo duchowe , tak miłe Bogu !
    … ♥ troszcz sie o mnie Ty !

  5. Witek pisze:

    …do posłów PISu, zaczynacie wydawać owoce…., a 15.10. w Częstochowie i za was też trzeba będzie wynagradzać.
    W pierwszym dzisiejszym czytaniu, Paweł Apostoł pisze „O, nierozumni Galaci! Któż was urzekł.., Czy jesteście aż tak nierozumni, że zacząwszy duchem, chcecie teraz kończyć ciałem?, Czy tak wielkich rzeczy doznaliście na próżno?”.
    Dzisiejsze Pierwsze Czytanie i Ewangelia jest, TAK JEST o posłuszeństwie Bogu.

    Zakończę słowami ks. Dolindo „JEZU TY się tym zajmij!”

  6. AKSORZ pisze:

    Już któryś raz z kolei trafiam na tą modlitwę. powiem szczerze że dla mnie to tak jakbym miał zaprzestać starać się o odpowiedzialną pracę i przewidywanie konsekwencji moich czynów tylko mówił „Panie Jezu Ty się tym zajmij”.

    Powiedzmy mam problemy finansowe , które próbuję jakoś ogarnąć na przykład poprzez sprawdzenie wydatków i być może przez podjęcie jakiejś dodatkowej pracy. Oczywiście przy tym wszystkim modlę się do Boga prosząc o pomoc i błogosławieństwo Najświętszej Maryi. Natomiast wedle tej modlitwy powinienem zamiast podejmować konkretne działania powiedzieć „z zamkniętymi oczami duszy: Jezu, Ty się tym zajmij!”.

    • eska pisze:

      Aksorz, nie chodzi o to, żeby usiąść z założonymi rękami na zasadzie braku odpowiedzialności, ale zgodzić się, aby Pan Bóg wyreżyserował Ci w życiu przypadki, na które ty sam byś nie wpadł i żebyś się na te przypadki otworzył! Nawet jeśli po twojemu wydadzą się wariackie i w poprzek logice – jeśli takie będą znaki od Pana i tak je poczujesz – to za tym idź.
      Dla przykładu w tym, co napisałeś – ty próbujesz ogarnąć według SWOJEGO rozeznania i logiki, co dobre dla ciebie i twojej rodziny od strony finansów i prosisz Boga, aby błogosławił niejako twojej koncepcji. Pytanie, czy umiesz pójść w poprzek. Ja przez kilka miesięcy dostawałam wyraźne znaki, że mam się zwolnić z pracy, choć oznacza to u nas bardzo słabą sytuację finansową. Długo się łamałam, długo pytałam, czy rzeczywiście. Wciąż to samo. Zwolniłam się. Na razie pieniędzy jeszcze nie brakuje, ale nie powiem, że żyję w stabilnym poczuciu bezpieczeństwa finansowego – tak po ludzku. Jedyne poczucie bezpieczeństwa, jakie mam, to właśnie to, że JEZUS SIĘ TYM ZAJMUJE. Wymyślił jakiś plan na moje życie, na tym etapie oczekiwał ode mnie takiego kroku, a co dalej – to się zobaczy.
      W modlitwie „Jezu, Ty się tym zajmij” wyrażasz zgodę na to, że On cię poprowadzi zupełnie wariackim sposobem, całkiem nie tam, gdzie Ty planowałeś. Mnie się to przytrafia ciągle od kilku lat, ale zawsze są tego dobre owoce. Dlatego teraz też wierzę, że będą. Jakie – tego się dowiem w swoim czasie.

      Myślę, że w zrozumieniu idei modlitwy księdza Dolindo i w jej codziennej interpretacji, bardzo pomaga książka „Jezus mówi do ciebie” autorstwa Sarah Young. http://aros.pl/ksiazka/jezus-mowi-do-ciebie-esprit

      • AKSORZ pisze:

        Eska rozumiem i zgadzam się że trzeba poszukiwać Woli Bożej. Ja w codziennej modlitwie często modlę się tak „Jezu pokornie proszę Cię o Ducha Świętego i o wszelkie Jego dary , które są zgodne z Wolą Twoją , a które są mi niezbędne aby Twoją wolę dostrzegać , przyjmować i wykonywać”. Myślę że to jest to samo tylko do mnie nie dociera za bardzo forma przekazu spisana przez ks.Dolindo. Natomiast co do książki – nie dziękuję nie mam zamiaru czytać nauczania niekatolickich autorów. Z Bogiem

  7. wobroniewiary pisze:

    Do Magdy i innych z Kielc

    7 – 8.10.2016 Rekolekcje na zasadzie dochodzącej
    Kielce Parafia p.w św. Józefa Robotnika ul. Turystyczna 3
    rozpoczęcie o godz. 17:00 Kościół dolny
    prowadzi: O. Teodor Knapczyk OFM

    http://www.sekretariatewangelizacji.pl/rekolekcje_na_zasadzie_dochodzacej/15

  8. Wojtas13 pisze:

    Zdrada .Będzie bolało

  9. ja pisze:

    Mamy czas tylko do czwartku rano
    PiS wystraszyło się feministek.
    Nie pozwólmy na odrzucenie projektu „Stop aborcji”!

    Drogi Przyjacielu!
    Piszemy do Ciebie właśnie teraz, bo potrzebujemy pilnie Twojej pomocy. Mamy bardzo mało czasu…

    W czwartek rano nasz projekt ustawy chroniący bezwarunkowo życie od poczęcia może zostać odrzucony przez Sejm!

    Kliknij tutaj i wyślij protest do czołowych polityków PiS – apelujemy, by dotrzymali obietnicy i nie odrzucali projektu Stop Aborcji

    Posłowie PiS przestraszeni poniedziałkowym „czarnym protestem” przed kilkoma godzinami przyjęli wniosek Komisji Sprawiedliwości o odrzucenie całego projektu i tym samym zmielenie blisko pół miliona głosów zebranych w ramach inicjatywy obywatelskiej.

    Zrobili to wbrew samym sobie – w pierwszym czytaniu za projektem głosowało 267 posłów, w tym cały klub PiS (posiadający większość głosów w całym parlamencie). Ci sami posłowie teraz wnioskują do Sejmu o odrzucenie całej inicjatywy obywatelskiej!

    UWAGA! Blok głosowań startuje w czwartek po godzinie 9:00!
    JAK MOŻESZ SZYBKO POMÓC?

    Po pierwsze: Kliknij w link, aby podpisać i wysłać apel. Nie pozwól, aby posłowie ugięli się pod naporem presji proaborcyjnego lobby. Podpisz swój protest do liderów PiS! Pokażmy im, że większość społeczeństwa chce wprowadzenia ustawy w pełni chroniącej życie.

    Po drugie: PODAJ DALEJ. Wstaw informację o proteście na swojej tablicy Facebook, Twitter, Wykop, bądź na jakimkolwiek innym portalu. Niech wszyscy, którzy bronią życia dowiedzą się o proteście.

    Działając razem możemy zmienić bieg wydarzeń i zatrzymać mordowanie niewinnych!!!

    http://www.protestuj.pl/wybierzcie-zycie-zamiast-smierci—piszemy-do-poslow-o-poparcie-obywatelskiego-projektu-ustawy-link-3,61,k.html

    • KR... pisze:

      Źle się stało z tym projektem, jednak obecnie dokopać jeszcze PiSowi, który znalazł się między młotem i kowadłem i się trochę za pędził, nie pomoże. Dziś uczymy się modlitwy ,,Jezu Tobie to oddaję troszczy się Ty!” ta modlitwa jest tu najbardziej na miejscu. Obecnie dużo ważniejszym jest zablokowanie CETA. Ta umowa zniewoli Polaków, uczyni nas nedznikami a wtedy dopiero wprowadzi skażoną żywność a co za tym idzie narodziny prawdziwie kalekich dzieci, chorego społeczeństwa i ostatecznie unicestwienia całego narodu bez jednego wystrzału.

      • Maggie pisze:

        Kiedy włożysz na osła ogromy bagaż .. staje … ale jeśli ten sam ciężar wkładasz na raty … to osioł poczłapie – tą metodę stosowała lewica .. czemóż więc, aby odkręcić to, co nakręciła lewica, nie pddać tej samej regule przy odkręcaniu? Nie odrazu Kraków zbudowano.
        Wygląda jakby komuś zależało i przeanalizował jak utrzymać aborcje, a potem wprowadzić eutanazję, a przy okazji upiec przy tym samym ogniu polityczną pieczeń wyborczą na przyszłość….

  10. Bogumiła pisze:

    Bardzo dziękuję za wpis o ks. Dolindo. Tak bardzo potrzeba dobrej nowiny dzisiaj, tekstu, który pociesza i podnosi strapionych. Bardzo dziękuję. Jezu, oddaję Ci Adminów WOWIT. troszcz się o nich i o nas wszystkich. Jezu, Ty się nami zajmij.

  11. alutka pisze:

    Święty Brunon Kartuz, opat, patron dzisiejszego dnia nie zawahał w obronie wiary upomnieć nawet swojego biskupa, przez co wszystko utracił, a nasi „katoliccy” politycy, stchórzyli, poddali się bez walki, w obronie Bożych praw w Polsce.
    ” Kiedy Brunon wystąpił przeciw niemu z powodu symonii, stracił urząd, majątek i musiał opuścić miasto. Wrócił do Reims w 1080 r., gdzie zaproponowano mu biskupstwo; nie przyjął jednak tej godności.”
    https://ewangeliadlanas.wordpress.com/2016/10/06/6-pazdziernika-wspominamy-swietego-brunona-kartuz-opata/
    Symonia, świętokupstwo – handel godnościami i urzędami kościelnymi, sakramentami oraz dobrami duchowymi. Termin pochodzący od Szymona Maga, którego św. Piotr zganił za chęć kupienia od apostołów daru udzielenia Ducha Świętego
    https://www.google.pl/search?client=opera&q=symonia+co+to&sourceid=opera&ie=UTF-8&oe=UTF-8

    • wobroniewiary pisze:

      A ten filmik pokazuje ułudę zewnętrznego piękna zwolenniczek aborcji
      Uwaga! proponuję ściszyć głos, kliknęłam i sama podskoczyłam z wrażenia….

      • alutka pisze:

        Ojej, ratuj się kto może,ale się przelękłam, omal z krzesła nie spadłam. Szok!

        • wobroniewiary pisze:

          Uwierz mi, że ja też się przeraziłam i to mocno, ale to jest ta cała naga prawda o pięknisiach celebrytkach, które popierają aborcję, byle mieć spokój i piękna talię i „poukładane zaplanowane życie”.
          My przerażamy się oglądając filmik, a one tak się przerażą w chwili swojej śmierci i spotkania z Dawcą Życia

        • Teresa pisze:

          Zawału można dostać

      • Sylwia pisze:

        Ja też się przeraziłam , tak że mało laptopa nie upuściłam..serce waliło mi jak oszalałe. Ale faktycznie można to porównać do tych co popierają aborcję -pozorne piękno a w środku przeraża..

  12. alutka pisze:

    Nie zniechęcajmy się do PiS-u, innej opcji nie mamy.
    Argumenty przedstawione dzisiaj w Radio Maryja w „Aktualnościach dnia” o 13.10 przez posłankę prof. Krystynę Pawłowicz zostały zaakceptowane prze ojca prowadzącego i ks. prof. Pawła Bortkiewicza. Do ustawy wrócą ale najpierw muszą doprowadzić do społecznej akceptowalności ochrony ludzkiego życia. obecnie byłoby to pretekstem do ogólnopolskiej rewolty i rozprawienia się z Kościołem, do czego nawoływała prof. Magdalena Środa. na razie będzie szeroka akcja informacyjna i objęcie pomocą państwa kobiet , które zdecydują się na poród z tzw. ciąż trudnych i rodzin dzieci niepełnosprawnych,
    Ewolucja, nie rewolucja na wzór Bożej pedagogiki. Pan Bóg też przygotowywał ludzkość zanim zaczął wprowadzać stopniowo swój plan Zbawienia i nadal to czyni przez Ducha Świętego.

    • wobroniewiary pisze:

      Alutko, poczekaj na najnowszy wpis

    • Ava pisze:

      To tylko kpina z praw boskich; takie podejscie. Lobby aborcyjne jest nie do edukowania;
      oni odrzucili prawa boskie oraz wszyscy ci którzy aborcje popieraja.
      To rząd ma władze i moralne prawo ochrony życia ludzkiego!!!
      I to on wyznacza standarty!

      Czy Intronizacja nie będzie kpiną; chcemy cie za króla ale mamy w nosie twoje prawa?
      I nie mamy odwagi aby zmienić prawo aborcyjne?; to lepiej odwołać intronizacje jak sie jest tchórzem.

      • Maria z Warszawy pisze:

        Ava, jeżeli to będzie intronizacja tylko jednego organu (Najświętszego Serca Jezusowego)
        to raczej będzie to kpina. Ja na tronie Polski chcę widzieć CAŁĄ OSOBĘ JEZUSA CHRYSTUSA tzn. z głową rękami i nogami i kochającym sercem.Amen

        • Maggie pisze:

          Tak, Mario,to Chrystus Pan ma zasiąść jako Król. W Jego Sercu zaś pokładaliśmy, pokładamy i pokładajmy nadzieję, że tak będzie.

          Niestety, wszędzie widzimy mącenie w każdej (!) partii, czy organizacji (jednocześnie ma miejsce, podstępne dobieranie się do Kościoła), a więc identycznie i w Narodzie, który urabiano jak ciasto przez lata zniewolenia komunistyczno-liberalnego – dlatego są różne „w cieście składniki”. W „cieście” czasem zakalec a czasem nie widzi się, ale czuje w smaku, takie „bakalie”, które wyglądały O’K/tak samo wśród innych, a jednak wymieszane, mają inny smak niż się spodziewa – takie to „delicje”.

          Czasem trzeba zmodyfikować przepis, jeśli nie ma się właściwych składników i modlić się o dobry finalny (!) „produkt”.

          Rogaty nie zrezygnował przecież z walki i nadal nienawidzi, szukając kogo pożreć i jak dopaść, jeśli nie bezpośrednio to przez zaskoczenie, choćby np przez kogoś bliskiego.
          Najbardziej zaś ranią ci bliscy.

          Trwajmy w modlitwie, łączmy się z rozmodloną Jasną Górą, ufając że będzie bez przekrętów.

          P.S. Przepraszam,że długie i zawiłe, ale korzystam, że IPad mi pozwolił na wpis (bo nie dał w paru miejscach).

          Króluj nam Chryste! Zawsze i wszędzie, w Polsce, w każej, chwili, w każdym czynie, w każdym człowieku i w każdym miejscu świata.

        • Teresa pisze:

          Maggie Twoje komentarze bywają może i długie ale lubię czytać , warto je przeczytać .

  13. Wiesław pisze:

    Przepiękne modlitwy.

  14. Pingback: Mądre i kochające serce ustala granice… | czuciewiary

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s